Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tworzenie nowych przedmiotów w podobnej rzeczywistości
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 15:52, 21 Kwi 2016    Temat postu: Tworzenie nowych przedmiotów w podobnej rzeczywistości

Witam!

Jestem w trakcie pisania książki typu urban fantasy, w której akcja przypada na rok 2025, a jej miejsce na nieznanej ludziom "z zewnątrz" magicznej wyspie. Właśnie zrobiłam graficzne przedstawienie dwóch przedmiotów, które są bazowane na rzeczach istniejących w naszych realiach, ale przerobione do tego stopnia, że na pierwszy rzut oka można byłoby stwierdzić, iż są niepraktyczne.

1. Miecze cyrkularne - "Patriotki".

Myśl, jaka towarzyszyła mi podczas ich tworzenia, była prosta - musi się nimi łatwo i efektownie wywijać. Kształt mieczy był inspirowany symbolem stolicy na wyspie, czyli dwoma pierścieniami nachodzącymi na siebie (nawiązanie do zaćmienia słońca). Pokazując rysunek znajomej ze studiów, ta stwierdziła, że "może by to działało, gdyby było używane jak maczuga" - otóż nie! Te miecze są lekkie, a ich jedyna różnica polega na tym, że ciężar jest rozmieszczony inaczej - czyli zamiast być rozłożony od dłoni w dal, jest skupiony blisko rękojeści, dzięki czemu łatwiej nad nim zapanować. Jako przykład podawałam tu mechanikę huśtawki poziomej.
Ostrzony jest z obu stron, aby w razie czego móc odciąć zagubioną kończynę wroga, która znalazła się w niefortunnym położeniu (albo jak to będzie zastosowane w historii - aby mieć kontrolę nad zakładnikiem, trzymając ostrze na jego gardle, zaś ten nie mógłby się wydostać z obręczy jednym zwinnym ruchem, nie ryzykując utraty nosa).
Długi trzon dla lepszej kontroli nad bronią, ucząc się także ją wysuwać podczas wypadu do przodu, by trafić przeciwnika, który się odsunął. To, co jest przywiązane do głowicy, jak można zauważyć, to szarfy. Oryginalnie służyły bohaterce, aby odróżniała stronę prawą od lewej, jednak zostało to przez nią kreatywnie wykorzystane jako dodatkowe przedłużenie zasięgu miecza. Chcąc powrócić do chwytu w trzonie, wystarczy, że okręci sobie szarfę wokół nadgarstka i miecz znów jest w jej dłoni. Dodatkowo, dzięki takiemu okręceniu, trudniej jest jej wyrwać broń z ręki (tutaj zaś na myśl może przyjść idealna kontra - sierp Very Happy).
Posługując się oboma mieczami, można nimi także blokować ciosy mieczy tradycyjnych - ba, można blokować je całe! Wystarczy, aby zwinny użytkownik mieczy cyrkularnych wyłapał odpowiedni moment, by złapać ostrze w środku ostrzy swoich broni i zaklinował je pomiędzy nimi. Tarcie metalu powinno na to pozwolić, bez możliwości "wyślizgnięcia" głowni z takiej pułapki, ale w sumie jest tu najwięcej teoretyzowania w porównaniu do reszty moich pomysłów.
Jelec jest największą ozdobą miecza (poza jego oryginalnym kształtem), ponieważ jest wzorowany na ptaszku w locie, a ptak również znajduje się w symbolice miasta. Jak się nieco podszkolę, to w końcu narysuję tam jakiegoś ptasiego drapieżnika, jak orzeł lub sokół.

(Kaleczne przedstawienie blokowania miecza, robione na szybko i od niechcenia </3)

2. Nowoczesny zamiennik kolczugi - pręgież.

Od razu wyjaśniam - wiem, że istnieje w języku polskim coś takiego jak pręgierz, jednak bardzo chciałam wykorzystać modyfikację z użyciem słowa "pręga" zamiast "pas", bo po prostu brzmi bardziej efektownie. Aby odróżnić słup od zbroi, postanowiłam wykorzystać piękno języka polskiego i zmieniłam pisownię (w końcu wiele rzeczy się tak rozróżnia - wie o tym każda dyslektyczna dama, która na Walentynki dostała rurę zamiast róży). Już tłumaczę, dlaczego "pręgież"!
Zbroję tworzą kawałki czegoś podobnego do kevlaru, jednak ze względu na fantastyczne motywy powieści, będzie to coś innego, trwalszego - ale dopiero myślę, co. Nie można było tego stworzyć z całych płatów i ich zszyć, bo uniemożliwiałoby to poruszanie się swobodnie. Pikowana tkanina pozostawiałaby zbyt dużo miejsc do przebicia, więc kompromisem są pasy - najlepiej dwie zbroje nałożone na siebie, których pręgi układają się na dwa sposoby, by utrudnić przebicie się do skóry. Pasy w pręgieżu układałyby się wyłącznie na skos ciała, ponieważ wydaje mi się, że taki układ lepiej pasowałby do ułożenia mięśni, niż mechaniczny pion i poziom.

Chciałam prosić o konstruktywną krytykę względem tych dwóch pomysłów, ponieważ staram się utrzymywać względny realizm w mojej historii (względny, ponieważ mimo wszystko w mojej powieści poziom magii dorównuje temu w Wiedźminie, więc ciężko byłoby mi uzasadniać absolutnie wszystko).

Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE ODPOWIEDZI

Edit: Pomyliłam głownię z głowicą ^^'


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Czw 16:00, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2946
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:59, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Jestem całkowicie pewien, że miecz cyrkularny nie byłby zbyt praktyczny. Żeby wykonać manewr ze złapaniem ostrza, to ten przeciwnik musiałby wykonywać pchnięcia w przód jak... no dureń albo żółtodziób. A jak odpowiadać na cięcia z góry, albo boku? Wyłapanie tego jest nierealne. No i tradycyjny miecz daje olbrzymią przewagę zasięgu.

Obręcze wydają mi się trochę za małe, by przejść komuś przez głowę.

Zmieniłbym bym to na indyjskie chakramy (to ta obręcz, której używała Xena), bo nimi można walczyć wręcz, ale szalenie niebezpieczne są przy rzucaniu - wtedy przeciwnik nawet z największym mieczem ma przesrane. No i ich skuteczność potwierdzono w prawdziwej walce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 17:18, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Obręcz faktycznie wymagałaby powiększenia, zważywszy na jej rozmiar na obrazku, jednak co do wyłapania to się nie zgodzę - miecz przeciwnika może nacierać z obojętnie jakiej strony, a nałożenie na niego obręczy miecza cyrkularnego to tylko kwestia wyłapania czubka - dokładnie ta sama zasada co w tenisie! Kiedy jeden miecz już znajduje się na ostrzu przeciwnika, drugi nakładamy do pary, po czym oboma ściskamy głownię miecza przeciwnika, przez co ten nie może jej wydostać. Problem miałam tylko z tym, czy metalu nie da się zbyt łatwo wyślizgnąć z takiego "chwytu", bo sugerowałam się tym, że tramwaje nie zjeżdżają z torów, kiedy stoją na równi pochyłej.

Bardzo nie chciałam, aby bohaterka będąca właścicielką tych mieczy używała czegokolwiek do wystrzeliwania czy rzucania - beznadziejnie celuje, co nadrobiła mistrzostwem w walce w zwarciu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Czw 17:19, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:51, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Zgadzam się, koliste miecze są raczej mało praktyczne, szczególnie w walce z prostymi głowniami. Jak nimi walczyć (w sensie fechtunku)? Jedyne, co do głowy przychodzi, to wymienione wyżej czakramy albo sztylety, bo mają dokładnie tyle zasięgu, ergo, z każdym normalnym mieczem przegrywają w przedbiegach. Szczególnie, że wyważone są przy jelcu, co oznacza, że dokładnie tam się trzyma dłonie. Jako broń klująca się nie nadaje, a przy opisanej wyżej zbroi to już w ogóle, Jako broń sieczna eee... Na miecz - za mała masa i długość, na szablę (te były lekkie) za krótkie, by mieć wystarczający moment obrotowy, by wygenerować dość energii, do tego zbyt niepraktyczny kształt, uniemożliwiający błyskawiczny nawrót broni. Obawiam się, że twoja koleżanka miała rację - jedyna metoda walki tym czymś to używanie jak maczugi/krótkiego topora/sierpa (choć do tych dwóch pierwszych opcji broń jest za lekka). Da się walczyć, ale mieczem toto na pewno nie jest i nigdy nie będzie.
Co do przechwytywania ostrza, to analogia do tenisa jest tak sobie, bo masz do wykonania sekwencję ruchów: nasuń pierwsze koło (bo że uda się oba na raz przy ciosie po łuku to raczej ciężko) przekręć, dołóż drugie, zaciśnij rozsuwając ręce (i malowniczo odsłaniając całą klatkę piersiową, coby przeciwnik miał gdzie kopać - to takie moje pierwsze skojarzenie z rysunkiem). Przeciwnik nie będzie czekał, aż to wszystko bohaterka zrobi, do tego tylko po to by ostrze zablokować. Jeszcze żeby chociaż w ten sposób można było ostrze przeciwnika łamać, ale nie, nie przy takim uchwycie.

Zbroja: wykonaj mały eksperyment. Weź bandaż elastyczny i zawiń się albo znajomego w ten sposób, w jaki wyobrażasz sobie, że będą szły pasy. Skręcaj na raz tyle warstw, by uzyskać elastyczność zbliżoną do tej, jaką sobie wyobrażasz dla poszczególnych pasów (im więcej warstw bandaża i ciaśniej zwinięty, tym będzie sztywniejsze). Zobacz, czy da się w tym ruszać sprawnie. IMO - niekoniecznie, przynajmniej w aktualnym projekcie, ale wydaje się, że da się z tego coś sensownego wypracować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 18:21, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Wymienienie sekwencji ruchów trwa zdecydowanie dłużej niż ich wykonanie, co trwa sekundę Smile
Blokada miałaby na celu raczej pozbawienie przeciwnika broni, ale problem jest z tym tarciem - czy przy takim manewrze można komuś po prostu wyciągnąć miecz z rąk? Oczywiście zakładając, że przeciwnik sam nie będzie się tego spodziewał, bo jeśli będzie, to jego pewny chwyt by to uniemożliwił. Myślałam także nad tym, aby po prostu parować ostrze przeciwnika bez blokowania, zwyczajnie nie dając mu wyjść z obręczy, ale tu zaś wystarczy cofnąć rękę by wyswobodzić miecz.
Broń jest lekka i nie byłoby przeciwwskazań co do walczenia nią jak dwoma sierpami. Nazwanie tego mieczem jest faktycznie ogromnym nadużyciem, jednakże moim zamiarem nie było stworzenie faktycznego miecza, a używanie tej nazwy służy bardziej wygodzie, zamiast nazywać to, chociażby, chakramem na patyku. Traktuję to bardziej jako coś całkowicie innej kategorii, coś jak pineapple, chociaż ani to pine, ani tym bardziej apple (przepraszam, że co chwilę wychodzę z durnymi porównaniami jak dla dzieci :<).

Zbroja faktycznie nieco ogranicza ruchy, ale kiedy jej, hmm... blaszka (oczywiście nie jest to blaszka) jest rozcięta, pozwala na większą swobodę. Oczywiście to nie służy do chodzenia na co dzień, tylko do walki. To ma być w sumie odpowiednik pełnego opancerzenia, ale w formie niebywale lekkiej - chyba źle to określiłam, pisząc, że to tylko taka kolczuga. Miejsca rozcięć są tak wymyślone, aby dopasować się do naturalnego stylu poruszania się człowieka, ale proces tworzenia polegał tylko na wyparciu tego, że człowiek nie rusza się jak robot: przód-tył, lewo-prawo. Bandaże elastycznie nie oddadzą tego w żadnym stopniu, bo pręgież nie ściskałby ciała, tylko na nim spoczywał :<


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Czw 18:22, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2946
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:23, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Spójrz na ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=t_JiPJnlveI

(Ta muzyka z Wiedźmina 1, lol Very Happy)

I teraz zastanów się, czy przy takiej szybkości będziesz mogła złapać ostrze. I zwróć uwagę na to, o czym pisała feroluce - przeciwnik to nie debil, on też chce wygrać. Jeśli sztych będzie celował w twoją klatkę piersiową - po prostu pchnie, nim zdążysz zablokować ostrze (przy założeniu, że to w ogóle wykonalne). Jeśli nie - cofnie ręce, zrobi krok do tyłu. Ty nic mu nie zrobisz, bo nie masz zasięgu. Chyba, że rzucisz mieczem i trafisz go w łeb.

Pomyśl też nad tym... ludzkość używała broni białej przez tysiące lat. Spotkałaś się z choć jedną bronia podobną do twojego miecza? Jeśli nie... to prawdopodobnie dlatego, że twój miecz jest po prostu niepraktyczny.

No i jeśli mamy 2025 , to dlaczego po prostu nie wyciągniesz pistoletu i nie zastrzelisz przeciwnika z mieczem? Tak, jest pręgież, ale nie widzę żadnej ochrony głowy...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Czw 18:26, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:33, 21 Kwi 2016    Temat postu:

To czemu nie pozostać po prostu przy nazwie patriotka, i tyle? A miecze sobie odpuścić, ewentualnie zastąpić określeniem własnie sierp? Sierp cyrkularny brzmi całkiem ładnie i daje właściwe skojarzenie co do stylu walki.

Bandaże oddadzą, jeśli nie będziesz zaciskać a nakładać warstwa na warstwę, tak, jak się np usztywnia kończynę. Jej też się nie ściska. jedna/druga/trzecia warstwa - i przesunąć się. Jakby dobrze pokombinować, to dałoby się opracować coś w miarę sensownego. To tylko zbliżony model, który ma za zadanie określić swobodę ruchu ciała w tym czymś, nie przeniesienie 1:1 zbroi. Przy okazji wyszłoby ci, gdzie trzeba w rzeczywistości ciąć, by ruch był swobodny.

E: Wycofuję się. Tym czymś nie da się wykonać nawet połowy technik walki sierpem. Jak dowód wklejam link do walki sierpem japońskim, bo ten jest najpodobniejszy do wymyślonej broni - europejski był bronią drzewcową, jak kosa bojowa. https://www.youtube.com/watch?v=HYQtwOVNrpA
Połowa ruchów byłaby nieefektywna. Krótko mówiąc - patriotka ładnie wygląda, ale jej użyteczność jest mocno taka sobie, szczególnie w starciu w długim mieczem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez feroluce dnia Czw 18:55, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 19:00, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
I teraz zastanów się, czy przy takiej szybkości będziesz mogła złapać ostrze.

Ja nie, ale bohaterka owszem, bo ma nieludzki refleks Smile
Ostrze można ciągle odpychać krawędzią obręczy po prostu na niej to opierając. Wyłapywanie miecza w locie i zmienianie jego trajektorii, aby nie trafił celu, jest naprawdę małym problemem, zwłaszcza, że tak jak jest pokazane na załączonym przez Ciebie filmiku, to prostym ostrzem trudniej jest skontrować cios, jeżeli ono się po prostu minie z ostrzem przeciwnika - jedno ciachnięcie i po gościu.

Cytat:
No i jeśli mamy 2025 , to dlaczego po prostu nie wyciągniesz pistoletu i nie zastrzelisz przeciwnika z mieczem?

To wymaga zagłębienia się w moje uniwersum, ponieważ wyspa, na której toczy się akcja powieści, sprawia, że jakikolwiek zapłon staje się kilkadziesiąt - a nawet kilkaset! - razy silniejszy. Sam ogień jest tam zakazany, ponieważ został uznany za siłę, która niesie wyłącznie śmierć. Osoby, które parają się magią ognia, są niemal na równi z nekromantami. Wychodzi na to, że broń PALNA prędzej zabije jej użytkownika, niż kogokolwiek na tej wyspie.
Czasami jak pójdą iskry z mieczy, to walka w zwarciu zamienia się w miotanie ogniem na lewo i prawo! Iście widowiskowe! Very Happy

Cytat:
Tak, jest pręgież, ale nie widzę żadnej ochrony głowy...

Jest hełm do kompletu, tylko nienarysowany.



@Feroluce, sierp cyrkularny kojarzy się bardziej z sierpem, którego kształt to nie łuk, tylko otwarte koło. Naprawdę, nie ma co rozważać nad nazwą, bo tu wieje zwykłą niechęcią do tego, aby nazywać coś niekonwencjonalnego mieczem, chociaż jak miecz nie wygląda. To tylko nazwa poglądowa, bo bardziej liczy się ta część, która mówi, że to jest cyrkularne. To słowo rzadko występuje w użyciu, więc już chociażby w innym uniwersum można byłoby tego używać w skrócie:
- A czym walczy?
- Cyrkularnymi.
I już wszystko wiadomo.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Czw 19:02, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2946
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:33, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Wrzuciłem ten filmik, żebyś zobaczyła jak szybkie są walki na miecze. Mamy rozumieć, że przeciwnik nie ma już nadludzkiego refleksu? A jeśli zamiast pchnięcia, przeciwnik uderzy cięciem z góry, wycelowanym w twoją głowę lub bark, to zdążysz złapać ostrze? Uhm - nic by ci no nie dało, bo siła opadającego ostrza byłaby tak wielka, że nie zdołałabyś go zablokować i po prostu dostaniesz po głowie, game over.

Pominęłaś jedno moje pytanie, odnoście tego, czy w naszej historii ktokolwiek stworzył coś takiego jak na rysunkach.

No i skoro bohaterka ma nadludzki refleks, to dlaczego nie może walczyć zwykłym mieczem. Bo jest tru i osom, musi mieć unikalną broń, nawet jeśli ta broń... nie jest praktyczna?

I jeszcze coś - skoro ogień na wyspie to takie zło, to w jaki sposób wytapia się tam metale, wykuwa broń itd? Wszystko importują?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:51, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Ech, ja o czym innym, ty o czym innym. Chodziło mi o to, że słowo sierp użyte w tekście po prostu nakieruje czytelnika na właściwe skojarzenia co do wyglądu i sposobu używania. A ty od razu nerwowo, że nazwy ci kwestionuję, a tobie się tak podoba i tak ma być! Nazywaj jak chcesz, to była tylko luźna sugestia. Tym bardziej, że sierpem toto też nie jest, bo się jak sierpem walczyć nie da (chyba, że takim bardzo, ale to bardzo niedorobionym). Chyba, że od razu załączysz ilustrację, o co biega i jak broń wygląda, bo z nazwy nikt nie skojarzy.

I Vah, chyba tak, superzręczność może mieć tylko bohaterka. Bo przeca trzeba dać jej jakieś fory, jakby przeciwnik miał te same możliwości fizyczne, to zginęłaby w pierwszym starciu z długim mieczem. I też zaczynam mieć to samo skojarzenie z "tru i osom", choć równie dobrze może to być po prostu niezadowolenie, że "wymyśliłam taka świetnie wyglądającą rzecz, taką oryginalną, a tu nagle wszyscy na mnie wsiadają, że co z tego, że fajnie wygląda, jak jest kompletnie niepraktyczne".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:56, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Mnie zaintrygowało coś innego, mianowicie konsekwencje, jakie dla budowania świata ma to zdanie:
Cytat:
wyspa, na której toczy się akcja powieści, sprawia, że jakikolwiek zapłon staje się kilkadziesiąt - a nawet kilkaset! - razy silniejszy

Rozumiem, że to ma jakiś związek z atmosferą panującą na wyspie? Czy wobec tego mieszkańcy wyspy mogą np. oddychać bez przeszkód poza nią, czy potrzebują jakichś specjalnych sprzętów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 20:03, 21 Kwi 2016    Temat postu:

@Vaherem:
Proszę nie robić ze mnie tępej idiotki, dobrze? Zachowajmy jakiś poziom w tej dyskusji.

Większość rzeczy odbywa się drogą magiczną, ponieważ po prostu jest taka możliwość - tak samo z kowalstwem. W Grze o Tron wiele legendarnych mieczy jest wykuwanych w ten sposób.

Jeśli bohater zobaczy gdzieś w oddali wrogą sylwetkę, to jest większe prawdopodobieństwo użycia magii na przeciwniku, niż wpierw dobieganie do niego, a później atakowanie. Poza tym ludzie nie są jedynymi wrogami bohaterów - są także potwory i demony, które nie korzystają z broni białej, dlatego w ich przypadku miecz cyrkularny służy bardziej do robienia przestrzeni przy masowych atakach, aby horda usunęła się z zasięgu cięcia i mieć więcej swobody na ataki magiczne. Ten miecz również do takich ataków służy.
Jego konstrukcja miała być bardziej defensywna względem walki w zwarciu z uzbrojonym człowiekiem, który również - jeśli może - prędzej zaatakowałby magią, niż podszedł na odległość miecza. Miecz jest tam po to, aby się obronić, kiedy nie ma się czasu na wykonanie innego ataku. Jeśli przeciwnik wygląda na takiego, przeciwko któremu ciężko byłoby się obronić mieczem cyrkularnym - bohaterka unika potyczki.

Historia i fantastyka się trochę rozbiegają, dlatego owszem, na żadnych rycinach nie ma czegoś nawet podobnego do mojego projektu miecza, ale nie traktuję tego jako ograniczenie. Tak jak pisałam w pierwszej wiadomości - bazowanie wszystkiego na realiach trochę mija się z celem napisania powieści fantastycznej.

Jeśli coś niejasno tłumaczę, to mogę Ci to rozrysować, bo może po prostu kiepsko opisuję jakieś sytuacje, a jak to nakreślę to byłoby zrozumiałe? Daj znać, to byłoby kilka minut.


Cytat:
I Vah, chyba tak, superzręczność może mieć tylko bohaterka. Bo przeca trzeba dać jej jakieś fory, jakby przeciwnik miał te same możliwości fizyczne, to zginęłaby w pierwszym starciu z długim mieczem.

Wszyscy mają jakieś moce, ale nie u każdego jest to zręczność. Akurat ta bohaterka, o której piszę, jest zręczna i silna, ale ma mentalność polskiego dresa. Wydaje mi się, że Wasza dwójka jest trochę przeżarta marysuizmem, jakim zalatuje w większości opek, ale naprawdę, pracuję nad tą historią od 2007 roku i wiele rzeczy już dodawałam oraz odejmowałam, aby to było zjadliwe. Nad bronią także pracowałam, ponieważ kiedyś była o wiele krótsza i nawet nie miała jelca:


Nie wiem, może powinnam po prostu skrócić tę historię aby to było jaśniejsze i żeby przestano mi wjeżdżać na logikę. Tak, miecz byłby beznadziejny przeciwko silniejszym wrogom oraz dłuższym mieczom, ale w tak nieprzyjaznych sytuacjach wystarczy zwiać, wycofać się, uciec, a nie dawać sobie rozpłatać głowy.


@Mal
Jest to odrobina magii i nieco większe stężenie tlenu w powietrzu, przez co mieszkańcy są także aktywniejsi i bardziej energiczni. Jeśli opuściliby wyspę, tracą zdecydowaną większość swojej mocy i mają coś podobnego do jet-laga, ale trochę bardziej dotkliwe.

Edit: Bo nie chciałam pisać drugiego posta, to dopisałam do pierwszego.
Edit2: Obrazek nie działał :<
Edit3: Literówka + obrazek


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Czw 20:30, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:15, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Czyli po prostu coś w rodzaju hipsterskiego sztyletu (mówię o funkcji, nie sposobie walki).
Jeśli to ma być broń defensywna, to jelec jest stanowczo za krótki. Zewnętrzne ostrze koła nie zatrzyma żadnego (o mieczu nie wspominam, dosłownie żadnego), bo po okrągłej krawędzi wraże ostrze malowniczo się ześliźnie, ominie jelec i trafi bohaterkę w bok/ramię/cokolwiek się znajdzie na drodze. Z góry mówię, przywoływanie szabli w tym momencie jest bezpodstawne, bo ona jest dużo mniej wygięta i do tego tak wyprofilowana, by ciosy parować dolną mocniejszą częścią i ewentualnie prowadzić ostrze przeciwnika na jelec. Taki kształt ostrza jak u ciebie to jak ślizganie się po metalowej kulce posmarowanej olejem (z tym olejem dosłownie - tak się konserwuje broń).

I - mówię to naprawdę bez ironii - nie zawsze można zwiać czy wycofać się. Nie zawsze jest przestrzeń do wygenerowania. Wtedy liczy się efektywność. A przeciw długiemu sztyletowi (czyli czemuś, co ma pełnić podobną funkcję - wygospodarowywać miejsce), tek koła są jeszcze mniej wydajne jak przeciw mieczowi.

Poza tym, czy uwzględniłaś, że zbroja, jaka zaprojektowałaś dla swojego świata genialnie wręcz blokuje ciosy patriotką? Paski metalu ustawione w kratkę doskonale będą chroniły przed bronią tnącą, a najlepiej przed taką, która od razu ma duża powierzchnię styku, jak twoja. Natomiast znacznie słabiej przed bronią kłutą. Po krótkim starciu doświadczony wojownik znający budowę takich zbroi będzie wiedział, gdzie są nacięcia/łączenia i tam zaatakuje (i nie, to nie jest mój wymysł, jak nie wierzysz poczytaj o średniowiecznych zbrojach i jak wtedy walczono). Czyli masz brak wydajności zarówno w obronie jak i ataku (to ostanie już dzięki własnemu projektowi).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2946
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:17, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Caflo, nie mam cię za idiotkę. Być może mylnie odniosłaś takie wrażenie z powodu języka jakiego używam. Sam pisze (też urban fantasy) i po prostu gry rozmawiam o twórczości, używam dość swobodnego języka (Sida może potwierdzić). Doskonale rozumiem potrzebę stworzenia tru i osom bohaterki... tylko to trzeba zbalansować, żeby nie wyszła marysója.

Co do valyriańskiej stalii - owszem jej ostrość i inne właściwości zawdzięcza magii starozytnych valyrian, ale żeby wykuć miecz nadal potrzeba kowala i ognia, który uformuje bryłę stali w coś, co wygląda jak ostrze.

Nie mam pojęcia jak miecz cyrkularny (a nawet dwa) mając służyć do robienia przestrzeni przy ataku "całej hordy", skoro praktycznie ta broń nie ma zasięgu. I żeby było zabawniej - starsza wersja, bez jelca, wygląda na o wiele bardziej praktyczniejszą. Mówisz, że można zwiać... ale co, jeśli nie da się zwiać? Czy twoja bohaterka nie dopuszcza do siebie takiej możliwości?

Wiesz dlaczego pisząc fantasy powinno się patrzeć na historię? Bo historia nam pokazuje co jest praktyczne, a co nie. Co działa, a co nie. Nie możesz pisać, że historia i fantastyka się rozmija, bo rozmija się to co działa i jest praktyczne z tym co sobie wymyśliłaś.

Prosiłaś o konstruktywną krytykę więc... wydaje mi się, że stoisz w dziwnym rozkroku. Masz świat który świetnie pasuje do quasi średniowiecznego fantasy, ale wymyśliłaś sobie urban fantasy w 2025 roku. Tyle, że w tym 2025 roku nie może być broni palnej, wiec wymyślać kolejną dziwną rzecz - atmosferę na wyspie uniemożliwiającą używania ognia (i przy okazji normalne funkcjonowanie). Powstaje masa dziur w kreacji świata (np. czy ta wyspa miała kontakty z innymi lądami? Czy cywilizacja rozwijała się tam bez ognia?) i wszystko to tłumaczysz magią, co jest najpopularniejszą i najbardziej leniwą wymówką przy pisaniu fantasy. Zrezygnowanie z "urban" i zostawienie tylko "fantasy" zrobiłoby chyba temu światu dobrze - nie musiałabyś przede wszystkim używać dość naiwnego tłumaczenia dlaczego na wyspie nie można używać broni palnej. Choć z drugiej strony taki świat Shadowruna pokazuje, że spluwy, magia i miecze przy odrobinie wysiłku mogą działać. No i oni tam jeszcze mają orków, elfy, smoki (w tym smoka prezydenta czegoś co kiedyś było USA) i... cyberpunk. Tak, cyberpunk. Ze skomplikowanymi systemami komputerowymi, cyber wszczepami i problemami transhumanizmu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5740
Przeczytał: 99 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 21:20, 21 Kwi 2016    Temat postu:

(Bezczelny offtop: masz fantastyczną kreskę).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Promienisty Tyler



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1395
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:38, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Nefariel napisał:
(Bezczelny offtop: masz fantastyczną kreskę).

Pojadę dalej z offtopem: jest w internetach jakieś miejsce, gdzie wrzucasz inne rysunki? Przyznam, że chętnie bym obejrzała.

Niestety, na walkach zupełnie się nie znam, więc nic mądrego do tematu nie wniosę. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 21:56, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
(Sida może potwierdzić)

Dzień dobry, potwierdzam.

I też przyszłam tylko offtopić: cudowna kreska! Daj coś więcej, oglądałabym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 22:04, 21 Kwi 2016    Temat postu:

@Feroluce
Myślałam bardziej nad czymś takim, że zewnętrzna część byłaby rzadko używana do parowania ciosów, aby nie stępić ostrza, jako iż ta zewnętrzna część służy bardziej do cięcia, a wewnętrzna do blokowania/odbijania ciosów (był też plan, aby wewnętrzna część była tępa, ale wydaje mi się, że zaostrzonej się krzywda nie stanie, a może kiedyś też się przyda aby coś odciąć). Zwłaszcza, że ciężko uderzyć bezpośrednio w krawędź broni, no ale w tym wypadku gdzie by nie uderzono, to zawsze się ześlizgnie, a to dotyczy zarówno miecza cyrkularnego jak i każdego innego. Gdybym miała pewność, że zaklinowanie w obręczy nie pozwoli przeciwnikowi się wydostać, a nawet można byłoby mu tę broń wyrwać i wyrzucić za siebie, to strategia byłaby prostsza, ale jeśli to nie jest możliwe, to muszę myśleć dalej.

Akurat patriotki służą bardziej jako symboliczna broń, dlatego stwarza tyle problemów Smile Nie ma takiej drugiej pary, a to, że bohaterka w ogóle używa tego jako jej regularna broń, to wynik jej kaprysu oraz nacjonalistycznych zapędów; ale do czego dążę - zbroja nie uwzględniała cięcia akurat z mieczy cyrkularnych, ale chroni przed innymi urazami. Materiał, z jakiego jest zszyta, nie pozwala się z siebie ześlizgnąć, więc walenie na oślep może narobić jedynie siniaków i krwiaków, a przebicie (pod warunkiem, że czubek miecza spoczywałby idealnie na pasku, a nie przerwie między nimi) byłoby możliwe tylko wtedy, kiedy ciało osoby ubranej w to spoczywałoby na twardej powierzchni, a atakujący użyłby bardzo dużo siły.
To oczywiste, że nie ma ani zbroi ani też broni idealnej - nie celowałam w coś takiego, bo kreowanie tworów niezwyciężonych jest trochę bez sensu, gdyż z góry wiadomo, która strona by wygrała - ta, która posiada miecz-zawsze-parujący oraz niezniszczalną zbroję Smile

Co do poprawek względem broni - powinnam bardziej obniżyć ten jelec, czy go poszerzyć? Czy też zrobić łuk ze skrzydeł? Jak zasugerujesz, to to poprawię i powinno być lepiej.



@Vaherem
Bohaterka jest mocno zbalansowana, był nawet moment, że miała zbyt dużo wad i wyszła bardzo pretensjonalnie, jednak na co byłby komu bohater, który jest wredny, nielubiany, na dodatek jest ostatnią pokraką i nie można liczyć na jego wsparcie? Musiała mieć w sobie coś wyjątkowego, a jej umiejętności w walce nie determinują całości jej konstrukcji. Jeśli chcesz, to napiszę Ci jej biografię na priv, ale wątpię, byś chciał nad tym dywagować Wink

Miałam pomysł, aby umieścić ogromne piece pod miastem, w których ogień byłby pod bardzo ścisłą kontrolą, tłumiony najmocniejszymi środkami. W ostatniej chwili - dosłownie jakieś kilka tygodni temu - wycofałam się z tego, ponieważ bałam się, że coś tak niebezpiecznego pod miastem mogłoby się okazać drugim Czarnobylem, przez co nikt nie czułby się tam bezpiecznie. Aktualnie zastanawiam się, czy nie umieścić tego jakoś pod wodą nieopodal wyspy.

Trzymając za końcówkę trzonu zasięg jest wystarczający, by kogoś odgonić. Dopisałam także cechę szarf przywiązanych do głowicy - można chwycić za ich koniec, przez co wykręcając ostrzami dookoła, długość ramion + trzon + długość szarfy dają wystarczająco dużą przestrzeń, kiedy horda wycofa się unikając latających ostrzy. Ten ruch był inspirowany bronią oraz animacją z gry Kingdom Under Fire: Circle of Doom. Co do kiepsko przemyślanych decyzji - owszem, nie dopuszcza do siebie takiej myśli, że coś jej się może nie udać, dlatego też jej się to nie udaje. To nie jest postać niezwyciężona, wręcz przeciwnie, jest narwańcem i często dostaje za to po dupie, już sam jej wybór niepraktycznego miecza jest tego dowodem, i jak w banku wykorzystam ten motyw w pisaniu!

Historia jest bardziej zawiła, więc te wnioski są oparte na mocnych skrótach myślowych. O tej wyspie ludzie nie wiedzą, więc biada mieszkańcom, jeśli zostaną wykryci i najechani w momencie, kiedy ci "z zewnątrz" opracują broń, która nie powoduje zapłonu.
Cywilizacja jest tam młoda, bo ma niespełna ponad 2000 lat, więc co zostało wypracowane do tego momentu, to zabrano to ze sobą. Później odbywały się wyprawy, mające na celu sprowadzenie na wyspę innych magicznie uzdolnionych, więc kontakt różnych kultur odbywał się jak najbardziej! Przecież gdyby byli całkowicie odcięci od reszty świata, nastąpiłaby stagnacja i możliwe, że cywilizacyjny regres. Wymiana dóbr jest konieczna, oni o tym wiedzą, więc zabierają do siebie wszystko to, na co sami wcześniej nie wpadli. Mają ogromną bazę książek, tekstów, kronik, na których mogą się wzorować. Broń już kiedyś była tam obecna, próbowano ją oswoić, ale przy nieudanych próbach oraz wielu ofiarach śmiertelnych po prostu tego zaprzestano i skupiono się na rozwijaniu tego, co cały czas udoskonalali na bieżąco.
Mogę Ci opowiadać o tym świecie godzinami, a i tak bym nie wyczerpała tematu. Oceniłeś mnie bardzo powierzchownie i czuję, że tymi "dziurami w kreacji świata" po prostu uraziłeś moją dumę. Pewne rzeczy są dopracowywane, ale na pewno nie jest to tak, że coś sobie wymyśliłam ot tak, ex machina. Opracowuję nawet historię zmian na wyspie od momentu osiedlenia się na niej, więc błagam, nie syp takimi tekstami więcej Razz



@Nefariel, @Dora, @Sida
Dziękuję Wam naprawdę ślicznie! Nad nią też cały czas pracuję, to jeszcze nie jest mój upragniony efekt Smile
Zapraszam! [link widoczny dla zalogowanych]

Edit: Zmieniłam jedno słówko i dopisałam kursywy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Czw 23:09, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2946
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:18, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Oceniłeś mnie bardzo powierzchownie i czuję, że tymi "dziurami w kreacji świata" po prostu uraziłeś moją dumę.


A skąd ja mam wiedzieć ile masz swojego świata? Pokazałaś nam niepraktyczną (tak, będę się przy tym upierać) broń i potłumaczyłaś "dziury" magią Razz Co do tych pieców pod miastem - przecież to jest świetne. Tłumaczy skąd się bierze broń plus daje ci możliwość budowania klimatu - nieufność ludzi do osób obsługujących te piece, plotki o ukrytych tam niesamowitościach itd. Z drugiej strony, gdyby te piece były tam od lat i nie zdarzały się wypadki... to ludzie po prostu by przywykli i zapomnieli o niebezpieczeństwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 22:24, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Nie chciałam po prostu wypisywać wszystkich zasad, jakimi rządzi się moje uniwersum, bo powstałyby ściany tekstu - czego, jak widać, nie uniknęłam Smile

To ja rozpracuję jeszcze ten temat i ewentualnie zdecyduję, czy piece będą pod miastem czy pod wodą. Planowałam także robić diamentową broń, gdyż piece byłyby takich rozmiarów, że spokojnie dałoby się tam upchnąć wystarczająco rzeczy do zwęglenia i spreparowania pod ciśnieniem, aby mieć na tyle dużą bryłkę, że dałoby się z niej wyrzeźbić cały sztylet. Mogłaby to być również waluta ze światem zewnętrznym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1263
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Czw 23:08, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Kolisty miecz byłby wybitnie nieporęczny i niepraktyczny. Nie dało by się nim wyprowadzić sztychu, co dawniej było najlepszą metodą załatwienia przeciwnika. Trudno by go było wrazić w odsłonięte części ciała między osłonami czy pancerzem. Można by nim ciąć praktycznie tylko prostymi ciosami, bez specjalnych manipulacji. Ze względu na rozkład masy trudniej byłoby obrócić go wokół osi rękojeści (masa rozłożona bardziej na boki to większa bezwładność). W praktyce możliwe by były tylko dwa cięcia (pchnięcie na wprost i cios muskający przeciwnika brzegiem) i jedna skuteczna zasłona (zablokowanie miecza przeciwnika w szczelinie między kołem a ptakopodobnym jelcem). W przypadku zderzenia koła z kołem lub miecza z kołem bronie nie zatrzymywałyby się tylko ześlizgiwały. Ze względu na położenie środka ciężkości blisko nadgarstka broń łatwo by odskakiwała na bok męcząc rękę.

Cytat:
Ostrzony jest z obu stron, aby w razie czego móc odciąć zagubioną kończynę wroga, która znalazła się w niefortunnym położeniu (albo jak to będzie zastosowane w historii - aby mieć kontrolę nad zakładnikiem, trzymając ostrze na jego gardle, zaś ten nie mógłby się wydostać z obręczy jednym zwinnym ruchem, nie ryzykując utraty nosa).

Utrzymanie wewnątrz czyjejś głowy lub kończyny dla uwięzienia to chyba jedyne możliwe zastosowanie. Przeciwnik musiałby się specjalnie zatrzymać i podłożyć aby dać sobie coś odciąć czymś takim.

Cytat:
Posługując się oboma mieczami, można nimi także blokować ciosy mieczy tradycyjnych - ba, można blokować je całe! Wystarczy, aby zwinny użytkownik mieczy cyrkularnych wyłapał odpowiedni moment, by złapać ostrze w środku ostrzy swoich broni i zaklinował je pomiędzy nimi. Tarcie metalu powinno na to pozwolić, bez możliwości "wyślizgnięcia" głowni z takiej pułapki

Ze względu na kształt, krótkie ostrze nie będzie miało zbyt dużego zasięgu dla zasłony przed ciosem. Uderzenie prostego miecza w zakrzywione koło będzie powodować, że koło mocno odskoczy w bok. Przy zasłonie możliwe będzie ześlizgnięcie się miecza prostego po krzywiźnie na ramię trzymającego.

Aby zablokować miecz w taki sposób jak na rysunku, przeciwnik musiałby się postarać. Oraz mieć miecz o głowni z zadziorami.


Cytat:
dwie zbroje nałożone na siebie, których pręgi układają się na dwa sposoby, by utrudnić przebicie się do skóry.
Przebicie się to jedno, a co z amortyzacją siły ciosu? Nie na darmo pod kolczugę wkładano przeszywanice.

Tak że tego... Ładnie to wygląda ale jest mniejwięcej tak poręczne co trójgłowny miecz fantasy czy zbroje z niektórych gier.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:10, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Ok, dobra, moja rada: zapomnieć o wykorzystywaniu środka koła do czegokolwiek. Jelce wydłużyć w ten sposób, by skrzydła wygięły się w łuk wokół koła, tak by ich rozstaw był szerszy od średnicy koła. I własnie krawędź pomiędzy jelcem a kołem używać do blokowania/łamania ostrzy (na zasadzie działania np. sai). Możesz trochę zmniejszyć średnice koła, żeby to było wydajne. Bo prawda jest taka, że na opisany sposób to złapałabyś (przy dobrych wiatrach, ale załóżmy) tylko ostrza o odpowiedniej długości i grubości, np. długi sztylet w ogóle by się nie złapał, szczególnie prowadzony po łuku, czyli nie z wyprostowana ręką na jednej osi z bronią.

I wybacz, broń na szarfie jest w ataku naprawdę mało wydajna, z prostego powodu - za mała energia. Ostrze w 99 przypadkach na 100 malowniczo się odbije - nie bez powodu bronie tego typu są na łańcuchach (większa sztywność). Pamiętaj też, że choć wyglądają efektownie, to machadełka na sznurkach zadają stosunkowo słabe obrażenia w porównaniu bronią sztywną. Prawa fizyki są bezwzględne. Dla zilustrowania o co mi chodzi: zawieś siekierę (dobry przykład, ma podobny kształt ostrza jak patriotka) na taśmie i spróbuj ją wbić w pieniek z zamachu; teraz zrób to samo trzymając za trzonek z taką samą siłą. Co wbije się głębiej? Znaczy, taśmy są dobre w tym sensie, że mogą się przydawać jako a/ ratunek, jak ktoś wytrąci broń z ręki; b/ przeciwwaga; c/ element rozpraszający, ale do efektywnego ataku raczej nie bardzo. Dlaczego nie zastosujesz wydłużanej rękojeści z jakiegoś lekkiego supermocnego metalu? Stracisz balans, zyskasz dystans. Jeśli wydłużanie nie będzie używane non stop to bohaterka, jako osoba nieprzeciętnie silna, da radę walczyć, brak wyważenia rekompensując dodatkowym wysiłkiem.

Znaczy, te poprawki nie uczynią tej broni wydajną, po prostu zmniejszą jej niepraktyczność przynajmniej w defensywie. E: znaczy zmniejszą na ile się da, bo z bezwładnością i tak nie wygrasz.

Co do nieużywania ostrza zewnętrznego w defensywie: sorry, nie da się. Po prostu. Z prostego powodu - nie zawsze można ustawić się pod taki kątem, by wraże ostrze wpuścić do środka kół. No i jak planowałaś sparowanie, jeśli bohaterka ma akurat patriotkę ustawioną poziomo? Przeca przekręcenie ich groziłoby całkowitym odsłonięciem się, szczególnie, jeśli atak szedłby z przodu po łuku. A tak spuścić przeciwnika po ostrzu między jelec a koło i zablokować (vide: sai).

Ofensywy uratować się nie da, ale to już wiesz. Natomiast co do wydajności zbroi w starciu z patriotką, to sprawia ona wrażenie, że jest zaprojektowana właśnie bo bronienia się przed nią. Bo popatrz: masz szerokie ostrze, które uderza w kratkę. Jeśli przejdzie przez pasy pierwszej warstwy (albo trafi w łącze), to zderzy się ze ścianą w postaci prostopadłych pasów warstwy drugiej - i tu koniec, bo trafi w najmocniejszy możliwy układ pasów. Wąskie ostrze ma szanse wbić się w szczeliny, szerokie - nie ma opcji.

Oki, pisze rady, bo jestem w stanie kupić pomysł na bohaterkę, która używa totalnie niepraktycznej broni, BO TAK, takie widzimisię. Byle mieć świadomość, że to jest broń niepraktyczna.

E: drobne uzupełnienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez feroluce dnia Czw 23:18, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Czw 23:59, 21 Kwi 2016    Temat postu:

@Zaciekawiony
Pod wpływem już wcześniejszej dyskusji, broń będzie używana bardziej w defensywie, bo porywanie się do walki z czymś tak niepraktycznym po prostu grozi śmiercią. Staram się właśnie rozpracować resztę ruchów, bo właściwie to nie była broń do wypadów, ale kreowania przestrzeni - planowałam, aby ciężar skupiony bliżej, który jest łatwiejszy do zbalansowania dłonią (chodzi bardziej o przykład, gdyby uderzono w klingę zwykłego miecza oraz cyrkularnego, to zwykły miecz wymagałby większej siły, aby go znów naprostować do pozycji poziomej) dawał sobą lepiej manipulować podczas wywijasów. Ostrze ma zbyt mały zasięg, aby wchodzić w bezpośrednią walkę w zwarciu, przez co jedynym wyjściem jest defensywa - blokowanie miecza, zmiana jego trajektorii poprzez odbicie go wnętrzem obręczy itd. (albo ucieczka!)

Jako, że materiał, jakim obszywane są pręgi, jest "nieześlizgiwalny" (lub po prostu: stawia opór), aby nałożyć jeden pręgież na drugi, należałoby oba podszyć jakąś miękką tkaniną, która ułatwi nałożenie, ale także spełni funkcję minimalnie amortyzującą. Reszta to testowanie, jak twarda jest bohaterka :X



@Feroluce
A gdyby skrzydła układały się równolegle do zaokrąglonego ostrza? Oczywiście byłyby poszerzone, ale czy lepiej, aby były bardziej rozwarte, czy właśnie takie jak w sai? (W sensie, że łatwiej byłoby zaklinować tam miecz)
Nie przeczę niczemu co piszesz odnośnie broni na szarfie! To oczywiste, że przy pierwszej przeszkodzie broń się odbije i trzeba byłoby ją napędzać na nowo czy Bóg wie co. Dla mnie to miałoby bardziej formę zastraszenia, bo nie ważne, co wróg miałby na sobie (a założyliśmy, że malownicze hordy miały stanowić demony i potwory, więc nie będą mieć na sobie zbyt wiele), to widząc latające przed jego oczami ostre przedmioty, cofnie się i poczeka na dogodniejszą chwilę na atak.

Ten ruch naprawdę nie służy niczemu więcej poza zastraszeniem i zrobieniem przestrzeni. No, chyba że jeden z przeciwników odważyłby się podejść, to reakcja jest natychmiastowa - wyprostować rękę, dać szarfie się okręcić wokół nadgarstka, chwycić za trzon i ciąć! - przynajmniej w mojej głowie wygląda to dobrze, no ale tam wiele rzeczy wyglądało lepiej niż w rzeczywistości, np. zrymowanie "Renata" z "kiełbasa".
Poza tym, bardzo fajnie brzmi to wysuwanie. Masz na myśli coś takiego, że trzon się jeszcze rozszerza? Jak antena od radia? Hm.

Ale nie mówmy też, że bohaterka ma laga i musi zobaczyć, jak broń przeciwnika opada, aby mogła się do tego zastosować. Jeśli miecz jest dłuższy, to ciężko zmienić nagle tor ruchu w powietrzu, wtedy można już po ustawieniu stwierdzić, jaki atak poleci. Mieczem krótszym, co zdolniejszy wojownik mógłby wykonywać obrazki w powietrzu, jednak uważam, że cyrkularny nie ustępowałby w swojej lekkości użytku. Walka z kimś, kto ma krótki miecz lub sztylet może być problematyczna, ale od tego jest tam magia - nie chcę oczywiście łatać tym problemu, ale naprawdę... Swoje szanse da się ocenić jeszcze przed walką, więc do niej samej można dobrać odpowiednie środki i dać czadu, nawet kiedy jest się na straconej pozycji ze swoją pokraczną bronią Very Happy

Pasy są nie do przecięcia, nieważne z jakiej siły. Przebicia - owszem, na warunkach wypisanych wcześniej, ale nie przecięcia. Jedyne co ucierpi, to materiał, jakim pręgi zostały obszyte.
Tak naprawdę to z pręgieżem mam taki problem, że nie wiem, jak zasłonić dolną część tułowia, żeby mi z bohaterki nie wybebeszono. Jak pręgi pójdą też na biodra, ciężko będzie się poruszać, nie mówiąc o biegu.

Edit: defeksywa, lol.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Pią 0:09, 22 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 0:05, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Od razu wyjaśniam - wiem, że istnieje w języku polskim coś takiego jak pręgierz, jednak bardzo chciałam wykorzystać modyfikację z użyciem słowa "pręga" zamiast "pas", bo po prostu brzmi bardziej efektownie.

A nie dlatego, że "pręgież" brzmi lepiej niż "paśnik"? Very Happy
Wasza codzienna dawna niepotrzebnych złośliwości, nie musicie dziękować


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 0:07, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Kobalamina napisał:
Cytat:
Od razu wyjaśniam - wiem, że istnieje w języku polskim coś takiego jak pręgierz, jednak bardzo chciałam wykorzystać modyfikację z użyciem słowa "pręga" zamiast "pas", bo po prostu brzmi bardziej efektownie.

A nie dlatego, że "pręgież" brzmi lepiej niż "paśnik"? Very Happy
Wasza codzienna dawna niepotrzebnych złośliwości, nie musicie dziękować


Wspaniałe Exclamation


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1263
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pią 0:10, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
reakcja jest natychmiastowa - wyprostować rękę, dać szarfie się okręcić wokół nadgarstka,

Co przy takiej długości szarfy chwilę potrwa. A wtedy przeciwnik który się ośmielił zdąży wyprowadzić sztych w niebroniony rejon między wirującymi ostrzami.

A osłonięcie ramion i brzucha luźnymi łuskami zrobionymi z tego samego materiału co pasy? Zachodzące na siebie dachówkowo łuski nie ograniczą ruchów. Jedynym niebezpieczeństwem jest wtedy cięcie od spodu ale te są mało efektywne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 0:14, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Hm. A co powiesz na zaatakowanie jednym kręcącym się ostrzem, aby zyskać czas, by drugie się okręciło i uderzyć już z większą kontrolą?
Tak trochę zbaczając z tematu, bo mam dobry humor, taka sytuacja od razu załącza mi się w głowie z tą piosenką: https://youtu.be/5RAQXg0IdfI


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1263
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pią 0:36, 22 Kwi 2016    Temat postu:

A taki miecz pojawia się w grze Dota 2 (ringblade):
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zaciekawiony dnia Pią 0:36, 22 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4580
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:25, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cafla napisał:
wyprostować rękę, dać szarfie się okręcić wokół nadgarstka, chwycić za trzon i ciąć!

Nie znam się na broni, ale to brzmi jak świetny sposób na zrobienie sobie krzywdy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8641
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 8:29, 22 Kwi 2016    Temat postu:

"Dla mnie to miałoby bardziej formę zastraszenia, bo nie ważne, co wróg miałby na sobie (a założyliśmy, że malownicze hordy miały stanowić demony i potwory, więc nie będą mieć na sobie zbyt wiele), to widząc latające przed jego oczami ostre przedmioty, cofnie się i poczeka na dogodniejszą chwilę na atak. " -- No nie wiem, taki bawol afrykanski albo grizzly by chyba jednak zaszarzowaly.

" reakcja jest natychmiastowa - wyprostować rękę, dać szarfie się okręcić wokół nadgarstka, chwycić za trzon i ciąć!" -- A raczej odciac sobie doplyw krwi do dloni Wink

"Jeśli miecz jest dłuższy, to ciężko zmienić nagle tor ruchu w powietrzu, wtedy można już po ustawieniu stwierdzić, jaki atak poleci." -- Jako osoba machajaca takim mieczem, moge ci powiedziec, ze latwo. Nie ma oporu powietrza, bo tnie sie ta waska krawedzia, a nie na plask, wiec da sie, uderzajac z gory, skrecic ostrze tak, zeby uderzylo ze skosu (latwiej) lub boku (trudniej). Jak masz szczescie miec wanne w domu, to zanurz w niej dlon ustwiona jak na podawanie marchewki koniowi (wszystkie palce zlaczone razem, wyprostowane) i udawaj, ze jest motorowka (no co...). Zauwaz, jak blyskawicznie dlon przyspiesza, gdy ustawiasz ja kantem do przodu i jak zwalnia, gdy ustawiasz ja szerokim, i jak latwo jest skrecac. No i dlugi miecz nie musi byc ciezki, cholera wie, jakie tam macie metale na tej wyspie.

@ pregiez, pasnik i ochrona tylka, bylo to juz we Wladcy Pierscieni Smile [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZonaMysi
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 07 Gru 2013
Posty: 143
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:52, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cafla napisał:
Problem miałam tylko z tym, czy metalu nie da się zbyt łatwo wyślizgnąć z takiego "chwytu", bo sugerowałam się tym, że tramwaje nie zjeżdżają z torów, kiedy stoją na równi pochyłej.

Rozumiem, że chodzi ci o to, że wagon nie "zjedzie z górki", a nie że się nie wykolei? Hmm, tam jednak trochę inaczej pracuje koło z główką szyny, niż twoje miecze z mieczami tradycyjnymi.

Poza tym tramwaj ma też trzy rodzaje hamulców i piasecznice, które działają w razie poślizgu kół. Pochylenie trasy też zazwyczaj nie jest jakieś duże, na przystankach to maksymalnie 2,5%.
Przepraszam za lekki offtop, zboczenie przyszłozawodowe.

Co do zbroi, to nie powinna ona czasem zasłaniać również podbrzusza?
Wydaje mi się, że nad mieczem cyrkularnym trudniej byłoby zapanować, niż nad tradycyjnym. Odnoszę wrażenie, że wymagałby używania nadgarstków w większym stopniu. Poza tym powierzchnia cięcia jest dosyć mała, w sensie przy uderzeniu w przeciwnika mając zaokrąglone ostrze o średnicy D musiałabyś użyć większej siły, aby przeciąć tak dużą powierzchnię, jak może proste ostrze o długości nieco więcej niż D przy mniejszej sile.


Jest jeszcze kwestia wagi tych mieczy. myślałaś już nad tym?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 16:01, 22 Kwi 2016    Temat postu:

ZonaMysi napisał:

Poza tym tramwaj ma też trzy rodzaje hamulców i piasecznice, które działają w razie poślizgu kół.

Ja przepraszam, że się wcinam, ale mów mi wincyj. Może być na pw.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 17:10, 22 Kwi 2016    Temat postu:

@ogólem
Tak abstrahując od samej dyskusji, to odnoszę spore wrażenie, że autorka nie przyszła tu szukać rad czy krytyki, a wspólnego ślinienia się do Jedynego Słusznego Pomysłu. Bo naprawdę nie rozumiem, jak można być głuchym na wszelkie argumenty. Ot, ja wymyśliłam, więc tak ma być i tak jest dobrze, nawet jeśli przez dwadzieścia postów tłumaczy się, że nie jest. Z kolei tłumaczenie wszystkiego magią kojarzy mi się totalnie z tymi kwikogennymi opkami z blogasków, gdzie każdy idiotyzm tłumaczono magią lub światem fantastycznym w ogóle. Trochę to na zasadzie "po co logika, to fantastyka" (nawet nie trochę, a bardzo).

@Cafla
Cytat:
Naprawdę, nie ma co rozważać nad nazwą, bo tu wieje zwykłą niechęcią do tego, aby nazywać coś niekonwencjonalnego mieczem, chociaż jak miecz nie wygląda.

Mój wewnętrzny wannabe archeolog po przeryciu ton typologii dotyczących zapinek, garnków i, uwaga, broni białej kwili cichutko w kącie. Tu nie chodzi o niechęć, ale miecz to prosta (kluczowe słowo) broń obosieczna (nie uznaje się czegoś takiego jak miecze jednosieczne). To coś mieczem nie jest na pewno, pomijając już niepraktyczność.

@Vah
Cytat:
Pominęłaś jedno moje pytanie, odnoście tego, czy w naszej historii ktokolwiek stworzył coś takiego jak na rysunkach.

Gwarantuję, że zarówno w ikonografii jak i źródłach archeo takich rzeczy się nie spotyka.

@Vah, Feroluce
Nie tylko Wy macie skojarzenie z Mary Sue, bo to pachnie niczym innym, jak zajebistością bohaterki, która ma wyjątkowy (ekhm) miecz, no gdzież by mogła walczyć jakimiś prostackimi, a fuj, mieczami.


@Cafla
Cytat:
Większość rzeczy odbywa się drogą magiczną, ponieważ po prostu jest taka możliwość - tak samo z kowalstwem. W Grze o Tron wiele legendarnych mieczy jest wykuwanych w ten sposób.

A-ha! Mówiłam, po co logika, to fantastyka. Magia wszystko załatwia. Lloyd w swojej sadze ("Królestwo Zmierzchu") też ma magicznych kowali, ale kowalstwo nie tylko na nich się opiera i nie zawsze wytarzają oni uberzajebiste bronie, które szatkują kamienie. A, no i TEŻ trzeba ognia oraz całej gamy kowalskich sprzętów (nie, nie składają się na nie tylko młotek i kowadło), żeby wykuć porządną broń.


Cytat:
Jeśli bohater zobaczy gdzieś w oddali wrogą sylwetkę, to jest większe prawdopodobieństwo użycia magii na przeciwniku, niż wpierw dobieganie do niego, a później atakowanie

Dlaczego mam wrażenie, że to zawsze bohaterka widziałaby swojego wroga jako pierwsza?

Cytat:
Jeśli przeciwnik wygląda na takiego, przeciwko któremu ciężko byłoby się obronić mieczem cyrkularnym - bohaterka unika potyczki.

Problem w tym, że nie zawsze da się potyczki uniknąć. Można wpaść w zasadzkę, może też znaleźć się ktoś lepszy od bohaterki i zwyczajnie ją dogonić/zaskoczyć/pokonać magicznie/whatever.

Cytat:
Historia i fantastyka się trochę rozbiegają, dlatego owszem, na żadnych rycinach nie ma czegoś nawet podobnego do mojego projektu miecza, ale nie traktuję tego jako ograniczenie. Tak jak pisałam w pierwszej wiadomości - bazowanie wszystkiego na realiach trochę mija się z celem napisania powieści fantastycznej.

Tak, ale wypadałoby w jakiś sposób zachować sens, bo o ile część spraw załatwi magia, o tyle bohaterka magicznie nie przewyższy zwykłego miecza swoim kółkiem na patyku. Takie są realia, po prostu.

Cytat:
naprawdę, pracuję nad tą historią od 2007 roku i wiele rzeczy już dodawałam oraz odejmowałam, aby to było zjadliwe.

Ale to niczego nie dowodzi, naprawdę. Ja nad swoim opkiem też pracuję już X czasu i nadal używam klisz plus bohaterowie mają czasem za dużo marysuizmu. Samemu często się takich rzeczy nie widzi.

Cytat:
Nie wiem, może powinnam po prostu skrócić tę historię aby to było jaśniejsze i żeby przestano mi wjeżdżać na logikę. Tak, miecz byłby beznadziejny przeciwko silniejszym wrogom oraz dłuższym mieczom, ale w tak nieprzyjaznych sytuacjach wystarczy zwiać, wycofać się, uciec, a nie dawać sobie rozpłatać głowy.

No dobrze, ale nadal nie rozumiem -po co-, skoro są lepsze alternatywy?

@feroluce
Cytat:
oza tym, czy uwzględniłaś, że zbroja, jaka zaprojektowałaś dla swojego świata genialnie wręcz blokuje ciosy patriotką? Paski metalu ustawione w kratkę doskonale będą chroniły przed bronią tnącą, a najlepiej przed taką, która od razu ma duża powierzchnię styku, jak twoja. Natomiast znacznie słabiej przed bronią kłutą. Po krótkim starciu doświadczony wojownik znający budowę takich zbroi będzie wiedział, gdzie są nacięcia/łączenia i tam zaatakuje (i nie, to nie jest mój wymysł, jak nie wierzysz poczytaj o średniowiecznych zbrojach i jak wtedy walczono).

Tu nawet nie trzeba czytać o średniowiecznych zbrojach (ale jakby kogoś interesowały te z ziemi polskich to polecam Nadolskiego), wystarczy dziabnąć nożem puszkę kukurydzy. Laughing Sama tak robię, bo nie mam otwieracza, a nie wszystkie puszki mają te perforowane otwarcia z uchwycikami.

@Vah
Cytat:
Mówisz, że można zwiać... ale co, jeśli nie da się zwiać? Czy twoja bohaterka nie dopuszcza do siebie takiej możliwości?

Bohaterka bohaterką, ale tu akurat kwestia leży w tym, co założyła się autorka oraz mocnym postanowieniu, że choćby się waliło i paliło, to rękoma i nogami będzie się tego trzymała i koniec, kropka.

@Cafla
Cytat:
ta zewnętrzna część służy bardziej do cięcia, a wewnętrzna do blokowania/odbijania ciosów

Wait, what, jak wnętrzem koła można odbić cios?

Cytat:
Gdybym miała pewność, że zaklinowanie w obręczy nie pozwoli przeciwnikowi się wydostać, a nawet można byłoby mu tę broń wyrwać i wyrzucić za siebie, to strategia byłaby prostsza, ale jeśli to nie jest możliwe, to muszę myśleć dalej.

Nie wygląda na to, żeby było to możliwe, bo ostrze musiałoby się o coś zaczepić (jakieś wcięcia, zadziory, no cokolwiek), żeby się tam zablokować, w innym wypadku wystarczy je po prostu wyszarpnąć. W najgorszym scenariuszu posypie się przy tym snop iskier i szorowanie metalu o metal będzie skutkowało nieprzyjemnym dźwiękiem. Ale koniec końców po prostu się wyślizgnie, bo to jednak gładka powierzchnia, tym łatwiej z kolistej się oswobodzić.

@zaciekawiony
Cytat:
Aby zablokować miecz w taki sposób jak na rysunku, przeciwnik musiałby się postarać. Oraz mieć miecz o głowni z zadziorami.

O, to, to.

@Cafla
W ogóle gdzieś pisałaś, że to koło można by (tak wywnioskowałam) założyć komuś na głowę, żeby go przytrzymać, żeby się nie ruszał i był posłuszny, ale, rety, przecież to by musiało być ogromne, sama mam duży łeb, obwód ludzkiej głowy to nawet i 62 cm, a to tylko wnętrze koła, gdzie tu mówić jeszcze o tym cyrkularnym ostrzu i zewnętrznej części. Neutral W takim wypadku 25 cm średnicy to chyba absolutne minimum, żeby wcisnąć czyjś łeb do środka i go przy tym nie poszatkować.

Cytat:
Trzymając za końcówkę trzonu zasięg jest wystarczający, by kogoś odgonić. Dopisałam także cechę szarf przywiązanych do głowicy - można chwycić za ich koniec, przez co wykręcając ostrzami dookoła, długość ramion + trzon + długość szarfy dają wystarczająco dużą przestrzeń, kiedy horda wycofa się unikając latających ostrzy.

Nadal nie jestem co do tego przekonana. Miecz jest zwykle dłuższy i po prostu można się nim zasłonić, czy też na moment odgrodzić. A tu mamy niepraktyczne koło ślizgające się po wszystkim, które ma wysokość, licząc od jelca, może ze 40 cm... Ponad tą wysokością można spokojnie atakować. Z wymachiwaniem ostrzem to też nie taka łatwa sprawa, bo to pięknie wygląda na filmach/w grach, ale trzymając za szarfę można takim ostrzem co najwyżej kręcić jak wiatraczkiem.

Cytat:
O tej wyspie ludzie nie wiedzą, (...) Później odbywały się wyprawy, mające na celu sprowadzenie na wyspę innych magicznie uzdolnionych, więc kontakt różnych kultur odbywał się jak najbardziej! Przecież gdyby byli całkowicie odcięci od reszty świata, nastąpiłaby stagnacja i możliwe, że cywilizacyjny regres. Wymiana dóbr jest konieczna, oni o tym wiedzą, więc zabierają do siebie wszystko to, na co sami wcześniej nie wpadli.

To brzmi tak, jakby wypływali z tej wyspy, dobijali do jakiegoś brzegu i po prostu absolutnie każdy po usłyszeniu "ej, zabierzemy cię na fajną, magiczną wyspę, mamy ciastka" się zgadzał. I skoro to urban fantasy i w ogóle coś zbliżonego do naszego świata... to czy oni nie maja tam zdjęć satelitarnych? Przecież w taki sposób można tę wyspę "odkryć", skoro już nie trzeba zapieprzać statkiem na oślep, kręcąc się po całym oceanie jak gumowa kaczuszka w wannie.

@feroluce
Cytat:
I wybacz, broń na szarfie jest w ataku naprawdę mało wydajna, z prostego powodu - za mała energia. Ostrze w 99 przypadkach na 100 malowniczo się odbije

Najprawdopodobniej prosto w głowę/ramię osoby wymachującej. Wink

DOBRA. Bo muszę biec na pocztę, pewnie i tak nie powiedziałam niczego odkrywczego i w zasadzie powtarzałam się po dyskutantach. Chętnie dopisałabym jeszcze ścianę tekstu nt. reszty postów, ale to może jak wrócę... :c

PS ubolewam nad zbroją, mówię to ja, wannabe archeolog ;p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 17:27, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
No nie wiem, taki bawol afrykanski albo grizzly by chyba jednak zaszarzowaly.

Na szczęście bohaterka nie ma w zwyczaju walczyć ze zwierzętami, tylko ze świadomymi swojego istnienia oraz celu egzystencji POTWORAMI.

Cytat:
A raczej odciac sobie doplyw krwi do dloni

No na moment może być z tym problem, ale ręka jej od tego nie uschnie, bo wystarczy pięć sekund by to poluzować i zdjąć Smile

Tak zaczynam myśleć nad inwestycją w rękawiczki przy tej broni, bo jeśli jednak się uprę przy tym blokowaniu wewnętrzną obręczą, to żeby bohaterka nie obtarła sobie dłoni trzonem, musiałaby ją jakoś zakryć. Takie regularne mocne uderzenia sprawią, że niemal w mig jej ręka zjedzie na ptasi jelec i może się w którymś momencie pożegnać z palcem.
Poza tym - wow! Nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego. Szkoda, że to też w realiach fantasy, bo gdyby to istniało i było używane w realiach, to zastosowanie tego w mojej historii byłoby czymś normalnym, ale jeśli to już zostało przez kogoś wymyślone, to kto inny pokręciłby nosem, że zżynam. Przynajmniej już widzę, że sposób noszenia jest inny, bo tutaj pasy idą w kłos, a u mnie nakłada się zbroję podwójnie.
Cytat:
Co do zbroi, to nie powinna ona czasem zasłaniać również podbrzusza?

Tak, tak! Wspominałam o tym w jakimś wcześniejszym poście, ale dzięki Gayi będę to jakoś rozpracowywać na podstawie zbroi elfów. Poszukam jeszcze jakiś innych rozwiązań, aby to było dobrze rozegrane estetycznie, a przede wszystkim bezpiecznie.

Cytat:
Nie znam się na broni, ale to brzmi jak świetny sposób na zrobienie sobie krzywdy.

Ja też patrzę na piromańskie zabawy w stylu: "Zaraz coś im z tego kija zleci i podpali wszystko w koło, zobaczycie! Albo zapalą im się włosy! Niech zaprzestaną tego szaleństwa!!!" - ale jak ktoś regularnie ćwiczył przez długi czas, to chyba można mu zaufać, że wie co robi? Czasami są wpadki, wiadomo, ale w większości to można wywijać różnymi rzeczami i nie zrobić sobie nimi krzywdy.



@ZonaMysi
No nieźle, tego nie przewidziałam w kwestii mieczy Wink Wiadomo, że są hamulce, jednak sama siła stosowana w używaniu mieczy może robić za hamulec, dlatego dalej się zastanawiam, czy miecz zaklinowany w stalowym chwycie dałoby z niego wyciągnąć? No to jest jedna z ważniejszych rzeczy jeśli chodzi o używanie cyrkularnych mieczy - po prostu zablokować przeciwnikowi broń i ją wyrwać, wyrzucić, rozbroić gościa i dać samemu sobie czas na kolejny ruch.

Nad kwestią wagi myślałam jak najbardziej. Co prawda nie wykonałam żadnych - nawet fikcyjnych - pomiarów mojej broni, ale wydaje mi się, że gdyby obręcz wyprostować, to miałaby długość ostrza miecza długiego. Strona mieczesredniowieczne.pl podaje, że miecze długie miały wagę między 1,1kg do 1,8kg, więc tak na czuja mogłabym podać, że na pewno jedna sztuka ważyłaby około 1,2kg (zwłaszcza, że dla bohaterki posługującej się tymi mieczami, liczba 12 jest jej szczęśliwą).

Też dodam, że te miecze nie miały służyć do zabijania, ale to jest bardziej cecha fabularna i dotyczy wszystkich bohaterów i wszystkich broni. Odcinanie kończyn - pewnie, wróg straci pewność siebie, jak mu się na przykład zgubią palce do naciągania cięciwy... ale zabijanie ludzi nie wchodzi w grę. Potworów - owszem, ale na nie są jeszcze inne sposoby. Wiem, że moja gadka nie brzmi przekonująco, ale póki co jak zaglądam w notatki, to jeszcze nikt z głównych bohaterów nie miał takiej prawdziwej intencji zabicia drugiej osoby.



@Deneve




No to żeśmy się już pośmiali Wink
Pisałam o magii w skrócie, bo nie sądziłam, że będziecie aż tak przeczuleni na wszystko, czym analizatornia się parała przez te wszystkie lata komentowania niedorobionych opowiadań. W tym momencie, cokolwiek bym napisała, zostanie to odebrane jak aŁtoreczkowe zapieranie się rękami i nogami, że wszystko jest dobrze!!! Niczego nie poprawiam!!!
Nie zamierzam usuwać tych rzeczy z historii. Prosiłam o krytykę i ok - zmodyfikuję chociażby tę broń na tyle, aby nie była całkowicie bezużyteczna, mimo iż w samej historii miała mieć tylko funkcję estetyczną. Mimo wszystko nie chciałam opisywać tutaj całej mitologii oraz mechaniki, według której działa mój świat, bo nie po to ten temat założyłam. Chciałam krótko, acz wystarczająco opisać po co są te rzeczy, a tymczasem dostaję całą falę porównywania mnie do śmieciowych blogaskowych pisarek... To jest naprawdę płytkie z Waszej strony i nie chciałam, aby na to ten temat zszedł. Potraficie jakoś inaczej dyskutować z ludźmi spoza Waszego kółka wzajemnej adoracji? Jeśli tak, to prosiłabym o to.

Broń będzie przerabiana według wskazówek Feroluce, a zbroja będzie przedłużana, aby osłonić brzuch.

Edit: połączyłam dwa posty i edytowałam ponownie, aby dodać edit.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Pią 17:55, 22 Kwi 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:44, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:

Cytat:
A raczej odciac sobie doplyw krwi do dloni


No na moment może być z tym problem, ale ręka jej od tego nie uschnie, bo wystarczy pięć sekund by to poluzować i zdjąć

Po okręceniu ręka momentalnie drętwieje, więc trochę zajmie doprowadzenie jej do stanu używalności. A pięć sekund w walce to naprawdę bardzo dużo.

Zresztą w sumie łatwo to rozbroić- podejść choćby z kawałkiem kija, jak się zahaczy to pociągnąć aż przeciwnik runie na ziemię i potraktować z buta aż wióry polecą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2146
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:58, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Odcięcie kończyny brzmi dla mnie jako niezły sposób na zabicie przeciwnika.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 17:58, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Eire napisał:

Zresztą w sumie łatwo to rozbroić- podejść choćby z kawałkiem kija, jak się zahaczy to pociągnąć aż przeciwnik runie na ziemię i potraktować z buta aż wióry polecą.

W sumie ja myślałam, aby idealną bronią kontrującą był stylizowany sierp, bo wtedy to bohaterka będzie rozbrojona i w niezłych tarapatach.
Całe szczęście, że każdy kij ma dwa końce (HA!) i jeśli tym kijaszkiem zabierze jej jedną broń, to drugą jeszcze może capnąć w ramię.

Cytat:
Odcięcie kończyny brzmi dla mnie jako niezły sposób na zabicie przeciwnika.

Hej! W XIX wieku by się obrazili za to, że tak postrzegasz ich próby uratowania człowiekowi życia!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cafla dnia Pią 18:01, 22 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:00, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Zakładając, że zdąży podnieść się z gleby. Nie mówiąc o wypadku, kiedy zakręcą się dwa na raz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2146
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:17, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cafla napisał:
Cytat:
Odcięcie kończyny brzmi dla mnie jako niezły sposób na zabicie przeciwnika.

Hej! W XIX wieku by się obrazili za to, że tak postrzegasz ich próby uratowania człowiekowi życia!

Przewidujesz w czasie walki rundę specjalną na przyżeganie kikutów? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZonaMysi
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 07 Gru 2013
Posty: 143
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:19, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Kobalamina napisał:
ZonaMysi napisał:

Poza tym tramwaj ma też trzy rodzaje hamulców i piasecznice, które działają w razie poślizgu kół.

Ja przepraszam, że się wcinam, ale mów mi wincyj. Może być na pw.

Napisałam na PW Smile


Cafla napisał:
Wiadomo, że są hamulce, jednak sama siła stosowana w używaniu mieczy może robić za hamulec, dlatego dalej się zastanawiam, czy miecz zaklinowany w stalowym chwycie dałoby z niego wyciągnąć? No to jest jedna z ważniejszych rzeczy jeśli chodzi o używanie cyrkularnych mieczy - po prostu zablokować przeciwnikowi broń i ją wyrwać, wyrzucić, rozbroić gościa i dać samemu sobie czas na kolejny ruch.

Może głupio zabrzmi, ale wzięłam dwa kółeczka od breloków i wsunęłam między nie ostrze nożyczek, żeby całą kwestię blokowania jakoś sobie lepiej wyobrazić. Znaczy jestem trochę nieogarnięta i musiałam po prostu ten chwyt zobaczyć sobie "w 3D".
Głównym problemem jest tu siła tarcia. Żeby mieć nie wyślizgiwał się z obręczy, musiałyby być one baaaardzo chropowate od tej wewnętrznej strony.

Cytat:
Odcinanie kończyn - pewnie, wróg straci pewność siebie, jak mu się na przykład zgubią palce do naciągania cięciwy

Odcinanie kończyny mieczem cyrkularnym wyglądałoby chyba jak krojenie marchewki nożem do pizzy...

E: doprecyzowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ZonaMysi dnia Pią 18:23, 22 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 18:27, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Chciałam krótko, acz wystarczająco opisać po co są te rzeczy, a tymczasem dostaję całą falę porównywania mnie do śmieciowych blogaskowych pisarek...

Napisałam, że to brzmi jak elementy tych złych opek; jak jest w rzeczywistości, nie mówię, bo nie wiem, nie czytałam.

Cytat:
To jest naprawdę płytkie z Waszej strony i nie chciałam, aby na to ten temat zszedł. Potraficie jakoś inaczej dyskutować z ludźmi spoza Waszego kółka wzajemnej adoracji? Jeśli tak, to prosiłabym o to.

<3 Mów mi jeszcze. Ja się akurat nie uważam za część kółka wzajemnej adoracji tutaj.
NOALE JA TO JESTEM SPESZL SNOŁFLEJK! Twisted Evil

Cytat:
Prosiłam o krytykę i ok - zmodyfikuję chociażby tę broń na tyle, aby nie była całkowicie bezużyteczna,

No i to już brzmi inaczej! Very Happy

Cytat:
mimo iż w samej historii miała mieć tylko funkcję estetyczną.

Wait, what. ._.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1263
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pią 18:38, 22 Kwi 2016    Temat postu:

To co jest uważane za główną zaletę, w rzeczywistości byłoby bardzo trudne. Wyobraźmy sobie że ktoś z prawie metrowym mieczem prostym atakuje bohaterkę z mieczami cyrkularnymi. Wyprowadza sztych w klatkę piersiową. więc bohaterka przekręca swoje koło na płask, miecz wchodzi w koło i... nie zostaje zatrzymany. A ponieważ wszystko dzieje się na odległość ręki bohaterka nie będzie miała czasu ani miejsca aby założyć na miecz drugie koło, bo przeciwnik pchnie ją mieczem przez koło. Wystarczyłoby aby broń biała wyewoluowała do formy odpowiednio długich rapierów czy floretów a koliste miecze tracą na znaczeniu. Manewr blokady będzie działał tylko wtedy gdy uda się wycelować tak aby miecz wszedł w obie obręcze na raz, a miecz miał zadziory. Bez tego ona będzie trzymała miecz w obręczy a przeciwnik będzie nim swobodnie manipulował jak wiosłem w dulce.

A po przekrzywieniu miecza na bok i wykorzystaniu go jak dźwigni, szermierz będzie w stanie wyrwać kolisty miecz z ręki przeciwniczki, bo wtedy zamiast oparcia siły o nadgarstek, miecz będzie się bardzo łatwo obracał w palcach.

No i nie widzę jak byłyby noszone - bohaterka będzie nosiła je cały czas w rękach czy przypnie sobie do pasa coś podobnego do futerału na rakiety tenisowe? Bo gdyby były po prostu nasadzone na jakiś hak, to rączki swobodnie zwisałyby w dół. W razie nagłej potrzeby bohaterka musiałaby się albo schylić, albo złapać za obręcze (zaostrzone z obu stron).

Takie miecze mogłyby mieć znaczenie rytualne czy ozdobne, ale byłyby mniej praktyczne na polu walki niż wymyślna paradna zbroja. A tłumaczenie że wyjątkowo twoja bohaterka naumiała się nimi dobrze posługiwać będzie wypadało mało wiarygodnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 18:44, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Przewidujesz w czasie walki rundę specjalną na przyżeganie kikutów?

Haha, wyobraziłam sobie to jak na meczu bokserskim, kiedy po dzwonku przeciwnicy zaczynają zbierać swoje "odpady" i przybijać je z powrotem na gwoździe, taśmę klejącą i ślinę Very Happy
Raczej jedyne przypadki takiej faktycznej amputacji kończą się bardzo szybką interwencją, bo nikt nie padł ofiarą tego będąc w pojedynkę. Tylko jeden z trzech przypadków zakończył się tragicznie ze względu na powikłania. Jeszcze za jakiś czas spotkacie mnie na temacie związanym z medycyną, to będę starała się uściślić to, co się działo.



@ZonaMysi
Kurczę, nie pomyślałam o tym! Kółeczka z breloków, TAK! Sama też trochę to potestuję i ewentualnie wprowadzę jakieś poprawki. Dzięki! Jakoś patrzę na te wszystkie rzeczy w moim otoczeniu, a ich nie widzę!



@Deneve
Cytat:
Cytat:
Prosiłam o krytykę i ok - zmodyfikuję chociażby tę broń na tyle, aby nie była całkowicie bezużyteczna,


No i to już brzmi inaczej!

A-ale ja już wspominałam o tym wcześniej, że zamierzam wprowadzić poprawki ;A; Twój post wskazywał na to, że zapoznałaś się z całym tematem i na serio myślałam, że to również przeczytałaś!
Chodzi tylko o to, że chcę to dopasować do realiów, ale całkowite usuwanie wszystkich elementów bardzo mi zgrzyta, bo są kluczowe dla wydarzeń, jakie dzieją się zarówno wcześniej, jak i później.

Cytat:
Cytat:
mimo iż w samej historii miała mieć tylko funkcję estetyczną.

Wait, what. ._.

Te miecze wisiały na ścianie głównodowodzącego i bohaterka od dzieciństwa marzyła o tym, aby wziąć Patriotki do ręki. Jak dojrzała na tyle, by móc zadecydować o tym, czym chce walczyć, to prawie nie dając dokończyć zdania wykrzyknęła, że chce właśnie te miecze cyrkularne! Z nimi łączy się ogromna symbolika, ponieważ zarówno obręcze nachodzące na siebie jak i ptak na jelcu są w herbie stolicy. Ta broń to coś w stylu "Jak by wyglądały księżniczki Disneya, gdyby były mieczami", ale bardziej w formie "Jak wyglądałby herb miasta, gdyby skonstruowano z jego elementów prawdziwą broń?" - no i wyszło coś takiego.
Ba, pod wpływem całej tej dyskusji myślę nawet, że motyw wyśmiewania bohaterki za jej głupi wybór broni również nie będzie odstawał od historii, bo nie byłaby to jedyna z jej durnych decyzji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 18:51, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
A-ale ja już wspominałam o tym wcześniej, że zamierzam wprowadzić poprawki ;A; Twój post wskazywał na to, że zapoznałaś się z całym tematem i na serio myślałam, że to również przeczytałaś!
Chodzi tylko o to, że chcę to dopasować do realiów, ale całkowite usuwanie wszystkich elementów bardzo mi zgrzyta, bo są kluczowe dla wydarzeń, jakie dzieją się zarówno wcześniej, jak i później.

Wiesz co, ja czasem po prostu brzmię jak przebrzydły troll, ale nie mam nic złego na myśli. Ot, mam taki chamsko-prostacki styl wypowiedzi. Razz To raz. Dwa, że mogło mi umknąć, bo pisałam na szybko, zanim poszłam na pocztę (albo było to w jednym z całkiem końcowych postów i może przeoczyłam - mój błąd).

Cytat:
Te miecze wisiały na ścianie głównodowodzącego i bohaterka od dzieciństwa marzyła o tym, aby wziąć Patriotki do ręki

No generalnie w takim razie cała dyskusja jest trochę bez sensu. To znaczy odniosłam inne wrażenie, bo dużo pisałaś o atakach, blokowaniu, że to wcale nie musi być niepraktyczne, a tu nagle wyskakujesz z takim tekstem. I złapałam lekkie wtf. Razz (no ale twój cyrk, twoje małpy, like I said, nie czytałam i głównie dlatego, że opieramy się tu właśnie tylko na ogólnych założeniach, niektóre rzeczy wydają się dziwne lub niezrozumiałe).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 19:05, 22 Kwi 2016    Temat postu:

@Deneve
To miało swój cel, a ten cel był ulokowany w motywie "ja wam jeszcze pokażę!", dlatego chciałam zrobić te bronie jak najbardziej użytecznymi, no i przede wszystkim - powtarzałam się z tym jak papuga, że nie jestem pewna, jak wyglądałby ten mechanizm blokowania. Będę jeszcze to sprawdzać na kółkach od breloków, jak zostało mi to zasugerowane, i ewentualnie będę coś zmieniać. Może faktycznie bez sensu robić to całkowicie zaostrzone i zrobiłabym płaską przestrzeń na jakieś pismo lub magiczne runy. Byłoby to zdecydowanie bardziej chropowate i mogłoby mieć lepsze warunki do blokowania.

Staram się jak mogę! Aktualnie jestem na odwyku od bulwersowania się o byle co i próbuję być lepszą osobą, ponieważ spotyka mnie w życiu zbyt wiele nieszczęść, więc musi być gdzieś w tym wina Karmy.



@Zaciekawiony
Przepraszam, przeoczyłam Twojego posta! Nie nadążam z pisaniem i czytaniem Razz
Z tym stylem walki to już chyba każdy mnie wyśmiał, ale będę próbowała zrobić z tego jakiś użytek. Przede wszystkim muszę to zobrazować, bo tak się lepiej myśli, a póki co zrobiłam tylko to nieudolne blokowanie.
Historia tworzenia pochew na te miecze również jest fascynująca! Począwszy od przypinania trzonu do pasa (co bardzo przeszkadzałoby przy gwałtowniejszych ruchach), aż po super-mega-futurystyczne-magnesowe trzymki, które reagują na dany element i wyłapują go chociażby w powietrzu, po czym do siebie przyciągają i trzymają, aż właściciel znów nie chwyci broni. To właśnie miało wyłapywać głównie podczas braku dotykania broni. Teraz opracowałam plecak ze specjalnymi uchwytami, ale to cudo jeszcze trudniej mi opisać słowami, więc jeśli naprawdę jesteś ciekaw (hehe, sugestia w nicku ;D), to mogę za jakiś czas Ci to narysować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2146
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:18, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cafla napisał:

Raczej jedyne przypadki takiej faktycznej amputacji kończą się bardzo szybką interwencją, bo nikt nie padł ofiarą tego będąc w pojedynkę. Tylko jeden z trzech przypadków zakończył się tragicznie ze względu na powikłania.

Ale w ogóle w historii użytkowania tej broni czy tylko w trakcie fabuły? Przepraszam, jeśli coś przeoczyłam, jestem w tym tygodniu zajechana.
Cytat:
Jeszcze za jakiś czas spotkacie mnie na temacie związanym z medycyną, to będę starała się uściślić to, co się działo.

Spox. A najlepiej zapytaj o coś z zaburzeń psychicznych, będę mogła poudawać, że coś wiem. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 19:24, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Ale w ogóle w historii użytkowania tej broni czy tylko w trakcie fabuły?

Dwa razy z broni, raz ze zmiażdżenia, ale akurat to jedno z broni było nieszczęśliwe.

Cytat:
A najlepiej zapytaj o coś z zaburzeń psychicznych, będę mogła poudawać, że coś wiem.

Nnnnnnno! Tego też trochę będzie! Pierwsza myśl jaka się nasuwa to zaburzenia żywieniowe i traumy, więc i dla Ciebie się coś znajdzie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8641
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 19:53, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Ostrze z zadziorami to norma przy broni z ktorej sie korzytsa, tym bardziej jesli miecz jest naostrzony, bo miekki metal zgniata sie tym bardziej. Po intensywnej potyczce miecz wyglada bardziej jak tepa pila Razz

"No na moment może być z tym problem, ale ręka jej od tego nie uschnie, bo wystarczy pięć sekund by to poluzować i zdjąć" -- Panie potworze, pan poczeka piec minut, bo sie zaplatalam!
Znowu, zrob sobie taki test - wez jojo starego typu (znaczy, na uczciwym sznurku) albo w sumie wez cokolwiek srednio ciezkiego (metalową łyżkę wazową), dowiąż do tego tasiemkę, rozkręć w powietrzu a potem nadstaw rękę tak, żeby się owinęło. a) to moze bolec, b)zawija sie to naprawde ciasno, c) dlon sie automatycznie otwiera upuszczajac cokolwiek tam trzymalas, zaczyna dretwiec, puchnac, czerwieniec, d)jest naprawde porzadnie oppleciona i odplatanie zajmuje chwile (no co, lubilam sie tak bawic rzeczami:P).

"Tak zaczynam myśleć nad inwestycją w rękawiczki przy tej broni" -- No, metalowej, zeby sobie palcow nie uciachac i karwasz, zeby chronic nadgarstek.

Jeszcze przy tym blokowaniu, wiesz, jesli babeczka ma sile w lapach jak orangutan, to faktycznie moze po przelozeniu dwoch kol przez ostrze miecza i rozciagnieciu ich w przeciwnych kierunkach zablokowac miecz i wyszarpnac go. Ale. Ikona pogladowa:

[link widoczny dla zalogowanych]

Osoba wyprowadza atak. Zauwaz, ze czubek miecza jest przesuniety w strone atakujacego (o ile nie jest to sztych) a nie atakowanego. Idea jest to, zeby miecz uderzyl przeciwnika bokiem a nie czubkiem. Wiec laska musialaby wyskoczyc na dwa metry do gory i przodu zeby w ogole umiescic swoje rece w poblizu czubka miecza wroga, by probowac cokolwiek przez niego przekladac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:13, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Oki, wróciłam z pracy i nagoniłam wszystko, co powyżej (żeby się nie powtarzać), pora odpowiedziec na pytania zadane mi bezpośrednio.
A/ machadełko na miękkich sznurkach to bardzo zły pomysł, nawet zastosowany jak na rysunku powyżej. Bardzo łatwo byłoby po prostu odbić koło w losowym kierunku (wsadzając choćby tarczę w wir), wstęgi są miękkie, doskonale oddadzą energię i pozwolą zmienić jej kierunek i przekierować gdzie indziej (czytaj - prosto w twarz bohaterki). Jeśli koniecznie upierasz się machać, to lepszym pomysłem byłoby robić to trzymając za koniec wydłużonej rękojeści - zderzenie z twardą powierzchnia zaboli mocno/wyrwie broń z ręki ale przynajmniej nie będzie groziło śmiercią od własnej broni.
Inne wady tego pomysłu już inni wyżej omówili.

B/ tak, dokładnie myślałam o czymś w stylu anteny radia. Nie bez powodu narzędzia rolnicze przerabiane na broń osadzano na długich drzewcach - to znacząco poprawiało ich skuteczność. A masz tak małą efektywną powierzchnię tnącą, że każdy element się liczy.

C/ co do jelca, obstawiałbym łukiem, przy blokowaniu wrażych ostrzy bardziej wydajne. I tak masz zwaloną inercję, bo broń jest zbyt rozciągnięta wzdłuż jednej osi (dużo szersza niż grubsza i dłuższa), rozciąganie jelca na płask tylko tę sytuację pogorszy. A jak duży? Narysuj koło; od koła poprowadź kilka stycznych (w miarę gęsto); tam, gdzie się przecinają ma być jelec, zaczynając tak od mniej więcej 45st łuku, bo to będzie pierwsze miejsce, gdzie ześliźnięte ostrze ma już szansę trafić bohaterkę. Piszę mniej więcej, bo gdzie trafi ostrze przeciwnika zależy też np. od średnicy patriotki. można to rozrysować sobie dorysowując od dołu koła rzut postaci z wyciągniętą ręką trzymającą za rękojeść - linie stycznych wyznaczą pole rażenia (dolicz tak mniej więcej długość ciała w obie strony, żeby uwzględnić bohaterkę w ruchu). Oczywiście, to co piszę to znacząco uproszczony obraz, ale do zaprojektowana w miarę sensownego jelca powinien wystarczyć. Pamiętaj też, że im dłuższe ramiona jelca, tym masz mniejszą powierzchnię efektywną zewnętrznego ostrza, a tu nie masz czym szarżować, bo od samego początku było go niewiele.

D/ Naprawdę, znacznie wydajniejsze byłoby więżenie ostrzy między długim jelcem a ostrzem. W sumie to jedyna zaleta okrągłego ostrza, jaka widzę. Czemu, to wie każdy, kto używał wygiętych w łuk szczypców (albo rozwalonych nożyczek do paznokci - najlepsza metoda transportu gorących wyjałowionych testów <nie pytajcie...>). Między dwa łuki po prosu łatwo jest coś zaklinować i uwięzić, szczególnie, że dolna część zewnętrznego ostrza wcale nie musi być ostra - bo właściwie to po co? Przeca ona ma kontakt tylko z jelcem, użyteczność tnąca właściwie zerowa. A wewnętrzne ostre koło, to bardzo mała powierzchnie styku, szczególnie a początku manewru blokowania. Naprawdę bardzo łatwo byłoby z tego uciec, ale to już ci wszyscy powtarzają. Ostra wewnętrzna krawędź to mi się najbardziej kojarzy z utratą palca, bo się źle broń złapało - ale widzę, że nie tylko mnie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 22:38, 22 Kwi 2016    Temat postu:

Wszystko już napisaliście, buuu... To tylko podpowiem, że jeśli bohaterka koniecznie, koniecznie i jeszcze raz koniecznie chce używać czegoś tak niepraktycznego, to musi mieć rękawice z drobniutkiej kolczugi - takie jakich używają rzeźnicy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin