Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak zachwyca, jeśli nie zachwyca
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 15:33, 09 Sty 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
Choć może powinnam uwzględnić fakt, że w przeciwieństwie do wspomnianych rówieśników ja już wiem, że ostatecznie w tej fabule o nic nie chodziło i zakończenie wszystkich fanów rozczarowało.


chyba tak bo ja np. strasznie się Lostem ekscytowałam. Najbardziej lubiłam wymyślać własne teorie dotyczące tego jak znaleźli się na tej wyspie i zastanawiać się jak to się skończy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 17:59, 09 Sty 2015    Temat postu:

Wkurza mnie w tym serialu to, że każdy bohater musi mieć ach jakże dramatyczną historię. Świat się wali, a ci przystają, spoglądają w dal i wspominają, jak to nie dogadywali się z rodzicami Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:51, 09 Sty 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
Świat się wali, a ci przystają, spoglądają w dal i wspominają, jak to nie dogadywali się z rodzicami Razz

Evangelion w jednym zdaniu Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:25, 18 Sty 2015    Temat postu:

"Fargo" i "Big Lebowski". Oba filmy strasznie chciałam obejrzeć, bo to już taka klasyka nad którą się chyba niemal cały świat zachwyca, a kiedy już obejrzałam, to, cóż... meh. Znaczy, oglądało się dobrze, filmy mnie zainteresowały, ale czuję, że coś mi umyka. Duże coś, co by pozwala uznać te filmy za genialne. Może to przez tę całą nadbudówkę i oczekiwania wobec tych tytułów. Gdyby się ktoś mnie o nie zapytał, że odpowiedziałabym, że filmy są dobre i warto obejrzeć, ale ja ich nie rozumiem i nie wiem o co chodzi dookoła nich. I trochę mi smutno z tego powodu, mimo iż wiem, że nie mam żadnego obowiązku zachwycać się wszystkim, czym inni się zachwycają, bo kultowe i już. Z "Fargo" to w ogóle miałam taki problem, że długi czas po obejrzeniu go, całkowicie nie wiedziałam, co o nim sądzę, taka skonfundowana byłam. I teraz nie wiem, czy się zabierać za serial, skoro jest duchowym spadkobiercą filmu. ):

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 19:48, 22 Sty 2015    Temat postu:

Maddie Ziegler.
Miotająca się jak wesz na nitce stara-maleńka. Ekspresja? No może, może, ale nie przekonuje mnie. Że kimś miota jak szatan, to jeszcze nie znaczy, że wielkim tancerzem jest.
Nie podzielam zdania idiotów doszukujących się pedofilii pod każdym kamieniem. Nie widzę żadnego seksualizowania w tym, że młoda tańczy w trykocie. W jej wieku też chodziłam na balet w trykocie.
Po prostu nie podzielam tych wszystkich zachwytów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Czw 19:48, 22 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 727
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pią 10:48, 23 Sty 2015    Temat postu:

Też nie podzielam zachwytów nad panną Ziegler, acz ja w ogóle nie rozumiem fenomenu Sii. Nie, żebym jej nie lubiła, po prostu jest dla mnie strasznie przeciętna.
Za to nieustannie doprowadzało mnie w zeszłym roku do szału "Royals" Lorde. Kiepska piosenka zaśpiewana przez kiepską piosenkarkę. A w mojej starej szkole pół klasy to męczyło. Grrrr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Pią 11:26, 23 Sty 2015    Temat postu:

Cytat:
Z "Fargo" to w ogóle miałam taki problem, że długi czas po obejrzeniu go, całkowicie nie wiedziałam, co o nim sądzę, taka skonfundowana byłam. I teraz nie wiem, czy się zabierać za serial, skoro jest duchowym spadkobiercą filmu. ):

Oglądaj, oglądaj. Zdanie na temat filmowego "Fargo" podzielam w stu procentach, w ogóle mi to nie podeszło (chociaż i tak lepiej niż "Big Lebowski"), a serial uwielbiam. I wbrew wszystkiemu, wcale nie nazwałabym go duchowym spadkobiercą, klimat ma zupełnie inny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:50, 27 Sty 2015    Temat postu:

I tak bym pewnie obejrzała, choćby ze względu na aktorów, ale obawiałam się właśnie tego, że serial zostawiłby mi taki sam, nieprzyjemny mętlik w głowie jak film. Który w zasadzie, tak ogólnie, spodobał mi się, a jedna scena mnie potężnie rozśmieszyła (główna bohaterka i jej kolega oglądający miejsce zamordowania młodego policjanta).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 20:02, 01 Lut 2015    Temat postu:

Jestem totalnie niewrażliwa na piękno oprawy artystycznej wielkich wydarzeń sportowych. Nie rozumiem, po co chmara dzieciaków biega, skacze, tańczy, jakimś szarfami kolorowymi wymachuje, światełka migotają, fajerwerki strzelają, tygodnie przygotowań, mnóstwo kosztów, i po co to komu, ja tu na mecz przyszłam Twisted Evil Teraz czekałam na wręczenie brązowych medali polskim szczypiornistom i nie dość, że najpierw mnie te to całe artystyczne fiubździu wynudziło, to jeszcze wypchnięto do przemowy katarskiego chłopczyka, który jak na szkolnej akademii wygłosił jakieś gładkie zdanka o nowym, lepszym jutrze. Na turnieju, którego gospodarze kupili reprezentantów, kupili sędziów i kupili kibiców. No miejcież litość.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:26, 02 Lut 2015    Temat postu:

Nie wiem, czy już mogę się tutaj wypowiedzieć, ale gdzieś trzeba zacząć. Tak myślę. Smile

Po pierwsze, Buszujący w zbożu, a dokładniej mówiąc, fenomen tej powieści. Książkę przeczytałam już na studiach i może to był powód, dla którego do mnie nie trafiła, nie poruszyła żadnych strun w mojej duszy ani nie była objawieniem, jakim rzekomo powinna być - jest to dla mnie powieść mało interesująca, nie zła per se, ale po prostu niezasługująca na etykietkę "dzieło wszech czasów", co więcej, powieść tak mało wyjątkowa, że pamiętam tylko strzępki fabuły i ogólne rozczarowanie, bo spodziewałam się czegoś więcej. Nie rozumiem jej popularności, nie rozumiem zachwytów nad jej rzekomą głębią ani głównym bohaterem (ani rzekomą głębią głównego bohatera), nie rozumiem niemalże kultu, jaki wokół tej książki powstał.

Po drugie, traktowanie Romea i Julii jako romantycznego dzieła o wspaniałej, pięknej miłości.

Po trzecie, twórczość Bukowskiego. O ile poezję, a raczej pewne nieliczne wyjątki jestem w stanie przetrawić (choć nadal mnie nie zachwyca), o tyle od prozy całkiem mnie odrzuca.

Po czwarte, zachwyt nad Scarlett Johansson i Jennifer Lawrence (o ile w przypadku tej pierwszej widzę głównie zachwyty nad urodą - których nie rozumiem, ale każdy ma prawo do własnych upodobań estetycznych - o tyle w przypadku tej drugiej denerwuje mnie idealizowanie dziewczyny, która w sumie jest ok, ale popełnia też głupie wpadki i momentami wydaje się zwyczajnie płytka).

Po piąte, 50 Shades of Grey, chociaż wydaje mi się, że wśród czytelników Armady moja opinia nie będzie aż tak niepopularną Wink Dołączam jednak i to, bo ta twórczość nie jest dla mnie tylko słabym literacko dziełkiem, ale czymś, co mnie denerwuje, wkurza, wywołuje maksymalnie negatywne emocje ze względu na przekaz i wpływ społeczny, jaki wiąże się z popularnością tych książek.

Po szóste, czy też "po piąte a", bo wiąże się z poprzednim punktem - umniejszanie potencjału szkodliwości 50 Shades i podobnych tworów, o.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadis
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Internetu!

PostWysłany: Pon 8:24, 02 Lut 2015    Temat postu:

A propos topów - nigdy nie zrozumiem dlaczego w Trójkowym Topie Wszech Czasów tak wysoko znajduje się "Brothers in Arms". 1. albo 2. miejsce chyba już od kilku(nastu?) edycji. Nie przemawia do mnie. Z resztą tak samo "Stairway to heaven". To znaczy Zeppelinów cenię, ale jest kilka lepszych utworów ich autorstwa. Z Led Zepplin to mam trochę podobne podejście jak do Beatelsów - fajne kawałki i tyle, akurat nie szukam jakiejś większej głębi (chociaż kocham Lucy in the Sky With Diamonds i ogólnie trochę późniejsze utwory, bo te ich pierwsze nie są ani zbyt ambintne tekstowo ani muzycznie). Zdefydowqnie bardziej mi się podobają przeyślane kompozycje w obrębie jednego albumu, więc ostatnio powróciła moja wielka fascynacja "Dark Side of The Moon" i "The Wall" Pink Floyd.
O, i nie czaję też wielkich zachwytów nad filmem "The Wall". Jako rozbudowany videoklip - teledysk do albumu, ok, jako jego interpretacja płyty czy też samodzielny film, nie sprawdza się kompletnie. Bo to film o niczym. Co prawda oglądając go, po raz pierwszy wsłuchałam się w tekst, ale sam film nie zmienił nic w moim życiu, był potwornie ciężki, a nic nie przedstawiał.

(Przepraszam za wszystkie literówki, jeśli są, jak tylko będę na jakimś normalnym sprzęcie (patrz: nie telefon), zrobię edytę).
E: literówki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jadis dnia Pon 18:42, 02 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9083
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 8:52, 02 Lut 2015    Temat postu:

Hm, dla mnie to byl film o powojennym pokoleniu, ktore mimo ze samo nie bralo udzialu w walce, to jednak jest dotkniete dlugofalowymi efektami, w postaci chocby straumowanych rodzicow. O czlowieku, ktory nie radzi sobie ze swoim lekiem odrzucenia, z samotnoscia i buduje wokol siebie tytulowy mur. Ma mommy issues, nie radzi sobie z kobietami, ktore go przerazaja, odtraca zone, popada w nalogi i z wrazliwego chlopca zmienia sie w faszyzujacego, przerazajacego mezczyzne.

Na mnie film wywarl wrazenie Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaiCroft
Pokaźna Wimperga



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 383
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Townsville

PostWysłany: Pon 12:26, 02 Lut 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Po piąte, 50 Shades of Grey, chociaż wydaje mi się, że wśród czytelników Armady moja opinia nie będzie aż tak niepopularną Wink Dołączam jednak i to, bo ta twórczość nie jest dla mnie tylko słabym literacko dziełkiem, ale czymś, co mnie denerwuje, wkurza, wywołuje maksymalnie negatywne emocje ze względu na przekaz i wpływ społeczny, jaki wiąże się z popularnością tych książek.


Też się dołączę do niezachwycania się 50 Shades of Grey. Mnie najbardziej wkurza, że niektórzy czytelnicy uważają, że Grey jest romantyczny, podczas gdy jest on nazbyt kontrolujący, zazdrosny, ignoruje tzw. "safe words" (czyli jak kochanka powie to słowo w trakcie stosunku to oznacza, że ma dość i Grey ma przestać, co on oczywiście ignoruje), w zasadzie w ogóle go nie obchodzi czy Anastasia chce z nim uprawiać seks czy nie, on chce, więc koniec kropka, temat zamknięty, jest manipulantem itp. Do tego, dużo osób po lekturze myśli, że tak wygląda BDSM, co jest oczywiście bzdurą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 14:11, 02 Lut 2015    Temat postu:

ale Greyem nie wypada się zachwycać, wręcz przeciwnie. Przynajmniej w pewnych środowiskach. Podobnie jest zresztą z Coehlo. Grey może zaistnieć jedynie jako guilty pleasure

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:07, 02 Lut 2015    Temat postu:

Jadis napisał:
A propos topów - nigdy nie zrozumiem dlaczego w Trójkowym Topie Wszech Czasów tak wysoko znajduje się "Brothers in Arms". 1. albo 2. miejsce chyba już od kilku(nastu?) edycji. Nie przemawia do mnie. Z resztą tqk samo "Stairway to heaven". To znaczy Zeppelinów cenię, ale jest kilka lepszych utworów ich autorstwa,.

Tak! Przejrzałam szybko wszystkie notowania i wychodzi mi, że obie piosenki były w pierwszej trójce w zasadzie wszystkich notowaniach z wyjątkiem XVI w 2010 roku (co spowodowało dziką awanturę na forum). Poza tym prawie zawsze jedna z nich wygrywała - wyjątkami było "Another break in the wall", "Bohemian Rhapsody" i "With or without you". Osobiście nie głosuję na ani jedną, ani drugą i co roku mam trollerską nadzieję, że pierwsze będzie "Again", które osobiście uwielbiam.
Natomiast co do całego TOPu, to nie rozumiem tej dominacji Floydów. Trzy utwory w pierwszej setce spokojnie by wystarczyły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:54, 02 Lut 2015    Temat postu:

MaiCroft napisał:
Mal napisał:
Po piąte, 50 Shades of Grey, chociaż wydaje mi się, że wśród czytelników Armady moja opinia nie będzie aż tak niepopularną Wink Dołączam jednak i to, bo ta twórczość nie jest dla mnie tylko słabym literacko dziełkiem, ale czymś, co mnie denerwuje, wkurza, wywołuje maksymalnie negatywne emocje ze względu na przekaz i wpływ społeczny, jaki wiąże się z popularnością tych książek.


Też się dołączę do niezachwycania się 50 Shades of Grey. Mnie najbardziej wkurza, że niektórzy czytelnicy uważają, że Grey jest romantyczny, podczas gdy jest on nazbyt kontrolujący, zazdrosny, ignoruje tzw. "safe words" (czyli jak kochanka powie to słowo w trakcie stosunku to oznacza, że ma dość i Grey ma przestać, co on oczywiście ignoruje), w zasadzie w ogóle go nie obchodzi czy Anastasia chce z nim uprawiać seks czy nie, on chce, więc koniec kropka, temat zamknięty, jest manipulantem itp. Do tego, dużo osób po lekturze myśli, że tak wygląda BDSM, co jest oczywiście bzdurą.


THIS.

Mój problem z tą serią nie polega na tym, że jest (moim zdaniem) kiepsko napisana, że jest przerobionym fanfikiem, czy że "wypada" się nią zachwycać albo nie zachwycać. Te książki doprowadzają mnie do białej gorączki, bo, po pierwsze, przedstawione w niej "BDSM" to połączenie pornosów z wyobrażeniem autorki na temat tego, co jest romantyczne, a nie prawdziwy obraz zdrowego BDSM, a po drugie, uważam tę prozę za zwyczajnie szkodliwą, bo jej przekaz to dokładnie to, co mówi większość ofiar przemocy w związku: "jeżeli facet mnie kontroluje, nie szanuje mnie, nie liczy się z moim zdaniem, w sferze seksualnej wprowadza atmosferę co najmniej dub-conu, itp., itd., to nie oznacza to, że jest świrem, od którego trzeba uciekać - on to wszystko robi, BO TAK BARDZO MNIE KOCHA!". Główny bohater stosuje przemoc wobec swojej partnerki i to nie jest nigdzie potępione, wręcz przeciwnie - jest usprawiedliwiane (coś tam, coś tam o jego przeszłości - tak daleko już nie dotarłam, tylko słyszałam, ale brzmiało to jak wątek z serii "bo mroczna przeszłość jest tak bardzo romantyczna!"), wręcz przedstawiane jako dobre i pożądane w związku. 50 Shades to romantyzowanie przemocy, a popularność książek tylko utwierdza młode dziewczyny (a nawet dorosłe kobiety), że takie zachowania partnerów są ok. Nie rozumiem nawet ludzi, którzy czytają to w ramach "guilty pleasure" - można znaleźć dobrze napisaną erotykę, nawet z nurtu BDSM. To, że ktoś chce poczytać o czymś bardziej kinky nie jest dla mnie wcale usprawiedliwieniem, bo ta książka ma tyle wspólnego ze zdrowym BDSM co ja z królową angielską... A ludzie, którzy do tej pory BDSM co najwyżej coś tam słyszeli, wyrabiają sobie opinie na ten temat na podstawie tej serii - mężczyznom się wydaje, że traktowanie partnerki tak, jak to robi Christian Grey jest ok, kobietom się wydaje, że tak właśnie wygląda BDSM i jeżeli coś im nie pasuje, to widocznie po prostu nie jest to dla nich, nikt nie mówi o safewords, hard/soft limits, negocjacjach kinków, trzech podstawowych zasadach zdrowego BDSM - "safe, sane & consensual", krótko mówiąc, popularyzuje się obraz tego nurtu taki, jaki możemy sobie stworzyć na podstawie najgorszych pornosów. I jeszcze argumenty "przecież to tylko fikcja!" - do jasnej..., może i tak, ale produkty kultury, z jakimi mamy do czynienia, wpływają na naszą percepcję pewnych rzeczy i nie można minimalizować szkodliwości 50 Shades tylko dlatego, że "to tylko książka".

dekadencja napisał:
ale Greyem nie wypada się zachwycać, wręcz przeciwnie. Przynajmniej w pewnych środowiskach. Podobnie jest zresztą z Coehlo. Grey może zaistnieć jedynie jako guilty pleasure

Trochę odpowiedziałam już powyżej, do tego dodam jeszcze tylko tyle, że im więcej osób bojkotuje 50 Shades, tym bardziej mnie to cieszy, ale niestety mam wrażenie, że "w pewnych środowiskach" wypada nie lubić tej serii tylko i wyłącznie dlatego, że jest tak popularna. Dlatego dla tych ludzi może to być taka "guilty pleasure" - no przecież nie będą się zachwycać czymś popularnym, są na to zbyt hipsterscy, ale w domowym zaciszu, nie przyznając się nikomu, chętnie sobie poczytają i nie widzą w tym nic złego. Nie idzie za tym żadna refleksja na temat przekazu tej książki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Pon 22:23, 02 Lut 2015    Temat postu:

Mistrz i Małgorzata - styl kartonowy, czyta się ciężko, postacie nieprzekonujące, nie porwało mnie, no. Jedyne sceny warte uwagi to nocny lot i bal. Ogólnie nawet nie jest toto złe, ale żeby najlepsza książka evur?
Albo może moja wiedza i doświadczenie są na razie zbyt nikłe żeby ją pojąć, nie wykluczam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:29, 02 Lut 2015    Temat postu:

Hotel Grand Budapest. Obejrzałam, będąc przygotowana na coś naprawdę super - tego kazały się spodziewać hurraoptymistyczne recenzje. Ale totalnie mnie nie porwało, znaczną część filmu odebrałam jako nudy z odrobiną żenui. No nie wiem, nie wiem.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ore dnia Pon 22:31, 02 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Pon 22:31, 02 Lut 2015    Temat postu:

O, a tak żałowałam, że na to nie poszłam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pon 22:43, 02 Lut 2015    Temat postu:

A mi się podobało, Ore, ale głownie od strony technicznej, to znaczy sposób podawania dialogów, kostiumy, montaż i kadry, sama treść filmu nie jest jakaś szalenie porywająca, to prawda.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:50, 02 Lut 2015    Temat postu:

Znaczy ja tak obiektywnie widzę, co tam się może podobać, ale jakoś mnie nie zachwyca i raczej już nie będzie. Jak to dobrze, że mamy ten temat. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:56, 03 Lut 2015    Temat postu:

Mnie Grand Budapest zachwycił estetycznie (kolory! sceneria!), ale powiem Wam, że jak tak teraz o tym myślę, to fabułę pamiętam jedynie w zarysie Very Happy No, jeszcze pamiętam Nortona, ale Norton to inna sprawa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Wto 12:08, 03 Lut 2015    Temat postu:

Zgadzam się, w tym filmie ważniejsza od treści jest forma podania, ale za to jaka ta forma! Ja się zakochałam w kolorach, w całej scenerii, u ujęciach, bo cudo po prostu, uczta dla oczu. Ale niestety, może nudzić i nie przekazuje zbyt wiele, poza tym uroczym, nieco nostalgicznym klimatem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RoyalBee
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 28 Wrz 2013
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 17:22, 03 Lut 2015    Temat postu:

^ Dokładnie, ja gorąco polecam wszystkie filmy Andersona. Każdy jest wizualnie dopracowany do najmniejszego szczegółu. Fabularnie natomiast są niezwykle specyficzne, być może nie dla każdego, jednak stanowią niepowtarzalny i tak bardzo charakterystyczny dla tego reżysera styl. Ja z zachwytem obejrzałam wszystkie jego filmy i na pewno w przyszłości zrobię to jeszcze raz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadis
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Internetu!

PostWysłany: Wto 21:28, 03 Lut 2015    Temat postu:

Gayu, przeczytałam twój post, zastanowiłam się chwilę i przyznaję ci rację. Aż sama się trochę sobie dziwię, ale faktycznie wszystko, co wypisałaś ma miejsce w filmie. A mimo to, kiedy myślę o The Wall pamietam tylko sceny, kiedy Pink się rzuca, Pink siedzi, Pink siedzi, siedzi i znowu coś rozwala, pływa w basenie, siedzi, goli sobie brwi. I teraz myślę, że to jest największy problem filmu. Jest przeładowanymi tymi ciężkimi scenami w taki sposób, że im dalej od obejrzenia filmu, pamięta się mniej kluczowych scen z dzieciństwa Pinka, a zapamiętuje tylko te w ciemnym hotelowym pokoju. Po obejrzeniu The Wall pierwszy raz też byłam mocno wstrząśnięta, a potem to wrażenie blakło, aż stwierdziłam, że właściwie nie pamietam o czym ten film był.

za wszystkie błędy ortograficzne szczerze żałuję


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jadis dnia Wto 21:28, 03 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:57, 04 Lut 2015    Temat postu:

Zanim obejrzałam film, płytę "The Wall" znałam prawie na pamięć i przez długi czas budowałam w głowie straszliwy scenariusz w oparciu o teksty i nastrój, pełen przygniatających scen z pogranicza jawy i snu. Ojciec ciągle mi obiecywał, że jak znajdzie starą VHS, na której ma nagranie, to mi pokaże, więc kiedy przyszedł ten wiekopomny dzień, byłam nakręcona na maksa. Nic dziwnego, że się rozczarowałam, ponura historia Pinka przy moich wizjach to były małe myki Wink Teraz bym pewnie bardziej doceniła tę historię, choć pewnie najlepszą stroną filmu pozostaną dla mnie animowane wstawki - absolutne mistrzostwo.

Przyłączam się RoyalBee, uwielbiam Andersona. Nikt nie kręci tak przepięknych filmów o niczym. Ja jednak bardzo lubię jego kino, przy jego filmach czerpię pełną przyjemność po prostu z śledzenia tego, co się dzieje na ekranie. Doświadczenie podobne, co przy seansach z Tarantino. Minus hektolitry krwi. I bezsensowna przemoc. Plus maniakalne skupienie się na scenerii i estetyce obrazu.
Jeżeli ktoś chciałby dla odmiany zobaczyć Andersona z bardziej klasyczną fabułą, polecam gorąco "Fantastycznego Pana Lisa", bardzo luźno inspirowanego książeczką Roalda Dahla.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:42, 04 Lut 2015    Temat postu:

Natalie Dormer. Zaznaczam, że chodzi mi tu o urodę aktorki, bo do samej Dormer nic nie mam. Ale zachwytów wizualnych nie tyle nie rozumiem, co... ugh, ona jest okropna! Serio, jak widzę, ilu osobom się podoba, to kompletnie nie rozumiem, co jest nie tak albo ze mną albo ze wszystkimi innymi. Mnie ona po prostu w jakiś sposób odrzuca, szczególnie w "Grze o Tron" nie mogłam patrzeć na Margaery. Btw. fenomenu tej postaci też nie rozumiem, bo mnie ona po prostu irytuje (chociaż, kto wie, może to właśnie przez aktorkę?).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 17:05, 04 Lut 2015    Temat postu:

Cóż, Natalie ma bardzo specyficzną urodę i zazwyczaj komuś albo ogromnie się podoba, ale nie można na nią patrzeć. Wink W pełni zrozumiałe, chociaż mi osobiście bardzo przyjemnie się na nią patrzy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:18, 04 Lut 2015    Temat postu:

Właśnie głównie spotykam się z tym, że ludziom się bardzo podoba Razz W sumie kojarzę chyba tylko jedną osobę, która podziela moją opinię.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:27, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ooo, skoro jesteśmy przy Grze o tron, to ja muszę powiedzieć, że nie rozumiem, tak bardzo nie rozumiem zachwytów nad Cersei Lannister. Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4442
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:10, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ale zachwytów nad wyglądem czy charakterem czy jak?Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Myszogon
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:12, 05 Lut 2015    Temat postu:

Mnie też się Natalie Dormer wcale nie podoba, ale Margery to jedna z moich ulubionych postaci. Ale jeśli chodzi o wyglądowe niezachwycanie się, to ja w ogóle jestem w mniejszości, bo koszmarnie nie podoba mi się Benedict Cumberbutch. Bardzo długo nie umiałam się zabrać do Sherlocka, bo po prostu nie mogłam na niego patrzeć, na widok jego twarzy odrzucało mnie od ekranu. W końcu się przemogłam i muszę przyznać, że bardzo polubiłam go jako aktora, a po obejrzeniu kilku wywiadów uznałam, że naprawdę świetny z niego facet, ale wciąż uważam, że jest brzydki jak noc. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 16:46, 05 Lut 2015    Temat postu:

Też nie mogłam się zmusić do obejrzenia Sherlocka przez Benedicta, po zobaczeniu go tam i w paru filmach stwierdziłam, że to wcale niezły aktor, ale borze, jakiż on jest szpetny. .____.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 16:48, 05 Lut 2015    Temat postu:

Myszogon, nie jesteś sama. Też nie rozumiem zachwytów nad jego wyglądem.

Przebrnęłam przez dwa tomy Igrzysk Śmierci i kompletnie nie pojmuję fenomenu. Katniss odbieram jako przesadnie świętojebliwą (jest lepsza, bo nie zabija jak inni trybuci) i (wrażenie z drugiego tomu) rozlazłą mameję bez charakteru, za którą inni muszą wszystko robić. Pierwszy film mnie koszmarnie wynudził; kolejnych już nie oglądałam. Jestem w stanie zrozumieć, czemu ta seria może się podobać, ale do mnie ona kompletnie nie przemawia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:00, 05 Lut 2015    Temat postu:

Myszogon, ja też Cumberbatcha nie lubię (estetycznie, znaczy). Chociaż Sherlocka obejrzałam i nie żałuję bo omg Andrew Scott.

Vaherem, nad charakterem. Moja przyjaciółka jest jej fanką numer jeden, kilkoro znajomych też zachwyca się tym, jak wspaniała jest Cersei, a ja jej nie mogę znieść. Nie dlatego, że jest "niemoralna" czy coś w tym rodzaju (chociaż, ech, ja nadal kibicuję Starkom Wink ), tylko zwyczajnie dlatego, że ona jest taka głupia. Nie oglądałam już ostatniego sezonu, więc nie wiem, co się tam znalazło, ale w książkach, zwłaszcza odkąd zyskała (powiedzmy) pełnię władzy była tak arogancka i zadufana w sobie, a jej decyzje tak bezdennie idiotyczne, że musiałam się zmuszać, żeby przebrnąć przez fragmenty z nią.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4442
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:07, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ja właśnie uwielbiam Cersei za tą jej głupotę i myśli w stylu "Jestem lwicą, córką lwa". Toż to piękny przykład jak władza rzuca się na mózg Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 18:16, 05 Lut 2015    Temat postu:

Vahu, mam tak samo. ^^ Cersei jest tak ujmująco głupia i strasznie mnie śmieszy, kiedy uważa się za genialnego gracza, który przechytrza wszystkich dookoła. Urocza postać. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:20, 05 Lut 2015    Temat postu:

Hm, może to jest trochę tak - gdyby ona sobie po prostu była, to pewnie byłaby tylko kolejną postacią, za którą nie przepadam (jak chociażby książkowy Theon) albo postacią, nad której straconym potencjałem płaczę rzewnymi łzami (Daenerys), ale zachwyt ludzi nad nią jakoś tak szczególnie nastawia mnie przeciwko niej. Podobnie jak w przypadku wspomnianego już przeze mnie Buszującego w zbożu - moją niechęć budzi nie tyle sama książka/postać, co jej fenomen.

Wychodzi więc na to, że mam po prostu awersję do rzeczy, które budzą "powszechny" zachwyt, a moim zdaniem nie powinny, hehe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:21, 05 Lut 2015    Temat postu:

Generalnie problem z Cersei jest taki, że część ludzi rzeczywiście widzi w niej twardą feministkę... a to pięknie napisana babska mizoginka, "jedna z chłopaków" itp.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4442
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:30, 05 Lut 2015    Temat postu:

O właśnie, apropos postaci z GoT, którymi wszyscy się zachwycają, a ja nie:

Robb - świetny wódz i żałośnie marny polityk, sam sobie winny tego jak skończył. #jesuisnorobb #nieplakalempokrolupolnnocy

Deanerys - nienawidzę tej Mary Sue!!! Jest żałośnie słabym graczem, ale Martin co chwilę jej pomaga. Zamiast ruszyć do Westeros, ona bawi się w wojny o wyzwolenie niewolników na wschodzie, mając małą armię i jedno miasto. A drewnowatość aktorki jeszcze pogarsza sprawę.

Arya - nie lubię tej starkówny. Chyba zaczęło się od tych numerów, które wywijała Sansie (w książce też to było?). Po prostu nie i koniec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 18:44, 05 Lut 2015    Temat postu:

Oesu, Danka. Jakaż ona jest durna, to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie. I tak jak w przypadku Cersei głupota czyni ją raczej śmieszną i skutkuje nieciekawymi konsekwencjami, tak Deanerys ma jakiś fabularny armor (tzn. sympatia Martina) i wszystkie rzeczy, które robi jakoś nie chcą obrócić się przeciwko niej. Jest tragicznym graczem, okropną królową, ma się za jakiegoś politycznego geniusza a w dodatku ogromna część fanów marzy, żeby zasiadła na Żelaznym Tronie i rządziła długo i szczęśliwie.
Aryę lubiłam na początku serii, później moja sympatia znacznie zmalała. Podobnie z Tyrionem, chociaż u niego po prostu zaważył strasznie słaby tom V.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:46, 05 Lut 2015    Temat postu:

Mnie bolało, że Robb zginął głównie dlatego, że był synem Neda i miał jego pokręcone pojęcie honoru. A było mu się słuchać matki i ożenić Jane Westerling z którymś ze swych chorążych. Ale co jak co, żeby być tak głupim i myśleć, że ktoś taki jak Frey pogodzi się ze złamaną obietnicą...
Dany nienawidzę, nie znoszę i nie trawię. Ta jej moralność Kalego w połączeniu z zachwytami... Jak w przypadku tego miasta, którego panowie przybijali dzieci jako drogowskaz - co zrobiła Dany po podbiciu tegoż? Stwierdziła - wprowadzamy cywilizację i będzie sprawiedliwy sąd, a potem ukażemy was według nowego prawa? Pokażemy, że to co robiliście było złe, a teraz praworządność, utopia i kucysmoki? Nie, zrobiła dokładnie to samo co oni. Very Happy Ale ona jest taka osą, bo tamci byli źli! Wszyscy co do jednego! Na pewno! I to jak olała swoje smoki, a potem ojej, to już nie są jaszczurki tylko zaczynają pożerać ludzi COTERAS. Jakby nie była ulubienicą Martina i nie przeczyła wszelkim regułom gry, to odpadła by już dawno temu.
Aryi też nie lubię. Z sióstr zdecydowanie wolę Sansę, może i jest naiwna na początku, ale szybko się uczy. Za to Arya popisuje się całkowitą głupotą, aż się prosi o śmierć.
Cersei mi jakoś szczególnie nie przeszkadza, bawi mnie to jak bardzo ją boli, że urodziła się kobietą i fakt, że uważa się za Tywina w sukience, będąć jednocześnie tak głupią. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:29, 05 Lut 2015    Temat postu:

Ja mam słabość do takich podniosłych wątków z serii "byłam mała i słaba a teraz WAM POKAŻĘ", więc bardzo lubiłam Daenerys tak mniej więcej do momentu, w którym zajęła się polityką. Od wyzwolenia niewolników to już równia pochyła. Ale wcześniej cały ten jej symbolizm bardzo mi odpowiadał, jest taka część mnie, która strasznie lubi takie motywy Wink

Jeszcze tylko przyznam się do tego, że Sansa na początku tak niesamowicie mnie irytowała, że do tej pory nie mogę się przekonać do tej postaci. Jest mi jej żal, sympatyzuję z nią, ale jej nie lubię, bo nadal pamiętam tę denerwującą panienkę z pierwszego tomu. Embarassed

E: z podobnych powodów, jak w przypadku Daenerys lubiłam też Robba (mimo że jego decyzje nie zawsze były najmądrzejsze, ale swoją drogą, czego oczekiwać od czternasto-, piętnastolatka?). To są imo postaci, które w takim standardowym heroic fantasy w końcu by wygrały - symbolizm Dany, cała ta szlachetność Robba, jestem w stanie wyobrazić sobie książkę, w której zostaje to jeszcze bardziej wyidealizowane i samo w sobie staje się powodem, dla którego oni po prostu nie mogą nie wygrać (nie wiem, czy jasno się wyrażam, ale mam nadzieję, że rozumienie, o co mi chodzi). I jest we mnie taka część, która lubi, kiedy "dobro" i hurr-durr-szlachetność są nagradzane i zawsze, ale to zawsze triumfują nad wszystkim innym. A Martin woli realizm... Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 19:35, 05 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 19:45, 05 Lut 2015    Temat postu:

Mal, też na początku lubiłam Dankę, była taką miłą odskocznią od reszty książki (zupełnie inne otoczenie, kultura, jej historia). Ale kiedy w grę weszła polityka i "jestem matką smoków!!1oneone!!!1" to, cóż, od tego momentu nie mogę na nią patrzeć. Jej serialowa wersja tylko pogłębia moją niechęć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:33, 05 Lut 2015    Temat postu:

Sida__ napisał:
Mal, też na początku lubiłam Dankę, była taką miłą odskocznią od reszty książki (zupełnie inne otoczenie, kultura, jej historia). Ale kiedy w grę weszła polityka i "jestem matką smoków!!1oneone!!!1" to, cóż, od tego momentu nie mogę na nią patrzeć. Jej serialowa wersja tylko pogłębia moją niechęć.

O to, to! Dopóki jej się smoczęta nie wykluły i nie postanowiła zostać wybawicielką świata, to była bardzo fajna postać. I szkoda, że tak się Dany zepsuła, bo miała potencjał, ale jak widać i jej władza uderzyła do głowy, bo zmieniła się nie do poznania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:29, 06 Lut 2015    Temat postu:

Nie inaczej - Danka w pierwszym tomie była bardzo fajną postacią, plus podobało mi się, jak szybko się uczyła i w miarę możliwości integrowała z nową kulturą, nowym otoczeniem. Od drugiego tomu... no nie zniesę, po prostu nie zniesę. Każda jej decyzja jest idiotyczna, dziewczyna jest zadufana w sobie, wierzy w swoją wyjątkowość, lojalność swojej armii, nieomylność... argh. Dlatego mam nadzieję, że w następnym tomie będzie ciekawiej, bo przecież chwilowy finał cyklu książkowego stawia ją w ciekawym momencie i liczę na to, że czegoś się nauczyła.

Cersei współczuję. Zapętliła się w swojej pozornej wielkości, swojej głupocie i gdyby była Danką, też wyszłaby z obronną ręką. Niestety, nie jest.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tenar
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 15 Lut 2015
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 0:44, 16 Lut 2015    Temat postu:

No to ja dołożę swoje. Nie lubię:
-Trylogii Sienkiewicza (a ogólnie uwielbiam pozytywizm i opowiadania Sienkiewicza, uważam, że są świetne - w małej formie potrafił błyszczeć)
-teatru - serio, nie rozumiem, o co chodzi. Dwie moje znajome są znawczyniami teatru i próbowały mi tłumaczyć symbolikę nagości, tekstów wziętych z sufitu itp., ale widać jestem zbyt mało subtelna na takie coś
-jazzu, bluesa - wg mnie są nudne
- współczesnej literatury pięknej, konkretnie np. Magdaleny Tulli, Masłowskiej itp. Lubię, jak coś jest jasne i proste i jak ktoś mi wyskakuje z jakąś mową pozornie zależną, gierkami językowymi, drugim dnem itp., to się zwyczajnie męczę, zamiast czerpać przyjemność z lektury
-'Gry w klasy" Cortazara, podchodziłam 3 razy do tego, wciąż nie wiem, o czym to jest
- Małego Księcia tudzież wszelakich Oskarów z panią Różą i podobnych
- Różewicza. Cenię, ale nie lubię.
No.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 14:57, 21 Lut 2015    Temat postu:

Przy okazji oscarowych przewidywań znów mnożą się ochy i achy nad Idą, która koniecznie musi tego Oscara dostać. Nie oglądałam niestety Dzikich historii, Lewiatana ani Timbuktu, z nominowanych nieangielskojęzycznych znam tylko estońsko-gruziński film Mandarynki, ale gdybym miała wybierać między polską Idą a Mandarynkami, to zdecydowanie polecałabym wszystkim obejrzenie tego drugiego. Chociażby dlatego, że jego bohaterowie widza obchodzą.

Trzymam kciuki za polską kinematografię, lubię polecać obcokrajowcom dobre polskie filmy, ale akurat jeśli chodzi o Oscary, zawsze na wąską listę nominacji trafiają te, które ani trochę mnie nie zachwycają. Koszmarny Katyń z drewnianymi kwestiami recytowanymi jak na szkolnej akademii jak dla mnie całkowicie zasłużenie przegrał z austriacko-niemieckimi Fałszerzami z genialnym Augustem Diehlem, tak samo W ciemności nie porwało mnie zbytnio i bardziej ucieszyła mnie nagroda dla irańskiego Rozstania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1577
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:28, 21 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
mnożą się ochy i achy nad Idą, która koniecznie musi tego Oscara dostać.

Gdyby mi ktoś mógł wytłumaczyć jak krowie na rowie, czemu Ida powinna tego Oscara dostać, to bym się nie obraziła. Mnie też los bohaterów zupełnie nie obchodził. I piszę to jako osoba, która interesuje się poruszaną w filmie tematyką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Upiór w bibliotece



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2186
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Sob 19:22, 21 Lut 2015    Temat postu:

Tak jak zachwytów nad Idą również nie rozumiem, tak myślę jednak, że fajnie by było gdyby tego Oscara dostała. Głównie po to aby utrzeć nosa hejterom od "antypolskości". Cóż, złośliwa bicz ze mnie Twisted Evil

EDIT: Literówka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magrat dnia Sob 19:54, 21 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 4 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin