Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czarodziejka z Księżyca i inni

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2159
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pon 19:58, 05 Gru 2011    Temat postu: Czarodziejka z Księżyca i inni

Jeżeli ten temat gdzieś już jest, wybaczcie Wink
A więc natknęłam się dzisiaj niespodziewanie na ten serial (serio, aż dziw bierze, że zdołali go skądeś wygrzebać) i obudziła się we mnie nostalgia. Kiedy Czarodziejka po raz pierwszy pojawiła się na Polsacie, chodziłam do podstawówki i pamiętam, że większość dziewczyn w moim wieku szalała na jej punkcie.
Teraz, kiedy o tym pomyśleć to serial był prawdziwą operą mydlaną dla dziewczynek. Czego tam nie było. Romanse, nieszczęśliwa miłość, przyszłe córki udające rodzeństwo, kobiety udające mężczyzn, mężczyźni będący kobietami, a w końcu Chibi-usa i Pegaz, których relacji w życiu nie pojmę i wolę nawet nie próbować Very Happy
Chyba nigdy nawet nie widziałam wszystkich odcinków, a było tego przecież całe mnóstwo, doliczyłam się pięciu sezonów. Co zaczęło się jako prosta historia dla małych dziewczynek, rozrosło się potem do ogromnych rozmiarów, co chwila ładując nowe wątki i postacie.
Sam serial (a przed nim manga), zapoczątkował całą szopkę nastoletnimi wojowniczkami przebierającymi się w fikuśne wdzianka i walczącymi ze złem. Kiedyś czytałam nawet artykuł, w którym autor dowodził, iż to właśnie Czarodziejka z Księżyca wypromowała typ kobiety-wojowniczki wśród dzieci. Moim zdaniem bardziej chodziło tam o przebieranie się w kolorowe wdzianka, strzelanie tęczą i posiadanie swojego jedynego tru lovera (w końcu każda z tych dziewczyn to typowa Mary Sue), ale dla dzieciaka z kompletnie zrytą wyobraźnią może ujdzie. Zresztą wszyscy już z tego wyrośliśmy, prawda? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:30, 05 Gru 2011    Temat postu:

O ile mi wiadomo na Zachodzie to szło (i niestety do tej pory idzie) odwrotnie- najpierw serial, potem manga. Czarodziejka miała 5 serii, serial aktorski (ciekawszy fabularnie, ale wykonanie...), trzy filmy, pięć odcinków specjalnych i alternatywną mangę Parallel

Pewnie brak Polsatu sprawił, że Sailorkowe szaleństwo w dużej szczęści mnie ominęło i patrzę na ten serial chłodnym okiem historyka hobbysty. Nie był to pierwszy tytuł zaliczany do Magical Girls- do lat 90 naprodukowano tego tony. Dlaczego Czarodziejka okazała się przełomem? Dzisiaj to ona ustala standardy, ale wyobraźcie sobie, że nie zawsze tak było. Co zmieniło Sailor Moon?
-Wiek. Obecna bohaterka MG jest trochę starsza od targetu, nie za dorosła, ale już nastolatka, o byciu którą człowiek czasem marzy (bo kieszonkowe i filmy od 12 lat). Proste? Poprzednie magical girls (Sally, Mako, Hella, Melmo) to małe dziewczynki albo nastolatki zbyt dorosłe- jak Cutey Honey. 14 latka to idealny cel marzeń dla dziewczynek 10-12 lat.


-Sceneria- akcja umieszczona współcześnie, z dużą dozą życiowych problemów na początku, ale tak, by nie zaćmiły one fantastyki. Poprzednio istniał dość sztywny podział na bajkowe i współczesne ze szczyptą magii. W tym drugim raczej nie walczyło się ze złem.

-Stylistyka. Dużo. Świecidełek. W serialu wygląda to jak z odpustu, ale w animacji ujdzie. Też przed SM raczej nie stosowano tego w takim natężeniu. Rywalizująca z nią Cutey Honey to wręcz babochłop z mieczem zamiast łapy.

Polemnizowałabym ze stwierdzeniem, że dziewczęta to "typowe Mary Sue". Kiedy stawiano je w pełnym świetle okazywały się, że mają cały zestaw realnych smutków i problemów, z którymi nie zawsze sobie radzą. Niestety Usagi z każdą animowaną serią rozrastała się, zżerając im charaktery, aż zostały smętne wydmuszki. Naprawiono to w serialu, a w mandze wygląda to znowu trochę inaczej i w sumie lepiej.

Edit
Reemisją SM jestem trochę zmęczona. Fandom buczy od tygodni o tym jakie cudowne efekty to przyniesie, ilu nowych fanów, jak dzieci będą zachwycone, a ja wcale nie jestem o tym przekonana. O sukcesie z lat '90 nie ma co liczyć- nie ma tej aury nowości. Wyświetlane przez stację dość niszową, z lektorem- to nie jest standard współczesnych bajek z ładnie dubbingowanymi piosenkami. Ani to w sumie specjalnie mądre, ani już nie powala- dla nas drogie, bo pierwsze, ale to nie argument. IMHO wszystko celowane w nerdów z lat '90.

K' podniesieniu humoru pozwolę sobie sparafrazować komentarz z Tanuka. Oburzony użytkownik boczył się, że pokolenie wychowane na Hanie Montanie nie jest w stanie docenić Czarodziejki. Jak dla mnie-komentarz roku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pon 20:42, 05 Gru 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5728
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 22:00, 05 Gru 2011    Temat postu:

Nie ogarniałam anime w dzieciństwie, nie ogarniam nadal. Nie wiem, czemu te wszystkie postaci rozmawiają z zamkniętymi oczami, rozwierają wargi pod kątem 270 stopni i bez przerwy trajkoczą głosem o częstotliwości gdzieś tak 350 Hz. Wybaczcie, fani anime.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:07, 05 Gru 2011    Temat postu:

Wybaczam, bo to co mogłaś obejrzeć wybitnie podchodzi pod ten schemat. Dlatego przerzuciłam się na mangę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11356
Przeczytał: 125 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:39, 05 Gru 2011    Temat postu:

Ja właśnie w dzieciństwie oglądałam namiętnie (moja matka miała szalonego bulwersa, twierdząc, że Dragon Ball i Rycerze Zodiaku są dla mnie nieodpowiedni), teraz kompletnie nie jestem w stanie strawić. Acz z innych powodów niż Melomanka, wiem, że istnieje dobre anime, po prostu to zupełnie nie moje klimaty.
A Czarodziejki nie oglądałam, rozminęłam się z nią o parę lat - co prawda wiedziałam, że jest w telewizji, ale w wieku przedszkolnym niezbyt mnie to interesowało.
Aczkolwiek mam jakiś numer komiksu czy czegoś tam, który szalenie lubiłam, i z którego najbardziej zapamiętałam dylemat bohaterki, jakie majty ubrać na randkę z tym zamaskowanym, ubranym na czarno facetem, co zostawiał czerwone róże. Nie wiem, jak się nazywał, zapamiętałam jako Taxido, ale możliwe, że coś mi się popieprzyło W każdym bądź razie we wczesnej podstawówce do niego wzdychałam, tak jak i do większości rycerzy, i chyba najdłużej, Trunksa z Dragon Balla.
Co do anime, kilka miesięcy temu miałam podejście do 3, 4 różnych, i niezależnie od jego wartości (a kreska i postacie były w większości w porządku), po prostu nie moje klimaty totalnie. Aż mi trochę szkoda, bo kiedyś miałam z tego niezłą frajdę.
Dobra, wiem, że mało na temat, ale tak mi się miło wspomina i wynurza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 22:50, 05 Gru 2011    Temat postu:

Czarodziejki kiedyś oglądałam, teraz mi już nie podchodzą. Rycerzy Zodiaku i inne Yattamany oglądam dla brechty. Taka giulty pleasure.

Natomiast znam sporo naprawdę cudownych anime, które będę zawsze polecać wszystkim. Ot, ostatnio na TVP Kultura leciało Ponyo on the Cliff i przymusiłam siorę do obejrzenia, była zachwycona. W porównaniu z tym shitem, który obecnie leci na wszystkich kreskówkowych kanałach naprawdę przyda jej się trochę porządnej animacji. Z tym, że to co ja polecam nijak się ma do standardowego, japońskiego anime.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Pon 22:51, 05 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:52, 05 Gru 2011    Temat postu:

Litości, tylko nie nawracanie animacjami, które pojawiają się raz na 10 lat. Jak komuś jest pisane, to samo w ręce wpadnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 23:02, 05 Gru 2011    Temat postu:

nikogo nie nawracam, nie rozumiem takiego oburzenia. Po prostu twierdzę, że jakiekolwiek szufladkowanie jest złe i to samo się tyczy takiej animacji. Jak cię Eire wzdryga na samą myśl to twoja sprawa i twoja strata.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:12, 05 Gru 2011    Temat postu:

Tak, moja strata, że nie widzę sensu w przekonywaniu każdej osoby, która na spróbowanie animacji nie ma ochoty. Do mnie nie przemawia estetyka Bollywood i chora jestem, jak ktoś mi tłumaczy, że na pewno odmieni mi się po filmie x. Nie odmieni się, zwłaszcza, jeśli będzie mi się wmawiać, że powinnam się zachwycać.

I pisze to osoba mająca avatar z Berserka, która pierwszy postem w temacie omówiła magical girls od lat 60 włącznie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pon 23:14, 05 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 23:52, 05 Gru 2011    Temat postu:

No mi bollywood też nie podchodzi, (co nie znaczy że nie próbowałam tego oglądać) ale weź się tak nie spinaj. To temat traktujący o anime i chyba normą jest, że piszemy tu o anime a nie o kolejnym artykuliku NJN. Jak nie lubisz anime to po kiego to czytasz?

a i nie przesadzaj z tym magical girls, bo Sailorki wcale nie były takie przełomowe, raczej celnie trafiły w target skupiając w sobie wszystko to, co inne seriale podejmowały w bardziej szczegółowy sposób. W dodatku wcale nie było ich w latach 60tych, pierwsze tomy wychodziły na początku lat 90tych, co do lat 60tych to prawdopodobnie jedną z poprzedniczek Sailorek była Sally czarodziejka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Wto 0:01, 06 Gru 2011    Temat postu:

Eire, wrzuć na luz, przecież nikt cię nie nawraca. Ja lubię jakieś 0,001% mangi i anime i to głównie dlatego, że nie wygląda jak przeciętna manga czy anime, to co, mam zamknąć dziób i nie pisać z zachwytem o tych procentach ani broń borze polecać, bo psychofan Pokemona może odebrać to jako nastawanie na jego gusta?
Cytat:
Chibi-usa i Pegaz, których relacji w życiu nie pojmę i wolę nawet nie próbować
Nic zdrożnego, o ile dobrze pamiętam z mangi, zakochała się w jego humanoidalnym wcieleniu (taki chudy nastolat) i tyle, i ulatniając się obiecał jej, że one day. Standard.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:01, 06 Gru 2011    Temat postu:

Kto tu się spina? Jakoś nie widzę powodów do ekscytacji, bo komuś nie podchodzi estetyka.
Anime nie czytam, to raz.
Ty zaś Mangusto, przeczytałaś mojego posta? Bo o Sally pisałam. Pisałam też, dlaczego okazały się przełomowe dla gatunku i co konkretnie zmieniły. Jeśli tytuł, który wybił się ponad inne, ustanawiając zupełnie nowe standardy nie był przełomowy, to nie wiem co jest.

Edit. Może rzeczywiście mój pierwszy post zabrzmiał nieco zbyt histerycznie. Jestem po prostu uczulona na reakcję "ja tego nie lubię"= "ojej, ale zobacz to i to na pewno ci się spodoba", a takie od dłuższego czasu atakują mnie zewsząd. Takie coś prowadzi najwyżej do znudzenia rozmówcy. Lepiej rozmawiać o dobrych aspektach i wciągać ludzi mimochodem.

Back to topic: czytał ktoś Hasło Brzmi Sailor V? Po latach chyba prequel zaczynam lubić bardziej.

Ciekawostki zebrane
-Jak będziecie miały okazję, zerknijcie do pierwszego wydania mangowej Czarodziejki. Znana jako koszmar tłumacza, znakomicie pokazuje, że nie powinno się tłumaczyć na wyuczony język.

-Nienarodzona amerykańska adaptacja. Ponoć gdzieś po sieci tuła się cały odcinek.

Fanowskie projekt Trzymam kciuki.

Sailor Moon Sacrifice- fanowski odcinek specjalny Po latach ujrzał światło dzienne.

Transformacje z japońskiego serialu. Naprawili błąd pierwowzoru i naprawdę zmienili dziewczęta, zamiast nakładać im ekwiwalent okularów Clarka Kenta.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Wto 0:19, 06 Gru 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Wto 0:16, 06 Gru 2011    Temat postu:

Mam pierwsze wydanie, masakra. Ale czasem sobie czytnę przez sentyment.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:21, 06 Gru 2011    Temat postu:

Trzymaj, trzymaj, bo to powoli rzecz kolekcjonerska się staje. Ciekawe, że wydane wcześniej przez JPF "Aż do Nieba" aż tak nie zgrzytało.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Wto 0:24, 06 Gru 2011    Temat postu:

Rany boskje, ty wiesz może, gdzie można dostać jeszcze "Aż do nieba"? Widziałam tylko urywki, a na wieść o KOŚCIUSZCE w mandze omal się nie zesrałam na tęczowo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:32, 06 Gru 2011    Temat postu:

Na alledrogo są pojedyncze tomiki I wydania (powinny być trzy) i zbiorcze wznowienie za 48 PLN+przesyłka. Jest w incal, chyba w sklepie JPF też.

Sama manga fajna, autorka wypunktowała na końcu większość zmian jakie poczyniła w historii (poza jedną- małżeństwem Walewskiej). Świetnie zaczęliśmy publikacje mang. Od autorki, która jest w zasadzie niedoścignionym wzorem. Szkoda, że zapowiedź wydania "Róży Wersalu" jaką mam na obwolucie pozostała zapowiedzią.

Szkoda, że poważniejsze shoujo czy w ogóle dłuższa seria inna niż która nie jest przebojowym shouenem to na naszym rynku samobójstwo dla wydawcy. Nie przez piractwo, ale dlatego, że rynek jest zbyt mały, a fandom jeszcze młody. Mimo, że publikuje się więcej niż kiedykolwiek to nie ma takiej różnorodności, jaka była na początku tysiąclecia. Tu Detektyw Jeż, Paradise Kiss, Akira , Hiroszima, Onizuka - teraz chyba na takie eksperyment długo się nie odważą. No, miała być Nana, ale odłożono ją na św. Nigdy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Wto 0:43, 06 Gru 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1174
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 14:08, 13 Sty 2012    Temat postu:

Heh, ja "Czarodziejkę" oglądałam na... studiach, bo akurat na I czy II roku tak mi zajęcia wypadały, że emisja o ósmej idealnie się zgrywała z jedzeniem śniadania. Najbardziej podobały mi się czarne charaktery z pierwszej serii - jak to było? Zoisite, Kunzite?

W tamtych czasach czytywałam też "Kawaii" i długo się zastanawiałam, co oni piszą o "rewelacyjnie dopracowanym tle" w anime, skoro w "Czarodziejce" składało się ono głównie ze schematycznie naszkicowanych domów oraz tłumu powtarzającego w kółko ten sam ruch. A potem zobaczyłam "Księżniczkę Mononoke" i zrozumiałam. Oraz pokochałam twórczość Miyazakiego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16908
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:24, 13 Sty 2012    Temat postu:

Jadeite, Nefrite (czy Neflite? chyba tak to wymawiali) Kunzite i Zoisite. Też to oglądałam na studiach Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:25, 13 Sty 2012    Temat postu:

Akurat w Kawaii wszystko co japońskie było hipersuper choćby opisywali najgorszą ze szmir. Wielu fanom zostało to do dzisiaj:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16908
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:33, 13 Sty 2012    Temat postu:

A Kunzite i Zoisite tworzyli akurat taką kanoniczną parę yaoi - co sobie oczywiście uświadomiłam dopiero teraz, wtedy nie miałam pojęcia o istnieniu gatunku. Jeden wysoki, postawny i męski, drugi - mały, szczupły chłopaczek, który nic tylko rumienił się, wtulał w ramiona i wzdychał. I pewnie popłakiwał też.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1174
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 14:42, 13 Sty 2012    Temat postu:

Ja serial poznałam już na etapie, kiedy pierwsi dwaj wyginęli, natomiast początkowo sądziłam, że Zoisite jest kobietą (delikatna twarz, długie, falujące włosy...). Oczywiście o istnieniu yaoi nie miałam wtedy najbledszego pojęcia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16908
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:51, 13 Sty 2012    Temat postu:

Cóż, właśnie przeczytałam, że w wersji angielskiej Zoisite był dziewczyną Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:03, 13 Sty 2012    Temat postu:

W wersji angielskiej to wszystko stanęło na głowie. Wiecie, że rzadko narzekam na dubbingi, ale USAńska wersja Sailor Moon jest antywzorem dubu. No, ale piosenkę miała fajną.

Właśnie obejrzałam Ramayanę- prezent japońskiej dyplomacji dla Indii na 50 lecie wznowienia stosunków dyplomatycznych. Wersje językowe- hindi, angielska i polska. U nas było na kasetach jako bajka dla dzieci. Bardzo mi się podobało, zwłaszcza jak ucinali głowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16908
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:24, 13 Sty 2012    Temat postu:

No bo rysunkowe to dla dzieci, prawda oczywista Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Seba Holmes



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 788
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:56, 13 Sty 2012    Temat postu:

Ach, Czarodziejka z Księżyca...moja ukochana bajka z czasów dzieciństwa Smile To dzięki niej już w zerówce potrafiłam bezbłędnie wyrecytować wszystkie planety układu słonecznego Very Happy
Pamiętam, że już wtedy irytowało mnie "twórcze" tłumaczenie ("groch fasola, ło matko...) i że nie miałam pojęcia, iż Trzy Gwiazdy po przemianie stają się kobietami (nie pytajcie, jak przeoczyłam fakt posiadania przez nie biustów - może to po prostu mój dziecięcy, niewinny umysł chronił mnie przed zbyt dużą dawką dwuznacznych informacji).

Nawiasem mówiąc, ostatnio postanowiłam odświeżyć sobie Sailor Moon i po obejrzeniu niemal wszystkich odcinków stwierdzam, że seria podoba mi się dużo bardziej niż piętnaście lat temu. Może to dlatego, że wreszcie rozumiem zawiłości fabuły, a może po prostu kiedyś fabuła mnie nie obchodziła, bo interesowała mnie tylko warstwa wizualna z przemianami i atakami na czele Very Happy

Ps. Swojego czasu pewne wydawnictwo (Diamond? Nie pamiętam) wypuściło serię pięciu mini książeczek - każda poświęcona jednej z głównych czarodziejek. Mam je do dziś Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:35, 13 Sty 2012    Temat postu:

Oprócz tego wydano jeszcze komiks składający się z kadrów.

Gdyby ktoś chciał się zapoznać z całą czarodziejką ma przed sobą
-Sailor V -prequel
-Mangę (52 lub 60 rozdziałów, zależy od wydania)
-Historie poboczne (Pamiętnik Chibi-Usy, Juken Sensou Hen, Kaguya-hime no Koibito, Casablanca Memory, Parallel Sailor Moon)
-200 odcinków anime
-5 odcinków specjalnych
-3 filmy
-Serial aktorski
-Musicale -będę brutalna, [link widoczny dla zalogowanych]
-Gier... [link widoczny dla zalogowanych]

IMHO najlepsze ze wszystkiego są manga i serial (choć kiczowaty nieziemsko)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pią 20:37, 13 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 20:54, 13 Sty 2012    Temat postu:

a ile hentajów do tego Very Happy

warto wspomnieć, że i w pierwszym polskim dubbingu lektorka nie umiała sprecyzować płci Zoisite - raz był on, raz była ona. Ale stare dubbingi pierwszych anime na rynku to jest tak rozległy temat, że były o tym całe artykuły w Kawajcu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:21, 13 Sty 2012    Temat postu:

Mangusta, za słowo na H idzie się do piekła.

Jak kiedyś będę miała duuuużo czasu to napisze pracę o dziejach kreskówek w PL.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2159
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pią 22:53, 13 Sty 2012    Temat postu:

Polskie tłumaczenie, jak posłuchać go teraz, przyprawia o zgrzytanie zębów, już nie wspominając o cudownej lektorce Very Happy
Miałam okazję porównać sobie dubbing angielski z oryginalnym. Amerykanie kompletnie zmienili kontekst wielu wypowiedzi, a głosy podłożone są nieudolnie. Osobiście wolę już naszą rodzimą lektorkę Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3494
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:55, 13 Sty 2012    Temat postu:

USA przede wszystkim pociachało odcinki i nie puściło ostatniej serii.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:08, 22 Lut 2012    Temat postu:

Akurat na modę na Sailor Moon byłam odporna. Ale mam figurki - pieczątki soilarek, bo w klasie koleżanki też miały (jak pusczali SM, to byłam w II -III podstawówki). Obejrzałam parę odcinków, właśnie ze względu na modę klasową, ale zupełnie mnie nie interesowało. Wolałam Atomówki Very Happy .

Jak teraz leciało ponownie to też obejrzałam. I stwierdziłam, że dla mnie niezapomnianymi magical girls będą W.I.T.C.H. i Winx. SM to jednak nie moje klimaty.

A innych anime nie tykam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin