Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ulubiona bohaterka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Char - Lee
Ogolony Narrator



Dołączył: 19 Cze 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Ślunska Cieszyńskigo

PostWysłany: Sob 17:57, 11 Cze 2016    Temat postu: Ulubiona bohaterka

Czy macie jakąś? Co takiego ma w sobie, że darzycie ją sympatią? Co w ogóle powinna, bądź czego absolutnie nie powinna mieć w sobie bohaterka filmu/animca/książki? Jakie typy bohaterek lubicie najbardziej?

Osobiście uwielbiam Integrę z "Hellsinga". Co jak co, ale kobiety z charakterem, a zwłaszcza takie jak ta babka urabiają mnie najbardziej Wink

A jak jest u Was?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 18:55, 11 Cze 2016    Temat postu:

Mam slabosc do Lagerthy z serialu "Wikingowie". Piekna (uwielbiam jej fryzury), twarda i w ogole the best Heart

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 19:15, 11 Cze 2016    Temat postu:

Niezmiennie od lat darzę atencją Major Kusanagi Motoko z GiTS, bo jest inteligentna, ma charakter (i życie wewnętrzne, rany, lubię bohaterów z życiem wewnętrznym innym niż soliter!) i nie jest papierową merysójką.

A poza tym uwielbiam Maud Pie. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Morderczy angloarab



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 199
Przeczytał: 65 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:47, 11 Cze 2016    Temat postu:

Ellen Ripley z "Obcego". Nie daje sobie w kaszę dmuchać, zawsze stawia na swoim, potrafi umiejętnie wyciągać informacje z ludzi (trzeci "Alien"!), ale jednocześnie jest opiekuńcza w stosunku do osób, na których jej zależy i nie jest wyprana z uczuć. Pomimo, że zrobiono z niej koksa (chyba aż za bardzo), zostawiono jej parę typowo ludzkich słabostek - ile razy w ciągu całej serii płakała, miała uprzedzenia wynikające z przebytych doświadczeń, była śmiertelnie przerażona albo nie wiedziała co zrobić?

Jordan z "G. I. Jane" - sam film jest imho na maksa patetyczny (serio, nic tylko robić co pięć minut przerwy na hymn i łopot flagi), ale pani kapitan potrafi zmotywować.

Rey z najnowszych "Star Łorsów" - trochę merysu, ale nie do końca. Świetnie daje sobie radę w pojedynkę i nie jest zależna od nikogo, a jednocześnie potrafi z powodzeniem działać w duecie. Zna się na śrubokrętologii, umie naprawić to i owo, w miarę logicznie myśli i skopała tyłek Darth Emo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 20:32, 11 Cze 2016    Temat postu:

Cytat:
Niezmiennie od lat darzę atencją Major Kusanagi Motoko z GiTS,
TAK, Motoko jest nie dość że moją idolką od kiedy pierwszy raz widziałam GITSa, a także lesbian crushem. Tak de facto miałabym sloty z Ghost in The Shell na plecach, gdyby nie to, że mam obecnie 1/4 pleców wydziarane w moją inną idolkę, Tomoe Gozen.

Ogólnie mam słabość do silnych, trochę szalonych/upartych kobiet, takich jak Eboshi, Catwoman w wersji Michelle Pfeiffer, Harley Quinn czy Pris z Blade Runnera.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:36, 11 Cze 2016    Temat postu:

Rzabcia napisał:
Mam slabosc do Lagerthy z serialu "Wikingowie". Piekna (uwielbiam jej fryzury), twarda i w ogole the best :heart:

Bardzo chciałam ją lubić, niestety, twórcy uparli się, żeby otwartym tekstem mówić jedno, a pokazywać drugie. W warstwie werbalnej jest pięknie i cacy, bohaterowie nie mogą się jej nachwalić, że niby, ho-ho, wielka wojowniczka, a co pokazują?

Spoilery do trzeciego sezonu: co zrobiła Lagertha, kiedy Kalf ją zdradził i pozbawił stanowiska? Skopała mu tyłek? A skąd, poleciała z płaczem do Ragnara. Co zrobiła, kiedy Ragnar upokorzył ją publicznie, w jej obecności tytułując Kalfa jarlem i zawierając z nim sojusz? No, kurna, NIC. Oglądałam to z kompletnym niedowierzaniem, bo nie mogłam zrozumieć, dlaczego babka kreowana na taką twardą po prostu nie wyzwie uzurpatora na pojedynek, tak jak Ragnar wyzwał Haraldsona na początku pierwszego sezonu. Co, bała się, że nie da mu rady? (no, ale podobno jest twarda i w ogóle wymiata; Ragnar do swojego pojedynku wstał praktycznie z łóżka, bo mu się potencjalnie śmiertelne rany świeżo zagoiły). Do tego to jej wyznanie pod koniec serii: "dobrze, pozwolę ci się uwieść, ale pamiętaj, nie wybaczyłam ci, że pozbawiłeś mnie godności jarla i kiedyś cię zabiję". Co to ma w ogóle być, co tam się odpiernicza? ><


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 20:56, 11 Cze 2016    Temat postu:

ML napisał:
Rzabcia napisał:
Mam slabosc do Lagerthy z serialu "Wikingowie". Piekna (uwielbiam jej fryzury), twarda i w ogole the best Heart

Bardzo chciałam ją lubić, niestety, twórcy uparli się, żeby otwartym tekstem mówić jedno, a pokazywać drugie. W warstwie werbalnej jest pięknie i cacy, bohaterowie nie mogą się jej nachwalić, że niby, ho-ho, wielka wojowniczka, a co pokazują?

Spoilery do trzeciego sezonu: co zrobiła Lagertha, kiedy Kalf ją zdradził i pozbawił stanowiska? Skopała mu tyłek? A skąd, poleciała z płaczem do Ragnara. Co zrobiła, kiedy Ragnar upokorzył ją publicznie, w jej obecności tytułując Kalfa jarlem i zawierając z nim sojusz? No, kurna, NIC. Oglądałam to z kompletnym niedowierzaniem, bo nie mogłam zrozumieć, dlaczego babka kreowana na taką twardą po prostu nie wyzwie uzurpatora na pojedynek, tak jak Ragnar wyzwał Haraldsona na początku pierwszego sezonu. Co, bała się, że nie da mu rady? (no, ale podobno jest twarda i w ogóle wymiata; Ragnar do swojego pojedynku wstał praktycznie z łóżka, bo mu się potencjalnie śmiertelne rany świeżo zagoiły). Do tego to jej wyznanie pod koniec serii: "dobrze, pozwolę ci się uwieść, ale pamiętaj, nie wybaczyłam ci, że pozbawiłeś mnie godności jarla i kiedyś cię zabiję". Co to ma w ogóle być, co tam się odpiernicza? ><



OMG, nie widzialam jeszcze calosci trzeciego sezonu (jestem na trzecim odcinku), ale zerknelam na spoilery i... Kurde, szkoda Sad W zwiazku z tym chyba pozostanie lubic mi Lagerthe tylko z pierwszych dwoch sezonow.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:36, 11 Cze 2016    Temat postu:

Rzabcia napisał:
[W zwiazku z tym chyba pozostanie lubic mi Lagerthe tylko z pierwszych dwoch sezonow.

Tak, dwa pierwsze były pod tym względem w porządku. Z Wikingów lubiłam też Siggy - nie walczy jak Lagertha, ale jest na wskroś pragmatyczna i widać, że nie cofnie się przed niczym No i jednak żaden z tych krwiożerczych, machających mieczami wojaków nie miał tak pięknej śmierci jak ona, za coś takiego powinna zostać królową Valhalli.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Sob 22:38, 11 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 22:47, 11 Cze 2016    Temat postu:

ML napisał:
Rzabcia napisał:
[W zwiazku z tym chyba pozostanie lubic mi Lagerthe tylko z pierwszych dwoch sezonow.

Tak, dwa pierwsze były pod tym względem w porządku. Z Wikingów lubiłam też Siggy - nie walczy jak Lagertha, ale jest na wskroś pragmatyczna i widać, że nie cofnie się przed niczym No i jednak żaden z tych krwiożerczych, machających mieczami wojaków nie miał tak pięknej śmierci jak ona, za coś takiego powinna zostać królową Valhalli.


Tak, Siggy tez jest w porzadku. Chyba najbardziej zaimponowala mi kiedy Ragnar wygral pojedynek z jej mezem i jako pierwsza oglosila go jarlem. Potrafila sie dostosowac do sytuacji.
Scena, w ktorej krol kazal jej sie przespac ze swoim synem, a ona musiala sie na to zgodzic... Ech, ale dostala pozniej swoja zemste Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3219
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:18, 11 Cze 2016    Temat postu:

Czy ja wiem... wydaje mi się, że Lagherta pogodziła się z tym, ze tupaniem nóżką nic nie zrobi i czeka na okazję. A poleciała do Ragnara, bo tak jakby sama mu wcześniej uratowała tyłek, więc mogła liczyć na rewanż Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:19, 11 Cze 2016    Temat postu:

ML napisał:
Co to ma w ogóle być, co tam się odpiernicza?

Nie chcę Wam jakoś szczególnie spojlerzyć, ale tego... dooglądajcie czwórkę do końca. Cool


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:52, 12 Cze 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
Czy ja wiem... wydaje mi się, że Lagherta pogodziła się z tym, ze tupaniem nóżką nic nie zrobi i czeka na okazję. A poleciała do Ragnara, bo tak jakby sama mu wcześniej uratowała tyłek, więc mogła liczyć na rewanż ;)

Dlatego nie wypadłoby to tak źle, gdyby to była tylko jedna z jej metod, a nie jedyna. Mogła wyzwać zdrajcę (Ragnar pokazał, jak to się robi), otruć (Floki pokazał, jak to się robi), zadźgać z zaskoczenia (Thyri pokazała,jak to się robi), najlepiej w ogniu walki, gdzie nikt by nie zauważył. A tak do widza poszedł przekaz, że Lagertha jest odważna tylko, jak ma Ragnara za plecami, albo co najwyżej wobec jakichś statystów, w starciu z bohaterem, który ma imię, jest bezbronna.

Poza tym jej końcowa decyzja wpisuje się w niepokojąco częsty motyw w tym serialu: "mężczyzna w pozycji władzy proponuje bohaterce krzywdzący / upokarzający seks" a one, bez względu na swój charakter i historię, zgadzają się bez wyjątku. Bodajże tylko Judith była naprawdę zdesperowana, cała reszta mogła odmówić, ale zgodziły się, bo im imperatyw (nawet nie narracyjny) dyszał koło karku i nie widać, żeby coś na tym zyskały.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3219
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:28, 12 Cze 2016    Temat postu:

Muszę się w końcu zabrać za 4 sezon, ale jak dla mnie Lagertha postąpiła bardzo mądrze. Pojedynek to zawsze jest ryzyko, a trucie i zadźganie z zaskoczenia nie pasują mi do Lagerthy - tym bardziej, że już jednego jarla zadźgała. Imo ona jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa - zresztą przed seksem dała zdrajcy wyraźnie to do zrozumienia. I nie powiedziałbym, że ich zbliżenie było krzywdzące czy upokarzające.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:03, 12 Cze 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
Lagertha postąpiła bardzo mądrze. Pojedynek to zawsze jest ryzyko

Pfff, oczywiście, że ryzyko. Ale nie da się mieć bohaterki-wielkiej wojowiczki, która boi się ryzyka. Jest mniejsza od przeciwnika, ale to da się zrównoważyć, niech kombinuje jak.

Cytat:
I nie powiedziałbym, że ich zbliżenie było krzywdzące czy upokarzające.

Było, dlatego że Kalf ślinił się na nią od dawna, ale odrzucił jej propozycję małżeństwa, kiedy była jarlem, bo wolał ją mieć na swoich zasadach - on jako prawowity władca i ona jako jego nałożnica. Lagertha z własnej woli dała mu do ręki wszystko, czego od początku chciał, nie zyskując niczego w zamian. Jeśli zamierzała uśpić jego czujność, to chyba lepiej byłoby udawać, że pogodziła się z losem? Jej deklaracja "zabiję cię" w tamtej chwili wyglądała jak takie bezsilne potrząsanie piąstkami, takie: "poczekaj, zającu, ja ci jeszcze pokażę". Tym gorzej że fabularnie nie widać jednego sensownego powodu, dla którego miałaby sypiać z tym kolesiem, zwłaszcza gdy ma pod ręką cały obóz fajnych facetów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:11, 12 Cze 2016    Temat postu:

Imo Lagertha ma słabość do Kalfa i idzie z nim do łóżka, bo chce, a nie - bo musi. Też w tym krzywdy nie widzę, nie sądzę, żeby chodziło o to, że ona się boi mu odmówić (zresztą Kalf też ma do niej słabość i ona to wie).
Konflikty polityczne to jedno, seks to drugie, jedno drugiemu nie przeszkadza - generalnie Wikingowie mają do tych spraw dość luzackie podejście.

A poza tym uważam, że dooglądajcie czwórkę do końca. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:30, 12 Cze 2016    Temat postu:

Nagualini napisał:
Imo Lagertha ma słabość do Kalfa i idzie z nim do łóżka, bo chce, a nie - bo musi. Też w tym krzywdy nie widzę, nie sądzę, żeby chodziło o to, że ona się boi mu odmówić (zresztą Kalf też ma do niej słabość i ona to wie).
Konflikty polityczne to jedno, seks to drugie, jedno drugiemu nie przeszkadza - generalnie Wikingowie mają do tych spraw dość luzackie podejście.

Dla mnie jego propozycja była głęboko obraźliwa: "Zdradziłem twoje zaufanie, zabrałem ci coś bardzo cennego, a teraz i tak cię przelecę, ha!" i dawanie mu tej satysfakcji po prostu nie pasuje mi do dumnej wojowniczki. Nie ma znaczenia, jak bardzo go wcześniej lubiła. Może to kwestia różnic kulturowych między wikingami a nami, ale w moim świecie ludzie przestają się do siebie odzywać za mniejsze przewinienia ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3219
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:43, 12 Cze 2016    Temat postu:

Dla mnie to ciekawy wątek, bo oni mają się ku sobie, ale jedno i drugie chce rządzić.

ML masz ten problem, że ciągle patrzysz na Lagerthe jako na wojowniczkę, gdzie dla mnie ona trochę przestała nią być, zmieniła się. Pojedynek to ryzyko, czasem trzeba się cierpliwie przyczaić i poczekać aż przeciwnik będzie słaby.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Sob 8:35, 18 Cze 2016    Temat postu:

Lepus Istlich napisał:
Ellen Ripley z "Obcego". Nie daje sobie w kaszę dmuchać, zawsze stawia na swoim, potrafi umiejętnie wyciągać informacje z ludzi (trzeci "Alien"!), ale jednocześnie jest opiekuńcza w stosunku do osób, na których jej zależy i nie jest wyprana z uczuć. Pomimo, że zrobiono z niej koksa (chyba aż za bardzo), zostawiono jej parę typowo ludzkich słabostek - ile razy w ciągu całej serii płakała, miała uprzedzenia wynikające z przebytych doświadczeń, była śmiertelnie przerażona albo nie wiedziała co zrobić?



O tak! Wyłączając Resurrection (>.>).

Raven z The 100 (to znaczy, nie jestem na bieżąco od samego początku trzeciego sezonu, ale Raven to Raven). No i Clarke
Veronica Mars.
Natasha Romanoff.
Mrs. Fisher, bo jest cudowna i cudownie egocentryczna, i ma cudowny gust.
Mako Mori.
Tiana.
Irene Adler i Margaery (Game of thrones już nie oglądam, ale to mi w niczym nie przeszkadza, zresztą Sansa!)
Inara i Kaylee
Pepper Potts
Wszystkie osoby płci żeńskiej w Rodzinie Addamsów.
Claire i Karen z Daredevila
Fiona ze Shreka (kurczę, Wróżka Chrzestna też)
Ada Monroe i Ruby Thewes
Claudia z Wywiadu z wampirem
Carolyn Fry z Pitch Black
Pam z True Blood
Chyba wszystkie postacie z Bunheads.
Jessica Jones
Babki z Galavanta.
Gretchen Cutler z You're the worst
Dutch i Pawter z Killjoys

Hm... bo ja to tak mogę chyba jeszcze długo, a tu już jest od sasa do lasa.
W sumie mam taki głód na bohaterki, że może sobie być kimkolwiek, byleby jednak była jakaś.
Ale Ripley noszę w serduszku najdłużej (pierwszy raz obejrzałam "Aliena" w wieku może trzech-czterech lat) i mam niesamowitego hajpa na najnowszego (nic gorszego od Resurrection już się wydarzyć nie może w sumie) (może poza Prometeuszem, ale on jest nieważny, bo tam nie ma Ripley)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2171
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Sob 15:42, 18 Cze 2016    Temat postu:

Kobiety ze Świata Dysku. I to praktycznie wszystkie.
Sybil Ramkin - za to, że jest ostają spokoju i opanowania, ale w razie czego potrafi sunąć po przeszkodach jak czołg.
Babcia Weatherwax - za sam fakt bycia babcią Weatherwax, naprawdę, można by eseje pisać o tym jaka jest świetna.
Magrat Garlic i Agnes Nitt - bo bardzo się z nimi obiema identyfikuję. Szczególnie z Agnes. No i Magrat, tak pięknie dorosła przez te wszystkie lata Smile
Tiffany Obolała - pomimo zahaczania czasami o merysuizm to nadal jedna z najlepiej napisanych postaci kobiecych w ogóle.
Cudo Tyłeczek - bo to jedna z najsympatyczniejszych postaci i gdybym kiedyś mogła wybrać sobie kogoś za kogo bym się przebrała to byłaby to właśnie ona Smile
Angua - bo nie zgadzam się, z jej spojrzeniem na siebie i na świat ale właśnie to czyni z niej taką interesującą postać.

Plus cała reszta niewspomnianych przeze mnie bohaterek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:44, 18 Cze 2016    Temat postu:

O, nie udzielałam się w tym wątku, a tu nagle Sileana przypomniała mi o istnieniu Phryne Fisher Heart Zdecydowanie jedna z moich ulubionych postaci kobiecych ever.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 13:59, 20 Cze 2016    Temat postu:

Magrat napisał:
Kobiety ze Świata Dysku. I to praktycznie wszystkie.

TAK!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8745
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 15:39, 20 Cze 2016    Temat postu:

Jodie Hopps z Zootopii Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:37, 29 Cze 2016    Temat postu:

Przypomniałam sobie o istnieniu takiej animacji, jak Księga życia. Otóż mamy tam bohaterkę, która:
- na bredzenie jednego z bohaterów o jej pięknie ruga go, żeby sobie nie myślał, że kobiety służą do przyjemności mężczyzny,
- kiedy drugi śpiewa jej serenadę w świetle księżyca i już się romantycznie pochylają ku sobie, ona śmieje się, kładzie mu palec na ustach i mówi "myślałeś, że to będzie takie proste?",
- kiedy obaj zaczynają się o nią mentalnie i fizycznie przepychać, oznajmia im, że zachowują się jak idioci,
- kiedy zaczynają się o nią bić, rozbraja ich obu, rzucając "wspominałam, że uczyłam się też fechtunku?",
- kiedy rzucają patetyczne hasła w stylu "załatwimy to kiedy indziej!", "jak chcesz!", wzdycha ciężko i pyta z politowaniem "serio, chłopaki?",
- zna też kung fu i ma świnię, która przewodzi w walce z antagonistą gromadzie innych świń.
Nie wiem, czy ta bajka jest bardziej głupiutka, czy prześliczna wizualnie, ale w każdym razie team Maria FTW.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2117
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:56, 29 Cze 2016    Temat postu:

Cytat:
Jodie Hopps z Zootopii Very Happy

Milion serc dla tej bohaterki <3 I skoro przy "Zootopii" jesteśmy - Bellweather. Bo jest skomplikowana, bo dobrze gra, bo jest przebiegła, bo ma solidne motywy na bycie złolem - co gorsza, bardzo bliskie normalnemu człowiekowi motywy - i spokojnie Judy mogłaby się stać właśnie kimś takim po latach upokorzeń. Plus ma fajne wdzianka.

Kobitki z "Don't Starve", zwłaszcza Willow. Wiadomo, gra nie jest specjalnie rozbudowana fabularnie i wiele w mojej głowie uzupełnia fanon, ale same komentarze przedmiotów wystarczą, by bardziej z nimi się zżyć. Postacie nie muszą być skomplikowane, żeby być dobre.

Tygrysica z "Kung-fu Pandy" - twarda, małomówna, poważna. Normalnie nie mój typ postaci, ale ona jest dobrze poprowadzona. Widz czuje jej emocje i troskę, które jednocześnie nie łamią ogólnego chłodu i surowości postaci, nie ma żadnych łzawych momentów, w których okazuje się, że tak naprawdę potrzebowała odrobinę uczucia i zrozumienia, bo tylko z pozoru jest ze stali a w środku puchatość, nic z tych rzeczy.

Mulan. Sympatyczna, odważna, sprytna, chętna do nauki, posłała Hunów w diabły i uratowała Chiny - ideał mojego dzieciństwa.

To tak na pstryk, bo mnóstwo jest dobrych postaci kobiecych - ale jakby wymieniać je wszystkie, to by lista rozwinęłaby się jak pięć rolek papieru toaletowego.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MT
Dziki wilk tańczący tango



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 1970
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:11, 01 Lip 2016    Temat postu:

Księżniczka Leia, totalnie! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 18:15, 07 Lip 2016    Temat postu:

Mam tysiące ukochanych fikcyjnych kobitek, za dużo wymieniania by było. Myślę jednak, że to dobry temat do pisania o jakichś aktualnych, może nowo poznanych bohaterkach.

Ostatnio robiłam rewatch "The Last Airbender" i "Legend of Korra" i dammyt, ile tu jest cudownych postaci kobiecych, w dodatku we wszystkich kolorach, kształtach i rozmiarach. Miałabym trudności ze wskazaniem chociaż jednej, która mi się nie podobała. Przy ponownym seansie zapałałam szczególnym uczuciem do Asami Sato ("Avatar walczy z duchami i ratuje świat, a ja mam tutaj firmę do prowadzenia i gangsterów do skopania"), utwierdziłam się też w ogromnej sympatii do Lin Beifong (twardy policyjny detektyw, wersja damska), Korry (uwielbiam nieidealnych protagonistów, a Korra jest nieidealna do niezwykle wysokiej potęgi), Azuli i Kuviry (dwa diametralnie różne podejścia do antagonistek, a oba doskonale udane).

Z takich zupełnych nowości: zaczęłam oglądać "Voltron: Legendary Defender". Spoilerowo. Wśród piątki głównych bohaterów jest jedna dziewczyna, którą jednak poznajemy jako chłopaka - przez dłużysz czas podaje się za niego. Naprawdę ujmująca postać, z ciekawą motywacją i historią, robiąca za naprawdę zgrabnie podany plot twistem.

A jeszcze z nieco starszych, ale wciąż świeżych zachwytów: Jessica Jones. Lubiłam tę komiksową, ale wersja serialowa do reszty skradła mi serce.

E: Zmieniłam kolor spoilera na takim całkiem zakamuflowany.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sida__ dnia Czw 18:19, 07 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 20:22, 07 Sie 2016    Temat postu:

Roke Alva.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 14:41, 18 Paź 2016    Temat postu:

Jedną z moich ulubionych postaci kobiecych jest Lenneth, od której zresztą wziął się mój tutejszy nick.
Kiedy zetknęłam się z nią po raz pierwszy, czyli prawie 20 lat temu, urzekło mnie przede wszystkim, że oto mam japońskiego erpega, w którym główną bohaterką, przywódczynią i najsilniejszą wojowniczką - w sensie, że nie tylko z kobiet, ale w ogóle z całej wieloosobowej drużyny - jest kobieta, i to jeszcze normalna, dorosła kobieta, a nie piszcząca kawaii dziewczynka, za którą i tak decyduje facet. (Znaczy: gdzieś na górze decydował facet, Odyn, władca bogów, ale można mu było po kryjomu kraść artefakty, buntować się przeciwko kontroli i ogólnie pokazać na koniec serdeczny środkowy palec). To Lenneth troszczyła się o swoich wojowników, nie na odwrót. Wrogowie zwykle ją wyszydzali, w odwecie tyłki kopała im równo. Była chłodna, opanowana, racjonalna i zadaniowa, ale umiała też okazać współczucie i inne ludzkie uczucia, a na końcu okazywała się całkiem wrażliwa.
A co być może najważniejsze, kiedy przyczepił się do niej creepy stalker (ale taki naprawdę paskudny, morderca, a fandom generalnie przyczepił mu łatkę gwałciciela/pedofila i nie bez powodu) - to choć stalker był bishem, inteligentnym czarnoksiężnikiem i w ogóle, bohaterka zjechała go z góry na dół i przystąpiła do skopania mu tyłka. A jakiś czas później, kiedy w wyniku dalszego splotu okoliczności stalker uratował jej życie (oczywiście po to, żeby mieć ją dla siebie), bez namysłu kopnęła go w dupę raz jeszcze* i poleciała zająć się pomszczeniem innego faceta, który akurat rokował idealnie dla stabilnego, bezpiecznego związku.
A w ogóle to można było przejść całą tę grę bez absolutnie żadnych facetów i związków, i tylko ratować świat w ramach dobrze wykonanej pracy zawodowej.

(Oczywiście, to, że kanoniczna bohaterka tak postępowała, nie zmienia faktu, że cała masa ludzi w fandomie radośnie pchała ją w objęcia stalkera/mordercy/gwałciciela i nazywała to wielką romantyczną miłością. *wzdech*)

Ale poza powyższym przypadkiem zwykle nie do końca przepadam za czymś, co bywa określane jako "baba z jajami", czyli tymi wszystkimi silnymi heroinami, których głównym zadaniem jest nakopać jak największej liczbie wrogów i być przy tym sexy. Mam tu na myśli postacie takie jak pani major Kusanagi, Integra z Hellsinga czy Balalaika z Black Lagoon. Brakuje mi w nich jakiejś większej dozy wrażliwości, a nawet niepewności. No i nigdy nie mogę się otrząsnąć z wrażenia, że są one tylko kolejności kolejnym wytworem męskich fantazji. Co nie zmienia faktu, że zdecydowanie wolę takie postacie od płaczliwych dam w opałach czy ślicznych, ale wypranych z charakteru ozdóbek dla głównego bohatera.

Najbardziej lubię chyba postacie, które mają w sobie tyle samo siły, co słabości. Są nieźle ogarnięte życiowo, potrafią myśleć i działać sensownie, zatroszczyć się o siebie i innych, ale też zdarza się im płakać albo podejmować decyzje pod wpływem emocji. Od nieustraszonej bohaterki zdecydowanie wolę taką, która się boi, nawet bardzo, ale kiedy trzeba, potrafi pokonać ten strach.
Z tego m.in. powodu znacznie bardziej lubię Sansę niż Aryę Stark.
Z postaci z anime - Kiriharę Misaki z DtB albo Hiyori z Noragami.

A, Siggy z Wikingów była super! I Lagerthę też lubiłam, ale oglądałam tylko dwa sezony, więc nie wiem i na razie nie chcę wiedzieć, co się potem z nią działo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 15:14, 18 Paź 2016    Temat postu:

Ta Lenneth wygląda super, czy jest jakiś mod na dodanie jej spodni i usunięcie boobplate'a? *__*

Integra i Bałałajka przesadnie seksowne? Nie zgadzam się! Integra, chociaż pełna wdzięku i bardzo elegancka, była bardzo zmaskulinizowana i raczej nieładna. Scenę fanserwisową miała całą jedną i moim zdaniem skierowaną przede wszystkim do lesbijek, w dodatku była w niej całkowicie ubrana. Bałałajka jest już niemłoda, wyraźnie oszpecona i używa swojej seksualności w sposób, który chyba tylko skrajnemu masochiście wydałby się pociągający (na przykład scena, w której rzuciła Rocka na maskę samochodu, ewidentnie nie była w tonie "ostra dominująca laska bierze go jak chce", tylko "żołnierz zastrasza bezbronnego cywila"). Pozostałe bohaterki z BL może wpisują się w ten trop, ale Bałałajka raczej nie.

E: Pięciotysięczny post! *o*


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Wto 15:16, 18 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 19:39, 18 Paź 2016    Temat postu:

Nefariel napisał:
Ta Lenneth wygląda super, czy jest jakiś mod na dodanie jej spodni i usunięcie boobplate'a? *__*

Niestety nie można mieć wszystkiego. Zbroja rzeczywiście fatalna, ale już spódnica rozcięta do biodra mi się podobała, razem z warkoczem ładnie fruwała przy akrobatycznych popisach bohaterki (pierwsza część VP ma w sobie trochę z platformówki).
A, fun fact: w cywilnym przebraniu, jako [link widoczny dla zalogowanych], Lenneth ma bluzkę zapiętą pod samą szyję i spódnicę do kostek. Inne postacie kobiece nadrabiają za to fanserwisem, ale ogólnie rozrzut jest spory, od takiej [link widoczny dla zalogowanych] (nawiasem mówiąc, "nienawidzącej mężczyzn", ma to wpisane w cechy charakteru w karcie postaci, serio), po [link widoczny dla zalogowanych].

Ja wiem, że Integra czy Bałałajka są, technicznie rzecz biorąc, brzydkie (zresztą i pozostałe postacie w obu seriach, nawet te "ładne", nie są rysowane w przesadnie upiększony sposób) - ale i tak coś każe mi się w tym wszystkim doszukiwać specyficznego fanserwisu. Może dlatego, że te bohaterki nadal są dla mnie niemal tak samo przerysowane jak kawii dziewczynki, tyle że kompletnie w drugą stronę.
Znaczy... lubię je i w ogóle, Bałałajka swego czasu robiła mi dzień, ale coś mi w nich podświadomie zgrzyta.

Nefariel napisał:
E: Pięciotysięczny post! *o*

Kongratki! Mój poprzedni był równo dwutysięczny. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 21:57, 18 Paź 2016    Temat postu:

(Yaaay! *haj fajf*)

Że Bałałajka i Integra wyglądają specyficznie i są przerysowane, to fakt - ale zdaje mi się, że wcale nie mają być pożądane przez mężczyzn, tylko podziwiane przez kobiety. Ale jeśli wolisz siłę równoważoną przez słabość, to nic dziwnego, że Ci zgrzytają.

No nic, Bałałajkę uwielbiam przede wszystkim ze względu na swoją fascynację WDW i Afganistanem, ale z Hellsinga zdecydowanie bardziej niż Integrę lubiłam Heinkel i Zorin. Tę pierwszą właśnie za siłę, która mimo wszystko nie jest nieograniczona, a w przypadku tej drugiej wyszedł ze mnie pustak, co leci na damskie bicepsy i absy. Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 848
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:07, 18 Paź 2016    Temat postu:

Nefariel napisał:
Integra, chociaż pełna wdzięku i bardzo elegancka, była bardzo zmaskulinizowana i raczej nieładna. Scenę fanserwisową miała całą jedną

Tę, w której zakłada koszulę? Mnie się bardzo podobała, właśnie dlatego, że była totalnie spójna z jej charakterem. Pokazali, że nosi gorset, ale nie na wierzchu, jak cała masa animowych wojowniczek, tylko pod koszulą, gdzie go nie widać, bo nie wkłada go dla innych, tylko dla siebie. I wyszło na to, że Integra ubiera się tak, jak zachowuje - stale trzyma się w ryzach, nie pozwalając sobie na żadne słabości i rozmemłania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2180
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:18, 18 Paź 2016    Temat postu:

Ja mam trochę problem z "twardymi postaciami żeńskimi", że postać musi mieć stereotypowo męskie cechy, żeby zostać uznaną za fajną, a te babskie są przedstawiane jako poniżej godności. Chętnie bym czytała o charakternych i inteligentnych paniach, które nie dają sobie w kaszę dmuchać, ale równocześnie nie są przepakami kopiącymi tyłki, a subtelnymi niewiastami, które szykują swoim wrogom zgubę nie przerywając haftowania dekoltu nowej sukienki.

I też wolę Sansę od Aryi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:27, 18 Paź 2016    Temat postu:

To, plus:
- klasyfikowanie jako słabości zachowań po prostu... ludzkich, normalnych. Jak dla mnie można nawet codziennie szlochać sobie w poduszkę z jakiegoś powodu/cokolwiek i być silną;
- w ogóle nadmierne gloryfikowanie siły, czy to fizycznej, czy psychicznej. Tzn. zgadzam się, że potrzebne jest równouprawnienie i dobrze, że takie bohaterki się pojawiają, ale mam wrażenie, że czasem niektórzy zapędzają się w drugą stronę, a dla części ludzi świat się kończy na żeńskich robocopach i makiawellich i nieogarniętych mamejach. Z chęcią czytałabym/oglądałabym więcej ogarniętych, sympatycznych, dobrze napisanych "słabych" czy przeciętnych pod tych względem bohaterek. To może dzisiaj jeszcze większa sztuka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17308
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:35, 18 Paź 2016    Temat postu:

A ja sobie przy okazji analizy odświeżam "Przeminęło z wiatrem" i przypomniało mi się, jak bardzo lubię Melanię - która jest słaba, delikatna, naiwna, a jednocześnie tak bardzo mocna w swoim uporze, żeby widzieć w ludziach jak najwięcej dobra Smile Niesamowita jest jej rozmowa z Bellą Watling (po uratowaniu Ashleya), kiedy jest naprawdę szczerze jej wdzięczna, bez odrobiny rezerwy, bez jakiegokolwiek fałszu i pruderii; gotowa jest przyjmować ją w domu nie zważając na opinię i sama Bella musi jej przypominać o tym, co jest stosowne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 22:36, 18 Paź 2016    Temat postu:

Cytat:
Tę, w której zakłada koszulę?

Kurczę, nie pamiętam tej sceny zupełnie. (To w ogóle było w mandze, czy tylko w pierwszym anime?) Miałam na myśli tę, w której częstuje Seras swoją krwią.

Tbh dla mnie swego rodzaju "ideałem" jest kobieta owszem, walcząca fizycznie, ale w cywilu elegancka, "kobieca" i rozwiązująca konflikty kulturalną stanowczością.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:59, 18 Paź 2016    Temat postu:

kura z biura napisał:
A ja sobie przy okazji analizy odświeżam "Przeminęło z wiatrem" i przypomniało mi się, jak bardzo lubię Melanię - która jest słaba, delikatna, naiwna, a jednocześnie tak bardzo mocna w swoim uporze, żeby widzieć w ludziach jak najwięcej dobra Smile Niesamowita jest jej rozmowa z Bellą Watling (po uratowaniu Ashleya), kiedy jest naprawdę szczerze jej wdzięczna, bez odrobiny rezerwy, bez jakiegokolwiek fałszu i pruderii; gotowa jest przyjmować ją w domu nie zważając na opinię i sama Bella musi jej przypominać o tym, co jest stosowne.

Tak, między innymi o Meli myślę, kiedy piszę o takich postaciach. Z tym że... ja właściwie nie uważam jej za naiwną. Myślę, że ona doskonale zdawała sobie sprawę, świadomie czy nie, jaka jest Scarlett czy inni ludzie (no ok, może nie ze wszystkiego, ale w dużej mierze) i z własnej woli to ignorowała. W zasadzie wahałabym się też przed nazwaniem jej słabą. W czasie wojny i po niej bez skargi i z żelazną wytrzymałością psychiczną znosiła wszystkie cierpienia, angażowała się, w co mogła, i podnosiła innych na duchu. Ten sierota Ashley funkcjonuje tylko dzięki niej. Nawet Scarlett sobie uświadamia, ile w Meli jest uporu i siły – nawet nie na końcu, ale choćby w tej scenie po zabiciu żołnierza, kiedy Scarlett z szokiem konstatuje, że Mela bez wahania zrobiłaby to samo.
W ogóle kobiety z Przeminęło wiatrem mają psychikę z żelbetonu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1002
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:47, 19 Paź 2016    Temat postu:

A ja się ostatnio - jako neofitka - zachwycam bohaterkami "Orange Is the New Black". To jest kopalnia charakterów kobiet walczących - za pomocą siły fizycznej i psychicznej, sprytu, doświadczenia, własnych wdzięków. Każda ma inną metodę na przetrwanie, właściwie każda na jakimś etapie kopie tyłki i każda po swojemu. Chociaż chyba największą słabość mam do tych trochę starszych i trochę mądrzejszych - Claudette, Miss Rosy, no i przede wszystkim Red. Red uwielbiam za całokształt - od włosów, przez akcent, po "nie mam nic wspólnego z tym jedzeniem" - ale chyba najbardziej za jej przemowę o ostatniej monecie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 15:13, 19 Paź 2016    Temat postu:

Galnea napisał:
Ja mam trochę problem z "twardymi postaciami żeńskimi", że postać musi mieć stereotypowo męskie cechy, żeby zostać uznaną za fajną, a te babskie są przedstawiane jako poniżej godności. Chętnie bym czytała o charakternych i inteligentnych paniach, które nie dają sobie w kaszę dmuchać, ale równocześnie nie są przepakami kopiącymi tyłki, a subtelnymi niewiastami, które szykują swoim wrogom zgubę nie przerywając haftowania dekoltu nowej sukienki.

O to, to. Chyba to mnie właśnie tak podskórnie uwiera. Jakby kobieta musiała walczyć i sprawiać wrażenie absolutnie bezwzględnej terminatorki, perfekcyjnie odnajdującej się w "męskim" świecie, żeby w ogóle zyskać na wartości.
No ale z drugiej strony... postacie, o których w tym momencie piszemy, występują w produkcjach, w których akcja i bijatyki odrywają znaczną rolę. Czego więc miałybyśmy się spodziewać po głównej bohaterce serialu akcji - że zamiast świetnie jeździć na motorze i strzelać będzie np. świetną gospodynią domową albo panią naukowiec?

Oczywiście, postacie potrafiące walczyć uważam za fajne, niezależnie od płci. Chyba każdy z moich ulubionych bohaterów na swój sposób wymiata w walce. Ale zwykle najbardziej - i znów, niezależnie od płci! - kręcą mnie postacie, które sprawy załatwiają w pierwszej kolejności dyplomacją, a czasem i manipulacją (jeśli złoczyńca), i potrafią być przy tym ujmująco grzeczne i spokojne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pią 18:03, 21 Paź 2016    Temat postu:

Galnea napisał:
Ja mam trochę problem z "twardymi postaciami żeńskimi", że postać musi mieć stereotypowo męskie cechy, żeby zostać uznaną za fajną, a te babskie są przedstawiane jako poniżej godności. Chętnie bym czytała o charakternych i inteligentnych paniach, które nie dają sobie w kaszę dmuchać, ale równocześnie nie są przepakami kopiącymi tyłki, a subtelnymi niewiastami, które szykują swoim wrogom zgubę nie przerywając haftowania dekoltu nowej sukienki.

I też wolę Sansę od Aryi.


Dziś przeglądałam opinie na lubimy czytać o Dworze cierni i róż (czy jakoś tak, autorki Sarah J. Maas) i przemknęła mi przez oczy jedna, że książka w sumie fajna, ale główna bohaterka jakaś niedorobiona, bo niby silna, ale lubi sukienki... >.>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 23:40, 30 Paź 2016    Temat postu:

Sileana napisał:
Galnea napisał:
Ja mam trochę problem z "twardymi postaciami żeńskimi", że postać musi mieć stereotypowo męskie cechy, żeby zostać uznaną za fajną, a te babskie są przedstawiane jako poniżej godności. Chętnie bym czytała o charakternych i inteligentnych paniach, które nie dają sobie w kaszę dmuchać, ale równocześnie nie są przepakami kopiącymi tyłki, a subtelnymi niewiastami, które szykują swoim wrogom zgubę nie przerywając haftowania dekoltu nowej sukienki.

I też wolę Sansę od Aryi.


Dziś przeglądałam opinie na lubimy czytać o Dworze cierni i róż (czy jakoś tak, autorki Sarah J. Maas) i przemknęła mi przez oczy jedna, że książka w sumie fajna, ale główna bohaterka jakaś niedorobiona, bo niby silna, ale lubi sukienki... >.>

To akurat jedyna rzecz, która mi się w ksiopkach tej autorki podoba - bohaterki są zabójczyniami/wojowniczkami, które kochają kiecki, błyskotki, słodycze i rozczulają się nad szczeniaczkami.I tak, w recenzjach zawsze po tym jadą, a to jedna z niewielu jasnych stron jej twórczości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:53, 01 Lis 2016    Temat postu:

Zawsze lubiłam Demelzę Poldark, ale po tym, jak ostatnio zaorała Rossa, wręcz uwielbiam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 123
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:12, 30 Maj 2017    Temat postu:

To ja się wtrącę nim dojdę do działu poświęconego Marvelowi. Nie będę skupiać się na każdej znanej sobie fajnych babeczek, które spotkałam na swojej drodze pełnej najróżniejszej twórczości tylko skupię się na moich ukochanych "lalkach" z ulubionego wydawnictwa. Oczywiście, że nie są to WSZYSTKIE które darzę sympatią, ale te które uwielbiam najbardziej i z którymi związuję się najmocniej.

Zaczynając od początku:

She Hulk - kocham, kocham i jeszcze raz kocham. To jest właśnie taka kobieta, jaką należy szanować. Silna, odważna, pewna siebie, kontrowersyjna, nie bojąca się wyzwań, po prostu wspaniała, a do tego zielona. Uwielbiam to jak ta postać jest przedstawiana. Do tego jeszcze ta perełka z najnowszym Hulkiem odbierającym moce innym bohaterom, który mówi Jen, że ze swoją mocą w pełni jest wartościowym Hulkiem bo tylko ona kontroluje swą zieloną powłokę. No, laska marzenie. Do tego prawnik. Kiedyś pragnęłam być prawnikiem.

Hellcat - stosunkowo niedawno odkryta w "Diwy Marvela". Polubiłam Patsy za to, że jest pisarką, co dało mi się lepiej wczuć się w postać. A potem doszło jej przywiązanie i troska o przyjaciółki, chęć dbania o nie i nieszczęsny, wkurzający eks o nabzdyczonym ego.

Wasp - to bardzo słodka i mało znana bohaterka uniwersum. A szkoda, bo jest chodzącym urokiem. Słodka, czasem naiwna i bardzo kobieca Jen. Może bywa płytka, ale ile można mieć górnolotnych ludzi, przecież są ci normalni w społeczeństwie, a Janet ze swoją odwagą i czasem naprawdę śmiesznymi uwagami kupuje me serce.

Kamala Khan - gdybym mogła to bym wyściskała. Chyba nie znalazłabym osoby, która lepiej pasowałaby do mnie swoim zachowaniem i wiekiem. Uwielbiam ją, po prostu i w pełni zasługuje na tytuł "Wspaniałej".

American Dream - postać której chyba nikt nie zna, no chyba że od czasu zagłębi się w te gorsze części internetu. A szkoda, bo podoba mi się jej kreacja, wygląd i zachowanie.

X-23 - po prostu "All-New-Wolverine". To jest cudo w czystej postaci, a film "Logan" dorzucił też swoją cegiełkę.

Na razie chyba starczy bo jeszcze popadnę w postaciozachwyt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Bella Wiecznie Zamyślona



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1366
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:52, 30 Maj 2017    Temat postu:

Nie wiem, czy mam ulubioną, ale:
- Ripley i Sarah Connor, czyli twardzielki z "Aliena" i "Terminatora";
- Rey, super protagonistka nowej Trylogii <3;
- bohaterka Meryl Streep z "Łowcy Jeleni" (nie pamiętam imienia postaci :<);
- Morgana z "Mgieł Avalonu" M. Zimmer Bradley;
- w sumie wszystkie bohaterki filmowego "Pikniku pod Wiszącą Skałą".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:56, 30 Maj 2017    Temat postu:

1. WONDER WOMAN

2. Połowę postaci żeńskich z Buffy The Vampire Slayer. Buffy, Willow, Tara, Faith... jeśli ktoś lubi różnorakie, naprawdę relatable postacie żeńskie to polecam.

3. Ania z Zielonego Wzgórza. Od zawsze. Bo tak.

4. Dołączam się do zachwytów nad żeńską obsadą Świata Dysku

5. Uwielbiam Yennefer, a nie przepadam za Triss (chociaż do Triss mi dużo bliżej charakterem niż do Yen)

Jak mi się coś przypomni to dopiszę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5783
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 22:35, 30 Maj 2017    Temat postu:

1. Hiena Cmentarna z Darkest Dungeon. Mocne pierwsze miejsce - po prostu ją uwielbiam. Biega w połatanych spodniach i wystrzępionym płaszczu, rzuca w ludzi sztyletami, a przy tym jest niesamowicie kobieca i pewna siebie. Kolejność dalszych miejsc raczej przypadkowa.

2. Sam ze State of Decay. W moim lesbijkomierzu wypierdoliło skalę.

3. Wigfrid z Don't Starve. Ruda, silna i niezależna, świetnie walczy, czego chcieć więcej?

4. Kuszniczka z Darkest Dungeon.

5. Plague Doctor z Darkest Dungeon (nie mogę się przekonać do jej polskiego imienia, "Badaczka zarazy" brzmi strasznie niezręcznie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Soory Vietu



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 467
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:02, 16 Wrz 2017    Temat postu:

Lawina, w sadze o Dorze Wilk pojawiała się wielokrotnie przyjaciółka tytułowej Dory, nekromantka-jakaś-tam, która w przerwach między odpracowywaniem kolejnych skilli na cmentarzach wśród agresywnych truposzy chodziła do kosmetyczki i ofukiwała Dorę, że jej styl jest za mało subtelny i że to ona zrobi z niej "kobietę".
Wprawdzie ten cykl jest tu mocno krytykowany, ale sam wątek jest względem tej krytyki neutralny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin