Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak zachwyca, jeśli nie zachwyca
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 9:21, 13 Sie 2015    Temat postu:

Gdzie mozna je przeczytac?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 9:24, 13 Sie 2015    Temat postu:

Tu:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:12, 13 Sie 2015    Temat postu:

No "Kre(jz)olka" jest opowiadaniem dobrym, nie idealnym, dla mnie trochę przegadane, tzn. pointa jest walnięta prosto w oczy, tak, aby czytalnik nie mógł się przed nią uchylić (ten artykuł na koniec? no błagam!), ale generalnie stylistycznie jest porządnie, pomysł też jest dobry.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wszechmatka
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 10 Lip 2015
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KremLove

PostWysłany: Czw 12:24, 13 Sie 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
No "Kre(jz)olka" jest opowiadaniem dobrym, nie idealnym, dla mnie trochę przegadane, tzn. pointa jest walnięta prosto w oczy, tak, aby czytalnik nie mógł się przed nią uchylić (ten artykuł na koniec? no błagam!), ale generalnie stylistycznie jest porządnie, pomysł też jest dobry.

Też uważam, że artykuł był słaby. Pointa mogłaby zawisnąć w powietrzu.
A "przegadanie", takie mam wrażenie, jest ogólnie domeną tegorocznych nominacji. Przydługie wstępy u Dardy, przytłaczająca fabułę historia bohaterów w "Teleturnieju" (też skądinąd opartym na ciekawym pomyśle), przydługa a niedopracowana (albo przynajmniej niedopowiedziana) koncepcja narracji u Kańtoch... Chyba tylko Krajewskiej nie można zarzucić przegadania, a i tak w jej opowiadaniu bardzo niewiele się dzieje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:35, 27 Sie 2015    Temat postu:

Obejrzałam w końcu "Upiora w Operze" (film z 2004) i zupełnie nie rozumiem, czemu to taki kultowy musical... I wiem przy tym, że film to nie przedstawienie na scenie, odbiór jest różny itd, ale niemniej jednak fabuła pozostaje ta sama - imo dość nudna. Klasyczna opowieść o szalonym geniuszu z traumatyczną przeszłością i obsesją, ni to odkrywcze, ni specjalnie wciągające, i tak wiemy co będzie. Sama Christine jest bezdennie głupia (a jednocześnie przyznaję, uczciwie, że ciężko ją winić bo z historii wynika że samotność i "Anioł Muzyki" doszczętnie przeprały jej mózg). W jednej scenie wydaje się że już, już, wie o co chodzi, rozumie niebezpieczeństwo, ale nie! Minutę później idzie gdzieś kretynka sama w ciemności, oesu, tylko młotkiem. Plus, jej głos irytuje mnie tak bardzo że grrrr. Przesłuchałam utwory z oryginalną obsadą, i po polsku też, i tam jest jeszcze gorzej - może po prostu nie lubię sopranistek.

Właśnie - utwory. Podobał mi się jeden (a i też nie w całości), resztę przesiedziałam z zaciśniętymi zębami. Tytułowe "Phantom of the Opera" jest okej tylko samo sobie, wklejone w musical wygląda śmiesznie z tymi swoimi dramatycznymi organami i syntezatorami, a cała sekwencja (scena?) w której występuje była ewidentnie kręcona tak, żeby można było od razu ją wyciąć i wrzucić do MTV jako teledysk. Moim zdaniem wyszło niepasująco do reszty i śmiesznie (poważnie, ona tam jedzie przez moment na koniu. W KANALE. Laughing ). Podoba mi się "Point of No Return" ale bez tego pienia na początku i w środku - zasadniczo sam refren, o ile można o nim mówić w piosence musicalowej. O reszcie wolę zapomnieć. Tyle dobrze że Gerard Butler ma ładny głos.

Jeszcze wracając do bohaterów, to Christine nie jest jedyna, wszyscy tam wykazują skretynienie absolutne. Pozytywnie na tym tle wybija się Raoul, ma zdrowy rozsądek i nawet z niego korzysta - brawo! Chciałam jeszcze pociąć po Madame Giry za nieukazanie światu tajemnicy "Upiora" kiedy był jeszcze czas żeby go dostosować do normalnego życia, ale nie pojadę, ponieważ wiem, że oryginalnie Upiór faktycznie był paskudnie zdeformowany i prawda, że społeczeństwo XIX-wieczne mogłoby nie przyjąć go z otwartymi ramionami...

Co sprowadza nas do kolejnego problemu czyli "oblicza odrażającego" czytaj: ślicznego Butlera z gustowną maską zasłaniającą mu może 1/4 twarzy. A i bez niej wygląda po prostu jak facet po jakimś paskudnym, miejscowym poparzeniu. Ludzie żyli wtedy i gorszymi obrażeniami i nikt ich w cyrku nie pokazywał, mieli tam lepsze "atrakcje". Nawet jeśli wiemy że z blizną się urodził i na dziecku wydawała się być większa i potworniejsza, to i tak te gadki Christine jakiż to on straszny są śmieszne. I znów, tu mogłaby coś powiedzieć Madame Giry, ale nie mówi a Upiora-dziecka nigdy nie widzimy. No państwo filmowcy - albo seksiasty Butler, albo odrażające monstrum, nie ma że zjemy ciastko i mamy ciastko.

Słowem: nie rozumiem zachwytów i kultowości "Upiora w Operze" w pewnych kręgach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 18:31, 27 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:40, 27 Sie 2015    Temat postu:

Tam nie ma żadnej Catherine Razz.
Jeśli słuchałaś z oryginalną obsadą, czyli Brightman, i pierwszą polską, czyli Janczak, to wybrałaś najgorzej, jak mogłaś. Też nie jestem fanką tej postaci i nie zachwycają mnie jakoś sopranistki, ale to są w mojej opinii dwie najgorsze odtwórczynie ever. A widziałam dziesiątki wersji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 17:43, 27 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:35, 27 Sie 2015    Temat postu:

Leleth napisał:
Tam nie ma żadnej Catherine Razz.


Damn, faktycznie, już poprawione. Very Happy

Owszem, tych właśnie wersji słuchałam. Nooo... Skoro mówisz że są lepsze, to poszperam, ale słuchałam też duetu Krzemień i Steciuk i odczucia nadal były podobne (chociaż Steciuk mi się nawet podobał jako Upiór). A Brightman gotuje krew, co za wycie, matko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PanAki
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:48, 27 Sie 2015    Temat postu:

Nie będę jedyny, ale ACHAJA.
Po prostu nie.
Nie wiem jak to coś, pisane językiem uchlanego gimbusa, mogło zdobyć AŻ TAKĄ popularność. Kiedy pierwszy raz wpadła mi w łapki sądziłem, że FS to jakieś wydawnictwo vanity-press, albo w ogóle drukarnia na strychu założona przez samego autora. Po wizycie u wujka google, który obalił moją wizę, przez kilka godzin zbierałem szczękę z podłogi.
Główna bohaterka w ogóle mi nie podpasowała, cały czas wyobrażałem ją sobie jak pięknolicą, półnagą elfkę z reklamy jakiegoś erpega, która swoimi drobnymi rączkami dziarsko unosi większy niż ona sama miecz. Zamiast tej lansowanej super złożoności świata przedstawionego dostałem pozbawioną logiki papkę. Jak toto wygrało jakąś nagrodę, to ja nie wiem.
"TY DUPO!!!!!!" i "coś się w niej przełamało" powtarzane częściej niż "zagryzanie dolnej wargi" w greju.
Poza tym autor jakiś taki... napuszony. (przynajmniej w moim odczuciu)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:23, 27 Sie 2015    Temat postu:

Ale ja mam refleks, dopiero zauważyłam, że była tu dyskusja o opowiadaniach nominowanych do Zajdla. Trochę na to późno, ale ponieważ je w większości przeczytałam, to też bym się chciała wypowiedzieć.

Zgadzam się, że nie były jakieś wybitne, a w każdym razie żadne mnie nie powaliło. Najmniej podobały mi się teksty Dardy, w szczególności "Nika", która była raczej nudnawa - te przydługie wstępy, które koniec końców nie doprowadziły do niczego szczególnie ciekawego ani odkrywczego... Poza tym autor istotne fakty zdradza na końcu, co wydaje mi się średnim rozwiązaniem - lepiej by było, żeby czytelnicy sami się mogli ich domyśleć na podstawie zawartych wcześniej wskazówek.

Tekstu pt. "Teleturniej" nie zdążyłam przeczytać przed końcem głosowania, a później mi się jakoś odechciało, więc nie będę się wypowiadać. "Daję życie, biorę śmierć" nie było złe, w miarę ok, ale nie było jakiegoś szału.

Zostają "Kre(jz)olka" i "Sztuka porozumienia". Ech... co do pierwszego, mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony opowiadanie było naprawdę intrygujące, z ciekawym pomysłem, fajnie napisane... Z drugiej, ostatecznie mnie jakoś rozczarowało. Cały ten pomysł, cały tekst, po to, aby nam przekazać, że język powinien być dostosowany do sytuacji? Słabo trochę...

No i Kańtoch. Myślę, że ta autorka nigdy nie zejdzie poniżej pewnego poziomu, bo jest po prostu dobra, i to widać. Opowiadanie faktycznie zdawało się prezentować najwyższy poziom ze wszystkich. Jednakże, chociaż dobre, nie wzbudziło we mnie jakiegoś zachwytu. Czytam właśnie zbiór opowiadań Kańtoch "Światy Dantego" i stąd wiem, że autorce zdarzały się lepsze teksty.

Ostatecznie nie oddałam głosu, bo nie mogłam zdecydować między "Sztuką porozumienia" a "Kre(jz)olką". Do żadnego nie byłam w 100% przekonana. Ostateczny wynik głosowania jednak ani trochę mnie nie dziwi. Wygrał tekst może nie wybitny, ale niezły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:37, 30 Sie 2015    Temat postu:

Obejrzałam "Spacer w chmurach". Podobno piękny, magiczny, ciepły, o miłości, wow.
Wiecie co... jestem naprawdę wielką fanką tanich motywów, lubię romanse i w ogóle. Ale są, na litość, jakieś granice.
TROCHĘ SPOILERÓW
Oczy spotykające się w zatłoczonym pociągu, przypadkowe przewracanie się, żeby na sobie leżeć i się nie podnosić, przypadkowy powrót do domu akurat jak żona - pusta i głupiutka, przyjmuje kochanka, nieufny ojciec chcący strzelać do adoratora córki, ale w końcu witający go w rodzinie, ciąża i finalny pożar, gdzie tró lof może się wykazać, ojciec zaszlochać i w końcu wyjawić swe uczucia i powiedzieć, ze jego wkurw jest maską przybraną ze strachu, a inni załkać nad stratą rodowej winnicy, bo nie można jej odtworzyć! ale nie, hiroł jako jedyny wpada na pomysł, gdzie jest korzeń, z którego można, bo np. dziadek, który go przywiózł i mu go dzień wcześniej pokazywał, nie wpadłby na to za nic... i oczywiście ojciec daje tró lofowi ten korzeń z super idiotycznie sentymentalną przemową nt rodziny i uczuć i każe go zasadzić, i wreszcie może być finalny pocałunek i zachodzące słońce...
Chociaż chyba i tak jest najlepsze, że brat, który się fajczył, w dzień później nie ma żadnych śladów na ciele.

Dzień wcześniej oglądałam Magię zwyczajnych dni opartą na identycznym założeniu (przypadkowy facet bierze ślub z ciężarną dziewczyną, rodzi się między nimi miłość) i ogromnie mi się podobało, ale to pozostawiło mnie w wtfie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 19:39, 30 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:01, 31 Sie 2015    Temat postu:

Ale jakie to jest śliczne wizualnie! (scena z ogrzewaniem winnicy...) Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:11, 31 Sie 2015    Temat postu:

Hannibal też jest Razz.
Jakoś mam jednak nieco większe wymagania Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 23:59, 06 Wrz 2015    Temat postu:

To ja znów odwrócę temat Smile Z psiapsiułą z forum Placebo miałyśmy w pokoju w hostelu telewizor, w którym oglądałyśmy program Eska TV z zaciekawieniem przybyszy z innej planety Wink I wiecie co? Nie rozumiem ogólnoświatowej niechęci do One Direction. W porównaniu z całym tym seksizmem, który się wylewa z teledysków współczesnych gwiazd muzyki pop i rapu, kolesie są zupełnie nieszkodliwi, muzycznie też nie wybijają się jakoś bardzo na minus w porównaniu z innymi boysbandami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:18, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Ogólnoświatowa niechęć wynika prawdopodobnie z tego, że jest to boysband dla nastolatek, a nie Prawdziwy Ambitny Zespół powstały z wielkiej miłości do muzyki, czy cuś.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 4:17, 07 Wrz 2015    Temat postu:

To ja napiszę, że lubię One Direction. W porównaniu z popularnymi "za moich czasów" Tokiohotelowcami prezentują naprawdę wysoki poziom i po wypraniu z teledyskowej obróbki nadal brzmią całkiem miło. No i doceniam fakt niewyglądania jak marvelowska Domino po uderzeniu przez piorun.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:16, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Myślałem, że tu działa prosty mechanizm - po prostu są nielubiani, bo są właśnie idolami nastolatek, który powinny uwielbiać swoich kolegów i to właśnie ci koledzy robią słaby PiJar takim zespołom (tak było "za moich czasów" z Backstreet Boys). Ale generalnie nie mam do nich stosunku, ale nie lubię popowej przeróbki piosenki Blondie, która śpiewała to z taką agresją w głosie, odpowiednią do treści; oni to śpiewają tak popowo, trochę jakby się pieścili.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:45, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Żeby wiedzieć, że One Direction prezentuje całkiem niezły poziom jak na boysband dla nastolatek, to ludzie, których denerwuje ten zespół, musieliby poznać coś więcej niż parę piosenek, które w kółko gdzieś tam lecą. A nie poznają, bo dlaczego mieliby szukać twórczości zespołu, który ich denerwuje? I tak koło się zamyka - może i One Direction jest całkiem niezłym boysbandem, ale mało osób się o tym dowie. Mało osób też to interesuje - wystarczy, że ciągle gdzieś słyszą ich wkurzający najnowszy hit i widzą mnóstwo ich piszczących nastoletnich fanek. Niechęć bierze się raczej stąd. Tzn., to tak jak z wczesnym Justinem Bieberem - istnieli przecież gorsi wykonawcy, a ten wielki hejt przypadł akurat na niego - raczej nie ze względu na poziom, a cały szum wokół niego.
Ja One Direction jakoś nie nienawidzę, ale mam dużo wspólnego z osobami, które opisałam. Jestem jedną z tych, którzy z twórczości tego zespołu znają tylko kilka największych hitów. No i cóż - niespecjalnie mi się podobają, raczej mnie nawet dość irytują (szczególnie "One Way Or Another" - jakie to wkurzające, i jeszcze ten teledysk!), więc nie czuję potrzeby, żeby szukać dalej. Ale hejty też mi się średnio podobają, bo mam wrażenie, że ludzie hejtują głównie po to, żeby poczuć się lepsi od innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pon 17:55, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Mnie One Direction ani ziębi, ani grzeje (poza wspomnianym "One Way Or Another", nie znoszę tego). Ale przyznam, że zdarza mi się śmiać z niektórych fanek. Chociaż może powinnam być przerażona, bo u niektórych stopień fascynacji zespołem jest dość... niezdrowy.
Bieber może i nie był najgorszy, ale nagrał swego czasu "Baby" które należy do najbardziej wkurzających piosenek, jakie w życiu słyszałam. Także jak ktoś słyszał tylko to, nie dziwię się skrajnym opiniom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 18:12, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Ja nie rozumiem tej pogardy u rzekomo dorosłych ludzi wobec Biebera, One Direction itp. Przecież to jest muzyka dla nastolatek, nie wydaje mi się żeby JB oraz inni kreowali się na ambitnych wykonawców. Dlatego śmieszą mnie ci wszyscy studenci, którzy piszą ironiczne komentarze na youtubie pod występem Biebera czy głosują za wysłaniem go z trasą koncertową do Korei Północnej (była kiedyś taka akcja w internecie). Boru! przecież JB, OD czy inni Jonasi powstali właśnie po to aby słuchały i podziwiały ich trzynastolatki i swoją rolę spełniają znakomicie.

Co innego mroczne, zbuntowane nastolatki. Będąc młodą gimnazjalistką namiętnie czytałam blog Tokio Gnioty i gardziłam boysbandami


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:14, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Ja akurat Biebera nie lubię za jego arogancję i wyskoki (i to, że te wszystkie nastoletnie fanki uważają takie zachowania za godne ideału).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:21, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Ja też Biebera nie lubię za te jego wyczyny, o których głośno było jakiś czas temu, ale reszta idoli nastolatek nie ziębi mnie ni grzeje. No, chyba że jeszcze Miley Cyrus, która bywa po prostu wulgarna. Odchodzenie od wizerunku idolki dziewczynek - robisz to źle.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:28, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Ale hejty na Biebera zaczęły się na długo przed tymi wyskokami, dlatego pisałam o "wczesnym".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 19:04, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Ale Bieber nie jest krytykowany (przynajmniej przez tych o których piszę) za swoje wyskoki ale za delikatną urodę i popularność wśród nastolatek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Fanka Kupichy



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1487
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pon 20:53, 07 Wrz 2015    Temat postu:

@ Lizard
Ja widziałem Upiora na żywo, w teatrze i byłem w o tyle uprzywilejowanej sytuacji, że kilka lat wcześniej czytałem książkę. Książka delikatnie mówiąc, średnia. Ten autor tak zresztą miał, czytałem jeszcze dwie jego i w zasadzie miał dobre pomysły "dramatyczne" ale układał je z tanich elementów. Kultowość wynika chyba stąd, że ludziom spodobał się motyw wrażliwego brzydala, który zakochuje się w artystce ale ukrywa swoje prawdziwe oblicze aby nie zostać odrzucanym (a przy okazji to jego prawdziwe oblicze to także brzydota w sensie przenośnym, był bowiem psychopatą lubiącym dusić). Nawiązania i trawestacje widziałem w kilku amerykańskich filmach i serialach.

A przedstawienie świetne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:59, 08 Wrz 2015    Temat postu:

zaciekawiony - ja jednak obstaję przy kwestii, że to cud mordeńka Gerarda Butlera napędziła "Upiorowi" fanbazę nastoletnich dusz umęczonych. Dusze wyrosły, sentyment pozostał, a w tym czasie pojawiła się nowa fala fanów i fanek bo nastolatki jak świat światem były i będą niezrozumiane. Wink A to że historia niezrozumianego przez świat czubka geniusza się sprzedaje to swoją drogą. Ale mogę się mylić, oczywiście.

Nigdy nie zrozumiem chyba bronienia postaci socjopatyczno-psychopatycznych (albo i po prostu zwyczajnych dupków) bo mają tragic backstory. Albo inaczej - zrozumiem jeśli ktoś mi powie "taa, ja wiem że X jest niebezpiecznym szaleńcem, ale cóż ja poradzę że ma mordkę taką piękną" - bo wszak jesteśmy tylko ludźmi, ja też w tę pułapkę wpadam rys. poglądowy A w podpisie. Ale po co bronić kogoś, kto ewidentnie swoją porcję zła wyrządził? "Cool motive, still murder!" że tak powiem. Wink

Przedstawienie z chęcią bym obejrzała, choćby dlatego że to, co w filmie razi zupełnie inaczej można odebrać na scenie. W musicalu scenicznym teatralność (oraz imo lekkie skretynienie bohaterów) są wręcz wskazane.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Wto 13:01, 08 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:53, 08 Wrz 2015    Temat postu:

Mało "brzydka" brzydota Upiora jest akurat z przyczyn czysto technicznych - makijaż i maska zasłaniające więcej niż połowę twarzy sprawiały aktorowi problemy na scenie, plus były bardzo czasochłonne w przygotowaniu. Znaczy, w przypadku przedstawienia. Bo film spokojnie mógł zrobić coś więcej (tak jak i poprzednie adaptacje robiły), no ale film to jest w ogóle według mnie trochę pomyłka Razz Christine to cielę straszliwe, ale mnie jakoś nigdy nie irytowała, bo zakładałam, że ona taka ma być, żeby fabuła w ogóle się miała o co zaczepić i jakoś przymykam na to oko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:01, 23 Wrz 2015    Temat postu:

Film "Czekolada", widziałam wersję z 2000. Jak dla mnie, to taki lewacki odpowiednik filmów chrześcijańskich ku pokrzepieniu serc. Czarno-biały świat - albo smutna, konserwatywna społeczność ubrana na czarno bojąca się przyjemności i nowości, albo hippisowanie, wolna miłość cygańska i zniesienie Wielkanocy na rzecz Bogini Płodności. Zły, Surowy Burmistrz, który tępi przyjemność, bo go niegdyś skrzywdzono (w filmach religijnych: Zły, Cyniczny Ateista, który prześladuje chrześcijan, bo ktoś mu umarł w dzieciństwie mimo gorących modlitw), Bohaterka-Outsiderka łamiąca dotychczasowe zasady (wfr: jedyny sprawiedliwy chrześcijanin, którego wiara nie łamie się mimo osamotnienia w walce), no i stadko cielątek bez własnego zdania trzymające akurat tę stronę, jak scenariuszowi wygodniej: im wszystko jedno, czy chodzą do kościoła, czy najważniejsze święto w ich religii zostaje zastąpione pogańskim obyczajem (wfr: stadko mdławych letniowierzących i półateistów, którzy w wielkim finale odkrywają Pana i tańczą na koncercie chrześcijańskiego bandu).
Do tego główna bohaterka niemożebnie mnie irytowała. Rozumiem, dlaczego może się podobać, nie wymagam, by każdy film był głębokim dziełem pełnym skomplikowanych postaci i z katalogiem odcieni szarości, fajnie, że kogoś chwyta ten trochę baśniowy klimat, ale recenzji przekonujących, że "Czekolada" dociera do istoty prawdziwego szczęścia, sensu życia, doskonały pamflet na ciemny lud nietolerujący odmienności... No ludzie.

Podobnie "Pamiętnik". W moim odczuciu, kiczowaty melodramat o Wielkim Uczuciu, trzymający poziom produkcji tego typu. Nie do wiary, dla ilu osób to prawdziwe arcydzieło.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Śro 12:07, 23 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 12:51, 23 Wrz 2015    Temat postu:

"Interstellar" mnie nie ruszył. Wolę Interstella 5555 Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:37, 23 Wrz 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
stadko cielątek bez własnego zdania trzymające akurat tę stronę, jak scenariuszowi wygodniej: im wszystko jedno, czy chodzą do kościoła, czy najważniejsze święto w ich religii zostaje zastąpione pogańskim obyczajem

Zaraz, zaraz. Główna bohaterka faktycznie uskutecznia tam z Cyganami jakieś pogańskie pląsy, ale na koniec widzimy przecież normalną wielkanocną mszę, tyle że kazanie wygłasza ten młody ksiądz, który na początku podśpiewywał sobie, zamiatając liście na dziedzińcu. I zamiast czytać z kartki, którą dostał od burmistrza, mówi z głowy coś o ludzkiej naturze Jezusa i życzliwości.

Cytat:
nie wymagam, by każdy film był głębokim dziełem pełnym skomplikowanych postaci i z katalogiem odcieni szarości

A w "Czekoladzie" jest akurat jeden bardzo nieoczywisty wątek: starsza pani (fajnie zagrana przez Judi Dench), która mimo cukrzycy i innych problemów ze zdrowiem uparcie objada się słodyczami.

A poza tym też nie lubię tego filmu: zawsze wydawał mi się kiczowaty, ckliwy i przerysowany do bólu - w zasadzie to wszystko, co wymieniłaś wcześniej. A najbardziej rozbawiło mnie, że Cygan-włóczęga grany przez Johnny'ego Deppa w realiach lekko powojennych najwyraźniej miał okazję nie tylko regularnie jadać czekoladę. Najwyraźniej robił to na tyle często, że dorobił się "swojej ulubionej" i mógł spokojnie wybrzydzać na kolejne cuda, które podsuwała mu Vianne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:20, 23 Wrz 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Film "Czekolada", widziałam wersję z 2000. Jak dla mnie, to taki lewacki odpowiednik filmów chrześcijańskich ku pokrzepieniu serc. Czarno-biały świat - albo smutna, konserwatywna społeczność ubrana na czarno bojąca się przyjemności i nowości, albo hippisowanie, wolna miłość cygańska i zniesienie Wielkanocy na rzecz Bogini Płodności. Zły, Surowy Burmistrz, który tępi przyjemność, bo go niegdyś skrzywdzono (w filmach religijnych: Zły, Cyniczny Ateista, który prześladuje chrześcijan, bo ktoś mu umarł w dzieciństwie mimo gorących modlitw), Bohaterka-Outsiderka łamiąca dotychczasowe zasady (wfr: jedyny sprawiedliwy chrześcijanin, którego wiara nie łamie się mimo osamotnienia w walce)

Jeśli uważasz, że film był toporny ze swoim przesłaniem, to ciesz się, że nie przeczytałaś książki, gdzie rolę Głównego Złego grał właśnie ksiądz, wersja rodem z Faktów i Mitów, któremu brakowało tylko już chyba tylko wymachiwania złotym krucyfiksem, piany na ustach i nawoływania do spalenia boChaterki na stosie. Najpierw przeczytałam właśnie książkę, a dopiero potem obejrzałam film, który w porównaniu z wersją papierową serio wydał mi się wręcz czarujący i bezpretensjonalny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 20:43, 23 Wrz 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Podobnie "Pamiętnik". W moim odczuciu, kiczowaty melodramat o Wielkim Uczuciu, trzymający poziom produkcji tego typu. Nie do wiary, dla ilu osób to prawdziwe arcydzieło.

Jak reszta filmów na podstawie książek Nicolasa Sparksa. A przynajmniej taki wniosek mi się nasuwa po obejrzeniu kilku z tych produkcji. Jak nie ma Wielkiego Uczucia, Konfliktu i Rodzinnej Tragedii, opcjonalnie Miłosnego Trójkąta, to nie ma fabuły...

EDIT: Już wiem, co mnie nie zachwyca - Kingsman. Jeżu, jak ja tego filmu nie znoszę, nie rozumiem, skąd te zachwyty, które słyszę z każdej strony Rolling Eyes Pierwsza połowa naprawdę zabawna i do obejrzenia, ale druga mnie znudziła, zniesmaczyła, a chwyty z eksplodującymi głowami były dobre w "Marsjanie atakują", a i to przy pierwszym oglądaniu. [/list]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Margo dnia Śro 20:55, 23 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 18:31, 26 Wrz 2015    Temat postu:

Cytat:
Już wiem, co mnie nie zachwyca - Kingsman. Jeżu, jak ja tego filmu nie znoszę, nie rozumiem, skąd te zachwyty, które słyszę z każdej strony Rolling Eyes Pierwsza połowa naprawdę zabawna i do obejrzenia, ale druga mnie znudziła, zniesmaczyła, a chwyty z eksplodującymi głowami były dobre w "Marsjanie atakują", a i to przy pierwszym oglądaniu.


Lubię Kingsman, ale głównego bohatera chętnie bym z tego filmu wykopała, zostawiają kompilację Colina Firtha i Marka Stronga Robiących Rzeczy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:46, 26 Wrz 2015    Temat postu:

O rany, nie jestem jedyną osobą, która nie łka z zachwytu nad Kingsmanem! Nie to, że go nie znoszę, ale mam mocno mieszane uczucia. Granica między parodią a żenuą bywa cienka i mam wrażenie, że twórcom nie zawsze udało się uniknąć jej przekroczenia. Może to też kwestia tego, że raczej nie oglądam filmów szpiegowskich, ale uważam, że powinien się bronić i bez tego. W zasadzie mam wrażenie, że większość nawiązań wyłapałam, tylko niezbyt do mnie ten typ humoru trafił.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 18:46, 26 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:03, 24 Paź 2015    Temat postu:

Nie wiem, czy w odpowiednie miejsce trafiłam, ale miałam problem z wyborem tematu.

Nie lubię Michalak. Błąkałam się po fanpejdżach hejtujących i trafiłam tu: [link widoczny dla zalogowanych]

Ujęło mnie motto, ujął tytuł, dałam lajka z automatu i czytam. I co czytam?

"W książkach Michalakowej roi się od błędów ortograficznych, gramatycznych, stylistycznych oraz logicznych. Wszystko to jednak stanowi co najwyżej przystawkę do fabuły, która swoją niedorzecznością i miałkością obraża przeciętnie rozgarniętego człowieka. Ałtoreczka ma jednak w dupie słuszną krytykę i często obrażą recenzentów, którzy dokonują sprawiedliwej i racjonalnej oceny jej "dzieł" ".

Jakich błędów ortograficznych i tak dalej? Michalak ma warsztat poprawny, potrafi pisać po polsku, przeraża i obraża treścią raczej. Poza tym przecież nie ma czegoś takiego, jak jakiekolwiek interakcje pomiędzy nią a recenzentami nastawionymi krytycznie, więc pani Kasia nie ma okazji do obrażania ich. Odniosłam wrażenie, że ktokolwiek założył tę stronę, tak naprawdę nie zna i nie czyta książek autorKasi, zwróciłam na to uwagę w komentarzu, cofnęłam like i poszłam sobie. Po południu przyszła odpowiedź:

[link widoczny dla zalogowanych]

Przestrzegam przed odruchowym polubianiem Smile. To jacyś oszuści som, w dodatku niewychowani.

A. Wrzucili filmik, opisując go: "Masakra i totalne zaoranie Michalakowej!", a tam jakieś dziewczę nudniejsze od obrad sejmu duka na temat "Mistrza", przy czym zaznacza, że lubi inne Michalaki, bo to takie "przyjemne czytadła"! Skandal.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Sob 17:56, 24 Paź 2015    Temat postu:

W wątku o Kejt Em już na ten fapejdż zwrócono uwagę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TrisMoszfajka
Milenka-Marlenka



Dołączył: 22 Maj 2015
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:10, 24 Paź 2015    Temat postu:

Tak, wiem, pisałyśmy to z Winky w tym samym czasie. Jeśli ktoś uzna to za stosowne, można moje wypociny przenieść do wyżej wymienionego wątku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RedShine
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Pon 0:03, 26 Paź 2015    Temat postu:

O to ja może też dla własnego zdrowia psychicznego podziele się rzeczami, które mnie lekko mówiąc nie zachwycają...
Oglądałam parę dni temu Gladiatora, gdyby nie to, że nie oglądałam sama wyłączyłabym film i poszła spać. Przysypiałam nawet podczas scen walki, tytułowy Gladiator to Gary Stu, a Commodus jest tak przerysowaną złą postacia, że przyprawia o ból i zgrzytanie zębów. Ma same wady i nawet po założeniu okularów nie zauważyłam ani jednej mikroskopijnej zalety. Jak dorzucili kazirodcze zapędy w stosunku do własnej siostry to miałam ochotę wyć.
Nie pojmuje fascynacji Johnnym Deppem, swoją drogą Piraci z Karaibów to był dla mnie bardzo przeciętny film.
Twarz Nicolasa Cage'a przyprawia mnie o dreszcze, jest dobrym aktorem, ale coś w jego urodzie mnie odrzuca.
No i wisienka na torcie - Ellie Goulding. Gdy słyszę jej głos, że żałuje, że mam uszy. Nie wiem czemu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 16:06, 26 Paź 2015    Temat postu:

RedShine napisał:

Nie pojmuje fascynacji Johnnym Deppem, swoją drogą Piraci z Karaibów to był dla mnie bardzo przeciętny film.

O, pod tym mogę się podpisać wszystkimi kończynami, też nie rozumiem szału na Deppa, w ogóle mnie nie kręci Very Happy
A z Piratami z Karaibów mam tak jak z Władcą Pierścieni - mogę włączyć dowolną część i mam gwarancję, że po półgodzinie będę smacznie chrapać Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 13:39, 29 Lut 2016    Temat postu:

Mad Max

Tyle osób z forum się zachwycało, a ja nie dałam rady obejrzeć do końca zwiastuna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anneke
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Śro 23:33, 02 Mar 2016    Temat postu:

Też nijak nie rozumiem tego powszechnego zachwytu, mnie podczas seansu jedynie rozbolała głowa (jak ja chciałam, żeby ktoś zastrzelił tego <cenzura> gitarzystę Razz).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Śro 17:07, 30 Mar 2016    Temat postu:

Zaczęłam oglądać The Killing. Nudny jak flaki z olejem, główna bohaterka jest chodzącym stereotypem, matkę Rosie mam ochotę udusić ilekroć pojawia się na ekranie (potwornie wkurza mnie gra Michelle Forbes, nic na to nie poradzę), jak na ponoć mroczny serial kompletnie nie ma klimatu. Ogólnie ten serial jest jak rozciągnięty jak guma od gaci odcinek CSI. Ciekawi mnie, kto zabił, ale nie wiem czy dam radę przebrnąć jeszcze przez półtora sezonu.
Skąd ten serial ma takie dobre recenzje?!
(Zaznaczam, że Forbryldesen nie znam).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KsiężniczkaZombie
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 26 Paź 2015
Posty: 206
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:38, 30 Mar 2016    Temat postu:

Zapomniałam o twórczości Tolkiena ;-;

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:17, 31 Mar 2016    Temat postu:

Big Bad Wolf napisał:
Zaczęłam oglądać The Killing. Nudny jak flaki z olejem, główna bohaterka jest chodzącym stereotypem (...)

Mnie się ten serial podobał, przynajmniej pierwszy sezon, później już dorzucili takie motywy, które mnie nie szczególnie interesują i poszło to w dziwaczną stronę. Ale główna bohaterka taka stereotypowa? Oglądałem to dawno temu, pamiętam, że była dość ciekawa. A serial ma klimat taki skandynawski, leniwy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Czw 15:15, 31 Mar 2016    Temat postu:

Jak dla mnie to ona jest żeńską wersją stereotypowego gliny ze szwedzkiego kryminału. Trauma z przeszłości, problemy w domu bo za dużo pracuje, no ile razy ja to już widziałam, to nie zliczę. Nie wiem, może później będzie lepiej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:42, 31 Mar 2016    Temat postu:

Nie interesuję się zbytnio Star Wars, ale z ciekawości zerknęłam, kim jest ten cały Poe Dameron, o którym ostatnio jest wielki szum. Na mój gust nic szczególnego, a zanim sprawdziłam, miałam mniej więcej takie skojarzenia:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Czw 16:43, 31 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2921
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:57, 24 Kwi 2016    Temat postu:

Właśnie obejrzałam "Sztukę spadania" i nie wiem, no. Jak bardzo podobają mi się pomysły Bagińskiego, tak nijak nie czuję jego estetyki.

Odwrotny problem: Tim Burton. Estetycznie te filmy to jedno w drugie cacka, ale co z tego, skoro zazwyczaj wkurw na bohaterów przesłania mi scenografię. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
voidnvll
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 24 Kwi 2016
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pon 10:05, 25 Kwi 2016    Temat postu:

Wychodzi ze mnie anime hipster, ale nie zachwyca mnie Studio Ghibli, mimo tego, że większość moich znajomych się nad nimi rozpływa.
Doceniam kreatywność jeśli chodzi o fabułę filmów, ale zabija mnie syndrom takich samych twarzy u większości głównych bohaterów, które nie są jakimiś kreaturami.
Nie ważne, czy facet czy kobitka, wszyscy wyglądają tak samo, mają mordki o takich samych proporcjach i rysach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 10:47, 25 Kwi 2016    Temat postu:

Też mnie nie zachwyca Ghibli. Znaczy widzę, że to jest obiektywnie bardzo dobre, po prostu w gust mi nie trafia. Tylko Księżniczki Mononoke nie cierpię jak zarazy, wątek głównej bohaterki był obrzydliwie niefeministyczny (na szczęście Eboshi trochę ratowała sprawę). Jedna wieloletnia znajoma nawet zerwała ze mną kontakt przez to, że niepochlebnie wyraziłam się o San. Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 10:56, 25 Kwi 2016    Temat postu:

voidnvll napisał:
Wychodzi ze mnie anime hipster, ale nie zachwyca mnie Studio Ghibli, mimo tego, że większość moich znajomych się nad nimi rozpływa.


Jest nas już dwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2921
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:43, 25 Kwi 2016    Temat postu:

Trzy. W ogól pierwszy raz słyszę o obowiązku zachwycania się tą kreską.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 6 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin