Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak zachwyca, jeśli nie zachwyca
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pon 12:19, 08 Gru 2014    Temat postu:

Najnowsze "ulepszenia" w Pokemonach. Mega ewolucje wydają mi się zupełnie niepotrzebne i generalnie idiotycznie jest to pomyślane. Ostatnio odkryłam nawet, że oglądanie serialu o Pokemonach zaczyna mnie męczyć. A dokładnie chodzi o powtarzalność sytuacji i gigantyczną wręcz czasem głupotę bohaterów. Zespół R, rozumiem oni akurat zbyt bystrzy nie powinni być, ale żeby w tak bezmyślny sposób narażać życie Pokemona, który przecież potrzebny jest im zdrowy i w pełni sił, tego nie pojmuję. O "błyskotliwości" Asha i ekipy to już lepiej nie wspomnę. Zadziwiające jest za to, że z biegiem lat polepszyła się fabuła poszczególnych odcinków. No i oczywiście same Pokemony jako postacie wypadają bardzo dobrze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:55, 08 Gru 2014    Temat postu:

Dziejba napisał:

Anka aka Eowyn napisał:
Literatura polska, zwłaszcza tak zwana klasyka. Po lekturach w liceumie moja awersja do tejże jeszcze się powiększyła.


Także tego - mam ogromny żal do obecnej edukacji, jeśli chodzi o nauczanie polskiego, bo większość osób wychodzi z przeświadczeniem, że klasyka to bezwartościowe nudy i straszydła, bo "nie przebrnąłem, więc jest głupie" (Anka, to nie jest żadna uwaga do ciebie, twoja wypowiedź była tylko punktem wyjścia. Z podobnym podejściem do klasyków naprawdę często się spotykam, ale winię system, nie jego ofiary Wink ).


Nic nie szkodzi, ja sama mam świadomość, że moja niechęć do polskiej klasyki i w ogóle polskiej literatury po części wzięła się od tego, w jaki sposób to jest wałkowane w szkole. Ja poza tym byłam zawsze raczej ścisłowcem, więc jak miałam jeszcze kłuć szczegóły lektur np. do kartkówek czy innego maturalnego badziewia, to tym bardziej szlag mnie trafiał.

Tak w ogóle, to przez całe trzy lata liceuma miałam 2 (słownie: dwie) lekcje takie bardziej gramatyczno-językowe. Co mnie nawet zainteresowało, ale co z tego, jak trzeba było zaraz wracać do lektur w epoce takiej i takiej.

A żeby nie było off topu Very Happy .

Totalnie nie zachwyca mnie Musierowicz. Cała seria, nie tylko części analizowane na NAKWie. Nie ogarniam robienia z tego arcydzieł literackich, dla mnie to zwykłe czytadła do autobusu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:37, 08 Gru 2014    Temat postu:

Nikt nie robi z Musierowicz arcydzieł literackich, to po prostu klasyczna (co nie znaczy automatycznie "arcydzieło") polska literatura dla nastolatek, całkiem solidna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 16:31, 08 Gru 2014    Temat postu:

Im bardziej czytam wątek, tym więcej mi się przypomina Smile
"Wichrowe wzgórza". Litości!!! Jaka miłość, jaka namiętność?! Patologiczna zazdrość, zapatrzenie w siebie, nienawiść do wszystkiego co żyje (i nie żyje), zacięte skupianie się na zemście nie wiadomo komu... Jakim cudem ktoś tu w ogóle może zobaczyć miłość? Czytałam i nie wierzyłam własnym oczom, potem polazłam w sieć, naczytałam się recenzji i uznałam, że coś jest ze mną nie tak. Nienormalna jestem, no. Tyle że może jednak nie ja, a bohaterowie książki?
"Gra o tron". Ani mnie ziębi, ani grzeje, nie byłam w stanie przebrnąć przez drugi tom, a pierwszy zaczynałam kilka razy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 16:47, 08 Gru 2014    Temat postu:

Maanam i Republika. Przyjmuję do wiadomości, że to kamienie milowe w historii polskiej muzyki, ale nie rozumiem, dlaczego. A już na pewno nie wzbudza we mnie podziwu kobieta łażąca na imprezy z pieskiem na ramieniu i chuchająca mu w pysk dymem papierosowym.

Amelia. Nie mówię, że to zły film, ale nie zachwycił mnie tak jak wszystkich wokół.

Karmena napisał:
"Przyjaciele" - lubię, ale żeby się tym zachwycać... Przecież to nic specjalnego.
Podobnie "How I Met Your Mother" - można obejrzeć, ale żeby być fanem? Barney straszliwie działał mi na nerwy.

Uwielbiam oba Smile Działają na mnie tak, jak w założeniu powinny powieścidła AutorKasi, kiedy sobie odpalę odcinek, przez 20 minut niczym się nie martwię i nie stresuję. Ale na to, jak nienawidzę Barneya, mogłabym poświęcić osobny temat.

Co do Allena - ze starszych filmów oglądałam tylko Wszyscy mówią: kocham cię i bardzo mi się podobał. Za to Vicky Cristina Barcelona i Zakochani w Rzymie były do obejrzenia i szybkiego zapomnienia. Jestem przekonana, że gdyby nakręcił je ktoś o nieznanym nazwisku, krytyka nie zostawiłaby na nich suchej nitki, ale skoro to Allen, na pewno była w nich niesamowita głębia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:52, 08 Gru 2014    Temat postu:

Alla napisał:
"Wichrowe wzgórza". Litości!!! Jaka miłość, jaka namiętność?! Patologiczna zazdrość, zapatrzenie w siebie, nienawiść do wszystkiego co żyje (i nie żyje), zacięte skupianie się na zemście nie wiadomo komu... Jakim cudem ktoś tu w ogóle może zobaczyć miłość? Czytałam i nie wierzyłam własnym oczom, potem polazłam w sieć, naczytałam się recenzji i uznałam, że coś jest ze mną nie tak. Nienormalna jestem, no. Tyle że może jednak nie ja, a bohaterowie książki?

Yyy, przecież Wichrowe Wzgórza właśnie o tym są. O psychopatii i ciężkiej obsesji. Doskonałe. Naprawdę znakomite portrety psychologiczne. Śmieszy mnie, jak ktoś uważa, że zamiarem autorki było napisać romantyczną powiastkę z bohaterami do utożsamiania się.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 17:09, 08 Gru 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
Śmieszy mnie, jak ktoś uważa, że zamiarem autorki było napisać romantyczną powiastkę z bohaterami do utożsamiania się.


Większość tak uważa, a na moje wściekłe pytania i domaganie się cytatów z opisem tej "wielkiej miuoździ" otrzymuję odpowiedź "bo ty się nie znasz". Nosz fak. I jeszcze Heathcliff przedstawiany jako ideał każdej kobiety, arrrgh! Ciemno mi się przed oczami robi. A książka regularnie wydawana jest w seriach typu "Największe romanse wszech czasów" i "Dla kobiet". Ręce opadają.

Edyta: Nie wiem, jaki jest film na podstawie "Wichrowych Wzgórz", ale może to on jest odpowiedzialny za takie postrzeganie książki?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Pon 17:14, 08 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 17:16, 08 Gru 2014    Temat postu:

No, "Wichrowe Wzgórza" to zdecydowanie patologia, a nie miłość... Czytałam to jako nastolatka i dosłownie bałam się Heathcliffa Rolling Eyes

Ogólnie, książki Bronte nie zachwycają mnie jakoś szczególnie. Szczególnie "Lokatorka..." i "Shirley" mnie znudziły, a "Agnes Grey" zirytowała.

Leleth napisał:
..
Zaczęłam też Anne - "Agnes Grey". Ja rozumiem, że taka epoka, że może tak się pisało, ale... nie. Bardzo podobna do Charlotte.

Sporo osób uważa, że Charlotte jest autorką wszystkich książek sióstr Bronte Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:24, 08 Gru 2014    Temat postu:

Filmów jest w cholerę, akurat w tym momencie Very Happy oglądam ten najsłynniejszy, jak dla mnie znakomicie oddaje książkę. Jest świetny zagrany, może Ralph trochę za mało mroczny na Cygana-psychopatę, ale mu wyszło. Catherine jest niezrównoważona od samego początku, te jej chichoty, nagłe ataki złego humoru, ślepo zapatrzony w nią, z jednej strony mający w sobie jakąś... eee... wrażliwość, ale zafiksowaną na jednym punkcie, z drugiej kompletnie psychopatyczny Heathcliff. Oglądałam ten film pierwszy raz, kiedy miałam z 10 lat, i wtedy zrobił na mnie niesamowite wrażenie.

Karmeno, wiem - i nie wierzę Wink. Uwierzyłabym w Charlotte i Anne, ale Wichrowe Wzgórza to jest tak kompletnie inna bajka i styl, że nie ma szans, żeby mnie przekonało. Zresztą, dla mnie to jest teoria spiskowa trochę na poziomie "sztuk Szekspira nie pisał Szekspir, tylko inny facet o tym samym imieniu i nazwisku" Wink (i co z tego).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:24, 08 Gru 2014    Temat postu:

Allo, czyli "Wichrowe Wzgórza" podobały Ci się, ale nie pojmujesz ich popularności ze względu na rzekomy romantyzm, podczas gdy powinno być w kanonie osób rozmiłowanych w czytaniu o horrorze i chorobach psychicznych, dobrze rozumiem?
[E: Pytanie nieaktualne, pisane, gdy nie było jeszcze odpowiedzi]

Ja pod tym względem toczę nieustanną wojnę o "Lolitę" - cieszy mnie popularność tytułu, ale TO NIE JEST PIĘKNY ROMANS WSZECH CZASÓW. Mam już nawet plik Worda, w którym mam pozapisywane schematy odpowiedzi, które tylko nieznacznie dopasowuję do dyskusji, że może facet próbujący wprowadzić w plan życie otumanianie tabletkami usypiającymi swoją nastoletnią pasierbicę, by ją gwałcić nie jest znowu takim wymarzonym księciem, choćbym nie wiem jak był przystojny i znał francuski. Ile razy w odpowiedzi czytałam, że ło jezu, czepiam się i to jest książka, a książkę można przecież interpretować jak się chce Rolling Eyes

Cytat:

Kebab z budki. Nawet nie chodzi o to, że od paru miesięcy jestem wegetarianką, tylko ogólnie mnie lokale odrzucają. Jeden znajomy był naprawdę zdziwiony, jak można było nigdy nie pójść na kebaba.

Życzymy wytrwałości i powodzenia na trudnej, wegetariańskiej drodze.
Od kiedy mój podręcznik do tureckiego mnie uświadomił, ile jest przeróżnych i jakże przepysznie brzmiących rodzajów kebabów, to tak jakoś... tak meh. Kiedy nie byłam świadoma bogactwa kulinarnego, chętnie jadłam, ale teraz wolę przyoszczędzić pieniądze na składniki i spróbować upichcić sobie w domu.

Tarantino niewiele ma na swoją obronę - albo jego brutalny kicz cię chwyta, albo nie. Jeżeli nie rusza cię klimat w jego filmach, to właściwie nie da się go uratować żadnymi argumentami. Ale mnie na przykład porywa, czuję się jak widzowie pierwszych filmów, którzy po prostu czerpią ogromną przyjemność z samego śledzenia filmu.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pon 17:29, 08 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:28, 08 Gru 2014    Temat postu:

Khe? Słyszałam, że Lolita jest pochwałą pedofilii i że ta wstrętna Dolores zwiodła czytego Humberta (tak, Kubrick, na ciebie patrzę), ale że to romans tom jeszcze nie słyszała.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 17:32, 08 Gru 2014    Temat postu:

Kazik napisał:
Allo, czyli "Wichrowe Wzgórza" podobały Ci się, ale nie pojmujesz ich popularności ze względu na rzekomy romantyzm, podczas gdy powinno być w kanonie osób rozmiłowanych w czytaniu o horrorze i chorobach psychicznych, dobrze rozumiem?


Kazik, tak, dokładnie o to mi chodzi. Nie rozumiem fenomenu romansu, skoro tego romansu w ogóle tam nie ma. Jako powieść grozy WW są doskonałe - wyznam, że po przeczytaniu miałam koszmary, a nie jestem nastolatką i swoją porcję horrorów i thrillerów zaliczyłam. Z tym że zasugerowałam się jeszcze przed przeczytaniem tymi wszystkimi kanonami i romansami wszech czasów i pierwsze moje wrażenie było negatywne. Dopiero pod koniec jakoś znienacka "zapomniałam" o sugestiach i spojrzałam na książkę pod zupełnie innym kątem - i wtedy ją doceniłam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 17:42, 08 Gru 2014    Temat postu:

Offtop: o, zachęciłyście do "Wichrowych Wzgórz". Brzmi jak coś działającego na podobnej zasadzie, co "Przeminęło z Wiatrem". To zdumiewające, jak wiele dziewczyn uważa Retta za mężczyznę godnego pożądania...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:48, 08 Gru 2014    Temat postu:

Ja mam wrażenie, że WW były właśnie napisane z takim zamysłem- bierzemy popularne wówczas klisze (uduchowiona hirołina, chmurny, dumny i z niższej klasy tróloff, ten miły gość z sąsiedztwa) i zobaczymy czy zorientują się że my śmiertelnie na serio.

Nef, czemu nie lubisz Rhetta?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:53, 08 Gru 2014    Temat postu:

Zarzutu, że "Lolita" popiera pedofilię wieki nie widziałam, wypowiedzi zwalających całą winę na Dolores-żmiję można koszami wynosić, za to nogą nie mogę ruszyć, żeby nie wpakować się w dyskusję z panienkami (niestety, często są to już studentki!), dla których jest to taki przepiękny romans o zakazanym uczuciu.
Z samej Biblionetki:

Cytat:
Na kartach powieści główny bohater przechodzi metamorfozę: z nieokazującego skruchy pedofila staje się zniewolonym kochankiem, którego elokwentne słowa i wysublimowane wyznania miłosne są zaprzeczeniem jego podłych czynów. Odrażające stworzenie przemienia się we wrażliwego wielbiciela, dręczonego przez własną przeszłość, niebywałą namiętność, a później miłość do swojej nimfetki. Ale czy to możliwe, aby Humbert zmienił się aż do tego stopnia? Chcę wierzyć w to, że odpowiedź brzmi: "tak".


Cytat:
"Lolita" to przede wszystkim książka o miłości i pożądaniu tak wielkim, że jest w stanie pokonać wszystko. Można się zaczytać. Polecam osobom zakochanym. Miłość 40-letniego profesora Humerta do 12-letniej dziewczynki, dla której jest ojczymem, brzmi wulgarnie i nieciekawie, lecz po przeczytaniu zmienia się zdanie - głównie dzięki pięknemu językowi Humberta.


Cytat:
Z jednej strony brzydziłam się głównym bohaterem Humbertem, ale z drugiej jego uczucie wydawało się prawdziwie namiętne i momentami piękne i wzruszające.


Cytat:
Jedna z najwspanialszych historii o miłości: miłości potępionej, miłości obsesyjnej, miłości absolutnej. Historia Zaczarowania.


Cytat:
Jest to smutna opowieść o fizycznej jak i duchowej, rozpaczliwej miłości dorosłego mężczyzny do dziecka... małej "kobietki"..."lolitki".


Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:56, 08 Gru 2014    Temat postu:

Leci do łazienki... błe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:56, 08 Gru 2014    Temat postu:

Jeżu, nie porównujcie Rhetta do Heathcliffa. Rhett jest Garym Stu i postacią, jakby to bez obraźliwych stereotypów... ewidentnie pisaną przez kobietę, ale dobrym ojcem, dobrym ojczymem, dobrym bratem i synem, przybiega na każde skinienie Scarlett, wyciąga ją ze środka płonącego miasta (i bez bzdur, że później ją zostawił, on zna Scarlett jak zły szeląg i doskonale wie, że sobie poradzi), przyniósłby jej pieniądze w zębach, a że nie pokazuje tego otwarcie, tylko często wścieka się, szydzi, kpi i kryje za maską - jak się żyje z niemalże socjopatką, trzeba mieć jakąś strategię przetrwania. Rhett ma wady, ale nie jest czystej wody psychopatą, a Heatcliffa inaczej nazwać się po prostu nie da.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 18:17, 08 Gru 2014    Temat postu:

Cytat:
Nef, czemu nie lubisz Rhetta?

Bo był przemocowym sukinsynem, który groził Scarlett gwałtem (a w końcu jedynym, co go powstrzymało przed gwałtem, było to, że przestała się opierać... z czego on świetnie zdawał sobie sprawę, bo wyrzuty sumienia go jednak docisnęły), a do tego tragicznie traktował dzieci (dobrym traktowaniem rozbudzał w nich fałszywe poczucie bezpieczeństwa, żeby w końcu skupić się na niezdrowym rozpuszczaniu własnej córki). Nie twierdzę, że Rhett to psychopata, ale w trzeciej części jednak stanowczo przekroczył granice bycia "uroczym draniem". (Ale że Gary Sue z niego straszliwy, to się zgodzę. Od początku strasznie mi zgrzytał na tle fantastycznie napisanych zaburzeń Scarlett i barwnego tła epoki).
Cytat:
często wścieka się, szydzi, kpi i kryje za maską - jak się żyje z niemalże socjopatką, trzeba mieć jakąś strategię przetrwania

Uhm, ale Rhett traktował ją nieszczególnie dobrze jeszcze zanim się z nią w jakikolwiek sposób "związał". Chociaż oczywiście nie twierdzę, że to przeważa o jego byciu sukinsynem - mam świadomość, że niektóre kobiety mogą przymykać oko na rzeczy, za które ja do końca życia patrzyłabym na faceta jak na ścierwo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziejba
Pani Ferrinu



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 447
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:25, 08 Gru 2014    Temat postu:

"Lolitę" uwielbiam (przez to, jak jest napisana, Nabokov miał imo genialny styl), ale nigdy by mi nie przyszło do głowy, że można na nią patrzeć jak na historię o wielkiej zakazanej miłości. O_O

Kazik napisał:
Życzymy wytrwałości i powodzenia na trudnej, wegetariańskiej drodze.

Offtop: Czemu trudnej? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:26, 08 Gru 2014    Temat postu:

Eeee... czyli miał te dzieci bić i zaniedbywać, żeby nic nie rozbudzać? Trochę to dla mnie zrozumiałe, że skupił się na Bonnie, ale i Wade miał z ojczymem dobre relacje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:40, 08 Gru 2014    Temat postu:

Przepraszam, że zburzyłam Wam piękny świat, w którym każdy czyta "Lolitę" ze zrozumieniem Wink

Dziejbo, jak tak patrzę po znajomych, to wydaje mi się, że łatwo toto nie jest - durne komentarze rodziny, problemy ze zjedzeniem na mieście, szczególna troska o dietę (w rozumieniu sensownego zastąpienia tego, co powinno dawać mięso). Jeżeli nie masz z tym żadnych problemów, tym większa moja radość.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 18:42, 08 Gru 2014    Temat postu:

Nie przypominam sobie, żeby o synku Scarlett (jak to się, do jasnej anielki, odmienia?!) i jego relacjach z Rettem pojawiła się jakakolwiek większa wzmianka, odkąd pojawiła się Bonnie.
Ale naprawdę, to jest najmniejszy problem tego gościa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:14, 08 Gru 2014    Temat postu:

Jak dla mnie Rhett przed związkiem ze Scarlett był głównie lekko bucowaty i gimbazjalnie pragnący pokazać, jaki to jest pod prąd i "chamski".

Cytat:
Nie przypominam sobie, żeby o synku Scarlett (jak to się, do jasnej anielki, odmienia?!) i jego relacjach z Rettem pojawiła się jakakolwiek większa wzmianka, odkąd pojawiła się Bonnie.

To chyba czytasz wyjątkowo nieuważnie. Takich scen jest w cholerę. Nie raz było powiedziane, że Wade wprost ubóstwiał Rhetta, a Rhett chłopca lubił, kupował mu zabawki, wyjechał tylko z nim w jakaś podróż. To jest scena w chwilę po narodzinach Bonnie, kiedy Rhett jest zachwycony własną córką, a mimo to potrafi znaleźć chwilę i pocieszyć i zrozumieć Wade'a:
Cytat:
Kiedy drzwi zamknęły się za doktorem, wuj Rett szybko
wszedł do jadalni, nalał sobie whisky z karafki i wtedy dopiero zauważył Wade'a. Wade
cofnął się przygotowany, że znowu usłyszy, iż jest niegrzeczny i powinien wracać do ciotki
Pitty, zamiast tego jednak wuj Rett uśmiechnął się do niego. Wade nigdy nie widział go tak
uśmiechniętego i rozradowanego, więc ośmielony, zeskoczył z okna i podbiegł ku niemu.
- Masz siostrzyczkę - rzekł Rett obejmując go. - Daję słowo, że to najpiękniejsze
dziecko, jakie widziałem! Co to, dlaczego płaczesz?
- Mamusia...
- Mamusia je teraz obfity obiad, kurczę w potrawce i kawę, a za chwilę zrobimy jej
lody, i ty dostaniesz dużą porcję, jeżeli zechcesz. I pokaże ci także twoją siostrę.
Ogarnięty radością, Wade chciał powiedzieć coś miłego na temat tej nowej siostry, ale
nie mógł. Wszyscy interesowali się tą dziewczynką. Nikt nie dbał już o niego - ani ciocia
Mela, ani wuj Rett.
- Wuju Recie - zaczął - czy ludzie bardziej lubią małe dziewczynki, czy małych
chłopców?
Rett odstawił szklankę i spojrzał przenikliwie w małą twarz dziecka, a wyraz
zrozumienia pojawił się w jego oczach.
- Nie, tego bym nie powiedział - odrzekł poważnie, jak gdyby z głębokim
zastanowieniem. - Tylko że dziewczynki są bardziej nieznośne niż chłopcy, więc ludzie
muszą się nimi zajmować bardziej niż chłopcami.
- A Mammy dopiero co powiedziała, że chłopcy są nieznośni.
- No, Mammy pewnie była zmęczona. Nie mówiła serio.
- Wuju Recie, a czy wuj nie wolałby mieć małego chłopczyka zamiast małej
dziewczynki? - zapytał Wade z nadzieją w głosie.
- Nie - odrzekł Rett szybko, ale widząc, że chłopczyk się zasępił, ciągnął dalej: -
Dlaczego miałbym chcieć chłopca, kiedy mam już jednego.
- Naprawdę? - zapytał Wade i buzia aż otwarła mu się ze zdumienia. - Gdzie on jest?
- Właśnie tutaj - odrzekł Rett i podnosząc chłopca wziął go na kolana. - Ty mi zupełnie
wystarczasz, synku.
Przez chwilę poczucie bezpieczeństwa i szczęście, że ktoś go lubi, były tak silne, iż
Wade omal nie rozpłakał się znowu. Zaczął głośno przełykać ślinę i mocno przytulił główkę
do piersi Retta.
- Jesteś przecież moim synkiem, prawda?
- Ale czy można... czy można być synkiem dwóch osób? - zapytał Wade, w którym
wierność dla pamięci nigdy nie widzianego ojca walczyła o lepsze z miłością do człowieka,
który go tak dobrze rozumiał.
- Tak - rzekł Rett stanowczo. - Tak samo możesz być synkiem twojej mamusi i cioci
Meli.
Wade rozważał przez chwilę to zdanie. Wydało mu się rozsądne, uśmiechnął się więc i
zaczął się nieśmiało ocierać o ramię Retta.
- Wuj rozumie małych chłopców, prawda, wuju?

Następna:
Cytat:
Poszła na górę i otworzywszy drzwi pokoju dziecinnego zastała Retta siedzącego przy
kołysce Bonnie z Ellą na kolanach i przypatrującego się Wade'owi, który mu pokazywał
zawartość swoich kieszeni. Jak to dobrze, że Rett lubił dzieci i umiał się nimi zajmować!
Niektórzy przybrani ojcowie źle traktowali dzieci z poprzednich małżeństw żony.

Rhett pociesza Wade'a, który nie został zaproszony na zabawę:
Cytat:
Nie martw się, synku. Nie będziesz chodził na te zabawy, jeżeli nie
masz chęci. Masz tutaj - wyciągnął z kieszeni banknot - powiedz Porkowi, aby zaprzęgał i
zawiózł cię do miasta. Kup sobie cukierków - masę, tyle, aby cię po nich rozkosznie rozbolał
brzuszek.
Wade, rozpromieniony, włożył pieniądze do kieszeni i spojrzał niespokojnie na matkę.

Następna:
Cytat:
Rett mocno przyciskał do siebie główkę Bonnie. Spojrzenie jego było
zatroskane i dalekie. - O co chodzi, Wade?
- Wuju Recie, czy wuj... czy wuj był na wojnie?
Oczy Retta ożywiły się, popatrzył na Wade'a badawczo, ale głos jego zabrzmiał
obojętnie.
- Dlaczego pytasz o to, synku?
- No, bo Józio Whiting powiedział, że wuj nie był, i to samo mówi Franek Bonnell.
- Ach - rzekł Rett - a ty, co im na to powiedziałeś?
Wade posmutniał.
- Ja powiedziałem, że nie wiem. - I z nagłym ożywieniem: - Ale w każdym razie zbiłem
ich za to. Ale czy wuj był na wojnie, wuju?
- Tak - rzekł Rett z nagłą gwałtownością. - Byłem na wojnie. Byłem w wojsku przez
osiem miesięcy. Walczyłem wszędzie, począwszy od Lovejoy aż do Franklinu w Tennessee. I
byłem w pułku Johnstona, kiedy generał skapitulował.
Wade promieniał z dumy, ale Scarlett zaczęła się śmiać.
- Wydawało mi się dotąd, że wstydzisz się swoich czynów wojennych - powiedziała. -
Czy nie mówiłeś mi wiele razy, abym je zatajała?
- Cicho - powiedział krótko. - Czy to ci wystarcza, Wade?
- O, tak, wuju! Ja zresztą byłem pewien, że wuj był na wojnie. Wiedziałem, że wuj nie
stchórzył, tak jak oni mówią. Ale, ale dlaczego wuj nie był z ojcami innych chłopczyków?
- Ponieważ ojcowie innych chłopczyków byli takimi niedołęgami, że wcielono ich do
piechoty. Ja skończyłem szkołę w West Point, więc byłem w artylerii. W regularnej artylerii,
nie w gwardii stanowej. Trzeba bardzo dużo umieć, aby być w artylerii, Wade.
- Rozumie się - rzekł Wade, radośnie uśmiechnięty. - A czy wuj był ranny, wuju?
Rett zawahał się.
- Opowiedz mu o swojej dyzenterii - zadrwiła Scarlett.
Rett ostrożnie postawił dziecko na podłodze i wyciągnął koszulę zza paska spodni.
- Chodź tutaj, Wade, to ci pokażę, gdzie miałem ranę.
Wade zbliżył się zaciekawiony i popatrzył na miejsce, które mu Rett wskazywał. Długa
wypukła blizna szła przez jego brązową pierś, aż za muskularny żołądek. Była to pamiątka
rozprawy nożowej w kalifornijskich kopalniach złota, ale o tym Wade nie wiedział. Oddychał
teraz głęboko z widoczną ulgą.
- Sądzę, że wuj był równie odważny jak mój ojciec, wuju.
- Prawie, ale niezupełnie - rzekł Rett wsuwając koszulę w spodnie. - No, a teraz biegnij
wydać swego dolara i nabij porządnie każdego chłopca, który ośmieli się powiedzieć, że nie
byłem w wojsku.
Wade wybiegł tańcząc z radości i wołając Porka, a Rett znowu podniósł Bonnie.
- No, i po co te wszystkie kłamstwa, mój odważny żołnierzyku? - zapytała Scarlett.
- Chłopiec powinien być dumny ze swego ojca czy ojczyma. Nie mogę dopuścić do
tego, aby wstydził się mnie przed innymi dziećmi.

Cytat:
Gniew znikł z twarzy Retta, gdy odwrócił się do chłopczyka. Zdawał się słowa jego
rozważać z wielką powagą, która cechowała go zwykle, gdy rozmawiał z dziećmi.

Cytat:
- Cicho - rzekł Rett, którego uwagi nie uszedł blask w oczach Wade'a, gdy mówił o nie
znanym mu ojcu. - Wyrośnij tylko i bądź dzielnym człowiekiem jak twój ojciec, Wade. Bądź
taki jak on, bo on był bohaterem. Nie pozwalaj też, aby ktoś podawał to w wątpliwość.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon 19:31, 08 Gru 2014    Temat postu:

Rhett nie był taki zły, choć ja i tak wybrałabym Ashleya Smile Ale dziewczyny biją ich na głowę, Scarlett i Melania są niesamowite Smile

O, przypomniałyście mi:
"Lolita" - odrzuciła mnie, nie dokończyłam jej. Główny bohater jest tak obleśny i obrzydliwy, no po prostu nie mogłam dalej czytać o tym pedofilu. Do tego akcja robiła wrażenie dosyć chaotycznej. A styl Nabokova nie podszedł mi w ogóle, strasznie napuszony, przesadnie ozdobny i do tego w cholerę długie zdania. Fuj.

Leleth napisał:
Karmeno, wiem - i nie wierzę Wink. Uwierzyłabym w Charlotte i Anne, ale Wichrowe Wzgórza to jest tak kompletnie inna bajka i styl, że nie ma szans, żeby mnie przekonało.

Tak, ale ponoć "Wichrowe..." mógł napisać Branwell Bronte, a Charlotte tylko je dokończyła ewentualnie ciut przerobiła. To wyjaśniałoby "męski" styl książki i ponoć jego przyjaciele twierdzili, że przed śmiercią pracował nad książką i czytał im fragmenty - i były to fragmenty "Wichrowych..." Wink Mi ta teoria wydaje się bardzo prawdopodobna, ale prawdy pewnie i tak nie poznamy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:34, 08 Gru 2014    Temat postu:

Trzeciakowska rozprawiła się z nią w "Na Plebanii w Harworth"- Branwell nic nie pisał, tylko opowiadał przy kieliszku starą rodzinną legendę o przybłędzie co zrujnował znakomity niegdyś ród Bronte.
No ale oczywiście gdzie tam kobiecie pisać "męskim stylem", cokolwiek ma to znaczyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 20:23, 08 Gru 2014    Temat postu:

Leleth - zwracam honor, faktycznie czytałam nieuważnie (a raczej teraz źle sobie poukładałam te sceny chronologicznie). Nie zmienia to jednak faktu, że Scarlett traktował okropnie, kiedy byli małżeństwem.

Cytat:
To wyjaśniałoby "męski" styl książki i ponoć jego przyjaciele twierdzili, że przed śmiercią pracował nad książką i czytał im fragmenty - i były to fragmenty "Wichrowych..."

Nie mam pojęcia, co to jest "męski" styl, ale sytuacja brzmi trochę jak zjawisko Matyldy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:16, 08 Gru 2014    Temat postu:

Co do "Wichrowych Wzgórz", to ja akurat podczas przerabiania sióstr Bronte miałam fantastyczną panią profesor od literatury, która analizowała postacie Cathy i Heathcliffa pod względem czysto psychologicznym - ale jak sobie przypomnę "Imieniny" Musierowicz i którąś z bohaterek (Mila? Gaba? Nurtia?), wymieniającą pana H. jako ideał mężczyzny...

E: Tfu, nie "Imieniny", tylko TiR.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maryboo dnia Wto 9:26, 09 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:33, 08 Gru 2014    Temat postu:

Nutria. Świeżo po rozpadzie związku z niezrównoważonym i tłamszącym ją egotykiem Filipem Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 22:43, 08 Gru 2014    Temat postu:

Jeszcze a propos reklamowanej w kinie wystawy - David Bowie. Całkiem lubię jego muzykę, ale sam w sobie nie jest dla mnie jakąś postacią kultową. Albo inaczej - rozumiem, że może taką być dla poszczególnych fanów, ale nie wiem, czemu stał się ikoną. O, i Michael Jackson, z tym że w jego przypadku to nawet muzyka do mnie nie trafia.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Pon 22:44, 08 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:16, 08 Gru 2014    Temat postu:

Magrat napisał:
Najnowsze "ulepszenia" w Pokemonach. Mega ewolucje wydają mi się zupełnie niepotrzebne i generalnie idiotycznie jest to pomyślane.


Mnie mega ewolucje są obojętne. Fajny dodatek, bez którego w sumie da się przejść grę jako taką, ale fabuła wszystkich gier szóstej geny (w tym remake'i trzecie) robią z niego element kluczowy dla historii. Poza tym, według mnie, nie wszystkie mega formy są potrzebne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:30, 08 Gru 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
Jeszcze a propos reklamowanej w kinie wystawy - David Bowie. Całkiem lubię jego muzykę, ale sam w sobie nie jest dla mnie jakąś postacią kultową. Albo inaczej - rozumiem, że może taką być dla poszczególnych fanów, ale nie wiem, czemu stał się ikoną.

Czuję się wywołana do odpowiedzi. Very Happy Nie będę się rozpisywać, bo peanami nikogo nie przekonam, powiem więc tylko, że mnie kupił swoją osobowością. W wywiadach często żartuje, czasem trolluje, podpuszcza. W jednym też opowiadał, że kolekcjonuje płyty ze złą muzyką, my się umartwiamy cienką literaturą, czemu by nie przełożyć tego i na muzykę? Smile I ostatni czynnik, żeby nie zanudzać za bardzo - malujący muzycy zawsze mieli specjalne miejsce w moim serduszku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 23:33, 08 Gru 2014    Temat postu:

No tak, ale Ty mi tłumaczysz, czemu jest niezwykłą osobą dla Ciebie jednej, a to akurat mogę łatwo zrozumieć Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Wto 0:51, 09 Gru 2014    Temat postu:

Mnie do zachwycania się Davidem Bowie wystarczy sam film "Labirynt" i rola Jaretha, nikt tak rewelacyjnie nie wyglądał w makijażu & obcisłych gaciach jak ten on. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Wto 7:28, 09 Gru 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
O, i Michael Jackson, z tym że w jego przypadku to nawet muzyka do mnie nie trafia.

O, właśnie. Jakoś nigdy nie przepadałam, ani za muzyką, ani za nim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto 15:03, 09 Gru 2014    Temat postu:

No, dowodów, że to Emily napisała "WW" też chyba nie ma, tylko słowa Charlotte Smile

Też nie przepadam za muzyką Michaela Jacksona.

Anneke napisał:
Mnie do zachwycania się Davidem Bowie wystarczy sam film "Labirynt" i rola Jaretha, nikt tak rewelacyjnie nie wyglądał w makijażu & obcisłych gaciach jak ten on

O tak! Film świetny, a te spodnie to coś niesamowitego Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mariamm87
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 23 Cze 2014
Posty: 20
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:13, 09 Gru 2014    Temat postu:

Ja muszę się przyznać, że nienawidzę, ze szczerego serca, z całej duszy, muzyki zespołu Queen. Przyznanie się w dzisiejszych czasach do tego faktu to wydanie na siebie wyroku nie znającej się na muzyce homofobki, ale co mam zrobić jak kiedy słyszę Bohemnian Rapsody albo I Want To Break Free to mam ochotę walić głową w ścianę. Głos Freddiego mnie tak irytuje jak bzyczenie muchy tuż nad uchem. Dramat.

A Wichrowe Wzgórza kiedyś zakupiłam i długo odkładałam sobie tą przyjemność na jakąś specjalną okazję, a potem się grubo rozczarowałam. Przeczytać przeczytałam, ale długo się męczyłam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 15:21, 09 Gru 2014    Temat postu:

Anneke napisał:
Mnie do zachwycania się Davidem Bowie wystarczy sam film "Labirynt" i rola Jaretha, nikt tak rewelacyjnie nie wyglądał w makijażu & obcisłych gaciach jak ten on. Wink


"Labirynt". Więc to był "Labirynt"...
No dobra, przyznam się. Dawno, dawno temu obejrzałam film. Miałam tak coś ze cztery lata i zapamiętałam z niego tylko jedną scenę: kogoś siedzącego w pokoju pełnym schodów. Schody były szare i dziwne. Nie wiedziałam, czemu dziwne, nie wiedziałam, kim był ten ktoś na nich siedzący (pamiętałam tylko, że chyba śpiewał). A teraz, po wypowiedzi Anneke, z ciekawości sprawdziłam, co to takiego, ten "Labirynt". No to już wiem i lecę oglądać Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:55, 09 Gru 2014    Temat postu:

Lśnienie (film, książki nie czytałam). Co ja się nasłuchałam, że arcydzieło horroru i takie tam - no i po obejrzeniu poczułam wielkie nic. Wątek tej drugiej osobowości, czy co to tam było, u dziecka, wydał mi się całkiem odczapny i dodany tylko po to, żeby było mhroczniej.

Poezja Czesława Miłosza. Nie trafia do mnie jakoś wcale.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Wto 21:14, 09 Gru 2014    Temat postu:

A ja, z małymi wyjątkami, w ogóle nie jestem w stanie zachwycać się poezją, szczególnie Miłosza czy Szymborskiej (Szymborskiej nie znoszę wręcz organicznie, dzięki za kolejne przypomnienie rzeczy, która mnie nie zachwyca Wink) co zwykle komentowano tym, że najwyraźniej nie dorosłam albo nie mam odpowiedniej wrażliwości i mówiono to jakby mi chciano powiedzieć "pfff, po prostu jesteś na to za głupia, wracaj sobie do swojej nędznej popkultury".

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Broz-Tito dnia Wto 21:54, 09 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Wto 21:23, 09 Gru 2014    Temat postu:

Kuro, w książce było wyjaśnione o co chodziło z tą drugą "osobowością" Danny'ego i całkiem ciekawie wyszło Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:32, 09 Gru 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
No tak, ale Ty mi tłumaczysz, czemu jest niezwykłą osobą dla Ciebie jednej, a to akurat mogę łatwo zrozumieć Smile

*zapowietrza się*

[link widoczny dla zalogowanych] Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Wto 21:48, 09 Gru 2014    Temat postu:

Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby zachwycanie się poezją uznawać za kryterium dojrzałości. Shocked
Nie lubię "Igrzysk śmierci". Nudy, nudy, i jeszcze raz nudy. W ogóle mnie nie wciągnęła, bohaterowie byli mi totalnie obojętni, generalnie fuj.
O, Bowiego też nie lubię. I Jacksona. I Tiny Turner. I wielu innych legend muzyki, ale te mi się akurat przypomniały Very Happy
Nie znoszę głosu Kate Bush. Po wysłuchaniu minuty którejkolwiek jej piosenki mam ochotę rozwalić komputer. Na szczęście mama przestała próbować mnie nawrócić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:54, 09 Gru 2014    Temat postu:

Kate Bush jest koszmarna.
Szymborskiej też nie lubię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 22:06, 09 Gru 2014    Temat postu:

Nawet nie mogę powiedzieć, że nie lubię poezji Szymborskiej albo Miłosza. Po prostu ta poezja do mnie kompletnie nie trafia i nie potrafię powiedzieć, co w niej w ogóle może zachwycać. IMHO, Lechoń jest ciekawszy, o Baczyńskim nie wspominając.

O, i nie rozumiem fenomenu "Klubu Pickwicka". Czytanie tego było istną męczarnią. Humoru nie ma za grosz, postacie zachowują się w sposób żenujący, w ogóle nie wiem, o czym ta książka jest i jaki morał ma z niej płynąć. Samuel Weller nieco ratuje sytuację, ale tylko przez jakiś czas, potem te jego welleryzmu też zaczynają być nudne. W ogóle Dickens mnie nie zachwyca, ale, cholera, dam mu jeszcze jedną szansę. Jak mi nie podejdzie "David Copperfield", to koniec, temu panu podziękuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
-A
Soory Vietu



Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:07, 09 Gru 2014    Temat postu:

Przypomniałyście mi, że nie rozumiem zachwytu nad Frozen i ogólnie pojętymi mangami i anime.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez -A dnia Wto 22:26, 09 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Wto 22:08, 09 Gru 2014    Temat postu:

Ja akurat Szymborską lubię, ale też nie jestem fanką poezji, poza jakimiś czterema czy pięcioma autorami.

"Igrzyska Śmierci", podpisuję się. Ani książka, ani filmy mnie nie porwały.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1676
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:12, 10 Gru 2014    Temat postu:

Nigdy nie zachwycało mnie Guns'n'roses, a nawet wręcz przeciwnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:47, 10 Gru 2014    Temat postu:

Uwielbiam Święta! Uwielbiam kiczowate piosenki w radio, dekoracje świąteczne od pierwszego grudnia, filmy klasy B i cały ten komercyjny stuff.
Jedna z tych rzeczy kładzie mi się cieniem. Świąteczny klasyk, kochany przez moich znajomych, którzy już kilka razy próbowali mnie nawrócić na to dzieło.
"To właśnie miłość".
ARRRGH.

Jest tam kilka dobrych/przyjemnych/zabawnych scen, ale ilekroć próbuję oglądać ten film, dostaję wysypki. Denerwuje mnie, męczy, większość żartów w ogóle mnie nie bawi i totalnie nie czuje świątecznego klimatu.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RoyalBee
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 28 Wrz 2013
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 9:14, 10 Gru 2014    Temat postu:

Rany, ktoś wspomniał o "Labiryncie"! *_* Ostatnio obejrzałam bodajże po raz setny, to mój ukochany film. Very Happy Głównie ze względu na sentyment, jakim go darzę (to był pierwszy pełnometrażowy film, jaki obejrzałam), ale i sam pomysł i przedstawienie fabuły jako metafory dojrzewania są ukazane wprost wybornie. Polecam wszystkim dokument "Into the Labyrinth" o tworzeniu filmu. Teraz już się tak nie robi... Rolling Eyes *fangasm mode off*

"Wichrowe Wzgórza" uwielbiam, natomiast "Lolitę" traktuję jako przyjemną ciekawostkę (ale na pewno nazwałabym tego "romantyczną miłością"...).


No dobrze, pora na temat. Co mnie nie zachwyca? Filmy Quentina Tarantino. Nie cierpię bezsensownej przemocy na ekranie, a już na pewno bezsensownej przemocy w aspekcie komediowym. Noż kurde. Nie pojmuję, jak można się śmiać z czyjejś rozwalonej czaszki czy tortur. Oglądając jeden z jego filmów ze znajomymi czułam się jak odludek. Neutral Po prostu tego nie czaję.

Swoją drogą powstał film specjalnie dla tych, którzy uwielbiają przemoc na ekranie - "Funny Games" Michaela Haneke. Istnieje wersja oryginalna, austriacka, oraz nowsza, amerykańska, obie tego samego reżysera. Nie polecam nikomu, kogo nie bawi Tarantirno. Razz (serio, nie popełniajcie tego błędu!) A ci, których bawi... powinni obejrzeć, aby zobaczyć, że tak naprawdę to nie jest zabawne. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RoyalBee dnia Śro 9:20, 10 Gru 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:48, 10 Gru 2014    Temat postu:

Podpisuję się pod tymi, co nie lubią M. Jacksona Smile . Boru, już myślałam, że to tylko ja jestem wredną hejterką i nie rozumiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 12, 13, 14  Następny
Strona 2 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin