Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak zachwyca, jeśli nie zachwyca
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Kum Kum



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 1057
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 13:50, 03 Mar 2018    Temat postu:

Yorika napisał:
Ja z kolei jestem fanka sushi. Lubię i podjadać i robić. Od kiedy mamy w Kraśniku Kaufland rozważam tez przełamanie się i zrobienie go z surowym łososiem (do tej pory tylko surimi, owoce i warzywa, bo bałam się o świeżość ryby). W sushi lubię wszystko: od smaku po sposób jedzenia pałeczkami (mimo wielu prób wciąż jestem nieporadna, ale zawzięta), to, że siłą rzeczy je się je powoli, przegryza imbirem, macza w sosie...

A w tym tygodniu planuje zakup gochugaru i zrobić własne kimchi.


Tez lubie sushi (a wlasciwie kocham) i dzisiaj po raz pierwszy wybieram sie do sushi baru Smile Ogolnie kuchnia japonska jest jedna z moich ulubionych, tuz obok chinskiej, szkockiej i wloskiej, ale i tak nic polskiej nie przebija.

Yorika: ogolnie wszystkie powody, ktore napisalas, to rowniez moje powody Smile Dorzucilabym tez poczucie sytosci, ale nie ciezkosci po posilku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Gość






PostWysłany: Pią 19:28, 16 Mar 2018    Temat postu:

Nie mogę oglądać making of filmów. Zwłaszcza tych fantastycznych albo sci fi, które stoją efektami. Cały czas tylko myślę, jakie to śmieszne i sztuczne i jakie głupie rzeczy ci ludzie muszą robić. Zabija to we mnie całą magię.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 20:54, 16 Mar 2018    Temat postu:

A widziałaś zdjęcie Dana Stevensa z planu "Pięknej i Bestii"? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Gość






PostWysłany: Sob 16:16, 17 Mar 2018    Temat postu:

Teraz już tak Razz.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Głowa w szafie



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2374
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 71 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:39, 12 Wrz 2018    Temat postu:

CinemaSins. Kryptyda, której origin story ma zapewne coś wspólnego z kadzią pełną toksycznych substancji i kolegami szukającymi zemsty po dwugodzinnym seansie pełnym durnych komentarzy. Czepianie się filmów przez tego typa to nie jest nawet poziom "w tej scenie szklanka stała po lewej stronie talerza, a minutę później - po prawej". Nie, w tym przypadku schodzimy znacznie, znacznie głębiej.

Czy jest cokolwiek, na czym ten facet się choć minimalnie zna? Bo z tego, co udało mi się do tej pory zobaczyć, typ ma problemy z geografią, historią, podstawami psychologii, innymi kulturami (filmiki o "Moanie" czy "Coco" niszczą zęby od zgrzytania) czy nawet podstawówkowym rozróżnianiem zwierząt (Shere Khan to według niego tygrys afrykański, a w "Pile 2" myli świński łeb z końskim).

Pewnie każdy z was ma taką osobę, która niezbyt ogarnia, co się do końca wydarzyło na ekranie - może z powodów problemów z koncentracją, albo ze zmęczenia nie potrafią czasem połączyć nawet łopatologicznie wyłożonych wątków. Z reguły tacy ludzie dopytują w tonie "oh, okej", mało kto tym się jednak przechwala "haha, idiotyczny film, w ogóle nie wiadomo, o co w nim chodzi". I tak CinemaSins nie rozumie, jak działają tropy, umowność, gatunek, daje karniaki za to, że postacie opowiadają legendy, że nie wszystko jest podparte esejem naukowym (np. z "Ratatuja" - "But what is it that led Remy's nose being so good? It can't be his love for food alone... there has be a genetic reason or explanation, right?, DING"), a świat filmu funkcjonuje tak a nie inaczej w ramach gatunku. Jak się czegoś nie poda na talerzu w neonowych kolorach, to ten gość całkowicie się gubi. Patrz: karniak za to, że Moana patrząc na łodzie wyobraża sobie, jak żyli jej przodkowie ("jak to się stało, przecież jest w jaskini, czy bęben zadziałał jak odtwarzacz jułtube, co ten film wyprawia?") czy karniak za sekwencję w "Angry Birds", w której główny bohater przypomina sobie losowe momenty w życiu, gdy doprowadzano go do szału ("raz jest z mimem, a raz na lekcji plastyki w szkole, nie mam pojęcia, o co chodzi?").
Gość, który nie mógł załapać prostej sceny wykorzystującej jeden z najprostszych trików w narracji filmowej w "Angry Birds" zrobił też filmik o "Obywatelu Kanie". Podejrzewam, że po obejrzeniu go z ekranu wyskoczyłoby cokolwiek, co zostało zapieczętowane na tym kanale i zamordowało mnie jednym ruchem.

Jednak czepianie się całkowicie normalnych rzeczy nie wystarczy CinemaSinsowi, o nienienienie. Trzeba jeszcze celowo wycinać dialogi, pomijać wyjaśniające sceny, nawet ciąć linijkę przed tym, jak wszystko zostaje doprecyzowane i postawione w innym świetle. Nie potrafię powiedzieć, czy to jakaś niepohamowana potrzeba wystawienia jak największej ilości karniaków, czy faktyczne problemy z pamięcią, czy lenistwo, bo jak raz coś powiedziałem, to bez jaj, nie będę tego już zmieniał. Pewnie wszystko na raz, choć po ilości błędów w nazwach własnych, przekręconych imionach postaci i dawaniu karniaków za kompletnie przeciwstawne rzeczy wnoszę, że jednak lenistwo dominuje.

"Ale Kaziku, to przecież wszystko żarty takie, SATYRA, a nie poważna krytyka filmowa". Satyra przepraszam na co? Na tych zarozumiałych głąbów, przekonanych o swej niesamowitej bystrości, którzy nie potrafią się na chwilę zamknąć i psują wszystkim seans? Gdzie jest satyra w wygadywaniu co ślina na język przyniesie?

Nie ukrywam, że mnie ten kanał mocno boli. A najbardziej to, że takie byle co robione na odwal wyzłośliwiające się na kreatywność przy jednoczesnym niedawaniu nic od siebie i zachęcaniu ludzi do pseudokrytyki opartej na braniu wszystkiego dosłownie ma osiem milionów subskrypcji, średnio 90 tysięcy łapek w górę na filmik i jest mi bezustannie polecane przez YouTube.

PS Doczytało mi się, że kanał prowadzi dwóch typów, rzekomo wielkich fanów kina od zawsze. Jeżeli jest ich faktycznie dwóch i jeden drugiemu nie potrafi zwrócić uwagi, że ej, to nie maska konia, tylko świni, to jeszcze gorzej świadczy o tej całej imprezie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18138
Przeczytał: 198 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:48, 12 Wrz 2018    Temat postu:

Brzmi jak najgorszy rodzaj pseudoanaliz, gdzie celem głównym jest dowalenie autorce, czy to ma sens, czy nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4668
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:30, 16 Wrz 2018    Temat postu:

Ej, CinemaSins jest spoko! - powiedział sobie Vah, po czym jak fortepian uderzyło go to, że nie widział żadnego filmiku chyba od 3 lat.

Nooo, strasznie zlecieli z poziomem i z miłego czepialstwa przeszli do tego co opisała Kazik. Sad reactions only. Anulowałem subskrypcje dzięki tobie, K.!

Wolę Honest trailers. Rozwaliło mnie to jak przy Kong: Skull Island po swoim filmie jechał sam reżyser Very Happy
https://www.youtube.com/watch?v=saTFPCuQfvw


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Kuskus z Archipelagu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2846
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:54, 16 Wrz 2018    Temat postu:

Kong i CinemaSins... Drama, o której narrator HT wspomina pod koniec, to chyba ta: https://www.youtube.com/watch?v=DuqeMgCS72Q&index=38&list=PLY885DMgJgDni6RJ-csGfQzqbZ4ndazz6

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Nie 21:54, 16 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Durian
Soory Vietu



Dołączył: 29 Sie 2018
Posty: 468
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:44, 04 Paź 2018    Temat postu:

1. Książki Sparksa. Miałam dwa podejścia, po tym jak koleżanka niesamowicie zachwalała tego pisarza. I, niestety, to nie dla mnie.
2. "Opowieści z Narni" - podejrzewam, że miałam o kilka lat za dużo i poległam przy chyba trzeciej części.
3. "Mały książę". Przeczytałam tę książkę dwa razy. Pierwszy, mając lat dwanaście (albo coś koło tego) i drugi, mając lat dwadzieścia. Trzeci raz sobie tego nie zrobię.
4. Seria "Dary Anioła". To było koszmarne nawet w czasach wczesnonastoletnich. Przynajmniej pierwsza część, bo kolejnych nie próbowałam czytać.
5. Horror "Paranormal activity". Będziesz się bać, mówili. Będzie fajnie, mówili. Nie było. Było nudno.
6. "Pamiętniki wampirów" (książka). Znów z czyjegoś polecenia. Nastawiłam się na nowego "Draculę", a dostałam słabszą wersję "Zmierzchu". Merysuizm heroiny (choć wtedy nie znałam tego pojęcia) zwalał z nóg.


A na deser, ciekawostka kulinarna.
Otóż nienawidzę surowej cebuli. Ale to do tego stopnia, że zawsze upewniam się, czy ktoś nie dodał mi tego paskudztwa do potrawy. W innych postaciach też nie przepadam (zwłaszcza w pierogach... fuj), ale nie przybiera to formy tak paranoicznej. W sensie, po prostu jej nie jem, odsuwam i tyle.
I raz, tylko raz, przypadkiem coś zawieruszyło się w moim burgerze. Maluteńki kawałek, ale było mi niedobrze przez kilka godzin, a na drugi dzień dostałam wysypki wokół ust. Zniknęła bardzo szybko i teoretycznie mogło ją spowodować coś innego, jednak... hmm. Może ja po prostu nienawidzę cebuli tak bardzo, że oskarżam ją o całe zło?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 792
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pon 19:49, 08 Paź 2018    Temat postu:

Behemoth. Rozumiem, dlaczego innym się podoba, i uważam, że Nergal & Co. są naprawdę niezłymi muzykami. Ale nie mogę się do tego zespołu przekonać. Zawsze sprawiał dla mnie wrażenie koszmarnie pretensjonalnego, a to jest coś czego w black metalu nie mogę znieść.
A Nergala nie umiem po prostu brać poważnie jako muzyka metalowego, nie po cyrku wokół jego romansu z Dodą, wywiadach w durnych pisemkach o celebrytach etc. Może zabrzmię elitarystycznie, ale albo jesteś trve kvlt black metalowcem, albo pojawiasz się na okładce Gali. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.
tl;dr: Behemoth może buty czyścić Deathspell Omega.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Big Bad Wolf dnia Pon 19:51, 08 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Wto 12:23, 30 Paź 2018    Temat postu:

Odkurzacz centralny. Drogie od cholery, niewygodne, zajmuje dużo miejsca i wymaga planowania na etapie projektowania domu. I słabo ciągnie :p
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Małe Czerwone z Oczkami



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1548
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Wto 14:26, 30 Paź 2018    Temat postu:

Aż musiałam to wygooglać. Co to za absurd Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Wto 16:02, 30 Paź 2018    Temat postu:

Prawda? A najgorzej, jak masz piętrowy dom, wtedy albo kupujesz dwa węże, albo schodzisz z takim 5-8 metrowym potworem po schodach Very Happy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4668
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:52, 30 Paź 2018    Temat postu:

Brzmi jak wymysł do super "inteligentnego" domu z lat 50 czy 60. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Pan z ćwierćwieczem



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1951
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:03, 30 Paź 2018    Temat postu:

Hersychia napisał:
Prawda? A najgorzej, jak masz piętrowy dom, wtedy albo kupujesz dwa węże, albo schodzisz z takim 5-8 metrowym potworem po schodach Very Happy


Potwierdzam. A to się źle zwija, więc zawsze walnę o poręcz schodów, jak to zabieram na górę. Smile
Za to Luba ma takiego węża "wwiniętego" w ścianę na parterze i na piętrze, i to już ma znacznie więcej sensu. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Realista Magiczny



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1680
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Wto 22:29, 30 Paź 2018    Temat postu:

W jednym labie, w którym pracowałem, mieliśmy centralną próżnię, doprowadzaną do każdego pomieszczenia rurami z zaworem. Kurki do próżni znajdowały się koło drzwi, zaraz obok podłączenia do azotu pod ciśnieniem, argonu i centralnego chłodzenia. Bardzo wygodne aby coś odessać czy wysuszyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5917
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 58 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 21:09, 06 Lis 2018    Temat postu:

Też nigdy wcześniej nie słyszałam o centralnym odkurzaczu Shocked Na co to, po co, dlaczego!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9303
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:44, 07 Lis 2018    Temat postu:

Ja to rozwiazanie znam z biurowcow i tam sie chyba sprawdza, ale zeby miec to w domu? To chyba w amerykanskiej hacjendzie na cztery pietra i skrzydla Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ayris
Opadające Ucho



Dołączył: 10 Lis 2018
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:31, 12 Lis 2018    Temat postu:

W pierwszej chwili przychodzą mi do głowy Gwiezdne Wojny. Nie mam do nich żadnej niechęci, trudno mi wymienić jakieś konkretne wady, wskazać co mi się nie podoba i dlaczego. Pewnie dlatego, że nigdy ich nie oglądałam w dzieciństwie i nie mam żadnego sentymentu, ale zarówno te stare jak i nowe części wzbudzają we mnie tylko "No fajne, no spoko, ale i tak meh". Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Pan z ćwierćwieczem



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1951
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:00, 13 Lis 2018    Temat postu:

Tym razem growo:
Planescape: Torment. Wiadomo, legenda, najlepiej napisany erpeg ever, szczyt rozwoju gatunku, etc. - ale ja, mały żuczek, nie potrafię się w to wgrać, by skończyć. Mam na Steamie od 2 lat, i co parę tygodni przechodzę ten sam cykl: odpalam, gram godzinę czy dwie, a potem męczy mnie łażenie po katakumbach i miałkie dziobanie się z przeciwnikami, jedna czy dwie ciekawe rozmowy, a potem znowu to samo. To, że nawet w wersji EE wszystko jest ponure i bure, wcale nie pomaga. W Tormencie zwyczajnie brakuje mi growego mięsa, które miały pierwsze Pillarsy, będąc przy tym nieobrażającą inteligencji rozrywką, czy Deus Ex: Human Revolution. Podejrzewam, że chętnie przeczytałbym książkową wersję przygód Bezimiennego, ale jako gra zwyczajnie mi nie podchodzi.
Druga rzecz - hot seat przy Hirołsach 3. Za każdym razem, jak próbowaliśmy tego z kolegami, to lepiej wychodziło w teorii, niż w praktyce - no bo jak jest nas czterech, to zawsze trzech się nudzi, kiedy jeden siedzi przez 20 min przy kompie, i żeby doszło do jakiegoś starcia (które i tak wykluczy połowę składu), to trzeba dość długo grać. Nigdy nie udało mi się skończyć takiej rozgrywki. :p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:33, 16 Lis 2018    Temat postu:

Ezra Miller. Jeszcze do niedawna nie miałam nawet pojęcia, co to za jeden, ale ostatnio ktoś na moim dashu rebloguje jakoś dużo jego zdjęć (oraz info, w tym też to, że preferuje męskie rodzajniki, jakby kogoś ciekawiło) i... eh?

Znaczy no propsy za otwarte manifestowanie gender fluidity, gratulacje za przecieranie hollywoodzkich szlaków, i tak dalej... Ale tumblr i pochodne się zachowuje jakby z natury był najpiękniejszym stworzeniem na ziemi, w odniesieniu do jego urody widziałam tylko hype jakiego nie powstydziłaby się Helena Trojańska, a ja kompletnie nie czaję fenomenu. Jakiś taki kanciasty, zazwyczaj teatralnie wymalowany (przez co ciężko stwierdzić na ile jest to interesująca twarz, a na ile po prostu interesujący makijaż), modowo może i odważny, ale też jest to bardziej statement fashion niż faktyczna "ładność".

Więc zdecydowanie nie zachwyca, chociaż zachwyca (najwyraźniej) cały świat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1924
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:59, 16 Lis 2018    Temat postu:

Mnie też nie zachwyca, nie umiem powiedzieć dlaczego, ale jak na niego patrzę, to mam takie przedziwne uczucie na pograniczu uncanny valley i to mnie odrzuca. I mean, ta twarz jest w pewien sposób fascynująca, ale jednocześnie w ogóle nie ma w niej dla mnie nic atrakcyjnego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:29, 17 Lis 2018    Temat postu:

Ostatnio widziałam gdzieś jakąś jego sesję (z Playboya bodajże) gdzie zamysłem było chyba "seks i dekadencja" oraz [link widoczny dla zalogowanych], i może nie tyle uncanny valley, ale miałam odczucie jakiejś takiej... nadmiernej wulgarności? Taki podtekst erotyczny na miarę baru przy autostradzie. Rolling Eyes

W ogóle, tak na marginesie, to to ÓczÓcie kiedy mamusia ogląda "Zwierzęta" na tefauenie, a ty usilnie starasz się nie patrzeć w ekran, bo wiesz, że jedno spojrzenie na aktorów zniszczy ci całą radość z twojego ulubionego pornoparingu. Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 3079
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 20:57, 26 Lis 2018    Temat postu:

Nowy "Król lew". Obejrzałam trailer i aż mnie otrząsnęło. Po co poprawiać coś, co było dobre, robiąc to gorzej? Jest paskudnie sztuczny, usiłuje udawać realność, a wychodzi nienaturalność.

Nie no, nie umiem opisać, o co mi właściwie chodzi. Może tak: wszyscy wiedzą, że film nie będzie przedstawiał prawdziwych zwierząt, ale właśnie dlatego próba jak najbardziej realistycznego ich przedstawienia powoduje dziki dysonans poznawczy. Typowa kreskówka tego problemu nie miała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Zuza w busie do Poznania



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1924
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:12, 26 Lis 2018    Temat postu:

No właśnie ja też tego nie kupuję kompletnie. CGI ładne jest, ok, ale nic poza tym, bo jakoś taka hiperrealistyczna animacja ni hu hu mi nie pasuje do takiego sposobu opowiadania historii.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 792
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Wto 22:03, 25 Gru 2018    Temat postu:

Film "Lektor" ("The Reader"). Nie wiem, za co dostał nominacje do Oscarów.

(Spojlery)
Główna bohaterka była strażniczką obozową w Auschwitz, uczestniczyła w masowym morderstwie, a po wojnie wykorzystywała seksualnie nastolatka (co oczywiście jest przedstawiane jako piękny romans, podwójne standardy zawsze mile widziane). Ale widz ma jej współczuć bo... nie umie czytać. Ten film sugeruje, że STRAŻNICZKA W OBOZIE KONCENTRACYJNYM nie miała pojęcia, jak zbrodniczy był nazistowski reżim, bo była analfabetką. Hanna przedstawiana jest jako godna współczucia, chociaż w filmie jest może jedna scena sugerująca jakiekolwiek poczucie winy. Jest traktowana niemal jak ofiara. I oczywiście nie ma nawet drobnej wzmianki o antysemityzmie, bo przecież gdyby bohaterka przyznała, że nienawidziła/nienawidzi Żydów, to już byłoby trudno zrobić z niej skrzywdzonego szczeniaczka.
Cały ten film jest cholernym usprawiedliwianiem Niemców biorących udział w zbrodniach nazistowskich, bo oni "tylko wykonywali rozkazy" albo "nie wiedzieli, co się tak naprawdę dzieje".
[link widoczny dla zalogowanych] jest artykuł nieźle oddający moje odczucia względem tego czegoś.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Łotr Nagłej Śmierci



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3557
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:57, 25 Gru 2018    Temat postu:

O, widzę "Chłopca w Pasiastej Pidżamie" na sterydach.
Nienawidzę tego guana i wiele czasu zmarnowałam tłumacząc, że nie wiedzieć kto to Hitler w nazistowskich Niemczech to jak mieszkać w Watykanie i nie wiedzieć kto to Jezus.
W ogóle nienawidzę tej cholernej mody- instant drama, just add Holocaust. Namnożyło się tego, sporo poziomem nie odstaje od opek szeroko tu rozkładanych- a jak skrytykujesz, to zakrzykną, ze tu chodzi o "ogólnoludzkie emocje". Tyle, że to takie spłycanie. Pamiętam uczucie totalnego topnienia mózgu, kiedy czytałam "U nas w Auschwitz" i pamiętniki Ocalonych- to było coś strasznie nie z tej ziemi a jednocześnie tak bliskie, że powodowało fizyczny dyskomfort. Tymczasem spłyca się to do głupawego więzienia o zaostrzonym rygorze kierowanego przez półidiotów, którym należy współczuć, a wszystkim kierowali kosmici z planety Nazi.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Riv
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 60
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:50, 25 Gru 2018    Temat postu:

Ja pomimo bycia zainteresowaną tematyką obozową od wielu lat i wielkiego zamiłowania do kina wojennego kinowych wariacji na temat staram się unikać, odkąd przy "Chłopcu w pasiastej pidżamie" nie zaczęłam się zastanawiać, czy aby bliżej obozów nie stało "Auschwitz" Bolla. No ale tak, ja paskudna, ja nieczuła, a tu historia taka poruszająca i w ogóle weź się pani, jak se pani chcesz prawdy to se dokument obejrzyj. Poza wymienionymi widziałam jeszcze "Życie jest piękne" i "Zapamiętaj imię swoje", i tylko na ostatnim nie zgrzytałam zębami – może dlatego że tam faktycznie obóz stanowił punkt wyjścia dla dalszych losów, nie element mający nadać głębi i w ogóle +milijon do wzruszenia. Z drugiej strony zaczynam czuć coraz silniejszą potrzebę obejrzenia tego wszystkiego i wypunktowywania, z czym dokładnie mam problemy.
No ale tak, naziści tylko wykonywali rozkazy. I nie wiedzieli, co się dzieje. Sami tak zeznawali na procesach, jeśli akurat nie uznawali, że robili dobrze.
Z drugiej strony największym problemem moim jest chyba to, od którego momentu można sobie wycierać gębę i napełniać kiesę pewnymi tematami, albo w jaki sposób można to robić (i czy jeśli coś nie jest dokumentem, to może być wszystkim).

W sumie bałam się, że będę tu musiała dopisać "Bohemian Rhapsody", ale na szczęście, mimo zachwytów sporej części znajomych, część, z którą wybrałam się do kina okazała się podobnie sceptycznie (delikatnie mówiąc) nastawiona i widmo alienacji zniknęło. Uf! Dobrze, że przynajmniej koty były ładne. I to tyle z plusów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4668
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:12, 26 Gru 2018    Temat postu:

Zaraz, tego Bolla? Uwe!?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Riv
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 60
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:03, 26 Gru 2018    Temat postu:

Dokładnie tego. Filmidło z 2011, "Auschwitz"... no. I na tym w sumie można poprzestać, raczkiem wycofać się na bezpieczną odległość i wrócić do dojadania świątecznych pierogów.
(Tzn. to mógłby być kolejny schematyczny dokument o tym, że jakieś biedne dzieciaczki mniej lub więcej wiedzą o obozach, gdyby nie to, że rżyser* postanowił poza stanem wiedzy lub niewiedzy współczesnej przyszłości narodu ukazać też obozowe życie, albo raczej umieranie powszechne – i mamy strzelanie do dzieci, zagazowywanie, krematorium, stos trupów... i w sumie tyle, wszystko chaotyczne i jakością przypominające rekonstrukcje zdarzeń z tańszych telewizyjnych programów. No ale temat, wiedzy pogłębianie, cel szczytny, tak).

*pisownia zamierzona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 792
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Wto 20:02, 05 Lut 2019    Temat postu:

W nawiązaniu do wątku o Dragon Age: gry multiplayer. Nie cierpię, zawsze mnie stresują i irytują, nawet, jeśli gram ze znajomymi. A granie z obcymi ludźmi z internetu to jak dla mnie zwyczajne tortury.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elena
Harry Forrester



Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 138
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:06, 12 Sty 2020    Temat postu:

Neil Gaiman. Przeczytałam ze trzy jego książki i za każdym razem miałam to samo wrażenie: interesujący pomysł na świat, ale bardzo, bardzo przeciętne wykonanie. Zupełnie nie rozumiem tych zachwytów: ani nie ma tam dobrze zarysowanych bohaterów, ani niesamowitej fabuły, a i interesujące otoczenie można by lepiej wyeksploatować… Trochę lepiej chyba wypada Dobry Omen, ale jednak Pratchett jest od Gaimana o parę klas lepszy.

Jane Austen. Obejrzałam kiedyś Dumę i Uprzedzenie z 2005 roku i zakochałam się w tym filmie; postanowiłam więc przeczytać książkę, jako że nieraz już słyszałam, że Austen jest mistrzynią satyry społecznej i świetnie kreuje postacie. No i cóż, bardzo się zawiodłam. Kreacja postaci opierała się głównie na stwierdzaniu przez narratora „pani X była taka, a pani Y owaka”. Nie było to też jakoś bardzo angażujące emocjonalnie – kudy tam DiU do Wichrowych Wzgórz, gdzie losy bohaterów były, co prawda, okropnie i nieraz odrażające, ale jak fascynujące!
Potem przeczytałam jeszcze Opactwo Northanger i tam sytuację trochę ratowały złośliwości pod adresem typowej literatury tamtych czasów. Nadal jednak – fabuła nudna, bohaterowie nijacy. Każdy miał może po dwie cechy charakteru, genialną kreacją bym tego nie nazwała…


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4668
Przeczytał: 138 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:27, 12 Sty 2020    Temat postu:

Z Gaimana czytałem tylko jeden tom opowiadań i ogólnie na plus, parę fajnych tekstów, ale też dużo przewidywalnych i takich se. Ale przynajmniej bez raków, więc biorąc pod uwagę co zwykle czytam... stąd to dobre wrażenie?

Moja kochająca "Dumę i uprzedzenie" znajoma za to fanatycznie wręcz nienawidzi ekranizacji z 2005 roku. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
H
Gość






PostWysłany: Pon 5:57, 13 Sty 2020    Temat postu:

Zgadzam się co do obu autorów. O Opactwie pisałam jakiś czas temu w wątku książkowym, polecam odszukanie dyskusji, która się potem rozwinęła - o tym, że Austen wbrew pozorom jeststrasznie klasistowska.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Magiczne berło oczyszczenia



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 2220
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 55 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:41, 13 Sty 2020    Temat postu:

Elena napisał:
Neil Gaiman. Przeczytałam ze trzy jego książki i za każdym razem miałam to samo wrażenie: interesujący pomysł na świat, ale bardzo, bardzo przeciętne wykonanie. Zupełnie nie rozumiem tych zachwytów: ani nie ma tam dobrze zarysowanych bohaterów, ani niesamowitej fabuły, a i interesujące otoczenie można by lepiej wyeksploatować… Trochę lepiej chyba wypada Dobry Omen, ale jednak Pratchett jest od Gaimana o parę klas lepszy.

Aaa, ktoś to powiedział na głos. Razz Ja mam tak samo z Gaimanem i z Kingiem, za co znajomi często mnie hejtują. Pomysły mają świetne, ale gdyby dali to do napisania komuś, kto potrafi dobrze pisać, powstałyby cuda literatury.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18138
Przeczytał: 198 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:01, 13 Sty 2020    Temat postu:

Podłączam się pod Kinga, nieraz miałam wrażenie, że on jest lepszy w opisywaniu zwyczajnego życia, w którym groza ma zwyczajne przyczyny (np. kobieta w związku z przemocowcem) niż grozy "nadprzyrodzonej". Weźcie sobie taką powieść "Rose Madder" i porównajcie fragmenty mówiące o zwyczajnym życiu z tymi, gdzie wkracza fantastyka. Albo "Misery" - imho najlepsza, a mówi o "zwyczajnej" psychopatce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Pan z ćwierćwieczem



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1951
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:09, 13 Sty 2020    Temat postu:

IMHO King potrafi straszyć, ale do momentu, w którym odsłania potwora. I faktycznie dobrze sobie radzi ze zwykłym życiem w małej miejscowości (dlatego dla mnie jego najlepsza powieść to "Dolores Claiborne). Te początkowe fragmenty np. "Miasteczka Salem", gdzie niby wszystko jest normalnie, ale coś dziwnego się czai, są najlepsze. Potem - cóż, różnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elena
Harry Forrester



Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 138
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:35, 13 Sty 2020    Temat postu:

Nie czytałam za wiele Kinga, ale też odniosłam takie wrażenie - jest fajnie, dopóki nie pojawia się fantastyka. "Misery" bardzo mi się podobała.
Ale najlepszym dziełem Kinga jest dla mnie "Wielki Marsz" - zero elementów paranormalnych i "młodzieżowa dystopia", przy której chowają się wszystkie popłuczyny po Igrzyskach Śmierci Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 21:25, 13 Sty 2020    Temat postu:

Uwielbiam Austen Smile Co do jej klasowości, to trochę da się wytłumaczyć czasami, zresztą, właśnie skończyłam czytać jej najnowszą biografię, która trochę rozjaśnia pewne rzeczy.

Teraz mi się przypomniało, Hersychio, jak pisałaś, że nie podobał Ci się "Jonathan Strange i pan Norrell" -no i teraz wreszcie rozumiem, bo styl pisania Susanny Clarke mocno nawiązuje do Austen Smile

Też nie jestem fanką Kinga ani Gaimana Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Realista Magiczny



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1680
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pon 22:03, 13 Sty 2020    Temat postu:

Co do przypadłości Kinga, miałem odwrotne wrażenie czytając Koontza, czasem uważanego za rywala w tej dziedzinie. Gdy bohaterowie wkraczają do opuszczonego miasteczka, w którym czai się zło, to opowieść trzyma. Akcja po ujawnieniu głównego potwora trzyma się głównie na potraktowaniu jej jako thrillera. Gdy przychodzi opisać życie codzienne i wzajemne relacje między postaciami, to wydaje się to takie niewiarygodne i schematyczne, zwłaszcza że autor ten z czasem wpadał w coraz większą ckliwość, która wybijała z klimatu.

Zacząłem teraz czytać "Starość Akslotla" Dukaja (wreszcie wyszła na papierze) i mam wrażenie niedosytu. Tym razem postawił na realia przystępne dla czytelnika, nie ma takiego oporu w rozumieniu jak w innych opowieściach. No i problem na tym, że mamy tutaj takie skupienie się na elementach świata przedstawionego, na tym ile autor ich wymyślił, że całość wydaje się zbiorem nieużytych pomysłów nanizanych na w sumie dość pretekstową fabułę. Dodanie słowniczka tłumaczącego użyte pojęcia tylko pogarsza efekt, bo w dużej mierze tłumaczy się nam nazwy, które pojawiają się w akcji tylko raz. To trochę jak w tych książkach historycznych, w których autor chce nas olśnić erudycją, więc wstawia w fabułę jakiś element tylko po to, aby zaraz wyjaśnić znaczenie (Łysiak tak robił przy pomocy rozbudowanych przypisów dolnych).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Magiczne berło oczyszczenia



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 2220
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 55 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:04, 14 Sty 2020    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
Co do przypadłości Kinga, miałem odwrotne wrażenie czytając Koontza, czasem uważanego za rywala w tej dziedzinie. Gdy bohaterowie wkraczają do opuszczonego miasteczka, w którym czai się zło, to opowieść trzyma. Akcja po ujawnieniu głównego potwora trzyma się głównie na potraktowaniu jej jako thrillera. Gdy przychodzi opisać życie codzienne i wzajemne relacje między postaciami, to wydaje się to takie niewiarygodne i schematyczne, zwłaszcza że autor ten z czasem wpadał w coraz większą ckliwość, która wybijała z klimatu.

Z tym też się jak najbardziej zgadzam, Koontz faktycznie miał odwrotnie, ale nie wiem, czy to nie jest kwestia tego, że on raczej pędził w stronę thrillerowania, takie zwykłe, codzienne życie i relacje go nie interesowały i dlatego wypadały kiepskawo (przynajmniej ja tak miałem, gdy się w nim zaczytywałem, dlatego zdecydowanie mniej mi to przeszkadzało). I też fakt, że wpadał momentami w olbrzymią ckliwość, dobre określenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 18138
Przeczytał: 198 tematów

Pomógł: 98 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:41, 14 Sty 2020    Temat postu:

Ja doszłam kiedyś do wniosku, że w Koontzoversum nie przeżyłabym, bo nie jestem wystarczająco ładna, miła, skromna i moralna Wink Serio, tam większość bohaterek była jak od jednej sztancy, bohaterów zresztą też - twardy detektyw albo były żołnierz. Ale warstwa fantastyczno-sensacyjna bardzo mi się podobało (choć w pewnym momencie Koontz zaczął powtarzać własne pomysły).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Małe Czerwone z Oczkami



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1548
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Wto 19:14, 14 Sty 2020    Temat postu:

zaciekawiony napisał:


Zacząłem teraz czytać "Starość Akslotla" Dukaja (wreszcie wyszła na papierze) i mam wrażenie niedosytu. Tym razem postawił na realia przystępne dla czytelnika, nie ma takiego oporu w rozumieniu jak w innych opowieściach. No i problem na tym, że mamy tutaj takie skupienie się na elementach świata przedstawionego, na tym ile autor ich wymyślił, że całość wydaje się zbiorem nieużytych pomysłów nanizanych na w sumie dość pretekstową fabułę. Dodanie słowniczka tłumaczącego użyte pojęcia tylko pogarsza efekt, bo w dużej mierze tłumaczy się nam nazwy, które pojawiają się w akcji tylko raz. To trochę jak w tych książkach historycznych, w których autor chce nas olśnić erudycją, więc wstawia w fabułę jakiś element tylko po to, aby zaraz wyjaśnić znaczenie (Łysiak tak robił przy pomocy rozbudowanych przypisów dolnych).


Ech, no a czeka na przeczytanie i teraz mnie zmartwiłeś Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 792
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Sob 15:06, 20 Cze 2020    Temat postu:

Generalnie nieszczególnie kocham symulatory chodzenia, ale bardzo, ale to bardzo wymęczyło mnie Gone Home. Cholera, lepiej grało mi się w długie i wkurzające Everybody's Gone to the Rapture, bo tam chociaż byłam w miarę ciekawa rozwoju wydarzeń. Gone Home mnie wynudziło, zamiast obiecanej mi pięknej, wzruszającej historii dostałam średnio angażujący romans (w dodatku wypełniony klliszami, więc po głowie non stop latało mi 'ja to już gdzieś widziałam') i nudnawe problemy rodzinne (pisarz alkoholik z problemami twórczymi i trudnym małżeństwem, odkrywcze). Jedyne, za co daję twórcom plusa, to wątek molestowania Terry'ego w dzieciństwie - podobało mi się, że gra rzuca tylko parę nie do końca jasnych sugestii i trzeba sobie samemu skleić historię. Gdyby cała fabuła była tak podana (czytaj: bez absolutnie koszmarnych fragmentów pamiętniczka Sam), to może grałoby się w to przyjemniej.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Big Bad Wolf dnia Sob 15:07, 20 Cze 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maris Eida
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 04 Mar 2020
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:24, 21 Cze 2020    Temat postu:

Elena napisał:

Jane Austen. Obejrzałam kiedyś Dumę i Uprzedzenie z 2005 roku i zakochałam się w tym filmie; postanowiłam więc przeczytać książkę, jako że nieraz już słyszałam, że Austen jest mistrzynią satyry społecznej i świetnie kreuje postacie. No i cóż, bardzo się zawiodłam. Kreacja postaci opierała się głównie na stwierdzaniu przez narratora „pani X była taka, a pani Y owaka”. Nie było to też jakoś bardzo angażujące emocjonalnie – kudy tam DiU do Wichrowych Wzgórz, gdzie losy bohaterów były, co prawda, okropnie i nieraz odrażające, ale jak fascynujące!


A już myślałam, że jestem jedyna w niechęci do Jane Austen!
Mnie najbardziej wymęczył w "Dumie i uprzedzeniu" brak fabuły. Przeczytałam sporą część i odpuściłam sobie, gdy uświadomiłam sobie, że niemal nic nie zostało mi w pamięci, a do tego kibicuję księdzu, który miał być tym nędznym i budzącym pogardę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Durian
Soory Vietu



Dołączył: 29 Sie 2018
Posty: 468
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 8:07, 21 Cze 2020    Temat postu:

Nie jedyna. Niedlugo możemy założyć klub. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Pan z ćwierćwieczem



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1951
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:28, 21 Cze 2020    Temat postu:

Hej, a ja też mogę się pisać? Wink Na dowód, że się nadaję, oto cytat z mojej recki "Dumy i uprzedzenia":
Cytat:
Potem "Duma i uprzedzenie" Jane Austen. Rozczarowanie. Nawet nie chodzi do końca o to, że tempo jest leniwe, a w powieści niewiele się dzieje. Pomijam też oczywiste problemy perspektywy klasowej - bo wyciąganie ich jest IMHO równie zasadne, co krytykowanie arcychrześcijańskiego charakteru "Pieśni o Rolandzie". Problem tkwił w bohaterach, z których właściwie nikt nie był sympatyczny, życzliwy ani taki, z którym można się utożsamiać. Pan Bennet był odpychającym bucem, który źle traktuje swoją rodzinę (poza Elizabeth), Pani Bennet została napisana jako żart, Jane istnieje jako uosobienie wszelkich cnót, Bingley jest naprawdę przedstawiony płasko i powierzchownie.
Największym problemem jest para głównych bohaterów, czyli Darcy i Elizabeth. Łączy ich przede wszystkim okrutny, nieempatyczny i krytykancki stosunek do innych - i chyba źródłem mojej irytacji tą książką jest to, że ostre oceny naszych gołąbeczków nie są oparte na żadnym moralnym rygoryzmie, a tylko na mdłych, filisterskich zasadach umiarkowania i dobrego smaku. Naprawdę, cała zła ocena matki Bennet, jaką wystawia Darcy, sprowadza się chyba do jej afektacji i gadatliwości, a nie żadnych przywar moralnych. Z takich właśnie względów posuwa się do wyjątkowo podłej manipulacji życiem uczuciowym przyjaciela. Elizabeth jest podobnie parszywa względem młodszych sióstr. Owszem, w pewnym momencie jedna z nich czyni coś nieakceptowalnego, ale Elizabeth jest wobec nich pełna wyższościowego niesmaku już wcześniej. No dobrali się jak w korcu maku. I o ile można bronić Darcy'ego, że ma wielkopański gest, to nie ma moim zdaniem nic w Elizabeth, co by usprawiedliwiało to, jak odnosi się do innych. Bo sam fakt, że lubi czytać książki, to jednak nie wystarcza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Durian
Soory Vietu



Dołączył: 29 Sie 2018
Posty: 468
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 5:40, 22 Cze 2020    Temat postu:

Możesz, zapraszamy Very Happy
Cytat:
Największym problemem jest para głównych bohaterów, czyli Darcy i Elizabeth

W punkt. "Dumę..." czytałam dość dawno, więc wszystkiego już nie pamiętam, ale na jakimś etapie nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że to bohaterowie, z którymi nie chciałabym mieć nic wspólnego. I zastanawiałam się, dlaczego to właśnie oni są na pierwszym miejscu, skoro nie sposób ich polubić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 792
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pią 17:00, 17 Lip 2020    Temat postu:

Nie zjedzcie mnie pliz, ale 'Nowy wspaniały świat'. To nie jest zła książka, i doceniam jej wpływ na kulturę, ale mnie osobiście kompletnie nie podeszła. Podoba mi się świat przedstawiony, ale sama fabuła jest nieciekawa, bohaterowie to wydmuszki nawet jak na standard dystopii, a wtrącenia o seksie i orgiach są naprawdę niekiedy na poziomie prawicowych publicystów (biorę poprawkę na inne czasy, ale nic nie poradzę, że jak to teraz czytam to wywracam oczami).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3818
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nieśmiesznego korpoversum

PostWysłany: Pią 17:12, 17 Lip 2020    Temat postu:

Spoko, mnie Nowy wspaniały świat też zupełnie nie podszedł, więc nie zjem Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 13, 14, 15  Następny
Strona 14 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin