Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ciekawostki naukowe

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:36, 19 Gru 2013    Temat postu: Ciekawostki naukowe

[link widoczny dla zalogowanych]

Fizycy teoretyczni uwazaja, ze wymiarow jest zasadniczo jedenascie (wymiarow rozumianych jako obszary, w ktorych mozna sie poruszac, nie zas jako altwernatywne swiaty). Podejrzewa sie tez, ze liczba Pi moze byc liczba kodujaca wszechswiat, jako ze w nieskonczonym ciagu cyfr predzej czy pozniej znajda sie cyfry opisujace wszystko.Teoria przedstawiana przez profesora w linku powyzej ladnie laczy sie z przekonaniami religijnymi jakiejkolwiek religii o tyle, ze nie neguje ich, a nawet pozwala na zrozumienie, w jaki sposob niepojety ten Bog mialby byc (ten, ktory gra muzyke). Oczywiscie, jesli ktos zaklada, ze muzyka ta jest wywolywana przez kogos, a nie po prostu dziejaca sie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:51, 19 Gru 2013    Temat postu:

Czy teoria o jedenastu wymiarach nie wynika przypadkiem z teorii superstrun? (którą swoją drogą nie bardzo rozumiem, ale opowiada się za nią wielu znanych naukowców, między innymi Hawking).

Według mnie najciekawszą i najzgrabniej opisującą naszą rzeczywistość jest teoria holograficznego wszechświata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 12:08, 19 Gru 2013    Temat postu:

Uff, dzieki za wlaczenie sie w dyskusje, bo troche sie martwilam, ze znow dziele sie czyms, co tylko mnie interesuje:P

Z luznych mysli: Ciekawie, gorzko i ironiecznie by bylo, gdyby wszechswiat mial sie skonczyc/zapasc dokladnie w tym momencie, w ktorym jakis naukowiec odkryje wreszcie jak to wszystko dziala Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:37, 19 Gru 2013    Temat postu:

A naprawdę myślisz, że ktoś odkryje? Wink Naukowcy współpracujący z Pratchettem nad "Nauką świata dysku" (Jack Cohen i Iana Stewart) bardzo dokładnie opisali, dlaczego ich zdaniem próca odkrycia "teorii wszystkiego" skazana jest na niepowodzenie. Ciężko mi tu przytaczać całe rozdziały, ale w skrócie chodzi o rozumienie wszechświata i reguł fizyki jako procesu, a nie stałej funkcji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 22:37, 19 Gru 2013    Temat postu: Re: Ciekawostki naukowe

gayaruthiel napisał:
Fizycy teoretyczni uwazaja, ze wymiarow jest zasadniczo jedenascie (wymiarow rozumianych jako obszary, w ktorych mozna sie poruszac, nie zas jako altwernatywne swiaty).

Spotkałam się też z teorią, że stabilny wszechświat może mieć dwadzieścia sześć wymiarów.

gayaruthiel napisał:
Podejrzewa sie tez, ze liczba Pi moze byc liczba kodujaca wszechswiat, jako ze w nieskonczonym ciagu cyfr predzej czy pozniej znajda sie cyfry opisujace wszystko.

O, a to całkiem ciekawa koncepcja.

Podobno masa bozonu Higgsa [link widoczny dla zalogowanych] i może zniknąć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aelfarran dnia Czw 22:37, 19 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:43, 19 Gru 2013    Temat postu:

Hmm, skoro już nasza ziemska przyroda została "opisana" matematycznie (fraktale), to czemu kosmos miałby być nieregularnym, chaotycznym tworem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:50, 19 Gru 2013    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Uff, dzieki za wlaczenie sie w dyskusje, bo troche sie martwilam, ze znow dziele sie czyms, co tylko mnie interesuje:P

Mnie też interesuje, ale primo, wiedzę mam zerową, a secundo - lengłydż wciąż mnie pokonuje Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:19, 21 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Hmm, skoro już nasza ziemska przyroda została "opisana" matematycznie (fraktale), to czemu kosmos miałby być nieregularnym, chaotycznym tworem?


Ale właściwie dlaczego uważasz, że wszechświat powinien mieć taką samą strukturę, jak systemy, które już poznaliśmy, tylko na większą skalę? Poza tym - to, że coś da się opisać matematycznie, nie znaczy jeszcze, że coś jest stabilne i regularne. Ten krótki wycinek życia Ziemi, w którym bierzemy udział (już nie mówiąc o tym, jak mały jest to procent życia całego wszechświata) przyzwyczaił nas do myśli, że ten kawałek czasoprzestrzeni, w której żyjemy, jest miejscem spokojnym, stabilnym, przyjaznym życiu. Ale przecież nie zawsze tak było i nie zawsze będzie.

Już Einstein przecież udowodnił, że grawitacja wynika pośrednio z zakrzywienia czasoprzestrzeni - mało ma to wspólnego z regularną, fraktalną strukturą świata przyrody, którą znamy.

Masa bozonu Higgsa, prędkość rozszerzania się wszechświata - to wszystko wskazuje na to, że wszechświat jest niestabilny. Wiemy, że te same atomy i cząsteczki miały na początku czasu inne właściwości.

Na poparcie innej tezy potrzebuję czegoś więcej, niż porównania wszechświata do ziemskiego ekosystemu. To tak samo, jak porównywanie ekonomii państw do budżetu domowego (tak lubiane przez korwinisto-populistów). Wybacz Rufus, w żadnym wypadku nie chcę Cię porównywać do korwinistów ;D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tqr
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Sob 12:20, 21 Gru 2013    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Uff, dzieki za wlaczenie sie w dyskusje, bo troche sie martwilam, ze znow dziele sie czyms, co tylko mnie interesuje:P

Interesuje, interesuje. Tylko że do tak krótkiego i ogólnikowego artykułu ciężko się jakoś sensownie odnieść.

Cytat:
Z luznych mysli: Ciekawie, gorzko i ironiecznie by bylo, gdyby wszechswiat mial sie skonczyc/zapasc dokladnie w tym momencie, w ktorym jakis naukowiec odkryje wreszcie jak to wszystko dziala Wink

Jest taka hipoteza. Krótko: żyjemy w symulacji, stworzonej przez jakieś wyższe istoty. Kiedy się zorientujemy, że naprawdę żyjemy w tej symulacji, oczywiście będziemy próbowali się coś wywiedzieć o świecie pierwotnym (my żyjemy we wtórnym). Wtedy te istoty po prostu odłączą wtyczkę Smile

kiciputek napisał:
Ale właściwie dlaczego uważasz, że wszechświat powinien mieć taką samą strukturę, jak systemy, które już poznaliśmy, tylko na większą skalę?

Z tego samego powodu, dla którego szukamy życia tam, gdzie jest woda. Jedyne życie jakie znamy wymaga wody, więc wiemy że przynajmniej jeden rodzaj form życia wymaga wody.

Nauka nie miałaby sensu, gdyby uznać, że prawa, które działają u nas, nie działają gdzieś indziej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:12, 21 Gru 2013    Temat postu:

Ojej, jedna, niewinna, luźna uwaga zaowocowała taką długą odpowiedzią. Smile
Otóż nie chodzi mi o to, że w kosmosie będą działać ziemskie prawa fizyki, taka teoria już dawno została obalona. Matematyka nie jest z fizyką tożsama, nie jest też przez ludzi wymyślona, a odkrywana (to kulawe zdanie brzmi, jakby ludzie wymyślili fizykę, opisali ją i dopiero zaczęła działać, ale wierzę, że nie mamy w planach łapać się za słówka - po prostu odkrywanie wzorów jednego i drugiego odbywa się w nieco inny sposób). Po prostu zakładam, że jakiekolwiek prawa by nie działały w kosmosie, da się je opisać, nawet jeśli z początku wszystko przypomina chaos, a na obliczenia najnowsze komputery wciąż są za słabe.
No i, czy to takie dziwne, że ludzie stosują w tym przypadku analogię? Z jakichś założeń trzeba wyjść na początek, jak chociażby w przykładzie przytoczonym przez tqr.

E: doprecyzowanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Sob 14:33, 21 Gru 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:17, 21 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Nauka nie miałaby sensu, gdyby uznać, że prawa, które działają u nas, nie działają gdzieś indzie


Dlaczego nie miałaby sensu? Wiemy na przykład, że grawitacja, którą znamy, w skali makro - w skali galaktyk na przykład - działa kompletnie inaczej, albo wcale.

Cytat:
Z tego samego powodu, dla którego szukamy życia tam, gdzie jest woda. Jedyne życie jakie znamy wymaga wody, więc wiemy że przynajmniej jeden rodzaj form życia wymaga wody.


Ale to moim zdaniem nie ma kompletnie nic wspólnego z tematem. Nie znaleźliśmy do tej pory nigdzie żadnego innego życia, nieważne - opartego na wodzie, czy nie. Więc ten przykład jest niepotwierdzony. Zresztą, my tu mówimy o innej skali zjawisk, mówimy o właściwościach i istocie materii, prawach fizyki, naturze czasu. A wielu naukowców twierdzi, że te rzeczy są zmienne.

Cytat:
Po prostu zakładam, że jakiekolwiek prawa by nie działały w kosmosie, da się je opisać, nawet jeśli z początku wszystko przypomina chaos, a na obliczenia najnowsze komputery wciąż są za słabe.


Możesz mieć rację, ale mi jednak intuicja podpowiada, że nawet jeśli te prawa są faktycznie stałe i harmonijne, to funkcjonują na poziomie niemożliwym do przyswojenia przez ludzki umysł.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tqr
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Sob 15:40, 21 Gru 2013    Temat postu:

kiciputek napisał:
Dlaczego nie miałaby sensu? Wiemy na przykład, że grawitacja, którą znamy, w skali makro - w skali galaktyk na przykład - działa kompletnie inaczej, albo wcale.

Grawitacja działa dokładnie tak samo, tylko że w naszej skali potrzebujemy bardzo dokładnych przyrządów, aby to zobaczyć. Zakrzywienie czasoprzestrzeni zaobserwowano wokół Ziemi, dylatację czasu również. Sto lat temu efekty relatywistyczne dało się zaobserwować jedynie blisko największej masy w okolicy - Słońca. Orbita Merkurego nie odpowiadała teorii (różnice były minimalne, długo uważano to po prostu za błąd pomiaru).

Fizyka zakłada, że prawa rządzące światem są uniwersalne. Jeśli się zmieniają, jest reguła rządząca tymi zmianami (czyli, że ta reguła jest uniwersalna).

Inna sprawa, że obecnie używane mechanika kwantowa i teoria względności są niekompatybilne ze sobą. Obydwa dobrze opisują zjawiska w swojej skali, ale nie dają sie zastosować razem. Fizycy wierzą, że da się je pogodzić (obecnie najlepszym kandydatem wydaje się być teoria superstrun, choć istnieje też kontrkandydat, czyli pętlowa grawitacja kwantowa (loop quantum gravity). Niektórzy twierdzą, że to jest jedna i ta sama teoria, tylko od różnej strony).

Cytat:
Ale to moim zdaniem nie ma kompletnie nic wspólnego z tematem. Nie znaleźliśmy do tej pory nigdzie żadnego innego życia, nieważne - opartego na wodzie, czy nie. Więc ten przykład jest niepotwierdzony.

Chodziło mi o to, że jak na razie *wiemy*, że życie może być oparte na wodzie, więc najpierw idziemy tym tropem. Tak samo jak wiemy, jak może wyglądać świat, więc najpierw zakładamy, że jest podobnie. Dopiero wtedy, kiedy coś jest nie tak, naprawiamy model.

Cytat:
Zresztą, my tu mówimy o innej skali zjawisk, mówimy o właściwościach i istocie materii, prawach fizyki, naturze czasu. A wielu naukowców twierdzi, że te rzeczy są zmienne.

Jak najbardziej, ale chodzi o to, że niezależnie od ich zmienności, da się (przy odpowiedniej aparaturze, którą teraz nie dysponujemy) te zmiany zaobserwować tutaj.

Cytat:
Możesz mieć rację, ale mi jednak intuicja podpowiada, że nawet jeśli te prawa są faktycznie stałe i harmonijne, to funkcjonują na poziomie niemożliwym do przyswojenia przez ludzki umysł.

Ludzkość się kończy, technologiczna osobliwość to przyszłość Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:53, 21 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Inna sprawa, że obecnie używane mechanika kwantowa i teoria względności są niekompatybilne ze sobą. Obydwa dobrze opisują zjawiska w swojej skali, ale nie dają sie zastosować razem. Fizycy wierzą, że da się je pogodzić (obecnie najlepszym kandydatem wydaje się być teoria superstrun, choć istnieje też kontrkandydat, czyli pętlowa grawitacja kwantowa (loop quantum gravity). Niektórzy twierdzą, że to jest jedna i ta sama teoria, tylko od różnej strony).


To wiemy - pisaliśmy o tych teoriach wcześniej Wink

Cytat:
Grawitacja działa dokładnie tak samo, tylko że w naszej skali potrzebujemy bardzo dokładnych przyrządów, aby to zobaczyć. Zakrzywienie czasoprzestrzeni zaobserwowano wokół Ziemi, dylatację czasu również. Sto lat temu efekty relatywistyczne dało się zaobserwować jedynie blisko największej masy w okolicy - Słońca. Orbita Merkurego nie odpowiadała teorii (różnice były minimalne, długo uważano to po prostu za błąd pomiaru).
Fizyka zakłada, że prawa rządzące światem są uniwersalne. Jeśli się zmieniają, jest reguła rządząca tymi zmianami (czyli, że ta reguła jest uniwersalna).


No tak, to zakrzywienie opisał już Einstein. O to mi właśnie chodzi, że reguły są zmienne - jasne, te zmiany mogą być opisane inną regułą. Nie twierdzę, że nie ma reguł. Twierdzę, że mogą one być na pewnym etapie poza możliwościami pojmowania naszych umysłów - a więc, z naszego punktu widzenia, chaotyczne. Mogą, nie muszą. Oby nie.

Cytat:
Chodziło mi o to, że jak na razie *wiemy*, że życie może być oparte na wodzie, więc najpierw idziemy tym tropem. Tak samo jak wiemy, jak może wyglądać świat, więc najpierw zakładamy, że jest podobnie. Dopiero wtedy, kiedy coś jest nie tak, naprawiamy model.


Masz rację, chociaż łatwo się w ten sposób umysłom mniej ścisłym - jak mój - wkopać w błędne schematy myślowe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Sob 15:53, 21 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tqr
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Sob 16:57, 21 Gru 2013    Temat postu:

kiciputek napisał:
To wiemy - pisaliśmy o tych teoriach wcześniej Wink

Sorry. Musiałem przegapić Smile

Cytat:
No tak, to zakrzywienie opisał już Einstein. O to mi właśnie chodzi, że reguły są zmienne - jasne, te zmiany mogą być opisane inną regułą. Nie twierdzę, że nie ma reguł. Twierdzę, że mogą one być na pewnym etapie poza możliwościami pojmowania naszych umysłów - a więc, z naszego punktu widzenia, chaotyczne. Mogą, nie muszą. Oby nie.

Chaos też może być regułą Smile

Niemniej jednak, też się obawiam, że powoli dochodzimy do poziomu wiedzy, w którym przestajemy rozumieć istotę rzeczy. Cała nadzieja w - jak już pisałem - [link widoczny dla zalogowanych]. Którą sobie wyobrażam jako powstałą z Internetu i mózgów i myśli wszystkich ludzi. W każdym razie ewolucja w tą stronę już się zaczęła.

Cytat:
Masz rację, chociaż łatwo się w ten sposób umysłom mniej ścisłym - jak mój - wkopać w błędne schematy myślowe.

To moja wina, wychodzę z błędnego założenia że inni myślą tak jak ja, no i stosuję skróty myślowe. Przepraszam. Nie byłbym dobrym wykładowcą Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:48, 22 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Niemniej jednak, też się obawiam, że powoli dochodzimy do poziomu wiedzy, w którym przestajemy rozumieć istotę rzeczy. Cała nadzieja w - jak już pisałem - technologicznej osobliwości. Którą sobie wyobrażam jako powstałą z Internetu i mózgów i myśli wszystkich ludzi. W każdym razie ewolucja w tą stronę już się zaczęła.


Ja mam tylko ogromną nadzieję, że uda się przenieść moją świadomość na jakiś trwalszy nośnik, zanim umrę.

Cytat:
To moja wina, wychodzę z błędnego założenia że inni myślą tak jak ja, no i stosuję skróty myślowe. Przepraszam. Nie byłbym dobrym wykładowcą Wink


Właśnie w tym problem, że rozmawiając z kimś, komu brak pewnych naukowych podstaw, żeby zrozumieć bardziej skomplikowane sprawy, trzeba stosować modele i uproszczenia. Z tym, że takie osoby właśnie łatwo mogą te modele i skróty przyswajać zbyt dosłownie. Od tego chyba nie da się uciec. Sama na przykład nie potrafię myśleć o atomach w inny sposób niż jak o małych układach słonecznych Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 16:38, 22 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Ja mam tylko ogromną nadzieję, że uda się przenieść moją świadomość na jakiś trwalszy nośnik, zanim umrę.

Z ciekawości - po co?
Ja nie chciałabym za nic na świecie. Raz, że za bardzo kojarzy mi się to z nieśmiertelnością (która musi być przerażająco nudna i męcząca), dwa - bałabym się, że z "trwalszego nośnika" ktoś mógłby "mnie" odczytać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:06, 22 Gru 2013    Temat postu:

Nie miałabym chyba problemu z tym, że ktoś mnie "odczyta". A co do nieśmiertelności - tak, oczywiście, o to chodzi. Dlaczego nudna? Wydaje mi się, że istnienie dostarcza nieskończonych bodźców, uczuć i wrażeń. A nawet nuda przecież - jako odczucie - jest lepsza od nieskończonej, wiecznej nicości. Wszystko jest lepsze od nieistnienia, bo właśnie jest - jakieś. Niebyt nie może być lepszy. Nie może być żaden, bo go nie ma. Kiedy sięgam myślami do czasu sprzed mojej pamięci i uświadamiam sobie ogrom wieczności, która minęła, zanim się pojawiłam - jestem przerażona.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 18:20, 22 Gru 2013    Temat postu:

A, więc o to chodzi. Ja nie wierzę w pośmiertne nieistnienie, więc mnie ten problem jakby nie dotyczy.
Weź też pod uwagę, że ludzie się, uhm, dezaktualizują - może to nietaktowne słowo, ale nie widzę lepszego. Spójrz na te wszystkie staruszki narzekające, że "za ich czasów było lepiej". Albo hiperwentylujące z oburzenia na widok sukienki, w której OMG WIDAĆ KOLANA (to raczej 30-40 lat temu, ale mechanizm ten sam). Oczywiście dzisiaj ludzie są bardziej otwarci i myślę, że nie miałabym problemów z zaakceptowaniem tego, do czego doprowadzą zmiany kulturowe za 50 lat - ale za 100 czy za 200? Nie umiem tego stwierdzić.
Weź też pod uwagę to, jak mógłby wyglądać ten "trwalszy nośnik". Pół biedy, gdybyś miała np. dostać androidalne ciało - ale gdybyś miała po prostu zostać zapisana na dysku i... trwać? Ja bym wolała śmierć - nawet zakładając, że nie czeka mnie po niej niebo ani kolejne wcielenie.
Cytat:

Nie miałabym chyba problemu z tym, że ktoś mnie "odczyta".

Naprawdę? Taki ktoś miałby dostęp do CAŁEJ Twojej świadomości. Do żenujących wspomnień, do intymnych sytuacji, do Twojego oddawania się naturalnym czynnościom... Już pisząc to czuję się trochę skrępowana, nie wyobrażam sobie, jak bym się poczuła, gdyby ktoś odczytał moje wspomnienia i myśli tego rodzaju...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:33, 22 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
A, więc o to chodzi. Ja nie wierzę w pośmiertne nieistnienie, więc mnie ten problem jakby nie dotyczy.


Rozumiem i zazdroszczę Smile Ja wychodzę z założenia, że skoro całą wieczną przeszłość przed moim urodzeniem mnie nie było, to czemu inaczej miałoby być po śmierci? Doświadczam zresztą nieistnienia podczas snu i utraty przytomności, więc wiem, że jest możliwe. Nie poznałam żadnej przekonującej przesłanki za tym, że moje istnienie będzie wieczne. Nie widzę powodu, dla którego tak miałoby być.

Cytat:
Weź też pod uwagę, że ludzie się, uhm, dezaktualizują - może to nietaktowne słowo, ale nie widzę lepszego. Spójrz na te wszystkie staruszki narzekające, że "za ich czasów było lepiej". Albo hiperwentylujące z oburzenia na widok sukienki, w której OMG WIDAĆ KOLANA (to raczej 30-40 lat temu, ale mechanizm ten sam). Oczywiście dzisiaj ludzie są bardziej otwarci i myślę, że nie miałabym problemów z zaakceptowaniem tego, do czego doprowadzą zmiany kulturowe za 50 lat - ale za 100 czy za 200? Nie umiem tego stwierdzić.


Wciaż, dla mnie to wszystko nic w porównaniu do wiecznej nicości.

Cytat:
Pół biedy, gdybyś miała np. dostać androidalne ciało - ale gdybyś miała po prostu zostać zapisana na dysku i... trwać? Ja bym wolała śmierć - nawet zakładając, że nie czeka mnie po niej niebo ani kolejne wcielenie.


Najlepiej mi się widzi coś w stylu OVR z książek Dukaja - rzeczywistości rozszerzonej. Świata, który nie istnieje materialnie, tylko jest zmysłową projekcją, nieodróżnialną od świata rzeczywistego (który też przecież odbieramy wyłącznie jako projekcję doświadczeń zmysłowych w naszym mózgu).

Cytat:
Naprawdę? Taki ktoś miałby dostęp do CAŁEJ Twojej świadomości. Do żenujących wspomnień, do intymnych sytuacji, do Twojego oddawania się naturalnym czynnościom... Już pisząc to czuję się trochę skrępowana, nie wyobrażam sobie, jak bym się poczuła, gdyby ktoś odczytał moje wspomnienia i myśli tego rodzaju...


Intuicja podpowiada mi, że rzeczywistość, o której mówię, działałaby jednak na innym poziomie i takie niuanse byłyby w niej kompletnie bez znaczenia. A skoro moja świadomość zostałaby przeniesiona na inny nośnik, to musiałby to być nośnik o podobnym stopniu skomplikowania, co ludzki mózg - a z niego przecież, jak na razie, nikt mi niczego nie odczytuje. Zresztą, jak wyżej - nic to w porównaniu do wiecznej nicości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 18:49, 22 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Ja wychodzę z założenia, że skoro całą wieczną przeszłość przed moim urodzeniem mnie nie było, to czemu inaczej miałoby być po śmierci?

Skąd wiesz, że Cię nie było? Wink Większość ludzi nie pamięta absolutnie nic z bardzo wczesnego dzieciństwa (u mnie wspomnienia zaczynają się koło 4 roku życia i są to migawki), a przecież jak najbardziej wtedy istnieli. Inni mają migawki z poprzednich wcieleń, ale rozumiem, że ktoś niewierzący może uznać to za kłamstwo lub szaleństwo.

Nie czytałam Dukaja, rozwiniesz tę rozszerzoną rzeczywistość?
(O ile, oczywiście, nadal masz ochotę dyskutować, bo wszystko rozbija się o światopogląd - Ty, z tego co rozumiem, uważasz nieistnienie za coś najgorszego, ja wolałabym nie istnieć niż cierpieć w nieskończoność - a bardzo długotrwałą nudę uważam za jeden z najgorszych rodzajów cierpienia).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:00, 22 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Skąd wiesz, że Cię nie było? Wink Większość ludzi nie pamięta absolutnie nic z bardzo wczesnego dzieciństwa (u mnie wspomnienia zaczynają się koło 4 roku życia i są to migawki), a przecież jak najbardziej wtedy istnieli. Inni mają migawki z poprzednich wcieleń, ale rozumiem, że ktoś niewierzący może uznać to za kłamstwo lub szaleństwo.


Ale ja mówię, o mnie - w sensie o mojej świadomości, a ta pojawiła się nie od razu przecież Wink Chyba powinnam zacząć od tego, co moim zdaniem składa się na "mnie". Uważam, że moja świadomość, poczucie własnego "ja" to wypadkowa moich genów i wspomnień, czyli tych wszystkich zdarzeń i myśli, które mnie ukształtowały. Przed moim narodzeniem nie było ani tych genów, ani tych wspomnień, więc cokolwiek wtedy istniało, nie było mną. I nie będzie po śmierci.

Cytat:
Nie czytałam Dukaja, rozwiniesz tę rozszerzoną rzeczywistość?


To coś jak nasz internet, tylko, hm, bardziej Smile W "Czarnych Oceanach" ludzie mieli tak zwane wszczepki - czyli specjalne roztwory, których cząsteczki tworzyły na mózgach sieć i umożliwiały realne widzenie i odczuwanie rzeczy istniejących tylko w rzeczywistości wirtualnej. W ten sposób można u Dukaja spotykać się z osobami będącymi realnie tysiące kilometrów od nas, edytować wygląd swój i wszystkiego dookoła a nawet ściągać specjalne aplikacji edytujące głos, sposób poruszania się - praktycznie wszystko.

E:
Cytat:
O ile, oczywiście, nadal masz ochotę dyskutować, bo wszystko rozbija się o światopogląd - Ty, z tego co rozumiem, uważasz nieistnienie za coś najgorszego, ja wolałabym nie istnieć niż cierpieć w nieskończoność - a bardzo długotrwałą nudę uważam za jeden z najgorszych rodzajów cierpienia).


Ale tu się akurat zgadzam, wieczne cierpienie może być gorsze niż wieczny niebyt.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Nie 19:01, 22 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tqr
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Nie 21:12, 22 Gru 2013    Temat postu:

Widzę, że został poruszony ciekawy temat Smile Taki zapis świadomości na nośniku wiązałby się jednak z pewną wiarą - że naprawdę moja świadomość została przekopiowana i istnieje w osobnym świecie - że jeśli umieram w tym świecie, będę żyć w tym wirtualnym. Chyba, że byłby to taki transfer (powiązany ze śmiercią ciała, nie ma innego wyjścia).

Zresztą ludzkość od dawna o czymś takim marzy, wystarczy wspomnieć o Achillesie.

I nie wydaje mi się, żeby takie istnienie miałoby być nudne. W rzeczywistości wirtualnej można przecież dowolnie manipulować pamięcią. Można też po prostu tak zmodyfikować osobowość, żeby być niezdolnym do nudy.

kiciputek napisał:
To coś jak nasz internet, tylko, hm, bardziej Smile (…)

Kurczę, 90% moich pomysłów nie jest oryginalne… Jeszcze się okaże, że moje pomysły nie są w ogóle moje.

W kązdym razie, nie widzę żadnego powodu, żeby miały istnieć jakiekolwiek programy pisane przez człowieka, może prócz algorytmów sztucznej inteligencji. Które to będą działać w implantach i bezpośrednio przetwarzać nasze myśli na obliczenia w [link widoczny dla zalogowanych]. Bezpośrednie przekazywanie myśli i doświadczeń Smile No i stopniowa integracja w jeden umysł. Tak widzę przyszłość.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 0:48, 23 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
W ten sposób można u Dukaja spotykać się z osobami będącymi realnie tysiące kilometrów od nas, edytować wygląd swój i wszystkiego dookoła a nawet ściągać specjalne aplikacji edytujące głos, sposób poruszania się - praktycznie wszystko.

Mnie się to wydaje zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Niemniej jednak poszłabym na to, gdyby dało radę się wyłączyć - po pięciuset latach pewnie i tak by się to człowiekowi znudziło. Ogólnie brzmi podobnie do mojej wizji nieba (czyli czegoś tak zajebistego, że po prostu warto być dla tego dobrym), z tym że niebo byłoby chyba tak zaprogramowane, że nie dałoby rady się w nim nudzić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 13:05, 23 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Chyba, że byłby to taki transfer (powiązany ze śmiercią ciała, nie ma innego wyjścia).


Niekoniecznie - byt wirtualny moglby byc taka kopia zapasowa - ciekawie byloby sie z nia spotkac i pogadac po np 10 latach od zgrania, zeby zobaczyc jak te lata doswiadczen nas zmienily, no i jakim jestesmy czlowiekiem z zewnatrz.
Cytat:

Jeszcze się okaże, że moje pomysły nie są w ogóle moje.


U Pratchetta pojawia sie teoria, ze idee, niczym promieniowanie, pedza poprzez wszechswiat i szukaja umyslow w ktorych moglyby sie zagniezdzic Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:30, 23 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Mnie się to wydaje zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Niemniej jednak poszłabym na to, gdyby dało radę się wyłączyć - po pięciuset latach pewnie i tak by się to człowiekowi znudziło. Ogólnie brzmi podobnie do mojej wizji nieba (czyli czegoś tak zajebistego, że po prostu warto być dla tego dobrym), z tym że niebo byłoby chyba tak zaprogramowane, że nie dałoby rady się w nim nudzić.


Ale to dość egocentryczna wizja, bo zakłada, że wszechświat jest tak skonstruowany, żeby ludziom było dobrze Wink W porównaniu do tego wizja Dukaja - zakłajaca przecież wyłącznie ulepszone rozwiązania, które już obserwujemy w technologii dzisiaj - jest dużo bardziej realistyczna. Zresztą, u niego to dotyczyło ludzi żyjących. Po śmierci mózgu wtyczka nie mogła dalej działać (chociaż w przypadku nawet zaawansowanych, śmiertelnych chorób, wciąż można było posługiwać się edytowalną, wirtualną wersją swojego ciała). Ja poszerzyłam tę wizję oddzielając całkowicie świadomość od ciała.

No i jeszcze jedno - Dukaj pisał to wyłącznie jako powieść science-fiction. Starał się wymyślić jak najbardziej prawdopodobny scenariusz świata ze kilkaset lat, jednak nie sądzę, żeby naprawdę wierzył w to, że świat będzie kiedyś tak wyglądał.

Cytat:
Niekoniecznie - byt wirtualny moglby byc taka kopia zapasowa - ciekawie byloby sie z nia spotkac i pogadac po np 10 latach od zgrania, zeby zobaczyc jak te lata doswiadczen nas zmienily, no i jakim jestesmy czlowiekiem z zewnatrz.


Ale czy taka kopia byłaby w takim wypadku nadal mną? Skoro mogłabym z nią porozmawiać, to znaczy, że miałaby oddzielną od mojej świadomość.

Cytat:
U Pratchetta pojawia sie teoria, ze idee, niczym promieniowanie, pedza poprzez wszechswiat i szukaja umyslow w ktorych moglyby sie zagniezdzic Very Happy


A u Dukaja z kolei - wybaczcie, że się powtarzam - jest teoria "interferencji myślni". Polega to na tym, że w jakiś sposób rzecz raz wymyśloną łatwiej jest później wymyślić niejako od nowa. Stąd różne rzeczy były odkrywane na świecie praktycznie równocześnie, choć odkrywcy nie mieli ze sobą żadnego kontaktu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:09, 25 Gru 2013    Temat postu:

Wieczność niekoniecznie musiałaby być nudna. Jeśli nasz dysk z ewentualnym ciałem zostałby gdzieś zamknięty albo na stałe podłączony do jakiejś maszyny z powodu ograniczeń technologicznych, byłoby, delikatnie mówiąc, źle. Ale na takie coś chyba nikt by się nie zgodził, bo takie istnienie na nieruchomym dysku mija się z celem przegrania świadomości na niego. Chyba że istniałaby możliwość czasowej hibernacji i "obudzeniu" dysku po podłączeniu do jakiegoś ciała jak mózgu. Możliwości jest wiele. No ale, ta nuda. Przecież na świecie cały czas coś się dzieje, a jeśli zakładamy postęp technologiczny tak duży, że będzie można coś z biologicznego mózgu przekopiować na sztuczny, to pewnie i inne światy byłyby możliwe do eksploracji. Chyba że nadeszłaby zagłada i nasz dysk leżałby wiecznie gdzieś na całkowicie martwej pustyni, wtedy kicha ;d. Co prawda nie znam się jakoś wybitnie na ludzkiej psychice, ale wydaje mi się, że po dłuższym istnieniu taka osoba zaczęłaby inaczej postrzegać i odczuwać mijający czas, z powodu wielu widzianych rzeczy inaczej radziłaby sobie z tymi wszystkimi zmianami, bez żadnego bólu krzemowej dupy że "sto lat temu to by było nie do pomyślenia", inaczej odczuwałaby emocje. Chyba że ludzkość zaliczyłaby wielki krok w tył. Zresztą w tej teorii jest mnóstwo "chyba że". Bo np. androidalne ciało i nasz nośnik musiałyby same być wieczne i niezniszczalne, albo bardzo łatwe do naprawy w nawet najcięższych, survivalowych warunkach, jak choćby przestrzeń kosmiczna, także z możliwością ulepszania tego ciała i dysku, przecież nikt by nie chciał być przestarzały technologicznie (;. Nie wspominając o jakimś źródle zasilania. Póki co chyba nie znamy niczego, co by wiecznie istniało i generowało jakąś energię. No i jeszcze pozostaje kwestia pojemności takiego dysku. Wieczność daje możliwość nieskończonych doznań i nieograniczonego zdobywania wiedzy, gdzieś trzeba by to pomieścić.
A tak w ogóle to jestem tego samego zdania co kiciputek i też bym się chętnie zgrała na jakiś dysk, jednak najlepiej z możliwością ruchu i odczuwania. Może wieczność, taka prawdziwa, wiecznie wieczna wieczność to coś, czego tak naprawdę nie jesteśmy w pełni pojąć, ale na tym poziomie pojmowania który mam teraz takie wieczne eksplorowanie wszechświata z nietracącym na sprawności mózgiem i ciałem wydaje mi się być wręcz nieprzyzwoicie kuszące.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tqr
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Śro 2:32, 25 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
(…)z tym że niebo byłoby chyba tak zaprogramowane, że nie dałoby rady się w nim nudzić.

Nie, to człowiek byłby tak zaprogramowany.

Zresztą, o ile pamietam, w Ślepowidzeniu Wattsa było właśnie takie niebo.

kiciputek napisał:
Ale to dość egocentryczna wizja, bo zakłada, że wszechświat jest tak skonstruowany, żeby ludziom było dobrze Wink

Prędzej ludzie są tak skonstruowani (albo raczej - tak wyszło, że się skonstruowali), żeby im dobrze było w tym wszechświecie. W innym bylibyśmy martwi Smile

Cytat:
No i jeszcze jedno - Dukaj pisał to wyłącznie jako powieść science-fiction. Starał się wymyślić jak najbardziej prawdopodobny scenariusz świata ze kilkaset lat, jednak nie sądzę, żeby naprawdę wierzył w to, że świat będzie kiedyś tak wyglądał.

Akurat Dukaj czeka sobie w kolejce, żebym sobie przeczytał, więc się nie chcę wypowiadać zupełnie kategorycznie na jego temat, ale myślę, że przynajmniej po części wierzy. Na przykład ja tworzę swój świat tak, jak sobie wyobrażam przyszłość. Zdaję sobie sprawę, że miliardy różnych rzeczy musi się ułożyć po mojej myśli, żeby to zadziałało, ale mimo to wierzę, że tak sie stanie. Bo myślę, że ogólny trend jest nieunikniony.

Cytat:
Ale czy taka kopia byłaby w takim wypadku nadal mną? Skoro mogłabym z nią porozmawiać, to znaczy, że miałaby oddzielną od mojej świadomość.

Pytanie, czy będzie tobą do momentu poznania, że jest kopią. W końcu podczas snu rozmawiasz z ludźmi, którzy zdecydowanie są twoim wytworem, a mimo to potrafisz z nimi porozmawiać.

Cytat:
A u Dukaja z kolei - wybaczcie, że się powtarzam - jest teoria "interferencji myślni". Polega to na tym, że w jakiś sposób rzecz raz wymyśloną łatwiej jest później wymyślić niejako od nowa. (…)

Jeśli mogę tu wspomnieć o jeszcze jednym pomyśle związanym z myślami i sf. U Simmonsa każda historia istnieje naprawdę w którymś z równoległych wszechświatów - ale powstaje dopiero wtedy, gdy ktos o nich pomyśli. W sumie logiczne, dopóki ktoś sobie nie wyobrazi danej możliwości, ona nie isntnieje Smile

Cytat:
Wieczność niekoniecznie musiałaby być nudna.

Jak już pisałem, we wirtualnym świecie masz możliwość dowolnej manipulacji swoją pamięcią i swoim programem. Więc możesz nieskończenie siebie udoskonalać.

Cytat:
Co prawda nie znam się jakoś wybitnie na ludzkiej psychice, ale wydaje mi się, że po dłuższym istnieniu taka osoba zaczęłaby inaczej postrzegać i odczuwać mijający czas, z powodu wielu widzianych rzeczy inaczej radziłaby sobie z tymi wszystkimi zmianami, bez żadnego bólu krzemowej dupy że "sto lat temu to by było nie do pomyślenia", inaczej odczuwałaby emocje.

Myślę, że program inaczej odczuwa czas. W końcu może się sam zahibernować na dowolny czas. Może się nawet wyłączyć i liczyć na to, że ktoś go obudzi.

Zresztą, i tak uważam, że maszyny nigdy nie będą w stanie wykształcić świadomości. Chyba, że świadomość sama w sobie jest iluzją. Jeśli mam rację, nigdy nie uda się zgrać ludzkiej świadomości do komputera. Będzie się jej wydawało, że jest człowiekiem, będzie regagować jak człowiek, ale wszystko będzie zaprogramowane. Zresztą jest nawet eksperyment myślowy tego dotyczący: [link widoczny dla zalogowanych].


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 20:35, 06 Sty 2014    Temat postu:

http://www.youtube.com/watch?v=hvHu-c_0LdA kilka slow o logice, bardzo ladnie podane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:18, 06 Sty 2014    Temat postu:

Cytat:
Ja wychodzę z założenia, że skoro całą wieczną przeszłość przed moim urodzeniem mnie nie było, to czemu inaczej miałoby być po śmierci? Doświadczam zresztą nieistnienia podczas snu i utraty przytomności, więc wiem, że jest możliwe. Nie poznałam żadnej przekonującej przesłanki za tym, że moje istnienie będzie wieczne. Nie widzę powodu, dla którego tak miałoby być.


Ten argument jest do odparcia przez zwolennikow reinkarnacji, albo tych, ktorzy pamietaja/wydaje sie im, ze pamietaja swoje poprzednie zycie. Ja jestem za to podczas snow swiadoma, wiec stan totalnej nieswiadomosci bardzo trudno mi sobie wyobrazic Smile

BTW, moim zdaniem istnieja tylko dwie rzeczy: energia i informacja. W tym widze mozliwy punkt styczny fizyki z duchowoscia, wg ktorej 'Universe is the manifestation of the universal mind' (czyli energia i swiadomosc).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Pon 22:21, 06 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:20, 08 Sty 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Whoah. Like... Whoah.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 9:25, 17 Sty 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Strach czytac, zwlaszcza o matematyce Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:35, 21 Paź 2014    Temat postu:

Już pewnie wszyscy o tym słyszeli, ale wklejam [link widoczny dla zalogowanych], bo moim zdaniem informacja warta odnotowania.

W każdym razie trzymam kciuki i za pacjenta, i za lekarzy, którzy przeprowadzili operację. Jeśli uda się powtórzyć rezultat, to będziemy mieć przełom w leczeniu urazów rdzenia kręgowego na miarę tych opisywanych w "Stuleciu chirurgów".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 16:42, 10 Sty 2015    Temat postu:

Może ja wtrącę się do dyskusji na temat Teorii Wszystkiego.

Główny problem z opisywaniem "wszystkiego" polega na tym, że obiekty na poziomie kwantowym są opisywane (a więc zachowują się) zupełnie inaczej niż znana nam mechanika w skali makro. Tego właśnie dowodzi słynny eksperyment z kotem w pudełku - traktowanie obiektów makro (kota) jak funkcji kwantowym doprowadza nas do absurdalnych wniosków.

O ile podstawy mechaniki klasycznej mogą być zrozumiałe dla osoby o przeciętnym średnim wykształceniu, tak mechanika kwantowa wykłada się już przy wprowadzeniu jednostek urojonych i matematyki abstrakcyjnej.

Wiadomo, że na samym początku istnienia Wszechświata podlegał on JEDNOCZEŚNIE (w dużym uproszczeniu) prawom mechaniki kwantowej i mechaniki klasycznej. Nie jest to do pogodzenia, więc naukowcy kombinują, jak włączyć grawitację do teorii kwantów i wychodzą im takie cuda jak teoria strun czy pętlowa grawitacja kwantowa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:17, 24 Maj 2015    Temat postu:

Raczej nie ciekawostka, ale chyba nie ma bardziej pasującego tematu.

Dzisiaj w wypadku zginął wraz z żoną John Nash - matematyk i laureat nagrody Nobla z dziedziny ekonomii, powszechnie znany dzięki filmowi "Piękny Umysł".

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin