Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pytanie okołoprawne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 18:19, 30 Cze 2016    Temat postu:

Jadę do Bukowiny Tatrzańskiej. Będę prowadzić 2x larpowy (głównie dotyczący Gry o Tron) oraz 1x RPG in English:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fil
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 145
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:06, 01 Lip 2016    Temat postu:

Wow! Ale dzieciaki teraz mają fajnie Smile Powodzenia z prowadzeniem!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 701
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 17:04, 28 Sie 2016    Temat postu:

Chciałabym dorabiać tłumaczeniami, ale nie wiem jak to rozliczać i jakie umowy zabierać, żeby nie zakładać działalności gospodarczej. Ktoś wie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:19, 29 Sie 2016    Temat postu:

Konieczność zarejestrowania prowadzonej działalności jako działalności gospodarczej w żaden sposób nie zależy od rodzaju zawieranych umów i sposobu rozliczania. Zależy przede wszystkim od częstotliwości i, zdaniem US, od stosunku, w jakim utrzymywałabyś się z tych tłumaczeń i z innych źródeł.

Co do zawieranych umów - trudno tak ad hoc odpowiedzieć na to pytanie, bo nie ma żadnego konkretu. Możliwości jest wiele i różnią się zasadniczo tym, co chciałabyś osiągnąć i co jest dla ciebie najistotniejsze (odpowiedzialność za skutek czy staranne działanie/traktowanie tłumaczeń jako utwór w świetle prawa autorskiego czy też nie/możliwości dalszego wykorzystania tłumaczenia, itp.). Skomplikowany temat, proponuję na początek sprawdzić ogólnie umowy: zlecenia, o dzieło, licencyjną. Wink

Edit:
Zapomniałem dodać - kwestii rozliczania nie podjąłem, bo jest wtórna do kwestii zawieranych umów i ewentualnego prowadzenia działalności gospodarczej i jest tylko konsekwencją tych wyborów, więc na tym etapie nie ma co wspominać.

A nie powinnaś podejść do tematu od drugiej strony - masz już może jakiegoś potencjalnego nabywcę na te tłumaczenia i kto nim jest i ilu ich jest?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Pon 11:24, 29 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:43, 29 Sie 2016    Temat postu:

Cytat:
Zależy przede wszystkim od częstotliwości i, zdaniem US, od stosunku, w jakim utrzymywałabyś się z tych tłumaczeń i z innych źródeł.

A co w przypadku, kiedy ktoś wykonuje coś regularnie - na przykład, zapytam konkretnie, bo jest to temat mi bliski: sprzedaje rękodzieło w niewielkich ilościach, powiedzmy, trzy-cztery przedmioty na miesiąc - ale zarabia na tym kilkaset złotych (powiedzmy, >500) miesięcznie? Znaczy, kwotę rzuciłam tak, o, ale chodzi mi o taką ilość pieniędzy, która nie pozwala na utrzymanie się, a i w przypadku tej konkretnej osoby nie stanowi większości miesięcznych zarobków, ale też jest na tyle dużą ich częścią, że bez tego byłoby ciężko (na przykład, nie wiem, ktoś dostaje 1200 zł na rękę i gdyby nie miał tych dodatkowych 400-500 zł, to nie byłoby go stać na zapłacenie rachunków). Czy w rozumieniu US to jest już "utrzymywanie się z X" i trzeba zakładać DG? Kiedy te parę groszy nie wystarczy nawet na opłacenie składek? ;d


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 701
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 13:12, 29 Sie 2016    Temat postu:

@Shiren
Jeszcze nie umieszczałam żadnych ogłoszeń, ani niczego, bo wolałabym najpierw sprawdzić jak to się robi od strony prawno-podatkowej. Nie będzie to na pewno źródło stałego dochodu, który pozwalałby na samodzielne utrzymanie się (widzę to tak, że kilka razy w miesiącu będę robić tłumaczenie i zarobię, powiedzmy, >500 zł). W każdym razie dziękuję za odpowiedź, spróbuję ogarnąć rodzaje umów, to może coś mi się rozjaśni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:33, 29 Sie 2016    Temat postu:

Mal napisał:
A co w przypadku, kiedy ktoś wykonuje coś regularnie - na przykład, zapytam konkretnie, bo jest to temat mi bliski: sprzedaje rękodzieło w niewielkich ilościach, powiedzmy, trzy-cztery przedmioty na miesiąc - ale zarabia na tym kilkaset złotych (powiedzmy, >500) miesięcznie? Znaczy, kwotę rzuciłam tak, o, ale chodzi mi o taką ilość pieniędzy, która nie pozwala na utrzymanie się, a i w przypadku tej konkretnej osoby nie stanowi większości miesięcznych zarobków, ale też jest na tyle dużą ich częścią, że bez tego byłoby ciężko (na przykład, nie wiem, ktoś dostaje 1200 zł na rękę i gdyby nie miał tych dodatkowych 400-500 zł, to nie byłoby go stać na zapłacenie rachunków). Czy w rozumieniu US to jest już "utrzymywanie się z X" i trzeba zakładać DG? Kiedy te parę groszy nie wystarczy nawet na opłacenie składek? ;d

Czy nie chodziło o kilkaset złotych, ale <500 zł (w sensie mniej niż)? Jak już kiedyś pisałem, praktyka urzędów skarbowych jest, delikatnie mówiąc, bardzo niejednolita. Wydaje mi się, że w tej sytuacji mogłoby zostać uznane za DG, bo w definicji DG jest "nastawienie na zysk", a nie "osiąganie zysku" (w sensie zysk jest intencją, a nie faktem). Jeżeli robi się to w sposób zorganizowany, tj. kupujesz te materiały w celu wykonania z nich tego czegoś, a to coś z myślą o sprzedaży, to tak, urzędy są bezwzględne. To nie ma być główne źródło, ale znaczące, dlatego - tutaj strzelam - wydaje mi się, że jeżeli ok. 1/3 zysku pochodzi z tego źródła, to raczej byłoby to uznane za DG, właśnie dlatego, że to raczej silne wsparcie w utrzymaniu. Dlatego właśnie te nisko dochodowe sprzedaże są takie problematyczne - lepiej robić to w ramach sprzedaży okazjonalnej, bo jak robisz za często, to z reguły właśnie ewentualny dochód pozwala ci tylko na pokrycie wszystkich składek i zaliczek (albo nawet nie).
[Żeby nie było wątpliwości - nie traktujcie tego jako prawdy objawionej - w sprawach podatkowych staram się wypowiadać bardzo ostrożnie, bo "ile urzędów skarbowych, tyle interpretacji". Najłatwiej zawsze iść do swojego miejscowego urzędu i złożyć interpelację, która kosztuje tylko 40zł (aczkolwiek jest rzadko stosowana z obawy, że zwróci się na siebie uwagę US).]

PS. Aktywne poszukiwanie potencjalnego nabywcy przemawia za uznaniem działalności za DG. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:38, 29 Sie 2016    Temat postu:

~500 to chyba już kilkaset? Ale tak, chodziło mi o "mniej niż". Ale w takim razie co - gdyby ktoś zarabiał na etacie 5000 zł netto i dorabiał 400-500 rękodziełem, to już nie musi zakładać DG? Very Happy

To pytanie w sumie bardziej głupie niż okołoprawne, ale: informacji na temat DG dotowanej z UP (? - obiło mi się w każdym razie o uszy, że są jakieś programy dla nowych przedsiębiorców, dzięki którym przez jakiś czas nie trzeba płacić składek, bo coś tam) to eee... szukać na stronie UP? US? Jakichś innych? Czy po prostu iść do urzędu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:19, 29 Sie 2016    Temat postu:

Mal napisał:
~500 to chyba już kilkaset? Ale tak, chodziło mi o "mniej niż". Ale w takim razie co - gdyby ktoś zarabiał na etacie 5000 zł netto i dorabiał 400-500 rękodziełem, to już nie musi zakładać DG? Very Happy

Nie wiem, czy takie konkretnie kwoty, ale wydaje się, że takie zestawienie bardziej przemawiałoby za "hobbystycznym" podejściem. Coś na zasadzie - im większa przepaść pomiędzy źródłami dochodu tym lepiej, bo to znaczy, że tylko w ramach zabawy robisz to dodatkowe zajęcie, a nie traktujesz tego jako istotne źródło dochodu. Cóż mogę powiedzieć, krętymi ścieżkami podążają myśli prawników.

Cytat:
To pytanie w sumie bardziej głupie niż okołoprawne, ale: informacji na temat DG dotowanej z UP (? - obiło mi się w każdym razie o uszy, że są jakieś programy dla nowych przedsiębiorców, dzięki którym przez jakiś czas nie trzeba płacić składek, bo coś tam) to eee... szukać na stronie UP? US? Jakichś innych? Czy po prostu iść do urzędu?

Chyba kilka różnych programów. Dotacje na rozpoczęcie działalności to w UP, bo to są akcje lokalne (musisz iść do swojego UP, żeby zobaczyć, czy są środki i ew. w jakiej wysokości można jednorazowo dostać), a opłacanie składek to do lokalnego oddziału ZUS (albo strona www) i zwolnienia podatkowe na początek prowadzonej działalności to w US (strona www albo jakikolwiek, bo to program krajowy). Ale generalnie najlepiej iść do lokalnego UP i tam dowiedzieć się, bo może się okazać, że lokalnie są przyznawane jakieś lepsze preferencje, a szkoda nie skorzystać, bo się nie wiedziało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:48, 29 Sie 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
Cytat:
To pytanie w sumie bardziej głupie niż okołoprawne, ale: informacji na temat DG dotowanej z UP (? - obiło mi się w każdym razie o uszy, że są jakieś programy dla nowych przedsiębiorców, dzięki którym przez jakiś czas nie trzeba płacić składek, bo coś tam) to eee... szukać na stronie UP? US? Jakichś innych? Czy po prostu iść do urzędu?

Chyba kilka różnych programów. Dotacje na rozpoczęcie działalności to w UP, bo to są akcje lokalne (musisz iść do swojego UP, żeby zobaczyć, czy są środki i ew. w jakiej wysokości można jednorazowo dostać), a opłacanie składek to do lokalnego oddziału ZUS (albo strona www) i zwolnienia podatkowe na początek prowadzonej działalności to w US (strona www albo jakikolwiek, bo to program krajowy). Ale generalnie najlepiej iść do lokalnego UP i tam dowiedzieć się, bo może się okazać, że lokalnie są przyznawane jakieś lepsze preferencje, a szkoda nie skorzystać, bo się nie wiedziało.

Dzięki Smile Naiwnie sądziłam, że tym się jakiś jeden organ zajmuje... Laughing Znaczy, na razie nie planuję się tym zająć, po prostu chodzi mi to po głowie od jakiegoś czasu i pomyślałam, że tak przy okazji o to zapytam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:54, 29 Sie 2016    Temat postu:

No coś ty, przecież u nas jest już od dawna zasada "jednego okienka", tyle że w każdym urzędzie to jest inne okienko. Ale zawsze jedno. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:04, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Nie napisałam wcześniej, jak bardzo doceniam komentarz wyżej, ale doceniam bardzo Very Happy

I mam kolejne pytanie: jeżeli została wytoczona sprawa w kwestii X (pozew grupowy) i zdaje się, że zostali już wezwani świadkowie wskazani przez strony (czy jak to tam się odbywa), czy mimo to mogę się zgłosić na świadka z własnej woli? I gdzie się tego ewentualnie dowiadywać (całość odbywa się w innym mieście niż moje obecne miejsce zamieszkania)?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:21, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Zależy co to jest za sprawa (jaki rodzaj postępowania) i na jakim etapie jest postępowanie (czy minął termin zakreślony przez sąd na przedłożenie wniosków dowodowych). Ale tak czy inaczej - sama na świadka się zgłosić nie możesz, nigdy nie masz interesu prawnego. Możesz jedynie podrzucić pomysł którejś ze stron, żeby złożyła wniosek o powołanie ciebie na świadka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:48, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Szkoda, bo chętnie bym się pod tę sprawę podpięła Very Happy

Czy takie procesy (z postu w Kuli of Tulu można się domyślić, o co pytam, ale uściślę - o mobbing, wytoczone pracodawcy przez grupę pracowników) są zazwyczaj, eee, otwarte (?), tzn. czy można sobie na nie przyjść i posłuchać, czy nie za bardzo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:55, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
sama na świadka się zgłosić nie możesz, nigdy nie masz interesu prawnego. Możesz jedynie podrzucić pomysł którejś ze stron, żeby złożyła wniosek o powołanie ciebie na świadka.

DLaczego tak jest? Wydaje mi się to głupie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:03, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Pewnie dlatego, żeby byle kto z ulicy, nie mający żadnego związku ze sprawą, ale za to poszukujący rozrywki, się nie zgłaszał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:44, 06 Wrz 2016    Temat postu:

No, z tego punktu widzenia to ma sens, ale z drugiej strony może doprowadzić do sytuacji, że ktoś nie powie czegoś ważnego, bo nikt nie zechce go powołać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:42, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Mal napisał:
Szkoda, bo chętnie bym się pod tę sprawę podpięła Very Happy

Czy takie procesy (z postu w Kuli of Tulu można się domyślić, o co pytam, ale uściślę - o mobbing, wytoczone pracodawcy przez grupę pracowników) są zazwyczaj, eee, otwarte (?), tzn. czy można sobie na nie przyjść i posłuchać, czy nie za bardzo?

Zazwyczaj tak, nie ma żadnego wyłączenia jawności z zasady, ale musiałabyś się zorientować, czy w tej sprawie nie ma wyłączenia jawności ze względu na słuszny interes pracownika lub pracodawcy.
Widziałem mniej więcej to info w Kuli - nie masz możliwości zapytać tych pracowników, czy nie chcieliby powołać ciebie na świadka? Bo jeżeli jesteś byłym pracownikiem to faktycznie twoje zeznania mogłyby coś wnieść do postępowania.

Procella napisał:
Shiren napisał:
sama na świadka się zgłosić nie możesz, nigdy nie masz interesu prawnego. Możesz jedynie podrzucić pomysł którejś ze stron, żeby złożyła wniosek o powołanie ciebie na świadka.

DLaczego tak jest? Wydaje mi się to głupie.

Mi z kolei wydaje się to bardzo logiczne, tylko trzeba patrzeć przez pryzmat zasad. Postępowanie, w szczególności cywilne, o którym mówimy, należy widzieć jako konflikt, a funkcją sądu jest bycie arbitrem i rozsądzenie konfliktu, a nie znalezienie sprawiedliwości (to w karnym). Dlatego mamy dwie strony i każda według swojego uznania korzysta ze swoich praw i możliwości. Jeżeli żadna ze stron nie jest zainteresowana powołaniem ciebie na świadka - nawet jeżeli potencjalnie mogłabyś powiedzieć coś dla nich korzystnego - ich wola, po prostu działa to na zasadzie zrzeczenia się prawa. To tak samo jak uznanie długu - jeśli ktoś cię pozwie o zapłatę tysiąca złotych, a ty stwierdzisz "ok, dla świętego spokoju zapłacę, bo to żadne pieniądze, a nie mam czasu do sądu biegać", to sąd uznaje, że konflikt został rozwiązany, nie może ciebie zmusić do udowadniania, że nie powinnaś płacić, skoro sama tego nie chcesz. Mówię, spójrz na funkcję postępowania cywilnego nie jako na poszukiwanie sprawiedliwości, ale jako na rozwiązywanie konfliktów. I tutaj - jeżeli Nowak kłóci się z Kowalskim, to po co jakiś Iksiński ma się wtrącać, skoro kłócące się strony tego nie chcą?
[Edit: właśnie ten interes prawny - skoro Iksiński nie jest stroną konfliktu, to nie ma interesu prawnego w tym sensie, że nie może odnieść żadnych korzyści z rozwiązania tego sporu czy to na korzyść Nowaka, czy Kowalskiego.]

PS. W postępowaniu karnym są inne zasady, właśnie ze względu na funkcje sprawiedliwościowe i prewencyjne. Tam możesz się zgłosić bezpośrednio jako świadek przestępstwa i tam o przeprowadzeniu dowodu z zeznań takiego świadka na etapie postępowania przygotowawczego decyduje prokurator, a na etapie postępowania sądowego - sąd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Śro 7:44, 07 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 9:16, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Ale zaraz, to mobbing nie jest przestępstwem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:25, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
Widziałem mniej więcej to info w Kuli - nie masz możliwości zapytać tych pracowników, czy nie chcieliby powołać ciebie na świadka? Bo jeżeli jesteś byłym pracownikiem to faktycznie twoje zeznania mogłyby coś wnieść do postępowania.

Właśnie tak średnio, o całej sprawie dowiedziałam się od byłej znajomej stamtąd, ale ona też już tam nie pracuje i sama nie wie, kto dokładnie tę sprawę założył - więc nie wiem, do kogo uderzać. Ale mam kontakt z tą dziewczyną, już jej dałam znać, że jakby się czegoś więcej dowiedziała, to niech koniecznie szepnie, że ja bardzo chętnie wezmę w tej sprawie udział.

Gaya, może chodzi o różnicę między przestępstwem ściganym z urzędu (no nie wiem, słyszy się czasem, że Policja poszukuje świadków jakiegoś rozboju, włamania, pobicia czy czegoś tam i żeby się zgłaszać samemu), a przestępstwem, które jest karane tylko wtedy, gdy poszkodowany doprowadzi do wszczęcia postępowania (tak jak w przypadku mobbingu)? Ale to tylko takie moje laickie gdybanie Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:18, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Rozdzielmy parę różnych rzeczy. Mobbing jest zdarzeniem, które z jednej strony może być przestępstwem i wtedy może poruszyć postępowanie karne, a z drugiej strony jest zdarzeniem polegającym na naruszeniu dóbr i wtedy może poruszyć postępowanie cywilne. Zależy, czego się domaga ofiara mobbingu - czy chce odszkodowania, czy chce ukarania sprawcy, czy obydwu (nie wykluczają się, ale ze względu na to, że jedno ma wpływ na drugie, wyniki będą uzależnione od wyroku karnego, który ma prymat - właśnie dlatego, że tam postępowanie dowodowe jest obszerniejsze, bo zmierza do wykrycia całej prawdy i tylko prawdy). Sporo zdarzeń ma taki "podwójny prawnie" charakter - wszystkie przestępstwa przeciwko mieniu (na gruncie prawa karnego dochodzisz ukarania sprawcy, a na gruncie prawa cywilnego zwrotu przedmiotu kradzieży czy odszkodowania), przestępstwa przeciwko osobie (ukaranie/odszkodowanie) itp. itd. Jedno z drugim się w ogóle nie wyklucza, funkcjonuje obok siebie. Po prostu inna jest odpowiedzialność karna, a inna cywilna za dane zdarzenie. [Postępowanie karne oczywiście dopuszcza możliwość zasądzenia odszkodowania za naruszone dobro bezpośrednio przy przestępstwie, ale sądy karne są bardzo niechętne, a i w praktyce sądy cywilne są hojniejsze, stąd z reguły dochodzi się tego w dwóch odrębnych postępowaniach.]
Jeżeli pisałaś o pozwie grupowym, to domyślam się, że poruszamy się w ramach postępowania cywilnego (odrębnego - w sprawach prawa pracy).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:13, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
wszystkie przestępstwa przeciwko mieniu (na gruncie prawa karnego dochodzisz ukarania sprawcy, a na gruncie prawa cywilnego zwrotu przedmiotu kradzieży czy odszkodowania)

Eee, znaczy co, jak ktoś mi ukradnie i opchnie na czarnym rynku samochód, to lepiej założyć dwie sprawy - jedną, karną, o kradzież i drugą, cywilną, o odszkodowanie/oddanie pieniędzy/jakkolwiek to by się nazywało w prawniczym żargonie? :O


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:36, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
Procella napisał:
Shiren napisał:
sama na świadka się zgłosić nie możesz, nigdy nie masz interesu prawnego. Możesz jedynie podrzucić pomysł którejś ze stron, żeby złożyła wniosek o powołanie ciebie na świadka.

DLaczego tak jest? Wydaje mi się to głupie.

Mi z kolei wydaje się to bardzo logiczne, tylko trzeba patrzeć przez pryzmat zasad. Postępowanie, w szczególności cywilne, o którym mówimy, należy widzieć jako konflikt, a funkcją sądu jest bycie arbitrem i rozsądzenie konfliktu, a nie znalezienie sprawiedliwości (to w karnym). Dlatego mamy dwie strony i każda według swojego uznania korzysta ze swoich praw i możliwości. Jeżeli żadna ze stron nie jest zainteresowana powołaniem ciebie na świadka - nawet jeżeli potencjalnie mogłabyś powiedzieć coś dla nich korzystnego - ich wola, po prostu działa to na zasadzie zrzeczenia się prawa. To tak samo jak uznanie długu - jeśli ktoś cię pozwie o zapłatę tysiąca złotych, a ty stwierdzisz "ok, dla świętego spokoju zapłacę, bo to żadne pieniądze, a nie mam czasu do sądu biegać", to sąd uznaje, że konflikt został rozwiązany, nie może ciebie zmusić do udowadniania, że nie powinnaś płacić, skoro sama tego nie chcesz. Mówię, spójrz na funkcję postępowania cywilnego nie jako na poszukiwanie sprawiedliwości, ale jako na rozwiązywanie konfliktów. I tutaj - jeżeli Nowak kłóci się z Kowalskim, to po co jakiś Iksiński ma się wtrącać, skoro kłócące się strony tego nie chcą?
[Edit: właśnie ten interes prawny - skoro Iksiński nie jest stroną konfliktu, to nie ma interesu prawnego w tym sensie, że nie może odnieść żadnych korzyści z rozwiązania tego sporu czy to na korzyść Nowaka, czy Kowalskiego.]

PS. W postępowaniu karnym są inne zasady, właśnie ze względu na funkcje sprawiedliwościowe i prewencyjne. Tam możesz się zgłosić bezpośrednio jako świadek przestępstwa i tam o przeprowadzeniu dowodu z zeznań takiego świadka na etapie postępowania przygotowawczego decyduje prokurator, a na etapie postępowania sądowego - sąd.

OK, już łapię tok rozumowania. Co nie znaczy, że mi się - po laicku, nieprawniczemu - podoba, ale widzę i rozumiem, skąd się wzięło. Dzięki za wyjaśnienia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Śro 16:37, 07 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:43, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Mal napisał:
Cytat:
wszystkie przestępstwa przeciwko mieniu (na gruncie prawa karnego dochodzisz ukarania sprawcy, a na gruncie prawa cywilnego zwrotu przedmiotu kradzieży czy odszkodowania)

Eee, znaczy co, jak ktoś mi ukradnie i opchnie na czarnym rynku samochód, to lepiej założyć dwie sprawy - jedną, karną, o kradzież i drugą, cywilną, o odszkodowanie/oddanie pieniędzy/jakkolwiek to by się nazywało w prawniczym żargonie? :O

W praktyce lepiej jest założyć sprawę karną, jeżeli masz pewność, że ją wygrasz (postępowanie dowodowe w prawie karnym jest trudniejsze, bo jest szereg wyłączeń, a w cywilnym w skrócie generalnie wszystko, co ma znaczenie dla sprawy, może być dowodem). Możesz przy sprawie karnej od razu złożyć wniosek o zasądzenie roszczenia cywilnego, ale sądy karne podchodzą do nich bardzo niechętnie, właśnie z tej uwagi, że do sprawy karnej stosują zasady prawa karnego, a do roszczenia cywilnego stosują zasady prawa cywilnego, a więc dwa całkiem różne systemy do dwóch różnych aspektów tej samej sprawy. Dlatego z reguły uwalają roszczenia cywilne pod byle pretekstem, bo to nie zamyka drogi cywilnej. Ale w celu skrócenia dalszej drogi - wyrok skazujący w postępowaniu karnym korzysta ze szczególnej mocy - tj. jeżeli ten kto ukradł ci samochód, został prawomocnie skazany za kradzież, to sąd cywilny jest związany mocą wyroku i nie dokonuje już swoich ustaleń, tylko przyjmuje odgórnie, że ten ktoś ukradł ci samochód (nie udowadniasz tego po raz drugi). Jedyne więc, co musi zrobić, to stwierdzić wartość samochodu (co też ma w wyroku, bo konieczne jest ustalenie wartości mienia, chyba że chcesz wyższe odszkodowanie, to akurat ustaleniem wartości sąd cywilny związany nie jest, ale są wyjątki), uzasadnić związek przyczynowo-skutkowy i voila, zasądzić odszkodowanie.
Chodzi o to, że w prawie cywilnym sama dysponujesz swoimi prawami - z faktu, że ktoś ukradł ci samochód, sąd nie może wywnioskować, że chcesz żądać od niego odszkodowania. W ogóle sąd mało co może wnioskować, jeżeli sama nie wyrazisz na coś chęci. (Np. jeśli żądasz powiedzmy 100 tys. zł odszkodowania, a sąd ustali, że należy ci się 200 tys. zł, to może ci zasądzić nadal tylko tyle, ile żądasz. W skrócie - sąd jest związany twoim żądaniem, a więc brak wniosku o odszkodowanie powoduje, że sąd zasądzając odszkodowanie przekroczyłby swoje kompetencje.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 21:21, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Czy to nie jest taka trochę zbędna biurokracja?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:58, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Shiren, dzięki za tak szczegółowe wyjaśnienie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:06, 08 Wrz 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Czy to nie jest taka trochę zbędna biurokracja?

No też mi się tak trochę wydaje... Z tego co napisał Shiren, na podstawie danego przykładu, wychodzi, że wartość skradzionego mienia jest w wyroku sprawy karnej, wina oskarżonego też jest w wyroku sprawy karnej, ale trzeba robić kolejną rozprawę żeby to samo napisać w wyroku sprawy cywilnej, tyle że z dodaniem, że to ma być odszkodowanie. Rolling Eyes

No chyba że ja źle zrozumiałam, i to się załatwia za jednym zamachem jakoś...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:13, 08 Wrz 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Czy to nie jest taka trochę zbędna biurokracja?

Nie wydaje mi się, bo jak napisałem, nie jest to droga konieczna. Co do zasady można w postępowaniu karnym złożyć wniosek i zostanie on uwzględniony, jeżeli mamy proste równanie - np. ten samochód warty jest 100 tys. zł i żądam odszkodowania w wysokości 100 tys. zł. Wtedy mamy proste uznanie. Jeżeli do tego dorzucimy inne elementy odszkodowawcze, np. utracone korzyści itp., to wtedy łatwiej na drodze postępowania cywilnego, bo właśnie sądy karne niechętne będą "wycenianiu" tak rozumianej szkody, a sądy cywilne będą hojniejsze. Do tego dochodzą jeszcze inne kwestie cywilne, które często komplikują sprawę - np. jesteś w posiadaniu samochodu, ale nie jesteś właścicielem itp. i te relacje bada sąd cywilny sprawniej i bardziej kompetentnie. Po prostu wynika to z ekonomiki procesu - sąd karny ma zbadać przestępstwo, więc osądzenie za przestępstwo nie powinno być odwlekane przez badanie stanu własności czy wartości przedmiotu itp.
Ale powtarzam na koniec - przy prostym stanie faktycznym, gdzie właściciel chce odszkodowanie równe wartości utraconej rzeczy zasadą jest, że sąd karny powinien zadośćuczynienie zasądzić poszkodowanemu przestępstwem.
PS. Chyba faktycznie zamotałem, bo bardziej w głowie miałem swoją praktykę, gdzie z reguły sprawy proste i banalne do sądów nie trafiają i rzadko zdarzają się takie nieskomplikowane sprawy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:23, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Shiren napisał:

Ale powtarzam na koniec - przy prostym stanie faktycznym, gdzie właściciel chce odszkodowanie równe wartości utraconej rzeczy zasadą jest, że sąd karny powinien zadośćuczynienie zasądzić poszkodowanemu przestępstwem.

A w przypadku, gdyby ktoś z jakiegoś powodu chciał zażądać odszkodowania niższego od realnej wartości, np. symbolicznej złotówki? Wtedy też raczej cywilnie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:36, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Nie, symboliczne odszkodowanie akurat ma się w prawie karnym bardzo dobrze, zdecydowanie lepiej niż pełne. Natomiast już takie pośrednie, ani symboliczne, ani pełne mogłoby być problematyczne, ale to zależy od przypadku. Sądy muszą podchodzić do takich spraw kazuistycznie, a nie chcę bawić się w sąd. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:46, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Shiren napisał:
Natomiast już takie pośrednie, ani symboliczne, ani pełne mogłoby być problematyczne

Dlaczego?

Już naprawdę przestanę drążyć, ale to dość ciekawe, a nie mam się tego skąd dowiedzieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:50, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Bo "symboliczna złotówka" nie ma charakteru odszkodowawczego, a charakter kompensacyjny w rozumieniu prawa karnego - pokrzywdzonemu nie pokrywa szkody, a jedynie podkreśla jego charakter jako pokrzywdzonego przestępstwem, a wobec sprawcy stanowi potwierdzenie winy i sprawstwa skazanego. Natomiast takie pośrednie już ma charakter odszkodowawczy ze wszystkimi tego konsekwencjami (a więc zasadami prawa cywilnego).

PS. Nie ma sprawy, sam lubię konfrontować, na ile jestem przesiąknięty logiką formalną i ciekawi mnie, jakie instytucje w prawie wydają się "niesprawiedliwe" lub "nielogiczne" (cudzysłów, bo chodzi o rozumienie powszechne logiki).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 13:40, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Shiren, już dawno się nie dowiedziałam tylu nowych rzeczy, co tu na forum od ciebie Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:02, 08 Wrz 2016    Temat postu:

No Very Happy W ogóle to jest super w tym forum, że mamy tu ludzi, którzy się znają na różnych rzeczach i chętnie (i cierpliwie) się tą wiedzą dzielą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:22, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Ja chcę tylko powiedzieć, że sobie biernie śledzę dyskusję i też się wielu ciekawych rzeczy dowiedziałam:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:28, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Od Ciebie też można złapać trochę fajnej wiedzy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fil
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 145
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:46, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Ja też z przyjemnością podczytuję i uczę się z Waszej dyskusji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:51, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Wow, wielkie dzięki. Jakby co, jestem do usług, jak widać lubię takie dyskusje (zwłaszcza w tematach, gdy mam dane nie tylko suche przepisy,ale też jakieś doświadczenie). Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:13, 10 Paź 2016    Temat postu:

Słuchajcie, jest taka nieprzyjemna sytuacja, że wierzyciele, którym moja babcia jest winna pieniądze przykleili do skrzynki na listy jakąś oczojebną vlepkę w stylu "dłużniku, oddawaj długi". Generalnie gdybym tutaj nie mieszkała, to by mi to zwisało (ja wiem, jak to brzmi, ale naprawdę nie chce mi się rozpisywać na temat mojego stosunku do tej sytuacji, zresztą po co), no ale na tę chwilę mieszkam tutaj ja, mieszka tu też moja matka, no i tak trochę głupio, bo miasto nieduże. Znaczy, ja może trochę jestem oderwana od małomiasteczkowej rzeczywistości i jeszcze się tym aż tak nie przejmuję, ale moja matka dosyć mocno to przeżywa. Anyway, czy można i czy warto to zgłaszać na policję? Babcia nabiera wody w usta i rzecz jasna nie powie, gdzie ma te długi (ani ile ich ma i na jakie kwoty), matka tę kartkę zerwała, ale mamy ją w domu i ja wcześniej zrobiłam zdjęcie, że była przyklejona do skrzynki. (Plus to jest podobno drugi raz, kiedy coś takiego się stało, ale wcześniej mnie nie było na miejscu).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:22, 11 Paź 2016    Temat postu:

Na policję można zgłosić jako podejrzenie popełnienia przestępstwa znieważenia, a jako pokrzywdzone wskazać ciebie lub twoją matkę. Gdyby wiedzieć, gdzie babcia ma długi, byłoby prościej, bo można by spróbować ścigać z ustawy o ochronie danych osobowych. Tak czy siak, trzeba się przygotować na to, że policja (chociaż tutaj jest specyfika małomiasteczkowości, u ciebie może być inaczej) z reguły podchodzi do takich spraw bardzo niechętnie, żeby nie powiedzieć dość wrogo (po prostu u nas wiele jest takich blotek w stylu kłótni sąsiedzkich). Ale gdyby wyjaśniać spokojnie, rzeczowo i do tego wykazywać powstanie jakiejś szkody (co nie ma znaczenia, ale tak trochę przekonuje), to może by się przejęli na tyle, aby poza wpisaniem do rejestru podjąć jakieś kroki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:30, 11 Paź 2016    Temat postu:

Dzięki, Shiren, przekażę w takim razie matce, bo mnie się niespecjalnie chce w to bawić, przynajmniej na razie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 18:48, 26 Paź 2016    Temat postu:

Jakie macie doświadczenia z PIPem? Zwłaszcza jeżeli chodzi o niskie kwoty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:38, 28 Paź 2016    Temat postu:

Ale z punktu widzenia pracownika czy pracodawcy? Doświadczenie z PIP-em mam niewielkie i tylko jako osoba reprezentująca pracodawcę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 15:26, 28 Paź 2016    Temat postu:

Pracownik. Nie otrzymałam wynagrodzenia za wykonaną pracę i zastanawiam się 1) do jakiej instytucji oprócz pip-u można napisać; 2) w jaki sposób dołączyć do pisma materiał dowodowy.

Chociaż doszłam do wniosku, że najpierw napiszę do kogoś wyżej w firmie, raczej w niczym to nie zaszkodzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:24, 28 Paź 2016    Temat postu:

Generalnie w takich sytuacjach w odniesieniu do materiału dowodowego możesz zarzucać, że nie otrzymałaś wynagrodzenia a jednocześnie miałaś do niego tytuł prawny (umowa cywilnoprawna? umowa o pracę w formie pisemnej? za wcześniejszy okres mogła być ustna, od 1 września br. jest obowiązek formy pisemnej). To tytuł do otrzymania wynagrodzenia musisz udowodnić, nic innego. Gdy wykażesz, że pracodawca miał obowiązek zapłacić wynagrodzenie, to po stronie pracodawcy pojawia się ciężar udowodnienia, że swój obowiązek wykonał. Nie musisz wykazywać, że nie zapłacił*.

Najlepiej napisać do kogoś w firmie, bo możesz uzyskać uznanie niewłaściwe (w sensie nawet jeśli między wierszami stwierdzą, że nie zapłacili, a poczuwają się do obowiązku), a wtedy już masz skróconą drogę. Generalnie przy braku wynagrodzenia to najlepszy (i jedyny właściwy) jest sąd, bo PIP też w tej sytuacji jedyne, co może zrobić, to wystąpić do sądu za twoją zgodą.

* - z punktu widzenia logiki nawet nie jesteś w stanie wykazać, że coś nie miało miejsca; nie da się udowodnić wydarzeń negatywnych (z każdym takim dowodem tylko zwiększasz prawdopodobieństwo, że coś nie miało miejsca, ale nigdy tego nie udowodnisz, bo nie masz pewności, że to sytuacja jedyna na tysiące/milion/miliard przypadków).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 16:47, 28 Paź 2016    Temat postu:

Dziękuję, uporządkowało mi to trochę. Złożę to pismo i przy okazji wysmaruję skargę na koordynatora mojego projektu.

Już poza tą sytuacją, jestem nowa na normalnym rynku pracy, więc wszystkie wydarzenia przeżywam na świeżo. To niesamowite, jak bardzo ludzie chcą cię oszukać, jak skrupulatnie trzeba wszystkiego pilnować, zbierać kwity, maile, smsy, czytać wszelkie papiery milion razy Confused Na przykład przez półtora miesiąca dorabiałam czasem w sieciówce z ciuchami (inna firma niż ta niepłacąca), wyszło w sumie 30 godzin. Kierowniczka sklepu mnie polubiła, zaproponowała podpisanie umowy i na październik. Haczyk - stawka niższa o 25% niż przy poprzedniej umowie. Nie skusiłam się.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 6:41, 09 Lis 2016    Temat postu:

Chciałam to zapisać w kąciku głupich pytań, ale w sumie... Very Happy Jak to jest z używaniem nazw własnych różnych popularnych stron/usług internetowych w filmach i serialach? Tzn. w serialach zagranicznych (no, anglojęzycznych), z tego co zauważyłam, zdarza się, że bohaterowie używają np. jakichś wyszukiwarek-krzaków, ale też coraz częściej pojawia się po prostu Google, ludzi obczaja się na Facebooku i tak dalej (zresztą, ciężko byłoby się chyba obejść bez tego, skoro sformułowanie "google someone/something" jest już tak powszechne w użyciu). Natomiast w polskich produkcjach - choć przyznam, że nie oglądam namiętnie/regularnie, tyle co czasem poleci w tle - uporczywie stosuje się np. "znalazłem go na portalu społecznościowym", jakby za samo wypowiedzenie słowa "Facebook" na antenie w studiu materializował się Zuckerberg i kazał rzucać w siebie forsą, bo jak nie... - to jak to jest? To rzeczywiście jest kwestia jakichś praw autorskich (a jeżeli tak, to czemu w zagranicznych produkcjach nie obowiązuje - bo nie wierzę, żeby każdy średnio-budżetowy serialik płacił tantiemy takim gigantom jak wyżej wymienieni) czy po prostu polski patriotyzm zabrania bezpośredniego powoływania się na te szatańskie strony z Sillicon Valley, gdzie, jak wiemy, wynaleziono gender?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 10:25, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Guys, próbuję potwierdzić/sprawdzić jedno zdanie, które podano w artykule z natemat.pl i tylko tam:

"W sprawie wykonywania tego niby-badania toczy się sprawa sądowa w Lubaczowie. " - to jest cale jedno zdanie jakie mam, ale nie umiem wyguglac zadnego wyroku, notatki prasowej, niczego o tym postepowaniu. Widać je tylko w tym jednym artykule: [link widoczny dla zalogowanych]

A ze jest z 2015 to mialam nadzieje, ze moze jest juz jakis wyrok, albo chociaz opis sprawy, cokolwiek, ale nic nie umiem znalezc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:11, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Spróbowałem cokolwiek znaleźć, ale nie widzę niczego choć:
- ja jestem kiepski w szukaniu, w bazie orzecznictwa nie widzę niczego podobnego, ale to, że czegoś tam nie ma, może oznaczać równie dobrze, że wyrok został wydany, ale nie został opublikowany w bazie;
- sprawa z 2015 r., zwłaszcza precedensowa, mogłaby z dużą szansą jeszcze się nie skończyć;
- ciężko powiedzieć właśnie ze względu na to, że nie wiadomo, czego sprawa dotyczy (nie wiadomo nawet, jakie są podstawy - czy to w ogóle w trybie sprawy karnej, czy cywilnej poszło).

Generalnie w wyszukiwarce: [link widoczny dla zalogowanych] możesz wrzucić przez filtr wyroki Sądu Rejonowego w Lubaczowie i szukać, bo pewnie masz mocniejsze skille niż ja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 14:06, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Ech. Naprawdę mogliby się jakoś klarowniej wypowiadać, bo tak to nie sposób sprawdzić ani czy sprawa miała miejsce, ani czego właściwie dotyczyła, a nie lubię wierzyć gazetom typu natemat na słowo Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin