Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Opera

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 22:18, 26 Sty 2012    Temat postu:

Bumburus napisał:
Lawina alpejska napisał:
Bumburus napisał:
Mnie jako dziecku jedenasto- dwunastoletniemu psychikę zrył... Mozart. Konkretnie to:
http://www.youtube.com/watch?v=mMtcb0RI4PU
Cannot be unseen.

Ja też to oglądałam, gdy miałam dwanaście lat i nie zryło mi to psychiki. Nie widzę tu nic takiego, a wykonanie bardzo ładne, więc nie ma co traumować Wink

Ciebie to nie ruszyło Shocked ? Mnie go było tak strasznie żal...
(mimo że czytałam Kańskiego i wiedziałam, co się stanie).

EDIT:Ale ja chyba po prostu jestem inna - vide nasza rozmowa tu:http://www.sierzantundsaper.fora.pl/gadki-szmatki,23/historie-tworzone-w-myslach-od-dziecka,214-50.html

Aaa, w tym sensie to mnie ruszało, jak najbardziej. Ale bardziej od samego komandora żal mi Anny, ta jej rozpacz jest bardzo przejmująca. Po prostu spodziewałam się tutaj traumy w stylu jakiejś mocno udziwnionej inscenizacji, z tych nowoczesnych i pseudoodkrywczych. Z Twojej wypowiedzi zrozumiałam, że cię ta scena jakoś przeraziła, a nie ruszyła. Wzruszyć, to się wzruszyłam, ale nie aż tak jak przy Traviacie. Jak ją pierwszy raz oglądałam, to ryczałam jak bóbr( zresztą nadal ryczę), zarówno w czasie duetu Violetty i ojca Alfreda, jak przy Addio del passato. Końcówka Rigoletta też mi gardło ściskała. O! Jeszcze scena obłędu Łucji, też zawsze mnie zawsze bardzo mocno rusza. I nie wydaje mi się, żebyśmy się tak bardzo różniły, oprócz tego, że nie przepadam za Pavarottim Smile
E: Przepraszam, jeśli wyszło chaotycznie, ale jestem dzisiaj strasznie niekumata.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lawina dnia Czw 22:31, 26 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 22:50, 26 Sty 2012    Temat postu:

Cytat:
Ale bardziej od samego komandora żal mi Anny, ta jej rozpacz jest bardzo przejmująca.

Ano jest. Zwłaszcza, jak się tak tuli do ojca ...
(Chociaż wychodząc na chwilę poza świat przedstawiony, ona ma przynajmniej dwie arie, a on jest w sumie "spisany na straty" i właściwie traktowany bardziej jako efekt specjalny, a nie pełnoprawna postać. Z tego powodu też mi żal.)
Cytat:
Z Twojej wypowiedzi zrozumiałam, że cię ta scena jakoś przeraziła, a nie ruszyła.

Jedno i drugie. Zwłaszcza, że chyba reżyser nie lubił komandora, bo go przecież strasznie upokorzył w tej scenie (i ten kostium - może i zgodny z realiami historycznymi, ale okropny (mnie się skojarzył z Mammy), i ta śmierć na mokrym bruku, i ci służący, którzy mają być chyba jakąś wyjątkowo źle świadczącą o nim aluzją. I jeszcze nawet Don Giovanniego nie zadrasnął!).,
Cytat:
I nie wydaje mi się, żebyśmy się tak bardzo różniły, oprócz tego, że nie przepadam za Pavarottim

O, to to tak Very Happy .
EDIT: I jeszcze ta pozycja, w jakiej go znaleźli!


Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Czw 23:00, 26 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 23:23, 26 Sty 2012    Temat postu:

Cytat:
Jedno i drugie. Zwłaszcza, że chyba reżyser nie lubił komandora, bo go przecież strasznie upokorzył w tej scenie (i ten kostium - może i zgodny z realiami historycznymi, ale okropny (mnie się skojarzył z Mammy), i ta śmierć na mokrym bruku, i ci służący, którzy mają być chyba jakąś wyjątkowo źle świadczącą o nim aluzją. I jeszcze nawet Don Giovanniego nie zadrasnął!).,

Czasami jak patrzę na niektóre inscenizacje, to mam wrażenie, że reżyserzy ogólnie operowych postaci nie lubią. Nie cierpię, jak na przykład z Hrabiego w "Weselu Figara" robią ordynarnego chama i buca, brrr... Ogólnie zawsze serce mi się kraje, gdy widzę masakrowanego Figara.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 23:36, 26 Sty 2012    Temat postu:

Łączę się w bólu, też nienawidzę reżyserii w stylu "nieważne, co mieli na myśli kompozytor i librecista, JA I TAK WIEM LEPIEJ I MOJA ARRRTYSTYCZNA WIZJA JEST NAJWAŻNIEJSZA" i dorabiania sobie bajeczek w stylu: "Zuzanna jest w ciąży z Hrabią Shocked Evil or Very Mad ", czy "Scarpia=Mussolini, Tosca=Clara Petacci". Guy with axe
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 23:43, 26 Sty 2012    Temat postu:

Albo Anna jest w ciąży z Don Giovannim, Hrabia bije Hrabinę... ARGH!!!
Przenoszenia w czasie też generalnie nie lubię, wolę klasycznie, ale zdarzają się jakieś sensowne inscenizacje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:50, 26 Sty 2012    Temat postu:

Królowej Nocy na tronie z kości miednicy i jej służek w strojach z sex-shopu nic nie pobije. Inscenizacja broniła się smokiem z tancerzy i (jak zwykle) Papagenem (Łódź)

Ja zazwyczaj do oper i operetek miałam szczęście, widać było, że zarówno reżyserzy jak i śpiewacy swoje postacie lubili i mieli pomysł na inscenizację. Bardzo dobrze wspominam zwłaszcza "Zemstę Nietoperza" z Teatru Słowackiego w Krakowie, gdzie widownia dosłownie leżała ze śmiechu.
Z kolei "Straszny Dwór" w nowo otwartej Filharmonii miał świetne dekoracje, dwóch cudownych śpiewaków i skaszanioną akustykę do tego stopnia, że nie znający libretta nie wiedzieli o co chodzi.

Edit: A skoro o operach to też dorzucę- nie cierpię skracania, wiem, że Nabucco to cztery godziny, ale ja idę na operę, a nie przegląd trzech najważniejszych arii.
Jeśli chodzi o dekoracje to lubię minimalizm i wyładowanie wizji w szczegółach- we wspomnianej Zemście Nietoperza salę balową odgrywało wielkie "okno" z widokiem na zaśnieżony ogród i gości zmierzających na bal. Po prostu cudo. A na samym początku bohaterka wychodzi z basenu- podświetlonej orkiestry- ubrana w XIX wieczny kostium kąpielowy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Czw 23:55, 26 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 0:02, 27 Sty 2012    Temat postu:

Cytat:
Albo Anna jest w ciąży z Don Giovannim

CO?! Shocked Zabiję. Już prędzej Elvira...
Dobrze, że żadnemu zboczeńcowi (z tego, co wiem) nie przyszło do głowy zrobić z Anny przyrodniej siostry Masetta, chociaż zdarzył się taki jeden, który ze wszystkich postaci zrobił jedną wielką rodzinę, a w finale Ottavio wykończył Giovanniego psychicznie sobowtórem teścia...

Do mnie też nie przemawia przenoszenie w czasie, zwłaszcza, że to często spłyca konflikt (inne czasy, inne obyczaje i te sprawy). Jeszcze jestem w stanie usprawiedliwić kostiumy i dekoracje, nazwijmy to "ponadczasowe", bo jednak nie każdy teatr stać na wszystko, ale robienie totalnego bezsensu - NIE. (Skądinąd ten nieszczęsny Losey, od którego zaczęłam, też przeniósł akcję w czasie i miejscu, było nie było).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 0:04, 27 Sty 2012    Temat postu:

Mnie rok temu rozwaliła mnie plątanina korzeni na całą scenę w roli ogrodu w "Weselu Figara"(Warszawa). Oprócz tego, że to-to było strasznie brzydkie, to gdy śpiewacy chodzili między korzeniami prawie nie było ich słychać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:09, 27 Sty 2012    Temat postu:

Każdy pomysł może być dobry, jeśli wykonano go z sensem. W sumie taka Traviata była pisana jako współczesna , czemu by z nią nie pokombinować?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17275
Przeczytał: 86 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:09, 27 Sty 2012    Temat postu:

Wydzielić Wam temat o operze?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 0:10, 27 Sty 2012    Temat postu:

O, jakbyś była tak miła...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 0:11, 27 Sty 2012    Temat postu:

Poprosimy Smile

E:
Akurat "Traviatę" lubię uwspółcześnioną, chyba nawet bardziej niż wersję "z epoki". W sumie to każda współczesna inscenizacja może mieć sens, o ile nie sprowadzi się do roznegliżowania śpiewaków i kazania im się tarzać po scenie, a niestety wiele tak wygląda.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lawina dnia Pią 0:18, 27 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 19:18, 30 Sty 2012    Temat postu:

Niestety.
Jeszcze do tego miziu-miziu między facetami w Królu Rogerze czy Eugeniuszu Onieginie, NO BO PRZECIEŻ KOMPOZYTORZY BYLI, ekhem, "tulipanami". Idąc tym tropem, przy Rossinim cała obsada powinna coś pichcić na scenie i posilać się w przerwach...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:39, 30 Sty 2012    Temat postu:

Nie mam nic przeciwko temu, pod warunkiem, że widzów też poczęstuj:).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 19:56, 30 Sty 2012    Temat postu:

Eire napisał:
Nie mam nic przeciwko temu, pod warunkiem, że widzów też poczęstuj:).

Dokładnie Very Happy

A tak serio, to nie mam nic przeciwko interpretowania utworu przez pryzmat kompozytora - wiadomo, on to tworzył i jego zainteresowania, psychika itp. miały pewien wpływ na całość, ale bez przesady. Zahaczenie o kontekst kulturowy, obyczajowy, społeczny i o życie twórcy to nic złego, to wręcz wzbogaca operę, byleby robić to z umiarem.
E:poprawka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lawina dnia Pon 19:59, 30 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kementeri
Ramuś XV



Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 93
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:30, 04 Lut 2012    Temat postu:

Don Giovanni w Operze Krakowskiej w estetyce jak z "8 i pół" Felliniego podbił moje serce chociaż nie gustowałam nigdy w nowoczesnych interpretacjach Smile Co zawsze mi się podoba w krakowskich przedstawieniach to to, że zawsze robią je z charakterystycznym poczuciem humoru, no i zatrudniają świetnych śpiewaków (poza taką jedną, od słuchania której boli mnie gardło), w tym moją nauczycielkę śpiewu (moim zdaniem najlepsza koloratura młodego pokolenia), więc zawsze chętnie przychodzę (jeżeli dostanę bilety Razz).

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kementeri dnia Sob 22:31, 04 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4461
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Sob 22:57, 04 Lut 2012    Temat postu:

Uwielbiam operę, ale jakoś tak bardziej od strony muzycznej. Same przedstawienia...

Najczęściej mam zamknięte oczy, chłonę dźwięki i przeżywam mentalny (uszny?) orgazm.

Ostatnio sprowadziłam inżyniera na tę dobrą stronę mocy - po Nabucco się nawrócił i teraz cały czas chce mnie zaciągnąć na coś następnego. Oczywiście, wiem, że robi to głównie dla mnie, ale i tak się cieszę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:03, 04 Lut 2012    Temat postu:

W Operze Krakowskiej byłam raz na kompletnej katastrofie pt. Straszny Dwór. Dekoracje cudne, ale akustyka poszła się bujać, a śpiewacy wypadli wyjątkowo słabo- coś ponoć się nie dogadali z głównymi gwiazdami w gorącym czasie przeprowadzki i na gwałt dawali zastępców. Miło słyszeć, że się wyrobili. Choć opery w Słowackim miały staroświecki urok.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kementeri
Ramuś XV



Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 93
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:05, 04 Lut 2012    Temat postu:

Ja też byłam na Strasznym Dworze. Widocznie w innym dniu, bo bardzo mi się podobało (poza tą okropną, wymienioną wczesznie panią, której nie mogę słuchać) Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:21, 04 Lut 2012    Temat postu:

Byłam tuż po otwarciu, na początku 2009, więc wszystko było jeszcze w stanie rozsypki:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kementeri
Ramuś XV



Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 93
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:43, 04 Lut 2012    Temat postu:

Aaaa... To ja byłam w grudniu Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 22:23, 01 Mar 2012    Temat postu:

Zna ktoś może dobrą stronę z tekstami librett ? Jak na razie udało mi się znaleźć tylko to: [link widoczny dla zalogowanych] , które jest tworzone przez wolontariuszy i zdarzają się tam "kwiatuszki":
Cytat:
(Widać na czółnie na rzece martwą Halkę, przy niej
Jontek podaje rękę Januszowi, który się z wody
wdziera na czółno.)

przetłumaczone jako:
Cytat:
(Se puede ver al fondo a Halka muerta junto
al río, y a Jontek que amenaza con su puño
al desolado Janusz.)

Dla nie hablających: "Widać w głębi martwą Halkę przy rzece i Jontka wygrażającego pięścią zrozpaczonemu Januszowi".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 23:09, 18 Maj 2012    Temat postu:

Przepraszam za post pod postem, ale...

ZMARŁ DIETRICH FISCHER-DIESKAU.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 21:02, 21 Maj 2012    Temat postu:

Bumburus napisał:
Zna ktoś może dobrą stronę z tekstami librett ? Jak na razie udało mi się znaleźć tylko to: [link widoczny dla zalogowanych] , które jest tworzone przez wolontariuszy i zdarzają się tam "kwiatuszki":
Cytat:
(Widać na czółnie na rzece martwą Halkę, przy niej
Jontek podaje rękę Januszowi, który się z wody
wdziera na czółno.)

przetłumaczone jako:
Cytat:
(Se puede ver al fondo a Halka muerta junto
al río, y a Jontek que amenaza con su puño
al desolado Janusz.)

Dla nie hablających: "Widać w głębi martwą Halkę przy rzece i Jontka wygrażającego pięścią zrozpaczonemu Januszowi".

Dobrej strony nie znam, ale mogę polecić świetną książkę "Tysiąc i jedna opera" Piotra Kamińskiego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 21:13, 21 Maj 2012    Temat postu:

Znam, znam, świetny fachowiec, ale to nie jest to samo. Streszczenie libretta zawsze pociąga za sobą interpretację, co sprawia, że czasami trudno zrozumieć, o co chodzi w przedstawieniu (zwłaszcza przy "twórczych" reżyserach).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 21:20, 21 Maj 2012    Temat postu:

A, nie zrozumiałam Cię. Tobie chodziło o samo libretto, ewentualnie przetłumaczone, tak? To nie znam, jak chcę takowe znaleźć, to po prostu grzebię w googlach, zawsze coś się znajdzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 16:25, 07 Kwi 2013    Temat postu:

Nareszcie działa!
Linka do "Król się bawi" V. Hugo.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin