Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zapachy
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Moda i uroda
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 20:58, 23 Lut 2012    Temat postu: Zapachy

Podobnego tematu nie znalazłam.

Prawdę mówiąc, prawie nie mam węchu i nie czuję jakichś 95% procent zapachów. Dla mnie nie pachną kwiaty, nie śmierdzą śmieci, potrawy mają tylko wygląd i smak, a ludzie są całkowicie bezzapachowi niezależnie od tego, jaką ilością perfum się pokropią. Jak już coś wyczuwam, potrafię tylko stwierdzić obecność bodźca i na tym koniec. Bez oceny, bez zapamiętywania, bez identyfikacji. Perfumy to już czysta abstrakcja.

Nie, żeby mi to szczególnie przeszkadzało, lecz jestem bardzo ciekawa, jaką rolę odgrywają zapachy dla człowieka z węchem w normie.

Przywiązujecie uwagę do zapachów? Kierujecie się węchem np. przy kupowaniu owoców? Kojarzycie, pamiętacie zapachami?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GoSiUla
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 05 Sty 2012
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 21:35, 23 Lut 2012    Temat postu:

W moim życiu odgrywają ważną rolę. Owszem, przywiązuje uwagę do zapachów.
Pamietam zapachami i kojarze fakty z przeszłości czując podobny zapach co wtedy. Mogą to być kwiaty, zapach świerzo koszonej trawy, co kolwiek co mi sie skojarzy. Czasami żeby porawić sobie humor, przywołuje nimi miłe wspomnienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 21:54, 23 Lut 2012    Temat postu:

Wącham większość tego, co kupuję. Nawet książki;) Na podstawie zapachu potrafię ocenić, czy coś mi będzie smakowało. Że o świeżości nie wspomnę... Jajka też wącham. Zbuk śmierdzi nawet przez skorupkę.

Zapachy działają bardzo stymulująco na moją pamięć. Nutka woni potrafi wywoływać bardzo plastyczne wspomnienia.
Są też takie zapachy, które działają jak afrodyzjak i robią mi watę z mózgu.

Jeśli idzie o smrody, zastarzały pot albo odór niemytych zębów wystarczy, żebym poczuła galopującą niechęć do danego osobnika. Choćby był nie wiem jak mądry, straconych punktów nie nadrobi. Podobnie odrzucają mnie babony zlane hektolitrami perfum.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Czw 21:56, 23 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:56, 23 Lut 2012    Temat postu:

Matko, ja czuję prawie wszystko. Zawsze jest dialog:
Ja - Ej, ej, co to tak pachnie?
Wszyscy - Nic nie pachnie, wydaje Ci się.
Pięć minut później:
Wszyscy - O, faktycznie coś pachnie!
Między innymi dlatego kocham gotować, zapach dobrego, własnoręcznie przygotowanego posiłku jest niesamowity. Ludzie (nie wszyscy, ale znaczna większość) mają dla mnie swoją własną, unikalną woń. Gorzej, jak się ktoś nie myje, a jest przerażająco dużo takich osób. Stać prawie godzinę w autobusie koło takiego delikwenta to nie jest przyjemna sprawa. Zapamiętywanie zapachów jest dla mnie dużo łatwiejsze, bo widzę je w kolorach, w taki sposób dobieram sobie (i innym) perfumy. Osoba ma kolor - zapach ma kolor. Wystarczy znaleźć podobny. Niestety, przypłaciłam to kiepskim smakiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Czw 22:12, 23 Lut 2012    Temat postu:

Jedynym zmysłem, jaki u mnie nie szwankuje, a wręcz ma się bardzo dobrze, jest węch. Wącham wszystko i jestem bardzo wyczulona na zapachy. Potrafię miziać się z książką (na środku księgarni) albo nie zjeść przygotowanej przez siebie potrawy, bo mi cuchnie, chociaż Inżynier twierdzi, że pyszne i wydziwiam. No, wydziwiam, ale co poradzę?

Potrafię wyczuć zapach z bardzo daleka lub tak subtelny, że nikt nie zauważa, co czasem jest śmieszne, kiedy zaczynam węszyć w powietrzu jak pies myśliwski.

Wybieranie perfum to mordęga, bo już po paru zapachach czuję się odurzona, kręci mi się w głowie, jak po roofies. Dlatego też od trzech lat mam jedne i te same perfumy. Ale nie używam ich zbyt często.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 22:18, 23 Lut 2012    Temat postu:

Ja jestem wręcz przewrażliwiona zapachowo, bardzo często zdarzają mi się takie dialogi, jak Cyn. Zapachy kojarzą z konkretnymi sytuacjami i wspomnieniami, każdy dom pachnie inaczej, każda osoba też. Po zapachu wiem, czy dane kolczyki mnie uczulą i czy herbata jest posłodzona. Obwąchuję też książki. Strasznie mnie denerwuje, gdy mam katar i nic nie czuję, wtedy prawie w ogóle nie mam ochot na jedzenie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rekin dziewicojad
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 2327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z prostej przyczyny

PostWysłany: Czw 23:19, 23 Lut 2012    Temat postu:

Mam dość dobry węch i swoje ulubione zapachy. Rozpoznaję zapachy perfum po latach nawet. Jakiś czas temu w mpku doznałem objawienia "tak pachniała eks". Acz ostatnio se nie pokozaczę, bo mam problemy z zatokami i wyraźnie gorzej rozpoznaję zapachy. Nie lubię duszących odorów, zapachu publicznych toalet i nie myjących się ludzi. Także papierosy znoszę tylko u znajomych, chociaż kiedyś sam paliłem (okazyjnie, co prawda).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akurat
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Lis 2010
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:32, 23 Lut 2012    Temat postu:

Powiązuję zapachy z wspomnieniami i często potem jakiś zapach coś mi przypomina. Muszę często zmieniać perfumy, bo szybko przestają mi się podobać, chyba dlatego, że czuję je za mocno i mnie duszą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Col
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 1010
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:53, 23 Lut 2012    Temat postu:

Ja specjalnie wyczulona na zapachy nie jestem. Jak dla mnie mój węch nie wychodzi poza normę. Potrafie jak Lawina wyczuć czy jakiś napój jest posłodzony i też wącham książki. Wiele zapachów przywołuje jakieś wspomnienia, ale często są one dość niesprecyzowane i nie kojarzą mi się z niczym dokładnym (chociaż tu można winić moją galopującą sklerozę Wink ).
Każdy dom pachnie inaczej, większość osób też. Kiedyś jak jeszcze wchodziłam do kościoła, a nie stałam w przedsionku, kiedy nudziła mi się msza i czułam zapach jakiejś osoby próbowałam, tak trochę na siłę, sobie go z czymś skojarzyć albo wyobrazić sobie za jego pomocą dom tej osoby. Przestałam to robić jak coraz częściej panie siadające w ławce obok mnie, wylewały na siebie litry perfum (między innymi dlatego do głównego pomieszczenia kościoła nie wchodzę często).
Na różne nieprzyjemnie zapachy nie jestem jakoś specjalnie wyczulona, co czasami jest przyczyną tego, że dopiero przy sprzątaniu znajduję w pokoju jakieś niedojedzone resztki albo coś co przywlekły mi psy (dzięki Boru nie mają zwyczaju przynoszenia zagryzionych myszy lub kretów). Tak samo nie jestem specjalnie wyczulona na to czy ktoś się mył dziś czy wczoraj. Jeśli nie wygląda i nie śmierdzi jakby od tygodnia nie widział wody i mydła to nie jest to dla mnie problem.

Edit: Czytając post rekina przypomniałam sobie, że nie lubię zapachu papierosów. Toleruję go tylko na rodzinnych spotkaniach, choć ii tak staram się albo wyjść z pomieszczenia,w którym palą albo poprosić o otwarcie okna. Jeszcze bardziej nie znoszę jak ktoś kto pił piwo stoi koło mnie w autobusie czy tramwaju i dyszy na mnie jak jakaś lokomotywa. Chyba nic nie jest mnie w stanie bardziej odstraszyć niż osoba, która piła piwo, bo mnie sam zapach płynący od tej osoby często przyprawia o mdłości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Col dnia Pią 0:02, 24 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Mionka Riddle



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1603
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:39, 24 Lut 2012    Temat postu:

Dla mnie zapachy to cudowna sprawa. Przykładowo uwielbiam herbatę - ma dla mnie nie tylko wspaniały smak, ale także zapach. Gdy mam w ręku nową książkę, obowiązkowo muszę ją powąchać (nie lubię za to starych książek z czytelni mojego wydziału - śmierdzą starymi świeczkami).
Zapachy często budzą we mnie wspomnienia, szczególnie te z dzieciństwa. Moja ulubiona mieszanka: mokra po deszczu ziemia, świeżo ścięta trawa i drewno. Tak pachniało podwórko mojej babci, dla mnie to zapach dzieciństwa. Tak samo lubię wąchać farby i terpentynę (chodziłam kiedyś na zajęcia plastyczne i mam masę dobrych wspomnień z nimi związanych) oraz benzynę.
Z takich znienawidzonych: niemyci ludzie, oczywiście.
Wątróbki nie tknę, bo po prostu cuchnie mi krwią. Omijam też McDonalda, bo śmierdzi już z daleka. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dulce
Gnijąca Spojówka



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1626
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:47, 24 Lut 2012    Temat postu:

Ja węchu jakoś specjalnie wyczulonego nie mam, ale, jak Lawina, czuję czy herbata jest posłodzona i uwielbiam zapach skoszonej trawy. Poza tym, odrzuca mnie zapach niemytego człowieka i papierosy. Śmieję się, że nałóg mi nie grozi, bo smrodu petów znieść nie mogę Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:11, 24 Lut 2012    Temat postu:

Dulce napisał:
Śmieję się, że nałóg mi nie grozi, bo smrodu petów znieść nie mogę :D

Zdziwiłabyś się. :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11718
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:32, 24 Lut 2012    Temat postu:

Właśnie ja też jak ktoś pali nie mogę znieść, ale jak parę razy w życiu zapaliłam okazjonalnie sama, to mi nie przeszkadzało (tylko po fakcie wpadłam w paranoję, że mi włosy i ubranie przesiąkły zapachem).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob 13:58, 25 Lut 2012    Temat postu:

Wszystko wącham. Książki, zeszyty, nowe ubrania. Nie muszę próbować, czy gotujący się makaron już jest dobry, wyjmuję jedną sztukę z garnka, rzucam okiem i wącham.

Uwielbiam perfumy, mam swoje ukochane, "Romance" Ralpha Laurena i chyba się zapłaczę, jeśli ktoś dojdzie do wniosku, że trzeba zmienić formułę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 19:55, 25 Lut 2012    Temat postu:

gabrielle napisał:
Wszystko wącham. Książki, zeszyty, nowe ubrania.


O właśnie, ubrania. Wszystkie nowe ciuchy piorę, nie założę niczego prosto ze sklepu, bo mi cuchnie chemią.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Col
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 1010
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:03, 25 Lut 2012    Temat postu:

Sineira napisał:
gabrielle napisał:
Wszystko wącham. Książki, zeszyty, nowe ubrania.


O właśnie, ubrania. Wszystkie nowe ciuchy piorę, nie założę niczego prosto ze sklepu, bo mi cuchnie chemią.


A ja tam lubię zapach nowych ubrań o ile nie śmierdzą czymś niesklepowym. Tak samo mam np. z kocami czy butami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabrielle
Dowódca Floty



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 879
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob 23:16, 25 Lut 2012    Temat postu:

Zapach takich nowych czystych ubrań... Mrrr...

Uwielbiam też zapach proszku do prania, pod warunkiem, że w pudełku. Jeśli niedokładnie wypłukałam pranie, zgrzyt zębami idzie po okolicy i wrzucam ubranie do płukania. Nie znoszę zapachu płynów do płukania i mam ochotę głową tłuc o klawiaturę, gdy słyszę, że jakiśtam płyn do płukania nada twoim ubraniom zapach jakiejśtam świeżości i otuli cię zmysłowością poranka. A pocałujta mnie w nos. A już szczyt szczytów do pomysł płynu do płukania o zapachu perfum. Nie kupiłabym nawet wtedy, gdyby to był płyn do płukania o zapachu moich ulubionych perfum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 11:24, 26 Lut 2012    Temat postu:

O, a ja akurat takiego używam namiętnie, bo zapach jest delikatny i nienatrętny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 16:39, 26 Lut 2012    Temat postu:

Ja od płynów do płukania natychmiast dostaję ataku kichania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:35, 26 Lut 2012    Temat postu:

Nie jestem jakoś specjalnie wyczulona na zapachy, ale jak coś zaczyna cuchnąć to czuję natychmiast. Przy czym, mam jak u Cyn - ja mówię, ze coś cuchnie, a okazuje się, że "cuchnie tylko mnie". A moje ulubione zapachy to świeżo koszona trawa, powietrze po burzy, mróz xD, farba drukarska w nowych książkach i para podczas prasowania ubrań.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:43, 29 Lut 2012    Temat postu:

Jedno z najgłupszych wspomnień tego roku to kompletna utrata węchu przy galopującym katarze i ostrym zapaleniu zatok. Nie czułam nic kompletnie i to było dziiiwne. Odkryłam rzecz przypadkiem, zauważając pod prysznicem, że dość intensywnie pachnący szampon tym razem jest bezwonny. Zadziwiona zjawiskiem wąchałam kolejno różne rzeczy, w tym cebulę, kawę i bigos. I nic, oprócz narastającej paniki. Uspokoił mnie dopiero telefon do siostry.

A ogólnie to zapachy mają dla mnie znaczenie, na tle niektórych mam hopla. I całkiem dużo pamiętam i kojarzę zapachowo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 1:12, 29 Lut 2012    Temat postu:

A to pierwszy raz Ci się tak zdarza? Bo ja nie jeden raz przez katar traciłam węch i nie uważam tego za nic nadzwyczajnego. Często też zdarza mi się tracić smak, co jest już wyjątkowo wkurzające, ale węch to tak przynajmniej kilka razy do roku.

Ja muszę nie dość, że powąchać, to jeszcze zmacać daną rzecz. Muszę wiedzieć, jaki dany ciuch, mebel czy element wystroju jest w dotyku. To wkurza ludzi, bo pierwsze co robię po wejściu komuś do samochodu to obmacanie kokpitu i tapicerki.

Nie zjem źle pachnącej szynki. Może kiepsko wyglądać, ale pachnieć - nie ma mowy. I niestety wyczuwam żula na kilometr, a przynajmniej jeden zawsze siedzi w tym samym autobusie co ja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 7:25, 29 Lut 2012    Temat postu:

O, też jestem "macantem" (towar macany należy do macanta). Ciuch, choćby nie wiem jaki piękny, musi być akceptowalny dotykowo, inaczej nie kupię. Dlatego w ogóle nie noszę rzeczy z wełny, w dotyku są obleśne i gryzą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:20, 29 Lut 2012    Temat postu:

Jakkolwiek jestem średnio wrażliwa na śmierdzących ludzi, tak dzisiaj pewien pan w sklepie prawie sprawił że zwymiotowałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 19:06, 29 Lut 2012    Temat postu:

mangusta napisał:

Nie zjem źle pachnącej szynki. Może kiepsko wyglądać, ale pachnieć - nie ma mowy. I niestety wyczuwam żula na kilometr, a przynajmniej jeden zawsze siedzi w tym samym autobusie co ja.

Jakoś się tak dziwnie składa, że w autobusie w którym jadę też zawsze jakiś się znajdzie. Albo przynajmniej ktoś cuchnący papierosami na kilometr.

Też jestem macantem i przed zakupem wszystko obmacuję. A wełna jest niemiła, tyko na płaszcze się nadaje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Śro 21:13, 29 Lut 2012    Temat postu:

Ja kiedyś musiałam jechać w PKS-ie 3 godziny z facetem, który capił mieszaniną potu i tanich papierosów. To była tortura, zwłaszcza, ze to było lato Mad Generalnie też jestem dość na zapachy wyczulona, zawsze wącham jedzenie przed spożyciem tak na wszelki wypadek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Col
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 1010
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:35, 01 Mar 2012    Temat postu:

Lawina alpejska napisał:
mangusta napisał:

Nie zjem źle pachnącej szynki. Może kiepsko wyglądać, ale pachnieć - nie ma mowy. I niestety wyczuwam żula na kilometr, a przynajmniej jeden zawsze siedzi w tym samym autobusie co ja.

Jakoś się tak dziwnie składa, że w autobusie w którym jadę też zawsze jakiś się znajdzie. Albo przynajmniej ktoś cuchnący papierosami na kilometr.

Też jestem macantem i przed zakupem wszystko obmacuję. A wełna jest niemiła, tyko na płaszcze się nadaje.


Ja często wracam do domu z towarzystwem palącym, bo obok mnie jest wiele hal, do których właśnie w godzinach mojego powrotu jadą pracować ludzie. Pierwsze co robią wychodząc z autobusu to zapalenie papierosa, co mnie wkurza, bo mimo że idę za nimi tylko około 20 metrów i stoję obok nich z minutę na światłach to jest to dla mnie tak okropne, że muszę zatkać czymś nos.

Wełna gryzie i mnie ogólnie zjada. Od małego robiłam wielką drakę jak musiałam założyć coś gryzącego. A że moja ciocia i babcia robiły mi sweterki i bluzki z wełny w domu było... głośno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Czw 11:14, 01 Mar 2012    Temat postu:

Nigdy nie cierpiałam gryzących swetrów. I nie nosiłam <dumna>

Ale teraz mam szalik ze szkockiej wełny i nie gryzie... Nie rozumiem fenomenu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 21:39, 01 Mar 2012    Temat postu:

Jeeej, piszcie więcej. *____* Nawet nie myślałam, że jestem aż takim inwalidą węchowym.

Zapachu papierosów prawie nie wyczuwam, jeśli w ogóle wyczuwam. Nie miałam pojęcia, że jest tak intensywny i odpychający. Nie sądziłam też, że cebula ma zapach, ani że książki i skoszona trawa mogę pachnieć.


Mam takie pytanko, bo zawsze z tym miałam problem. Lepiej jest z perfumami przesadzić, czy w ogóle sobie odpuścić? Na razie dałam sobie spokój, bo perfumy są dla mnie prawie bezwonne i za cholerę nie mogę złapać proporcji.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 21:41, 01 Mar 2012    Temat postu:

Lepiej odpuścić. Baba zlana perfumami to jeden z najgorszych tramwajowych koszmarów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11718
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:41, 01 Mar 2012    Temat postu:

Imo lepiej odpuścić, mnie osobniki zlane perfumami duszą i kojarzą się z tandetą.
Książki i skoszona trawa pachną cudownie ^^.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Czw 21:48, 01 Mar 2012    Temat postu:

Sineira napisał:
Lepiej odpuścić. Baba zlana perfumami to jeden z najgorszych tramwajowych koszmarów.


Tramwajowych i nietramwajowych; w szkole miałam nauczycielkę, która woniała tak upojnie, że mdłości można było dostać (a ja jako krótkowidz siedziałam zawsze w pierwszej ławce).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:50, 01 Mar 2012    Temat postu:

Kreaturko, a smaki czujesz dobrze?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 21:54, 01 Mar 2012    Temat postu:

Tak, smakuję i macam nawet trochę ponad normę. Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 22:01, 01 Mar 2012    Temat postu:

ba, dopiero po Doctor Who uspokoiłam się, że nie jestem totalnie nienormalna, bo zapach deszczu na spalonej słońcem ziemi jest taki cudny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11718
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:02, 01 Mar 2012    Temat postu:

Zapach deszczu jest fajny, ale zależy od pory roku, jesienią śmierdzi mi robalami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:03, 01 Mar 2012    Temat postu:

die_Kreatur napisał:
Tak, smakuję i macam nawet trochę ponad normę. Smile

To dopiero musi być dziwne, jeść coś czego zapachu się nie czuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Czw 22:05, 01 Mar 2012    Temat postu:

mangusto, o taaaaaaaaaaakkkkkkkk!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 22:11, 01 Mar 2012    Temat postu:

Uwielbiam zapach deszczu i skoszonej trawy, ale najbardziej wielbię wieczorne powietrze, szczególnie latem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 22:57, 01 Mar 2012    Temat postu:

le-vo napisał:
die_Kreatur napisał:
Tak, smakuję i macam nawet trochę ponad normę. Smile

To dopiero musi być dziwne, jeść coś czego zapachu się nie czuje.

E, kwestia przyzwyczajenia. Naprawdę dziwnie zaczyna być dopiero, gdy nagle poczujesz zapach. Surprised
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 23:12, 01 Mar 2012    Temat postu:

No cóż, chyba po latach zaczynam właśnie odzyskiwać węch. Jak coś poczuję (co ja czuje, spytał lolkotek), to się może wypowiem. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:42, 02 Mar 2012    Temat postu:

mangusta napisał:
A to pierwszy raz Ci się tak zdarza? Bo ja nie jeden raz przez katar traciłam węch i nie uważam tego za nic nadzwyczajnego. Często też zdarza mi się tracić smak, co jest już wyjątkowo wkurzające, ale węch to tak przynajmniej kilka razy do roku.


Pierwszy. Owszem, przy katarze miewam przytępiony węch, nawet, jak miewam katary-monstra, ale zawsze jakiś. Tym razem nie było go wcale i trochę mnie to przeraziło.

Co do perfum, to z dwojga złego lepiej odpuścić, bene olet qui non olet. Ale jest i wyjście. Mianowicie jeden psik. Może być między piersiami, na karku, za uchem. Pachnieć będzie, ale nie za mocno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Pią 10:49, 02 Mar 2012    Temat postu:

Do ulubionych zapachów oprócz skoszonej trawy i zapachu deszczu dodałabym jeszcze zapach wywietrzonej pościeli Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:10, 02 Mar 2012    Temat postu:

A "dopachniacie" jakoś przestrzeń wokół siebie? Kadzidełka, olejki itp.?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią 16:39, 02 Mar 2012    Temat postu:

Moja mama - namiętnie, co źle na mnie działa, bo najlepiej czuję się w środowisku w miarę zapachowo neutralnym. Może to dziwne, ale lubię zapach szpitala/przychodni, sterylności i chemii. I zapach mieszkania, w którym jakiś czas nikogo nie było, na przykład po powrocie z wakacji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11718
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:42, 02 Mar 2012    Temat postu:

Też lubię zapach szpitala Smile.
Nie, nie dopachniam, nie lubię zaduchu, stawiam na naturalne zapachy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:07, 02 Mar 2012    Temat postu:

W domu rodzinnym jak mnie naszło to zapalałam kadzidełka, tutaj mam zapachowe świeczki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Pią 17:21, 02 Mar 2012    Temat postu:

Ja w ogóle lubię świeczki, lubię patrzeć na świeczki, bo dają takie fajne światło ("nie patrz w ogień, bo się w nocy posikasz!!!"). W zasadzie za jedno mi, czy zapachowa, czy nie.

Bardzo dużo wietrzę za to, nawet jeżeli muszę się okutać w kołdrę, to wolę mieć otwarte okno. Jak jest zaduch to mi niedobrze.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:37, 02 Mar 2012    Temat postu:

Ja lubię kadzidełka (ostatnio uwielbiam "Pagan Magic" z HEM, niestety nie są u nas dostępne, ale ściągam je z UK, znalazłam niedrogi sklep z niskimi kosztami wysyłki, dodatkowo zawsze biorę też trochę ich własnych kadzidełek, bo mają swoją niedużą wytwórnię), ale w umiarkowanych ilościach - zwykle spalam jedną pałeczkę na dwa albo nawet trzy razy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 17:50, 02 Mar 2012    Temat postu:

Kiedyś używałam air wicków czy podobnego ustrojstwa (takie wtyczki z fiolką). Przestałam po tym, jak Siostrzyca przez pomyłkę włożyła to-to odwrotnie i cały ten olejek czy co tam ma się ulatniać wylał się. Paskudztwo było koszmarnie lepkie i woniało tak, że aż się w głowie kręciło. Od tej pory mam tego serdecznie dosyć.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Moda i uroda Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin