Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Savoir-vivre (wydzielinka)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 23:36, 16 Sty 2016    Temat postu:

Wiem, że to wybiórcza moralność, bo noszę skórzane buty i jem mięso, ale jak patrzę na takie zdjęcia, widzę kobietę obwieszoną trupami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 23:58, 16 Sty 2016    Temat postu:

A ja noszę skórę, nie jem mięsa i widzę szlafroczki. No serio, śliczniutkie takie, mięciutkie i urocze, ale żeby wyjść w tym na ulicę od razu? Razz *plebejusz dziwi się światu*
Ale fakt, np. te z kozic wyglądają po prostu obrzydliwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 1:01, 17 Sty 2016    Temat postu:

Hmmm, ale ORTALION? Kto dziś jeszcze chodzi w ortalionie? Wszędzie -texy, -fibry czy inne cordury, a jeśli nawet tkaniny poliestrowe czy poliamidowe, to przecież nie są to z automatu ortaliony.
BTW pan jakoś nie wpadł na to, że starsze panie noszą STARE futra i nieraz są to ich jedyne okrycia, które się jeszcze kupy trzymają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 14:20, 24 Lis 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jedna z autorek to mentorka z Projektu Lady. I w programie I w ksiazce fiksuje sie na perlach. Czy ktos moze wyjawic mi, prostej wiesniaczce, czemu akurat perly sa takie wazne? Co z koliami z diamentow czy medalikami, czy jakimtam pojemniczkami na wlosy ukochanego/ukochanej/dzieciatek? Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 14:24, 24 Lis 2016    Temat postu:

Próbowałam się tym tekstem zainteresować, ale
Cytat:
W Polsce bal jest jeden zresztą uznawany przez sporą grupę potencjalnych debiutantek za pompatyczne i pretensjonalne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:46, 24 Lis 2016    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Wybitny spec od savoir-vivre'u w sprawach elegancji: [link widoczny dla zalogowanych]
Między innymi rzecze tak:
Cytat:
Po prostu, tak mi się wydaje, po proletariacku, żałują na futra, tak jak żałują na autentyczną biżuterię, po proletariacku źle by się w nich czuły. Po proletariacku nie odczuwają ich potrzeby.


Nieśmiertelna odpowiedź: ustosunkuję się do wypowiedzi jutro.
Wiecie co? Naskrobałam kiedyś na blogu pana Krajskiego komentarz, obiecał odpowiedzieć. Pełna dobrej wiary dałam mu dwa tygodnie (to >jutro< wydało mi się nazbyt optymistyczne), oczywiście nie doczekałam się. Patrzę dzisiaj- dalej bez obszerniejszego komentarza. Lekceważenie czy zwodzenie rozmówcy jest najwyraźniej comme il faut.

A teraz będzie prymitywnie i lewacko: czemu ci prawilni idole muszą mieć amputowaną empatię? Uszka nastawione wyłącznie na kwilenie embrionów. Futra poza oczywistą wadą (nie rosną na drzewach i z jakiegoś zwierzaka trzeba je zedrzeć) są droższe od ortalionów kupionych w sieciówkach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1992
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:03, 24 Lis 2016    Temat postu:

Po pierwsze, tekst jest niesamowicie nudny. Nie wiem, nie czytam Zwierza, ale ten wpis... poczułem się staro, serio. Bo cały wpis brzmi jak bunt dziecka skierowany przeciw rodzicom, że na apel szkolny musi ubrać białą koszulę. I nie potrafiłem się identyfikować ze Zwierzem, bo najwyraźniej bliżej mi już do tego rodzica.

"Jednocześnie jednak jest w zwierzu olbrzymi bunt przeciw takiemu wbijaniu ludziom do głowy, że Dress code jest podstawą kształtowania wizerunku. Jako osoba ogólnie zdystansowana do mody uważam że podstawą kształtowania wizerunku przede wszystkim powinny być to co robimy i mówimy." - Tu widzę podstawową wadę jej planu. O ile ma rację, że budowanie autorytetu jest procesem i ubiór jest tylko jednym z jego elementów (do tego nie najważniejszym), o tyle faktycznie jest strasznie idealistyczna, bo istnieje coś takiego jak pierwsze wrażenie, na które z kolei największy wpływ mają reakcje podświadome. I nazwijcie mnie prawilnym ignorantem, ale nie wyobrażam sobie, żeby w biurze obsługiwała mnie kobieta ubrana na różowo z akrylowymi łopatami zamiast paznokci i jakimś smołki ajs. Tak samo, jakbym nie chciał, aby to był mężczyzna w dresach (a niechby ortalionowych). I niby wiem, że nie ma żadnej relacji między ich ubiorem a wiedzą, ale po prostu trudniej byłoby im zbudować ze mną dobrą długoterminową relację, bo mnóstwo czasu musieliby stracić na naprawienie złego pierwszego wrażenia. Tak więc... jak sądzę, książka jest skierowana pewnie do tych żon prezesów spółek, które w dane środowisko trafiły "dość przypadkowo". Poza tym z tym wyrażaniem siebie też bym się kłócił, bo - jak zostałem nauczony - działa to trochę inaczej. Najpierw poznajesz zasady, później się nimi bawisz i w ten sposób wyrażasz siebie, bo w przeciwnym wypadku to wychodzi właśnie takie gimbazowe "ja nie mówię dzień dobry tylko siema gnoju, bo wyrażam siebie". Też spłyciłem wypowiedź, ale wiecie, o co mi chodzi, moje zdanie już znacie. Smile
No i właśnie - przez cały jej wpis odczuwam takie dziecinne "wygodnie to może być tylko w dresach, jak w ogóle w szpilkach czy koszuli może być komuś wygodnie, skoro mi nie jest".

gayaruthiel napisał:
Jedna z autorek to mentorka z Projektu Lady. I w programie I w ksiazce fiksuje sie na perlach. Czy ktos moze wyjawic mi, prostej wiesniaczce, czemu akurat perly sa takie wazne? Co z koliami z diamentow czy medalikami, czy jakimtam pojemniczkami na wlosy ukochanego/ukochanej/dzieciatek? Razz

Nie chodzi o symbolikę pereł, która jest bogatsza od symboliki diamentu? Perła przede wszystkim kojarzy się z wartościami niematerialnymi, czystością, szczęściem i miłością (Afrodyta), podczas gdy diament raczej w pierwszej kolejności nasuwa myśli o bogactwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 15:41, 24 Lis 2016    Temat postu:

Rozumiem potrzebę dostosowania stroju do okoliczności, sama bym nie zniosła, ale pojmuję korporacyjny/bankowy urzędowy dress code, ale niektóre rzeczy w tym tekście (nie Zwierzowym, a krytykowanym przez nią) to jest jakiś totalny absurd. Choćby to:
Cytat:
W prostych włosach łatwiej o autorytet niż w kręconych. Jeśli masz loczki to możesz je wyeksponować jedynie w programach rozrywkowych, a nie informacyjnych i eksperckich.

SRSLY, ktoś, kto się urodził z kręconymi włosami MUSI je traktować prostownicą, bo inaczej nie będzie traktowany serio jako naukowiec, uczyciel czy inszy autorytet, a co najwyżej może zostać gwiazdeczką rozrywki?
Cytat:
Pamiętaj, że wizerunek nauczyciela powinien być wyrazem takich wartości jak wiarygodność, skromność, piękno i odpowiedzialność, dążenie do samodoskonalenia”

Przebóg, Coelho powiało! Z moich doświadczeń - jeden z lepszych wykładowców z jakimi się zetknęłam miał długie, kręcące się włosy, nosił koszulki metalowych zespołów, glany i ogólnie tru mroczny metal/fan fantastyki był. Noszenie klasycznych garsonek/garniturów nijak zaś nie poprawiało jakości nauczania tych przeciętnych czy też nie wpływało na większy dla nich szacunek. Jednak umiejętności, podejście do studenta, sprawiedliwe ocenianie było dla nas ważniejsze niż strój. Owszem, kompletna abnegacja (czyt. nieświeży sweter noszony przez pół roku, obłażące rajstopy itp.) budziła jakieś takie wewnętrzne fuj, ekstrawagancja mało kogo ruszała.
W ogóle, z jakichś zamierzchłych czasów toto, skoro panie ałtorki o palmtopach piszą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:12, 24 Lis 2016    Temat postu:

Jeszcze ze strony Krajskiego:
"Na to mogę odpowiedzieć jedno: savoir vivre podpowiada, by jeść jak najwięcej różnych zwierząt i odziewać się w jak najwięcej futer oraz nosić jak najwięcej butów, torebek itp. ze zwierzęcej skóry."


Ić. Pan. Fchuj.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 17:55, 24 Lis 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
I nazwijcie mnie prawilnym ignorantem, ale nie wyobrażam sobie, żeby w biurze obsługiwała mnie kobieta ubrana na różowo z akrylowymi łopatami zamiast paznokci i jakimś smołki ajs. Tak samo, jakbym nie chciał, aby to był mężczyzna w dresach (a niechby ortalionowych).

Ja bym się zachwyciła Very Happy

A Krajski pisał jeszcze kiedyś pięknie o tym, czy wykładowcy wolno w trakcie wykładu pić wodę. Otóż wolno, ale pod warunkiem, że będzie mieć przygotowaną szklankę i karafkę. Wyobraziłam sobie siebie idącą na zajęcia z takim stolikiem na kółkach, którego używa się w pociągach, z karafką, szklanką, kolokwiami, pękami kluczy itp. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Lubieżny Ent



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 710
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 18:02, 24 Lis 2016    Temat postu:

Jedna z moich wykładowczyń woziła za sobą walizkę, może miała w niej i karafkę?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 18:34, 24 Lis 2016    Temat postu:

Melomanka napisał:
Shiren napisał:
I nazwijcie mnie prawilnym ignorantem, ale nie wyobrażam sobie, żeby w biurze obsługiwała mnie kobieta ubrana na różowo z akrylowymi łopatami zamiast paznokci i jakimś smołki ajs. Tak samo, jakbym nie chciał, aby to był mężczyzna w dresach (a niechby ortalionowych).

Ja bym się zachwyciła Very Happy

Zależy jakie pazury. Very Happy Niektóre faktycznie mi robią źle na estetykę, ale generalnie pani na różowo i smoky eyes zupełnie by mi nie przeszkadzała, jeśli obsłużono by mnie profesjonalnie. Gdybyż zaś wyglądała jak Abby z NCIS zachwyt mój byłby ogromny. Very Happy

Cytat:
Na to mogę odpowiedzieć jedno: savoir vivre podpowiada, by jeść jak najwięcej różnych zwierząt i odziewać się w jak najwięcej futer oraz
nosić jak najwięcej butów, torebek itp. ze zwierzęcej skóry."

Śmiać się czy płakać?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:41, 24 Lis 2016    Temat postu:

Wiecie, co mi w tym savoir-vivrze najbardziej przeszkadza? To, że jest martwy. Dlaczego nikt go nie przestrzega? Może dlatego, że kompletnie nie przystaje do naszych czasów? Sztuczne materiały już nie są tym samym, czym były 50 lat temu, futra nie są tym, czym były .... eeee, w prehistorii? Zmienia się świat, zmieniają się ludzie, to co jemy, to co nosimy, to co robimy i jak robimy, a savoir-vivre zawsze jakoś do tyłu, co tu się dziwić, że wszystkim się kojarzy z czymś sztucznym i wymuszonym. Może i jesteśmy proletariatem, ale może młodzi ludzie zachowują się inaczej, bo są na te zmiany otwarci?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 20:11, 24 Lis 2016    Temat postu:

Aaa, to TEN! Very Happy

Czytałam jego bloga - trochę dla character develpmentu bohatera z kijem w dupie, trochę dla beki. W sumie to bardziej dla beki. Koleś jest po prostu żałosny, najwidoczniej nie ma w życiu nic, czym mógłby się szczycić, więc wymyśla sobie konieczność stosowania jakichś idiotycznych zasad i się do nich stosuje, żeby poczuć się lepiej. A to z jedzeniem zwierząt to już szczyt wszystkiego - facet to po prostu duże dziecko, które wymyśla reguły gry w trakcie jej trwania, żeby tylko koniecznie wygrać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:23, 24 Lis 2016    Temat postu:

Przepraszam, ale jego wizja elegancji i klasy wyższej ("bardzo lubię proletariat, a chłopów zwłaszcza, tyle że ich kultura jest niższa, ą ę") to takie "wydaje mi się, ciocia Misia we Lwowie tak robiła przed wojną".
Wiecie, że miał w jakiejś telewizji swój program, koszmarnie się to zresztą oglądało? Tylko czekam, aż się pojawi w TVP, jak im się gwiazdy pokończą.



A co do specjalnego stroju do pracy to uważałam, że żaden problem i smokey eyes pracowicie smarowałam sobie przez pół stażu. Do czasu, kiedy jako pacjentka trafiłam w łapy bardzo, ale to bardzo atrakcyjnego lekarza. I mimo jego pełnego profesjonalizmu tak jakoś pomyslałam, że wolałabym nie widzieć jego tatuażu. Może to tylko ja, ale wydaje mi się, że w miejscu pracy jest dobrze wyglądać neutralnie i mało barwnie, a przynajmniej ja tak wolę. Oczywiście, to tylko moje życzenie, nie wpiszę sobie tego na sztandar Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 21:35, 24 Lis 2016    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:
Wiecie, że miał w jakiejś telewizji swój program, koszmarnie się to zresztą oglądało?

No ba! Jak jeść zupę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17752
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:17, 25 Lis 2016    Temat postu:

Uhm, gdzieś w komciach pod tym artykułem o futrach pojawiło się coś takiego (streszczam własnymi słowami): komcionauta pisze, że mieszkał na wsi, gdzie kobiety na co dzień przy robocie zasuwały w najgorszych ciuchach, ale na niedzielę zakładały futra właśnie i jak to się ma do tych proletariacko-arystokratycznych teorii. Na co pan Krajski: chłopi przyswoili sobie zwyczaj ubierania się odświętnie w niedzielę, bo naśladowali dziedziców!

Ręce opadają. Jasssne, sami byli za głupi i za dzicy, żeby ogarnąć ideę świątecznego dnia i takiegoż ubioru.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 9:07, 25 Lis 2016    Temat postu:

Mysle, ze warto tez rozgraniczyc zawody, ktore maja kontakt z klientem, zawody mundurowe (niekoniecznie tylko policja, ale tez kelnerki, konduktorki, stewardessy itp) I zawody takie jak moj, gdzie sie ludzi innych niz zatrudnionych w tej samej firmie praktycznie nie oglada, a dzien spedza siedzac przed kompem w open space.

Owszem, zabralam ze soba kilka sukienek welnianych, od przyjazdu minal miesiac, wisza sobie dalej na wieszaku od rozpakowania, bo nie bede, kurnac, marznac, zeby ktos poczul sie lepiej na moj widok, tak samo nie bede sobie lamac nog na oblodzonych chodnikach pomykajac w obcasach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1992
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:37, 25 Lis 2016    Temat postu:

No oczywiście, ja może faktycznie alergicznie reaguję, bo raczej w głowie już wyobrażam sobie sędziego, który jęczy "toga jest taka niewygodna, dzisiaj będę prowadził sesję w dresach".

Oczywiście, we wszystkim najważniejszy jest umiar. Normalnym jest, że na sali sądowej sędzia nosi togę, natomiast na posiedzeniach niejawnych jest ubrany, no tak, jak chce (choć zdarzają się formaliści zakładający togę na niejawnych, bo "prowadzą te posiedzenia w ramach czynności sędziowskich", co jest prawdą, ale nie popadajmy w skrajności, patrzmy na celowość). Chodzi mi właśnie o takie zdroworozsądkowe podejście - jeżeli ktoś pracuje w danej firmie w jakimś dziale kontaktu z klientem (jeszcze ma znaczenie kultura firmy i jak chce być postrzeganą), to godzi się na te zasady. No ale mi generalnie bardzo podobają się elegancko ubrani ludzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:16, 25 Lis 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
No oczywiście, ja może faktycznie alergicznie reaguję, bo raczej w głowie już wyobrażam sobie sędziego, który jęczy "toga jest taka niewygodna, dzisiaj będę prowadził sesję w dresach".

Co przypomina mi opowieść znajomego, 1.95 wzrostu, który przyszedł do sądu na rozprawę, chciał założyć togę i okazało się, że zostały już tylko damskie. Co miał zrobić - założył damską, sięgnęła mu do połowy uda. Czuł się, jak sam określił, "jak przerośnięty ministrant". Na pewno wzbudzał respekt :)

A wpis Zwierza (ufff, przeczytałam) nie jest buntem przeciw dress code jako takiemu, tylko przeciw pewnemu szkodliwemu poglądowi, który każe podporządkować się arbitralnym zasadom ubierania nie tylko w sytuacjach wysoko sformalizowanych - jak np. praca czy uroczystości - tylko po prostu zawsze. Bo zdaniem autorek najważniejsza jest nie nasza wygoda, osobiste upodobania czy samopoczucie, tylko wrażenia innych ludzi, o które należy zadbać w pierwszej kolejności. Stąd kuriozalne stwierdzenia, że należy ubierać sie stosownie do wieku, podczas podróży nie stawiać na wygodę, tylko godnie reprezentować swój kraj (sic!), business casual to dobry strój do odbierania dziecka ze szkoły, a loki wyglądają nieprofesjonalnie i nadają się tylko do "kariery w programach rozrywkowych". Co zresztą sugeruje, że książka raczej nie mogła być w całości tłumaczona z angielskiego, bo chciałabym zobaczyć, jak drukują to ostatnie zdanie w kraju z dużą liczbą czarnoskórych mieszkańców.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pią 13:13, 25 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:53, 25 Lis 2016    Temat postu:

ML napisał:
Shiren napisał:
No oczywiście, ja może faktycznie alergicznie reaguję, bo raczej w głowie już wyobrażam sobie sędziego, który jęczy "toga jest taka niewygodna, dzisiaj będę prowadził sesję w dresach".

Co przypomina mi opowieść znajomego, 1.95 wzrostu, który przyszedł do sądu na rozprawę, chciał założyć togę i okazało się, że zostały już tylko damskie. Co miał zrobić - założył damską, sięgnęła mu do połowy uda. Czuł się, jak sam określił, "jak przerośnięty ministrant". Na pewno wzbudzał respekt Smile

A wpis Zwierza (ufff, przeczytałam) nie jest buntem przeciw dress code jako takiemu, tylko przeciw pewnemu szkodliwemu poglądowi, który każe podporządkować się arbitralnym zasadom ubierania nie tylko w sytuacjach wysoko sformalizowanych - jak np. praca czy uroczystości - tylko po prostu zawsze. Bo zdaniem autorek najważniejsza jest nienasza wygoda, osobiste upodobania czy samopoczucie, tylko wrażenia innych ludzi, o które należy zadbać w pierwszej kolejności. Stąd kuriozalne stwierdzenia, że należy ubierać sie stosownie do wieku, podczas podróży nie stawiać na wygodę, tylko godnie reprezentować swój kraj (sic!), business casual to dobry strój do odbierania dziecka ze szkoły, a loki wyglądają nieprofesjonalnie i nadają się tylko do "kariery w programach rozrywkowych". Co zresztą sugeruje, że książka raczej nie mogła być w całości tłumaczona z angielskiego, bo chciałabym zobaczyć, jak drukują to ostatnie zdanie w kraju z dużą liczbą czarnoskórych mieszkańców.


[link widoczny dla zalogowanych]
Niestety takie podejscie moze pojawic sie wszedzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:08, 25 Lis 2016    Temat postu:

ML napisał:
a loki wyglądają nieprofesjonalnie i nadają się tylko do "kariery w programach rozrywkowych". Co zresztą sugeruje, że książka raczej nie mogła być w całości tłumaczona z angielskiego, bo chciałabym zobaczyć, jak drukują to ostatnie zdanie w kraju z dużą liczbą czarnoskórych mieszkańców.


Czytałam kiedyś o tym, jak takie kobiety masowo odwiedzały barber shopy i prostowały sobie włosy, co było nie tylko nietrwałe, ale i bolesne. Ciekawe, czy w UK dalej tak jest, czy może ktoś je wreszcie przekonał, że nie muszą tego robić... Rozumiem, żeby nie razić cudzego zmysłu estetycznego na podstawowym poziomie, ale przesada w żadną stronę nie jest dobra. Pozbawienie się wygody i swobody ruchów to jedno, ale niektóre z tych wymogów SV mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Skręcenie nogi w szpilce na oblodzonym chodniku, tak jak wspominała Gayaruthiel, przeziębienie i grypa z powodu zbyt cienkiego wdzianka, udar u mężczyzny w garniturze czy kobiety w kostiumie przy 40-stopniowym upale... Fanatycy SV pewnie by orzekli, że lepiej już zachorować (i zejść) niż pokazać się innym w nieeleganckim stroju Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:56, 25 Lis 2016    Temat postu:

Akurat z tymi włosami to jest problem zwłaszcza w USA- nie tylko kręcone włosy ale też.odpowiednie do nich fryzury uważa się za mało eleganckie- więc sporo Murzynek włosy prostuje albo nosi peruki. Niefajne i niewygodne, ale nie każdy ma siłę na walkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2356
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 14:25, 25 Lis 2016    Temat postu:

Zwierz miala o tym fajny wpis, zrobilam m. in na jego podstawie wystapienie na angielski. Zadna z moich kolezanek nie miala pojecia o istnieniu zjawiska.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 14:39, 25 Lis 2016    Temat postu:

ML napisał:
A wpis Zwierza (ufff, przeczytałam) nie jest buntem przeciw dress code jako takiemu, tylko przeciw pewnemu szkodliwemu poglądowi, który każe podporządkować się arbitralnym zasadom ubierania nie tylko w sytuacjach wysoko sformalizowanych - jak np. praca czy uroczystości - tylko po prostu zawsze. Bo zdaniem autorek najważniejsza jest nie nasza wygoda, osobiste upodobania czy samopoczucie, tylko wrażenia innych ludzi, o które należy zadbać w pierwszej kolejności.

O to, to! Tak samo zrozumiałam krytykę Zwierza. Nie chodzi o istnienie dress code samego w sobie, tylko stawianie wymagań (z których sporo wyciągnięto z części ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę), zwłaszcza ludziom, którzy na sporą dozę swobody i indywidualności mogą sobie pozwolić, nad zdrowym rozsądkiem (biznes casual w drodze po dziecko do szkoły, a weź i wstąp w tym po drodze na plac zabaw np. No chyba, że podjeżdżamy autem pod same drzwi, ładujemy potomka i wieziemy pod wejście do klatki/dom), wygodą i bezpieczeństwem (rzeczone szpile na oblodzonej kostce albo w podróży, podczas kilkugodzinnego lotu czy choćby przy wsiadaniu do pociągu - pomysł zaiste genialny), czy upodobaniami.
Sama spotkałam się z takim rygorystycznym podejściem tylko raz. Koleżanka z pracy, dziewczyna mniej więcej w moim wieku, zwróciła mi uwagę na niestosowność i zbytnią młodzieżowość (miałam wtedy ze 23 - 24 lata) dżinsowej spódnicy (sic!). Nie, nie mini. Normalna, prosta kiecka do kolan. Bo nauczycielce nie wypada nosić tego, co uczniowie. Sama ubierała się poważnie i"ciotkowato". Moja ciotunia na dość wysokim stanowisku w banku, przy obsłudze wielce poważnego klienta naszała weselsze i mniej sieriozne kreacje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:40, 25 Lis 2016    Temat postu:

le-vo napisał:
http://www.bbc.co.uk/news/uk-36279845
Niestety takie podejscie moze pojawic sie wszedzie.


Co za chamstwo! Evil or Very Mad Jak tak tym debilnym pracodawcom zależy na "profesjonalnym" wyglądzie pracowników, powinni co najwyżej zasugerować zmianę wizerunku i rzecz jasna pokryć koszty wszelkich wymaganych zabiegów, a nie "Twój wygląd jest nieprofesjonalny, weź coś z tym zrób." A najlepiej prawnicy powinni dobrać im się do czterech liter, to by popamiętali! Sikh w turbanie nikomu nie ma prawa przeszkadzać, ale do takiej kobiety z afro się przyczepią, no bo co, przecież nie będzie się bronić! To pewnie ten sam sort co ci zakazujący Polakom mówienia po polsku w prywatnych rozmowach. Zielona Wyspa, kurnać, klasowość i kolonializm wiecznie żywe!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:15, 25 Lis 2016    Temat postu:

Wydaje mi się, że o tyle wpis Zwierza jest niefortunny, że zamiast pisać (jak zresztą podkreślił Shiren):

"Jednocześnie jednak jest w zwierzu olbrzymi bunt przeciw takiemu wbijaniu ludziom do głowy, że Dress code jest podstawą kształtowania wizerunku. Jako osoba ogólnie zdystansowana do mody uważam że podstawą kształtowania wizerunku przede wszystkim powinny być to co robimy i mówimy."

- mogła napisać, że dresscode jest tylko jedną z podstaw kształtowania wizerunku, tak samo ważne jest to jak wyglądamy jak to co mamy w głowie czy robimy. Pomijanie wyglądu przy kwestii budowania wizerunku wydaje mi się o tyle bezsensowne, że zdaje się pomijać, to, że wygląd jest często gęsto pierwszym poligonem naszych doświadczeń w autokreacji. No i zarówno perły jak i luźna koszulka są sposobem tworzenia własnego wizerunku. Po prostu dobrze też jest przy tworzeniu jego tworzeniu łączyć te jego wszystkie składniowe tak by po prostu dobrze się czuć i nie wypaść sztucznie.

Poradnik recenzowany przez Zwierza jest o tyle głupiutki i niebezpieczny, że stawia wygląd i to wygląd przez wielkie W na bazie zasad przez wielkie Z na pierwszym miejscu. I to na absurdalnych zasadach, jak np. różowy odpada bo nie budzi autorytetu (a dlaczego nie budzi? bo nie, ani to nie ma poparcia w rzeczywistości ani w teorii koloru, albo historii sztuki - symbolika purpury to niby skąd?). Jest kierowany, niestety, do grupy ludzi, którzy myślą, że jak się odstawią w odpowiednią kiecę i kapelusz to już są ą-ę i na wyżynie elity intelektualno-społecznej (czymkolwiek ona by nie była). Co gorsza, sugeruje, że ludzie bez tejże kiecy, kapelusza i nie daj boże w różowym, bądź z kręconymi włosami, to już dolina dolin, nizina nizin. Co jest tak samo głupie jak i szkodliwe.

Swoją drogą lubię dobre poradniki strojowe - bo do bora, jak już chcesz konstruować swój ubiór, robić to z myślą o jakichś zasadach, które mają nas wyrażać, to warto żeby zainteresowani poczytali nieco o doborze materiałów, kolorów, etc. Naprawdę czasem mi się brew podnosi ze zdziwienia jak ktoś twierdzi, że on to teraz jest ą-ę, same najlepsze materiały i w ogóle świadomość ciucha i w ogóle a łączy wyświechtany sweter z garniturową marynarką i twierdzi, że to szczyt elegancji. No coś tu trochę nie styka, tworząc ostatecznie dość zabawny obrazek. Wink Choć ostatecznie - jak mu tak pasuje i się dobrze czuje, to mogę się tylko uśmiechnąć do niego i iść dalej, w końcu o dobre samopoczucie zainteresowanego tutaj chodzi a nie o moją wygodę.

Co do fanatyków SV - mała anegdotka - mam w rodzinie takie fanatyka i zawsze jak są spędy rodzinne w okresie letnim, to ten edukuje wszystkich, że w końcu mogliby ogarnąć, że latem jest gorąco i czarny garnitur z czarną marynarką to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo można z gorąca paść i lepszy jest albo jasny garnitur, albo zdjęta marynarka. Wink Zawsze też powtarza, że savoir-vivre jest bardzo sensowny, tylko ludzie go nie rozumieją i umierają potem w źle dobranych ciuchach do okazji/pory roku, bo chcą być zanadto eleganccy.

Sineiro, ortalion jest i jest cudowny! Marzy mi się ortalionowa kurtka w pomidory, choć stopuję zakup, bo na co mi w sumie kolejny ortalion w szafie? Łatwy do wyczyszczenia, dobrze uszyty jest wygodny i lekki, nie zmoknie się w nim, pasują do niego odblaskowe elementy, które są mega przydatne na szlaku, więc w góry czy do lasu sam raz. I nawet chyba nawet się modny zrobił ostatnio - coś kojarzę, że albo Krupa alb Rihanna w nim wystąpiły.


EDIT: Jeszcze jedna myśl - absolutnie nie rozumiem wymagań pracodawcy co do stroju jeśli nie jest on wymaganym przez bezpieczeństwo czy prawo uniformem. A to potrafi dochodzić naprawdę do absurdów - koleżance ostatnio odmówili zatrudnienia, bo jak powiedzieli, że ma przychodzić do pracy w spodniach garniturowych i marynarce, to ta zapytała czy to jest koniecznie i nie bardzo to widzi bo w od lat chodzi tylko w sukienkach i spódnicach i nie widzi powodu aby na okres próbny kupować nowy, nietani strój czy pożyczać. Zwłaszcza, że aplikowała na kasjera u jubilera.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Pią 16:22, 25 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 17:17, 25 Lis 2016    Temat postu:

Manon napisał:
EDIT: Jeszcze jedna myśl - absolutnie nie rozumiem wymagań pracodawcy co do stroju jeśli nie jest on wymaganym przez bezpieczeństwo czy prawo uniformem. A to potrafi dochodzić naprawdę do absurdów - koleżance ostatnio odmówili zatrudnienia, bo jak powiedzieli, że ma przychodzić do pracy w spodniach garniturowych i marynarce, to ta zapytała czy to jest koniecznie i nie bardzo to widzi bo w od lat chodzi tylko w sukienkach i spódnicach i nie widzi powodu aby na okres próbny kupować nowy, nietani strój czy pożyczać. Zwłaszcza, że aplikowała na kasjera u jubilera.

Ano, zdrowy rozsądek przede wszystkim, czyli znaj proporcją, mocium pani/panie. Czytałam, chiba na savoir-vivrze gazetowym, o tym jak dziewczynę pogoniono z rozmowy kwalifikacyjnej, bo zdaniem szefa ubrana była niestosownie do okoliczności. Niektórzy wyrażali oburzenie, że miętowa zieleń z szarością, bo takie kolory miała na sobie to straszliwa zbrodnia, sugerowano, że powinna przed rozmową zapoznać się z dress codem firmy, ba linkowano nawet artykuł, w którym jakaś pańcia od haeru radzi przyczaić się pod siedzibą firmy, do której aplikujemy i obserwować jak ubrani są jej pracownicy. Aha, była też pani twierdząca, że miętowa zieleń w listopadzie jest absolutnie niedopuszczalna, tak jak brąz latem. Normalnie jak w tym filmie (jeżu, jak mu było?) w którym Kathleen Turner morduje babkę, bo miała na sobie białe buty po Labor Day.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:43, 25 Lis 2016    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
sugerowano, że powinna przed rozmową zapoznać się z dress codem firmy, ba linkowano nawet artykuł, w którym jakaś pańcia od haeru radzi przyczaić się pod siedzibą firmy, do której aplikujemy i obserwować jak ubrani są jej pracownicy. Aha, była też pani twierdząca, że miętowa zieleń w listopadzie jest absolutnie niedopuszczalna, tak jak brąz latem.


Znam to! W liceum na wychowawczej nam puszczali filmiki z poradami przed rozmową kwalifikacyjną. I jak najbardziej była nagrana scena jak dziewczyna wbija do firmy, czai się za ścianą i obserwuje jak wyglądają pracownicy, a potem idzie na rozmowę w stylówce "pod firmę" i widać, że rekruter jest zadowolony, bardzo zadowolony Laughing

No jak aplikowała do czasopisma modowego, to może i rzeczywiście nie najlepszy wybór Wink Ale poza tym aż dziw uwierzyć, że kogoś obchodzi kolor. I widać niektóre marki nie umieją w kolory jak ta pani, bo mam wrażenie, że co sezon jesienny jest całkiem sporo miętowych płaszczy. Nie mówiąc o brązowych stylizacjach letnich. Rolling Eyes

Okej, rozumiem zasadę - jasny garnitur latem - w końcu chodzi o nie ugotowanie się w nim. Ale letnia brązowa bluzka albo miętowy sweterek czemu by nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 18:22, 25 Lis 2016    Temat postu:

Manon napisał:
mogła napisać, że dresscode jest tylko jedną z podstaw kształtowania wizerunku, tak samo ważne jest to jak wyglądamy jak to co mamy w głowie czy robimy. Pomijanie wyglądu przy kwestii budowania wizerunku wydaje mi się o tyle bezsensowne, że zdaje się pomijać, to, że wygląd jest często gęsto pierwszym poligonem naszych doświadczeń w autokreacji. No i zarówno perły jak i luźna koszulka są sposobem tworzenia własnego wizerunku. Po prostu dobrze też jest przy tworzeniu jego tworzeniu łączyć te jego wszystkie składniowe tak by po prostu dobrze się czuć i nie wypaść sztucznie.

Bardzo się z tym zgadzam, jak również z tym, co wcześniej napisał Shiren - pierwsze wrażenie bazuje na wyglądzie. Jeśli widzimy kogoś, kto swoim ubiorem mówi "mam wywalone na ubiór", to to przecież też jest komunikat.

Cytat:
I to na absurdalnych zasadach, jak np. różowy odpada bo nie budzi autorytetu (a dlaczego nie budzi? bo nie, ani to nie ma poparcia w rzeczywistości ani w teorii koloru, albo historii sztuki - symbolika purpury to niby skąd?).

Nie mam żadnego naukowego poparcia na tę teorię, ale wydaje mi się, że różowy obecnie kojarzy się a) z lalką Barbie, b) z zabawkami i ubraniami dla małych dziewczynek i jest postrzegany jakoś tak dziecięco-dziewczęco-kiczowato. [Tu wstaw dłuższy wywód o wpływie patriarchatu na postrzeganie kolorów.] Masa osób na samo wspomnienie o różowym reaguje otrząśnięciem się i pogardliwym "brr/ble, różowy". (Ja tam różowy uwielbiam, ale ja w ogóle uwielbiam dziewczęco-kiczowate rzeczy.)

Cytat:

Sineiro, ortalion jest i jest cudowny! Marzy mi się ortalionowa kurtka w pomidory, choć stopuję zakup, bo na co mi w sumie kolejny ortalion w szafie? Łatwy do wyczyszczenia, dobrze uszyty jest wygodny i lekki, nie zmoknie się w nim, pasują do niego odblaskowe elementy, które są mega przydatne na szlaku, więc w góry czy do lasu sam raz. I nawet chyba nawet się modny zrobił ostatnio - coś kojarzę, że albo Krupa alb Rihanna w nim wystąpiły.

Jak najbardziej jest modny, jeśli wierzyć stronie [link widoczny dla zalogowanych] Wink

Tak tylko jeszcze dorzucę, że jak przeczytałam zwierzowe "Jako osoba ogólnie zdystansowana do mody...", to zareagowałam mniej więcej tak, jak na stwierdzenie "nie jestem rasistą, ale...", czyli zgrzytem zębów i przewróceniem oczami - już po prostu wiedziałam, co będzie dalej. Owszem, recenzowana książka zawiera porady, które w naszych warunkach można o kant rzyci potłuc, ale zwierz w tym wpisie wykazuje taką olewczość względem kwestii wyglądowych, że IMO dobrego poradnika też by nie doceniła.
(Dobra, proszę mnie nie słuchać, ja po prostu jestem z zupełnie innej planety, niż zwierz, bo nie rozumiem, jak można oglądać tyle pięknych filmów i seriali z pięknymi kostiumami i nadal pozostawać obojętnym na to, co się samemu nosi.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 18:49, 25 Lis 2016    Temat postu:

"Jeśli widzimy kogoś, kto swoim ubiorem mówi "mam wywalone na ubiór", to to przecież też jest komunikat. " - No, jest. Ze ma wywalone na ubior. Nie na ciebie, nie na prace, nie na swiat, tylko na te szmatki co maja zakrywac nasz wstyd latem a ogrzewac zima Smile Imho ludzie przykladaja zdecydowanie zbyt wielka wage do ubioru i fryzury. Na szczescie na codzien tego nie doswiadczam, bo w Norwegii wszyscy ganiaja ubrani glownie na sportowo.

"(Dobra, proszę mnie nie słuchać, ja po prostu jestem z zupełnie innej planety, niż zwierz, bo nie rozumiem, jak można oglądać tyle pięknych filmów i seriali z pięknymi kostiumami i nadal pozostawać obojętnym na to, co się samemu nosi.)" -- Co prawda nie jestem Zwierzem, ale jako ze podejscie mam takie samo, odpowiem. Coz, zycie to nie film. Fajnie jest popatrzec na heroiny w przepieknych balowych sukniach z dziewietnastego czy siedemnastego wieku, ze starannie trefionymi fryzurami i atlasowymi pantofelkami. Nawet moze czasem fajnie jest wbic sie w cos takiego przy okazji wielkiego balu, na pare godzin. Ale wprowadzac takie stroje w codziennosc, przeciez to bylaby udreka, cos, co moze przeszloby u Kim Kardashian, ale nie u mnie czy (zgaduje) ciebie. Kilka godzin trefienia wlosow, godzina zakuwania sie w stroj ze wszystkimi kawalkami bielizny, sznurowaniem gorsetu, sam fakt, ze do ubrania sie potrzebna jest pomoc drugiego czlowieka. Pantofelki, w ktorych mozna sie poruszac po salach balowych lub w karocach, bo material natychmiast sie przeciera i niszczy - a to wszystko reczna robota, a wiec wydatek ogromny, zakup mozliwy raz na kilka lat.

No ale zostawiajac upiorne stroje historyczne i patrzac na to, co mamy do wykorzystania dzisiaj (przy czym moje odczucia sa dosc silnie ksztaltowane przez klimat w ktorym mieszkam i mieszkalam, oraz wielkosc metropolii)... Przecietny dzien pracy to osiem godzin, zaleznie od tego gdzie kto mieszka, popyla sie na piechote, jezdzi komunikacja publiczna albo dojezdza samochodem wlasnym. Zadna z tych opcji nie jest szpilkowspierająca - po przechodzeniu w nich dziewieciu minimum godzin (no chyba ze ktos ma szczescie mieszkac piec minut od swojej pracy), nogi wlaza w tylek, a po kilkunastu latach takiego trybu zycia dochodzi do zwyrodnien stopy. Nawet jesli w pracy siedzisz przy biurku, to i tak ciagle masz stopy wygiete pod nienaturalnym katem, ciagle ustawione na palcach. Ale tu sie moga szerzej wypowiedziec nasze forumowe medyczki. Przy jezdzie samochodem szpilki sie niszcza, przy pomykaniu po kocich lbach albo oblodzonych chodnikach (albo miekkiej ziemi/zwirowanych drogach, ale to raczej u mnie niz u was), stopy krzywia sie na kazda strone, a kostki rozpaczliwie probuja utrzymac rownowage.

Co dalej? Garsonka/garnitur - dają radę kiedy nie jest ani za zimno, ani za gorąco - a ile takich dni mamy w roku? Jaki jest sens zakladania eleganckiego garnituru, jesli pod niego musimy zimą ładować termiczne kalesony? Jak długo marynarka latem utrzyma elegancji wyglad, zanim pod pachami wykwitną ciemne plamy potu? Jak często można je prać, zanim się zniekształcą, wypaczą? Czy mozna w pralce, czy trzeba oddawac do pralni chemicznej, co generuje kolejne koszta?

Jak czesto mozna nakladac i zmywac makijaz, zanim skora sie podda z krzykiem? (Przy czym wiem, ze jakosc kosmetykow sie podniosla przez lata, jest teraz dostep do fajnych i pielegnujacych skore, ale tez im lepsze tym drozsze, a nie kazdego stac. Niektorzy sa tez na makijaz uczuleni - osobiscie maluje sie juz tylko na wielkie wyjscia, bo od maskary albo kredki swedza mnie oczy).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 19:43, 25 Lis 2016    Temat postu:

Cytat:
Coz, zycie to nie film. Fajnie jest popatrzec na heroiny w przepieknych balowych sukniach z dziewietnastego czy siedemnastego wieku, ze starannie trefionymi fryzurami i atlasowymi pantofelkami. Nawet moze czasem fajnie jest wbic sie w cos takiego przy okazji wielkiego balu, na pare godzin. Ale wprowadzac takie stroje w codziennosc, przeciez to bylaby udreka, cos, co moze przeszloby u Kim Kardashian, ale nie u mnie czy (zgaduje) ciebie. Kilka godzin trefienia wlosow, godzina zakuwania sie w stroj ze wszystkimi kawalkami bielizny, sznurowaniem gorsetu, sam fakt, ze do ubrania sie potrzebna jest pomoc drugiego czlowieka.

Moja wina, że nie doprecyzowałam; pisząc "kostium z filmu czy serialu" nie mam od razu na myśli pełnego "kostiumu historycznego", tylko po prostu strój w który ubrali aktora/aktorkę - te współczesne też są przecież bardziej starannie dobierane niż rzeczy, które większość ludzi nosi na co dzień. Płaszcz Sherlocka to dla mnie też "kostium".
Życie to nie film, ale teatralizacja jest fajna i ja się lepiej czuję ubrana w długą koronkową spódnicę niż w dżinsy.

Pomiędzy zestawem garsonka+szpilki a strojem sportowym jest naprawdę cała masa opcji, w tym sporo eleganckich i wygodnych jednocześnie.

Cytat:

Jak czesto mozna nakladac i zmywac makijaz, zanim skora sie podda z krzykiem? (Przy czym wiem, ze jakosc kosmetykow sie podniosla przez lata, jest teraz dostep do fajnych i pielegnujacych skore, ale tez im lepsze tym drozsze, a nie kazdego stac. Niektorzy sa tez na makijaz uczuleni - osobiscie maluje sie juz tylko na wielkie wyjscia, bo od maskary albo kredki swedza mnie oczy).

Kosmetyki kolorowe nie są zrobione z jakichś żrących substancji, ty akurat masz uczulenie, ale jest trochę osób malujących się codziennie i jakoś twarze im nie odpadają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 20:55, 25 Lis 2016    Temat postu:

Moge sie mylic, bo w tym temacie nie jestem zbyt mocna, ale to nie jest tak, ze kosmetyki kolorowe za piec zlotych z bazaru bywaja szkodliwe, w przeciwienstwie takich za 100 zl z apteki? Jesli nie, to bardzo sie ciesze Smile

A, okej, jakos odruchowo pomyslalam o historycznych Smile Plaszcz Szerloka jest piekny, jest tez praktyczny, bo na pewno dobrze ugrzeje zimą. Wygląda na wełniany. Jest dlugi i dobrze skrojony. Innymi słowy strzelam, że kosztuje 1000 - 3000 zł. Tymczasem John na pierwszych z googla zdjęciach pomyka w koszuli w kratę i blezerku, co drogie nie jest, ale eleganckie przesadnie chyba też nie [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych] Tutaj natomiast... Poległam na całej linii. Płaszcz ten nieodparcie kojarzy mi się z modą męską zsrr/prl, i byłam granitowo pewna, że istnieje wizerunek lenina w kaszkiecie i takimż płaszczu, ale nie, to mój mózg wywinął mi numer. Najbliższe, co znalazłam na poparcie tezy, to to [link widoczny dla zalogowanych] ale to to może być cokolwiek Razz

Jakie są jeszcze osadzone we współczesności seriale, gdzie ludzie się fajnie ubierają?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:58, 25 Lis 2016    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
artykuł, w którym jakaś pańcia od haeru radzi przyczaić się pod siedzibą firmy, do której aplikujemy i obserwować jak ubrani są jej pracownicy.

Siedziba firmy, lololololol. Jak ktoś aplikuje do Googla, to pewnie może się zaczaić przed Googleplexem, ale w dużych polskich miastach standardem jest raczej kilkanaście firm wynajmujących pomieszczenia w jednym biurowcu. Powodzenia w ustalaniu, kto z wchodzących do tego budynku ludzi pracuje akurat w tej firmie, do której startujemy. Poza zaczepianiem ich i wypytywaniem "przepraszam, a gdzie pan/pani pracuje?", jak jakiś creepy stalker nie widzę innej metody; przecież nie da się nawet wejść za nimi do windy i podpatrzeć, na którym piętrze wysiadają, bo bez karty dostępu nie przejdziemy przez bramkę, a portier nas nie wpuści.

Edyta: nawet jeśli uda się poprawnie ustalić, w której firmie pracują przechodnie, to i tak zostaje jeszcze pytanie, w jakim dziale, a tutaj rozbieżności potrafią być większe niż średnio pomiędzy firmami. W naszej korpo IT oficjalnie miało osobny dress code niż reszta pracowników, z grubsza zakazujący tylko noszenia krótkich spodni, sandałów, koszulek gimnastycznych i sportowych butów (a i tak zlewało go ciepłym sikiem), ale żeby wiedzieć takie rzeczy, trzeba było się zatrudnić i dostać regulamin do podpisania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pią 21:45, 25 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2309
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:15, 25 Lis 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
"Jeśli widzimy kogoś, kto swoim ubiorem mówi "mam wywalone na ubiór", to to przecież też jest komunikat. " - No, jest. Ze ma wywalone na ubior. Nie na ciebie, nie na prace, nie na swiat, tylko na te szmatki co maja zakrywac nasz wstyd latem a ogrzewac zima Smile Imho ludzie przykladaja zdecydowanie zbyt wielka wage do ubioru i fryzury. Na szczescie na codzien tego nie doswiadczam, bo w Norwegii wszyscy ganiaja ubrani glownie na sportowo.

Niestety, ludzka psychika jest tak skonstruowana, że większość zdania o drugim osobniku wyrabia sobie na podstawie komunikatów niewerbalnych (a do takich strój się zalicza), a dopiero potem na gadaniu i raczej nic się w tej kwestii nie zmieni, choćbyśmy nie wiem jak chcieli. To, jak się potem zmienia zdanie przy pogłębieniu relacji to inna sprawa, ale z większością ludzi będziemy się spotykać tylko przelotnie. Jasne, wydźwięk danego stroju jest różny w zależności od wzorców kulturowych, ale jednak mechanizm działa.

Ja się zgadzam z tymi przedmówcami, którzy uważają, że w zawodach wymagających kontaktu z innymi, lepiej jednak dbać o ogólną estetykę stroju. I nie chodzi mi nawet o dokładnie sprecyzowany dress code, ale np. unikanie zbyt krzykliwego makijażu czy ekstrawaganckiej fryzury. (Okej, ja w pewnym momencie chodziłam do pracy z zieloną grzywką, ale starałam się ją jakoś stonować, a i neonowej landryny bym se nie strzeliła.) To jednak pomaga do pewnego stopnia zbudować zaufanie. Mieliśmy na przykład praktykantkę psycholożkę - dziewczyna miła, spokojna, ale bardzo wytatuowana w widocznych miejscach. I miała trochę problemów, bo starsi pacjenci niechętnie się jej zwierzali, a młodzi bardziej koncentrowali na dziarach i musiała się napracować, żeby zaczęli traktować ją poważnie.

Cytat:
Przy czym wiem, ze jakosc kosmetykow sie podniosla przez lata, jest teraz dostep do fajnych i pielegnujacych skore, ale tez im lepsze tym drozsze, a nie kazdego stac.

E, jak się patrzy na składy, to się okazuje, że najlepszą kolorówkę można upolować bardzo po taniości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Lubieżny Ent



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 710
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 21:22, 25 Lis 2016    Temat postu:

Tak tylko wtrącę co do kosmetyków - maluję się codziennie, kosmetykami raczej z dolnej półki i naprawdę nie wpływają na skórę, mimo że jest dosyć wrażliwa (bardziej jej szkodzą intensywnie pachnące kremy).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:27, 25 Lis 2016    Temat postu:

Gay, to nie jest tak, że kosmetyk im droższy tym lepszy. Ziaja, Lirene mają dobre rzeczy za poniżej 10 PLN.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tetrazyna
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 07 Paź 2016
Posty: 41
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:59, 26 Lis 2016    Temat postu:

Jeszcze co tego podglądania jak ubierają się pracownicy danej firmy - nawet, jeśli uda się coś zobaczyć, to niekoniecznie musi się to nadawać na rozmowę kwalifikacyjną.
Już widzę, jak ktoś do nas na rozmowę przyszedłby w czarnym T-shircie, dżinsach i polarku Razz A to jest właśnie firmowy dress-code - komplet T-shirtów i polar (lub kurtkę) z logiem dostaje każdy nowy pracownik. Koszule do tego dostają tylko marketingowcy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 17:36, 26 Lis 2016    Temat postu:

Ciesze sie, ze w kwestii kosmetykow mialam zle dane Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Strzyga
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 27 Mar 2012
Posty: 120
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 20:41, 26 Lis 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:

Jakie są jeszcze osadzone we współczesności seriale, gdzie ludzie się fajnie ubierają?

Ciężko odpowiedzieć na twoje pytanie, bo to wszystko kwestia gustu. Jak dla mnie to przede wszystkim Hannibal i AHS: Coven. Kiedy byłam w liceum, zachwycałyśmy się z koleżanką ciuchami bohaterek Skins.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 12:54, 06 Lip 2017    Temat postu:

Kolejny [link widoczny dla zalogowanych] na wiadomym forumu. Matko borsko, co tam się wyprawia. Na egzamin tylko w garniturze (panowie) i garsonce (panie), nawet przy plus czterdziestu stopniach Celsjusza, a zdjęcie przez egzaminatorkę żakietu równie niestosowne jak ściągnięcie spódnicy bądź pończoch. Jak żyję garsonki na egzamin nie założyłam, nie pamiętam też, aby któraś takowe naszała, wykładowcy też nieczęsto w wyżej wymienionych się pokazywali. Co ci ludzie, na Bora studiują?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:56, 06 Lip 2017    Temat postu:

[uprzedzenia=on] Pewno prawo. Ą, ę przyszli prawnicy tacy są. [/uprzedzenia]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:59, 06 Lip 2017    Temat postu:

Nic tak dobrze nie wpływa na wizerunek jak udar cieplny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 14:09, 06 Lip 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
[uprzedzenia=on] Pewno prawo. Ą, ę przyszli prawnicy tacy są. [/uprzedzenia]

Tak też i mię się wydawało. Very Happy Nie żebym miała coś do prawników, ale...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:26, 06 Lip 2017    Temat postu:

Wiadomo, że na egzamin wyłącznie w garniturze! Najlepiej trzyczęściowym. Niech mój promotor spróbuje przyjść na moją obronę w swojej zwykłej, różowej koszuli, to z takim wyrzutem na niego spojrzę, tak nóżką tupnę i tak drzwi głośno zamknę, że mu normalnie w pięty pójdzie!

E: Swoją drogą, czy ludzie naprawdę nie potrafią myśleć samodzielnie?
Cytat:
Skoro jednak pani egzaminatorka zdjęła żakiet, bo uznała, że zaraz szlag ją trafi, to mogła powiedzieć studentowi, żeby i on się nie męczył i zdjął marynarkę.

Pani egzaminatorka najpewniej uznała, że studenci posiadają własne mózgi i nie potrzeba im specjalnego pozwolenia czy zachęty do zdjęcia zbędnych warstw odzieży. Zresztą - sam fakt, że pozbyła się żakietu, można chyba odczytywać jako pozwolenie do naśladowania?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Czw 16:37, 06 Lip 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1992
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:35, 06 Lip 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
[uprzedzenia=on] Pewno prawo. Ą, ę przyszli prawnicy tacy są. [/uprzedzenia]

...

[PS. Bardzo prawdopodobne, że prawo - nie pamiętam egzaminu, żebym podchodził do egzaminu ustnego w czymś innym niż garnitur. Wszyscy podczas egzaminów, a w szczególności ustnych było całkiem sporo, ubierali się tylko w garnitury lub garsonki.]

I znów wyjdę przed szereg: Szczerze, trochę ten oburz rozumiem, bo pewnie poczułbym się niezręcznie w takiej sytuacji (w sensie obecności w samej sytuacji zdejmowania; imho powinna to zrobić między jednym egzaminowanym a drugim, ale też nie sądzę, żeby miała ten rękawek jakoś absurdalnie krótki). Z drugiej strony, pewnie by to było jakieś chwilowe zaskoczenie pomieszane z niesmakiem, a nie problem do roztrząsania na forum. Ale ja generalnie z tych, co to nie znajdują uzasadnienia dla istnienia koszul z krótkim rękawem, autentycznie nie wyobrażam sobie dobrej sytuacji, w jakiej można by taką założyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:48, 06 Lip 2017    Temat postu:

Shiren napisał:
Ale ja generalnie z tych, co to nie znajdują uzasadnienia dla istnienia koszul z krótkim rękawem, autentycznie nie wyobrażam sobie dobrej sytuacji, w jakiej można by taką założyć.

Angielskie przyjęcie ogrodowe, takie z kanapkami z ogórkiem i koktajlem Pimm's w wielkich szklankach? ;)

U nas profesor M. od analizy matematycznej na obronach siedział w tych samych kraciastych koszulach, w których prowadził zajęcia; jak było lato, to właśnie z krótkimi rękawami (jeśli założył z długim, a zrobiło się ciepło, to podwijał do łokci).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1992
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:46, 07 Lip 2017    Temat postu:

ML napisał:
Angielskie przyjęcie ogrodowe, takie z kanapkami z ogórkiem i koktajlem Pimm's w wielkich szklankach? Wink

No właśnie jakieś przyjęcie ogrodowe czy luźny grill w ogrodzie, chyba jedyne co mi się wydaje adekwatne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 10:36, 08 Lip 2017    Temat postu:

Jak ja sie ciesze, ze konczylam polibude! Garsonke kupilam dopiero na absolutorium...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:02, 08 Lip 2017    Temat postu:

Potwierdzam - nie widziałem jeszcze nikogo na prawie kto przyszedłby na egzamin w czymś innym niż garnitur/garsonka. Wink

EDIT: ...a koszule z krótkim rękawem są po prostu okropne! Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wypłosz dnia Sob 11:05, 08 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin