Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chybione interpretacje
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:01, 08 Lip 2014    Temat postu: Chybione interpretacje

Czyli albo kiedy autorowi coś nie wyszło, albo/i tzw. mainstream zmienił znaczenie historii.

O Zmierzchu nie będę wspominać, no ale...

Sztampowy przykład - Romeo i Julia. Tragiczne w skutkach fizyczne zauroczenie dwójki naćpanych hormonami nastolatków wyniesione do rangi największego uczucia ever.

Mniej klasycznie - Podróże Guliwera. I nie chodzi mi tu o sprowadzenie cholernie gorzkiej antyutopii i satyry na ludzką naturę do bajki dla dzieci (tak, wiem, Dzwonnik z Notre Dame, ale przy Dzwonniku było to świadome, mam wrażenie, że przy Guliwerze niekoniecznie), tylko kraj Houyhnhnmów. To ma być utopia? Każdy dzień taki sam, cała reszta życia doskonale znana i przewidywalna, żadnych głębszych uczuć niewynikających z naturalnego obowiązku, emocji, naprawdę żywej przyjaźni, miłości, przywiązania. Dla mnie ta kraina była cholernie przerażająca i nie rozumiem Guliwera Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 21:11, 08 Lip 2014    Temat postu: Re: Chybione interpretacje

Leleth napisał:


Sztampowy przykład - Romeo i Julia. Tragiczne w skutkach fizyczne zauroczenie dwójki naćpanych hormonami nastolatków wyniesione do rangi największego uczucia ever.


zgadzam się
z lektur (bo tu najwięcej chybionych interpretacji się znajdzie) dodałabym jeszcze Cierpienia Młodego Wertera. Wszędzie się mówi (choć chyba jeszcze Boy popierał moje zdanie), że Werter zabił się z miłości. Moim zdaniem już wcześniej cierpiał na depresję a niepowodzenia miłosne były tylko kulminacją wszystkich nieszczęść i smutnych myśli. Dlatego też nie hejtuję go tak jak większość znanych mi osób


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 21:15, 08 Lip 2014    Temat postu:

Też pomyślałam o Werterze. Spotkałam się z interpretacją, że Goethe tak naprawdę potępiał jego podejście do życia i czytelnik miał o nim myśleć mniej więcej to, co myśli większość współczesnych. Ale to o depresji zdecydowanie bardziej do mnie przemawia. W ogóle mnie Werter jakoś mało wkurwiał, wydawał mi się raczej rozczulająco głupi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:28, 08 Lip 2014    Temat postu:

Boy uważał, że czarę przelało wyproszenie go z przyjęcia- inteligentnemu, ciężko pracującemu chłopakowi pokazano, że choćby nie wiem jak się spinał nigdy nie będzie godzien przebywać w towarzystwie prowincjonalnej szlachty.
Co do Guliwera oburzenie się na jego zachwyt było chyba zamierzone- przecież gdyby to od tych szkap zależało utkwiłby na poziomie Jahusa.

Chyba nie będę oryginalna- Nabokow przewraca się w grobie, widząc filmową interpretację Lolity i to, co o niej wypisują ludzie, którzy książki w życiu w ręce nie mieli tudzież nazywają jej imieniem modowe trendy. Dorosły facet gwałci miesiącami pasierbicę ale psze wysokiego sądu to ona zła była, zdeprawowana, bo nie dziewica.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 21:31, 08 Lip 2014    Temat postu:

Zdecydowanie "Romeo i Julia". Im częściej spotykam się z zachwytami nad miłością bohaterów ("Zmierzch", "Klątwa tygrysa"), tym mniej romantyczności w niej widzę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 22:11, 08 Lip 2014    Temat postu:

Eire napisał:


Chyba nie będę oryginalna- Nabokow przewraca się w grobie, widząc filmową interpretację Lolity i to, co o niej wypisują ludzie, którzy książki w życiu w ręce nie mieli tudzież nazywają jej imieniem modowe trendy. Dorosły facet gwałci miesiącami pasierbicę ale psze wysokiego sądu to ona zła była, zdeprawowana, bo nie dziewica.


Zgadzam się zdecydowanie, miałam zresztą kiedyś w innym wątku napisać coś więcej na ten temat.
Bardzo dobrą interpretację Lolity przedstawia autorka "Czytając Lolitę w Teheranie" porównując sytuację głównej bohaterki do niedoli teherańskich studentek.
Lolita zaś postrzegana jest przez większość tak jak piszesz za zdeprawowaną nastolatkę, która uwodzi biednego mężczyznę i sprowadza go na złą drogę. Zresztą myślę, że do tego przyczyniły się ekranizacje powieści gdzie aktorki miały zdecydowanie więcej niż 12 lat i to one uwodziły biednego Humberta. W książce zaś zdecydowanie widać, że to ona jest ofiarą. Niby z nim flirtuje ale wiele nastolatek się tak zachowuje, opowiada o swoich seksualnych podbojach ale z tego co pamiętam z późnej podstawówki to dziewczynki w tym wieku mają różne fantazje i nie wszystko co mówią musi być zgodne z prawdą. On zaś wykorzystuje jej wiek, sytuację w której się znalazła- można powiedzieć, że staje się jego niewolnicą


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:17, 08 Lip 2014    Temat postu:

Nawet jeśli rzeczywiście myziała się z koleżanką i przespała z kolegą na obozie nadal nijak ma się to do relacji z facetem, który trzyma ją na uwięzi fizycznej, psychicznej i finansowej. Naprawdę nie widziałam tam flirtu- w sumie samej Dolores jest mało, na długie akapity o jej ciele mamy zazwyczaj zdanie czy dwa wypowiedzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 22:38, 08 Lip 2014    Temat postu:

coś tam było na początku jak zabrał ją z obozu. Wchodziła mu na kolana, żartowała- nie pamiętam dokładnie. Ale oczywiście to w żadnym wypadku go nie usprawiedliwiało

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:46, 08 Lip 2014    Temat postu:

Wtedy grał jeszcze kochającego ojczyma- to co dla postronnego obserwatora mogło być zwyczajnym zachowaniem nieco niedojrzałej 12 latki dla niego było grą wstępną.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Śro 9:03, 09 Lip 2014    Temat postu:

Co do Romeo i Julii, moja nauczycielka mówiła o nich jako o parze głupich nastolatków, których poniosły hormony. Przeżyłam szok, kiedy w jakimś pisemku dla gimnazjalistów w omówieniu lektury znalazłam w opisach postaci teksty o tym, jak oni bardzo się kochali i w ogóle jakie to wszystko romantyczne było. Zaiste, jedna z najbardziej chybionych interpretacji ever.
Też nie rozumiem robienia z Humberta "ofiary" Lolity. Dla mnie ten facet był obrzydliwy, a ona była po prostu głupiutką dziewczynką...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 9:39, 09 Lip 2014    Temat postu:

Wydaje mi się, że niektórzy trochę podobnie interpretują "Łagodną" - to znaczy odbierają głównego bohatera jako postać, z którą odbiorca (mężczyzna) ma się identyfikować, podczas gdy w rzeczywistości miał on się raczej kojarzyć ze zmokłym szczurem/wszą na nitce.
Stalowy poprawił koszmarek powstały wskutek przebudowy zdania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Śro 9:40, 09 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 9:54, 09 Lip 2014    Temat postu:

Interpretacja Małego Księcia, wg której fochasta, próżna i ciągle zabiegająca o komplementy i opiekę Księcia róża to alegoria kobiety. W sumie nie wiem, czy autor miał akurat to na myśli, jeśli tak, to ta książka jest jeszcze durniejsza niż myślałam...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:06, 09 Lip 2014    Temat postu:

Powiedziałbym, że róża jest alegorią pewnego typu kobiet, ale nie wszystkich. Sam taką poznałem, wiem co mówię. To nie był przypadek, że kazała mi przeczytać Małego Księcia Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 10:15, 09 Lip 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
Interpretacja Małego Księcia, wg której fochasta, próżna i ciągle zabiegająca o komplementy i opiekę Księcia róża to alegoria kobiety. W sumie nie wiem, czy autor miał akurat to na myśli, jeśli tak, to ta książka jest jeszcze durniejsza niż myślałam...


Ireno! jak możesz nie zachwycać się Małym Księciem? Toż to wybitna lektura!
Żartuję oczywiście i cieszę się, że kogoś oprócz mnie to jeszcze nie zachwyca. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 10:27, 09 Lip 2014    Temat postu:

Mnie Mały Książę wydawał się całkiem sympatyczną, nawet niegłupią bajeczką dla starszych dzieci, ale jak dowiedziałam się o doszukiwaniu się w nim osiemdziesiątego dna, to trochę zbaraniałam. Zresztą podobnie sprawa się ma z "Kubusiem Puchatkiem".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 10:44, 09 Lip 2014    Temat postu:

Mnie też nigdy nie zachwycał Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:51, 09 Lip 2014    Temat postu:

Tak trochę z innej bajki, pamiętam, jak w którejś części "Jeżycjady" Mila Borejko, Gaba i Nutria wymieniają najwspanialsze męskie postacie literackie, które mają nadzieję spotkać w życiu po życiu. Jednym z wymienionych nazwisk jest Heathcliff.

Od lat borykam się z analizowaniem Meyerowych tru loffów, miałam wątpliwą przyjemność czytać o Greyu i Patchu z "Szeptem", a mimo to jestem zdania, że nikt w historii literatury nie stworzył lepszego portretu psychopaty mylącego obsesję z miłością niż Emily Bronte. Myśl, że ktokolwiek może uważać tego pana za ideał jest dla mnie...niepokojąca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:01, 09 Lip 2014    Temat postu:

O, Cathy i Heathcliff jako para tró kochanków- przecież ich uczucie niszczyło ich i wszystkich dookoła. Poczytać o nich- super, spotkać- hospody pomiłuj.

A Mały Książę jest dobry, nawet bardzo, ale zaszkodził mu status dzieła wybitnego. Co do Róży- to czytałam interpretację, gdzie Różą była jedna kobieta z jego życia, a Lisem inna, ale nie pamiętam szczegółów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 11:03, 09 Lip 2014    Temat postu:

Czytając Wichrowe Wzgórza cały czas myślałam "Niech go w końcu ktoś zastrzeli!"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 11:53, 09 Lip 2014    Temat postu:

Heathcliff to chyba jeden z tych łotrów uwielbianych przez kobiety i tylko w takim rozumieniu można go uznać za idealnego mężczyznę. Ale Borejkówny jeśli dobrze pamiętam wymieniły też szlachetnego Lavransa więc chyba chodziło im o wszystkich interesujących literackich mężczyzn a nie tylko o tych pociągających.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:34, 09 Lip 2014    Temat postu:

dekadencja napisał:
Irena Adlerowa napisał:
Interpretacja Małego Księcia, wg której fochasta, próżna i ciągle zabiegająca o komplementy i opiekę Księcia róża to alegoria kobiety. W sumie nie wiem, czy autor miał akurat to na myśli, jeśli tak, to ta książka jest jeszcze durniejsza niż myślałam...


Ireno! jak możesz nie zachwycać się Małym Księciem? Toż to wybitna lektura!
Żartuję oczywiście i cieszę się, że kogoś oprócz mnie to jeszcze nie zachwyca. Wink


Boruuuu, ja tego nienawidzę po prostu...

A dobija mnie interpretacja Greya jako hmm... wprowadzenia do BDSM? Czy tam czegokolwiek związanego z BDSM. Osoby rzeczywiście mające jakiekolwiek pojęcie o BDSM płaczą ze śmiechu podczas lektury tego czegoś...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2921
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:45, 09 Lip 2014    Temat postu:

Pytanie formalne: jak mam rozumieć chybienie tych interpretacji? Kiedy ludziska mijają się z zamysłem autora, kiedy film mija się z założeniami książki i ludziska razem z nim (vide Lolita) czy kiedy po prostu ja/badacz/inny pisarz tak uważa? Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 13:00, 09 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
A dobija mnie interpretacja Greya jako hmm... wprowadzenia do BDSM? Czy tam czegokolwiek związanego z BDSM. Osoby rzeczywiście mające jakiekolwiek pojęcie o BDSM płaczą ze śmiechu podczas lektury tego czegoś...


bo tam żadnego bdsm nie było. Chyba, że za bdsm uznać to, że Christian miał skórzaną sofę w pokoju i jakieś tam pejczyki, których nie wykorzystywał. Normalne seksy tam były, można dał jej jednego klapsa a poza tym tylko gadał o pieprzeniu się.
A skoro tak brzydko mówił o seksie więc to ostry erotyk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:02, 09 Lip 2014    Temat postu:

Z Werterem skojarzył mi się Kordian, ech. Jak ja go nie mogłam znieść! A w szkole mówi się o nim jak o bohaterze, którzy zginął w chwale i blasku zajebistości...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 14:05, 09 Lip 2014    Temat postu:

podobnie jak Gustaw/Konrad. Ale takie było zamierzenie autorów. Tak jak Musierowicz przedstawia Gabrysię, Józina jak w najlepszym świetle. Nie jest to nasza błędne interpretacja po prostu albo postać się autorom nie udała albo dysponujemy innymi wartościami i poglądami na świat.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Śro 14:47, 09 Lip 2014    Temat postu:

Firrea mój znajomy to raczej nie ze śmiechu, a z rozpaczy płakał. I klął.

Mały książe nigdy do mnie nie docierał. W rankingu nielubianych lektur jest w ścisłej czołówce. Romeo i Julia też się trzyma dosyć wysoko... Z drugiej strony mam wrażenie, że tym książkom (zresztą - niemal każdej) najbardziej szkodzi zrobienie z nich lektur szkolnych.


E:

Wycięłam zanim Leleth odpowiedziała, ale skoro odpowiedziała, to:

Przedstawianie Hamleta jako młodego faceta (~16). Mi polonistyka (a i sama miałam takie wrażenie) przedstawiala księcia jako faceta koło 30...
...ale Internety się kłócą i w sumie nikt nie wie jaka jest prawda. Trzeba by medium zorganizować...Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Śro 15:33, 09 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:02, 09 Lip 2014    Temat postu:

Eire napisał:
Co do Guliwera oburzenie się na jego zachwyt było chyba zamierzone- przecież gdyby to od tych szkap zależało utkwiłby na poziomie Jahusa.

Ale w większości opracowań to to utopia taka wow konie takie mądre ludzie tacy obrzydliwi (przynajmniej wykładowca na studiach, skądinąd jeden z najinteligentniejszych ludzi, jakich spotkałam, tak z nami tego nie omawiał). Dlatego o ile lubię trzy pierwsze piosenki Kaczmarskiego o Guliwerze, przy czwartej mam takie wewnętrzne meh.

Ja tam zawsze myślałam, że Hamlet ma koło trzydziestki. Poguglałam i faktycznie tak jest zwykle przyjęte, wypowiedź jednego z grabarzy na to wskazuje. (edit: to odpowiedź na zedytowany post merrik)

A Małego Księcia lubię, chociaż gdybym teraz miała czytać, pewnie wkurzyłby mnie ten wstęp "wszyscy dorośli to kretyni bez wrażliwości".

Hasz, możesz przecież, jak chcesz Wink.

Cytat:
Heathcliff to chyba jeden z tych łotrów uwielbianych przez kobiety i tylko w takim rozumieniu można go uznać za idealnego mężczyznę
Ja tam nie rozumiem uznania go za idealnego mężczyznę w żadnym kontekście. Pociągającym łotrem mógł być, powiedzmy, Rhett Butler (chociaż mnie nie pociąga).

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 15:15, 09 Lip 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Śro 15:37, 09 Lip 2014    Temat postu:

Leleth, no wypowiedź jednego z grabarzy tak, ale potem z kolei pojawiają się zawirowania i w sumie jednej wersji nie ma.

Bo na przykład:

Cytat:
However, a case has been made that at an early stage in Hamlet—with its apparent history of multiple revisions—Hamlet was presented as a sixteen-year-old. Several pieces of evidence support this view. Hamlet attends the University of Wittenberg, and royals and nobles (Elizabethan or medieval Danish) did not attend university at age 30. Additionally, a 30-year old Prince Hamlet would clearly have been of ruling age. Given his great popularity (mentioned by Claudius), this would raise the question of why it was not he, rather than his uncle, who was elected to succeed to the throne upon the death of King Hamlet.


(przepraszam za poprzednia edycję, Twojej odpowiedzi jeszcze nie było)



e:nikt nic nie widział.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Śro 15:38, 09 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 16:15, 09 Lip 2014    Temat postu:

Mi się Snape zawsze kojarzył z Heathcliffem. Oczywiście wersja rickmanowska. Rett nie był tak naprawdę łotrem tylko za takiego był uznawany. Mnie Heathcliff nigdy nie pociągał (podobnie jak mdły pan Ronchester z Jane Eyre) ale wiem, że niektóre kobiety może pociągać. Bo takie biedny i skrzywdzony, z nieszczęśliwym dzieciństwem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:26, 09 Lip 2014    Temat postu:

Rett zna Scarlett jak zły szeląg, wyciąga ją z oblężonej Atlanty, leci na dwóch łapkach z kasą w zębach kiedy jej to podpasuje. Wspiera finansowo matkę, jest świetnym ojcem i ojczymem. Ma swoje granice, ale zniósł naprawdę dużo. Mrocznym łotrem to on może być na użytek towarzystwa. Co on może mieć wspólnego z durnowatym histerykiem, który nie jest w stanie powstrzymać się od krzywdzenia wszystkich dookoła bo tak?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:32, 09 Lip 2014    Temat postu:

dekadencja napisał:
Heathcliff to chyba jeden z tych łotrów uwielbianych przez kobiety i tylko w takim rozumieniu można go uznać za idealnego mężczyznę. Ale Borejkówny jeśli dobrze pamiętam wymieniły też szlachetnego Lavransa więc chyba chodziło im o wszystkich interesujących literackich mężczyzn a nie tylko o tych pociągających.


Dokładny cytat przebiega tak: "Nie masz jakiejś kandydatury prawdziwego mężczyzny?". Heathcliff to propozycja Nutrii. Doprawdy, taki z tego psychola prawdziwy mężczyzna, jak ze mnie chiński cesarz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 16:43, 09 Lip 2014    Temat postu:

Taa, a sama wyszła za samca alfa kipiącego testosteronem Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:48, 09 Lip 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
Taa, a sama wyszła za samca alfa kipiącego testosteronem Razz


Ona swojego Heathcliffa już zaliczyła (cytat pochodzi z TiR), to i nabrała rozumu i stwierdziła, że fantazjować to sobie można, ale budować gniazdo - tylko z Lintonem Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 17:10, 09 Lip 2014    Temat postu:

A mnie Kordian wydawał się właśnie całkiem strawny, przynajmniej na tle innych romantycznych tworów, miałam wrażenie, że robienie z niego egzaltowanego idioty jest celowe i nikt nie każe czytelnikowi go kochać, a już Gustawokonrad ma budzić podziw. No ale niewiele to zmienia, obowiązkowe interpretacje są takie same, dwóch och, jakże odważnych bohaterów, wspaniałe wzory do naśladowania!
Zgadzam się co do interpretacji Romea i Julii, naprawdę nie wiem, jak w ich historii można widzieć niezwykłą miłość.

E: A czy z Kordianem nie było tak, że nie wiadomo, czy przeżył czy go jednak zabili?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lawina dnia Śro 17:11, 09 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 17:21, 09 Lip 2014    Temat postu:

maryboo napisał:
Melomanka napisał:
Taa, a sama wyszła za samca alfa kipiącego testosteronem Razz


Ona swojego Heathcliffa już zaliczyła (cytat pochodzi z TiR), to i nabrała rozumu i stwierdziła, że fantazjować to sobie można, ale budować gniazdo - tylko z Lintonem Laughing


właśnie miałam to pisać. Ale marzenia o Heathcliffie bardzo pasują do romantycznej Natalii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2921
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:41, 09 Lip 2014    Temat postu:

Konrad bohaterem do naśladowania? Kto tak powiedział? Shocked Toż faceta dosłownie podżegają diabły, niemal otwartym tekstem jest powiedziane, że bluźni, grzeszy pychą i racji nie ma (to nie on ma widzenia, tylko pokorny ksiądz Piotr), towarzysze z celi się go boją, a na końcu wraca jako potępieniec. Użalić się nam nim - jasne, ale w żadnym razie nie naśladowac.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 18:18, 09 Lip 2014    Temat postu:

może nie bohater do naśladowania ale patriota i romantyczny bohater

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2921
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:27, 09 Lip 2014    Temat postu:

Trudno, by nie był romantyczny, skoro pisano go w romantyzmie. Co do patriotyzmu, polecę Wiedźmakiem, bo ostatnio wtryniam go wszędzie: "Patriota, chociaż chuj". Są różne odmiany patriotyzmu, znaczy. Także zdegenerowane i chyba właśnie o spaczenie pojęcia tutaj szło. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
P.S.
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 17 Sie 2013
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:46, 09 Lip 2014    Temat postu:

Dla mnie Kordian był dużo ciekawszą postacią niż reszta romantycznych bohaterów i interpretacja, którą przedstawiła nam polonistka całkiem mi odpowiadała - bo przecież nikt tam nie zakłada, że postawa Kordiana była dobra, przecież nie bez powodu poniósł klęskę, prawda? Cały ten dramat był jedną wielką krytyką tego durnego mesjanizmu z dzieł Micka. Ale zdarza mi się słyszeć od innych, że Kordian wielki bohater...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 19:05, 09 Lip 2014    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
Trudno, by nie był romantyczny, skoro pisano go w romantyzmie. Co do patriotyzmu, polecę Wiedźmakiem, bo ostatnio wtryniam go wszędzie: "Patriota, chociaż chuj". Są różne odmiany patriotyzmu, znaczy. Także zdegenerowane i chyba właśnie o spaczenie pojęcia tutaj szło. Wink


pisałam o romantyzmie w potocznym znaczeniu tego słowa. Gustaw wielbił swoją ukochaną, zabił się z miłości. Patriota bo kochał ojczyznę i cierpiał za miliony. Wspaniale wpisuje się w ten bobogojczyźniany nurt kształcenia młodzieży


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2921
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:15, 09 Lip 2014    Temat postu:

Wiem, wiem. Ale znów: trudno oczekiwać, by taki nie był, skoro, primo: takich bohaterów się wtedy pisało, secundo: jego autor należał do naszych prekursorów takiego pisania. Trudno oczekiwać, by Mickiewicz wyłamywał się sam z siebie. No i oczywiście, że się wpisuje w nurt, bo ten nurt tworzy, takie były bogoojczyźniane czasy i wtedy pasował, teraz dopiero jest przestarzały i od czapy. Patriota i romantyk - jasne, że tak.
Ale też chyba nie po to nasi wieszczowie dawali bohaterom tak mocno po dupach, by wykazać, że patrioci-romantycy to zdrowi, szczęśliwi i godni naśladowania ludzie byli. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:51, 09 Lip 2014    Temat postu:

P.S. napisał:
Cały ten dramat był jedną wielką krytyką tego durnego mesjanizmu z dzieł Micka. Ale zdarza mi się słyszeć od innych, że Kordian wielki bohater...

No właśnie, o tym mówię! Wszystkie znane mi polonistki stawiają Kordiana na piedestale...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:15, 09 Lip 2014    Temat postu:

U mnie polonistka uważała, że Judym był satyrą na bohatera pozytywistycznego- świat by chciał zmieniać, a nie umie dojść ze sobą do ładu, wszystko co złe to nie on i tyle dobrego, że jest w stanie zauważyć, że gdyby związał się z Joasią to zrobiłby z niej kozła ofiarnego. I w tej interpretacji staje się strawny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 20:47, 09 Lip 2014    Temat postu:

denerwuje mnie także porównywanie Barbary Niechcicowej do Emilii Korczyńskiej z Nad Niemnem. Barbara owszem nie była w porządku wobec Bogumiła- wiecznie rozmarzona, tęskniła za tym, którego imienia teraz sobie nie przypomnę. Ale starała się, pomagała mężowi w gospodarstwie, załamała się zaś dopiero po śmierci Piotrusia, poza tym gdzie jej do płaczliwej, rozczytanej w głupawych romansach Emilii?
Zresztą nie rozumiem tego dlaczego tak wielu osobom nie podobały się "Noce i dnie"- dla mnie to była świetna lektura. Porównywałabym to nawet do "Lalki". Feministyczno-podejrzliwy głos w mojej głowie mówi mi, że to dlatego, że autorką była kobieta. Ale pewnie się mylę, ale byłam zaskoczona niechęcią wielu osób wobec tej książki i jakoś nie mogę zrozumieć dlaczego


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 21:23, 09 Lip 2014    Temat postu:

Ja tam lubię "Noce i dnie". Z porównaniem Barbary do Emilii Korczyńskiej się nie spotkałam i w dziwi mnie, że ktoś w ogóle na taki pomysł wpadł. No tęskni i wzdycha Baśka za Tolibowskim, co jej nenufary rwał, ale nie jest smętną, rozmemłaną firaną z wiecznym globusem.
Taka mała ciekawostka a propos "Małego Księcia" mi gdzieś mignęła - lis to właściwie lis pustynny, czyli fenek. Biorąc pod uwagę doświadczenia Saint Exupery'ego na Saharze, robi sens. A róża to ponoć jego żona, Consuelo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 22:31, 09 Lip 2014    Temat postu:

Haszyszymora napisał:
Konrad bohaterem do naśladowania? Kto tak powiedział? Shocked Toż faceta dosłownie podżegają diabły, niemal otwartym tekstem jest powiedziane, że bluźni, grzeszy pychą i racji nie ma (to nie on ma widzenia, tylko pokorny ksiądz Piotr), towarzysze z celi się go boją, a na końcu wraca jako potępieniec. Użalić się nam nim - jasne, ale w żadnym razie nie naśladowac.

Ano moja polonistka Very Happy Ale trzeba jej przyznać, że Kordiana interpretowała bardziej strawnie i właśnie jako polemikę z Dziadami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 0:35, 10 Lip 2014    Temat postu:

Leleth napisał:
Eire napisał:
Co do Guliwera oburzenie się na jego zachwyt było chyba zamierzone- przecież gdyby to od tych szkap zależało utkwiłby na poziomie Jahusa.

Ale w większości opracowań to to utopia taka wow konie takie mądre ludzie tacy obrzydliwi (przynajmniej wykładowca na studiach, skądinąd jeden z najinteligentniejszych ludzi, jakich spotkałam, tak z nami tego nie omawiał). Dlatego o ile lubię trzy pierwsze piosenki Kaczmarskiego o Guliwerze, przy czwartej mam takie wewnętrzne meh.


A bo ja wiem? Dla mnie kraj Houyhnhnmów był utopią, tylko trzeba przy tym zauważyć, że to nie utopia dla ludzi, tylko dla Houyhnhnmów. Nas, ludzi, może przerażać beznadziejna stagnacja ich życia, ale tych koni to było normalne, ba, pożądane i dające coś w rodzaju szczęścia.

Zachwytowi Guliwera w sumie też się nie dziwię - trzeba pamiętać, że on był człowiekiem z zupełnie innej epoki, gdy na człowiekiem praktycznie ciągle wisiało widmo wojen czy innych zatargów, bieda i przestępczość były dużo wyższe niż teraz, kiedy mało kto mógł oczekiwać zabezpieczenia i stabilizacji w życiu. Bardzo możliwe, że takiemu człowiekowi kraj Houyhnhnmów mógł się spodobać - tam brak było najbardziej oczywistych problemów, jakie widział "u siebie".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:50, 11 Lip 2014    Temat postu:

Eire napisał:
Co on może mieć wspólnego z durnowatym histerykiem, który nie jest w stanie powstrzymać się od krzywdzenia wszystkich dookoła bo tak?
Em, no imo nie ma nic wspólnego.
Osobiście uważam, że Rhett był po prostu realistą, który nie wyrósł z dość dziecinnej i głupawej chęci szokowania wszystkich dookoła. Tak, wiem, nie chciało mu się podjąć tego elementarnego wysiłku, ale serio można mieć dla ludzi mamtowdupizm i politowanie, a jednocześnie być uprzejmym nie tylko, kiedy się przypomni o córce.

Cytat:
A bo ja wiem? Dla mnie kraj Houyhnhnmów był utopią, tylko trzeba przy tym zauważyć, że to nie utopia dla ludzi, tylko dla Houyhnhnmów. Nas, ludzi, może przerażać beznadziejna stagnacja ich życia, ale tych koni to było normalne, ba, pożądane i dające coś w rodzaju szczęścia.
No właśnie, dla Houyhnhnmów to było normalne - nie widzieli tego w kategoriach utopii, bo tak po prostu było.
Poza tym mówię o interpretacji, w której jest utopią, hm, generalnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 11:53, 11 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11715
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:31, 21 Gru 2014    Temat postu:

Tak sobie przypomniałam "Stowarzyszenie Umarłych Poetów". Jak byłam młodsza, to myślałam, że Keating jest taki fajny. Teraz niespecjalnie. Dlaczego on zmusza uczniów do nonkonformizmu? A może oni chcą być konformistami? Co w tym złego? W ogóle srsly, facet ewidentnie działa na ich niekorzyść, jakby jeszcze nie dorósł. Nie mógł powiedzieć "no tak, chłopcy, ja wiem i wy wiecie, że ta szkoła ssie pałę, ale jakoś trzeba wytrzymać, a jak już niedługo będziecie niezależni, to będziecie mogli pokazać innym faka". Ale nie, on każe im się buntować w najdurniejszym możliwym wieku, kiedy są zależni od dyrekcji, rodziny, etc., i nie przynosi im to żadnych wymiernych korzyści, tylko mają przesrane.
A za nakaz darcia choćby i debilnych książek karałabym przepisywaniem Czarnego Księcia.

E. No i zapomniałam - przecież on ich wcale nie uczy nonkonformizmu. Uczy ich właśnie konformizmu - tyle że robienia tego, co robi on, a nie inni. Mówi "wyrwijcie wstęp", to wszyscy mają wyrwać, jak ktoś nie wyrwał, to jest zuy. Ba, on otwartym tekstem mówi, że mają go naśladować, a nie twórczo myśleć. Ośmiesza uczniów, ma swoich faworytów, uważa, że najlepiej wie, co myślą inni. Jest beznadziejnym nauczycielem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 22:37, 21 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Wto 18:02, 03 Lut 2015    Temat postu:

dekadencja napisał:
Leleth napisał:


Sztampowy przykład - Romeo i Julia. Tragiczne w skutkach fizyczne zauroczenie dwójki naćpanych hormonami nastolatków wyniesione do rangi największego uczucia ever.


zgadzam się
z lektur (bo tu najwięcej chybionych interpretacji się znajdzie) dodałabym jeszcze Cierpienia Młodego Wertera. Wszędzie się mówi (choć chyba jeszcze Boy popierał moje zdanie), że Werter zabił się z miłości. Moim zdaniem już wcześniej cierpiał na depresję a niepowodzenia miłosne były tylko kulminacją wszystkich nieszczęść i smutnych myśli. Dlatego też nie hejtuję go tak jak większość znanych mi osób

Nefariel napisał:
Też pomyślałam o Werterze. Spotkałam się z interpretacją, że Goethe tak naprawdę potępiał jego podejście do życia i czytelnik miał o nim myśleć mniej więcej to, co myśli większość współczesnych. Ale to o depresji zdecydowanie bardziej do mnie przemawia. W ogóle mnie Werter jakoś mało wkurwiał, wydawał mi się raczej rozczulająco głupi.

W szkole przedstawili mi inną prawdę, słuchajta.
Werter był egzaltowany, pusty, narcystyczny i wcale nie kochał Lotty, a odnajdywał w niej zwierciadło autokreacji (pamiętam, jak polonistka podkreślała, że "to mogła być każda i nie mogła być żadna inna"). Oprócz tego był niestabilny emocjonalnie od samego początku, stąd poza i nadmierne babranie się we własnej jaźni (kluczowe dla interpretacji: ludzie listy piszą). Samobójstwo zaś było konsekwencją przyjętej pozy na wyjątkowo wrażliwego młodzieńca, innego niż inni. Tzn. poza wymuszała bycie zakochanym i komplet depresyjnych akcesoriów oraz brak zgody na inne emocje/życie inaczej, co poskutkowało wmówieniem sobie tego stanu i upatrywaniem w samobójstwie jedynego ujścia.
A ten epizod z pistoletem w trakcie książki (przystawienie pistoletu do skroni? jezu, nie pamiętam) Werter poczynił ze znudzenia gadaniną przyziemnego przyjaciela. A Goethe krytykował Wertera.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin