Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak zachwyca, jeśli nie zachwyca
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:47, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Borze, wiem, że ja ciągle o tym samym, ale nie mogę, prawnicy mówią, że ludzie do nich przychodzą, żeby walczyć o Świeżaki w sądzie, jakiś człowiek pisze do biur poselskich i proponuje, żeby zwrócić się do partii rządzącej i wykorzystać skłonność do przyciskania zagranicznych sieci... Przestałam ogarniać rozumem to szaleństwo, jedno wielkie WTF.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 18:49, 01 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kae
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 75
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:51, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Ze Świeżakami jest w ogóle śmiesznie, gdy pracuje się w Biedronce jak ja. Byłam już zatrudniona, gdy wprowadzono pierwszą partię, dostało mi się więc osobiście za to, że ludzie nie otrzymywali pluszaków. Bo na kimś trzeba się przecież wyżyć, a kasjerka jest pod ręką, więc czemu nie na niej? Very Happy

Z początku było okej, pluszaków pełno, były regularne dostawy, ludzie co najwyżej awanturowali się o to, że wydałam im tylko pięć naklejek zamiast sześciu, choć osobiście ich przecież nie liczyłam tylko kasa wszystko zliczała. Problem zaczął się, gdy okazało się, że akcja przerosła oczekiwania firmy i zabrakło maskotek dla wszystkich. Odczekano wtedy aż skończy się akcja zbierania naklejek i do sklepów przysłano informacje, że mamy zbierać nazwiska osób, które zebrały 60 czy 30 naklejek i chciałyby za nie otrzymać Świeżaki. Wszystko spoko, ludzie się zgłaszali, pracownicy na kasie odsyłali klientów do kierowników i ich zastępców, i u nich zostawiano numery telefonu oraz pisano jakiego pluszaka chcą otrzymać. Firma wręcz obiecała, że każdy kto uzbierał wymaganą ilość naklejek przed tym, jak akcja się skończyła, otrzyma Świeżaka. Bez wyjątków. Oczywiście się z tego nie wywiązała, więc rozumiem rozgoryczenie ludzi.
Niektórzy dostali, przychodziły im smsy, udawali się do sklepu i w biurze kierownika otrzymywali pluszaki, których ekspozycja na sklepie była absolutnie zakazana. Jedynymi, które mogły przebywać na sali sprzedaży, były sprzedawane po pięćdziesiąt złoty banan i pomarańcza.
Oczywiście kolejne dostawy zaległych Świeżaków przestały w końcu przychodzić i nie wszyscy je otrzymali. Słychać to szczególnie teraz, kiedy na pytanie o to, czy ktoś zbiera naklejki klienci odpowiadają, że nie, bo jeszcze nie dostali poprzednich Świeżaków.
Ogólnie obecna akcja wypada gorzej niż pierwsza, bo ludzie pamiętają o poprzednich rozczarowaniach. Niektórzy naklejki zbierają, ale widzę podczas obsługi na kasie, że naprawdę mało osób je bierze. Tym razem raczej nie zabraknie towaru, przynajmniej na moim sklepie.
Akcja jak akcja, z mojej perspektywy bardzo irytująca, bo jak nie daj Boże zapomnę wydać naklejek, to Sodoma i Gomor, a teraz trzeba się jeszcze więcej naklikać niż ostatnio. Firmie bardzo nie spodobało się, że pracownicy wydawali więcej naklejek niż powinni, więc teraz bardziej jesteśmy pilnowani. Każda naklejka kosztuje złotówkę, więc strata choćby jednej to dla nich dramat. Nawet dali nam specjalne pudełka, żebyśmy ich nie gubili. Po ostatniej akcji wiele naklejek dalej jest przyklejonych w środku kasetek, na podłodze w pomieszczeniu z sejfem, a kilka jest nawet w łazience w szatni. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:51, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Nocny Kochanek – lubiany przez grono znajomych, chwalony i puszczany na domówkach. Nie mam nic przeciwko muzyce metalowej granej niezupełnie na serio, ale w tym wypadku nie porwała mnie ani muzyka, ani teksty. Null, brak entuzjazmu, czysta obojętność.

Kung Fury – tytuł, który powinien mi się podobać [dziwactwa i estetyka lat 80 <3] i kolejna rzecz, która niespecjalnie mnie rusza. Triceratops, komputerowiec i dialog o wąsach były całkiem w porządku, ale nie potrafię wstawić tego tytułu na półkę "kultowe".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 14:31, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Podcasty i videoblogi.
Nużące to i się dłuży. Włączyłam podcast o książkach, ale już po chwili musiałam wyłączyć, bo to było trochę tak jak słuchanie cudzej rozmowy, do której nie można dołączyć xD
Z vblogami podobnie, jak się robi nudno, to nie wiadomo, przesuwać czy nie, bo może przeocze coś ciekawego.
Najlepszy jest tekst, skanuję wzrokiem, można ominąć fragmenty, które nie wydają się ciekawe. I najważniejsze, można czytać we własnym tempie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1669
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:35, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Z Kung Fury IMHO jest właśnie taki problem, że baaaardzo chce być kultowe - a tak naprawdę nic poza nostalgią tam nie ma, ino ciągle "hej, pamiętacie to? A to pamiętacie?".
Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:43, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
Podcasty i videoblogi.

Znowu chyłkiem się podpisuję. Przyswajanie informacji via ucho idzie mi tragicznie. Nie dla mnie podcasty i audiobooki [informacje przekazywane bezpośrednio paszczowo/przez telefon zresztą też : I]. Ale bywa, przynajmniej czytanie idzie sprawnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:36, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
Podcasty i videoblogi.
Nużące to i się dłuży. Włączyłam podcast o książkach, ale już po chwili musiałam wyłączyć, bo to było trochę tak jak słuchanie cudzej rozmowy, do której nie można dołączyć xD

Ja też. Very Happy Nawet audiobooki nie przechodzą, co jest w sumie dziwne, bo przecież przy robótce właściwie tylko słucham. Ale jak tylko próbuję włączyć jakieś gadanie zamiast filmu/serialu to koniec - nie mam pojęcia, o czym mowa, nudzi mi się w moment i ogólnie rozproszenie 100%.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:28, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
Podcasty i videoblogi.

Ja również. O ile jeszcze vlogi jestem w stanie zdzierżyć, jeśli osoba, która je prowadzi, robi to w fajny sposób, o tyle podcastów nie cierpię. Próbowałam słuchać, ale mniej więcej po trzech minutach trafiał mnie szlag. A nawet jak zdołałam się zmusić do wysłuchania godzinnego pieprzenia dwóch osób na interesujący mnie temat, to i tak potem ni hu hu z tego nie pamiętałam. W sumie nawet nie wiem czemu, jestem słuchowcem, generalnie lubię przyswajać wiedzę słuchając. Ale akurat nie w tej formie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cayce pollard
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 04 Wrz 2017
Posty: 43
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:45, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Ja też większości podcastów nie mogę, po paru minutach się wyłączam i w ogóle nie wiem, czego słucham. ;_; A szkoda, bo dużo podcastów ludzie mi polecają i naprawdę ze szczerą chęcią bym ich posłuchała, ale nie, nie wchodzą i już. Na razie stwierdziłam tylko dwa wyjątki, z czego pierwszy to emocjonalny podcast o ciężkich sprawach, gdzie praktycznie co drugie zdanie coś mnie szarpie za serce, a drugi to podcast, który transkrybuję, więc z konieczności muszę słuchać uważnie Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2706
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:09, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Ja lubię podcasty, ale jak są dobrze zrobione, to znaczy prowadzący przechodzą płynnie od jednego tematu do drugiego, a nie kiedy przez godzinę gadają o byle czym i, używając żargonu kwejkowego, śmieszkują.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:17, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Rozumiem! Nie potrafię oglądać i słuchać, po prostu. Nawet tutoriale wolę czytać, ewentualnie oglądać zdjęcia, niż oglądać na yt. Obecnie jestem sfrustrowana, bo ciężko znaleźć sensowne sekwencje jogińskie w formie pisanej. :<

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:09, 13 Wrz 2017    Temat postu:

Wypłosz napisał:
Z Kung Fury IMHO jest właśnie taki problem, że baaaardzo chce być kultowe - a tak naprawdę nic poza nostalgią tam nie ma, ino ciągle "hej, pamiętacie to? A to pamiętacie?".
Wink

To też. Ja generalnie lubię dziwnie rzeczy, ale tam było wszystkiego za dużo i za szybko, jak na mój gust. :, D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 6:55, 15 Wrz 2017    Temat postu:

Karol napisał:
Obecnie jestem sfrustrowana, bo ciężko znaleźć sensowne sekwencje jogińskie w formie pisanej. :<

I feel ya, sister. :/ Chociaż teraz nie mam już aż takiego problemu z filmikami jak kiedyś, to i tak mnie strasznie boli, że większość fajnego contentu na temat jogi (i w ogóle mnóstwa innych rzeczy, które lubię), jest dostępny właściwie wyłącznie w formie filmików.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:17, 17 Wrz 2017    Temat postu:

Nie wiem, czy może już tu gdzieś padło, ale że w polskim środowisku lewicowym i lewicującym obserwuję raczej odwrotny trend, to powiem, że nie zachwyca mnie Kiciputek. Owszem, jej obrazki są przyjemne, zazwyczaj fajne do łopatologicznego wyjaśnienia pewnych kwestii, ale żeby od razu robić z Kiciputka jakąś ogólnokrajową ikonę feminizmu...?

I od razu zastrzegam, że wydaje mi się to być raczej domeną jej fanów, niż jej samej, ale też nie znam kobity, więc pewności mieć nie mogę. Tak czy siak - trochę nie czuję tych masowych zachwytów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:25, 19 Wrz 2017    Temat postu:

Właśnie przypomniało mi się "Big Bang Theory" i to, jak bardzo nie znoszę tego show. Esej mam ochotę o tym napisać (i pewnie kiedyś napiszę, ale to wymagałoby obejrzenia serialu od deski do deski, więc uuuughhh...), jaki ten serial jest niedobry. I mój pogląd jest w tym temacie niezmienny - podobne odczucia były i po obejrzeniu kilku pierwszych odcinków lata temu, kiedy ten tytuł był nowinką, i po obejrzeniu kilku losowych z różnych sezonów, i po zobaczeniu jakiegoś przypadkiem w TV.
Przede wszystkim jest niesamowicie nieśmieszny i nie wiem, co jest żałośniejsze - śmiech publiczności wpychany po każdej jednej linijce dialogu, czy dostępne na YT fragmenty odcinków bez zaśmiewania w tle. Do dziś pamiętam, jak ojciec skakał po kanałach i akurat na chwilę się zatrzymał na BBT, akurat na scenie, w której matka Leonarda robi mu jakiś wykład o masturbacji. Ta krępująca, wypełniona niezręcznością cisza w salonie z rechotem publiczności z telewizora zostanie ze mną na zawsze.
Po drugie, geekowsko-nerdowe stereotypy tak bardzo. Serial zaczął się w 2007 roku i do dziś tak uparcie tłucze schematy, które zostały skopane na śmierć już w latach 90. Scenarzyści idą na totalną łatwiznę i odmawiają przyjęcia do wiadomości, że kultura nerdów mocno się zmieniła. Na przykład cosplay nie jest egzotyczną nowinką. Albo że popkultura mocno przenika zarówno geeków, jak i casuali. Albo że podstawowe informacje o superbohaterach są powszechną wiedzą i spokojnie można kogoś zagadać o Marvela czy DC na imprezie. Albo że filmiki z filmikami-ciekawostkami o naukowych zagadnieniach robią na YT furorę. Ale nie, twórcy uparli się, że bycie geekiem to społeczne osamotnienie, niezrozumienie, bycie wsadzanym do kosza na śmieci przez sportowców, granie w RPGi w maminej piwnicy, a kupowanie gier czy komiksów to tylko na czarnym rynku.
To jeden aspekt, drugi - cały czas się ma wrażenie, że to jest serial o nerdach, ale nie dla nerdów. Wpychanie popkulturowych nawiązań w co drugie zdanie nie czyni magicznie serialu zabawnym. Wystarczy zobaczyć odcinki innych seriali biorącą na celownik tego typu tematykę przynajmniej na jeden odcinek, żeby zrozumieć problem: "Futurama", "South Park", "The Amazing World of Gumball"... Parodie z sensownymi żartami skonstruowanymi tak, że nawet bez znajomości obśmiewanych tytułów nadąża się za humorem, tu i ówdzie można dostrzec smaczki dla osób siedzących w temacie, ma się wrażenie, że scenarzyści sami są fanami. Tymczasem dla TBBT nerdy same w sobie są puentą dowcipu. Po wypowiedziach postaci w stylu, nie wiem, "przez cały weekend oglądałem trzeci sezon Star Treka" widz spodziewa się kontynuacji żartu, ale nie, to był cały żart, nerd przesiedział weekend nad serialem zamiast iść na balety, śmieszne.
Po trzecie, JAK JA NIE ZNOSZĘ GŁÓWNYCH BOHATERÓW. Co za banda seksistowskich, niesympatycznych Piotrusiów Panów. Z jednej strony, baby są głupie, baby nie interesują się fajnymi rzeczami, kobiety NIE ROZUMIEJĄ, są jak z innej planety. Z drugiej strony, mniam mniam, brałbym, ale że kobiety lecą tylko na umięśnionych palantów i nie dostrzegają mojej wrażliwości i nie dzielą moich - jakże unikalnych - zainteresowań, pozostaje mi tylko je stalkować, naruszać ich prywatność za pomocą technologii i obmyślać strategie manipulacyjne. Nie ogranicza się to tylko do otwarcie zboczonego Howarda i burackiego Sheldona traktującego kobiety jako podludzi, Raja dobrze kryje nieśmiałość, ale wystarczy alkohol i wyłazi z niego najgorsze, i w sumie to Leonard najlepiej się maskuje. Ale okej, przecież to tylko żarty. Karuzela śmiechu. Do białej gorączki doprowadza odcinek, w którym Penny w końcu ustawia Howarda do pionu, i patrz, widzu, jaka ta Penny NIEDOBRA, a Howard TAKI SMUTNY, i TAKI ZRANIONY, że jak ona MOGŁA, przecież on tak naprawdę w głębi serduszka jest taki KOCHANY i ROMANTYCZNY - oczywistym jest, że końcem końców to Penny ma przyjść do jego pokoju i go przeprosić za zranienie jego uczuć.
Żeńskie trio jest znacznie sympatyczniejsze i ciekawsze niż ta banda wiecznych gimnazjalistów. Ale im przypisana jest rola bycia dziewczynami głównych bohaterów, bez tego elementu tracą prawo bytu w serialu. Wystarczy wspomnieć, co się stało z siostrą Raja - no tak, to tylko siostra, jej epizod chodzenia z Leonardem zakończony, wynocha z ekranu.
Przypominam: 12 sezonów bez widoków na szybkie zakończenie serialu, masa nagród, "Bazinga!" i dalsi znajomi namawiający do zobaczenia, śmieszny serial. Nie łapię, nie rozumiem, nie chcę, zostawcie mnie.
(Choć przyznaję, że pomysł z [link widoczny dla zalogowanych] bardzo mi się spodobał.)

Ech.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kae
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 75
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:32, 19 Wrz 2017    Temat postu:

Serialu nigdy nawet nie próbowałam oglądać, ale jakiś czas temu wpadłam na filmik omawiający zachowania bohaterów. Autor nazwał je adorkable misogyny.
https://www.youtube.com/watch?v=X3-hOigoxHs
Podane w filmiku przykłady skutecznie odstraszyły mnie od TBBT na resztę życia. Jeśli to są tylko fragmenty, to nie chcę wiedzieć jak całe sezony się prezentują.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:29, 19 Wrz 2017    Temat postu:

Szczerze, TBBT oglądałam tylko dla trójki przedstawicielek płci pięknej. Uwielbiam je, a na facetów tak nie specjalnie zwracała uwagę, choć Sheldon ze swoim zachowaniem mnie czasem bawił, ale raczej gdybym miała "przyjemność" z takim typem na co dzień mogłoby się okazać że zachłysnął się poduszką we śnie.
No i rozwalał mnie polski lektor tłumaczący "She Hulk" na "Hulczyca".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:48, 19 Wrz 2017    Temat postu:

Kazik tak bardzo w punkt, mam bardzo, bardzo zbliżone odczucia odnośnie TBBT.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:27, 09 Paź 2017    Temat postu:

Te memy "bożu czy wolno do nieba". Autentycznie nie mam zielonego pojęcia, co jest w nich śmiesznego, najbardziej idiotyczny mem, jaki widziałam ever, a już trochę żenady się trafiło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 10:58, 10 Paź 2017    Temat postu:

Ten mem w wersji z kitku miał być chyba uroczy - i w sumie trochę był, bo come on, zawierał małego kotka. Nie bardzo łapię za to sens z przerabianiem go tak, żeby zamiast kitku były rzeczy nie-urocze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:11, 20 Paź 2017    Temat postu:

Woody Allen. Sorry, nie chwytam. Ani osoby, ani twórczości.
Jazz. Podczas słuchania tych "najbardziej jazzowych" odmian czuję, jak rośnie mi poziom wkurwieliny. W klimatach kawiarnianych lubię tylko tę najłagodniejszą, spokojną wersję, co to znawcy nawet za jazz tego nie uważają. Resztę odbieram jako pośpieszne, natarczywe popisy umiejętności muzyków, natomiast sama muzyka jest tam najmniej ważna.
2001 Odyseja kosmiczna. Niestety. A tzw. star gate sequence było najnudniejszymi 10 minutami w historii kina z poczuciem dogłębnego WTF.
Michał Szpak. Koszmarnie ubrany kozi tenorek, mógłby równie dobrze nazywać się Bezjajcew.
Sex in the City. Beznadziejnie nudna książka o niczym i głupawy serial też o niczym.
Bridget Jones. Nie wierzyłam, kiedy słyszałam o tym, jak to się kobiety z nią identyfikują. Przecież to kretynka. No, jako czytadło do komunikacji albo wanny się nadaje, ale to wszystko.
Lem. OK, lubię Dzienniki gwiazdowe i Solaris przeczytałam z zainteresowaniem, ale reszta mnie albo nudzi, albo wkurza, albo jedno i drugie. Chyba nie będę próbowała więcej przepchnąć się przez jego twórczość.
Mały Książę. Strasznie kabotyńska książeczka.
Disneyowska Śnieżka. Może to i klasyka kina w ogóle i animacji w szczególe. Ale mnie wnerwia zażywny książę i królewna o aparycji przerośniętego przedszkolaka.
Kossakowska. Próbowałam, naprawdę. Nie dałam rady. Sążniste opisy Daimona z tymi jego dłońmi o och, długich palcach, jego oczami starszymi niż czas, jego mhrocznym lotem w czarnej przestrzeni, z powiewającymi czarnymi włosami, na czarnym szalonym rumaku... ze śmiechu się omal się nie usmarkałam. Toksyczne stężenie kiczu zaprawionego autoreczkizmem.
Anna Karenina. Wkuropatwiająca, wredna, męcząca histeryczka.
Miron Białoszewski...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:25, 21 Paź 2017    Temat postu:

Ananke - borze, jakbyś mi w głowie siedziała. Very Happy (No dobra, tej Kossakowskiej nie znam, to nie mogę stwierdzić na 100%, ale z opisu brzmi mocarnie.)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1485
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Sob 12:54, 21 Paź 2017    Temat postu:

A Białoszewski co?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 13:11, 21 Paź 2017    Temat postu:

I mnie. Very Happy
Woody Allen - parę filmów całkiem znośnych ma, ale jako osoba - błeh, kawał (piiiip!), reszta dziad.
Jazz - mam to samo!
Michał Szpak - niby osobowość sceniczną ma, niby śpiewać umi, ale do zachwytów mi daleko.
Sex in the City - na studiach koleżanki z tych bardziej ą,ę ukulturalnionych, zachwycały się okrutnie. Boru, jakie to miałkie, nudne i głupieńkie.
Bridget - miły odmóżdżacz/lekturka na dłuższą podróż ciapągiem, ale żeby to głupiutkie stworzonko za ideał przyjmować?
Mały Książę - o jak nie lubię. I nawet lis nie pomaga. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:05, 21 Paź 2017    Temat postu:

I mnie! Jedyne, z czym się w sumie nie zgadzam, to Białoszewski, bo nawet lubię. Nie na tyle, żebym miała zaciekle bronić jego twórczości, ale jednak. Za to co do reszty, to mam prawie identyczne odczucia. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 18:59, 21 Paź 2017    Temat postu:

Z większością albo się zgadzam, albo w pewnym stopniu ^^

Filmy Wesa Andersona - nie przemawiają do mnie. Są chłodne, czuję się, jakbym oglądała je zza jakiejś wielkie szyby. I kompletnie obojętne, ciężko mi się je ogląda. Ale szanuję tego pana za to, że realizuje jakieś swoje wizje i za świetne, szczegółowe dopracowanie tych filmów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1485
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Sob 20:48, 21 Paź 2017    Temat postu:

Widziałem ciekawą analizę filmów Wesa, wykazującą że w dużej mierze są to w istocie smutne historie o ludzkich tragediach i wielu widzów nie widzi tego za sztafażem humoru i dopracowanych kadrów.

Białoszewskiego lubię umiarkowanie tzn. niektóre rzeczy się podobają a inne nie, stąd moje zaciekawienie czemu tutaj komuś nie podszedł po całości.

Lema lubię bardzo, mam wrażenie, że wiele osób zatrzymuje się na Dziennikach bo są fabularnie łatwe i na Solaris bo jest znana więc to coś po co sięgają aby się przekonać jak wygląda ta klasyczna pozycja.

Jazz lubię w wersji bez saksofonu czy klarnetu, bardziej wtedy gdy są to klawiszowe transformacje znanych motywów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zaciekawiony dnia Sob 20:54, 21 Paź 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Nie 9:40, 22 Paź 2017    Temat postu:

zaciekawiony napisał:
Widziałem ciekawą analizę filmów Wesa, wykazującą że w dużej mierze są to w istocie smutne historie o ludzkich tragediach i wielu widzów nie widzi tego za sztafażem humoru i dopracowanych kadrów.

Jestem skłonna się zgodzić. Wesołe to te filmy na pewno nie są, za dużo melancholii i poruszanych problemów. Ale to do mnie taki sposób realizacji po prostu nie trafia, te filmy są dla mnie męczące.

Lem... mam z nim skomplikowaną relację. Bardzo lubię i doceniam, ale nie znoszę jego seksistowskiego podejścia do kobiet. Najlepiej czyta się jego książki bez kobiecych bohaterek (w sumie, chyba zdecydowana większość), bo inaczej można dostać ostrego wkurwu.
Dzienniki gwiazdowe po prostu kocham <3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:44, 22 Paź 2017    Temat postu:

Karmena napisał:
Lem... mam z nim skomplikowaną relację. Bardzo lubię i doceniam, ale nie znoszę jego seksistowskiego podejścia do kobiet. Najlepiej czyta się jego książki bez kobiecych bohaterek (w sumie, chyba zdecydowana większość), bo inaczej można dostać ostrego wkurwu.
Dzienniki gwiazdowe po prostu kocham <3

TAK. Lubię Dzienniki gwiazdowe, Bajki robotów, Cyberiadę. Kongres futurologiczny też przeszedł. Z innymi nie daję rady, głównie z wymienionego powodu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:54, 22 Paź 2017    Temat postu:

A ja właśnie weszłam w okres fascynacji Lemem. Nie przeczytałam dużo, ale Szpital przemienienia jakoś tak mnie ujął za serce...
Woody Allen: +1

Przypomniało mnie się: nie rozumiem, czemu "Mistrz i Małgorzata" jest tak uwielbianą lekturą. To znaczy, może to i jest pozycja, która miała wpływ na literaturę (chyba? tak naprawdę to nie mam pojęcia), ale sama w sobie... Czy ktoś mnie może oświecić?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:13, 22 Paź 2017    Temat postu:

Mnie w Mistrzu i Małgorzacie najbardziej podszedł tandem Korowiow i Behemot oraz dziwne wypadki w Moskwie [wiem, płytko, ale jam jest płytki człowiek]
Być może koty, wiedźmy, bale i szatany mają pewien wpływ?

A, podobał mi się także język Bułhakowa [wliczając możliwość natrafienia na przyzwoite tłumaczenie]. Po tym zainteresowało mnie, czy i inne jego książki są tak napisane. Więc są... Różnawe. Jest trochę autobiografizmów, nadal jest trochę absurdalnych sytuacji w mieście, także jakieś ułudy; przytrafiła się także nowela sci-fi. Językowo w niektórych tytułach nadal całkiem odpowiadało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1669
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:52, 22 Paź 2017    Temat postu:

Ja "Mistrza i Małgorzatę" uwielbiam po pierwsze i przede wszystkim za humor. W tej powieści jest parę moich ulubionych scen komicznych, jakie miałem przyjemność czytać.
Wątek Jeszui też jest ciekawy, ale nie wiem czy nie jestem za głupi by naprawdę załapać, w czym jest rzecz. Cholercia, muszę to sobie odświeżyć. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:48, 22 Paź 2017    Temat postu:

Ja tę książkę uwielbiam za magię, motyw miłości, wyśmiewanie paranoi ateistycznej ówczesnwj Moskwy przy równoczesnym prztykaniu w nos katolikom (umówmy się, że wizja religii w tej książce jest dość... autorska Wink ), no i humor też niczego sobie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:51, 22 Paź 2017    Temat postu:

A mnie się bardziej podobał wątek Jeszui, mimo że akurat takie nietradycyjne ujęcie mnie nie zachwycało. No i płaszcz z podbiciem koloru krwawnika Wink. Lubię też rozmowę Piłata z tym jego specem od brudnej roboty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 17:15, 22 Paź 2017    Temat postu:

Ankh napisał:
przy równoczesnym prztykaniu w nos katolikom (umówmy się, że wizja religii w tej książce jest dość... autorska Wink

Dlaczego akurat katolikom?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:23, 22 Paź 2017    Temat postu:

Nie wiem, jaka jest interpretacja Nowego Testamentu w innych odłamach chrześcijaństwa szczerze mówiąc, w sumie fakt, jako Rosjanin pewnie wolał ucierać nosa prawosławnym Wink Tak czy siak z katolickiego punktu widzenia dość obrazoburcza wizja.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1485
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 20:37, 22 Paź 2017    Temat postu:

@ Karmena
Cóż trudno nie zauważyć, że Lem był dzieckiem swoich czasów bardziej niż by chciał przyznać, trudno mu było oderwać się od punktu widzenia "konserwatywnego faceta po przedwojennej szkole". W dużej mierze bardziej interesowało go to aby przeprowadzić pewien fabularny ciąg wydarzeń, gra idei i nawiązań, aniżeli tworzenie rozbudowanych bohaterów - dlatego w tych kwestiach nie sięgał po szczególnie oryginalne pomysły. W wywiadzie z Beresiem żalił się, że dopiero po parunastu latach zorientował się, że w "Powrocie z gwiazd" zupełnie zapomniał o sferze seksualnej, po prostu nie przyszło mu do głowy, że na tą dziedzinę życia przemiany związane z Betryzacją też będą miały wpływ i też można by to opisać. W efekcie relacja bohatera z dziewczyną nie wykracza poza przyjaźń z początkowymi elementami flirtu.

Nie wiem jakie masz zarzuty do "Solaris". Postać kobieca w pewnym sensie pojawia się też w "Masce".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:15, 23 Paź 2017    Temat postu:

Dlaczego Białoszewski? Bo kompletnie nie tego oczekuję od poezji. Mówi się ładnie: nurt lingwistyczny. W praktyce wcale mnie to nie kręci. Nie znam dobrze ani nawet średnio jego twórczości, bo to, z czym się zetknęłam, bynajmniej do poznania nie zachęciło. Owszem, jest parę rzeczy zabawnych, jak wiersz o muzie-natchniuzie, ale... odbieram jako zabawę słowami i niewiele więcej. Nie dźga mnie w żaden wrażliwy punkt ani po nim nie głaszcze. Taka no cóż... szaranagajama.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 23:58, 23 Paź 2017    Temat postu:

W stu procentach podzielam brak zachwytu Białoszewskim. Jego neologizmy drastycznie rozmijają się z moim poczuciem estetyki - jak dla mnie facet nie był ani dobry, ani zły, po prostu wybitnie nie w moim guście.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:08, 24 Paź 2017    Temat postu:

Mistrz i Małgorzata - kocham, najlepsza książka na podróże. Jak się skończy, można spokojnie zacząć od nowa... swego czasu woziłam na trasie pośpieszny Lublin-Wrocław. A kocham nie za przezabawne kawałki z Azazellem, Korowiowem i Behemotem, nie za Wolanda i bal, nie za Piłata i Jeszuę, Hellę i Nataszę na wieprzu - których wszystkich razem i każdego każdego z osobna czule tulę do piersi. Kocham za krzywe zwierciadło i odbitą w nim Moskwę i zwyczajnych Rosjan, za opis dyktatury i ludzi jej podległych, absurd i szaleństwo państwa, które istniało, choć nie powinno. Za ludzi zmuszanych do bzdur do tego stopnia, że bzdurności poczynań już nie dostrzegają. Za opis podziałów mimo deklarowanej równości... i wiele innych rzeczy. Jedna z najdroższych mi książek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:09, 24 Paź 2017    Temat postu:

@Ananke, jeśli interesuje Cię społeczeństwo u Bułhakowa, to warto rzucić okiem na niektóre zbiory opowiadań [tj. o ile nie znasz - jeśli czytałaś, nie ma tematu Wink ]. W całej swojej codzienności bywały dosyć absurdalne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 252
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:26, 26 Paź 2017    Temat postu:

"Opowieść podręcznej". Ani mnie ziębi, ani grzeje, a w pewnym momencie wydawała mi się w cholerę chaotyczna. Za dużo emocji, za mało rzeczywistego działania. Taka sobie książeczka o jojczeniu, jak to bohaterka chciałaby iść z kimś do łóżka, ale nie może. Z podobnych klimatów - "Rok 1984" porwał mnie o wiele bardziej, kibicowałam Smithowi (w przeciwieństwie do Fredy, której los po prostu mnie nie obchodził) ta cała polityka antyludzka była opisana -imho- znacznie lepiej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:33, 28 Paź 2017    Temat postu:

Tak mi się w sumie przypomniało przy okazji tego całego Elexa, czy jak to tam: Gothic. Grać grałam, chociaż żadnej chyba tak naprawdę nie skończyłam, nie mam nawet jakichś koszmarnie złych wspomnień z tymi grami, ale no serio, kultowe? Lol nope, to nie było nawet dobre, to było bardzo przeciętne, mocno takie sobie, trochę byle jakie, a trochę bez polotu i imho nie zasługuje na status gry kultowej. Ale może ja się nie znam, ja nie grałam w Heroes 3, to czego ja się wypowiadam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 23:18, 28 Paź 2017    Temat postu:

Do mnie Gothic też zupełnie nie trafił, ale to nie zmienia faktu, że był grą innowacyjną - po pierwsze w tamtych czasach stanowił zupełnie nową jakość, jeśli chodzi o sandbox, a po drugie - miał nietypowy dla erpegów system walki, który nie polegał na bezmyślnym siepaniu regulowanym wyłącznie przez czynniki zewnętrzne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:09, 29 Paź 2017    Temat postu:

Absolutnie wielbię Gothica, ale zrozumiem każdego kto powie, że mu nie podchodzi. Kanciata grafika, denerwujące i nieintuicyjne sterowanie. To był mój pierwszy rpg w 3D, może więc patrzę na niego przez okulary nostalgii. Morrowinda dorwałem pózniej, i też go uwielbiam. Bo choć Morrek jest bardziej epicki i monumentalny, to Gothic jest taki przaśny i przyziemny.

Ale ta konstrukcja świata, gdzie wszystko pięknie się zazębia i wypada po prostu realistycznie... ach. Pamiętam jak się zgubiłem w Starym Obozie podczas pierwszej nocy, zagadał mnie jeden ze strażników, opieprzył za wałęsanie się i wskazał pustą chatę. A rano słyszę jak ktoś mruczy "kolejny dzień i znowu to samo". Wychodzę z chaty, a tu ktoś smaży mięso nad ogniskiem, ktoś inny opłukuje pysk w w stawie, a ktoś jeszcze szcza w kącie. Bajka po prostu Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:22, 29 Paź 2017    Temat postu:

Lepus Istlich napisał:
"Opowieść podręcznej". Ani mnie ziębi, ani grzeje, a w pewnym momencie wydawała mi się w cholerę chaotyczna. Za dużo emocji, za mało rzeczywistego działania. Taka sobie książeczka o jojczeniu, jak to bohaterka chciałaby iść z kimś do łóżka, ale nie może. Z podobnych klimatów - "Rok 1984" porwał mnie o wiele bardziej, kibicowałam Smithowi (w przeciwieństwie do Fredy, której los po prostu mnie nie obchodził) ta cała polityka antyludzka była opisana -imho- znacznie lepiej.
Mam wrażenie, że jednak nie o to w tej powieści chodziło... o.O Nie każę się zachwycać, ale trochę zrozumienia by się przydalo jednak...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:39, 29 Paź 2017    Temat postu:

To ja miałam odwrotnie - Morrowind wpadł mi w łapki dużo wcześniej niż Gothic, to pewnie też wpłynęło w jakiś sposób na moje ostateczne odczucia. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:35, 30 Paź 2017    Temat postu:

Kompletnie nie idą mi seriale. Nie jest to kwestia słabego tytułu, bo w starych i nowych można sobie przebierać do woli, ale kompletnie nie trafia do mnie ta forma. Nie mam najmniejszej ochoty wiedzieć, co będzie dalej, postacie zaczynają irytować [a jeszcze wiele odcinków z nimi!], zaś czekanie na kolejny odcinek i tak zabija całą motywację do oglądania. W przeszłości udało mi się parę seriali skończyć, kilka napocząć, teraz nie dają rady i napoczęte tytuły błyskawicznie idą w diabły. Forma kompletnie nie dla mnie, raczej zostanę przy pełnych/krótkich metrażach.

Nadal filmowo - nie umiem poczuć entuzjazmu po trailerach i pognać do kina zaraz po premierze. Niektóre z filmów są potencjalnie interesujące, jasne, niektóre kieedyś pewnie obejrzeć. Kiedyś. Kiedyś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:21, 30 Paź 2017    Temat postu:

Z serialami mam podobnie - nawet jak jakiś mi się strasznie podoba, a jest kilka takich, to i tak mam problem dooglądać go do końca, bo zwyczajnie męczy mnie forma. Odcinki są za długie, jest ich za dużo, a niech jeszcze będzie więcej niż trzy sezony, to już w ogóle, zwykle po jakimś czasie zaczyna mnie to wszystko męczyć.

Co ciekawe, nie mam w ogóle tego problemu w przypadku seriali animowanych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:50, 30 Paź 2017    Temat postu:

@Rewa
Może m.in. to trochę kwestia tego, że odcinki są krótsze? [dzięki relatywnie krótkim odcinkom udało mi się obejrzeć całe Gravity Falls :, D]

A, jeszcze jedna rzecz przy serialach mnie uwierała i nadal uwiera - odrobinę łatwiej szło mi z serialami, gdzie pojedynczy odcinek był mikro-fabułą i dało się oglądać go w oderwaniu od całości danego tytułu. Seriale, w których fabuła jest równo rozciągnięta po wielu/wszystkich odcinkach trochę mnie mordują.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następny
Strona 11 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin