Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Autor prywatnie a jego dzieła
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:56, 15 Lis 2014    Temat postu: Autor prywatnie a jego dzieła

Kawerna na swojej stronie wkleiła screeny z fejsbukowej dyskusji Konrada T. Lewandowskiego z recenzentką, w której to dyskusji autor wykazuje się wyjątkową bucerą.

Kawerna napisał:
Ktoś kiedyś powiedział, że kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy. To dobra okazja, by przyjrzeć się, jak pewien (mniej lub bardziej znany) autor polskiej fantastyki zwraca się do czytelników i recenzentów...

ps. Zanim kupicie książkę tego pana, zastanówcie się, czy chcecie dokładać się do jego zarobków.


[link widoczny dla zalogowanych]

No więc właśnie: jak podchodzicie do sytuacji typu "autor prywatnie jest chamem ale pisze dobrze" albo "ma poglądy, z którymi kompletnie się nie zgadzam, ale pisze dobrze"?

(Nie wiem, czy Lewandowski pisze dobrze, znam tylko jakieś pojedyncze opowiadania, a Ksina, o którego była cała burza, wcale. Zastanawiałam się nad tym jako nad problemem teoretycznym).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:22, 15 Lis 2014    Temat postu:

Jeśli autor jeszcze żyje, a jest bucem, to faktycznie z reguły nie kupuję, żeby się nie dokładać. Na przykład nigdy w życiu nie kupię nic Cejrowskiego, chociaż czytałam i mi się całkiem podobało, przed Musierowicz też mam opory, nawet wczesną.
Jeśli nie żyje... cóż, czytania książek nie będę odmawiać. Wczesną Chmielewską wciąż całkiem lubię, mimo jej późniejszego bredzenia o gwałtach i homoseksualistach. Jakoś bardzo mi pozaksiążkowe poglądy na książki nie rzutują, ale jednak mam gdzieś w głowie, co autor powiedział.
Ale jakbym miała sobie dobierać autorów pod kątem zgodności z poglądami i nieskalaności duszy, to nie czytałabym prawie nic Smile.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 21:48, 15 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 21:32, 15 Lis 2014    Temat postu:

Też miałam wrzucić tego linka, bo skłonił mnie do sprecyzowania niedawnych przemyśleń.

Otóż, jaki autor jest prywatnie, nie interesuje mnie zupełnie. Tak samo jak jego poglądy - ale do czasu. Jeśli wciska te poglądy w dzieło i to w sposób niejako narzucający ich jedyną "prawidłowość". Chodzi mi o to, że są one przedstawione jako jedynie słuszne, a każdy, kto myśli inaczej, automatycznie jest potępiany (albo i tępiony). Nie tak dawno przeżyłam dość silne rozczarowanie, kiedy jedna z moich ulubionych autorek wstrzymała publikację książki, gdyż - jej zdaniem - mogłaby ona zostać źle zrozumiana w świetle wydarzeń politycznych na Ukrainie. W ogóle z Kamszą mam problem - ona otwarcie popiera rosyjski imperializm, jest zwolenniczką ideologii komunistycznej, na swoim blogu zamieszcza wpisy rocznicowe związane z urodzinami Lenina, Stalina, Fidela Castro (często opatrzone słowami "Dziękujemy za wszystko"), ale w sumie nie bardzo mi to przeszkadzało, bo nie było tego elementu narzucania poglądów. No a teraz autorka umieściła wpis, w którym bez owijania w bawełnę powiedziała, że każdy, kto myśli inaczej, jest proszony o opuszczenie jej bloga. To mnie ubodło, bardzo.

Z drugiej strony, nie potrafię tolerować też tego, że autor wykorzystuje swoją pozycję jako pisarza w celu, jakby to powiedzieć, "represji" wobec osób, które mają poglądy polityczne inne niż on. Chodzi mi przede wszystkim o Łukjanienkę, który nie życzy sobie, by jego książki były wydawane na Ukrainie, i który zapowiedział, że zrobi wszystko, by ukraińscy autorzy nie byli zapraszani na rosyjskie konwenty i wydawani w Rosji. Taka postawa mnie mierzi.

A to, co zrobił Lewandowski... Owszem, odsłonięcie się ulubionego pisarza z takiej strony jest rozczarowaniem, i to dużym, ale czy wpływa na odbiór jego książek? (Nie jestem fanką Lewandowskiego, piszę ogólnie.) Nie będę raczej odbierała jego bohaterów pozytywnych źle, a negatywnych dobrze tylko dlatego, że autor zaprezentował się jako buc, więc trzeba mu zrobić na przekór.

Nie, jednak nie do końca sobie to sprecyzowałam, jakiś chaotyczny mi ten post wyszedł Neutral


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 21:41, 15 Lis 2014    Temat postu:

Mój staruszek zwykł mawiać, że zapoznawanie się z autorem dzieła to jak zapoznawanie się z gęsią, której wątróbkę się zjada. Chociaż zdarzyło mi się poznać autorów kilku cenionych przeze mnie dzieł (a raczej dziełek, bo to nie żadne arcydzieła, tylko głupawe rozweselacze) i uważam ich za naprawdę fajne, sympatyczne osoby, to z wątrobianym porównaniem się zgadzam.
Obrzydliwe skłonności Polańskiego nie sprawią, że "Pianista" przestanie poruszać. Poglądy Mela Gibsona nie zmienią tego, jak fantastycznie sprawdził się w roli jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli postapokalipsy (i męskiej urody przy okazji). Ruskie filmy uwielbiam, ruskich aktorów też, a poglądów większej części z nich nie tylko nie znam, ale po prostu nie chcę znać. Nie wspominając już o twórcach będących "zaledwie" nieznośnymi bucami, jak Sapkowski czy pewna znana feministyczna blogerka.

Chociaż przyznaję, obrzydliwe poglądy u współczesnych pisarzy jednak mnie uwierają. Ziemkiewicza czy Cejrowskiego bym nie czytała, wstręt jest po prostu za duży.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:57, 15 Lis 2014    Temat postu:

To nie pierwszy raz kiedy Lewandowski popisał się bucerą: [link widoczny dla zalogowanych].

Nefariel napisał:
Obrzydliwe skłonności Polańskiego nie sprawią, że "Pianista" przestanie poruszać. Poglądy Mela Gibsona nie zmienią tego, jak fantastycznie sprawdził się w roli jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli postapokalipsy (i męskiej urody przy okazji). Ruskie filmy uwielbiam, ruskich aktorów też, a poglądów większej części z nich nie tylko nie znam, ale po prostu nie chcę znać. Nie wspominając już o twórcach będących "zaledwie" nieznośnymi bucami, jak Sapkowski czy pewna znana feministyczna blogerka.

O, to to. Generalnie unikam zapoznawania się bliżej z życiem prywatnym i poglądami twórców, bo IMO dzieła powinny się bronić bez kontekstu zewnętrznego. Fakt, czasem pozostaje pewien niesmak, jeśli zdarzy mi się nieopatrznie coś usłyszeć, ale gdybym nie filtrowała takich rzeczy, to nie zostałoby mi dużo do czytania czy oglądania. Dopóki autor nie promuje nachalnie swoich poglądów w danym dziele, nie mam problemu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Sob 22:21, 15 Lis 2014    Temat postu:

A myślałam, że to tylko ze mną jest coś nie tak, że nie trawię Cejrowskiego... jak się przyznałam do tego przed znajomymi, to o mało mnie nie zjadły, bo Cejrowski korzysta z wolności słowa i głosi takie a nie inne poglądy bo ma do tego święte prawo i w ogóle jest taki trÓ i może mówić co chce, bo połowę świata zjechał i się zna.
No dobrze, ale po co wciskać na siłę własne przekonania odnośnie np. innych wyznań (napisane w sposób prześmiewczy) do książek typowo podróżniczych? Pamiętam, że czytałam jedną książkę tego pana i to była moja ostatnia jego książka właśnie z tego powodu.

W każdym razie, nie interesuję się aż tak autorami książek, o bucerze co niektórych wiem np. tylko z tego forum, ale jak już się dowiem, to zazwyczaj nie kupuję, bo odrzuca mnie od autora. Choć w sumie to jeszcze zależy, jakie poglądy głosi w książce, bo jak to jest np. powieść fantasy, w której autor oderwał się całkiem od własnych przekonań i nie wtłacza ich na siłę, to jeszcze, ale jeżeli to coś w rodzaju "Sekretnika" to dziękuję, ale nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:54, 15 Lis 2014    Temat postu:

No właśnie była też taka dyskusje na temat Carda i jego poglądów o homoseksualistach. O ile się orientuję, do książek tych poglądów nie wtłacza, ergo, mnie ta pozaksiażkowa wiedza nie przeszkadza w czytaniu np. Gdy Endera - ale z tego co wiem, niektórym przeszkadza.
Ja natomiast jakiś czas temu przestałam słuchać Lube, które muzycznie mi się bardzo podobało i do pewnego momentu przymykałam oko na ich rosyjski nacjonalizm, ale po ich poparciu dla agresji na Ukrainę powiedziałam sobie: koniec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 22:59, 15 Lis 2014    Temat postu:

kura z biura napisał:
Ja natomiast jakiś czas temu przestałam słuchać Lube, które muzycznie mi się bardzo podobało i do pewnego momentu przymykałam oko na ich rosyjski nacjonalizm, ale po ich poparciu dla agresji na Ukrainę powiedziałam sobie: koniec.


Mam podobne odczucia co do Kanclera Gi, którego teksty bardzo lubię, ale "Krym odpłynął" to już przegięcie. A reakcje słuchaczy rozczarowały mnie jeszcze bardziej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:05, 15 Lis 2014    Temat postu:

Alla napisał:

Mam podobne odczucia co do Kanclera Gi, którego teksty bardzo lubię, ale "Krym odpłynął" to już przegięcie. A reakcje słuchaczy rozczarowały mnie jeszcze bardziej.


Krymu nie było, bo ja tak mówię. Nie, ale serio, to udaję, że nie widzę u Kanclera ani Krymu, ani przepisanych na tę samą melodię piosenek, bo robi mi się smutno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 23:05, 15 Lis 2014    Temat postu:

Serce mi pęka. Uwielbiałam Lube. Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 23:08, 15 Lis 2014    Temat postu:

Orszula napisał:
Krymu nie było, bo ja tak mówię. Nie, ale serio, to udaję, że nie widzę u Kanclera ani Krymu, ani przepisanych na tę samą melodię piosenek, bo robi mi się smutno.


Krym "odkryłam" całkiem niedawno, jakieś dwa tygodnie temu, i jeszcze się nie otrząsnęłam. Mam nadzieję, że mi przejdzie. Bo bardziej mnie złości i smuci powód wstrzymania "Świtu".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:30, 15 Lis 2014    Temat postu:

Mam chyba podobnie jak większość - dopóki ktoś nie wtrynia swoich dziwnawych poglądów do dzieła, jestem w stanie na te poglądy przymknąć oko. Ostatecznie - ornitolog nie musi fruwać. To chyba romantyzm zaszczepił nam dziwne przeświadczenie, że jak ktoś umie ładnie składać słowa, to od razu musi być mędrzec, człek prawy i ostoja moralności, normalnie Pan-Dziad z lirą Wernyhora. Chociaż oczywiście miło, kiedy ulubiony autor okazuje się sympatyczny. No i jest też pewien poziom bucery i paskudności wypowiedzi, powyżej którego mój stosunek do autora jednak się zmienia. (Podobnie z każdym innym twórcą i wytwórcą - zwykle nie interesują mnie osobiste poglądy piwowarów, ale Ciechana już nie kupię).

A co do Lewandowskiego - to już nawet nie bucera, to jednostka chorobowa - przerost ego kwalifikujący się do interwencji chirurgicznej. Pamiętam, jak dostałam oczu na słupkach, czytając jego popisy na facebooku Zazie (litościwie go zamazała, ale to był on):
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:14, 16 Lis 2014    Temat postu:

ŻEKURWACO

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:25, 16 Lis 2014    Temat postu:

"Jestę filozofę, kotku!"
Faktycznie, trochę po tym inaczej spojrzałam na jego powieści.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:41, 16 Lis 2014    Temat postu:

ojapierdole.

Przypomniało mi się, że kiedyś czytałem w Nowej Fantastyce całkiem ciekawe artykułu o nauce. Nie podobały się one jednej osobie, właśnie panu Przewodasowi, który dość brutalnie i brzydko je krytykował.

Okazało się, że autor artykułów lata wcześniej był redaktorem w jakimś Focusie (ablo czymś podobnym) i nie przyjął tekstu autorstwa Lewandowskiego. I tak, oczywiście to był główny powód ataków, które skończyło się taką kłótnią, że obydwaj panowie zostali zbanowani na forum NF Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 0:55, 16 Lis 2014    Temat postu:

Po reakcji Kury boję się otwierać ten link. .___.

Ja mam w sumie tak, że wyjątkowo bucowata osobowość autora jednak mnie trochę uwiera. W zależności od natężenia odczucia - nawet do tego stopnia, że decyduję się nie przeczytać ani jednej czyjejś książki (vide Cejro i teraz pan L.). Jednak nie lustruję każdego autora, którego czytam, zazwyczaj nie mam pojęcia o takich sprawach, jak to, kto jest po lewej, a kto po prawej stronie sceny, jeśli już, to natykam się na takie informacje np. tu, na forumie. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Niedoświadczony lampart



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2917
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:02, 16 Lis 2014    Temat postu:

Dla mnie pisarz jest rzemieślnikiem jak każdy inny - krzesło ma się nie chwiać, chleb być smaczny, a książka dobra w czytaniu. Charakter i poglądy piekarzy, pisarzy czy stolarzy są mi obojętne, nie po wspólnotę dusz do nich przychodzę. Czyli zgadzam się z Nef.

W ogóle, gdy mowa o tego rodzaju bojkotach, mam jakieś nieprzyjemne skojarzenia z XIX wiekiem - tego pana nie czytamy, ten pan się źle prowadzi. A kogo to obchodzi, u licha? Jeśli jest dobrym pisarzem, słusznie zbija na tym kasę. Nie za poglądy przecież ją dostaje.

Jeśli zaś wszędzie na siłę i niezbyt wdzięcznie wciska swoje poglądy, oznacza to, że nie jest dobrym pisarzem. A takich finansować nie należy, choćby i byli piewcami wolności i miłości. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:06, 16 Lis 2014    Temat postu:

Kobalamina napisał:
Po reakcji Kury boję się otwierać ten link. .___.


Nie bój, Przewodas kuriozalny, ale za to blog jeden z najlepszych jakie znam. Zazie ma mopsy! Heart

Haszyszymora napisał:
Jeśli jest dobrym pisarzem, słusznie zbija na tym kasę.

Zasadniczo racja. Ale jeśli ma przy tym wyjątkowo wstrętne poglądy - osobiście nie chciałabym, żeby to była moja kasa. Czyli: wierzę, że taki np. Ziemkiewicz w swoich książkach dostarcza nie najgorszej rozrywki, ale czuję opór na myśl, że miałabym go dofinansowywać (do piracenia w sumie też się nie palę). Są inni rozrywkodawcy i inni piekarze. Casus Ciechana.

Przypomniało mi się jeszcze, że - z nieboszczyków tym razem - nie lubię Salvadora Dalego. W sumie wyłącznie za poglądy, bo niektóre obrazy nawet mi estetycznie podchodzą. Ale to pompatyczne, megalomańskie pierdololo o niezależności artysty, w połączeniu z włażeniem w dupę Franco...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Serenity
Boski Ronaldo



Dołączył: 27 Mar 2013
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 10:11, 16 Lis 2014    Temat postu:

Chciałam napisać jakiegoś ładnego i długiego komcia, ale jakoś nie udaje mi się sklecić nic ładnego. No ale przechodząc do tematu: poglądy autorów raczej mi nie wadzą, jeśli nie są na siłę wtryniane do książek/filmów/dzieł.

Gorzej jest w przypadku chamstwa autora, zwłaszcza w przypadku, jeśli to chamstwo jest skierowane w stronę jego czytelników i to przedstawione na forum publicznym. Tak jak właśnie Przewodasowe chamstwo i buceroza. Ja rozumiem, że można się nie zgodzić z recenzentem, można uważać, że zostało się źle ocenionym (choć jako autor powinien być trochę bardziej odporny na krytykę), ale też nie trzeba od razu robić wielkiej afery na swoim fanpage'u o to, że ktoś napisał recenzję, w której wyraził swoją opinię. To mi przypomina trochę aŁtoreczkowe podejście.

Przewodas to nie jedyny autor, który po recenzji poczuł "ból dupy". Zawsze w takiej sytuacji przypomina mi się Piotr Olszówka i jego polemiki z niepochlebnymi recenzjami. Na przykład u Fenrira na [link widoczny dla zalogowanych]. Albo szeroka dyskusja na [link widoczny dla zalogowanych] oraz polemiczne odpowiedzi na blogu autora ([link widoczny dla zalogowanych] i [link widoczny dla zalogowanych]). Autor niby jest milutki, niby jest grzeczniutki, niby nie ma tu Przewodasowego rzucania inwektywami, ale jest cholerna wyższość bijąca z komentarzy tego człowieka. To zniechęciłoby mnie do czytania tego człowieka, nawet bez zapoznania się z treścią recenzji.

Gdybym do Olszówki nie była zniechęcona już wcześniej. Akurat miałam nieprzyjemność spotkania się z tym człowiekiem i prowadzenia dwóch paneli, w których brał udział. I w trakcie tych dwóch paneli jego wypowiedzi były tak pełne wyższości, tak nieprzyjemne choć kulturalne, że ja nie chcę mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. I to jest trzecia rzecz, którą chciałam tutaj napisać - osobisty kontakt z osobą potrafi mnie zrazić do jej twórczości, jeśli autor okaże się bucem w rzeczywistości. To samo odczucie towarzyszy mi kiedy myślę o Jacku Dukaju (przypomina mi się panel prowadzony przez Hagath, w którym Dukaj ostro pojechał po prowadzącej), ale do jego książek jakoś się powoli przekonuję.

Z innej jeszcze strony książka potrafi mi ocieplić nieco wizerunek autora. Swego czasu wiele czytałam o Szczepanie Twardochu, o jego chamstwie, śląskim nacjonalizmie i byłam do niego negatywnie nastawiona. I tak jakoś się stało, że w końcu Dyskusyjny Klub Książki, w którym uczestniczę zabrał się za czytanie "Morfiny". Chciałam, nie chciałam wzięłam się za lekturę, która mnie oczarowała. I po lekturze trochę cieplej myślę o Twardochu. W sumie nie wiem dlaczego, może z powodu tego, że tak mi się ta "Morfina" spodobała. Może stwierdziłam, że człowiek, który napisał taką niesamowitą książkę musi mieć w sobie to coś, może nie jest jednak takim bucem i chamem na jakiego się kreuje?

Edytka kosmetyczna.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Serenity dnia Nie 10:14, 16 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:38, 16 Lis 2014    Temat postu:

A mnie chyba jednak bardziej przeszkadzają poglądy. (Nie mówię tu o pojedynczych dziwactwach czy głupawych przeświadczeniach, tylko o przekonaniach betonowych i wyjątkowo wstrętnych, które pisarz uznaje za stosowne głosić publicznie.) Nie wierzę, że - mając ściśle określoną, radykalną wizję świata - można w pełni uniknąć przemycania jej do utworu. A im lepszy pisarz, tym sprawniej i mniej nachalnie umie to zrobić.

Natomiast to, że autor jest chamem, lubieżnym capem albo znerwicowaną primadonną w zasadzie mi zwisa. Przynajmniej dopóki nie muszę mieć z człowiekiem prywatnie do czynienia. Każdy ma jakiś charakter, niekoniecznie dobry, so...
(W przypadku Lewandowskiego to było głównie głębokie zdumienie - jak taki rozhisteryzowany megaloman, który w minutę traci wszelkie hamulce i pogrąża się z bulgotem - w ogóle jest w stanie napisać zborną, w miarę niezłą książkę.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 12:06, 16 Lis 2014    Temat postu:

Są autorzy, których sobie prywatnie bojkotuję, ze względu na to, co prezentują sobą prywatnie.

Nie pójdę na film Polanskiego ani Gibsona, bo nie chcę dać zarobić ludziom, którzy nie dość, że dopuścili się okropnych przestępstw (chciałam użyć słowa "zbrodni", ale nie wiem, czy nie przesadzam, a nie ma nic pośredniego), to jeszcze podchodzą do tematu jakby nigdy się nic nie stało, uciekając od kary (Polanski) albo będąc dumnym ze swoich postępków (Gibson). No nie mogę patrzeć na ich zadowolone mordy, bo szlag mnie trafia, że są tacy wychwalani, żyją w luksusie i cieszą się każdym dniem, rozwijają kariery, a co więcej, pozują na takich niesamowicie empatycznych i wrażliwych w swoich dziełach, gdy rzeczywistosć wygląda drastycznie inaczej. Nie da się oddzielić twócy od dzieła moim zdaniem, bo dzieło wypływa z twórcy, jest jego skroploną emocją. W przypadku Gibsona, który jedną ręką kręcił Pasję, a drugą opluwał matkę swojego dziecka, tą skroploną emocją jest chyba tylko hipokryzja - dlaczego miałabym chcieć z tym obcować? Brzydzę się.

To samo dotyczy Allena, którego filmy bardzo lubiłam, dopóki nie dowiedziałam się o tym, że gwałcił własną córkę. Nie mogę przeżyć tego, że coś, co jest absolutnie nieakceptowalne u Fritzla, jest przemilczane u Wielce Suawnego Człowieka z Hollywood. Gdyby Fritzl postanowił teraz kręcić filmy o miłości do dzieci, pewnie zareagowalibyście mdłościami, wiedząc to, jak w praktyce wyglądają jego poglądy na miłość, nie wiem, czemu innych ludzi miałabym traktować inaczej.

Takoż bojkotuję Toma Cruise'a, choć jest mniej popaprany niż wyżej wymienieni, to jedndak wciąż nie do przełknięcia. Tak samo Cejrowski i Doda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:50, 16 Lis 2014    Temat postu:

Zwykle nie mam problemu z dziełami fabularnymi, o ile nie są w stylu Michalak i nie widać w nich odrażających poglądów autora, ale no, podróżniczej książki Cejrowskiego na pewno nie czytałabym z przyjemnością. Chociaż nie wiem, na ile ujawnia w nich swoje przekonania. Jeśli o filmy chodzi, to twarz Mela Gibsona zwykle mocno zakłóca mi odbiór filmu, a po seansie dzieł Allena często łapię się na snuciu dziwnych refleksji i doszukiwaniu się drugiego i trzeciego dna, aluzji i poszlak niekoniecznie związanych z tematyką filmu. I w pełni podpisuję się pod tym, co pisze Gaya: podwójne standardy wobec gwałcicieli są oburzające. I rozumiem niechęć do dokładania się do ich zarobków, chociaż sama jej nie przejawiam, tak w zasadzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 12:51, 16 Lis 2014    Temat postu:

A co Dodzie dolega? Pytam serio, nie znam się na Dodach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:19, 16 Lis 2014    Temat postu:

Zastanawiam się, czy te podwójne standardy wobec Allena czy Polańskiego (pamiętacie, jak [link widoczny dla zalogowanych]) nie wynikają z takiego ogólnego, mocno w naszej kulturze zakorzenionego przeświadczenia, ze Artyście Wolno Więcej. Artysta jest wyjątkowy, tknięty boskim natchnieniem i nie podlega osądom w taki sam sposób, jak zwykły zjadacz chleba. Były przecież przypadki, kiedy elity intelektualne zabiegały o ułaskawienie człowieka, który podczas odsiadki w więzieniu zaczął pisać i wykazał się talentem literackim (Sergiusz Piasecki, Jean Genet) - tak jakby sztuka stanowiła usprawiedliwienie i w jakiś sposób anulowała przestępstwa, jakich się dopuścił.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 14:16, 16 Lis 2014    Temat postu:

Owszem, przy tym jest to jedno z tych zjawisk, przy których dostaję piany na ustach, bo czy ktoś jest kardynałem, żebrakiem, piekarzem, muzykiem, czy inżynierem, gwałt na dziecku to gwałt na dziecku i nie akceptuję zmiany kary z powodu wiekopomnych dokonań.

A co do Dody, wzieła udział w marszu przeciwko GMO, wmawiając tłumowi, że od modyfikowanej żywności wyrośnie im trzecie oko i rak, a na dowód pokazywała szczury z nowotworem. Ten sam poziom co antyszczepionkowcy z autyzmem, czy antyaborcjoniści z pełni wykształconymi płodami w 24h po zapłodnieniu Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 14:19, 16 Lis 2014    Temat postu:

A, o tym słyszałam, z tym że dla mnie bycie przeciwko GMO to raczej żałosna głupota niż obrzydliwe poglądy. Poziom szkodliwości jest jednak niższy niż przy antyszczepionkowcach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 14:40, 16 Lis 2014    Temat postu:

Nie jest! Milonom ludzi zycie uratowal modyfikowany ryz, gmo moze uratowac nas wszystkich od widma smierci glodowej, a ta kretynka straszy tlum diablem, co owocuje debatami w telewizji, do ktorych zaprasza sie oszolomow w roli ekspertow, przez co ludzie traktuja gmo jak trucizne i szatana. Zero wiedzy w temacie, zero zglebienia tematow, slizganie sie na populizmie. Biedni ludzie na ustach, ktorzy przez dzialania pozal sie boze piosenkareczki beda gryzc ziemie i umierac na szorbut. No i masz, znow sie wzburzylam Wink

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 14:49, 16 Lis 2014    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
To samo dotyczy Allena, którego filmy bardzo lubiłam, dopóki nie dowiedziałam się o tym, że gwałcił własną córkę.

Jeśli masz na myśli Dylan Farrow, to sam Allen zaprzecza i nie zostało mu to nigdy udowodnione. Przesłuchujący dziewczynkę psychologowie przyjmowali możliwość, że Mia Farrow wmówiła dziewczynce gwałty, które albo wcale nie miały miejsca, albo też ich sprawcą był Andre Previn. Dla mnie to zupełnie inny przypadek od Polańskiego, który tak, owszem, uprawiał seks z trzynastolatką, ale sama mu do domu przyszła, wszystkiemu winna jej matka, sędzia się go uczepił, a w ogóle to jest wielkim artystą i wolno mu więcej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Nie 14:53, 16 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 14:51, 16 Lis 2014    Temat postu:

O tym, jak wygląda sytuacja z GMO u nas, nie wiedziałam. Że ten stuff ratuje ludzi przed śmiercią głodową, wiem, ale nie widziałam związku między naszą protestującą Dodą a głodującymi w krajach trzeciego świata. Dlatego traktowałam ją jako idiotkę, a nie zagrożenie dla kogokolwiek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 14:51, 16 Lis 2014    Temat postu:

Trzynastolatką, Melo.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 14:53, 16 Lis 2014    Temat postu:

Jasne, poprawiłam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:53, 16 Lis 2014    Temat postu:

Swoją drogą Pawlikowska ostatnio nieźle daje czadu- w swoich wcześniejszych kniżkach czasem odjeżdżała "szlachetnym dzikusem" ale radziła się zaszczepić i zaleczyć co trzeba przed wyjazdem. Obecnie lansuje się na pierwszego antyszczepionkowca i zachwyca chińskimi lekarzami, co parzą osobiście ziółka i siedzą tydzień przy pacjencie trzymając go za rączkę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 14:53, 16 Lis 2014    Temat postu:

To zależy, gdzie mieszkasz. Typowa Krysia może mieć GMO absolutnie gdzieś, ale np. dawno już wytworzono tanią w uprawie odmianę modyfikowanego ryżu suplementującego witaminę A. Z powodu niedoboru witaminy A umiera rocznie ponad 8 MILIONÓW dzieci poniżej piątego roku życia. Ale antyGMOwscy torpedują projekt, jakby chodziło o wywołanie tym ryżem kolejnego Holokaustu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:19, 16 Lis 2014    Temat postu:

Offtopicznie: mogę prosić sensowne artykuły/tytuły książek, dzięki którym mogłabym się zapoznać z tematem GMO? Mamo nikłą wiedzę w tej materii, przyznaję się bez bicia...
Cytat:

Swoją drogą Pawlikowska ostatnio nieźle daje czadu- w swoich wcześniejszych kniżkach czasem odjeżdżała "szlachetnym dzikusem" ale radziła się zaszczepić i zaleczyć co trzeba przed wyjazdem.

Czasem jak czasem, gdy czytałam jej książki, miałam wrażenie, że świat dzieli się na "szlachetnych dzikusów ze snu Rousseau, żyjących w symbiozie przez osmozę z Matką Naturą" i "głupich, białych turystów w klapkach, z aparatami, śmiecących puszkami po coli w świątyniach i wylegujących się cały dzień na basenie hotelowym". No, i ewentualnie czasem przemknie PRAWDZIWY podróżnik, żyjący pełnią życia Rolling Eyes
Ale tymi szczepionkami mnie zdziwiłaś, w swoim „Poradniku Globtrotera” - z tego co pamiętam - było pół rozdziału poświęconego szczepieniom, gdzie, jak, kiedy + plus opis niefajnej przygody, kiedy sama autorka na coś tam się nie zaszczepiła i mało się rzecz nie skończyła tragicznie.

Cytat:
Dla mnie to zupełnie inny przypadek od Polańskiego, który tak, owszem, uprawiał seks z trzynastolatką, ale sama mu do domu przyszła, wszystkiemu winna jej matka, sędzia się go uczepił, a w ogóle to jest wielkim artystą i wolno mu więcej.

O to to. Przy Allenie obowiązuje zasada domniemania niewinności i nie ma jasnych dowodów na jego winę. Tymczasem w kwestii Polańskiego... robi się po prostu niedobrze, a im dłużej ciągnie się ta sprawa, tym gorzej - wziąłby już na klatę ten wyrok, który i tak ma na nieprzyzwoicie dobrych warunkach...
Cytat:

Zastanawiam się, czy te podwójne standardy wobec Allena czy Polańskiego (pamiętacie, jak Środa go broniła?) nie wynikają z takiego ogólnego, mocno w naszej kulturze zakorzenionego przeświadczenia, ze Artyście Wolno Więcej.

A z czego by innego? Żałuję, że pozytywistom nie udało się zrobić z tym porządku.
Właśnie, jak to jest w innych krajach, ktoś wie? Też taki Kult Wieszcza, któremu końcem końców wszystko wolno, bo on przynajmniej wykorzysta swoje przeżycia do stworzenia wiekopomnego dzieła?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:12, 16 Lis 2014    Temat postu:

Nie wiem, czy pozytywistom udałoby się z tym zrobić porządek, bo to przekonanie wywodzące się jeszcze ze starożytności. Natchnienie pochodzi od bogów, jest świętym szałem, człowiek nim dotknięty staje się istotą zbliżoną do bogów. Romantyzm może wzmocnił to przekonanie, ale go nie wymyślił.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bastet
Super Ninja



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:16, 16 Lis 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
Jeśli masz na myśli Dylan Farrow, to sam Allen zaprzecza i nie zostało mu to nigdy udowodnione. Przesłuchujący dziewczynkę psychologowie przyjmowali możliwość, że Mia Farrow wmówiła dziewczynce gwałty, które albo wcale nie miały miejsca, albo też ich sprawcą był Andre Previn.

Przypomniało mi się teraz "Polowanie" z Mikkelsenem. Faktycznie teraz jest tak, że wystarczy rzucić na kogoś cień podejrzenia, że jest pedofilem, a już kosy ustawiają się na sztorc, a do podpalania stosu pchają się tłumy. Sądzę, że nie można karać kogoś za przestępstwo, którego nikt mu nie udowodnił, a samo oskarżenie jest oparte na niejasnych przesłankach.

Kazik napisał:
Właśnie, jak to jest w innych krajach, ktoś wie? Też taki Kult Wieszcza, któremu końcem końców wszystko wolno, bo on przynajmniej wykorzysta swoje przeżycia do stworzenia wiekopomnego dzieła?

To chyba wszędzie tak jest. Czasem to się wiąże z Wieszczeniem, a czasem z realną władzą i pieniędzmi. Ogólnie jak świat światem sławnym i bogatym wolno więcej.

Dlatego nie kieruje się poglądami autorów z zasady. Bo nie. I dzięki temu mogę z zachwytem oglądać "Olimpię", czytać książki Cejrowskiego albo podziwiać Mela Gibsona w "Hamlecie". To bardzo ułatwia życie Smile Pewnie, fajniej jest, jeśli poglądy artysty są całkiem zgodne z moimi. Ale jeśli artysta ma przyjemne poglądy, natomiast płodzi rzeczy beznadziejne to trudno - jest nam wtedy nie po drodze.

Chyba że - i tu jeden wyjątek - artysta, nawet zdolny, popełnia rzeczy, w których nachalnie usiłuje nawrócić ludność na swój światopogląd. Ale wtedy to nie sztuka tylko agitka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:24, 16 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:
Offtopicznie: mogę prosić sensowne artykuły/tytuły książek, dzięki którym mogłabym się zapoznać z tematem GMO? Mamo nikłą wiedzę w tej materii, przyznaję się bez bicia...

Mogę polecić dwa blogi:
- [link widoczny dla zalogowanych]
- nieocenione [link widoczny dla zalogowanych] (trzeba poszukać po tagu GMO, bo autor porusza różne problemy dotyczące pseudonauki i nie tylko)

Poza tym na fejsbuku jest strona "Nie dla "Nie dla GMO"", gdzie często pojawiają się linki do różnych artykułów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 16:32, 16 Lis 2014    Temat postu:

"Właśnie, jak to jest w innych krajach, ktoś wie? Też taki Kult Wieszcza, któremu końcem końców wszystko wolno, bo on przynajmniej wykorzysta swoje przeżycia do stworzenia wiekopomnego dzieła? " - Jedno słowo: Pistorius.

Linki do dyskusji o GMO: [link widoczny dla zalogowanych] - polecam głównie ze względu na rozprawienie się z mitem umierających na raka szczurów, od którego to argumentu wyskakuje mi gul dokładnie taki sam, jak przy odszczepionkowym autyźmie Wink

[link widoczny dla zalogowanych] tu tez warto rzucic okiem.

[link widoczny dla zalogowanych]

"O tym, jak wygląda sytuacja z GMO u nas, nie wiedziałam" -- Wygląda jak wszystko, jak szczepionki, jak gender, czyli garstka kumatych ludzi w opozycji do tłumu z widłami i Jontkiem, którzy gdzieś słyszeli, że trzeba kogoś zglanować, bo koniec świata idzie.

Melomanko, tak myślałam o Dylan, [link widoczny dla zalogowanych] tu wypowiada się jako całkiem pewna siebie i swoich przeżyć ofiara.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 17:08, 16 Lis 2014    Temat postu:

Bastet napisał:
Przypomniało mi się teraz "Polowanie" z Mikkelsenem. Faktycznie teraz jest tak, że wystarczy rzucić na kogoś cień podejrzenia, że jest pedofilem, a już kosy ustawiają się na sztorc, a do podpalania stosu pchają się tłumy. Sądzę, że nie można karać kogoś za przestępstwo, którego nikt mu nie udowodnił, a samo oskarżenie jest oparte na niejasnych przesłankach.

Pełna zgoda, zwłaszcza że osobiście znam kogoś, komu zniszczono w ten sposób życie (jakkolwiek nie chodziło o pedofilię-pedofilię, tylko o rzekomy gwałt na niepełnoletniej, ale już nie dziecku). A już zupełnym draństwem jest świadome "wrabianie" kogoś w pedofilię/gwałt dla zemsty.

EDIT: Notabene, w Polowaniu bardzo podoba mi się to, że "ofiara" sama nie rozumie, jak poważne oskarżenie rzuciła, a "sprawca" ściąga na siebie to oskarżenie paradoksalnie dlatego, że chce być w porządku wobec dziecka i dla jego dobra zabrania mu zbytnich poufałości...


Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Nie 17:13, 16 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:17, 16 Lis 2014    Temat postu:

Karać nie można, ale być nieufnym - owszem. Nie linczowałabym, nie do mnie należy osądzanie, nie wiem, jak było, ale dziecka jednakowoż też bym do takiego człowieka nie dopuściła, a i sama co najmniej patrzyłabym z nieufnością. Na filmy też bym nie chodziła, bo mnie nie ubędzie, a wolę potencjalnemu pedofilowi nie dawać zarobić.
Przy czym mówię ogólnie, bo przypadku Allena zupełnie nie znam, a że jego filmy mi się nawet nie podobają, to tym bardziej nie mam dylematu Razz.

W temacie to czytam sobie akurat forum ESD.
Cytat:
Śpieszę sprostować - żaden rodzaj zejścia ze świata nie deprecjonuje wcześniejszej działalności artystycznej (a w niektórych przypadkach wręcz odwrotnie). Ale zapoznawszy się z biografią LMM, nie mogłam nie popatrzeć na jej pogodną twórczość w innym świetle. Kobieta przez pół życia zmagająca się z własną neurozą, paranoją męża, kryminalnymi wybrykami synalka, wyobcowana z własnego środowiska, wciśnięta w przyciasny gorset małomiasteczkowo-kwakierskiej obyczajowości pisze (później już produkuje) pogodne, afirmatywne historyjki, niemal całkowicie wykastrowane z wszystkiego, co ten cukierkowy obrazek mogłoby zaprawić odrobiną dziegciu. Doceniam talent LMM, jej poczucie humoru, dar obserwacji i zmysł satyryczny, moim zdaniem widoczny przede wszystkim na drugim planie powieści. Ale widzę też ich wymiar, powiedzmy kompensacyjny czy eskapistyczny.
A taki trzeci tom Emilki - toż to obraz niemal klinicznej depresji, z końcowym odlotem w postaci odrealnionego happy endu po zagadkowych "wielu latach". Takich tropów znalazłoby się więcej, one w pewien sposób zdominowały moje dorosłe myślenie o książkach Montgomery.

Ja też czytałam dzienniki LMM, to jest początek. I jedyne, co z nich wyniosłam, to niesamowity podziw dla kobiety, którą zmagając się z tak głęboką, niezbyt uświadomioną i dobrze leczoną w tamtych czasach depresją, wciąż stać było na tyle poczucia humoru. Ja widzę różnicę między swoimi opkami pisanymi w czasie najgłębszej depresji a tymi, gdy byłam względnie zadowolona z życia. Nie w jakości, w wydźwięku, chociaż w obu są dramatyczne zdarzenia. I kurde, ja bym chciała, żeby mnie było stać na taki eskapizm Razz. No i w ogóle... nie wiem, jakie to ma znaczenie Razz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 18:17, 16 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:02, 16 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:

Cytat:

Zastanawiam się, czy te podwójne standardy wobec Allena czy Polańskiego (pamiętacie, jak Środa go broniła?) nie wynikają z takiego ogólnego, mocno w naszej kulturze zakorzenionego przeświadczenia, ze Artyście Wolno Więcej.

A z czego by innego?


Myślę, że akurat w konkretnym przypadku Polańskiego parę dodatkowych powodów by się znalazło. Na przykład - ludziom trudniej oskarżać kogoś, kto sam ma (lub miał) status ofiary. A już szczególnie ofiary Holocaustu. Najpierw koszmarne dzieciństwo, potem psychopata zarąbuje mu ciężarną żonę i przyjaciół... to oczywiście żadne usprawiedliwienie, ale może generować myślenie w stylu: "i po tym wszystkim on jeszcze ma iść siedzieć?". Zwłaszcza że w sprawę nieletniej wplątanych było kilka innych osób i pojawia się chęć, żeby to na nie zrzucić całą odpowiedzialność.

Ja akurat Polańskiego mogę oglądać, z pełną świadomością tego, kim jest. Gdyby robił słodkie filmy o radości i miłości, pewnie bym nim rzygała, ale "Wstręt", "Lokator", "Dziecko Rosemary"... On jest popaprany, jego filmy mówią o popapraniu, to wszystko jest dla mnie spójne. Co nie znaczy, że przyjemne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 20:21, 16 Lis 2014    Temat postu:

Wiesz, Naguliani, ja tego właśnie nie łapię, tyle przeżył okropnych rzeczy, a potem zachował się w taki sposób... nie rozumiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:26, 16 Lis 2014    Temat postu:

Gaya, ale pedofilami też bardzo często są osoby, które doświadczyły przemocy seksualnej w dzieciństwie. Mimo że doskonale wiedzą, jakie to uczucie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:35, 16 Lis 2014    Temat postu:

Racja. Ale akurat o tym, żeby Polański w dzieciństwie doświadczył przemocy seksualnej, nic nie wiadomo. A z tego, co mówił któryś seksuolog - Starowicz? Izdebski? - profilu pedofila to on nie ma. Tzn. jest nim w sensie prawnym, ale z punktu widzenia seksuologii - już nie bardzo.
Mogę się mylić, bo jednak za mało wiem, ale przypuszczam, że w tamtym konkretnym momencie Polański był tak ućpany i/lub napity, że było mu równo wszystko jedno, kogo zaliczy. Jazda po bandzie, bez rozglądania się na boki, dosyć mi do tego życiorysu pasuje.


Ed. doprecyzowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nagualini dnia Nie 20:42, 16 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:42, 16 Lis 2014    Temat postu:

Ja nie o tym. Tylko że doświadczenie zła nijak nie wyklucza jego czynienia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1053
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:50, 16 Lis 2014    Temat postu:

A, to na pewno. "Cierpienie uszlachetnia" to kolejne romantyczne hasło, na którym można się nieźle przejechać. Ktoś, kto dostał od świata w dupę, zaskakująco często chce światu oddać. Z nawiązką.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 8:28, 17 Lis 2014    Temat postu:

Ja tez nie o tym Smile Ja o tym, ze troche mnie dziwi, zeby akurat na holokaust i zamordowana zone reagowac gwalceniem dziewczynek. Ze wszystkich mozliwych reakcji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:11, 17 Lis 2014    Temat postu:

Dziękuję za linki i blogi, bardzo pouczające. Jak to miło wiedzieć więcej!
Cytat:

Jedno słowo: Pistorius.

Rozumiem, że był przez publikę broniony do upadłego? Nie znam nastrojów społecznych, moja wiedza na temat tego zdarzenia ograniczała się do faktów i kilku wstrząśniętych postów na tumblrze.

Ooo, przypomniałam sobie, z kim mam problem. Robert Stiller, UGH. Z jednej strony, facet ma ogromną wiedzę, świetne wyczucie językowe, jego "Pokaż języki!" pękają od ciekawostek, ogólnie, tak długo, jak trzyma się strony językowej, jego felietony świetnie się czyta. Gorzej, gdy idzie o krytykę innych, ocenianie cudzych tłumaczeń czy komentowanie otaczającej rzeczywistości, wtedy bije od tekstu taka bucera (sam autor postrzega się jako "fighter", co to nie boi się walić prawdą między oczy), poczucie wyższości, podlewanie bagienka ("OŚWIECONA ELITA INTELEKTUALNA, tzn. Stiller, paru jego znajomych + plus grono czytelników" vs "chamy ćwiećmóżdżkowe bezmyślne żywiące się intelektualną papką"), pogarda dla innych (hasło "półanalfabeta" to stały motyw), załatwianie publicznie prywatnych konfliktów i pogląd, że to człowiek ma służyć językowi, a nie na odwrót (ten facet to już jakiś nawiedzony grammar esesman). Pan Stiller też wciąż wzdycha za Kulturalną Zagranicą, męczy się w polskim chlewie i najwyraźniej otaczają go sami antysemici, przygłupy, pseudospecjaliści i tłumacze kradnące cudze teksty. Nie wiem, czy po czytaniu jego felietonów czuję się bardziej doedukowana, czy chora. Aż zaczęłam sobie zaznaczać fragmenty stricte dotyczące języka, by przy przyszłej lekturze nie babrać się, wygrzebując perły z koryta.

Ergo, jakkolwiek gościa nie znoszę i mam nadzieję nigdy nie spotkać go w realu, tak czytam, czytam i felietony, i wstępy do tłumaczonych książek (na szczęście tam ogranicza się "tylko" do prywatnych pojazdach po znajomych po fachu), i samą "Antologię literatury malajskiej" bardzo wysoko sobie cenię. Czytając go, czuję się, jakbym siedziała na herbatce u znienawidzonej ciotki-harpii i wykradała jej srebrne łyżeczki do cukru. Pewno jest to pewien rodzaj hipokryzji...
I właśnie wyczytałam, że "w 2005 roku kandydował do Sejmu z ramienia Platformy Janusza Korwin-Mikkego". To bardzo wiele tłumaczy.
Cytat:

Melomanko, tak myślałam o Dylan, [link widoczny dla zalogowanych] tu wypowiada się jako całkiem pewna siebie i swoich przeżyć ofiara.

Nie mnie oceniać, ale... cóż, pierwsze, co mi się uruchomiło przy czytaniu tych wypowiedzi, to sprawy, w których wmówiono dziecku wydarzenia (ech, gdzie jesteś, podręczniku do psychologii, kiedy potrzebuję danych... może ktoś kojarzy sprawę żydowskiego chłopca, któremu wmówiono, że widział ojca mordującego jego koleżankę na macę, albo córki pastora, której psycholog wcisnął, że była wielokrotnie gwałcona przez rodziców?). Brzmienie jak "pewna swoich przeżyć ofiara" to nie jest jednak żaden dowód i dopóki sprawa nie zostanie rozstrzygnięta w sądzie, nie będę osądzać żadnej ze stron.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 11:27, 17 Lis 2014    Temat postu:

Kazik, nie wiem, jak publicznosc, wiem tylko, ze wyrok dostal smiesznie niski, i ze wyplywalo to z jego statusu gwiazdy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 11:29, 17 Lis 2014    Temat postu:

Kazik napisał:


Ooo, przypomniałam sobie, z kim mam problem. Robert Stiller, UGH. Z jednej strony, facet ma ogromną wiedzę, świetne wyczucie językowe, jego "Pokaż języki!" pękają od ciekawostek, ogólnie, tak długo, jak trzyma się strony językowej, jego felietony świetnie się czyta. Gorzej, gdy idzie o krytykę innych, ocenianie cudzych tłumaczeń czy komentowanie otaczającej rzeczywistości, wtedy bije od tekstu taka bucera .


Przypomniałaś mi Waldemara Łysiaka, z którym co prawda zetknęłam się tylko od strony felietonistyczno-niepolitycznej, że tak powiem, ale o którym była zajadła dyskusja na Biblionetce (bodajże w związku ze "Stuleciem kłamców", ale nie dam głowy, a nie mogę tej dyskusji znaleźć). I tam właśnie było to samo, co zarzucasz Stillerowi, czyli prezentowanie wyższości autora nad w zasadzie wszystkimi współczesnymi twórcami. Jeden Łysiak ma rację, jeden Łysiak tworzy wartościową literaturę, tylko Łysiaka można czytać i nie mieć potem niestrawności. No i tak o. Byłam zdziwiona, bo cytaty faktycznie brzmiały niesmacznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin