Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co nam da stała cena książki?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:30, 26 Kwi 2014    Temat postu: Co nam da stała cena książki?

[link widoczny dla zalogowanych]
Próbuję logicznie rozebrać artykuł- wychodzi na to, że biedne księgarnie nie zamawiają ambitnych knig, bo potężne molochy zabierają im klientów promocjami.

Po wprowadzeniu sztywnych cen te same małe księgarnie mają rozkwitnąć, zamawiać ambitniejszą literaturę i dodawać do każdego zakupu tęczonwego jednorożca.

Jest ktoś w stanie wyjaśnić logikę tego rozumowania? Bo na mój rozum od sztywnych cen ludziom nie przybędzie pieniędzy na nowości bez przeceny. Miejmy nadzieję, ze chociaż ebooki zostawią w spokoju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2421
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:44, 26 Kwi 2014    Temat postu:

Równie dobrze można by było wprowadzić sztywne ceny wszystkich innych rzeczy, nie tylko książek (ceny napojów w atrakcjach turystycznych i restauracjach czasem powalają).

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Sob 21:46, 26 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 22:35, 26 Kwi 2014    Temat postu:

Eire nikt Ci nie wyjaśni, bo logiki tam nie ma. Tzn ja znam jedną zwolenniczkę ustawy, ale jej argumenty można streścić do sentymentu. I odwołań do krajów z ustawą Langa, tylko jakoś sprytnie się pomija fakt że książki we Francji kosztują 7-15 euro (mówię o zwykłych wydaniach), przy minimalnej godzinówce 7(?) i tam, byc moze ustawa ma racje bytu. W kraju, w którym masz farta jak zarobisz 7 zł za godzine, sztywna cena książki na poziomie 40 zł za paperbacka jest tak bardzo irracjonalna, że szkoda słów.

Pomijam już pomysł, żeby czytelnik dopłacał do czyjejś nierentownej fantazji.

Dla mnie ta ustawa jest sposobem na zamordowanie rynku wydawniczego w Polsce - bo ci co teraz kupują kilka książek miesięcznie, będą mogli kupić dwie. Albo jedną, reszta przestanie kupować w ogóle (albo zmniejszy częstotliwość); nikogo to nie uratuje, za to może rozwalić to co jest.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 22:46, 26 Kwi 2014    Temat postu:

Ja prawie w ogóle nie kupuję nowości wydawniczych, bo szkoda mi 40 złotych na powieść, którą można przeczytać w kilka godzin. Ostatnio pieniądze na książkę wydałam ponad rok temu, był to Atlas chmur, 520 stron ciasno nabitych tekstem pisanym dosyć małą czcionką. Wszystkie inne, jakie mnie interesowały, miały grube kartki, ogromne marginesy, dużą czcionkę i interlinię; szkoda mi na coś takiego pieniędzy, wolę wypożyczyć w bibliotece.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Sob 23:26, 26 Kwi 2014    Temat postu:

Fabrykę Słów hejtuję m.in. za bezsensowne rozbijanie książek na dwa tomy interlinią, czcionką i marginesami. Mało która praktyka wydawnicza mnie tak wkurwia, bo książki raczej kupuję niż wypożyczam.

Argumentu z ambitną literaturą nie rozumiem, i tak średnio się sprzedaje w porównaniu z greyami, więc raczej będzie znikać z księgarń na rzecz częściej kupowanych tytułów. Bo ludzie na pewno będą kupowali rzadziej przy takich cenach, no nie ma przebacz. Przyszłość rynku widzę jak Merrick.
Zalety... ha. Są zalety, mimo że nijak nie równoważą wad. Na takim rozwiązaniu zyskają małe księgarnie, bo wreszcie przestaną odstraszać klientów wysokimi cenami i będą mogły konkurować z Empikiem. Ale do tego wystarczyłaby cena maksymalna, no. Rolling Eyes

E: przeczytałam wywiad. OJEZU, NIE. Nie wiem, jakie autor projektu zna księgarnie na rogu, ale ja znam tylko takie z bestsellerami i lekturami oraz przebitką po 5-10zł na książce w stosunku do ceny okładkowej. I o ile w Warszawie czy innym Krakowie nie jest tak źle, to po opuszczeniu metropolii zaczynają się schody... W okolicy nie są w stanie zamówić przewodnika po Łotwie, encyklopedii, lektur nie-z-Grega, Uczty Wyobraźni czy fantastyki z Solaris, jak już pojawia się wow literatura piękna, to w takich cenach, że tylko zapisać tytuł i zamówić przez internet.
I ja nie mieszkam wcale na głębokiej wsi, tylko pod Warszawą, no.
E2: w powyższym wywodzie urwało mi od punktu kulminacyjnego z literaturą piękną. Ona się właśnie na ogół nie pojawia ze względu na brak zainteresowania.

E3 speszyl for Eire: całe rozumowanie opiera się na błędnym założeniu, że małe księgarnie są ambitne, księgarskie molochy zue niczym antagoniści u ałtorkasi, a czytelnik spragniony kultury wysokiej. Wot logika.


Ostatnio zmieniony przez die_Kreatur dnia Sob 23:53, 26 Kwi 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 0:07, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Tyle, że małe księgarnie nadal mogą konkurować z empikiem. Jak nie ceną to obsługą, która odróżni Sapkowskiego od ałtorkasi (truestory, znajoma pytając pana w łempiku o radę w sprawie fantastyki dostała ałtorkasię); znam ludzi którzy wolą iść do księgarni, gdzie obsługa ma minimalne pojęcie o tym, co sprzedaje.

Ale nie widzę sensu w karaniu innych wyższymi cenami (jesli ktoś wierzy, że ceny spadną to proponuje się obudzić). bo trzeba ratować małe księgarnie. Nie trzeba, przykro mi.


Kreaturko nie dodawaj mi c w nicku:P Ja wiem, że oryginalna Merrick miała, ale ja odwykłam:P


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Nie 0:09, 27 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 0:16, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Btw,
Cytat:
Osobom mieszkającym w dużych miastach trudno to zrozumieć, ale dla mieszkańca bardzo małej miejscowości albo dla mieszkańca wsi księgarnia stanowi pierwszy i jedyny punkt kontaktu z kulturą.

Może podwarszawa rządzi się swoimi prawami i zaliczam się do grupy nie kogącej zrozumieć, więc mi wytłumaczcie. Czy to nie jest aby tak, że jeżeli te księgarnie są "pierwszym i jedynym punktem", to czy de facto nie oznacza to braku konkurencji ze strony molochów i innych? Wtedy taka księgarnia powinna być bezpieczna, bo obsługuje wszystkich zainteresowanych klientów, ergo odpowiada na cały popyt. Czy dobrze myślę?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:25, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Nie rozumiesz, złe empiki krążą niczym widmo komunizmu.

Z punktu widzenia małej miejscowości to oczywiście brednie osoby zatrzymanej mentalnie w latach '90. Słaby bo słaby, ale Internet mamy i zamówienie udźwignie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 0:39, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Ja usłyszałam od zwolennika, że ludzie starsi z neta nie zamawiaja, a w ogóle to się nie opłaca bo za jedną książkę dostawa droga. Hmpf.

Nadal jakos tak ten argument trochę z rzyci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2421
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 8:54, 27 Kwi 2014    Temat postu:

die_Kreatur napisał:
Btw,
Cytat:
Osobom mieszkającym w dużych miastach trudno to zrozumieć, ale dla mieszkańca bardzo małej miejscowości albo dla mieszkańca wsi księgarnia stanowi pierwszy i jedyny punkt kontaktu z kulturą.

Może podwarszawa rządzi się swoimi prawami i zaliczam się do grupy nie kogącej zrozumieć, więc mi wytłumaczcie. Czy to nie jest aby tak, że jeżeli te księgarnie są "pierwszym i jedynym punktem", to czy de facto nie oznacza to braku konkurencji ze strony molochów i innych? Wtedy taka księgarnia powinna być bezpieczna, bo obsługuje wszystkich zainteresowanych klientów, ergo odpowiada na cały popyt. Czy dobrze myślę?


Jeśli jedna księgarnia przypada na jedno małe miasteczko i kilka najbliższych wsi, a także nie została wchłonięta przez którąś z sieci, to nie powinna mieć problemu, pomimo cen i internetu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1498
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:46, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Ale małe księgarnie mogą się utrzymać nawet mając konkurencję w postaci dwóch Empików i Matrasu, w dodatku w promieniu 200-400 metrów... No, ja znam taką, która daje radę. Powierzchnię mają malutką w porównaniu do wyżej wymienionych, ale różnorodność towaru jakby trochę większa. No i istnieje w tym samym miejscu odkąd pamiętam. I jakoś nie zauważyłam, żeby ją trzeba było ratować. Wręcz przeciwnie, prosperuje całkiem fajnie, kiedy się nie wejdzie, to zawsze klienci są, a niedawno nawet właściciel ruszył ze sprzedażą internetową.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 433
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:45, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Mnie się zawsze wydawało, ze pierwszym kontaktem z kulturą w małych miejscowościach były jednak gminne biblioteki? (Piszę to jako osoba, która do świetnie zaopatrzonej biblioteki miała 2 km, a do bardzo kiepsko zaopatrzonaych najbliższych księgarenek 20 km. I serio, jak miałam do nich jeźdźić, a później tłumaczyć obsłudze, jakąż to ksiązke mieliby mi sprowadzić (bo sami oczywiście raczej nie bardzo wiedzieli), a potem czekać tygodniami, to juz wolałam pójśc do biblioteki na darmowy internet i sobie zamówić przez sieć) I czy one też nie oberwą rykoszetem ustawy? Wiem, że biblioteki dostają spore rabaty w księgarniach, czy ustawa tego nie ukróci?

Kupuję bardzo dużo książek, ale tylko dlatego, ze odkryłam Arosa - przesyłka za 7zł (a jak kto zamawia na urząd pocztowy, to 4zł) i rabaty do czterdziestu procent. Na książki przeznaczam stałą kwote i to po prostu jest miejsce, gdzie w tej stałej kwocie zmieszczę najwięcej towaru. Gdyby nie obniżki, kupowałabym maks 2 ksiązki na miesiąc-dwa, a nie jak teraz 4-5.

Z resztą, nawet większośc wydawców (żeby wymienić Maga, Rebis i Powergraph) sądzi, ze ustawa raczej nie przyczyni się do wzrostu czytelnictwa. Więc kompletnie nie rozumiem stanowiska pani z wywiadu. A poza tym zgadzam sie z tym, co już napisali przedpiścy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 13:06, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Moim zdaniem po dupie oberwą też debiutanci, bo w tej chwili szansą do zaistnienia są dla nich promocje. Kto kupi książkę nikomu nieznanego Iksińskiego za cztery dychy? No chyba nikt.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:01, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Na jakim etapie jest ta ustawa? Dyskusji czy realnych szans na wejście?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin