Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Lovecraftyzacja młodszych odbiorców? (Uwaga: spoiler z HP8)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Soory Vietu



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 467
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:53, 27 Paź 2016    Temat postu:

Oj, teraz widzę, że to ja żle ciebie przeczytałam, nie twierdziłaś, że Cthulhu jest przedstawicielem obcej rasy z kosmosu który ostatecznie okazał się nie być Wielkim Przedwiecznym, tylko że jest Wielkim przedwiecznym który okazał się przedstawicielem obcej rasy z kosmosu, a to nie to samo. Smile

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Pią 10:13, 28 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:24, 27 Paź 2016    Temat postu:

No tak, ten mój szyk... Oczywiście, jest jeszcze inna możliwość - znając jego wpływ na ludzkie umysły, mógł po prostu sam się Wielkim Przedwiecznym ogłosić i siedzieć w tym swoim zatopionym mieście żeby bardziej uprawnieni do tego tytułu nie przyszli i nie zrobili mu kocówy Wink W końcu też nie wiadomo, czy Starsze Bóstwa mówiły ludziom prawdę, bo właściwie dlaczego by miały?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Soory Vietu



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 467
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:18, 28 Paź 2016    Temat postu:

Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jest na tym forum jakaś cthulhunator. Smile Nie zmieniaj cthulhowego avka, błagam - jest taki inspirujący Smile
To teraz spytam ciebie o coś w czym sama nie jestem 100% pewna - jak to jest z tymi światami Cthulhu i Conana - są połączone, czy nie? Kiedyś czytałam stronkę na której było kalendarium z wydarzeniami z mitologii Cthulhu i jednocześnie spekulowanymi datami narodzin Kulla z Atlantydy i Conana z Cymmerii. Wiadomo, że Lovecraft i Robert E. Howard byli bliskimi przyjaciółmi, a przynajmniej w jednym utworze (nie pamiętam jakim, srly Razz) Robert wspominał w fabule o Necromoniconie. No i zarówno w świecie Lovecrafta i Roberta ważną rolę odgrywają kontynenty atlantydzki i lemuryjski.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:32, 28 Paź 2016    Temat postu:

hurra istota napisał:
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jest na tym forum jakaś cthulhunator. Smile


Kultysta brzmi znacznie prościej (dla większej jednoznaczności można pisać Cthultysta) Razz Na pewno jest nas na Forumie więcej, tylko ja się tutaj najbardziej wyrywam. A komu podoba się mój avek, może przeczytać "Misadventures of Hello Cthulhu", nieznajomość świata Hello Kitty nie będzie tu problemem Wink

HPL przerzucał się pomysłami i inspiracjami z wieloma swoimi przyjaciółmi, w "Zewie Cthulhu" nawet dwaj z nich zostali wspomnieni jako wybitni artyści. Jak któryś nawiązywał do dzieła innego, to tamten tylko się cieszył, nawet jeśli nie miało to wielkiego sensu dla całości utworu. A poza tym, takie motywy jak Lemuria mogły być wtedy po prostu popularne i nawet w takim kółku znajomych pojawiać się niezależnie (a Lovecraft i Howard mieszkali daleko od siebie, listy dość długo szły). Widziałabym ich raczej jako przedstawicieli jednego pisarskiego kręgu niż kolaboratorów tworzących shared world.

Przypomina mi to C.S. Lewisa i Tolkiena i podobieństwa, jakie widziałam w LOTRze i "Opowieściach z Narnii" - nie tylko podobne nazwy własne, ale i menażeria: tutaj krasnoludy, tam karły, tu elfy, tam nimfy, driady i najady, tam niziołki, tutaj dzieci (dobrze, to już może nadinterpretacja Very Happy ), zupełnie jakby obaj panowie chcieli pisać o tym samym, ale bardzo skrupulatnie dbali, żeby to jednak nie BRZMIAŁO tak samo. Bo chyba nie wyglądało to tak:
"Świetne są te twoje historie o elfach, John! Aż się samemu chce takie napisać..."
"Pisz jak najbardziej, ale bardzo proszę nie o elfach, skoro są już u mnie."
"Nie? No dobrze, w takim razie u mnie będą alfy."
"Nie, Clive, to nadal to samo. Znajdź sobie jakąś inną mitologię zamiast pisać o tym samym co ja, bo wszyscy zaczną nas mylić!"
Oh, Master Tolkien, little did you know about the future of fantasy literature... Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Pią 20:45, 28 Paź 2016    Temat postu:

Nie John i Clive, tylko Ronald i Jack Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rychadelko
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 01 Kwi 2012
Posty: 169
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stajenki kucyponków

PostWysłany: Pią 21:26, 28 Paź 2016    Temat postu:

Mówiąc szczerze, kiedy zobaczyłam ten temat, otworzyłam szeroko usta ze zdumienia. Uwielbiam Lovecrafta, przeczytałam Przeklęte Dziecko, ale nawet przez myśl mi nie przyszło łączenie świata Rowling z mitologią Cthulhu. Very Happy

Cała dyskusja o szkodliwości/nieszkodliwości dzieł Lovecrafta i tym podobnych upiorków, przypomniała mi moją niedawną batalię z pracą magisterską (pisałam o strachu i elementach grozy w baśniach). Naprawdę sporo literatury dotyczącej czy to psychologii dziecka, czy też literatury dla dzieci, podkreśla fakt, że nie należy dzieciaków izolować od źródeł strachu; zresztą nie będę się rozpisywać, bo reszta użytkowników świetnie opisała ten problem.

Ogólnie muszę przyznać, że bardzo fajna dyskusja się tu rozwinęła. Wink


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:27, 28 Paź 2016    Temat postu:

Babatunde Wolaka napisał:
Nie John i Clive, tylko Ronald i Jack Wink


Jak to w historii literatury nic nigdy nie jest oczywiste... Embarassed

Rychadelko, dyskusja rozwija się pięknie i oby rozwijała się dalej. Ja po własnym przykładzie wiem, że ze straszeniem dzieci największy problem mają dorośli, przekonani, że najmłodsi po prostu sobie z niektórymi rzeczami nie poradzą, a radzą sobie świetnie. I dopiero po latach przychodzi uświadomienie, z czym się w dzieciństwie miało do czynienia i świetnie się przy tym bawiło. Choćby piosenka, której nauczyła nas babcia:

Uciekaj, myszko, do dziury,
By cię nie złapał kot bury,
Bo jak cię złapie kot bury...
TO CIĘ OBEDRZE ZE SKÓRY!

Very Happy Shocked Confused


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Satoru dnia Pią 23:28, 28 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Morderczy angloarab



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 199
Przeczytał: 66 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:45, 29 Paź 2016    Temat postu:

Prywata: tak naprawdę dopiero będąc u progu dorosłości domyśliłam się, dlaczego dwie siostry króla w "Akademii Pana Kleksa" nie odpowiadały na jego listowne błagania o pomoc oraz kim w rzeczywistości były agresywne (pijane?) wilki, które w morderczym szale rozniecały ogień, kradły co tylko się da i ganiały za bezbronnymi, przerażonymi kobietami. W dzieciństwie obawiałam się tej sceny, a tło historyczne mi umykało, bo po prostu nie miałam wystarczającej wiedzy. I nie - nie mam traumy, nie przeżyłam szoku i nie cięłam się selerem naciowym z tego powodu. Myślę, że analogicznie jest z nawiązaniami do Lovecrafta - kto je wychwyci ten będzie miał radochę z własnej spostrzegawczości, a kto nie - nawet nie zauważy, że coś mu umknęło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Soory Vietu



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 467
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:30, 16 Mar 2017    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:
Mamy tam lelka wróżebnika, zwiastującego powrót ZŁA. Otóż w Lovecrafcie powrót zła także był zwiastowany przez ten właśnie gatunek ptaków, to zawodzenie lelków będzie według Lovecrafta tym, co zapowie przebudzenie Przedwiecznych. Czyżby Lovecraft należał do tego samego świata co Potter?

Khem, nie, po prostu i Rowling, i Lovecraft wykorzystali te same wierzenia ludowe.


W Manitou Grahama Mastertona też był motyw lelków, pytanie tylko, czy Masterton nie nawiązał tym do Lovecrafta, czy nie zrobił tego oddzielnie. Inne wątki lovecraftowskie pojawiały się jednak i w tym i w innych dziełach Grahama, jak Drapieżcy, więc może.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1279
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Czw 19:36, 16 Mar 2017    Temat postu:

Jeśli jakie wierzenie ludowe jest szeroko znane, to większa jest szansa na czerpanie z tej samej puli kulturowej, niż na bezpośrednie nawiązywanie. Podobny motyw wykorzystał przecież i King w "Mrocznej połowie" - tam ptakami zapowiadającymi coś szczególnego były wróble. Kiedyś czytałem starą nowelę grozy z użyciem w taki sam sposób sowy Pójdźki.

Jeszcze taka rzecz mnie tknęła u Satoru:
Cytat:
menażeria: tutaj krasnoludy, tam karły,

W tym konkretnym przypadku jest to dokładnie to samo, Tolkienowskie krasnoludy to karły, czyli Dwarfs, tylko zreinterpretowane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Soory Vietu



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 467
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:51, 16 Mar 2017    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
Kiedyś czytałem starą nowelę grozy z użyciem w taki sam sposób sowy Pójdźki.


Pójdźka <3

Pamiętasz tytuł?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3554
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Czw 21:09, 16 Mar 2017    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
Tolkienowskie krasnoludy to karły, czyli Dwarfs, tylko zreinterpretowane.

DWARVES. Tolkien długo walczył o to, aby ta forma liczby mnogiej, jego zdaniem bardziej uzasadniona, została uznana przez słowniki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 21:14, 16 Mar 2017    Temat postu:

W polskim folklorze jest sporo o złowróżbnych sowach, tak na szybko kojarzę, że pójdźka zwiastuje śmierć krzycząc "pójdź", a płomykówka zjada świece po kościołach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:55, 16 Mar 2017    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
W tym konkretnym przypadku jest to dokładnie to samo, Tolkienowskie krasnoludy to karły, czyli Dwarfs, tylko zreinterpretowane.


Jeśli masz na myśli karły z Eddy (z których Mistrz wziął nawet imiona), to masz rację. Nawet nie tyle zostały zreinterpretowane, co przywrócone pierwotnemu kształtowi, który przez wieki został zinfantylizowany do poziomu krasnoludków z "Królewny Śnieżki". Jak tak się teraz nad tym zastanawiam, to w sumie nie wiem, dlaczego w takim razie "Dwarfs" z Narnii nie zostało przetłumaczone na "Krasnoludy/dki/Krasnale", skoro taki wybór zdaje się oczywisty. Czyżby dlatego, że bestiarium wydawało się zaczerpnięte z mitologii greckiej, a krasnoludy to nie ten klimat? Czy naprawdę tłumacz wiedział, że Tolkien i Lewis się kumplowali i od siebie zrzynali, ale tak, żeby nie od razu było widać? Wot, zagwozdka Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1279
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pią 1:05, 17 Mar 2017    Temat postu:

Jeśli jeden autor pisze opierając się o mitologie i drugi też, to znaczy że od siebie ściągają?

Lewis raczej sięgnął do baśni staroangielskich, u niego jest to zresztą pewien miks różnych wpływów, trochę z mitów greckich, trochę z rzymskich, trochę z nordyckich, parę rzeczy z opowieści celtyckich, niektóre rzeczy z wspólnie europejskich legend (np. jednorożce).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 10:04, 17 Mar 2017    Temat postu:

hurra istota napisał:
zaciekawiony napisał:
Kiedyś czytałem starą nowelę grozy z użyciem w taki sam sposób sowy Pójdźki.


Pójdźka <3

Pamiętasz tytuł?


Nie pójdźka, a puszczyk jest w "Domu na Wyrębach", żeby nie spojlerować, powiem jeno, że to stworzonko zwiastujące grozę, a wręcz na pograniczu świata żywych i umarłych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:21, 17 Mar 2017    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
Jeśli jeden autor pisze opierając się o mitologie i drugi też, to znaczy że od siebie ściągają?

Lewis raczej sięgnął do baśni staroangielskich, u niego jest to zresztą pewien miks różnych wpływów, trochę z mitów greckich, trochę z rzymskich, trochę z nordyckich, parę rzeczy z opowieści celtyckich, niektóre rzeczy z wspólnie europejskich legend (np. jednorożce).


Jeśli ci dwaj autorzy kumplowali się na tyle blisko, że nawet jeden nawrócił drugiego z agnostycyzmu z powrotem na (cokolwiek konserwatywne) chrześcijaństwo (zapomniałeś o wpływach chrześcijańskich! Chyba, że łapią się pod pojęcie "rzymskie" Very Happy ), to tak. Za dużo jest mniejszych i większych podobieństw między "Opowieściami z Narnii" a "Hobbitem" i LOTRem (choćby w nazwach własnych) żeby zakładać, że nie mieli dostępu do swoich rękopisów i nie zainspirowali się nawzajem choć trochę, i na świadomym, i na nieświadomym poziomie albo wręcz siebie nie pilnowali żeby nie pisać o identycznych rzeczach (Dwarves i dwarfs, to bije po oczach jeszcze bardziej niż krasnoludy i karły!).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Soory Vietu



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 467
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:53, 17 Mar 2017    Temat postu:

Może i tak, ale niekoniecznie zawsze inspiracja ta była wzajemna.
Czasami zbieżność mogła mieć żródło w obecności obu panów w Grupie Iklingów i ich uczestnictwie w jej kulturoznawczych spotkaniach, gdzie mogły być poruszane takie a nie inne wątki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin