Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wulgaryzmy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:58, 08 Mar 2018    Temat postu: Wulgaryzmy

Czy język codzienny, neutralny, potoczny zawsze był tak naszpikowany wulgaryzmami jak teraz, czy też jest to coś, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwudziestu lat? Nie jestem pewna, czy to, że dwadzieścia lat temu byłam dzieckiem nie zaburza mi odbioru - ludzie przy dzieciach pilnują raczej języka, w bajkach też jest specyficzny język.
Ale jednak jeśli to zmiana, która zaszła dopiero niedawno, to - dlaczego? Jeśli kiedyś przeklinało się we wzburzeniu, albo był to język używany przez przestępców, dlaczego nagle słowo "zajebisty" stało się nieomal neutralne, a "kurwa" zastępuje przecinki? Jak przeklinają ludzie, dla których przytoczone wulgaryzmy są częścią neutralnego, normalnego języka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 11:18, 08 Mar 2018    Temat postu:

Idąc tą logiką, tatuaże też robili kiedyś tylko przestępcy i marynarze. To, że ktoś teraz robi sobie tatuaż, nie znaczy, że jest "patusem". Ten post trąci trochę klasizmem na poziomie tego, że "ci dobrzy nie przeklinają".
Tak samo chochoł "kiedyś było lepiej", jak widać, żyje i ma się dobrze. Wink "Kiedyś" ma to do siebie, że niewiele się z niego pamięta lub, właśnie, jeszcze nie było się "kiedyś" na świecie (w domyśle: w przeszłości). Nie wydaje mi się też, żeby ludzie mniej przeklinali. Jeśli już, to byli bardziej pruderyjni i dużo zachowań wynikało z życia na pokaz i klasycznego "co ludzie powiedzą", a w "domowym zaciszu" było obgadywanie "ta się kurwi, ten to chuj" i takie tam. Widać to na przykładzie starych babć, które najpierw lecą do kościoła się spowiadać, a potem leją szambem na sąsiadów. Chociaż może to być w moim wykonaniu Instytut Danych z Dupy.

Edit: swoją drogą mam wrażenie, że kiedyś bardziej używało się słowa "kurwa". To chyba bardziej domena naszych czasów, że częściej używa się np. "dziwka", chyba że tylko ja się z tym zetknęłam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Czw 11:23, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Czw 11:29, 08 Mar 2018    Temat postu:

20 (a nawet 25) lat temu ludzie dużo klęli, pamiętam. Natomiast wulgaryzmy były znacznie mniej obecne w mediach (choć np. w pismach dla graczy ich nie brakowało), a przede wszystkim nie było internetów, w których każdy mógł pisać, co chciał, w tym brzydkie słowa.
Afera z "Antyliroyem" Nagłego Ataku Spawacza, czyli hiphopowym kawałkiem zawierającym jeden wielki stek bluzgów, wyzwisk i pogróżek pod adresem dzisiejszego posła (drugie, mniej znane oblicze poznańskich Jeżyc Wink ), była w 1996, pamiętam artykuł w "Wyborczej" i list czytelnika oburzonego, że wulgaryzmy zacytowane w leadzie artykułu nie były wykropkowane. Także w reportażach w "Magazynie Gazety Wyborczej" pojawiały się w pełnej wersji.
A tak w ogóle, wulgaryzmy istniały już co najmniej w klasycznej łacinie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:41, 08 Mar 2018    Temat postu:

Ach, te mityczne dawne czasy, kiedy podatki były niższe, a trawa zieleńsza Wink.
Ludzie zawsze używali wulgaryzmów. Już na starożytnych freskach czy w sztukach można znaleźć imponujący zbiór obelg. Tak samo już wtedy pojawiały się narzekania na współczesną młodzież Razz.
I to jest normalne. Wulgaryzmy to jest część języka, środek wyrażania ekspresji. Szczerze, uważam, że język byłby o wiele uboższy bez tego, ile straciłyby chociaż niektóre dzieła literackie z tymi soczystymi dialogami.
Jedyne co, to może w porównaniu do nie wiem, XIX wieku, to jest zachowanie normalniejsze dla większości grup społecznych, nie ma aż takiego seksizmu np. (chociaż pewnie, dalej jest duży). Bo teraz jak powiesz kobiecie, jak cię, hłe hłe, rażą takie słowa z ust damy, to możesz mentalnie zarobić w ryj, a kiedyś to, że dobrze wychowana panienka się tak nie wyraża, to była norma. No i Internet, więcej widać.
Za to słodki klasizm trzyma się dalej świetnie, przeklinanie to dla wielu najwyraźniej oznaka skrajnej patoli, a to, że sami tego nie robią, powód do poczucia wyższości. (E2. Zaznaczę na wszelki wypadek, nie piję tu do ciebie, Gayu, to ogólne spostrzeżenie). Szczerze, to nie wiem, co komu przeszkadza, jak ktoś wyraża się prywatnie. Może prości (i nie tylko) ludzie używają kurwy jako przecinka. Co z tego?
Zaznaczam - prywatnie. Absolutnie nie popieram przeklinania a) w charakterze obelg, b) w towarzystwie obcych ludzi, którzy mogą należeć do różnych grup społecznych i z różnych powodów sobie tego nie życzyć.
Dlatego ja tak nie robię. Za to w towarzystwie znajomych nie mam żadnych oporów. Nie wiem, czemu miałabym mieć. Wulgaryzmy to też sposób wyrażenia ekspresji. Nie mam pięciu lat, żeby się wstrząsać, że ojej, brzydkie słowo.
A jeśli jakieś słowo stało się neutralne... to znaczy to ni mniej, ni więcej, właśnie to. Że jest neutralne. Język się zmienia, słowo kobieta też kiedyś było obelgą.
E. Pisałam równolegle z Deneve i Babą, więc wybaczcie powtórzenia Wink.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 11:56, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Serce VampCore



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1834
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:20, 08 Mar 2018    Temat postu:

Zastanawiam się, na ile odpowiedź nie tkwi w samym twoim pytaniu - czy to nie jest kwestia tego, że właśnie z różnych względów sama zaczęłaś na coś zwracać uwagę i dlatego nagle wydaje ci się nagminne coś, co wcześniej po prostu nie przykuwało uwagi.

Leleth napisał:
Za to słodki klasizm trzyma się dalej świetnie, przeklinanie to dla wielu najwyraźniej oznaka skrajnej patoli, a to, że sami tego nie robią, powód do poczucia wyższości. Szczerze, to nie wiem, co komu przeszkadza, jak ktoś wyraża się prywatnie. Może prości ludzie używają kurwy jako przecinka. Co z tego?
Zaznaczam - prywatnie. Absolutnie nie popieram przeklinania a) w charakterze obelg, b) w towarzystwie obcych ludzi, którzy mogą należeć do różnych grup społecznych i z różnych powodów sobie tego nie życzyć.
Dlatego ja tak nie robię. Za to w towarzystwie znajomych nie mam żadnych oporów. Nie wiem, czemu miałabym mieć. Wulgaryzmy to też sposób wyrażenia ekspresji. Nie mam pięciu lat, żeby się wstrząsać, że ojej, brzydkie słowo.

Nie to, żebym się czepiał, ale zastanawiam się, na ile ta wypowiedź jest spójna. Bo jeżeli stwierdzasz, że "klasizm", a używanie wulgaryzmów to zwykły "środek wyrażania ekspresji", to co - prywatnie można być ekspresywnym, ale publicznie już nie?
(W ogóle chyba nie ma sensu rozmawiać o sferze prywatnej w tym temacie, bo to dość oczywiste, że w tej sferze posługujesz się takimi środkami, jakie są dopuszczalne w tej prywatnej grupie. Problem pojawia się na linii - rozmowa prywatna w sferze publicznej, gdzie właśnie rozumiem twoją opinię jako "przekleństwo to zwykły środek ekspresji, ale nie należy go używać" i tego nie rozumiem.)

PS. Ja się akurat zgadzam z Gayą i nie tyle bym wrzucał tutaj "klasizm" i "ci dobrzy nie przeklinają", ale raczej "ciekawsze są rozmowy z ludźmi, którzy zdają sobie sprawę z tego, że istnieje szersza gama środków ekspresji niż tylko przekleństwo". I chyba w tym sensie jestem w waszym rozumieniu klasistą Wink Aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby generalnie "kiedyś się mniej przeklinało", co najwyżej "kiedyś się mniej przeklinało w sferze publicznej, bo konwenanse nie pozwalały".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 12:30, 08 Mar 2018    Temat postu:

Ale co ma jedno do drugiego? Ludzie mogą jednocześnie przeklinać i mieć ogromny zasób słownictwa poza "przekleństwami". Fakt, pewnie są ludzie, którzy więcej przeklinają niż mówią, no ale... Nie wszyscy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:36, 08 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
prywatnie można być ekspresywnym, ale publicznie już nie

To przecież najzupełniej normalne. Inaczej mówisz do ciotki, inaczej do twojego profesora, inaczej do dziecka, a inaczej do kolegi. I nie mówię tu o samych wulgaryzmach. Publicznie spotykasz różne grupy społeczne, więc powinno się posługiwać możliwie neutralnym językiem, dopasowanym do ogółu grupy. Środki ekspresji też mają różne nacechowanie. I nie mówię, że to jest "tylko" środek ekspresji. Jasne, to jest środek ekspresji mający konkretne zabarwienie. Jak no, wiele słów i w zasadzie wszystkie środki ekspresji. Dlatego - jw. A co ma wmieszanie do tego klasizmu, to nie bardzo wiem.
Funkcjonuje się w różnych przestrzeniach. Może nieprecyzyjnie się wyraziłam, pod słowem publicznie rozumiałam właśnie takich zupełnie przypadkowych ludzi, którzy muszą cię słuchać, czy im się to podoba, czy nie. Nie popieram darcia ryja na cały autobus z co drugim słowem kurwa, nieumiejętności wyrażania się normalnym tonem czy przeklinania dla samej nie wiem, chęci zaszokowania (jakby było czym). Ale to imo ogólny problem bycia burakiem, a nie przekleństw. Nie używa się też przekleństw na, bo ja wiem, konferencji, bo to po prostu nie ten rejestr językowy. Ale nie uważam też, że kląć można tylko o północy w ciemnej piwnicy własnego domu. Jak prowadzisz normalną konwersację ze swoim rozmówcą, może w przestrzeni publicznej, ale zamykającej się w twojej, a ktoś to przypadkiem usłyszy, to osobiście nie widzę powodu do bulwersowania się, że ojej, ktoś na ulicy brzydko mówi, pewnie patola. Albo nie wiem, jak ktoś napisze długą, konstruktywną recenzję filmu, od czasu do czasu dodając "kurwa, serio?" czy "to było zajebiście głupie".
O, wiem, jak Masochista. On strasznie klnie, nawet mnie się czasami wydaje, że za bardzo, ale jednak w ogóle mi to nie przeszkadza, bo to bardzo pasuje do konwencji i wzmacnia przekaz, a Mieciu poza tym mówi naprawdę konstruktywne rzeczy. A to tak samo publiczne. Z tym że nie jest to właśnie konferencja naukowa czy zjazd przedszkolaków. Są sytuacje, do których określone rejestry nie pasują, to normalne, i nie chodzi tu tylko o wulgaryzmy.
A nawet jak ktoś nie umie tych rejestrów dopasować, to nie znaczy, że jest gorszym człowiekiem. Tylko że nie umie ich dopasować. Nawet to, że pan Mietek sypie kurwami co drugie słowo, niekoniecznie znaczy, że celowo chce obrażać innych czy gorszyć dzieci. Parę razy zdarzyło mi się, że jakieś żuliki przeprosiły mnie za słownictwo, bo się rozpędziły. I w ogóle nie miałam im za złe, no bo nie chcieli mnie urazić, tak się najwidoczniej wyrażają i jest to dla nich normalne, więc się zapomnieli (na takiej samej zasadzie niektórzy nie mogą powstrzymywać się od dodawania "prawda?", "chłopie" itd., miałam kolegę, który non stop do mnie mówił to drugie, niecelowo Very Happy), ale zdawali sobie sprawę, że nie dla wszystkich może być, chcieli być kulturalni.
Choć oczywiście może też znaczyć, że jest bucem, tak też bywa.
E. I popieram Deneve, absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że przekleństwami posługują się generalnie ludzie, którzy mają ubogie słownictwo i nie znają innych środków wyrazu. Można mieć doskonale bogate słownictwo poza tym i być bardzo inteligentnym, nie wiem, co to ma do rzeczy. Więcej, używanie przekleństw dla wspomnianego właśnie wzmocnienia przekazu, nadania kolorytu itd. to też bywa sztuka, vide np. Sapkowski czy Scott Lynch Wink.
E2.
Cytat:
W ogóle chyba nie ma sensu rozmawiać o sferze prywatnej w tym temacie, bo to dość oczywiste, że w tej sferze posługujesz się takimi środkami, jakie są dopuszczalne w tej prywatnej grupie.
Eee, no nie, są ludzie, którzy nie przeklinają, bo nie wiem, mają jakieś moralne opory, uważają, że brzydkie słowa są brzydkie, mają taki idiolekt czy generalnie jakieś poglądy, a nie wszystko zależy tylko od akceptacji innych, wtedy hulaj dusza. Tak samo są ludzie, którzy posługują się środkami, które nie są na ogół społecznie akceptowalne Razz. Zresztą te sfery są nieraz symptomatyczne względem siebie. Nie zawsze, ale bywają.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 15:39, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 13:43, 08 Mar 2018    Temat postu:

A jeśli założymy, że przekleństwa to normalny środek ekspresji, coś całkowicie normalnego i akceptowalnego społecznie, żadna patologia - to czy - i dlaczego - powinno się chronić przed nimi dzieci?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:47, 08 Mar 2018    Temat postu:

Wiesz, seks też jest normalny, a dzieci się przed nim w pewien sposób chroni Wink. Makijaż jest normalny, a nie podsuwasz go niemowlakowi. Używanie ostrych narzędzi jest normalne. Mnóstwo rzeczy jest normalnych, kiedy masz świadomość, co ze sobą niosą, i dość rozumu, by ich używać.
Do dzieci trzeba dostosowywać treści. One nie rozumieją, że wulgaryzmy mogą być różnie używane. Że można nimi też obrażać, gorszyć, nie umieją właśnie posługiwać się tymi rejestrami. Albo na odwrót, rozumieją aż za dobrze, a nie mają wykształconej empatii i hamulców. Dorosły człowiek na ogół wie, kiedy może sobie na pewne rzeczy pozwolić, dziecko nie. Wulgaryzmy mogą być używane jako tylko środek ekspresji. Ale nie jest to ich jedyna funkcja.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 14:04, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 13:51, 08 Mar 2018    Temat postu:

Tatuaże też są zupełnie normalne, ale raczej nie pozwolisz czterolatkowi na dziarę. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:50, 08 Mar 2018    Temat postu:

Z drugiej strony to fakt, że niektóre przekleństwa zneutralizowały się stosunkowo niedawno, np. wszelkie pochodne od "jebać", które było naprawdę grubym wulgaryzmem, imho znacznie cięższym np. od "pierdolić". Moda na "zajebiste" pojawiła się gdzieś w końcówce lat 90/początku 2000 i początkowo była naprawdę szokująca, przynajmniej z tego co pamiętam. Potem słowo się osłuchało, jak zresztą mnóstwo innych przed nim, choćby wspomniane "pierdolić" i straciło swoją ostrość.

I tak, też mam wrażenie, że obecnie jest dużo większe przyzwolenie na używanie wulgaryzmów w sferze publicznej - a znowu im częściej ich się używa, tym bardziej się neutralizują.

(czasami wulgaryzmy w ogóle odrywają się od swojego pierwotnego znaczenia i zostaje ono zapomniane, np. słyszałam gdzieś, że wyrażenie "pójść na całość" czy "na całego" pochodzi ze slangu prostytutek Wink)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:08, 08 Mar 2018    Temat postu:

Ba, kiedyś "kobieta" to było wulgarne słowo (w przeciwieństwie do "niewiasty" i "białogłowy"). Regionalnie to też działa, "buc", wyraz raczej niepostrzagany jako wulgaryzm, w Krakowie jest ciężką obelgą, równoznaczną z "chujem".

W kwestiach klasowych/klasistowskich - ponoć z badań wynika, że najbardziej niechętna używaniu wulgaryzmów i najłatwiej się nimi gorsząca jest (a przynajmniej była do niedawna) klasa średnia. Doły społeczne i środowiska inteligenckie/artystyczne klną z podobnym natężeniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:25, 08 Mar 2018    Temat postu:

Jeszcze podrzucę artykuły o przeklinaniu a słownictwie:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych] (ofc tutaj tytuł jest cokolwiek tendencyjny, w pierwszym piszą, że znajomość nie implikuje częstotliwości używania, no ale to już w środku są szczegóły).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 16:34, 08 Mar 2018    Temat postu:

Tatuaże są normalne, ale zostawiają ślady na całe życie i wiążą się z fizyczną ingerencją w ciało. Seks też niesie za sobą poważne konsekwencje. Ale rzucenie kurwą zamiast kurczaczkiem? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:36, 08 Mar 2018    Temat postu:

Toż przecież napisałam wyżej, nie będę powtarzać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Czw 16:51, 08 Mar 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:


I tak, też mam wrażenie, że obecnie jest dużo większe przyzwolenie na używanie wulgaryzmów w sferze publicznej - a znowu im częściej ich się używa, tym bardziej się neutralizują.



Tez mam takie wrazenie i jakos tego nie lubie.

Ogolnie sama przeklinam, ale chyba wolalabym uciac sobie reke niz powiedziec jakies brzydkie slowo w towarzystwie mojej mamy, babci itp. W kregu znajomych tak, ale przy osobach starszych, moich rodzicach czy szefowej - nigdy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Czw 16:52, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Morderczy angloarab



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 199
Przeczytał: 65 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:37, 08 Mar 2018    Temat postu:

Dziś mówimy o kimś, że klnie jak szewc - siedemdziesiąt lat temu była to domena kierowców. Kobiety z Kompanii Transportowej Drugiego Korpusu Polskiego również przesiąkły tą "manierą"... Powszechna w środowisku anegdota mówi, że pewien generał zauważył ciężarówkę i wystające spod niej "prześliczne nóżki". Stanął więc obok tych nóżek i zapytał "może pani w czymś pomóc?" Odpowiedź "weź się odpierdol, sukinsynu" nie była tą, której generał się spodziewał. Odszedł bez słowa z czerwoną twarzą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Harry Lamir



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2392
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:56, 08 Mar 2018    Temat postu:

No i nie zapominajmy, że to wrażenie przeszłości, jako czasu ogłady i kindersztuby, gdzie przeklinał tylko ciężki margines bierze się też z tego, że to, większość tego, co 100 lat temu było ciężkim przekleństwem dzisiaj jest już tylko przestarzałą ramotą której nikt nie bierze poważnie. Wink No i oddzielenie strefy publicznej od prywatnej było wyraźniejsze, a nacisk na przestrzeganie konwenansów większy, więc w źródłach nie zachowało się zbyt wiele przykładów ówczesnego wulgarnego języka.* Z resztą to się dzieje i teraz, tak jak napisała Kura - na przełomie wieku "zajebiście" było uważane za mocno wulgarne (Doda w początkach swojej kariery wzbudzała kontrowersje właśnie tym, że nagminnie go używała, pamięta ktoś...? Razz ) a teraz już się osłuchało i jest uznawane może nie za kulturalne, ale raczej normalne i powszechne.

*Chociaż sama widziałam list mojego pradziadka, prostego chłopa, który zaczynał się zdaniem "Drogie dzieci, ludzie mówią, że kurwy mam we wiosce ale to nieprawda." Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 20:57, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 180
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:05, 08 Mar 2018    Temat postu:

Była nawet słynna afera o billboard w Krakowie i "zajebisty wybór butów" na nim Wink też mniej więcej w tych czasach (sama naocznie rzeczoną reklamę widziałam we wczesnych dwutysięcznych...).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Czw 21:18, 08 Mar 2018    Temat postu:

W mojej rodzinie ogólnie nie używa się cięższych przekleństw (na 9 osób, z którymi mam regularny kontakt, wulgaryzmów używają trzy), ale kiedy w późnych dziewięćdziesiątych ojciec był naczelnym lokalnego czasopisma kulturalnego, znalazł się w ogniu krytyki za publikację tekstu pewnego zamiejscowego literata o wrażeniach z naszego miasta, naszpikowanego wulgaryzmami. W ramach walki o kulturę języka cały nakład numeru został zarekwirowany Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:40, 08 Mar 2018    Temat postu:

Lizard napisał:
No i nie zapominajmy, że to wrażenie przeszłości, jako czasu ogłady i kindersztuby, gdzie przeklinał tylko ciężki margines bierze się też z tego, że to, większość tego, co 100 lat temu było ciężkim przekleństwem dzisiaj jest już tylko przestarzałą ramotą której nikt nie bierze poważnie. Wink


A to akurat rozmaicie, niektóre słowa ("kiep" np.) przestały być wulgarne, inne z kolei ("kutas", "ruchać") - zaczęły. Język się przesuwa w różnych kierunkach, więc to nie takie oczywiste. Natomiast faktycznie dużo poważniej były traktowane przekleństwa w funkcji magicznej, życzeniowej: zwykłe "żeby cię pokręciło", nie mówiąc już o "idź do diabła", to był ciężki kaliber Wink.

Co do "zajebistego" - nie przepadam, ale pamiętam, że kiedy jeszcze było uważane za mocniejsze, zaczęły powstawać rozmaite wersje light, w stylu "zajedwabiste" - i, uch, to dopiero była abominacja. Ogólnie jestem zdania, że przeklinać trzeba umieć - wiedzieć kiedy, jak, jakim tonem i z jaką mocą. (Jedna celnie przystrzelona "kurwa" w monologu wygłoszonym nienaganną polszczyzną może mieć siłę atomówki.) A jak ktoś nie umie, to niech nie przeklina, a nie wymyśla ugrzecznione pseudowulgaryzmy dla przedszkolaków. (Chociaż znów - całkowicie wymyślone przekleństwa własne potrafią być fantastyczne. W liceum używaliśmy z przyjaciółmi słowa "poćwa" - miało moc Very Happy.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:43, 08 Mar 2018    Temat postu:

E tam, najlepsze jest treogtredive Razz. Ma to samo gardłowe r, co kurwa. Takie fuck np. zupełnie tego nie oddaje Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4680
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:44, 08 Mar 2018    Temat postu:

Lizard napisał:

*Chociaż sama widziałam list mojego pradziadka, prostego chłopa, który zaczynał się zdaniem "Drogie dzieci, ludzie mówią, że kurwy mam we wiosce ale to nieprawda." Rolling Eyes

To jest świetny początek <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2655
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Czw 21:46, 08 Mar 2018    Temat postu:

Nagualini napisał:

Jedna celnie przystrzelona "kurwa" w monologu wygłoszonym nienaganną polszczyzną może mieć siłę atomówki.


Moi rodzice nie przeklinają. Najcięższe, co może paść w zwyczajnej rozmowie, to "cholera". I kiedy raz mój tata rzucił "kurwą", to był to dla mnie taki szok, że pamiętam do dzisiaj Very Happy Fakt, że miał powód, a lepiej, żeby ciskał mięsem niż rozwalał ściany, ale i tak.

Ja sama traktuję wulgaryzmy jako przyprawę w tekście/mowie, właśnie żeby coś podkreślić, zaakcentować; nie drażnią mnie, jeśli są stosowane z umiarem, ale już kiedy co drugie słowo leci ta nieszczęsna "kurwa", to czuję się źle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 22:33, 08 Mar 2018    Temat postu:

Też mnie zastanawiają te filmy i książki z dawnych czasów w kontrze do dzisiejszych (ale też możliwe, że jestem mało oczytana czy mało widziałam), jak patrzę na te koszmarne komedie z Karolakiem (znaczy, osobiście ich nie oglądam, bo nie mam do tego zdrowia), gdzie mięso lata od prawa do lewa, a kurwa jest taka niesamowicie śmieszna, że tej karuzeli nie da się zatrzymać - czy bywały takie "dzieła" i w przeszłości, tylko po prostu zaginęły - słusznie - w pomroce dziejów?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:46, 08 Mar 2018    Temat postu:

Przecież już z dziesięć osób, mniej lub bardziej pośrednio, odpowiedziało na to pytanie. Tak, były.
Fredrę znasz? Fraszki Kochanowskiego? Arystofanesa? Markiza de Sade?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 23:23, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:06, 08 Mar 2018    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
czy bywały takie "dzieła" i w przeszłości, tylko po prostu zaginęły - słusznie - w pomroce dziejów?


A kto mówi, że [link widoczny dla zalogowanych]?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:23, 08 Mar 2018    Temat postu:

Były, ale jednak niejako "w drugim obiegu", niedostępne powszechnie dla wszystkich. Teraz to mainstream.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:42, 08 Mar 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:
Były, ale jednak niejako "w drugim obiegu", niedostępne powszechnie dla wszystkich.


Jak chyba generalnie słowo pisane. Może w XIX wieku już trochę mniej, ale za Kochanowskiego? Fakt, że twarde podziały utrudniały przenikanie tej twórczości między poszczególnymi grupami społecznymi - państwo mieli swoje fraszki i sprośne poematy, a chłopi swoje przyśpiewki, których nikt nie zapisywał. Dodatkowo niektóre grupy (np. cnotliwe dobrze urodzone panny) były przed tego typu tekstami szczególnie chronione.
Z drugiej strony, u takiego Szekspira też sporo świństw się znajdzie - a to już była sztuka, jak na swoje czasy, mocno masowa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nagualini dnia Czw 23:44, 08 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 23:46, 08 Mar 2018    Temat postu:

Gayu, ale wiesz, że wystarczy wpisać w Google "przekleństwa w literaturze" i na pierwszej stronie są na ten temat opracowania naukowe? I to dla lat 60., 70. i 80. Podobnie wystarczy wpisać "przekleństwa w średniowieczu/w starożytności" i jest masa linków na ten temat.
Mnie trochę rozbraja to, że nie zadałaś sobie trudu skorzystania z Google, plus ludzie do Ciebie piszą i jesteś głucha na argumenty. Nawet Leleth Ci wypomniała, że już pisała odpowiedź na pytanie, które ponowiłaś...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:18, 09 Mar 2018    Temat postu:

Nagualini napisał:
kura z biura napisał:
Były, ale jednak niejako "w drugim obiegu", niedostępne powszechnie dla wszystkich.


Jak chyba generalnie słowo pisane. Może w XIX wieku już trochę mniej, ale za Kochanowskiego?


Niezupełnie o to mi chodzi - nawet kiedy słowo pisane stało się już dostępne, treści "sprośne" nadal były "dla wtajemniczonych", wydawane gdzieś pokątnie, a nie oficjalnie wraz z innymi dziełami np. Fredry itd. W tym momencie tej bariery nie ma.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1410
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 3:09, 09 Mar 2018    Temat postu:

Taka ciekawostka: ostatnio w biografii Grzesiuka wyczytałam, że w rękopisie Pięciu lat kacetu wszetecznice i inne „syny” latały aż miło, ale ludzie odpowiedzialni za poprawki doradzili usunięcie przekleństw, by nie obrzydziły czytelnikom lektury. Pewnie gdyby się Grzesiuk na te przekleństwa uparł, to cenzura i tak by tego nie puściła. Wink

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Pią 3:31, 09 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 8:15, 09 Mar 2018    Temat postu:

No tak, powinnam była doprecyzować, że w przykładzie z Karolakiem chodziło mi o filmy, nie literaturę, bo ta to faktycznie ma mnóstwo przykładów. I jasne, że w filmach akcji jest dużo przekleństw, ale czy od zawsze były w czymś, co powinno być lekką komedyjką?

Den, ale wiesz, że nie rozmawiam tu tylko z Leleth, i jestem ciekawa opinii i doświadczeń innych ludzi? Nie piszę pracy naukowej na temat, tylko prowadzę luźną rozmowę. Z guglem sobie nie pogadam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:16, 09 Mar 2018    Temat postu:

Filmy to jest stosunkowo nowy wynalazek i przez gro czasu funkcjonował w nich kodeks Haysa, więc trudno, żeby były "od zawsze". Kiedyś to nawet o słynną kwestię Rhetta "frankly, my dear, I don't give a damn" była batalia (E. w sensie, nie oburzenie widzów, ale był problem z przepchnięciem tego przez cenzurę). Ten kodeks wymuszał naprawdę dużo zmian czy charakterystycznych rozwiązań w filmach. Więc też zależy, jakie czasy ma się dokładnie na myśli Razz. Plus to, co pisali inni - przeklinanie kiedyś było owszem, powszechne, ale w mediach nie aż tak widoczne.
Niektóre rzeczy to są fakty, a nie opinie, więc brzmi cokolwiek dziwnie, kiedy o nie po raz któryś pytasz, tym bardziej, kiedy ktoś ci już odpowiedział, jakbyś ignorowała jego słowa. A nawet i te opinie - nie chodzi o to, że się czepiam, bo generalnie mi to zwisa, ale uniosły mi się brwi, kiedy napisałam, dlaczego dzieci nie powinny używać wulgaryzmów, a ty, w odpowiedzi na mój post, zapytałaś o dokładnie to samo, dlaczego nie powinny, mimo że właśnie to wyjaśniłam. Jakbyś albo nie przeczytała moich słów, albo je olała. Jakbyś zapytała "ok, a co sądzą inni?" to raczej miałoby to inne znaczenie czy wydźwięk.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 9:40, 09 Mar 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 10:07, 09 Mar 2018    Temat postu:

Pytasz więc o to, czy wulgaryzmy były w filmach. Nie pytasz o wrażenia. Pytasz o fakty.
[link widoczny dla zalogowanych]


PS Leleth podałam tylko jako przykład, który był najbardziej widoczny, bo sama zainteresowana zwróciła na to uwagę. Wszyscy inni ci odpowiadają, a ty ciągle swoje. Jakbyś miała Tezę i musiała bronić jej jak niepodległości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:17, 09 Mar 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Tutaj masz listę filmów z najczęstszym użyciem fuck, możesz sobie sprawdzić rok emisji. Jest dużo sprzed 20 lat, z lat '90 i wczesnych '00.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 10:57, 09 Mar 2018    Temat postu:

I nawet w pierwszej trójce jest coś, co widziałam - Wilk z Wall Street Very Happy

Ciekawe to o kodeksie, myślę, że to też w pewien sposób może się przykładać do zakłamywania tego, jak ludzie wyobrażają sobie "dawne czasy" - że skoro w dawnych filmach nie pokazywano pewnych zachowań, to pewnie było ich dużo mniej. Ciekawe, czy w jakiś sposób przekładało się to na wychowywanie społeczeństwa - że skoro ludzie nie widzą jakichś zachować na filmie, to znaczy, że nie wypada się tak zachowywać. Pewnie jednak nie, a przynajmniej tylko u jakiejś wąskiej grupy Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Pią 11:03, 09 Mar 2018    Temat postu:

Wydaje mi się, że Gaya pytała o to, czy dawniej też istniały dzieła, które poza stekiem przekleństw nie miały widzowi nic więcej do zaoferowania, a rzucanie wszetecznicami robiło za element komiczny. Można przyjąć, że były, ale z powodu ich słabości nikt o nich nie pamięta; zresztą nawet dziś słabe filmy mają na ogół żywotność jednego sezonu.

Na polskim rynku jednym z pierwszych filmów, gdzie bluzgano dużo, były "Psy" Pasikowskiego (1992) i to chyba one przełamały tamę - co nie oznaczało, że we wcześniejszych filmach polskich nie było wulgaryzmów; najwyżej pojawiały się dla podkreślenia emocji, a nie jako przecinki. W takich "Czterech pancernych" szczytem niecenzuralności była "dupa" na transparencie, w dodatku zasłonięta kwiatkiem, ale to był jednak serial familijny. Za to w "Westerplatte" Różewicza (1967) jakieś "gówno" się pojawia i trudno się dziwić, skoro żołnierze rozmawiają. W kinie anglojęzycznym sprawa jest tego rodzaju, że tamtejsze przekleństwa są zwykle jednosylabowe, więc można ich upchnąć więcej w porównywalnym metrażu. Za to przekleństwa wpływają na kategorię wiekową filmu, a przez to na oglądalność. Oscarowy "The King's Speech" (2010), opowieść o tym, jak Jerzy VI leczył się z jąkania, dostał w USA kategorię R (dozwolone od 17 lat) ze względu na minutową scenę, w której logopeda zachęca króla do puszczenia wiązanki, bo jak klnie, to się nie jąka.

Natomiast telewizja jest generalnie bardziej restrykcyjna i w amerykańskich kablówkach często się zdarza tonowanie wulgaryzmów. W tym celu czasem aktorzy dogrywają złagodzoną wersję niektórych dialogów, co czasem ma kuriozalny efekt, np. "I've had it with these monkey-fighting snakes on this Monday-to-Friday plane!" albo "This is what happens when you find a stranger in the Alps!*

U nas z kolei łagodzeniem wulgaryzmów w telewizji zajmują się adiustatorzy (a więc sławetne "Fuck you! = Tere-fere!" to nie wina tłumacza!) Czytałem niedawno wypowiedź lektora Jacka Brzostyńskiego:
Cytat:
Pamiętam amerykański film o weteranach wojny, którzy wracają z frontu totalnie zwichrowani, okaleczeni fizycznie i psychicznie w sposób maksymalny. Narkomani, alkoholicy. Ludzie, którzy w ogóle nie potrafią się odnaleźć. Żyją gdzieś na uboczu, w jakimś lesie. Dochodzi do strasznych scen. No i nie wolno było przeklinać. W związku z czym przez cały czas było "Oj, oj, drapichruście. Bo cię uderzę".


*A jak brzmi ten cytat w polskiej wersji telewizyjnej? "To robimy z tymi, którzy chcą nas wykiwać!"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Serce VampCore



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1834
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:05, 09 Mar 2018    Temat postu:

Wracając do punktu wyjścia:
Deneve napisał:
Ale co ma jedno do drugiego? Ludzie mogą jednocześnie przeklinać i mieć ogromny zasób słownictwa poza "przekleństwami". Fakt, pewnie są ludzie, którzy więcej przeklinają niż mówią, no ale... Nie wszyscy?

Wydaje mi się, że jednak jest powiązanie o tyle, że proporcjonalnie im więcej wulgaryzmów w wypowiedzi, tym mniej rzeczowej treści. Ok, wulgaryzm tu i tam może dodać do treści o tyle, że widzisz stosunek wypowiadającego do tego, o czym mówi, ale właśnie - aby to zauważyć, wulgaryzmów nie może być zbyt dużo, bo - jak wszystko - w nadmiernej ilości zatracają swoją funkcję. Dlatego imho wraz ze wzrostem liczby wulgaryzmów w wypowiedzi z czasem ilość treści zmierza do zera, tzn. żeby przedstawić wyrazisty przykład: w wypowiedzi typu "kurwa, poszłem, do kurwa, jebanego sklepu" treści jest niewiele. Smile Oczywiście nie chcę tutaj się rozwijać teoretycznie, bo owszem - są osoby, które faktycznie potrafią używać zręcznie wulgaryzmów i nie tylko ich, ale chyba jednak rozmawiamy o zasadach, a nie wyjątkach, co do których chyba nikt nie ma wątpliwości, że istnieją w prawie każdym przypadku.

Leleth napisał:
Może nieprecyzyjnie się wyraziłam, pod słowem publicznie rozumiałam właśnie takich zupełnie przypadkowych ludzi, którzy muszą cię słuchać, czy im się to podoba, czy nie. Nie popieram darcia ryja na cały autobus z co drugim słowem kurwa, nieumiejętności wyrażania się normalnym tonem czy przeklinania dla samej nie wiem, chęci zaszokowania (jakby było czym). Ale to imo ogólny problem bycia burakiem, a nie przekleństw.

Ok, zdążyłem się rozpisać, aż dotarłem do tego miejsca, które właściwie wszystko wyjaśnia. Razz

Cytat:
A nawet jak ktoś nie umie tych rejestrów dopasować, to nie znaczy, że jest gorszym człowiekiem. Tylko że nie umie ich dopasować. Nawet to, że pan Mietek sypie kurwami co drugie słowo, niekoniecznie znaczy, że celowo chce obrażać innych czy gorszyć dzieci.

Ale w ogóle mi nie chodziło o ocenianie człowieka, ale ocenianie zachowania właśnie. W sensie - zawsze bardziej mile widziane jest, gdy człowiek posiada daną umiejętność niż jej nie posiada (jeśli to umiejętność w jakiś sposób pożądana).

Cytat:
E. I popieram Deneve, absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że przekleństwami posługują się generalnie ludzie, którzy mają ubogie słownictwo i nie znają innych środków wyrazu. Można mieć doskonale bogate słownictwo poza tym i być bardzo inteligentnym, nie wiem, co to ma do rzeczy. Więcej, używanie przekleństw dla wspomnianego właśnie wzmocnienia przekazu, nadania kolorytu itd. to też bywa sztuka, vide np. Sapkowski czy Scott Lynch Wink.

Już wiem, skąd różnica - ja od razu wyszedłem z założenia, że rozmawiamy o nadużywaniu wulgaryzmu, a nie o używaniu jako takim.

gayaruthiel napisał:
Tatuaże są normalne, ale zostawiają ślady na całe życie i wiążą się z fizyczną ingerencją w ciało. Seks też niesie za sobą poważne konsekwencje. Ale rzucenie kurwą zamiast kurczaczkiem? Wink

Tutaj nie masz analogii, bo raczej przed tatuażami chroni się najczęściej na zasadzie - dziecko jest zbyt zmienne, aby podejmować decyzje mające długofalowe skutki, natomiast w przypadku przekleństw... to chyba jest raczej kwestia (nieśmiało, bo lecę tylko autopsją), że dzieci generalnie lubią popadać w skrajności, więc jest wysokie prawdopodobieństwo, że by wulgaryzmów nadużywały, no a poza tym jednak jest to źle odbierane w społeczeństwie, co na pewno nie jest bez znaczenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 11:46, 09 Mar 2018    Temat postu:

A ja traktuję wulgaryzmy jako rodzaj... narzędzia językowego? Wulgaryzm z założenia niesie silniejszy ładunek emocjonalny, więc siłą rzeczy służy do wyrażania silnych emocji. Użyty w niewłaściwej sytuacji może zabrzmieć jak wyważanie otwartych drzwi albo przykładanie wagi do spraw nieistotnych, a nadużywanie wulgaryzmów może być, w zależności od sytuacji (i odbiorcy), żałosne albo przerażające. Z tego samego powodu wulgaryzmów nie powinny używać dzieci - mają za mało wiedzy i wyczucia, żeby wiedzieć, jak przeklinać, i za mało doświadczenia, żeby zrozumieć emocje, które za tym stoją.

Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Bella Wiecznie Zamyślona



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1366
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:38, 09 Mar 2018    Temat postu:

Myślę, że Shiren zwrócił uwagę na ważną rzecz, tj. kwestię samego obserwatora. Wiem, że u mnie postrzeganie pewnych słów się zmieniło, a raczej nie żyję dość długo, bym mógł serio doświadczyć jakichś realnych poruszeń w języku. Wink
Do kwestii wulgaryzmów a bogactwa języka dodałbym też, że wulgaryzmy mają strasznie dużo konotacji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Samym "jebaniem" z przyległościami można wyrazić niemal wszystko - więc nawet jeśli nadawca ma rozbudowane słownictwo, to skłonność do rzucania mięsem może to przykryć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:03, 09 Mar 2018    Temat postu:

Przez 20 lat niejedno się może w języku zmienić. A w epoce Internetu, globalizacji i gwałtownego rozwoju techniki to jest wręcz przepaść.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:22, 09 Mar 2018    Temat postu:

Wracając do kodeksu Haysa: nie obowiązywał na całym świecie, tylko w Stanach, więc w kwestii "czy kiedyś przeklinano w filmach" warto by sięgnąć do filmów spoza Stanów. Choć oczywiście w innych krajach też działały jakieś formy cenzury.
Niemniej, sam fakt istnienia cenzury, która zamieniała fucki na terefere świadczy o tym, że używanie fucków było zjawiskiem niepożądanym; jeśli dziś taka cenzura nie działa, to widać wyraźnie, że nastawienie do wulgaryzmów się zmieniło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:37, 09 Mar 2018    Temat postu:

Tak, ale biorąc pod uwagę rozmiar tego przemysłu w Ameryce a gdzie indziej... Tym bardziej, że wiele filmów mniej znanych filmów z tamtych czasów nawet nie tyle, że się nie przebiło, a po prostu zaginęło. Choć generalnie się oczywiście zgadzam.
Kuro, obawiam się, że często wciąż działa Wink.
W zasadzie nie wiem, jak w bardzo aktualnych czasach z lektorem, oglądam tylko z napisami, czasem oryginalnymi, czasem amatorskimi i profesjonalnymi tłumaczeniami, i to, co ludzie tam czasem wypisują, też nieźle unosi brwi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 19:55, 09 Mar 2018    Temat postu:

Prawda, słowa typu "motherfucker" są tłumaczone w kinie na "dupku", albo jakaś wiązanka pokroju "fuck this motherfucker" na "chrzanić to". Zawsze mnie to dziwiło, co oni, mają widzów za głupków? Jak ktoś przeczyta co innego, to już tego przekleństwa nie usłyszy...?
Ed: wiem, że nie każdy ogarnia anielski, ale taką podstawę raczej wyłapie. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Pią 19:56, 09 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Strzykawka Marychy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1567
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:55, 09 Mar 2018    Temat postu:

Z drugiej strony zdarza się też, z rzadka ale jednak, że w tłumaczeniu na polski pojawiają się przekleństwa, których w oryginale nie było lub nie były wcale aż tak dosadne. Spotkałam się z tym kilka razy w filmach i grach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Harry Lamir



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2392
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:35, 10 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:
Ciekawe to o kodeksie, myślę, że to też w pewien sposób może się przykładać do zakłamywania tego, jak ludzie wyobrażają sobie "dawne czasy" - że skoro w dawnych filmach nie pokazywano pewnych zachowań, to pewnie było ich dużo mniej.

Oooo, tak. Nie "może" a przekłada się, i to zdecydowanie. Stąd bierze się np. batalia postępowych historyków o uwzględnianie orientacji czy tożsamości płciowej historycznych postaci LGTBQA w opracowaniach, programach popularnonaukowych itp. Bo ludzie idą prostą "logiką" - nie widać, znaczy nie ma/nie było zjawiska. Kiedyś było pięknie, panowie byli dżentelmenami, a kobiety damami... - to przecież obraz czysto filmowy, nie mający nic wspólnego z rzeczywistością historyczną. Dopiero stosunkowo niedawno, po popuszczeniu moralnego gorsetu telewizji, zaczęto pokazywać "brudną" stronę przeszłości i samo to, że seriale-pionierzy ("Rzym" HBO chociażby) zdobywały tak wielką publiczność dzięki skandalowi jaki wywołały, świadczy o tym, jak szokujące i niecodzienne to było.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Serce VampCore



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1834
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:33, 12 Mar 2018    Temat postu:

Tak z ostatnich przemyśleń - to powoduje problemy w różnych kierunkach. W doktrynie prawa finansowego "dojeby" to od dawna utarty skrót na dochody jednostek budżetowych (DJB), a teraz w szerszym gronie człowiek sprawia wrażenie niekulturalnego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4680
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:11, 12 Mar 2018    Temat postu:

Kocham to <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin