Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Potrawy, których nie tknięlibyście za nic w świecie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik kulinarny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ashera
Ramuś XV



Dołączył: 08 Wrz 2012
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:04, 29 Wrz 2012    Temat postu:

Nienawidzę kiełbasek z grilla. Sam zapach sprawia, że robi mi się niedobrze.
I żylastego mięsa. W ogóle nie przepadam za mięsem, po prostu śmierdzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
patusinka
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 28 Wrz 2012
Posty: 420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:44, 10 Lis 2012    Temat postu:

Jestem straszliwie mięsożerna, dlatego dla równowagi nie jem nabiału. Żadnego za wyjątkiem jogurtów, a i to tylko z jednej czy dwóch firm. Od zapachu mleka czy białego sera mam mdłości, a po żółtym czuję się, jakby zaległy mi w żołądku kamienie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:35, 02 Sty 2013    Temat postu:

Ja nie mogę tłustego, albo żylastego mięsa, takiego w którym są kości kijem nie tknę. Jak widzę ze ktoś ogryza kości to wychodzę, bo mnie mdli. Aha i nie lubię krupniku. Za to uwielbiam placki ziemniaczane, mniammmmm....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
małpa w bibliotece
Opadające Ucho



Dołączył: 05 Paź 2012
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:29, 21 Mar 2013    Temat postu:

Nie mogę bananów - w żadnej postaci - sam zapach wywołuje mdłości, łeee...
No i wędlin w zasadzie nie uznaję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Urgon
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 24 Gru 2012
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 23:43, 28 Mar 2013    Temat postu:

AVE...

Wątróbka dowolnego zwierza z wyjątkiem ryb - wywiewa mnie do wymiotkowa, albo jeszcze dalej. Mój ojciec(Borze, szum nad jego duszą) złośliwie zajadał się nią przy mnie i namawiał na jedzenie. Podobne efekty dają mózgi i brukselka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piotr2
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:08, 01 Kwi 2013    Temat postu:

Wszystko może być prócz kremu z tortu. Ale tak naprawde człowiek zje wszystko. Żałoże się, że gdyby była wojna, to mając do konsumcji nie lubiane rzeczy 90%by je zjadło.Smile

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez piotr2 dnia Pon 22:18, 01 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2162
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 8:22, 17 Maj 2013    Temat postu:

Cofa mi się od samego zapachu flaków, ale ponieważ rodzina zawsze gadała, że "jakże tak mogę nie lubić czegoś, czego przecież nawet nie spróbowałam!", przemogłam się raz i zjadłam cały talerz.
No i paczcie państwo, dalej nie lubię i dalej mi się cofa.
Podobno to potrawa, której koneserem zostaje się z wiekiem...

Mam też odruchy zwrotne na samą myśl o chrząstce/żyłach w mięsie, dlatego choć bardzo lubię pieczonego kurczaka, nigdy go nie ogryzam, a schabowego jem wyłącznie w domu, gdzie mam pewność, że pod panierką kryje się czyste mięso, nie same żyły.
Biała kiełbasa i żurek są fuj, na Wielkanoc mam przekichane.

Last but not least - CYNAMON, wróg publiczny numer jeden.

Poza tym - jestem praktycznie niebrzydliwa, tzn. mogę czegoś nie lubić, ale przynajmniej dam radę spróbować, w ostateczności nie będzie mi przeszkadzało patrzenie na cudzy talerz i wdychanie aromatu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Pią 15:38, 07 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17946
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 103 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:11, 17 Maj 2013    Temat postu:

Hihihi, moja babcia zawsze kiedyś przy robieniu kotletów mielonych (z mięsa zmielonego własnoręcznie w maszynce), robiła też "kotlet żylasty" - z tych wszystkich różnych odpadków, żył, ścięgien itp. Bardzo go lubiłam, bo satysfakcję sprawiało mi, że je się go długo, powoli i z pewnym wysiłkiem. Może dziwna jestem... Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Gość






PostWysłany: Pią 12:28, 17 Maj 2013    Temat postu:

Chyba jesteś dziwna, bo mi od samej nazwy i opisu jest gorzej Very Happy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Mary Sue Forever!



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10738
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 126 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:41, 17 Maj 2013    Temat postu:

Kuro, potworze, zrobiłaś mi krzywdę. Nie znoszę mielonych, a już wizja kostnego... Błe, fuj, pfe, aż mnie zatrzęsło z obrzydzenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17946
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 103 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:42, 17 Maj 2013    Temat postu:

No, ja generalnie lubię obgryzać chrząstki i takie tam, ale to chyba nie do tego tematu Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Gość






PostWysłany: Pią 15:49, 17 Maj 2013    Temat postu:

To do dziwnych upodobań raczej, brrr.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2162
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 19:09, 17 Maj 2013    Temat postu:

Kuro, nad Twoim postem o kotleciku babci musiałam odczynić egzorcyzmy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17946
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 103 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:18, 17 Maj 2013    Temat postu:

Wybaczcie. No to może napiszę o tym, czego nie lubię. Otóż w dzieciństwie mama gotowała czasami "zupę owocową" - kompot ze słoika zagotowany i zabielony śmietaną. Wiśniowa z grzankami była jeszcze ok, ale truskawkowa z kluskami, błeeeeee... Słodka, mdła i pełna rozgotowanych na paćkę truskawek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3489
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Pią 19:40, 17 Maj 2013    Temat postu:

W życiu nie tknę patykiem jajecznicy lub jajek sadzonych, smażone jajka są okropne. Niedobrze mi się robi na widok budyniu i mleka zsiadłego. Nie znoszę też pieczarek, kaszanki i kiełbasy. I nie jestem w stanie wypić mleka, które było gotowane, albo chociaż porządnie podgrzewane. O, jeszcze nie trawię wątróbki, flaków, śledzi i bigosu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
influenza
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 560
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Farszafa

PostWysłany: Pią 21:27, 17 Maj 2013    Temat postu:

kura z biura napisał:
Hihihi, moja babcia zawsze kiedyś przy robieniu kotletów mielonych (z mięsa zmielonego własnoręcznie w maszynce), robiła też "kotlet żylasty" - z tych wszystkich różnych odpadków, żył, ścięgien itp. Bardzo go lubiłam, bo satysfakcję sprawiało mi, że je się go długo, powoli i z pewnym wysiłkiem. Może dziwna jestem... Wink


Wiem, że nie w temacie, ale sama bym chętnie przygarnęła takie coś, chociaż za mielonymi nie przepadam. Wszystkie żyłki i chrząstki są moimi przyjaciółmi. <3 Kuro, nie jesteś sama!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5611
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:40, 17 Maj 2013    Temat postu:

Wsparłam swoją pamięć waszymi wpisami, więc lista będzie przydługa:
- skóra z golonki
- bardzo ościste ryby i insze owoce morza
- chrząstki - tę przyjemność zostawiam psu
- cukierki z alkoholem
- ciepłe mleko, najlepiej jeszcze z kożuszyskiem
- połączenie smaków owocowych z czekoladowym, np. w lodach
- surowa marchew (rzygałam całą noc, wystarczy)
- wszelakie sosy słodko-kwaśne i sklepowe kwaśne sałatki
- frytki, chyba że domowe
- surowe białko, żółtko może pływać
- większość owoców suszonych, najgorsze są wszędobylskie rodzynki...

Edyta po pół roku - forum uczy interpunkcji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Pon 23:50, 06 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 505
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:47, 29 Lis 2013    Temat postu:

Mięso, obecnie w postaci każdej.
Szparagi w zalewie, obrzydlistwo.
Wszelakie robale, ponoć istnieją takie knajpki, gdzie można zakupić taki "szaszłyczek" Vomit
Lodów bakaliowych też nie cierpię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Gość






PostWysłany: Sob 19:38, 04 Sty 2014    Temat postu:

O tego: [link widoczny dla zalogowanych] Brrr...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tramwaj zwany Spóźnia się
Ogolony Narrator



Dołączył: 25 Gru 2013
Posty: 40
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:50, 04 Sty 2014    Temat postu:

Trochę tego jest:
Wszystko, co ma kości/ości
Flaki
Wszelki serca, ozory, żołądki, wątróbki (w dzieciństwie mama katowała mnie wątróbką z cebulką, na szczęście brat i pies byli miłośnikami, więc zawsze któryś zjadł, jak mama przestawała pilnować. Do tej pory jest przekonana, że ja tę wątróbkę jednak lubię Wink )
rzodkiewka
szczypiorek (tolerowany tylko w jajecznicy)
długi makaron (nitki/wstążki/spaghetti)
wszystko z makiem
margaryna do smarowania
salceson
galareta z nóżek
gotowana skóra z drobiu
biała kiełbasa
mięso z zupy
barszcz czerwony, który nie został przelany przez sitko


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5611
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:51, 06 Sty 2014    Temat postu:

W związku z minionymi świętami dorzucam: wszelkie moczki i kompoty z suszu. Fuj.

E: Tramwaj, w twoim menu zostało coś oprócz sałaty? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Pon 23:53, 06 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tramwaj zwany Spóźnia się
Ogolony Narrator



Dołączył: 25 Gru 2013
Posty: 40
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:36, 07 Sty 2014    Temat postu:

Trochę się znajdzie rzeczy Wink Ale lista rzeczy "jadalnych" drastycznie się kurczy w towarzystwie mojego brata. Większości rzeczy z listy powyżej nie tknę, bo mi je skutecznie obrzydzał w dzieciństwie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 22:57, 06 Lut 2014    Temat postu:

-cielęcina
-wołowina
-flaki, serca, ozory: sam zapach mnie odrzuca
-wszystkie rodzaje szynek
-chleba z masłem i czymkolwiek. Wiem, że to nietypowe ale nigdy nie robię kanapek z masłem ani niczym masłopodobnym. Nawet jak gdzieś kupuję jakąś kanapkę to proszę aby zrobili mi bez masła. O dziwo bułkę posmarowaną prawdziwym masłem zjem ale nie może na niej być nic innego: żadnego sera, szynki, warzywa itd. Przez moją awersję do masła mam problemy u moich znajomych, których odwiedzam i częstują mnie kanapkami. Zawsze zapominają, że nie jadam masła a ja masło zawsze wyczuję a jego smak przyprawia mnie o wymioty. Nawet jak widzę kogoś jedzącego np. kanapkę z masłem i serem to robi mi się niedobrze. A szczególnie gdy masło widać od spodu. Pamiętam jak w szkole koleżanki przynosiły z domu kanapki z dużą warstwą masła, które widać było ze spodu bo wystawały z dziur w chlebie. Ten widok śni mi się do dzisiaj Wink Wiem, dziwna jestem ale chyba nigdy nie wyrosnę z mojej niechęci do masła.
Aha, zapomniałabym: gorsze od kromek z masłem i wędliną są kromki z masłem i dżemem/masłem orzechowym. Blee... Mad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1672
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Pią 0:27, 07 Lut 2014    Temat postu:

Z reguły nie tykam:
- jagnięciny/cielęciny, czyli tego, co było młodziutkie jak umarło. I jakoś nie przekonuje mnie to, że niby szlachetne mięso itd. Kłóci się to z moim sumieniem, więc nie ruszam. Może to hipokryzja, bo ogólnie mięso jem i nie jestem wegetarianką, ale... mimo wszystko.
- placków ziemniaczanych. Na samą myśl o nich mnie zemdliło. Nie cierpię, zawsze jestem po nich struta.
- Leczo. Mój wróg publiczny numer jeden. Geniusz zła wymyślił tę potrawę, do której wpycha się pomidory, paprykę, cukinię i kabaczek jednocześnie. Nienawidzę i nie trawię żadnego z tych warzyw, czy to osobno, czy też w tej szatańskiej mieszańce.
- bakalie typu rodzynki czy te śmieszne skórki, kandyzowane takie czy jakieś. W czekoladzie rodzynki zjem, w cieście mijam na kilometr.
- gotowana skóra. Brrr...
- surowe jajka albo cokolwiek z ich dodatkiem.
- makaronu z lodówki, np. z poprzedniego dnia. Nie. Raz się strułam i wystarczy, mam uraz.
- ogólnie jedzenia, które pachnie nie tak jak powinno. Zostałam przeklęta bardzo czułym zmysłem powonienia, więc na kilka dni przed końcem terminu przydatności czuję, że potrawa już nie ta (mówię tu o rzeczach, których termin naprawdę dotyczy, jak wędliny czy twaróg) :/
- no i nie jem rzeczy, których nie jestem pewna, albo wzbudzają moje wątpliwości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 802
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pią 15:35, 07 Lut 2014    Temat postu:

Mięso i ryby. Jakiś rok temu mój organizm postanowił, że zrobi ze mnie wegetariankę - ilekroć zjadłam mięso, mdliło mnie niesamowicie i bolał mnie brzuch. Dosyć szybko się poddałam.
Kompot - od wieków niepożądany numer 1. Zawsze kłócę się o to z rodziną w Wigilię. Confused
Poza tym kapusta, cukinia i gruszki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5914
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 58 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 11:34, 14 Sie 2014    Temat postu:

Nie mogę przełknąć skóry z łososia. Ona jest srebrna! Jak można jeść srebro? Sama wrzucam do garnka na parę płat łososia, a po ugotowaniu drobiazgowo zdrapuję najmniejsze cząstki skóry, dopiero takie gołe mięso wykorzystuję do jakiejś potrawy. Za to u rodziców na talerzu lądują kawałki łososia ze skórą, mama nie rozumie, z czego robię problem, mogę sobie przecież ściągnąć. No niby mogę, ale to się rozpada na srebrne drobinki, przykleja do widelca, talerza i ziemniaków... Jak ostatnio wybierałam się do rodziców na piątek i mama powiedziała, że zrobi łososia, krzyknęłam na cały autokar "Tylko bez skóry! Błagam, bez skóry!" Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:56, 14 Sie 2014    Temat postu:

Te srebrne drobinki to łuski, łososia można oskrobać przed smażeniem, można nawet oskórować, jeśli się ma odpowiednio ostry nóż i zna technikę... Poza tym skórę z łososia się je? o_O

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5914
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 58 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 16:26, 14 Sie 2014    Temat postu:

Kobalamina napisał:
Te srebrne drobinki to łuski

Ekhm, ekhm, jestem biologiem, wiem, co to są łuski Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Gość






PostWysłany: Czw 16:34, 14 Sie 2014    Temat postu:

Teść nas uczęstował wątróbką z koziołka. Nigdy więcej do pyska nie wezmę, takie to paskudne. Generalnie lubię, nawet dziczą, a tu już sam zapach, jakby leśnego poszycia odrzuca. Smak jeszcze gorszy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 18:04, 14 Sie 2014    Temat postu:

Ja przepraszam, z dobrej woli rzuciłam się wyjaśniać. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kapuśniaczek
Willie E. Coyote



Dołączył: 04 Mar 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:00, 15 Sie 2014    Temat postu:

Bycze jądra. Ostatnio widziałam u rzeźnika i się zastanawiałam, kto to w ogóle kupuje? Za to kusi mnie ugotowanie zupki z głów owczych i kopyt (dużo żelatyny).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 3119
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pią 15:35, 15 Sie 2014    Temat postu:

Flaki. Nienawidzę, od samego zapachu zielenieję na twarzy i biegnę do łazienki. I nie, nie jest to przenośnia, tylko surowa prawda życia Sad
Nie znoszę też zupy warzywnej, grochowej i fasolowej. Żeby było śmieszniej, w każdej innej potrawie groszek i fasolkę zjem, w zupie - a w życiu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pią 23:09, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Kapuśniaczek - można to kupić? Gdzie? Zawsze chciałam spróbować, jestem zboczona na punkcie podrobów! Smile
A czego NIE tknę:
- golonki, podgardla, szpondru, generalnie tłustych mięs
- czegoś o nazwie balut: [link widoczny dla zalogowanych]
- kapuśniaku pod żadną postacią
- chrząstek, żył, żylastego mięsa


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4839
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:34, 30 Mar 2015    Temat postu:

Długo byłam przekonana, że nigdy nie tknę tatara. Ostatnio jednak się przełamałam i nawet to nie była wielka trauma, choć moim ulubionym daniem to nie zostanie. Są tylko dwa warunki: bez żółtka (surowych jajek nie tykam w żadnej postaci) i z mięsa mielonego w mojej obecności.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4429
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:37, 30 Mar 2015    Temat postu:

Tatar! <3
Mieso robione przez moich rodzicow to jedyny wyjatek od mojego wegetarianizmu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Gość






PostWysłany: Pon 13:31, 30 Mar 2015    Temat postu:

Uwielbiam tatara! <3
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1045
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:16, 31 Mar 2015    Temat postu:

Islandzkie zgniłe mięso z rekina. To brzmi obrzydliwie i podobno śmierdzi jeszcze gorzej niż brzmi...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Seba Holmes



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 802
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Wto 10:37, 31 Mar 2015    Temat postu:

Do swojej listy dorzucam jeszcze bakłażany i musztardę. Fuj, fuj i jeszcze raz fuj.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:51, 31 Mar 2015    Temat postu:

Tak trochę w wielkanocnym klimacie Smile .

Nie tknę jajka, ani w ogóle niczego, jeśli jest na tym majonez w postaci czystej, to znaczy np. łyżka majonezu położona na talerzu, albo na daniu, niby "dekoracyjnie". Sosy na bazie majonezu, albo rozmieszany w sałatkach jak najbardziej wcinam. Nie mam pojęcia, dlaczego tak mam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PaniKa
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:51, 11 Lip 2015    Temat postu:

Przez chwile wydawalo mi sie, ze nie ma takiego czegos, czego bym nie tknela. Jestem wszystkozerna i lubie jesc... bardzo, bardzo Embarassed nie jestem tez wybredna.

Az sie zawstydzilam ze jestem ludzka smieciarka.

Na szczescie ktos wspomnial zyly w miesie - popieram, od tego mnie mdli.
No i przypomnialam sobie pierwsza probe kontaktu z lokalnym irlandzkim jedzeniem: jagniecina w sosie mietowym. O rany kota. Tak sie na nia napalilam, a od samego zapachu zemdlilo mnie okrutnie, jak nigdy. Nie moglam wywietrzyc domu przez kilka dni, wszedzie czulam ten smrodek. Potem zrobilam do jagnieciny jeszcze jedno podejscie, tym razem bez miety i w kebabie. No nie moge po prostu, ten zapaszek capa to w moim odczuciu wyjatkowo okrutna bron chemiczna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sigrun
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 12 Maj 2015
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:15, 18 Lip 2015    Temat postu:

Nie cierpię:
- wieprzowiny
- wnętrzności
- ciast z kremem (na ich widok mnie mdli, torty są najgorsze)
- szynki
- tłustych zup zabielanych śmietaną (mój ojciec je kocha, twierdzi, że w zupie powinny pływać oka tłuszczu Rolling Eyes )
- śmietany, szczególnie bitej
- obwarzanków, które sprawiały, że żołądek wypowiedział mi krucjatę
- tłuczonych ziemniaków bez jakiegokolwiek dodatku i frytek (traumy z dzieciństwa)
- majonezu, nawet w sałatkach
- pomidorów, chyba że drobno pokrojone w sałatce
- sernika
- jogurtów owocowych
- chipsów
- nie przepadam też za przekombinowanymi kanapkami
Przynajmniej tyle sobie przypomniałam. Ale generalnie, ze mną jest bardzo ciężko z jedzeniem, mimo że próbuję nowych potraw, o ile nie mają w sobie jednego z tych składników.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sigrun dnia Pon 14:00, 20 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Gość






PostWysłany: Sob 12:19, 18 Lip 2015    Temat postu:

Sigrun napisał:

- ciast z kremem (na ich widok mnie mdli, torty są najgorsze)

Dla mnie też niejadalne. Jedyny w miarę jadalny tort zawiera bitą śmietanę i owoce. A masa z margaryną to już zuo nad zuami.
Cytat:
tłustych zup zabielanych śmietaną

Moja babcia takie robiła i tylko u niej byłam w stanie to zjeść. Nigdzie indziej nie tknę.


Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Sob 12:24, 18 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik kulinarny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin