Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Budowanie garderoby

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Moda i uroda
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Śro 0:57, 18 Lut 2015    Temat postu: Budowanie garderoby

Budowanie garderoby to jest temat-rzeka, nie do końca umiem w ten temat, aaaale porozmawiać zawsze można.
Imho podstawą dla dobrej garderoby są analiza kolorystyczna (gdy bardzo korzystnie nam w kolorze, to już połowa sukcesu - nie da się wyglądać naprawdę źle), dobrze dobrane bazy (ciuchy, które do wszystkiego pasują i o które opierają się wszystkie kreacje), konsekwencja (czyli nie zmieniamy szafy co sezon, ale trzymamy się swoich upodobań). Oczywiście łatwo powiedzieć, gorzej zrobić. Very Happy

***

[link widoczny dla zalogowanych]
W komciach lament, że w polskich warunkach ta metoda się nie sprawdza, bo trzeba mieć dużo odkryć wierzchnich, minimum-minimum trzy na rożne temperatury.
Pierwsze primo czy ktokolwiek każe kupować trzy kurtki zimą, trzy kurtki jesienią, trzy kurtki wiosną, dziewięć kurtek rocznie (nie, aż tak tam nie histeryzują, ale to jest sedno)?
Drugie primo - jestę burżuję, noale - nikt nie każe kupować płaszczyków zimowych w Zarze. Można kupić płaszczyk, który np. nie rozleci się po jednym roku.
Nie kumam tego problemu. Do zera nam skórzany płaszcz, poniżej zera kożuch, dużo poniżej zera czapkę i szalik. A wcześniej miałam płaszcz zimowy, który ładnie sprawdzał się do 10 stopni poniżej i powyżej, aż się teraz pi sześciu latach trochę zniszczył. Więc można.
(Mam też kilka kurtek letnio-wiosenno-wczesnojesiennych, ale uważam je raczej za dodatek niż coś naprawdę niezbędnego.)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:20, 18 Lut 2015    Temat postu:

Kreaturko, muszę się do Ciebie zgłosić na analizę! Jak tylko przypomnę sobie o zdjęciu o ludzkiej porze. Razz
Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie posiadania w swojej szafie 5 czy nawet 10 itemów. Minimalizm nie jest dla mnie. Bycie kobietą z klasa nie jest dla mnie. Samych koszul, które noszę na co dzień mam pięć. Ale akurat w kwestii kurtek to jestem wyjątkowo oszczędna, mam kurtkę z odpinanym spodem, świetna na jesienno-zimowe chłody oraz na chłodniejsze letnie noce. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Śro 1:34, 18 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie posiadania w swojej szafie 5 czy nawet 10 itemów. Minimalizm nie jest dla mnie. Bycie kobietą z klasa nie jest dla mnie. Samych koszul, które noszę na co dzień mam pięć.

Moim zdaniem styl nie mieści się w liczbach. Możesz być stylowa z trzema szafami ubrań, możesz być stylowa z całą garderobą zamkniętą w bagażu podręcznym do tanich linii. Najważniejsze, żeby ubrania pasowały tobie i żebyś mogła się ładnie ubrać z tym, co masz.

Teraz mam dwie pary spodni (+ robocze, ale to inna bajka), siedem gładkich bluzek (no, pięć, bo białych nie noszę z braku jasnej bielizny), dwie inne bluzki, dwa swetry, bluzę, dwa sweterki, dwa golfy, dwie narzuty, cztery bluzki z krótkim rękawem, dwa żakiety, jedną koszulę w kratę. Wszystko do siebie pasuje, jest różnych kreacji moc.
TAK BARDZO BRAKUJE MI UBRAŃ.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 9:38, 18 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
konsekwencja (czyli nie zmieniamy szafy co sezon, ale trzymamy się swoich upodobań)


...kogo stac na wymiane calej garderoby co sezon? Mamy na sali jakies celebrytki, ktorych nie bylam swiadoma? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Śro 12:42, 18 Lut 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Cytat:
konsekwencja (czyli nie zmieniamy szafy co sezon, ale trzymamy się swoich upodobań)


...kogo stac na wymiane calej garderoby co sezon? Mamy na sali jakies celebrytki, ktorych nie bylam swiadoma? Very Happy

Proste. Kupujesz kilogram badziewnych tshirtów na wyprzedaży, do tego kilka masthewów sezonu typu legginsy galaxy i żakiet w Zarze, który po trzech miesiącach wygląda jak szmata. Jest oszczędność.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
-A
Soory Vietu



Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:12, 18 Lut 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Cytat:
konsekwencja (czyli nie zmieniamy szafy co sezon, ale trzymamy się swoich upodobań)


...kogo stac na wymiane calej garderoby co sezon? Mamy na sali jakies celebrytki, ktorych nie bylam swiadoma? Very Happy



Podnosi nie śmiało rękę. Jednak to, ze moge nie oznacza, że to robię xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 13:12, 18 Lut 2015    Temat postu:

Hmm? To teraz Zara jest sklepem z tania odzieza? Jak ostatnio tam bylam, kiecy kosztowaly po dwie-trzy stowy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 13:20, 18 Lut 2015    Temat postu:

Ja nie umiem w ubieranie i wiem o tym. Ciągle się orientuję, że niektórych rzeczy mam za mało, innych - zdecydowanie za dużo. Mam ze sryliard t-shirtów, całe dwie bluzy z długim rękawem, sweter, golf, dużo trampek, jedną torebkę... W tej chwili eleganckich butów nie posiadam, mam za to sukienkę wieczorową, którą w razie potrzeby musiałabym dopasowywać do czerwonych glanów lub trampek z Iron Manem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:28, 18 Lut 2015    Temat postu:

Zara jest sklepem ze średniej półki cenowej, a przy tym fatalnym jakościowo, podobno. Ciężko mi się wypowiedzieć, większość moich ciuchów pochodzi z Zaropodobnych sklepów, a kilka tych "lepszych" kupiłam w szmateksie. Szmateksy to moje ulubione sklepy ostatnimi czasy. (A właśnie, może ktoś z Warszawy zna jakieś fajne, przystępne cenowo lumpy w stolicy?)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Śro 13:48, 18 Lut 2015    Temat postu:

Gaya, dokładnie to co napisała Karol o Zarze. Pokutuje dziwne przekonanie, że Zara jest "sieciówką z wyższej półki" i można tam kupić lepsze rzeczy niż H&M, Mango i podobnych. Więc ludzie biegną tam kupować płaszcze, żakiety i w ogóle ciuchy, które mają być lepsze, porządniejsze itp. - dla garderoby taka wisienka na torcie. Na wyprzedażach ceny spadają do normalnych lub wręcz niskich (?).

Osobiście nie ogarniam kupowania w sieciówkach, podążania za trendami, kupowania butów czy kurtki na jeden sezon. Ale duża część moich znajomych nie ogarnia, że można nosić te same ubrania wiele lat, więc...

E: niemodnepolki.blogspot.com/2014/02/zarowa-psychoza.html autentyczne cytaty miłośniczek Zary

E: urwało od sensu


Ostatnio zmieniony przez die_Kreatur dnia Śro 13:52, 18 Lut 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 13:55, 18 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Osobiście nie ogarniam kupowania w sieciówkach
Hm, kupuje w bluski z dlugim rekawem w h&m, zawsze na wyprzedazy, bo maja moje rozmiary i sensowne ceny. Daje rade chodzic w nich dluzej niz rok, chociaz faktycznie ich jakosc nie rzuca na kolana.
E: Straszne te screeny o.O
E: [link widoczny dla zalogowanych] ta kiecka pdobala mi sie z Zary, ale a) za droga jak dla mnie i b) prawdopodobnie byla przerabiana na jej figure, a kto ma na to czas Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Śro 14:03, 18 Lut 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:12, 18 Lut 2015    Temat postu:

Jakość sieciówkowych ubrań często zależy od tego, gdzie się je kupi, bo różne fabryki obsługują różne kraje. Zaraz po skończeniu liceum kupiłam sobie spodnie i kilka bluzek w H&M w Paryżu - nosiłam je przez całe studia. Do dziś mam też parę całkiem zdatnych do użycia ciuchów, kupionych w barcelońskiej Zarze w 2008 roku. Rzeczy nabyte w analogicznych sklepach w Warszawie po jednym sezonie rozłażą się w szwach, dostają dziur i nabierają innowacyjnych fasonów. (Z kolei sieciówkowe fanty z lumpeksów znów mają +10 do trwałości.)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:31, 18 Lut 2015    Temat postu:

Nagualini napisał:
Jakość sieciówkowych ubrań często zależy od tego, gdzie się je kupi, bo różne fabryki obsługują różne kraje.

Mniej więcej do 16 roku życia większa część mojej garderoby pochodziła z niemieckich H&Mów. Do teraz mam całkiem sporo tych ciuchów i trzymają się całkiem przyzwoicie, podczas gdy rzeczy z polskich wersji sklepu zdążyły się już w międzyczasie sprać i rozpaść.

Cytat:
Pokutuje dziwne przekonanie, że Zara jest "sieciówką z wyższej półki" i można tam kupić lepsze rzeczy niż H&M, Mango i podobnych.

Eee, a Mango nie uchodzi przypadkiem za trochę lepsze od Zary?

Nie kupuję od paru lat w sieciówkach, nie umiem łazić po szmateksach, mam psychiczną blokadę na myśl o ciuchach macanych i przymierzanych przez innych ludzi, a w przymierzalniach czuję się zawsze źle. Co ciekawe, nie mam żadnych oporów przed kupowaniem ciuchów z drugiej ręki przez internet, aczkolwiek bardzo długo zajmuje mi podjęcie decyzji co do kupna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 21:47, 18 Lut 2015    Temat postu:

Sam koncept bardzo mi się podoba, aczkolwiek obawiam się, że w moim przypadku mogłoby być ciężko z realizacją. Nie mam zbyt wiele pieniędzy na ubrania, nie interesuję się modą, a jeśli już coś kupuję, to rzadko i takie porządniejsze, na lata, przez co jednak mam poczucie, że ciągle chodzę w tym samym. A jednocześnie mam gdzieś z tyłu głowy zakodowane przeświadczenie, że pokazać się dwa razy w tym samym zestawie ciuchów (np. określone dżinsy do określonego swetra i bluzki), nawet po dwutygodniowej przerwie, to jakiś straszny obciach. (Oczywiście, moje założenie jest takie, że wszyscy to zauważą i w duchu skrzywią się z niesmakiem; tak, wiem, że to tylko moja schiza, noale).

Pewnie dlatego spodobała mi się idea, że można mieć jakąś żelazną bazę i wykorzystywać ją w wielu zestawach, byle tylko rozsądnie dokupować dodatki, tak, żeby jak najwięcej rzeczy do siebie pasowało (w domyśle: wszystko, ale nie wiem, czy tak się da). Nie, żebym nie starała się kupować rzeczy, które do siebie pasują - bo skoro mam mało kasy, to jak już coś biorę, to chcę, żeby do czegoś się nadawało - ale w sumie mam w swojej szafie trochę ubrań, które nieszczególnie do siebie przystają, albo takie, które chciałabym nosić, ale w zasadzie nie mam z czym.

Aż mnie naszła ochota na wnikliwe rozpatrzenie garderoby i jakieś małe zakupy, najlepiej w celu skompletowania starej-nowej bazy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Śro 22:32, 18 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:09, 18 Lut 2015    Temat postu:

Ha, ha, właśnie sobie uświadomiłam, że regularnie popełniam niesłychaną zbrodnię przeciw modzie, jako że zdarza mi się przez trzy dni pod rząd wychodzić z domu w tych samych ciuchach (chyba że są brudne, przepocone czy w jakikolwiek inny sposób nie nadają się do ponownego założenia). Razz Ja w ogóle mam tak, że się cholernie przywiązuję do konkretnych ciuchów i jeśli któryś naprawdę bardzo polubię, to będę go nosić tak często, jak się tylko da. I zawsze strasznie cierpię, ilekroć któryś z tych ukochanych ciuchów się zniszczy, choć o dziwo wcale nie zdarza się to często, zważywszy na to, że nie mam ich wcale dużo i noszę je właściwie na okrągło. (Pewnie miałabym ich więcej, gdyby ubraniowe zakupy mnie tak okropnie nie męczyły; a tak, to zakupów unikam jak ognia, a potem marudzę, że mam za mało ubrań.)
Poza tym z doświadczenia wiem, że wiele sieciówkowych ciuchów nie różni się wcale jakością od ubrań kupionych na bazarze, za jedną czwartą ceny w sieciówce. Część moich najukochańszych koszulek kupiłam właśnie na rynku, niektóre z nich mają już parę ładnych lat, ale nadal dobrze się noszą i nie oddałabym ich za żaden sieciowy specjał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 8:59, 19 Lut 2015    Temat postu:

Żeby nie było, nie gardzę sieciówkami z definicji (i nie myślę w kategoriach "sklepy dla plebsu", a taki wydźwięk mogły mieć moje wypowiedzi), jeno polskie siecówki są niepodważalnie ujowe.

Ale abstrahując od sieciówek. Co do chodzenia trzy dni pod rząd w tym samym - moim zdaniem są po prostu dwie filozofie stylu, french chic, zalegające mało ubrań, żelazną bazę, jednolity wizerunek, elegancję połączoną z wygodą, oraz coś, co roboczo nazwijmy bogatą Rosjanką. Bogata Rosjanka musi mieć dużo, na bogato, niech widzą, niech podziwiają, ma być wytwornie (100% stylu w stylu!). Nie chodzi mi o ubiór, ale o podejście. "Zakładam szpilki i jestem gotowa na wielkie wyjście" - bogata Rosjanka powie, że obciach, ty powiesz, że esencja french chic.
Mentalnie jestem taką bogatą Rosjanką, chociaż wyglądem (gdyby kazano mi przypisać się do jakiejś szufladkk) reprezentuję french chic.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Moda i uroda Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin