Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

AU, czyli Snape pracuje w Starbucksie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:05, 26 Cze 2015    Temat postu: AU, czyli Snape pracuje w Starbucksie

Wydzielone z "Kostnicy Zamordowanych Pomysłów"

Bumburus napisał:
Irena Adlerowa napisał:
Ja może dodam jeszcze "opka zamordowane przez bycie fanfiction". Znaczy, czytasz jakieś dziwne AU, typu "Harry i Snape pracują razem w Starbucksie" i to całkiem dobre opko... dopóki nie pomyślisz, kim są te postacie.

Przepraszam, mam zawieszony musk i trochę to potrwa, zanim się zresetuje, więc zadam idiotyczne pytanie: PO CO ludzie piszą takie rzeczy? Bo nie ogarniam.
Jak na chwilę obecną jestem w stanie wyobrazić sobie dwa powody pisania fanfików:
- bo autor ukrzywdził;
- bo już część roboty odwalona-piszesz "Harry Potter" czy "Smerf Maruda" i czytelnicy wiedzą, o co cho.
Zawiechus totalus.


Bo lubisz bohaterów i chcesz sprawdzić, jak będą brzmieli w innych realiach. Wink E, nie widzę tu jakiegoś wielkiego grzechu - na AO3 wisi dorzeczna komedyjka z bohaterami Wiedźmina pracującymi w knajpie, wisi inna, w której Geralt jest wykładowcą, a Iorweth jego studentem, całość zaś to crossover z JRPG-iem (opko nie moje, ale pomysł mój, że się tak pochwalę), a tu na forumie wisi fik, w którym pchnęłam ich wszystkich do dwudziestolecia.

A poza tym powodów, dla których ludzie piszą fiki, i pomysłów, i sposobów realizacji, jest taka mnogość, że proszę mi tu nie generalizować i nie dziwować. Nie każde AU to opko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Pią 19:07, 26 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pią 19:10, 26 Cze 2015    Temat postu:

Cytat:
Generalnie powodów, dla których ludzie piszą fiki, i pomysłów, i sposobów realizacji, jest taka mnogość, że proszę mi tu nie generalizować i nie dziwować.

Proszę zwrócić uwagę na umieszczone przeze mnie zastrzeżenie dotyczące aktualnego stanu mojego umysłu. Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:16, 26 Cze 2015    Temat postu:

A, pardon, zrozumiałam wypowiedź jako "Wtf, co mają we łbach ludzie, którzy nie piszą z powodów, które ogarniam". Praaaszam. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:21, 26 Cze 2015    Temat postu:

O właśnie, miałam pisać o tym sprawdzaniu, jak bohaterowie zachowywaliby się w innej sytuacji, ale Hasz mnie ubiegła. Oczywiście trzeba uważać, bo czasami trudno jest odtworzyć taki sam charakter jakiejś postaci w zupełnie innych warunkach, szczególnie jeśli ma jakiejś charakterystyczne traumy, ale sama się przekonałam, że to naprawdę da się sprawnie przeprowadzić. Jeszcze niedawno podchodziłam do AU z trzymetrowym kijem, a w tej chwili jedno AU jest moim ulubionym ficzkiem w moim głównym fandomie.
Chociaż prawda, że niestety zazwyczaj w takich AU z bohatera zostaje tylko imię i kolor włosów i to rzeczywiście może rodzić pytanie, po cholerę w ogóle autor zaczynał z fanfikiem. No ale to chyba ogólna zasada, że badziewie przeważa ilościowo nad dobrymi rzeczami.

E: Chociaż swoją drogą, to w tym samym fandomie czytałam trochę rzeczy, które byłyby naprawdę fajne, gdyby nie to, że to fanfik z bohaterami kompletnie OOC, więc rozumiem ból.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Niofomune dnia Pią 19:23, 26 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:37, 26 Cze 2015    Temat postu:

Off top prywatny.

Ad nieprzystawania postaci do wszystkich sytuacji: traumy traumami, ale jakie czasem znaczenie ma środowisko albo rola społeczna, aż się sama zdziwiłam. Ot, próbowałam w ramach dalszej zabawy obsadzić innych bohaterów Wiedźmina w rólkach dwudziestolecia - i poległam na postaci Zygfryda, bo w tym wypadku równie ważne jest, że rycerz, jak i że zakonny. Więc ani ksiądz nie pasował do końca, ani żołnierz, a żołnierzy-duchownych już nie ma (kapelan przy wojsku się nie liczy, bo oni się jednak nie bili Razz).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2888
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:04, 26 Cze 2015    Temat postu:

Zygfryd? Dwudziestolecie? Proste - Niemiec z gestapo Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:10, 27 Cze 2015    Temat postu:

Ej, ja czasami lubię przeczytać coffee shop AU, zwłaszcza jeżeli kanon jest pełen angstu. Jestem czasem w takim nastroju, że lepiej mi się czyta, jak X kupuje kawę wyłącznie w jednym miejscu, bo Y pracuje tam jako barista, a ich największe problemy to brak kasy na czynsz albo świeże zerwanie z partnerem/-ką, niż o tym, jak X i Y w każdej chwili mogą zginąć (i kanonicznie często giną). Inna sprawa, że rzeczywiście dziewczyny wyżej mają rację - takie ficzki są dobre, o ile zachowują chociaż najbardziej podstawowy zarys kanonicznego charakteru postaci, a to nie zawsze da się zrobić. Bohaterowie HP czy Nędzników imo dobrze wpasowują się praktycznie we wszystkie wariacje na temat współczesnego, niemagicznego świata i nie trzeba ich do tego kastrować z charakterów, ale już bohaterów takiego Hannibala zwyczajnie nie widzę w czymś takim jak typowe coffee shop AU (typowe, czyli nie takie, kiedy np. Willowi zmieniamy profesję - czynimy go baristą w Starbucksie, ale Hannibal pozostaje mordercą-kanibalem i generalnie rzeczy nie są jednorożcowo różowe).

E, bo mi się przypomniało: opku podesłanemu przez Kurę muszę oddać sprawiedliwość w jednym aspekcie - zachowanie Syriusza-psychopaty zostało na koniec w jakimś stopniu potępione (choć nie potępiono wszystkiego, co trzeba, autorka w ogóle nie rozwinęła tematu, a konsekwencje - i psychologiczne dla Snape'a, i w ogóle jakiekolwiek dla wszystkich zainteresowanych - zostały w ogóle olane). Ale to i tak więcej, niż można oczekiwać po standardowym opku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 0:13, 27 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:15, 27 Cze 2015    Temat postu:

Mamy gdzieś w ogóle temat o AU?

W sumie do Zygfryda bardziej mi pasuje jednak bycie żołnierzem, bo na ile go pamiętam, to raczej był bojowo nastawiony (ale jakoś nigdy nie zwracałam na niego specjalnej uwagi w książkach, a w grę prawie nie grałam).
Ale tru, o to mi po części chodziło z tym uważaniem z odtwarzaniem charakteru - trzeba po prostu dobrze wszystko przemyśleć. Za dzieciaka (chyba jeszcze w podstawówce) pisałam takie opko, w którym przeniosłam bohaterów z Naruto do Polski i zrobiłam z nich piłkarzy. Oczywiście zgadniecie, ile zostało z oryginalnych postaci. (O ile pamiętam, nawet imiona pozmieniałam, żeby pasowały do Polski, a sam Naruto został Żydem, lol).
Właśnie sobie teraz przypomniałam, jakim głębokim uczuciem zapałałam ostatnio do wszystkich fluffnych AU z serii coffe shop AU czy modern life AU. Chociaż prawda, że moje fandomy to albo współczesność, albo współczesność stylizowana na sf, więc to stosunkowo łatwo wychodzi. A czasami po prostu muszę sobie poczytać o spokojnym, fluffnym życiu ulubionych bohaterów, tym bardziej, jeśli kanoniczna sytuacja była niewesoła przez dużo paskudnych zbiegów okoliczności i aż czuje się, że tych dwóch byłoby najlepszymi funflami na świecie, gdyby akurat nie brali udziału w wojnie po przeciwnych stronach barykady i nie mieli obowiązku próbować się nawzajem zamordować. Tylko że znów - to zależy od kanonu. Bo jasne, można sobie zrobić AU z Wężymordem i Zarzyczką z Brzezińskiej, pracującymi razem w Starbucksie, ale sama koncepcja na starcie morduje wszystko, co było istotnego w tych postaciach. (Chociaż przy odrobinie uporu, imo dałoby się tę parę przerobić na fantasy we współczesności. Nie, żebym próbowała).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 11:38, 27 Cze 2015    Temat postu:

No ale przecież w zakonach rycerskich nie wszyscy byli duchownymi, vide pan z mojego avka i sygnatury (ten na schodach) - chociaż w jego czasach to już był praktycznie "klub dżentelmenów".

Hasz, a żołnierz będący tercjarzem jakiegoś zakonu? (tak tylko rzucam, wypadałoby sprawdzić, czy to w ogóle możliwe)
EDIT: Skądinąd, sama zastanawiałam się, jak by don Gonzalo wypadł w Rzeczypospolitej Obojga Narodów...


Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Sob 11:40, 27 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:42, 27 Cze 2015    Temat postu:

Też jestem za wydzielnką dla AU.

Spoko, dziewczyny, temat rozważałam teoretycznie i szybko rzuciłam bo "e, nie da się". Ale dzięki za wskazówki i zainteresowanie. Wink

A swoją drogą, sytuacja odwrotna: układałam sobie ostatnio wizję steampunkowych Avengersów i wiecie, kto mi nie pasował? Thor, właśnie dlatego, że on niezależnie od naszej epoki będzie tym samym Asem z innego świata (zresztą sto lat to chyba dla niego niezbyt odległa przeszłość) i żadna zabawa go przemieszczać. Razz

E: Nio, w książce Zygfryda na pewno nie zauważyłaś, bo go tam nie ma. To dziecko Redsów. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Sob 14:43, 27 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:26, 27 Cze 2015    Temat postu:

Hasz, jak to, a nie było jakiegoś Zygfryda w opowiadaniach, w tych fragmencikach, które były przeplecione z kolejnymi opowiadaniami (w bodajże drugim tomie)? Ale się nie kłócę, bo ostatnio Wiedźmina czytałam lata temu i niespecjalnie mam motywację, żeby go znowu ruszać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Sob 17:43, 27 Cze 2015    Temat postu:

To ja od razu dodam, że nie chodzi mi o WSZYSTKIE AU, tylko takie, które kompletnie nie mają nic wspólnego z bohaterami prócz nazwisk, np. przystojny i milutki Snape pracujący w kawiarni czy coś. Ostatnio czytam ficzki do Hannibala (jak faza, to faza) i zwykle autorki robią złe rzeczy w osobowość bohaterom...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5291
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:51, 27 Cze 2015    Temat postu:

Niofomune napisał:
Hasz, jak to, a nie było jakiegoś Zygfryda w opowiadaniach, w tych fragmencikach, które były przeplecione z kolejnymi opowiadaniami (w bodajże drugim tomie)? Ale się nie kłócę, bo ostatnio Wiedźmina czytałam lata temu i niespecjalnie mam motywację, żeby go znowu ruszać.

Pamiętam, że był Eyck z Denesle, jego ojciec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:12, 27 Cze 2015    Temat postu:

Nieee, Eyck był przy polowaniu na smoka, jego kojarzę. Aż odtworzyłam mojego Wiedźmina i sprawdziłam - fragmenty, o których mówię, były w pierwszym tomie opowiadań, a gość, o którym myślałam, że jest Zygfrydem, to Tailles z Dorndal. #całeżyciewbłędzie Chyba wracam do moich headcanonów, fem!Gerald i spółki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2782
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:16, 28 Cze 2015    Temat postu:

Fun fact: Tailles też się pojawia w grze, ale w dwójce. I nawet można skuć mu gębę. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:32, 28 Cze 2015    Temat postu:

Ja się przyznam, ze lubię dobrze napisane AU (podkreślam - dobrze napisane, czyli dokładnie nie takie jakie ma tu na myśli Irena). Moim zdaniem często te historie rzucają zupełnie nowe światło na kanon i wyciągają różne elementy, niekoniecznie widoczne w oryginale. Aczkolwiek napisanie dobrego AU z bohaterami, którzy byliby jednocześnie kanoniczni ale wiarygodni psychologicznie w nowym uniwersum, to poprzeczka podniesiona wysoko. Choć zdarzyło mi sie czytać kilka ficzków, które idealnie potrafiły zachować balans między kanonem, a wzbogaceniem portretu psychologicznego bohatera o przeżycia, jakich doświadczył w tym nowym uniwersum. Zależy tez pewnie od tego jak bardzo taki bohater jest złożony (im bardziej złożony tym łatwiej sobie żonglować jego różnymi cechami, przynajmniej tak mi się wydaje).
Mal Czy ja wiem? Tzn. nie wydaje mi się, ze najważniejszą cechą Hannibala (charakterologicznie) jest jego potrzeba zabijania (tzn.w książkach, możliwe, w filmach, tak, w serialu - nie bardzo). Raczej bym powiedziała, że ważniejsze wydają się takie jego cechy jak niezdolność do odczuwania empatii, zachowania kompulsywne, pewien ekscentryzm, powściągliwość w wyrażaniu opinii, snobizm, czy skłonności do manipulacji. Teoretycznie, jeśli zrobimy z niego raczej socjopatę niz psychopatę, to nie będzie to wcale aż tak dalekie od kanonu. Socjopatów, starających sie prowadzić całkiem normalne życie, w popkulturze mamy przecież wielu ( np. wszystkie około Sherlockowe serialowe twory).
Kiedyś jak myślałam o Hannibalowym AU to do głowy przyszło mi środowisko nihilistycznych, snobistycznych artystów z takich np. nowojorskich kręgów. Wszyscy bohaterowie tego serialu mówią w sposób bardzo charakterystyczny dla właśnie tego typu ludzi, którzy wygłaszają do siebie (bo nie rozmawiają) górnolotne, pseudofilozoficzne przemowy, a przy okazji próbują tak manipulować rozmówcą, by przekonać go do kupna konkretnego dzieła sztuki. Do tego blichtr, design, środowiska fashion, czysty snobizm oraz przyzwolenie na przekraczanie właściwie wszystkich możliwych granic. Hannibal wówczas mógłby tworzyć rzeźby ze spreparowanych zwłok ludzkich (Bo czemu nie? No i takie postawienie sprawy dawałoby mu całe pole do popisu przy wygłaszaniu wszelkich mądrości na temat życia i smierci), a Will będąc emocjonalnym, początkującym twórcą zajmowałby się pewnie jakimś performancem.

Mal wybacz że nie odpisałam na pw, ale dażę do tego Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 16:43, 28 Cze 2015    Temat postu:

Co to jest AU?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 16:44, 28 Cze 2015    Temat postu:

Alternative Universe?

[link widoczny dla zalogowanych](fan_fiction)


Ostatnio zmieniony przez Bumburus dnia Nie 16:45, 28 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 16:46, 28 Cze 2015    Temat postu:

Aha, dzięki. Sprawdziłam oba tematy i nigdzie nie znalazłam rozszerzenia tego skrótu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Nie 16:48, 28 Cze 2015    Temat postu:

Widocznie piszący wyszli z założenia, że wszyscy wiedzą, o co chodzi.
(sama też spotkałam się z tym terminem po raz pierwszy Very Happy).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:46, 28 Cze 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
Wszyscy bohaterowie tego serialu mówią w sposób bardzo charakterystyczny dla właśnie tego typu ludzi, którzy wygłaszają do siebie (bo nie rozmawiają) górnolotne, pseudofilozoficzne przemowy, a przy okazji próbują tak manipulować rozmówcą, by przekonać go do kupna konkretnego dzieła sztuki. Do tego blichtr, design, środowiska fashion, czysty snobizm oraz przyzwolenie na przekraczanie właściwie wszystkich możliwych granic. Hannibal wówczas mógłby tworzyć rzeźby ze spreparowanych zwłok ludzkich (Bo czemu nie? No i takie postawienie sprawy dawałoby mu całe pole do popisu przy wygłaszaniu wszelkich mądrości na temat życia i smierci), a Will będąc emocjonalnym, początkującym twórcą zajmowałby się pewnie jakimś performancem.


Gdyby powstała taka wersja serialu to w końcu bym go obejrzała. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:17, 28 Cze 2015    Temat postu:

lookatyouboy, jeżeli chodzi o peemki - spokojnie Very Happy Co do au, rzeczywiście masz rację, zresztą ja nie twierdzę (to znaczy, nie miałam zamiaru twierdzić, możliwe, że z rozpędu wyszło mi inaczej), że w ogóle AU do Hannibala nie jest możliwe, miałam na myśli takie typowe, fluffne coffee shop au, od którego zaczęła się dyskusja. No, chyba że Hannibal byłby socjopatycznym managerem/właścicielem takiego przybytku... ale w końcu nie o to w takich AU chodzi. Very Happy

(Co do socjopatów/psychopatów [w ogóle "psychopatia" to obecnie nie jest oficjalna, naukowa nazwa zaburzenia], nie no, wiadomo, że nie muszą być od razu seryjnymi mordercami, w ogóle w prawdziwym życiu osoby z wysokim poziomem cech psychopatycznych też nie zawsze mordują ludzi [chociaż jest bardziej prawdopodobne, że w ogóle popełnią jakieś przestępstwo, ale nie takiego kalibru jak odebranie komuś życia], chociaż z tym się to słowo zazwyczaj kojarzy. Duże nasilenie takich cech ma np. wiele grubych ryb biznesu Very Happy Tak, że nie uważam bycia seryjnym mordercą za najważniejszą cechę osobowości Hannibala czy coś w tym stylu. Chociaż Hannibal to w ogóle ciekawa postać, bo on nie tylko morduje, ale zjada ludzi, a kanibalizm to już osobna [i dosyć rzadka] zakładka kiedy mówimy o zaburzeniach. Fascynujące jest też to spopularyzowanie wizerunku Hannibala-kanibala jako super wyrafinowanego faceta o ponadprzeciętnej inteligencji, aż mam ochotę sprawdzić, czy są jakieś badania dotyczące korelacji między kanibalizmem a poziomem inteligencji - bo wydaje mi się raczej, że prawdziwym kanibalom daleko do takiego stopnia "sophistication" Very Happy)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magrat
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 2164
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: bat country

PostWysłany: Pon 22:14, 29 Cze 2015    Temat postu:

Ooo, Sturbucks AU! Very Happy
Czytało się tego kiedyś, praktycznie każda seria dziejąca się we współczesności (chociaż nie zawsze) ma coś takiego. Kiedy jeszcze zaczytywałam się w fanfikach do nowych X-Menów to co rusz natrafiałam na takie motywy.
Osobiście bardzo lubię pomysł odheroizowanych superbohaterów, którzy wiodą życie zwykłych (hehe) ludzi. To zawsze coś innego niż "Marysia Zuza dołącza do Avengersów" czy inne temu podobne. Zresztą często takie samo życie AU obchodzi się bez awatara autorki, a główni bohaterowie to akurat aktualny ulubiony pairing pisarki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:53, 30 Cze 2015    Temat postu:

Ale także - ludzie często potrafią zarzucać "Postać X w twoim AU jest Out of Character, nie potrafisz pisać" kiedy tak naprawdę oryginalna osobowość postaci w tym AU nie miałaby sensu. Sama lubię taki jeden fik, w którym całość opiera się na tym, że dwie postacie podjęły w kluczowych momentach jeszcze przed kanonem zupełnie inne decyzje od kanonicznych, mają zupełnie inne spojrzenie na rzeczywistość, ale to wszystko wynika z tego gdzie się znaleźli i jakich dokonali wyborów.
Co do AU samych w sobie - zawsze miałam słabość do crossoverów, ale nie na zasadzie postaci z różnych uniwersów spotykających się w jednym świecie, tylko postaci z kanonu A wszczepionych jako główne postacie do uniwersum tworu B. Takim typowym przykładem tegoż jest np Hogwart AU, ale także światy zaczerpnięte z klasycznych baśni, gier fabularnych, czy innych tego typu rzeczy. Ciekawie jest znajdywać chłopców z Anime o Pływaniu wsadzonych w uniwersum Bioshocka Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:55, 30 Cze 2015    Temat postu:

Cóż, w fandomie Sherlocka BBC jedno z moich ulubionych opowiadań to właśnie AU, gdzie Sherlock jest snobistycznym aktorem, a Lestrade proponuje mu role. Przy czym, został w tym fiku zachowany oryginalny charakter postaci, całość jest wyjątkowo urocza.

Natomiast nie rozumiem pisania AU typu zanalizowany kiedyś na NAKWie skocony Naruto. W tamtym, khem opku nie dało się wyjaśnić sprawy zupełnie innymi wyborami postaci. Wspomniane tu Hannibalowe coffe shopy są według mnie podobnej kategorii, co tamto opko z analizy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:49, 30 Cze 2015    Temat postu:

O, Hogwart AU <3 Chociaż nie czytałam ani nie pisałam żadnego, ale z przyjaciółkami mamy taką tradycję, że postacie z serii, które wszystkie znamy, wrzucamy do takiego wielkiego, wspólnego Hogwartu, przydzielamy do domów, tworzymy drużynę quidditcha i tak dalej. Ale to raczej na zasadzie przewlekłej głupawki.

I w ogóle rozdzieliłabym AU w którym bohaterowie są w innym świecie (czy to crossovery, czy tytułowy Starbucks) od tego, w którym świat jest taki sam, ale bohaterowie w pewnym momencie podjęli inną decyzję. Bo to drugie opiera się właściwie tylko na prawdopodobieństwie psychologicznym, a w pierwszym trzeba jeszcze manipulować faktem, że to inny świat i np. trzeba komuś przemodelować przeszłość, ale tak, żeby osiągnąć takie same cechy charakteru. Więc imo jeśli wrzucamy bohatera do innego świata, to jednak jest to trudniejsze do wyważenia i polega mocno na interpretacji postaci przez piszącego, ale też wydaje mi się, że w tych sytuacjach więcej się autorowi wybacza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:18, 30 Cze 2015    Temat postu:

Niofo, high five, też zawsze to robię z przyjaciółką Very Happy (W ogóle nie istnieje chyba fandom, który nie miałby co najmniej jednego Hogwarts AU.)

Cytat:
I w ogóle rozdzieliłabym AU w którym bohaterowie są w innym świecie (czy to crossovery, czy tytułowy Starbucks) od tego, w którym świat jest taki sam, ale bohaterowie w pewnym momencie podjęli inną decyzję.

O, to. Tyle że jak dla mnie bardziej śliska jest ta druga opcja - bo jeżeli każemy naszemu bohaterowi pójść inną drogą, podjąć decyzje, na skutek których "rozwinie" zupełnie inne cechy charakteru niż te, które znamy, to (moim zdaniem) napisanie tego tak, żeby czytelnik nadal miał poczucie "tak, faktycznie czytam o postaci X" wymaga dużego kunsztu i wyczucia pisarskiego. To znaczy, uważam to za naprawdę ciekawą zabawę, takie psychologiczne studium spod znaku "co by było, gdyby...", ale myślę, że jest to naprawdę trudne do zrobienia (dobrze). Wrzucenie bohatera w inny świat bez ingerencji w jego najważniejsze cechy, zwyczaje, upodobania - oczywiście także jest trudne (jeżeli chcemy to zrobić wiarygodnie), ale mimo wszystko jedyny problem, z jakim się mierzymy, to to, jak usprawiedliwić pewne cechy tak, żeby było to spójne z "niewłaściwym" dla bohatera światem (np. au, w którym Loki jest człowiekiem, nie ma bogów ani superbohaterów - imo trzeba się trochę nagimnastykować, żeby usprawiedliwić jego "daddy issues", zamiast bezmyślnie kalkować oryginał, bo w naszym świecie bycie po prostu adoptowanym nie niesie ze sobą aż takich emocji jak odkrycie, że jest się Jotunnem w MCU). Chociaż spieprzyć da się, rzecz jasna, jedno i drugie i w ficzkach zdaje się dominować ta opcja Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 4:34, 01 Lip 2015    Temat postu:

Jednym z głównych, jeśli nie najważniejszym wyznacznikiem dobrego fanfika jest dla mnie IC, czyli wierna charakteryzacja bohaterów (choć lubię też zamierzone parodie, w których komizm bierze się właśnie z tego, że postacie zachowują się zupełnie inaczej niż normalnie). Dlatego nie mam nic przeciwko AU, o ile autorzy zachowują oryginalne charaktery postaci, a nie piszą o jakichś losowych gościach, którzy przez przypadek nazywają się na przykład Tom i Harry. Niektóre AU bywają zresztą bardzo ciekawe - fajnie jest obserwować dobrze znanych, ulubionych bohaterów, którzy mierzą się z nowymi realiami/sytuacjami. Zmiana kanonicznego klimatu - z arcyciężkiego na lekki i odwrotnie - też mnie nie przeraża.

Aha, nie mam również nic przeciwko fanfikom, w których dana postać zmienia się pod wpływem wydarzeń, wyborów życiowych itp. innych niż w kanonie. O ile, rzecz jasna, wszystko jest opisane w wiarygodny sposób, a te alternatywne wybory życiowe, które leżą u podstaw zmiany, też mieszczą się w granicach prawdopodobieństwa - psychologicznego bądź sytuacyjnego.

Niofomune napisał:
I w ogóle rozdzieliłabym AU w którym bohaterowie są w innym świecie (czy to crossovery, czy tytułowy Starbucks) od tego, w którym świat jest taki sam, ale bohaterowie w pewnym momencie podjęli inną decyzję.

Teoretycznie to są AE, Alternative Events, w odróżnieniu od AU, bohaterów wrzuconych w inny świat, ale nie wiem, na ile ta nazwa funkcjonuje, jakoś rzadko ją widuję.

Mal napisał:
(W ogóle nie istnieje chyba fandom, który nie miałby co najmniej jednego Hogwarts AU.)

Nah. Znam parę, jako że mam szczęście trafiać też do fandomów, które składają się z trzech opek na krzyż. No chyba, że te wszystkie Hogwarts AU gdzieś tam w necie są, tylko ukrywają się przed moją wyszukiwarką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1263
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Śro 8:03, 01 Lip 2015    Temat postu:

Lenn napisał:

Niofomune napisał:
I w ogóle rozdzieliłabym AU w którym bohaterowie są w innym świecie (czy to crossovery, czy tytułowy Starbucks) od tego, w którym świat jest taki sam, ale bohaterowie w pewnym momencie podjęli inną decyzję.

Teoretycznie to są AE, Alternative Events, w odróżnieniu od AU, bohaterów wrzuconych w inny świat, ale nie wiem, na ile ta nazwa funkcjonuje, jakoś rzadko ją widuję.

Ja po raz pierwszy. W środowisku, gdzie się obracałam, Alternetive Universe to były wszystkie opowieści z fabułą niepasującą do kanonu (np. Boromir nie ginie, Anakin okazuje się mieć realnego ojca itp.), a postaci przeniesione w inny świat to był crossover, przy czym chyba nie mieliśmy nazwy na postaci fantastyczne przeniesione w NASZ świat.

Zresztą alternatywność wydarzeń nie musi polegać na decyzjach bohaterów, ale na tym, że dużo wcześniej historia się inaczej potoczyła. Na przykład spotkałam się z fanfikiem o młodym Obi-Wanie, który jest Sithem, bo w tej wersji wydarzeń rycerze Jedi zostali wytępieni dużo wcześniej (na początku fanfika Qui-Gon jest jednym z ostatnich).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2404
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:06, 01 Lip 2015    Temat postu:

Ja z Hogwart AU spotykałam się głównie w fanartach i chyba miały po prostu na celu przydzielenie danej postaci do konkretnego domu (BBC Sherlock - Slytherin, Merida - Griffindor etc.).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:45, 01 Lip 2015    Temat postu:

Spotkałam się kiedyś z fandomem, który opierał się na tym, że zostali wrzuceni do jednego uniwersum Czkawka z HTTYD, Merida z Meridy, Roszpunka z Zaplątanych i Jack Mróz ze Strażników marzeń. I to tyle. Ludzie robili z tym różne rzeczy w różne strony. Jak widać nawet AU potrafią mieć własne fandomy Surprised

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2404
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:09, 01 Lip 2015    Temat postu:

Schizoff napisał:
Spotkałam się kiedyś z fandomem, który opierał się na tym, że zostali wrzuceni do jednego uniwersum Czkawka z HTTYD, Merida z Meridy, Roszpunka z Zaplątanych i Jack Mróz ze Strażników marzeń. I to tyle. Ludzie robili z tym różne rzeczy w różne strony. Jak widać nawet AU potrafią mieć własne fandomy Surprised


To ma nawet własną nazwę: Rise of thr Brave Tangled Dragons. I rzeczywiście, fajne rzeczy im wychodzą, a najpopularniejsze w tym fandomie jest właśnie Hogwart AU.
https://www.youtube.com/watch?v=IJZHNZcjvvQ


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Śro 10:09, 01 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:18, 01 Lip 2015    Temat postu:

No właśnie widziałam podobne rzeczy i przypomniało mi się jak zaczęto tu rozmawiać o Hogwart AU Very Happy Ale ma ktoś pomysł skąd taki crossover się właściwie wziął i czemu istnieje?
edit: Ale no ja przepraszam, jakim cudem Roszpunka w Ravenclawie a Czkawka w Hufflepuffie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Schizoff dnia Śro 18:19, 01 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2404
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:56, 01 Lip 2015    Temat postu:

Schizoff napisał:
No właśnie widziałam podobne rzeczy i przypomniało mi się jak zaczęto tu rozmawiać o Hogwart AU Very Happy Ale ma ktoś pomysł skąd taki crossover się właściwie wziął i czemu istnieje?
edit: Ale no ja przepraszam, jakim cudem Roszpunka w Ravenclawie a Czkawka w Hufflepuffie?


Co do originu crossoveru nie jestem pewna, ale chyba to było mniej więcej tak, że ktoś coś zasugerował, narysował a internet to łyknął.

A z domami Roszpunki i Czkawki, to zdarzają się zamiany między Hufflepuffem a Ravenclawem. Fani są bardziej pewni co do domów Jacka i Meridy, bo chyba tylko raz widziałam jakąś wariację. Istnieje też kanon, że Frost i Waleczna są w drużynie Quiditcha, Rapunzel jest aspirującą uzdrowicielką a Hiccup interesuje się magicznymi stworzeniami.
Od premiery "Krainy Lodu" często podciąga się pod ten crossover także Annę i Elsę, ale chyba popularniejszy jest po prostu pairing Jelsa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Śro 19:00, 01 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:58, 01 Lip 2015    Temat postu:

Mgliście kojarzę, że z takich crossoverów całkiem popularny był swego czasu Superwholock, czyli Supernatural/Doctor Who/Sherlock. Ale jakoś nigdy nie czytałam/oglądałam niczego z tego nurtu. :<

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:06, 02 Lip 2015    Temat postu:

SuperWhoLock ma do dzisiaj na Tumblrze famę najgorszego zła i szatana, mam nadzieję, ze z tym disneyowym crossoverem tak nie jest xd

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2404
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:13, 02 Lip 2015    Temat postu:

Schizoff napisał:
SuperWhoLock ma do dzisiaj na Tumblrze famę najgorszego zła i szatana, mam nadzieję, ze z tym disneyowym crossoverem tak nie jest xd


Czemu? Ja z SWL spotkałam się tylko, gdy szukałam na Tumblrze czegoś o Sherlocku, ale nie wnikałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:33, 02 Lip 2015    Temat postu:

Pewnie dlatego, że w fandomie SPNu i Sherlocka dzieje się dużo, jak by to... nieciekawych rzeczy, to znaczy, generalnie oba te fandomy kojarzę jako grupy składające się głównie z ludzi zdecydowanie zbyt poważnie biorących swoje ukochane szipy i w ogóle Jedyne Słuszne [wstaw dowolne] w ramach fandomu (z fd Doctora nie miałam w sumie nigdy nic wspólnego, więc nie wiem), i jak to połączyć, to wychodzi wybuchowa mieszanka Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:27, 05 Lip 2015    Temat postu:

Mal napisał:
lookatyouboy, jeżeli chodzi o peemki - spokojnie Very Happy Co do au, rzeczywiście masz rację, zresztą ja nie twierdzę (to znaczy, nie miałam zamiaru twierdzić, możliwe, że z rozpędu wyszło mi inaczej), że w ogóle AU do Hannibala nie jest możliwe, miałam na myśli takie typowe, fluffne coffee shop au, od którego zaczęła się dyskusja. No, chyba że Hannibal byłby socjopatycznym managerem/właścicielem takiego przybytku... ale w końcu nie o to w takich AU chodzi. Very Happy


Myślę, że rozumiem o co Ci chodziło- o użycie takiej typowej kalki romantycznej, w której Hanka i Will żyją długo i szczęśliwie prowadząc mała kafejkę etc. Fakt, tutaj pewnie ciężko byłoby to upchnąć w taki wzór.
W ogóle w przypadku Hanigrama, to ja osobiście mam taki problem, że właściwie nie ważne w jakie uniwersum upchnie sie bohaterów, to ta relacja zawsze będzie w jakiś sposób patologiczna (jeżeli chcielibyśmy zachować jakąkolwiek wiarygodność psychologiczną bohaterów). Tzn. Hanni jest pozbawiony empatii, zaś Will jest nadwrażliwy emocjonalnie, co oznacza, że jedna strona tego związku (Will) zawsze będzie cierpieć. Teoretycznie podobna interakcja występuje na linii Sherlock - Watson, ale moim zdaniem różnica jest taka, że w przypadku Hannibala bohaterowie już kanonicznie są mocno przerysowani (i zbudowani na zasadzie prostych przeciwieństw), stąd trochę ciężko rozbić taki wzorzec.
Ewentualnie Hanni mógłby być takim gościem walczącym ze swoimi krwistymi żądzami, niczym Dexter, a Will by go utulał do snu. Tylko czy to nadal byłby szczęśliwy związek? Chyba nie bardzo Smile


Manon Ja opycham ten pomysł w internecie cały czas, bo jakkolwiek na zobaczenie takiej wersji nie ma pewnie szans, to trochę liczę na to, że ktoś może przynajmniej takie opeczko napisze Razz


A jeszcze jeśli chodzi jeszcze o kwestię samego AU, a chyba już gdzieś o tym pisałam na forum przy okazji innego tematu, to wydaje mi się, że w grę wchodzi też takie romantyczne założenie, że nawet jeśli nasi bohaterowie nie spotkają się "w kanonie", to zawsze jest przecież szansa, że będą razem w jakimś innym, alternatywnym wymiarze. W sumie klasyczna klisza melodramatyczna i queerowa (jeśli weźmiemy pod uwagę bohaterki filmów Sirka patrzące z utęsknieniem w dal, gdzieś poza horyzont, z przyświecającą im myślą, że może w innym świecie byłyby w końcu szczęśliwe), ale jaka ładna Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Nie 11:29, 05 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:43, 05 Lip 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
Tylko czy to nadal byłby szczęśliwy związek? Chyba nie bardzo Smile

Nie znam Hannibala, ale generalnie wydaje mi się, że nie zawsze chodzi o to, by doprowadzić OTP do stanu w którym są ze sobą długo i szczęśliwe. Nieszczęśliwe związki też są ciekawe. I nie chodzi mi tutaj o "oni się tak nienawidzą w kanonie, ale w rzeczywistości chodzi o to, że się kochają!!!1!". Raczej o takie niezdrowe współuzależnienie, wpływ jaki wywierają na siebie te postacie. Te rzeczy także można ciekawie poeksplorować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:37, 05 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
Nieszczęśliwe związki też są ciekawe.

O, tutaj (imo) wchodzimy w ogóle w inny, bardzo interesujący temat, czyli popularność (powiedzmy sobie szczerze) patologicznych, niezdrowych związków. Nie mówię tutaj o sytuacji a'la Grey, czyli związek dysfunkcyjny przedstawiany jako super romantyczny i przez większość fanów tak interpretowany, tylko właśnie tych wszystkich niezdrowych zależnościach, popularności współczesnych Bonnie i Clyde'ów, co do których czytelnicy się zgadzają, że ten związek nie jest ok i te postaci mają nierówno pod sufitem, ale mimo wszystko uwielbiają o nich czytać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 2:11, 06 Lip 2015    Temat postu:

Mal Ale właśnie nie wiem czy możemy mylić po prostu nieszczęśliwe czy niedopasowane, ze skrajnie patologicznymi Very Happy
Schizoff Mi tutaj chodziło konkretnie o kalkę "I żyli długo i szczęśliwie" jaka właśnie jest używana w tych całych Starbucks!Au
a swoją drogą czemu akurat Starbucks? Very Happy Czemu nie McDonald!Au? KFC!AU? Very Happy Nie kumam popularności tej konkretnej marki, serio Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:40, 06 Lip 2015    Temat postu:

Nieszczęśliwe i niedopasowane to inna kategoria (też ciekawa), ja trochę już abstrahowałam od tematu, bo mi się skojarzyło Wink Miałam na myśli dokładnie to, co napisałam - związki dysfunkcyjne (o których i autor, i czytelnicy wiedzą, że są dysfunkcyjne), np. wszystkie serial killers AU albo kanoniczny Hannigram, bez tego całego sugarcoating, że "ojej, oni się przecież naprawdę kochają" (od razu mówię, że nie wiem, na ile to jest popularne w fandomie Wink), albo terrorist au, jak [link widoczny dla zalogowanych] (przepraszam, musiałam. Ale w razie czego dysponuję epubem pierwotnej wersji z ao3). To był (omawiany już zresztą, chyba nawet w kontekście Hannibala) temat fascynacji tym, co złe, zepsute i niewłaściwe Very Happy

Też mnie zastanawiał ten Starbucks. To AU ma też inną (chyba mniej popularną?) nazwę, czyli po prostu coffee shop au i wydaje mi się, że to trochę więcej mówi o naturze takich ficzków - setting to taka kawiarenka, zapach kawy i hipsterstwa, bohaterowie oczywiście dopasowani do tego tła. A że Starbucks jest bardzo międzynarodowy i właściwie wszędzie ludzie przynajmniej go kojarzą, to może dlatego tak wyszło? Nie wiem, czy wszędzie (tzn. w tym przypadku w Stanach) jest takim samym symbolem hipsterstwa jak w Polsce, w sumie nigdy się tym nie interesowałam i w związku z tym nie pytałam, noale. Very Happy

E: kodowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Pon 10:40, 06 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:44, 06 Lip 2015    Temat postu:

Mimo wszystko, wydaje mi się, że to na jakie au natrafiamy zależy w dużej mierze od tego jaka jest seria w kanonie. Zauważyłam, że przy tych lekkich seriach natrafiam raczej na fiki mocniejsze, mroczniejsze, a gdy seria jest mroczna sama w sobie to natrafiam właśnie na coffee shop au, czy też "everyone lives AU" (To ostatnie jest symbolem złamanych Very Happy)
IMHO Starbucks AU są strasznie nudne i ograne, można postarać się bardziej. ( [link widoczny dla zalogowanych] chociażby )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:54, 06 Lip 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Nieszczęśliwe i niedopasowane to inna kategoria (też ciekawa), ja trochę już abstrahowałam od tematu, bo mi się skojarzyło Wink Miałam na myśli dokładnie to, co napisałam - związki dysfunkcyjne (o których i autor, i czytelnicy wiedzą, że są dysfunkcyjne), np. wszystkie serial killers AU albo kanoniczny Hannigram, bez tego całego sugarcoating, że "ojej, oni się przecież naprawdę kochają" (od razu mówię, że nie wiem, na ile to jest popularne w fandomie Wink)

Tak, o ile czytelnicy i autorzy zdają sobie sprawę z tego, że jest to związek dysfunkcyjny, to jak najbardziej takie historie będą raczej ciekawe. Gorzej jeśli dochodzi tu do infantylizacji bohaterów, w rozumieniu:
"Oj tam, oj tam, może i torturujemy ludzi i zabijamy ich w okrutny sposób, ale przecież jesteśmy tacy piękni i tak bardzo sie kochamy! <3 (okazujemy to sobie również nieco brutalnie, poprzez gwałty i niewolnictwo, ale miłość to przecież miłość i trzeba się dla niej poświęcić! Very Happy )".

Mal napisał:
Też mnie zastanawiał ten Starbucks. To AU ma też inną (chyba mniej popularną?) nazwę, czyli po prostu coffee shop au i wydaje mi się, że to trochę więcej mówi o naturze takich ficzków - setting to taka kawiarenka, zapach kawy i hipsterstwa, bohaterowie oczywiście dopasowani do tego tła. A że Starbucks jest bardzo międzynarodowy i właściwie wszędzie ludzie przynajmniej go kojarzą, to może dlatego tak wyszło? Nie wiem, czy wszędzie (tzn. w tym przypadku w Stanach) jest takim samym symbolem hipsterstwa jak w Polsce, w sumie nigdy się tym nie interesowałam i w związku z tym nie pytałam, noale. Very Happy


No właśnie mi też się wydawało, ze w USA to taka zwykła sieciówka, ale może jest po prostu popularna wśród nastolatków i celebrytów. Swoją drogą trochę śmiesznie, bo totak, jakby w polskich warunkach stworzyć jakieś Statoil!AU albo KioskRuchu!AU (kusząco brzmi też PKPInterCity!AU XD).

Schizoff Ten link! <3 OMG Very Happy
Ale przyznam, że nie ze wszystkimi sie spotkałam, to brzmi bardzo interesująco:
"i was shrunk to 4 inches tall by a witch and now i kinda live in your kitchen without you knowing au"
Faktycznie występuje tendencja do przekształcania uniwersum tak jakby "w drugą stronę", ale może to też wina autorów oryginałów? Bo często jest tak, że jeśli już bohaterowie mają ciężko, to muszą mieć ogromnie ciężko, a jeśli mają fajnie, to czasem aż słodko do bólu - i stąd potrzeba znalezienia tych innych, przeciwstawnych emocji, w ramach zachowania równowagi?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Pon 16:55, 06 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:38, 06 Lip 2015    Temat postu:

Trochę off top, ale mam tego całe mnóstwo:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:44, 06 Lip 2015    Temat postu:

Schizoff <3 To jest cudowne Very Happy I jakie prawdziwe też Sad
Ogólnie powinniśmy teraz napisać forumowe opko AU wykorzystując WSZYSTKIE podane na konkretnej liście schematy. Oczywiście z jakimiś totalnie randomowymi bohaterami, typu Świnka Peppa i Jack Sparrow. This is my design Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:59, 06 Lip 2015    Temat postu:

Strasznie lubię takie listy c: Czasem przyłapuję się na obserwowaniu czyjejś rozmowy, albo oglądania zabawnych zdjęć i myślenia "Z tego by było świetne AU"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:33, 06 Lip 2015    Temat postu:

Cytat:
( [link widoczny dla zalogowanych] chociażby )

Czytałam większość z tych au i muszę przyznać, że rzeczywiście są warte uwagi Very Happy Ale ja ogólnie nie wartościuję AU, nie ma dla mnie verse'ów ogólnie "lepszych" lub "gorszych", są tylko dobrze lub źle napisane ficzki w różnych konwencjach (na daną konwencję mogę mieć w danej chwili ochotę, a na inną nie, ale to nie znaczy, że za np. kilka dni nie będę chciała przeczytać czegoś, co w tej chwili mi nie robi).

PKPIntercity!AU Heart Przeczytałabym ficzka do SPNu w takim versie.

Przyznam też szczerze, że prawie nie zauważam tej tendencji do pisania ficzków "na odwrót" wobec kanonu (wesoły kanon = smutne ficzki i vice versa). Może dlatego, że ostatnio bywam w fandomach raczej "z doskoku" (w ogóle zresztą nie ma już zbyt wielu fandomów, które lubię i w których "bywam"), a kiedy już szukam ficzków, to raczej konkretnych, tzn. mam ochotę na angst - znajduję angst, mam ochotę na fluff - znajduję sobie fluff i ręczę Wam, że nie byłam jeszcze w żadnym fandomie, w którym nie byłoby ani jednego angstu czy ani ani jednego fluffu Very Happy Tak czy inaczej jest to dość ciekawa obserwacja, mi się zawsze wydawało, że proporcje są raczej równe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Schizoff
Namiętny niemiecki deBill



Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:58, 06 Lip 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Ale ja ogólnie nie wartościuję AU, nie ma dla mnie verse'ów ogólnie "lepszych" lub "gorszych", są tylko dobrze lub źle napisane ficzki w różnych konwencjach

Prawda to, ale chodzi mi bardziej o wartościowanie na zasadzie mniej-bardziej ograne. Coffee shop AU jest w każdym fandomie, ale "i’m mute and you’re the lead singer of my favorite band who just pulled me on stage to sing with you" AU niekoniecznie. Oba mogą być świetne, ale te mniej ograne zawsze przyciągają bardziej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Lampa z zielonym abażurem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin