Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Real person fiction

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:30, 29 Sie 2014    Temat postu: Real person fiction

Tak, zainspirował mnie taki wątek na forum Mirriel i niedawna dyskusja na asku Zwierza Popkulturalnego.

Jakie macie podejście do fanfików o prawdziwych osobach? Dla mnie osobiście taki wytwór musi być naprawdę dobry, żebym w ogóle przeczytała. Niestety, większość RPF'ów, na które się do tej pory natykałam to albo anatomiczne slashe, albo blogaski z młodzieżowymi gwiazdkami. I trochę też uważam, że to włażenie z buciorami w czyjeś życie. Zawsze się zastanawiam, jak ja bym się na miejscu takiej opisywanej w fanfiku osoby czuła, gdybym to przeczytała (tak wiem, gwiazdy zwykle nie czytają takich rzeczy, noale).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:37, 29 Sie 2014    Temat postu:

Przewijał się ten temat przez forum, w Katalogu opek o celebrytach i +18.
Dla mnie to jest cholernie creepy. Nie chcę sobie wyobrażać, jak bym się czuła na miejscu takiej osoby. No dobra, ja bym może machnęła ręką z fejspalmem, ale nie wszyscy. A jeszcze bardziej niż gwiazdom współczuję rodzinie takiej osoby - bo celebryci są poniekąd przyzwyczajeni, ale te dziewczyny, żony i narzeczone, z których zawsze robi się puszczalskie suki (ewentualnie nie żyją). Jeszcze pół biedy, jak jest w języku nieznanym idolowi.
Mnie było głupio nawet jak byłam smarkata, nawet tylko dla siebie przed snem wyobrażać sobie takie rzeczy z realnymi osobami, instynktownie czułam, że coś jest nie halo.
Ale dobra - fantazje swoją drogą, może ciężko powstrzymać. Tylko czy trzeba to koniecznie wrzucać w internet?
I w sumie nie wiem, czy nie czytają, w jakimś programie czytają gwiazdom takie rzeczy, nie wiem, czy chyba Hiddlestona i Cumberbatha z tym zapoznali, chociaż w sumie oni to powinni być przyzwyczajeni Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 17:33, 29 Sie 2014    Temat postu:

Nie piszę. Czytam bardzo rzadko, tylko dla beki i tylko polityczne. Nie widzę nic złego we fluffnych opowiastkach, a nastoletnie trómroczne dramaty na twarzy dorosłej osoby wywołają najwyżej uśmiech (czy rozbawienia, czy politowania, to już kwestia osobnicza). Uważam jednak, że są rzeczy, których w RPFach nie powinno się robić NIGDY.
Po pierwsze - seks. To było wałkowane w innym temacie, nie będę powtarzać.
Po drugie - dotykanie osób niepublicznych. Czyli robienie suk z żon i narzeczonych, ale nie tylko. Naprawdę lubię Tutinki pisane przez Heidi, ale jeden z nich zniesmaczył mnie i zszokował. Był to angst, w którym Tusk popada w obłęd po śmierci żony, córki i w końcu także Władimira. Takie rzeczy uważam za mocno przegięte, i to nie tylko ze względu na to, co zrobiła w nim z rodziną prawdziwej osoby...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:53, 29 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
Ale dobra - fantazje swoją drogą, może ciężko powstrzymać. Tylko czy trzeba to koniecznie wrzucać w internet?
I w sumie nie wiem, czy nie czytają, w jakimś programie czytają gwiazdom takie rzeczy, nie wiem, czy chyba Hiddlestona i Cumberbatha z tym zapoznali, chociaż w sumie oni to powinni być przyzwyczajeni .


A to chyba było tak, że Norton im owszem pokazywał arty, ale dotyczące Sherlocka i Lokiego, nie ich samych.

Tak, robienia z rodziny delikwenta grupki tak podłych ludzi, jak tylko można sobie wyobrazić tudzież uśmiercanie ich w krwawych okolicznościach jest dla mnie bardzo nie na miejscu. Tak samo jak robienie ze swoich ponoć idoli pedofilów, gotowych trzynastolatkę zaciągać do łóżka (bo Milenko-Marlenka to też RPF, jakby nie patrzeć), nieszanujących kobiet seksoholików. Że też tym wszystkim aŁtorkom nigdy nie przyszło do głowy, że to jest dla tych osób zwyczajnie obraźliwe i właściwie podpadałoby pod zniesławienie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:45, 29 Sie 2014    Temat postu:

A ja szczerze nie widzę nic złego w takich opowiadaniach.
Jako osoba, która nie siedzi za bardzo w fandomach nie wiedziałam w ogóle że oprócz blogasków w stylu "ja + idol", które są analizowane powstają takie rzeczy dopóki Florence z Florence and The Machine nie wypowiadała sie o fanfickach o niej i keyboardzistce zespołu. Dla śmiechu zbadałam co tam fanki piszą o nich i o reszcie moich ulubionych muzyków. Nie czułam przy tym jakiegoś strasznego zażenowania (może oprócz chamskiego porno ale tym zawsze jestem zażenowana). Troche się pośmiałam z absurdów a niektóre były całkiem dobre i nie widziałam różnicy w czytaniu slashów pomiędzy członkami zespołu a postaciami z serialu. Wszystkie fanficki znajdują się w częściach internetu do których trzeba świadomie wejść więc raczej żaden celebryta nie trafi przypadkiem na opowiadanie o sobie jeśli nie chce tego czytać.
Cytat:
Po drugie - dotykanie osób niepublicznych. Czyli robienie suk z żon i narzeczonych, ale nie tylko. Naprawdę lubię Tutinki pisane przez Heidi, ale jeden z nich zniesmaczył mnie i zszokował. Był to angst, w którym Tusk popada w obłęd po śmierci żony, córki i w końcu także Władimira. Takie rzeczy uważam za mocno przegięte, i to nie tylko ze względu na to, co zrobiła w nim z rodziną prawdziwej osoby...

Tutaj w zasadzie mam mieszane uczucia, ale też wiadomo że zrobione jest to tylko dla podniesienia poziomu dramatyzmu w opowiadaniu i dziewczyna na poważnie nie życzy rodzinie Tuska śmierci. No i też szansa że czytają oni Tutinki jest bardzo mała Wink

Swoją drogą pamiętam, że w gimnazjum napisałam z koleżankami krótki romans pomiędzy dwójką nauczycieli, których nie lubiłyśmy (nikt go nigdy nie zobaczył ale rozrywka na kilka lekcji była Wink ).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17752
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:11, 29 Sie 2014    Temat postu:

Ja w sumie mam mieszane uczucia, bo z jednej strony sama lubię wyobrażać sobie historie z prawdziwymi postaciami - obsadzam ich jak aktorów w rolach, niekoniecznie bywają tymi, którymi są w prawdziwym życiu. Z drugiej strony jest sporo rzeczy, które mnie irytują i uważam, że tego się ludziom nie robi.
Właściwie wszystko zależy od tego, jak to jest napisane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 22:15, 29 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
Tutaj w zasadzie mam mieszane uczucia, ale też wiadomo że zrobione jest to tylko dla podniesienia poziomu dramatyzmu w opowiadaniu i dziewczyna na poważnie nie życzy rodzinie Tuska śmierci. No i też szansa że czytają oni Tutinki jest bardzo mała

Ale ta szansa nadal istnieje. Zresztą i tak uważam to za mocno creepy, jak chcesz, mogę zacytować co lepsze kawałki.
I jasne, nie sugeruję, że autorka życzyła śmierci rodzinie Tuska. Przeciwnie, wydarzenia te zostały ukazane jako bardzo smutne, ale uważam że to wciąż było przegięte, głównie ze względu na sposób przedstawienia.
Za to w jednoznacznie negatywnym świetle zostali ukazani przeciwnicy polityczni Putina, co uważam za wielkie świństwo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:32, 29 Sie 2014    Temat postu:

Podzielam zdanie chyba większości - ujdą, do pewnych granic. Chyba najbardziej mnie odrzuca robienie ostatnich skur... ze znanych osób i nie uważam, żeby czyjaś sława była wystarczającym pozwoleniem na snucie fantazji pokroju znany aktor gwałci wszystko, co się rusza. Jeszcze bardziej creepy byłoby, gdyby się okazało, że faktycznie tak robił.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 1:36, 30 Sie 2014    Temat postu:

Mnie żenuje i odrzuca nie tylko opisywanie wyimaginowanych seksów prawdziwych ludzi, nie tylko robienie z nich psychopatów czy pedofilów, ale też np. przedstawianie ich jako skretyniałych, egzaltowanych gimnazjalistów, opisywanie jak płaczą, wrzeszczą, obcałowują świeżo adoptowane dziecko, cokolwiek. To nie fikcyjni bohaterowie, z których ktoś robi OC, bo nie umie inaczej albo tak mu akurat pasuje do fap!scenariusza - to żywi ludzie, którym nie należy urągać, nieudolnie się pod nich podszywając.

Sama jestem o tyle dziwna, że w ogóle nie jaram się idolami w realu, więc to nie tak, że się oburzam, bo mi jakieś faneczki kiedykolwiek sprofanowały ulubionego muzyka albo autora. Po prostu nie podobają mi się takie zabawy z żywymi ludźmi. W wyobrażni, wiadomo, wszystko się mieści, ale tak fapać publicznie... Nope, nope i jeszcze raz nope.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
myszodsiewnia
Willie E. Coyote



Dołączył: 04 Maj 2014
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:43, 31 Sie 2014    Temat postu:

Nie wiem, czy celebrytów bardziej oburza czy bawi taka twórczość ale mimo wszystko RPF wydaje mi się niewłaściwe, chyba że rzeczywiście byłby to miły fluff.

Robienie wywłok z partnerek idoli to straszne chamstwo, dodatkowo wkurza mnie, że ten zabieg służy usprawiedliwieniu gwiazdora - to nie jego wina, że zdradził żonę, bo przecież ona jest głupia i wredna i to przez nią biedny miś musiał szukać ukojenia w obcych ramionach.

W ogóle to zawsze mi się wydawało, że te ficki są tworzone z miłości do celebrytów i autorki starają się ich przedstawić w dobrym świetle, tylko czasem wychodzą im przypadkowo gimnazjalne buce. Dlatego totalnie nie ogarniam opowiadań, w których gwiazda jest umyślnie przedstawiana jako buc albo los doświadcza ją na wszystkie możliwe sposoby- ostatnio widzialam ficka o Aidanie Turnerze, który został prostytutką O_o


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:59, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
Ale ta szansa nadal istnieje. Zresztą i tak uważam to za mocno creepy, jak chcesz, mogę zacytować co lepsze kawałki.

Jakbyś mogła to poproszę, bo szczerze nadal mnie to jakoś bardzo nie oburza i nie wiem czy jest coś ze mną nie tak.
Lenn napisał:
Mnie żenuje i odrzuca nie tylko opisywanie wyimaginowanych seksów prawdziwych ludzi, nie tylko robienie z nich psychopatów czy pedofilów, ale też np. przedstawianie ich jako skretyniałych, egzaltowanych gimnazjalistów, opisywanie jak płaczą, wrzeszczą, obcałowują świeżo adoptowane dziecko, cokolwiek. To nie fikcyjni bohaterowie, z których ktoś robi OC, bo nie umie inaczej albo tak mu akurat pasuje do fap!scenariusza - to żywi ludzie, którym nie należy urągać, nieudolnie się pod nich podszywając.

A co z celebrytami, którzy na takie fapanie sobie ciężko pracują (i nie chce mi się wierzyć, że nieświadomie)? W jakiś sposób to co pokazują w wywiadach i na koncertach jest przecież ich kreacją a nie prawdziwą osobowością. A robienie skretyniałych gimnazjalistów żenuje też w przypadku postaci fikcyjnych, przynajmniej dla mnie nie ma różnicy.
Co do seksów (a już na pewno ostrego porno) i różnych przegiętych rzeczy (psychopaci, gwałciciele) to ogólnie uważam, że duże bazy fanficków powinny być lepiej oznaczone (bo z tego co wiem na razie oznaczenie ustawia autor i tylko od niego zależy czy uzna treść za +1Cool. Sama najchętniej czytałabym opka bez żadnych scen łóżkowych, a niestety nawet wchodząc tylko na te z ratingiem teen można na dziwne rzeczy trafić.
Może zupełny brak mojego oburzenia na opka o prawdziwych osobach jest spowodowany tym, że nie ruszałam dużych fandomów (a wiadomo, że im więcej fanek tym większe przyzwolenie na fetyszowe fantazje) ale nawet te najbardziej przegięte (np. dziwna orgia całego zespołu) nie wywołały u mnie reakcji na zasadzie "Jak można pisać coś takiego o prawdziwych ludziach", a tylko "Dlaczego to nie jest w +18" i "Czytaj opisy ficków nim zaczniesz je przeglądać".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:02, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Ho, dopiero teraz zauważyłam ten temat. A się niepotrzebnie strzępię w innym, może powinnam przenieść posty, czy co...

W każdym razie - dla mnie real person fiction jest bardzo, ale to bardzo solidnym przegięciem. Nie widzę różnicy między aktorem czy muzykiem, a kolegą z biura czy klasy. To są żywi, normalni ludzie. Jeśli o znajomym nie napisalibyśmy czegoś, czego ta osoba może sobie nie życzyć i nie opublikowalibyśmy tego w sieci, to nie widzę powodów, żeby dawać sobie prawo robić to komuś innemu, tylko dlatego, że jest sławny. Różnica jest tylko taka, że kolega z biura może się wk***, a my możemy ponieść tego konsekwencje, a idol, jak ten Pies Adriana Mole'a, nie może sobie pozwolić na reakcję. Czyli w skrócie "nie rób drugiemu co tobie nie miło".

Zastanawiam się, skąd w ogóle wziął się ten trend, żeby sobie tak zawłaszczać czyiś wizerunek czy elementy życia prywatnego. Ostatni historia z tymi nieszczęsnymi fotkami aktorek i modelek pokazuje, że Internet ma coraz większy problem z oddzielaniem tego co publiczne, a tego, co prywatne. Granice są coraz bardziej płynne, a ludzie, którzy są popularni stają się własnością publiczną na nieznaną wcześniej skalę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 15:13, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Iwona napisał:
A co z celebrytami, którzy na takie fapanie sobie ciężko pracują (i nie chce mi się wierzyć, że nieświadomie)? W jakiś sposób to co pokazują w wywiadach i na koncertach jest przecież ich kreacją a nie prawdziwą osobowością. A robienie skretyniałych gimnazjalistów żenuje też w przypadku postaci fikcyjnych, przynajmniej dla mnie nie ma różnicy.

Ale masz na myśli "celebrytów" w sensie "ludzi znanych tylko z tego, że są znani", czy medialnych idoli w ogóle? Tak czy siak, celebryci też są ludźmi i nie wyobrażam sobie, żeby - poza rzadkimi przypadkami osób mających do siebie olbrzymi dystans i/lub pragnących zabłysnąć choć przez jeden sezon, za każdą cenę - akceptowali się w naprawdę każdej roli, jaką mógłby im narzucić kochający fandom. Co ma zresztą do tego jakaś świadoma kreacja osobowości, fanfiki i tak robią z tą osobowością, co chcą, a już na pewno nie zawsze oddzielają czyjeś życie prywatne od sceny.
Robienie skretyniałych gimnazjalistów czy w ogóle masakrycznych OOC z postaci fikcyjnych akurat rusza mnie bardziej niż to, o czym tu piszemy, bo postacie fikcyjne są mi często bliższe emocjonalnie od żywych idoli. Ale z obiektywnego punktu widzenia wiem przecież, że te postacie nie istnieją, więc od gwałcenia ich złym opkiem nic im nie ubędzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:07, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Bastet napisał:
W każdym razie - dla mnie real person fiction jest bardzo, ale to bardzo solidnym przegięciem. Nie widzę różnicy między aktorem czy muzykiem, a kolegą z biura czy klasy. To są żywi, normalni ludzie. Jeśli o znajomym nie napisalibyśmy czegoś, czego ta osoba może sobie nie życzyć i nie opublikowalibyśmy tego w sieci, to nie widzę powodów, żeby dawać sobie prawo robić to komuś innemu, tylko dlatego, że jest sławny. Różnica jest tylko taka, że kolega z biura może się wk***, a my możemy ponieść tego konsekwencje, a idol, jak ten Pies Adriana Mole'a, nie może sobie pozwolić na reakcję. Czyli w skrócie "nie rób drugiemu co tobie nie miło".

Tylko zauważ, że to co wiesz na temat kolegi z biura/szkoły dowiedziałaś się na gruncie prywatnym więc tworzenie w okół tego opka jest czym innym niż pisanie o aktorze/muzyku na podstawie informacji z wywiadów. Poza tym jeśli celebrytom naprawde przeszkadzałyby fanficki na ich temat to myślę, że by się odezwali, a z braku ich reakcji wnioskuje że albo nie mają pojęcia, że coś takiego powstaje albo ich to nie obchodzi. Mają pieniądze, mogą pościągać opka przynajmniej z AO3.

Cytat:
Zastanawiam się, skąd w ogóle wziął się ten trend, żeby sobie tak zawłaszczać czyiś wizerunek czy elementy życia prywatnego. Ostatni historia z tymi nieszczęsnymi fotkami aktorek i modelek pokazuje, że Internet ma coraz większy problem z oddzielaniem tego co publiczne, a tego, co prywatne. Granice są coraz bardziej płynne, a ludzie, którzy są popularni stają się własnością publiczną na nieznaną wcześniej skalę.

Afera z nagimi fotkami była ochydna ale uważam że to zupełnie co innego niż radosna twórczość fanów podkreślających że to fikcja i świadczących nią tylko o sobie.

Cytat:

Ale masz na myśli "celebrytów" w sensie "ludzi znanych tylko z tego, że są znani", czy medialnych idoli w ogóle? Tak czy siak, celebryci też są ludźmi i nie wyobrażam sobie, żeby - poza rzadkimi przypadkami osób mających do siebie olbrzymi dystans i/lub pragnących zabłysnąć choć przez jeden sezon, za każdą cenę - akceptowali się w naprawdę każdej roli, jaką mógłby im narzucić kochający fandom. Co ma zresztą do tego jakaś świadoma kreacja osobowości, fanfiki i tak robią z tą osobowością, co chcą, a już na pewno nie zawsze oddzielają czyjeś życie prywatne od sceny.

Miałam na myśli ogólnie medialnych idoli, którzy dorobili się rzeszy fanek lubiących sobie wyobrażać różne historie a potem z zapałem dzielących się nimi w internecie. Fanki zwykle (oprócz pisania porno/romansu według gotowego szablonu) inspirują się tym co przeczytają w wywiadzie lub zobaczą na scenie a więc tym co idol pokazuje publicznie. I jeśli to co pokazuje świadomie zachęca fanki do homoerotycznych fantazji (np. Florence całująca Isabellę na gali parę lat temu) to uważam że nie ma prawa się oburzać na slashowe opka w internetach.

Inną sprawą są czysto pornograficzne opowiadania lub obrazki które wyskakują w grafice na googlu na pierwszej stronie. Ale to już raczej problem tego, że internet stał się śmietnikiem i nigdy nie wiadomo na jakie smrody trafi się bez ostrzeżenia.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 20:09, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Iwona napisał:
Miałam na myśli ogólnie medialnych idoli, którzy dorobili się rzeszy fanek lubiących sobie wyobrażać różne historie a potem z zapałem dzielących się nimi w internecie. Fanki zwykle (oprócz pisania porno/romansu według gotowego szablonu) inspirują się tym co przeczytają w wywiadzie lub zobaczą na scenie a więc tym co idol pokazuje publicznie. I jeśli to co pokazuje świadomie zachęca fanki do homoerotycznych fantazji (np. Florence całująca Isabellę na gali parę lat temu) to uważam że nie ma prawa się oburzać na slashowe opka w internetach.

Slash slashowi nierówny i niekoniecznie chodzi mi o to, że robienie ze zdeklarowanego hetero homoseksualisty (i vice versa) jest jakieś inne niż pisanie slashy z osobami, które całują przed kamerami osoby obu płci. Jeśli ktoś machnie sobie "slash", w którym celebrytka ma np. czternaście lat i jest gwałcona przez koleżanki ze szkoły, to też uznasz, że całując się z inną kobietą publicznie "zachęcała" do takiej, "slashowej" przecież, twórczości? Tak czy inaczej, mam wrażenie, że fani RPSu większość swoich pomysłów czerpią z głowy, baaardzo luźno opierając się na tym, co ich idol mówi albo robi.
Jasne, możemy się zastanawiać, na ile np. seksualizacja wizerunku Miley Cyrus nie "zachęca" fanów do pisania porno z jej udziałem, bo pewnie zachęca (jakby już wcześniej nikt do niej nie fapał). Idol, który świadomie godzi się na kreowanie swojego wizerunku w określony sposób, powinien liczyć się z konsekwencjami. Ale to jeszcze nie znaczy, że daje swoim fanom prawo do wypisywania absolutnie wszystkiego na swój temat, a jeśli naprawdę ma to gdzieś - że ta pisanina jest fajna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:39, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Matko, Lenn, ja uważam że opka o gwałceniu 14latek są straszne i nie powinny powstawać w ogóle a jak już muszą to powinny być w odmętach internetu do których dotrzeć jest bardzo trudno z dziesiątką ostrzeżeń. Uważam, że ludzie mają prawo "fapać" do swoich idoli (lub ulubionych fikcyjnych postaci) jeśli zdają sobie sprawę, że to fikcja i dzielą się swoją twórczościach w miejscach w których nikt przypadkiem na nią nie trafi.
Ale już na głupawe slashowe opowiadanka, w których zakochują się w sobie po drodze 10 razy zachowując się jak totalne idiotki oburzenia nie rozumiem, bo uważam że zachęca zapatrzone w nią fanki do takich fantazji. Nie mówię, że je czytam - ściągnęłam sobie w pracy kiedyś kilka dla śmiechu. Fanficzki jakich dziesiątki tysięcy w internecie i nikogo nie rażą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Iwona dnia Wto 20:40, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:42, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Czemu opko o gwałceniu 14 latek jest straszne?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:26, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Cytat:
Poza tym jeśli celebrytom naprawde przeszkadzałyby fanficki na ich temat to myślę, że by się odezwali
Niektórzy się odzywają, a fani dziwnie mają zdanie idola w dupie.
Cytat:
I jeśli to co pokazuje świadomie zachęca fanki do homoerotycznych fantazji (np. Florence całująca Isabellę na gali parę lat temu) to uważam że nie ma prawa się oburzać na slashowe opka w internetach.

Jakoś dziwnie kojarzy mi się to z "czemu się oburza, że ktoś ją zgwałcił, jej wina, bo skąpo się ubrała". Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 21:27, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pyrite
Harry Forrester



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:32, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Wydaje mi się, że Iwona użyła bardzo dużego skrótu myślowego. Chyba chodziło o źle napisane teksty, w których mamy do czynienia z gwałtem, zwłaszcza na nieletniej osobie.

RPF nigdy mnie szczególnie nie interesowało. Jeśli już zdarzyło mi się rzucić okiem, zazwyczaj pozostawał niesmak i ogólne wrażenie żenady.

Nikt nikomu nie zabrania fantazjować, ale z publikacją dobrze byłoby się ograniczyć do wąskiego grona zainteresowanych.

Może jestem dziwna i przewrażliwiona, ale IMO mówienie, że idol jest sam sobie winien, niebezpiecznie kojarzy mi się ze zrzucaniem odpowiedzialności na ofiarę. Niby nikomu fizyczna krzywda się nie dzieje, ale jest to bardzo niepokojące.

E: O, Leleth. Widzę, że jednak nie jestem dziwna i przewrażliwiona. Uff!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pyrite dnia Wto 21:33, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 21:43, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Iwona napisał:
Inną sprawą są czysto pornograficzne opowiadania

Napisane w tym samym poście, co:
Cytat:
I jeśli to co pokazuje świadomie zachęca fanki do homoerotycznych fantazji (np. Florence całująca Isabellę na gali parę lat temu) to uważam że nie ma prawa się oburzać na slashowe opka w internetach.

Mnie osobiście dość oczywiste wydało się, że chodziło o romanse, a nie o rypiące porno, nie wspominając już o nie wiadomo jakich wynaturzeniach. Nie porównywałabym do gwałtu mimowolnego zostania bohaterką cukierkowego harlekina...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:52, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Bastet, bo gwałt jest straszny i publiczne fantazjowanie na ten temat może być traumatyczne dla ofiar. Zupełnie nie rozumiem jak można roić w swojej głowie takie wizje i je spisywać, a każde takie opowiadanie powinno być zamieszczane w odpowiednio oznaczonych działach, do których dostęp uzyskuje się po rejestracji, żeby nikt przypadkiem na to nie trafił.
Cytat:
Niektórzy się odzywają, a fani dziwnie mają zdanie idola w dupie.

To jest zupełnie inna sytuacja i tutaj zgadzam się że jest to trochę przegięcie. Nie siedzę w dużych fandomach i takie afery mnie omijają, ale nie wiem czy nie mają możliwości poproszenia administratorów dużych baz fanficków o usunięcie opowiadań o sobie?
Cytat:
Jakoś dziwnie kojarzy mi się to z "czemu się oburza, że ktoś ją zgwałcił, jej wina, bo skąpo się ubrała".

Zupełnie nie o to mi chodziło, szczególnie że z tego co pamiętam (nie mogę teraz znaleźć tej wypowiedzi) te opowiadania raczej ją bawiły. No i uważam że to mimo wszystko zupełnie co innego - dziewczyna ubiera się dla siebie, a celebrytka całuje koleżankę z zespołu przed kamerami ku uciesze fanek, no i nie ma nawet co porównywać gwałtu do slashowych opowiadań.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:53, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Aartz napisał:
Wydaje mi się, że Iwona użyła bardzo dużego skrótu myślowego. Chyba chodziło o źle napisane teksty, w których mamy do czynienia z gwałtem, zwłaszcza na nieletniej osobie.


Też mi się tak wydaje. Przy czym zastanawia mnie ten podział. Jeśli zgadzamy się, że te teksty to fikcja literacka i dlatego nikt nie powinien się czepiać, że w ogóle istnieją, to też logiczne wydawałoby się, że w takim razie tematyka nie ma znaczenia. "Lolita" to przecież też fikcja o gwałceniu dwunastolatki, a jednocześnie kawał genialnej literatury. Tyle, że nie oparty na wizerunku konkretnych osób. Idąc tym tropem, jeśli traktujemy fan fiction o realnych osobach jako literaturę, to jedynym kryterium oceny staje się wartość literacka dzieła.

Natomiast jeśli wkraczamy na teren (bardzo celna uwaga, swoją drogą):
Aartz napisał:
Może jestem dziwna i przewrażliwiona, ale IMO mówienie, że idol jest sam sobie winien, niebezpiecznie kojarzy mi się ze zrzucaniem odpowiedzialności na ofiarę. Niby nikomu fizyczna krzywda się nie dzieje, ale jest to bardzo niepokojące.

to warto zastanowić się nad zasadnością i cóż, etyczną stroną powstawania tego typu utworów. Bo skoro pojawiają się takie argumenty za, to faktycznie to zaczyna dziwnie przypominać sytuację, kiedy tłumaczy się gwałciciela tym, że fakt, zgwałcił, ale jakby baba nie wlazła w te ciemną uliczkę, toby gwałtu nie było, prawda? Skoro wlazła to jej się widać gwałtu chciało.
Leleth napisał:
Niektórzy się odzywają, a fani dziwnie mają zdanie idola w dupie.

Właśnie. Czasem mam wrażenie, że im głośniej się odzywają, tym bardziej fani mają to w dupie.

EDIT:
Iwona napisał:
Bastet, bo gwałt jest straszny i publiczne fantazjowanie na ten temat może być traumatyczne dla ofiar. Zupełnie nie rozumiem jak można roić w swojej głowie takie wizje i je spisywać, a każde takie opowiadanie powinno być zamieszczane w odpowiednio oznaczonych działach, do których dostęp uzyskuje się po rejestracji, żeby nikt przypadkiem na to nie trafił.

Napisałaś wcześniej, dlatego edytuję post.

Wszyscy zgadzamy się, że gwałt jest straszny. Ale nie ma paragrafu zakazującego fantazjowania o gwałcie, można sobie na ten temat marzyć do oporu. Generalnie fan fiction powinny znajdować się w dziale 18+, jeśli już muszą się gdzieś znaleźć, tu się zgadzam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bastet dnia Wto 21:59, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:16, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Zgadzam się z niektórymi rzeczami, które piszecie ale w żaden sposób nie zmienia to faktu, że te kilka niezłych RPF, które przeczytałam dał mi dokładnie ten sam rodzaj odmóżdżającej rozrywki co fanficzki o fikcyjnych postaciach.
Nie chciałam "zwalać winy na ofiare". Nawet nie widziałam nigdy aktorów/muzyków proszących fanki żeby przestały o nich pisać, bo to dla nich niekomfortowe i myślałam, że o istnieniu fanficków wiedzą głównie nołlajfy takie jak ja:)
Cytat:
Też mi się tak wydaje. Przy czym zastanawia mnie ten podział. Jeśli zgadzamy się, że te teksty to fikcja literacka i dlatego nikt nie powinien się czepiać, że w ogóle istnieją, to też logiczne wydawałoby się, że w takim razie tematyka nie ma znaczenia. "Lolita" to przecież też fikcja o gwałceniu dwunastolatki, a jednocześnie kawał genialnej literatury. Tyle, że nie oparty na wizerunku konkretnych osób. Idąc tym tropem, jeśli traktujemy fan fiction o realnych osobach jako literaturę, to jedynym kryterium oceny staje się wartość literacka dzieła.

Sięgając po "Lolitę" wiemy o czym jest książka i jeśli taka tematyka jest dla kogoś niekomfortowa nie będzie jej czytał. Fanficki, często będące bardzo przegiętym porno z fantazjami o gwałcie włącznie nie są w ogóle oznaczane.
Jeśli ogólnie całe anatomiczne porno znalazło by się na odpowiednich stronach w działach tylko dla zalogowanych nie byłoby tez problemów z dzieleniem się swoimi seksualnymi fantazjami o celebrytach bo nie mieliby szans się na nie przypadkiem natknąć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Iwona dnia Wto 22:19, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pyrite
Harry Forrester



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:41, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Bastet napisał:
Jeśli zgadzamy się, że te teksty to fikcja literacka i dlatego nikt nie powinien się czepiać, że w ogóle istnieją, to też logiczne wydawałoby się, że w takim razie tematyka nie ma znaczenia.


Fikcja fikcją, ale kiedy tekst opisuje dziwne, momentami obrzydliwe fantazje autora na temat żywej, rzeczywistej osoby i jej otoczenia, to temat zaczyna być śliski. Pomijam już zupełnie kwestię bezprawnego wykorzystania wizerunku danego aktora/muzyka/piosenkarza i to, że nieraz "fani" mają zdanie swojego idola tak głęboko w dupie, że aż w dwunastnicy. Chodzi tutaj o brak szacunku i empatii dla drugiej osoby. Jeśli ktoś nie rozumie, że przedstawianie swojego idola jako gwałciciela/gimbusa/skurczysyna i puszczanie tego w sieć, jest nie w porządku wobec umiłowanego celebryty, to chyba naprawdę ma urwane od współodczuwania. Zwłaszcza, że niekiedy fandomy mają tendencję do przyklejania podobnych łatek na stałe i aż boję się pomyśleć jak wielu psychofanów widzi swojego bożka przez taki właśnie pryzmat.

Iwona napisał:
Zupełnie nie rozumiem jak można roić w swojej głowie takie wizje i je spisywać, a każde takie opowiadanie powinno być zamieszczane w odpowiednio oznaczonych działach, do których dostęp uzyskuje się po rejestracji, żeby nikt przypadkiem na to nie trafił.


Bastet napisał:
Generalnie fan fiction powinny znajdować się w dziale 18+, jeśli już muszą się gdzieś znaleźć, tu się zgadzam.


Ech, gdyby wszystko w internetach było opisane tak jak powinno i znajdowało się na swoim miejscu, świat stałby się odrobinę lepszym miejscem do życia.

E: problem z cytowaniem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pyrite dnia Wto 22:44, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:49, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Aartz napisał:
Fikcja fikcją, ale kiedy tekst opisuje dziwne, momentami obrzydliwe fantazje autora na temat żywej, rzeczywistej osoby i jej otoczenia, to temat zaczyna być śliski. Pomijam już zupełnie kwestię bezprawnego wykorzystania wizerunku danego aktora/muzyka/piosenkarza i to, że nieraz "fani" mają zdanie swojego idola tak głęboko w dupie, że aż w dwunastnicy. Chodzi tutaj o brak szacunku i empatii dla drugiej osoby. Jeśli ktoś nie rozumie, że przedstawianie swojego idola jako gwałciciela/gimbusa/skurczysyna i puszczanie tego w sieć, jest nie w porządku wobec umiłowanego celebryty, to chyba naprawdę ma urwane od współodczuwania. Zwłaszcza, że niekiedy fandomy mają tendencję do przyklejania podobnych łatek na stałe i aż boję się pomyśleć jak wielu psychofanów widzi swojego bożka przez taki właśnie pryzmat.

Ja mam na ten temat takie samo zdanie jak ty, może nawet jeszcze bardziej ortodoksyjne. Chciałam jedynie, wykazując nielogiczność argumentacji zademonstrować, w którym punkcie dokładnie leży problem.

Poza tym wychodzę z założenia, że jeśli lubisz jakąś osobę to również ją szanujesz. Jeśli szanujesz nie robisz rzeczy, które dowodzą braku szacunku. Zwłaszcza, jeśli osoba, której to dotyczy mówi jasno "to mnie rani, wkurza, denerwuje".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bastet dnia Wto 23:32, 02 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pyrite
Harry Forrester



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:28, 02 Wrz 2014    Temat postu:

O to, to! I to jest sedno sprawy. Pisanie o prawdziwych osobach narusza ich prywatność, a pośrednio może ich zwyczajnie ranić, nawet jeśli to tylko fikcja. To, że ktoś jest sławny nie daje nikomu prawa do publicznej masturbacji wyobrażeniami na temat danej osoby. Niektórzy psychofani powinni wyobrazić sobie, że mają własnego stalkera, który produkuje na tony pornoopek i wrzuca je w sieć. Chyba nikomu nie byłoby miło czytać o poniżających fantazjach na swój temat.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:41, 14 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Bohaterów poznajemy wielu, ale skupmy się najpierw na Elizabeth Black, głównej bohaterce. Elizabeth jest cichą, nieśmiałą osobą mieszkającą wraz z rodzicami; wymagającą i nie doceniającą jej matką oraz spokojnym ojcem, który często jest zirytowany zachowaniem żony wobec córki. Eliza (pozwólcie, że tak w skrócie będę na nią mówić) marzy o tym, aby zostać wysoko cenioną modelką. Po części ambicje te zasiała w niej matka, która sama w młodości marzyła o modelingu. Niestety jej nie wyszło i teraz stara się zmusić do tego córkę. Dziewczyna pragnąc ujrzeć dumę w matczynych oczach idzie na casting do bardzo znanego fotografa, którego poleciły jej przyjaciółki. Same były już dość sławnymi modelkami i pracowały gdzie indziej. Tak właśnie zaczyna się przygoda Lizzy ze światem sesji, pokazów i odważnych strojów. Fotografem okazuje się być wcześniej wspomniany, Harry Styles. Na początu wydaję się być miły i maksymalnie skupiony na robieniu zdjęć. Po czasie Elizabeth odkrywa jego prawdziwą twarz. Okazuje się, że za jakąkolwiek niesubordynację karze dziewczęta zmuszają je do stosunku seksualnego bądź innych tego typu rzeczy. Przerażona dziewczyna nie może sobie z tym poradzić, nie ma do kogo zwrócić się o pomoc, choć już wielokrotnie została zmuszana do bliskości z obcym jej w gruncie rzeczy mężczyzną. Nie che zawieść matki, która cieszyła się, że córka znalazła pracę u tak sławnego fotografa, jakim był Harry. Dni mijają, a Lizzy dalej żyję w strachu przed kolejną sesją, słysząc w myślach wytarty już tekst - "To nic, księżniczko".

I fragment:
Cytat:
- Lizzy, co ja mam z tobą zrobić, Księżniczko? Przecież wiesz jak bardzo nie lubię, gdy ktoś się spóźnia. Myślałem, że dobrze już o tym wiedziałaś, ale najwyraźniej muszę ci to uświadomić jeszcze raz. Tym razem dosadniej niż ostatnio. - Gdy wypowiada ostatnie słowo przechodzą mnie ciarki, mam ochotę wstać, zacząć krzyczeć tupać nogami, ale w tym momencie strach paraliżuje mnie całą.
- Jeśli dalej chcesz u mnie pracować, musisz bardziej się starać. Teraz zrobisz to, co ci każę, dobrze? - mówi wolno. Co na moim miejscu zrobiłaby Nina, Emma, albo nawet moja mama? Na myśl o niej i tego, jak zareagowałaby, gdybym straciła jej wymarzoną pracę, moje oczy stają się szkliste.
- Nie płacz, to będzie przyjemne. - Powoli zaczyna rozpinać rozporek i zsuwa swoje spodnie do połowy ud. Gdy sięga gumki od czarnych bokserek, zaczynam głęboko oddychać, a parę łez spływa po moim policzku. Przystawiam dłoń do ust, wiedząc, że nie mogę tego zrobić. Dlaczego on mi to robi? Przecież wie, że nie mogę zrezygnować z tej pracy.
- Powiedziałem- nie płacz - warczy. Spanikowana szybko wycieram policzki i mało atrakcyjnie pociągam nosem. Staram się być opanowaną, ale nie mogę przestać się trząść. Głos w mojej głowie w kółko powtarza jedno słowo: uciekaj. Tyle, że nie mogę, osiągnęłam już zbyt wiele i wreszcie mogę pokazać wszystkim, że mogą być ze mnie dumni.
Harry zsuwa bokserki i chwyta dłonią swoją męskość, na co odwracam wzrok.
- Masz patrzeć. - Drugą dłonią chwyta mój podbródek i odwraca go w swoją stronę. - Spóźnianie się okazuje brak szacunku, odwracanie wzroku też. Masz tego więcej nie robić. - Powoli kiwam głową, nie zdolna do wypowiedzenia jakiegokolwiek słowa. Patrze w jego oczy, kiedy on swoje przenosi na moje ciało. I mimo, że staram się nie uronić żadnej łzy, to się dzieje. Znowu pociągam nosem i wycieram oczy.
- Podaj mi rękę. - Nie robię tego, więc sam ją chwyta i oplata wokół swojego penisa. Pierwszy raz widzę coś takiego i pierwszy raz tego dotykam. W dodatku nie z własnej woli.
- Jeszcze jedna łza, a zakryję ci twarz - mówi kompletnie poważnie. W tym momencie tak bardzo różni się od Harry'ego, którego do tej pory znałam. Żałuję, że nie uwierzyłam Melissie od razu, może mogłabym tego uniknąć. Z roztargnienia zaciskam swoją dłoń, a z ust mężczyzny wydobywa się jęk. Natychmiast chcę zabrać rękę, ale on powstrzymuje mnie i zaczyna ją poruszać w górę i w dół. Widzę jak odchyla głowę na oparcie sofy i zaciska oczy. Nie wiem jak bardzo chora jestem, ale przez sekundę podoba mi się to, że sprawiam mu taką przyjemność. A przynajmniej do czasu, gdy nie chwyta obiema rękami mojej twarzy i nie wkłada swojego członka w moje usta. Jest w połowie we mnie, kiedy Harry rękoma kieruje moją głowę w przód i w tył. Czuję, że zaraz zwymiotuję. Gryzę go, ale to tylko zwiększa jego podniecenie. Zaczynam się modlić, by w końcu doszedł i zostawił mnie w spokoju. Ale nie wydaje się nawet bliski tego. Zaczynałam odpływać, resztkami świadomości odczuwając słonawy smak jego nasienia, wpływającego do mojego gardła.

Kilka chwil później Harry idzie się umyć, a ja szybko zabieram swój płaszcz i torebkę, po czym wybiegłam ze studia. Nie obchodzi mnie, że pod płaszczem jestem w samej bieliźnie, ani to, że moje ubrania ciągle są w tamtym pomieszczeniu. To po prostu się nie stało, to jest zły sen, z którego zaraz się obudzę. Muszę się obudzić.
Nie wiem do końca jak to się stało, ale stoję teraz przed drzwiami do mieszkania Toby'ego, pełna nadziei, że uda mi się z nim pogodzić. Potrzebuję go teraz, naprawdę potrzebuję. Po uprzednim wytarciu mokrej twarzy. nieśmiało pukam do drzwi. Słyszę dźwięk przekręcania zamka, jednocześnie przypominając sobie, jak bardzo kiedyś namawiałam go, aby zamykał drzwi- widać wreszcie mnie posłuchał.

Borze, jakie to jest obrzydliwe. Co to ma być? Wyraz sympatii dla idola? o_O Czy antypatii? W obu wypadkach rzyg.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 21:40, 14 Lis 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
Co to ma być? Wyraz sympatii dla idola? o_O Czy antypatii?

A jaką sympatię czy antypatię można czuć np. do wibratora? Bo do tego chyba sprowadza się rola idola w tym opku - bohaterka ma cierpieć i przeżywać, gwałciciel robi za atrakcyjny wizualnie rekwizyt.

Mnie jeszcze strzela to:
Cytat:
Natychmiast chcę zabrać rękę, ale on powstrzymuje mnie i zaczyna ją poruszać w górę i w dół. Widzę jak odchyla głowę na oparcie sofy i zaciska oczy. Nie wiem jak bardzo chora jestem, ale przez sekundę podoba mi się to, że sprawiam mu taką przyjemność.

Niby gwałt, łzy i trauma, ale obowiązkowa przyjemność z obcowania z facetem musi się pojawić. Argh.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Sob 19:59, 15 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:52, 15 Lis 2014    Temat postu:

Jea, kolejna "chcę, ale się boję"... czy opko kończy się tróloffem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:22, 15 Lis 2014    Temat postu:

Jeszcze nie wiadomo, mam nadzieję, że nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:10, 28 Lis 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin