Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak zachwyca, jeśli nie zachwyca
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 16:13, 16 Lut 2018    Temat postu:

Nagualini napisał:
Jest z lumpeksu, a napis głosi "Beware of the hedgehog". Lubię ją.

Poka jeża! Very Happy To jest akurat fajne i zabawne. A propos tabliczek, to okropnie nie lubię tych pseudodowcipnych z kategorii "zły pies" (Najgłupsze chyba "pies i teściowa biegają luzem" i [link widoczny dla zalogowanych])
[link widoczny dla zalogowanych] zaś mnie rozbraja, częściowo pewnie ze względu czeski. Very Happy
A z napisami, Lizard, murikańskie mamuśki, w rzeczy samej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pią 16:13, 16 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1054
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:23, 16 Lut 2018    Temat postu:

Tini napisał:

Poka jeża! Very Happy

Znaczy, jeża jako takiego nie mam Very Happy. Tylko tabliczkę, identyczną jak [link widoczny dla zalogowanych].

Ed. W sumie szkoda, że nie jest po polsku. "Strzeż się jeża" imo jeszcze podwyższałoby poziom abstrakcji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nagualini dnia Pią 16:24, 16 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 16:35, 16 Lut 2018    Temat postu:

Nagualini napisał:
Znaczy, jeża jako takiego nie mam Very Happy. Tylko tabliczkę, identyczną jak [link widoczny dla zalogowanych].
.

Świetna! Wieszałabym, gdyby mi w łapki wpadała. Gugiel pokazuje też tabliczki z jeżem, ale ta o niebo lepsiejsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:41, 16 Lut 2018    Temat postu:

Tini napisał:
[link widoczny dla zalogowanych] zaś mnie rozbraja, częściowo pewnie ze względu czeski. :D

Tak! Widziałam to kiedyś na żywo, jak jeszcze bywałam w Cieszynie, to jest przeurocze, bo raz, że po czesku, a dwa, że wszystkich w domu traktuje po równo, cała rodzina zła, a nie, że tylko żona czy teściowa, hehe, takie śmieszki, tylko każdemu po równo. :D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 18:05, 16 Lut 2018    Temat postu:

Cytat:

Nowy, stary fenomen, którego nie rozumiem: Droga McCarthy'ego. Całkiem lubię postapokaliptyczne klimaty, bardziej lub mniej realistyczne, ale ten tytuł nigdy mnie nie chwycił. Zapis dialogów irytował, cała reszta wraz z postaciami i sporadycznymi wydarzeniami w ciągnącej się historii nie wzbudziła żadnych emocji.

TEŻ. To była książka napisana z myślą o byciu ambitną, a nie o byciu dobrą. A zapis dialogów to jakieś kompletne nieporozumienie, w zasadzie symbol wszystkiego, co z tą książką jest nie tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:29, 17 Lut 2018    Temat postu:

Nefariel napisał:
Cytat:

Nowy, stary fenomen, którego nie rozumiem: Droga McCarthy'ego. Całkiem lubię postapokaliptyczne klimaty, bardziej lub mniej realistyczne, ale ten tytuł nigdy mnie nie chwycił. Zapis dialogów irytował, cała reszta wraz z postaciami i sporadycznymi wydarzeniami w ciągnącej się historii nie wzbudziła żadnych emocji.

TEŻ. To była książka napisana z myślą o byciu ambitną, a nie o byciu dobrą. A zapis dialogów to jakieś kompletne nieporozumienie, w zasadzie symbol wszystkiego, co z tą książką jest nie tak.

A ja w zeszłym tygodniu obejrzałam film na podstawie książki (ten z Aragornem i Charlize Theron) i oceniłabym jakoś na 8/10, naprawdę klimatyczny, trzymający w napięciu, momentami przerażający.
E: A propos alternatywnego zapisu dialogów i klimatów postapo: skojarzyło mi się "Miasto Ślepców" Saramago, też dostało Pulitzera, ale to akurat jedna z moich ulubionych książek. (To nie było postapo sensu stricto, raczej postkryzys na skalę narodową.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Sob 0:33, 17 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 0:49, 17 Lut 2018    Temat postu:

Film nawet chętnie bym obejrzała, bo w książce najbardziej odrzucała mnie forma - tak pretensjonalna i przekombinowana, a zarazem miałka, że ciężko było w jakikolwiek sposób poczuć, jaka treść jest pod spodem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:05, 17 Lut 2018    Temat postu:

Ekranizacja nie jest moim ulubionym filmem [znowu nie udało się przejąć], ale przyswajała się DUŻO lepiej niż książka i wizualnie wyglądała BARDZO dobrze*. To jeden z tych filmów, z których kadry mam ochotę sobie wydrukować i powiesić.

*A przynajmniej wyglądała uderzająco malowniczo ileś lat temu, bo wtedy tytuł był w oglądaniu i czytaniu. Ostatnio się po prostu przypomniało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:34, 17 Lut 2018    Temat postu:

Nie czytałem książki, ale film bardzo mi się podobał. Książkę chciałem przeczytać, ale jakoś o waszych opiniach się zniechęciłem. O co chodzi z tym zapisem dialogów i pretensjonalną formą?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Siia
Gość






PostWysłany: Nie 4:42, 18 Lut 2018    Temat postu:

Obejrzałam "Drogę" i bardzo mi się podobała.
Po tym próbowałam wziąć się za jakąś książkę McCarthy'ego, nie "Drogę", utknęłam jakoś na drugiej stronie i dałam sobie spokój. A jeśli chodzi o dialogi, to jeśli dobrze pamiętam (poza pretensjonalnością narracji), to zapisane były tak (w tej książce, którą miałam w rękach):
– Bla.
– Bla.
– Bla.
– Bla.
Nie dało się rozpoznać, kto co mówi ani ile osób uczestniczy w rozmowie.


Ostatnio zmieniony przez Siia dnia Nie 4:43, 18 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 5:43, 18 Lut 2018    Temat postu:

W Drodze było gorzej.
W DRODZE NIE BYŁO NAWET MYŚLNIKÓW.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:07, 18 Lut 2018    Temat postu:

A ja nawet tego zapisu dialogów nie pamiętam- ale podobało mi się przedstawienie apokalipsy jako czegoś krańcowo wyniszczającego, bez nadziei. Jednak większość postapokalips to w gruncie rzeczy marzenia o bohaterstwie lub przytulnej katastrofie- oprócz "Drogi" wyłamują sie jeszcze "Zamin Zawieje Wiatr", Ostatni Brzeg i do pewnego stopnia "Dzień Tryfidów"".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:22, 19 Lut 2018    Temat postu:

Samo nihilistyczne podejście do postapokalipsy w "Drodze" właściwie mi się podoba, ostatecznie zamęczyła mnie forma [Chyba dlatego lepiej poszło z filmem. "Ostatni brzeg" za to całkiem lubię - czytane wieki temu, ale niektóre sceny nadal pamiętam]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 14:14, 19 Lut 2018    Temat postu:

Ladybird. Miałam ogromne oczekiwania wobec tego filmu. Pozytywne recenzje, zwiastun strasznie mnie do tego filmu zachęciły. Ok, aktorstwo na wysokim poziomie, zdjęcia też. Fabuła: totalne nihil novi. Wiem, że każdy film musi być odkrywczy i pokazywać nowe spojrzenie na rzeczywistość. Ale na bora! Skąd takie zachwyty nad przeciętnym filmem dla nastolatek, któy eksploatuje wszystkie wytarte motywy dotyczące życia w highshoolu: porzucenie wiernej ale nieatrakcyjnej przyjaciolki na rzecz popularnych cheerleaderek, okłamywanie nowych znajomych na temat miejsca zamieszkania, nawet chłopak-gej się chyba już wcześniej gdzieś pojawił

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 6:07, 25 Lut 2018    Temat postu:

Obejrzałam ten film. Nie mogę zgodzić się bardziej. Wtf, 1,5 h totalnie miałkich i bezcelowych scen z życia nastolatki, które przewijają się w absolutnie każdym filmie o haj skólu. Na litość borską, za co to dostało te wszystkie nominacje? Shocked
Na dodatek te koszmarnie pocięte, kilkudziesięcio albo i kilkunastosekundowe, przeskakujące co chwila sceny. Dooglądałam to tylko dla Timothée Chalameta, a i tak zastanawiałam się nad przewijaniem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 6:30, 25 Lut 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 11:19, 25 Lut 2018    Temat postu:

Cóż, mi Lady Bird bardzo się podobał. Po prostu mnie ujął. Ale zgadzam się, że scenariusz jest dosyć sztampowy. Życzę jednak Oscara za reżyserię, mi akurat podobał się sposób, w jaki film jest zrobiony.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 16:01, 25 Lut 2018    Temat postu:

Leleth napisał:
Na litość borską, za co to dostało te wszystkie nominacje? Shocked


Czytałam, że to dlatego, że to pierwszy amerykański film o nastolatkach,w którym główną bohaterką nie jest biedne zakompleksione stworzenie a silna, zdecydowana dziewczyna. Nie wiem czy to prawda, od pewnego czasu nie jestem na bieżąco z filmami młodzieżowymi, ale dla mnie bohaterka była po prostu niesympatyczna. Przypominają mi się sceny, w których Christina narzeka na swoją wagę przy o wiele grubszej koleżance, jej inne zachowania chociażby wobec tejże koleżanki też nie są zbytnio wytłumaczone. Dlaczego np. tak nagle opuszcza mniej popularną koleżankę gdy bardziej popularna okazuje jej zainteresowanie? Abstrahując, że to najbardziej wytarty motyw na świecie to nic nie wskazywało na to, że nasza niezależna, zbuntowana bohaterka o niczym innym nie marzy jak dostać się do szkolnej elity


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:27, 25 Lut 2018    Temat postu:

Może chodzi jeszcze o ten ąbitny sposób kręcenia. To, że coś jest nowatorskie, nie znaczy od razu, że dobre. Nie mówię, że koniecznie też złe, ale mnie to akurat z upływem czasu coraz bardziej męczyło.
I nie uważam, żeby bohaterka była jakoś specjalnie silna i zdecydowana - ten sposób rozwiązywania konfliktów z matką czy z przyjaciółmi... Tyle że sama podrywa chłopaków.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 21:46, 25 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 253
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:51, 25 Lut 2018    Temat postu:

Mangowo-animcowa stylistyka z oczami na pół twarzy, pastelowymi włosami i amputowanymi nosami do mnie nie trafia i raczej omijam dzieła (s)tworzone w takim stylu.

Jeszcze pomidory. Dodajcie choćby maciupeńki plasterek tej mokrej, glutowatej cholery do czegokolwiek, a nawet kijem nie tknę. Paskudny smak, paskudna faktura, rozciapciuje się jak śnieg na wiosnę - no nie polubię i już. Wolałabym już zjeść całą resztę rośliny i to razem z doniczką i ziemią w środku niż jednego małego pomidora.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:02, 26 Lut 2018    Temat postu:

Tak z ciekawości - a w postaci przecieru czy koncentratu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:07, 26 Lut 2018    Temat postu:

Z własnych doświadczeń (gdyż nastawienie do pomidorów mam takie samo, nawet obranie jakiegoś to dla mnie męczarnia) powiem, że się da, wejdzie. Ale to może być kwestia indywidualna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1054
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:38, 26 Lut 2018    Temat postu:

Lepus Istlich napisał:
Mangowo-animcowa stylistyka z oczami na pół twarzy, pastelowymi włosami i amputowanymi nosami do mnie nie trafia i raczej omijam dzieła (s)tworzone w takim stylu.


Mam tak samo. No, jeszcze pastelowe włosy są spoko, ale oczy i voldemortoza - bleh.

Lepus Istlich napisał:
Wolałabym już zjeść całą resztę rośliny i to razem z doniczką i ziemią w środku


Właśnie mi przypomniałaś, że jako dziecko zeżarłam babci coś z połowę rozsady pomidorów - kilkanaście małych, zielonych, włochatych krzaczków. Wprawdzie bez ziemi, but still. Ale zrobiłam to akurat z entuzjazmu, nie z niechęci ("zjadłam pomidorki, bo bardzo lubię pomidorki").


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:23, 26 Lut 2018    Temat postu:

Nagualini napisał:
Lepus Istlich napisał:
Mangowo-animcowa stylistyka z oczami na pół twarzy, pastelowymi włosami i amputowanymi nosami do mnie nie trafia i raczej omijam dzieła (s)tworzone w takim stylu.


Mam tak samo. No, jeszcze pastelowe włosy są spoko, ale oczy i voldemortoza - bleh.


Też tak mam. I jeszcze to dziwne przedstawianie mimiki Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 253
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:40, 26 Lut 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:
Tak z ciekawości - a w postaci przecieru czy koncentratu?

Wtedy może być, bo nie jest to taki stuprocentowy, "prawilny" pomidor, brakuje tej odrzucającej pomidorowatości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:17, 26 Lut 2018    Temat postu:

Czyli jest jakaś prawidłowość, bo ja tak samo. Ba, nawet się soku napiję, byle był dobrze popieprzony.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:33, 26 Lut 2018    Temat postu:

Ja pomidory bardzo lubię, niestety, mogę jeść tylko obrane - skórka powoduje u mnie sensacje żołądkowe. Dlatego mam problem, kiedy czasem, zwłaszcza w sezonie, ktoś podaje WSZYTKO z pomidorami i nie mam co jeść, muszę się gimnastykować, żeby coś powybierać z sałatek...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:40, 26 Lut 2018    Temat postu:

Nie tylko u Ciebie, sporo osób się na to skarży.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 20:07, 26 Lut 2018    Temat postu:

Ja mam tak z kiwi - owocu w całości nie zjem za nic, odrzuca mnie na sama myśl, ale jak przepuszczę kilka przez sokowirówkę, to sok wypiję z przyjemnością.
A pomidory lubię, ale w czymś - w sałatce, sosie, zupie, a niechby i na kanapce. Nie umiem, jak moja mama, po prostu iść, zerwać sobie z krzaczka i od razu zjeść, bo fuj.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:27, 26 Lut 2018    Temat postu:

Ja bardzo lubię słone pomidory, obojętnie w jakiej formie - byle nie tego gęstego soku, bo tego nie jestem w stanie wypić więcej niż jeden do kilku łyków.
Średnio za to przepadam za ogórkami, obojętnie jakimi. Mogą być, ale w małych ilościach. Kiedy zamawiam sobie kebab, to prozę by mi ich nie dosypywali.
Z innej żywności - solone chipsy ziemniaczane. Jak są to zjem, ale jeśli mam wybór, to biorę inne smaki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:30, 26 Lut 2018    Temat postu:

A ja właśnie na odwrót - ogórki albo inne oliwki zamiast pomidorów, a solone chipsy są właśnie najlepsze Very Happy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 20:32, 26 Lut 2018    Temat postu:

Solone chipsy są najwyższym osiągnięciem cywilizacji, od tygodnia się zastanawiam, czy sobie nie kupić Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:44, 26 Lut 2018    Temat postu:

Solone chipsy to najlepsze czipsy.

Hersychio idź do sklepu i nie zastanawiaj się więcej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:48, 26 Lut 2018    Temat postu:

Zależy jeszcze, czy naprawdę z krojonych ziemniaków, czy formowane jak pringlesy, że tak sobie pozwolę zauważyć...
EDIT: swego czasu się zastanawiałam, jak oni pakują je w te tuby, skoro każdy chips się krzywi inaczej. A tu banalnie prosta odpowiedź.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Pon 20:51, 26 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 20:53, 26 Lut 2018    Temat postu:

Chipsy solone i z zieloną cebulką są absolutnie nie do przyjęcia Very Happy Ale ja ogólnie nie bardzo lubię słone rzeczy, nawet z paluszków obłupuję kryształki soli...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:55, 26 Lut 2018    Temat postu:

O, za cebulowymi też nie bardzo przepadam. Paprykowe i mięsne są najlepsze. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 21:02, 26 Lut 2018    Temat postu:

Vahu, znając życie wrócę i zastanę Cię siedzącego w moim salonie, z przygotowaną miseczką na kolanach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 22:38, 26 Lut 2018    Temat postu:

Z pomidorami problemu nie mam: lubię, nigdy nie ściągam skórki, czasem żrę nieumyte i żyję.
Mam za to problem z ananasem - w "normalnej" formie jest prawie niezjadliwy, ma dziwną konsystencję i kiepski smak. Ale już w formie soku nagle robi się bardzo smaczny. \o/

Procella napisał:
I jeszcze to dziwne przedstawianie mimiki

Cóż, ja tam bardzo lubię styl, w którym całe spektrum emocji można wyrazić tylko tym, że postaci z nieruchomą twarzą drżą oczy. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1487
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Wto 16:12, 27 Lut 2018    Temat postu:

Kiedyś bardzo lubiłem chipsy o smaku solonego masła, do czasu aż odkryłem skąd wzięło mi się to paskudne podrażnienie gardła, przez które ledwie mówiłem... Zwykłych solonych nie lubię, bo smakują jak posolony olej. Fromage Laysa są niezłe (z innych firm o tym smaku nie są już takie dobre), ostatnio próbowałem też chipsów o smaku kurek w śmietanie - niezłe, choć smak bardziej przypominał mi jedzone kiedyś chrupki o smaku borowikowym.

Nie mam problemu z pomidorami, nawet się zastanawiałem czemu ludzie mówią o szkodliwości skórki, nigdy po niej nie miałem żadnych sensacji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zaciekawiony dnia Wto 16:15, 27 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:12, 27 Lut 2018    Temat postu:

Solone chipsy są świetne i zdecydowanie najlepsze, jeśli masz do tego tzatziki albo jakiś inny dip. Ja nie mogę zdzierżyć zielonej cebulki. Fromage jest okej, kukurydziane o smaku cebuli są okej, ale ziemniaczana zielona cebulka to zło wcielone.
Rety, nie byłam świadoma, że aż tylu ludzi nie lubi pomidorów. Dla mnie to jedna z najlepszych rzeczy na świecie i dodaję je dosłownie wszędzie, gdzie tylko pasują. <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:28, 27 Lut 2018    Temat postu:

A ja z kolei nie cierpię żadnych innych chipsów, niż tylko solone właśnie. Very Happy (No i od kiedy Lay's ma te niby-pieczone i mniej tłuste, to nareszcie mogę je jeść, bo takie zwykłe mi nie służą. Confused ) Pomidory też kocham, ale świeże jem tylko w sezonie - "zimowe" mają skórkę jak nosorożec i smakują niczym.

A co do niezrozumiałych dla mnie zachwytów kulinarnych, to kompletnie nie czaję szału na sushi. Nie żebym nie lubiła, czy coś - no zjem, ale ani mnie to ziębi ani grzeje. Z surowizn zdecydowanie wolę tatara. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:34, 27 Lut 2018    Temat postu:

O, też nie kumam sushi, ale ja w ogóle nie cierpię ryb pod żadną postacią.
Nie kumam też połączenia kokosa i owoców. To znaczy ja serio lubię kokos, ale nigdy nie pojmę, jak to w ogóle można łączyć z owocami. Jak chociażby pina colada albo mleko kokosowe dodawane do owocowych smoothies. Przecież to smakuje paskudnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 16:41, 27 Lut 2018    Temat postu:

Hm, ani razu nie pomyślałam, żeby dodać mleko kokosowe do czegoś owocowego, naprawdę mi to nie przyszło do głowy Smile Ono mi pasuje tylko do konkretnych dań typu curry czy jakaś zupa z soczewicą. A niedawno odkryłam, że wymieszane z normalnym mlekiem świetnie się nadaje do mate chai albo zwykłego kakao z przyprawami korzennymi Smile
A takich na przykład truskawek w życiu nie zjem z cukrem. Ani w ogóle "przerobionych" w jakikolwiek sposób. Tylko prosto z krzaczka!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 16:55, 27 Lut 2018    Temat postu:

Lizard napisał:
Pomidory też kocham, ale świeże jem tylko w sezonie - "zimowe" mają skórkę jak nosorożec i smakują niczym

O rany, tak!!! Uwielbiam pomidory z działki rodziców, nieporównywalne z tymi ze sklepu. Jeszcze cieplutkie od słońca, takie prosto z krzaczka. Zajadam się nimi, ale w zimie nie jem wcale. Te sprowadzane są takie plastikowe Confused

Przez Was kupiłam dzisiaj solone chipsy i właśnie kończę paczkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:50, 27 Lut 2018    Temat postu:

Co do jakości zimowych pomidorów, to się zgodzę. Malinowe tej zimy są wyjątkowo małe, a bywały przecież takie cztery razy większe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:08, 27 Lut 2018    Temat postu:

Ostatnio widziałam w biedronkowej gazetce chipsy z rozmarynem. Muszę je mieć! Tylko na razie mnie mróz odstrasza od spacerów Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:33, 28 Lut 2018    Temat postu:

Karmena napisał:
Lizard napisał:
Pomidory też kocham, ale świeże jem tylko w sezonie - "zimowe" mają skórkę jak nosorożec i smakują niczym

O rany, tak!!! Uwielbiam pomidory z działki rodziców, nieporównywalne z tymi ze sklepu. Jeszcze cieplutkie od słońca, takie prosto z krzaczka. Zajadam się nimi, ale w zimie nie jem wcale. Te sprowadzane są takie plastikowe Confused

Bo pomidory pomimo zerwania z krzaka dalej wydzielają substancje zapachowe w celu przywołania zwierzęcia, które je zje. Chłodzenie pomidorów, nawet krótkie, powoduje, że ich metabolizm ustaje i enzymy produkujące aromaty nie działają. Dlatego nie powinno się ich przechowywać w lodówce, a te transportowane w chłodniach smakują jak plastik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:28, 28 Lut 2018    Temat postu:

Prawda (pomidor z lodówki to świństwo, brrr), ale letnie pomidory też często transportuje się w chłodniach, chociażby przy robieniu dostaw do supermarketów.

Sęk w tym, że jeśli pomidor rósł, jak to mówią działkowcy i reklamy Pudliszków, w słońcu, to krótkie chłodzenie mu nie zaszkodzi (znaczy wiadomo, że z ogródka zawsze lepszy, ale przecież większość konsumentów raczej takiego luksusu nie ma, niż ma). Ale jak rósł w sztucznym cieple i świetle gdzieś w megaszklarni to niestety, smaku to to nie będzie miało nigdy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:34, 28 Lut 2018    Temat postu:

Pomidor tylko mały, świeży i z własnego podwórka. Skórki się pozbywam, bo mam po niej sensacje żołądkowe. Nawet troszkę na pizzy mi szkodzi i zawsze unikam tych z pomidorem w menu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:26, 28 Lut 2018    Temat postu:

Przez Was też nabrałam ochoty na solone chipsy. Na [link widoczny dla zalogowanych] solone chipsy. Chyba jutro po robocie się po nie wybiorę...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1217
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:11, 03 Mar 2018    Temat postu:

Ja z kolei jestem fanka sushi. Lubię i podjadać i robić. Od kiedy mamy w Kraśniku Kaufland rozważam tez przełamanie się i zrobienie go z surowym łososiem (do tej pory tylko surimi, owoce i warzywa, bo bałam się o świeżość ryby). W sushi lubię wszystko: od smaku po sposób jedzenia pałeczkami (mimo wielu prób wciąż jestem nieporadna, ale zawzięta), to, że siłą rzeczy je się je powoli, przegryza imbirem, macza w sosie...

A w tym tygodniu planuje zakup gochugaru i zrobić własne kimchi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
Strona 13 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin