Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Fandomy i ich fanfiki
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:42, 27 Sty 2015    Temat postu: Fandomy i ich fanfiki

Dobra, założyłam, nie czekając na poradę Smile Sugeruję, by właśnie tu odbywała się dyskusja o ficzkach rozmaitych oraz o slashu. Będziemy mieli własną norkę Smile
Wracając do komentarzy - do polecanych z fandomu SPN ANGEL SLAYER oraz POINT PLEASANT (gdyby ktoś chciał, to mam książkę, która powstała z ficzka po przeróbkach) dołożyłabym jeszcze ANGELHAWKE. Napisany na podstawie filmu ZAMIENIONA W SOKOŁA. Jeśli ktoś kojarzy film, to wie (bardzo z grubsza), czego oczekiwać. Akcja zawiązuje się powoli, a mój PDF ściągany z AO3 ma ok 750 stron, więc to już nie tyle ficzek, a pełnowymiarowa powieść Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez patusinka dnia Wto 22:40, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 21:47, 27 Sty 2015    Temat postu:

Mnie zawsze zastanawiał sens pisania fików, w których z głównych bohaterów zostały tylko imiona. Nie lepiej w takim wypadku po prostu wymyślić własne postacie?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:54, 27 Sty 2015    Temat postu:

Mogę prosić o zmianę tytułu wątku na normalne litery, nie Caps? Za każdym razem, jak wchodzę albo widzę w zakładach, mam poczucie krzyku.

Nie no, zostaje jeszcze wygląd. Czasem. I w tym pewnie jest sęs, bo bohaterowie są tacy HOT.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 21:54, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:01, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ireno, doprawdy, jak ty coś powiesz... A kto to niby będzie wtedy czytał, hę?
A tak bardziej serio - myślę, że zarówno ałtorzy, jak i czytający wpadają w pułapkę swojej wyobraźni. Kiedy się pisze o swojej ukochanej postaci, a warsztat jest nędzny, to się po prostu nie zauważa, że został tylko wygląd, bo wyobraźnia wszystko dopisuje i dodaje konteksty, których w opku nie ma, ale są w głowie piszącego. I podobnie do u czytelników.

Mniej zrozumiałe jest dla mnie przerabianie wyglądu postaci - znaczy rozumiem "cool" ulepszacze, czyli zaokrąglanie się przez wakacje, zamienianie okularów na soczewki czy jeansów na wyzywające mini, ale żeby tak totalnie kłaść bohatera pod skalpel? Ile przecież ludzi w fandomie zakochuje się w samym wyglądzie, upraszczając charakter do stereotypu, więc po co te całkowite zmiany?...

patusinko, korzystając z okazji - czy możesz mi powiedzieć, jak się ma Metatron w FF ze SPN? Nie siedzę w tym, ale mnie to ciekawi.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:14, 27 Sty 2015    Temat postu:

Leleth napisał:
Mogę prosić o zmianę tytułu wątku na normalne litery, nie Caps? Za każdym razem, jak wchodzę albo widzę w zakładach, mam poczucie krzyku.


Jasne, ale nie wiem, jak...
Kazik - osobiście skończyłam oglądać SPN po 4 sezonie (nie dlatego, że się znudziłam, ale dlatego, iż cierpię na postępującą telefobię - nie lubię oglądać telewizji). O ile wiem, z Metatrona najczęściej robią jakiegoś sędziego czy adwokata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:21, 27 Sty 2015    Temat postu:

Edytuj pierwszy post.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:29, 27 Sty 2015    Temat postu: Re: Fandomy i ich fanfiki

Dzięki wielkie za założenie wątku! Chętnie zerknę na ten trzeci tytuł, który polecasz.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Wto 23:30, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:35, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ależ proszę bardzo Smile Autorka to almaasi, jedna z niewielu piszących naprawdę długie historie. Praktycznie każdą, niezależnie od długości, mogę z czystym sumieniem polecić. W ogóle do polecania to ja mam dużo, ale ostatnio ugrzęzłam w tematyce ABO (taka moja malutka słabostka) i wygrzebać się nie mogę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:36, 27 Sty 2015    Temat postu: Re: Fandomy i ich fanfiki

Patusinka, jesteś szybsza niż myśl! Dzięki za wątek.

patusinka napisał:
dołożyłabym jeszcze ANGELHAWKE. Napisany na podstawie filmu ZAMIENIONA W SOKOŁA. Jeśli ktoś kojarzy film, to wie (bardzo z grubsza), czego oczekiwać.


Poproszę jeszcze o info - jakiego paringu oczekiwać? Powiedz, że to po prostu gen, a nie m/m z Myszką? Skoro akcja zawiązuje się powoli, to można się spodziewać wszystkiego, a nie lubię przerywać w połowie (750 stron!), z byle powodu (zwróćcie uwagę, z jaką łatwością bagatelizuję pojawienie się któregoś z niepasujących mi paringówWink khem, khem, dumna z siebie jestem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:41, 27 Sty 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Mnie zawsze zastanawiał sens pisania fików, w których z głównych bohaterów zostały tylko imiona. Nie lepiej w takim wypadku po prostu wymyślić własne postacie?


To jest właśnie trochę tak jak mówi Kazik - ważny jest kontekst.
Poza tym, na dobrą sprawę, pamiętam, że jak byłam młodsza to czytając jakąkolwiek książkę tez w mojej wyobraźni w roli bohaterów obsadzałam sobie różnych aktorów/ czasem znajomych. W ff po prostu z góry zakłada się, że czytelnik będzie miał podobną obsesję na punkcie postaci ( tych występujących w domyśle) co autor opowiadania ( bo niekoniecznie będzie miał obsesję na punkcie np. jakiegoś Janka czy Roberta z 6B w roli Tru Lof). Tak chyba najprościej to wytłumaczyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:45, 27 Sty 2015    Temat postu: Re: Fandomy i ich fanfiki

Sakurako napisał:
Patusinka, jesteś szybsza niż myśl! Dzięki za wątek.

patusinka napisał:
dołożyłabym jeszcze ANGELHAWKE. Napisany na podstawie filmu ZAMIENIONA W SOKOŁA. Jeśli ktoś kojarzy film, to wie (bardzo z grubsza), czego oczekiwać.


Poproszę jeszcze o info - jakiego paringu oczekiwać? Powiedz, że to po prostu gen, a nie m/m z Myszką? Skoro akcja zawiązuje się powoli, to można się spodziewać wszystkiego, a nie lubię przerywać w połowie (750 stron!), z byle powodu (zwróćcie uwagę, z jaką łatwością bagatelizuję pojawienie się któregoś z niepasujących mi paringówWink khem, khem, dumna z siebie jestem.


Fandom supernaturalny, oczywiście Dean/Castiel, pairingów pobocznych raczej brak. Na łopatki rozłożył mnie w tym fiku Lucyfer, ale dlaczego, to trzeba doczytać Smile
Co to jest Myszka? Chyba, że chodzi ci o mpregi, wobec tego nie było pytania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:49, 27 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy
i wszystko byłoby pięknie, gdyby tym postaciom zostawiono poza imionami chociaż odrobinę dawnej osobowości. A tak - mamy wydmuszkę, która dostaje jako wypełnienie takie mangopodobne stworzenie z ostatniej analizy NAKWy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:51, 27 Sty 2015    Temat postu:

patusinka napisał:
Ależ proszę bardzo Smile Autorka to almaasi, jedna z niewielu piszących naprawdę długie historie. Praktycznie każdą, niezależnie od długości, mogę z czystym sumieniem polecić. W ogóle do polecania to ja mam dużo, ale ostatnio ugrzęzłam w tematyce ABO (taka moja malutka słabostka) i wygrzebać się nie mogę.


Już znalazłam, będę czytać.
Tematyka ABO jest dla mnie w ogóle bardzo fascynująca, przyznam, że dowiedziałam się o tym nurcie (? , nie wiem, czy tak mogę to określić) jakieś 2-3 tygodnie temu i chyba wciąż nie wiem jak do tego podchodzić ( zostawiam sobie to na koniec).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:53, 27 Sty 2015    Temat postu: Re: Fandomy i ich fanfiki

patusinka napisał:
Fandom supernaturalny, oczywiście Dean/Castiel, pairingów pobocznych raczej brak. Na łopatki rozłożył mnie w tym fiku Lucyfer, ale dlaczego, to trzeba doczytać Smile
Co to jest Myszka? Chyba, że chodzi ci o mpregi, wobec tego nie było pytania.


O matko i córko, to jest opowiadanie z SPN?Smile)))
W pierwszej chwili zrozumiałam, że piszesz o ff do "Zaklętej w sokoła", a że ostatnio przypominałam sobie film, to pomyślałam - raz kozie śmierć, ktoś po latach przypomniał sobie o ładnej historii:)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 23:56, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ja planuję dłuższe slashowe opko. Wiecie, co jest najbardziej irytujące? Pytania, który z bohaterów to seme, a który uke...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:02, 28 Sty 2015    Temat postu: Re: Fandomy i ich fanfiki

Sakurako napisał:
O matko i córko, to jest opowiadanie z SPN?Smile)))
W pierwszej chwili zrozumiałam, że piszesz o ff do "Zaklętej w sokoła", a że ostatnio przypominałam sobie film, to pomyślałam - raz kozie śmierć, ktoś po latach przypomniał sobie o ładnej historii:)))


Tak, inspirowane właśnie ZAKLĘTĄ W SOKOŁA. Zresztą całkiem niedawno nadziałam się na ABO napisane na podstawie KIEDY HARRY POZNAŁ SALLY. Też SPN, też Dean z Castielem.
Ireno - takim pytaniom najlepiej zapobiega się switchem. I POINT PLEASANT jest tego doskonałym przykładem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez patusinka dnia Śro 0:04, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:07, 28 Sty 2015    Temat postu:

Sakurako napisał:
lookatyouboy
i wszystko byłoby pięknie, gdyby tym postaciom zostawiono poza imionami chociaż odrobinę dawnej osobowości. A tak - mamy wydmuszkę, która dostaje jako wypełnienie takie mangopodobne stworzenie z ostatniej analizy NAKWy.


Nie no jasne, ja pisałam o takim chyba w ogóle o ogólnym założeniu , wiadomo, że im gorzej napisane opko, tym bardziej nie wiadomo po co i o kogo chodzi.
Ciekawe swoją drogą, że zapewne sama aŁtorka jak i czytelniczki uważają te postaci za zupełnie kanoniczne.
(A w ogóle aŁtorka opka z ostatniej analizy to dla mnie jakiś fenomen tak na marginesie.)

Pytałaś mnie wczoraj dlaczego akurat wybrałam ff AU.

No więc skoro już o kanoniczności mówimy - to w dobrze napisanym AU ja się np. dopatruję zaprezentowania innej strony bohatera - tej której w oryginale nam nie pokazano, ale wiemy, ze jest w jakiś sposób możliwa. I tak np. taki bohater ma zupełnie inny background, wychowywał się w innym środowisku, ma inne doświadczenia etc. ale to pozwala na eksploatację tej jego strony osobowości, która w innym uniwersum nie mogła się zamanifestować. Jednocześnie wciąż w jakiś sposób pozostaje tym samym bohaterem.
A drugi aspekt jest bardzo romantyczny Smile Jakoś urzeka mnie koncepcja ( niekoniecznie pewnie świadoma), że bohaterowie skoro nie mogą spotkać się w tym uniwersum to zawsze jest szansa, że spotkają się w innym. Albo też, że spotkają się zawsze, niezależnie od danego uniwersum. Nie jestem szczególnie romantyczną osobą wbrew pozorom, ale powiedzcie, ze to nie jest ładne?
(Poza tym koncepcja AU np. w SPN jest właściwie kanoniczna po odcinku French Mistake)
Też jest chyba trochę tak , ze im bardziej autorki starają się być kanoniczne, tym niekoniecznie dobrze to wychodzi. Szczególnie jeśli chodzi o Supernatural ( przynajmniej takie odniosłam wrażenie przynajmniej jeśli chodzi o slash).
W AU tez widać jakie elementy serialu są dla autorów ff najważniejsze.
( zaznacze, że w ogóle zaczęłam risircz od SPN, więc wszystko się jeszcze może zmienić bo lepszym zapoznaniu się z innymi fandomami)

Edit:
W ogóle AU wydaje się być po prostu zabawne gdy szukasz wszelkich tropów i zależności między serialem a opowiadaniem. Tak jak w "Performance in a leading role", gdzie Sherlock ogląda bodajże galę rozdania Złotych Globów ( oczywiście jako aktor "elitarny" sam się na nią nie wybrał) i wykorzystuje swoje umiejętności dedukcji do weryfikowania plotek z życia gwiazd na podstawie tego jak zachowują się na czerwonym dywanie. Very Happy

Irena Adlerowa napisał:
Ja planuję dłuższe slashowe opko. Wiecie, co jest najbardziej irytujące? Pytania, który z bohaterów to seme, a który uke...


A z jakiego fandomu jeśli można zapytać? ( z ciekawości).
Plus kto zadaje takie pytania @_@


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 0:15, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 0:21, 28 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:


Irena Adlerowa napisał:
Ja planuję dłuższe slashowe opko. Wiecie, co jest najbardziej irytujące? Pytania, który z bohaterów to seme, a który uke...


A z jakiego fandomu jeśli można zapytać? ( z ciekawości).
Plus kto zadaje takie pytania @_@


Z żadnego. Własne. Kryminał sci-fi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:22, 28 Sty 2015    Temat postu:

sez
lookatyouboy napisał:
A drugi aspekt jest bardzo romantyczny Smile Jakoś urzeka mnie koncepcja ( niekoniecznie pewnie świadoma), że bohaterowie skoro nie mogą spotkać się w tym uniwersum to zawsze jest szansa, że spotkają się w innym. Albo też, że spotkają się zawsze, niezależnie od danego uniwersum. Nie jestem szczególnie romantyczną osobą wbrew pozorom, ale powiedzcie, ze to nie jest ładne?
(Poza tym koncepcja AU np. w SPN jest właściwie kanoniczna po odcinku French Mistake)


Takie podejście do sprawy zrobiło się swego czasu popularne na tumblerze, zwłaszcza po 9 sezonie SPN, kiedy spora część fanów ogłosiła odwrót od serialu. A przy okazji również pisania. I zgadza się, miło jest myśleć o tym tak, że jeśli dani bohaterowie nie mogą się ze sobą zejść w jednej rzeczywistości, to w innych im wyjdzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:34, 28 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:

Nie no jasne, ja pisałam o takim chyba w ogóle o ogólnym założeniu , wiadomo, że im gorzej napisane opko, tym bardziej nie wiadomo po co i o kogo chodzi.


Z drugiej strony (eh, zawsze jest jakaś druga strona) bez kanonicznych ram wiele dobrych opowiadań w ogóle nie znalazłoby czytelników. Sama nadal nie zabrałam się za oryginalną powieść jednej z czytanych przeze mnie autorek z fandomu HP, właśnie dlatego, że jest o wykreowanym, pobocznym świecie i nie odnosi się do bohaterów, których swego czasu polubiłam. A z opisu wynika, że mogłaby być bardzo ciekawie napisana.

lookatyouboy napisał:
w dobrze napisanym AU ja się np. dopatruję zaprezentowania innej strony bohatera - tej której w oryginale nam nie pokazano, ale wiemy, ze jest w jakiś sposób możliwa (...) Jednocześnie wciąż w jakiś sposób pozostaje tym samym bohaterem.


Ciekawe podejście. Wydaje mi się, że wymaga niemałego kunsztu takie opisanie bohatera, aby pomimo zmiany drogi życiowej i de facto sporej części osobowości, nadal wydawał nam się tą samą osobą, którą poznaliśmy. Od czasu do czasu udaje mi się trafić na ff napisane w taki sposób, że nadal wierzę w spójność postaci. Częściej niestety okazuje się ona jakimś dalekim kuzynem podobnym jeno z nazwiska:)
Być może ciekawiej byloby wtedy głównego bohatera przenieść w rolę drugoplanową, a dać grać pierwsze skrzypce komuś, kogo stworzyło się od podstaw? Teoretyzuję trochę, nie spotkałam tak napisanego ff, ale może..?

lookatyouboy napisał:
A drugi aspekt jest bardzo romantyczny Smile Jakoś urzeka mnie koncepcja ( niekoniecznie pewnie świadoma), że bohaterowie skoro nie mogą spotkać się w tym uniwersum to zawsze jest szansa, że spotkają się w innym. Albo też, że spotkają się zawsze, niezależnie od danego uniwersum. Nie jestem szczególnie romantyczną osobą wbrew pozorom, ale powiedzcie, ze to nie jest ładne?


Jest:) I tu mam dla Ciebie serię malutkich opowiadań z Sherlocka, które w uroczy sposób wykorzystują tę romantyczną potrzebę. Czyste AU. Znakomicie napisane. Pani sobie życzy?Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:07, 28 Sty 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Z żadnego. Własne. Kryminał sci-fi.

Brzmi bardzo ciekawie, jak możesz napisz coś więcej.

Sakurako napisał:
bez kanonicznych ram wiele dobrych opowiadań w ogóle nie znalazłoby czytelników.


Jasne, że tak, zawsze to szansa na wypromowanie swojej twórczości. Jeszcze spotkałam się z opinią, że w jest to po prostu dobre ćwiczenie, nie dlatego wcale, ze to pójście na łatwiznę - właściwie wręcz odwrotnie, kanon narzuca pewne ograniczenia ( no ale tutaj to już jest kwestia świadomych autorów).

Sakurako napisał:
Być może ciekawiej byloby wtedy głównego bohatera przenieść w rolę drugoplanową, a dać grać pierwsze skrzypce komuś, kogo stworzyło się od podstaw?


Myślę, ze jest to jedna z opcji do wykorzystania, o ile oczywiście tą osobą nie jest alter ego aŁtoreczki w postaci Mary Sue ;P Z drugiej strony ciężko przebić bohaterów , którzy już obrośli niejako kultem zestawiając ich z zupełnie nową postacią i to taką, która wpisywałaby się w uniwersum.

Sakurako napisał:
I tu mam dla Ciebie serię malutkich opowiadań z Sherlocka, które w uroczy sposób wykorzystują tę romantyczną potrzebę. Czyste AU. Znakomicie napisane. Pani sobie życzy?


Oczywiście!!! Wręcz wskazane Smile A jeśli chodzi o Sherlocka to jakby nie patrzeć - wszystkie obecne filmowe/serialowe adaptacje to przecież właśnie nie mniej nie więcej ale AU względem oryginału. Więc każdy moze mieć własną wersję moim zdaniem.

Jeszcze mam jedną ciekawostke związaną z AU - bardziej mnie to narazie intryguje niż mogę podać to jako fakt, ale np. w Supernaturalowym AU bardzo często pojawia się temat narkotyków, prostytucji, biseksualizmu, ucieczki, włóczenia się po kraju, uciekania przed odpowiedzialnością - aspekty, które w serialu występują raczej w domyśle czy podtekście. W rzeczywistości jednak były osią fabularną przecież "On the road" na której serie luźno oparto. Jeśli więc dodamy do tego często pojawiający się motyw, gdzie główni bohaterowie są np. pisarzami - to paradoksalnie dostajemy wariacje na temat Kerouaca raczej niż samego serialu. I to dopiero jest interesujące Smile

patusinka napisał:
Takie podejście do sprawy zrobiło się swego czasu popularne na tumblerze, zwłaszcza po 9 sezonie SPN, kiedy spora część fanów ogłosiła odwrót od serialu

Nie słyszałam o tym. Skąd w ogóle takie deklaracje? (swoja drogą może to była dobra decyzja z ich strony biorąc pod uwagę, ze sezon 10 trochę nie może się zdecydować, czy chce być fantastyką, dramatem psychologicznym czy opera mydlaną).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 1:12, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:11, 28 Sty 2015    Temat postu:

Zastanawiam się nad różnymi podejściami do tworzenia systemu obejmującego AU i wybranych bohaterów. Przeniesienie gotowych postaci, z całym pakietem cech ich określających znanych z kanonu - w zupełnie inne "okoliczności przyrody" i sprawienie, że działają z mniejszym lub większym sukcesem w innych realiach - wydaje mi się dość oczywiste i może być niejako pierwszym krokiem do eksplorowania możliwości, jakie daje inny świat. Pozostawienie zewnętrza kanonicznym, a zmodyfikowanie postaw i osobowości bohaterów - to kolejny sposób. Zmiany w obrębie otoczenia i/lub konieczność wybrania takiej, a nie innej drogi życiowej - co siłą rzeczy wpływa na bohaterów - następny. Możliwe permutacje są ograniczone tylko wyobraźnią autorów.

Coś, co zgrzyta mi za to dość mocno - to zmiana wszystkiego na raz - świata, bohaterów, motywacji i reguł rządzących rzeczywistością. Co, poza próbą przywabienia fandomowego czytelnika, ma na celu aż takie odbieganie od kanonu?
Zaczęłam czytać "Angel Slayer" [SPN] i och jak mi nie pasuje ten Dean - niepewny siebie, zewnątrzsterowny control-freak z nerwicą natręctw! Kto to w ogóle jest ten człowiek, który właśnie wyszedł do pracy w świecie niemającym nic wspólnego z małomiasteczkowymi urban-legends?
Marudzę oczywiście, dam mu szansę, ale jak na razie gryzę paznokcie z frustracji;)

Edit: oczywiście Jensen! Jensenoklon, qrde!Wink
Chociaż, bazując na wywiadach, filmikach z różnych konwentów i jego tweeterze - coś jest na rzeczy z tym jego nadmiernym przywiązaniem do opinii innych...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sakurako dnia Śro 1:33, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:15, 28 Sty 2015    Temat postu:

Sakurako napisał:

Zaczęłam czytać "Angel Slayer" [SPN] i och jak mi nie pasuje ten Dean - niepewny siebie, zewnątrzsterowny control-freak z nerwicą natręctw! Kto to w ogóle jest ten człowiek, który właśnie wyszedł do pracy w świecie niemającym nic wspólnego z małomiasteczkowymi urban-legends?
Marudzę oczywiście, dam mu szansę, ale jak na razie gryzę paznokcie z frustracji;)

Nic dziwnego droga Sakurako bo bohaterem tego opko nie jest wcale Dean Winchester Very Happy Swoją drogą niezła charakterystyka Jensena Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:34, 28 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
Nic dziwnego droga Sakurako bo bohaterem tego opko nie jest wcale Dean Winchester Very Happy Swoją drogą niezła charakterystyka Jensena Wink


Oż Ty! Dostajesz przesyłki z orzechami w karmelu za każdego zachęconego czytelnika?Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 1:38, 28 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
Irena Adlerowa napisał:
Z żadnego. Własne. Kryminał sci-fi.

Brzmi bardzo ciekawie, jak możesz napisz coś więcej.


To taki pomysł, który mi się tłucze po głowie od... półtora roku? Na początku miała to być zwykła space opera z dużą ilością "zawirowań czasoprzestrzennych". Nawet tu na forum jest krótki, kilkustronicowy kawałek "wersji prototypowej". Później jednak uznałam, że pomysł jest kiepski i na jakiś czas "ómar". W końcu odkopałam historię, wywaliłam wątki związane z podróżami w czasie, zamiast tego dopisałam trochę wojny, polityki i kryminału.

Całość ogólnie dzieli się na dwie części - pierwsza to taki trochę dramat wojenny o obleganym, a później okupowanym "polis" z dwóch punktów widzenia. Pierwszy to spojrzenie na samą "grupę trzymającą władzę" - a dokładnie twór nazywany Konsensusem, składający się z trójki generałów, którzy łączą swoje umysły za pomocą specjalnego ustrojstwa, które w teorii zwiększa ich możliwości psychiczne i strategiczne. Piszę "w teorii", ponieważ nikt nie wyszedł w sumie na tym dobrze. Drugi wątek prowadzony jest z punktu widzenia syna jednej generał i sierżanta, który rozpyrknął niechcący statkiem kosmicznym połowę miasta i przez to (również niechcący) doprowadził do jego poddania się okupantowi. I tu w sumie dochodzimy do slashu.

Druga część natomiast dzieje się w tym samym miejscu, ale kilkadziesiąt lat później, po rozpowszechnieniu się cyberprzestrzeni i innych cyberpunkowych rzeczy Smile W czasie służby w tejże czasoprzestrzeni ginie policjant. Jego siostra odkrywa, że przed wyruszeniem zaaplikował sobie do mózgu podejrzany program. Jako że pliki odczytu organicznego można odczytać... no, tylko na nośniku organicznym, powtarza jego wyczyn, a program okazuje się zawierać osobowość syna generał z pierwszej części. Dalej mamy więcej cyberprzestrzeni i więcej slashu, chociaż dość osobliwego, ponieważ obiekt slashowany dzieli jedną przestrzeń i jedno ciało z kobietą. No i oczywiście dalej mamy wątek kryminalny.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:43, 28 Sty 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
rozpyrknął niechcący statkiem kosmicznym połowę miasta i przez to (również niechcący) doprowadził do jego poddania się okupantowi. I tu w sumie dochodzimy do slashu.


Przepraszam Cię, że tak to wycięłam, ale to NAJPIĘKNIEJ streszczone wprowadzenie wątku m/m EVER!Wink))

A całość zapowiada się szalenie ciekawie - jako rama opowieści ma potencjał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:56, 28 Sty 2015    Temat postu:

Sakurako napisał:
lookatyouboy napisał:
Nic dziwnego droga Sakurako bo bohaterem tego opko nie jest wcale Dean Winchester Very Happy Swoją drogą niezła charakterystyka Jensena Wink


Oż Ty! Dostajesz przesyłki z orzechami w karmelu za każdego zachęconego czytelnika?Wink


Haha, chciałabym Very Happy
Ej, ale ja podałam tam przecież w opisie, ze to jest RPF ( czyli Cockles nie Destiel) i nawet zaznaczyłam, ze początkowo miałam zastrzeżenia do shipowania rzeczywistych ludzi, aczkolwiek potem pomyślałam, że jakby nie patrzeć to parowanie aktorów/muzyków jest bardziej tradycyjne i mainstreamowe niz bohaterów serialu ( ba! taki film Todda Haynesa "Velvet Goldmine" to właściwie jeden wielki fanfik oparty na plotce o romansie Jaggera i Bowiego - skoro Todd może to czemu inni nie ). Fakt, że w dobie współczesnych mediów często pojawia się taki aspekt trochę stalkerskiego MO - jak np. spojrzy się na te wszelkie gify i analizę ruchu brwi czy ręki aktora.


Jeszcze opóźniona odpowiedź do poprzedniego komentarza:


Sakurako napisał:
Coś, co zgrzyta mi za to dość mocno - to zmiana wszystkiego na raz - świata, bohaterów, motywacji i reguł rządzących rzeczywistością. Co, poza próbą przywabienia fandomowego czytelnika, ma na celu aż takie odbieganie od kanonu?



Wydaje mi się, ze to tez zależy na jakie aspekty zwracasz uwagę. Nie zawsze obrana koncepcja wydaje się być oczywista. Czasem zdarza się tak, ze pojawia się coś w tle oryginału , co zdaje się być dla autora opko znacznie bardziej interesujące z jakiegoś powodu . No właśnie tak jak opcja z prostytucją - sugestia, ze Dean w ten sposób zarabiał pieniądze pojawia się chyba tylko w jednym momencie pierwszego sezonu, ale to nie przeszkadza temu by w tym temacie pojawiło się setki opowiadań. Raz, że sami scenarzyści przy budowaniu postaci wzorowali się na bohaterze, który zarabiał w ten sposób , dwa - przemilczane tematy zdają się być pewnie ciekawsze, trzy - jeśli ustawimy bohatera w świecie realnym taka koncepcja idealnie w sumie pasuje plus dodatkowo intensyfikuje programowe upodlenie bohatera ( które przecież jest zawarte w oryginale)
Jednakże w kontekście postaci Deana zawsze pojawiają się motywy związane z używkami, z ucieczką , zła relacja z ojcem, motywy militarne a w samym charakterze bohatera - nieumiejętność wyrażania emocji, poniesienia odpowiedzialności, zaakceptowania siebie a ponad wszystko bycie outsiderem i freakiem. To są rzeczy spójne ze światem przedstawionym przez twórców. ( chyba wszystkie występują zresztą w Poin Pleasant). W przypadku Deana jako udręczonej postaci myslę, ze tez często autorzy chcą mu dac trochę radości Smile
Czasami kanon nie za bardzo pasuje albo nie jest do końca wystarczający. Jak np. przy postaci Castiela, którego aby umieścić w innych realiach zawsze trzeba nieco "nadpisać". Pamiętam czytałam jakieś krótkie humorystyczne opko, gdzie Cas przedstawiony był tak jak z początków swojej bytności w serialu ( czyli nieco pozbawiony emocji i rozumienia świata ludzi) i właśnie był tak bardzo kanoniczny, że podczas sceny erotycznej mówił coś w stylu: "Dean, czy teraz mogę Cię spenetrować?"
No bardzo kanoniczny Castiel, tylko czy chcielibyśmy o nim czytam w takim kontekście Wink


Irena: Zgadzam się z Sakurako pomysł wydaje się mega intrygujący.
Z tego co ja mogę Ci doradzić, choć nie jestem specjalistą, to wydaje mi się, ze najlepiej wychodzą te slashe, gdzie erotyka jest w mniejszości za to dzieje się więcej w strefie emocjonalnej bohaterów ( czyli taki SMUT) a na pierwszym planie jest jakaś mocna historia w dobrze wykreowanym uniwersum. Może mówię oczywistości, ale mam wrażenie, ze często się o tym w ff np. zapomina. W każdym razie chodzi mi o dobre ustawienie proporcji i takie podejście do historii, gdzie po prostu nie jest nadrzędną myślą to aby bohaterowie jak najszybciej wskoczyli sobie do łóżka. W każdym razie czekam z niecierpliwością.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 2:15, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 2:20, 28 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
podałam tam przecież w opisie, ze to jest RPF ( czyli Cockles nie Destiel)


Oki, na ten moment malutki komentarz, a reszta już jutro - niektórzy mają przed sobą pracujący dzień, wieczorem kino, a nie chcieliby zasnąć na seansie oskarowego filmu;)

Taaak, przeczytałam, że to RPF... Czyli, podsumowując, mamy realnych ludzi z imienia i nazwiska, będących na co dzień aktorami w serialu, do którego tworzone są ff - wyłuskanych z kanonicznego, serialowego świata i oskubanych z powłoki odgrywanych bohaterów - a następnie zatrudnionych w odrębnie wykreowanym AU, gdzie wcielają się w nowe role, napisane przez autorkę? I ich aktualni bohaterowie, surprise, surprise, nazywają się tak samo jak oni w realnym świecie?
Yeees, it makes perfect sense [kiwa głową z powagą]
Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 2:34, 28 Sty 2015    Temat postu:

Dzięki. Jakby coś, tu jest kawałek "prototypu": http://www.sierzantundsaper.fora.pl/opowiadania-i-nie-tylko,13/piszemy-jajoja,4250.html. Byłabym wdzięczna za komcie, mimo że opko się wzięło i anulowało.

Ja w ogóle erotyki nie piszę. Nie z powodu tego, że jej nie lubię, tylko po prostu nie bardzo umiem.

Jeśli już jesteśmy w temacie fanfików, polecam te, które ja uznaję za ciekawe (niekoniecznie najlepsze, jakie czytałam, ale zapadające w pamięć).

"I could just eat you up (but not literally)" / Hannibal - A/B/O, BARDZO przemielone charaktery bohaterów, ale jak dla mnie dobry przykład, o co w tym AU chodzi i co "kręci" czytających podobne ficzki. Dużo alfoomegowej pseudonauki.

"Ukochana polityka" / HP - nie slash, tylko hetero, ale jeden z lepszych fików, jakie czytałam. Oryginał jest po angielsku, ale widziałam tylko tłumaczenie.

"Children of Pear Garden" / Skyfall - a tego ficzka lubię, bo ma dużo więcej sensu niż sam film, a i bohaterowie zyskali na charakterze. W sumie typowa historia miłosna ze szpiegowaniem w tle.

"Querencia" / Skyfall, chociaż w sumie mogło to być o czymkolwiek innym. Dobre, jeśli ktoś chce poczytać sceny erotyczne niepolegające na standardowym analu.

"Czarna Walkiria" - komiks, nie opowiadanie. Polecam dlatego, że trudno znaleźć coś gorszego, jeśli chodzi o rysunkowe slashe.

"And I Would Give You The Stars" / Avengers - O Tonym Starku naprawiającym Bifrost.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 3:36, 28 Sty 2015    Temat postu:

Sakurako napisał:
Oki, na ten moment malutki komentarz, a reszta już jutro - niektórzy mają przed sobą pracujący dzień, wieczorem kino, a nie chcieliby zasnąć na seansie oskarowego filmu;)


Odpoczywaj więc Smile

Sakurako napisał:
Taaak, przeczytałam, że to RPF... Czyli, podsumowując, mamy realnych ludzi z imienia i nazwiska, będących na co dzień aktorami w serialu, do którego tworzone są ff - wyłuskanych z kanonicznego, serialowego świata i oskubanych z powłoki odgrywanych bohaterów - a następnie zatrudnionych w odrębnie wykreowanym AU, gdzie wcielają się w nowe role, napisane przez autorkę? I ich aktualni bohaterowie, surprise, surprise, nazywają się tak samo jak oni w realnym świecie? Yeees, it makes perfect sense [kiwa głową z powagą]
Wink



Hmm... Obawiam się, że taka uroda RPF - nurtu na dobrą sprawę około fandomowego i opartego wcale nie o kanon, ale o całkiem tradycyjną fantazję na temat sławnych osób.
Ni mniej ni więcej to samo zrobił przecież reżyser filmu Velvet Goldmine ze sceną muzyczną lat 70 ( w gruncie rzeczy zekranizował fantazje fanów) i mimo, że nazwiska zostały zmienione, aktorzy przecież tez nie byli oryginalnymi muzykami - dobrze wiemy o kogo chodzi. W jego pierwszym filmie zresztą (który jest znany tylko z opisów) Rimbaud i Verlaine bawią się i upijają w punkowych klubach lat 80 - jakby nie patrzeć, to jest dopiero AU.
Reinterpretacja losów autentycznych postaci jest w ogóle charakterystyczna dla New Queer Cinema. Taki "The Hours and Times"to queerowa wariacja na temat tego co działo się podczas wspólnie spędzonych wakacji przez Briana Epsteina i Johna Lennona, że nie wspomnę o "Caravaggiu" Jarmana czy choćby "Joshua Tree, 1951" , filmu opartego na plotkach o biseksualizmie Jamesa Deana.
Slashe, szczególnie te serialowe, jako oparte o medium wizualne i związane w jakiś sposób z tematyką LGBT powtarzają częściowo tą strategię.
Poza tym w twórczości różnego rodzaju fantazjuje się na temat życia sławnych ludzi, ikon kina w szczególności . I zawsze mówimy tylko o postaciach historycznych - ilu pisarzy oparło swoje książki o inspirację sławnymi znajomymi ( wspomniane przeze mnie „On the Road” choćby, czyli protoplasta SPN), albo biografię idoli z dzieciństwa, lekko tylko zmieniając nazewnictwo z obawy głównie przed pozwem, nie zaś wcale ze względu na walory artystyczne ( w konsekwencji wszyscy czytelnicy i tak wiedzą przecież o kim ta książka jest). Całe nurty w twórczości powstawały często z fascynacji jakimiś osobistościami, których urok polega właśnie na łączeniu tego co jest nam prezentowane a tym co jest w plotce, w domyśle. Dla jednych inspirujący będzie James Dean, dla innych Jensen Ackles, nie widzę w tym nic złego .
Specyficznym przykładem w ogóle RPF jest na przykład każdy kolejny sezon American Horror Sotry, gdzie wprawdzie nie wszyscy, ale jednak – aktorzy powtarzają się. Na dobrą sprawę to właściwie podobna estetyka.
Przede wszystkim zadano mi jednak pierwotnie pytanie czy istnieje w ogóle jakiś dobrze napisany slash - więc według mnie „Angel Slayer „ jest po prostu dobrze napisany ( owszem perwersyjny miejscami i dosadny ale jednak). Nikt nie pytał o jakiś dobry slash z określonego fandomu czy też o taki najbardziej kanoniczny. Tylko dobrze poprowadzony. Podałam zresztą na dobrą sprawę , tak jak napisałam , trzy reprezentatywne w jakiś sposób tytuły moim zdaniem: Point Pleasant – to świetny dialog z kanonem, PIALR – ma bardzo kanonicznych bohaterów umieszczonych w zupełnie innej rzeczywistości, AS – to właśnie RPF i coś co może przeczytać osoba niekoniecznie z danym fandomem związana. AS powinien być czytelny również dla kogoś bez znajomości oryginalnej serii a nawet plotek i ciekawostek o aktorach ( choć w treści jest ich wykorzystanych sporo) czy wyglądu aktorów ( po prostu jeśli ktoś się zapozna z detalami nawet po przeczytaniu, to będzie to tylko dla niego dodatkowy "fan", ja tak miałam z filmem Haynesa właśnie - co rusz odkrywałam jakieś nowinki z życia gwiazd lat 70, o których niekoniecznie wiedziałam pierwotnie ogladając sam film, a które zostały w nim bardzo ciekawie wykorzystane).
O tym, że bohaterowie są w AS dobrze scharakteryzowani świadczy choćby fakt, że tak pięknie opisałaś postać Jesnesna (jakkolwiek wizerunek ten pokrywa się z tym co prezentuje on w mediach) nie wiedząc że piszesz o tym właśnie aktorze. W przypadku w ogóle tej autorki trzeba tez powiedzieć, że z tego co zauważyłam ona pisze sporo krótkich opowiadań SPN RPF, więc jeśli już pojawia się AU – to jest to raczej odniesienie do jej prywatnego „kanonu” ( w którym jest bardzo konsekwentna). Poza tym chyba lepiej jest jednak gdy ktoś pisze o alternatywnym uniwersum, niż jak ma siłowac się na opisanie rzeczywistości, której przecież nie zna ( życie prywatne aktorów), albo co gorsze - np. uśmiercać im rodzinę w celu realizacji własnej fantazji. Smile
Sytuacja jeśli chodzi też o ekipę Supernatural jest dość specyficzna – na dobrą sprawę jest tyle godzin nagrań ze wszystkich conów, odbyło się tyle paneli dyskusyjnych, aktorzy utrzymują niemal ciągły kontakt z widzami za pomoca mediów społecznościowych a serial trwa już tak długo, że nie dziwię się wcale, że fani traktują Cockles czy J2 właściwie tak samo jak każdy inny wytwór TV. Spotkałam się z taką opinią, że na dobrą sprawę wizerunek aktorów jaki prezentują to też wykreowany image, więc czemu go nie wykorzystywać w ff podobnie jak aktorskich kreacji w serialu. Cockles więc odnosi się do ciekawostek czy osobowości aktorów ( przynajmniej takiej jaką można wyczytać z ich zachowania jakie prezentują publicznie), ale tez spotkałam się ze stwierdzeniem, że to jest po prostu takie AU Destiela, w którym jest on radośniejszy ( zauważmy że w odcinku French Mistake osobowościowo Dean i Jensen , czy Sam i Jared nie mieli zbyt wiele wspólnego, a to jest kanoniczne AU). Czasem zresztą występuje wymieszanie dwóch osobowości, czasem w niektórych wersjach „French Mistake” – aktorzy Jensen Ackles i Jared Padalecki trafiają do uniwersum Supernatural, czyli serialu w którym grają. Taka sytuacja tylko generuje kolejne możliwości.
Trzeba też brać pod uwagę, że w przypadku AU mamy do czynienia z bardzo specyficznie traktowanym postmodernizmem, gdzie niektóre klisze się dubluje, inne pomija.

Jednakże jeśli znajdę dobrze napisany, mega kanonicnzy slash SPN, to podeśle. (no i czekam na tą obiecaną serię o Sherlocku AU, halooo Smile)

EDIT: Boże, jak się rozpisałam, przepraszam, chciałam tylko wyczerpująco odpowiedzieć .... A w ogóle jeśli miałabym się już czepiać dziwnej niekanoniczności postaci, to zdecydowanie czepiałbym się cukierkowego fluffu - serio, w przypadku Destiela to jest mocne nieporozumienie i jeszcze nie doszłam z czego ta koncepcja wynika
( przypomnijcie mi abym wam opisała najgorsze opko jakie znalazłam na ao3 -własnie połączenie fluffu i ostrego porno BDSM!!!)

Irena Adlerowa napisał:
Jakby coś, tu jest kawałek "prototypu"

Niestety link mi nie działa... wyskakuje error... Jakoś inaczej da się to odnaleźć? Może kluczowa słowa w przeglądarce?

Dzięki za listę! Obecnie przymierzam się wprawdzie do samych slashy serialowych ( lub około serialowych jeśli brac pod uwagę RPF), ale zapewne potem będę chciała ogarnąć coś spoza.

Cytat:
"Czarna Walkiria" - komiks, nie opowiadanie. Polecam dlatego, że trudno znaleźć coś gorszego, jeśli chodzi o rysunkowe slashe.


Oh, o tym tforze słyszeli chyba wszyscy Very Happy Samo opko zostało zanalizowane na NAKWie, ale komiks znam jedynie z recenzji Piwnicy pana Q i już wizerunek okładki był... ujmujący Very Happy
Ja zaczęłam w ogóle czytać "My immortal" - ponoć najgorsze ff w historii HP - nie jest to slash, ale tradycyjny Merysuizm. Smile Nawet jacyś szaleńcy na YT "zekranizowali: to dzieło.

Cytat:
"I could just eat you up (but not literally)" / Hannibal - A/B/O, BARDZO przemielone charaktery bohaterów, ale jak dla mnie dobry przykład, o co w tym AU chodzi i co "kręci" czytających podobne ficzki. Dużo alfoomegowej pseudonauki.


A jest coś nie z A/O/B z Hannibala ? Very Happy ( jakoś się ten paring w ogóle nazywa między Hannibalem a Willem? ). Strasznie mnie fascynuje ten nurt, ale nie uważam, ze jestem na niego w tym momencie mentalnie przygotowana Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 4:14, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 4:59, 28 Sty 2015    Temat postu:

Cytat:
Niestety link mi nie działa... wyskakuje error... Jakoś inaczej da się to odnaleźć? Może kluczowa słowa w przeglądarce?


Najprawdopodobniej po prostu jeszcze nie masz dostępu do działu. Wyślę na PW.

Cytat:
A jest coś nie z A/O/B z Hannibala ? Very Happy ( jakoś się ten paring w ogóle nazywa między Hannibalem a Willem? ).


Pairing nazywa się Hannigram. Nie wiem, czy jest coś dobrego nie A/O/B z Hannibala, ponieważ dużo ich nie czytałam. Przyznam, że jestem chyba czymś w rodzaju niezamierzonego hipstera, jeśli chodzi o shipy i pairingi, rzadko zdarza mi się lubić te wiodące w fandomie, a te, które lubię, mało kto podziela.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 5:46, 28 Sty 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Nie wiem, czy jest coś dobrego nie A/O/B z Hannibala, ponieważ dużo ich nie czytałam. Przyznam, że jestem chyba czymś w rodzaju niezamierzonego hipstera, jeśli chodzi o shipy i pairingi, rzadko zdarza mi się lubić te wiodące w fandomie, a te, które lubię, mało kto podziela.


Właściwie to jest. Na przykład seria [link widoczny dla zalogowanych] z Dark!Willem i jej kompletne przeciwieństwo, fluffny, tulaśny, miły verse [link widoczny dla zalogowanych], gdzie Hannibal co prawda diety nie zmienił, ale charakter już tak. To drugie polecam do terapii podrugosezonowej, normalnie może być zbyt przesłodzone.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ore dnia Śro 5:46, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1172
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Śro 11:04, 28 Sty 2015    Temat postu:

patusinka napisał:
Kazik - osobiście skończyłam oglądać SPN po 4 sezonie

To wyjaśnia, dlaczego nadal jesteś fanką Castiela Laughing

Cockles... ludzie, dajcie żyć Laughing Koleżanka wyżej niezwykle fachowo uzasadnia, dlaczego to ma sens, ale dla mnie to nie ma najmniejszego sensu. Beznadziejne wchodzenie buciorami w prywatne życie innych ludzi i podniecanie się nimi, podniecanie się jakimiś wyimaginowanymi sytuacjami z życia prawdziwych osób, analizowanie najdrobniejszych szczegółów z ich życia... Myślałam, że na ogół ludziom przechodzi taka fascynacja telewizyjnymi gwiazdami gdzieś ok. 15 roku życia.
Fanfiki to co innego, bo myślimy wtedy o postaciach nieistniejących, ale to...
Dobra, trzeba podejść do tego humorystycznie Razz I mieć nadzieję, że to tylko nieszkodliwe odpały ze strony takich aŁtorek : P


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karmena dnia Śro 11:05, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:31, 28 Sty 2015    Temat postu:

Mnie osobiście cockles niespecjalnie kręci. Właśnie dla w/w powodów - dla mnie to są realnie istniejący ludzie, mający własne rodziny, własne życia, własne zajęcia. Dorabianie do tego romantycznej ideologii wykręca mnie wewnętrznie. Choć muszę obiektywnie przyznać, iż Misha i Jen to chyba mistrzowie w podsycaniu zainteresowania tym pairingiem z uwagi na to, co wyprawiają na konwentach (będąc użytkowniczką tumblera napatrzyłam się na niejedno i zazwyczaj tego nie rebloguję). No i podobne akcje podsycają zainteresowanie serialem.
Karmena - Castiela lubię od samego początku, ale absolutnie nie podoba mi się to, co twórcy teraz robią z tą postacią. Zupełnie, jakby nie mieli pomysłu na rozszerzenie jego wątku. Inna sprawa, że cały SPN od sezonu 6 począwszy wydaje się ciągnięty na siłę.
O, zmieniła mi się ranga...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez patusinka dnia Śro 12:33, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:08, 28 Sty 2015    Temat postu:

Jeszcze raz przepraszam za obszerny komentarz - ale rozumiecie - gadulstwo. Smile

Kazik napisał:
Myślałam, że na ogół ludziom przechodzi taka fascynacja telewizyjnymi gwiazdami gdzieś ok. 15 roku życia.


Gdyby tak było, to te wszystkie Vivy, Party , Super Expresy i inne Z Życia gwiazd nie sprzedawałyby się w takich ilościach. Podobnie jak biografie czy książki pisane przez gwiazdy/celebrytów.
Nawet najbardziej poważni biografowie zresztą lubią sobie pogrzebać w życiu artystów o których piszą, podobnie jak pani Halinka spod 10 od czasu do czasu dopisze jakąś historię do życia pani Krystyny spod 15 po czym opowie ją Staśce spod 2 Smile
Prawda jest taka, że czy chcemy to przyznać, czy nie - lubimy podglądać innych ludzi i wymyślać o nich historie - po prostu, taka natura ludzka. Przy RPF jedyną różnicą jest to, że po prostu tutaj nikt się nie kamufluje z tym o czym i o kim opowiada. Wydaje mi się, że chyba lepiej pisać ff o ulubionych aktorach niż np. bezrefleksyjnie oglądać reality show o rodzinie Kardashianów. Smile

patusinka napisał:
dla mnie to są realnie istniejący ludzie, mający własne rodziny, własne życia, własne zajęcia. Dorabianie do tego romantycznej ideologii wykręca mnie wewnętrznie.


To co w takim razie z Brangeliną? Very Happy
Tzn, jasne, ja jak najbardziej rozumiem dylemat etyczny z tym związany, serio. Sama go jak najbardziej posiadam ( choć mnie niepokoi bardziej aspekt wykorzystania nowych mediów, o czym na końcu).
Na dobrą sprawę to zjawisko w pierwszej kolejności poważnie mnie zdziwiło i to jest powód dla którego przyjrzałam mu się bliżej. No i właśnie okazało się, że paradoksalnie - względem fanfików jest ono znacznie bardziej tradycyjne i starsze niż sam slash. Po prostu przybrało inną formę, ale zasada pozostaje w sumie niezmienna.
Poza tym jeśli mówimy o AU - to czy przypadkiem nie zakładamy od razu, że przedstawione postaci są w jakiś sposób wytworem fantazji, bo tez ich sytuacja już nie odnosi się do życia aktorów w naszym uniwersum?
Przy okazji - ja na Angel Slayer trafiłam zupełnie przypadkiem i naprawdę uważam to za dobry przykład fajnie napisanego slashu, który odbiera się właśnie raczej jak oglądanie filmu ze znanymi aktorami niż faktycznie jakiś gwałt na życiu prywatnym realnych osób.

patusinka napisał:
Choć muszę obiektywnie przyznać, iż Misha i Jen to chyba mistrzowie w podsycaniu zainteresowania tym pairingiem z uwagi na to, co wyprawiają na konwentach (będąc użytkowniczką tumblera napatrzyłam się na niejedno


Wydaje mi się, że w tym właśnie tkwi sedno - aktorzy nie tylko podsycają wszelkie plotki i interpretacje swoich zachowań, ale ja w ogóle odniosłam wrażenie, że zarówno dla nich jak i dla fanów to jest to prostu dobra zabawa. Do momentu gdy ktoś nie próbuje zmusić ich do wprowadzenia swoich fantazji w życie , nie wysyła listów z groźbami do rodzin, nie przesiaduje w nocy w ogrodzie z lornetką i ogólnie nie myli fantazji z rzeczywistością - nie widzę sensu w napiętnowaniu tego zjawiska.
Jeśli sami aktorzy uważają, ze to jest spoko, to czemu ktoś obcy miałby się martwić za nich? Serio, pomyślcie o tym w ten sposób.

Przy SPN w ogóle interakcja między ekipą a fanami jest naprawdę nieporównywalna do żadnego innego show - i na dobrą sprawę można spokojnie zrobić zarówno charakterystykę wszystkich aktorów czy nawet scenarzystów albo producentów/reżyserów pracujących przy serialu a potem z niej korzystać przy pisaniu opowiadania (plus jeśli mówimy o Mishy to niech mi ktoś znajdzie jakiś przykład prywatności w jego życiu)
Spotkałam się też z taką opinią, że popularność RPF w fandomie SPN bierze się na dobrą sprawę z serialowego paringu Wincestu. Ponieważ nie było to zjawisko mile widziane ze względu na aspekt kazirodczy, fani przenieśli ship na samego Jensena i Jareda ( czyli tzw. J2). Biorąc pod uwagę, że Destiel jest w pewien sposób naturalnym następstwem shipowania mężczyzn w serii gdzie kobiety giną szybciej niż zdąży się powiedzieć słowo sex, to musiał się pojawić i Cockles. Tutaj tez ponoć im bardziej scenarzyści zaprzeczali obecności Destiela w tekście tym bardziej fani dochodzili do wniosku, ze chemia między aktorami musi być poza ekranowa. A ponieważ istniała już długoletnia tradycja RPF w tym fandomie to w konsekwencji mamy taki a nie inny ship. Dodatkowo fani często traktują wystąpienia aktorów na panelach, to co opowiadają w wywiadach itd. - jako specyficzne symulakrum - czyli coś co jest równie nieprawdziwe jak sam serial. I mają w tym sporo racji ( przynajmniej w jeśli chodzi o samą teorię obrazu TV)
Mnie J2 i Cockles ciekawiły głównie z powodu jaki tutaj właśnie zauważyła Sakurako - czyli - Jak to się ma do serialu? Czy do postaci serialowych? etc.

Jeśli chodzi o ten niepokojący aspekt etyczny - mam tu na myśli wszelkie blogi na tumblr operujące gifami z paneli i ich obszernymi analizami, interpretacje ruchów aktorów, fokusowanie się na jakiś elementach ich ciał czy wpisy w których fani uskuteczniają różne "teorie spiskowe". Samo w sobie może nie jest to szkodliwe, ale teoretycznie może prowadzić do niezdrowej fiksacji i zawiera pewien aspekt charakterystyczny dla stalkingu. Z drugiej strony jeśli ktoś ma skłonności psychopatyczne zapewne znajdzie "trigger" w czymkolwiek, łącznie z kanapką na śniadanie. Ale tak - to jest dla mnie taka niepokojąca sprawa.


PS. Aczkolwiek oczywiście to nie jest tak, ze ja tu uskuteczniam jakieś namawianie do kochania shipów Supernaturalowych. Wcale, a wcale. Raczej to wszystko moje własne przemyślenia ( ewentualnie podparte tym co przeczytałam na ten temat) gdyż szukam racjonalnych uzasadnień dla tych aspektów które wydają mi się interesujące, a czasem po prostu dziwne czy ekscentryczne. To nie jest tak, że manifestuje tu jakieś swoje prywatne fascynacje, choć oczywiście, są rzeczy które jestem w stanie prywatnie bardziej lub mniej zaakceptować i tez takie które po prostu lubię i takie do których mam wstręt, ale staram sie być w miarę obiektywna w tym co piszę.

( natomiast jeśli ktoś ma jakiś argument i jest w stanie przekonać mnie do przeczytania Wincestu chętnie wysłucham bo nie mogę się przełamać ;P)

No i co myślicie o fluffie? Skąd w ogóle pomysł fluffu w fandomach takich jak te Hannibala czy SPN? Przecież to są mroczne uniwersa, ktoś ma jakąś teorię?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:48, 28 Sty 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:

No i co myślicie o fluffie? Skąd w ogóle pomysł fluffu w fandomach takich jak te Hannibala czy SPN? Przecież to są mroczne uniwersa, ktoś ma jakąś teorię?


A co w tym dziwnego? Moim zdaniem uciekanie we fluff jest całkowicie naturalne w mroczniejszych fandomach, jako że gatunek ten daje stuprocentową szansę na szczęśliwe zakończenie*. Tutaj roboczo podzielę fluff na dwa rodzaje - krótkie scenki rodzajowe i formy dłuższe z fabułą. Te pierwsze pozwalają niejako uzupełnić relację pomiędzy bohaterami - przy tym tworząc sobie często nieco bardziej optymistyczny niż w kanonie obraz. Pomijam pojawiającą się okazjonalnie potrzebę poawwwywania sobie, ot, taki mentalny odpowiednik kocyka i kakao. Drugi rodzaj fluffu, do którego należy linkowany przeze mnie wyżej hannibalowy fik, to odłam fikotrendu zwanego fix-it, jedna z bardziej ekstremalnych jego odmian. Fix-it z utulaniem hiroła, można by powiedzieć.

*A w głębi duszy spora część fandomu uwielbia szczęśliwe zakończenia. Nawet jeśli nie zawsze się do tego przyznaje.

Edit:
Czy SPN naprawdę kwalifikuje się do mrocznych kanonów? Nie siedzę w temacie, ale mam co do tego wątpliwości.

Edit edita:
lookatyouboy napisał:
( przypomnijcie mi abym wam opisała najgorsze opko jakie znalazłam na ao3 -własnie połączenie fluffu i ostrego porno BDSM!!!)


Przypominamy. Bo ja sobie takie połączenie jestem w stanie wyobrazić jako ficzek przydatny do spożycia i nie uważam go za specjalnie szokujące.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ore dnia Śro 17:29, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:42, 28 Sty 2015    Temat postu:

Orszula, przyklaskuję ci wszystkimi odnóżami. Fluff to dla mnie najlepszy sposób na odreagowanie po ciężkim dniu. Zasadniczo nie przepadam za angstem, więc fluff, nawet w postaci zdziebko przesadzonej, gdzie postaci wychodzą z charakteru, jest mile widziany. Inna sprawa, że ja kocham cukier (dosłownie i w przenośni).
Co do mroku w SPN - pierwsze trzy sezony się kwalifikowały, później zrobił się z serialu bardziej dramat obyczajowy.
Przychylam się do prośby o połączenie fluffu z ostrym BDSM (nie, żeby BDSM to były moje klimaty, ale jestem ciekawa, co to za tytuł). Sama mogę zarzucić czymś Deanowo-Casowym z tego rodzaju, a konkretnie serią HALLOWEEN IN BONDAGE. Link podrzucę, jeśli ktoś sie zainteresuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:01, 28 Sty 2015    Temat postu:

Orszula napisał:
lookatyouboy napisał:

No i co myślicie o fluffie? Skąd w ogóle pomysł fluffu w fandomach takich jak te Hannibala czy SPN? Przecież to są mroczne uniwersa, ktoś ma jakąś teorię?


orszula napisał:
A co w tym dziwnego?


Nic w tym dziwnego po prostu się zastanawiam Smile Moje poprzednie zdanie dotyczące fluffu ( we wcześniejszym poście) może zabrzmiało niezbyt miło, za co przepraszam, bo tez nie było moim zamiarem ocenianie czyichkolwiek upodobań. Własciwie odnosiłam się po prostu do tego o czym rozmawiałyśmy z Sakurako czyli kwestii kanoniczności, z którą we fluffie - przynajmniej tym cukierkowym i tym na jaki ja trafiłam - bywało różnie. Orszulo z przyjemnością poczytam więc polecone przez Ciebie fiki z fandomu Hannibala, aby spojrzeć na zjawisko z innej strony.

orszula napisał:
Moim zdaniem uciekanie we fluff jest całkowicie naturalne w mroczniejszych fandomach


Myślę, ze to jest słuszna teoria, a co do happy endów - zdaję sobie sprawę, że są dość popularne i nic w tym złego, w końcu TV ostatnio funduje nam ciężkie zakończenia, a czasem potrzebny jest po prostu radosny koniec.


orszula napisał:
Czy SPN naprawdę kwalifikuje się do mrocznych kanonów?


Moim zdaniem tak. Nie chodzi tylko o kwestię faktycznie mrocznych i opartych o schematy horroru odcinków pierwszych 3 sezonów jak wspomniała Patusinka, ale jeśli odejmiesz wszelkie elementy humorystyczne jakie w serialu się pojawiają i weźmiesz poprawkę na to, ze stacja CW wygładza mocno swoje produkcje - to jest to bardzo mroczne uniwersum z udręczonym Deanem Winchesterem w centrum wydarzeń. Sama historia braci wychowywanych w drodze, właściwie dosłownie w samochodzie, przez pochłoniętego chęcią zemsty znęcającego się ojca alkoholika w uniwersum, które dosłownie zostało opuszczone przez Boga ( Dean nawet w pewnym momencie mówi: "This whole industry runs on absent fathers, it's, it's the natural order. ") nie brzmi zbyt pozytywnie. Pominę wątek apokalipsy, tortur, piekła, przejmowania ludzkich ciał, rzezi jakie co chwile się pojawiają oraz tego, ze jedyne istoty - anioły, które teoretycznie powinny być związane z nadzieją na lepszy byt, okazują się pozbawionymi empatii socjopatami. W skrócie cała "bazowa" historia jest po prostu na dobrą sprawę bardzo ciężka. Może to faktycznie wyjaśnia Destielowy fluff , jako, że zapewne każdy chce przytulić Deana Winchestera.

orszula napisał:
Bo ja sobie takie połączenie jestem w stanie wyobrazić jako ficzek przydatny do spożycia i nie uważam go za specjalnie szokujące.

Jasne, ale to było ZŁO przede wszystkim źle napisane plus zawierało trójkąt i był to właściwie Destiel/Wincest. Nie chodziło mi nawet o to, ze to fluff, po prostu zapadło mi w pamięć i przypomniało się na zasadzie skojarzenia.
Muszę poszukać czy mam je gdzieś w historii na ao3 ( bo nie pamiętam tytułu). W każdym razie fabuła przebiegała jakoś tak, że Cas postanowił chodzić na randki z Winchesterami, więc w dzień jeździli oni po wesołych miasteczkach, jedli watę cukrową, uczyli się gotować i takie tam, zaś nocami Cas przemieniał się w manipulatora, który powoli zmuszał braci do wspólnego seksu by w jednej z ostatnich scen przemienić się w dominę z wielkim dildo. Następnie instruował Winchesterów co do konkretnych pozycji. Po tej scenie (mającej znamiona gwałtu) wygłosił coś na zasadzie, ze chciał im uświadomić, ze teraz już wiedzą, ze tak naprawdę się kochają i teraz może odejść. Najgorsza była właściwie infantylizacja bohaterów, Cas zachowujący się jak 10 letnie dziecko i psychopata w jednym ( ok może to i kanoniczne, ale nie w takim ujęciu gdzie wyglądało jakby miał osobowość mnogą) oraz argumenty z dupy wzięte. Jakby to było dobrze napisane i uzasadnione to bym przełknęła, ale nie było. Aczkolwiek oczywiście być może to po prostu moja zupełnie subiektywna opinia i każdy ma prawo jej nie podzielać.

Cytat:
Sama mogę zarzucić czymś Deanowo-Casowym z tego rodzaju, a konkretnie serią HALLOWEEN IN BONDAGE. Link podrzucę, jeśli ktoś sie zainteresuje.


Jasne, czemu nie. To nie jest tak, że ja tu mam jakieś uprzedzenia i chętnie się zapoznam.

PS. Ogólnie przepraszam za tak długie komentarze, z racji tego , ze sporo drążyłam w temacie i na dobrą sprawę nie za bardzo miałam z kim na ten temat porozmawiać, to teraz zapewne wszystko ze mnie ucieka
( trochę taka biegunka myśli).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 20:05, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:14, 28 Sty 2015    Temat postu:

Proszę bardzo, link do serii [link widoczny dla zalogowanych]
A opisywany przez ciebie tytuł - uf, ja chyba podziękuję. Wygląda to na ten rodzaj, który mnie odrzuca.
Długimi komentarzami się nie martw, zawsze lubiłam takie czytać Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez patusinka dnia Śro 20:15, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:19, 28 Sty 2015    Temat postu:

Cytat:
No i co myślicie o fluffie? Skąd w ogóle pomysł fluffu w fandomach takich jak te Hannibala czy SPN? Przecież to są mroczne uniwersa, ktoś ma jakąś teorię?

Zauważyłam tendencję, że fandomy generalnie lubią eksperymentować na opak: fluff w "Hannibalu", torture/gore w My Little Pony, angst w "Steven Universe", normal!AU w "Hobbicie", creepypasty w "Gravity Falls", w "Wander Over Yander" Wander staje się groźnym psychopatą, a Lord Hater stróżem porządku rozmiłowanym w kodeksie karnym...
Po pierwsze, tworzy to znakomity kontrast i pozwala wyeksponować to, czego w oryginale - ze względu na jego konwencję i klimat - nigdy nie zobaczymy, po drugie - może być to takie "spuszczenie pary" i dla czystej rozrywki zrobienie z kochanych kucyków łaknących krwi drani, z Hannibala kochanego misia jedzącego wyłącznie marchew, po czym po takiej małej odskoczni wracamy do oryginału.
(Prywata: jedna moja siostra uwielbia fluffy, druga przepada za wszelkimi angstami, a ja nie czytam żadnego, bo oba mnie męczą. Koniec prywaty.)

Cytat:
( natomiast jeśli ktoś ma jakiś argument i jest w stanie przekonać mnie do przeczytania Wincestu chętnie wysłucham bo nie mogę się przełamać ;P)

Nie argumentować! Czy jest coś gorszego w FF niż incesty?...
(Tak, wiem, jest, ale to dla mnie i tak czołówka.)

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:49, 28 Sty 2015    Temat postu:

Patusinka, dzięki za link, już sobie dodałam do zakładek ( mam teraz ogrom zaległości do nadrobienia).

patusinka napisał:
A opisywany przez ciebie tytuł - uf, ja chyba podziękuję. Wygląda to na ten rodzaj, który mnie odrzuca.


Znalazłam! Niekoniecznie, wiesz, mnie mógł na dobrą sprawę odstraszyć Wincest i mój umysł spanikował, bo widzę, że obecnie fik ma sporo polubień.
Możliwe, też że przerysowałam ten opis ( nie wiem skąd wzięło mi się np. wesołe miasteczko i wata cukrowa, bo teraz widzę, że to było wspólne, aczkolwiek tez słitaśne, jedzenie lodów na randce), ale ogólnie jakoś nie mogłam zdzierżyć plotu, w którym Cas najpierw uwodzi Deana (aby uświadomić mu, ze ten lubi mężczyzn) tylko po to by w konsekwencji sobie w sumie popatrzeć jak bracia uprawiają seks. No jakoś... jakoś nie, nie, nie. Very Happy
W tagach nie ma w sumie na dobrą sprawę oznaczonego fluffu, ale sceny randkowe są pisane w takiej stylistyce. Może Wam akurat przypadnie do gustu The Three Body Problem [link widoczny dla zalogowanych] choć jedyne co moim zdaniem w nim nieźle wykonane to fanarty.

Kazik napisał:
Nie argumentować! Czy jest coś gorszego w FF niż incesty?...
(Tak, wiem, jest, ale to dla mnie i tak czołówka.)


Co jest gorszego?! Ja chcę wiedzieć! ;P
Z mojej perspektywy Wincest jako spora cześć fandomowej twórczości powinien jednak zostać przeczytany, ale może pozostawię sobie to na koniec... Zresztą chyba Wincest (bądź co bądź jakoś usprawiedliwiony przez tekst serialu) to nic w porównaniu do shipu Deana z jego ojcem Johnem... Confused No cóż może zrobię sobie jakiś miesiąc z samymi takimi fikami i litrem wódki na stole Very Happy

Teoria o odreagowaniu, w sensie "spuszczeniu pary" ma jak najbardziej sens. W sumie to może być tez powodowane chęcią złapania balansu i stąd przerysowanie w drugą stronę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 20:50, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:03, 28 Sty 2015    Temat postu:

Prawdopodobnie byłabym w stanie zdobyć jakiś argument na rzecz Wincestów, gdybym się odważyła otwierać wykładki ich drużyny na Fandomnej Bitwie. Alem tchórz. Więc nie zdobędę. Wink Przy czym do incestów nic nie mam, o ile są poziome, pionowe wywołują stanowcze mehblehfuj. W ogóle to wybaczcie, że się w dyskusje o SPN-owym fandomie nie włączę, ale ani nie za bardzo znam, ani nie trawię kanonu.

Aleale, ja nie o tym. Co właściwie sądzicie o genderbendach? Osobiście nie popieram totalnego genderswitchu wszystkich postaci, to zmienia trochę za dużo*, natomiast bardzo lubię genderbendy wybiórcze, ale pod warunkiem, że faktycznie widać wynikające ze zmiany płci różnice w statusie/relacjach/zachowaniu danego bohatera.
Przykładowo: Oskar von Reuenthal w wersji fem w skądinąd dobrym fiku do LoGHa napotyka szklany sufit [i utyka jako kontradmirał czyli o cztery stopnie niżej niż wersja męska], zawiązuje sojusz z inną kobietą-intruzem w imperialnej wierchuszce, kanonicznie nie ufającą mu za grosz oraz wydaje się cokolwiek mniej samodestrukcyjny, chociaż nie mniej introspektywny.
Oczywiście to już przypadek skrajny i dobre fem!Bilbo przeczytam też, chociaż nasz hobbit zwykle niewiele się różni w obu wersjach, zmianom ulega głównie stosunek krasnoludów do niego.
Totalnie nie robią mi natomiast genderbendy pisane li i jedynie dla uzyskania PWP - a to się niestety zdarza. Nie żebym była przeciwna modyfikacji płciowej i orientacyjnej szipów, tylko jeśli już się to robi, to można opisać chociaż kawalątek relacji pozapornuszkowej, prawda? Chociaż może po prostu odbija mi się pewne bardzo zue opko, gdzie fem!Roke Alva był królową Rocitą i spędzał/a całe dnie dub-conując i dominując dwór obu płci.

*w ramach głupawkowo-gdybających rozważań, co by było, gdyby zmienić płeć kluczowym postaciom Odblasków Eterny, ustaliłyśmy z Lawiną, że wszystkim żyłoby się o wiele szczęśliwiej, a w Taligu i przyległościach szybciutko zapanowałby matriarchat i mielibyśmy epickie political fantasy, ale to Eterna, więc WMS [Wszystko Ma Sens]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ore dnia Śro 21:06, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:07, 28 Sty 2015    Temat postu:

Zgadza się, WINCEST to pobożne życzenia fanów SPN bazujące na, bądź co bądź, mocno niezdrowej współzależności Winchesterów.
Genderbend? Wszystko zależy u mnie od nastroju, ale zdecydowanie wolę klimaty ABO.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez patusinka dnia Śro 21:11, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 21:11, 28 Sty 2015    Temat postu:

Patusinko, proszę, pisz tytułu normalnymi literami, bo te wielkie za bardzo dają po oczach.

Pewnie jestem istotą nieczułą i niewrażliwą (nie płakałam po Thorinie i takie tam.), ale jak dla mnie SPN (a oglądałam tylko odcinki z pierwszych sezonów) to komedia. No, może nie do końca komedia, ale lekki pastisz innych filmów w tym typie i nie potrafiłam tego traktować poważnie nawet przez pół minuty a przy angstujących bohaterach najwyżej przewracałam oczami z irytacją. I nie, nie mam ochoty tulać żadnego z tamtejszych bohaterów Wink
Podobnie z Hannibalem, serial osiąga niespotykane wręcz wyżyny absurdu i po prostu nie umiem pochylić się z troską nad losem bohaterów ani odebrać uniwersum jako mrocznego. Ostatni sezon oglądałam z fascynacji, co jeszcze durnego wymyślą a bez większych emocji. O, pardon, wstrząsnęło mną zabicie ptaszka i konia Sad
Przyznam, że dyskusję śledzę również z fascynacją, bo nie sądziłam, że można aż tak poważnie rozmawiać o fanfikach. Owszem, ja też czytam, przeżywam, fejspalmuję nad durnotami i miewam traŁmy po wyjątkowym przejechaniu psychiki bohaterów, ale podchodzę do tego na zasadzie fajnej rozrywki i odprężenia. A ta rozmowa momentami przypominała mi rozprawkę z fizyki, aż czekałam, kiedy pojawi się jakiś wzór czy wykres. Ale to pewnie dlatego, że ja jestem istota niefandomową i siedzę tylko i wyłącznie w jednym a od innych wolę się trzymać na dystans.
A incesty lubię, jeśli są sensownie napisane i nie są pionowe. I nie slesze, bo slesze nie robią mi w żadnej postaci.

Ore, musisz przypominać mi krulową Rocitę, naprawdę musisz? Jeszcze tego nie odchorowałam, to było obrzydliwe. ;___;


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lawina dnia Śro 21:15, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:58, 28 Sty 2015    Temat postu:

Lawina alpejska napisał:
Przyznam, że dyskusję śledzę również z fascynacją, bo nie sądziłam, że można aż tak poważnie rozmawiać o fanfikach.


Ale to w sensie, że źle? Sad

Może umknęła tu ważna kwestia - temat zapoczątkowany został pod analizą na forum NAKWy dotyczącą okropnego jajojcowego opka Potterowego autorstwa niejakiej Vergithi, po którym wszyscy mieli chyba poważną traumę. Z racji tego pojawiło się min. pytanie , skąd niektóre tak charakterystyczne motywy w slashu/yaoi oraz czy w ogóle istnieje jakikolwiek dobry slash. I tak ogólnie zaczęła się dyskusja o ff z takiej nieco poważniejszej perspektywy.
Na marginesie - pisałam już o tym w Powitalni , ale może warto powtórzyć - jestem osobą, która właśnie robi research w temacie slashu (dlatego też podzieliłam się moimi dotychczasowymi "znaleziskami") z myślą, że w przyszłości może uda mi się coś więcej w tej kwestii napisać - bo to temat ciekawy, coraz bardziej uderzający do mainstreamu, ale właśnie przez to, że staje się coraz bardziej popularny sporo ludzi reaguje na niego skrajnym ostracyzmem (niesłusznie moim zdaniem).
Stąd może moje podejście to raczej perspektywa osoby nieco z zewnątrz niż fana jako takiego (przynajmniej staram się zachować obiektywizm) i może dlatego zrobiło się tak "poważnie".

Natomiast chętnie porozmawiam sobie o wszelkich serialach, filmach, fandomach i dobrych fikach,niekoniecznie slashowych, łaj not, w końcu to luźny wątek.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Śro 22:08, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 22:51, 28 Sty 2015    Temat postu:

Stwierdziłam fakt Smile

A właściwie czemu miałby nie istnieć dobry slesz? Gatunek jak każdy inny, więc jak wszędzie jest przekrój od ziemniaków przez średniaki aż po wybitne. Nie wiem czemu fakt, że w opku zamiast pani i pana mamy dwóch panów, miałoby cokolwiek zmienić.
Jeśli interesujesz się taką tematyką, może warto by było zahaczyć też o książki na temat gender i okolic (o ile tego nie zrobiłaś), bo samo siedzenie w ficzkach raczej nie wystarczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:27, 28 Sty 2015    Temat postu:

Albo dzienniki/ autobiografie ludzi, którzy byli homoseksualistami? Słyszałam na ten przykład, że w "If it die" Gide'a są porządnie opisane relacje m/m. Gdybym kiedyś natknęła się na notatki z seminarium, to mogę podrzucić paru autorów. (Choć czas na szukanie zaginionych papierów będe miała dopiero w lutym/marcu.)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:41, 28 Sty 2015    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Dzięki. Jakby coś, tu jest kawałek "prototypu": http://www.sierzantundsaper.fora.pl/opowiadania-i-nie-tylko,13/piszemy-jajoja,4250.html. Byłabym wdzięczna za komcie, mimo że opko się wzięło i anulowało.


Oooo, przeczytam, ale nie obiecuję, że tak od razu.
Lookatmeboy pisze tak długie posty, że brak mi czasu na cokolwiek innego;)

Irena Adlerowa napisał:

"Ukochana polityka" / HP - nie slash, tylko hetero, ale jeden z lepszych fików, jakie czytałam. Oryginał jest po angielsku, ale widziałam tylko tłumaczenie.


A chcesz oryginał dla porównania? Właśnie je wydłubałam po angielsku i zapisuję do zakładek, chociaż to nie mój OTP zupełnie (to pisałam ja - naczelny szperacz i znajdywacz:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:56, 28 Sty 2015    Temat postu:

Lawina alpejska napisał:
A właściwie czemu miałby nie istnieć dobry slesz?


A czy ja coś podobnego stwierdziłam? Przytoczyłam jakie pytania pojawiły się w pierwotnej dyskusji.


patusinka napisał:
Zgadza się, WINCEST to pobożne życzenia fanów SPN bazujące na, bądź co bądź, mocno niezdrowej współzależności Winchesterów


Na temat Wincestu jest w ogóle bardzo dobra publikacja akademicka, już ją komuś podsyłałam na blogspocie ( chyba nawet Sakurako), gdzie przy okazji jednego artykułu można wysnuć wniosek, że na dobrą sprawę archetypem idealnej miłości dla braci jest miłość męsko męska właśnie ze względu na idealizację miłości braterskiej. (taka ciekawostka)

I tak, tutaj wszystko się zgadza i w ogóle wynika z tekstu serialu i ja wszystko rozumiem. Szczególnie, że w takiej męskiej fantazji erotycznej obecna jest nie od dziś przecież wizualizacja sióstr, najlepiej bliźniaczek, zabawiających się ze sobą.
Być może to jest jakaś moja wewnętrzna blokada związana z tym konkretnym przypadkiem - SPN jest tak długim serialem, że Sam i Dean po prostu nie są jakimiś przypadkowymi braćmi X i Y, o których mogę obejrzeć film, przeczytać książkę i będzie to po prostu jakiś tam aspekt przedstawianej mi rzeczywistości, gdzie sytuację mogę oceniać z dystansu.
W tym wypadku zdaje się, jest to trochę tak, jakby nagle jacyś moi znajomi będący braćmi powiedzieli " Ej, w ogóle to sypiamy ze sobą!" a potem zaczęli zdawać relację ze swojego pożycia z wszystkimi detalami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Czw 0:18, 29 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:59, 28 Sty 2015    Temat postu:

@Lawina Alpejska, Dora,
w tej podanalizowej rozmowie bardziej chodziło o przedyskutowanie jakości opowiadań ff slashujących bohaterów niż o poszukiwania porządnie opisanych relacji m/m lub f/f jako takich.
Pamiętniki pamiętnikami - nie można im odmówić osadzenia w rzeczywistości, ale nie oznacza to, że relacje będą w nich przedstawione w sposób atrakcyjny, także z literackiego punktu widzenia.
Znam kilka osób, które mają arcyciekawe życia, jeżdżą po całym świecie, znają i wielkich i maluczkich - ale gdy zaczynają opowiadać to w zasadzie jest bardziej indukcja hipnotyczna, niż cokolwiek innego. Albo spis adresów w książce telefonicznej ich życia, że tak sobie pozwolę na metaforę.
Do opisywania slashu, tak jak do opisywania gotowania zupy ogórkowej albo współpracowania przy konstruowaniu bomby atomowej - trzeba mieć dryg i narzędzia. Inaczej dostanie się w efekcie twór opkoidalny, opcjonalnie wypis z karty obserwacji pacjenta urologicznego;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin