Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ulubione i znienawidzone momenty w grach
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:18, 09 Sty 2015    Temat postu: Ulubione i znienawidzone momenty w grach

Grając w Batman: Arkham City przypomniałam sobie, że nie lubię w grach dwóch rzeczy:
- wspinaczki po bardzo wysokich wieżach,
- momentów, kiedy trzeba zmienić pozycję dłoni na klawiaturze, żeby wykonać pewien ruch,

A co lubię? Możliwość zmiany wyglądu postaci oraz porządny post-game i szukanie "znajdek".

A wy? Co lubicie, a czego nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:26, 09 Sty 2015    Temat postu:

Zacznę od tego czego nie lubię:
- przestarzały interfejs, gdzie żeby coś zrobić muszę wykonać miliiiijon kliknięć myszą (stąd nigdy nie przeszedłem Baldurów i starych Falloutów)
- level "temple of xian" z Tomb Raidera II, booooorze jak ja go nienawidzę!
- zapis w formie checkpointów - Mafio, o tobie pisze! Jak mnie to wkurzało, że muszę ciągle powtarzać to samo (łącznie z przerywnikami, grrr), frustracja poziom maksymalny!
- durnego sterowania
- złej kamery (Neverwinter Nights II o tobie myślę!!!)
- za dużo QTE

Co lubię:
- kiedy moge grać babeczką (już tak jakoś mam, że wole grać kobietami - imo są ciekawsze jako główne bohaterki)
- zmiana wyglądu postaci
- otwarty świat
- QTE w dobrym momencie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 13:45, 09 Sty 2015    Temat postu:

Również nie lubię zmiany pozycji rąk na klawiaturze, dlatego też niektóre gry specjalnie kupuję na konsolę, bo Microsoftowe pady są jakby stworzone dla moich dłoni Smile
Nie lubię też, kiedy gra robi się filmowa, czyli zdumiewająco wielka ilość filmików w stosunku do tego, ile się gra - filmik zapowiadający walkę z jakimiś stworkami, akcja właściwa trwająca minutę i kolejny filmik z przemową antagonisty, że następnym razem nie będzie tak łatwo. (Z drugiej strony bardzo lubię gry z fabułą liniową, bo chociaż nie mam na nią zbytniego wpływu, to przedstawiona historia jest niesamowicie dopracowana i przez to ciekawa [a ja dzięki temu mogę odetchnąć, że niczego nie spapram swoim gameplayem].)
Nienawidzę, kiedy główną bohaterką jest kobieta, mająca na sobie tylko żelazne bikini, a cały czas przyjmuje ciosy z mieczy, sztyletów, toporów, fireballi i nie jest w stanie zginąć.
Nie lubię, kiedy zmiana poziomu trudności tylko zwiększa/zmniejsza ilość przeciwników lub zwiększa/zmniejsza ilość ich zdrowia. Jeśli gra ma być wyzwaniem, to niech wrogowie zabijają na 2 hity, a nie ja ich na 200...

I największy minus wieeelu gier - MMO, które w ogóle nie panują nad swoimi graczami. Każdy może pisać/mówić co chce i wykorzystuje tę możliwość do absolutnej granicy dobrego smaku. A potem ja się muszę obsłuchiwać, że pół świata dymało moją mamę. Niefajne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:38, 09 Sty 2015    Temat postu:

Jeszcze jedną rzeczą, której nie lubię w grach są bardzo długie napisy końcowe. Mistrzem w tym okazał się Batman: Arkham Asylum. Poza tym nie podoba mi się, kiedy za znalezienie wszystkich znajdek nie dostaje się nic, choćby cutscenki (patrz pierwsze Assassin's Creed, gdzie jedyną nagrodą jest znaczek dla konsolowców).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Pią 16:20, 09 Sty 2015    Temat postu:

Na plus zdecydowanie kreacja postaci, uwielbiam się tym bawić. Zwiedzanie ładnych miejsc. Wszelkie interakcje z bohaterami, tego jak najwięcej. Decyzje wpływające na charakter postaci, relacje i wydarzenia, to już w ogóle doskonałość. Zbieranie jakichś wpisów, informacji etc., które można sobie później poczytać - cudo.

Nienawidzę elementów zręcznościowych, zawsze trafia mnie wtedy szlag i rzucam rzeczami. .__. Zapis w formie checkpointów jest zły, tak. I misje w stylu słabych MMOsów, czyli słynne "zabij 50 Potężnych Królików Mocy i przynieś mi futerka". O, jeszcze nie lubię jak śmierć powoduje koniec wszystkiego, wolę możliwość zrespienia się.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sida__ dnia Pią 16:20, 09 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 18:15, 09 Sty 2015    Temat postu:

Elementów, których nie cierpię w grach, jest sporo. Przyklejanie się postaci do krawędzi. Towarzysze, utykający na jakiejś ścianie, po których trzeba wrócić przez całą mapę. Bezmyślne wyrzynanie hord wrogów tylko po to, by wrócić do poprzedniej lokacji. Pudłowanie z karabinu do przeciwnika, stojącego 10 cm od lufy (KOTOR taki bezcenny). Wszelkie pochodne pancernego bikini i kiepskie zbroje dla kobiet.

Podobają mi się za to interakcje z enpecami i możliwość eksploracji świata gry, dokonywanie trudnych wyborów i kształtowanie charakteru mojej postaci tak, jak mi się to podoba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cafla
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 19:14, 09 Sty 2015    Temat postu:

Aelfarran napisał:
Bezmyślne wyrzynanie hord wrogów tylko po to, by wrócić do poprzedniej lokacji.

To mi przypomniało o niesamowicie ambitnych grach, które składały się głównie z tego, aby grindować i grindować, i grindować, i grindować... (pozdrawiam Ragnaroka i Kingdom Under Fire)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 19:44, 09 Sty 2015    Temat postu:

Ulubione:
- odkrywanie kolejnych elementów fabuły, składanie kawałków i wyjaśnianie tajemnic,
- czytanie prastarych manuskryptów itp., z których poznaje się historię i legendy danego świata,
- skradanie i strzelanie z łuku,
- dobre elementy humorystyczne - nienachalny humor sytuacyjny, podsłuchiwanie zabawnych dialogów w wykonaniu NPC (np. strażnicy obgadujący swoich chlebodawców w którymś Thiefie!), Minsc i Boo oraz napisy na nagrobkach w Baldursie,
- dopracowane wizualnie lokacje z klimatem.

Znienawidzone:
- zbieranie expa poprzez wyrzynanie hord zwierząt lub małych, agresywnych stworków (początek Baldursa, Diablo II),
- walka polegająca na jak najszybszym waleniu w klawisze,
- mordercze ziemniaki w Falloucie,
- konieczność zgarniania pogubionych członków drużyny ("Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę."),
- zręcznościówki, zwłaszcza parkour - nienawidzę!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:50, 09 Sty 2015    Temat postu:

Ja akurat dobrą nawalankę lubię, o ile w hordzie wrogów nie ma takich wymagających do powalenia specjalnej kombinacji klawiszowej oraz oraz tych, którzy strzelają z dystansu. W grach podoba mi się jeszcze odkrywanie tajnych pomieszczeń (np. sekretne komnaty w trzech pierwszych Potterach na PC).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:32, 09 Sty 2015    Temat postu:

Co uwielbiam:
- muzykę; to jest: dobrą muzykę, która świetnie pasuje do klimatu gry, i której świetnie się słucha tak po prostu
- łucznictwo i skradanie się, jeśli mam możliwość grania łucznikiem, skradaczem lub łucznikiem-skradaczem, to na 100% tak właśnie będę grać
- smaczki w postaci ksiąg i notatek umożliwiających bliższe zapoznanie się z uniwersum bądź z różnymi informacjami na temat świata i konkretnych postaci
- widok izometryczny; to znaczy, widok "zza pleców" i pierwszoosobowy też lubię, ale zdarzało mi się w życiu testować gry tylko dlatego, że były w rzucie izometrycznym, a to coś znaczy Wink
- fajnie napisani bohaterowie (oczko w stronę Bioware'u)
- ładną grafikę - czy to bardziej bajkową, czy bardziej realistyczną, byle dopracowaną i atrakcyjną
- odmóżdżający grinding i stare, dobre farmienie (serio, serio, to jest dla mnie takie przyjemnie odprężające)
- te wszystkie brzydkie, fantastyczne rasy - gobliny, orki, trolle i tak dalej w tę stronę; dajcie mi grać goblinem, a będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
- crafting wszelkiej maści, byle przyjemny
- easter eggs z nawiązaniami do innych gier
- bugi i glitche, przy których boki można zrywać ze śmiechu
- nieliniową fabułę i jak największy wpływ podejmowanych przeze mnie decyzji na zakończenie gry
- a co za tym idzie: import sejwów do kolejnych części Wink
- wspinanie się na wysoko położone punkty widokowe i podziwianie okolicy
- sympatyczny i przyjemny humor
- duży, otwarty świat z mnóstwem ciekawych miejsc do odwiedzenia
- ciekawe i klimatyczne dungeony/podziemia/opuszczone ruiny do odwiedzenia i ogołocenia ze skarbów (dwemerskie ruiny w Skyrmie <3)
- nocne niebo w Skyrimie; tak, uważam, że zasługuje na osobny punkt Wink
- drzewko skilli w Path of Exile Wink

Czego nie znoszę:
- QTE, nie obraziłabym się, gdyby w ogóle z nich zrezygnowano
- kompletnie nierealistycznych i niepraktycznych zbroi postaci kobiecych, tym bardziej, jeśli ta sama zbroja na postaci męskiej wygląda całkiem poprawnie
- kiepskiej optymalizacji
- strzelanek na myszkę z klawiaturą; ja w strzelankach sobie radzę, jak się mi pada da do ręki, myszka z klawiaturą to dla mnie klęska
- większości portów z konsoli na komputer, bo najczęściej oznacza to sterowanie kompletnie niedostosowane do klawiatury i myszki (tak, patrzę prosto na ciebie, Dark Souls...)
- sporej części graczy mmo, którzy nie znają pojęć takich jak "kultura" i "współpraca"
- bardzo upierdliwych mikropłatności w grach f2p, które to gry stają się właściwie niegrywalne, jeśli się nie zainwestuje realnych pieniędzy
- cutscenek, których nie da się pominąć; oglądanie tej samej scenki po raz dwudziesty trochę mija się z celem
- prezentowania jakiejś umiejętności bohatera, z której potem w ciągu cały gry ma się okazję skorzystać co najwyżej raz (Tomb Raider Legend tak bardzo...)

Poza tym mam taki love-hate relationship z tworzeniem postaci, bo z jednej strony uwielbiam mieć jak najwięcej opcji umożliwiających mi spersonalizowanie wyglądu mojego bohatera, z drugiej - szczerze tego nienawidzę, bo potem większość czasu gry spędzam nie na graniu, a na tworzeniu tej mojej postaci (Dragon's Dogma mnie tym zniszczyła).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:49, 09 Sty 2015    Temat postu:

Lubię:
- dobrą muzykę, której można posłuchać i poza grą
- dopracowanych NPCów, dialogi i cięte riposty (nie mylić z cienkimi), także insze, sensownie rozmieszczone elementy humorystyczne
- interaktywne otoczenie
- easter eggs (R*!)
- zblazowanych, zmierzłych protagonistów <3
- spójne światy, o których można sobie poczytać (książki, zwoje itp) czy też w inny sposób zbierać informacje w trakcie gry
- TPP, lubię widzieć swojego bohatera
- mody do Skyrima - co prawda tylko do oglądania na youtube, ale niektóre są cudne
- kiedy twórcy trollują piratów - choć też bardziej jako ciekawostki z jutuba - np. kury zadziobujące Geralta, gdy ten powinien walczyć z golemem

Nie znoszę:
- kiedy poziom trudności różni się tylko dłuższym lub krótszym nawalaniem w przeciwnika
- płatnych DLC, bez których gra wygląda na niepełną
- samolotów w GTA VC i SA - na pecetach wymagają trzech rąk, pół biedy, kiedy jakąś trzecią rękę można zaprząc, wtedy jest nawet zabawnie
- bezsensownych QTE - głównie bolały mnie te z ACII, gdzie Ezio wychodził na beznadziejnego przyjaciela, delikatnie mówiąc Razz
- social games
- nader wszystko zaś spartaczonego tłumaczenia i dubbingu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Pią 22:54, 09 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1676
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:26, 10 Sty 2015    Temat postu:

Nie lubię "z zasadzki atakujących wrogów". Wkurza mnie to biedne mięso armatnie, które rzuca się na mojego hieroja, tylko po to, aby zdechnąć (w imię czego?) i sztucznie wydłużyć czasy gry. Człowiek wędruje sobie do X, coby stoczyć epicki bój ze smokiem... ale wcześniej musi ubić grupkę bandytów -_-. Dobrze, że w Baldursach można łatwo uciec przed takimi spotkaniami.
Nie lubię motywu z "darowaniem życia", pojawiającym się w wielu grach - bo jakoś się tak składa, że darujący życie zazwyczaj ma już tyle trupów na sumieniu (których nie można było oszczędzić!), że nie robi różnicy - a i nie rzadko żeby dostać się do "darowywowanego", najpierw należy ubić kolejną grupkę... Głupie to.
Nie lubię, gdy w rpg podstawową czynnością jest zabijanie, a wszystko to inne to dodatek, albo nawet przygotowanie i czynienie zabijania sprawniejszym.
Nie lubię bossów wielkości wieżowca.
Nie lubię, strasznie ograniczonej palety charakterów w erpegach - zazwyczaj polegającej na bycie "normalnym, empatycznym gościem" (to jest dobro) albo "psychopatą, który nie przetrwałby 5 sekund w realnym świecie" (to zło).

A co lubię:
- gdy mam poczucie, że świat reaguje na to, co robię;
- dobre dialogi i zapamiętywalnych npc-ów (Yoshimo!);
- TPP.

Ech, łatwiej hejtować, niż afirmować Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 12:26, 10 Sty 2015    Temat postu:

Nie lubię:
- jumping puzzle, bo mam ujemną zręcznosć i nigdy nie daję rady dojść do końca, przy trzeciej próbie toczę pianę z pyska. Szczególnie nienawidzę świątecznych jumping puzzli z Guild Warsów, gdy śnieg topi się pod stopami. Aaargh.
- Udziwnionego streowania.

Lubię:
- fabułę!Bez fabuły błyskawicznie się nudzę, dlatego nie gram w World of Tanks czy inne Warframy. Guild Wars dają mi frajdę tylko tak długo, jak długo toczy się personal story czy odpalają kolejny odcinek living world. Gdy nie ma fabuły umieram z nudów.
- śliczne stroje, które można łatwo zmieniać
- piękny świat (Alice: The madness returns, WildStar)
- też uwielbiam drzewko skilli w Path of Exile Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:57, 12 Sty 2015    Temat postu:

HOT:
-dołączam do fanów fabuł: jak ona jest na poziomie, to naprawdę wiele potrafię ścierpieć;
-interakcje z towarzyszami - im więcej, tym lepiej! Oczywiście, tutaj gry Bioware, w którym tego mnóstwo, choć zawsze niedosyt (patrz: ME2 i słynne garrusowe kalibracje), ale też wszelkie visual novel, "Hervest Moony", gry Telltale i temu podobne; chcę się związywać z tymi pikselami, chcę, żeby ich losy i świat mnie obchodził, chcę, żeby moje decyzje wpływały na otoczenie;
-oryginalność - lubię eksperymenty i nowości (motyw karawany w "The Banner Saga", "Neverhood", "Presentable Liberty", "Gift", totalnie wymiksowany "Atelier Annie");
-horrory nawiązujące do legend (chociażby ta ostatnia gra indie, której akcja dzieje się na Malezji i z lokalnymi maszkarami, czy skandynawskie "The Last Year") oraz opierające się budowaniu napięcia, a nie idiotycznych jumpscares
-widoczki - dla mnie gry to też sztuka i chętnie zatrzymuję, by pokontemplować scenerię (bodajże zaczęło mi się od "Rayman 3", świetny klimat ma też "Beyond Good&Evil", wspomniana już Alice i długo by wymieniać);
-dobre przygodówki!
-rozwój od totalnego zera do bohatera, gdzie wraz z progresem rośnie widocznie szacun na dzielni, a decyzje mają coraz większy wpływ ("Fables")
-odkrywanie dalszych losów postaci z questów;
-wprowadzanie do światów fantasy mitów i wierzeń bardziej oryginalnych niż bardzo rozmyta ogólnoerupejska popówa i udawanie, że inne kontynenty z bogatą mitologią nie istnieją (tu na razie przoduje u mnie "SMITE").

NOT:
-gęstego ścielenia trupa. Potwory, wiadomo, co innego, ale jak wspomniał Wypłosz - siekanie zwierząt i zastępów mięsa armatniego (np. nieszczęsnych strażników!) jest takie jakieś... niefajnie.
-skradanek, grrrrr. Jestem wyjątkowo kijowa w skradankach, więc mogę sobie ewentualnie z przyjemnością obejrzeć, jak ktoś gra we wszelkie "Thiefy" - dużo gorzej, gdy obowiązkowy element skradanki pojawia się w grze zręcznościowej (B:G&E, DLACZEGO?!)...
-elementów zręcznościowych w przygodówkach, grrrr. Albo zapychają czas, albo są niewyobrażalnie trudne. Szymek Czarodziej 3D (bodaj czwarta część?) sam w sobie był kiepski, ale zagadki zręcznościowe przy tym pokopanym sterowaniu były po prostu torturą i osoba za nie odpowiedzialna winna wisieć;
-jedynym zapisem autozapis; może czasem i podkręca emocje ("The Banner Saga"), ale częściej doprowadza do szału, kiedy po raz pińćsetny trzeba robić to samo. No i spróbujcie być mądrzy, jak ma się trzy siostry w domu, jeden komputer i każdy ma ustawiony odgórnie czas przez mamę, a rodzeństwo pilnuje (oj, jak ono pilnuje!);
-żerowania na marce, czyli "marnujemy potencjał, na byle jaką platformówkę dajemy popularny tytuł i już, sprzedaje się!". Tutaj niezwykle miłym zaskoczeniem "The Walking Dead" Telltale oraz "Injustice: Gods Among Us";
-gdy wydawca oszczędza na lokalizacji i albo robi ją na odwal, albo w ogóle jej nie robi. Myślę tu o totalnie anglojęzycznym KotOR2 z fanowskim patchem, ME3 bez polskiego dubbingu, ME2 bez możliwości ustawienia angielskiej wersji w dubbingu, brak oryginalnej wersji w "Harvey's New Eyes". Lenistwo i oszczędność, a ja lubię mieć wybór, porównanie (Fronczewski i Boberek w DA1 <3) i szansę na poćwiczenie języka.

Cytat:
- piękny świat (Alice: The madness returns, WildStar)

gayarutiel, polecam w takim razie "Brothers: A Tale of Two Sons". Kosztuje grosze, jest dość krótka i prosta, ale widoczki i pomysłowość w konstrukcji świata (góry z ciałami martwych olbrzymów!) są cudowne.

Cytat:
W grach podoba mi się jeszcze odkrywanie tajnych pomieszczeń (np. sekretne komnaty w trzech pierwszych Potterach na PC).

O tak, odkrywanie sekrecików i wykorzystywanie do tego czarów odblokowanych w trakcie gry było niesamowicie satysfakcjonujące.

Cytat:

te wszystkie brzydkie, fantastyczne rasy - gobliny, orki, trolle i tak dalej w tę stronę; dajcie mi grać goblinem, a będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie

Ta jest, jestem jak najbardziej za!
Rewo, może w takim razie zainteresuje Cię wydany rok temu skradankowe "Styx: Master of Shadows", w którym gracz kieruje starym goblinem-skrytobójcą. Dobre recenzje zbiera.
Sama dobrze wspominam RPG "Arcanum", gdzie można było wybrać przy kreowaniu postaci goblina czy orka, pomysł na konflikt natura/technologia też był fajny (sama grałam goblinem sfiksowanym na punkcie maszyn).

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1676
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:06, 12 Sty 2015    Temat postu:

A, i zapomniałem: zbieranie z trupów i bycie hieną cmentarną.
Bohater z Neverwinter uratuje świat! Ale zaraz, teraz musi dokładnie przeszukać zwłoki tych dwóch orków, jednemu zdjąć buty i je nałożyć, bo dają premię do KP +2, a potem przeszukać kości w stojącym obok sarkofagu, bo może leży tam topaz i 15 sztuk złota, a przy odrobinie szczęścia - Amulet Mądrości +1. Dlatego bardzo lubię ME2 i 3, gdzie tego cyrku nie ma.
Marzy mi się rpg, w którym jakiś Keldorn albo inny Casavir przemówi bohaterowi do rozumu przy takich wybrykach Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:10, 12 Sty 2015    Temat postu:

Jeszcze tak mi się przypomniało, że lubię, kiedy jest możliwość bezproblemowego i szybkiego zminimalizowania gry, by sprawdzić coś w internecie, by móc iść dalej.
Nie przeszkadza mi też jakoś przestarzała grafika.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:05, 12 Sty 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Rewo, może w takim razie zainteresuje Cię wydany rok temu skradankowe "Styx: Master of Shadows", w którym gracz kieruje starym goblinem-skrytobójcą. Dobre recenzje zbiera.
Sama dobrze wspominam RPG "Arcanum", gdzie można było wybrać przy kreowaniu postaci goblina czy orka, pomysł na konflikt natura/technologia też był fajny (sama grałam goblinem sfiksowanym na punkcie maszyn).

Tak! Ostrzę sobie na to ząbki już od jakiegoś czasu. To jest bodajże spin-off Of Orcs And Man, które bardzo mi się podobało, a które muszę wreszcie wysępić od lubego na Xboksa, bo na moim lapku takie gry działają koszmarnie. :D
W Arcanum nie grałam, ale skoro mają tam gobliny, to chętnie zagram. :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 18:24, 14 Maj 2015    Temat postu: Re: Ulubione i znienawidzone momenty w grach

Gram głównie w jRPG i cRPG, i to do nich będzie się odnosić moja lista.

Co lubię:
- Ciekawych bohaterów - bez tego elementu wiele gier RPG ssie (choć nie wszystkie).
- Fabułę, rzecz jasna, a już najlepiej kiedy pojawia się w niej jakieś napięcie. (Konkret, czyli jeden z moich absolutnie ulubionych momentów ever. Jest sobie taki trzyczęściowy cykl gier jRPG o nazwie Xenosaga. Jednym z ważniejszych elementów fabuły gry są tragiczne zamieszki, które rozegrały się na planecie Miltia, czasem przywoływane we flashbackach postaci. Dla wielu postaci z drużyny, w tym dwojga głównych bohaterów, był to absolutnie przełomowy i bardzo traumatyczny moment życia - popełnili błędy, potracili najbliższych itp. I tak oto dochodzimy do trzeciej części gry, w której drużyna tak jakby cofa się w czasie i ląduje na Miltii w przeddzień zamieszek. Ale to nie jest podróż w czasie i czasu zmienić się nie da. Drużyna angażuje się w rozwiązanie własnych problemów, a czas płynie nieubłaganie, zmierzając ku nieuchronnej tragedii. Widać, jak wraz z rozwojem akcji ranek przechodzi powoli w popołudnie, a potem zmierzch i noc, jak postępują zniszczenia wywołane wybuchem konfliktu, jak zmienia się muzyka i ogólnie cały nastrój - od sielankowego, pełnego nadziei po posępny, tragiczny, a bohaterowie oraz gracz tkwią w tym wszystkim i WIEDZĄ, że NIC nie mogą zrobić, choć owszem, próbują. A w końcu następuje wielki finał i przy okazji wyjaśnienie jednej z największych zagadek gry. Cudeńko).
- System walki, który nie sprowadza się do trzymania palca na jednym guziku.
- Początkowe rozdziały, kiedy już trochę wciągnęłam się w grę, ale nadal nie wiem, jak duży świat przyjdzie mi eksplorować, jak długa będzie historia i dokąd mnie zaprowadzi - mam wtedy takie poczucie swobody!
- Czytelne minimapy.
- Stonowane modele ubrań postaci, bez ekstrawagancji typu wszystkie kolory tęczy czy biust na wierzchu.
- Nieograniczoną (albo przynajmniej znaczną) pojemność ekwipunku.
- Duże, otwarte światy.
- Możliwość teleportacji między obszarami.
- Sensowne proporcje między gameplayem i cutscenkami, czy każdego po trochu, przeplatane często, dla urozmaicenia.
- Lootowanie. No co Wy, zdzieranie butów z trupów i rabowanie grobów jest totalnie kul. Wink

Lubię i nie lubię:
- Zbierania trofeów - generalnie byłoby przyjemne, gdyby nie to, że jestem perfekcjonistką. Mam ambicję zebrać je wszystkie. Nawet takie, które wymagają kilkuset godzin dodatkowego grania. (Jak np. trofea w SO4 - jest ich prawie tysiąc, niektóre wymagają od gracza, by spędzał przy konsoli tygodnie, jeśli nie miesiące, powtarzając w kółko dokładnie te same czynności). Ostatecznie albo tracę czas, albo uznaję, że szkoda mi życia - ale wtedy i tak frustruję się brakiem ukończenia gry na sto procent.

Nie lubię:
- Tzw. "rare drop" to zło. Szukanie rzadkiego przedmiotu (broni, artefaktu, surowca etc) oznacza zwykle kilkanaście albo i kilkadziesiąt godzin bezsensownego kręcenia się w kółko po małym wycinku świata gry, którego już po chwili ma się serdecznie dosyć. Z tego miejsca chciałbym pozdrowić ciepło Giruvegan z FFXII - nie udało mi się wydropić cholernej broni nawet po kilkudziesięciu godzinach. Mad
- Inna ciekawostka z FFXII: najlepszą broń można zdobyć tylko wtedy, jeśli nie otworzy się kilku konkretnych skrzynek we wczesnym etapie gry. Kto normalny nie otwiera skrzyń w lochach, zwłaszcza na początku gry, kiedy postacie są gołe i wesołe?! No właśnie. (Aha, w grze nie ma wskazówek co do skrzynek. Wskazówki są w specjalnym poradniku, kupowanym osobno. Tak).
- Brak save'a tuż przed walką z ostatnim bossem.
- Ostatni boss podzielony na kilka walk - przegrasz jedną, zaczynasz wszystko od nowa.
- J/w, plus brak możliwości ominięcia dłuuugiej cutscenki przed ostatnią walką.
- Elementów stricte zręcznościowych w walkach z bossami.
- QTE zaraz po walce z bossem. Nienawidzę. Najpierw się namęczę i już mam się cieszyć upragnionym zwycięstwem, kiedy nagle -- ups, guziczek jakiś, nie zdążyłam.
- Grindowanie - pół biedy, jeśli system walki jest dynamiczny, a muzyka w tle nadzwyczaj udana. Ale najczęściej nabijanie poziomów (czy pieniędzy do zakupu super-broni, czy co tam trzeba nabić) oznacza długie godziny nudy, a muzyka zaczyna wypływać uszami.
- Customizowania wyglądu postaci!! Wybieranie rasy, płci, klasy, podklasy etc – nie ma sprawy, ale nie każcie mi, na bogów, spędzać godzin na porównywaniu np. poszczególnych kształtów nosa!
- Ostatniego rozdziału gry, najkrótszego i najmniej rozbudowanego w stosunku do pozostałych, kiedy tak naprawdę możliwości gracza ulegają znacznemu ograniczeniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1217
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:39, 14 Maj 2015    Temat postu:

Lubię:
- customizację postaci. Serio, nie mam nic przeciwko spędzenia i dwudziestu minut na dostosowywaniu postaci do oczekiwań.
- ciekawą fabułę, ale tu raczej oryginalnością się nie popisuję.
- fajnych towarzyszy. W DA i ME lubię wszystkich lub prawie wszystkich, ale i tak mam swoich ulubieńców: Varric i Garrus.
- dobrą myzukę.
- prostą, ale nie nudną mechanikę prowadzenia walki
- ciekawe postaci, które niekoniecznie są towarzyszami (np. Scout Harding, Loghain)
- realne dokonywanie wyborów i związane z tym ksztaltowanie sie otoczenia. Więc np. zależy mi na tym by mając (załóżmy) trzy możliwe odpowiedzi by nie sprowadzalo się do tego czy zgodzę się grzecznie, żartobliwie czy niegrzecznie. A kiedy już dokonam wyboru chciałabym, by ta decyzja została w jakiś sposób z bohaterem i by na jej podstawie postrzegalii ją inni.
- crafting.
- rozwijanie relacji między postacią a towarzyszami/NPCami

Nie lubię (też w większości powtórzę za Lenn):
-grindowania
- szperania po lokacji w poszukiwaniu czegos wielce potrzebnego
- miejsc, na ktore trudno się wspiąć (jak w DAI - serio, jakby mnie rajcowało kicanie po teksturach by zabrać kawałek mozaiki czy butli samogonu, to włączyłabym sobie platformówkę)
- zbierania materiałów. Na początku jest to fajne, szczególnie kiedy znajdę coś nowego, a potem... Serio wielka Inkwizytorka nie może zorganizować małej grupki, która zbierałaby jej zioła i minerały na odpowiednich terenach?
- NPC-y robionych od sztancy (bardzo irytujace w Baldursie, szczególnie dla osoby, która zaczęła od gier typu Dragon Age)
- Kiedy próba zaprzyjaźnienia się owocuje ni z gruchy ni z pitruchy związkiem (DAO i też troszkę DA2, za to w DAI slicznie to rozwiązali - nie flirtujesz - nikt nie odbiera mylnych sygnałów)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 21:56, 14 Maj 2015    Temat postu:

O rany, nie wierzę, że jeszcze nie wypowiadałam się w tym temacie.

Lubię:
- Kreatywność przy tworzeniu postaci. Nie chodzi nawet o możliwość skomplikowanego konstruowania twarzy, raczej o statystyki i inne wybory. Khem, gry na podstawie DnD.
- Fajnych BNów. I znów - nie muszą to być bohaterowie, o których wiemy absolutnie wszystko łącznie z tym, ile mleka leją do płatków, jak w Dragon Age'u, chociaż tacy też są fajni. Moi ulubieni enpece to kolesie i laski, którzy kupili mnie kilkoma wypowiedziami na krzyż albo fajnym wątkiem fabularnym. Taki na przykład Malavon z Icewind Dale. Koleś sam w sobie ma fajny sposób bycia, a jego wątek w drugiej części to trolling stulecia. Komu normalnemu przyszłoby do głowy, że ten psychol, którego z trudem i bólem utłukliśmy w jedynce za bycie morderczym skurwysynem, to w rzeczywistości przeraźliwie inteligentny, całkiem przyzwoity jak na standardy swojej rasy facet, który nie tylko ma bardzo zdrowe podejście do maskulinizmu, ale też chce uratować dupsko swojej głupiej jak but siostry, która przez trzy czwarte życia traktowała go jak gówno? Albo Wano ze Stalkera. Ogólnie byłam zdumiona, jak sympatyczna, wyluzowana i mało chamska jest znakomita większość bohaterów tej gry, ale Wano to już w ogóle szczególny przypadek, nic tylko go miziać i loffciać. I w dodatku mimo ogólnej pierdołowatości koleś naprawdę zna się na tym, co robi. No, ale lubiłam go jeszcze zanim się odezwał. Za bycie Gruzinem wyglądającym jak Gruzin.
- Przystojnych mężczyzn. No co, w zachodnich grach to jednak rzadkość.
- Daleko posunięty realizm.
- Fajną fabułę i stare gry w formie bardzo interaktywnych opowieści.
- Odpowiedni typ mroczności klimatu. Tutaj przoduje This War of Mine. Jezu, mam dość tej gry, od samego zapisania jej nazwy robi mi się słabo. Taka jest dobra i dołująca.
- Dobry voice acting. Główny powód, dla którego raczej nie będę grać w Icewind Dale II w oryginale. Poza polską wersją mrocznego elfa strasznie lubię też np. Fenrisa z Dragon Age II - nie żeby jego głos mi jakoś strasznie robił, po prostu strasznie pasuje do tej postaci i jest dość charakterystyczny.

Nie lubię:
- Przeseksualizowania strojów i zachowań.
- Załamań w realizmie. Na przykład we wspomnianym już Stalkerze strasznie wkurzył mnie moment, kiedy bohater klasycznie po rosyjsku cudem przeżył jako jedyny z oddziału, a jego przełożony w trybie now zagonił go do kolejnego kłesta, bo trzeba teraz zaraz iść łazić po krzaczorach i szukać trupów. Dlaczego nie wysłał do tego swoich ludzi ani kumpli Diegtiariowa - nie mam pojęcia. Brak PTSD mogłabym od bieeedy zrozumieć, w końcu nasz hirół trupów się w życiu naoglądał i naprodukował, tych konkretnych ludzi nie znał, a poza tym ogólnie sprawia wrażenie lekko psychicznego, ale na litość, to nie znaczy, że nie potrzebuje, ja wiem, snu. Ani że nie mógł przypadkiem dostać odłamkiem i nie poczuć tego przez adrenalinę. I żeby nie było - w zwykłej strzelance coś takiego by mi w ogóle nie przeszkadzało, ale w grze tak nastawionej na realizm strasznie popsuło immersję.
- Dużych, otwartych... i przeraźliwie pustych światów. Straszliwie zawiódł mnie Skyrim aka gra o oglądaniu widoczków. Pamięta ktoś Divine Divinity? Tam też był otwarty świat, ale wszystkiego można było spróbować, pomacać, przesunąć, ciągle znajdowało się fajne znajdźki, nowe misje i easter eggi, a fabuła nie ciągnęła się jak asfalt w upalny dzień.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 21:09, 28 Maj 2015    Temat postu:

Jeszcze jedno mi się przypomniało: nie lubię trudnych wyborów moralnych, czyli wybierania między złem a złem, kiedy, pomagając jednej stronie, nie można jednocześnie nie ukrzywdzić kogoś, kto na to tak naprawdę nie zasługuje.
Nie lubię też konfliktów w drużynie, na które mamy wpływ - zwykle czuję się zobligowana do męczącego lawirowania wśród "podlizywania" się poszczególnym postaciom, żeby wszyscy mnie lubili i chcieli zostać w drużynie, i żebym za jednym przejściem gry mogła odhaczyć wszystkie pairingi/ spersonalizowane zakończenia na raz, co często bywa niemożliwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 21:20, 28 Maj 2015    Temat postu:

O, a'propos zła - strasznie mnie wkurza, gdy gra teoretycznie daje wybór charakteru, ale jednocześnie uniemożliwia lub znacząco utrudnia zachowywanie się zgodnie z wybranym charakterem. Tak było w Baldursach - niby teoretycznie możesz być tym chaotycznym złym, ale... pożegnaj się z leczeniem, bo kapłani są tylko dla dobrych, no i nawet nie próbuj wyrzynać wieśniaków, bo zaraz się pojawi Flaming Fist i cię ukatrupi.
No kurczaczki, jak już dają do wyboru drowkę, to niech się jej pozwolą zachowywać po drowiemu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 21:28, 28 Maj 2015    Temat postu:

Sine, tak. System dobra/zła w Baldurze nie miał większego sensu, w praktyce nie opłacało się zjeżdżać reputacją poniżej pewnego poziomu (a wręcz im wyższa była, tym lepiej). Co innego taki Fallout - przynajmniej Fallout 3, bo w inne części nie grałam - tam zarówno bycie wcieleniem antychrysta, jak i wcieleniem świętości miało swoje wady i zalety.

...Co nie zmienia faktu, że nie potrafię grać złą postacią. Nie i już.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Czw 21:29, 28 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:15, 28 Maj 2015    Temat postu:

Nie lubię:
- Braku możliwości pogrindowania sobie. Lubię mieć ten komfort psychiczny, że jeśli coś mi pójdzie nie tak, będę miała możliwość podbicia poziomu.
- Parkourowego biegania NA CZAS. Czegokolwiek na czas. Granie ma mnie relaksować, mam to robić w swoim tempie, a nie zapieprzać martwiąc się, że będę musiała powtarzać coś w kółko, bo się nie wyrobiłam.
- Niektórych minigierek (karcianka z Finala VIII, Blitzball z FFX), które trzeba przecierpieć, żeby np. dostać jakieś fajne przedmioty.
- Szukania poukrywanych znajdziek (mozaiki w DA:I... gińcie!).
- Achievementów prawie-że-niemożliwych-do-zdobycia, chciałoby się skończyć grę na 100%, ale to zbyt czasochłonne/upierdliwe.
- Rzygliwego patosu. W niektórych grach nie kłuje mnie to, ale taki FFXIII sprawia, że zgrzytam zębami z zażenowania.
- Półgodzinnego siekania bossów (znowu FFXIII, aż przełączałam na easy przed bossami, nie dlatego że było za trudno i przegrywałam, ale przez przeraźliwie nudne atakowanie tym samym schematem - zbuffuj się, osłab bossa, nabij mu pasek stagger, wal czym wlezie, ziewnij, powtórz)
- Skalowania levelu przeciwników... Na przykład w FFVIII jest to zrobione źle, bo statystyki bohaterów przyrastają wolniej niż statystyki przeciwników i gdzieś do 3/4 gry opłaca się specjalnie lowlevelować. Nie po to jest opcja grindowania, żeby z niej nie korzystać Wink
- Milczących protagonistów. Niby że łatwiej się utożsamiać z postacią, blabla... Wolałabym grać kimś z charakterem, a nie bezwolną, milczącą szmatką z pikseli.
Lubię i nie lubię:
- Wielu opcji poprowadzenia rozmów/questów. Jest to świetna sprawa, ale z moją chęcią przejścia gry na 100% za pierwszym podejściem jest to męczące i albo lecę save/loadami z ciekawości "co by było gdyby", albo zaglądam w poradniki.
Lubię:
- Bohaterów i NPCów, do których się przywiązuję, którzy naprawdę mnie obchodzą. DA:I, większość Finali...
- Dużo achievementów.
- Drzewka umiejętności! Samo klikanie i kombinowanie z buildami jest świetne.
- Easter eggi Very Happy Fallout 2 wymiata!
- Dobrze zrobione wzruszające momenty. Patos w rozsądnej dawce.
- Soczyste opisy w starych RPGach (Torment!)
- Morrowindowo/Oblivionowy system rozwoju postaci (im więcej używasz danej zdolności, tym bardziej jesteś w niej biegły. Ale koniecznie z modem, który sam dopasowuje statystyki postaci do levelu skilli - np. siła sama rośnie powoli po używaniu siłowych zdolności, bez kombinowania z mnożnikami przy levelowaniu, bo to imho zabija całą koncepcję).
Tyle przychodzi mi do głowy w tej chwili Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 0:38, 29 Maj 2015    Temat postu:

Firrea napisał:
- Półgodzinnego siekania bossów (znowu FFXIII, aż przełączałam na easy przed bossami, nie dlatego że było za trudno i przegrywałam, ale przez przeraźliwie nudne atakowanie tym samym schematem - zbuffuj się, osłab bossa, nabij mu pasek stagger, wal czym wlezie, ziewnij, powtórz)

Żeby tylko bossów... Tego famienia nie zapomnę do końca życia.
A patos w FFXIII był niestrawny, prawda. To w ogóle nie była szczególnie udana gra pod względem fabularnym... I nie chodzi nawet o podstawowe założenia scenariusza, tylko jak ten scenariusz poprowadzono.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 8:14, 29 Maj 2015    Temat postu:

W Skyrimie cokolwiek drazni mnie brak jakiejkowliek psychologii postaci i to, ze bezproblemowo da sie byc rownoczesnie wilkolakiem, zlodziejem, pogromca wampirow, kanibalem, morderca i legionista na raz, innymi slowy da sie bezproblemowo nalezec do wszystkich organizacji istniejacych w grze na raz i nikt nie robi z tego powodu zadnych problemow. No i zbugowane misje to jakis dramat Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:12, 31 Maj 2015    Temat postu:

Wiem, że pisałam już o olewaniu tłumaczeń (nie wiem, dlaczego tak się zaniedbuje tę kwestię - oszczędność? przekonanie, że gracz wszystko łyknie, więc nie warto się wysilać?), ale chcę się podzielić jedną rzeczą.
W "Heavy Rain" w czasie jednego z zadań mamy w ciągu pięciu minut odciąć sobie palec. IMO jedna z najmocniejszych scen w grze. Kiedy wybierzemy już narzędzie, mamy opcje "Try It / Do It", które z jakiś tajemniczych powodów przetłumaczono u nas na "Spróbuj / Nie próbuj". I tak oto większość polskich graczy zachodzi w głowę, jak to zmusić bohatera do ucięcia sobie tego przeklętego palca, albo niechcący go ucina nożyczkami, czyli najbardziej tępym z dostępnych narzędzi.

Cytat:
- Parkourowego biegania NA CZAS. Czegokolwiek na czas. Granie ma mnie relaksować, mam to robić w swoim tempie, a nie zapieprzać martwiąc się, że będę musiała powtarzać coś w kółko, bo się nie wyrobiłam.

O, to ja jeszcze dorzucę brak możliwości zmiany poziomu trudności - czasem mam ochotę grać ambitniej, czasem przechodzę grę tylko dla fabuły, czasem niektóre elementy są dla mnie za trudne, czasem mam ochotę na wyzwanie i nie bardzo mam się ochotę frustrować. Nie znoszę tych jojczących tró-smu gejmerów, że "a za moich czasów to były takie gry, że nawet podstawowe klawisze rozkminiało się przez trzy dni, i to były czasy!, a teraz to wszystko prościutko, nic nie trzeba myśleć, jakieś torturiale, teraz to byle kto może grać :////".

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 19:20, 31 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:21, 31 Maj 2015    Temat postu:

Kazik, przypomniałaś mi o napisach do Batman: Arkham City. Podczas jednej pośmiertnej cutscenki, Clayface mówi coś w stylu "Next time I'll become you", zaś napisy twierdzą, że "powita" (welcome) Gacka. Czy polski dystrybutor robił tłumaczenie ze słuchu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:04, 01 Cze 2015    Temat postu:

Gram sobie w GTA Vice City. Dla fabuły i chyba tylko ona powstrzymuje mnie przed wywaleniem gry. Argh!!! Jak ja nienawidzę tego, że nie mogę sobie zapisać gry kiedy chcę! Ale dziś wkurzyło mnie co innego - przygotowuję napad na bank i potrzebuję kierowcy. Jak mam go przekonać do współpracy? Wygrywając z nim wyścig. W GORSZYM SAMOCHODZIE. Po co mi kierowca od którego jestem lepszy!? Dzizaz!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:13, 01 Cze 2015    Temat postu:

Uuuuuu, ktoś nie może przejść jednej z prostszych misji... Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alice Kenway
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 11 Sty 2017
Posty: 124
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:41, 12 Sty 2017    Temat postu:

HOT:

- fajne relacje z NPC'ami. Szczególnie Stalker mi przypadł do gustu pod tym względem - taki Wano, Gruzin z wyglądem Gruzina (że zapożyczę określenie Nefariel), człowiek-dusza, którego śmierć budzi takie "...no po prostu no nie! ><", Aszot i Wujek Jar, których rozmowy śnią mi się po nocach, raczej taki...szorstki (takie wrażenie odniosłam, no ale to tylko moje wrażenie) Garri - kwintesencja przewodnika. Z innych części? Sidorowicz. Zdecydowanie. <3 No i Wilk...ale w kwestii Wilka odezwę się chyba do Ciebie, Nef, na PW, aby ostatecznie rozwiać pewną wątpliwość fabularną. Każda z tych postaci miała coś fajnego, jakąś backstory, jeśli się z nimi porozmawiało, to można było odkryć jakąś fajną historię z Zony i spoza niej...
- notatki bohaterów (PDA i opowieści z PDA przede wszystkim, wszelkie pamiętniki, notesy, opowieści w jakiejkolwiek formie spisane), które przedstawiają ich przemyślenia.
- fajni towarzysze, którzy nie tylko zaoferują ciekawe opcje dialogowe, ale i nie dadzą się zabić po pięciu minutach od wyruszenia w podróż (i to wszyscy, w czambuł, jak jeden mąż. Ta inteligencja w niektórych grach </3)
- dobra broń, której nie wyrzucisz po sekundzie, i do tego dostosowana do realiów. Serio, broń w Metrze, Falloucie i starych dobrych Stalkerach (by wymienić tylko te trzy) pasowała doskonale i do postaci, i do miejsc, w których się przemieszczała.
- możliwość gry w taki sposób, aby postać w oryginale mówiła, powiedzmy, po rosyjsku, a jej wypowiedzi wygłaszał lektor - pozdrawiam Mirosława Uttę w tym miejscu!
- fascynująca fabuła, która zmusza do myślenia
- wybory - tym mówię serdeczne TAK, a im więcej fajnych dylematów, tym lepiej. Naprawdę, lubię pomyśleć przy grach Wink
- otwarty świat (Sherlocku! Wybieram cię!)
- no i, oczywiście, lootowanie. Może jest to trochę hienowanie cmentarne, ale czyż to nie jest piękne, znaleźć dobry karabin snajperski i amunicję do tegoż bez długich i męczących poszukiwań po całej lokacji?

NOT:
- angielski w grach osadzonych w Rosji lub na Ukrainie. NIE. Na miłość boską, NIET, NEIN, NON! *załamuje ręce i chowa się w kąciku cichych cierpień*
- kiedy twoja postać spokojnie się porusza po całej lokacji, a twój towarzysz popada w nagły i niemy stupor, każący mu pozostać na miejscu i blokujący możliwość biegania... (WATSONIE, PISZĘ TUTAJ O TOBIE. -.- Na szczęście w Kubie Rozpruwaczu naprawiono ten problem...)
- dziwaczna logika, powodująca, że z jakiegoś powodu NPC nie może od ciebie kupić czegoś, chociaż ma dość pieniędzy, a ty specjalnie wybierasz najtańsze przedmioty...Albo to jest bug, albo to kwestia skryptów, niemniej jednak doprowadza do zgrzytania zębami po siódmej próbie handlu. I odchodzenie podczas transakcji. Wspominałam już o odchodzeniu? Nic tak nie wkurza, jak potencjalny klient, który w trakcie sprzedaży wpadł nagle na genialną myśl "a ja to bym jednak na spacerek poszedł" -.-


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 3:26, 13 Sty 2017    Temat postu:

*zaciera ręce*

Cytat:
fajne relacje z NPC'ami. Szczególnie Stalker mi przypadł do gustu pod tym względem - taki Wano, Gruzin z wyglądem Gruzina (że zapożyczę określenie Nefariel), człowiek-dusza, którego śmierć budzi takie "...no po prostu no nie! ><

Hehehe, to moja ukochana postać ze wszystkich gier evah. Za każdym razem jak szłam pod Prypecią to miałam takie "dobra, tym razem nie będę się wczytywać, jak mi będzie uporczywie zabijać companionów, noale jak to tak mojego Gruzina!"

Cytat:
raczej taki...szorstki (takie wrażenie odniosłam, no ale to tylko moje wrażenie) Garri - kwintesencja przewodnika

Ja go odebrałam raczej jako sympatycznego, ale bardzo introwertycznego i skupionego na samowystarczalności.
Cytat:

No i Wilk...ale w kwestii Wilka odezwę się chyba do Ciebie, Nef, na PW, aby ostatecznie rozwiać pewną wątpliwość fabularną.

Kurczę, ja prawie nie grałam w Czyste Niebo. :/
Cytat:

- angielski w grach osadzonych w Rosji lub na Ukrainie. NIE. Na miłość boską, NIET, NEIN, NON! *załamuje ręce i chowa się w kąciku cichych cierpień*

+100.

(Pójdźmy założyć stalkerowy temat! <3 <3 <3)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alice Kenway
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 11 Sty 2017
Posty: 124
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:52, 13 Sty 2017    Temat postu:

Nef, ale mi idzie o SoC'a - sprawdź PW Wink
(Temat ze stalkera założony :3)
Angielski w Stalkerze czy w Metrze...*straszliwy zgrzyt zębami* Macie pojęcie, jak straszliwie irytuje moment, gdy przechodzisz obok głośnika na wojskowym posterunku w Kordonie, który w oryginale nadaje propagandowe hasła, a w ingliszu..puszcza w eter koszmarny angielsko-rosyjsko-wolsko-simliszowy bełkot? Ni w ząb nie możesz się skupić, nie masz pojęcia, co się dzieje, bo strzały, bełkot, bo wyjący wniebogłosy alarm...W Heavy Rain to samo - "spróbuj to zrobić". Aaaha. Jassne. *pomija już inne przykłady*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:40, 13 Sty 2017    Temat postu:

Mam jedno metro na steamie i w związku z tym pytanie: da się ustawić rosyjskie dialogi i polskie napisy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alice Kenway
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 11 Sty 2017
Posty: 124
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:40, 13 Sty 2017    Temat postu:

Tak, uważam, że się da. Istnieje sporo możliwości. Primo: w samej grze, w opcjach, powinien być "Język lektora" - tam wybierasz język rosyjski. Jako zamiennika możesz też szukać "języka audio" - to w praktyce to samo Wink I język napisów, ale to już wiadomo. Zawsze możesz też wyszukać sobie na Steamie Metro w odpowiednim języku Wink W STALKER-ach też jest chyba taka możliwość, a jeśli nie, to zawsze można pobrać spolszczenie (ALE KONIECZNIE TRZEBA UWAŻAĆ NA MODY!!! Dlaczego? Ano dlatego, że jak źle zainstalujesz moda lub spolszczenie, to zamiast klimatycznego rosyjskiego i lektora wyjdzie Ci NPC gadający strasznym simliszowolskim, wraz z przedmiotami, których nazwy nie dało się przetłumaczyć, i opisami do tychże). Przykładowo: jeśli źle zainstalujesz Cień Czarnobyla i mod Complete, to zaczniesz znajdować..."propane", spać będziesz "one hour / three hour / nine hours" w "sleeping bag", a nagrania propagandowe w siedzibach frakcji zabrzmią co najmniej...tragicznie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alice Kenway dnia Pią 17:42, 13 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1676
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:21, 23 Sty 2017    Temat postu:

Czego nie lubię bardzo: cutscenka przed walką z bossem.
Jakoś to tak zawsze jest, że jeśli przed bossem jest cutscenka, to walka będzie trudna, irytująca i wymagająca wielokrotnego reloadu. Zawsze. Artorias. Walka z Arrival w Mass Effect 2, gdzie trzeba walczyć z falami przeciwników.
Najbardziej tragiczny przykład to Siege of Dragonspear, gdzie nie tylko przed finałowym bossem jest dłuuuuuga rozmowa, którą musowo trzeba przeklikać. Jeszcze do tego dochodzi sekwencja przed samą walką, gdzie drużyna jedzie windą, na którą wskakują jakieś słabe demony, które trzeba rozsiekać, więc nie można kliknąć "wczytaj" i iść po herbatę.
Nie wspomnę nawet o tym, że przez wspomnianą windę schodzi większość buffów, a potem nie bardzo jest jak je ponownie nałożyć. Ech.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:24, 24 Sty 2017    Temat postu:

Dodajmy do tego autosave'a PRZED tą cholerną cutscenką. Jeśli boss jest trudny, to zdechniesz przynajmniej kilka razy, i będziesz musiał tę cholerną cutscenkę oglądać w kółko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:06, 24 Sty 2017    Temat postu:

To z kolei przypomniało mi o animacjach śmierci - własnej lub przeciwnika. W Tomb Raiderze z 2013 animacje śmierci Lary były długie i były zawsze, przy ślizgawkach i spadochronie dostawałam piany. Nie wiem, kto to projektował, ale chyba lubuje się w oglądaniu, jak Lara nadziewa się na wystające gałęzie i złom. Żeby to jeszcze było wiarygodne, ale przy spadochronie urwało od realizmu zupełnie. Z kolei Skyrim co chwilę odpala ciosy kończące w slo-mo, zamiast satysfakcji odczuwam już tylko ciężkie znużenie na granicy z irytacją.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:11, 24 Sty 2017    Temat postu:

Haha właśnie teraz przechodzę Final Fantasy XIII (spóźnione spełnianie marzeń z liceum... nie patrzcie się tak na mnie) i faktycznie patos jest straszny... ale jeśli to potraktować, jako element komiczny to daje radę Very Happy

Co do tłumaczeń gier: jakiś czas temu aplikowałam do firmy, która się tym zajmuje. Dostałam co prawda inna działkę (seriale), ale to, czego się dowiedziałam na rozmowie... nadaje się na inny post. Niestety na sposób robienia lokalizacji gier większy wpływ ma specyfika branży, niż dbałośč o jakość tłumaczenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:28, 25 Sty 2017    Temat postu:

Rufus napisał:
Z kolei Skyrim co chwilę odpala ciosy kończące w slo-mo, zamiast satysfakcji odczuwam już tylko ciężkie znużenie na granicy z irytacją.

A ja to lubię. Ale wydaje mi się, że można je było wyłączyć - nie jestem tylko pewna, czy w samej grze, czy za pośrednictwem modów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 18:27, 02 Lut 2017    Temat postu:

Jeśli chodzi o tłumaczenia gier, po prostu kocham błędy w mojej Inkwizycji. Chyba każda postać w statystykach ma specjalizację w rodzaju żeńskim. Wygląda to, jakby tłumaczenie tworzył jakiś mężczyzna spełniony <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:19, 11 Sie 2018    Temat postu:

Tak patrzę na ten temat, i zmieniam zdanie co do Tomb Raidera II. Cały był okropnie i wkurzający. Właśnie oglądam twitcha kolesia, dzięki któremu przeszedłem Tomb Raider II-V. Gra bez wczytywania i bez używania apteczek (właśnie słyszę jak krzyczy mi w tle "Noł, noł, noł" XD). Gdy bez żadnej pomocy przeszedłem jedynkę i wziąłem się za dwójkę, pamiętając ją z dzieciństwa i byłem pewien, że pójdzie mi mega łatwo, bo teraz jestem takim koksem.

Cóż, już pierwszy level zrobił mi z tyłka jesień średniowiecza.

I do listy rzeczy nielubianych dodaje to:
- nauka nowej mechaniki w grze, gdy nie mamy czasu się jej uczyć, bo pierwszy raz poznajemy to w czasie misji i to misji na czas. Tak, dlatego ja i Sleeping Dogs mamy ciche dni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:28, 11 Sie 2018    Temat postu:

Ostatnio do mojej listy nielubianych momentów w grach doszło upychanie na siłę, szczególnie do głównej linii fabularnej, konkretnej mechaniki czy też gimminku. Tak, zaczęłam grać w Batman: Arkham Knight.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:36, 11 Sie 2018    Temat postu:

Batmobil? Specjalne levele od Człowieka-zagadki dla Batmobilu? Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:44, 11 Sie 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
Batmobil? Specjalne levele od Człowieka-zagadki dla Batmobilu? Razz


To i to. Sama jazda Batmobilem jest nawet fajna, jak się ogarnie sterowanie, ale tam chyba wszystko w tej grze jest zrobione pod wózek Nietoperza, nawet NPC-e, od policjantów, po zbirów, rzucają komentarzami w stylu "Ale bryka! Też bym się karnąl!". według mnie najgorsze są łamigłówki z wykorzystaniem tego ustrojstwa, bo ile to czasu Batman by zaoszczędził, gdyby nie musiał jakoś przetransportować Batmobilu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Sob 18:47, 11 Sie 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:47, 11 Sie 2018    Temat postu:

Kocham dwie poprzednie części, i nawet rozważam przejście ich jeszcze raz (ale to jak będę miał pada), ale problemy techniczne Arkham Knighta, batmobil i super polot twist (który miał być super plot twistem, a spowodował mój facepalm) totalnie odrzucają mnie od tej gry.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:52, 11 Sie 2018    Temat postu:

Ja sobie odświeżyłam dwie pierwsze części przed zaczęciem trzeciej. Asylum i City mam na PC a Knighta na PS4 i powiem tak: o ile w City musiałam wykręcać sobie dłoń na klawiaturze, by wykonać bombę podczas lotu, tak w Knightcie zdarza mi się ją robić co chwile nieświadomie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Sob 18:54, 11 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1889
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:32, 11 Sie 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
Tak patrzę na ten temat, i zmieniam zdanie co do Tomb Raidera II. Cały był okropnie i wkurzający. Właśnie oglądam twitcha kolesia, dzięki któremu przeszedłem Tomb Raider II-V. Gra bez wczytywania i bez używania apteczek (właśnie słyszę jak krzyczy mi w tle "Noł, noł, noł" XD). Gdy bez żadnej pomocy przeszedłem jedynkę i wziąłem się za dwójkę, pamiętając ją z dzieciństwa i byłem pewien, że pójdzie mi mega łatwo, bo teraz jestem takim koksem.

Cóż, już pierwszy level zrobił mi z tyłka jesień średniowiecza.
O borze, tak. W dodatku dwójka była (przynajmniej dla mnie) zwyczajnie nudna. Głównie jakieś miasta, ludzcy przeciwnicy, praktycznie żadnych świątyń i artefaktów...
(Ale dodatek Golden Mask wspominam bardzo mile.)
Trójka też jest trudna, ale przynajmniej ma faktycznie ciekawe lokacje i dużo nowych rzeczy.

W temacie - przypomniałam sobie o istnieniu "Xenogears" i powiem dwa słowa: Wieża Babel. Jeżu, to było coś okropnego. I pomijając wszystko, koncept na tę grę jest naprawdę fajny (jRPG z dodatkową opcją walki w wielkich robotach?), ale jest tak nierówna i ma takie dłużyzny, że mimo sentymentu nie chce mi się do niej wracać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:41, 11 Sie 2018    Temat postu:

Dla mnie właśnie trójka jest najgorszym z klasycznych Tomb Raiderów. Przez to, że dodali dwie możliwe ścieżki na przejście każdego z leveli, miałem wrażenie, że kręcę się w kółko i ciągle coś spieprzam, że mylę ścieżki i w ogóle. Razz

E: Ale dwójka pozostaje straszna. Ale satysfakcja z przejścia ogromna XD.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Sob 20:45, 11 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1889
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:51, 11 Sie 2018    Temat postu:

Nawet chyba nie przeszkadzały mi szczególnie te dwie ścieżki. XD
Piątkę i jedynkę wspominam najmilej z tych 1-5. Nigdy się jakoś nie przemogłam żeby przejść czwórkę. "Angel of Darkness" włączyłam na chwilę i sterowanie od razu wydupiło mi żyłę na czole :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin