Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O grach ogólnie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 8:17, 03 Paź 2015    Temat postu:

"Pac-Man"!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 8:19, 03 Paź 2015    Temat postu:

Tak, Pac-Man Very Happy.

Fragment pochodzi z pracy naukowej. Uważam, że jest totalnie uroczy, i zamierzam umieścić go w mojej magisterce.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 8:19, 03 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:23, 03 Paź 2015    Temat postu:

Awwww jiiiiis, punkt dla Kazika! Level up! +1 do Sprytu!

BTW, z jakiej konkretnie pracy? Chciałabym przeczytać resztę. Jak idzie magisterka?

Nareszcie, po bodaj trzykrotnym przełożeniu premiery, wyszedł "Armikrog". Po pierwszych minutach grania stwierdzam, że warto było czekać na sam soundtrack i animację, mam nadzieję, że radę dadzą też bohaterowie, zagadki (błagam, tylko nie puzzle, zwłaszcza dźwiękowe!...) i historia.

Nie jestem wielkim fanem gier klikankowo-tekstowo-losowych (nie wiem, jak określić ten gatunek... "Nightwood", "PokeLife", takie gdzie głównie klikasz, zbierasz przedmioty, ładujesz w statystyki i pomyślność twoich wyborów opiera się głównie na farcie i prawdopodobieństwie), ale niespodziewanie zakochałam się w [link widoczny dla zalogowanych]. Początek jest nieco zagmatwany, ale już od pierwszych minut klimat mnie totalnie wessał. Szalenie mnie ciekawią te sekrety, chce śledzić nowe tajemnice, dowiadywać się więcej o tym świecie, poznać przeszłość swojej postaci, zostać legendą tego miejsca. Hm, właśnie dostałam kwiaty od diabła (miejmy nadzieję, że nie wie o tym, że jakieś cztery rundy temu pomogłam policji zrobić nalot na szemrany magazyn piekielny, ale szaaa!) i z jakiegoś powodu uznałam, że zaglądnięcie do nawiedzonej studni będzie dobrym pomysłem - dorobiłam się momentalnie piątego poziomu koszmarów. Spróbuję o nich zapomnieć, bujając się z miejscową bohemą sztachającą się miodem.
Zrozumiałe, że ciągnie mnie w związku z tym do spin-offa tych samych twórców, [link widoczny dla zalogowanych], i tylko cena mnie powstrzymuje. Może Aniołek dołoży mi się w ramach prezentu na Gwiazdkę.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Sob 17:37, 03 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:42, 03 Paź 2015    Temat postu:

Kaziku, to Fallen London to jest gra przeglądarkowa, czy trzeba coś ściągać? FTP czy ma elementy płatne?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:59, 03 Paź 2015    Temat postu:

Mal, gra w całości odbywa się w Internecie. Można za realną mamonę kupić konto premium, które daje dodatkową świecę (20 punktów akcji więcej), odblokowuje lokację z dodatkowymi historiami oraz daje możliwość kupienia Losu, za który można rozpocząć specjalne przygody. Brzmi zaiste VIPowsko, ale w praktyce punkty akcji ładują się cały dzień, więc wystarczy być po prostu cierpliwym, a Los można czasami niechcący złapać za darmo. Dodatkowych historii faktycznie szkoda, ale gra jest na tyle rozbudowana, ma tyle opowiastek i opcji, że nie odczuwa się specjalnej straty w trakcie rozgrywki.
Zachęcam do spróbowania, mam nadzieję, że chwyci. ^^ Zwłaszcza, jeżeli lubisz wiktoriańskie klimaty i urban fantasy z lekką nutką horroru.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Sob 22:00, 03 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:10, 03 Paź 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] (teraz patrzę, że wtfne tłumaczenie tego fragmentu chwilami, będę musiała samodzielnie poprawić Razz).
A magisterkę - znaczy, część teoretyczną - kończę, dopisuje ostatnie rzeczy do 3 rozdziału i poprawiam (ale głównie technicznie i robię bibliografię na podstawie wspomnianych w treści książek, bo wcześniej oczywiście mi się nie chciało Razz) resztę. Wyszło mi gdzieś 67 stron (ale obrazki mi się strasznie dziwnie powklejały, jak je uporządkuję, pewnie trochę mniej). Miałam plan dobić w teoretycznej tak do 75, właściwie mogłabym, mam jeszcze parę artykułów, do, khem, sparafrazowania, ale wiecie, już mi się nie chce. Zaniosę w czwartek na seminarium promotorce, zobaczę, co mi powie, jak poprawi, to pomyślę o ankietkach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:26, 03 Paź 2015    Temat postu:

Dzięki, Kaziku Very Happy Spróbuję, mam tylko nadzieję, że ta "nutka horroru" nie okaże się całą symfonią, bo ja jestem strasznie nieodporna na horrory.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:44, 24 Paź 2015    Temat postu:

Złamałam się i pod wpływem impulsu (stymulowanego przez kolejny świetny fanart przypadkowo znaleziony na tumblrze) kupiłam "Undertale". Nie żałuję ani jednego eurocenta.

Dla tych, którzy nie kojarzą: "Undertale" to gra RPG dziejąca się w świecie zamieszkiwanym przez ludzi i potwory. Te drugie, przegrawszy wielką wojnę, zostają zesłani do podziemi i oddzieleni potężną barierą w stylu Gothica - możesz wejść, ale nie wyjść. Przez przypadek wałęsająca się po górach dziewczynka dostaje się do świata potworów i próbuje wrócić do domu. Czy zdecyduje się zrobić to pokojowo i z pomocą przyjaciół, czy też zostawi po sobie stosy trupów, to już zależy od gracza.

Jeszcze nie skończyłam, gra jest dłuższa niż myślałam (nawet jeżeli nie wliczamy ambicji na zaliczenie wszystkich zakończeń i zaliczenie każdego sekretu), ale jestem oczarowana. Oryginalna, kreatywna, bawiąca się schematami, czyli to, czego głównie oczekuję od gier indie. "Undertale" potrafi zaskakiwać, ma mnóstwo smaczków, ciekawy system walki, dobry humor (nieco głupawy, ale sympatyczny) i, cóż, działa na emocje.

Cieszę się, że dożyłam czasów, w której gry indie mogą momentalnie zdobyć zastępy fanów, a twórcy wynagradzani są nie tylko szacunem, ale też konkretnymi pieniędzmi.

Jeżeli ktoś lubi w miarę proste zagadki na rozgrzanie komórek, polecam niedawno odkryte "Puzzle Agent", mniej znaną grę Telltale. Krótka przygodówka o szalenie sympatycznym agencie FBI pracującym w dziale ds. łamigłówek, który zostaje wysłany na zaśnieżone nigdzie w celu rozwiązania tajemniczego zamknięcia fabryki produkującej gumki do ołówków dla Białego Domu ma fajny zbiór zagadek, przyjemną kreskówkową grafikę i momentami dziwaczny klimat "Fargo". Plus niesamowicie creepowate gnomy, strasznie mnie to cholerstwo wystraszyło w nocy.
Niestety, kontynuacja jest rozczarowująca, ale pierwszą część mogę polecić jako rozrywkę na jeden wieczór. Tym bardziej, że na Steamie wołają za nią euro z centami.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:33, 24 Paź 2015    Temat postu:

Undertale jest cudne!

A ja zamówiłam sobie w preorderze dodatek do Binding of Isaac i nie mogę się już doczekać... Co prawda gra jest tak trudna, że może odblokowałam dopiero z 30% wszystkiego, ale lubię sobie dziennie rundkę-dwie zrobić. Nawet mi się udało Azazelem ostatnio boss rusha zrobić, nie wiem jakim cudem, ale polega to na tym, że się po kolei walczy ze wszystkimi bossami w grze. I oni się pojawiają parami O.o


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:42, 29 Paź 2015    Temat postu:

Nie byłam pewna, czy wrzucać to tutaj, czy do któregoś wątku w "Kąciku pytań...", tak że w razie czego przepraszam :3 Anyway, czy ktoś może wie, czy na Google Play da się jakoś filtrować dostępne aplikacje pod względem języków? Moja mama odkrywa możliwości swojego smartfona, ale mamy problem ze znalezieniem jej np. fajnych gier, bo - o ile nie wyszukuje się konkretnego tytułu - nie można na pierwszy rzut oka sprawdzić, w jakim języku jest apka, a mama niestety zna tylko polski (no, Mahjonga sobie jakoś nawiguje po rosyjsku, ale raczej nie pamięta tego języka na tyle, żeby płynnie ogarniać jakieś gry słowne czy coś Razz).

A jeżeli Google Play nie dostarcza takich możliwości, to może macie chociaż do polecenia jakieś androidowe gry po polsku, które można by podrzucić osobie w wieku 50 lat?

O, w sumie jak już pytam, to zapytam jeszcze o jedno (chociaż to akurat nadawałoby się raczej do kącika głupich pytań Very Happy) - ściągnęłam sobie Lumosity, ale niestety w darmowej wersji dostępne są tylko trzy rodzaje gier dziennie, przy czym są to inne gry każdego dnia. A mnie się strasznie spodobała jedna z nich (Train of Thought, jeżeli ktoś grał i kojarzy), w której generalnie chodzi o to, że mamy planszę z torami, po tych torach jadą pociągi w różnych kolorach i trzeba je skierować do odpowiednich stacji (tapnięciem przestawia się zakręty w paru newralgicznych miejscach). Niestety dzisiaj już nie mogę w nią zagrać, chyba że kupię sobie premium za 50 zł Razz, więc moje głupie pytanie brzmi - czy ktoś może zna podobne gry (na telefon albo przez przeglądarkę)? :3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:08, 16 Lis 2015    Temat postu:

Ten zwiastun... nope, nope, nope.

https://youtu.be/qop8oF2q2Us


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:14, 05 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
Ten zwiastun... nope, nope, nope.

Potwierdzam: NOPE, NOPE, NOPE D:
Już na początku ubiór panienek na tle szarych, zapakowanych po zęby w czarne mundury anonimków tworzył spory dysonans poznawczy - a jak jeszcze zobaczyłam ich "stroje" "bojowe", to wszystko mi opadło i potoczyło się pod szafkę. Gdyby mi komentarze nie powiedziały, w życiu bym się nie domyśliła, że to gra karciana... ._.

Z ciekawostek, w ostatniej godzinie promocji na Steamie złapałam "Papers, please", i polecam. Gra dzieje się w kraju Arstotzka, takiej w stylu sowieckiej Rosji. W wyniku październikowej Loterii Robotniczej zostajemy celnikami na granicy w dniu jej otworzenia po latach - naszym zadaniem jest kontrolować towarzystwo chętne do wejściu do kraju. Wydaje się to początkowo proste, ale z czasem okazuje się, że roboty jest mnóstwo, a przepisy zaostrzają się z dnia na dzień - trzeba kontrolować datę, wagę, wzrost, zdjęcia, pieczątki, numery dokumentów, miasta...
Wiem, symulator papierkologii, ziew, fascynujące. Ale powiem Wam, że siedzenie przy okienku i wbijanie pieczątek okazuje się być naprawdę wciągające - po pierwsze, świetne ćwiczenie na koncentrację, uważność i podzielność uwagi. Po drugie - gra ma fabułę, terroryści, ludzie czekający godzinami w ogonku, by po latach zobaczyć rodzinę, zamachy antyrządowe... Gra ma świetny klimat, a mi troszkę serce pękło, gdy odmówiłam przejścia pani, która tak bardzo się cieszyła na spotkanie po latach z synem, ale jej paszport stracił ważność Sad Nie wiem, jak fabuła się toczy, bo powtarzam w kółko pierwsze dni, żeby jak najwięcej zarobić (zależnie od ilości obsłużonych dostajemy wypłatę, co jest dość ważne - przez Loterię musieliśmy się przeprowadzić do najniższego rangą lokum, każdego dnia trzeba opłacać wynajem, ogrzewanie i jedzenie, żeby nam mieszkający z nami żona, dziecko, teściowa i wuj nie pomarli - a ja chcę dla mojej rodziny jak najlepiej...!), ale samo to, że zakończeń jest dwadzieścia, robi wrażenie.

Tak więc zachęcam do obczajenia, a najlepiej zagrania. Raz, że oryginalne, dwa, że dobrze zrobione.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 22:42, 05 Sty 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
Ten zwiastun... nope, nope, nope.

https://youtu.be/qop8oF2q2Us


Maszyny kroczące (no bo to przecież nie czołgi). Laserowa katana. Cycki.
Co ja właśnie obejrzałam???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:39, 05 Sty 2016    Temat postu:

Vaherem napisał:
Ten zwiastun... nope, nope, nope.

https://youtu.be/qop8oF2q2Us


Obejrzałam kawałek i przejrzałam komentarze. Już wiem, co znajdzie się za rok na toplistach kontrowersyjnych gier roku 2016.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:53, 10 Sty 2016    Temat postu:

Za parę dni wychodzi [link widoczny dla zalogowanych], czyli zderzenie "Ricka & Morty'ego" z "Pokemonami" Very Happy Ma być za darmo z opcją mikropłatności, na pewno pobiorę (albo najpierw nadgonię serial, bo jestem z końcówką sezonu do tyłu). BTW, to druga gra oparta na serialu, wypuścili jeszcze dawno temu tę grę, w którą pykał w jednym z odcinków Jerry - choć bardziej to jest żarcik dla fanów niż gra, bo faktycznie polega li jedynie na niekończącym przekłuwaniu balonów...

Z "gier" na telefon/tableta, z dwa tygodnie temu pobrałam [link widoczny dla zalogowanych]. Niby nic, ale moje życie rzeczywiście stało się lepsze Very Happy Gra w stylu "Cookie Clicker" - banalna, nie wiadomo, dlaczego popularna, ale zasysa i po prostu sprawia przyjemność.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Steppenfuchs
Ogolony Narrator



Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:07, 10 Sty 2016    Temat postu:

Kazik napisał:
Z "gier" na telefon/tableta, z dwa tygodnie temu pobrałam [link widoczny dla zalogowanych]. Niby nic, ale moje życie rzeczywiście stało się lepsze Very Happy Gra w stylu "Cookie Clicker" - banalna, nie wiadomo, dlaczego popularna, ale zasysa i po prostu sprawia przyjemność.

No jak nie wiadomo, patrzenie na koty działa dobrze na duszę Smile Szczególnie u osób które nie mają prawdziwego kota na wyciągnięcie ręki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:06, 31 Sty 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Podrzucam, bo bardzo ciekawy wywiad.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 6:59, 01 Lut 2016    Temat postu:

Dzięki za podzielenie się, czyta się z przyjemnością. Zwłaszcza ten trik z apteczkami mnie zaciekawił, fajna ciekawostka. W ogóle temat sztuczek psychologicznych w grach mnie zaciekawił, nie myślałam do tej pory w ten sposób.

BTW, skoro poruszył już temat tego odsetka geeków uznającego za PRAWDZIWE i PORZĄDNE gry tylko takie, których przejście graniczy z cudem i wymaga złożenia 1/3 ze swojego życia - ostatnio sobie rozmyślałam o pochodnej grupie graczy uprawiającej, hm, gierczany kult siły? Razz Chodzi mi o ludzi, którzy bardzo chcą udowodnić otoczeniu, że w grach to tylko poziom trudności "szaleniec", a każdy horror to pfff, bajeczka dla siusimajtków. Jasne, że nie chcę nikogo zmuszać do tego, żeby się bał konkretnej produkcji bo ja się jej boję, tylko chodzi mi o ton, z jakim jest to wypowiadane, czyli wyraźną intencją jest zaznaczenie, że ja jestem kozak, a wy casualowe miernoty. Rolling Eyes

Ostatnimi czasy do "Don't Starve" wyszedł dodatek - znaczy wyszedł, jest we wczesnym dostępie, i wprowadzono w nim nowe postacie. Jedna z nich to Walani, postać mająca takie bonusy, że świetnie nadaje się dla początkujących i tych, którzy mają ochotę na luzie poeksplorować mapę. Pomińmy już, że gracze dawno zapomnieli, że gra jest jeszcze nieukończona i bez przerwy wszystko się zmienia, hardgracze chrypną już od tego, że jaka ta postać beznadzieeeeeeejna, nieprzydaaaaaatna w fokule, twórcy zeeeeeszli na pssyyyy i wfokule już graczy nie szaaaanuuują...

Zainstalowała "Pocket Mortys", niestety, rozczarowałam się. Nie no, technicznie jest dobra (tym bardziej, że darmowa), ale ja bardziej liczyłam na humor i dialogi, niż sam gameplay. Niestety, jak na razie jestem w połowie mapy do lidera po skopaniu pierwszego Ricka z Rady i jest sucho - to już wypowiedzi randomów w "Pokemonach" miał w sobie więcej życia, większość kosmicznych trenerów mówi "bleljeifjiiiiraa!", dotychczas chyba rozbawił mnie jeno motyw z niemruganiem w punkcie leczenia, no i przy opisach złapanych Mortich można się uśmiechnąć. Smuteczek Sad
Cytat:

No jak nie wiadomo, patrzenie na koty działa dobrze na duszę Smile

Wszystko prawda, ale żeby AŻ tak? Czytałam wywiad z twórcą, i to on wydaje się najbardziej zdziwiony oszałamiającą popularnością - apkę robił tak o, między jednym poważniejszym projektem a drugim. No i ma.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:06, 01 Lut 2016    Temat postu:

Teraz, kiedy już to wiem, to obecność psychologa przy produkcji wydaje się naturalna, ale nie przyszedłby mi pewnie do głowy, gdyby ktoś zapytał, mimo świadomości od lat, że taka jest obecnie polityka gier skierowanych do szerszego grona - flow, nie hardcore.

A co do PRAWDZIWYCH graczy... każdy powód jest dobry, żeby się poczuć lepszym od innych. Razz Mieliśmy tu gdzieś temat co czyni fana fanem i kiedy można się tak określać, analogicznie jest z grami, a przecież rynek jest tak duży i różnorodny, że każdy coś znajdzie dla siebie. ([link widoczny dla zalogowanych].) Tego kozaczenia przy horrorach też nie rozumiem, przecież nastawienie i zaaranżowanie otoczenia (granie w nocy, po ciemku) to połowa klimatu i jest oczywiste, że jeśli ktoś podejdzie do tego "ja wam pokażę, że siusiumajtki z was i nie ma się czego bać", to ma jak w banku, że się bać nie będzie.
Nie muszę też chyba dodawać, że gdyby nie wzgardzeni casuale, to g by było, a nie pieniądze na kolejne produkcje. Razz Mało kto może sobie pozwolić na luksus tworzenia dla tworzenia, a już na pewno nie twórcy AAA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 12:56, 01 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Jasne, że nie chcę nikogo zmuszać do tego, żeby się bał konkretnej produkcji bo ja się jej boję, tylko chodzi mi o ton, z jakim jest to wypowiadane, czyli wyraźną intencją jest zaznaczenie, że ja jestem kozak, a wy casualowe miernoty.

Akurat do horrorów się nie odniosę (wtf, jaki jest fun z grania w nie, jeśli człowiek się nie boi), ale w kwestii poziomu trudności rozumiem frustrację. Znaczy nie usprawiedliwiam bucery, ale poniekąd rozumiem. Dla kogoś, kto zaczynał od gier powstałych na przełomie wieków, te współczesne będą za łatwe i po prostu nudne. A to szczególnie boli przy kontynuacjach starych gier, zredukowanych do ślicznej grafiki i innych bajerów, po uprzednim okrojeniu z poziomu trudności, klimatu i ciekawej mechaniki.
(Swoją drogą - np. w Falloucie New Vegas poziom trudny był dla mnie za łatwy, a najtrudniejszy - frustrujący).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:32, 01 Lut 2016    Temat postu:

Powoli już się to dzieje, ale marzę, że pewnego dnia tak pełnowymiarowo się to wydarzy: różnice między poziomami trudności będą czymś więcej niż krótszym lub dłuższym ubijaniem przeciwnika i tańszymi lub droższymi przedmiotami u wirtualnych handlarzy. Bo teraz, jako że walka na ogół mnie nudzi, bardzo często sięgam po najłatwiejszy poziom tylko i wyłącznie, żeby szybciej kogoś skroić na małe kawałeczki i lecieć dalej. A grać zaczynałam, gdy mój wiek był jeszcze jednocyfrowy, więc nie każdy wychowany na starych produkcjach intensywnie cierpi. Razz Podoba mi się też ta odwrotna tendencja - wyraźnie jest napisane, że ten jeden poziom jest dla ludzi zainteresowanych bardziej fabułą, aniżeli siekaniem (tak, Wiesiu trzeci, na ciebie patrzę, brawo), bez szkalowania, że są frajerami nieumiejącymi skoordynować ruchów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizawieta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 30 Sty 2016
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:19, 01 Lut 2016    Temat postu:

W moim przypadku gry, które nie są dla mnie w jakimś tam stopniu wyzwaniem, szybko mi się nudzą. Ale ja jestem tym durnowatym typem gracza z fiksacją na punkcie wygrywania i zdobywania osiągnięć (o achievmentach mowa), więc najlepiej czuję się w klimatach multiplayer.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:32, 01 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
(Przy okazji, świetny komiks.)

W sedno. Lubię GamerCata, te komiksy są takie sympatyczne i przyjemne ^^

Cytat:
Akurat do horrorów się nie odniosę (wtf, jaki jest fun z grania w nie, jeśli człowiek się nie boi)

Można mieć tę satysfakcję, że ma się jaja ze stali Razz Ale tak, też tego nie chwytam - dobra zrobić dobry growy horror nie jest łatwo, zwłaszcza, że większość idzie w tanie jumpscarsy. Ale akurat horrory to taki specyficzny gatunek gier (i chyba jedyny?) wymagający od gracza przygotowania klimatu, ale tu już powtarzam za Rufus.
W sumie dlaczego? Bo chyba mam ochotę o tym pogadać - ludzie grający w horrory! Jak oceniacie obecną kondycję gatunku? Jakie tematy chcielibyście zobaczyć? Czy schematy Was nie męczą i nie nudzą? Co na Was najbardziej działa? Czy faktycznie "Amnesia" odrodziła gatunek?
Cytat:

Dla kogoś, kto zaczynał od gier powstałych na przełomie wieków, te współczesne będą za łatwe i po prostu nudne. A to szczególnie boli przy kontynuacjach starych gier, zredukowanych do ślicznej grafiki i innych bajerów, po uprzednim okrojeniu z poziomu trudności, klimatu i ciekawej mechaniki.

W sumie ja też jestem graczem z przełomu wieku, ale we mnie zawsze był casual Wink Ja jestem z tych którzy chcą grę przede wszystkim przeżywać, a nie koniecznie łamać palce na klawiaturze. Albo mózg, bo przecież stare przygodówki są zaprojektowane tak, żeby prawidłowa odpowiedź mogła się przyśnić po wypaleniu paczki jointów. Uwielbiam serię "Sam & Max". Stara część miała cudowną grafikę, humor był świetny, ale Kryste, TE ZAGADKI. TE ZAGADKI POŁĄCZONE Z QUICK EVENTAMI. Nie wiem, jak ludzie przechodzili to bez poradników, bo nie dość, że zagadki były trudne, to ilość dostępnych lokacji multum, niektóre przedmioty tylko zapychały kieszeń i do niczego nie służyły. Z drugiej strony, nowa seria Telltale graficznie nie umywa się do pierwowzoru (takie se 3D, choć najnowszy sezon wygląda ładnie), a zagadki są dość proste. Hm. Więc rozumiem pretensje do Fallouta o poziom.

Kurde, nie wiem, jak zrobić, żeby było dobrze - hardcorowi gracze to też gracze i jakkolwiek ich szeregi topnieją, mają prawo do rozrywki, jakiej chcą (choć bardzo trudno mi uwierzyć, że ktoś naprawdę może tęsknić za takimi burackimi numerami, jak rzucanie butem w kota w "King's Quest V"*), i niekoniecznie zostać ograniczonym do serii "Dark Souls", kodów i szukania starych gier na pchlich targach.

Też mi się bardzo podobał ten wybór w W3, i mam nadzieję, że gry zaczną w tego typu rozwiązania iść.

Cytat:
Ale ja jestem tym durnowatym typem gracza z fiksacją na punkcie wygrywania i zdobywania osiągnięć (o achievmentach mowa), więc najlepiej czuję się w klimatach multiplayer.

A tam durnowatym - nie wstydź się tego, co daje Ci przyjemność w graniu (chyba że w multiplayarze jesteś jednym z tych chamów, którym przyjemność sprawia wydzieranie się na słabszych graczy w drużynie, to nie, wtedy się wstydź)!

No właśnie, tu chyba jest ten głównym problem. Rynek gry się rozwija, wachlarz produkcji skierowanych do różnych graczy jest ogromny. Ale żeby ten rynek mógł się rozwijać, trzeba casuali w dużej liczbie, którzy wyskoczą z pieniędzy. A żeby przyciągnąć tych casuali, trzeba stworzyć grę łatwą, szybką i pasującą do gustu większości. A jak producenci kastrują produkty tak, żeby gra była łatwa, szybka i pasująca, to ten rynek przestaje myśleć o różnorakich typach graczy i nowościach, i tak dalej... Kickstarter w znacznym stopniu rozwiązuje ten problem, ale jak się zabrać za wielkich producentów? Do gigantów typu EA przemówi tylko strata klientów - załóżmy, że fani wezmą i powiedzą "dość!". Czy producent się zreflektuje, czy wywali na zbity pysk ekipę twórców, którym samym związał ręce i będzie udawał, że sprawy nie było? Przyznaję, że uwiera mnie ta bezsilność graczy, którą się bezczelnie wykorzystuje nie tylko wydając niedopracowane tytuły, masy przereklamowanych DLC wyciętych żywcem z pierwotnego produktu, ale też wykręcając numery typu "nie chce nam się robić dubbingu i co nam zrobicie" (to akurat CD Projekt i "Mass Effect 3", nigdy nie wybaczę).
Wybaczcie strumień świadomości, takie luźne przemyślenia w temacie cholernie skomplikowanych kwestii.

Z wyrazami szacunku
Kazik

* - a dobra, opowiem. Dobra, dla tych, którzy nie interesują się starymi przygodówkami: była sobie kiedyś seria "King's Quest", i jak to przygodówki w tamtych czasach, była sobie diablo trudna. I do tego śmierć w niej czyhała na każdym kroku. KAŻDYM. Chcesz się dowiedzieć, co główny bohater ma do powiedzenia na temat przepływającej obok rzeki? TOO BAD, bohater pochyla się, wpada i tonie porwany przez nurt, BACH, zginąłeś na drugiej planszy w trzeciej minucie gry. Z czasem się wyczuwało, gdzie jest strefa szczególnego ryzyka i na wszelki wypadek robiło się te milion zapisów, niebezpieczeństwo było zwykle momentalnie do uniknięcia. I fajnie. Jest taki moment w grze, w której przebiega obok ciebie mysz goniona przez kota. To dzieje się znienacka i bardzo szybko, uciekają, myślisz sobie "wtf?" i przeczuwasz paskudne rzeczy, ale gra płynie, nic się nie dzieje w tym temacie, nowe wątki, nowe zagadki, okeeeeej... W trakcie przygód wchodzisz w zatarg z jednym oszustem, który cię ogłusza, wrzuca związanego do stodoły... gdzie umierasz. Koniec. Po zajrzeniu do poradnika/milionach prób/wizycie u wróżki się dowiesz, że kiedy ten kot przebiega znienacka przez ekran, trzeba szybko rzucić w niego butem, a wdzięczna mysz przegryzie w stodole krępujące cię sznury. Może być i tak, że na tym etapie gry nie masz już sejwów sprzed tej pogoni. I musisz zacząć od początku. Takie to były gry. Wcale za tym nie tęsknię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:38, 01 Lut 2016    Temat postu:

O rany boskie, Kazik, przypomniałaś mi dzieciństwo! King's Quest!!! Ale ja w to grałam z solucją, bo ja rąbałam w gry głównie dołączone do Komputer Świat (i CD Action), które kupował ojciec, i tam były szczegółowe opisy przejścia.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 17:38, 01 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizawieta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 30 Sty 2016
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:04, 01 Lut 2016    Temat postu:

Kazik napisał:
(chyba że w multiplayarze jesteś jednym z tych chamów, którym przyjemność sprawia wydzieranie się na słabszych graczy w drużynie, to nie, wtedy się wstydź)!

Nieee, nie mam z tego żadnej przyjemności, chociaż czasami korci mnie, żeby wysmarować jakąś zjadliwą wiadomość noobowi, który popisał się bezmyślnością albo niesportowym zachowaniem. Zresztą po ludziach widać, że ogarniają sens gry, ale czasami po prostu brakuje im skilla.
Ale jestem trochę burakiem, bo nie przyjmuję do znajomych ludzi ze słabym K/D ^^ (bo wiem, że nie będę z nimi grać, a po co w społeczności graczy znajomy, z którym nie zagram?)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 18:54, 01 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Bo teraz, jako że walka na ogół mnie nudzi, bardzo często sięgam po najłatwiejszy poziom tylko i wyłącznie, żeby szybciej kogoś skroić na małe kawałeczki i lecieć dalej.

Ale to też zależy, w co się gra. Np. w Dragon Age to wiadomo, gra się dla romansów... khem, dla fabuły. Ale w niektórych grach uwalenie przeciwnika jest sednem rozrywki.


Lizawieta napisał:
W moim przypadku gry, które nie są dla mnie w jakimś tam stopniu wyzwaniem, szybko mi się nudzą. Ale ja jestem tym durnowatym typem gracza z fiksacją na punkcie wygrywania i zdobywania osiągnięć (o achievmentach mowa), więc najlepiej czuję się w klimatach multiplayer.

To się nie nazywa durnowatość, tylko gamizm.
Ja z kolei jestem straszną symulacjonistką. Tryb hardcore'a we wspomnianym już Falloucie New Vegas mnie strasznie wkurzył - co z tego, że trzeba żreć, skoro żarcia jest pod dostatkiem? Moim ideałem pod tym względem jest mod Misery do Zewu Prypeci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:04, 01 Lut 2016    Temat postu:

Plotka głosi, że mamy indiepokalipsę, liczę więc na to, że (choć zapewne wkrótce rynek zweryfikuje, kto przetrwa) zwiększy się konkurencja i potrzeba wyróżnienia się, wybicia z tłumu unikalnym dziełem. Zapotrzebowanie na bardzo różne gry, mam nadzieję, nie zniknie, więc w nich cała nadzieja. Wielkie studia niejako nie do końca świadomie spisałam pod tym względem na straty, chyba że nagle stanie się coś, co sprawi, że zacznie się hype "powrotu do korzeni" (oznaczającego coś więcej niż retro grafikę) i prostej, acz skutecznej zagrywki psychologicznej rodem z clickbaitów "90% nie zdało tego testu, czy jesteś w tych 10%?". Niby się to dzieje, ale wciąż gdzieś obok, nie w mainstreamie.
Kickstartery, Early Access i tego typu akcje są fajne i pewnie dla wielu twórców nie dość, że motywujące, to jeszcze wspomagające całkiem realnie, nie tylko duchowo. Ale. Raz, że oszustów nie brakuje, więc i entuzjazm wpłacających nieco ostygł przy jednoczesnym wzroście nieufności, dwa, projektów jest tak wiele, że pewnie niejedna perła już bezpowrotnie przepadła w natłoku. Nie mówiąc już o tym, że to nadal będą krótkie produkcje i zawsze coś w finalnej wersji ucierpi, bo kończy się czas i/lub zasoby finansowe, oby tylko nie rzecz kluczowa dla danego tytułu.

A co do horrorów... Chyba nie ma jednego uniwersalnego przepisu na udaną grę, bo różnie ludzie na różne bodźce reagują. Jedni będą mdleć już przy zombie apokalipsach, jedni przy jumpscare'ach, inni przy porozrzucanych dookoła flakach. Ktoś zareaguje dopiero przy dobrze zbudowanym klimacie bardziej siadającym na psychikę, jeszcze inny - na każdą produkcję zareaguje ziewaniem. Na kogoś podziała dehumanizacja antagonisty ("co to jest, jak z tym walczyć?"), na kogoś przeciwnie - jego uczłowieczenie ("to mógłby być mój sąsiad!"). Jedynym wspólnym mianownikiem zdaje się być wywołanie w graczu uczucia totalnej bezbronności.
Weteranem się nazwać nie mogę, ale parę tytułów mam już za sobą. Co jest wyznacznikiem dobrego horroru? Strach? Czy horror może być grą na więcej niż jeden raz, czy też te same sztuczki drugi raz nie zadziałają, bo wiemy, czego się spodziewać?
Taki Dying Light straszny nijak nie jest, fabuła rodem z opkolandii co jakiś czas przyprawiała o wnerw, ale sam gameplay sprawił mi dużo frajdy, szczególnie parkour. W Outlaście chyba wszystko działało u mnie inaczej, niż życzyliby sobie twórcy: jeśli scena z ucinaniem juwenaliów bohatera nie była śmieszna, to już sama nie wiem jaka, za to do wyjścia na podwórko podchodziłam kilka razy, aż w końcu musiałam grać w dzień. Jeszcze inna produkcja, Kholat, niby też jest horrorem, ale bać się nie ma czego. Jest ładna, ma w sobie coś artystycznego, odczujesz pustkę i samotność, ale w gacie nie narobisz. Tak samo jest w przypadku Among the sleep - warstwa artystyczna dominuje nad całą resztą.


Nefariel napisał:
Ale to też zależy, w co się gra. Np. w Dragon Age to wiadomo, gra się dla romansów... khem, dla fabuły. Ale w niektórych grach uwalenie przeciwnika jest sednem rozrywki.

Owszem. Nie napisałam tego w opozycji, tylko dopowiedziałam. Graczy jest wielu, potrzeby są różne i fajnie, jeśli jest w czym wybierać i każdy może znaleźć coś dla siebie. Gorzej, jeśli nie może. Wink


A, właśnie, takim pełnym powrotem do korzeni zdaje się być Her story - trzeba zakasać rękawy, wziąć do ręki ołówek i notować, rozwiązanie nie poda się na tacy. Jeszcze nie grałam, ale na dniach się to pewnie zmieni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:38, 01 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
O rany boskie, Kazik, przypomniałaś mi dzieciństwo!

Ale to dobrze? Ja na wspomnienie tej gry mam coś na kształt zaczątków traumy Wink

Lizawieto, a tak z ciekawości, w co z tych multiplayerów głównie grasz?

Cytat:
A co do horrorów... Chyba nie ma jednego uniwersalnego przepisu na udaną grę, bo różnie ludzie na różne bodźce reagują.

True, true, tylko ciekawa byłam preferencji.
Cytat:

Taki Dying Light straszny nijak nie jest, fabuła rodem z opkolandii co jakiś czas przyprawiała o wnerw, ale sam gameplay sprawił mi dużo frajdy, szczególnie parkour.

To, że jest kijowym horrorem, nie znaczy, że nie może być dobrą grą. Może tędy droga? Skoro stworzyć dobry horror jest tak trudno i różni ludzie różnie się boją, to może kluczem do sukcesu jest złączenie takiej gry, która nawet jak nie przestraszy, to wciąż będzie świetną przygodówką/strzelanką/grą logiczną?

Cytat:
W Outlaście chyba wszystko działało u mnie inaczej, niż życzyliby sobie twórcy: jeśli scena z ucinaniem juwenaliów bohatera nie była śmieszna, to już sama nie wiem jaka, za to do wyjścia na podwórko podchodziłam kilka razy, aż w końcu musiałam grać w dzień.

Jaka? A no groteskowa Very Happy Teraz jak o tym myślę, to faktycznie to było przesadzone, ale jak grałam, to tak mnie po tej scenie z patrzeniem z szafki na rzeź mnie nastroiło, że miałam dreszcze.
Podwórko, brrr. Ta mgła, siatka, jakieś głuche uderzenie w oddali, które ukazało się głową rzucaną za trzy punkty do kosza... Jeszcze raz brrrr.

Mnie męczy w horrorach powtarzalność, i te cholerne jumpscarsy! Oczywiście, że się człowiek przestraszy, bo tak człowiek jest zaprogramowany, że się boi znienacka wyskakujących rzeczy i ostrych dźwięków, więc naprawdę nie trzeba się wysilać przy tej taniej sztuczce. Świetnie to wyśmiał "Spooky's House of Jumpscares", gdzie właśnie za wyskakostraszajki robiły kartonowe duszki, dynie i glutki w stylu chibi. Podskakiwał człowiek? Podskakiwał. Czy źródłem podskakiwania była urocza i nieszkodliwa, ale pojawiająca się totalnie znienacka rzecz? Ano była.
W sumie wiele rzeczy ta gra dobrze zauważała - szarobure levele, niekończące się, powtarzające w kółko korytarze i pokoje, rozwleczone na trzy strony notatki/wpisy z pamiętnika...

"Her Story" brzmi suuuuuuper! Dlaczego ja o tym wcześniej nie słyszałam? Niech no się sesja skończy...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:56, 01 Lut 2016    Temat postu:

Kazik napisał:
Ale to dobrze? Ja na wspomnienie tej gry mam coś na kształt zaczątków traumy Wink

Dobrze Very Happy. Jak mówiłam, grałam z solucją. Właśnie miałam tę część z myszą, bo bez opisu sytuacji bym nie skojarzyła tytułu.

Torin's Passage z takich starych przygodowych chyba najbardziej lubiłam Very Happy. I oczywiście Hokus Pokus Różowa Pantera.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 19:57, 01 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizawieta
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 30 Sty 2016
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:42, 01 Lut 2016    Temat postu:

Kazik napisał:
Lizawieto, a tak z ciekawości, w co z tych multiplayerów głównie grasz?

Halo (3, Reach, 4), Battlefield (Bad Company 2, 3, 4), Call of Duty (4, MW3, Ghosts), Gotham City Impostors. Najbardziej Halo Reach :3
Na PC Unreal Tournament i StarCraft (przy okazji LAN party, raczej nie pcham się na battle.net)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:39, 02 Lut 2016    Temat postu:

Kazik, na piękne zwieńczenie sesji zapowiada się polskie Layers of Fear, gdybyś miała chrapkę na horror. Premiera za dwa tygodnie, nie spoilerowałam sobie Early Accessem i jestem strasznie ciekawa, czy jest takie dobre, jak mówi trailer. Choroba psychiczna "od środka", o ile gra nie wyłoży się na drobnostkach, powinna sponiewierać.

Znalazłam wczoraj jeszcze jedną produkcję, [link widoczny dla zalogowanych], ale póki co wciąż tkwi na Steam Greenlight, a w komentarzach pojawiają się głosy o potrzebie wielu poprawek, niemniej zapowiada się interesująco.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:38, 02 Lut 2016    Temat postu:

Kazik dzięki za wyjaśnienie o co chodzi z tym kotem i myszą w King Queście. Co prawda nawet nie doszedłem do akcji ze zbirem, ale zapamiętałem moment z kotem i się zastanawiałem co to może znaczyć Very Happy

Wydaje mi się, że wielu graczom wydaje się, że robienie gier jest łatwe, zawsze opłacalne, a źli wydawcy nie robią takich gier jak kiedyś, żebry zrobić im na złość. Klucz do sukcesu to stworzenie świetnej gry, która się świetnie sprzeda (dziękujemy, to pana medal "kapitana oczywistości", panie Vah)... szkoda tylko, że nie zawsze jest to takie łatwe.

Co do poziomu trudności, to sam sobie często stawiam bariery. Np w New Vegas wymyśliłem sobie, że moja postać była odludkiem, przez większość życia ukrywającym się na pustyni i wstydzi się zagadać do ludzi. Charyzma na zero. Albo moja złodziejko-zabójczyni w Skyrimie walczy bronią jednoręczną, ale nie nosi tarczy, bo byłaby dla niej za ciężka i ją spowalniała.

E: "Odlutkiem" poprawiłem na "odlufkiem", tag.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Wto 12:42, 02 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Pią 23:31, 05 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Ja jestem z tych którzy chcą grę przede wszystkim przeżywać, a nie koniecznie łamać palce na klawiaturze. Albo mózg, bo przecież stare przygodówki są zaprojektowane tak, żeby prawidłowa odpowiedź mogła się przyśnić po wypaleniu paczki jointów.

Mam wielki sentyment do gier z Harrym Potterem. Znaczy głównie do 1-3, do 4 mniej, może dlatego, że na poziomie Czary Ognia zmieniono/ulepszono/wycofano się z wielu rzeczy charakterystycznych dla tych gier. Zakon Feniksa mam, ale nie grałam (meh po 15 minutach z powodu kolejnych radykalnych zmian? za słaby komputer? dunno).
Mam lekką ochotę zagrać w Kamień Filozoficzny. Urocza gra to była. Taka trochę z klimatem mrocznej baśni. Łatwo zginąć. Sekwencje nie dające się pominąć. W zasadzie brak nagród i swobodnej przestrzeni dla gracza. Brak możliwości powrotu do większości pomieszczeń i wszystkich questów. Ogólna surowość. Ale ta część ma coś, czego nie mają inne - sekretne miejsca niemal nie do znalezienia, podczas gdy szansę na znalezienie takiej lokacji i zdobycie karty ze sławami czarodziejskiego świata ma się tylko jedną.

Z drugiej strony, gram ci ja teraz w Diablo III. Zaczął się nowy sezon, więc w ramach sezonu początek zupełnie od zera z czystym kontem. Zresztą co tam sezon, gram ci ja w to Diablo III bardzo sporadycznie i te kilka miesięcy przerwy zwykle wystarczą, żeby uczyć się na nowo gry - bo rewolucja w itemach tudzież ich właściwościach, bo pozmieniali postaciom skille, bo dodano nowe bajery do rozgrywki itp. Zaczęłam dzisiaj rano z postacią nieznanej mi klasy lvl 1, do 21 z przerwami uczciwą grą zrobiłam sobie postać grywalną na średniotrudnym poziomie. Tera ofkors czeka mnie szukanie lepszych itemów, doskonalenie builda, modyfikowanie builda pod znaleziska (...), ale hej, ogarnięcie tego zajęło mi jeden dzień i trochę eksperymentów z ekwipunkiem/umiejętnościami!
Porównajmy z takim Diablo II: itemy lecące przy łucie szczęścia na najwyższym poziomie trudności*, żeby grać na najwyższym poziomie trudności, trzeba mieć wypasioną postać. Żeby mieć wypasioną postać, trzeba od początku z rozmysłem inwestować punkty umiejętności (bo nie da się zmienić swoich wyborów**) oraz punkty statystyki postaci (bo itemy wymagają określonych parametrów + tak, nie da się zmienić swoich wyborów). Drzewka umiejętności z kolei oferują głównie obrażenia od żywiołów, zaś potwory z najwyższego poziomu trudności zawsze są odporne na jakiś rodzaj obrażeń od żywiołów. Najlepszą postacią do szukania itemów jest czarodziejka, czarodziejka zaś może się nauczyć tylko ataków od żywiołów. SZACH MAT.
Zatem więc Diablo II szanuję motzno, ale wybieram Diablo III, które oszczędza mi wszystkich tych zmartwień i jeszcze stara się pomóc graczowi wejść w grę.

E: *wiem, trza mieć dużo magic findu w itemach, to dropi prześlicznie. Ale wpierw trza coś znaleźć, żeby efektywnie szukać. Nawet do hazardu trzeba mieć magic find.
**zmienili to w końcu i można trzy razy zresetować umiejętności u Ashaery, ale dłuuuuuugo dawała miast tego trzy dodatkowe punkty i mogiła


Ostatnio zmieniony przez die_Kreatur dnia Sob 6:46, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 23:47, 05 Lut 2016    Temat postu:

Pfff, i tak najlepszym Diablo jest Hellfire. Wink

(A HP dopisuję do listy do zagrania jak już przejdę pierwszego i drugiego Stalkera. A trzeciego po raz ósmy).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:53, 05 Lut 2016    Temat postu:

Ja z gier o Harrym wolę dwójkę, ale przyznaję, że jedynka miała lepsze sekrety, takie bardziej różnorodne, a i żadna melodyjka czy licznik nie dawały znać, że właśnie jeden taki znalazłeś. Komnatę wydaje mi się jednak lepsza pod względem technicznym i fabularnym. Nadal nie jest to arcydzieło, ale jednak jest lepiej.
A piątka moim zdaniem nie była taka zła. Prosta strasznie, fakt, i dużo łażenia w te i z powrotem, a i nie było zagrożenia śmiercią, ale przynajmniej czuło się, że Hogwart żyje. W porównaniu z nią, szóstka wygląda jak jakiś dodatek, który ktoś postanowił przerobić na osobną grę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ajzan dnia Pią 23:56, 05 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Sob 6:02, 06 Lut 2016    Temat postu:

Ajzan napisał:
Ja z gier o Harrym wolę dwójkę, ale przyznaję, że jedynka miała lepsze sekrety, takie bardziej różnorodne, a i żadna melodyjka czy licznik nie dawały znać, że właśnie jeden taki znalazłeś. Komnatę wydaje mi się jednak lepsza pod względem technicznym i fabularnym. Nadal nie jest to arcydzieło, ale jednak jest lepiej.

Dwójka jest chyba obiektywnie najlepsza. Ma wiele naprawdę ładnych epizodów (zdobywanie materiału do eliksiru wielosokowego <3), większość gry jest bardzo-bardzo przyjemna do łażenia, questy są bardziej rozbudowane, jest zostawiony margines na zaspokojenie ciekawości i np. można sobie pochodzić po zamku czy przystąpić po raz drugi do wyzwania zaklęcia (są na czas).
Do Więznia Azkabanu mam takie #samaniewiem, bo całkiem ładne to, fajne questy, dużo czasu i miejsc do eksploracji (Hogwart! Błonia! sidequesty jak poskramianie potwornej księgi potworów! hasła do obrazów!), najciekawsze karty (sklepik! sklepik!), ale gra jest prostsza niż poprzednie części. Można ją przejść raz, co w ogóle nie jest trudne, i zdobyć wszystko - nieoczywistych sekretów jest raptem kilka i wszystkie są w lokacjach wielokrotnego dostępu. Mam wrażenie, że twórcy postawili na ilość możliwości.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:04, 06 Lut 2016    Temat postu:

Ja, grając w trójkę, miałam wrażenie, że jest mocno niedorobiona i został zmarnowany potencjał na fajną grę. Możliwość grania Hermioną i Ronem, największy aspekt tej gry, została zredukowana do kilku epizodów. Nowe zaklęcia można było używać tylko w wyzwaniach, poziomach i walkach z bossami. Mogłabym wymieniać długo. Niemniej mam do tej gry sentyment.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Sob 9:24, 06 Lut 2016    Temat postu:

Ej, może poprosimy admiństwo o wydzielinkę?

Cytat:
Możliwość grania Hermioną i Ronem, największy aspekt tej gry, została zredukowana do kilku epizodów. Nowe zaklęcia można było używać tylko w wyzwaniach, poziomach i walkach z bossami.

To jest ze sobą powiązane tak właściwie. Były trzy wyzwania zaklęć odpowiednio po jednym dla Harry'ego, Rona i Hermiony, przy czym wyzwanie Harry'ego jest pod sam koniec. Gra nie jest samodzielną fabułą, tzn jest z góry określone, kto uczestniczy w danych wydarzeniach.
Mnie to nie przeszkadzało, bo pokazywało współdziałanie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:47, 06 Lut 2016    Temat postu:

die_Kreatur napisał:
Ej, może poprosimy admiństwo o wydzielinkę?

Cytat:
Możliwość grania Hermioną i Ronem, największy aspekt tej gry, została zredukowana do kilku epizodów. Nowe zaklęcia można było używać tylko w wyzwaniach, poziomach i walkach z bossami.

To jest ze sobą powiązane tak właściwie. Były trzy wyzwania zaklęć odpowiednio po jednym dla Harry'ego, Rona i Hermiony, przy czym wyzwanie Harry'ego jest pod sam koniec. Gra nie jest samodzielną fabułą, tzn jest z góry określone, kto uczestniczy w danych wydarzeniach.
Mnie to nie przeszkadzało, bo pokazywało współdziałanie.


Jestem za wydzielinką. Sama miałam ochotę założyć temat o potterówkach.

Nie bardzo kojarzę, ale chyba w wersjach konsolowych trójki można było w pewnych momentach zmieniać samodzielnie postać, którą się grało. W wersji na komputer brak takiej możliwości mi nie przeszkadzał sam w sobie, raczej pewna dysproporcja. Harrym kierowało się najwięcej, Hermonią tylko na jej wyzwaniach i w czterech zwykłych poziomach a Ronem, oprócz jego dwóch wyzwań, tylko w dwóch, krótkich momentach. Do tego model Hermiony wydawał mi się strasznie niedorobiony (nisko skakała w miejscu i umiała moonwalk).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:17, 06 Lut 2016    Temat postu:

O, ja bym sobie chętnie wróciła do dwójki HP, ale nie wiem, czy mi pójdzie na Siódemce. ;_;

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:26, 06 Lut 2016    Temat postu:

Pójdzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natanee
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 207
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:27, 06 Lut 2016    Temat postu:

Mi Pottery chodzą na siódemce, bez wyjątku Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 816
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:28, 06 Lut 2016    Temat postu:

A ja będę hipsterem i spytam: ktoś miał może Pottera na PlayStation 1? Ileż ja godzin w dzieciństwie nad tym spędziłam Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 15:53, 06 Lut 2016    Temat postu:

Nie wiem czy na 1, czy na 2, ale w Komnatę Tajemnic się te kilkadziesiąt godzin przegrało w kafejkach internetowych. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Sob 16:18, 06 Lut 2016    Temat postu:

Btw, kochane Bravo, chciałabym se ściągnąć* to [link widoczny dla zalogowanych] Skąd to wziąć tak, żeby działało?
Nie umiem internetu. Laughing

*mam nawet na płycie, ale wersja z płyty nie jest kompatybilna z komputerem, sterowanie nie działa.
E; OMG ZDOBYŁAM


Ostatnio zmieniony przez die_Kreatur dnia Sob 17:06, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2309
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:38, 06 Lut 2016    Temat postu:

A ja z Potterów najbardziej lubię jedynkę. Pomijając bugi typu Potter w ścianie, najbardziej odpowiadała mi klimatem i stopniem trudności. Ile ja się namęczyłam z Voldim na koniec... Pamiętam, jak mój ojciec obudził mnie raz w środku nocy tylko dlatego, żeby się pochwalić, że przeszedł grę przede mną. No i jedynka miała najfajniejsze latanie na miotle.

Natomiast w trójce lubiłam grać Ronem. Jego zaklęcie specjalne było jakieś najbardziej przyjazne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:59, 06 Lut 2016    Temat postu:

Leleth, a masz jakąś sprawdzoną wersję? #pasożytowanie (przepraszam) W sensie, eee, niezawirusowaną to swoją drogą, ale właśnie taką, która pójdzie na czymś nowszym niż XP?

E: w jedynkę chyba też grałam, ale pamiętam, że dwójka podobała mi się dużo bardziej - głównie przez większą swobodę w poruszaniu się. O ile dobrze pamiętam, w jedynce strasznie przeszkadzało mi to, że można było chodzić tylko od jednej wyznaczonej z góry lokacji do drugiej - do tego stopnia, że teraz już nawet nie jestem pewna, czy w ogóle przeszłam tę grę do końca.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Sob 18:01, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:13, 06 Lut 2016    Temat postu:

Niestety nie, mówię z dawnego doświadczenia, jakieś parę lat temu postanowiłam odświeżyć znajomość z tymi grami (w dzieciństwie miałam Kamień Filozoficzny). 1-3 były fajne, 6-7 mi się nie podobało, 4-5 zupełnie nie pamiętam (może nawet nie grałam). Z chomika ciągnęłam Razz.
Wszystkie powinny pójść Wink. Nie sądzę, żeby to zależało od pliku, ta gra jest po prostu kompatybilna z 7.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 18:14, 06 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:46, 06 Lut 2016    Temat postu:

No to chyba będę się musiała wybrać do babci z komputerem, żeby skorzystać z jej wi-fi Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:19, 07 Lut 2016    Temat postu:

Graliście w potterówki Lego? Bo są w promocji na Steamie i nie wiem, nie wiem, w żadną Lego grę nie grałam jeszcze... Ze "zwykłych" Potterów na PCta grałam tylko w jedynkę, daaawno temu, pamiętam że muzyka była świetna i klimat dobry, tylko miałam niestety wersję z dubbingiem i było to ok-rop-ne. Do tej pory pamiętam takim wypranym z emocji dziecięcym głosem mówione "mam dwie karty czarodziejów. Na pewno nie zzielenieją" -_-
A któryś tam z Potterów na Gameboya był RPGiem! <3 Przeszłam z przyjemnością.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
Strona 2 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin