Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Samodzielnie suszone owoce i warzywa

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik kulinarny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:05, 27 Paź 2014    Temat postu: Samodzielnie suszone owoce i warzywa

Suszycie w domu w ogóle? Co suszycie i w czym? Opłaca się kupować suszarkę czy lepszy jest piekarnik albo nawet kaloryfer? Co zakątek internetu to inne opinie, ciekawa jestem waszego zdania.

Całe moje wcześniejsze doświadczenie sprowadza się do suszenia cytrusów na kaloryferze w ramach robienia ozdób świątecznych, w tym roku chciałabym wysuszyć jabłka, bo w sadzie obrodziło i już nie nadążam z jedzeniem, a suszone bardzo mi podchodzą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2914
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 19:12, 27 Paź 2014    Temat postu:

Jeśli czegoś nie suszę, to tylko dlatego, że to mrożę...

Przede wszystkim suszę pomidory - w piekarniku, przez kilka(naście) godzin, temperatura ustawiona na 50 stopni. Bez termoobiegu, ale z uchylonymi drzwiczkami (BTW, piekarnik ma drzwiczki?). Suszę je dwojako - albo na "miękko" i te zalewam oliwą, albo na "twardo" - i wrzucam po prostu na sucho do dużego słoika.

Jabłka suszę na kaloryferach. Kroję w cienkie plasterki, rozkładam na noc, rano zbieram, wrzucam do płóciennej torby i wieszam przy kaloryferze.

Papryka, pory, marchewka, pietruszka, seler, cebula - tak samo jak pomidory, aż się zrobią twarde. Rozcieram w rekach, dodaję zioła i pakuję do weków.

Winogrona - w zeszłym roku suszyłam w piekarniku, wyszły całkiem fajne rodzynki Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pon 22:25, 27 Paź 2014    Temat postu:

Suszę grzyby i tylko grzyby w suszarce, jako że piekarnik mam do bani. Do pomidorów się zraziłam, po tym jak z dwóch kilogramów wyszła mi garsteczka, w dodatku suszarka chodziła prawie dobę. Doszłam do wniosku, że to nie opłacalne. Spróbuję jeszcze zasuszyć banany w plasterkach, uwielbiam takie "chipsy".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2914
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 22:41, 27 Paź 2014    Temat postu:

Wydaje mi się, że jeśli produkuje się tego "suszu" dużo, to suszarka się nie opłaca - w porównaniu z piekarnikiem jest mało pojemna (nawet taka duża, na 5 poziomów), no i podejrzewam, że żre więcej prądu. A z drugiej strony - jeśli komuś potrzeba tylko garsteczkę jabłek, śliwek czy czego tam - to czy warto w ogóle kupować coś, czego użyje się ze dwa razy w roku?

BTW, grzyby nawlekam na nitkę i wieszam nad kuchnią.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 12:25, 28 Paź 2014    Temat postu:

w piekarniku, przez kilka(naście) godzin, temperatura ustawiona na 50 stopni. Bez termoobiegu, ale z uchylonymi drzwiczkami (BTW, piekarnik ma drzwiczki?). -- Ej, a rachunek za prad nie zabija?

W ttym roku suszylismy grzyby. Powieszone na sznurku po trzech dniach splynely z niego, robiac koszmarna ciape na podlodze - w naszym mieszkaniu niestety malo co wysycha. Pozostal piekarnik i nowo kupiona suszarka. Zdecydowalismy sie na suszarke, wlasnie ze strachu przed rachunkiem za prad z piekarnika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 13:10, 28 Paź 2014    Temat postu:

Ja tylko grzyby suszyłam, na sznureczku na balkonie, a potem na oknie w kuchni. Przewiew miały i wyschły ładnie. Pomidory mnie kuszą, ale upierdliwość zadania i potencjalny rachunek za prąd skutecznie mnie odstraszają. Owoce suszyła moja babcia, ale ona piec węglowy miała. Rozkładała na blaszkach i schło. Albo na sznurkach przy piecu wieszała Very Happy

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Wto 13:12, 28 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2914
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 15:12, 28 Paź 2014    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
w piekarniku, przez kilka(naście) godzin, temperatura ustawiona na 50 stopni. Bez termoobiegu, ale z uchylonymi drzwiczkami (BTW, piekarnik ma drzwiczki?). -- Ej, a rachunek za prad nie zabija?


No właśnie nie, też mnie to dziwi Smile Jak parę lat temu suszyłam pierwszy raz, to się bałam spojrzeć na rachunek, ale różnica była niewielka - nie pamiętam, ile dokładnie, za to pamiętam to potężne westchnienie ulgi, jakie się ze mnie wydarło Very Happy

Edytka: Tin, co do upierdliwości zadania, to masz świętą rację. Ja stuknięta jestem i bez pracy, to mogę poświęcić te parę godzin na zerwanie, umycie, pokrojenie, odpestkowanie i przypilnowanie, coby się nie spaliły.
Owoców na nitce jeszcze nie suszyłam - chyba spróbuję. Kuchnię kaflową, opalaną drewnem, posiadam Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Wto 15:15, 28 Paź 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Śro 22:07, 29 Paź 2014    Temat postu:

Gaya - raz próbowałam suszyć grzyby w piekarniku to się "spociły" i zaczęły paskudzić. Dlatego używam suszarki (a grzybów w sezonie mam dużo).
Alla, przekonałaś mnie - jestem na kupnie nowej kuchenki gazowej z porządnym piekarnikiem, spróbuję po twojemu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik kulinarny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin