Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Blogerzy - zarys klasyfikacji

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Five
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 24 Kwi 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:46, 24 Kwi 2015    Temat postu: Blogerzy - zarys klasyfikacji

W końcu jest okazja, aby napisać tekścik o fejmach blogosfery. Nie mam blogaska, więc wybaczcie, że publikuję to tutaj.

Typy buc… khu, khu… blogerów:

01. Kaznodzieja, czyli: „Tworzę Posty Święte”
Połączenie większości poniższych typów. Często ma się za bóstwo. Swoje nocie traktuje jak katechizm. Jego słowo jest najważniejsze. Głosi je zawsze i wszędzie. Obala mity, tworzy je i jest cudotwórcą. Lubi, gdy czytelnicy modlą się o nowe notki. Dla wyznawców bardzo serdeczny, dla innych... Są inni?

Nie chodź na kazania, a będzie dobrze. Mędrcy blogosfery zapominają, że bez wyznawców każdy bożek znika w odmętach historii.

02. Zaślepiony rodzic, czyli: „Moje dziecko jest niewinne!”
Jaś kopnął małego bezbronnego szczeniaczka?
- Przecież ta kreatura pewnie chciała odgryźć mu nogę!
Krzyś obciął nożyczkami włosy Hani?
- Hehe, przedszkolaki tak mają.
Zuzia ukradła kredki należące do Kasi?
- W czym problem? To tylko kredki!
Trudny przypadek. Uważa, że postów nie można krytykować, nawet konstruktywnie. Komentarze mają wychwalać wszystkie czyny niewinnego brzdąca. Żadne argumenty do niego nie przemawiają, broni swojego dzieciaka, nie patrząc nawet przez chwilę na jego wybryki.

Zdaję sobie sprawę z tego, że blog/książka/film to owoc długiej pracy, jednak nawet swoją pociechę trzeba upomnieć, gdy zachowuje się karygodnie. Cenne uwagi czytelników mogą pomóc w dalszym rozwoju. Nawet najlepszy pisarz potrzebuje korektora. Ludzie często nie widzą swoich błędów, a gdy nie wiedzą, z czym mają problem, nie mogą tego poprawić. Zamykanie swojego dziecka w klatce pochlebców sprawi, że te bardziej się rozbestwi. Takiego rozpieszczonego bachora nie zmieni później nic. Tak się rodzą bezużyteczne potwory żerujące na innych. I teraz pytanie: czy lubicie wyszczekanych gówniarzy? Takich trzeba zwalczać, zanim złożą jaja.

03. Król, czyli: „Bloger rządzi…”
Dyktuje własne warunki, twardą ręką rządzi swoim potężnym królestwem. Przekręca argumenty komentatorów, kieruje dyskusję na inne tory. Często jest także Cenzorem. Wydaje mu się, że jest nietykalny. Poddanych traktuje jakby byli insektami, sądzi, że są jedynie od oddawania mu hołdu (w komciach) i płacenia podatków (dawania lajków). Dla nieposłusznych jest tylko jedna kara: ban (oraz prześmiewczy post obrażający wstrętnego kmiecia). Nie ma dyskusji.

Karol I Stuart – mówi Wam to coś?

04. Specjalista, czyli: „…Bloger radzi…”
Tworzy miliony bezużytecznych poradników, w stylu „5 sposobów na założenie skarpetki”, ponieważ nie ma pomysłu na interesujący tekst. Na swoje nieszczęście musi wyrobić normę czterech notek dziennie. Uważa się za eksperta, dziesięć razy powtarza to samo i myśli, że nikt wcześniej nie wiedział, jak posmarować bułkę masłem. Gdy znajdzie egzotyczny temat, nie zrobi riserczu i powierzchownie oceni dane zjawisko. Lubi nadużywać obrazków.

Specjalista przypomina mi typową dewotę, która mówi innym, jak mają żyć. Najczęściej reprezentuje podejście: „nie znam się, ale mam to gdzieś”.

05. Zbawca, czyli: „…Bloger nigdy Cię nie zdradzi!”
Jak najlepiej spędzić popołudnie? Oczywiście czytając jego blogaska! Nawet zakładanie kapci potrafi przekazać w poruszający i zapadający w pamięć sposób. Jest lekiem na każdy stres, miodem dla uszu, jest jak cebulka do jajecznicy. Bez niego nie ma zabawy. Wszyscy czytelnicy szepczą: „Mój ssskarb”, gdy widzą jego nową nocię, bo bez niej nie da się spędzić fajnie czasu.

Wybaczcie, drogi Panie Blogerze lub szanowna Pani Blogerko, ale szpanerzy są nudni. Wolę wyjść na spacer. Nie wiem, jak wielkim trzeba być megalomanem, żeby uważać swoje mądrości za niezbędne dobro.

06. Stwórca, czyli: „Mam wasze życie w rzyci, szaraczki”
Najbardziej szalony, kreatywny, wspaniały. NAJ. Podróżuje, tańczy, jodłuje, trenuje tajski boks i ubiera się w folię bąbelkową. Krytykuje przeciętniaczków lubiących dżinsy. Nie trawi nudziarzy, którzy nie trąbią o swoich mądrościach na prawo i lewo. Uważa, że spokojniejsi ludzie to plankton, którego mogłoby nie być. Odwiedzających traktuje jak głupców. Podkreśla swoją wyjątkowość tatuażem na plecach, wyrafinowanym gustem kulinarnym (sushi is the best!!!111!one) lub poruszaniem kontrowersyjnych tematów (to nic, że nieudolnie i powierzchownie). Sądzi, iż wygląd i popularność są najważniejsze. Traktuje bloga jako swój niesamowity świat. Chaotycznie? Chaos to jest to! Stwórca jednego dnia pisze o sukience Anki z III B, drugiego o marności ludzi. W końcu to jego kącik. Nie zdaje sobie sprawy, że chęć bycia wyjątkowym, czyni go pospolitym.

"Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny".

07. Pasterz, czyli: „Zmieniam życie innych, dlatego piszę o tym, co jest cool i trędi
Brat Stwórcy i syn Specjalisty. Podobno bliski przyjaciel Kaznodziei. Ma kija w du… ekhm… dłoni i wykorzystuje to na każdym kroku. Traktuje ludzi, jakby ci byli bezmyślnymi owieczkami. Chce wskazywać im drogę swoimi przemyśleniami. Uważa, że jest niezastąpiony, choć tak naprawdę skleja teksty Edzia i Eleonory, dodając od siebie kilka zdań. Krótko mówiąc, idzie wydeptanymi już ścieżkami, udając, że tworzy własne.

Nie ma to jak przeczytać jednego dnia kilka niemal identycznych postów, co nie? Trzeba trzymać rękę na pulsie.

08. Diva, czyli: „Jestem popularny, więc muszę być boski”
Robi sobie selfie, gdy licznik odwiedzin dobije do kolejnego miliona. Porównuje ilość komentarzy pod postami swoich kolegów po fachu. Nie odwiedza stron, których dzienna liczba wejść jest mniejsza niż 20 tys. Potrafi napisać najgłupszy tekst, byle zdobyć oklaski. Na każdym kroku mówi o swoich współpracach i wspomina, że osiągnął sukces dzięki ponadprzeciętnej inteligencji. Mniej znanych blogerów ma za rzemieślników nieznających się na zarabianiu na blogu.

„Zmierzch” ma wielu fanów, Kiera Cass jest obecnie ubóstwiana przez miliony czytelniczek, a cykl „Dom Nocy” dobił do kilkunastu tomów. Czy ilość odbiorców sprawia, że „dzieUo” automatycznie jest perełką? Ktoś tu chyba zapomniał o tym, że jakość jest najważniejsza, a z tym bywa różnie w bestsellerach.

09. Cenzor, czyli: „Nie mam argumentów, więc spadaj”
Kieruje się zasadą, że ma być przyjemnie. Dla niego. Usuwa niewygodne komentarze i nie kryje się z tym. Ubolewa nad tym, że nie może wykreślić jednego faktu (tego, iż jestbufonem).

I tyle w temacie.

10. Werter, czyli: „Ty mnie nie rozumiesz!”
Osobnik przechodzący nastoletni bunt (mogący się objawić w każdym wieku). Napisze tekst pełen dziur logicznych, posłuży się wulgarnym językiem, wykaże się brakiem empatii… Tupie nóżką, gdy widzi, że jego post nie wywołał oczekiwanej reakcji. Gdy spotka się z krytyką, łaskawie przeprosi, a następnie spróbuje się tłumaczyć, mówiąc: „Taki mój styl, nie wiecie, co chciałem przekazać”. Jeśli dokładnie wskażesz mu błąd, zręcznie edytuje post, usuwając felerny fragment.

Patrząc na to logicznie, taki jegomość sam daje broń w ręce odbiorców. Skoro nie umiesz przekazać swoich myśli, to po co próbujesz na siłę się nimi podzielić?

11. Weteran, czyli: „Zrobię to lepiej!”
Młodszy kolega z blogosfery podchwycił ciekawy temat? Zdobył czytelników? Durny żółtodziób! Sam Weteran zrobiłby to lepiej, płynąc w kajaku, szydełkując i robiąc kanapki jednocześnie. Dzieli się swoimi radami z mniej doświadczonymi kolegami. Wyśmiewa blogi, których tematyka jest dla niego mało interesująca. Chwali się swoim sukcesem i uważa swoje statystki za liściki miłosne.

Czasami trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny… Świeża krew jest nie na rękę blogosferowym kółeczkom adoracji, ponieważ może być bardziej utalentowana od starych wyjadaczy. A to źle, bo przecież ich tajemne stowarzyszenie ustaliło już „kto, z kim, gdzie”.

12. Poszukiwacz, czyli: „Napiszę coś mądrego” (chwila słabości)
Typ dający największą nadzieję. Bloger wykorzystuje swoje umiejętności do stworzenia czegoś ciekawego. Używa dobrych i mocnych argumentów, przedstawia swoje zdanie w sposób kulturalny i rzeczowy. Tym sposobem pokazuje, że nie potrzeba chamstwa, aby zrobić na ludziach wrażenie. Niestety Poszukiwacz rzadko się ujawnia, ponieważ, aby być popularnym, zazwyczaj trzeba iść tak, jak oczekuje lud spragniony rozrywki.

Biznes to biznes… Poszukiwacz w wielu przypadkach zostaje uwięziony przez pułapkę marketingu. To tragiczny bohater, który ma do wyboru albo złamanie świętego kodeksu blogerów, albo uschnięcie w zapomnieniu. Nie ma przebacz.

Kilka dodatkowych słów

Nie twierdzę, że nie ma ciekawych blogów. Jest wielu świetnych autorów, którzy mają pomysł na siebie, ale nie piszą w sposób nachalny. Nie uważają się za pępek świata, nie narzucają swojego zdania, nie chcą być na siłę kontrowersyjni. Według mnie, właśnie tacy ludzie są wartościowi. Ich „szarość” czyni ich wyjątkowymi, bo nie piszą dla lajków, tylko dla siebie. Myślę, że można osiągnąć sukces, nie robiąc z siebie pajaca przy okazji. Bycie głośnym nie jest sztuką, posiadanie wiedzy i umiejętność jej przekazania – to jest prawdziwy dar. Wydaje mi się, że nawet powyższe typy miałyby jakiś potencjał, gdyby skupiły się na doskonaleniu się, a nie na próbach udoskonalania (ich zdaniem, oczywiście) czytelników.

Wiem, że pewnie cudowni blogerzy nie przejmą się tym tematem lub uznają, że tekst ich nie dotyczy, jednak myślę, że chamstwo i megalomanię trzeba tępić, mówiąc o tym.

PS Tekst miał być dłuższy, a typów miało być więcej, jednak nawet ja znam umiar i nie będę Was zanudzać swoim marudzeniem. I w sumie nie chce mi się marnować czasu na snobów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Five dnia Pią 21:20, 24 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Pią 21:40, 24 Kwi 2015    Temat postu:

Hm, może byś się najpierw przywitał albo co? Dziwnie mi czytać taki tekst od osoby z jednym postem, nie wiem, jak mam go odebrać.

Sam tekst mi się nie podoba nic a nic. Primo, jest, nie wiem, protekcjonalny i pisany na modłę "10 typow kobiet, z którymi nie umówiłbym się na randkę", więc samo przez się mało przyjemny w odbiorze. Nie lubię generalizowania, budowania suafy na niskich uczuciach i *brak dobrych słów* charakteryzowała mitycznego wroga publicznego. Secundo, to nie jest żaden zarys kwalifikacji, a lista zarzutów stawianym blogerom lajfstajlowym zarobkującym na blogu.

Żyj i miej nadzieję.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Five
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 24 Kwi 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:12, 24 Kwi 2015    Temat postu:

die_Kreatur, wybacz, mam nieładny nawyk. Często zapominam o przedstawianiu się na forach. Jutro nadrobię zaległości.

Rozumiem Twoją opinię. Wiem, że tekst jest nieco podkoloryzowany. Lubię pisać z przymrużeniem oka i czasami nieco się zapędzam. Nie zgodzę się jednak z wszystkimi zarzutami. Na końcu wspominam, że są blogerzy, którzy tak się nie zachowują. Czytam kilka blogów i bardzo sobie je cenię. Ich autorzy mają naprawdę fascynujące osobowości. Dla takich nie można stworzyć żadnych zarysów, włożyć do szufladki. A dlaczego? Nie próbują na siłę być cool, piszą i robią to dobrze. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych blog jest źródłem utrzymania. Żadna praca nie hańbi. Reklama sponsora nie wywołuje u mnie piany w ustach. Mogę napisać post o sympatycznych i interesujących autorach, jednak dzisiaj chcę tępić chamów, którzy pozwalają sobie na zbyt wiele. Mówię tu nie tylko o Samuraju, ale też o m.in. Hani Es. Nie podoba mi się, że takie osoby piorą mózgi ludziom, głównie młodzieży. Najgorsze jest to, że oni mają nawet jakiś potencjał, tylko nie chcą go wykorzystać.

Cytat:
Secundo, to nie jest żaden zarys kwalifikacji, a lista zarzutów stawianym blogerom lajfstajlowym zarobkującym na blogu.

Tak, to lista zarzutów, ale nie dotyczy tylko blogerów lajfstajlowych. Nie mam nic do osób, które chcą się dorobić na prowadzeniu strony internetowej. Chodzi mi o stosunek niektórych person do czytelników i ogólnie do drugiego człowieka. Mój post nie wyśmiewa wszystkich blogerów, tylko tych, którzy, moim zdaniem, zachowują się w karygodny sposób.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2257
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:09, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Powiedziałabym, że jakkolwiek twój styl jest całkiem niezły, to sam tekst już nie. Bo, według mnie, raz że powtarzalny nieco (poważnie, niektóre "typy" dałoby się spakować w jeden), a dwa, tak jak powiedziała die_Kreatur, mało przyjemny.

Obstawiałabym, że to wina zbyt ogólnikowego opisu. Bo gdzie kończy się nastolatek odreagowujący stresy na blogu, a zaczyna typ werteryczny? Na dobrą sprawę możnaby podciągnąć pod to każdy blogasek - od tych lekko emo do "mrocznych-firan-łzawych-oczu" (czy coś w ten deseń).

Uważam, że mniej trzeba się było skupić na ilości typów, a bardziej na ich opisach. Porządnych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Sob 10:11, 25 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Five
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 24 Kwi 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:38, 25 Kwi 2015    Temat postu:

Dziękuję za cenne uwagi. Jak tak teraz patrzę, to rzeczywiście trochę mnie poniosło z ilością typów. Czasami za bardzo rozbijam wszystko na czynniki pierwsze. Opisy miały być trochę dłuższe, tylko tak w połowie pisania zaczęły mnie nawiedzać myśli: "uśpisz ich". Jak znajdę chwilę, to uzupełnię kilka typów. Tak przy okazji, post był pisany na szybko, więc przepraszam za jakiekolwiek błędy. Jak znajdziecie jakiegoś babola, krzyczcie.

Nie lubię pisać mało przyjemnych tekstów. Wbrew pozorom jestem całkiem spokojnym człowiekiem. Po prostu szlag mnie trafia, gdy widzę, jak osoby, które mają bloga, zachowują się w okropny sposób wobec innych. Gdzie empatia? Gdzie szacunek do drugiego człowieka? Dlaczego ludzie akceptują takie internetowe gwiazdki? Niby znam odpowiedzi, ale nie potrafię ich zaakceptować.

Cytat:
Bo gdzie kończy się nastolatek odreagowujący stresy na blogu, a zaczyna typ werteryczny? Na dobrą sprawę możnaby podciągnąć pod to każdy blogasek - od tych lekko emo do "mrocznych-firan-łzawych-oczu" (czy coś w ten deseń).

Nastolatków odreagowujących na blogu się nie czepiam, niech mają coś od życia. Dla nich jest ratunek - mogą dorosnąć. Jak znajdę czas, naprawdę muszę zabrać się na dokładne opisy.

W każdym razie, jeszcze raz wielkie dzięki za wskazówki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> O blogaskach - ogólnie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin