Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pytanie do zaawansowanych medycznie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8610
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 14:07, 30 Sie 2016    Temat postu:

Na pewno operuję stereotypem w dużej mierze, bo no cóż - nie ma badań. Albo ja nie wiem, że są jakieś.

Co do tej drobnej kobiety, wydaje mi się, że masz rację. Gorzej być taką kobietą i zastanawiać się, czy partner leci na ciebie, bo wyglądasz jak trzynastolatka, i jakie mogą być w przyszłości efekty jego skłonności.

"Bo własne dzieci to chyba coś całkiem innego niż jakieś randomowe dzieci." -- Niby tak, ale trzeba by sprawdzić, jaki procent pedofili molestuje własne dzieci, a jaki cudze.

Co do mateirałów porno, o których pisze Mal, wystarczy wejść na youpornie czy innym redtubie w zakładkę z anime i zobaczyć ile z nich ma postacie wyglądające na wczesne nastolatki (bardzo dużo).

Czasem mam wrażenie, że gdyby przyjrzeć się sprawie, mogłoby się okazać, że pedofili jest procentowo naprawdę bardzo dużo w społeczeństwie, acz wśród nich myślę, że większość ma skłonność do wczesnych nastolatek a nie niemowląt. I mean, jak czasem robią naloty to się okazuje, że zamieszanych są setki osób, w tym wysoko postawione, bogate jednostki, które opłacają milczenie, tak, że masa spraw wychodzi dopiero po śmierci tych osób. I że często to się dzieje na wielką i półjawną skalę, jak to, co się działo w UK [link widoczny dla zalogowanych] - a jestem pewna, że oprócz działań zorganizowanych są jeszcze setki wolnych strzelców. I niby się wszystcy oburzają, ale jak przychodzi co do czego, to nikt nic nie mówi, więc mam poczucie, że to może być naprawdę coś bardzo częstego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:09, 30 Sie 2016    Temat postu:

Gaya, odnośnie tego ostatniego akapitu, weź pod uwagę podział na pedofilię "właściwą" i "zastępczą" - ta druga ma miejsce wtedy, kiedy dziecko nie byłoby pierwszym wyborem sprawcy w warunkach, hm, "naturalnych", ale z różnych powodów staje się bardziej dostępnym lub nawet jedynym dostępnym obiektem pożądania; przy czym te powody mogą być i zewnętrzne, i wewnętrzne, np. sprawca z różnych względów boi się relacji z dorosłymi osobami, więc "relacja" z dzieckiem wydaje mu się bezpieczniejsza - czyli generalnie sprawca jest w stanie odczuwać pożądanie seksualne wobec osób dorosłych, ale mniej lub bardziej świadomie decyduje się na krzywdzenie (choć oczywiście sam nie nazywa tego krzywdzeniem) dzieci.

Co do wczesnych nastolatek - tutaj z kolei ważne jest rozróżnienie na pedofilię w rozumieniu medycznym i prawnym. W rozumieniu prawnym czyn pedofilny to stosunek seksualny z każdą osobą poniżej ustalonej granicy wieku, natomiast w rozumieniu medycznym pedofil to osoba odczuwająca pociąg seksualny wobec dzieci przed okresem pokwitania - seks z czternastolatką będzie więc czynem pedofilnym w rozumieniu prawnym, ale nie musi być pedofilią w rozumieniu medycznym. Żeby nie było niedopowiedzeń, nie twierdzę, że z tego powodu staje się czynem mniej odrażającym, ale już ja na tę kwestię patrzę bardziej w kontekście patriarchalnych norm wyrażonych poprzez preying on young girls (nie znam polskiego odpowiednika "prey", który by mi tu pasował, przepraszam) niż rozumianej klinicznie pedofilii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Córa komtura
Bonderella



Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:19, 30 Sie 2016    Temat postu:

Córa komtura napisał:
W jaki sposób blizna po ranie ciętej policzka będzie wpływać na mimikę i ekspresję? Załóżmy, że delikwent został ciachnięty jako szesnasto-, siedemnastolatek (obecnie jest po czterdziestce), a blizna ciągnie się na ukos od skroni do podbródka.

Podbijam, bo "spadło".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8610
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 22:58, 30 Sie 2016    Temat postu:

Mal, wczesne nastolatki to też 11,12 a to już chyba pedofilia w obu znaczeniach...?

E: [link widoczny dla zalogowanych] te reklamy z lat 70...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Wto 23:14, 30 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:54, 31 Sie 2016    Temat postu:

Gaya - zależy od kryteriów i definicji. W momencie rozpoczęcia okresu dojrzewania mówi się już o hebefilii, ale różne klasyfikacje podają różny zakres wiekowy. Trudno wskazać precyzyjne widełki czasowe, ponieważ początek pokwitania przypada w różnym momencie u różnych osób.

Mal - w przypadku pociągu pedofila(lki) do własnych dzieci - czy nie będzie tu działał ten sam mechanizm, co w przypadku powstrzymywaniu popędu wśród rodzeństwa?

Od siebie nic bardziej konkretnego nie dodam. Pedofilia jest tematem, który mnie bardzo mało interesuje, więc się specjalnie nie zagłębiałam.

E: I pedofilia jako orientacja seksualna mnie nie przekonuje i imho nie mieści się w definicji. Jako parafilia - jak najbardziej, z całym spektrum ciężkości przypadków.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Galnea dnia Śro 17:56, 31 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:35, 31 Sie 2016    Temat postu:

Gaya - no, 11 lat to najprawdopodobniej w obu, choć rzeczywiście przyznaję, że jak myślę "wczesna nastolatka" to przychodzą mi do głowy właśnie dziewczynki w wieku 13-14 lat, stąd takie nieprecyzyjne wyrażenie się.

Cytat:
Mal - w przypadku pociągu pedofila(lki) do własnych dzieci - czy nie będzie tu działał ten sam mechanizm, co w przypadku powstrzymywaniu popędu wśród rodzeństwa?

Przyznam szczerze, że jeżeli chodzi o podstawy biologiczne tej kwestii, to orientuję się tylko w podstawach, więc nie chcę się wypowiadać z pozycji eksperta. Ale pewnie masz rację.

Cytat:
E: I pedofilia jako orientacja seksualna mnie nie przekonuje i imho nie mieści się w definicji. Jako parafilia - jak najbardziej, z całym spektrum ciężkości przypadków.

Good point.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:35, 31 Sie 2016    Temat postu:

Galnea napisał:
E: I pedofilia jako orientacja seksualna mnie nie przekonuje i imho nie mieści się w definicji. Jako parafilia - jak najbardziej, z całym spektrum ciężkości przypadków.

O właśnie, też tak mi się wydaje. Bo jednak rzadko się słyszy, aby ktoś wykorzystywał dzieci w określonym wieku, ale raczej w pierwszej kolejności podkreśla się jaka jest płeć dzieci i z reguły nie jest to "wykorzystywał chłopców i dziewczynki w danym wieku", ale raczej albo jedną płeć, albo drugą. Wydawałoby się więc, że jednak nadal to jest w ramach podziału na hetero- i homoseksualizm z tym właśnie zastrzeżeniem, że przedstawicieli danej płci, którzy nie są jeszcze dojrzali płciowo. (Aczkolwiek moja wiedza jest czysto "medialna".)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1260
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Śro 19:23, 31 Sie 2016    Temat postu:

Z tego co czytałem wynika, że u pedofilów upodobanie do dzieci zazwyczaj nie jest jedyne, tzn. owszem podniecają ich dzieci ale mogą mieć też seks z dorosłymi i tutaj mogą być różnie zorientowani. Czyli byłaby to raczej oboczność aniżeli jedyne zainteresowanie.

Cytat:
W jaki sposób blizna po ranie ciętej policzka będzie wpływać na mimikę i ekspresję? Załóżmy, że delikwent został ciachnięty jako szesnasto-, siedemnastolatek (obecnie jest po czterdziestce), a blizna ciągnie się na ukos od skroni do podbródka.

Blizna sama w sobie nie ma zbyt wielkiego znaczenia dla mimiki, skóra może być w tym miejscu napięta i mniej elastyczna, ale to wiele nie zmienia. Większe znaczenie ma uszkodzenie tego co pod spodem. Jeśli cięcie naruszyło mięsień lub przecięło nerw, to uszkodzony rejon jest pozbawiony mimiki, może też dojść do stopniowego zaniku tkanki, przez co twarz staje się asymetryczna.

Po skroni w stronę twarzy przebiega nerw dochodzący do mięśni marszczących czoło i podnoszących brwi, na wysokości oczu dochodzi nerw do mięśni okrężnych oka. Gdyby cięcie było najgłębsze jeszcze niżej na policzku, mogłoby dojść do uszkodzenia nerwu dochodzącego do mięśnia śmiechowego, który pociąga kącik ust w bok tworząc dołeczek.
Zależnie więc od tego gdzie cięcie byłoby najgłębsze, mogłoby się pojawić takie objawy jak: brak unoszenia jednej brwi, brak zaciskania jednego oka lub uśmiechanie się tylko jednym policzkiem.

Sprawdź sobie co przebiega w miejscu gdzie ma być blizna:
[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Ale co ma tarczyca do pracy na uczelni?

Stan tarczycy wpływa na gardło i krtań.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Córa komtura
Bonderella



Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:40, 01 Wrz 2016    Temat postu:

Pozbawienie mimiki - o to, to! Dzięki.

Zastanawia mnie jeszcze kwestia rumienienia się/blednięcia (zwłaszcza blednięcia) - czy w tych przypadkach blizna stanie się bardziej widoczna?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5291
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:08, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Czy jest na sali onkolog? Lub ktoś, kto się mniej więcej orientuje w temacie? Potrzebna mi jakaś dobra dusza do weryfikacji paru informacji w ocenianym opku.
E: chyba osoba, której nieobca jest gastrologia, też mogłaby pomóc, bo to rak żołądka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Pon 15:09, 05 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:42, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Dość specyficzne, ale przyśniło mi się i ciekawam: jakie byłyby konsekwencje oberwania paralizatorem w twarz, z bliska? Mam na myśli taki pistoletowy taser, który wystrzeliwuje dwie elektrody - w tym scenariuszu jedna wbija się w policzek, druga w pierś; sam ładunek zostaje odłączony dość szybko. Na filmach delikwent upadnie i zaraz się podniesie, ale czytałam, że paralizatory są w rzeczywistości bardziej niebezpiecznie, niż się zdają i czasami prowadzą nawet do śmierci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:37, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Mam koleżankę na onkologii, jak coś, mogę jej zapytać.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Galnea dnia Pon 17:38, 05 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1007
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:13, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Rufus napisał:
Czy jest na sali onkolog? Lub ktoś, kto się mniej więcej orientuje w temacie? Potrzebna mi jakaś dobra dusza do weryfikacji paru informacji w ocenianym opku.
E: chyba osoba, której nieobca jest gastrologia, też mogłaby pomóc, bo to rak żołądka.


Ja miewam na oddziale (interna) czasami pacjentów z ca żołądka (huh, mam niezły przekrój, od sraczek po stan po przeszczepie serca), może będę w stanie pomóc. I kolegę onkologa i koleżankę gastrologa również posiadam jak coś Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:45, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Czy ktoś z obecnych na forumie lekarzy/farmaceutów mógłby jakoś krótko zaopiniować [link widoczny dla zalogowanych]?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:14, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Mal, urządzenie ma rekomendację PTG, więc widać jest skuteczne. Natomiast, jak to z naturalnymi metodami planowania rodziny, wymaga systematyczności w mierzeniu temperatury i odpuszczenie sobie spontanicznych seksów waginalnych w dni płodne. No i, jak sami piszą, nie nadaje się dla kobiet z problemami endokrynologiczno-ginekologicznymi. Jeśli dla kogoś jest istotna "naturalność" bądź kwestie światopoglądowe - to niech korzysta, biorąc pod uwagę powyższe ograniczenia. Czy sama wybrałabym taką metodę zapobiegania ciąży? Nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8610
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 22:14, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Te metody zawsze dziwią mnie o tyle, że to chyba właśnie w dni płodne panie mają najwyższy apetyt na zbliżenia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 21:58, 07 Wrz 2016    Temat postu:

Fcale nie, niektóre panie w te dni są gorsze od jeżozwierza.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:19, 07 Wrz 2016    Temat postu:

To pewnie, jak zawsze w przypadku ludzkiej seksualności, zależy od pani. Niektóre największą ochotę mają podczas okresu i co im zrobisz?

Poza tym w dni płodne zawsze wchodzą w grę inne metody rozładowania napędu, nie wymagające obecności penisa w pochwie. Co kto lubi:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:29, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Jestem głupią bułą i zapomniałam podziękować, ale dziękuję Smile

I przychodzę z kolejnym pytaniem. Otóż czytam nadal tę książkę Slaughter i ja wiem, że to realia amerykańskie, więc i system kształcenia lekarzy jest inny od naszego, ale według opisu bohaterka jest: lekarzem ogólnym (mnie się to kojarzy z internistą, co chyba jest osobną specjalizacją?, ale w sumie może chodzi o takiego "gołego" specjalizacyjnie absolwenta medycyny?), chirurgiem (??? znaczy to mogła być figura retoryczna, w narracji było: jako lekarz ogólny robiła coś tam tak, jako chirurg musiała robić to inaczej), pediatrą (potwierdzone) oraz patomorfologiem. Czy - nawet biorąc poprawkę na różnice kulturowe - coś takiego w ogóle jest możliwe? Wiek bohaterki albo nie został dokładnie podany, albo wyleciał mi z głowy, ale tak między 40. a 50. rokiem życia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1007
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:53, 11 Wrz 2016    Temat postu:

GRRRRRRRRRR! Interna (choroby wewnętrzne) to zajebiście trudna i rozległa specjalizacja, taka, taka... matematyka specjalizacji, królowa nauk medycznych niechirurgicznych. Internista = lekarz ogólny tylko w takim sensie, że się na wszystkim musi znać, bo przekrój przypadków jakie trafiają na oddział jest ogromny. Czyli jest po trochu kardiologiem, diabetologiem, pulmonologiem, gastroenterologiem itepe itede. No i geriatrą i specem od paliatywnej.
A lekarz ogólny w tamtym kontekscie - pewnie chodzi o lekarza po studiach, bez specjalizacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:40, 11 Wrz 2016    Temat postu:

Firrea napisał:
GRRRRRRRRRR! Interna (choroby wewnętrzne) to zajebiście trudna i rozległa specjalizacja, taka, taka... matematyka specjalizacji, królowa nauk medycznych niechirurgicznych.

I somatycznych;)
Cytat:
A lekarz ogólny w tamtym kontekscie - pewnie chodzi o lekarza po studiach, bez specjalizacji.

Ja bym raczej obstawiała odpowiednika rodzinnego, takiego ideału wg założeń wytycznych specjalizacji, co to medycznie obstawi choroby dorosłych i smarkaczy, przeprowadzi drobne zabiegi chirurgiczne, laryngologiczne i okulistyczne, poprowadzi ciążę (a w krytycznej sytuacji i prosty poród odbierze), udzieli podstawowego poradnictwa psychologicznego (np. dotyczącego uzależnień czy problemów rodzinnych) i zadba o profilaktykę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Galnea dnia Nie 14:40, 11 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:10, 11 Wrz 2016    Temat postu:

Firrea napisał:
GRRRRRRRRRR! Interna (choroby wewnętrzne) to zajebiście trudna i rozległa specjalizacja, taka, taka... matematyka specjalizacji, królowa nauk medycznych niechirurgicznych. Internista = lekarz ogólny tylko w takim sensie, że się na wszystkim musi znać, bo przekrój przypadków jakie trafiają na oddział jest ogromny. Czyli jest po trochu kardiologiem, diabetologiem, pulmonologiem, gastroenterologiem itepe itede. No i geriatrą i specem od paliatywnej.
A lekarz ogólny w tamtym kontekscie - pewnie chodzi o lekarza po studiach, bez specjalizacji.

Borze, przepraszam, jeżeli nacisnęłam Ci na jakiś bolesny odcisk, na resztę życia zapamiętam specyfikę interny. Choć zapamiętałabym też po zwykłym zwróceniu uwagi Wink

Z ciekawości: czy żeby być lekarzem rodzinnym (takim "pierwszego kontaktu", jak to opisuje Gal) jest wymagana ukończona specjalizacja, czy właśnie wystarczy być "tylko" po studiach?

A wracając do mojego pytania - sformułowanie "lekarz ogólny" już sobie... wyjaśniłyśmy, tę chirurgię, jak pisałam, też podejrzewam o bycie raczej figurą retoryczną, no i przy okazji zauważyłam, że dwa razy (tutaj i we "właśnie czytam...") chyba walnęłam się w nazewnictwie - babka po prostu przeprowadza sekcje zwłok, nie jestem pewna, czy "patomorfologia" to odpowiednie określenie? Ale stąd mi się wziął pewien rozdźwięk - no bo pediatra i koroner w jednym wydaje mi się trochę, eee, nietypowe, ale chcę się właśnie dowiedzieć, czy to zwyczajnie kwestia specyficznych zainteresowań życiowych postaci, czy jakaś bardziej pogmatwana technicznie sprawa. Czy żeby przeprowadzać sekcje trzeba ukończyć pełną specjalizację? Czy może wystarczy jakiś certyfikat, kurs uzupełniający albo coś w tym stylu? Czy może w ogóle nic dodatkowego? (W każdym razie w polskich warunkach).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1007
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:56, 11 Wrz 2016    Temat postu:

Mal napisał:

Borze, przepraszam, jeżeli nacisnęłam Ci na jakiś bolesny odcisk, na resztę życia zapamiętam specyfikę interny. Choć zapamiętałabym też po zwykłym zwróceniu uwagi Wink

Z ciekawości: czy żeby być lekarzem rodzinnym (takim "pierwszego kontaktu", jak to opisuje Gal) jest wymagana ukończona specjalizacja, czy właśnie wystarczy być "tylko" po studiach?


Huh, podyżurowe zmęczenie, ulało mi się po prostu Very Happy Sporo ludzi dopytuje mnie o speckę i "aaa, czyli lekarz ogólny?", a to jest serio jedna z cięższych specjalizacji. I też nas jest coraz mniej, są braki kadrowe ogromne, jesteśmy zmuszani do pracy ponad siły, no nie da się nie marudzić :< Przepraszam.

Lekarz rodzinny to też jest osobna specka. Też niedoceniana i wrzucana do wora "lekarza ogólnego", ale w naszych warunkach (finansowanie POZ, mało lekarzy - mała ilość czasu na pacjenta) niestety praca się sprowadza głównie do przepisywania recept/kierowania do specjalistów, bo a) nie ma kasy na dokładniejszą diagnostykę, b) nie ma czasu na dokładniejszą diagnostykę, c) nie ma sprzętu. Zmarnowany potencjał imho. Za granicą to jest o wiele lepiej zorganizowane. Był u nas na oddziale kiedyś chłop z Niemiec, był bardzo zdziwiony że do upustu krwi musiał się położyć na oddział, bo w Niemczech takie rzeczy robi rodzinny bez problemu.

U nas w PL sekcje robi patomorfolog (specjalizacja) albo medyk sądowy (specjalizacja). Na zajęciach z med sądowej i z patomorfy widziałam sekcje dzieci (nie zapomnę jak kolega zemdlał kiedy otwierano czaszkę noworodka takimi nożycami jak do cięcia kurczaka), więc się zajmują też pediatrycznymi sprawami. Może za granica jest inaczej, nie wnikałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:01, 11 Wrz 2016    Temat postu:

Mal napisał:
Z ciekawości: czy żeby być lekarzem rodzinnym (takim "pierwszego kontaktu", jak to opisuje Gal) jest wymagana ukończona specjalizacja, czy właśnie wystarczy być "tylko" po studiach?

Jest osobna specjalizacja z medycyny rodzinnej. Chociaż teoretycznie wiele z tych rzeczy powinien umieć lekarz po stażu, praktycznie od tego są specjaliści, żeby nie pchać się z łapami tam, gdzie się nie ma odpowiednich kompetencji. (Chociaż np. w szpitalu takim jak mój musimy mieć mocne podstawy z chorób wewnętrznych i jakiejś prostej zabiegówki typu szycie, bo dla naszych pacjentów psychiatryk jest często pierwszym i jedynym miejscem jakiejkolwiek pomocy medycznej, trafiają się ciężkie stany, konsultujący internista jest tylko kilka godzin dziennie, przy próbie wysłania na oddział internistyczny można usłyszeć "goń się leszczu, świry to nie u nas" - i jakoś trzeba sobie radzić. Ale to już temat na osobną dyskusję.)

Co do sekcji - pomijając fakt, że często robią to technicy, tak sekcjami zajmują się patomorfolodzy i medycy sądowi. Aczkolwiek najwięcej informacji w tym temacie pewnie może udzielić Koba.

E: Już Firrea mnie ubiegłaSmile Ogólnie sporo tych dużych, ogólnych specjalizacji (interna, pediatria, rodzinna, chirurgia) jest bardzo ciężkich i niedocenianych społecznie (co do tego ostatniego - może akurat poza chirurgią), co skutkuje mniejszymi nakładami finansowymi i mniejszą ilością chętnych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Galnea dnia Nie 19:08, 11 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 707
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 9:46, 14 Wrz 2016    Temat postu:

Wczoraj sparzyłam sobie palec u nogi (odcedzany ziemniak wyrwał się na wolność i zeszła mi skóra z połowy palca), stosuje na to maść na oparzenia. Czy powinnam się martwić stanem podgorączkowym (ca. 37,5-37,8 stopni) czy jest to normalne?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Micha dnia Śro 9:47, 14 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 429
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:34, 15 Wrz 2016    Temat postu:

A maść z antybiotykiem? Bo jak nie to dlaczego kładziesz niejałową maść na otwartą ranę?
A tak w ogóle to najskuteczniejszy będzie Hydrosil na oparzenia (tak to się nazywa), czyli opatrunek hydrożelowy ze srebrem w aerozolu, bo maśc to tak sobie, chyba, ze jakimś cudem masz w domu Argosulfan.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 707
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 15:53, 15 Wrz 2016    Temat postu:

Mam Entil Oparzenia. A ogólnie smaruję tym, co mi dali w aptece.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 429
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:08, 16 Wrz 2016    Temat postu:

Entil nadaje się na oparzenia ALE bez naruszenia ciągłości skóry. Czyli jak bąbel, to tak, jak zeszła skóra, to już nie. Serio, przejdź na opatrunek hydrożelowy ze srebrem, bo jeszcze ci się zapaskudzi rana (może już zapaskudziła, skoro mówisz o stanach podgorączkowych, nie wiem, nie widziałam, a twój opis jest trochę zbyt mało szczegółowy).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 707
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią 19:47, 16 Wrz 2016    Temat postu:

Już mi się zapaskudziło, dzisiaj zaropiało. Jutro idę do innej apteki, w której pracuje farmaceutka bardziej ogarnięta i kupię ten opatrunek hydrożelowy (seriously, trzy razy pytałam kobiety czy mogę to stosować, przy braku naskórka i trzy razy usłyszałam, że tak Rolling Eyes). W każdym razie dziękuję za poradę. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feroluce
Kolega Krasula



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 429
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:07, 18 Wrz 2016    Temat postu:

Jak zaropiało, to dokup jeszcze maść z antybiotykiem, bo samo srebro w hydrożelu to może być za mało. A jak ostro zaropiało, to może trzeba iść do lekarza po doustne antybiotyki (może skończyć się i tak, niestety).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 707
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 11:09, 21 Wrz 2016    Temat postu:

Pani w aptece sprzedała mi maść z antybiotykiem i już goi się ładnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 18:11, 21 Wrz 2016    Temat postu:

Aaaa, czy ja to sobie wymyśliłam, że intensywne odchudzanie osłabia odporność? Od południa szukam na to naukowych cytowań, nie ma nic Sad

E: Chciałam chociaż napisać, że restrykcyjna dieta powoduje braki pokarmowe. Na to też nie ma cytatu, po prostu nic. Wszystko tylko o odchudzaniu otyłych Evil or Very Mad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Śro 19:26, 21 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 20:01, 21 Wrz 2016    Temat postu:

Na moją ograniczoną wiedzę po połowie studiów: może, bo to obciążenie dla organizmu, brakuje zasobów, energia na minusie i często niedobory pokarmowe (witaminy, żelazo i reszta). Z tym, że jeśli dieta dostarcza wszystkiego, minus nie jest za duży i utrata wagi zbyt drastyczna, to nie powinno to zaszkodzić.
Przejrzę źródełka wiedzy, może znajdę jakieś info od ekspertów. Od samej siebie jako dane anegdotyczne mogę powiedzieć, że odchudzanie w niekontrolowany i po prostu głupi sposób zaowocowało wysiewem opryszczki takim, że parę dni nie byłam w szkole. Ale moja odporność nie jest pierwszego sortu, co mogło mieć spore znaczenie.
Edit: sporo jest publikacji dotyczących ekstremalnej utraty wagi i idącej za nią utraty odporności, u osób z anoreksją odporność jest znacznie obniżona, ale wraca do normy, kiedy dieta wraca do normy. W szpitalnej karcie narażenia na zakażenie też jest miejsce na wpisanie niedożywienia (z jakiejkolwiek przyczyny), więc zdecydowanie jest związek, ale dotyczy ciężkich problemów, więc tu zależy o jakiej utracie wagi i w jakim okresie mówimy, żeby dało się określić ryzyko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Arratoi dnia Śro 20:27, 21 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 21:31, 21 Wrz 2016    Temat postu:

Anegdotycznie to ja sobie mogę poopowiadać, ale nie w doktoracie Wink

Właśnie problem w tym, że chodzi mi o intensywne odchudzanie osób zdrowych, nieotyłych, nie sportowców, najlepiej mężczyzn, bo tylko o nich mam doktorat, ale niech by były i kobiety. Nawet w podręczniku do dietetyki nie znalazłam takiego prostego stwierdzenia, że odchudzanie może powodować braki pokarmowe. Od razu jest mowa o anoreksji, otyłości, chorobach związanych z podeszłym wiekiem... A ja muszę uzasadnić, czemu moim badanym - zdrowym i młodym - zadawałam pytanie, czy stosują jakąś specjalną dietę. (Na całe szczęście nikt nie stosował, więc nie muszę tego w żaden sposób kontrolować, tylko wspomnieć, że był taki plan.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Śro 21:36, 21 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 22:12, 21 Wrz 2016    Temat postu:

Nie tyle odchudzanie samo w sobie, ale odchudzanie na dziko na pewno może powodować niedobory, a nie od razu musi być anoreksją. Źle ułożona dieta wegetariańska/wegańska to piękna pożywka dla anemii i niedoboru wapnia, nie trzeba nawet schudnąć specjalnie. Przypadki ekstremalne są na pewno lepiej zbadane, a ludzie, którzy nie widzą żadnego problemu ze swoim zdrowiem i odchudzają się, nawet nie robią specjalnych badań. Plus często duża utrata wagi oznacza, że waga na starcie była mocno powyżej normy, a tu literatura mówi, że robi to dobrze odporności, która w przy otyłości [link widoczny dla zalogowanych].
Gdyby ankietowani zaznaczyli jakieś specjalne diety, to trzeba by szukać możliwych konsekwencji w literaturze, bo chociaż słynne diety białkowe [link widoczny dla zalogowanych], to każda dieta wykluczająca potrzebne składniki może mieć wpływ na różne układy.
Szukałam czegoś specjalnie o mężczyznach, ale same wyniki operacji bariatrycznych. C'mon, ludzie, nikogo nie interesuje fizjologia zdrowego człowieka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:39, 21 Wrz 2016    Temat postu:

W sumie - dlaczego nie możesz podeprzeć się badaniami o anoreksji? Początkowo choroba jest tylko psychiczna, powikłania rozwijają się później.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 23:55, 21 Wrz 2016    Temat postu:

Arratoi napisał:
C'mon, ludzie, nikogo nie interesuje fizjologia zdrowego człowieka?

No Google Scholar to w ogóle ma jakieś umiłowanie do patologii, jakiego hasła się nie wpisze, zawsze pierwsze kilka stron wyszukiwania to to zjawisko u ludzi z jakimiś specyficznymi chorobami.

Mogę od nowa zacząć przekopywać, ale z tego, co widziałam do tej pory, badania dotyczące anoreksji zawsze są u kobiet, które już mają BMI poniżej normy i to wokół tego kręci się cały artykuł. Ewentualnie zajmują się brakiem cynku, który jednakże nie ma żadnego związku z parametrami immunologicznymi, które ja mierzę.

Pomyślałam, że skoro nie ma nic o dorosłych, to oprę się chociaż na nastolatkach. No i tu też porażka, nie ma badań stanu zdrowia nastolatek stosujących głupie diety. Jest o wpływie rówieśników, telewizji, maltretowania w dzieciństwie, o związku odchudzania z paleniem, o wszystkim, tylko nie o zdrowiu. Raz już się ucieszyłam, bo znalazłam słowo "immune" w abstrakcie. A tam chodziło o to, że nastolatki z Gwatemali również nie są "odporne" na wpływ zachodniej mody na chudość Rolling Eyes

Jutro planuję jeszcze zrobić poszukiwanie czegoś sensownego z hasłem "starvation".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1783
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:20, 22 Wrz 2016    Temat postu:

A może poszukać w krytyce konkretnych diet? Kojarzę, że swego czasu był silny atak na dietę Dukana (chyba? w każdym razie ta białkowa), że ona taka niezbilansowana i przez to może powodować bardzo groźne skutki. Acha, czy może jako źródło być "Badania amerykańskich naukowców"? Razz Jeżeli tak, to musiałbym popatrzeć w Mens Health'cie, bo oni często przywołują takie właśnie dziwaczne oczywistości, które akurat w pracach doktorskich są potrzebne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1260
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Czw 20:13, 22 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
C'mon, ludzie, nikogo nie interesuje fizjologia zdrowego człowieka?

"Wszystko co medycyna wie o zdrowiu, pochodzi z badania chorób" - z jakiegoś dokumentu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw 20:18, 22 Wrz 2016    Temat postu:

Do diet wysokobiałkowych i skutków a propos nerek linkuję post wyżej, dużo się o tym mówiło, chociaż w tej akurat pracy donoszą, że nie jest najgorzej. Niestety, o ile łapię, to Melomanka szuka konkretnych prac na temat stanu układu odpornościowego po odchudzaniu u ludzi, którzy z powodu odchudzania nie trafili na SOR, a takich chyba mamy niedobór w PubMedzie i Google Scholar :/ Niestety, dietetyka na moich studiach była żartem (mało zabawnym, bo na koniec wpisali losowe oceny i ja dostałam tróję), a podręczniki do patofizjologii, interny i pediatrii piszą raczej o dość dramatycznych stanach niedożywienia.
Galnea napisał:

W sumie - dlaczego nie możesz podeprzeć się badaniami o anoreksji? Początkowo choroba jest tylko psychiczna, powikłania rozwijają się później.

Tylko pytanie, w jakim stanie pacjenci są badani, jeśli już mają duże niedobory, to może się nie pokrywać z tematem pracy Mel. No i to kryterium rozpoznania anoreksji w ICD na podstawie BMI, które wyklucza sporo pacjentów. Oczywiście, nawet przed psychiatrią wiem, że są inne kryteria, ale mniej, hm, oczywiste dla lekarzy innych niż psychiatrzy? Pacjent nie musi mówić lekarzowi rodzinnemu, że czuje się paskudnie w swoim ciele. W sumie to jest pytanie, na które chętnie poznam odpowiedź - czy mi się wydaje, czy anoreksja i reszta zaburzeń odżywiania to choroby w polskich warunkach cholernie późno i słabo wykrywane, czy moi znajomi i ja mieliśmy pecha?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:50, 22 Wrz 2016    Temat postu:

Arratoi napisał:
Galnea napisał:

W sumie - dlaczego nie możesz podeprzeć się badaniami o anoreksji? Początkowo choroba jest tylko psychiczna, powikłania rozwijają się później.
Tylko pytanie, w jakim stanie pacjenci są badani, jeśli już mają duże niedobory, to może się nie pokrywać z tematem pracy Mel.

No, ale to już jest kwestia doboru grupy do danego badania.
Cytat:
No i to kryterium rozpoznania anoreksji w ICD na podstawie BMI, które wyklucza sporo pacjentów.

Jeśli badania byłyby amerykańskie nie będą raczej korzystać z ICD tylko DSM, a tam, z tego co się orientuję, BMI poniżej 17 nie jest kryterium rozpoznania (jak już różnicuje postać łagodną od umiarkowanej). Co do ICD - pytałam o to na kursie, prowadząca powiedziała, że przy wyższym BMI można rozpoznawać anoreksję atypową.
Cytat:
Oczywiście, nawet przed psychiatrią wiem, że są inne kryteria, ale mniej, hm, oczywiste dla lekarzy innych niż psychiatrzy?

Nie jestem pewna, czy wielu niepsychiatrów pamięta dokładnie kryterium BMI dla anoreksji.
Cytat:
W sumie to jest pytanie, na które chętnie poznam odpowiedź - czy mi się wydaje, czy anoreksja i reszta zaburzeń odżywiania to choroby w polskich warunkach cholernie późno i słabo wykrywane, czy moi znajomi i ja mieliśmy pecha?

Co wg ciebie znaczy "cholernie późno"? Pytam bez złośliwości, tylko orientacyjnie, czy np. w porównaniu z innymi chorobami psychicznymi czy "późno" ze względu na powikłania. Poza tym - jedna sprawa to rozpoznanie, a inna leczenie, którego przy braku zgody pacjenta się nie wdroży.[/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw 22:57, 22 Wrz 2016    Temat postu:

Jasne, że dorosłego człowieka się siłą nie zaciągnie do lekarza ani nie zmusi do leczenia. Also, że ludzie w ogólności i uproszczeniu nie lubią się leczyć na choroby inne niż czysto somatyczne. A i rodzicom bywa wstyd za dzieci, które wymagają pomocy. Dlatego, chociaż mogło to tak zabrzmieć, nie mówię, że mamy złe leczenie. Raczej powinnam zapytać, czy dorośli pacjenci z zaburzeniami odżywiania zgłaszają się do tego leczenia, póki nie mają powikłań, czy jak już w ogóle trafiają, to jest późno i nieciekawie.
A co było dla mnie problemem, to że jako dzieciakowi od zawsze coś mi nie pasowało w moim ciele, nie lubiłam go strasznie, drapałam cyrklem i robiłam różne niebezpieczne rzeczy i nie było komu powiedzieć, żadnego psychologa w szkole, lekarz rodzinny mówił, że waga jest w normie, rodzina olewała sprawę, bo to takie babskie gadanie, że za gruba. Może dlatego to tak przeżywam do dzisiaj, że musiałam mieć BMI <17, żeby ktoś zauważył, że coś nie gra.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:37, 22 Wrz 2016    Temat postu:

Dorosłego można przyjąć do szpitala wbrew woli, jeśli jest chory psychicznie i zagraża swojemu życiu, bądź życiu lub zdrowiu innych. Ponadto może zostać skierowany na leczenie do szpitala psychiatrycznego wyrokiem sądu - ale procedura trwa kilka miesięcy i znowu, musi być choroba. Anoreksja nie jest chorobą psychiczną w tym kontekście, więc powyższych przepisów nie można zastosować (to jest tzw. pytanie grzebiące z PESów).

Natomiast szczerze ci powiem, że zaburzenia odżywiania to nie jest moja najmocniejsza strona - zwłaszcza, że tacy pacjenci raczej nie trafiają na ogólną, tylko na internę, a potem do specjalistycznych ośrodków bądź na psychoterapię. Pamiętam jednego pacjenta, u którego na pierwszy rzut oka podejrzewaliśmy anoreksję, ale ostatecznie okazało się, że to psychoza. A jeśli chodzi o PZP - popytam władzę, jak to wygląda w poradniach.

Co do zgłaszania - chodziło mi o to, że ogólnie w przypadku chorób psychicznych czas, po którym ludzie zgłaszają się do lekarza jest bardzo długi (np. w przypadku schizofrenii jest to ok. 2 lat, ale nie są rzadkie przypadki, gdzie trwało 5-10 lat).

Na somatyczne ludzie też się nie lubią leczyćWink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie 20:59, 25 Wrz 2016    Temat postu:

Dzięki bardzo za odpowiedź <3 Kurcze, mam nadzieję, że jak zacznę na serio kliniki, to będę trochę mądrzejsza z medycyny, bo na razie owszem umiem trochę wytycznych na pamięć, ale umiem też na pamięć parę słów po japońsku i mam wrażenie, że jest to mniej więcej jednakowo przydatne. Psychiatria wydaje mi się czymś mega ciekawym, ale mój jedyny dotychczasowy wkład w ten przedmiot to rok przekonywania współziomków , że coś takiego jak depresja to real shit, a nie że się ma lenia/PMS/coś co przejdzie po pójściu na basen.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:11, 25 Wrz 2016    Temat postu:

A mogę spytać, na którym jesteś roku? Nie znam nowego rozkładu, szłam jeszcze starym programem.

Ja psychiatrię też uważam za mega ciekawą, ale chyba takiej odpowiedzi można się było po mnie spodziewać. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie 23:50, 25 Wrz 2016    Temat postu:

Jestem na czwartym roku, dotąd miałam tylko propedeutykę interny, pediatrię, propedeutykę chirurgii i dermatologię z rzeczy klinicznych. A ogólnie harmonogram klinik jest inny na każdym uniwerku, Gdańsk już psychiatrię zrobił, a ja mam dopiero na piątym roku, za to już robię okulistykę, którą inni mają pod koniec.
Dotąd głównie łaziłam na neurochirurgię, ale z czasem wydaje mi się absolutnie genialnym planem na życie zrobić neurologię z psychiatrią, najlepiej obie dziecięce <3 Nie wiem, czy mi na to życia starczy i czy znajdę miejsce, ale jak marzyć, to marzyć. Już na pierwszym roku stwierdziłam, że nic ponad mózg.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 707
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 13:56, 26 Wrz 2016    Temat postu:

Tata zaniepokoił się grypą i chorobami jako takimi (do tego stopnia, że będąc w trakcie chemii chce się szczepić na grypę Rolling Eyes ). Mam w związku z tym pytanie czy miałoby sens zaszczepić się z mamą przeciwko grypie? Na ile takie szczepienie byłoby skuteczne? Dotychczas szczepiliśmy się na te choroby, na które trzeba się szczepić i mam trochę mieszane uczucia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2137
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:40, 26 Wrz 2016    Temat postu:

Arratoi napisał:
Dotąd głównie łaziłam na neurochirurgię, ale z czasem wydaje mi się absolutnie genialnym planem na życie zrobić neurologię z psychiatrią, najlepiej obie dziecięce <3 Nie wiem, czy mi na to życia starczy i czy znajdę miejsce, ale jak marzyć, to marzyć. Już na pierwszym roku stwierdziłam, że nic ponad mózg.

Z psychiatrią jest tak, że to zależy od kliniki. W moim rejonie elytarne jednostki nie zniżają się do leczenia tak plebejskich zaburzeń jak majaczenie alkoholowe, ZZA (chyba że bogaty biznesmen), organiki czy ciężka schizofrenia (zwłaszcza jeśli pacjent brzydko pachnie) i zsyłają pacjentów do dużych szpitali.

Wielu ludzi robi neurologię po psychiatrii albo odwrotnie, więc to nie jest jakiś bardzo egzotyczny plan. Dziecięcą się nie interesowałam, bo mnie ciężko odrzuca od specjalizacji okołopediatrycznych (chyba jeszcze bardziej niż od zabiegówki, brr).

Micha - zależy gdzie pracujecie/uczycie się i jakie jest ryzyko zakażenia. Ja np. szczepiłam się w tym roku po raz pierwszy, właśnie ze względu na zawodowy kontakt z wieloma chorymi ludźmi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Wampir Zgwałcony przez Enta



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 707
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 17:43, 26 Wrz 2016    Temat postu:

Studiuję na Uniwersytecie, mama pracuje w Akademii Muzycznej, więc kontakty z ludźmi ma (chociaż nie obsługuje studentów). Obie korzystamy ze zbiorkomu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arratoi
Tokio Oyajoj



Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 20:57, 26 Wrz 2016    Temat postu:

Mnie pediatria zwykła nie ciągnie, ale neurologia i psychiatria dziecięca już mocno, chociaż może na ten moment wynika to trochę z prywaty i problemów, które widzę w bliskim otoczeniu. Aczkolwiek taka sama prywata przywiodła mnie w ogóle na lekarski, więc chyba to nie tak źle. W każdym razie, dziecięce czy nie, na pewno pierwsza byłaby neuro, a potem cokolwiek innego o ile coś w ogóle. A z neuro najbardziej interesuje mnie epileptologia, na neurochirurgii też głównie kręciłam się wokół operacyjnego leczenia padaczki.
I za dziecięcymi speckami przemawia poza argumentem z zainteresowań własnych, który w sumie obok wyniku egzaminu jest najważniejszy, to, że jedna skraca drugą, a przy zwykłych tak nie ma, chyba, że oślepłam patrząc na wykaz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 10 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin