Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Autor prywatnie a jego dzieła
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1055
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:53, 17 Lis 2014    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Ja o tym, ze troche mnie dziwi, zeby akurat na holokaust i zamordowana zone reagowac gwalceniem dziewczynek. Ze wszystkich mozliwych reakcji.


Przecież nie było tak, że zaczął chodzić po mieście, na zimno wyszukując sobie dziewczynki do zgwałcenia, żeby się odegrać na świecie. Ja to raczej widzę jako spiralę degrengolady, na końcu (albo w trakcie) której znalazł się gwałt na nieletniej. Totalne upodlenie, nihilizm i utrata hamulców są imo w jego przypadku dość prawdopodobną reakcją.
Ale to już offtop zupełny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 1:55, 20 Lis 2014    Temat postu:

Moje trzy grosze:

Jeśli autora najpierw poznam od wybitnie bucowatej strony, to raczej już nic od niego nie przeczytam, nawet jeśli recenzenci zgodnie ogłoszą, że książka jest dobra. Po tym, co zobaczyłam w tym wątku, twórczości Lewandowskiego postanowiłam podziękować na zawsze, zanim jeszcze w ogóle ją poznałam. Przy okazji szczerze współczuję ludziom, którzy mieli nieprzyjemność z tym osobnikiem "dyskutować". To jak próba dyskusji ze ścianą za pomocą własnego czoła...

Natomiast jeśli ze znanego mi już wcześniej twórcy wychodzi buc, to - podobnie jak niektórzy z Was - potrafię na to czasem przymknąć oko, o ile bucera względnie niegroźna i nie wpychana odbiorcy do gardła, czy to otwartym tekstem, czy to między wierszami.

Poglądy Carda przeszkadzają mi mało, bo nigdy jeszcze nie zauważyłam, żeby autor jechał w swoich książkach po homoseksualistach czy nawet homoseksualizmie jako takim. Jeśli już, to uprawia w nich stałą acz mało inwazyjną pochwałę mormońskiego (heteroseksualnego, oczywiście) stylu życia, ale to nie jest główna, pierwszoplanowa treść jego książek - w sensie, nie mam poczucia, że facet buduje swoje opowieści pod tezę; ot, po prostu światopogląd miejscami mu wybija w narracji.

Cejrowskiego natomiast nie trawię jak mało kogo; jak widzę typa, to normalnie jakiś agresor mi się włącza. Nie tylko nie oglądam, nie czytam i nie kupuję, ale jeszcze mam ochotę obcym ludziom wyrywać książki czy wyłączać telewizor. (Co ciekawe, WC Kwadrans i programy podróżnicze Cejrowskiego towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo, ale facet jakoś nie zdołał mnie przekonać do swoich poglądów, choć wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że coś mi w nich bardzo nie pasuje).

Natomiast kiedy czytałam na przykład eseje pana Kołakowskiego, z którym momentami kompletnie rozmijam się światopoglądowo (kwestie religijne, poniekąd też moralne), to tylko kręciłam głową, ale spokojnie kontynuowałam lekturę, bo profesor pisał kulturalnie, a jego poglądy na pewno nie były obrzydliwe.

Kazik napisał:
Nie mnie oceniać, ale... cóż, pierwsze, co mi się uruchomiło przy czytaniu tych wypowiedzi, to sprawy, w których wmówiono dziecku wydarzenia (ech, gdzie jesteś, podręczniku do psychologii, kiedy potrzebuję danych... może ktoś kojarzy sprawę żydowskiego chłopca, któremu wmówiono, że widział ojca mordującego jego koleżankę na macę, albo córki pastora, której psycholog wcisnął, że była wielokrotnie gwałcona przez rodziców?). Brzmienie jak "pewna swoich przeżyć ofiara" to nie jest jednak żaden dowód i dopóki sprawa nie zostanie rozstrzygnięta w sądzie, nie będę osądzać żadnej ze stron.

Bez oceniania wiarygodności zeznań w przypadku Polańskiego: a i owszem, istnieje zjawisko wszczepiania, indukowania wspomnień. Z bardziej lajtowych przykładów: opisywana w podręcznikach psychologii historia chłopca, który był święcie przekonany, że jako dziecko zgubił się w markecie; potrafił opisać, co wtedy robił i czuł itp. W rzeczywistości zdarzenie nigdy nie miało miejsca, dzieciakowi wszystko wmówiono, a on, słysząc tę rodzinną legendę ileś tam razy, samoistnie zaczął sobie "przypominać" kolejne szczegóły. Chyba wielu z nas ma w ogóle podobne "wspomnienia" - dobudowywane latami na strzępkach faktów albo tylko mglistych wrażeń, niekoniecznie zgodnych z prawdą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 5:01, 20 Lis 2014    Temat postu:

Mnie pewne rzeczy przeszkadzaja, a pewne nie.

Nie przeszkadza mi np., ze ktos wierzy w to, ze krolowa jest reptilianem z kosmosu, nie przeszkadza mi Tom Cruise, tego typu rzeczy. Wezmy taka Shirley MacLaine z ufologia chociazby - nawet ja za to lubie Smile

Przeszkadza mi antysemityzm, homofobia, rasizm. Jesli natykam sie na dzielo, ktore naprawde do mnie przemawia, interesuje sie jego tworca, i jestem rozczarowana, jesli okazuje sie, ze jest np. rasista. Taki problem mam z Ranulphem Fiennesem - popiera UKIP (!) i jest okropny, ale jak pisze o swoich przygodach na Antarktyce, to nie bardzo ma gdzie tam upchnac swoje poglady, wiec mi az tak nie przeszkadza (chociaz nie wracam do jego ksiazek czesto, bo jednak sie do niego zniechecilam). Ale np. jakby pisal o sytuacji politycznej w Anglii, to bym nie czytala.

Mysle, ze z zyjacymi tworcami jest inaczej, bo wciaz zyja Razz i wszystko jest dynamiczne. Jesli nie zyja, nie moga juz nic wiecej glupiego zrobic, i dokladnie wiadomo, z czym sie ma do czynienia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Czw 5:04, 20 Lis 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:58, 20 Lis 2014    Temat postu:

Lenn napisał:
Poglądy Carda przeszkadzają mi mało, bo nigdy jeszcze nie zauważyłam, żeby autor jechał w swoich książkach po homoseksualistach czy nawet homoseksualizmie jako takim.

Dwa słowa: [link widoczny dla zalogowanych].

W przypadku Carda do samych poglądów dochodzi jeszcze konkretne wsparcie finansowe, jakiego udzielał akcjom w rodzaju California Proposition 8 (wprowadzenie zakazu związków jednopłciowych w prawie stanowym). Od tamtego czasu żadnej książki Carda nie kupię, bo nie chcę dokładać się do tego choćby złotówką.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ML dnia Czw 8:58, 20 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 14:55, 20 Lis 2014    Temat postu:

ML napisał:
Dwa słowa: [link widoczny dla zalogowanych].

W przypadku Carda do samych poglądów dochodzi jeszcze konkretne wsparcie finansowe, jakiego udzielał akcjom w rodzaju California Proposition 8 (wprowadzenie zakazu związków jednopłciowych w prawie stanowym). Od tamtego czasu żadnej książki Carda nie kupię, bo nie chcę dokładać się do tego choćby złotówką.

Wiem o tym, widziałam stosowny wątek na Forumie. Ale zanim się dowiedziałam, przeczytałam kilkanaście książek Carda i w żadnej nie rzuciło mi się w oczy odsądzanie homoseksualistów od czci i wiary.

A wsparcie finansowe dla zakazu związków to w moim prywatnym odczuciu nadal mniejsze zło niż np. nawoływanie do przemocy wobec homoseksualistów czy inna mowa nienawiści - to mimo wszystko demokratyczna próba obrony tradycyjnego modelu rodziny (czy co tam przyświeca autorowi). (Tu proszę nie wyciągać pochopnego wniosku, że w takim razie sama popieram podobny zakaz). Jeśli już mam ochotę bojkotować Carda, to raczej dlatego, że jego kolejne książki są coraz słabsze.

Przy okazji odkryłam, że Piotr Olszówka również na Lubimy Czytać (gdzie, jak wiadomo, nie ma opcji swobodnego wymieniania komentarzy poza PW), nie mógł powstrzymać się od tłumaczenia i bronienia swojej książki.
Piotr Olszówka napisał:
Głupia sytuacja: komentuję własną opowieść.

No, faktycznie głupia! Przypomina mi chociażby aŁtoreczki na FFNet, zostawiające sobie recki pod własnymi dziełkami, w których tych dziełek publicznie bronią oraz opisują szczegółowo meandry ich powstawania, aby czytelnik na pewno zrozumiał, z jakim ósmym cudem świata właśnie się zapoznał...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 10:53, 26 Lis 2014    Temat postu:

Od zawsze traktuję twórczość autora i jego życie prywatne jako dwa osobne porządki, których nie należy mieszać, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie, a jedność twórcy i dzieła uważam za bardzo szkodliwą romantyczną koncepcję, która w dyskusji o literaturze jest potężną kłodą pod nogi. Jeżeli zaś autor przemyca swoje obrzydliwe poglądy do twórczości - to przyczyną niesmaku w dalszym ciągu jest twórczość.
Nie zmienia to faktu, że niektórzy swą działalnością pozatwórczą i tak byli w stanie obrzydzić mi swoje dzieła. Przykładem może tu być bredzenie Macieja Maleńczuka na dowolny temat albo karygodne odpały Ozzy'ego Osbourne'a.

Kura napisał:
Ja natomiast jakiś czas temu przestałam słuchać Lube, które muzycznie mi się bardzo podobało i do pewnego momentu przymykałam oko na ich rosyjski nacjonalizm, ale po ich poparciu dla agresji na Ukrainę powiedziałam sobie: koniec.

O właśnie. Ja nie słyszałem o ich poparciu dla inwazji, ale i tak słuchanie ich w obecnej sytuacji wydaje mi się nie na miejscu. Podobną mam teraz niechęć do zespołu Alisa z jego panslawizmem.



Lenn napisał:

a i owszem, istnieje zjawisko wszczepiania, indukowania wspomnień.

(offtop) Czytałem o przypadkach zdiagnozowania syndromu ocaleńca z Holokaustu u osób urodzonych po wojnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:49, 21 Gru 2014    Temat postu:

"Zgadza się, chamstwo to jedyny skuteczny sposób na głupotę".

Nie. To dowód na to, że jest zaraźliwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin