Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co pomaga Wam zasnąć?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aurelia
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 28 Lut 2017
Posty: 16
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:07, 05 Sty 2018    Temat postu: Co pomaga Wam zasnąć?

Ostatnio mam straszne problemy z zasypianiem. Coraz bardziej mnie to męczy (ostatnio nawet popłakałam się z tej frustracji). Przeszukałam dużo forów, ale rady są podobne: liczenie, skupianie się na oddechu itp.

Co Wam pomaga zasnąć?

Gdzieś na Forum ktoś wspominał, że wymyśla sobie przed snem różne historyjki. A jakie są Wasze sposoby?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1166
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pią 0:42, 05 Sty 2018    Temat postu:

Kładzenie się spać przy pierwszej senności (nawet jeśli wypada to dość wcześnie). Po przełamaniu pierwszej i drugiej senności trudno zasnąć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1817
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 3:39, 05 Sty 2018    Temat postu:

Cóż, temat stworzony dla mnie, zeszłej nocy spałam ciut ponad godzinę Very Happy A kiedy nie spałam, pisałam smsy z dwiema osobami, które mają podobne problemy xd
Co mi pomaga:
- absolutna cisza (gdybym mogła, nosiłabym zatyczki do uszu),
- czasami absolutna ciemność,
- czasami wstanie na jakiś czas z łóżka, jeśli mam taką możliwość,
- czytanie głupiutkich i/lub pornograficznych opek, które już znam,
- niesprawdzanie godziny, łatwo wpadam w "jeszcze 4 godziny... 3... 2...",
- czasami spanie z kimś.

Więc, jak widać, same oczywistości :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11422
Przeczytał: 141 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 4:30, 05 Sty 2018    Temat postu:

Jako osoba z potwornie rozregulowanym rytmem dnia (btw doprowadziłam się do tego próbując właśnie zacząć chodzić spać wcześniej, rezultat jest taki, że teraz śpię po parę godzin, funkcjonuję kilka i znowu śpię parę, mój organizm zupełnie już zgłupiał, kiedyś jak byłam niewyspana, to nieważne, o której padłam, spałam te 9 h) odpowiem jedno - wstawanie o regularnej porze, nieważne, o której się zasnęło. Codziennie tej samej. Owszem, pierwsze dni to będzie koszmarna męka niewyspania, ale w końcu organizm się przyzwyczai. (Przynajmniej mam nadzieję, że teraz tak zrobi, bo to mój ostatni pomysł Razz).

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 4:32, 05 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 84 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 5:01, 05 Sty 2018    Temat postu:

Słuchanie muzyki. W miarę możliwości nie przez słuchawki. W domu raczej spokojnej, w miejscach publicznych możliwie skocznej, jadący półtora doby nocny pociąg przeżyłam dzięki Rucie. Jeśli lubisz folk i rockowe ballady, mogę podrzucić Ci kilka sprawdzonych kołysanek.

A przede wszystkim: poczucie bezpieczeństwa. Obecność matki, dziewczyny albo przyjaciółki, nieobecność lokatorki wschodzącej alkoholiczki (na szczęście już byłej, mieszkałam z bardzo dziwnymi ludźmi; swoją drogą, była imienniczką jednej z klasycznych boCHaterek), nieobecność nieznanych mi mężczyzn. W skrajnych przypadkach: obecność kogokolwiek, wliczając tych obcych facetów albo lokatorkę-alkoholiczkę.

Kiedyś unikałam zasypiania na plecach, bo ryzyko hardkorowego paraliżu przysennego jest statystycznie większe, kiedy śpi się na plecach. Zmora siada na piersi.

Wymyślanie łzawych historyjek i płacz. Stanowczo odradzam natomiast płakanie z prawdziwych powodów.

Wietrzenie pokoju, choćby na dworze było dwadzieścia stopni mrozu. Najchętniej przesypiałabym całą noc przy otwartym oknie, wyłączonym kaloryferze i owinięta w pięć kołder, ale to powoduje pewne komplikacje przy wstawaniu. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Pią 5:11, 05 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 119 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:29, 05 Sty 2018    Temat postu:

Mi pomaga też oglądanie monotonnych rzeczy na jutubie, np. jakichś kompilacji nailartowych, albo dekorowania ciast. Od cholery tego tam jest. Smile Tylko polecam zainstalować sobie tłumik niebieskiego światła na tablecie/telefonie, bo taki świecący bezpośrednio ekran, nawet ściemniony do maksimum, może dodatkowo wybudzać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10379
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 9:55, 05 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
Kładzenie się spać przy pierwszej senności (nawet jeśli wypada to dość wcześnie). Po przełamaniu pierwszej i drugiej senności trudno zasnąć.

TAK, absolutnie! Wiem, nie zawsze się da, ale najgorzej przecipać senność, bo jeszcze przecież wcześnie.

Zazdraszczam ludziom, którzy potrafią przyłożyć głowę do poduszki i spać. Ja się, ku utrapieniu męża Very Happy kręcę i wiercę zanim znajdę dogodną pozycję. Ale generalnie dobrze mi robi:
-kompletna ciemność, światło mi przeszkadza, zwłaszcza wszelkie migające, mrygające, kolorowe wyświetlacze,
- cisza, żadnej muzyki, tykania zegara itp.
- przewietrzenie pokoju, nawet przy mrozie,
- czytanie, ale tylko książek (papierowych bądź na kundlu), mamy zasadę, że nie wnosimy telefonów, tabletów ani innych konsoli do sypialni, poza Kundlem właśnie.
- Wymyślanie historyjek też jest dobre.
Cytat:

Wietrzenie pokoju, choćby na dworze było dwadzieścia stopni mrozu. Najchętniej przesypiałabym całą noc przy otwartym oknie, wyłączonym kaloryferze i owinięta w pięć kołder(...)

Nef, siostro! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 145
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:39, 05 Sty 2018    Temat postu:

Nic nowego raczej nie wniosę, ale:
– Staram się kłaść i wstawać o zbliżonej porze w dni wolne i dni pracy [różnica to i tak 1-2 godziny – ale da się żyć]
– Na godzinę przed snem próbuję zakończyć siedzenie przy komputerze [pod wieczór światło i tak automatyczne zmienia mu się na cieplejsze], przygotować się na spokojnie do snu i poczytać w łóżku przy lampce, bez włączonego górnego światła.

To, co niezawodnie usypiało mnie na jednym z wyjazdów [nawet przy świetle i hałasie] to wysiłek fizyczny, ale nie u każdego w każdych warunkach to zadziała i można zrobić sobie paskudne combo w postaci zmęczenia i niemożności zaśnięcia. : / Może prócz wywietrzenia, jakiś spacer albo wyjście na balkon? [zakładając, że balkon nie siedzi w smogu]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:19, 05 Sty 2018    Temat postu:

Mnie pomaga zasnąć muzyka nastawiona na minimalną głośność, na granicy słyszalności wręcz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2736
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:48, 05 Sty 2018    Temat postu:

Wstawanie, kiedy nie mogę zasnąć i robienie rzeczy (czytanie, zmywanie, przysiady, cokolwiek) - po czym walenie w kimono, gdy poczuję zjazd.

Koniecznie zatyczki w uszach. W miarę możliwości ciemność.

Generalnie zasada "kładź się, gdy chcesz spać i wstawaj, gdy wiesz, że nie zaśniesz". (acz i tu są wyjątki, zeszłej nocy spędziłam przyjemne trzy godziny na otulaniu się kołdrą po sam nos).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Kolonas Waazon



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 608
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Pią 14:06, 05 Sty 2018    Temat postu:

Słuchanie smutnej, acz pięknej muzyki, zadbanie by w pokoju nie panowała duchota i niedrzemanie w dzień (kiedyś robiłam tak notorycznie po południu, a w nocy goniłam przysłowiowe myszy).
Chociaż notabene wczorajszego wieczora musiałam pierwszy raz w życiu poratować się tabletką Razz Ale to ostateczność, ranek to było przymulanie na granicy snu i jawy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Duslawa dnia Pią 14:07, 05 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:10, 05 Sty 2018    Temat postu:

Jestem mistrzem rozregulowywania sobie godzin snu, ale czasem udaje mi się mimo wszystko ogarnąć. Z rzeczy pomagających:
- odstawienie kompa/komórki na co najmniej dwie godziny przed snem (+ programy ocieplające ekran, o których wspomniała Lizard, np. F.Lux).
- porobienie przed snem nieskomplikowanych analogowych rzeczy (jakieś dłubaniny rękodzielnicze, zmywanie itd.)
- ciepłe bezkofeinowe i bezalkoholowe napoje
- w miarę pusty żołądek
- spanie z kimś, zwłaszcza z kimś, kto robi się senny w miarę wcześnie
- seks
- lekka i nieprzesadnie wciągająca lektura na papierze albo kindlu
-
Nefariel napisał:

Wietrzenie pokoju, choćby na dworze było dwadzieścia stopni mrozu. Najchętniej przesypiałabym całą noc przy otwartym oknie, wyłączonym kaloryferze i owinięta w pięć kołder, ale to powoduje pewne komplikacje przy wstawaniu. Wink

Też. Tyle że, o ile mróz mi nie robi, o tyle w okresach wzmożenia smogowego budziłam się po czymś takim z zatokami rozsadzającymi czaszkę. No ale przynajmniej zasypiałam.
- z silniejszych wspomagaczy: melatonina potrafi nieźle wyregulować rytm dobowy, tylko też trzeba pojechać na pierwszej fali senności, którą wywoła (taaa, mistrzem w przewalczaniu efektu melatoniny też jestem Mad)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rudbekia
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 30 Cze 2016
Posty: 48
Przeczytał: 56 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:22, 05 Sty 2018    Temat postu:

Słucham cichej muzyki (w ogóle trudno mi zasnąć w zupełnej ciszy, zaczynam wtedy nasłuchiwać i wzdrygam się, ilekroć coś zabulgocze w rurach albo zachrobocze w ścianie). Unikam też komputera po 20. Czasem wymyślam historyjki, chociaż z tym akurat muszę ostrożnie - czasami tak mnie to pochłaniało, że ze spania wychodziły nici i następnego dnia chodziłam w stanie "lekko wkurzone zombie". I najważniejsze w moim przypadku - staram się nie zerkać na zegarek i nie denerwować tym, że nie śpię, że godziny uciekają, a ja znowu nie wypoczęłam itd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 119 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:06, 05 Sty 2018    Temat postu:

Tak trochę offtopicznie, przepraszam, ale czytam te wszystkie posty, i dochodzę do wniosku, że jakiś ze mnie wybryk natury. Very Happy Większość z was pisze, że lektura przed snem wycisza, a komputer/telefon pobudza, a ja zawsze miałam dokładni odwrotnie. Jak już zacznę czytać, nawet coś niespecjalnie fascynującego, to nie ma zmiłuj, do 1-2 nie zasnę. A wystarczy trochę przeglądania internetu i oczy mi się same zamykają.

Ale ja ogólnie jestem skowronkiem, wcześnie się kładę i wcześnie wstaję, nocne życie to nie dla mnie - może to dlatego. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Tokio Oyajoj



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1324
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:48, 05 Sty 2018    Temat postu:

1. Układam w głowie historyjki lub fabułę jakiegoś fanfika (którego i tak nigdy nie napiszę, no ale...). Rzecz w tym, że niemal zawsze magluję stare pomysły, bo jeśli zaczynam wymyślać coś od zera, to uzyskuję efekt zupełnie odwrotny do zamierzonego.
2. Gdy byłam dzieckiem/nastolatką, opowiadałam sobie w myślach jakąś znaną mi z dzieciństwa bajkę (zazwyczaj Trzy małe świnki albo Wilk i siedem kózek Razz ). Co noc dokładnie tę samą. Działało perfekcyjnie - zasypiałam z nudów gdzieś w połowie opowieści. Jeśli jakimś cudem mimo wszystko dotarłam do końca, to po prostu opowiadałam tę bajkę od nowa.
3. Zdecydowanie staram się nie myśleć o problemach dnia codziennego, nie roztrząsać ani tych dobrych, ani tym bardziej złych spraw; nie myśleć o tym, że mam do zrobienia jeszcze x rzeczy; nie planować i nie analizować rzeczywistości - na to jest czas za dnia. Nade wszystko staram się nie myśleć o tym, że muszę koniecznie w tej chwili zasnąć, bo mam coraz mniej czasu do pobudki i znów będę niewyspana.

E: W sumie, to jeszcze jedno: mam budzik w telefonie, więc na pierwsze budzenie nastawiam trochę cichszą melodię. Świadomość, że nie zostanę wyrwana ze snu w sposób najgłośniejszy z możliwych, działa uspokajająco i sprawia, że nie czekam w napięciu na dźwięk budzika. Oczywiście "ubezpieczam się" kolejnymi budzikami - głośnymi, na wypadek, gdybym nie usłyszała tego pierwszego.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Pią 20:59, 05 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2898
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 21:31, 05 Sty 2018    Temat postu:

Mnie najlepiej robią na sen ASMRki. I na uspokojenie też (a jak jestem spokojna, to łatwiej zasypiam). Mogę podać kilka moich ulubionych kanałów na jutubku:
https://www.youtube.com/channel/UCQe2Y7V-C9bNMAcCJCBvzQQ
https://www.youtube.com/channel/UCE6acMV3m35znLcf0JGNn7Q

Są też niby polskie, ale dla mnie to już takie meh.
https://www.youtube.com/channel/UCKmaEQ67Tt0q54sOLSvVJNg


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2386
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pią 23:17, 05 Sty 2018    Temat postu:

Ych, akurat sobie znów rozwaliłam cykl dobowy, więc wracam do sprawdzonych sposobów:
- porządne wietrzenie pokoju przed snem, a jak się da (nie wieje w moje okno i nie pada), to przez całą noc;
- kładzenie się zawsze o tej samej porze. Nieważne, czy zasnę od razu, czy po godzinie, o 24-tej mam być w łóżku, a światło ma być zgaszone. Gdzieś tak po trzech dniach organizm wytresuje się na tyle, że zasnę po 10 minutach;
- gorące kakao z korzennymi dodatkami godzinę przed snem (latem zamieniam to na miętę lub melisę);
- skończenie nauki lub pracy godzinę przed snem. Do tej pory pilnowałam tylko pracy, ale okazało się, że nawet głupia powtórka słówek ekscytuje umysł na tyle, że sen schodzi na drugi plan.
- i najważniejsze: w łóżku się śpi. Nie pracuje, nie uczy, nie dzierga, można co najwyżej poczytać książkę lub pomalować kolorowankę.

Nie wiem właściwie, co mi pomaga najbardziej, możliwe, że wszystko razem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1347
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:12, 06 Sty 2018    Temat postu:

Lizard napisał:
Tak trochę offtopicznie, przepraszam, ale czytam te wszystkie posty, i dochodzę do wniosku, że jakiś ze mnie wybryk natury. Very Happy Większość z was pisze, że lektura przed snem wycisza, a komputer/telefon pobudza, a ja zawsze miałam dokładni odwrotnie.

Me too! Książki czytam raczej rano, na rozbudzenie. Za to jak przebudzę się w nocy i nie mogę z powrotem zasnąć, to odpalam jakąś grę na telefonie, najlepiej jakąś logiczną z liczbami w roli głównej, stosunkowo szybko mnie to usypia.

Poza tym dołączam do klubu otwartych okien. Gdybym mogła (czyt. gdybym mieszkała zupełnie sama), to uchylałabym okno na całą noc nawet przy największym mrozie. Wolę spać pod dwiema grubymi kołdrami w zimnym pokoju, niż pod cienkim prześcieradłem w gorącym pokoju. A skoro nie mogę otwierać okna na oścież kiedy chcę, bo współlokator narzeka, to przynajmniej staram się bardzo konkretnie wietrzyć pomieszczenie jak go nie ma (czyt. nie jakieś tam marne dziesięć minut, raczej godzina na przeciągu, a co!).

Poza tym z rzeczy, które ewentualnie czasem pomagają mi zasnąć:
* słuchanie w kółko tej samej piosenki na słuchawkach, niezbyt głośno;
* zmęczenie spowodowane wysiłkiem fizycznym;
* cisza, ale nie głucha, raczej coś w stronę white noise, bo jednak lubię jakieś ciche dźwięki w tle;
* mruczący kot na poduszce;
* obfita kolacja przed snem (sic! wszyscy zawsze mówią, żeby się przed snem nie obżerać, ale serio, na głodnego nie zasnę, jak się nie obeżrę przed snem, to prędzej czy później rozboli mnie z głodu żołądek, a wtedy to już mam pospane, poza tym profilaktycznie trzymam przy łóżku czekoladę, żeby sobie dziabnąć, jak już się obudzę w nocy z bolącym z głodu żołądkiem, co zdarza mi się dość często, zwłaszcza jak nie zjem treściwej kolacji);
* ale przy tym zdrowa dieta - czyli nie, że na kolację opierdzielę całą średnią pizzę z pepperoni, ale generalnie zauważyłam, że lepiej sypiam w okresach, w których lepiej się odżywiam, chociażby kiedy jem więcej warzyw i owoców i piję odpowiednio dużo wody, za to nie zbliżam się do chipsów, napojów słodzonych, ograniczam żarcie smażone na głębokim tłuszczu i inne takie;
* czystość - czyli, że z jednej strony muszę się wieczorem porządnie wykąpać, a z drugiej - bardzo często zmieniam pościel, bo trudniej mi zasnąć już przy pierwszych oznakach, że pościel jest przepocona czy zwyczajnie wyleżana;
* pójście spać w miarę możliwości przy pierwszej senności i w miarę możliwości przed północą (co jest problematyczne, bo z jednej strony jestem nocnym markiem i generalnie lepiej funkcjonuję w nocy, a z drugiej naprawdę jakość mojego snu jest znacznie lepsza, jeśli położę się wcześniej).

Ale tak szczerze, jako osoba, która od zawsze miała ogromne problemy nie tylko z zasypianiem, ale też z przesypianiem całej nocy, i to do tego stopnia, że zdarzało mi się na tym tle dostawać ataków histerii I serio, nie jestem w stanie wskazać dnia, kiedy obudziłam się naprawdę rześka i wypoczęta), mam wrażenie, że jak już się cierpi na zaburzenia snu, to tak naprawdę bez pomocy lekarza się nie obejdzie. Bo serio, męczę się z tym od lat i próbowałam już naprawdę wszystkiego, co tylko przyszło mi do głowy i czasem to pomaga, a czasem ni hu hu, a to niestety dokłada swoje do mojego chronicznego zmęczenia, złego stanu psychicznego, a i pewnie do problemów z sercem i ciśnieniem, nie zdziwiłabym się. Jeśli w najbliższym czasie nie zostanę wampirem, to lekarz może być moją jedyną nadzieją.

Tak się musiałam wygadać troszkę, bo to kolejna noc, kiedy obudziłam się z dupy o pierwszej w nocy i obracałam się z boku na bok przez następne dwie godziny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1192
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Sob 10:48, 06 Sty 2018    Temat postu:

A więc naprawdę istnieją ludzie, którzy są w stanie zasnąć przy muzyce...
(w sensie zasnąć we własnej sypialni, bo tak ogólnie, to wiadomo, że można zasnąć przy telewizorze albo w jadącym pociągu).

Na mnie dobrze działa miska ciepłego (prawie gorącego) mleka z płatkami śniadaniowymi. Przypuszczam, że samo mleko też by dało radę, ale dla mnie mleko to jedzenie, wypić nie bardzo potrafię. Kakao też jest OK, ale nieposłodzone.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 84 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 12:55, 06 Sty 2018    Temat postu:

Tini napisał:
Nef, siostro!


:hamster_love:
(Już się bałam że coś ze mną nie tak, lokatorka co krok zamyka mi okno albo odkręca kaloryfer, a jest osobą, która pływała w jeziorze, kiedy ja stałam w kurtce na brzegu i patrzyłam na nią jak na wariatkę).

Cytat:
można zasnąć przy telewizorze

Ja bym nie mogła. Pociąg to nie problem, turkocze i kołysze, ale telewizor to za dużo bodźców dźwiękowo-świetlnych. Przy radiu też miałabym problem, chyba że stacja byłaby wyłącznie muzyczna. Ale na przykład mój dziadek specjalnie włączał sobie jedno albo drugie przed snem i mu pomagało.

Cytat:

Na mnie dobrze działa miska ciepłego (prawie gorącego) mleka z płatkami śniadaniowymi. Przypuszczam, że samo mleko też by dało radę, ale dla mnie mleko to jedzenie, wypić nie bardzo potrafię.

Potwierdzam - w ogóle po wypełnienia żołądka czymś ciepłym ludzi często muli, zwłaszcza po powrocie z zimnego dworu.
(Z "jedzeniem" mleka mam tak samo).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2736
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:03, 06 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
Tak się musiałam wygadać troszkę, bo to kolejna noc, kiedy obudziłam się z dupy o pierwszej w nocy i obracałam się z boku na bok przez następne dwie godziny.


Same story, z tą tylko różnicą, że zeszłej nocy nie spałam 3 - 5. Wink

I w ogóle jakoś pociesza mnie, że nie jestem jedyną osobą, ktora w razie przerw w spaniu zaczyna się stresować czy nawet panikować. Myślałam, że coś ze mną nie tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10379
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 19:37, 06 Sty 2018    Temat postu:

A skąd! Jak się obudzę i mam niewiele czasu do wstania, ale jednocześnie wystarczająco, żeby jeszcze pospać, męczę się potwornie. Wiercę się i kręcę się jeszcze gorzej niż normalnie, obracam z boku na bok i w efekcie przysypiam ledwie na chwilę. Jeśli wiem, że mogę sobie jeszcze te 4-5 godzin spokojnie pospać, problemu ni ma. Very Happy
A w ogóle, przez długi czas budziłam się równo 0 3:30, najpierw przez moje świętej pamięci kociszcze, a potem jeszcze przez rok czy dwa sama z siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Sakura pod pełnymi żaglami



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2133
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 19:42, 06 Sty 2018    Temat postu:

Achika napisał:
A więc naprawdę istnieją ludzie, którzy są w stanie zasnąć przy muzyce...
(w sensie zasnąć we własnej sypialni, bo tak ogólnie, to wiadomo, że można zasnąć przy telewizorze albo w jadącym pociągu).

Taaaak. Istnieją nawet tacy, co mogą rzekomo tylko przy muzyce i dzieliłam z nimi pokoje na szkolnych wyjazdach. :<
Z drugiej strony - udało mi się zasnąć na filmie w kinie, w sensie dosłownym, a to trzecia część "Piratów z Karaibów" była, nieszczególnie cicha...

Poza tym lubię idealną ciszę i 25 stopni nawet w sypialni. Zasypiam przy szczelnie zamkniętym oknie nawet w środku lata.

Z rzeczy, które sprawdziłam w praktyce (ale o które czasem ciężko mi zadbać):
- Brak prysznica/ kąpieli na ostatnią chwilę. Chodzi o to, żeby już wcześniej organizm dostał sygnał, że to pora odpoczynku.
- Brak jedzenia 3-5h przed pójściem do łóżka. Jeśli jadłam jeszcze wcześniej i jestem wyraźnie głodna, biorę sobie tuż przed snem zwykle coś małego, np. plasterek wędliny.
- Stałe pory zasypiania, a przede wszystkim wstawania. I tak, przeczekanie pierwszej senności raczej nie kończy się dobrze.
- Od wyłączenia komputera zwykle musi minąć z godzina, dwie, zanim zdołam zasnąć.
- Liczenie, w zwolnionym tempie, przy jednoczesnym wyobrażaniu sobie, że wodzę palcem po pisanych cyfrach; generalnie wszystko, by uspokoić myśli i skupić się wyłącznie na liczbach. Ale jeśli dojadę do stu (a zwykle mi to trochę zajmuje, bo umysł się buntuje i ucieka w inne tematy), to wiem, że metoda danej nocy nie zadziała i równie dobrze mogę zapalać światło.
- Po ponad godzinie bezsensownego przewracania się z lewego boku na prawy faktycznie lepiej wstać czy zapalić światło i poczytać coś lekkiego, choćby i przez następne dwie godziny, aż jakiś cień senności powróci, niż przewracać się dalej.
- Mimo dużego zmęczenia lepiej nie ulegać pokusie drzemki w ciągu dnia, jeśli nie chce się następnej i następnej nocy przerabiać identycznych problemów.
- Aczkolwiek... przerabiałam już w życiu takie krótkie okresy, kiedy sprawdzał mi się model snu jak z Don Kichote'a: nad ranem cztery godziny snu, potem czuwanie i normalna aktywność, wieczorem znów cztery godziny snu, potem znowu czuwanie do późnej nocy, aż wychodziło ok. osiem normalnych godzin snu na dobę. To wyłączenie wieczorów z życiorysu miało swoje wady, ale przynajmniej nie męczyłam się zasypianiem i funkcjonowałam bez zmęczenia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Sob 19:44, 06 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1192
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 11:14, 07 Sty 2018    Temat postu:

Gdzieś czytałam, że niebieskie światło emitowane przez ekrany urządzeń elektronicznych ma w sobie coś, co przeszkadza potem zasnąć (znaczy, w tekście było napisane, co konkretnie, tylko nie zapamiętałam).

Też tak czasem mam, że budzę się o 2-3 w nocy i przewracam z boku na bok, słuchając zegara wybijającego kwadranse, a potem zasypiam w końcu na 15 minut przed budzikiem. Kiedyś mnie to frustrowało niemal do łez, teraz staram się przyjąć podejście "no to chociaż sobie poleżę wygodnie" i aczkolwiek nie ułatwia zasypiania, to przynajmniej się nie stresuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5243
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:49, 14 Sty 2018    Temat postu:

Nie licząc pojedynczych odstępstw od reguły, na trudne zasypianie działa u mnie ciepłe mleko i całkowite odcięcie źródła światła (choćby i prowizoryczna opaska na oczy). Na co dzień wystarczy zakłócić szumy z otoczenia, ale od stoperów wolę jutuba z ASMR.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1166
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 19:31, 14 Sty 2018    Temat postu:

Mieszkałem raz w bursie z chłopakiem, który sypiał przy włączonym komputerze i muzyce. Początkowo sądziłem, że w ogóle nie śpi, tylko leży obok włączonego komputera i słucha całą noc, ale okazało się, że tak śpi. Przeszkadzało mi to, więc wstawałem, wyłączałem mu ekran i muzykę. Nie zawsze pomagało, czasem budził się, włączał, cośtam parę minut sprawdzał na internecie i znów zasypiał. Po paru tygodniach udało się z nim dogadać, żeby przynajmniej muzykę wyłączał.
I nie to, że uważał, że to mu jest do snu potrzebne - nie widział w tym, że ma włączony komputer niczego dziwnego i sądził, że to nikomu nie przeszkadza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:37, 14 Sty 2018    Temat postu:

Kiedy dwa lata temu byłam solidnie chora i nie mogłam spać z powodu bólu, tylko przy włączonym telewizorze udawało mi się trochę podrzemać. Najlepiej sprawdzały się seriale kryminalne typu CSI.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Nie 20:38, 14 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1850
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:26, 14 Sty 2018    Temat postu:

Był taki okres w moim życiu, że sen całkowicie mi się rozleciał z powodu silnego, długotrwałego stresu. W powrocie do normy bardzo pomógł mi przede wszystkim [link widoczny dla zalogowanych], który wylicza czas pobudki i drzemek.

Przy oglądaniu filmików na YT (głównie gemeplejów) w łóżku w pozycji półleżącej przy zapalonej lampce po jakimś kwadransie powieeeeki stają się coooooraz cięęższeeee... Odkładam laptopa i momentalnie zasypiam.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2386
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 21:37, 14 Sty 2018    Temat postu:

Kazik napisał:
Odkładam laptopa i momentalnie zasypiam.


Kiedyś przed snem, już przy zgaszonym świetle, lubiłam słuchać muzyki przez słuchawki. Po kilkunastu minutach niemalże zasypiałam - ale wtedy musiałam wyjąć słuchawki i odłożyć odtwarzacz. I właśnie te kilka sekund wybudzało mnie tak radykalnie, że potem się pół nocy tłukłam jak święty Marek po piekle. Irytujące, bo bardzo lubię słuchać muzyki przy zgaszonym świetle :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:49, 14 Sty 2018    Temat postu:

Ja włączam muzykę z płyty, zasypiam w trakcie, a muzyka kończy się w swoim czasie i wyłącza sama. Większy problem, jeżeli słuchasz np. ze streamingu, bo już zwykłe mp3 można zgrać.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Nie 21:50, 14 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik pytań wszelkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin