Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Savoir-vivre (wydzielinka)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:39, 22 Lip 2014    Temat postu:

Jeżu, jak mnie wkurwia pierdolenie, że kiedyś to było lepiej (to konstruujcie wehikuł i spieprzajcie do tych wspaniałych czasów bezpowrotnie), małżeństwa były trwałe (tak, na pewno ma to związek z tym, że ludzie się tak kochali i szanowali, zwłaszcza że małżeństwa były transakcją... a nie z brakiem możliwości rozwodu), nie trzeba były pracować na dwa etaty (na pewno zapieprzanie w polu byłoby lepsze, ale oczywiście zapominam, że wszyscy mieliby dworki), mężczyźni i kobiety to zupełnie różne gatunki patrzące inaczej na świat (bo te kretyńskie badania o różnicach w mózgu), przez głupie feministki nikt nie chce babom otwierać drzwi (no STRASZNE, chyba im ręce ujebało) a małżeństwo to absolutna jedność, w której wszystko trzeba robić razem, mieć wspólnych przyjaciół, wspólne wszystko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:51, 23 Lip 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
przez głupie feministki nikt nie chce babom otwierać drzwi (no STRASZNE, chyba im ręce ujebało)


Oj no, ja tam lubię, jak mi facet drzwi otwiera/podaje płaszcz/w ogóle zachowuje zasady savoir-vivre'u Wink Pewnie, że mogę to wszystko zrobić sama, ale jest mi miło kiedy płeć przeciwna o tym pamięta i już.

Pod tym względem zresztą fantastyczni są nasi panowie na roku, którzy w przeważającej większości zawsze czekają potulnie, aż do sali wtłoczą się wszystkie kobitki. A że jesteśmy filologią i stosunek jednej płci do drugiej jest, jaki jest, czasem zdarza im się czekać i pełną minutę Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:17, 23 Lip 2014    Temat postu:

Ja też się nie rzucam z maczetą, jak ktoś mi drzwi otworzy, tylko dziękuję, ale rąk mi nie ujebało i potrafię to sama zrobić, a nie uważać za przejaw degeneracji świata.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Zakochana Balladyna



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1132
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:27, 23 Lip 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
[...] a małżeństwo to absolutna jedność, w której wszystko trzeba robić razem, mieć wspólnych przyjaciół, wspólne wszystko.


Dam mojemu chłopu dwadzieścia groszy i dorzucę dropsa spod lodówki żeby zobaczyć jak wciska się w moje gacie (nie musi mi wcześniej składać przysięgi).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5844
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 23:56, 25 Lip 2014    Temat postu:

maryboo napisał:
Pod tym względem zresztą fantastyczni są nasi panowie na roku, którzy w przeważającej większości zawsze czekają potulnie, aż do sali wtłoczą się wszystkie kobitki. A że jesteśmy filologią i stosunek jednej płci do drugiej jest, jaki jest, czasem zdarza im się czekać i pełną minutę Very Happy

Ale po co? Może ze mnie jakaś nazi-feministka, ale naprawdę nie rozumiem, czemu mężczyźni mają otwierać kobietom drzwi albo przepuszczać je w przejściu. No nie rozumiem i już.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natanee
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:01, 26 Lip 2014    Temat postu:

Bo to miłe. Niektórzy faceci też się lepiej poczują jak ustąpią kobiecie miejsca czy ją przepuszczą w drzwiach Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5844
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 0:23, 26 Lip 2014    Temat postu:

Hmm, a gdybym ja chciała się na tej samej zasadzie lepiej poczuć i ustąpiłabym miejsca panu, to uraziłabym jego męskość, czyż nie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:27, 26 Lip 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:

Ale po co? Może ze mnie jakaś nazi-feministka, ale naprawdę nie rozumiem, czemu mężczyźni mają otwierać kobietom drzwi albo przepuszczać je w przejściu. No nie rozumiem i już.


Bo jest nam (tzn. mi i wielu moim koleżankom z roku) z tego powodu bardzo miło. Po prostu. Ja zwyczajnie lubię wszystkie te "przedwojenne" (w cudzysłowie, bo nie mam pojęcia, kiedy owe zachowania były najbardziej rozpowszechnione) męskie gesty w stylu odsuwania krzeseł czy podawania płaszcza, słowem, traktowanie kobiet z galanterią. Z tego samego powodu lubiłam, kiedy mój staromodny wychowawca szkolny przy specjalnych okazjach całował żeńską część klasy w dłoń. Tu naprawdę nie ma się co doszukiwać drugiego dna, po prostu tak mam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 10:15, 26 Lip 2014    Temat postu:

mi takie gesty są kompletnie obojętne. Jednak zauważyłam, że w mojej miejscowości gdzie o feminizmie jeszcze nie słyszano a jak słyszano to o ideologii gender takie gesty się bardzo rzadko zdarzały. A jeśli już to tylko wobec ładnych dziewczyn. Za to na studiach bywam przepuszczana przez drzwi nawet przez największych feministów. Niektórzy z nich to geje więc teoria, że chcą sobie popatrzyć na mój tyłek odpada.
Wydaje mi się więc, że to nie ma żadnego związku z feminizmem oprócz tego, że takie gesty są trochę bez sensu gdy mamy równouprawnienie. Bo niby dlaczego kobieta ma iść pierwsza, lub należy jej fundować kolacje na randce?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:06, 26 Lip 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
maryboo napisał:
Pod tym względem zresztą fantastyczni są nasi panowie na roku, którzy w przeważającej większości zawsze czekają potulnie, aż do sali wtłoczą się wszystkie kobitki. A że jesteśmy filologią i stosunek jednej płci do drugiej jest, jaki jest, czasem zdarza im się czekać i pełną minutę Very Happy

Ale po co? Może ze mnie jakaś nazi-feministka, ale naprawdę nie rozumiem, czemu mężczyźni mają otwierać kobietom drzwi albo przepuszczać je w przejściu. No nie rozumiem i już.

Primo, ja też faktycznie lubię, jak się przestrzega podstawowych zasad sovoir-vivre, bo to zwyczajnie miłe i eleganckie. Obrazić się nie obrażę, jak mnie ktoś w drzwiach nie przepuści, ale bardzo doceniam takie gesty.
Ale do meritum - wydaje mi się, że niektóre zachowania naprawdę mają sens. Przypominają mi się akcje z liceum, gdzie żaden facet nawet nie pomyślał o przepuszczeniu dziewczyny w drzwiach, a np. ja - nauczona doświadczeniem z gimnazjum - automatycznie chciałam wchodzić pierwsza (nie w sensie, że się pchałam, tylko jak stałam akurat przy drzwiach) i efekt był taki, że nie szło się przez te drzwi przecisnąć, bo wszyscy na hurra! włazili.
Bo ustalmy, przepuszczenie w drzwiach to też nie jest dla faceta żadna ujma, a przynajmniej zachowujemy jako-taki porządek.

dekadencja napisał:
Wydaje mi się więc, że to nie ma żadnego związku z feminizmem oprócz tego, że takie gesty są trochę bez sensu gdy mamy równouprawnienie. Bo niby dlaczego kobieta ma iść pierwsza, lub należy jej fundować kolacje na randce?

Oczywiście, że nie ma nic wspólnego z feminizmem. Dla mnie zawsze było to związane po prostu z dobrym wychowaniem. Tak samo jak to, że ja ustąpię miejsca osobie starszej w autobusie... Nie jest to żaden przymus, ale byłoby miło, gdyby ludzie się tak zachowywali.
I płacenia za dziewczynę też nie popieram (no, może czasami, ale przymus, że tak musi być i basta jest bez sensu), bo zwyczajnie nie każdego może być na to stać. Ale już gesty, które na dobrą sprawę nie wymagają żadnego wysiłku ani wkładu pracy własnej? Właściwie czemu by nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 846
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:53, 26 Lip 2014    Temat postu:

daszkass napisał:
Oczywiście, że nie ma nic wspólnego z feminizmem. Dla mnie zawsze było to związane po prostu z dobrym wychowaniem. Tak samo jak to, że ja ustąpię miejsca osobie starszej w autobusie... Nie jest to żaden przymus, ale byłoby miło, gdyby ludzie się tak zachowywali.

Nie byłoby, przynajmniej nie mnie, niech te "miłe" gesty już w końcu znikną w cholerę. Całowanie w rękę mnie obrzydza i zawsze ją zabieram, jak tylko się zorientuję, że delikwent niesie ją do gęby. Przepuszczanie w drzwiach tylko mnie umiarkowanie irytuje, bo nie ma żadnego praktycznego sensu. Wręcz przeciwnie - ma praktyczny anty-sens, bo z pokoju czy windy powinien pierwszy wychodzić ten, kto ma najbliżej i koniec. A nie akcja typu cirque du soleil - panowie się cisną plecami do ścian, a panie przepychają pomiędzy nimi, bo konwenansowi musi stać się zadość.

Przez te idiotyzmy nie mogę po prostu wyjść z pokoju, tylko zawsze musi być ta chwila przyczajenia i obserwacji - przepuszczą? nie przepuszczą? - albo zderzanie się w drzwiach, bo jednak nie przepuścili. I nie mieszajmy jabłek z pomarańczami: ustępowanie miejsca starszej osobie to co innego - to jest rzecz potrzebna z konkretnych, praktycznych powodów (ból, zmęczenie, itd.). Zdrowa kobieta w wieku produkcyjnym przepuszczania w drzwiach do niczego nie potrzebuje. Chyba że akurat niesie coś ciężkiego albo pcha wózek, ale ludziom z siatkami, wózkami, kulami, laskami albo starszym sama otwieram i przytrzymuję drzwi, bez względu na płeć, orientację seksualną i przynależność rasową ;)

Edyta: przepuszczanie w drzwiach wydaje mi się szkodliwe też dlatego, że wymaga zero wysiłku, a daje fałszywe poczucie, że robi się coś ważnego. "Patrzcie, szanuję kobiety, przecież przepuszczam je w drzwiach!". A potem głosuje taki na Korwina, który opowiada o gwałceniu kelnerek.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Sob 11:59, 26 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 542
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Sob 12:24, 26 Lip 2014    Temat postu:

ML, podpisuję się pod twoim postem wszystkimi czterema łapami.
U mnie w gimnazjum niektórzy nauczyciele kazali przepuszczać dziewczyny w drzwiach. Do dziś pamiętam mordercze spojrzenia chłopaków, kiedy wchodziłyśmy, ich zdaniem, za wolno. Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 12:27, 26 Lip 2014    Temat postu:

daszkass napisał:

Ale do meritum - wydaje mi się, że niektóre zachowania naprawdę mają sens. Przypominają mi się akcje z liceum, gdzie żaden facet nawet nie pomyślał o przepuszczeniu dziewczyny w drzwiach, a np. ja - nauczona doświadczeniem z gimnazjum - automatycznie chciałam wchodzić pierwsza (nie w sensie, że się pchałam, tylko jak stałam akurat przy drzwiach) i efekt był taki, że nie szło się przez te drzwi przecisnąć, bo wszyscy na hurra! włazili.
Bo ustalmy, przepuszczenie w drzwiach to też nie jest dla faceta żadna ujma, a przynajmniej zachowujemy jako-taki porządek.


to ma sens dla ciebie bo ja ze szkoły wyniosłam takie doświadczenie, że chłopaki nie przepuszczają mnie w drzwiach i jak na studiach nagle zaczęli to stałam jak kołek i patrzyłam zdziwiona dlaczego oni stoją i czekają aż przejdę. Teraz już się przyzwyczaiłam i czasem mam podobnie do ciebie. Ale obiektywnego sensu nie widzę. Podobnie jak z fundowaniem kolacji/ obiadu/ kawy itp. Kiedyś to miało sens bo kobiety albo nie zarabiały albo zarabiały dużo mniej. Teraz choć dalej kobiety otrzymują niższą płace to jednak większość z nich stać aby sobie kupić coś do picia lub jedzenia. A gdy spotyka się dwóch bezrobotnych studentów to dlaczego on ma płacić, albo gdy on pracuje w biedronce a ona jest szefową firmy. Grzecznością byłoby gdyby to bogatszy płacił a nie zawsze mężczyzna więcej zarabia. Zwykle ale nie zawsze.
A te wszystkie gesty grzecznościowe choć miłe to czasem bardzo źle służą kobietom. Dużo pojawia się argumentów antyfeministów, którzy mówią, że kobiety nie mają tak źle bo przecież przepuszcza się je w drzwiach, całuje w rękę (nie cierpię!) itp. Dlatego nie powinny narzekać na to, że czegoś tam nie mogą. Ja np. z chęcią zrezygnowałabym z tych "przywilejów" aby w zamian zarabiać tyle samo co mężczyzna i być traktowana w niektórych sprawach jak oni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:32, 26 Lip 2014    Temat postu:

W całej swej rozciągłości zgadzam się z ML. Jak dla mnie cały ten savoir-vivre jest potrzebny tylko i wyłącznie do pompowania ego (obu płciom, jak sądzę). Co w tym grzecznego, że facet przepuści w drzwiach kobietę? Co jej to realnie daje? Dlaczego to faceci mają być grzeczni, a nie kobiety? Pomoc powinna wynikać z realnej potrzeby - na przykład ktoś, bez względu na płeć, niesie coś ciężkiego. Albo ktoś jest w podeszłym wieku i potrzebuje pomocy.

Oczywiście też nie obrażam się, kiedy ktoś mnie przepuści, tylko się uśmiecham i dziękuję. Ale też w żaden sposób nie sprawia mi to przyjemności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Promienisty Tyler



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1400
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:47, 26 Lip 2014    Temat postu:

Przy przepuszczaniu się w drzwiach najbardziej "lubię", gdy panowie wychodzący z pomieszczenia czekają, aż ja do tego pomieszczenia wejdę, bo przecież panie pierwsze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:50, 26 Lip 2014    Temat postu:

ML napisał:
Nie byłoby, przynajmniej nie mnie, niech te "miłe" gesty już w końcu znikną w cholerę. Całowanie w rękę mnie obrzydza i zawsze ją zabieram, jak tylko się zorientuję, że delikwent niesie ją do gęby.

Tak tylko mimochodem wspomnę, że całowanie w rękę - wbrew temu, co roją sobie niektórzy faceci - wcale NIE JEST elementem savoir-vivre. Po pierwsze rzekomy pocałunek powinno się markować, a po drugie facet nie ma prawa tak zrobić dopóki dziewczyna faktycznie nie poda dłoni w sposób sugerujący, że tego oczekuje. Dlatego też ten pseudo zwyczaj już dawno powinien wyjść z mody.

Cytat:
Dużo pojawia się argumentów antyfeministów, którzy mówią, że kobiety nie mają tak źle bo przecież przepuszcza się je w drzwiach, całuje w rękę (nie cierpię!) itp. Dlatego nie powinny narzekać na to, że czegoś tam nie mogą.

Ale antyfeminiści zawsze znajdą sobie jakieś idiotyczne argumenty, typu "feminizm kończy się tam, gdzie trzeba wnieść pralkę na szóste piętro" i nie widzę tu żadnej złej roli savoir-vivre.

Cytat:
Jak dla mnie cały ten savoir-vivre jest potrzebny tylko i wyłącznie do pompowania ego (obu płciom, jak sądzę).

Przykre jest nie tylko to, że sporo osób tak sądzi, ale jeszcze bardziej to, że w wielu przypadkach zapewne faktycznie tak jest. Zwłaszcza że, cholera, dla mnie to jest naprawdę miłe, kiedy facet zdobędzie się na ten prosty, niewymagający gest w stylu podanie płaszcza, odsunięcie krzesła czy właśnie przepuszczenie w drzwiach. Mam kumpli, którzy na spacerze zawsze pilnują, żeby iść od strony ulicy i wcale nie krzyczą o tym na lewo i prawo, żebym na pewno to zauważyła. Sama zresztą pilnuję, żeby przy przedstawianiu się wyciągnąć do faceta rękę jako pierwsza. Albo żeby wstać, a nie siedzieć, jakby mi nóżki urąbało. Nie wiem no, dla mnie to się wiąże trochę z szacunkiem dla drugiej osoby, a w wielu przypadkach nikt nawet już nie zwraca uwagi, że to jakieś określone zasady są... I dla mnie wciąż w żaden sposób nie łączy się do z feminizmem z żadnej strony.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:56, 26 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Nie wiem no, dla mnie to się wiąże trochę z szacunkiem dla drugiej osoby, a w wielu przypadkach nikt nawet już nie zwraca uwagi, że to jakieś określone zasady są... I dla mnie wciąż w żaden sposób nie łączy się do z feminizmem z żadnej strony.


Ciężko mi powiązać zwyczaj przepuszczania w drzwiach z szacunkiem do drugiej osoby - bo dlaczego w takim razie taki sam gest kobiety wobec faceta lub faceta wobec faceta nie jest już punktowany? I nie powiedziałabym, że nikt nie zwraca już uwagi na te zasady - naprawdę niewiele znam mężczyzn, którzy przy przechodzeniu przez drzwi nie bawią się w te dziwne wygibasy związane z przepuszczaniem.

Jedyne, czego bym broniła, to tego, że faktycznie rękę chciałabym podawać pierwsza - a to dlatego, że dla mnie zwyczaj ściskania sobie rąk na powitanie jest generalnie krępujący i w wielu przypadkach wolałabym tego uniknąć (a kiedy już ktoś poda, to głupio nie odwzajemnić gestu). Szkoda tylko, że faceci nie mają żadnej savoir-vivrowej wymówki, żeby ściskania rąk uniknąć. Trochę im współczuję.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Sob 12:57, 26 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:56, 26 Lip 2014    Temat postu:

ML napisał:

Edyta: przepuszczanie w drzwiach wydaje mi się szkodliwe też dlatego, że wymaga zero wysiłku, a daje fałszywe poczucie, że robi się coś ważnego. "Patrzcie, szanuję kobiety, przecież przepuszczam je w drzwiach!". A potem głosuje taki na Korwina, który opowiada o gwałceniu kelnerek.


Cóż, sądzę, iż mój przyjaciel srogo zdziwiłby się, gdybyś oznajmiła mu, że przepuszczając mnie w drzwiach pompuje sobie ego. Osobiście sądzę raczej, iż robi tak, ponieważ wychowano go w ten sposób i uważa to za właściwe zachowanie.

kiciputek napisał:
Co w tym grzecznego, że facet przepuści w drzwiach kobietę?


Sam fakt przepuszczania. Czy ci się to podoba, czy nie, dawno, dawno temu ustalono, iż płeć brzydka ma zachowywać się z galanterią w stosunku do kobiet. Czasy się zmieniły, przyszła emancypacja, nie jesteśmy już bezbronnymi kurczątkami, ale wymowa gestu pozostała ta sama, jest to okazanie szacunku partnerce.

Cytat:
Co jej to realnie daje?


Mnie jest na ten przykład miło.

Cytat:
Dlaczego to faceci mają być grzeczni, a nie kobiety?


Mają. Obie płcie powinny się szanować i sobie pomagać. Po prostu przyjęło się w historii, iż tego rodzaju gesty są domeną mężczyzn.

Dla mnie w ogóle, wybaczcie, ta dyskusja jest cokolwiek bez sensu. Ja lubię, jak mnie facet przepuszcza w drzwiach, wy nie lubicie. I wsio. Jak wam to przeszkadza, wystarczy przecież powiedzieć partnerowi/sąsiadowi/znajomemu, że sobie tego nie życzycie i problem rozwiązany. Czy od razu trzeba nalegać, aby panowie rezygnowali z tego rodzaju kurtuazji? Znam kilku, głównie starej daty, dla których owe gesty są całkowicie naturalne i nie są żadną próba dominacji, tylko chęcią sprawienia przyjemności towarzyszce lub skutkiem wzorca wyniesionego z domu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:01, 26 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Czy ci się to podoba, czy nie, dawno, dawno temu ustalono, iż płeć brzydka ma zachowywać się z galanterią w stosunku do kobiet. Czasy się zmieniły, przyszła emancypacja, nie jesteśmy już bezbronnymi kurczątkami, ale wymowa gestu pozostała ta sama, jest to okazanie szacunku partnerce.


Cytat:
Mają. Obie płcie powinny się szanować i sobie pomagać. Po prostu przyjęło się w historii, iż tego rodzaju gesty są domeną mężczyzn.


Nie rozumiem tego związku przyczynowo-skutkowego, że skoro coś zostało ustalone dawno temu to znaczy, że jest to grzeczne i właściwe. Dla mnie to w żaden sposób dla siebie nie wynika i niczego nie uzasadnia.

Cytat:
Znam kilku, głównie starej daty, dla których owe gesty są całkowicie naturalne i nie są żadną próba dominacji, tylko chęcią sprawienia przyjemności towarzyszce lub skutkiem wzorca wyniesionego z domu.


Nikt nie sugeruje próby dominacji, twierdzimy tylko, że dla niektórych te gesty wcale nie są miłe, tylko całkowicie obojętne, niepotrzebne lub irytujące (na co podane było wiele rozsądnych przykładów i uzasadnień).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:15, 26 Lip 2014    Temat postu:

kiciputek napisał:

Nie rozumiem tego związku przyczynowo-skutkowego, że skoro coś zostało ustalone dawno temu to znaczy, że jest to grzeczne i właściwe. Dla mnie to w żaden sposób dla siebie nie wynika i niczego nie uzasadnia.


Nie jest grzeczne i właściwe dlatego, że zostało wymyślone dawno temu. Jest grzeczne i właściwe, ponieważ kiedy zostało wymyślone dawno temu, miało być oznaką kindersztuby. To, co się kręci pod kopułą współczesnych mężczyzn używających tych gestów, wiedzą tylko oni sami. Ja osobiście wolę uznać, iż nie jest to pompowanie samczego ego, ale chęć bycia kulturalnym.

Cytat:

Nikt nie sugeruje próby dominacji


Doprawdy?

Cytat:
Edyta: przepuszczanie w drzwiach wydaje mi się szkodliwe też dlatego, że wymaga zero wysiłku, a daje fałszywe poczucie, że robi się coś ważnego. "Patrzcie, szanuję kobiety, przecież przepuszczam je w drzwiach!". A potem głosuje taki na Korwina, który opowiada o gwałceniu kelnerek.


Cytat:
wierdzimy tylko, że dla niektórych te gesty wcale nie są miłe, tylko całkowicie obojętne, niepotrzebne lub irytujące (na co podane było wiele rozsądnych przykładów i uzasadnień).


Na co ja odpisałam ci, że masz pełne prawo do nielubienia owych gestów i zasygnalizowania owego faktu partnerowi. Daj tylko prawo tym, które lubią być traktowane w "staromodny" sposób do realizowania swojego stylu życia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:22, 26 Lip 2014    Temat postu:

Nie widzę słowa o dominacji w zacytowanym przykładzie. Tylko o fałszywym poczuciu szacunku do kobiet.

Cytat:
Na co ja odpisałam ci, że masz pełne prawo do nielubienia owych gestów i zasygnalizowania owego faktu partnerowi. Daj tylko prawo tym, które lubią być traktowane w "staromodny" sposób do realizowania swojego stylu życia.


Problem w tym, że to nie jest wyłącznie sprawa między mną a moim partnerem, to nie jest kwestia tylko mojego stylu życia. Savoir-vivrowe gesty czasami komplikują poruszanie się i zachowywanie w przestrzeni publicznej, na co były już podawane przykłady. Nie uważam, żeby to były jakieś wielkie problemy. Na pewno nie takie, żeby zakazywać tych gestów, skoro komuś sprawiają przyjemność. Po prostu warto zasygnalizować, że jednak nie wszystkim i nie zawsze.

Cytat:
Nie jest grzeczne i właściwe dlatego, że zostało wymyślone dawno temu. Jest grzeczne i właściwe, ponieważ kiedy zostało wymyślone dawno temu, miało być oznaką kindersztuby. To, co się kręci pod kopułą współczesnych mężczyzn używających tych gestów, wiedzą tylko oni sami. Ja osobiście wolę uznać, iż nie jest to pompowanie samczego ego, ale chęć bycia kulturalnym.


No ale właśnie, kiedyś to wymyślono jako oznakę czegoś, co wtedy były ważne, ale świat idzie do przodu i myślenie ludzi idzie do przodu. Wyznaczniki "bycia kulturalnym" powinny według mnie być oparte na czymś, co faktycznie ma znaczenie w relacjach między ludźmi, a nie na sztucznych podziałach, które zostały zbudowane wieki temu, a teraz się rozlatują (jak podziały między płciami). Rozumiem siłę sentymentu i nie przeszkadzają mi odnoszące się do niego nieszkodliwe gesty, ale warto sobie zdawać sprawę z pochodzenia i znaczenia zakodowanych nam w procesie wychowania wzorców, a nie tylko ślepo je kopiować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:50, 26 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Problem w tym, że to nie jest wyłącznie sprawa między mną a moim partnerem, to nie jest kwestia tylko mojego stylu życia. Savoir-vivrowe gesty czasami komplikują poruszanie się i zachowywanie w przestrzeni publicznej, na co były już podawane przykłady. Nie uważam, żeby to były jakieś wielkie problemy. Na pewno nie takie, żeby zakazywać tych gestów, skoro komuś sprawiają przyjemność. Po prostu warto zasygnalizować, że jednak nie wszystkim i nie zawsze.


No więc mówię - sygnalizuj ile wlezie, żeby usprawnić sytuację. Pojedynczemu partnerowi można wytłumaczyć, że nie przepada się za takimi gestami, w przypadku grupy trzeba chyba po prostu na wyczucie. Choćby kwestia drzwi - w przypadku naszego wydziału część panów jest już tak nauczona przepuszczania, że gdyby z kolei kobiety zatrzymały się w pół kroku i zaczęły ich poganiać, zrobiłby się kompletny kocioł. Z drugiej strony, mamy na roku takich, o których wiemy, iż z zasady nie przepuszczają - wtedy po prostu wchodzimy po kolei. Wszystko jest kwestią dogadania się.
Ale poza tym jest wiele gestów, które w ogóle nie mają wpływu na przestrzeń publiczną jako taką. Co bowiem komukolwiek zaszkodzi, jeśli starszy pan (bo to jednak domena starszych panów) na widok znajomej kobiety na ulicy zdejmie kapelusz?

Cytat:

No ale właśnie, kiedyś to wymyślono jako oznakę czegoś, co wtedy były ważne, ale świat idzie do przodu i myślenie ludzi idzie do przodu. Wyznaczniki "bycia kulturalnym" powinny według mnie być oparte na czymś, co faktycznie ma znaczenie w relacjach między ludźmi, a nie na sztucznych podziałach, które zostały zbudowane wieki temu, a teraz się rozlatują (jak podziały między płciami). Rozumiem siłę sentymentu i nie przeszkadzają mi odnoszące się do niego nieszkodliwe gesty, ale warto sobie zdawać sprawę z pochodzenia i znaczenia zakodowanych nam w procesie wychowania wzorców, a nie tylko ślepo je kopiować.


I jeśli kiedyś owe gesty kompletnie przestaną pasować do realiów współczesności, po prostu osuną się w niebyt. Dawniej nie do pomyślenia było zwracać się do mniej niż narzeczonej bez dodania "panno"; później uznaliśmy, iż za wiele z tym ambarasu i mówimy sobie po imieniu. Jeśli pewnego dnia okaże się, że podanie płaszcza kobiecie jest głupawe i nie na miejscu, to pewnie od tego odejdziemy. Ale takie zmiany następują stopniowo i nie widzę specjalnego powodu, aby usuwać je z życia publicznego dopóki nikomu nie szkodzą, a niektórym wręcz sprawiają przyjemność.

Nie mówię, iż masz cenić takie gesty, ba, masz pełne prawo ich nie lubić. Ja naprawdę rozumiem, że kogoś może to irytować i jestem całym sercem za tym by te z kobiet, które lubią przechodzić przez drzwi w kolejności miały do tego prawo. Cała dyskusja zaczęła się od tego, iż Leleth napisała o kobietach płaczących za odchodzącymi gestami iż, cytuję, "chyba ujebało im ręce". Na co ja zauważyłam, iż nikt im niczego nie musiał, za przeproszeniem, ujebywać, mogły po prostu darzyć stare zwyczaje sentymentem, bo niektóre z nas tak mają choć oczywistym jest, że każda kobieta jest w stanie sama otworzyć sobie te nieszczęsne drzwi. Ot i cała filozofia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:22, 26 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Nie mówię, iż masz cenić takie gesty, ba, masz pełne prawo ich nie lubić. Ja naprawdę rozumiem, że kogoś może to irytować i jestem całym sercem za tym by te z kobiet, które lubią przechodzić przez drzwi w kolejności miały do tego prawo. Cała dyskusja zaczęła się od tego, iż Leleth napisała o kobietach płaczących za odchodzącymi gestami iż, cytuję, "chyba ujebało im ręce". Na co ja zauważyłam, iż nikt im niczego nie musiał, za przeproszeniem, ujebywać, mogły po prostu darzyć stare zwyczaje sentymentem, bo niektóre z nas tak mają choć oczywistym jest, że każda kobieta jest w stanie sama otworzyć sobie te nieszczęsne drzwi. Ot i cała filozofia.


Myślę, że Leleth nie chodziło o kobiety, które te gesty po prostu lubią i doceniają, ale takie, które ich WYMAGAJĄ i traktują, jako powszechne i obowiązkowe (i psioczą na facetów, którzy ich nie przestrzegają).

W reszcie w zasadzie sięzgadzamy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Sob 14:23, 26 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5844
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 14:25, 26 Lip 2014    Temat postu:

Czy można by te posty wydzielić i utworzyć temat savoir vivre? Bo to już w kolejnym wątku się przewija Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:27, 26 Lip 2014    Temat postu:

Ja sądzę, iż osiągnęłyśmy już z kiciputkiem konsensus, więc chyba nie ma potrzeby Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5844
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 14:37, 26 Lip 2014    Temat postu:

Ale na przyszłość i tak się przyda - wiem, bo mi już kilka razy brakowało Smile A potem szukanie jakiegoś cytatu w Kuli jest dosyć nużące :-]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Sob 14:38, 26 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:18, 26 Lip 2014    Temat postu:

A, chyba że tak.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:52, 26 Lip 2014    Temat postu:

maryboo, naprawdę sądzę, że z całokształtu mojego postu można było wyczytać, jaki typ kobiety mam na myśli bez wielkiego wysiłku, więc w sumie nie wiem, z czym uznałaś za słuszne polemizować. Noale, rozumiem, że dyskusja "tak wyszła". Wink
I tak, uważam, że kobiety CZEKAJĄCE na otworzenie drzwi i płaczące, że to wszystko przez głupie feministki, a w ogóle to kiedyś było lepiej (ta fraza to już w ogóle doprowadza mnie do białej gorączki w niemal każdym kontekście), zachowują się co najmniej żenująco.
Nienawidzę całowania w rękę - bez względu na to, czy ktoś mi ją obślinia, czego chyba nie muszę tłumaczyć, czy cmoka powietrze, co mnie mnie śmieszy, takie jest głupawe. Jeśli robią to, powiedzmy, moi wykładowcy uważam to za urocze, poważnie. Wiem, że chcą mi w ten sposób okazać szacunek, ale od samych gestów mnie skręca.
I też bym nie przesadzała z tym pompowaniem ego, po prostu (nie)stety taki wizerunek jest zakorzeniony w publicznej świadomości, jak nie wykonasz tych głupich rytuałów, toś cham. Nie ma co winić facetów, że chcą być grzeczni. Aczkolwiek z postem ML się generalnie zgadzam.

Już się miałam zdziwić, że przecież jest temat o savoir-vivre w lampie... ale nie, są tylko "koncertowy" i "rowerowy". (Boru, sv - większość tych bardziej popularnych zwyczajów - to dla koszmar, nigdy nie zrozumiem, po co tak utrudniać sobie życie. Svnazi są straszni *przypomina sobie wątek o zakazie picia przez cały dzień pracy czy konieczności noszenia rajstop w 40-stopniowym upale*)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 846
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:57, 27 Lip 2014    Temat postu:

maryboo napisał:
Cóż, sądzę, iż mój przyjaciel srogo zdziwiłby się, gdybyś oznajmiła mu, że przepuszczając mnie w drzwiach pompuje sobie ego.

Po pierwsze, to nie ja pisałam o pompowaniu ego. Pilnuj, komu odpowiadasz, pliz.

Po drugie, nie przerabiaj swojego przyjaciela na dowód anegdotyczny, bo na jednego Twojego przyjaciela przypada kilku znanych mi buców, którzy naprawdę wyznawali podejście: "przepuszczam kobiety w drzwiach, więc już nic więcej nie muszę". Te niby "dżentelmeńskie" gesty zostały tak sfetyszyzowane i podniesione do rangi symbolu, że naprawdę wielu[1] facetom wydaje się, że przepuszczając kobiety w drzwiach i podając im płaszcze, robią bórwico. I nie, nie sądzę, żeby "pompowanie ego" zawsze odbywało się świadomie. Są tacy, którzy robią to, bo ich nauczono, że tak należy, ale ego rośnie im od tego po cichu, bez udziału świadomości.

[1] wielu, powtarzam WIELU, nie wszystkim, żeby mi ktoś znów nie wyskoczył ze swoim najlepszym przyjacielem, który na pewno czegoś takiego nie robi.

Cytat:
Jak wam to przeszkadza, wystarczy przecież powiedzieć partnerowi/sąsiadowi/znajomemu, że sobie tego nie życzycie i problem rozwiązany.

Przepraszam, właśnie umarłam ze śmiechu. Pracuję w wielkim budynku, który ma kilka pionów, dziesięć pięter i duże, kilkunastoosobowe windy. Od dzisiaj codziennie, wchodząc do windy, oznajmię wszystkim stojącym tam przypadkowym ludziom, że nie życzę sobie być przepuszczana. Jak myślisz, ile czasu minie, zanim wszyscy to zapamiętają? Rok? Dwa? Hmmm, przy takiej rotacji zatrudnienia, jaką mamy, być może nigdy, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu jeszcze tego nie mówiłam.

Cytat:
Znam kilku, głównie starej daty, dla których owe gesty są całkowicie naturalne i nie są żadną próba dominacji, tylko chęcią sprawienia przyjemności towarzyszce lub skutkiem wzorca wyniesionego z domu.

A to też o tyle zabawne, że pierwszą osobą, od której usłyszałam krytykę "przepuszczania w drzwiach" była moja mama. Pod wieloma względami jest osobą bardzo tradycyjną, ale "dżentelmeńskich gestów" nienawidziła zawsze i powtarzała, że nie potrzebuje faceta, który przytrzyma jej drzwi, kiedy idzie z siatkami - potrzebuje kogoś, kto pomoże jej te siatki rozpakować, albo, jeszcze lepiej - sam wpadnie na to, żeby zrobić zakupy. Po goryczy, z jaką to mówiła, można się było domyślić, z którym egzemplarzem miała najczęściej do czynienia wśród swoich równieśników-dżentelmenów starej daty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:17, 27 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
A to też o tyle zabawne, że pierwszą osobą, od której usłyszałam krytykę "przepuszczania w drzwiach" była moja mama. Pod wieloma względami jest osobą bardzo tradycyjną, ale "dżentelmeńskich gestów" nienawidziła zawsze i powtarzała, że nie potrzebuje faceta, który przytrzyma jej drzwi, kiedy idzie z siatkami - potrzebuje kogoś, kto pomoże jej te siatki rozpakować, albo, jeszcze lepiej - sam wpadnie na to, żeby zrobić zakupy. Po goryczy, z jaką to mówiła, można się było domyślić, z którym egzemplarzem miała najczęściej do czynienia wśród swoich równieśników-dżentelmenów starej daty.


No właśnie. Jak bardzo, BARDZO chciałabym, żeby te "dżentelmeńskie gesty" wpajane facetom jako wzorce od najmłodszych lat dotyczyły faktycznej pomocy - choćby w obowiązkach domowych - a nie tylko tych pustych, niepotrzebnych gestów. Milion razy słyszałam już "przepuszczam w drzwiach i odsuwam krzesło, bo tak nauczyła mnie mama i takie wzorce wyniosłem z domu". A jakoś ani razu nikt mi nie powiedział "Sam wstawiam pranie i dbam o porządek wokół siebie bo tak nauczyła mnie mama i takie wzorce wyniosłem z domu".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 12:44, 27 Lip 2014    Temat postu:

Kiciputku, jest wyjątek, moja teściowa nauczyła. Wink
Całą tę kindersztubę zastąpiłabym z powodzeniem odrobina empatii i życzliwości w stosunku do wszystkich, niezależnie od płci i wieku. Przepuszczanie osób, które tego potrzebują, ma więcej sensu niż przepuszczanie osób, którym "się należy".
A cmokanie z rękę jest obrzydliwe i tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:55, 27 Lip 2014    Temat postu:

Mój chłopak (Anglik), mimo tego że jest koszmarnie miły i uprzejmy, nie ma odruchów typu przepuszczanie w drzwiach czy ogólne ustępowanie. Z tego co zauważyłam jest to raczej naturalne a nie wyuczone (w sensie że kiedyś to robił ale po jakimś czasie zaprzestał), po prostu inna kultura.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:51, 27 Lip 2014    Temat postu:

ML napisał:
Są tacy, którzy robią to, bo ich nauczono, że tak należy, ale ego rośnie im od tego po cichu, bez udziału świadomości.


Rozumiem, że opcja, iż ktoś robi to po prostu dlatego, że uważa to za grzeczne i właściwe, bez dodatkowych motywów rodzacych się w ich podświadomości - jak np. ja przy ustępowaniu miejsca starszym - w ogóle nie mieści Ci się w głowie?

Cytat:
Przepraszam, właśnie umarłam ze śmiechu. Pracuję w wielkim budynku, który ma kilka pionów, dziesięć pięter i duże, kilkunastoosobowe windy.


Po co cytujesz fragment, w którym wyraźnie mówię o POJEDYNCZYM partnerze?

Cytat:
A to też o tyle zabawne, że pierwszą osobą, od której usłyszałam krytykę "przepuszczania w drzwiach" była moja mama.


Twoja mama nie lubi. Ja lubię. Będziemy się teraz kłócić o to, kto ma rację w owej czysto subiektywnej kwestii?
A tak w ogóle, to wskaż mi w moich wypowiedziach jakiekolwiek zdanie, w którym sugeruję, iż mężczyzna NIE powinien pomagać kobiecie w codziennych trudnościach. Naprawdę, to nie musi być kwestia albo-albo, są faceci, którzy sprawdzają się w obu dziedzinach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maryboo dnia Nie 14:03, 27 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:00, 27 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Rozumiem, że opcja, iż ktoś robi to po prostu dlatego, że uważa to za grzeczne i właściwe, bez dodatkowych motywów - jak np. ja przy ustępowaniu miejsca starszym - w ogóle nie mieści się się w głowie?


Maryboo, przecież już dawno było ustalone, że wymieniamy się tu anegdotami, a nie ustalamy ogólne tezy dotyczące absolutnie wszystkich. Nikt nie wątpi w szczere intencje Twojego przyjaciela, co nie zmienia faktu, że u otaczających nas osób obserwujemy inne motywacje.

Jeśli mam się czepnąć, to tylko zaznaczę, że w moim przypadku za ustępowaniem miejsca starszym stoi dodatkowy motyw - taki, że starszych ludzi stanie męczy dużo bardziej niż mnie. Ustępuję więc im miejsce ze zdrowego rozsądku, nie dlatego, że ktoś mi powiedział, że tak trzeba robić i koniec. Rozumiem, że ktoś może chcieć kopiować savoi-vivrowe zasady dlatego, że uważa to za grzeczne i właściwe, ale - będę się powtarzać - warto poświęcić głębszą refleksję temu DLACZEGO właściwie uważa się to za grzeczne i właściwe i czy te powody są jeszcze w ogóle zasadne w naszym świecie. Ślepe kopiowanie wzorców bez głębszej refleksji "bo kiedyś tak robili i tak mnie nauczono" średnio do mnie przemawia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Nie 14:01, 27 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:08, 27 Lip 2014    Temat postu:

kiciputek napisał:


Jeśli mam się czepnąć, to tylko zaznaczę, że w moim przypadku za ustępowaniem miejsca starszym stoi dodatkowy motyw - taki, że starszych ludzi stanie męczy dużo bardziej niż mnie. Ustępuję więc im miejsce ze zdrowego rozsądku, nie dlatego, że ktoś mi powiedział, że tak trzeba robić i koniec.


A u wielu mężczyzn tym motywem może być chęć okazania szacunku kobiecie. Ale mnie chodziło o co innego - wiadomo, że każdy nasz gest, poza dłubaniem w nosie, jest podparty pewnymi motywami, to oczywista sprawa (jak z tym ustępowaniem miejsca). Ale w wypowiedzi ML zabrzmiało to tak, jakby każdy samiec zachowując się z galanterią świadomie lub nie głaskał swoje ego, powtarzając w duszy: "jestem zajebisty". Z całą pewnością istnieją tacy delikwenci, ja jednak lubię wierzyć, iż nie każdy, kto okazuje grzeczność drugiemu człowiekowi popada automatycznie w samouwielbienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maryboo dnia Nie 14:08, 27 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 846
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:36, 27 Lip 2014    Temat postu:

maryboo napisał:
ML napisał:
Są tacy, którzy robią to, bo ich nauczono, że tak należy, ale ego rośnie im od tego po cichu, bez udziału świadomości.

Rozumiem, że opcja, iż ktoś robi to po prostu dlatego, że uważa to za grzeczne i właściwe, bez dodatkowych motywów rodzacych się w ich podświadomości - jak np. ja przy ustępowaniu miejsca starszym - w ogóle nie mieści Ci się w głowie?

Ech, wzięłabym kwantyfikator szczegółowy, jak Yarpen Zigrin pałę...

A przecież specjalnie napisałam wyraźnie: "wielu facetom wydaje się, że [robiąc to wszystko] robią bórwico". Czyli, jak to zostało trafnie ujęte, wielu facetów pompuje sobie tym ego. Ten zbiór, nazwijmy go WF, został następnie podzielony na podzbiory ludzi pompujących sobie ego świadomie i ludzi pompujących sobie ego nieświadomie. Zbiór WF jest wprawdzie podzbiorem zbioru "wszystkich facetów" (F), ale nie jest z nim tożsamy, a zatem może istnieć takie x, że x należy do F i nie pompuje(x).

Przy czym pomimo istnienia tych niewątpliwie miłych jednostek, zbiór WF nadal a) istnieje, b) jest niepusty, i c) za duży.

Cytat:
Po co cytujesz fragment, w którym wyraźnie mówię o POJEDYNCZYM partnerze?

Bo według tego fragmentu powiedzenie o czymś partnerowi miało spowodować, że problem będzie rozwiązany. A nie będzie, bo mój problem nie dotyczy pojedynczego partnera, a np. kilku setek ludzi pracujących w moim budynku. I co wtedy?

Cytat:
A tak w ogóle, to wskaż mi w moich wypowiedziach jakiekolwiek zdanie, w którym sugeruję, iż mężczyzna NIE powinien pomagać kobiecie w codziennych trudnościach. Naprawdę, to nie musi być kwestia albo-albo, są faceci, którzy sprawdzają się w obu dziedzinach.

Oczywiście nie mówisz nic takiego, ale nie chcesz też przyjąć do wiadomości, że korelacja ujemna naprawdę może zachodzić. Przepuszczanie w drzwiach i inne tego typu gesty są tak sfetyszyzowane, że wielu mężczyzn po odbębnieniu tych symbolicznych gestów czuje się już rozgrzeszonym i zwolnionym z czegokolwiek innego. Najwyraźniej zacytowanie tego, co usłyszałam od mamy, trochę trafiło w próżnię. To nie był hejt na "dżentelmeńskie" zachowania ani opis subiektywnych preferencji. To był bunt przeciwko powszechnemu skupieniu na tych pustych gestach i wykonywaniu ich ZAMIAST rzeczy ważnych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Nie 20:45, 27 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 22:20, 27 Lip 2014    Temat postu:

Mnie tez do rozpaczy doprowadzają kobiety, które wymagaja, żeby mężczyźni coś tam. nawet niedawno okropnie się pokłóciłam internetowo z koleżanka, która napsioczyła na pana, który w pociągu nawet nie to, że jej nie pomógł włożyc walizki na półkę, ale pomógł nie od razu Confused A tuz po tej kłótni któras z naszych aktorek chyba (wyparlam, która) popełniła wypisz-wymaluj taka samą skargę, tyle że pan, który ja oburzył, śmiał się od wrzucania walizki wymowić chorym kręgosłupem! Słyszane rzeczy? No mnie się w mojej feministycznej kieszen i coś otwiera, jak słysze coś takiego Confused I dlatego rozumiem irytację Leleth.
Owszem, nie wkurza mnie, kiedy mnie ktos przepuści w drzwiach czy ustapi miejsca. Ale sensu wiekszego w tym nie widzę, a juz wymaganie tego od jakiegokolwiek mężczyzny wydaje mi się paranoją. wolałabym, żeby w drzwiach sie po prostu nie przepychano, miejsca ustepowano osobom starszym, chorym czy w inny sposób potrzebującym, od mojej ręki i całowania w ogóle wara.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10605
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 23:14, 27 Lip 2014    Temat postu:

Berek napisał:
A tuz po tej kłótni któras z naszych aktorek chyba (wyparlam, która) popełniła wypisz-wymaluj taka samą skargę, tyle że pan, który ja oburzył, śmiał się od wrzucania walizki wymowić chorym kręgosłupem! Słyszane rzeczy?

Janda psioczyła, aż wyguglalam, bo pamiętam, że i mnie przy czytaniu krew zalała.
Cytat:
Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę

Jeżu, głupio by mi było facetowi dupę zawracać, skoro mogłabym sama sobie poradzić. Jam wzrostu siedzącego psa, a bagaż jakoś dawałam radę wrzucić i to nie walizeczkę na jeden dzień, tylko solidny plecak na dwutygodniowy obóz. I jeszcze oburzenie, że swoją wrzucił - no cham i świnia normalnie.
Cholery dostaję gdy ludzie uważąją coś co jest przejawem uprzejmości, ale nic ponadto, za zasrany obowiązek innych BO TAK! Ma wrzucić walizkę BO FACET. Ma ustąpić miejsca w autobusie BO MŁODSZY/A.
Dziwnym zbiegiem okoliczności takie osobniki domagające się od innych grzeczności i kultury sami nimi nie grzeszą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5844
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 1:19, 28 Lip 2014    Temat postu:

O o o, właśnie jak czytałam tę dyskusję u Jandy, to brakowało mi tu tematu savoir vivre Very Happy

Niezorientowanym w temacie zacytuję:

Cytat:
Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. Kiedy wysiadałam, zanim zdążyłam się zorientować zdjęła moją walizkę i podała mi wyciągając rączkę i dopinając zamek. - Pomóc panu? - zapytała mężczyznę? I naprawdę nie było w tym ani grama złośliwości. Byłam w szoku. Na dworcu schodziłam po schodach, z walizką, żaden z mijających mnie panów nawet się nie zawahał żeby mi pomóc. W pewnym momencie ktoś krzyknął - Halo! Proszę pani! Odwróciłam się. Jakiś pan, pokazywał mi nogą papierek leżący przy nim na posadce. - To pani wypadło! I czekał, że podejdę i podniosę. Podeszłam, podniosłam nieważny jakiś kwitek i powiedziałam - Dziękuję panu. Przysięgam, że był w tym z kilogram złośliwości, ale on tego nie zauważył. Przed dworcem inny pan zabrał mi jedyna stojącą taksówkę, do której zmierzaliśmy razem, a taksówkarz wysiadł, włożył jego walizkę do bagażnika, nawet na mnie nie spojrzawszy. Postanowiłam pójść spacerem, było wiosenne słońce, miałam niedaleko. Po jakimś czasie jednak zrezygnowałam i zdecydowałam się ostatni odcinek przebyć tramwajem. W tramwaju wszyscy mężczyźni siedzieli, kobiety stały. Przy wysiadaniu nikt z panów mi nie pomógł, jakaś pani wsiadająca do tramwaju odsunęła się i wstrzymała innych wsiadających, robiąc mi więcej miejsca.

Komentarze:
Cytat:
Moje kochane Panie nasze kobiece przywileje niestety wkrotce przejdą do lamusa, jesli pozwolimy by genter zatarł róznice płci, wiec błagam bądźmy kobietami i zachowujmy kobiecość a meżczyzni pozostaną wobec nas dżentelmenami .

Cytat:
Tak...sama prawda.... A ilu mężczyzn z tej samej klatki w bloku, z tego samego osiedla, znajomych twarzy, przechodząc nawet się nie przywita.... Nie wiem czy czekaja, że kobieta pierwsza się odezwie i powie "dzień dobry szanownemu panu".... Dramat.....

Cytat:
i niestety racja straszna. a co my relikty co to drzwi otworzą i ciężar zaniosą mamy powiedzieć. jak z gazet wyziera wyżelowane, wypinzdzone coś, co ma męskie gonady a niczym dziewczę. . żyć się nie da a zabić nie wolno

Cytat:
no niestety, to juz inne pokolenie, teraz młodym kobietom nawet to nie przeszkadza a jak zrwacam uwagę dziwią się...

Cytat:
Kochana Pani Krystyno ,świat powoli się kończy ,ludzie potrafią być okrutni.

Cytat:
Smutny jest ten świat .To samo przeżyłam w samolocie .Pomogła mi kobieta włożyć walizkę .To jest chyba brak szacunku do drugiego człowieka

Cytat:
bo faceci teraz to takie popierdólki...tylko czekają aż im kobiety pomogą...w tramwaju równouprawnienie znaczy -faceci siedzą kobiety stoją, w pracy znaczy to mniej więcej tak...kobiety zasuwają a faceci robią szum wokół tego co robią no i są zajebiści o zarobkach nie wspomnę... i te zniewieściałe ciuchy męskie - niemęskie...ochyda

Cytat:
Tak. Najlepiej spieprzyć tą rzeczywistość a potem udawać ze się jej nie widzi. Jakie to kobiece. Kiedyś mniemam że wyglądało to wszystko inaczej. Nie wiem, mam tylko 30 lat i przypuszczam że wyglądało to tak jak w filmach kostiumowych.
Osobiście lubię uprzejmości wobec kobiet. Nie widzę w tym nic złego. Tylko jak mam się czuć gdy przy kolacji z kobietą ta zaczyna głośno oponować moją chęć zapłacenia rachunku? Bo przecież ona też zarabia i też chce wydawać na swoje przyjemności. Po otwarciu drzwi przed kobietą, jestem postrzegany jak przybysz z innej planety a bynajmniej z innej epoki. Tak bardzo drogie panie zapędziłyście sie w tym swoim feminizmie żę zapomniałyście o dobrych obyczajach i podstawowych regułach stosownego zachowania w danej sytuacji.... ale jak sie już robi naprawdę nieprzyjemnie i naprawdę ciężko jest udźwignąć wam te trudy życia codziennego zaczynacie z utęsknieniem patrzeć w stronę "dżentelmenów" - u tu leży podstawowy problem. Żaden dżentelmen choćby nawet najlepszy ze wszystkich jak George Clooney czy Hubert Urbański nie jest JASNOWIDZEM i nie wie kiedy wy chcecie być feministkami chcącymi same sobie przysłowiowe drzwi otwierać a kiedy chcecie być damami przed którą mężczyźni owe drzwi otwierają....

Dżizas, jak dobrze, że ja się z nikim na kolacje nie umawiam...

Cytat:
Cytat:
moim zdaniem tu wcale nie chodzi o męskość i kobiecość albo o "odpowiednie" role narzucone obu płciom. zdrowa, młoda kobieta nie powinna chyba oczekiwać pomocy na każdym kroku. co innego osoba starsza (nie ważne jakiej płci). ja wolę sobie sama otwierać drzwi, bo potrafię. natomiast to za pomoc z ciężką walizką zawsze jestem innym wdzięczna tutaj nie chodzi o płeć tylko o człowieczeństwo. silny pomaga słabszemu itp.

ma pani racje,ale przykro jest przeciskac sie w drzwiach z mlodym ,dobrze zbudowanym mezczyzna.

Eee, to może wystarczy chwilę odczekać, aż on przejdzie? Nie trzeba będzie się przeciskać...

Cytat:
Najgorsze że będzie jeszcze gorzej.Znieczulica zalewa nas tonami...śmieszne wytłumaczenua na każdym kroku.Strach się bać.

Cóż, nie życzę tej pani, żeby się osobiście przekonała, jakie to śmieszne mieć chory kręgosłup...

Cytat:
Nie usprawiedliwiam sytuacji gdy ktos nie chce pomoc wrzucic torby na gore wykrecajac sie czyms bo to brak kultury.

I temu panu również.

Cytat:
ok...mężczyźni opisani powyżej to zwykłe chamy i wstydzę się za nich. Mało jest już prawdziwych i dobrze wychowanych samców.

Kwik!

Cytat:
czytając wywołuje uśmiech, groteskowe...a tak na prawdę - gdzie ci mężczyźni? Jak my kobiety mamy czuć się kobiece, skoro jesteśmy milion razy silniejsze psychicznie a często też fizycznie?

Tia, bo tylko anemiczna mimoza może czuć się kobietą...


Choć i sensowne się trafiły:
Cytat:
Walizkę włożyć na półkę - tak, jak najbardziej, choć mnie sie nigdy nie zdarzyło, aby ktoś odmówił. Ale miejsce w tramwaju? Przepraszam bardzo - nie można mieć wszystkiego. Albo równouprawnienie, albo oczekiwanie, ze faceci będą traktowali wszystkie kobiety jako nieporadne, sabe istoty, które postać trochę nie mogą, walizki znieść ze schodów nie mogą i trzeba o nie dbać. Jeśli trzeba, to w takim razie dlaczego tym słabym istotkom, które 15 minut nie wystoją płacić za pracę tyle samo, co silnym i sprawnym facetom? Nie można mieć wszystkiego, trudno. Albo równouprawnienie, albo uznanie, ze jest sie słabą płcią. Ja wole równouprawnienie.

Cytat:
Pani Jando moze trochę panią zaskoczę ale nie jest pani siodmym cudem czy przysłowiowym pępkiem swiata - możliwe ze przeżyje pani szok ale świat nie krąży wokół pani .Prosze przyjąć do wiadomości i mówię to bez złośliwości iż ci siedzący mężczyźni mogli wracać po 12 godzinach ciężkiej - w naszej warunkach niewolniczej pracy - nie każdy jest celebryta , niektórzy naprawdę cieżko zap...... W marketach na budowach - myśle ze jesli pani postarał przystanek bądź dwa nic sie pani nie stało - co do przepuszczenia rozumiem ze motorniczy powinien rozwinąć przed panią dywan koniecznie czerwony .Rozumiem tez ze w pani świecie wszyscy sa zdrowi - jesli ma człowiek ma chory kręgosłup nie szkodzi ważne aby pani zabił dobrze bo przecież. Pani jest gwiazda.prosze sie zastanowić bo cały pani wpis jest śmieszny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 8:25, 28 Lip 2014    Temat postu:

Taki a propos ustępowania miejsc, to przypomniała mi się cudna scena, której bylam świadkiem.
W tramwaju siedział sobie starszy czlowiek, a obok stał młody byczek z jakimiś siatkami. I trzyma się poręczy - tej, co to w starszych tramwajach jest za siedzącymi, tak że siatki musiały się majtać starszemu panu przed twarzą. W którymś momencie pan poprosił, żeby mu te siatki sprzed nosa zabrać, a młodzian odburknął, że musi się trzymać.
- A pan daleko jedzie? - zapytał starszy pan?
- Daleko - odburknął młodzian nieuprzejmie.
- A to prosze, niech pan usiądzie, bo z tym bagazem to panu ciężko - odparł na to starszy pan i ustąpił mu miejsca.
Młodzieńca trochę zamurowało, ale usiadł (rzeczywiście tych siatek miał trochę) i dalej jechali sobie w odwrotnym układzie, przyjaźnie konwersując.
Wniosek specjalnie dla pani Jandy i jej podobnych: mężczyzna może być uprzejmy nawet wobec mężczyzny, starszy wobec młodszego - wedle uznania. Pod warunkiem, że może, a nie że musi, bo inaczej kopa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:41, 28 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Kochana Pani Krystyno ,świat powoli się kończy ,ludzie potrafią być okrutni.


Cytat:
Smutny jest ten świat .To samo przeżyłam w samolocie .Pomogła mi kobieta włożyć walizkę .To jest chyba brak szacunku do drugiego człowieka


Świat jest smutny i się kończy, ludzie są OKRUTNI. Bo KOBIETA pomogła mi włożyć walizkę... No tragedia Sad(((


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:46, 28 Lip 2014    Temat postu:

Bycie kobietą to chyba kalectwo. Albo poważna choroba, przewlekła i śmiertelna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5753
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 10:51, 28 Lip 2014    Temat postu:

Ej, ja (relatywnie) często pomagam innym kobietom w noszeniu ciężarów. Z chęcią ustępuję miejsca także mężczyznom, jeśli tego potrzebują. I wiecie co? Czuję się wtedy naprawdę "kobieco". Opiekuńczość jest przecież cechą "kobiecą".
A jeśli sama proszę faceta o włożenie bagażu na półkę, to raczej dlatego, że faceci z reguły są ode mnie wyżsi i nie muszą się nie wiadomo jak gimnastykować z podniesieniem ważącej kilkadziesiąt kilogramów walizy na odpowiednią wysokość.

Wydaje mi się natomiast, że dziewczyny narzekające na brak siły psychicznej i fizycznej mężczyzn mają ze sobą jakiś problem. Chyba są po prostu słabe fizycznie i psychicznie, i próbują sobie wmówić, że to jakaś zaleta w ich przypadku, bo mają piczkę zamiast kuśki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 846
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:22, 28 Lip 2014    Temat postu:

kiciputek napisał:
Świat jest smutny i się kończy, ludzie są OKRUTNI. Bo KOBIETA pomogła mi włożyć walizkę...

*nuci* It's the end of the world as we know it, and I feel fine...

Tak się zastanawiam i myślę, że gdybym lubiła te wszystkie "dżentelmeńskie " gesty, to przyjmowałabym je z radością i bez wnikania w motywacje dżentelmenów. Pewnie zakładałabym, że robią to z dobrego serca, i kultury osobistej, i dla mojej przyjemności, i niektórzy pewnie rzeczywiście tym by się kierowali. Ale ponieważ takich gestów nie lubię i proszę o niestosowanie, to zdarza się, że dżentelmeni nagle odsłaniają przede mną swoje bardziej krzywe oblicze. Na studiach spotkałam dwóch takich, którzy otwartym tekstem mieli do mnie pretensje, że nie pozwalam sobie odsuwać krzeseł i podawać okryć. Zażądali, żebym jednak pozwalała, bo inaczej oni czują się źle i mało męsko.
Chyba nie ma wątpliwości, o czyją przyjemność tu tak naprawdę chodziło.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pon 11:55, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 800
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:20, 28 Lip 2014    Temat postu:

ML napisał:

Bo według tego fragmentu powiedzenie o czymś partnerowi miało spowodować, że problem będzie rozwiązany. A nie będzie, bo mój problem nie dotyczy pojedynczego partnera, a np. kilku setek ludzi pracujących w moim budynku. I co wtedy?


Nie dam Ci uniwersalnej recepty, bo jej nie znam. Z doświadczenia wiem, że wszystko zależy od ludzi i ich wyczucia, no ale przecież da się chyba to wszystko jakoś tak zsynchronizować, żeby nie tratować się po drodze. Ludzie mają jednak resztki instynktu. Ot, choćby moja sytuacja z wczoraj; przygotowujemy się do grilla, są nas trzy osoby: dwóch panów i ja. Jak nie mieliśmy bagaży - panowie przytrzymywali mi drzwi, jak byliśmy objuczeni - przytrzymywał ten, kto był objuczony najmniej, w tym także ja. Nikt nie płakał i nie protestował, bo to naturalne, że na pierwszym miejscu stawiamy w tym przypadku aspekt praktyczny. Jeśli jakaś pani w takim miejscu zaczyna płakać, że nie okazuje jej się szacunku albo pan, że mentalnie się go kastruje - cóż, to już ich niezdrowe kompleksy i ich broszka.

Cytat:
To nie był hejt na "dżentelmeńskie" zachowania ani opis subiektywnych preferencji. To był bunt przeciwko powszechnemu skupieniu na tych pustych gestach i wykonywaniu ich ZAMIAST rzeczy ważnych.


No i się zgadzam, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Ja po prostu mówię, że nie każdy facet ogranicza się wyłącznie do podawania nakrycia, ci naprawdę dobrze wychowani wiedzą, że to dopiero początek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5844
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 13:49, 28 Lip 2014    Temat postu:

ML napisał:
Na studiach spotkałam dwóch takich, którzy otwartym tekstem mieli do mnie pretensje, że nie pozwalam sobie odsuwać krzeseł i podawać okryć. Zażądali, żebym jednak pozwalała, bo inaczej oni czują się źle i mało męsko.
Chyba nie ma wątpliwości, o czyją przyjemność tu tak naprawdę chodziło.

Raz na uczelni kierując się do drzwi obrotowych mijałam grupkę studentów płci męskiej, jednak z nich na mój widok puścił się galopem, otworzył mi drzwi, przytrzymał ręką ponad moją głową, a swoim kolegom posłał obrzydliwą minę pod tytułem "Patrzcie, jaki ze mnie samiec alfa" Vomit

Mnie z przytoczonych cytatów najbardziej "urzekł" ten z moimi pogrubieniami. Chcesz być samodzielna, to sobie bądź, ale nie w mojej obecności, bo to już zwykłe chamstwo, cholerna feministko. Jak ten komentarz pierwszy raz przeczytałam, od razu przypomniałam sobie sytuacje, kiedy wpuszczam do sali moich studentów, przytrzymuję te obrotowe drzwi, a zdezorientowanych panów zachęcam, żeby też przechodzili dalej. Może wchodzą potem na Kwejk i wylewają na mnie pomyje?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:23, 28 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
małżeństwo to absolutna jedność, w której wszystko trzeba robić razem, mieć wspólnych przyjaciół, wspólne wszystko.


No heh, mnie sie kiedys oberwalo na emamie jak napisalam, ze mamy z mezem osobne konta. Dopiero z emamy sie dowiedzialam, ze w ogole istnieje cos takiego jak konto wspolne, i ze maz mnie nie kocha i pewnie sie ze mna rozwiedzie ofkoz (z braku tego konta oczywiscie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:36, 28 Lip 2014    Temat postu:

Oesu, ładnie się na tym przejechali moi rodzice- prawie wszyscy znajomi wspólni, więc po rozwodzie nastąpił podział przyjaciół...

A skoro jesteśmy przy finansach:
Dyskusja o pieniądzach i o tym, kto decyduje o ich podziale:


Cytat:
Sprawami finansowymi zajmuje się u nas mąż, ja nawet nie wiem ile mamy na koncie. Pytam go odruchowo o wydatki- czy mogę sobie kupić buty, nowe zasłony itp. ale nie czuję się z tego powodu poniżona ani nic. To wszystko to wymysł feministek, które boli prawda, że to mężczyzna zarabia na swoją rodzinę.


I zadowolona. Pięknie, tylko pomijając, że może się na tym ostro przejechać, to jaka to odpowiedzialność dla jednej osoby! Kobieta może przyobiecać dzieciom kolonie/wyjazd, a facet jej mówi "sorry, ale na naprawę samochodu wydaliśmy w tym okresie wszystkie nadwyżki". I kto tu jest zły- ojciec, który odmówił, czy mama, która głupio obiecała?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bez zarzutu dnia Pon 15:37, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:27, 28 Lip 2014    Temat postu:

Generalnie mnie przepuszczanie w drzwiach wkurza z jednego powodu- przecież o co się ciskamy, głupie histeryczki, kobiety tradycyjnie stały wyżej niż faceci, w końcu w rękę się je całowało.

Co do pani- ciekawe, czy nie poczułaby się poniżona, gdyby facet powiedział jej, że nie da na buty, bo on zarabia i potrzebuje na wakacje z kumplami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
katrei
Parchaty dywan z Peru



Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:21, 28 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Sprawami finansowymi zajmuje się u nas mąż, ja nawet nie wiem ile mamy na koncie. Pytam go odruchowo o wydatki- czy mogę sobie kupić buty, nowe zasłony itp. ale nie czuję się z tego powodu poniżona ani nic. To wszystko to wymysł feministek, które boli prawda, że to mężczyzna zarabia na swoją rodzinę.


Jak strasznie musi być pokrzywdzona moja mama, która pracuje w banku od lat 20, w związku z czym mój ojciec uważa, że nie ma potrzeby, by się zajmował domowymi finansami, skoro mama zna się na tym o wiele lepiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin