Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Błędy w Potterze
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:13, 14 Maj 2010    Temat postu: Błędy w Potterze

Analizujemy i książki, i blogaski. A że o błędach w Potterze często się wspomina, to może poszukamy tutaj, dla uciechy własnej i tych, co nie czytali? Smile (zarówno logicznych, jak i językowych)

O zmieniaczach czasu pisała Insomnia tutaj: http://www.sierzantundsaper.fora.pl/lampa-z-zielonym-abazurem,27/domy-w-hogwarcie,844.html

W tej chwili znalazłam tekst:
"Stara blizna na czole, o kształcie błyskawicy, paliła go tak, jakby ktoś przed chwilą przyłożył mu do czoła rozgrzany do białości pręt." (tom IV)

Tutaj jest przecinek, ale jestem niemal pewna, że widziałam to w formie "Stara blizna na czole o kształcie błyskawicy", musiałabym sprawdzić swoje wydanie, względnie wydanie koleżanki, z którą o tym dyskutowałam, bo nie pamiętam, w którym znalazłyśmy... Z drugiej strony, nawet z przecinkiem nie brzmi to idealnie Razz

W pierwszym tomie pojawia się motyw, gdzie roczny Dudley kopie matkę na ulicy, ponieważ chce cukierka, choć w tym samym rozdziale dopiero uczył się mówić, a konkretniej poznał nowy zwrot: "nie chcę!" (w czeskiej wersji: "ne a ne!").

Profesor Vector w polskim tłumaczeniu raz jest kobietą, raz facetem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Pią 23:03, 14 Maj 2010    Temat postu: Re: Błędy w Potterze

tess napisał:

W tej chwili znalazłam tekst:
"Stara blizna na czole, o kształcie błyskawicy, paliła go tak, jakby ktoś przed chwilą przyłożył mu do czoła rozgrzany do białości pręt." (tom IV)

Tutaj jest przecinek, ale jestem niemal pewna, że (...) Z drugiej strony, nawet z przecinkiem nie brzmi to idealnie Razz


To prawda - z tym przecinkiem odczytuje to jako zdanie podrzedne wrzucone tuz za czolem, a wiec odnoszace sie do tego czola.
Tak jakby napisal "na czole (o ksztalcie blyskawicy)", niet?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:12, 14 Maj 2010    Temat postu:

Nie można mówić o zdaniu podrzędnym w wypadku braku zdania Razz Ale tak, właśnie o to znaczenie mi chodzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Pią 23:18, 14 Maj 2010    Temat postu:

tess napisał:
Nie można mówić o zdaniu podrzędnym w wypadku braku zdania Razz Ale tak, właśnie o to znaczenie mi chodzi.


Pardon. To okreslenie wrzucone mimochodem, w ksztalcie blyskawicy, o.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Sob 0:29, 15 Maj 2010    Temat postu:

Błąd w tłumaczeniu, który świeżo po odkryciu w głowie mi się nie mieścił:
Tom I, wydanie polskie, fragment, kiedy Harry ogląda list z Hogwartu. Tam jest napisane, że lew, wąż, borsuk i... ŁABĘDŹ! Sprawdziłam zaraz w oryginale, ale tam wszystko w porządku - orzeł. Jakim cudem powstał łabędź, pytam się?

I przypomina mi się zaraz inny, rozpowszechniony błąd, ale już nie książkowy. O takich też mówimy? Z tym orłem to też niezła afera, bo ponieważ "raven" to kruk, w potterowych grach i gadżetach na godle Ravenclawu widzimy właśnie kruka. I trochę mnie to kiedyś drażniło.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Insomnia dnia Sob 0:31, 15 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:03, 15 Maj 2010    Temat postu:

Trzeba by sprawdzić poprawione wydanie angielskie - może tam orzeł zmienił się w kruka? Jak np. zmieniły się proporcje w walutach, pierwsze tłumaczenie polskie opierało się na niepoprawionym wydaniu angielskim.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Sob 15:15, 15 Maj 2010    Temat postu:

Wikipedie mówią, że jest orzeł. A może właśnie najpierw był kruk? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 19:52, 23 Cze 2010    Temat postu:

Cytat:
Stara blizna na czole, o kształcie błyskawicy,

rzeczywiście czoło o kształcie błyskawicy xd przecinek tego zdania nie ratuje (chcę takie czoło zobaczyć, narysuje mi ktoś?)

swoją drogą - nie mogła napisać po prostu 'stara blizna'??? myślę, że każdy czytelnik będzie wiedział, że nie chodzi tu o jakąś inną bliznę np na palcu wskazującym od żelazka czy na kolanie od wywrotki. harry miał tylko JEDNĄ istotną bliznę.

bo np Gaiman liczy na inteligencję czytelnika i w 'nigdziebądź' nie tłumaczy za każdym razem, o które drzwi chodzi. czytelnik sam załapuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:14, 28 Gru 2010
PRZENIESIONY
Wto 18:43, 28 Gru 2010    Temat postu:

Azu napisał:
Cytat:

No dobrze, ale po co wraca do Hogwartu Harry - Król Elfów, Wampirów i Żywiołów?

Mam wrażenie, że to po części "wina" samych książek o Harrym (szczególnie pierwszych sześciu tomów, siódmy się wyłamuje). Akcja toczy się albo w Hogwarcie, albo w okolicach / miejscach powiązanych z Hogwartem. Hogwart jest jakby pępkiem świata. Trochę mnie wkurza w książkach Rowling takie ograniczanie się do tego jednego miejsca. Nie było nic o żadnej innej szkole w Anglii! Wielka walka dobra ze złem też dotyczyła Hogwartu...
Próbowałam kiedyś napisać fanfika potterowskiego, którego akcja działaby się poza murami Hogwartu i przyznam, że było ciężko. Informacji o innych miejscach jest niewiele. Ok, jest np. dom Syriusza, więc i on staje się czasem miejscem akcji opek (Esme też w nim była), jednak zaraz akcja na powrót wraca do Hogwartu. I zazwyczaj nie dzieje się w czasie wakacji, bo Rowling sama skupia się bardziej na roku szkolnym.
Są książki o czarodziejach (no nie wiem, cykl Ziemiomorza na przykład), gdzie bohater wędruje z miejsca na miejsce i przestrzeń jest znacznie bardziej rozległa.
AŁtorki są w stanie uruchomić wyobraźnię na tyle, by uczynić Harrego królem elfów, ale czym więcej wyobraźni, tym ciężej zapanować nad opkiem, chyba tak to działa.



Hogwart, zdaje się, był jedyną magiczną szkołą w Anglii, więc brak wzmianek o innych jest zrozumiały. Ale to prawda, Rowling nie pokazała nam magicznego świata zbyt szeroko. Powrót do Hogwartu wydaje się więc taką oczywistością, że prawdopodobnie aŁtorka nie zastanawia się nawet nad tym, co miałby robić tam facet o tak wszechstronnym wykształceniu jak Super Harry, a także o wiele starszy od reszty uczniów, nawet jeśli fizycznie po zakończeniu szkolenia wraca do postaci nastolatka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Wto 18:46, 28 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:18, 28 Gru 2010
PRZENIESIONY
Wto 18:44, 28 Gru 2010    Temat postu:

Żeby było śmieszniej, nawet w kanonie Harry do Hogwartu wreszcie nie powrócił, bo dotarło do niego, że zabawa i szkółka się skończyły, czas na działanie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Wto 18:31, 28 Gru 2010
PRZENIESIONY
Wto 18:44, 28 Gru 2010    Temat postu:

Cytat:
Hogwart, zdaje się, był jedyną magiczną szkołą w Anglii
Hm, całkiem możliwe, nie pamiętam^^' Ale to i tak dziwne, że była tylko jedna taka szkoła.
Może to nie na temat, ale zawsze dziwiło mnie, czemu wszyscy uczniowie jechali do Hogwartu z Londynu i nocowali w Hogwarcie - skoro czarodzieje zamieszkiwali tereny blisko Hogwartu - takie jak Hogsmeade - to czemu żaden uczeń nie pochodził właśnie z okolic? Okoliczni czarodzieje nie rodzili dzieci? I jeżeli szkoła mieściła się bodajże w Szkocji, to mogli zrobić jeszcze jeden pociąg dla uczniów mieszkających w Szkocji, żeby nie musieli do Londynu jechać.
No właśnie, to wszystko w książkach Rowling jest takie "ograniczone": jedna poważna gazeta ("Prorok..."), dwa dormitoria (krukoni i puchoni to tylko tło), jeden pociąg, jedna szkoła... Ale cóż, taki urok tej książki.

EDIT:
I w dodatku każdy po skończeniu Hogwartu mógł mieć zawód związany tylko z magią. A gdyby ktoś chciał zostać - bo ja wiem - matematykiem? Jeszcze jeden przykład "ograniczenia" - w Hogwarcie uczysz się tylko czary-mary, bo po co nauka pisania (j.angielski) i liczenia...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Azu dnia Wto 18:37, 28 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:40, 28 Gru 2010
PRZENIESIONY
Wto 18:44, 28 Gru 2010    Temat postu:

To fakt, w tym obrazie świata jest wiele niedociągnięć. Wydzielę temat, bo jest ciekawy, a nie ma nic wspólnego z opkowym kanonem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:09, 28 Gru 2010    Temat postu:

Do Hogwartu szły dzieci w wieku 11 lat - więc siłą rzeczy musieli zakładać, że pisać i liczyć już umie. Dzieci z rodzin mugolskich miały to zagwarantowane, a w reszcie wypadków - edukacja domowa, tak samo, jak jest to, że Hogwart nie jest obowiązkowy, rodzice mogą uczyć je w domu.

Dormitoria akurat też mi się nie podobały, ale było jasno zaznaczone, że były cztery. Trójka głównych bohaterów była z Gryffindoru, główny zły ze Slytherinu - to zrozumiałe, że przy takim sposobie narracji, że wiemy tyle, ile wie Harry, nie zaglądaliśmy gdzie indziej.

A Hogwart Express był szkolną tradycją, więc dlatego jeden, żeby wszyscy jeździli razem. No i Hogwart był wymieniany jako jedna z największych szkół magii w Europie, nikt nie mówił, że nie ma drugiej w Anglii... choć wydaje mi się, że przy licznie czarodziejów a mugoli mogło to spokojnie wystarczyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:04, 28 Gru 2010    Temat postu:

Mnie zawsze zastanawiała liczba dzieciaków w klasie, ale to bardziej tyczy się filmów, a nie książek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Wto 20:33, 28 Gru 2010    Temat postu:

Cytat:
Do Hogwartu szły dzieci w wieku 11 lat - więc siłą rzeczy musieli zakładać, że pisać i liczyć już umie.
Gdyby w naszych szkołach zajęcia z języka polskiego (pisanie-czytanie) kończyły się na podstawówce... Nie chcę wiedzieć, jak wtedy wyglądałyby blogaski XD

Liczba uczniów w klasie? No, trochę mało jak na jedyną szkołę w Anglii...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:04, 28 Gru 2010    Temat postu:

A skąd wiemy, jaki procent populacji stanowili czarodzieje? Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:13, 28 Gru 2010    Temat postu:

Właśnie, wbrew pozorom, nie musi ich być wcale tak dużo. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Wto 21:14, 28 Gru 2010    Temat postu:

Nie mogła to być duża społeczność, skoro dość skutecznie ukrywali przed mugolami. Moim zdaniem to taki odsetek jak ludzi bardzo wybitnie uzdolnionych, kilka procent.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:46, 28 Gru 2010    Temat postu:

Moim zdaniem, czarodziei było mało, bardzo mało. Dlatego trzymali się razem, w skupiskach typu Hogsmeade, czy Pokątna - i stąd my z kolei mamy wrażenie, że były ich tłumy. W roczniku Harry'ego w Gryffindorze było raptem osiem osób, myślę, że liczebność innych "klas" była podobna. Zauważcie, ze wszyscy, którzy zjechali się na mistrzostwa świata w quidditchu, zmieścili się na jednym polu namiotowym, a przecież byli tam nie tylko Anglicy, lecz także goście z zagranicy! Wyobrażacie sobie, ze wszyscy kibice na Euro 2012 mieszczą się na jednym polu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:50, 28 Gru 2010    Temat postu:

kura z biura napisał:
Zauważcie, ze wszyscy, którzy zjechali się na mistrzostwa świata w quidditchu, zmieścili się na jednym polu namiotowym, a przecież byli tam nie tylko Anglicy, lecz także goście z zagranicy! Wyobrażacie sobie, ze wszyscy kibice na Euro 2012 mieszczą się na jednym polu?

Tak, ale ich namiot jednoosobowy mieścił osób dziesięć, do tego był trzypokojowy. ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:51, 28 Gru 2010    Temat postu:

Tyz prowda, ale ile tych namiotów mogło tam stać?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Wto 21:54, 28 Gru 2010    Temat postu:

Och, sądząc z open'er, mogłoby ich być i kilkadziesiąt tysięcy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:59, 28 Gru 2010    Temat postu:

Szpro, mówisz o ilości namiotów czy czarodziejów? Bo z tego co kojarzę, na openerowskim polu zmieściło się pięć tysięcy namiotów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:04, 28 Gru 2010    Temat postu:

W takim razie spokojnie by się zmieścili, jeszcze zostałoby miejsca. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Wto 22:08, 28 Gru 2010    Temat postu:

le-vo napisał:
Szpro, mówisz o ilości namiotów czy czarodziejów? Bo z tego co kojarzę, na openerowskim polu zmieściło się pięć tysięcy namiotów.

Czarodziejów, oczywiście :)
Biorąc pod uwagę jeszcze przestrzenność czarodziejskich namiotów, sądzę, że liczba kilkudziesięciu tysięcy nie będzie zawyżona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:15, 28 Gru 2010    Temat postu:

No ja nie wiem. Dla mnie to pole namiotowe wyglądało na dość małe - położone na uboczu i zarządzane przez jedno małżeństwo. Przy polu na kilka tysięcy miejsc, musiałaby tam już być cała infrastruktura i znacznie więcej zatrudnionych mugoli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:42, 28 Gru 2010    Temat postu:

kura z biura napisał:
No ja nie wiem. Dla mnie to pole namiotowe wyglądało na dość małe - położone na uboczu i zarządzane przez jedno małżeństwo. Przy polu na kilka tysięcy miejsc, musiałaby tam już być cała infrastruktura i znacznie więcej zatrudnionych mugoli.


Kuro, zapominasz o magii!


PS. Dorwał się człek do netu po tygodniowym niebyciu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Wto 22:49, 28 Gru 2010    Temat postu:

Jaszu, welcome back, tęskniłam! *wślizguje się poufale pod sweter*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:49, 28 Gru 2010    Temat postu:

Nie, nie. Wiem, że czarodzieje daliby sobie radę i z kilkoma tysiącami, ale to było mugolskie pole namiotowe.


Jeeeeeeeeesteeeeeeeeeś!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:55, 28 Gru 2010    Temat postu:

Jaszu! Smile

Magia wszystko załatwia, da się pod nią upchnąć najbardziej nieprawdopodobne zjawiska, zwłaszcza w HP. Mugolskie pole namiotowe z ogromną ilością czarodziei z różnych krajów wydaje się całkiem normalne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pigmejka
Bezo grudek



Dołączył: 17 Mar 2010
Posty: 3916
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:55, 28 Gru 2010    Temat postu:

Jaaaaasza!!! *Pigmejka bezczelnie próbuje zmieścić się pod swetrem, obok Szproty*
Very Happy Very Happy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10693
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 23:04, 28 Gru 2010    Temat postu:

Jasza! Jasza wrócił! Łiiii! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:19, 28 Gru 2010    Temat postu:

No, słuchajcie - czysta magia... Pociąg miał zaledwie 10 minut spóźnienia.
Tak, już jestem - z absolutnym głodem netowym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:19, 29 Gru 2010    Temat postu:

Najbardziej spektakularnym błędem, a właściwie po prostu złym pomysłem, był zmieniacz czasu, którego używała Hermiona w trzecim tomie.
Istnienie takiego urządzenia od razu pociąga za sobą pytania:
- dlaczego nie użyto go wcześniej, by powstrzymać Voldemorta, odwrócić w jakiś sposób bieg wypadków? [ok, powiedzmy, że tu działają jakieś ograniczenia samego zmieniacza, np. nie można cofnąć się zbyt daleko. Hermiona cofała się najwyżej o parę godzin]
- zmieniacz uznawany jest za niebezpieczny, spotkanie samego siebie z przeszłości/przyszłości podobno ma poważne konsekwencje. Dlaczego więc coś takiego dano do ręki trzynastolatce?
- zmieniacz, którego używała Hermiona, nie jest jedynym takim urządzeniem, nikomu nieznanym prototypem, czy coś. Ministerstwo ma je pod kontrolą, wydawanie jest limitowane. Profesor McGonagall też zapewne musiała dopełnić jakichś formalności przy wypożyczaniu. Ergo: w Hogwarcie wiedzieli, że uczennica używa takiego urządzenia [ok, przyjmijmy, że być może wiedział tylko Dumbledore, ale czy naprawdę inni nauczyciele nic nie zauważyli? Nikt nie zwrócił uwagi na to, że Hermiona chodzi na zajęcia odbywające się w tym samym czasie?]. A zatem, bezsensowna staje się końcowa scena, kiedy to Dumbledore gasi Snape'a stwierdzeniem, że Harry i Hermiona nie mogli uwolnić Syriusza, bo w tym czasie byli w skrzydle szpitalnym, a przecież niemożliwe jest, by znajdowali się w dwóch miejscach jednocześnie. Jest możliwe i Snape powinien o tym wiedzieć, a tym bardziej Knot.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:30, 29 Gru 2010    Temat postu:

Do tego można jeszcze dorzucić pytanie, czemu sam Voldemort się tym nie zainteresował? Jeśli miałby pod kontrolą kilka takich zmieniaczy, mógłby siać zniszczenie o wiele skuteczniej i być w różnych miejscach jednocześnie. Ale ja już się chyba pożegnałam z pomysłowością czarnych charakterów, oni nigdy nie wpadają na najłatwiejsze rozwiązania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:38, 29 Gru 2010    Temat postu:

W sumie nie wiemy, kiedy zmieniacz został wynaleziony. Może akurat po tym, jak Voldek się zavadował. Potem, w piątym tomie, cały zapas zmieniaczy został zniszczony podczas walki w Ministerstwie. Niemniej, skoro takie urządzenie i jego działanie było znane, nie można było wciskać kitów, że ktoś nie może być w dwóch miejscach jednocześnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:40, 29 Gru 2010    Temat postu:

Ale zostały zniszczone w piątym tomie. Voldek odrodził się w czwartym. Miał mnóstwo czasu na zdobycie ich, poza tym, od czego miał Śmierciożerców? Lucjusza? Glizdogona?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:54, 29 Gru 2010    Temat postu:

Hmmm... W piątym tomie Voldek cały czas próbuje włamać się do Ministerstwa, by ukraść przepowiednię i są to próby bezskuteczne. Zmieniacze chyba również były przechowywane w Departamencie Tajemnic, czyli tam, gdzie nie udało mu się dotrzeć. Jednak rzeczywiście, posiadanie takiego urządzonka byłoby wręcz bezcenne i powinien zintensyfikować wysiłki, by zdobyć również je.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:26, 29 Gru 2010    Temat postu:

Mało miał szpiegów w ministerstwie? Facet był zły, na pewno by coś wymyślił, gdyby nie to, że Rowling z góry skazała go na porażkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:33, 29 Gru 2010    Temat postu:

Bo taka jest rola złych, mają zginąć, możliwie spektakularnie! Mwahahahahaha!

Inna rzecz, też nie tyle błąd, co zły pomysł. Cała intryga z wkręceniem Harry'ego w Turniej Trójmagiczny. Czy naprawdę nie było innego, prostszego sposobu by dostarczyć go Voldkowi, czy nie można było zamienić w świstoklik dowolnego innego przedmiotu?
Jeszcze gdyby to było jakoś uzasadnione, np. że Turniej jest dla Harry'ego jakąś próbą, albo że faktycznie Voldek chce go w ten sposób wykończyć, cudzymi rękami. Ale nie. Tak, jak to zostało poprowadzone - jest efektowne, ale bez sensu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:36, 29 Gru 2010    Temat postu:

kura z biura napisał:
Bo taka jest rola złych, mają zginąć, możliwie spektakularnie! Mwahahahahaha!

Ale on nie zginął spektakularnie! On zginął przez zaklęcie expelliarmus! Jaka może być bardziej haniebna śmierć dla Złego jego pokroju?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cyn dnia Śro 11:36, 29 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:39, 29 Gru 2010    Temat postu:

Wiesz co? Ja autentycznie nie pamiętałam, jak Voldek zginął. Siódmy tom przeleciał mi przez mózg, nie zostawiając zbyt wielu śladów... Expelliarmus, no tak, to uznane było niemalże za "podpis" Pottera.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:42, 29 Gru 2010    Temat postu:

Przez co to wszystko nabrało tak banalnego wyrazu, że też wolałabym usunąć z pamięci zawartość tomu siódmego. Expelliarmus, dobre sobie. Mogła się bardziej wysilić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 11:52, 29 Gru 2010    Temat postu:

Cytat:
czy nie można było zamienić w świstoklik dowolnego innego przedmiotu?
Nie wiem, czy ciekawiłaby mnie historia o tym, jak Harry budzi się o poranku, sięga po szorty iii... frrruuu na cmentarz. XD
Cytat:
Jeszcze gdyby to było jakoś uzasadnione, np. że Turniej jest dla Harry'ego jakąś próbą, albo że faktycznie Voldek chce go w ten sposób wykończyć, cudzymi rękami. Ale nie. Tak, jak to zostało poprowadzone - jest efektowne, ale bez sensu.
Bez sensu było to, że Harry wygrał ten Turniej. Niby nie dało się inaczej, ok, ale jednak wkurza mnie to. Miało być trzech uczestników, mógł wygrać puchon, ale nieee ;/

W ogóle cały HP jest efektowny, ale bez sensu. Z wierzchu świetny, pod spodem - pustka. Czytasz, wciąga cię, jest super - a potem odkładasz książkę na półkę i uświadamiasz sobie, że była o niczym.
Nie czytajmy książek o niczym! Czytajmy Alana Bita! XDD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:53, 29 Gru 2010    Temat postu:

Bo Harry musiał zostać nieskalany i czysty do końca, nie mógł rzucić Avady Razz
Tak, ambitne to nie było. Ale ja zrozumiałam końcówkę inaczej. Voldemort mógł istnieć tak długo, jak istniały horkruksy. Harry był ostatnim horkruksem. Kiedy Voldemort rzuci na niego Avadę, zniszczył horkruksa.

Choć przyznaję, że nie pamiętam, co było dalej Razz Może strzępek duszy był tak osłabiony, że byle co mu wystarczyło? W sumie czy Nagini nie została zniszczona później...?

***

Co do liczebności - w książkach też jest niekonsekwentnie. Mamy np. przy opisie meczu, że "trzy czwarte szkoły kibicowało Gryfonom, ale i tak dwustu uczniów kibicowało Ślizgonom". Z tego wychodzi, że uczniów jest 800. Na roku Harry'ego mamy ich ośmioro (?), 8x4x7 daje... 224 - za duży margines błędu. Nawet przyjmując średnio dziesiątkę na klasę wychodzi nam niecałe 300. Gdzie reszta?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2811
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:24, 29 Gru 2010    Temat postu:

W Hogsmeade! I tu wyjaśnia się kwestia uczniów mieszkających pod samym Hogwartem. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:28, 29 Gru 2010    Temat postu:

Chodzili na mecze, a na zajęcia nie? Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2811
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:30, 29 Gru 2010    Temat postu:

Ano. Wyobraźcie sobie taki Dzień Wagarowicza w Hogwarcie. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:32, 29 Gru 2010    Temat postu:

Snape'a, któremu zwiali Gryfoni i Puchoni...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2811
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:34, 29 Gru 2010    Temat postu:

I masowe ukrywanie się w Zakazanym Lesie (bo parku w pobliżu nie ma)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin