Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Słowa, których nie znosimy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5709
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 22:13, 17 Mar 2014    Temat postu:

Dobrze, ale nie wspomniałaś o tym wszystkim wcześniej, napisałaś jedynie, że Ty zachowujesz sztywne formy, bo wypada, a ktoś odpisuje "Pani Izo" i to Cię wkurza. No to w tym momencie po raz kolejny przeszło mi przez myśl, że nie warto się dla studentów starać, bo i tak cię obsmarują...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2823
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 22:34, 17 Mar 2014    Temat postu:

Nah, przepraszam w takim razie za mój strumień świadomości i ogólnie zły skrót myślowy, który jasny był tylko dla mnie.
Ludzki wykładowca jest w cenie i zapewniam Cię, że studenci, którym naprawdę zależy na studiowaniu tego, co lubią, bardzo ich doceniają. Wiem po swoim roku. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pon 22:35, 17 Mar 2014    Temat postu:

Cytat:
A miałaś "przyjemność" być "Paulińcią"?

Na szczęście nie. Bo jakbym miała, to bym chyba temu, kto tak się do mnie zwrócił, łeb przy samej dupie urwała. Inna sprawa, że ja się bardzo przyzwyczaiłam do zwracania się do mnie po nicku, po imieniu mówią do mnie tylko ludzie, z którymi poznałam się poza Internetem albo w bardzo zamierzchłych czasach. Niedługo dojdzie do tego, że będę wolniej reagowała na "Paulina", a natychmiast na "Broz/Brozu" Wink

Oj, tak, teraz mi się jeszcze przypomniało, że jak ktoś mówi o kimś "Seba" albo "Mati" albo coś w tym stylu, to aż mi się coś w środku przewraca. Nie znoszę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 22:51, 17 Mar 2014    Temat postu:

Mi się często zdarza napisać maila do wykładowcy z zachowaniem wszelkich form grzecznościowych i otrzymać krótką odpowiedź, w której jestem nazwana po prostu panią Dominiką a nie szanowną studentką. Ale mi to nie przeszkadza, co najwyżej trochę mi głupio, że nazwałam jakiegoś luzaka szanownym panem doktorem ale wolę nie ryzykować bo wiem, że niektórzy się strasznie takich rzeczy czepiają

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5709
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 23:01, 17 Mar 2014    Temat postu:

Komentatorzy skoków narciarskich prześcigają się w wymyślnych zdrobnieniach, może jeszcze Schlieri (Schlierenzauer) i Morgi (Morgenstern) mają sens, ale po co zmieniać "Kofler" na "Kofi"? Facet ma prawie trzydziestkę!

Co do form grzecznościowych - miałam taką jedną chamską babę od systematyki roślin, wysłała kiedyś do naszej grupy mail o mnie więcej takiej treści: "SPOROFIT (2N) - MEJOZA - GAMETOFIT (1N), TYLKO DEBIL BY NIE ZAPAMIĘTAŁ, JAK NIE MOŻNA TEGO WBIĆ DO ŁBÓW, TO ZAPISAĆ SOBIE NA SUFICIE I GAPIĆ SIĘ PRZED SNEM!" Spotkałam ją na korytarzu, kiedy szukałam innej prowadzącej, okazało się, że jej nie ma, więc powiedziałam, że w takim razie nieważne, wyślę jej maila. Na co usłyszałam "Tylko kulturalnie, bo wy takie maile piszecie, nawet "Dzień dobry" to nie łaska!"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2823
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 0:58, 18 Mar 2014    Temat postu:

Mnie skręca jeszcze maniera językowa jednej z moich byłych anglistek. Każde zdanie, nawet polskie, kończyła tak: "I widzimy się jutro, right?"... Młoda, fajna babka, ale jak to mówiła, to człowiek po prostu odnosił wrażenie, że starała się być na siłę fajna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1165
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:15, 18 Mar 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
Komentatorzy skoków narciarskich prześcigają się w wymyślnych zdrobnieniach, może jeszcze Schlieri (Schlierenzauer) i Morgi (Morgenstern) mają sens, ale po co zmieniać "Kofler" na "Kofi"? Facet ma prawie trzydziestkę!

Co do form grzecznościowych - miałam taką jedną chamską babę od systematyki roślin, wysłała kiedyś do naszej grupy mail o mnie więcej takiej treści: "SPOROFIT (2N) - MEJOZA - GAMETOFIT (1N), TYLKO DEBIL BY NIE ZAPAMIĘTAŁ, JAK NIE MOŻNA TEGO WBIĆ DO ŁBÓW, TO ZAPISAĆ SOBIE NA SUFICIE I GAPIĆ SIĘ PRZED SNEM!" Spotkałam ją na korytarzu, kiedy szukałam innej prowadzącej, okazało się, że jej nie ma, więc powiedziałam, że w takim razie nieważne, wyślę jej maila. Na co usłyszałam "Tylko kulturalnie, bo wy takie maile piszecie, nawet "Dzień dobry" to nie łaska!"


Urrrocze.
Cytat:
"nikt cię, kurwa, kultury nie uczył?"
Cytat:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 1:20, 18 Mar 2014    Temat postu:

Ja nie lubię, jak ktoś miesza języki. Przy czym, co dziwne, mniej mnie irytują "wyjścia na miting z biznes lanczem", a bardziej wtrącanie co drugie zdanie po angielsku. Poznałam ostatnio dziewczynę (filolożkę), która właśnie miała taki zwyczaj - jedno zdanie po polsku, drugie po angielsku, ewentualnie połowa zdania po angielsku, bez wyraźnego powodu. Grrr...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Wto 2:02, 18 Mar 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
Komentatorzy skoków narciarskich prześcigają się w wymyślnych zdrobnieniach, może jeszcze Schlieri (Schlierenzauer) i Morgi (Morgenstern) mają sens, ale po co zmieniać "Kofler" na "Kofi"? Facet ma prawie trzydziestkę!


Nie wiem czy "Kofi", ale "Schlieri" i "Morgi", tak jak "Robi" (Robert Kranjec, facet ewidentnie po trzydziestce), a wcześniej "Goldi" i takie tam, istnieją niejako oficjalnie, więc to raczej nie polscy komentatorzy to wymyślają. Oni tylko je powtarzają do urzygu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 10:18, 18 Mar 2014    Temat postu:

Deneve napisał:
Mnie skręca jeszcze maniera językowa jednej z moich byłych anglistek. Każde zdanie, nawet polskie, kończyła tak: "I widzimy się jutro, right?"... Młoda, fajna babka, ale jak to mówiła, to człowiek po prostu odnosił wrażenie, że starała się być na siłę fajna.


miałyśmy te same anglistki Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5709
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 13:03, 18 Mar 2014    Temat postu:

Nasza licealna germanistka po powrocie z długiego weekendu w Kolonii nagle zaczęła "Gut?" wymawiać "Gucz?" Ale to nie było denerwujące, tylko śmieszne.

Cytat:
Nie wiem czy "Kofi", ale "Schlieri" i "Morgi", tak jak "Robi" (Robert Kranjec, facet ewidentnie po trzydziestce), a wcześniej "Goldi" i takie tam, istnieją niejako oficjalnie, więc to raczej nie polscy komentatorzy to wymyślają. Oni tylko je powtarzają do urzygu.

Racja. Jeszcze na przykład "Simi" Ammann tak nie drażni, bo ma wygląd wiecznego chłopca i jest zwykle roześmiany, ale "Robi" Kranjec z tym jego uśmiechem a la Ahonen... Razz

A nienaturalnie podekscytowany głos Szczęsnego plus natłok Kofich, Simich, Robich, Morgich i Schlierich to dopiero zabójcza mieszanka. Zdecydowanie wolałam lekko zgryźliwego Igora Błachuta, ale jakoś przez cały sezon nie zebrałam się na wykupienie dostępu do Eurosportu.

A właśnie, a propos Eurosportu. Tam każda reklama jest czytana przez tego samego faceta w identycznej intonacji:

Dziś! W Eurospoorcie!
Jutro! W Eurospoorcie!
Już za chwilę! W Eurospoorcie!

Dwie przerwy reklamowe i mam ochotę roztrzaskać telewizor.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Wto 21:24, 18 Mar 2014    Temat postu:

Ja tam uwielbiam, jeśli zawody są komentowane przez Szaranowicza - ach, ta niepewność jak właściwie nazywa się konkretny skoczek! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 21:02, 04 Kwi 2014    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:

Andzię lubię, ale to przez skojarzenie z jedną bardzo fajną Anką zdrabnianą przez samą siebie do Andzi właśnie.

A mnie akurat Andzia nie przeszkadza (chociaż trąci myszką i kojarzy mi się z wierszykami Jachowicza), za to Anki nie cierpię. Zresztą w ogóle za własnym imieniem nie przepadam, chociaż głównie z powodu jego rozpowszechnienia.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:37, 05 Kwi 2014    Temat postu:

KAMEROWAĆ. Nie cierpię tego słowa, nie wiem, czy jest poprawne, ale dużo osób tak mówi. Za swoim imieniem też nie przepadam, bo jest zbyt długie (Dominika), a każdy skrót od niego przyprawia mnie o zimne ciarki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:49, 05 Kwi 2014    Temat postu:

Czytałam kiedyś, że kamerowanie, mimo iż brzmi okropnie, jest jak najbardziej poprawne, bo to czasownik utworzony z rzeczownika. Dla mnie brzmi neutralnie, ale naprawdę mnóstwo ludzi go nie znosi.
A ja nie cierpię "żarcia" i "żreć", i to jeszcze tak mocno wymawiane, brzmi wtedy niesamowicie pogardliwie, a niestety moja mam zawsze używa tych słów w odniesieniu do psa. To co, Kaji już nie wolno jeść jedzenia, tylko skoro zwierzem jest, to może tylko i wyłącznie żreć żarcie? A nażarcie się też nie brzmi fajnie. A ze wszystkich zdrobnień zawsze najbardziej drażniły mnie "pieniążki". Czemu dorośli ludzie tak mówią, i to jeszcze między sobą? Jak babcia daje wnukowi drobne na lody i mówi "masz tu pieniążki", to ok, ale nauczycielka z rodzicem sobie pieniążkująca?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 9:12, 06 Kwi 2014    Temat postu:

@Krakatoa, moja mama z kolei stwierdziła, że nie mogę mojej nieżywej myszki "pochować", tylko ją co najwyżej "zakopać".

Wracając do mojego (i niestety nie tylko mojego) imienia, niedawno czytałam Chwałę córy królewskiej B. Marshalla. Tłumaczenie z 1969 roku. I tak generalnie nie jestem zwolenniczką polszczenia imion postaci, ale "Annie" przemianowana na "Anusię" wyjątkowo mi zgrzytała, zwłaszcza, że rzeczona Annie to wyjątkowo odstręczająca postać.

A do słów, których nie lubię, bo nie lubię i tak, zaliczyłabym "brązal" - brzmi jakoś wyjątkowo obleśnie. Co mi nie przeszkadza w noszeniu przy sobie wykonanych (między innymi) z tego stopu przedmiotów...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10303
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 9:27, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Ja też nie znoszę "kamerowania". Może i poprawnie utworzone (na zasadzie telefon-telefonować?), ale paskudne i właściwie zbędne - mamy przecież filmowanie i nagrywanie. Spotkałam się wprawdzie z argumentacją, że
Cytat:
"kamerować" wydaje się dzisiaj lepszym określeniem, niż filmować, bowiem w nowoczesnej kamerze cyfrowej nie ma filmu (taśmy filmowej).
Co w takim razie jest produktem końcowym wrzucanym na youtuba czy insze takie?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tinwerina Miriel dnia Nie 9:29, 06 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2109
Przeczytał: 91 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 10:45, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Spotkałam się wprawdzie z argumentacją, że
Cytat:
"kamerować" wydaje się dzisiaj lepszym określeniem, niż filmować, bowiem w nowoczesnej kamerze cyfrowej nie ma filmu (taśmy filmowej).
Co w takim razie jest produktem końcowym wrzucanym na youtuba czy insze takie?

Jeśli produktem muzykowania jest muzyka, filmowania - film, rysowania - rysunek, nagrywania - nagranie itp., to produktem kamerowania będzie... kamera? Wink
Brr, też nie znoszę "kamerowania", szczególnie gdy słyszę to słowo w telewizji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 978
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:45, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Krakatoa napisał:

A ja nie cierpię "żarcia" i "żreć", i to jeszcze tak mocno wymawiane, brzmi wtedy niesamowicie pogardliwie, a niestety moja mam zawsze używa tych słów w odniesieniu do psa. To co, Kaji już nie wolno jeść jedzenia, tylko skoro zwierzem jest, to może tylko i wyłącznie żreć żarcie? A nażarcie się też nie brzmi fajnie.


Jeszcze dodam do tego "zdechnąć", jakby zwierzęta nie mogły normalnie umierać, tylko zdychają. A "zdychać" kojarzy mi się ze słowami takimi jak "ścierwo", fe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10303
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 11:03, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Tym razem angielskie - "plethora". Jakieś takie paskudne i oślizgłe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 11:20, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Mnie z kolei "slay", a jeszcze bardziej "slew" ("slain" trochę mniej) zamiast kojarzyć się podniośle z hirołem kładącym kres obmierzłemu żywotowi smoka czy olbrzyma, przywodzi nieodparcie na myśl obraz rzeźnika szlachtującego wieprzka... Can't help it.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:39, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Wszystko już zostało wymienione, ale i tak dodam coś od siebie ;p Odstręcza mnie nazwa "bruceloza", choć nieco podobne "celuloza" już całkiem mi się podoba.
Nie lubię słowa "prokurator", bo razi mnie ta zbitka samogłosek z dużą ilością "r".
Ogółem to, co powiem, będzie bardzo głupie, ale nie lubię też większości imion na "B", nie potrafię wyjaśnić, dlaczego. Inne litery są ok, ale nie "b", z drobnymi wyjątkami.
O, no i słowo "karaluch" - czy to po polsku, angielsku, czy niemiecku, już sama nazwa brzmi mi obleśnie.

Ach, zapomniałabym, no i słowo "sperma" - od lekcji biologii po dziś napawa mnie wstrętem jego brzmienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ylla dnia Nie 19:43, 06 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
griet
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 15
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:56, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Dzień dobry. Na początek pokornie upraszam wybaczenia z powodu mego zarejestrowania się sto lat temu, a następnie milczenia niczym grób. Mam nadzieję, że to się zmieni.
Do rzeczy. W związku z pojawieniem się w grudniu Małej Baby mam do czynienia z mnóstwem nowych okołodzieciowych słów, no i są takie trzy, które mnie okropnie denerwują. Oczywiście, całkowicie subiektywnie.
- "Uspać". Dzieciątko, znaczy, uspać. Na litość, dlaczego nie zwyczajne "uśpić"? Co jest złego w tym słowie? Spytałam i dowiedziałam się, że to brzydkie słowo i kojarzy się z, cytuję, "usypianiem zwierząt u weterynarza". Moim zdaniem nie tylko z tym, "uśpić" jak najbardziej ma dla mnie znaczenie "pomóc komuś zasnąć".
- "zaprowadzać". Do przedszkola, żłobka itd. Używane tylko w odniesieniu do dziecka, dorosłego człowieka już zwyczajnie gdzieś "odprowadzają" albo "prowadzą." Słowo słyszałam w różnych odmianach, ostatnio w żalu na męża, "bo on go nigdy nie zaprowadza do przedszkola, zawsze ja!"
- "płakuniać" zamiennie z "płakusiać". Oznacza, oczywiście, płakać. Sama od czasu pojawienia się M.B. używam mnóstwa zdrobnień, czego dawniej nie robiłam, ale od nieszczęsnego "No, dlaczego płakusiasz"? cierpną mi zęby.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Seba Holmes



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 799
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:33, 07 Kwi 2014    Temat postu:

griet napisał:
"uśpić"? Co jest złego w tym słowie? Spytałam i dowiedziałam się, że to brzydkie słowo i kojarzy się z, cytuję, "usypianiem zwierząt u weterynarza".

Ale to tak działa, ma to nawet fachową nazwę "pejoryzacja słowa" Jeśli słowo ma ileś tam znaczeń, z czego jedno negatywne/wulgarne, to po jakimś czasie jego użycie często zawęża się do tego jednego wulgarnego. Tak chyba było ze słowem na "k" dawniej oznaczającym wszelkie zwisajace ozdoby czy frędzelki.

Za to "zaprowadzanie" zamiast odprowadzania mnie przerasta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5709
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 15:49, 07 Kwi 2014    Temat postu:

griet napisał:
- "płakuniać" zamiennie z "płakusiać".

Jeziu, Misio Psytulasek atakuje Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 17:08, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Nie łapię, przecież "zaprowadzić" oznacza wskazanie drogi, więc logiczne, że dziecko trzeba zaprowadzić, bo samo nie trafi. Dorosłego, który nigdy nie był w jakimś miejscu, też trzeba najpierw zaprowadzić. Potem, jak już zna drogę, to się go ewentualnie odprowadza.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1790
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:36, 07 Kwi 2014    Temat postu:

"Uspać" w życiu nie słyszałam, ale też znani mi ludzie nie usypiają swoich dzieci Wink Zgadzam się z ML, pierwsze skojarzenie faktycznie kojarzy się z wysłaniem na wieczny spoczynek. Zdecydowanie lepsze jest "położyć spać". W moim rejonie dzieci się odprowadzało, ale zaprowadzać po chwili namysłu też ma sens, choć mi zgrzyta - ale to pewnie z braku osłuchania się z tym. "Płakusiać" tylko w ironiczno-przyśmiewczym kontekście.

Miło Cię widzieć, griet! Nie wiem dlaczego, ale jakoś Twój avatar zapadł mi w pamięć...

Cytat:
Tamte dziewczyny, zdaje się, nie mają absolutnie nic przeciwko zdrobnieniom, ale po lekturze postów w tym wątku aż strach się do kogoś odezwać, żeby przypadkiem nie urazić już na starcie. O.o

Strach zdrabniać! Sama zwykle zwracam się do ludzi pełnym imieniem, ale nie mam nic przeciwko, by moje zdrabniać. Zawsze to jakoś milej i świadczy o dobrych zamiarach zwracającego się.

Co do wtrącających obce słówka - zwłaszcza studiujących filologie - jestem w pełni wyrozumiała. Sama po posiedzeniu nad książką w innym języku myślenie mi się przestawia i zapytana o coś znienacka odpowiem pewnie po ichniemu, a pół godziny po nauce jeszcze wtrącam od czapy drobne wyrazy ("gracias" to cały dzień się potrafi mnie trzymać). Nie mam w tym żadnej potrzeby popisywania się, tylko jeszcze mózg się nie przestawił. Co dopiero muszą mieć osoby, które po kilka godzin dziennie spędzają nad innym językiem!

Swego czasu odrzucało mnie słowo "masturbacja". Nie dość, że zbitka głosek jest jaka jest, to jeszcze grzech, zło i uschnięta ręka włosiem porośnięta. Teraz jest to dla mnie termin jak najbardziej neutralny (już na pewno lepszy od tych wszystkich dziwacznych metafor), ale kiedyś!...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3492
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:02, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Cytat:
Co dopiero muszą mieć osoby, które po kilka godzin dziennie spędzają nad innym językiem!

Ćwiczą i pilnują się. Wyobraź sobie lekarza, który zasypuje Cię milionem terminów z trzech języków- starsi uczyli się na podręcznikach z łaciną i niemieckim/rosyjskim, a obecnie wszystkie nowinki opisywane są po angielsku. Sama często gubię słowa, ale jakoś muszę znaleźć polską wersję.
Makaronizmy słusznie kojarzą się z popisywaniem się, a mnie dodatkowo przywodzą na myśl podgoloną szlachetkę, co co drugie słowo wpisywała w łacinie, bo to jedyne, co mu wtłoczono do głowy.

Zdrobnienia zostawmy bliskim, przedszkolankom, pediatrom i ich pacjentom- w odniesieniu do obcych osób służą zazwyczaj upupianiu i okazaniu wyższości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pon 18:12, 07 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Pon 18:19, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Z tym "zaprowadzaniem" domyślam się, że denerwujące jest robienie na siłę czasownika niedokonanego z dokonanego.

Mordercze instynkty budzi też we mnie "śpiący" używane w znaczeniu "senny".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Babatunde Wolaka dnia Pon 18:20, 07 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10303
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 18:37, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Babatunde Wolaka napisał:
Z tym "zaprowadzaniem" domyślam się, że denerwujące jest robienie na siłę czasownika niedokonanego z dokonanego.

O to, to! "Zaprowadziłem Hermenegildę do szkoły." czy "Zaprowadzisz jutro Euzebiusza do przedszkola?" brzmi najzupełniej normalnie i naturalnie. W trybie niedokonanym - koszmarek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1790
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:49, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Jest jednak różnica między lekarzem opisującym mi moją operację po łacinie, a nauczycielką angielskiego dorzucającą na końcu zdania "right".
Dobra, przyznaję, że przy pisaniu tego posta myślałam o mniej oficjalnych kontaktach.
Cytat:

Makaronizmy słusznie kojarzą się z popisywaniem się, a mnie dodatkowo przywodzą na myśl podgoloną szlachetkę, co co drugie słowo wpisywała w łacinie, bo to jedyne, co mu wtłoczono do głowy.

Najbardziej liczy się komunikatywność. Skoro angielskie słowa bardziej oddadzą moją myśl, to w rozmowie z bliską koleżanką nie mam oporów, by je wrzucać. Gdyby ktoś wtryniał mi co chwilę słowa z języków, których nie znam, uznałabym to za mądrzenie się - chyba, że by wiedział, że tym narzeczem się posługuję, wtedy nie ma problemu.

Tak czy siak, muszę sobie jeszcze dodomyśleć kwestię mieszania wplatania obcych słów.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Labilnie Sfermentowana Dama



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1305
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:58, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Cóż, ja mam tak, że czasem z automatu wplatam pewne angielskie słowa do rozmowy, zazwyczaj wtedy, kiedy całość ma brzmieć prześmiewczo, albo gdy zwyczajnie nie umiem znaleźć polskiego słowa, które lepiej by oddało, o co mi chodzi - jak chociażby "creepy", bo czasem "straszny" zwyczajnie nie wystarczy, albo "research", bo szybkie to i zrozumiałe. Ale to raczej tylko w rozmowach ze znajomymi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3492
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:00, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Ale w obecnie chwili moje uczucia oddaje rosyjski. Jutro może będzie to niemiecki, hiszpański czy łacina. Angielski na szczęcie jest zbyt mało precyzyjny, a poza tym nie lubię Byrona Razz. Rozumiem więc, że wrzucanie przypadkowych słówek będzie li i jedynie wyrazem stanu mego nastroju, a nie niedbałości i lenistwa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 19:08, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Dobra, przyznaję - wywody koleżanki-anglistki mnie denerwują, ponieważ niemalże w ogóle ich nie rozumiem.

A ja mam tak, że czasami coś pamiętam w języku innym niż polski, a po polsku nie bardzo. Np. nie potrafię sobie wbić do głowy, jak jest po polsku typ Echinodermata...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Labilnie Sfermentowana Dama



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1305
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:09, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Po rosyjsku to ja tylko czasem klnę... Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pon 19:49, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Ja wrzucam dużo słów w innych językach, często nieopanowanie i kompletnie nieświadomie, na przykład kiedy rozmawiam ze znajomymi nie ze slawi wieczorem po dniu spędzonym na uczelni, gdzie miałam tylko zajęcia po słoweńsku/bułgarsku. A przedtem/potem/w trakcie coś jeszcze czytałam, pisałam albo tłumaczyłam z danego języka. A nie daj Pambu, że jeszcze coś w międzyczasie ogarniałam po serbsku albo bośniacku albo nasłucham/naoglądam się czegoś po rosyjsku. To naprawdę jest kwestia tego, że mózg mi się przestawia na inny język i inne myślenie i często nie zauważam, że wrzucam obce słówka. Dopiero kiedy ktoś mnie pyta "coś ty powiedziała/napisała/Broz, znowu mówisz językami świata", to się orientuję, że coś poputałam. To nie kwestia snobizmu, hipsterstwa czy chęci zaimponowania w moim przypadku, tylko naprawdę czasem ciężko mi ogarnąć myśli po takim kołowrotku. Więc chyba wiem, co chciała napisać Kazik.

Oczywiście, wrzucanie obcych słówek to też może być chęć zaimponowania, ale przecież nie zawsze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon 20:18, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Podpisze się pod Broz. Mam mniejszy rozstrzał językowy, bo głównie angielski - ale po 10+ godzinach dziennie spędzonych na mówieniu/czytaniu/pisaniu w tym języku ciężko mi się odkręcić. Szczególnie, że Internetowo też głównie żyje po angielsku. Więc tak, mieszam języki. Nie z chęci szpanu, bo szczerze niespecjalnie uważam, żeby angielski mógł jeszcze imponować, tylko po prostu...jakoś tak wychodzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4288
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:23, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Ja dużo czytam po angielsku, ale nie mam potem żadnego problemu z przestawieniem się na polski.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Seba Holmes



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 799
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:28, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Rewa napisał:
albo "research", bo szybkie to i zrozumiałe. Ale to raczej tylko w rozmowach ze znajomymi.

E, "research" traktuję jak pełnoprawne zapożyczenie i używam, gdzie się da. Wygodne i nie zawsze da się to zastąpić polskim "badania", bo badania to się robi w labie, a research w bibliotece.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8392
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 7:30, 08 Kwi 2014    Temat postu:

Mnie sie zrobilo glupio, jak kolega odwiedzajac nas zwrocil nam uwage, ze uzywamy norweskiej wersji ponglisha - a robilismy to zupelnie nieswiadomie. Na pewno nie po to, by imponowac.

Z norweskich slow nieprzetlumaczalnych najukochanszym jest "påleg", ktory oznacza wszystko to, co kladzie sie na pieczywie, zeby zrobic kanapke. Wiec zamiast mowic "kup cos do chleba" albo "kup ser, czy wedline, czy salate, czy cos" mowi sie "kup påleg".

Jest tez stara rzeznia, przerobiona na centrum kulturalne, w oryginale "gamle slakthuset", ktorej nie umiem nazwac inaczej niz "stara szlachciarnia".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 19:10, 08 Kwi 2014    Temat postu:

Gayu kochana, toć przeca to jest "obkład"!

Staram się unikać kFiatków w rodzaju "kary na kornerze", ale w angielskim jest tyle fajnych słów, tyle określeń prostych i obrazowych, które jakoś lepiej pasują, zwłaszcza jeśli chodzi o terminologię komputerową albo tematykę gierczano-erpegowo-fantastyczą!
Sprawiają mi ogromną frajdę anglojęzyczne zabawy słowem, coś jak w cyklu "Xanth" albo w MLP. Mam wrażenie, że polski jest czasami nieco zbyt sztywny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Wto 19:20, 08 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8392
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 7:07, 09 Kwi 2014    Temat postu:

Obklad? Pierwsze slysze Very Happy

W grach ponglish szaleje nieopanowanie, przeciez nie zdobywamy doswiadczenia ani kasy, tylko expimy i grindujemy, osiagamy jak najwieksze depeesy i rozwijamy skille Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Labilnie Sfermentowana Dama



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1305
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:55, 09 Kwi 2014    Temat postu:

Sineira napisał:
Staram się unikać kFiatków w rodzaju "kary na kornerze"

Przyjaciółka mieszkająca w Londynie ma taką manierę. Ostatnio słuchałam o tym, jak organizowała "party na gardenie". ^^

Hej, ponglish growy to ja akurat bardzo, bardzo lubię i będę bronić, bo fajnie klimat oddaje, a jak takiej rozmowy słucha ktoś, kto w temacie nie siedzi, to ma zawsze taką zabawną minę. :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Seba Holmes



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 799
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:39, 09 Kwi 2014    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
W grach ponglish szaleje nieopanowanie, przeciez nie zdobywamy doswiadczenia ani kasy, tylko expimy i grindujemy, osiagamy jak najwieksze depeesy i rozwijamy skille :P

Oczywiście, expy, statsy i hity to klasyka, moim zdaniem podpada to już pod prawa żargonu zawodowego/środowiskowego. (ale mimo wszystko np. inicjatywę zawsze rzucam, nie roluję ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:16, 09 Kwi 2014    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Jest tez stara rzeznia, przerobiona na centrum kulturalne, w oryginale "gamle slakthuset", ktorej nie umiem nazwac inaczej niz "stara szlachciarnia".


Heart

Jaki to piękny, piękny język i jak Ci zazdroszczę, Gayu, że możesz posługiwać się nim na co dzień. Chyba nigdy nie wyjdę z fazy "Hvor kommer du fra?", bo muszę się ogarnąć ze swoim obrzydliwym niemieckim Crying or Very sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 18:55, 09 Kwi 2014    Temat postu:

A pokonani wrogowie dropią ajtemy i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej! Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Seba Holmes



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 799
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:14, 09 Kwi 2014    Temat postu:

Sineira napisał:
A pokonani wrogowie dropią ajtemy i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej! ;)

Ostatnio graliśmy sesję z jednym początkującym, który słysząc "lutuj zwłoki", myślał, że chcemy bić trupa i pytał po co.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 20:27, 09 Kwi 2014    Temat postu:

Młody zaraził mnie ostatnio uroczym słówkiem "dedłem", załapanym z jednego z serwerów Minecraftowych. Teraz, kiedy zdarzy mi się zginąć, też mówię "dedłam". Very Happy
Za to wczoraj, zakończywszy wieczorną randkę z Thiefem, poinformowałam z oburzeniem Wikinga, że "to był ambusz i oberwałam z krosboła!".
Straszne. Samokrytycznie przyznaję, że straszne.
Po prostu jak żywcem wyjęte z Machulskiego "Co to jest za Szakal, co on nie umie go kilim?! "Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
griet
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 15
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:03, 10 Kwi 2014    Temat postu:

Babatunde Wolaka napisał:
Z tym "zaprowadzaniem" domyślam się, że denerwujące jest robienie na siłę czasownika niedokonanego z dokonanego.


O, właśnie! Powinnam była wyrazić się precyzyjniej.

Melomanka napisał:
Jeziu, Misio Psytulasek atakuje Razz


No właśnie Smile

Kazik napisał:


Miło Cię widzieć, griet! Nie wiem dlaczego, ale jakoś Twój avatar zapadł mi w pamięć...


A dziękuję, mnie też jest zawsze miło tu zaglądać, chociaż głównie czytam, a jeśli rozmawiam, to, jak widać, w języku entów, zwłaszcza ostatnio Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 17:05, 11 Kwi 2014    Temat postu:

POMÓŻ ci?

Grrr.
A już myślałam, że wymarło.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 2 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin