Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Napiszmy Bestseller, czyli fanfic na sterydach

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 3:55, 14 Sie 2016    Temat postu: Napiszmy Bestseller, czyli fanfic na sterydach

Słuchajcie, myślę, że znalazłam prawdziwy rarytas wśród książek i serii należących do gatunku tzw. "literatury kobiecej" czy też "kobiecej fantastyki", opowiadających o wielkich romansach, wampirach, wilkołakach, aniołach, demonach i innych cudach na kiju.
Jeśli myśleliście, że ałtorki blogasków mają wybujałą fantazję i brak samoograniczenia w dorzucaniu rozbuchanych wątków do swoich historii, czy dodawaniu idiotycznych atrybutów swoim bohaterom, uwierzcie, że autorka tej serii takie blogaski zjada na śniadanie, które to najpewniej zapija wytrawnym winem, zakupionym za tantiemy z tych kilku milionów sprzedanych egzemplarzy swojego dzieła.
Mówię o serii [link widoczny dla zalogowanych].
Jeśli nie słyszeliście, podrzucam [link widoczny dla zalogowanych].

Dla wygody zamieszczam też moje jej tłumaczenie, po to żeby wszyscy mogli się zapoznać ze wspaniałością tej opowieści (tłumaczenie robione dosłownie na kolanie, więc przepraszam za ewentualne błędy)

Cytat:
Autorka bestsellerów z listy New York Timesa, Sandra Hill, kontynuuje swoją seksowną serię pt. “Deadly Angles”, gdzie nieziemska misja Wikinga splata go z piękną szefową kuchni, która zaostrza jego tysiącletni apetyt…

Winny śmiertelnego grzechu obżarstwa, tysiącletni wampiro - anioł Wiking Cnut Siggurdsson staje się wychudzoną, wredną maszyną do zabijania wampiro - demonów. Jego nowa praca po godzinach? Nic wielkiego: jedynie uwalnia świat od zagrożenia jakim jest ISIS, jednocześnie starając się trzymać na dystans złowieszczego Lucipiresa (wampiro- demona). Więc gdy szefowa kuchni, Andrea Steward, zatrudnia go do uwolnienia swojej siostry z rąk sekty rekrutującej terrorystów na ranczu w Montanie, przemienia się w kowboja. Yeehaw!

Kusząca śmiertelniczka nalega by mu towarzyszyć, zaskakując Cnuta na każdym kroku swoją odwagą. Jednak, gdy terrorysta w swojej demonicznej formie zaczyna stalkować ranczo, Cnut teleportuje siebie i Andreę z dala od niebezpieczeństwa - przypadkowo do X -wiecznej Norselandii*. Niespodziewanie będą zmuszeni odnaleźć swoją drogę z powrotem do przyszłości, by ocalić jej rodzinę i świat...i zaspokoić swoją nienasyconą wzajemną fascynację.

* Google mówią, że Norseland to nazwa brytyjsko- norweskiej wytwórni serów @_@


Ktoś zasugerował mi, że ta seria to po prostu czysty camp i pastisz. Osobiście jednak nie wiem do końca co o tym myśleć - [link widoczny dla zalogowanych] w komentarzach zdają się odczytywać te książki całkiem serio, jako "piękne opowieści o miłości" dziejące się " w bogatym, oryginalnym uniwersum".

Kiedy weszłam na stronę wydawnictwa, również nic nie wskazywało na to, by przedstawiona historia reklamowana była jako pastisz, za to sądząc po innych wydawanych tam tytułach - mamy raczej do czynienia z typowymi romansidłami, z tą tylko różnicą dzielącą je od blogasków, że sprzedawanymi w milionach egzemplarzy.

Stąd wpadłam na pomysł, czemu by nie napisać czegoś podobnie kuriozalnego. Słuchajcie, zbierzmy siły twórcze i stwórzmy taki bestseller.
Mój pomysł wyjściowy jest taki, że główny bohater musi być min. Kosmicznym Egzorcystą (prócz tego, że powinien mieć minimum jednego przodka wampira w rodzinie).
Przyśnił mi się kiedyś taki wątek i przyznam, że inspiruję się tutaj nieco Stephenie Meyer, której przyśniły się przecież migoczące w słońcu wampiry i randka Belli i Edwarda w lesie. Jej wyszedł hicior, więc i nam może sięudać.

PS. Tzn. ja poważnie myślę, że pisanie takiej książki to może być niezły fun


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Nie 3:56, 14 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1192
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 10:05, 14 Sie 2016    Temat postu:

Tysiącletni wampiro-anioł. Już to kocham. Smile (i jeszcze to rzucające się w oczy anagramowe imię, to już na pewno musi być dowcip).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MT
Dziki wilk tańczący tango



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 1970
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:54, 14 Sie 2016    Temat postu:

Łiii! Muszę to przeczytać, brzmi absolutnie cudownie Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:13, 14 Sie 2016    Temat postu:

Achika napisał:
Tysiącletni wampiro-anioł. Już to kocham. Smile (i jeszcze to rzucające się w oczy anagramowe imię, to już na pewno musi być dowcip).


Ścigający terrorystów z ISIS i przenoszący się w czasie! Czego chcieć więcej? ;D (i jak to przebić?)
I owszem, Cnut, takie piękne imię.

MT napisał:
Łiii! Muszę to przeczytać, brzmi absolutnie cudownie

Czytania jest sporo, bo to cała seria opowiadająca dzieje kilku skoligaconych ze sobą postaci, wampiro -aniołów (zwanych przez autorkę "vangelami").
Wymieniona tu część jest siódmą z kolei, dokładny tytuł to [link widoczny dla zalogowanych].
Pytanie tylko, czy warto zaczynać serię od początku, czy w sumie nie ma to większego znaczenia.

PS. Przypomniałam sobie, że ten gatunek to romans paranormalny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Nie 13:45, 14 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1169
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 17:54, 14 Sie 2016    Temat postu:

Granica między przekombinowaną, słabą literaturą a jej parodią bywa cienka i chwiejna. W chwili wydania "Na ustach grzechu" wiele czytelniczek wzięło książkę na serio.

W sumie książki Pratchetta na początku były parodią fantasy, aż stały się nową jakością samą w sobie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MT
Dziki wilk tańczący tango



Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 1970
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:00, 14 Sie 2016    Temat postu:

Myślę, że nie będę czytać po kolei, chyba że akurat tak mi wypadnie. W sumie i tak chodzi tylko o lolkontent. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin