Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Azjatycka pielegnacja twarzy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Moda i uroda
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pią 19:36, 07 Paź 2016    Temat postu: Azjatycka pielegnacja twarzy

Czy jest ktos na forum zainteresowany tego typu pielegnacja twarzy? Zawsze bylam zafascynowana piekna cera Azjatek i tym, jak one cos takiego uzyskuja.
Jestem zwolenniczka koreanskiego, kilku fazowego oczyszczania i nawilzania skory, chociaz wiem, ze sporo osob uwaza tych moich pare krokow za zbyt duzo.
Moje kroki, na chwile obecna, to: olejek do zmywania makijazu, pianka do oczyszczania twarzy (najczesciej stosuje pod prysznicem), emulsja, krem na noc i krem pod oczy. Chce dokupic jeszcze toner i cos do punktowego zmywania makijazu, ale mysle, ze na chwile obecna i tak nie jest zle Smile
Macie jakies swoje ulubione azjatyckie produkty? Moze tez stosujecie kilka etapow oczyszczania i nawilzania twarzy? A moze jestescie zainteresowane i chcialybyscie dowiedziec sie czegos wiecej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:02, 07 Paź 2016    Temat postu:

Czytałam kiedyś o tym, ale pomysł wprowadzenia upadł - za dużo zachodu jak dla mnie, znudziłoby mi się po trzech dniach (chociaż mnie i tak odpada etap zmywania makijażu). Zresztą moja cera źle reaguje na nadmierne oczyszczanie, więc to mogłoby się źle skończyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:59, 07 Paź 2016    Temat postu:

Czym się różnią azjatyckie produkty od europejskich? Obijały mi się o oczy jakieś vlogi z tytułami o koreańskiej pielęgnacji, ale za dużo o tym nie wiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 22:27, 07 Paź 2016    Temat postu: Re: Azjatycka pielegnacja twarzy

Rzabcia napisał:

Moje kroki, na chwile obecna, to: olejek do zmywania makijazu, pianka do oczyszczania twarzy (najczesciej stosuje pod prysznicem), emulsja, krem na noc i krem pod oczy.

U mnie podobna liczba kroków (no dobra, trochę kłamię, bo się obecnie przeprowadzam i nie mogę ogarnąć, gdzie mam które kosmetyki, więc stosuję to, co mam akurat pod ręką, ale niedługo wracam do normy): płyn micelarny do demakijażu, olejek do oczyszczania, zazwyczaj serum, krem pod oczy, krem na noc.
Mam pytanie: stosujesz produkty azjatyckie? Bo mnie trochę odstraszają ceny, poza tym zawsze się cieszę, jak mogę kupić coś polskiego i akurat kosmetyki pielęgnacyjne mam niemal wyłącznie polskich firm.
No i właśnie
Benzyna napisał:
Czym się różnią azjatyckie produkty od europejskich?

wydaje mi się, że w tych azjatyckich teoretycznie powinno być więcej substancji aktywnych. Ale jak sobie kilka razy popatrzyłam na składy, to polskie firmy (z tych bardziej bio i eko) też mają niezłe składy, a z kolei w azjatyckich potrafią się znaleźć zapychacze. Więc chyba trochę robi reklama.
Azjatycka pielęgnacja jest też bardziej nastawiona na wieloetapowe oczyszczanie i nawilżanie. I ogólnie - duży nacisk na pielęgnację, a kolorówka ma być tylko podkreśleniem urody, ewentualnie wsparciem pielęgnacji (słynne kremy bb przecież).

W azjatyckiej pielęgnacji najbardziej podoba mi się to podejście, że kosmetyki są dostosowywane do konkretnych problemów, a nie do wieku konsumenta (zresztą podobnie jest w ofercie naszej polskiej Tołpy, którą uwielbiam). Mama mnie ochrzania, że się szybciej pomarszczę, jak teraz stosuję krem pod oczy oznaczony 30+ albo maski przeznaczone do profesjonalnego użytku - no ale, na Bora, mam raczej cienką i wrażliwą skórę pod oczami, sine podkowy, jakbym nie spała od tygodnia (lekarz twierdzi, że typowe dla alergików) i naturalnie mocno zaznaczoną dolinę łez. W wersji saute mogę naprawdę grać strzygę bez charakteryzacji. A jak stosuję mocniejsze kremy, to te cienie się trochę chowają. Tzn. nadal są, ale już nie są takie sinofioletowe, tylko raczej niebieskie - PROGRES.

A co sądzicie o azjatyckiej kolorówce i ogólnie stylu makijażu, jaki tam funkcjonuje?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:04, 07 Paź 2016    Temat postu:

Ja mam jeszcze kosmetyki które sobie z Japonii przywiozłam Very Happy Jak mi się skończą będzie dramat. Oczyszczanie robię dwufazowe (olejek + żel do twarzy albo peeling), chociaż się nie maluję, ale mi to akurat dobrze robi. Potem serum i emulsja nawilżająca. Muszę kupić jakiś krem pod oczy... Polecacie coś?

Oprócz tego z Azji wróciłam ze zwyczajem używania codziennie kremu z filtrem do twarzy i tu też nie wiem czym ten japoński zastąpię jak mi się skończy, bo mam wrażenie że te polskie są zupełnie inne i filtr zazwyczaj jest mniejszy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:14, 07 Paź 2016    Temat postu: Re: Azjatycka pielegnacja twarzy

Strzyga napisał:
wydaje mi się, że w tych azjatyckich teoretycznie powinno być więcej substancji aktywnych.

Ale tak właściwie to czemu? Z czasów, kiedy czytałam o ich kosmetykach miałam wrażenie, że są lepsze dlatego, bo są trudniej dostępne i nie nasze.

Cytat:
I ogólnie - duży nacisk na pielęgnację, a kolorówka ma być tylko podkreśleniem urody, ewentualnie wsparciem pielęgnacji (słynne kremy bb przecież).

Taki pogląd panuje też w Polsce wśród zwolenniczek tzw. świadomej pielęgnacji od jakichś kilku lat, więc nie jest jakiś szczególnie niezwykły.

Cytat:
W azjatyckiej pielęgnacji najbardziej podoba mi się to podejście, że kosmetyki są dostosowywane do konkretnych problemów, a nie do wieku konsumenta (zresztą podobnie jest w ofercie naszej polskiej Tołpy, którą uwielbiam).

Jak wyżej. W drogeriach może tego nie widać, ale wśród tych bardziej na czasie firm (jak np. Sylveco, które bardzo lubię) już tak. Te bardziej sensowne blogerki kosmetyczne również kładą nacisk na pielęgnację nastawioną na problem.

Przepraszam, że może jestem czepialska, ale jestem wyczulona na kwestie, że jak coś jest obce i niszowe, to z definicji lepsze, niż nasze. Nie twierdzę, że azjatycka jest zła, ale jeśli się rozejrzeć po własnym podwórku to przestaje tez być jakaś taka wyjątkowa. W Polsce mamy świetne marki, a i finansowo często wychodzi taniej.

Cytat:
A co sądzicie o azjatyckiej kolorówce i ogólnie stylu makijażu, jaki tam funkcjonuje?

A konkretnie której części Azji?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 9:33, 08 Paź 2016    Temat postu:

Co do roznic to jeszcze dorzuce swoje trzy grosze: azjatyckie firmy ulepszaja kosmetyki do pielegnacji od ladnych kilkunastu lat, bo tam wlasnei na tego typu produkty jest wiekszy nacisk kladziony. Wiem, ze polskie firmy od kilku lat robia tak samo, ale... Wydaje mi sie, ze jednak azjatyccy producenci maja nad nimi lekka przewage czasowa Smile
Swoja przygode z azjatycka pielegnacja zaczelam kilka lat temu, gdy na polskim rynku jeszcze nic fajnego nie bylo (ok, Ziaja byla spoko), wiec to byl glowny powod, dla ktorego skierowalam sie w strone orientu (ok, spercyzuje: w kierunku Korei). Tam po prostu byl wiekszy wybor (co rowniez wynika z faktu, ze nacisk na pielegnacje cery jest dosc spory).
Strzyga: uzywam Etude House, Mizon, Missha i The Face Shop (uwielbiam ich maseczki na twarz z wizerunkami zwierzat, hehe). Cenowo jak dla mnie ok, zwlaszcza Etude House.

Ktosza: niedawno kupilam Etude House Moistfull Collagen Eye Cream, bo slyszalam sporo dobrego, ale dopiero czekam na dojscie przesylki Sad

Galnea: jak dla mnie polskie kosmetyki sa trudniej dostepne, o te azjatyckie jest zdecydowanie latwiej (klik na Amazonie i tyle, hehe). No i w moim przypadku duza role gra fakt, ze sie do nich przyzwyczailam, wiem, ze sa swietne i jestem leniem, wiec nie chce mi sie szukac nowych Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 11:01, 08 Paź 2016    Temat postu:

Ktosza napisał:
Muszę kupić jakiś krem pod oczy... Polecacie coś?

Ja używałam długo kremu Tołpy z serii biały hibiskus, ale teraz nigdzie nie mogę tej serii znaleźć, więc przerzuciłam się na bardziej dostępny futuris 30+ (też Tołpa). Co kilka dni na noc nakładam krem-maskę z ceramidami z Ziaji, trochę bardziej hardkorowy.
Jeśli szukasz czegoś lżejszego, to z Tołpy próbowałam też kremów z serii amarantus i hydrativ i podebrałam parę razy siostrze nawilżający z serii green, wszystkie ok, żaden mi stanu skóry nie pogorszył, ale i nie poprawił.

Ktosza napisał:
Oprócz tego z Azji wróciłam ze zwyczajem używania codziennie kremu z filtrem do twarzy i tu też nie wiem czym ten japoński zastąpię jak mi się skończy, bo mam wrażenie że te polskie są zupełnie inne i filtr zazwyczaj jest mniejszy...

Próbuję znaleźć na stronie Ziaji ten krem, którego aktualnie używam (matujący z filtrem 50), ale chyba go wycofali i zastąpili tym:
[link widoczny dla zalogowanych]
też się dobrze zapowiada, w tym moim nie ma witaminy C. Tylko pozostaje kwestia, czy z niego makijaż nie będzie zjeżdżał.

Galnea napisał:
Strzyga napisał:
wydaje mi się, że w tych azjatyckich teoretycznie powinno być więcej substancji aktywnych.

Ale tak właściwie to czemu? Z czasów, kiedy czytałam o ich kosmetykach miałam wrażenie, że są lepsze dlatego, bo są trudniej dostępne i nie nasze.

Mniej więcej to samo napisałam w następnych dwóch zdaniach
Strzyga napisał:
jak sobie kilka razy popatrzyłam na składy, to polskie firmy (z tych bardziej bio i eko) też mają niezłe składy, a z kolei w azjatyckich potrafią się znaleźć zapychacze. Więc chyba trochę robi reklama.

Tezy o lepszych składach głównie promują dziewczyny zafascynowane tamtejszymi kosmetykami i kulturą ogólnie i przekonane, że w europejskich kosmetykach płaci się tylko za opakowanie.
No i azjatyckie kosmetyki się reklamują składnikami typu śluz ślimaka itp. (nawet jeśli w składzie jest tego śladowa ilość) i trochę się chyba utarło przekonanie, że im dziwniejsze składniki, tym na pewno lepiej działa.

E: poprawiłam cytat


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Strzyga dnia Sob 11:01, 08 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 16:38, 08 Paź 2016    Temat postu:

Strzyga napisał:


Tezy o lepszych składach głównie promują dziewczyny zafascynowane tamtejszymi kosmetykami i kulturą ogólnie i przekonane, że w europejskich kosmetykach płaci się tylko za opakowanie.
No i azjatyckie kosmetyki się reklamują składnikami typu śluz ślimaka itp. (nawet jeśli w składzie jest tego śladowa ilość) i trochę się chyba utarło przekonanie, że im dziwniejsze składniki, tym na pewno lepiej działa.

E: poprawiłam cytat


W sumie panuje tez przekonanie, ze placi sie za logo firmy Sad
Pamietam, jak szukalam odpowiednich kremow dla siebie, ale wszystkie byly dla mnie albo zbyt tluste albo za lekkie albo za ciezkie. W koncu sie zdenerwowalam, kupilam z Etude House i to byl strzal w dziesiatke. Nie mam zamiaru kupowac polskich kosmetykow tylko dlatego, bo sa polskie. Nie, ja chce czegos, co mi pomoze w pielegnacji cery.
W kwestii kolorowki, to mam prawie same europejskie/amerykanskie firmy, jakos sie przyzwyczailam i... Nie ufam tym azjatyckim.

Ach, a co do tych krokow: mi sie nie chce tylko z samego rana, bo musze wczesnie wstac xD Pod wieczor ta cala wieloetapowa pielegnacja to swego rodzaju relaks, chwila dla mnie i w sumie sama przyjemnosc Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Sob 16:39, 08 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:07, 08 Paź 2016    Temat postu:

Dzięki za sugestie, dziewczyny Very Happy To się jeszcze pochwalę że właśnie kupiłam sobie to [link widoczny dla zalogowanych] i jutro albo w poniedziałek się będę bawić.


Cytat:

Ach, a co do tych krokow: mi sie nie chce tylko z samego rana, bo musze wczesnie wstac xD Pod wieczor ta cala wieloetapowa pielegnacja to swego rodzaju relaks, chwila dla mnie i w sumie sama przyjemnosc

Ja mam tak samo Smile Zasadniczo to o to chodzi że to musi być przyjemność, jak kogoś to męczy to długo w tym nie wytrwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 17:36, 08 Paź 2016    Temat postu:

Ktosza napisał:
Dzięki za sugestie, dziewczyny Very Happy To się jeszcze pochwalę że właśnie kupiłam sobie to [link widoczny dla zalogowanych] i jutro albo w poniedziałek się będę bawić.


Cytat:

Ach, a co do tych krokow: mi sie nie chce tylko z samego rana, bo musze wczesnie wstac xD Pod wieczor ta cala wieloetapowa pielegnacja to swego rodzaju relaks, chwila dla mnie i w sumie sama przyjemnosc

Ja mam tak samo Smile Zasadniczo to o to chodzi że to musi być przyjemność, jak kogoś to męczy to długo w tym nie wytrwa.


Wyglada ciekawie. Jak sprobujesz to powiesz, czy dobra ta maseczka Smile?

Ja kupilam sobie takie cos:
[link widoczny dla zalogowanych]
Nawet swojego faceta namowilam na te maseczki, bo powiedzialam, ze moze byc malpa, lol (dla siebie wybralam smoka).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Sob 17:38, 08 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 19:56, 08 Paź 2016    Temat postu:

Rzabcia napisał:

W sumie panuje tez przekonanie, ze placi sie za logo firmy Sad

No, o to mi chodziło z opakowaniem, tylko poczyniłam niezrozumiały skrót myślowy.
Rzabcia napisał:

Nie mam zamiaru kupowac polskich kosmetykow tylko dlatego, bo sa polskie. Nie, ja chce czegos, co mi pomoze w pielegnacji cery.

Nie no, pewnie, ja kupuję na tej zasadzie, że jak mam krem zagraniczny i krem polski, które działają tak samo, to wybieram polski.
Rzabcia napisał:

W kwestii kolorowki, to mam prawie same europejskie/amerykanskie firmy, jakos sie przyzwyczailam i... Nie ufam tym azjatyckim.

Ja miałam krem bb Missha Perfect Cover i był bardzo spoko, jak na krem bb zaskakująco dobrze krył i nawet nie zjeżdżał z twarzy tak szybko. Ale jak oglądam w internetach róże czy pomadki, to wszystko wygląda albo na mało napigmentowane, albo na to, że wszystkie opcje kolorystyczne są prawie identyczne. Ja wiem, że to taki styl makijażu, no ale właśnie... mnie niezbyt przekonuje.
Rzabcia napisał:

Nawet swojego faceta namowilam na te maseczki, bo powiedzialam, ze moze byc malpa, lol (dla siebie wybralam smoka).

Smok wygląda super, tak reptiliańsko! Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:09, 08 Paź 2016    Temat postu:

Rzabcia napisał:
Co do roznic to jeszcze dorzuce swoje trzy grosze: azjatyckie firmy ulepszaja kosmetyki do pielegnacji od ladnych kilkunastu lat, bo tam wlasnei na tego typu produkty jest wiekszy nacisk kladziony. Wiem, ze polskie firmy od kilku lat robia tak samo, ale... Wydaje mi sie, ze jednak azjatyccy producenci maja nad nimi lekka przewage czasowa Smile

Nie wiem czemu kryterium czasowe miałoby być argumentem w którąkolwiek stronę. Ale to o dostępności w twoich stronach i że ci akurat ten krem pasuje już tak:) Mnie po prostu irytuje, że wiele miłośniczek swoją argumentację opiera albo na nieprawdziwych przesłankach, albo na emocjach popartych jakąś dziwną ideologią (co się zresztą tyczy też niektórych fanatyczek 100% naturalnej pielęgnacji).

Dziewczyny, a wiecie jakie są reguły opisywania składów na azjatyckich kosmetykach? Takie jak w UE? Bo wiem, że np. rosyjskie często obchodzą zasady pisząc "Aqua with infusion of...", przez co nie można wyciągnąć wniosków o stężeniach.

Ktosza, ja używam filtru 50+ z Lirene - dobrze zabezpieczał (miałam nadwrażliwą skórę ze względu na laser). Ziaja robiła mi krzywdę. Zresztą w naszej strefie klimatycznej 30 jest uważana za wystarczająca, zwłaszcza w zimie.

Co do kolorówki - też nie mam zaufania. Zresztą pomijając tusze i pomadki, dla mnie nie ma nic lepszego niż minerały. Ale ja i tak maluję się raz na kwartał, więc nie jestem próbką reprezentatywną (i potem mnie ludzie biorą za licealistkę...).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:30, 08 Paź 2016    Temat postu:

Moje trzy grosze: jeżeli chodzi o azjatyckie tusze do rzęs, to kiedyś na jakimś blogu (nie wiem, czy nie u Azjatyckiego Cukru, ale pamiętam, że dziewczyna mnie bardzo irytowała, nie zaglądam tam od lat) przeczytałam, że u Europejek średnio się sprawdzają, bo ze względu na różnice w budowie rzęs (czy coś takiego) są cięższe, bardziej oblepiające i generalnie nie najlepsze dla nas. Podobnie azjatyckie farby do włosów mogą się nie sprawdzić u osób z Europy (czy generalnie białych). Co do tych tuszów to powtarzam tylko "coś, kiedyś, gdzieś", co do farb, to jestem w stanie w to uwierzyć - rodzice mojej internetowej partnerki od erpeżkowania są z Korei i jak mi dziewczyna opowiadała, co musi zrobić, żeby przefarbować się nawet na jasny brąz (o blondzie czy jakichś pastelach nie wspominając), to od samego opisu miałam wrażenie, że moje własne (cienkie) włosy zaraz mi powypadają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Soory Vietu



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 473
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:19, 09 Paź 2016    Temat postu:

Trzy grosze:

1/ Biały Hibiskus, cała seria, dostępny jest od ręki w drogerioaptekach Superpharm (ale chyba tylko tam)
1/ śluz ślimaka to żadne coś specjalnego, jak ktoś szuka takich stężonych kremów na superczystych bazach (mało konserwantów, bez silikonów) to polecam kosmetyki Green Pharmacy. Niedrogie a bardzo dobre.
2/ krem matujący z filtrem 50+ z Ziai zmienił nieco skład oraz całkowicie opakowanie i wywędrował do działu dermokosmetyki. Szukaj w aptekach Smile

I ostatnie: kosmetyki specjalistyczne do konkretnych potrzeb skóry pojawiły się kilka lat temu? Serio? To chyba nigdy w aptece dermokosmetycznej nie byłaś. Bo te istnieją od ładnych parunastu lat (jak nie więcej).
Fakt w zwykłych drogeriach to novum stosunkowe, wymuszone głównie przez powstanie drogerioaptek - musieli się dostosować do zmiany rynku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 8:52, 10 Paź 2016    Temat postu:

Ach, więc to się nazywa azjatycka pielęgnacja? Dobrze wiedzieć Very Happy

Mam cerę naczynkową, do tego z nawracającą infekcją grzybiczną, z milionem odstających skórek - mnie samej tak na co dzień przeszkadza tylko ta infekcja, bo to swędzi i łuszczy się, i jest generalnie upierdliwe. Mam na to krem, fungoral, jak coś się zaczyna dziać to wklepuję i pomaga tak na tydzień - dwa.

No ale przy okazji wesela i wizyty u kosmetyczki, moja kuzynka załamała nade mną ręce, po czym zaciągnęła do apteki i nakupowała specyfików, udzielając instruktażu. Kosmetyki Pharmacelisa do cery naczynkowej, mam codziennie rano umyć twarz pianką, następnie (raz w tygodniu) użyć enzymatycznego peelingu, przemyć twarz tonikiem na waciku i ostatecznie wklepać krem. Na dowód, że działa, pokazała mi własną twarz, która faktycznie jest bez skazy.

Niestety, kiedy sama próbowałam trzymać się pełnego ciągu (przez jakiś tydzień, co i tak jest niesamowitą systematycznością jak na mnie:P), natychmiast wywaliło mi infekcję, i tak ją wywala jak tylko próbuję pełnego cyklu. Na samą piankę twarz reaguje obojętnie, peelingu wyraźnie nie lubi (co mnie dziwi o tyle, że ten enzymatyczny ma być najłagodniejszy, a taki z granulkami nie robi mi w ogóle żadnej krzywdy), z kremem nie lubimy się bardzo - mam ciągłe poczucie brudnej twarzy, po czym on mi się zaczyna rozpływać po twarzy, włazi do oczu, które zaczynają szczypać, ugh. Najlepiej za to działa używanie samego toniku bez żadnych dodatków - wtedy nawet infekcja kuli ogon i znika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Śro 15:07, 12 Paź 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] - moje zamowienie doszlo i dostalam kilka sampli Smile
Ktosza, to ten krem pod oczy z Etude House, o ktorym pisalam, wiec bede mogla w koncu wyprobowac i zobaczymy, czy jest dobry Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 7:48, 13 Paź 2016    Temat postu:

Gaya, a próbowałaś używać kremu Himalaya?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 9:43, 13 Paź 2016    Temat postu:

Nie, ale mogę spróbować następnym razem Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:05, 15 Paź 2016    Temat postu:

Rzabcia napisał:

Ktosza, to ten krem pod oczy z Etude House, o ktorym pisalam, wiec bede mogla w koncu wyprobowac i zobaczymy, czy jest dobry Smile


O, i jak na razie? Smile

Cytat:

Wyglada ciekawie. Jak sprobujesz to powiesz, czy dobra ta maseczka Smile ?


Mi bardzo przypadła do gustu Smile Podejrzewam że niektórym duża...hm... lepkość? może się nie podobać, ale w tych maskach płachtowych (czy jak to się po polsku nazywa) to się często zdarza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Śro 12:18, 19 Paź 2016    Temat postu:

Ktosza napisał:
Rzabcia napisał:

Ktosza, to ten krem pod oczy z Etude House, o ktorym pisalam, wiec bede mogla w koncu wyprobowac i zobaczymy, czy jest dobry Smile


O, i jak na razie? Smile

Cytat:

Wyglada ciekawie. Jak sprobujesz to powiesz, czy dobra ta maseczka Smile ?


Mi bardzo przypadła do gustu Smile Podejrzewam że niektórym duża...hm... lepkość? może się nie podobać, ale w tych maskach płachtowych (czy jak to się po polsku nazywa) to się często zdarza.


Chcialam troche zaczekac i uzyc kilka razy, zanim odpowiem i... Dobra, konsystencja jest zaskakujaco ciezka, dosc trudno sie to rozprowadza (ja wklepuje krem pod oczy na zasadzie "paluszki mi biegaja jakbym na pianinie grala"), ale wchalania sie bardzo dobrze i czlowiek naprawde czuje porzadne nawilzenie. Rozumiem, ze konsystencja jest jaka jest z tego wzgledu, ze skora pod oczami jest inna i potrzebuje wiecej niz reszta twarzy. Po prostu sie ciut zdziwilam, bo wczesniej uzywalam kremu z No7 (angielska firma), ktory byl zdecydowanie lzejszy.
Ogolnie to jestem zadowolona, uwazam krem za dobry albo nawet bardzo zakup Smile!

Co do maseczek plachtowych: a probowalas Royal Jelly z Etude House?
[link widoczny dla zalogowanych]
Naprawde tragiczne, przynajmniej jak dla mnie. Na moja twarz sa za male i dodatkowo mi skore podrazniaja, caly czas czulam dziwne szczypanie i po jakichs 5 minutach musialam je zdjac, bo balam sie, ze mi twarz poparza :/ Za to w darmowych samplach dostalam dwie maseczki z Innisfree i chce je wyprobowac, bo wiele dobrego o tej firmie slyszalam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Czw 13:16, 19 Sty 2017    Temat postu:

Troche mi sie pielegnacja rozrosla od czasu zalozenia tego tematu xD
Teraz uzywam: punktowe zmywanie makijazu, olejek oczyszczajacy, pianke (nadal najczesciej pod prysznicem), toner, emulsje (jakas paskudna, z Mizona, musze zmienic, bo strasznie mi alkoholem pachnie :/), witamine C, krem do twarzy, a koncze kremem pod oczy. Do tego staram sie raz - dwa razy w tygodniu korzystac z peelingu i maseczki w plachcie, a na koniec dnia sleeping pack. Z rana mi sie nie chce, wiec tylko zel oczyszczajacy, toner, krem do twarzy (musze znalezc jakis nowy, ale zaczekam az ten mi sie skonczy) i krem z filtrem.
Kurde, nawet nie wiedzialam, jakie to uzalezniajace xD Moje kosmetyki do makijazu mieszcza sie w malutkiej torebce, za to te do pielegnacji twarzy zajmuja cala polke. Ciesze sie, ze zainteresowalam sie wlasnie koreanska metoda oczyszczania i dbania o twarz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:36, 17 Kwi 2017    Temat postu:

Znalazłam ciekawą notkę na blogu prowadzonym przez kosmetolożkę na temat azjatyckiej pielęgnacji - [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pon 21:51, 17 Kwi 2017    Temat postu:

Galnea napisał:
Znalazłam ciekawą notkę na blogu prowadzonym przez kosmetolożkę na temat azjatyckiej pielęgnacji - [link widoczny dla zalogowanych]


Ooo, zawsze dobrze przeczytac jakas sceptyczna opinie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 8:42, 18 Kwi 2017    Temat postu:

Cytat:
Od dawna współpracuję z dermatologami i wszyscy odradzają stosowanie toników, a już szczególnie przy skórze naczyniowej i z rosacea.



Umm... czy to znaczy, że powinnam to wyrzucić do śmieci...?



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Śro 12:50, 19 Kwi 2017    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Cytat:
Od dawna współpracuję z dermatologami i wszyscy odradzają stosowanie toników, a już szczególnie przy skórze naczyniowej i z rosacea.



Umm... czy to znaczy, że powinnam to wyrzucić do śmieci...?



Szczerze mowiac nie wiem, bo koreanskie toniki roznia sie od europejskich ("Tonik w Azji nie ma nic wspolnego z tonikiem w Europie.
Tonik w Azji nie bez przyczyny nazwany jest "lotion", bo taka jest jego pierwsza funkcja, nie tylko przywrocic skorze wlasciwe pH, ale takze nawilzyc. Ich glowny skladnik to hialuron pod kazda postacia".), a ja tylko koreanskich uzywam. Poza tym jak tak czytalam tamta notke na blogu to zauwazylam, ze zawsze mozna znalezc badania potwierdzajaca taka teorie, jaka komus pasuje (bo w ksiazce Charlotte Cho ma od groma wywiadow i rozmow z lekarzami, dermatologiami itp., co w poscie wspomniane nie bylo), wiec... Szczerze mowiac wydaje mi sie, ze musisz ocenic efekty, jakie daje ten tonik na Twojej skorze i sama zadecydowac?
Ja sobie wybralam z koreanskiej pielegnacji twarzy to, co pasuje mi najbardziej (do dziesieciu krokow nie dobije, ale dobrze mi z tym, co mam) i nie slyszalam o osobach, ktore by serio tyle krokow robily (tak, wliczajac w to moje ulubione blogerki itp.). Zazwyczaj jest to od pieciu do osmiu etapow. Najlepiej przeczytac, poeksperymentowac i znalezc swoja wlasna pielegnacje, korzystajac od czasu do czasu ze wskazowek Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Śro 12:51, 19 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:16, 19 Kwi 2017    Temat postu:

Gayu, a do czego ty używasz tego toniku?

Rzabciu - i właśnie dlatego trzeba zwracać uwagę na źródło, bo i proepidemicy mają swoje badania i swoich znachorów (bo nie mogę nazwać tych ludzi lekarzami ani naukowcami). Ja jednak zostaję przy środkach europejskich i samoróbkach, bo jednak skóra Polek jest trochę inna niż Koreanek, a przy mojej cerze nie będę robić sobie na twarzy syfu. A z tym nawilżaniem przez kwas hialuronowy tez trzeba uważać, bo źle użyty będzie potęgował przesusz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 14:36, 19 Kwi 2017    Temat postu:

Mam cerę naczynkową, a co za tym idzie, wiecznie czerwone ryło. Kuzynka, która załamała się stanem mojej cery widząc, jak kosmetyczka załamuje nade mna ręce w dniu ślubu (nie dość że naczynka, to jeszcze podobno dość sucha i bez peelingu), kazała mi kupić tę serię pharmarcerisu i używać. W skład wchodzi peeling enzymatyczny (którego nie używam, bo mi podrażnił twarz), mydło w piance (z którego korzystam jak chcę zmyć makijaż, czyli parę razy w miesiącu max), tenże tonik (którego używałam do przemycia/nawilżenia/odkażenia twarzy, bo dobrze działał na takie wredne skórki odchodzące przy nosie i brwiach, które prawdopodobnie są jakoś połączone z łupieżem) i krem (którego używałam zimą częściej, teraz rzadziej, najczęściej po kąpieli). W teorii powinnam używać chyba wszystkiego oprócz peelingu codziennie, peeling raz na tydzień. Jako, że nie daję rady się stosować (systematyczność to nie jest moje drugie imię), dalej mam czerwone ryło, ale chociaż te skórki udało się opanować - choć to może być też efekt ciąży i hormonów, bo z głowy łupież też chwilowo zniknął).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 919
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Śro 15:08, 19 Kwi 2017    Temat postu:

Galnea napisał:


Rzabciu - i właśnie dlatego trzeba zwracać uwagę na źródło, bo i proepidemicy mają swoje badania i swoich znachorów (bo nie mogę nazwać tych ludzi lekarzami ani naukowcami). Ja jednak zostaję przy środkach europejskich i samoróbkach, bo jednak skóra Polek jest trochę inna niż Koreanek, a przy mojej cerze nie będę robić sobie na twarzy syfu. A z tym nawilżaniem przez kwas hialuronowy tez trzeba uważać, bo źle użyty będzie potęgował przesusz.


Trzeba, dlatego dobrze sobie wejsc na stronke klogu i znalezc imiona dermatologow, z ktorymi przeprowadzaja wywiady Smile

Swoja droga to wlasnie wyglad cery Polek i Koreanek sklonil mnie do poszukiwan. Roznica jest spora (przynajmniej dla mnie), dlatego chcialam sprobowac i trafilam na same swietne produkty, ktore polecam znajomym (Szkotkom i Polkom, czyli w sumie sa to osoby z rozna cera). Moja mlodsza siostra ma cere delikatna, wrazliwa i to, co u mnie nie dzialalo, stalo sie jej hitem. Tzn. moze sa to pojedyncze przypadki, zdarza sie, ale porownujac kosmetyki z ktorymi mialam do czynienia i te, ktorych uzywam teraz to wiem, ze koreanska pielegnacja jest dla mnie lepsza, ale rozumiem, ze nie wszystkim pasuje Smile
Mozliwe tez, ze mam po prostu dobre geny albo odrobine azjatyckiej krwi w sobie (nie byloby to nic dziwnego, bo jestem z Podlasia, a tam duzo Tatarow, wiec moze jakas moja prapraprapraprapraprababcia sobie kiedys zaszalala).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Moda i uroda Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin