Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czasy się zmieniają, zmieniają się gusta...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17320
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:21, 12 Lis 2010    Temat postu: Czasy się zmieniają, zmieniają się gusta...

...czyli czego słuchaliśmy kiedyś, a czego teraz. Spróbujmy prześledzić ewolucję naszych gustów muzycznych. Smile

Podstawówka:
Pierwszy zespół, o którym mogę powiedzieć, że byłam jego prawdziwą fanką to Modern Talking. Miałam wtedy jakieś 13 lat i plakietkę z Thomasem Andersem, którą traktowałam niemal jak relikwię i nosiłam codziennie przypiętą do bluzki. Strasznie zazdrościłam koleżance, której mama pracowała na kontrakcie w Związku Radzieckim i przywoziła stamtąd prawdziwe czarne płyty MT. Prawdopodobnie pirackie, ale kto się wtedy tym przejmował?
Potem słuchałam Papa Dance, a szczególnie uwielbiałam piosenkę "Ocean wspomnień". Proszę się nie śmiać!
No i oczywiście Europe z niezapomnianymi "The Final Countdown" i "Carrie".
Zaś pod koniec podstawówki odkryłam Stare Dobre Małżeństwo oraz Kaczmarskiego.

Liceum to z kolei czas poezji śpiewanej w najróżniejszym wydaniu: SDM, Wolna Grupa Bukowina, Kaczmarski i Gintrowski, Czyżykiewicz - i genialna audycja "Gitarą i piórem" Janusza Deblessema. A także Jarre, Vangelis i podobni.

Studia to z kolei głównie etno i folk, i trochę starego dobrego rocka. Open Folk, Carrantuohill, ale też i nasza Orkiestra pw. św. Mikołaja. A także Clannad, Enya i Loreena McKennitt. Oraz klasyka w postaci np. The Doors i Pink Floydów. I jeszcze gdzieś w międzyczasie zakochałam się w "Koncertach Brandenburskich" Bacha.

Potem zaś stałam się typową "słuchaczką radia", której w zasadzie nie obchodzi, co tam konkretnie leci, byle coś brzęczało.

A teraz powoli skłaniam się ku coraz cięższym brzmieniom (Ramsztajn! <3)
No i oczywiście DA, na których nawróciła mnie Sierżant Smile

Oczywiście przegląd jest bardzo pobieżny i wielu rzeczy wcale nie ujmuje, ale tak z grubsza pokazuje moje główne zainteresowania.

A Wy?


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Pią 23:05, 12 Lis 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2612
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Pią 22:37, 12 Lis 2010    Temat postu:

Cóż, moje pierwsze doświadczenia muzyczne to Smerfne Hity, Majka Jeżowska i Arka Noego Wink.
W podstawówce ulegałam wpływom - Peja, Mezo itp.
Od gimnazjum jestem "słuchaczem", ale skłaniam się bardziej ku ostrzejszym brzmieniom.
O, i od niedawna niektóre utwory muzyki klasycznej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Raven dnia Pią 22:37, 12 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:42, 12 Lis 2010    Temat postu:

W podstawówce byłam wielką fanką polskiego "hip hopu", Mezo, 18L i temu podobne... Wink Gdzieś w szóstej klasie zainteresowałam się Good Charlotte, Green Dayem, Simple Planem i innymi tego typu zespołami, powiedzmy, pop punkowymi. W pierwszej-drugiej gimnazjum zaczęłam słuchać Sex Pistols, Nirvany i The Offspring. Następnie rozpoczął się okres, kiedy to wpadł mi w ucho szeroko pojęty indie rock i alternatywa (The Killers, Bloc Party, Placebo...). Obecnie słucham muzyki co najmniej różnorodnej, od elektronicznej (Justice, Digitalism), poprzez dubstep (The Bloody Beetroots i sporo pojedynczych utworów), aż do rocka/grunge (właśnie leci u mnie Nirvana Wink). A że mój chłopak jest zapalonym fanem metalu/hard rocka itp., to i takich piosenek zdarza mi się posłuchać. Smile


EDYTA: Ah, jak mogłam o nich zapomnieć! Od trzeciej gimnazjum moim najukochańszym zespołem jest Joy Division, których uwielbiam za teksty i ubercharyzmatycznego Iana Curtisa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez le-vo dnia Pią 23:01, 12 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:45, 12 Lis 2010    Temat postu:

Pierwsze co pamiętam, jeszcze w podstawówce, to wielka faza na Spice Girls i Ricky'ego Martina. Później była Britney Spears, która dość płynne przeszła w Comę. Gimnazjum to etap SOAD, Korna, Mansona i innych takich podobnych. Dopiero w okolicach początku liceum dotarło do mnie, że jedynym słusznym muzykiem jest Bela. I tak mi zostało. I nam z tym dobrze Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pigmejka
Bezo grudek



Dołączył: 17 Mar 2010
Posty: 3916
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:48, 12 Lis 2010    Temat postu:

Nie pamiętam, czego dokładnie słuchałam w podstawówce, ale był to etap "tego, co akurat leci w radiu". Szybko jednak (na początku gimnazjum) przerzuciłam się na... klasykę, głównie Chopina i Beethovena - a potem innych. Ach, chyba operę też wtedy dość lubiłam. W okolicach początku liceum mi opera przeszła, a klasyka została - i doszedł stary polski rock, musicale, muzyka filmowa i chorały gregoriańskie. Końcówka liceum to było wciąż wszystko to, plus jeszcze poezja śpiewana i piosenka francuska. Na studiach (i do chwili obecnej) doszło do tego magla jeszcze więcej poezji śpiewanej, więcej rocka, punku i metalu, folk polski i zagraniczny oraz cała masa innych dziwnych rzeczy. Hm, pewnie i tak o czymś zapomniałam. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Usagi
Obrońca Honoru Beli



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1631
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:59, 12 Lis 2010    Temat postu:

W podstawówce uwielbiałam T.A.T.U. na przemian z euro i vocal trance'em, cukierkowym hardstyle'em i niemieckim techno. Nie gardziłam popowymi utworami.
W gimnazjum zaczęłam słuchać już ambitniejszego trance'u, zaczęłam też sięgać po progressive i minimal techno, aż zupełnie nawróciłam się na ambitną elektronikę. Powróciłam do ulubieńców mojej mamy, czyli Jarre'a i Vangelisa + Kraftwerk i Depeche Mode, do tego oldskul trance, acid, goa...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerve C. Engine
Seba Holmes



Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 791
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gotham

PostWysłany: Pią 23:15, 12 Lis 2010    Temat postu:

W podstawówce byłam zapaloną fanką Ich Troje i polskiego hiphopu. (Sama siebie przerażam tymi wspomnieniami.) Ale to był pierwszy etap, ho boooy.
Jakoś tak się złożyło, że tatunio kupił mi pierwszą płytę Linkin Parku, sam będąc fanem rocka.
No i się zaczęło. I coraz ostrzej, przechodząc powoli etapy Godsmacka, Rammsteina, Korna... Aż w pod koniec piątej klasy słuchałam Slayera.
Ostatnio przechodzę nawrócenie na muzykę różną. Alternatywną, industrial, 8-bit... Ale nadal uwielbiam ciężki, dobry metal <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Namaria
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 525
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:27, 12 Lis 2010    Temat postu:

W przedszkolu zafascynowana byłam muzyką folkową i religijną, ale to przez zespół w którym byłam. Podstawówce w 1-3 słuchałam Ich Troje, niemieckich szlagierów i disco-polo. Później w 4-6 słuchałam cięższych jak dla mnie wtedy brzmień, czyli głównie Green Day i The Rasmus czasem Placebo. W gimnazjum w 1-2 słuchałam tego co w 4-6 a w 3 klasie zaczęłam słuchać reagge.
Teraz zdecydowanie wolę HIM.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Słodki Bieberek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:29, 12 Lis 2010    Temat postu:

Jako pięciolatka, może trochę wcześniej, dostałam kasetę Michaela Jacksona i stałam się jego psychofanką. Tamta była kopią, następne kupowałam (znaczy mama kupowała) na bazarze, czyli przynajmniej miały okładki. O oryginałach nie było mowy, nie w tamtych latach na dalekiej prowincji Wink Aczkolwiek możliwe, że kasety video: Bad i jakaś koncertówka, zakupione w Szczecinie, były oryginalne. Miałam też wielkie plakaty "Majkusia" na ścianach. I nigdy nie wierzyłam, że jest pedofilem.
Gdy miałam osiem lat, usłyszałam The Kelly Family i to było kolejne bum. Dla nich zaczęłam regularnie czytać Bravo - byli tematem numer jeden chyba przez rok. W 1998 całkiem o nich ucichło i ja jakoś stopniowo się z nich wyleczyłam. Została mi po nich absolutna pewność, że mój przyszły mąż będzie miał długie włosy.
Później słuchałam głównie tego, co akurat było modne. W 1999 nie ominął mnie szał na Britney, ale po drugiej płycie (czyt. kasecie) mi przeszło. W 2001 pop przegrał walkę o małolatów z rapem i tak jak rówieśnicy, zaczęłam słuchać Pei (czy jak on sam woli - Peji). Wcześniej albo mniej więcej w tym samym czasie chyba były narodziny ery techno, ale to puszczane w radio było tak miałkie, że nie dało się znaleźć ulubionego DJ'a.
Peja był fajny na chwilę. Teledysk do kawałka In The End Linkin Park wgniótł mnie w fotel na tyle mocno, że zainteresowałam się cięższymi brzmieniami. Wtedy jeszcze ich muzyka wydawała mi się chwilami zbyt ekstremalna ^^'. Równocześnie przyjaciółka zaznajomiła mnie z twórczością Nirvany i tak zaczęło się trzecie z kolei psychofaństwo w moim życiu.
Uwaga, teraz najlepsze: słuchałam sobie przez jakieś trzy następne lata muzyki na poziomie ciężkości podobnym do Nirvany, i WTEM! Zobaczyłam klip Decade of Therion i zaczął się mój czwarty fanatyzm, który trwa do dziś. Gdy wtedy przeskoczyłam z grunge'u na black/death metal, starsi koledzy się śmiali, że to pójdzie tak szybko jak przyszło. Z dumą, ale też pewnym smutkiem mogę dziś powiedzieć, że z tamtej gwardii zostałam tylko ja. Niektórzy z nich może i słuchają jeszcze w domowym zaciszu czegoś cięższego, ale na koncerty szkoda im czasu, na płyty pieniędzy. A w rzeczy, które kiedyś deklarowali, teraz wycierają sobie buty (choć wiele z tych rzeczy wcale nie było głupich, tylko trudnych do zrealizowania w codziennym życiu). Ale to już inny temat.

EDIT: A, zapomniałabym o folkowym objawieniu. Niby najmłodsza z moich muzycznych pasji, ale nie pamiętam dokładnego momentu zarażenia się nią. Kojarzę tylko, że gdy pierwszy raz usłyszałam Kapelę ze Wsi Warszawa, nie przypadła mi do gustu. A potem dopadła mnie jeszcze raz z głośników współlokatora i wsiąkłam. Od psychozy fanowskiej dzieli mnie tylko to, że nie mam ich oryginalnych płyt. Ale jak skończę kompletowanie behemocich tworów, zabiorę się i za Kapelę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hagath dnia Pią 23:38, 12 Lis 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Sob 14:14, 13 Lis 2010    Temat postu:

Podstawówka:
- Roxette - miałam na koncie nawet jakieś opko z Perem Gessle - była tró loff, ale bardziej mnie kręciło, że jako boChaterka nagrałam z nim chórki do jakiejś piosenki Razz (sentyment pozostał)
- Depeche Mode - czasy wydania płyty Violator i dzielenia ludzi na tych, którzy słuchają depeszów i njukidsów. Byłam depeszem, miałam przypinki z logiem DM i marzyłam o czarnej bluzie z kapturem. DM lubię do tej pory, byłam na ich koncercie.

Liceum:
Czasy zgłębiania coraz cięższej muzyki pod wpływem ówczesnej przyjaciółki, która dumnie słuchała punka. Sam punk wydawał mi się dość jednostajny (acz sympatia do ideolo pozostała), więc prócz straszliwych punkowych ryków np. Homomilitii zaczęłam romansować z hardrockiem i generalnie całym towarzystwem spod znaku przesterowanej gitary i rzygania do mikrofonu. Była Armia, był Kat (aczkolwiek z dystansem, bo jak zachować powagę wobec tytułu albumu "Róże miłości najlepiej przyjmują się na grobach"?), było Acid Drinkers, były jakieś norweskie black metale, Cannibal Corpse, Paradise Lost, tego typu klimaty. Nie chadzałam w tym czasie na koncerty, byłam nieśmiałą nastolatką spędzającą sobotnie wieczory przy listach przebojów i polującą na rockowe audycje. To był początek lat 90-tych, więc w muzyce rockowej generalnie fajnie się działo, w mojej klasie wszyscy znali na pamięć pierwszą płytę Hey i kolektywnie płakali po śmierci Kurta Cobaina.

Z tego wszystkiego pozostało mi maksymalne psychofaństwo względem Acidów. Do tej pory najbardziej lubię melodyjne gitarowe riffy i radochę ze słuchania/ grania ciężkiej muzy.

Pod koniec liceum wpadł mi w ręce Liroy, Scyzoryka z Kielc znali wówczas wszyscy. Utwierdziłam się w przekonaniu, że hip hop jest jednym z niewielu gatunków, który zupełnie nie wpisuje się w mój gust.

Na studiach, pod wpływem ówczesnego faceta, który jest gitarzystą (tak, feblik do gitarzystów to właśnie po nim) odkryłam także Voo Voo i Lecha Janerkę - na ich koncerty chadzam w ciemno. Dodatkowo dołączył do tego Rammstein. Pod koniec studiów zasmakowałam nieco w zimnej fali. W chwilach lekkiej depresji nadal słucham Pink Floyd (głównie The Wall), w cięższej - Pornography The Cure.

Stosunkowo późno, bo zaledwie parę lat temu odkryłam na powrót Alice in Chains, Skunk Anansie czy składy z Chrisem Cornellem (przede wszystkim Audioslave).

Hm, to chyba tyle. Wygląda na to, że dość w sumie jednorodnie Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szprota dnia Sob 14:16, 13 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natalia Julia Nowak
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 745
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Starachowice

PostWysłany: Wto 0:55, 04 Sty 2011    Temat postu:

W młodszych klasach Szkoły Podstawowej lubiłam Britney Spears i Natalię Oreiro (do piosenek tej drugiej przekonała mnie moja ówczesna najlepsza przyjaciółka). Poza tym, chętnie słuchałam "kawałków" Arki Noego i Ich Troje. Shocked

W starszych klasach Szkoły Podstawowej przepadałam za: TATU, Evanescence, The Rasmus, Pink, Eminemem i Enyą.

Jako uczennica pierwszej klasy Gimnazjum zaczęłam się fascynować gotyckim rockiem i gotyckim metalem. Jak nietrudno odgadnąć, moimi ulubionymi zespołami były Evanescence, Within Temptation i Nightwish. Później poznałam Lacrimosę (za którą dosłownie szalałam!), Closterkeller i The Switchblade Symphony. Warto jeszcze dodać, że nadal słuchałam starych piosenek TATU (starych, ponieważ druga płyta duetu - z wyjątkiem piosenki "All About Us" - w ogóle nie przypadła mi do gustu). Ponadto zachwycałam się utworami francuskiej piosenkarki Alizee.

Jako licealistka dochowywałam wierności ulubieńcom z czasów gimnazjalnych, aczkolwiek do mojej listy ulubionych wykonawców dołączyli: Boyd Rice i Agnieszka Chylińska.

Teraz, kiedy jestem studentką, nadal lubię moich gimnazjalno-licealnych idoli. Kilka miesięcy temu zainteresowałam się jednak twórczością Mylene Farmer (kontrowersyjnej francuskiej wokalistki, która słynie z prowokacyjnych teledysków i... wypromowania Alizee). Należy odnotować, iż ostatnio - po kilku latach namiętnego słuchania gotyku i gatunków pokrewnych - przekonuję się do muzyki głównonurtowej. Podobają mi się na przykład piosenki Lady Gagi.

Jak widać, jestem osobą stałą w uczuciach i wierną swoim ulubieńcom. To chyba dobrze o mnie świadczy, prawda? Zespołem, który lubię najdłużej, jest rosyjski duet TATU. Zaczęłam go słuchać w piątej klasie Szkoły Podstawowej...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17320
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:05, 04 Sty 2011    Temat postu:

NJN, napisałaś 65000 posta Wink

TATU jest fajne. A jeśli mam do wyboru je albo ten rodzaj ruskiej muzyki, jaki uwielbia Małż - to są naprawdę bardzo rozsądną alternatywą Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natalia Julia Nowak
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 745
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Starachowice

PostWysłany: Wto 1:11, 04 Sty 2011    Temat postu:

kura z biura napisał:
NJN, napisałaś 65000 posta Wink

TATU jest fajne. A jeśli mam do wyboru je albo ten rodzaj ruskiej muzyki, jaki uwielbia Małż - to są naprawdę bardzo rozsądną alternatywą Wink


65000 post? Fajnie, lubię "okrągłe" liczby. Niedługo będę świętować "okrągłą", dwudziestą rocznicę urodzin. Bardzo się z tego cieszę, bo zbrzydło mi bycie nastolatką.

Znasz nieocenzurowaną wersję teledysku "Biełyj Płaszczik" t.A.T.u.? Jeśli nie, to ją poznaj, bo warto:

http://www.youtube.com/watch?v=4AtclEDaDAQ

Dokładna analiza i interpretacja tego video clipu znajduje się na stronie:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17320
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:14, 04 Sty 2011    Temat postu:

Wiem, wiem, czytałam Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natalia Julia Nowak
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 745
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Starachowice

PostWysłany: Wto 1:20, 04 Sty 2011    Temat postu:

A czytałaś moje tłumaczenia angielskiej i rosyjskiej wersji piosenki, przeznaczone do śpiewania?

[link widoczny dla zalogowanych]

Dałam z siebie wszystko, aby zrobić z nich "małe dzieła sztuki".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Fru Fru
Kolonas Waazon



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 623
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kątowni

PostWysłany: Wto 1:23, 04 Sty 2011    Temat postu:

Od dzieciństwa miałam wpajane, że jedyną i słuszną muzyką jest muzyka rockowa. Dzięki ulubionemu wujaszkowi jako kilkuletni smarkacz lepiej znałam dyskografię Deep Purple niż paciorek, ku przerażeniu babci. I dziecięctwo, podstawówka i wczesne liceum to Purple, Floydzi, Black Sabbath, Budgie. Oczywiście do kompletu z Frankiem Kimono, Modern Talking (za ten wisiorek z czułym i wymownym napisem Nora miałam ochotę oczy rywalce wydrapać!) i Madonną. Niektórych płyt Madonny (Erotica np.) słucham do dziś. Nie mogłam znieść Michaela Jacksona ani New Kids czy Roxette. Nie, bo nie.
Pod koniec podstawówki na swoje nieszczęście odkryłam The Doors i katowałam do urzygu calutkie liceum. Dziś mam odruch wymiotny i jedynym utworem, jaki lubię, jest Alabama Song, nucona na okoliczność co bardziej alkoholowych imprez czy wypadów.
Liceum to okres lekkiego punku (Toy Dolls), Doorsów i Ankh. Obecnie Ankh drażni mnie niepomiernie, bo, przyznaję po latach, gościu miał głos nieadekwatny do wykonywanej muzyki, fatalny po prostu. Czasami słuchałam poezji śpiewanej, Kondraka, uwielbianego po dziś dzień Gintrowskiego, i SDM. Gdzieś tam na studiach wpadłam w sidła Camela (Snow Goose do śmierci mogę słuchać), Dead Can Dance i Lisy Gerrard. Teraz wolę nie ryzykować...
I odkąd pamiętam, muzyka klasyczna, bez Albinoniego nie istnieję, Bach za każdym razem rzuca mnie na kolana.
Dziś jazz, czyli Thelenious Monk, Coltrane, Ive Mendes, a także Basia Trzetrzelewska, Mop Mop mój najukochańszy, Cassandra Wilson i Aga Zaryan. Miles D., Stańko i Komeda. Ale od czasu do czasu, kiedy zwoje mózgowe mi się prostują aż skwierczy, lubię sobie włączyć coś raz na ludowo, czyli:
http://www.youtube.com/watch?v=FKdrqyroDlI
Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Wto 8:51, 04 Sty 2011    Temat postu:

To ja dodam, że TATU całkiem cenię - ostatnich płyt nie słyszałam, ale był okres, że pierwsze dwie były na stałe zapętlone. Fajne są ich remixy z Rammsteinem Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17320
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:25, 04 Sty 2011    Temat postu:

Ołje. Małż zwykle je puszcza, kiedy chce poczynić ustępstwo na rzecz moich gustów muzycznych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pią 0:34, 07 Sty 2011    Temat postu:

Podstawówka: Back Street Boys (do dzisiaj mam ich kasetę i czasem sobie słucham. Świetnie się przy takiej muzyce sprząta Smile ).
Liceum: jrock, jmetal.
Studia: w sumie niewiele się zmieniło, ale znajomy podrzucił mi trochę europejskich zespołów, a do tego doszedł mi kpop.
Poza tym myślę, że te gatunki przeważały, ale nigdy nie miałam problemów, żeby włączyć sobie Burzuma, a potem jakieś disco polo (a tak, disco też słucham, a co mi tam, hehe).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17320
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:39, 07 Sty 2011    Temat postu:

Co to jest kpop?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natalia Julia Nowak
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 745
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Starachowice

PostWysłany: Pią 0:40, 07 Sty 2011    Temat postu:

kura z biura napisał:
Co to jest kpop?


O ile wiem, koreański pop.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pią 0:41, 07 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Co to jest kpop?

Koreański pop. "K" dodawane jest przez fanów, jakoś tak się przyjęło Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17320
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:41, 07 Sty 2011    Temat postu:

Ha! Powinnam była skojarzyć. Dzięki Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 4:14, 24 Kwi 2011    Temat postu: Re: Czasy się zmieniają, zmieniają się gusta...

podstawowka: rap Very Happy nosilam wtedy bluze z kapturem i adidasy za kostke McHammer, Vanilla Ice - co tam grali akurat wtedy ... umialam tez rapowac, tzn. tanczyc Smile

Potem big love Chesney Hawkes, Roxette ...

Liceum: death metal, ale to raczej dla szpanu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 11:18, 24 Kwi 2011    Temat postu:

W moim przypadku podążałam ścieżką Kury do etapu Europe, potem wlazłam w metal i już w nim zostałam, stopniowo wbijając się w klimaty coraz cięższe i wolniejsze. Chociaż to nie znaczy, że słucham TYLKO metalu. Uwielbiam Stinga, folk, Bacha, nie stronię od żadnej dobrej muzyki.
Nigdy natomiast nie trawiłam jazzu i country. Już wolę chińską operę!Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kendal
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:13, 26 Kwi 2011    Temat postu:

Ja zaczęłam od Green Day'a pod koniec podstawówki, potem w gimnazjum słuchałam muzyki prze różniastej, zaczynając od Myslovitz a na Rammsteinie kończąc. Na początku liceum podbił moje serce Marilyn Manson i jakoś nie zapowiada się żeby coś się zmieniło Smile. Poza tym lubię jeszcze jazz i thrash metal, a czasem jak jestem w strasznie łzawo-sentymentalnym nastroju puszczam sobie James'a Morrisona albo Coldplay.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 0:05, 21 Paź 2012    Temat postu:

Szczerze mówiąc nie pamiętam swoich wczesnych fascynacji - gdzieś tam majaczy iglesias, ale nie do końca wiem gdzie;) zresztą jeszcze podstawówce za sprawą kuzyna zaczęłam słuchać nirvany i guns'n roses, potem pojawił się soad, limp bizkit, linkin park, peter gabriel, sting...w gimnazjum linkin park, him, nirvana i metallica, potem jrock (d'espairsray, dir en grey)... teraz tak naprawde wszystko, od johna barrowmana (shameless pop is shameless), przez Groove Armadę do Linkin Park, Blue Gillespie i Placebo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 1:37, 11 Maj 2013    Temat postu:

Wczesna podstawówka - kompletnie nie interesowałam się muzyką, ku zniesmaczeniu moich koleżanek, które już szukały trulaverów na łamach miesięczników Popcorn czy Bravo.

Późna podstawówka - Celine Dion ubóstwiana nad życie. Jakieś boysbandy typu Backstreet Boys i "przeboje jednych wakacji", ale bez szału. Captain Jack, Fun Factory i inne disco-kicze, do których mam właściwie sentyment do dziś, tak wryły się w mózg. Pełen repertuar pieśni patriotycznych i kościelnych.

Liceum - rock, w tym wspomniane w innym wątku The Cranberries, częściowo zostało ze mną do dziś. Techno, dance. New Age i inszy folk. (Być może na fali Władcy Pierścieni?) początki zainteresowania muzyką instrumentalną, tj. soundtrackami do filmów, seriali, gier i anime.

Studia i dalej - muzyka instrumentalna czerpana garściami, skąd się da. Alternatywny rock (znaczy, ten współczesny, w odróżnieniu od klasycznego z poprzednich dekad). Nu-metal, gothic metal, symphonic metal, nordic metal, industrial metal i inne metale przemieszane z rockiem.
Gdzieś koło dwudziestki nastąpił wyraźny etap zachłyśnięcia się konkretnie Najtłiszem i Linkin' Parkiem, ale to bardzo dawno temu było. Wink
Kolorowy i fikuśny j-rock/ j-pop w klimatach "umca-umca", a jakże. Tyle, że bardziej poluję na konkretne, pojedyncze kawałki, niż na całe płyty określonych artystów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Sob 1:38, 11 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Misery
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:04, 11 Maj 2013    Temat postu:

...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Misery dnia Sob 21:54, 15 Cze 2013, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:38, 11 Maj 2013    Temat postu:

Fort z poduszek, obłożyć kocami, modlić się, żeby nikt nie chodził, nie trzaskał i żeby dało się potem odsłuchać. Co dzisiejsze dzieci wiedzą o kopiowaniu Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Pią 16:38, 09 Sie 2013    Temat postu:

Wakacje przed gimnazjum: Avril Lavigne, Rammstein, Within Temptation
Pierwszy rok gimnazjum: Rammstein 24/7 z przebitkami na Nightwish, Epikę, Therion, Haggard i metal symfoniczny (ale to mało i rzadko).
Drugi rok gimnazjum: Lacrimosa <3, zapoznawanie się z dark independent
Reszta gimnazjum + dwa lata liceum: Rammstein, dark independent i metal po całości, otworzyłam się na elektronikę. Teraz mam świra na punkcie Ghosta, ale bez fanatyzmu. Very Happy

***

Wczoraj na fali miłości do złej muzyki włączyłam sobie koncerty Lacrimosy. Mój Cthulhu, to zespół z tej kategorii, że patrzysz i nie wierzysz, że tak można... W sumie wciąż bardzo lubię dokonania Tilo do Stille i potem jeszcze Echos, jednak:
- od patosu całej reszty bolą mnie zęby
- te teksty są [link widoczny dla zalogowanych], że nie wiadomo, gdzie oczy podziać (bez zrozumienia słuchało się sto razy lepiej...)
- tego nie da się traktować na poważnie, po prostu się nie da
- Tilo Wolff jest absolutnie najbardziej pretensjonalnym człowiekiem świata, zwłaszcza teraz, gdy zachowuje się jak gotycki playboy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Śro 23:50, 14 Sie 2013    Temat postu:

Ojej, jaki fajny temat, dlaczego ja go wcześniej nie widziałam?

Doświadczenia ze Smerfnymi Hitami i Jeżowską pominę, no bo bez przesady.
Podstawówka:
- Ricky Martin, Iglesias, boysbandy - osobliwie Blue i Backstreet boys - do dziś lubię sobie posłuchać, a co tam!
- Koniec podstawówki i początek gimnazjum - Linkin Park, Green Day, Coma, polski rap (jak o tym pomyślę, to sama się śmieję, ale starych numerów Pezeta czy Sokoła dalej lubię słuchać)
- Gimnazjum trochę późniejsze - SOAD, Rammstein
- Liceum - dalej SOAD, Rammstein, ale też indie, czy muzyka alternatywna, rock brytyjski: Editors, Placebo, The Kooks, później Kasabian, White Lies, potem i Kings of Leon, Hurts itd.; potem do tego muzyka filmowa, Bregović i klezmerska
- Liceum/początek studiów - Damien Rice, Sigur Rós (<3), Mumford and Sons, muzyka klezmerska (prawdziwa, wielka i gorąca miłość do Kroke, która mi została do dziś), Nigel Kennedy, na zmianę z bałkańskim etno, bałkańskim rockiem i punkiem (Pankrti, Bajaga i Instruktori, Lačni Franz, Ekatarina Velika czy raczej EKV, bo po skrócie ich łatwiej znaleźć - wszystkie polecam, podobne do starych, dobrych polskich), Laibach, więcej Bregovicia, więcej muzyki filmowej, więcej klezmerskiej, więcej Sigurów. Czasem uwielbienie dla Bałkanu przybiera to formy ekstremalne, czyli słuchanie turbofolku (Ceca, Dj Krmak - muzgotrzepy straszliwe) czy narodnozabavnej (Zoran Predin, pojęcia nie mam, co w tym jest). Plus dalej wielka miłość do Editors, Placebo, Hurts i całej reszty tego, czego słuchałam w liceum.

W sumie ciągle lubię sobie posłuchać tego, czego słuchałam w podstawówce, nawet jeśli tylko do sprzątania, więc nie sądzę, żeby mi się gust specjalnie zmienił. Chociaż to, że czasem słucham Backstreet boys przeraża niektórych moich znajomych, bo uważają, że powinnam z tego wyrosnąć. Nie rozumiem, o co im chodzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pią 14:21, 13 Gru 2013    Temat postu:

idealnie to opisuje piosenka Pod Budą - Ta sama miłość Smile oh idealnie Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5321
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:28, 14 Gru 2013    Temat postu:

http://www.sierzantundsaper.fora.pl/powitalnia,2/dzien-dobry-czesc-i-czolem,4-5400.html Zapraszam do tego tajnego tematu. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin