Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co czyni fana?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 0:56, 13 Kwi 2014    Temat postu:

merrik napisał:
Rozumiem, że według ciebie powinnam twierdzić że znajoma z roku, która powiedziała mi, że żółtym moja cera wygląda słabo i lepiej wyglądałam w zielonym (randomowe kolory, nie pamietam), to hejter? Koszulka mi się podobała, widziałam że w niej wyglądam jak wyglądam, więc za uwagę podziękowałam. Po prostu. I nie, to nie jest bliska znajoma. Serio nie rozumiem, czemu cosplayer ma być świętą, nietykalną krową.

Powyższe brzmi trochę tak: mnie nie jest przykro, kiedy ktoś mówi mi, że w czymś brzydko wyglądam, więc innym też nie powinno.

Pierwsze słyszę o takim zjawisku jak cosplay, ale z tego co tu czytam, widzę dwa różne wątki - jeden to komentowanie, że czyjś strój jest zły, bo przykładowo żołnierz z II Wojny Światowej trzyma bagnet z Powstania Listopadowego, drugi to wytykanie komuś, że on sam źle wygląda w danym przebraniu, bo jest zbyt wysoki albo nie dość szczupły. I jeśli już porównujemy z aŁtoreczkami, to moim zdaniem typ pierwszy odpowiada krytykowaniu braku researchu, drugi - pojazdom osobistym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:33, 13 Kwi 2014    Temat postu:

merrik napisał:
argumentowanie, że ojej biedny cosplayer, psujesz zabawę jak zwrócisz uwagę.

Napiszę jeszcze raz (ostatni, bo więcej nie ma sensu). Porównując pisanie do przebierania, porównujesz umiejętność - którą można sobie wypracować aż będzie zadowalająca - do wyglądu - który można zmienić tylko do pewnego stopnia. Autorka, która dowie się, że robi błędy ortograficzne, a do tego zaniedbała research i przepakowała główną bohaterkę, może to poprawić w swoim następnym tekście i dzięki temu zacząć pisać jeśli nie dobrze, to średnio na jeża, akurat tak, żeby nie zasłużyć na analizę. W przypadku cosplayu można dopieszczać strój, można zainwestować w perukę, nawet wyrzeźbić sylwetkę, ale czasem na końcu i tak zostanie Thor metr pięćdziesiąt wzrostu albo Czarodziejka z jabłkiem Adama. I co mają zrobić tacy fani? Pożegnać się z myślą o odgrywaniu ulubionej postaci? Czy tylko przygotować psychicznie na ludzi, którzy będą ich zaczepiać i kazać się tłumaczyć ze swojego przebrania?

Inna ważna różnica: autorki blogów często nie zdają sobie sprawy, że ich tekst ma jakiekolwiek słabości (bo koleżanki tylko chwalą). Dlatego zwrócenie uwagi na błędy może mieć cień sensu. W przeciwieństwie do nich, facet przebierający się za Czarodziejkę ma świadomość, czym różni się od pierwowzoru, więc zaczepiania go z pytaniem "A wiesz, że wcale nie jesteś podobny?" jest bezcelowe i trochę pasywno-agresywne. On wie.

merrik napisał:
Jeszcze go zapytałam teraz, czy doznał traumy bo komuś się jego cosplay nie spodobał, to generalnie chciał mnie zabić śmiechem.

Znałam ludzi, którzy przeszli falę w wojsku i też twierdzili, że nie zostawiła im traumy. To, że ktoś coś przeżył i nie było mu potem przykro (a przynajmniej tak twierdzi), to jeszcze nie znaczy, że to jest dobra praktyka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 1:51, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Nie, krytykuje dwie umiejętności.
Naucz się pisać = naucz się ubierać.
Stroje można przerobić tak, zeby ukryły mankamenty figury chociażby. I zazwyczaj "nie jesteś podobny" nie wynika tylko z tego, że ktoś jest zbyt otyły/za wysoki/za chudy, ale tez z tego że strój jest po prosti koszmarnie dobrany i nie widac w tym nic charakterystycznego.

Wzrost jest tak naprawdę jedyną rzeczą z która nie da sie nic zrobic (zamaskować strojem, makijażem, czymkolwiek) ale szczerze jeszcze nie widziałam żeby mianem złego cosplayu określano osoby za niskie/za wysokie, jeśli stroj był staranny. Nie widziałam też nagonki na facetów w damskich przebraniach, jeśli były dobrze dobrane. Natomiast widzę krytykę źle dobranego stroju w ogóle, co imho jest okay. To nie jest tak, że słusznej postury osoba nie może być sailor moon - to tylko znaczy, że strój trzeba przemyśleć BARDZIEJ i go dostosować. Ot i wsio. A jak sie tego nie zrobiło, bo się nie chciało, bo się nie uważa za potrzebne, to krytyke(dowolną) się olewa.


I nadal nie widze powodu, dla którego cosplayer w źle spasowanym wdzianku ma mieć parasolkę ochronną? Skoro nie umiał się ubrać, to niech się nauczy, tak samo jak ałtorka ma się nauczyć pisać.


(edit: tak, jeśli dwumetrowy facet dopasuje sobie strój sailorki to będzie ok, jesli założy spódnicze nie zakrywajacą mu tyłka, to tak, zapewne usłyszy słowa krytyki. i serio nie widzę różnicy pomiędzy zwróceniem na to uwagi, a zwróceniem uwagi na ortografy, bo to też umiejętność której można sie nauczyć)

(edit2: mam wrażenie, ze chyba wiem, w czym problem ze zrozumieniem tego co mówię był. pisałam tak bardzo klarownie, że mogę sie tylko powiesić. w każdym razie: mając na mysli krytykę złego cosplayu i niedopasowania do człowieka, miałam na myśli niedopasowanie stroju wynikające z braku pomyślunku, nie z niedostatków figury/whatever. winę biorę na rozgorączkowaną klatę i przepraszam za nieporozumienie.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Nie 2:03, 13 Kwi 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:28, 13 Kwi 2014    Temat postu:

merrik napisał:
mając na mysli krytykę złego cosplayu i niedopasowania do człowieka, miałam na myśli niedopasowanie stroju wynikające z braku pomyślunku, nie z niedostatków figury/whatever.

A nie, jasne, że krytykowanie źle zrobionego stroju to inna para butów. Ale przez internet regularnie przelewają się fale hejtu na cosplayerki otyłe/niebiałe i ludzie naprawdę poważnie toczą dyskusje o tym, "czy można cosplayować postać spoza swojej rasy". Chaka Cumberbatch pisała w 2010 o reakcjach na kostium Sailor Venus, który uszyła sobie na A-Kon - komentarze pozytywne brzmiały mniej więcej: "Jak na czarnoskórą, to świetnie", a negatywne w ogóle puszczały się poręczy, ludzie pisali, że ma za duży nos, nie dość delikatne rysy, że ta blond peruka daje "efekt getta", że powinna raczej odegrać postać czarnowłosą, żeby wyszło bardziej naturalnie, albo że powinna włożyć niebieskie soczewki, a może lepiej nie, bo wtedy jeszcze bardziej wyglądałaby jak z getta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 2:36, 13 Kwi 2014    Temat postu:

No, ekhm, ale ja tu odebrałam wrażenie że złego słowa powiedzieć nie można, bo się krzywdzi.
Also: źle zrobiony, to także za mały. Albo za krótki - bo co z tego, że kostium będzie kropka w kropke jak z komiksu, skoro na cospleyerze bedzie wygladał koszmarnie? (koszmarnie w sensie - że wystarczyłoby coś wydłużyć, coś skrócić, albo uszyć większe/mniejsze i juz byłoby lepiej)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hermiona z tygrysem



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2066
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:40, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Jako że jako jedna z pierwszych zaczęłam ten temat, to pozwolę sobie uściślić moje wypowiedzi: krytykowanie kostiumu: TAK; krytykowanie pewnego niedopasowania (zbroi Thora odtworzonej 1:1 noszonej przez kruszynkę, którą to zbroję można było stosownie przerobić): TAK; przywalanie się do wzrostu, wielkości, koloru skóry, płci, rozmiaru biustu, słowem rzeczy, których na rzecz cosplay'u nie będziemy zmieniać: NIE, NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE.

Może nieporozumienie wynika z różnych doświadczeń. Natykając się na zdjęcia cosplay'ów, mało widzę sensownych uwag (ha, bo i mało kto się zna!), a mnóstwo chamskich pojazdów, że cycki małe, że dupa tłusta a wielka, że rasa nie pasuje, że psuje postać, niech nałoży torbę na ryj i nie robi obciachu fandomowi. No, coś w tym stylu, co zamieściła ML. Wszystko w odniesieniu do cielesności niedającej się zmienić (no umówmy się, że operacja zmiany płci na rzecz cosplay'u rzeczą normalną nie jest). Porównując do złych opek: krytyka niepoprawności językowej czy niespójności fabularnej, nawet przyśmiewcza czy niesubtelna, ale w efekcie ukazująca, co poprawić, jest jak najbardziej okej. Jechanie po nicku ałtorki, znikąd wzięte psychoanalizy na podstawie jej twórczości i polecenia, by się zabiła - nie jest okej.

Cytat:
Pierwsze słyszę o takim zjawisku jak cosplay, ale z tego co tu czytam, widzę dwa różne wątki - jeden to komentowanie, że czyjś strój jest zły, bo przykładowo żołnierz z II Wojny Światowej trzyma bagnet z Powstania Listopadowego, drugi to wytykanie komuś, że on sam źle wygląda w danym przebraniu, bo jest zbyt wysoki albo nie dość szczupły. I jeśli już porównujemy z aŁtoreczkami, to moim zdaniem typ pierwszy odpowiada krytykowaniu braku researchu, drugi - pojazdom osobistym.

Pozostaje mi tylko zaklaskać. Sedno sprawy.

Cytat:
mając na mysli krytykę złego cosplayu i niedopasowania do człowieka, miałam na myśli niedopasowanie stroju wynikające z braku pomyślunku, nie z niedostatków figury/whatever. winę biorę na rozgorączkowaną klatę i przepraszam za nieporozumienie.

O, o, to mam z grubsza na myśli, gdy mówię o niedopasowaniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 16:03, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Ej no, dajcie spokój. "Jesteś gruba i brzydka, bo źle przyszyłaś nitkę" to pojazd osobisty. "Jesteś zbyt puszysta na Sakurę, bardziej pasowałabyś na Hinatę" to normalna krytyka. Tak samo jak "ej, ale Jean był facetem, a nie uroczą panienką" (lubię cosplaye robione przez ludzi płci przeciwnej niż postać, ale Jean z toną tapety jest tak samo podobny do siebie, jak zarośnięta Usagi Tsukino). Naprawdę, postaci z MnA to nie tylko chude, białe/żółte ślicznotki, wybór jest ogromny i dopasowanie sobie kogoś fajnego albo znalezienie czy zamówienie artu z alternatywną wersją nie powinno być szczególnie trudne...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 16:14, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Nadal nie widzę większego sensu. Sorka, ale kospleje to nie jest ocena samego STROJU, bo, tak jakby, te stroje się na kimś prezentuje. Czemu więc mam nie oceniać całości?

Piszecie, że nie należy oceniać rzeczy, na które się nie ma wpływu. Cóż, ja mam bardzo mały wpływ na mają kiepską formę fizyczną, tak samo jak na fakt, że mam bardzo krótkie palce i kiepsko bym sobie radziła na fortepianie. Czy to oznacza, że gdyby przyszło mi do głowy grać publicznie, nikt nie miałby prawa mi powiedzieć, że sorka, ale pianistką nie zostanę?

Ba, z fortepianem jest gorzej niż z cosplayami, bo zauważcie, że praktycznie do każdego można dobrać cosplay, w którym będzie wyglądał dobrze, niezależnie od tego, czy wzrostu siedzącego psa. To ogranicza? Tak, ale sorka, praktycznie każda czynność związana z prezentacją własnego ciała jest obarczona mnóstwem wynikających z tego ograniczeń, od aktorstwa do modelingu.

Dwa, da się zrobić dobry cosplay nie będąc podobnym do danej postaci, ale do tego trzeba solidnie się przyłożyć. Biust? Da się optycznie powiększyć, albo nawet doprawić sztuczną przyczepkę. Nieodpowiednia płeć? Zrób fem/male wersję, przerabiając odpowiednio strój. Strój zaprojektowany dla bohaterki o wymiarach 90-0-90 wygląda koszmarnie na normalnej dziewczynie? No zaskakujące. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przerobić go w jakiś sensowny sposób.

Kłopot w tym, że część cosplayerów nie myśli o tym, aby coś przerabiać, dostosowywać do własnych warunków, wychodzi z założenia, że zrobi strój, który jest dostosowany do kogoś zupełnie innego, zmianę płci zaznaczy malując sobie twarz markerem i "co się czepiasz, w końcu co ja mogę poradzić na to, że nie wyglądam"? I zdziwienie, że ktoś się nie zachwyca czymś, co nie wygląda jak cosplay, tylko, powiedzmy, jak dziewczyna w dwa razy za dużych ciuchach ojca.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:05, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
mam bardzo krótkie palce i kiepsko bym sobie radziła na fortepianie. Czy to oznacza, że gdyby przyszło mi do głowy grać publicznie, nikt nie miałby prawa mi powiedzieć, że sorka, ale pianistką nie zostanę?

Cosplay na konwencie to nie jest występ zawodowca przed publicznością. Trzymając się analogii muzycznej - cosplay to jest karaoke. Szacunek dla oryginału szacunkiem dla oryginału, perfekcjonizm perfekcjonizmem, ale przy rzeczach robionych dla zabawy po prostu warto wiedzieć, kiedy odpuścić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 17:11, 13 Kwi 2014    Temat postu:

No to karaoke. Mam kiepski głos i zapewne nic to nie zmieni, że śpiewam kiepsko. Tylko, że ja jestem tego świadoma i nikt nigdy mi nie wmawiał, że jestem dobrą śpiewaczką tylko dlatego, że się przyłożyłam do jakiejś piosenki. To tak nie działa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 17:22, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Cytat:
Cosplay na konwencie to nie jest występ zawodowca przed publicznością. Trzymając się analogii muzycznej - cosplay to jest karaoke.

Bzdury. Cosplayerzy wygrywają konkretne nagrody (czasem dosyć kosztowne) i jeżdżą na poważne zagraniczne zawody. Wkładają w to masę czasu, pracy i pieniędzy. Dlatego zresztą od początku apeluję o rozróżnienie cosplayerów na serio od cosplayerów dla beki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:47, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
No to karaoke. Mam kiepski głos i zapewne nic to nie zmieni, że śpiewam kiepsko. Tylko, że ja jestem tego świadoma i nikt nigdy mi nie wmawiał, że jestem dobrą śpiewaczką tylko dlatego, że się przyłożyłam do jakiejś piosenki.

Dlatego odradzasz udział w karaoke wszystkim, którzy nie są w stanie idealnie odtworzyć oryginalnego wykonania? Czy każdy, kto nie jest w stanie zaśpiewać Bohemian Rhapsody jak sam boski Freddie (czyli wszyscy), ma przenigdy nie podchodzić do tej piosenki, a jeśli już podejdzie, to ma z pokorą znieść komentarze obcych ludzi "To było żałosne, skala głosu zupełnie nie ta, co cię w ogóle podkusiło"? A przecież głównym celem karaoke nie jest dostarczenie odbiorcy produktu identycznego z naturalnym^Woryginalnym - głównym celem karaoke jest dobra zabawa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 17:51, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Tak, ale jak ktoś robi to źle (fałszując każdą nutę) to rozumiem, że według Ciebie nikt nie ma prawa skomentować?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:09, 13 Kwi 2014    Temat postu:

merrik napisał:
Tak, ale jak ktoś robi to źle (fałszując każdą nutę) to rozumiem, że według Ciebie nikt nie ma prawa skomentować?

Gdybym uważała, że fałszowanie każdej nuty jest tu dobrym przykładem, to bym go na pewno użyła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 18:19, 13 Kwi 2014    Temat postu:

ML napisał:
Irena Adlerowa napisał:
No to karaoke. Mam kiepski głos i zapewne nic to nie zmieni, że śpiewam kiepsko. Tylko, że ja jestem tego świadoma i nikt nigdy mi nie wmawiał, że jestem dobrą śpiewaczką tylko dlatego, że się przyłożyłam do jakiejś piosenki.

Dlatego odradzasz udział w karaoke wszystkim, którzy nie są w stanie idealnie odtworzyć oryginalnego wykonania? Czy każdy, kto nie jest w stanie zaśpiewać Bohemian Rhapsody jak sam boski Freddie (czyli wszyscy), ma przenigdy nie podchodzić do tej piosenki, a jeśli już podejdzie, to ma z pokorą znieść komentarze obcych ludzi "To było żałosne, skala głosu zupełnie nie ta, co cię w ogóle podkusiło"? A przecież głównym celem karaoke nie jest dostarczenie odbiorcy produktu identycznego z naturalnym^Woryginalnym - głównym celem karaoke jest dobra zabawa.


Nie, większość znanych mi sesji karaoke odbywało się w:
a. gronie znajomych
b. gdzie wszyscy słyszeli, że ktoś źle śpiewa i wszyscy mieli z tego bekę, włącznie z samym fałszującym

Do tej pory nikt fałszujący przy karaoke też mi nie wmawiał, że śpiewa dobrze, jeśli śpiewał źle. Tak, głównym celem karaoke jest dobra zabawa, dlatego każdy wie, że zdarza mu się śpiewać źle/fałszować itp i sobie nic z tego nie robi.

Tylko co to ma do cosplayi, które są złe, ale cosplayer wcale nie widzi tego, że to zły cosplay? I upiera się, że nikt nie powinien tak sądzić, bo od razu hejter/nie ma życie/psuje zabawę?

I jeszcze jedno - jeszcze nigdy nie słyszałam pokazu złego karaoke, któremu przysłuchiwałoby się 5k/10k ludzi na jakimś konwencie. A cosplayerzy prezentują swoje dzieła właśnie takiej, przypadkowej widowni.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:39, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Ale śpiewającemu karaoke nikt nie wmawia, że jest debilem, waleniem i lepiej, żeby umarł.
Bo o tym jest ten temat- o cholernej agresji jaka przewija się w środowisku cosplayowym. O chamskich komentarzach nie popartych żadnymi argumentami, a jedynie chęcią bezinteresownego dokopania drugiej stronie. I że jeśli musisz komuś napisać, że jest tłustą dziwką i nie powinna się przebierać za Sakurę to coś z tobą nie w porządku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 18:40, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Eire napisał:
Ale śpiewającemu karaoke nikt nie wmawia, że jest debilem, waleniem i lepiej, żeby umarł.
Bo o tym jest ten temat- o cholernej agresji jaka przewija się w środowisku cosplayowym. O chamskich komentarzach nie popartych żadnymi argumentami, a jedynie chęcią bezinteresownego dokopania drugiej stronie. I że jeśli musisz komuś napisać, że jest tłustą dziwką i nie powinna się przebierać za Sakurę to coś z tobą nie w porządku.


Nie, nie o tym jest ta dyskusja. To ustaliliśmy już na początku i tylko Ty czasami się wcinasz i piszesz coś zupełnie nie na temat.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 18:50, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Eire, ale ty czytasz co się tu pisze? Jeśli powiem dwumetrowemu, owłosionemu facetowi że średnio pasuje do 15 centymetrowej spódniczki nie zasłaniajacej zadka, to mówie mu że jest waleniem, czy mówie mu że źle dobrał strój? Od kiedy strój = osoba?
Jeśli mówie fałszujacemu śpiewającemu, że zarzyna utwór to mówie mu że jest debilem, czy zarzyna utwór i może lepiej zeby poszukał innego?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:53, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
b. gdzie wszyscy słyszeli, że ktoś źle śpiewa i wszyscy mieli z tego bekę, włącznie z samym fałszującym

Jakoś wszyscy nagle przeskoczyli z przykładu "inna skala głosu" na "fałszowanie" - nie wiem dlaczego, może porównanie nie było tak klarowne, jak mi się wydawało. Skala głosu jest właśnie czymś, co mocno zależy od wieku, płci i indywidualnego głosu. Freddie miał dość imponującą, bo ponad cztery oktawy, ale nawet mając do dyspozycji dwie, da się zaśpiewać przeboje Queen bez fałszu - tyle że będzie to wykonanie inne od oryginalnego i na pewno nie tak efektowne. I co z tym fantem zrobić? Masowo zniechęcać ludzi do śpiewania Queenów, bo i tak nie wyjdzie im, jak należy?

Irena Adlerowa napisał:
Tylko co to ma do cosplayi, które są złe, ale cosplayer wcale nie widzi tego, że to zły cosplay?

Dobrze, w takim razie próba ognia. Czy [link widoczny dla zalogowanych] to "zły cosplay", z którego należy "mieć bekę"? Jeśli odpowiedź zabrzmi "tak", to dla własnego spokoju wycofam się tyłem i nie napiszę już nic w temacie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 18:57, 13 Kwi 2014    Temat postu:

IMHO cosplay jest okay. Strój jest ładnie do dziewczyny dopasowany. Ale na jej przykładzie: gdyby miała 20 kilo więcej i ten sam strój, w tym samym rozmiarze to tak, wtedy to byłby zły cosplay.

(gdyby miała 20kg więcej i odpowiednio dopasowany do innych kształtów strój, też byłoby okay.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 19:04, 13 Kwi 2014    Temat postu:

ML napisał:
Irena Adlerowa napisał:
b. gdzie wszyscy słyszeli, że ktoś źle śpiewa i wszyscy mieli z tego bekę, włącznie z samym fałszującym

Jakoś wszyscy nagle przeskoczyli z przykładu "inna skala głosu" na "fałszowanie" - nie wiem dlaczego, może porównanie nie było tak klarowne, jak mi się wydawało. Skala głosu jest właśnie czymś, co mocno zależy od wieku, płci i indywidualnego głosu. Freddie miał dość imponującą, bo ponad cztery oktawy, ale nawet mając do dyspozycji dwie, da się zaśpiewać przeboje Queen bez fałszu - tyle że będzie to wykonanie inne od oryginalnego i na pewno nie tak efektowne. I co z tym fantem zrobić? Masowo zniechęcać ludzi do śpiewania Queenów, bo i tak nie wyjdzie im, jak należy?


Rzeczywiście, chyba się nie zrozumiałyśmy. Strój inny od oryginały może być dobry. Tylko aby był dobry, musi być, uwaga, dobrze dobrany, tak samo jak dobry cover musi mieć w sobie coś więcej, niż tylko próby osiągnięcia dokładnie tego samego jak oryginał przez osobę, która nie ma do tego predyspozycji.

I tak nie bardzo skłaniam się do tej analogii, bo piosenka zaśpiewana poprawnie w innej tonacji zazwyczaj będzie brzmieć albo dobrze, albo chociaż poprawnie. Zupełnie niedobrany cosplay natomiast wygląda wyjątkowo źle.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 19:11, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Cytat:
Do tej pory nikt fałszujący przy karaoke też mi nie wmawiał, że śpiewa dobrze, jeśli śpiewał źle.

W samo sedno.

Poza tym... w karaoke chodzi TYLKO o zabawę. Ludzie śpiewający na karaoke nie próbują naśladować piosenkarzy, próbują się odprężyć. Cosplay polega na czymś zupełnie innym. Dlatego po raz kolejny mówię, że porównanie uważam za bardzo chybione. Zresztą o DOBRYM naśladownictwie wbrew brakowi podobieństwa pisano już wcześniej.

Cytat:

Czy Chaka Cumberbatch jako Sailor Venus to "zły cosplay", z którego należy "mieć bekę"?

Nie. Nie nazwałabym go też szczególnie wybitnym. Ot, dobrze uszyty strój na ładnej dziewczynie. Tylko tutaj pojawia się podstawowe pytanie - po co pani Cumberbatch zdecydowała się na taki cosplay? Jestem na 99% pewna, że po prostu dla zabawy. Nie przypuszczam, żeby myślała że przypomina Sailor Venus.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:21, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Ufff, to ja może napiszę, z czym nie mam problemu:

1. Z krytykowaniem źle wykonanego stroju. (za krótki, za luźny, za ciasny, koszulka zapada się z przodu na nieistniejącym biuście, itd.)
2. Z ocenianiem ogólnego podobieństwa do postaci jako kryterium w konkursie (przy założeniu, że to kryterium jest jasno podane).

Ale jeśli ktoś wpadnie na pomysł, żeby na konwencie, ot tak, podejść do jakiejś dziewczyny i zapytać, dlaczego odgrywa czarownicę Kiki, skoro jest na nią za stara i za gruba, to lepiej niech nie robi tego tam, gdzie mogę usłyszeć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cathia
Kolonas Waazon



Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:51, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Przepraszam, że trochę niemerytorycznie - dzięki za linka do tego cosplayu Sailor Venus! Śliczny!!!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Nie 20:29, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Przepraszam, że tak się Wam wtrącam w dyskusję, ale [link widoczny dla zalogowanych] XDD Zwłaszcza ta wyciągnięta ręka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2421
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:50, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Dobre, Mirzo Very Happy
Ja dorzucam jeszcze cały zestaw: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 21:51, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Mam wrażenie, że niektórzy traktują cosplay zbyt serio. No kurczę, to nie jest zabawa? To, że są jakieś konkursy, nagrody itd. nie znaczy chyba, że nie wolno się po prostu pobawić, prawda?
Uwielbiam rzeczy robione z jajem, niekoniecznie idealne, ale za to dające mnóstwo frajdy, takie jak to: [link widoczny dla zalogowanych]
Zły czy dobry?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 21:54, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Świetny.

Nie no, ja też lubię rzeczy z jajem, a także cosplaye celowo złe, karykaturalne i inne podobne. Nie lubię tylko cosplayi kiepskich, o których nie można powiedzieć złego słowa, bo to przecież nie wina cosplayera, że wybrał taki strój, w którym wygląda koszmarnie...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 22:02, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Wiesz, wydaje mi się, że to jednak kwestia tego, w jaki sposób się to mówi. Inaczej brzmi "twój kostium byłby lepszy, gdybyś...", a inaczej chamskie teksty w rodzaju "These costumes would look better on somebody a little less ugly." albo "War Machine has now been replaced by Fat Machine" - na takie coś przed chwilą trafiłam i naprawdę nie wiem, jaki jest cel takiego chamstwa, bo z pewnością nie jest nim poprawa jakości cospalya.

EDIT: Boru, trafiłam na kopalnię chamstwa. Teksty o grubych udach, odstających uszach, krzywych zębach itd. Bardzo niesmaczne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Nie 22:05, 13 Kwi 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:13, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Sine, właśnie o to mi chodzi- cosplay to zabawa, a ludzie traktują to jako okazję do dowalenia. Normalną krytykę i życzliwe rady zliczysz na palcach rąk pijanego drwala.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 22:19, 13 Kwi 2014    Temat postu:

No i dlatego właśnie drążę. Bo Nef twierdzi, że to nie jest zabawa, że to syrjus biznes. I nie rozumiem tego, serio nie pojmuję, dlaczego cosplay ma być perfekcyjny, dopracowany i super-duper, a jak nie to w mordę. To trochę tak, jakby zawodowy pianista latał z siekierą po mieście i obcinał paluchy każdemu, kto brzdąka sobie "Dla Elizy".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:23, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Mnie się nie pytaj, ja ponoć nie na temat piszę.
W sumie chodzi o czyste dowalenie. Bonus jeśli dowalasz dziewczynie- facetowi przebaczy się chudziutką posturę, kobiecie wytknie każdą fałdkę tłuszczu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Nie 22:26, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Sine, czyżbyś trafiła na pewien tumblrowy blog? Też tam zawitałam i pojazdy tyczyły się właśnie czyjejś figury, zębów, uszu... jednym słowem chyba wszystkiego, do czego można by się doczepić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 22:37, 13 Kwi 2014    Temat postu:

A owszem, chyba mówisz o tym samym blogu. Chciałam się dowiedzieć, czym jest zły cosplay i Wujek Gugiel mi takie szambo pokazał, błe.
Po krótkich poszukiwaniach dochodzę do wniosku, że to chyba chodzi o profanację i obrażanie uczuć reli... tfu, fanowskich. No dobra, trochę to rozumiem, bo zobaczyłam coś, co zraniło moje fanowskie serduszko. Tylko że nie wiem, w jakim celu miałabym pisać komcie na temat nieodpowiedniej figury komuś, kto najwidoczniej uwielbia tego samego bohatera. Tej osobie przynajmniej chciało się uszyć kostium. Mam ją zeżreć z zazdrości?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2421
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:47, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Przepraszam, ale poruszę inny problem dzielący fandomy, wspomniane już wcześniej: kłótnie o wersje i pojedyncze postacie.
Fani Sherlocka dzielą się w zależności od ulubionego odtwórcy.
Ostatnio nie czytałam wielu komentarzy, ale przed trzecią i czwartą częścią w fandomie Asasyna trwały dyskusje, kto jest lepszy: Ezio czy Altair.
Zdaje się, że sama Meyer stworzyła podział na Team Edward i Team Jacob.
Nie wspomnę o kłótniach, czy dane dwie postacie powinny być ze sobą (nawet jeśli żaden kanon nie wskazuje na głębsze uczucia między nimi)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:55, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Ajzan, jeśli nie byłaś na forum Avatara to nie wiesz, co to awantury o paringi Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2421
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:17, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Eire, nie byłam- nie mój fandom Smile
Za to, co może wydać się dziwne, w fandomie Pokemonów pairingi (czy raczej shippingi) tak się zakorzeniły, że każdy z nich doczekał się własnej nazwy i nie chodzi mi tu o zwykły zlepek imion.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Nie 23:21, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Eire napisał:
Ajzan, jeśli nie byłaś na forum Avatara to nie wiesz, co to awantury o paringi Smile

Avatar to mój fandom, ale na forum mnie nie było (zresztą, wcześniej się nie interesowałam, czy jakiekolwiek fora istnieją). Domyślam się jednak, że różnych pairingów musiała być cała masa Very Happy (Sama np. nie jestem fanką Zuko i Mai, ale co poradzić).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:24, 13 Kwi 2014    Temat postu:

W sumie to nie z ilością problem- w fanfikach znalazłaś każdą kombinację, ale na prowadzenie wybiło się kilka i między nimi toczyły się zajadłe wojny. Generalnie każdy temat schodził na paringi i prędzej czy później sporo postów lądowało w odpowiednich tematach. A jeśli dyskusja schodziła na fikcyjne frakcje polityczne- hospody pomiłuj.

Fandom Drezden Files wydaje się być spokojny jak angielska herbatka- w sumie mało ludzi ma jakieś straszne anypatie. Do łez śmiechu natomiast odprowadził mnie wątek "skąd Murzyn w Rosji"- sporo ludzi wygooglowało dziadka Puszkina i orzekło, że facet, którego bohater pomylił z mieszkańcem getta w Chicago musiał pochodzić od tego przodka. Inna część optowała za jakimś syberyjskim ludem, bo jak wiadomo kolorowy to kolorowy, Murzyn czy Buriat jeden pies. Dalsza dyskusja udowodniła, że użytkownicy pełni dobrych chęci wyobrażają sobie Rosję jako miks Anastazji i Polowania na Czerwony Październik.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 23:32, 13 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 23:28, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Aj Sine, przecież przynajmniej dwa razy pisałam o rozróżnianiu "serious" cosplayu od tego robionego dla zabawy. Po prostu są ludzie, dla których to jest poważna sprawa i nie widzę w tym nic śmiesznego czy niestosownego. I jeśli ktoś taki bierze się za cosplayowanie postaci, na którą w ogóle nie pasuje, to coś tu nie tak. Taki ktoś nie jest jak nieudolny śpiewak z karaoke. Jest jak kiepska gwiazdka pop.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 14:22, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Okej, Nef, ale czy nad człowiekiem kosplejującym na poważnie unosi się czerwona strzałka ze stosownym napisem? Bo wydawało mi się, że mowa tutaj o robieniu uwag przypadkowym ludziom. W dodatku uwag mało konstruktywnych. Jakoś nie sądzę, by ktoś, kto robi serious-serious-serious cosplay nie wiedział, że nie pasuje na daną postać. Mówienie mu, że jest za gruby/chudy/wysoki/niski jest albo głupie, albo złośliwe.
Na imprezach "średniowiecznych" zawsze znajdzie się jakaś zakompleksiona, przemądrzała menda, która łazi i czepia się a to butów, a to sznurka, a to bielizny. Widziałam kiedyś kretyna, który macał cudze ciuchy i narzekał, że splot nie taki, wełna maszynowo gręplowana i w ogóle na pewno farbowane jakąś chemią, o.
Co innego jakaś porada na temat kroju, materiału, koloru, dodatków czy sposobów ukrycia niedopasowania, a co innego pogardliwe prychanie w stylu "Fcale nie wyglądasz jak Sailor Moon, bo masz za małe oczy".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pon 14:32, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 14:37, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Cytat:
kej, Nef, ale czy nad człowiekiem kosplejującym na poważnie unosi się czerwona strzałka ze stosownym napisem? Bo wydawało mi się, że mowa tutaj o robieniu uwag przypadkowym ludziom. W dodatku uwag mało konstruktywnych.

Nie, rozmowa była o krytykowaniu. A ja mówię raczej o internetowych gwiazdach, które mają gro fanek i wszędzie wrzucają swoje zdjęcia. To chyba odpowiedni rodzaj czerwonej strzałki?


Cytat:
Na imprezach "średniowiecznych" zawsze znajdzie się jakaś zakompleksiona, przemądrzała menda, która łazi i czepia się a to butów, a to sznurka, a to bielizny.

Brzmi znajomo. A w blogsferze zawsze znajdzie się jakaś zakompleksiona, przemądrzała menda, która czepia się a to ortografii, a to gramatyki, a to sensu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 14:44, 14 Kwi 2014    Temat postu:

A na koniec zawsze znajdzie się ktoś, kto nie odróżnia krytyki od krytykanctwa.

Pozwolę sobie jednak zauważyć, że złe przebranie czy niezgodny z okresem historycznym guzik nie powodują utrwalania [link widoczny dla zalogowanych] u szerokiego grona odbiorców.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pon 14:48, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 14:55, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Jak to nie? Przecież ktoś może pomyśleć, że w stroju z danej epoki noszono właśnie takie guziki.
A rozmowa naprawdę była o krytyce, nie o krytykanctwie. Gdyby było inaczej, doszlibyśmy do przykrego wniosku, że niekonstruktywne, chamskie uwagi dotyczące źle uszytego stroju są czymś mile widzianym...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:50, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Nefariel napisał:
Jak to nie? Przecież ktoś może pomyśleć, że w stroju z danej epoki noszono właśnie takie guziki.

Akurat strój historyczny oglądany z perspektywy przypadkowego przechodnia, czyli z daleka, a nie pod lupą, wygląda podobnie niezależnie od tego, czy płótno było tkane ręcznie, czy nie, czy odzież była szyta ręcznie, czy maszynowo i czy igła była kościana, czy stalowa.

Gdybym miała to porównać do krytyki blogów/literatury: brak logiki czy sensu to oczywisty błąd, który wali po oczach, jak dama cała w szkarłacie, ale za to boso. Macanie tkanin i oglądanie ściegów to sprawdzanie, czy w Seattle w dniu 4 maja 2010 roku o godzinie 11 rzeczywiście padał deszcz, a może przez cały dzień było słonecznie i autorka powinna to uwzględnić (widziałam osobę, która tak robiła, i trochę mnie to przeraziło).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Pon 15:51, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 16:37, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Ja raczej myślałam o ludziach siedzących w temacie od umiarkowanego czasu - którzy wiedzą co to za guzik i co to za epoka, ale są w trakcie orientowania się, co z czym. Sama miałam kiedyś niezłą zagwozdkę, kiedy próbowałam wykminić, czy typiarz jebnął bulszitusa, czy nie, przypisując konkretną część umundurowania konkretnym służbom.

Z mojej strony EOT. Nie ze względu na focha czy brak szacunku do rozmówcy, po prostu zaczynam się gubić w tych wszystkich wielostopniowych porównaniach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:28, 17 Kwi 2014    Temat postu:

A, to tutaj był wątek cosplayowy, pogubiłam się ._.
Wracając do kwestii fanów - jak dla mnie, fan powinien być kimś, kto manifestuje swoją sympatię/zainteresowanie daną dziedziną/kwestią/osobą i stara się pogłębiać swoją wiedzę w temacie. Ktoś, to ma wielką wiedzę, ale nie żywi pozytywnych uczuć wobec wspomnianych kwestii, fanem nie jest, tak samo jak nie jest nim w mojej opinii sezonowiec, który może się popisać jedynie powierzchowną wiedzą i krótkotrwałym zainteresowaniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zwykły Człowiek
Bonderella



Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:09, 17 Kwi 2014    Temat postu:

Moim zdaniem fana czyni to poczucie fanostwa. Po prostu miłość do idola. Dlaczego od fana tyle się wymaga? To znaczy jeśli ktoś zupełnie nie zna się na tym co lubi to już przesada. Jednak lepiej jest, gdy ktoś robi to co czuje, a nie to co powinien. Na przykład ja nigdy nie manifestuję swoich uczuć co do ulubionych zespołów. Nie cierpię koszulek. Nikt z moich znajomych tak naprawdę nie wie co lubię. Jestem sobie czyjąś fanką i się nie chwalę. Czy to znaczy, że tak naprawdę niczyją fanką nie byłam?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:51, 17 Kwi 2014    Temat postu:

Ale przecież czasem do swoich sympatii przyznajemy się przypadkiem Wink Np. ktoś gada bzdury na temat tego, na czym się znasz i co lubisz, więc machinalnie włączasz się do dyskusji i prostujesz. Nie chodzi o manifestację typu "tatuaż z logiem zespołu na czole" ani oplakatowanie się i pędzenie ulicami miasta, chodzi o zwykłe przyznawanie się. Dlaczego się nie przyznajesz? Bo nikt nie pytał albo nie chcesz, żeby wiedział, natomiast gdyby ktoś zadał pytanie wprost, czy lubisz zespół XYZ, to raczej byś się nie wyparła.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:01, 17 Kwi 2014    Temat postu:

A propos - nie znosiłam na lekcjach języka obcego tematu preferencji muzycznych. Kiedy miałam opowiedzieć o swoich ulubionych wykonawcach, czułam się tak zmieszana, jakby zapytano mnie, w kim od lat potajemnie się kocham. Serio.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin