Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Potrzebuję rady okołeemigracyjnej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:31, 05 Lis 2015    Temat postu: Potrzebuję rady okołeemigracyjnej

Sprawa jest taka:

- wyjazd gdzieś za zachodnią granicę planuję od kiedy zaczęłam studia, bo coś mam takie przeczucie, że w Polska to nie jest moje miejsce na Ziemi
- doszłam do wniosku że po licencjacie zrobię rok przerwy i udam się na tułaczkę - w ten sposób nie będzie mnie gniotła presja na sukces, bo jeśli coś nie wyjdzie, to wrócę, dokończę studia, i wtedy się zobaczy.
- celuję w Wyspy, głównie z powodu tego, że język mam w tym przypadku z głowy. Ale nie wykluczam innych miejsc, a do tego planuję w końcu porządnie ogarnąć niemiecki
- nie nastawiam się na zarobek, nie chcę też w Hipotetycznym Miejscu żyć jak dziad z 15 innymi osobami na dwóch pokojach - czyli nie emigracja stricte zarobkowa, raczej próba umoszczenia sobie własnego gniazda na zgniłym zachodzie
- pracy zasadniczo chcę szukać umysłowej, bo do fizycznej się mało nadaję. Ideałem byłoby albo coś związanego z dziećmi, albo z moimi studiami (myślałam, może przewodnik wycieczek?), ale zasadniczo wszelkie recepcje, zarządzania, sekretarowanie - jak najbardziej.
- co do pracy z dziećmi - boję się trochę instytucji au pair bo nie wiem jak jest w takich przypadkach prawnie, np. co jeśli dzieciak pod moją opieką coś sobie zrobi i w skutek tego się uszkodzi?
- boję się też organizacji i pośredników pracy za granicą - raz że nie celują w mój profil zawodowy, bo oferują głównie pracę fizyczną, a dwa że dużo jest w tej dziedzinie wajch i szwindli. Wolałabym załatwiać ewentualne formalności face to face.
- lokum wolałabym mieć małe ciasne ale własne, tu na szczęście mogę liczyć na jakąś pomoc od rodziców

Problem:

Kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. Samo myślenie o załatwianiu i szukaniu napełnia mnie takim stresem, że chce mi się płakać. (To dziwne, w sumie, bo uwierzcie, zazwyczaj jestem aż nadto rzutka.) Nie mam żadnych znajomości, nikogo kto mógłby mi w tej materii pomóc. Nie wiem nawet z której strony ugryźć problem na początku.

Wymagania, wydaje mi się, mam niespecjalnie księżniczkowate - żyć przez jakiś czas na obczyźnie, nie dziadując i nie zapieprzając z paletami na magazynie. A z drugiej strony mój paranoiczny umysł mówi mi, że "polski imigrant mieszkający na melinie i jedzący kocie żarcie" to jest jakaś obowiązująca norma z której wyłamać się nie można za nic. I że na pewno tak skończę, nie ma bata. Boję się jak cholera, a jednocześnie pcha mnie nieprzeparte. Zbliża się czas myślenia o problemie "na poważnie", mgliste plany muszą nabrać formy, a mnie paraliżuje niepokój i niewiedza.

Wiem że wiele osób z forum mieszka na obczyźnie, niektórzy nawet na Wyspach, niektórzy tam studiują.

Błagam, doradźcie. Za co się zabrać najpierw? Jak to zorganizować? Co robić? Czy są szanse na uniknięcie kociej karmy i karaluchów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inari
Harry Forrester



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:45, 05 Lis 2015    Temat postu:

Eno, mit emigranta na zmywaku odżywiającego się tym co wygrzebie w koszu nadal się dobrze trzyma? Smile

Po1 - nie wiem jakie masz studia, ale czasem można znaleźć praceę samodzielnie jeszcze w Polsce. W takim wypadku pracodawca powinien pomóc z formalnościami, a przynajmniej podpowie co i jak.
Po2 - zależy ile masz kasy na rozruch, jeśli wystarczająco, to zatrzymujesz się w hostelu, szukasz mieszkania, pracy itp
Po 3- praca przez agencję i praca fizyczna wcale nie jest zła, NA POCZĄTEK, często pomogą ci znaleźć pokój (raczej nie mieszkanie), poznasz ludzi, rozejrzysz się, poszukasz pracy na własną rękę będąc na miejscu. A piniążków starczy spokojnie na przyzwoite życie. Tutaj dobry research się przyda, bo agencje bywają różne, rzadko do końca uczciwe.
Po 4, w przypadku po3, masz czas a ogarnięcie papierów, numery social security, adres, konto w banku, bez tego ciężko znaleźć mieszkanie. Bez adresu czasem ciężko założyć konto itp.
Po5, jeśli UK to unikałabym Londynu, który jest koszmarnie duży i koszmarnie drogi, ale też nie zadupie, bo wtedy ciężko o zmianę pracy.
Po 6 - jak zdasz TOFEL to możesz pojechać uczyć angielskiego do Azji Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Inari dnia Czw 11:48, 05 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 11:46, 05 Lis 2015    Temat postu:

Cytat:
"polski imigrant mieszkający na melinie i jedzący kocie żarcie" to jest jakaś obowiązująca norma z której wyłamać się nie można za nic


No dzieki Very Happy

...choc faktem jest, ze czasem nasze koty jadaja lepiej od nas, ale nie moja wina, ze Piotrek im czasem robi rybke na parze, gdy sami jemy fast fooda Razz

Krok pierwszy: napisz sobie CV po angielsku. W standardzie kraju, w ktorym szukasz pracy.

Krok drugi: obczaj jakie sa najpopularniejsze serwisy internetowe z ogloszeniami o prace. Taki odpowiednik pracuj.pl czy praca.gazeta.pl. Moze Le-vo bedzie wiedziec, co jest popularne na Wyspach.

Krok trzeci: wejdz w swoj dzial (hotelarstwo?) i spamuj cefaukami. Jesli chcesz wyjechac za pol roku, zacznij juz teraz (proces rekrutacyjny potrafi potrwac, no i malo kto ma szczescie zlapac prace od pierwszego ogloszenia). Codziennie wchodz na strone i wysylaj cv na wszystkie pasujace ogloszenia. Codziennie. Jesli wyslesz ich w efekcie setki, to bardzo dobrze - zwiekszasz swoje szanse.

Kroki pozostale omowimy jak ktos ci odpowie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:54, 05 Lis 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Cytat:
"polski imigrant mieszkający na melinie i jedzący kocie żarcie" to jest jakaś obowiązująca norma z której wyłamać się nie można za nic


No dzieki Very Happy

...choc faktem jest, ze czasem nasze koty jadaja lepiej od nas, ale nie moja wina, ze Piotrek im czasem robi rybke na parze, gdy sami jemy fast fooda Razz


Ty zdaje się mieszkasz z Zgniłej Skandynawii, to wam na pewno rybkę na parze dla kotów dają z socjalu!!one1!1 Laughing

Cytat:
Krok trzeci: wejdz w swoj dzial (hotelarstwo?) i spamuj cefaukami. Jesli chcesz wyjechac za pol roku, zacznij juz teraz (proces rekrutacyjny potrafi potrwac, no i malo kto ma szczescie zlapac prace od pierwszego ogloszenia). Codziennie wchodz na strone i wysylaj cv na wszystkie pasujace ogloszenia. Codziennie. Jesli wyslesz ich w efekcie setki, to bardzo dobrze - zwiekszasz swoje szanse.


Mam ten komfort na szczęście, że wyjechać mogę nawet za rok, jeśli się okaże że rynek pracy tak wymaga. Dziękuję Ci bardzo, w sumie teraz jestem w takim stanie umysłu, że nawet najprostsze rozwiązania nie przechodzą mi na myśl, a to mnie trochę otrzeźwiło. Smile Boję się tylko, że mogę trafić na jakiś eee... nieprzyjemny interes, ale to już chyba kwestia porządnego sprawdzenia "pleców" ewentualnego pracodawcy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:56, 05 Lis 2015    Temat postu:

O, to ja będę śledzić ten temat, bo też myślę o wyjeździe. Problem mam taki, że moje polskie studia i mój polski tytuł magistra akurat w mojej dziedzinie na wiele się nie przyda na Wyspach (to znaczy, tak konkretnie, to żeby poznać szczegóły musiałabym wybulić ~200 funtów na akredytację w BPS, ale jak czytałam jakieś wątki znalezione w sieci, to szanse na to, że uznają mi dyplom za odpowiednik MA są niskie), dlatego podwójnie się waham.

E: tak mi się przypomniało, jeżeli chodzi o oferty pracy - na Euresie jest sporo ofert z UK i Irlandii (przynajmniej w moim zawodzie, nie wiem, jak w innych), no i można sobie u nich założyć konto, wprowadzić dane do CV itd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 11:57, 05 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inari
Harry Forrester



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:02, 05 Lis 2015    Temat postu:

Mal A jaka specjalność, jeśli mogę zapytać?
Mojego dyplomu nikt nigdy nie chciał oglądać, wierzyli na słowo Wink U moje partnera to samo, ale to też specyfika profesji, on - programista, ja- urbanista.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:23, 05 Lis 2015    Temat postu:

Mal napisał:

E: tak mi się przypomniało, jeżeli chodzi o oferty pracy - na Euresie jest sporo ofert z UK i Irlandii (przynajmniej w moim zawodzie, nie wiem, jak w innych), no i można sobie u nich założyć konto, wprowadzić dane do CV itd.


Ten Eures całkiem ciekawy, poszperam tam na pewno. Smile

A co do studiów i dyplomów - ja niedługo ukończę Studia Dla Pasjonatów, na widok których wszelkie ciocie kręcą smutno głową bo "po tym to pracy nie znajdziesz". No może i nie, ale czego bym nie skończyła to w Polsce trudno o świetlaną karierę i miliony monet. Dlatego wychodzę z założenia że studia sobie, a praca sobie - pewnie że fajnie by było pracować w zawodzie, ale jak się nie da, to trudno. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Harry Lobo Potter



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 159
Przeczytał: 60 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:23, 05 Lis 2015    Temat postu:

Inari - Londyn nie jest taki zły. Razz Dobra komunikacja miejska, którą, wszędzie da się dojechać*, dużo różnych uczelni, a pokoje i mieszkania na wynajem najczęściej są całkiem spoko (aczkolwiek zdarzają się szkodniki - zwłaszcza pluskwy, prusaki i myszy).

Lizard - znam wielu angielskich Polaków i mogę Ci zaświadczyć, że żaden nie żywi się kocią karmą. Wink Kiedy będziesz już na miejscu, przede wszystkim zrób insurance. Umów się telefonicznie na odpowiedni termin. Pani/pan z urzędu przeprowadzi z Tobą wywiad, przejrzy paszport/dowód osobisty, podpiszesz się w paru miejscach i viola. Numer inszuransu wyślą pocztą. Resztę wyjaśnili już przedpiścy. Smile

*wyłączając sytuacje losowe typu najazd kolarzy, wypadki drogowe, bomba, strajk, samobójca w metrze, korki (zwłaszcza w centrum)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:38, 05 Lis 2015    Temat postu:

Inari, z wykształcenia jestem psychologiem. Niestety z psychologią (i psychoterapią) w Polsce jest tak, że jest to dziedzina traktowana przez ustawodawców bardzo po macoszemu, a co za tym idzie, nie jest tak uregulowana, jak chociażby w UK. Dlatego choć w Polsce mogę nazywać się psychologiem i pracować jako psycholog (zaraz po studiach też z pewnymi ograniczeniami, np. aby zostać psychologiem klinicznym muszę skończyć studia podyplomowe, żeby awansować na terapeutę - ukończyć szkołę psychoterapeutyczną, ale tutaj z kolei jest tak, że w niektórych szkołach nie wymagają nawet wykształcenia stricte psychologicznego, tak więc polski psychoterapeuta nie zawsze musi mieć skończone studia psychologiczne), w UK moje kompetencje zawodowe zostaną prawdopodobnie uznane za niewystarczające, żeby dostać pracę na stanowisku wyższym niż assistant psychologist i podobne - musiałabym zdać uzupełniające studia już na Wyspach. A przynajmniej taki obraz wyłania się z dyskusji w internecie - BPS (British Psychological Society) zastrzega sobie, że oceny każdego dyplomu/tytułu dokonują indywidualnie na podstawie programu ukończonych przez kandydata studiów, więc nie ma na ich stronie żadnej listy, które uczelnie zagraniczne aprobują, a których nie - ale jak patrzyłam na ścieżkę kształcenia psychologa w UK, to jest ona znacznie bardziej profesjonalnie opracowana niż studia w Polsce. A, no i jeszcze jest kwestia tego, dlaczego akredytacja BPS jest taka ważna - ponieważ, jak pisałam, w UK ta kwestia jest znacznie lepiej uregulowana niż u nas, raczej nie zatrudnia się psychologów nienależących do Stowarzyszenia (nie wiem, czy jest to nielegalne, czy po prostu "w złym tonie", bo aż tak w to nie wnikałam, niemniej jednak wszelkie zdobyte przeze mnie informacje wskazują na to, że przynależność do BPS jest niejako obowiązkowa). Dla kontrastu - Polskie Towarzystwo Psychologiczne ma władzę bardziej umowną niż rzeczywistą, tzn. nie mogą Ci na przykład zabronić otworzenia gabinetu psychologicznego, nawet jeżeli nie jesteś członkiem PTP.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 12:41, 05 Lis 2015    Temat postu:

Lizard - nie obrazisz się, jeśli zacytuję ci porady z Kalendarzyka Europejskiego?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inari
Harry Forrester



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:50, 05 Lis 2015    Temat postu:

Mal a to bardzo podobnie jak z architektami Wink Tylko, że ja mogę sobie pracować w biurze jako architekt bo nie biorę odpowiedzialności za projekt, jestem członkiem zespołu. Natomiast już pracując można sobie spokojnie te uprawnienia wyrobić, w każdym razie nie jest negowane doświadczenie i dyplom zdobyte za granica.
Wydaje mi się, że praca jako asystent to dobry początek, nabierasz doświadczenia i istnieje możliwość, że pracodawca za ciebie poświadczy w jakiś sposób a to, razem z dyplomem uczelni, może np cię kwalifikować do jakiegoś egzaminu albo krótszej ścieżki niż pełnie studia magisterskie.

Wydaje mi się, że przy takiej ilości Polaków w UK-u, zapotrzebowanie na psychologów z j. pol może być całkiem spore Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:00, 05 Lis 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
Lizard - nie obrazisz się, jeśli zacytuję ci porady z Kalendarzyka Europejskiego?


Jeśli będą sensowne, to czemu nie? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:04, 05 Lis 2015    Temat postu:

Inari, tak, też liczę na to, że jakoś bym sobie poradziła. Zresztą nawet nie chciałabym zaczynać pracy od "pełnego" psychologa - pomijając potencjalnych klientów mówiących po polsku, nie jestem na tyle pewna moich umiejętności językowych (głównie jeżeli chodzi o rozumienie brytyjskich akcentów i słownictwa charakterystycznego dla niektórych regionów), aby być gotową podjąć pracę, w której język jest głównym narzędziem. Kiepski byłby ze mnie psycholog, gdybym podczas spotkania połowę uwagi poświęcała na techniczne zrozumienie, co druga osoba do mnie mówi. Niemniej jednak trochę boję się jechać bez żadnego doświadczenia, dlatego póki co (albo dopóki nie mam noża na gardle) szukam pracy albo przynajmniej stażu gdzieś tutaj, w Polsce, żeby przynajmniej zdobyć trochę doświadczenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inari
Harry Forrester



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:17, 05 Lis 2015    Temat postu:

Mal Noooo na szkocki akcent z okolic Glasgow nic cie nie przygotuje Smile

Nie mam pojęcia jakie są możliwości zatrudnienia w UK, ale chodzi mi o to że prawdopodobnie mogłabyś być zatrudniona ze względu na język polski a dopiero na 2 miejscu, wykształcenie psychologiczne. Czyli nie musiałabyś się posługiwać angielskim bezbłędnie. Z resztą, kto tam mówi bezbłędnie, chyba królowa Smile

Nie wiem jak poważnie myślisz o emigracji, ale siedzie w PL celem zdobycia doświadczenia jest... stratą czasu imho. Weź pod uwagę, że w UK-u też ludzie zaczynają karierę od zera i są tam dla nich jakieś ścieżki rozwoju. Wydaje mi się, że łatwiej może być znaleźć pracę, jako post-graduale, niż z doświadczeniem na innym niż brytyjski gruncie, bo nie wiadomo jak cię traktować.[/b]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:29, 05 Lis 2015    Temat postu:

Hm, w sumie sama nie wiem, jak to traktować. Z jednej strony - wierzę Ci, bo to Ty tam mieszkasz i znasz realia tamtejszego rynku pracy dużo lepiej niż ja. Z drugiej strony, akurat z psychologią jest trochę inaczej niż z umiejętnościami "technicznymi" - pomijając ocenę i interpretację różnych testów psychologicznych, które faktycznie wyglądają inaczej w każdym kraju (choćby ze względu na język, nie chodzi mi o jakość czy coś), to ważne jest też obycie z klientem/pacjentem, umiejętność pracy z drugim człowiekiem itp., tak że nie do końca jest to kwestia "ten człowiek pracował x czasu z normami innymi niż nasze, nie wiemy, czy zdoła się przestawić". Ale możliwe, że się mylę. Tak czy inaczej myślę o wyjeździe w ciągu roku-półtora.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inari
Harry Forrester



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:49, 05 Lis 2015    Temat postu:

Taktuj absolutnie ze sporym dystansem Smile Mam zupełnie inną perspektywę niż ty, i inny zawód, ale pisze rzeczy które chciałabym usłyszeć będąc w podobnej sytuacji, po skończeniu moich studiów Smile

Zaraz po studiach ma się wbrew pozorom dość duże możliwości, nikt od ciebie nie wymaga biegłości w temacie, zatrudniając cię, są przygotowani, że będzie cię trzeba przeszkolić i jesteś tania Smile Lata doświadczenia się przekładają zwykle na płacę i zakres obowiązków. Smutno to się robi, kiedy ktoś przegląda twoje CV i ci mówi że jesteś za dobra żeby cię zatrudnić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 14:32, 05 Lis 2015    Temat postu:

To ja jeszcze szepne, ze w Norwegii jest wielkie zapotrzebowanie na lekarzy i pielegniarki, ale trzeba znac jezyk.

Za to moj byly znajomy psychiatra mimo bycia Polakiem, pracowal w Szwecji bez znajomosci szwedzkiego, przez tlumacza. Nie iwem, jakim cudem, moze byli zdesperowani a moze to u nich normalne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 3:03, 26 Kwi 2016    Temat postu:

Słuchajcie, weźcie mi poradźcie, bo jestem rozdarta gorzej od judymowej sosny.
Planowałam pracować jako au pairka... nie wiem, od prawie dwóch lat chyba. Teraz, w związku z zakończeniem studiów, zaczęłam w końcu coś robić w tym kierunku. No i tak: zawsze myślałam o Skandynawii, Norwegia, Dania (Szwecja jakoś mnie z subiektywnych i niezgłębionych przyczyn nie zachęca), ale po porejestrowaniu na tych stronach się podłamałam, że tak mało ofert, w życiu pracy nie znajdę, machnęłam więc też UK, dalej labidząc w duchu, że pewnie rodzice do końca życia będą mnie musieli częściowo utrzymywać. No i nagle okazało się, że ofert w sumie jest sporo, dostaję wiadomości - i fakt, o wiele więcej z UK, ale tak myślę, że jakbym się bardzo uparła, to bym w tej Skandynawii też pracę jakoś znalazła. Tylko że już się zdążyłam przyzwyczaić do myśli o UK.
Bo nie zaznaczyłam: chcę emigrować na stałe, a to ma być pierwszy przystanek w pracy. Dlatego chcę od razu wybrać kraj docelowy. No i kurczę, teraz już #samaniewiem. Skandynawia z jej społeczeństwem i polityką zawsze jawiła mi się jako największy możliwy obecnie raj na ziemi, a to, co się dzieje aktualnie w UK pod tym względem, mnie nie zachwyca (na ile się orientuję, a przyznam, że niewiele), ale z drugiej strony kraj sam w sobie jest całkiem fajny, no i język miałabym tylko do podciągnięcia, a nie nauczenia się od zera. Poza tym jest cieplej Razz. Skandynawia ma tylko te dwa minusy, język od zera i mniejszą dostępność. Generalnie najbardziej chodzi mi właśnie o kwestie społeczne, wiecie, fajnie byłoby w końcu żyć w przynajmniej częściowo normalnym, tolerancyjnym społeczeństwie o zbliżonych poglądach, i eee socjalne. (Wiem, że teraz wszędzie bezrobocie, nie o to mi chodzi, tylko o sensowny system i minimalną pewność jutra).
Ech, nie wiem, poradźcie mi coś Sad.
Aha - jeśli UK, to jakie okolice? Pytam, bo widzę, że narzekaliście tu na wielki i drogi Londyn, mnie myśl o Londynie akurat ekscytuje, ale żyć w nim to może faktycznie nie najlepiej. (Na szczęście Anglia nie jest duża, w miarę szybko da się wszędzie dojechać Razz). Szczerze mówiąc, najbardziej marzyłaby mi się Szkocja albo Walia, ale stamtąd też mało ofert, głównie Anglia albo Irlandia... do Irlandii nie chcę jechać, bo ten kraj pod pewnymi względami jest jeszcze bardziej popierdolony niż Polska. Generalnie z mieszkaniem na wsi czy jakimś zadupiu nie mam problemu, ale fajnie byłoby, jakby większe miasto było obok i pod tym katem pytam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 7:24, 26 Kwi 2016    Temat postu:

Jesli chcesz zachowac w tym wszystkim wzgledny spokoj ducha, pogodz sie z tym, ze zawsze trawa po drugiej sstronie plotu bedzie bardziej zielona. Jak predko sie z ta mysla oswoisz, tak predko bedziesz mogla zaczac ja ignorowac Smile Mysli czy czasem nie lepiej byloby mi w UK, gdzie kultura wibruje w zgodzie z moja dusza, a natura pozwala na palmy w ogrodzie, albo ze w Polsce jest zarabiste jedzenie, albo ze czemu nie pojechalam do Australii jednak (to zwlaszcza zima) wciaz sie pojawiaja - chociaz nie jest mi przeciez zle. Ale tak to juz z nimi jest. Mam kolezanke, ktora takich mysli nie umie zignorowac i strasznie sie meczy, bo wszedzie jest jej zle. W pierwszym kraju bylo biednie i bez pracy, w drugim byly pieniadze, ale ludzie mieli nie taka mentalnosc, w trzecim jest nie taka pogoda i juz mysli o czwartym - ale serio nie wiem, czy ona gdziekolwiek znajdzie szczescie, bo mam silne wrazenie, ze poczucie nieszczescia wozi ze soba, w srodku, dazac do jakiejsc utopijnej wizji swiata. Noo, ale to byla masywna dygresja, a teraz wrocmy do tematu.

Mozesz zdac sie na los, tak jak ja to zrobilam. Wysylalam cefauki wszedzie, a to ze odpowiedziala akurat norweska firma bylo absolutnym przypadkiem. Mozesz zastanowic sie gleboko, czy wazniejszy jest dla ciebie klimat, czy kwestie spoleczne, bo na to pytanie nikt za ciebie nie odpowie. Co do Skandynawskich minusow, wlasnie przechodzimy zalamanie rynku olejowego i bardzo duzo ludzi jest bez pracy i sfrustrowanych - ale akurat na przedszkolanki zapotrzebowanie jest spore (i na pielegniarki, lekarzy i ksiegowych).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:10, 26 Kwi 2016    Temat postu:

O popatrz Leleth, ja mam dokładnie ten sam problem (i milionpińcet innych też =.=). Klimat co prawda mi ani na północy ani w UK nie robi, bo idelanie to bym mieszkała na południu Włoch, więc jeden pies czy tylko zimno czy bardzo zimno, ale matrwi mnie kwestia języka. Angielski znam, mam, gadam płynnie - UK otwiera możliwości.Z drugiej strony różne nacjololo się tam namnożyło. Skandynawia kusi bo bliżej domu, a ja wiem że tęsknota pewnie będzie nie do wytrzymania i myśl że od biedy mogę dopłynąć nawet jachtem sprawia mi bardzo duży komfort psychiczny. Ale języka ni ma więc obawiam się że nie ma szans na dobrą pracę (tj. nie typowe zapierdzielanie fizyczne w gronie innych wschodnioeuropejczyków).

Gaya - mówisz że jest zapotrzebowanie na przedszkolanki...a nie wiesz może jak to wygląda w kwestii języka? Zdarzaja się instytucje które nie wymagają (przynajmniej na początku) znajomości języka lokalnego? Jakieś... przedszkola czy podstawówki językowe? Sama nie wiem, pytam trochę w ciemno bo o systemie edukacji np. w Danii wiem wielkie nic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 11:30, 26 Kwi 2016    Temat postu:

Gruba wiekszosc wymaga norweskiego, bo musisz z tymi malymi norwezatkami sie komunikowac, z ich rodzicami takze. Owszem, jest coraz wiecej miedzynarodowych szkol, ale to juz musisz je sobie wyszukiwac na wlasna reke - ja mam tylko oglad ogolny, bo to nie moja branza. Za to jak juz sie nauczysz norweskiego, to nagle twoj polski stanie sie zaleta, dwujezyczni nauczyciele sa tu mile widziani. Papiery prawdopodobnie bedziesz musiala uznac w biurze uznawania dokumentow, ale to juz zalezy od placowki, potrafia byc bardzo elastyczni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:04, 26 Kwi 2016    Temat postu:

Akurat o przedszkolankach w Norwegii trochę wiem, bo kiedyś na to patrzyłam - jeszcze kilka lat temu brali bez znajomości języka, teraz już napłynęli emigranci i chcą jakichś certyfikatów. Z tym że mnie to akurat lotto, bo najpierw planuję to operkowanie, to język podciągnę, a jakbym miała zostać przedszkolanką, to też tylko przejściowo, lubię dzieci, ale nie wyobrażam sobie użerania się z nimi w tak bliskim kontakcie przez całe życie. Zresztą ja mam uprawnienia tylko na nauczyciela-bibliotekarza, nie przedszkolankę jako taką, więc zostają mi niższe stanowiska, a chociaż da się z tego utrzymać, to wiadomo, fajniej zarabiać więcej.
Co do odległości - dom rodzinny mam w Bieszczadach Razz i totalnie czuję się jak w tej baśni "za siedmioma górami, za siedmioma lasami mieszkała księżniczka, rano wstawała, patrzyła przez okno i wzdychała "jak ja mam k... wszędzie daleko"". Więc pod względem odległości mi wszystko jedno, zresztą na loty do Norwegii też kiedyś patrzyłam i są naprawdę szybkie i tanie, szybciej bym pewnie wracała niż autobusem ze studiów Razz.
Nie no, klimat to mniejsza, optymalna temperatura to dla mnie dwadzieścia parę, ale są ważniejsze rzeczy. Ech, nie wiem, nie wiem. Może ktoś, kto siedzi na emigracji, by mi więcej opowiedział o tych kwestiach społecznych, mentalności, polityce etc.? Razz
Chyba faktycznie będę uderzać wszędzie i zobaczę, co z tego wyjdzie, tym bardziej że no, będę musiała się pewnie trochę postarać, na pewno też jest sporo innych chętnych, a ja jestem introwertyczna, nieśmiała etc. i myśl o wysiłku szukania pracy mnie przeraża (na szczęście przynajmniej w bezpośrednich kontaktach tak tego nie widać), może po prostu trzeba będzie wziąć, co dają, a nie wybrzydzać - tylko wiadomo, jak już się z kimś dogadam, to średnio będę mieć później możliwości zerwania, więc ech. Mam jeszcze trochę czasu, chcę zacząć od sierpnia, żeby zdążyć się spokojnie obronić i trochę odpocząć w domu, ale chcę mieć załatwione wcześniej, ojciec i tak od dawna kompulsywnie pyta o moją przyszłą pracę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 17:20, 26 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:51, 26 Kwi 2016    Temat postu:

No nie, norweskiego się nie nauczę w stopniu komunikatywnym tak od razu więc odpada, ale dzięki za info i tak Wink Znając życie to jeśli już plany dojdą do skutku, to skończy się na UK...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin