Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dwa pytania do psiarzy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:46, 25 Lip 2015    Temat postu: Dwa pytania do psiarzy

1- psica do kolan wciągnęła standardowy kawałek czekoladowego biszkoptu z kremem. Nic jej nie będzie?

2- sąsiad się kupił dom i już na działkę przywiózł trzy owczarki ludojady- ale się jeszcze nie wprowadził. Kiedy wyjeżdża- psy wyją. Skamlą, piszczą, szczekają, zawodzą, jazgoczą tak, że pierwszego dnia wybiegłam myśląc, że ktoś je katuje. W nocy też hałasują. Rozmawiałam z nim- przeprosił, ale wprowadzi się za dwa miesiące i nie może ich zabrać z powrotem. Nie zgodził się na to, by zaznajomić chętnych sąsiadów z psami na tyle, żeby mogli je pocieszać albo wyprowadzać. Jestem na skraju załamania, macie jakieś pomysły?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Sob 22:15, 25 Lip 2015    Temat postu:

1 – raczej nie powinno, w końcu kakao to tylko składowa część tego biszkoptu. Mój kiedyś wciągnął całą tabliczkę czekoladopodobną i przeżył bez problemu (pomijając to, jak bardzo mu wtedy odbiło z nadmiaru energii). Oprócz tego ma na koncie również delicje, całe opakowanie rurek z biedronki (tych z kremem czekoladowym w środku), pięć albo sześć czekoladek z wedla typu malaga czy orzechowe (te na wagę, zeżarł razem ze sreberkami) i to wszystko przetrwał. Na przyszłość jednak radzę być mądrzejszą niż ja i chować tego typu rzeczy, bo szkoda, żeby się psica czymś w końcu struła (uwaga zwłaszcza na rodzynki).

2 - wygląda to na przykład lęku separacyjnego i wydaje mi się, że dopóki sąsiad się nie wprowadzi, to spokoju nie będzie :/ Przydałoby się z nimi nad tym popracować, ale to już leży w gestii sąsiada, bo nikt za niego tego nie zrobi.
Opcję spacerów z osobami z sąsiedztwa brzmią super, psiaki miałyby zajęcie, no ale jak ten nie chce się zgodzić, to nic z tego. Myślę, że wspólne zabawy z tymi psiakami czy dawanie im rzeczy, których zeżarcie zajmie im dużo czasu (np. kości wołowe albo kongi ze smakołykami) mogłoby odciągnąć ich uwagę, ale to na jakieś dwie, góra trzy godziny, a nie cały dzień. Kiepsko. :/ Może jeszcze przywykną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 23:05, 25 Lip 2015    Temat postu:

Nie podpada to pod znęcanie się...? W norweskim prawie w tym roku wszedł przepis, że właściciel pas lub kota ma obowiązek poświęcać mu swój czas przynajmniej raz dziennie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:13, 25 Lip 2015    Temat postu:

Raz dziennie to facet wpada i zabiera je na spacer, mają budy, zabawki, karmę, wodę, posesja jest dość duża. Po mojemu to psy cierpią bo zostają same na nieznanym terenie, przy budynku którego nie kojarzą z właścicielami i codziennie boją się czy wrócą. Spacery możnaby uskuteczniać po zapoznaniu się bo to naprawdę gabaryty cieląt i jak cię nie polubią to nie zapanujesz. Znowu wyją... może jutro uda mi się go złapać.

Edit: psica zwróciła. Kiełbasa, boczek, czekoladki, chleb, warzywa i chyba papryka. Czyli na grillu ją podkarmiali, a ona swoim zwyczajem łykała kompulsywnie aż się pochorowała. Dopóki ma karmę o określonych porach w swojej misce to je jak jest głodna. Jak dostanie poza karmieniem to uruchamia się tryb znajdy i je jakby nie miała dostać już nigdy a potem mam jazdy.
Wypiła gar przegotowanej wody i poszła spać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Sob 23:22, 25 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Nie 0:29, 26 Lip 2015    Temat postu:

Łe, to psicy nic nie będzie. Smile Mój ostatnio najadł się piasku nad morzem i zwracał sześć razy, raz po raz. Myślałam, że na zawał zejdę, bo tu obce miejsce, weta niet, a pies mi wymiotuje, trzęsie się i ma minę, jakby zaraz miał zdechnąć. W dodatku nie zajarzyłam od razu, że to piasek, więc miałam mnóstwo innych scenariuszy w głowie (łącznie z zatruciem solą, bo chłeptał wodę z Bałtyku, ale po szybkich wyliczeniach wyszło mi, że musiałby jej wypić od 4-8 litrów, żeby mu zaszkodziło... tak, naprawdę mi już odbijało) Na szczęście mu przeszło, ale co się nastresowałam, to moje.

Może jednak udałoby się przekonać sąsiada do psio-ludzkiej integracji? Zrób co możesz, bo potem mogą być nieprzyjemne sytuacje, typu pokazywanie innym psom, kto tu rządzi (i to bynajmniej nie delikatnie), a nikt nie chce, żeby do tego typu rzeczy dochodziło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1008
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:44, 26 Lip 2015    Temat postu:

Przykre, bo już mam w głowie czarny scenariusz gdy któryś z sąsiadów już nie wytrzymuje i truje te psy... U mnie w okolicy się zdarzały takie sytuacje :/

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:56, 26 Lip 2015    Temat postu:

Mi tak przyszło do głowy, że psy mają pewnie być obronne, więc nie dziwię się sąsiadowi, że w nowym miejscu, wśród nieznanych ludzi, nie chce tych zwierząt do nikogo przyzwyczajać - bo kto wie, czy jak sąsiad kiedyś wyjedzie na weekend to jeden z tych "znajomych" nie wejdzie sobie na posesję (w końcu psy wpuszczą), żeby chałupę obrobić? Niemniej jednak wyobrażam sobie, że sytuacja jest koszmarna, więc warto rozmawiać z sąsiadem, dopóki coś do niego nie dotrze, bo ostrożność swoją drogą, ale niezbyt fajnie zaczął to sąsiedztwo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
IHime
Super Ninja



Dołączył: 22 Sty 2014
Posty: 327
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z piwnicy

PostWysłany: Wto 1:38, 28 Lip 2015    Temat postu:

Tak mi gdzieś dzwoni, że uciążliwy pies hałasujący po nocy podpada pod zakłócanie ciszy nocnej i można dzwonić po policję. Oczywiście, pies niczemu nie winny, ale właściciel lekko durny, może się ogarnie, jak zarobi mandat i upomnienie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Wto 2:20, 28 Lip 2015    Temat postu:

Rozumiem, że psy szczekają, że to uciążliwe i tak dalej, ale nie jestem pewna, czy takie wyjście byłoby najlepsze. Nie wiem, jakoś sama wolałabym żyć w możliwie jak najlepszej zgodzie z sąsiadami, a po ewentualnym mandacie czy nasłaniu innych służb jakoś wątpię, by te relacje dobrze wyglądały. I piszę to nauczona własnym doświadczeniem – mój pies, jak jeszcze nie był do końca ogarnięty, kilka razy nawiał prosto na podwórko sąsiada, a raz nawet wparował mu do mieszkania, bo sąsiad zostawił otwarte drzwi. Co się nawstydziłam i nasłuchałam, to moje – sąsiad kilka razy zwrócił mi uwagę, że psa się prowadzi na smyczy i on sobie nie życzy, by pies mu wlatywał na posesję. Mogłam się z nim kłócić, bo on swoje dwa wielkie obronne psiska wyprowadza na spacer bez smyczy i obroży (raz jedno z psisk staranowało płot i wylądowało u nas, bo zobaczyło kota, co prawda nie na spacerze, ale jak chodziły po swoim podwórku luzem) a poza tym zostawia otwartą bramę, więc każdy futrzak może przedostać się do niego bez problemu. No ale przyznałam mu rację i przeprosiłam. Efekt jest taki, że nieco złagodniał, teraz chwali mojego psa i sam przyznaje, że skoro młody, to jeszcze głupiutki i się nauczy. Więc w sumie u mnie sytuacja wyszła na plus, ale ja to ja, nie lubię się kłócić z ludźmi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin