Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Obiady dla dzieci

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik kulinarny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:27, 28 Lip 2016    Temat postu: Obiady dla dzieci

Jeszcze kilka tygodni i czeka mnie gotowanie dla dzieci. Jestem z lekka przerażona, kompletnie nie umiem gotować. Piekę ostatnio często i nawet mi to wychodzi, co spowodowało u mnie wzrost optymizmu (zwykle to też szło mi kiepsko), ale z gotowaniem w ogóle nie mam do czynienia. Ich matka podrzuciła mi listę przykładowych rzeczy, które jedzą, nie wygląda to specjalnie skomplikowanie, ale wciąż szczytem moich umiejętności na razie są rzeczy w stylu jajecznicy. W związku z tym, czy moglibyście mi podrzucić jakieś proste, łopatologicznie wyjaśnione i najlepiej w miarę szybkie przepisy na obiady dla dzieci? Nie lubią rzeczy ostrych i nadmiernie skomplikowanych, wiadomo, że nie powinno to być też przesadnie niezdrowe.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Czw 10:14, 28 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:11, 28 Lip 2016    Temat postu:

Kąski z kurczaka w panierce z płatków śniadaniowych.

Płatki typu cornflakes wsypujesz w woreczek i kruszysz rękami żeby były jeszcze bardziej miałkie. Bierzesz pierś, kroisz w paseczki, takie na dwa gryzy, sól pieprz (jak dla dzieci, to daję tylko troszeńkę), obtaczasz w rozbełtanym jajku, potem w tych pokruszonych płatkach i smażysz na złoto na patelni. (Można też w piekarniku, ale ja robię "na oko" więc nie podam niestety w jakiej temperaturze i ile czasu.) Do tego jakieś warzywo (małe marcheweczki z odrobiną masła np.) i masz obiad. Znane mi dzieciaki się tym zażerały.

Edit: też wszelkie zupy-kremy. Robisz rosołek, wrzucasz wybrane warzywo (groszek, kalafior, marchewkę, brokuł, pomidory), gotujesz trochę, studzisz, blendujesz, znów zagrzewasz, sypiesz jakąś zieleniną, do tego grzaneczka i włala. Porcja zdrowia bez obrzydliwych kawałków warzyw pływających wewnątrz. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 10:13, 28 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:37, 28 Lip 2016    Temat postu:

Wybrane warzywa pokrojone w kostkę, uduszone z dodatkiem mięsa (wtedy oczywiscie zaczynamy od mięsa, potem dodajemy warzywa) lub bez, do tego na koniec wsypany ugotowany na sypko ryż. Smaczne i kolorowe.

Większość znanych mi dzieci (ok, to nie jest, na szczęście, duża grupa, ale jednak) bardzo lubi spaghetti, raczej w wersji czerwonej niż jasnej. Jeżeli trzeba będzie przemycać niewidzialne warzywa, spokojnie można je zetrzeć na tarce i dodać do sosu pomidorowego.

EDIT: Może coś stąd uda się wykorzystać/dostosować:
http://www.sierzantundsaper.fora.pl/kacik-kulinarny,21/szybko-i-z-miesem,3908.html
http://www.sierzantundsaper.fora.pl/kacik-kulinarny,21/obiady-ogolem,4604.html


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Czw 11:41, 28 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 9:25, 31 Lip 2016    Temat postu:

- Przekąska/jarzyna lvl super easy: Weź małą patelnię, masło, puszkę groszku z marchwią i bułkę tartą. Na patelnię wrzuć masło równocześnie z zawartością puszki, jak się masło rozpuści, nasyp do środka bułki tartej, wymiąchaj to wszystko, wułala.

- Kup fasolkę szparagową mrożoną, ugotuj (ona gotuje się szybko). Na małej patelni podsmaż bułkę tartą. Odsącz ugotowaną fasolkę z wody, posyp bułką, wymiąchaj. Na odzyskanej patelni usmaż jajko sadzone. Wułala.

- Kup mrożonego łososia. Weź naczynie żaroodporne. Włóż łososia do naczycia, skrop cytryną, obłóż masłem ( ilosci takie, jak na tym obrazku) [link widoczny dla zalogowanych] ) Jesli nie kupilas juz przyprawionego, to obsyp go sola, pieprzem, ewentualnie jakims ziolem prowansalskim jesli lubisz. Wstaw do piekarnika na 220 stopni, wyjmij jak masło będzie skwierczące a ryba zarumieniona (czyli po ok 15-20 minutach, jesli wstawiasz rybe zamrozona). Wułala.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Książę
Ogolony Narrator



Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:45, 31 Lip 2016    Temat postu:

Wszelkiego rodzaju naleśniki - mąkę, jajka, mleko, cukier, sól i masło (roztopione) miksujesz, zostawiasz na jakieś pół godziny, potem znowu miksujesz i wrzucasz na patelnię. Do tego wszystkie dżemy, kremy itd. Chociaż dzieci często lubią takie naleśniki bez dodatków.

Kotleciki jajeczne - jajka na twardo obierasz, rozgniatasz widelcem. Dodajesz surowe jajko, pieprz, sól, jakiś koperek itd., bułkę tartą. Mieszasz, robisz z tego kotleciki, obtaczasz w bułce tartej i smażysz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Książę dnia Nie 9:46, 31 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 10:28, 31 Lip 2016    Temat postu:

Może zapiekanka makaronowa? W sieci jest dużo przepisów, ale w gruncie rzeczy gotujesz makaron al dente, przekładasz do naczynia żaroodpornego, polewasz sosem, zapiekasz jeszcze jakiś czas.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:58, 31 Lip 2016    Temat postu:

Dzięki wszystkim Smile.
Co do naleśników, ja autentycznie nie umiem smażyć takich rzeczy. Leję jakieś niesamowite ilości oleju, za dużo masy, i później wychodzi to dość dramatycznie. I tak dobrze, jak się nie oparzę.
Ale w sumie do niedawna byłam przekonana też, że nie umiem piec (w sensie, do momentu włożenia do pieca szło mi dobrze, później się zaczynały problemy), a teraz piekę co dwa dni, bo tyle mniej więcej w domu te rzeczy się uchowywują, więc może nie będzie tak źle, jak zrobię kolejne podejście. Też o nich myślałam, bo tego trudno nie umieć i zepsuć smak.
W ogóle moja hostka, jak wypytywałam o te posiłki, powiedziała, że na początku mi pomoże z tym jedzeniem, i od razu poczułam się gorzej zamiast lepiej. W sensie, sama bym sobie prędzej czy później poradziła, a tak może wyjść na jaw cała moja niewiedza i żenujące umiejętności Razz.
Mam też ten problem, że mam poważną fobię żywieniową i obawiam się, że smakowanie, czy wiele z tych potraw smakuje zjadliwie, będzie dla mnie ciężkim przejściem Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 11:07, 31 Lip 2016    Temat postu:

Pros dzieci o probowanie Smile Ja tak robie, kiedy gotuje cos z miesem, smerfy sie ciesza, ze moga robic za ekspertow.

Z nalesnikami mam tak samo. Dlatego nauczylam sie robic omlety :p Troche podobne (smazona masa) a latwiejsze niz nalesniki sa placki ziemniaczane, cukiniowe, dyniowe. Mozna je tez zapiec w piekarniku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Książę
Ogolony Narrator



Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:13, 31 Lip 2016    Temat postu:

O, właśnie. Jak nie umiesz robić naleśników, zacznij od omletów, prostsze i szybsze.

Przypomniało mi się jeszcze - sałatki z makaronem. Proste, szybkie, jest makaron, więc dzieci zazwyczaj nie narzekają, że niedobrze, przemycasz warzywa i właściwie możesz dodać tam wszystko, co tylko przyjdzie ci do głowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5456
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:20, 31 Lip 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Wstaw do piekarnika na 220 stopni, wyjmij jak masło będzie skwierczące a ryba zarumieniona (czyli po ok 15-20 minutach, jesli wstawiasz rybe zamrozona).

Czy to się aby nie rozpadnie w drobny mak? Na patelni nierozmrożona ryba wyjdzie paskudna, ale w sumie do piekarnika takiej nie dawałam.

Leleth napisał:
Co do naleśników, ja autentycznie nie umiem smażyć takich rzeczy. Leję jakieś niesamowite ilości oleju, za dużo masy, i później wychodzi to dość dramatycznie.

Gdybyś się kiedyś sama zdecydowała zrobić albo dzieciaki cię mocno namawiały: tu pomocne mogą być miarki. Olej w filiżance, po patelni rozprowadzany silikonowym pędzelkiem, a z ciastem w końcu wyjdzie idealna proporcja z konkretną patelnią i konkretną chochlą. Konsystencja ciasta też nie jest bez znaczenia, więc mogę polecić ten przepis, z tym że zamiast całej szklanki mąki pszennej daję 4/5 pszennej i 1/5 ziemniaczanej (ale bez tej kombinacji też pewnie wyjdą dobre i łatwe).
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:27, 31 Lip 2016    Temat postu:

Zapiekanki mogą być nie tylko makaronowe, sprawdza się też ryż, albo po prostu ogromna ilość warzyw. Z serem roztopionym na wierzchu powinno smakować nawet dzieciom. Mój ulubiony prosty obiad to dania z jednej patelni. Podsmażone mięso (mielone, drobiowe pokrojone w kostkę) + podsmażone warzywa (cebula, papryka, starta marchew, brokuł, cukinia, batat - daję co mam) + sos z passaty pomidorowej doprawiony solą, ziołami, pikantną papryką, czymkolwiek w zasadzie. Nadaje się do makaronu, ryżu, ale też do zawinięcia w tortillę (wtedy sos musi być gęstszy). Zależnie od przypraw i warzyw może smakować różnie.
Jeśli nalesniki ci nie wychodzą, to może spróbuj z plackami (racuchami znaczy się), są grubsze, mniejsze, gęstsze, więc dużo łatwiej się je przewraca na patelni. W sieci na pewno jest sporo przepisów z dokładnymi proporcjami. Moja babcia robi je z jabłkami - na słodko, ale bardzo lubiłam też wersję z kukurydzą z puszki. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:08, 31 Lip 2016    Temat postu:

Z takich prostych, "patelniowych" rzeczy na słono to ja bardzo lubię coś pomiędzy frittatą a omletem: mieszasz w misce jajka, mleko i ser (ja wrzucam zawsze na oko), doprawiasz solą, pieprzem i ewentualnie jeszcze jakimiś przyprawami, no i tyle. Można dodać szczypior, szparagi, pora, no, warzywa w ogóle - miękkie można dorzucić do masy i smażyć razem ze wszystkim, te twardsze najpierw podsmażyć na patelni i zalać masą jajeczną, jak już trochę zmiękną. Całość koniecznie smażyć pod przykryciem!

Oprócz zapiekanek wegetariańskich możesz spróbować też mięsnych casserole, np. [link widoczny dla zalogowanych] jest bardzo smaczny, a z piekarnika wyciągasz właściwie cały obiad, tzn. mięso i ziemniaki, wystarczy tylko dorzucić jakąś surówkę czy coś i voila.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 13:28, 31 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Czy to się aby nie rozpadnie w drobny mak? Na patelni nierozmrożona ryba wyjdzie paskudna, ale w sumie do piekarnika takiej nie dawałam.


Moja się nie rozpada Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 13:46, 31 Lip 2016    Temat postu:

Pieczeń grzybowo-cebulowa? Co prawda tak sobie zdrowe, ale smaczne.

Dajesz do naczynia żaroodpornego pokrojone kilo schabu, na to sos zrobiony z gęstej śmietany zmieszanej z dwoma opakowaniami zup w proszku - cebulową i grzybową. Pieczesz do oporu, podajesz z ryżem i brokułami czy fasolką.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 13:49, 31 Lip 2016    Temat postu:

Mal napisał:
[link widoczny dla zalogowanych] jest bardzo smaczny, a z piekarnika wyciągasz właściwie cały obiad, tzn. mięso i ziemniaki, wystarczy tylko dorzucić jakąś surówkę czy coś i voila.

Wygląda fantastycznie. Zresztą, kwestia smaku to świetne źródło przepisów wszelakich, polecam. Very Happy
No tak myślę, że zapiekanki (makaron/ryż/ziemniaki plus warzywa lub/i mięsiwo), eintopfy tego typu, co powyższe będą w sam raz. Trudno popsuć i nie przepracujesz się.
Nie wiem czy to fobia, czy inna cholera, ale też nie znoszę próbowania tego, co gotuję. Zazwyczaj wychodzi ok, najwyżej niesłone, ewentualnie, jeśli wrzucam chili itp. za ostre (znaczy dla innych, mnie nie przeszkadza.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 15:13, 31 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:57, 31 Lip 2016    Temat postu:

Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to właśnie naleśniki. Sposób jest taki, że dodajesz małą łyżeczkę oleju do ciasta. Ja zazwyczaj robię ciasto z 1-1,5 szklanki mąki, tyle samo mleka, 0,5 szklanki wody mineralnej gazowanej, 2 jajek (ilości można modyfikować, w internetach jest chyba milion przepisów z różnymi proporcjami) i do tego właśnie łyżeczka oleju. Olej na patelnię daję tylko na pierwszego naleśnika, resztę smażę bez i jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby przywarło.

E: Osobiście lubię też warzywa na patelnię. Np. (ugotowane i pokrojone w talarki) ziemniaki, kukurydza, papryka, fasolka szparagowa, ogórek/cukinia. Można doprawić bazylią i oregano - jest świetne. Dobrze smakują i smażone, i zapiekane.

Być może dzieci jedzą ryż? Np. ryż paraboliczny (bez żadnych torebek, wrzucasz ryż i dolewasz wody, która odparuje w trakcie gotowania) z mrożonym groszkiem i marchewką. Dobrze też smakuje z dodatkiem kukurydzy. Do tego odrobina curry.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Nie 15:07, 31 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 18:08, 31 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
wrzucasz ryż i dolewasz wody, która odparuje w trakcie gotowania)


Zaintrygowałaś mnie, jak to działa?

Z błyskawicznych dodatków do mięsa i sosu polecam kuskus, jego się w ogóle nie gotuje, tylko zalewa wrzątkiem, jak herbatę (tylko w innych proporcjach, sypiesz do misy kuskus i zalewasz wodą tak, zeby na centymetr byla nad nim, po czym trzeba toto zamieszać, zeby kazde ziarenko mialo szanse nasiaknac), miesza i po minucie - pięciu można juz jeść. Tylko polecam go solić i oprószyć jakimś oregano czy ziołami prowansalskimi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:35, 31 Lip 2016    Temat postu:

Z grzybami bym uważała- nie wiem w jakim są wieku, ale nawet pieczarki są dość ciężkostrawne.

I parę ogólnych uwag

Mąkę do zup i sosów rozrabiaj w niewielkiej ilości zimnej wody, dodaj śmietany, dodaj gorący płyn (ciągle mieszając) i dopiero powoli wlewaj do graczka.

Mięso jest ok jak nakłujesz i nie wypływa krew. Kotlety lepiej przekroić i sprawdzić.

Jeśli panierujesz- przyprawy dawaj do mokrego.

Nogi z kurczaka pieką się same- posyp przypawami, dodaj oleju, kilka piórek cebuli czy ząbek czosnku, dolej wody i pilnuj, żeby się nie przypaliło.

Kluski śląskie- 3/4 tłuczonych ziemniaków (ugnieść w naczyniu, żeby było to 3/4), 1/4 mączki ziemniaczanej, ew jajko- ugnieć kluski takie mieszczące się w dłoni, wrzuć do wrzątku aż wypłyną. Można jeść same albo z sosem.

Ugotuj pierś z kurczaka z małą ilością solonej wody. Zrób sos z małego kubka śmietany, 1/2 kostki rosołowej i łyżeczki mąki.

Rób zupy. Wszystkie robi się tak samo.
Najpierw rosół- z kostki lub (na wypasie własny- 1 porcja rosołowa na kawałek wołowiny, wody, żeby przykryło, sól, pieprz, liść laurowy- gotuj aż będzie miękkie)
Potem dodajesz smak i gotuj ile trzeba- przecier,, kapusta, ogórki (kwas trzymaj oddzielnie, dodaj jak trzeba) i podbij śmietaną jak wyżej.

A w ogóle to będziesz miał 3 potrawy, które będziesz przerabiać bez końca np. dodając rożne rzeczy do panierki

Ogólnie gotowanie jest trudne dopóki nie zacznie się gotować. Jak już się nauczysz podstawowych technik to szybko będziesz w stanie improwizować.
Edit: zrób im bółki zapiekane z parówkami, będą wniebowzięte


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 18:38, 31 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:05, 31 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Zaintrygowałaś mnie, jak to działa?

Płuczemy ryż przed gotowaniem, bo inaczej będzie się kleił. Następnie wrzucamy do garnka i dolewamy wody w proporcji 2(ryż):3(woda). Stawiamy na mały ogień, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przynajmniej tyle czasu, ile podano na opakowaniu. Ja nakrywam częściowo pokrywką, ale zostawiam sporą szparę, żeby uchodziła para. W sytuacji idealnej woda będzie parowała akurat tyle czasu, ile potrzebuje ryż, ale zazwyczaj robi to szybciej, więc wypada czasem sprawdzić, czy się nie przypala. Gdy już się ugotuje, to radzę pozostawić na kilka minut pod przykryciem, by jeszcze „doszedł”.

Można też ugotować na parze używając do tego speszyl garnka, nakładki lub po prostu sitka

Ta metoda jest o tyle dobra, że ryż się nie klei (z torebki zawsze wychodzi mi zlepiona paćka) i nie muszę gotować całej torebki (za dużo). W dodatku moja ciocia, miłośniczka ryżu, twierdzi, że gotowany w plastiku gorzej smakuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:23, 31 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Najpierw rosół- z kostki lub (na wypasie własny- 1 porcja rosołowa na kawałek wołowiny, wody, żeby przykryło, sól, pieprz, liść laurowy- gotuj aż będzie miękkie)

Ale domowy rosół się gotuje trzy godziny Laughing Znaczy, no, wiem, że można i krócej, ale imo nie jest aż tak smaczny jak ten prawilny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:25, 01 Sie 2016    Temat postu:

No i dzieciom bym jednak nie dawała rosołu z kostki. W ogóle jestem wyznawcą zasady że im mniej proszków, tym lepiej, a dla dzieci to już bezwzględnie. Zbanowałabym również niektóre mieszanki przypraw, które zawierają "czosnek w proszku" albo "czosnek granulowany" - nie wiem co to za świństwo, ale na koło czosnku nawet nie leżało, i z tego co zauważyłam, jest bardzo ciężkostrawny.

Ogólna rada: jeśli ktoś zawsze używał gotowców, bo boi się, że sam nie będzie umiał właściwie przyprawić to w internetach (pinterest rlz.) jest mnóstwo przepisów na mieszanki przypraw do samodzielnego zrobienia, albo praktycznych wykresów mówiących co można do czego dodać. No i najlepszy kucharz świata - własny nos. Wąchamy przyprawę, i jeśli się nam komponuje z ogółem zapachów naszego obiadu to dorzucamy. Wink

Edit: o, i jeszcze mi się przypomniały kotleciki z indyka. Mniej "agresywne" w smaku niż tradycyjne mielone, a indyk jest zdrowym mięsem. Do ok. pół kilo mielonego mięsa z indyka dodajesz jedno jajko i 2-3 łyżki bułki tartej, sól pieprz, i lepisz kotleciki. Oprószasz lekko bułką i smażysz na patelni. Do tego jakaś jarzynka - np. gotowana fasolka albo marchewka z groszkiem i gotowe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pon 8:30, 01 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:35, 01 Sie 2016    Temat postu:

Ja zazwyczaj nie używam, ale dla kostek robię wyjątek. Trudno, nie stać mnie było na codzienny kawał wołowiny, kiedy miałam wykarmić 4 przedszkolaków i troje dorosłych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:43, 01 Sie 2016    Temat postu:

Ja zawsze kiedy ma to być rosół na zupę (czyli prawie zawsze, nie lubimy zbytnio prawilnego, "gołego" rosołu) robię go tylko na kurczaku albo indyku - porcji rosołowej, trzech skrzydełkach, albo tłuściejszym udku. Po dodaniu warzyw właściwych różnicy w smaku imho prawie nie czuć (szczególnie przy kwaśnych zupach jak pomidorowa, ogórkowa, kapuśniak...), a wychodzi dużo ekonomiczniej.

Edit: no i może przez to, że nie używam, ale dla mnie kostki rosołowe w ogóle nie smakują tym czym teoretycznie powinny. Znaczy, nie to że ban kompletny i w kuchni mojej takiego świństwa w ogóle niet, bo zdarza mi się dodać pół np. do podlewanej wody do mięsa robionego w piekarniku albo do jakiegoś sosu pieczarkowego w ramach przyprawy, ale dla mnie to one są głównie diablo słone i nijak nie umiem wyczaić czym się różni drobiowa od warzywnej, a ta od wołowej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pon 8:46, 01 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Lubieżny Ent



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 710
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 18:50, 01 Sie 2016    Temat postu:

U mnie w domu robimy rosół na piersi z kurczaka, którą (w wersji oszczędnościowej) po ugotowaniu wyjmujemy i robimy, np. potrawkę. Jako dziecię chętnie jadłam potrawkę z kurczaka (pierś ugotowana z odrobiną cebuli, zagęszczasz sos śmietaną i dodajesz koperek) z ziemniakami i surówką, ale mogę nie być reprezentatywna, bo zazwyczaj jadałam to co dawali.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:36, 01 Sie 2016    Temat postu:

Potrawka też dobra rzecz - ja daję do niej startą marchew, seler i groszek z puszki, ale nie zabielam. Jako dzieciak się zajadałam tym specjałem, a i teraz lubię jak mam ochotę na coś lekkostrawnego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:46, 01 Sie 2016    Temat postu:

Z niekoniecznie super zdrowych, ale banalnych w przygotowaniu przekąsek, to ja dzieckiem będąc zajadałam się kluskami z serka homogenizowanego - bierzesz serek (może być jakiś smakowy, ja zawsze jadłam zwykłe, waniliowe), dodajesz jajko i mąki na tyle, żeby się zagęściło, można trochę dosłodzić. Mieszasz do w miarę jednolitej masy, po czym nakładasz łyżeczką na wrzątek. Gotować do wypłynięcia (czyli chwilę), na talerzu położyć na to jeszcze trochę masła i jeśli dzieci są cukrolubne, to posłodzić Very Happy
Chociaż to bardziej na śniadanie/kolację niż obiad.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:51, 01 Sie 2016    Temat postu:

U nas się zabielało, ale bez warzyw.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Kącik kulinarny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin