Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ukryte patologie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2706
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:59, 21 Lis 2014    Temat postu: Ukryte patologie

Chyba nie muszę się rozpisywać na ten temat.
Kiedy autor przedstawia czyjeś relacje w pozytywnym świetle, ale czytelnik widzi coś zupełnie innego, bynajmniej nie dobrego. Takiej Michalak czy Meyer nie potrzeba nikomu przedstawiać, ale czy znacie innych autorów, którzy pod płaszczykiem niewinnej powieści gloryfikują zło? Skąd to się bierze i dlaczego przechodzi przez redakcję niezauważone?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 14:01, 21 Lis 2014    Temat postu:

Może nie gloryfikacja, ale na pewno lekceważenie było u Rowling. Okrucieństwo wobec zwierząt, gwałt i prawdopodobnie próba gwałtu (a na pewno wykorzystania) na mężczyznach, no i rodzina Weasleyów też wcale nie była taka ciepła i kochana, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać (chociaż do Borejków im daleko).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1889
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:16, 21 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
gwałt i prawdopodobnie próba gwałtu (a na pewno wykorzystania) na mężczyznach

Mowa o eliksirze miłosnym (bo nic innego nie przychodzi mi do głowy)? To chyba nigdy nie było przedstawiane jako coś dobrego/zdrowego...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Erka dnia Pią 14:16, 21 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 14:25, 21 Lis 2014    Temat postu:

Mogłabyś jakiś cytat? Bo o ile mam mgliste pojęcie, o co może chodzić ze zwierzętami, czy gloryfikacją przemocy, to za cholerę nie pamiętam gwałtu - ani na kobiecie, ani na mężczyźnie.


E: jeśli chodzi o eliksir miłosny, jak napisała Erka, to to nigdy nie było pochwalane...



E2: nick zmieniłam:)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Pią 14:30, 21 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:36, 21 Lis 2014    Temat postu:

Um, jako żywo nie pamiętam, żeby narrator wychwalał Weasleyów. Harry był zachwycony troską i liczną rodziną, ale on też widział ich wady, poza tym to Harry, a nie narrator, Ron nie raz i nie dwa narzekał na matkę, na oderwanie pana Weasleya od rzeczywistości to jeszcze więcej osób, o Percym już nie mówiąc. Ta rodzina ma tysiące wad (Ginny i pamiętnik, bójka w księgarni, nieumiejętność opanowania Freda i George'a, kiepsko prowadzony dom, pani Weasley... och, żeby wymienić tylko wyjce jako środek wychowawczy, szatę wyjściową Rona i nieumiejętność zapamiętania, jakie kanapki lubi) i nigdy nie miałam poczucia, że narrator mi wciska, że nie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 14:37, 21 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:37, 21 Lis 2014    Temat postu:

To co centaury zrobiły Umbridge jest często jako gwałt interpretowane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 14:37, 21 Lis 2014    Temat postu:

Orson Scott Card. I nie mówię o jego stosunku do homoseksualizmu, tylko namnażających się bohaterach.

Nie zrozumcie mnie źle - nie ma nic złego w posiadaniu dużej liczby dzieci. Ale u Carda mnożenie się na potęgę plus kompletne olewanie przy tym dobra dzieci to Jedyna Słuszna Droga. Wyliczając:

1. Rodzice Endera strzelili sobie Endera nielegalnie (później się im upiekło, ale fakt faktem), mając całkiem w dupie fakt, jakie konsekwencje może ponieść cała ich rodzina. Poza tym ich komunikacja z dziećmi polegała na tym, że cały czas udawali idiotów i puszczali je samopas, a potem zdziwienie strasznie, że dzieciaki mają ich za idiotów i/lub olewają.

2. Groszek z Petrą strzelili sobie dziewiątkę (!) dzieci mających z dużym prawdopodobieństwem wadę, dzięki której dożyją maksymalnie dwudziestki. Potem Petra walnęła sobie jeszcze kolejnych kilka z Peterem, bo czemu nie.

3. Novinha, największa idiotka serii, zrobiła całą chmarę z kochankiem, mając gdzieś, że jej bezpłodnego męża wkurza to na tyle, że tłucze ją na oczach tychże dzieci. Cała gromadka wyrosła na totalnie popapranych, bo mamusia w sumie była nie lepsza niż "tatuś", ale za to Novinha dostała pochwalę od siostry męża, jak się bohatersko poświęca. Rzyg.

4. Valentine miała szóstkę, gdy braciszek jej potrzebował, wybrała się na inną planetę, razem z mężem i najstarszą (dwudziestodwuletnią) córką. Co z resztą dzieciaków? Cholera wie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Pią 15:04, 21 Lis 2014    Temat postu: Re: Ukryte patologie

Ajzan napisał:
Takiej Michalak czy Meyer nie potrzeba nikomu przedstawiać, ale czy znacie innych autorów, którzy pod płaszczykiem niewinnej powieści gloryfikują zło? Skąd to się bierze i dlaczego przechodzi przez redakcję niezauważone?


Niekoniecznie musi przejść niezauważone. Może być tak, że redaktor zwrócił autorowi/autorce uwagę, na co dostał odpowiedź: Tak właśnie ma być, ja właśnie coś takiego uważam za dobre. W takiej sytuacji redaktor naprawdę niewiele może*, bo książka jest autora, nie redaktora, a granica pomiędzy gloryfikowaniem zła, a przedstawianiem swoich poglądów, do czego autor przecież ma prawo, jest dość cienka...

*No, może zrezygnować z redagowania, ale to musiałby być ekstremalny przypadek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:04, 21 Lis 2014    Temat postu:

Eire napisał:
To co centaury zrobiły Umbridge jest często jako gwałt interpretowane.


...a fakt, że Hermiona czasem broni Snape'a, bywa interpretowany tak, że w rzeczywistości uprawia z nim dziki seks w schowku na szczotki.
Jasne - to, co centaury zrobiły Umbridge było przemocą (której zresztą Rowling w żaden sposób nie potępiła - najpaskudniejsza bohaterka serii dostaje za swoje, wszyscy się cieszą). Natomiast, że przemocą seksualną... bardzo wątpię.

A gwałt na mężczyźnie to chyba przypadek Toma Riddle'a seniora. I, chociaż da się u Rowling wyczuć współczucie dla Meropy, to imo dość wyraźnie jest pokazane, że cała sytuacja była od początku do końca zła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 15:07, 21 Lis 2014    Temat postu:

O Riddle'u seniorze zapomniałam, faktycznie. Ale nadal nie było to przedstawione w sposób pozytywny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 15:15, 21 Lis 2014    Temat postu:

Przy Weasleyach to może być kwestia interpretacji, faktycznie.

Okrucieństwo wobec zwierząt - cytatami nie walnę, ale znikanie oraz transmutowanie zaawansowanych kręgowców jest niewątpliwie niehumanitarne.

I nie twierdzę, że używanie eliksiru miłosnego było gloryfikowane, tylko lekceważone. Meropa była przedstawiana jako postać budząca litość, nie nienawiść - bo brat ją tłukł, bo w domu taka patologia, że aż jej od czarów urwało, i w ogóle nie oceniaj jej zbyt surowo, Harry, bo nigdy nie była tak silna jak twoja matka... To ostatnie w kontekście tego, że umarła i zostawiła swojego synka, co też jest ostro poryte - no bo jak ona mogła umrzeć z wycieńczenia, podły, niewdzięczny inkubator. Nikogo nie obchodziło, że przymusiła do seksu i ojcostwa niewinnego chłopaka. I dodatkowo zniszczyła mu reputację, bo mugolom nie dało się udowodnić, że nie uciekł z nią z własnej woli.
O ukaraniu Romildy Vane nie pojawiła się nawet najmniejsza wzmianka, próba podania Harry'emu eliksiru została przedstawiona raczej jako głupkowaty, ale niezbyt szkodliwy wybryk. I chociaż wątpię, czy wykorzystałaby go seksualnie, to zmuszanie do uścisków i pocałunków też mieści się w zakresie molestowania.

Co do Umbridge i centaurów - naprawdę "często"? Myślałam że to jakieś skrajne idiotki z najciemniejszych zakamarków tumblra/ffnetu/czegokolwiek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:32, 21 Lis 2014    Temat postu: Re: Ukryte patologie

Ajzan napisał:
Chyba nie muszę się rozpisywać na ten temat.
Kiedy autor przedstawia czyjeś relacje w pozytywnym świetle, ale czytelnik widzi coś zupełnie innego, bynajmniej nie dobrego. Takiej Michalak czy Meyer nie potrzeba nikomu przedstawiać, ale czy znacie innych autorów, którzy pod płaszczykiem niewinnej powieści gloryfikują zło? Skąd to się bierze i dlaczego przechodzi przez redakcję niezauważone?


Przepraszam, śmiechłam. Dlaczego? Bo wyobraziłam sobie identyczny tekst na jakieś stronie katoprawicowej - niech będzie, że na Kulturze Dobra - i gromadne pastwienie się forumu.

A tak serio, to uchowaj nas Panie przed redakcją, która wpiernicza się z kwestiami moralnymi. Jak dla mnie byłaby to zwyczajna cenzura. Po prostu. Jeśli ktoś ma wenę na pisanie o zwyrolu i znajduje swojego zwyrola sympatycznym, to, cóż, jego prawo. Mogę się nad książką irytować, polemizować, nawet brzydzić, ale pierwsza kopnęłabym w dupę redaktora, który chciałby wejść z uwagami dydaktycznymi.
I, chociaż ze mnie zadeklarowany lewus, nie chciałabym też czytać książek przesiąkniętych ideolo, dydaktyzmem i gromkim potępieniem dla każdego złego uczynku. Czemu? Bo lubię wyciągać wnioski samodzielnie. Bo lubię poczytać sobie czasem o bohaterze niejednoznacznym moralnie (albo kompletnie amoralnym, czemu nie) bez odautorskiego "ALE TUTAJ POSTĄPIŁ ŹLE". Bo naprawdę nie przeszkadza mi, że ktoś ma inną wizję świata i wedle tej wizji (jego zdaniem najfajniejszej) układa życie swoim bohaterom. Bo wreszcie świat nie jest utopią, różne paskudne rzeczy się dzieją, różne paskudne poglądy istnieją, a udawanie, że ich nie ma - a jeśli już, to potępione na wieki przez resztę świata - byłoby zakłamaniem, w dodatku naiwnym.

PS: Nabokov w przedmowie do "Lolity" wspomina, że parę redakcji odrzuciło mu tę książkę, uzasadniając totalną amoralnością bohaterów i brakiem wyraźnego potępienia dla niej. Cieszę się jak diabli, że w końcu trafiła się taka, w której "zło przeszło niezauważone".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:41, 21 Lis 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
Meropa była przedstawiana jako postać budząca litość, nie nienawiść - bo brat ją tłukł, bo w domu taka patologia, że aż jej od czarów urwało, i w ogóle nie oceniaj jej zbyt surowo, Harry, bo nigdy nie była tak silna jak twoja matka... To ostatnie w kontekście tego, że umarła i zostawiła swojego synka, co też jest ostro poryte - no bo jak ona mogła umrzeć z wycieńczenia, podły, niewdzięczny inkubator. Nikogo nie obchodziło, że przymusiła do seksu i ojcostwa niewinnego chłopaka.

W moim odczuciu Meropa - tak jak cała rodzina Gauntów - była przedstawiona jako osoba upośledzona - nawet jeśli nie umysłowo (chociaż... dużo tam było o chowie wsobnym), to na pewno społecznie. A ludzi upośledzonych nie sądzi się równie surowo, jak tych popełniających przestępstwa świadomie i z zimną krwią. Tak ja rozumiem słowa Dumbledore'a.
A Riddle'owi naprawdę szczerze współczułam - żył sobie normalnie, miał dziewczynę i plany na przyszłość, nagle został opętany i wykorzystany. Sama na to wpadłam, nie przeszkodził mi brak wyrażonego explicite odautorskiego potępienia. Powieść to nie broszura edukacyjna, nie wszystko trzeba rąbać otwartym tekstem.
(Co do "podłego inkubatora" - Shocked? Kompletnie nie pamiętam podobnego podejścia do Meropy.)

Haszyszymora napisał:

I, chociaż ze mnie zadeklarowany lewus, nie chciałabym też czytać książek przesiąkniętych ideolo, dydaktyzmem i gromkim potępieniem dla każdego złego uczynku. Czemu? Bo lubię wyciągać wnioski samodzielnie.

This!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:45, 21 Lis 2014    Temat postu:

Nagualini napisał:
Jasne - to, co centaury zrobiły Umbridge było przemocą (której zresztą Rowling w żaden sposób nie potępiła - najpaskudniejsza bohaterka serii dostaje za swoje, wszyscy się cieszą). Natomiast, że przemocą seksualną... bardzo wątpię.

W tej samej książce jest taka scena, gdzie dwa centaury patrzą na Hermionę i głośno zastanawiają się, czy to jest już kobieta, czy jeszcze dziecko, i Hermiona jest tym wyraźnie przestraszona. Wiadomo, że w mitologii greckiej centaury miały zwyczaj porywać i wykorzystywać ludzkie kobiety, takich historii jest dużo, to jest bardzo ważna część ich wizerunku. Rowling, która podobno starannie researchowała te wszystkie mitologiczne stworzenia, musiała o tym wiedzieć, dlatego cały ten wątek wypada po prostu dość niepokojąco. A już naszych bohaterów, którzy straszą potem straumatyzowaną kobietę, naśladując odgłos kopyt, i śmieją się w poduszki, gdy ona zaczyna się rzucać, to już w ogóle tłukłabym po głupich łbach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:55, 21 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
I nie twierdzę, że używanie eliksiru miłosnego było gloryfikowane, tylko lekceważone. Meropa była przedstawiana jako postać budząca litość, nie nienawiść - bo brat ją tłukł, bo w domu taka patologia, że aż jej od czarów urwało, i w ogóle nie oceniaj jej zbyt surowo, Harry, bo nigdy nie była tak silna jak twoja matka...

Tyle się w fandomie narzeka na czarno-białe podziały, a tu proszę, czemu Meropy nie osądzono?
Sądzę, że z dwóch powodów. Po pierwsze, świat nie jest czarno-biały, co Rowling w późniejszych tomach starała się jednak jakoś zobrazować. Po drugie, dla bohaterów zasadnicze - oni Meropę omawiali w kontekście Voldemorta, a przy wyczynach Voldzia podanie komuś afrodyzjaku to naprawdę niewinny wybryk. Totalnie nie widzę w tym momencie Harry'ego, który wyrzuca nieboszczce od podłych gwałcicielek.

Cytat:
O ukaraniu Romildy Vane nie pojawiła się nawet najmniejsza wzmianka, próba podania Harry'emu eliksiru została przedstawiona raczej jako głupkowaty, ale niezbyt szkodliwy wybryk. I chociaż wątpię, czy wykorzystałaby go seksualnie, to zmuszanie do uścisków i pocałunków też mieści się w zakresie molestowania.

Pomijając fakt, że sprawę uwodzenia wypchnęła sprawa otrucia Rona - Romilda robi to, ponieważ jest głupiutką małolatą i doprawdy nie wiem, po co demonizować. Podejrzewam, że takie akcje zdarzały się co czas jakiś, w końcu motyw stary jak świat, a bohaterowie nastoletni.
Na eliksirach jest powiedziane wyraźnie "Amortencja nie wywołuje prawdziwej miłości", upojony Ron zachowuje się jak kretyn, a potem mamy przykład Meropy, IMHO tyle nauczania w tym kierunku wystarczy.

Ad centaurów - Chryste, a elfy w tradycji porywają dzieci i dlaczego nikt nie podejrzewa, że porwały Aragorna? Nie jesteśmy w mitologii, tylko w powiastce dla młodzieży. Motywy są przefiltrowane, przerobione i dostosowane do klimatu.
A bohaterowie, powtarzam, mają po 15 lat i naprawdę, nie oczekiwałabym od nich chrześcijańskiego miłosierdzia wobec Umbridge.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Pią 15:56, 21 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 16:06, 21 Lis 2014    Temat postu:

Nagualini napisał:
Powieść to nie broszura edukacyjna, nie wszystko trzeba rąbać otwartym tekstem.

Z tym że Harry Potter to książka dla młodzieży, która mimo wszystko zawiera jakiś pierwiastek edukacyjny. Nie mówię o rąbaniu otwartym tekstem, raczej za branie odpowiedzialności za to, co się pisze. W książce dla dorosłych można by przymknąć oko na niepotępienie Meropy wprost (bo od biedy można zobaczyć między wierszami, że jest upośledzona itp), ale nie tu. Dziecko (nawet starsze) nie ma obowiązku wdawać się w takie szczegóły, ono widzi, że budząca współczucie bohaterka zmusza do seksu niesympatycznego bohatera.


ML napisał:
W tej samej książce jest taka scena, gdzie dwa centaury patrzą na Hermionę i głośno zastanawiają się, czy to jest już kobieta, czy jeszcze dziecko, i Hermiona jest tym wyraźnie przestraszona.

Ta scena ma zupełnie inny kontekst. Nie ma mowy o żadnym seksualnym podtekście, po prostu u Rowling centaury mają wbudowane w swój system wartości i sposób myślenia niekrzywdzenie dzieci. Analogiczne rozważania snuły zresztą na temat Harry'ego, jeden z nich powiedział wprost, że to już młody mężczyzna. I Harry też niewątpliwie się bał. Każdy by się bał na ich miejscu, ale nie ma to wiele wspólnego z lękiem przed gwałtem.

Cytat:
Wiadomo, że w mitologii greckiej centaury miały zwyczaj porywać i wykorzystywać ludzkie kobiety, takich historii jest dużo, to jest bardzo ważna część ich wizerunku.

U Rowling, podobnie jak u wielu innych twórców fantasy, wizerunek centaurów jako rasy jest oparty na jednym konkretnym przedstawicielu tej rasy.
Cytat:

A już naszych bohaterów, którzy straszą potem straumatyzowaną kobietę, naśladując odgłos kopyt, i śmieją się w poduszki, gdy ona zaczyna się rzucać, to już w ogóle tłukłabym po głupich łbach.

A ja nie, bo nie wierzę, żeby spotkała ją jakakolwiek krzywda na tle seksualnym. No i nie zapominajmy, że oberwało się jej za obrzydliwy rasizm. Ze swoim podejściem do nieludzi jest moim zdaniem niewiele lepsza od Meropy-gwałcicielki.
(Plus: chyba było napisane, że fizycznie nic poważnego jej nie dolegało, gwałtu ze strony stada centaurów mogłaby nie przeżyć).
Edit:
Ekhm, Hasz, ja rozumiem, że sprzeciwiasz się nadmiernemu moralizatorstwu... ale wydaje mi się, że trochę przegięłaś.
Cytat:
przy wyczynach Voldzia podanie komuś afrodyzjaku to naprawdę niewinny wybryk

Afrodyzjaku? Come on, ten eliksir to nie ziółka, po których "jak innego nie kocha, to pokocha ciebie, ale jak jego kocha, to pokocha jeszcze bardziej", to magiczny odpowiednik pigsy gwałtu. Jasne, nie ma co porównywać tego do masowych mordów, ale czy naprawdę jej zachowanie nikogo nie zszokowało?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Pią 16:16, 21 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:14, 21 Lis 2014    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
Nie jesteśmy w mitologii, tylko w powiastce dla młodzieży. Motywy są przefiltrowane, przerobione i dostosowane do klimatu.

Jeśli autorka nie chciała, żeby ta scena źle się kojarzyła, to powinna zrobić jedną z dwóch rzeczy, albo: 1) wziąć sobie jakiekolwiek inne mitologiczne stworzenia, 2) pokazać, co konkretnie zrobiły Umbridge wkurzone centaury, na przykład, że wytarzały ją w smole i pierzu i zostawiły na noc przywiązaną do drzewa. W sytuacji, gdy tego nie pokazała, ale za to wspomniała, że nauczycielka była straumatyzowana pomimo braku "widocznych" śladów pobicia, to nie ma siły, czytelnicy zaczną podejrzewać, że centaury zrobiły po prostu to, z czego są najbardziej znane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:29, 21 Lis 2014    Temat postu:

Nie, nie zszokowało, bo to czyn desperatki wychowanej w patologicznym środowisku, w dodatku podyktowany ludzkimi, chociaż wypaczonymi, pobudkami (potrzeba miłości). Czyn nie jest usprawiedliwiony, ale sensownie umotywowany.
I znów: trwa wojna. Czytałam z perspektywy Harry'ego, jego losy obchodziły mnie najbardziej, i naprawdę, dla mnie kwestią nadrzędną było "Voldemort depcze nam po piętach, morduje rodziców koleżankom, torturuje mugoli i ma szpiega wśród Ślizgonów", a nie zadana przed laty pigułka gwałtu. Jak się rzekło, przy takim napływie aktualnej makabry czyjś dawna krzywda traci na ważności. Przykro mi. Tak to u mnie - i chyba u bohaterów też - zadziałało.

"W sytuacji, gdy tego nie pokazała, ale za to wspomniała, że nauczycielka była straumatyzowana pomimo braku "widocznych" śladów pobicia, to nie ma siły, czytelnicy zaczną podejrzewać, że centaury zrobiły po prostu to, z czego są najbardziej znane."

Ilu? Bo parę postów wyżej widzę kilku zdziwionych, sama się dziwuję, a teorie o gwałcie widzę po raz pierwszy w życiu.
Przepraszam, że ciągle rąbię swoją perspektywą, ale nie mam na stanie innego nastoletniego odbiorcy. Także więc. Kiedy miałam 14 lat, centaury były dla mnie i koleżanek najbardziej znane z tego, że miały końskie tułowia. Koniec. Gwałtu nie widziałam, założyłam raczej, że ją jakoś sponiewierały, skopały, przeciągnęły za nogi przez pół lasu czy coś.
Prawdę mówiąc, podejrzewam, że z tymi gwałcącymi centaurami będzie jak z okultyzmem - zauważy ktoś, kto się zna. Przeciętny nastolatek raczej nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:33, 21 Lis 2014    Temat postu:

Nie wiem jak w UK, ale w PL przeciętnym nastolatek ma w gimnazjum Parandowskiego. A nawet jak nie ma, to wygugluje, bo to przecież wartość dodana książki, że och, ach motywy mitologiczne.

A co do Meropy- ile miała lat, 19? Odniosłam wrażenie czytając, że nawet w oczach boahetów był to pomysł z gatunku tych durnych, których konsekwencje łatwo było przewidzieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:40, 21 Lis 2014    Temat postu:

Eire napisał:
Nie wiem jak w UK, ale w PL przeciętnym nastolatek ma w gimnazjum Parandowskiego. A nawet jak nie ma, to wygugluje, bo to przecież wartość dodana książki, że och, ach motywy mitologiczne.

A co do Meropy- ile miała lat, 19? Odniosłam wrażenie czytając, że nawet w oczach boahetów był to pomysł z gatunku tych durnych, których konsekwencje łatwo było przewidzieć.


Yup, Parandowski był, nawet się nim wielce jarałam i znałam na wyrywki. Tylko że u Parandowskiego centaury nie gwałcą. Gonią te dziewki, porywają, straszą, ale gwałtu explicite nie ma - i ja również w niewinności swej dziewczęcej gwałtu nie dostrzegłam. Kurde, nawet teraz nie dostrzegam. Wink
Serio, tak po fadomie patrząc, więcej komentarzy wzbudził fakt, że Firenzo lata po Hogwarcie z pytą na wierzchu. To chyba jakoś świadczy o odbiorze?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 16:50, 21 Lis 2014    Temat postu:

Ja się zgadzam z Haszyszymorą bo nie wyobrażam sobie dobrej powieści dla starszych czytelników, w której każdy zły czyn musi być jednoznacznie potępiony. A HP choć jest serią dla dzieci to jednak jest pewnego rodzaju baśnią gdzie pewna brutalność jest dozwolona. Bohaterowie nie zawsze postępują idealnie ale to jest właśnie zaletą tej książki.
Co do waszych uwag dotyczących Meropy to przecież nie jest ona pozytywną postacią. Tej nieszczęsnej dziewczynie jeszcze tego by brakowało aby ją ktoś oskarżył o gwałt (niby zasłużyła ale jako osoba lekko upośledzona mogła nie wiedzieć co czyni)
Molly Wesley jest ale nie jest przedstawiona jako wzór cnót wszelakich z dzielną grzywką ale jako niedoskonała lecz kochająca matka.
Mnie nie irytuje gdy zły postępek u bohatera nie jest jednoznacznie potępiony ale gdy jest on bez ustanku gloryfikowany. Tak jak jest w przypadku całej rodziny Borejków


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:54, 21 Lis 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:
A już naszych bohaterów, którzy straszą potem straumatyzowaną kobietę, naśladując odgłos kopyt, i śmieją się w poduszki, gdy ona zaczyna się rzucać, to już w ogóle tłukłabym po głupich łbach.

A ja nie, bo nie wierzę, żeby spotkała ją jakakolwiek krzywda na tle seksualnym.

A skoro nie na tle seksualnym, to już smarkacze mogą się znęcać i mieć z tego radochę? Obrzydliwy rasizm tej baby to jedno, ale bohaterowie pewnych rzeczy robić nie powinni, właśnie dlatego, że są bohaterami. Właśnie dlatego nie trawę dalszych tomów HP - bo autorka bardzo wyraźnie wyznaje tam podejście "wszystko jest OK, dopóki robi to mój ulubiony bohater".

Haszyszymora napisał:
Prawdę mówiąc, podejrzewam, że z tymi gwałcącymi centaurami będzie jak z okultyzmem - zauważy ktoś, kto się zna. Przeciętny nastolatek raczej nie.

Sama nie wierzę, żeby autorka celowo wepchnęła sugerowany gwałt do książki dla dzieci, dlatego ta scena była dla mnie taka niepokojąca. Po prostu wszystko, włącznie z tą otoczką niedopowiedzenia, strasznie niefartownie się składało, tak że gwałt nagle zaczynał wyglądać jak bardzo logiczne wyjaśnienie. Brrr.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pią 16:55, 21 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 16:54, 21 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Czyn nie jest usprawiedliwiony, ale sensownie umotywowany.

No tak. I to świadczy o tym, że Meropa jest dobrze zbudowaną ZŁĄ postacią. Nie wyjaśnia natomiast, dlaczego ani Harry, ani Dumbledore nie poświęcili ani pół zdania temu, że dopuściła się najobrzydliwszego czynu, jaki można sobie wyobrazić.

Cytat:
W sytuacji, gdy tego nie pokazała, ale za to wspomniała, że nauczycielka była straumatyzowana pomimo braku "widocznych" śladów pobicia, to nie ma siły, czytelnicy zaczną podejrzewać, że centaury zrobiły po prostu to, z czego są najbardziej znane.

Kobieto, mówimy o zbiorowym gwałcie ze strony dzikich, nadludzko silnych istot. Naprawdę myślisz, że coś takiego nie zostawiłoby "widocznych" śladów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:04, 21 Lis 2014    Temat postu:

Może zmusiły ją do "innych czynności"? Mówiąc serio - dla mnie to jest potężna nadinterpretacja. Plus: jakoś nie podejrzewam Rowling, żeby w książce - przeznaczonej mimo wszystko głównie dla młodzieży - przemycała aluzje do zbiorowego gwałtu. Oraz promowała gwałt jako zasłużoną karę - bo że Umbridge sobie nagrabiła i na karę zasłużyła, jest dość jasne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 18:06, 21 Lis 2014    Temat postu:

Ja się z kolei zastanawiam (odchodząc w tym momencie od Rowling), czy w przypadku dystansu czasowego i/lub kulturowego można mówić o promowaniu patologii czy raczej o rozbieżności pomiędzy systemem wartości autora i czytelnika...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 18:12, 21 Lis 2014    Temat postu:

ML, jedna uwaga - Rowling zawsze miała taką zasadę. James i Syriusz byli, zasadniczo, dupkami lubującymi się w dręczeniu słabszych. Snape nie był pewnie najmilszym z dzieciaków, ale zachowanie Pottera seniora i Blacka było imho nie do zaakceptowania. A tymczasem Rowling zrobiła z nich postaci absolutnie pozytywne.
Dumbledore też jest przedstawiany jako pozytywny bohater, a imho... no, jednak niespecjalnie. Może niekoniecznie od razu postać negatywna, ale jeśli moje dziecko miałoby takiego dyrektora, to rozważałabym zmianę placówki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:49, 21 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Nie wyjaśnia natomiast, dlaczego ani Harry, ani Dumbledore nie poświęcili ani pół zdania temu, że dopuściła się najobrzydliwszego czynu, jaki można sobie wyobrazić.

Bo Rowling nie napisała powieści obyczajowej, więc panowie w obecnej sytuacji mieli kondycję moralną Meropy w de. Ja też bym miała. Naprawdę.

Cytat:
Obrzydliwy rasizm tej baby to jedno, ale bohaterowie pewnych rzeczy robić nie powinni, właśnie dlatego, że są bohaterami.

E, veto. Nieskalany ma być bohater moralitetu, od powieści młodzieżowej i każdej innej oczekuję przede wszystkim realizmu. A realizm dopuszcza także wredne reakcje.
Cytat:

ML, jedna uwaga - Rowling zawsze miała taką zasadę. James i Syriusz byli, zasadniczo, dupkami lubującymi się w dręczeniu słabszych. Snape nie był pewnie najmilszym z dzieciaków, ale zachowanie Pottera seniora i Blacka było imho nie do zaakceptowania. A tymczasem Rowling zrobiła z nich postaci absolutnie pozytywne.

Czy ja wiem, czy absolutnie? Harry po pokazie w myślodsiewni jest wyraźnie wstrząśnięty, Remus nie czuje się dumny z tego, że chłopakom pozwalał, a późniejsza pozytywność Jamesa odnosi się już do czasów w Zakonie. Czyli kiedy dorósł. Ludzie się zmieniają, no nie? O późnym Jamesie wiemy tyle, że działał w konspirze i kochał swoją rodzinę. O Syriuszu, że po Azkabanie się cokolwiek stoczył (są aluzje do alkoholizmu, Molly wytyka mu nieodpowiedzialność i mylenie Harry'ego z Jamesem). Ergo: James z bycia dupkiem wyrósł, Syriusz nie zdążył do końca - i wobec tego nie jest też gloryfikowany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pią 19:01, 21 Lis 2014    Temat postu:

Chyba za dawno Pottera czytałam - w każdym razie pamietam z lektury przewagę pozytywnych ochów i achów (patrz Dumbledore - tez mówił że Huncwoci byli super hiper i w ogóle), niż niezadowolenia i krytyki zachowania (nie tyle narracyjnej, co właśnie, no...Nie wiem jak to ująć, via bohaterowie). Niemniej prawda, zapomniałam o Lupinie i tym, że kilkukrotnie krytykował swoich kolegów (i siebie przy okazji).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:12, 21 Lis 2014    Temat postu:

Prawdopodobnie dlatego, że chłopaki zdążyli dorosnąć i się zrehabilitować. Like, kiedy wspominasz człowieka, który w dzieciństwie był rozwydrzonym gówniarzem, ale zmarł (młodo i tragicznie) przykładnym druhem drużynowym - będziesz mówiła o jego dawnym rozwydrzeniu czy tym, co zdążył zrobić dobrego? Zwłaszcza, gdy opowiadasz jego dziecku, pragnącemu się dowiedzieć czegoś o swoim ojcu?
James odpracował swoje gówniarskie zagrywki, więc zostało mu odpuszczone. Tak to widzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 19:52, 21 Lis 2014    Temat postu:

Ja też zapamiętałam to tak, że osamotniony i przywiązany do zmarłego taty ojca chrzestnego Harry był zdruzgotany, kiedy zobaczył zachowanie swoich autorytetów w myślodsiewni. I nikt tego postępku nie bagatelizował ani nie usprawiedliwiał, mówiono tylko, że od tego czasu zmądrzeli i dojrzeli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1669
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:04, 21 Lis 2014    Temat postu:

SPOJLER:
W "Służbach specjalnych" jest scena, jak bohaterka grana przez Olgę Bołądź podaje swojemu przyjacielowi (?) tabletkę gwałtu. Pod koniec filmu zjawia się u niego i wyznaje, że miała patologicznego ojca (więc powinniśmy jej współczuć i to automatycznie wszystko wyjaśnia) i rzuca tekst: "przepraszam, że podałam ci tabletkę gwałtu, ale mógłbyś chociaż odbierać telefonu", po czym strzela focha i wychodzi, jakby gość się awanturował o jakieś bzdury... Rolling Eyes

A co do Huncwotów - na Mirriel swego czasu była dość duża dyskusja właśnie o Jamesie Potterze. Warto pamiętać, że my właściwie mamy tylko jedną rozbudowaną scenę, w której możemy obserwować Huncwotów, cała reszta to wspomnienia - przyjaciół albo wrogów. Dlatego myślę, że trudno tu mówić o "ukrytej patologii", bo tak naprawdę nie wiemy, czy Huncwoci terroryzowali szkołę, czy byli powszechnie lubianymi bliźniakami Weasley swoich czasów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:06, 21 Lis 2014    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
Nieskalany ma być bohater moralitetu, od powieści młodzieżowej i każdej innej oczekuję przede wszystkim realizmu. A realizm dopuszcza także wredne reakcje.

"Wredne" to by było podłożenie nielubianej nauczycielce pinezki na krzesło (dlatego nie protestowałam wcześniej, gdy robiono jej psikusy, oblewano wodą, odkręcano kandelabry, itd.). To, co powyżej, takie sadystyczne kopanie leżącego, dla mnie leży już poniżej tej granicy. Realistyczne? Tak, ale ten realizm sprawia, że przestaję bohaterowi kibicować, a nabieram ochoty, żeby palnąć go w bańkę.

Haszyszymora napisał:
Czy ja wiem, czy absolutnie? Harry po pokazie w myślodsiewni jest wyraźnie wstrząśnięty.

Hy, hy, że tak się zaśmieję ponuro; Harry jest wstrząśnięty, a jego matka w tej samej scenie z owym palantem flirtuje. Rowling potwierdziła to w wywiadach: Lily flirtuje w tej scenie z kolesiem, który właśnie dręczy i upokarza jej - rzekomo - najlepszego przyjaciela.

O ile przy gwałcie na Umbridge nie będę się upierać - chociaż widzę, skąd się ludziom bierze to wrażenie - to jedno bardzo rzuciło mi się w oczy. Rowling ma zwyczaj przedstawiać w pozytywnym świetle szkolnych znęcaczy i łobuzów, robiąc z nich postaci urocze i pozytywne, przedstawając ich wyskoki jako atrakcyjne, a gorsze bagatelizując na zasadzie: "oj tam, oj tam, tak się chłopcy bawią, a potem wyrastają".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:22, 21 Lis 2014    Temat postu:

O Lily się nie kłócę, bo jej nie lubię. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:36, 21 Lis 2014    Temat postu:

Na Mirriel dyskusja o tym, czy James jest porządnym wesołym chłopcem, który trochę psocił w młodości, czy też paskudnym znęcaczem, który złamał życie Severusowi, pojawia się w co drugim temacie i zajmuje łącznie z kilkadziesiąt stron. Proszę, proszę, nie idźmy tą drogą...
(Nie lubię Jamesa, ale sam fakt, że temat jest tak żywo dyskutowany, świadczy chyba o tym, że Rowling zostawiła pewien margines swobody w kwestii odbioru i oceny moralnej tej postaci.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:14, 21 Lis 2014    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
O Syriuszu, że po Azkabanie się cokolwiek stoczył (są aluzje do alkoholizmu, Molly wytyka mu nieodpowiedzialność i mylenie Harry'ego z Jamesem). Ergo: James z bycia dupkiem wyrósł, Syriusz nie zdążył do końca - i wobec tego nie jest też gloryfikowany.

Syriusz nie miał po prostu okazji dojrzeć - trafił do więzienia mając jakieś dwadzieścia lat, a sama natura tego więzienia raczej nie dawała wielkich okazji do introspekcji i rozwoju. W zasadzie, realistycznie rzecz biorąc, po ucieczce z Azkabanu Syriusz powinien i tak być bardziej niezrównoważony niż był w kanonie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 23:30, 21 Lis 2014    Temat postu:

ML napisał:


Haszyszymora napisał:
Czy ja wiem, czy absolutnie? Harry po pokazie w myślodsiewni jest wyraźnie wstrząśnięty.

Hy, hy, że tak się zaśmieję ponuro; Harry jest wstrząśnięty, a jego matka w tej samej scenie z owym palantem flirtuje. Rowling potwierdziła to w wywiadach: Lily flirtuje w tej scenie z kolesiem, który właśnie dręczy i upokarza jej - rzekomo - najlepszego przyjaciela.

O ile przy gwałcie na Umbridge nie będę się upierać - chociaż widzę, skąd się ludziom bierze to wrażenie - to jedno bardzo rzuciło mi się w oczy. Rowling ma zwyczaj przedstawiać w pozytywnym świetle szkolnych znęcaczy i łobuzów, robiąc z nich postaci urocze i pozytywne, przedstawając ich wyskoki jako atrakcyjne, a gorsze bagatelizując na zasadzie: "oj tam, oj tam, tak się chłopcy bawią, a potem wyrastają".


ja się nie zgodzę z tym co piszesz. Harry jest wyraźnie wstrząśnięty zachowaniem swojego ojca, porównuje zachowanie Jamesa do Dudleya, jest mu żal Snape. Ihmo zostało to dobrze przedstawione, zachowanie Huncwotów zostało jednoznacznie potępione w oczach Harrego. I to jest właśnie fajne, że dzielny bohater Potter senior w młodości był zarozumiałym dupkiem. Nikt nie jest idealny. Ale zginął śmiercią bohatera i jak ktoś już wcześniej napisał- w tym przypadku trudno wypominać mu młodzieńcze przygody.
Co do Dumbla to dyrektorem nie był dobrym ale był świetnie napisaną postacią. Przynajmniej w ostatnim tomie kiedy czytelnicy i Harry poznają jego ciemną stronę. W pewnym momencie książki Harry zaczyna wątpić w dobre intencje Albusa i wydaje mu się, że jego działania nie mają sensu. Zachowanie Dumbla krytykuje też Abeford- raczej jednoznacznie pozytywna postać (pomimo tych nieszczęsnych kóz, których można by się było czepiać)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:33, 21 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Syriusz nie miał po prostu okazji dojrzeć - trafił do więzienia mając jakieś dwadzieścia lat, a sama natura tego więzienia raczej nie dawała wielkich okazji do introspekcji i rozwoju. W zasadzie, realistycznie rzecz biorąc, po ucieczce z Azkabanu Syriusz powinien i tak być bardziej niezrównoważony niż był w kanonie.


Akurat trochę w tym siedzę, to potwierdzę, że więźniowie bardzo często zatrzymują się na tym etapie emocjonalnego rozwoju, na którym zostają osadzeni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:55, 21 Gru 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:


1. Rodzice Endera strzelili sobie Endera nielegalnie (później się im upiekło, ale fakt faktem), mając całkiem w dupie fakt, jakie konsekwencje może ponieść cała ich rodzina.


Ależ skąd. Ender był spłodzony całkowicie legalnie, bo na prośbę rządu. Peter nie przeszedł testów, bo był za wredny. Rodzice zostali poproszeni o córkę, żeby była łagodniejsza, okazała się zbyt łagodna. Następnie zdecydowano się na jeszcze jedną próbę, z uwagi na wielki potencjał dzieci. Cytat z pamięci, niedokładny.

- I wtedy poprosiliśmy o ciebie.
- Żebym był pół Peterem i pół Valentine.
- Tak.

Edit:

Nie roztkliwiałabym się specjalnie nad biedną, straumatyzowaną Umbridge. Najwyraźniej nic się jej nie stało, przypuszczanie centaury zafundowały jej długą, brutalną przebieżkę po Zakazanym Lesie. Jest w szoku, ale takim, jaki nie pozostawia większych śladów, wyczerpuje nerwowo i fizycznie, wymaga odespania i tyle. Dzień czy dwa później w zupełnie dobrym stanie Umbridge opuszcza Hogwart chyłkiem, ścigana przez Irytka. A że bachory się pocieszyły z klęski babsztyla? Nic dziwnego. Mówimy o osobie, która regularnie i z upodobaniem torturowała dzieci, a jedno chciała potraktować bólem, za którego zadawanie lądowało się dożywotnio w najgorszym możliwym mamrze. Mało jest w tej serii postaci równie ohydnych jak Umbridge - stawiam ją w szeregu najgorszych szwarccharakterów serii za ten spokój i lekkość, z jaką szafowała bólem i szczególną przyjemność, jaką czerpała z jego zadawania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ananke dnia Nie 23:51, 21 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 23:54, 21 Gru 2014    Temat postu:

Ananke napisał:
Irena Adlerowa napisał:


1. Rodzice Endera strzelili sobie Endera nielegalnie (później się im upiekło, ale fakt faktem), mając całkiem w dupie fakt, jakie konsekwencje może ponieść cała ich rodzina.


Ależ skąd. Ender był spłodzony całkowicie legalnie, bo na prośbę rządu. Peter nie przeszedł testów, bo był za wredny. Rodzice zostali poproszeni o córkę, żeby była łagodniejsza, okazała się zbyt łagodna. Następnie zdecydowano się na jeszcze jedną próbę, z uwagi na wielki potencjał dzieci. Cytat z pamięci, niedokładny.

- I wtedy poprosiliśmy o ciebie.
- Żebym był pół Peterem i pół Valentine.
- Tak.


Nie do końca. W którymś spin-offie (Cieniu Hegemona chyba) rodzice Endera przyznają, że spłodzili go kilka tygodni przed oficjalnym pozwoleniem rządu, z pełną świadomością, że w tejże chwili to dziecko było nielegalne. Po prostu później mieli szczęście, sprawa się nigdy nie wydała, jak zresztą przyznawali, nie mieli odwagi powtórzyć wyczynu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:09, 23 Gru 2014    Temat postu:

Po raz kolejny gratuluję sobie, że traktuję Grę Endera jako standalone i wszelkie pre i post po jednej jedynej bolesnej próbie omijam szerokim łukiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 8:28, 29 Gru 2014    Temat postu: Re: Ukryte patologie

Ajzan napisał:
Chyba nie muszę się rozpisywać na ten temat.
Kiedy autor przedstawia czyjeś relacje w pozytywnym świetle, ale czytelnik widzi coś zupełnie innego, bynajmniej nie dobrego. Takiej Michalak czy Meyer nie potrzeba nikomu przedstawiać, ale czy znacie innych autorów, którzy pod płaszczykiem niewinnej powieści gloryfikują zło?


Nie żeby aż gloryfikacja zła, ale w skądinąd uroczych opowiadankach z cyklu "Don Camillo" pobicie do krwi córki za zainteresowanie "niewłaściwym" chłopakiem jest przedstawiane jako coś najnormalniejszego. Zresztą ogólnie pięści w ruch tam idą często, ale co innego, kiedy humorystycznie jest przedstawiona bójka dwóch równych siłą mężczyzn, a co innego, jak z takim samym humorem pisze się o 19-latce tłuczonej przez ojca (parę razy, w co najmniej dwóch różnych opowiadaniach).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 10:11, 29 Gru 2014    Temat postu: Re: Ukryte patologie

Achika napisał:


Nie żeby aż gloryfikacja zła, ale w skądinąd uroczych opowiadankach z cyklu "Don Camillo" pobicie do krwi córki za zainteresowanie "niewłaściwym" chłopakiem jest przedstawiane jako coś najnormalniejszego. Zresztą ogólnie pięści w ruch tam idą często, ale co innego, kiedy humorystycznie jest przedstawiona bójka dwóch równych siłą mężczyzn, a co innego, jak z takim samym humorem pisze się o 19-latce tłuczonej przez ojca (parę razy, w co najmniej dwóch różnych opowiadaniach).


nie czytałam ale czy nie jest po prostu tak, że autor przedstawia pewną rzeczywistość. Akcja zdaje się ma miejsce w latach 50 we Włoszech więc jestem w stanie sobie wyobrazić, że przemoc wobec córki traktowana jest jako akcja wychowawcza mająca na celu zachowanie jej cnoty czy coś takiego. Okropne ale obawiam się, że tak to mogło wtedy wyglądać. Tylko skoro pojawia się to kilka razy więc może rzeczywiście masz rację.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 10:20, 29 Gru 2014    Temat postu:

Jasne, że rzeczywistość - zresztą pod względem poznawczym te historyjki były dla mnie b. ciekawe, bo nie miałam pojęcia o życiu społeczno-politycznym na włoskiej powojennej wsi - ale chodzi mi właśnie o tę lekkość i humorystyczność. Że pobicie dziewczyny (w jednym opowiadaniu bijący ojciec sądzi, że jest ona w ciąży i mimo to tłucze ją połówką polana) to w sumie taki tam drobiazg, całkiem tak samo śmieszny, jak faceci lejący się przed karczmą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:10, 29 Gru 2014    Temat postu:

Nie odniosłam wrażenia, że to akurat jest śmieszne; w tym opowiadaniu pokazana była raczej wielka determinacja tej dziewczyny. Jako śmieszne pokazane było na przykład uczenie śpiewu kopniakami (młody, zdolny tenor, pochodzący z wioski Don Camilla, podczas swego pierwszego występu przeraźliwie fałszuje. W czasie przerwy DC idzie za kulisy i daje mu solidnego kopa - drugi akt chłopak śpiewa już czysto i przepięknie).
Ale tak ogólnie zgadzam się, w tych opowiadaniach jest mnóstwo przemocy i w większości przypadków jest ona przedstawiona jako zabawna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 14:19, 29 Gru 2014    Temat postu:

Dość dawno czytałam, ale odbierałam to jako charakterystykę pośrednią, ewentualnie różnicę pomiędzy systemem wartości narratora a czytelnika (btw. w wieku 18 lat zostałam "zjechana" za potępienie zabójstwa honorowego na dziecku w Mateo Falcone Prospera Merimee, bo romantyzm).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:45, 29 Gru 2014    Temat postu:

A skoro już jesteśmy przy Guareschim, to strasznie mnie wkurzyło jedno opowiadanie o upartym ojcu, który niemalże wyklął syna za to, że ten nie chciał zostać jako rolnik na wsi tylko wolał przenieść się do miasta i kształcić na inżyniera. Przez resztę życia nie odzywał się do niego i nie utrzymywał żadnych stosunków, dopiero po śmierci, kiedy syn przyjechał porządkować dom po nim, okazało się, że interesował się jego życiem, zbierał wszelkie informacje, miał jakieś wycinki z gazet o realizowanych przez niego projektach... No fajnie, wzruszyłam się bardzo, że tatuś kochał syna, ale czy nie mógł, bałwan jeden, okazać mu tego za życia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 8:32, 31 Gru 2014    Temat postu:

W dodatku na samym końcu syn niejako zmienia się w ojca - decyduje przeprowadzić na wieś (chociaż zamierzał sprzedać gospodarkę) i mściwie myśli o tym, jakie to wrażenie zrobi na jego żonie: coś w stylu "dam ja ci bingo w niedzielę". Nie wiem, czy to miało nieść jakąś głębię symboliczną lub psychologiczną, ale dla mnie było przykre i smutne.

Za to uwielbiam opowiadanie, jak wszyscy we wsi czekali na wyniki wyborów do parlamentu, a tu prąd wysiadł i radio padło... I ktoś puścił plotkę, że wygrali radykalni komuniści i cała ekipa wiejskich komunistów w tajemnicy przed sobą nawzajem pobiegła ostrzec Don Camilla.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 499
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:36, 25 Lip 2018    Temat postu:

W cyklu thorgalowskim bardzo nie podobało mi się, jak w "Łucznikach" Thorgal spoliczkował Kriss po tym jak ta wyśmiała pochowanie przez niego bandytów, którzy zostali zabici w poprzedniej nocy. Ja rozumiem, że Kriss nie była chodzącym ideałem, ale była krzywdzona seksualnie przez tych bandytów i po Thorgalu nie było widać jakiegoś specjalnego wyczucia dla tej traumy tylko głębokie oburzenie, że nie uszanowała pochówku które poszło w parze z aktem agresji z jego strony.
Nie twierdzę, że kontekst fabuły pokazuje czyn Thorgala jako pozytywny, ale dla odmiany Thorgal mógł potem zostać ukazany jako z jego powodu kajający się - kiedy Thorgal spoliczkował Shaniah w każdym z tomów w którym ta występowała, zawsze poprzez jego przeprosiny było mocno podkreślone, że czyn ten był zły i to widziałbym również w wątku z Kriss.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Śro 14:40, 25 Lip 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 18:11, 25 Lip 2018    Temat postu:

W ogóle Thorgal wyszedł na strasznie zakompleksionego w tej scenie, wcześniej oburzał się na jej zamiar wykastrowania najgorszego z oprawców. Widać po nim było, że chociaż potępiał to, co zrobili Kriss, to w jakimś stopniu się z nimi utożsamiał i niepotrzebnie się nad nimi litował.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin