Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Savoir-vivre (wydzielinka)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 8:20, 29 Lip 2014    Temat postu:

Bez zarzutu, mysle, ze ona nie obiecuje takich rzeczy przed konsultacja z mezem, bo i czemu mialaby? Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:38, 29 Lip 2014    Temat postu:

A tak swoją drogą, przypadek z życia - siostra mojej znajomej po pierwszym roku studiów wyjechała za granicę, zakochała się i postanowiła się osiedlić (studia, rzecz jasna, rzuciła). Od kilku lat mieszka tam z ukochanym (obecnie mężem) i ich dwójką dzieci, nie pracuje, prowadzi dom i wychowuje maluchy. System podobno całkiem im odpowiada, bo mąż dobrze zarabia. No i fajnie, tylko że kobieta ma obecnie niemal trzydziestkę na karku, żadnego wyższego wykształcenia czy doświadczenia zawodowego. Ja bym się zwyczajnie bała - nie tego nawet, czy facet mnie oby nie rzuci, ale: co zrobię, jeśli z jakichś względów mój mąż nie będzie w stanie dłużej pracować? Gdzie znajdę zatrudnienie na wystarczającym poziomie, by móc utrzymać rodzinę?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:41, 30 Lip 2014    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Bez zarzutu, mysle, ze ona nie obiecuje takich rzeczy przed konsultacja z mezem, bo i czemu mialaby? Smile

Bo nie ma pojęcia o rodzinnych finansach, jak coś chciała to zawsze dostawała, więc ją nie interesuje stan konta i pewnie nawet dokładnie nie wie, ile mąż zarabia, ile z tego na idzie na opłaty itd., a tu taki klops, rzeczywistość daje z liścia. Są takie idiotki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:12, 06 Sie 2014    Temat postu:

I jeszcze w temacie:

Wchodzę dziś do kiosku z prasą kupić wafelek teatralny, a tam na ladzie leży kolorowy tygodnik z wielkim nagłówkiem "Dobre maniery Polaków - Czy dobre wychowanie ma dziś znaczenie?". A na okładce co? Oczywiście facet cmoktający babkę w łapkę. A żeby ich pośliniło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 21:16, 08 Sie 2014    Temat postu:

Sprawdzałam, któż to owa urocza działaczka nawołująca do palenia tęczy na Placu Zbawiciela i znalazłam taką wiadomość:
[link widoczny dla zalogowanych]
Najpopularniejszy komentarz brzmi:
Cytat:
A co wywalczyla feministki? To ze kobiety maja pracowac tak dlugo jak mezczyzni. Jestescie pewne ze chcecie byc traktowane jak mezczyzni? Jesli tak to zapomnijcie o przepuszczaniu was w dzwiach, uprzejmym traktowaniu i nie dziwcie sie jak wam jakis facet da "po twarzy", przeciez same tego chcecie.

Znaczy... eee... jeśli jestem za przejściem do historii zwyczaju przepuszczania kobiet przez mężczyzn, to sama się proszę o przemoc fizyczną? Dobrze zrozumiałam?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:18, 08 Sie 2014    Temat postu:

Chodzi o to, że normalnym, zdrowym zwyczajem normalnego, męskiego mężczyzny, jest pranie innych facetów po mordzie. Tak. To jest traktowanie się jak mężczyźni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 22:30, 08 Sie 2014    Temat postu:

Och, o pannie Żuraw już tu kiedyś rozmawialiśmy. Nawet NJN nie mogła znieść jej poglądów i usunęła ją ze znajomych na fejsuniu. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 9:00, 09 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
A co wywalczyla feministki? To ze kobiety maja pracowac tak dlugo jak mezczyzni. Jestescie pewne ze chcecie byc traktowane jak mezczyzni? Jesli tak to zapomnijcie o przepuszczaniu was w dzwiach, uprzejmym traktowaniu i nie dziwcie sie jak wam jakis facet da "po twarzy", przeciez same tego chcecie.


a to nie jest tak, że złe feministki ( i lewaki) chcą pozbawić facetów tych wspaniałych metod rozwiązywania konfliktów i również im zabronić lania się po mordzie? Wink
Jeżeli jedyną metodą prowadzącą do równego traktowania mnie w pracy ma być rezygnacja z przepuszczania w drzwiach to ja bardzo chętnie zrezygnuje


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 9:05, 09 Sie 2014    Temat postu:

Aha, męskość polega na przepychaniu się w drzwiach, chamstwie, buractwie i dawaniu po pysku. Ładny wizerunek, nie powiem. Ciekawe ilu facetów uznałoby go za pochlebny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 10:41, 09 Sie 2014    Temat postu:

myślę, że z obozu pani Madzi dużo. Bo bycie grzecznym i pokojowo nastawionym do innych to pedalstwo

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:07, 09 Sie 2014    Temat postu:

Noniewiem. Ideałem mężczyzny z prawej strony ma być rycerz- taki stereotypowy, niekoniecznie historycznie wiarygodny. Chamstwo może nie, ale danie sobie po twarzy jako reakcja na obrazę (szeroko rozumianą) jak najbardziej. Widać nie ma innej możliwości zareagowania, co tam zmiażdżenie oponenta Ciętą Ripostą, zlekceważenie mniejszego (mój pies perfekcyjnie to opanował), zachowanie wewnętrznej godności pomimo głupich zaczepek. Ktoś obraził= po mordzie go. Nie ma innej drogi, religia im nakazuje.
Buractwo dodane gratis i zupełnie nieświadomie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 13:35, 09 Sie 2014    Temat postu:

To takie rycerstwo w wersji Józina - przepuszczam w drzwiach tylko Prawdziwe Damy, a wobec wszystkich innych łocie idą w ruch bo to podludzie w sumie są.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 0:41, 11 Sie 2014    Temat postu:

Czytam sobie: [link widoczny dla zalogowanych] i widzę w komentarzach przekonywanie, że dziecko trzeba uczyć zasad savoir vivre przy stole, bo potem jako dorosły skompromituje się na spotkaniu biznesowym. Hmm, a co gdyby tak na tych spotkaniach przestano się przejmować tym, do jakich potraw jest który widelec, jak je się zupę i czy rozmówca ma to wyuczone? Jeśli dwie osoby siedzą naprzeciwko siebie i miejsca po bokach mają dużo, to w jaki sposób świat by się zawalił przez to, że trzymałyby łokcie na stole?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Pon 14:11, 18 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:21, 11 Sie 2014    Temat postu:

Tak, bo jak dziecko podkuli nogi pod siebie przy stole to nie przegra życie i przerosną go stosunki społeczne Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:52, 18 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
I zadowolona. Pięknie, tylko pomijając, że może się na tym ostro przejechać, to jaka to odpowiedzialność dla jednej osoby! Kobieta może przyobiecać dzieciom kolonie/wyjazd, a facet jej mówi "sorry, ale na naprawę samochodu wydaliśmy w tym okresie wszystkie nadwyżki". I kto tu jest zły- ojciec, który odmówił, czy mama, która głupio obiecała?

Cytat:
Bo nie ma pojęcia o rodzinnych finansach, jak coś chciała to zawsze dostawała, więc ją nie interesuje stan konta i pewnie nawet dokładnie nie wie, ile mąż zarabia, ile z tego na idzie na opłaty itd., a tu taki klops, rzeczywistość daje z liścia. Są takie idiotki.

Nie no, spokojnie. Jasne, że idiotki są, ale wiele małżeństw ma układ "mąż zarabia, żona wydaje" i dobrze z tym żyją. Ot, choćby w moim domu. Matka orientuje się zaledwie w ułamku ekonomii dotyczącej naszej rodziny, a jak któraś z moich sióstr czy ja prosiłyśmy o ufundowanie jakiejś większej imprezy w rodzaju wyjazdu, zawsze było: "poczekamy, aż tato wróci i wspólnie uzgodnimy". Wszystko zależy od dogadania się partnerów i wzajemnego zaufania.
Żeby nie było, uważam, że modelowa jest sytuacja, w której oboje z partnerów trzymają w kwestii finansów rękę na pulsie. Ale różne są podziały obowiązków w różnych relacjach...

W kwestii "MANIERY!". Mam zwyczaj rozpoczynania dnia od przeglądu prasy zagranicznej na tablecie, zazwyczaj przy śniadaniu, co by czas oszczędzić. Dla mojej Matki jednak czytanie przy stole jest oznaką niewychowania i braku szacunku dla wspólnie spędzanych chwil i obecnych. No a że "panienka się zapomniała", zaczęłam czytać przy śniadaniu i mówić siostrze, co tam się ciekawego dzieje, na co dostałam od Matki ochrzan, że "w tym domu nigdy się przy stole nie czytało, jesteśmy teraz razem, proszę to odłożyć, no już wszędzie z tym tabletem, jakieś uzależnienie". W efekcie... cały posiłek spędziłyśmy w milczeniu, ale nie z powodu spięcia, tylko tego, że jak zwykle każdy skupił się na swoim jedzeniu i jeszcze się budził.
Rozumiem, że nie czyta się w trakcie obiadu, bo to jedyny taki czas, gdy cała rodzina się zbiera i wspólnie rozmawia, ale śniadanie? Podczas którego cały czas ktoś wchodzi i wychodzi, ogólne rozprzężenie i piżamy strojem dozwolonym? Ech, w końcu większość zasad sawułarwiwru jest przecież od tego, by sztucznie komplikować relacje i życie...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pampa
Ramuś XV



Dołączył: 11 Gru 2012
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze Stolicy

PostWysłany: Pon 22:38, 18 Sie 2014    Temat postu:

Kazik: bardzo fajnie podpatrzone i - napisane;) Może warto powalczyć o rodzinną akceptcję tej porannej rodzinnej prasówki dla (młodszej?) siostry - a może Mamie też ona się się przyda... W końcu tylko od nas zależy jak "mutant mores"...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 10:22, 22 Sie 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
Hmm, a co gdyby tak na tych spotkaniach przestano się przejmować tym, do jakich potraw jest który widelec, jak je się zupę i czy rozmówca ma to wyuczone?


Ale dopóki to nie my o tym decydujemy (ręka w górę, kto jest prezesem dużej firmy albo dyrektorem banku), to niestety musimy się dostosować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:50, 25 Sie 2014    Temat postu:

Kazik napisał:
Cytat:
I zadowolona. Pięknie, tylko pomijając, że może się na tym ostro przejechać, to jaka to odpowiedzialność dla jednej osoby! Kobieta może przyobiecać dzieciom kolonie/wyjazd, a facet jej mówi "sorry, ale na naprawę samochodu wydaliśmy w tym okresie wszystkie nadwyżki". I kto tu jest zły- ojciec, który odmówił, czy mama, która głupio obiecała?

Cytat:
Bo nie ma pojęcia o rodzinnych finansach, jak coś chciała to zawsze dostawała, więc ją nie interesuje stan konta i pewnie nawet dokładnie nie wie, ile mąż zarabia, ile z tego na idzie na opłaty itd., a tu taki klops, rzeczywistość daje z liścia. Są takie idiotki.

Nie no, spokojnie. Jasne, że idiotki są, ale wiele małżeństw ma układ "mąż zarabia, żona wydaje" i dobrze z tym żyją. Ot, choćby w moim domu. Matka orientuje się zaledwie w ułamku ekonomii dotyczącej naszej rodziny, a jak któraś z moich sióstr czy ja prosiłyśmy o ufundowanie jakiejś większej imprezy w rodzaju wyjazdu, zawsze było: "poczekamy, aż tato wróci i wspólnie uzgodnimy". Wszystko zależy od dogadania się partnerów i wzajemnego zaufania.
Żeby nie było, uważam, że modelowa jest sytuacja, w której oboje z partnerów trzymają w kwestii finansów rękę na pulsie. Ale różne są podziały obowiązków w różnych relacjach...

W kwestii "MANIERY!". Mam zwyczaj rozpoczynania dnia od przeglądu prasy zagranicznej na tablecie, zazwyczaj przy śniadaniu, co by czas oszczędzić. Dla mojej Matki jednak czytanie przy stole jest oznaką niewychowania i braku szacunku dla wspólnie spędzanych chwil i obecnych. No a że "panienka się zapomniała", zaczęłam czytać przy śniadaniu i mówić siostrze, co tam się ciekawego dzieje, na co dostałam od Matki ochrzan, że "w tym domu nigdy się przy stole nie czytało, jesteśmy teraz razem, proszę to odłożyć, no już wszędzie z tym tabletem, jakieś uzależnienie". W efekcie... cały posiłek spędziłyśmy w milczeniu, ale nie z powodu spięcia, tylko tego, że jak zwykle każdy skupił się na swoim jedzeniu i jeszcze się budził.
Rozumiem, że nie czyta się w trakcie obiadu, bo to jedyny taki czas, gdy cała rodzina się zbiera i wspólnie rozmawia, ale śniadanie? Podczas którego cały czas ktoś wchodzi i wychodzi, ogólne rozprzężenie i piżamy strojem dozwolonym? Ech, w końcu większość zasad sawułarwiwru jest przecież od tego, by sztucznie komplikować relacje i życie...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Oczywiście, że to kwestia dogadania się, no i sprawa mocno indywidualna. Przypuszczam jednak, że twoja mama nie odczuwała wyższości nad tymi kobietami, które ekonomii rodziny większy ułamek miały do ogarnięcia? E: zmieniłam, bo mogło zabrzmieć napastliwie wobec twojej mamy. Mam szczerą nadzieję, że nie zabrzmiało.

Denerwuje mnie gadanie "ja swojego męża jestem pewna" tak jakby orientowanie się w finansach było jakąś ujmą, i dalej uważam, że cały budżet plus zapracowanie na rodzinę, to jednakowoż zanadto szczęścia dla jednej osoby. Jeśli mus, to mus, ale optymalne wydaje mi się równiejsze podzielenie tych obowiązków.
W dalszej rodzinie przerabiamy coś takiego- pani zajmowałam się domem i dziećmi (praca ciężka), a takie zewnętrzne sprawy jak rachunki, pity, opłaty zupełnie scedowała na pracującego męża. Który wziął i umarł. Jechałam do niej odczytywać liczniki i jej nieogarnięcie troszkę mnie przeraziło.

Korzystając z czasu antenowego... Smile
Jakiś tydzień temu w wątku o Admiralette zaświeciłam dziurą w mózgu, zapomniałam o istnieniu czegoś takiego jak przypadki w gramatyce. Melduję, że przypomniałam sobie o nich kilkanaście godzin później, niestety lecąc nad Adriatykiem. Niech te dwie godziny wstydu będą moją karą, dobrze?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bez zarzutu dnia Pon 12:00, 25 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:48, 25 Sie 2014    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:
W dalszej rodzinie przerabiamy coś takiego- pani zajmowałam się domem i dziećmi (praca ciężka), a takie zewnętrzne sprawy jak rachunki, pity, opłaty zupełnie scedowała na pracującego męża. Który wziął i umarł. Jechałam do niej odczytywać liczniki i jej nieogarnięcie troszkę mnie przeraziło.

Widziałam identyczny przypadek. Po śmierci męża pani około pięćdziesiątki, która nigdy wcześniej nie pracowała, została sama z rachunkami i formalnościami, w których zupełnie się nie orientowała, i z dwójką studiujących dzieci na utrzymaniu. Przez jakiś czas szukała pracy i okazało się, że ma do wyboru tylko dwie opcje: opieka nad dziećmi, oczywiście na czarno, bo nikt nie chciał jej dać umowy, albo kasa w markecie (wybrała to pierwsze). Teraz jest już w wieku emerytalnym, ale na utrzymaniu dzieci, bo mąż nie opłacał za nią składek zusowskich.

A tak poza tym to zarządzanie rodzinnym majątkiem - co wymagało orientowania się w jego finansach - było przecież tradycyjnie zajęciem pani domu. Dlatego jak widzę takie rozkoszne istotki, które orientowanie się w finansach uważają za "wymysł feministek", to mam ochotę palnąć w te puste łepetyny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 12:00, 25 Sie 2014    Temat postu:

to bardzo przypomina "Martę" Orzeszkowej. Panna z dobrego domu po śmierci męża nie może sobie poradzić w życiu bo nic nie umie a na pomoc już ją nie stać

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 13:02, 25 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
Przez jakiś czas szukała pracy i okazało się, że ma do wyboru tylko dwie opcje: opieka nad dziećmi, oczywiście na czarno, bo nikt nie chciał jej dać umowy

To mieli szczęście, że trafili na uczciwą i że sami byli uczciwi, bo gdyby coś poszło nie tak, to oni byliby stratni, nie ona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:33, 25 Sie 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
To mieli szczęście, że trafili na uczciwą i że sami byli uczciwi, bo gdyby coś poszło nie tak, to oni byliby stratni, nie ona.

To było dawno, jeszcze przed ustawą o opiece nad dziećmi do lat trzech, jeszcze zanim zaczęto nagłaśniać problem opiekunek pracujących w szarej strefie. Wtedy po prostu mało komu przyszłoby do głowy, żeby zaproponować niani umowę, a jej samej nie przyszłoby do głowy, żeby się tego głośno domagać. Zwłaszcza że była to pani w średnim wieku, niezorientowana w prawie i podatkach, a do tego zdesperowana.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 17:16, 07 Gru 2014    Temat postu:

A może by tak zakazać wykładowcom wstępu do studenckich stołówek, bo bidakom kotlecik kołkiem w gardziołkach staje?
Gazetowe forum [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych].


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 17:21, 07 Gru 2014    Temat postu:

Nie mogę się pozbyć uporczywego skojarzenia nicków "cultural student" i "student_of_the_university". Obaj mają wyraźny problem z wykładowcami i z jedzeniem.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Nie 18:01, 07 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 17:28, 07 Gru 2014    Temat postu:

Wiesz, Tinu, mnie za szkolnych/studenckich czasów też by krępowała sytuacja siedzenia przy jednym stoliku z nauczycielem/wykładowcą; podejrzewam, że więcej bym rozlała/rozsypała niż zjadła...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:11, 07 Gru 2014    Temat postu:

Cytat:
No i dziecko też niekoniecznie musi obserwować nauczyciela gdy ten je.
Shocked Ale co w tym niewłaściwego? Nauczyciele jedzą tak obleśnie, że wręcz nie wypada się temu przyglądać?
Cytat:
Chciałem poruszyć problem, bardzo powszechny w naszej uczelnianej stołówce, "przysiadania" się wykładowców do stolików, przy których jedzą obiad studenci.
Stolik sobie zarezerwuj. A, nie można? No to chyba musisz dostosować się do panujących reguł gry.
Parę razy zdarzyło mi się jeść obiad z wykładowcami. Za pierwszym razem rzeczywiście poczułam się głupio, ale nie na tyle, by uciekać z krzykiem, albo siedzieć jak skamieniała. Później przywykłam. Idąc na obiad w godzinach 12-14 po prostu musiałam się liczyć z tym, że na stołówce ruch będzie ogromny, miejsc niewiele i nikt nie będzie czekał, aż zwolnię stolik. Niby z jakiej racji? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 18:14, 07 Gru 2014    Temat postu:

Wiem, Bumburusie i rozumiem. No ale takie sytuacje należą raczej do rzadkości - studenci trzymają się w kupie, wykładowcy też we własnym gronie jadają, tak przynajmniej ja wspominam wizyty w stołówkach studenckich. Z raz może się mi zdarzyło, że wykładowca, grzecznie spytawszy, przysiadł się do naszego stolika, my z raz czy dwa do naszej opiekunki roku się dosiedliśmy, żeby przy okazji obgadać coś, co i tak wymagałoby obgadania i wsio.
Tu tak pięknie się robi z igły widły i tak zdupne argumenty stosuje (ojej, nie mogę sobie notatek przy obiadku poczytać! ojej, rozmawiają przy mnie o grantach!), że śmiszno i straszno.
E: Jak napisała Dora, to stołówka, nie restauracja. Tu, podobnie jak w barach mlecznych, schroniskach, jadłodajniach zakładowych przysiadanie się do niezajomych przy braku wolnych stolików jest akceptowalne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 18:24, 07 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 18:34, 07 Gru 2014    Temat postu:

Niektórzy studenci to mają problemy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:44, 07 Gru 2014    Temat postu:

Śmieszy mnie analizowanie, dlaczego profesor usiadł przy stoliku studenta, którego oblał. Very Happy Nie wiem, jak to skomentować, ale poziom wrażliwości ludzi na swoim punkcie bywa absurdalny...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 19:29, 07 Gru 2014    Temat postu:

Akurat drugi przykład wydaje mi się zrozumiały. Prześladowana dziewczyna i niezbyt fortunne wyróżnienie... Tylko telefon mamuśki to przegięcie.
Sama czułabym się niezbyt komfortowo jedząc przy jednym stoliku z wykładowcą, ale mam świadomość, że to nie kwestia jego braku dobrego wychowania, tylko mojej fobii związanej z żywnością.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:46, 07 Gru 2014    Temat postu:

Rety, chciałabym mieć taki problem, jak lubiany wykładowca dosiadający się do mnie na stołówce.

Mój krewniak wziął ślub, na który nie zaprosił jednej ciotki, z którą od lat jest pokłócony. No i afera na całą rodzinę, no że jak on mógł nie zaprosić, przecież to rodzina i skandal. Pozwoliłam sobie podczas takiej dyskusji wtrącić, że jeżeli już zdarzy mi się wejść w związek małżeński, to podstawowym kryterium przy wysyłaniu zaproszeń będzie to, jak bardzo ta osoba jest mi bliska, a nie pokrewieństwo - tu się dowiedziałam, że to bardzo egoistyczna postawa, totalny brak szacunku dla rodziny (czy ja się znalazłam na planie "Ojca Chrzestnego"?) i tak się nie robi.
Sawułar-wiwr pełną gębą.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 20:07, 07 Gru 2014    Temat postu:

Kazik napisał:
Rety, chciałabym mieć taki problem, jak lubiany wykładowca dosiadający się do mnie na stołówce.

Mój krewniak wziął ślub, na który nie zaprosił jednej ciotki, z którą od lat jest pokłócony. No i afera na całą rodzinę, no że jak on mógł nie zaprosić, przecież to rodzina i skandal. Pozwoliłam sobie podczas takiej dyskusji wtrącić, że jeżeli już zdarzy mi się wejść w związek małżeński, to podstawowym kryterium przy wysyłaniu zaproszeń będzie to, jak bardzo ta osoba jest mi bliska, a nie pokrewieństwo - tu się dowiedziałam, że to bardzo egoistyczna postawa, totalny brak szacunku dla rodziny (czy ja się znalazłam na planie "Ojca Chrzestnego"?) i tak się nie robi.
Sawułar-wiwr pełną gębą.

Z wyrazami szacunku
Kazik


właśnie o czymś takim dziś rozmawialiśmy przy stole. Ale na szczęście rodzina podziela moje zdanie na ten temat i nie zostanę zaciągnięta na wesele kuzyna, którego prawie nie znam. Zresztą pewnie nie będzie mu się chciało przyjeżdżać do nas specjalnie z zaproszeniem a 25 lat temu ta część rodziny nie przyjechała na wesele moich rodziców bo nie zostali osobiście zaproszeni tylko zaproszenie przyszło pocztą


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 16:34, 08 Gru 2014    Temat postu:

Co do pierwszej dyskusji - nie ogarniam, w jaki sposób przysiadający się wykładowca przeszkadza Stiudentowi Ofdejuniwersiti powtórzyć materiał na kolokwium. Czy ze zgłodniałego profesora wyłazi gremlin? Studenta oburza fakt, że brak mu miejsca do spokojnej nauki, ale nie wspomina nic o tym, żeby zgłosił ten problem na uczelni, jedynie ujada na forum na pracowników naukowych, którym się zachciało na stołówce jeść.

Co do drugiej - na czym polega błąd nauczycielek? Kiedy do stolika podeszło dwóch doktorów, powinny im nie pozwolić się dosiąść, ponieważ osiemnastoletnią "dziewczynkę" stresują obcy mężczyźni? I skąd w ogóle miały wiedzieć, że uczennica ma akurat taką fobię? Sama miałam różne odchyły psychiczne w dzieciństwie (w liceum już nie, ale w gimnazjum), znam też innych ludzi z dziwnymi paranojami, współczuję dziewczynie, ale naprawdę nie można wymagać od całego świata, żeby czytał nam w myślach i dostosowywał się do naszych irracjonalnych lęków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 13:04, 14 Gru 2014    Temat postu:

Najnowszy pomysł w temacie przysiadania się wykładowców do studentów na stołówce: wykładowcy powinni od rana do wieczora odżywiać się Nutridrinkami.



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:24, 14 Gru 2014    Temat postu:

Nie "od rana do wieczora", a tylko rano i wieczorem. Przecież w trakcie dnia student mógłby ich zobaczyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:12, 14 Gru 2014    Temat postu:

Boję się pytać o toalety, nie wiem, jak na innych uczelniach, na mojej nie było specjalnych osobnych dla pracowników.

Melo, nie jestem w stanie sobie w ogóle wyobrazić, że to mogło być pisane na serio. :U


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 15:20, 14 Gru 2014    Temat postu:

Rufus napisał:
Melo, nie jestem w stanie sobie w ogóle wyobrazić, że to mogło być pisane na serio. :U

Napisała to osoba, która w tych dwóch linkowanych przez Tin dyskusjach pokazuje zbieżność poglądów z panami cultural_student i Student of the university - wykładowcy nie powinni jeść przy studentach albo uczniach, bo ich zestresują, a w ogóle jakby zobaczyła takiego profesora jedzącego schabowego, to straciłby on w jej oczach autorytet. Wszak jedzenie jest takie przyziemne!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 15:36, 14 Gru 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zestawienie SV z "ciapami" mnie zabiło. Very HappyVery HappyVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 17:10, 14 Gru 2014    Temat postu:

Skoro ciapy to ani chybi pani z Lublyna Very Happy
Tak bajdełejem, naprawdę tęsknię za poprzednimi sąsiadami z góry i ich biegającym i tupiącym potomstwem. Tamci przynajmniej parkiet mieli, więc tuptanie jakoś specjalnie nie przeszkadzało. Obecni panele se połozyli, bez wyciszenia chiba, bo słychać nawet jak dziecięciu jakaś plastikowa zabawka spadnie. Ale do łba by mi nie przyszło zwracać im uwagę. Skrzypiące łoże takoż pomijam milczeniem - taka lajfa w bloku, niestety.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 20:18, 11 Kwi 2015    Temat postu:

W ramach dzisiejszej prokrastynacji sprawdziłam, co tam nowego na forum savoir vivre. Moi najnowsi faworyci:

[link widoczny dla zalogowanych]

Tytuł intrygujący, nieprawdaż? Smile Autorka opisuje mężczyznę, który dopiero po trzech miesiącach bycia z nią w związku dał jej numer telefonu udostępniany tylko zaufanym osobom, pyta, czy powinna się czuć dotknięta, czy może robi problem z niczego. Poza merytorycznymi odpowiedziami dostała też takie:
Cytat:
widze ze wszystkie tu babki za niebyle honor poczynaja sobei bycie wybzykaną przez faceta , którego kompletnie nie znają , nic o nim nie wiedzą , pewnei nawet nie sa pewne jego imienia i nazwiska i za krolewski zaszczyt biora fakt ze dostapily honoru poznac porzadny nuemr telefonu pana , ale tylko jak nieźle sie postarały w łóżku
jak sie nei postarają to bez problemu akceptują bycie "szmatowatym numerem"

cóż - jak sie sama nie szanujesz i pozwalasz sie traktowac jak byle mięsko hotelowe to nikt cie nie bedzie sznaował
czego najlpesyzm pzrykładem są problemy autorki wątku

Cytat:
no ale do bzykania autorka byla wystarczajaco pewna? tu sie nie obawiał jej używac w roznych pozycjach ?

Cytat:
taka wyzwolona kobitka nie dosc ze daje za darmo przez długi czasokres to jeszcze klaska uszami i merda ogonkiem jak dostanie stały numer telefonu

Cytat:
Nie zdziwiłabym się gdyby sama płaciła za swoją porcję w restauracji i samotnie, nawet późnym wieczorem wracała do domu.

Cytat:
Kobiety powinny się szanować, wskoczyłaś facetowi do łóżka po miesiącu znajomości i się dziwisz, że potraktował Cię jak ścierkę.

Cytat:
nie no - niech sie cieszy - juz po 3 miesiach uzywania ciała pani awansowala do rangi "powaznego" numeru telefonu
nuemr mają kumple, zony kumpli i kumpelei męzowie kumpel - aktulane bzykadełko niekoniecznie

jednak naprawde kobiety chca byc traktowane jak towar jendorazowy

Cytat:
Dokładnie. Same wystawiają sobie świadectwo. Zresztą ich sprawa, niech wskakują do łóżka nawet na pierwszej czy drugiej randce, ich sprawa, ale niech potem się nie dziwią, że nie są traktowane poważnie tylko jak puszczadełko, ktoś w rodzaju darmowej Pani do towarzystwa.


A tu sprawa zupełnie innego kalibru - cudnej urody problem pierwszego świata: [link widoczny dla zalogowanych]

Rozumiem niezręczną sytuację, kiedy siedząca obok nas otyła osoba zajmuje część naszego miejsca, kiedy nasz sąsiad nieznośnie śmierdzi potem albo papierosami, kiedy przeszkadza nam maszyna do pisania niewidomego albo jego pies przewodnik... Ale zamartwiać się problemem, jak zakomunikować komuś, żeby nie machał nogą??? Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:29, 11 Kwi 2015    Temat postu:

Ej, czasem od takiego drygania nogą to się wszystko trzęsie dookoła, wiem, bo mój szwagier tak dryga.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 20:43, 11 Kwi 2015    Temat postu:

Wiem, wiem, bo sama drygałam, aż mi w końcu ktoś, kto się nie certolił z wydumanymi zasadami dobrego wychowania, uświadomił, że wprawiam w drgania całą salę wykładową Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:31, 11 Kwi 2015    Temat postu:

W moich rodzinnych stronach takie drganie nogą nazywa się "kołysaniem diabła" Wink

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:03, 12 Kwi 2015    Temat postu:

U mnie też babcia mówiła "diabła wozisz", ale to wtedy, kiedy miałam założoną nogę na nogę i kiwałam tą górną. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 13:42, 12 Kwi 2015    Temat postu:

kura z biura napisał:
U mnie też babcia mówiła "diabła wozisz", ale to wtedy, kiedy miałam założoną nogę na nogę i kiwałam tą górną. Smile

Moja też tak mówiła, gdy ktoś machał w ten sposób odnóżem. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 13:44, 12 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 21:21, 20 Paź 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jeżu, dyplomacja. Same problemy pierwszego świata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 21:44, 16 Sty 2016    Temat postu:

Wybitny spec od savoir-vivre'u w sprawach elegancji: [link widoczny dla zalogowanych]
Między innymi rzecze tak:
Cytat:
Po prostu, tak mi się wydaje, po proletariacku, żałują na futra, tak jak żałują na autentyczną biżuterię, po proletariacku źle by się w nich czuły. Po proletariacku nie odczuwają ich potrzeby.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 21:50, 16 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
O gustach się nie dyskutuje.

I wszystko na temat poziomu tego "pana" już wiemy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:24, 16 Sty 2016    Temat postu:

Co za wstyd! Przez całe życie łamałam etykietę, bo nie posiadałam prawdziwego futra. Sztucznego też nie. Jakoś tak po proletariacku nie odczuwam potrzeby obnoszenia na sobie zwierzątek. A gdybym nawet taką potrzebę odczuła, to wątpię, by było mnie stać. Na szczęście w oczach pana eksperta można stać się człowiekiem za równowartość jedynie [link widoczny dla zalogowanych].

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Sob 23:31, 16 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:35, 16 Sty 2016    Temat postu:

Nagłówek dużo mówi o dobrym guście autora.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin