Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O grach ogólnie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:05, 17 Lis 2018    Temat postu:

Ja bym w to grał, gdyby to był singiel. Lubię zanurzyć się w ten świat i powoli po nim wędrować (380 godzin w Falloucie 4 i nigdy nie doszedłem do końca mapy:P). Problem tej gry polega właśnie na byciu online: uzależnienie ilości zadawanych obrażeń od FPSów (wtf, stąd górny limit 63) i to, że przynajmniej do bety każdy mógł sobie zrobić cziterskiego moda (to w końcu silnik Bethesdy).

A grałem w Darkest Hour: a Hears of Iron game. Hearts of Iron to gra strategiczna Paradoxu rozgrywająca się w czasie drugiej wojny światowej. Po ty jak Paradox stworzył nowy silnik do swoich gier (Clausewitz engie), stary "Europa" został całkowicie udostępniony fanom i powstały mody tak dobre, że Paradox wydał je na steamie jako samodzielne tytuły. DH dodaje pierwszą wojnę światową, a że do tego moda istnieją mody, można grać praktycznie w okresie od pierwszej wojny przez całą zimną wojnę. A że ja lubię pograć Polską czy Chinami Czang Kaj-szeka, to zrobiłem sobie własny mod poprawiający zespoły naukowe, co by trochę nadążać za Niemcami czy USA. Więc grałem w samodzielnie zmodowaną grę z modem ściągniętym z sieci do gry, która sama kiedyś była modem podstawki, INCEPCJA.

I właśnie wróciłem do zapisku z Chinami: wcześniej w wojnie domowej pokonałem komunistów, odparłem atak Japonii, ba zepchnąłem ich z powrotem do morza i oswobodziłem Koreę. Potem zaatakowałem ZSRR zaraz po tym jak wpadł tam Hitler, który kompletnie sobie nie poradził: doszedł ledwo do Kijowa. W tym momencie właśnie wróciłem do zapisku. W międzyczasie Amerykanie dołączyli do wojny (ale nie ze mną, ja nie byłem w żadnym sojuszu) i wjechali do Włoch i Austrii. Biedny Adolf, gdyby nie mój chiński walec toczący się przez Syberię, to był przegrał.

Niestety upadek ZSRR jest bardzo oskryptowany: Rzesza dostała prowincje, które były w moim posiadaniu (ale zachowałem wszystko za Uralem). Problem polegał na ty, że zostały tam jeszcze dwie prowincje ZSRR, na samej północy. I wiecie co się stało? Doszło do upadku Sowietów, a zamiast nich musiałem dobić piękny kraj o nazwie Syberia. Który odziedziczył wszystkie surowce i zasoby ludzkie Sowietów, jak i ich całą armię. Gdy w wyniku oskryptowanego eventu prowincja zmienia właściciela, to stacjonujące tam wojsko trafia do stolicy. Więc gdy Niemcy dostali resztkę ZSRR, to całe wojsko trafiło do tej jednej prowincji na Syberi. Czyli... 261 dywizji XD. To więcej niż moja cała armia. Czang Kaj-szek musiał ściągnął łącznie 180 dywizji na jebany koniec świata, by dobić resztki sowietów. Ta gra czasem rozwala mnie na łopatki.

Ale i też przeraża. W podstawce siła każdej dywizji to po prostu 1000 i podany w procentach stopień zorganizowania. DH obok tego możesz zobaczyć ilu ludzi liczy każdy oddział, a po bitwie pokazuje się raport o stratach. Czytanie o setkach tysięcy zabitych w bitwie o nic nie znaczącą prowincję i uzmysłowienie sobie, że ktoś kiedyś otrzymywał takie raporty dotyczące prawdziwych wydarzeń, a nie komputerowej symulacji, jest przerażające.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Makimura
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 04 Lis 2018
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:13, 18 Lis 2018    Temat postu:

Fallout 76 mimo wszystkich swoich niedoróbek jest przyjemny. Główny motyw gry, czyli eksploracja nadal jest świetna. Może nawet lepsza niż w 4, bo lokacje są ciekawsze i bardziej różnorodne.
Trzeba tylko porzucić przyzwyczajenia z poprzednich części i podejść do tego tytułu może nie jako do klasycznej gry, bo wyzwania żadnego w niej nie ma, tylko do kooperacyjnej, eksploracyjnej zabawy, najlepiej ze znajomymi. Wtedy jest świetnie. Ja polecam. Tylko może nie za pełną cenę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:40, 19 Lis 2018    Temat postu:

Typowo bethesdowa, hmm, pasta, ale chyba też trochę mówi o grze:

Cytat:
>pay $60 for Fallout 76

>launch game

>download 54GB day one patch

>finally get into game

>no NPCs to interact with

>only lore and story is through long boring audio tapes that can be interrupted but not resumed

>everything is a fetch quest

>constantly disconnected from servers

>constantly encounter hackers

>game encourages me to buy Atoms™ with real money

>drawl through this for 60 hours

>finally get to the end game

>launch nuke

>it explodes

>mushroom cloud

>leave the landscape awash in hellfire

>radioactive ash blocks out the sun

>eventually only a snowy nuclear landscape is left

>black screen

>can’t hear anything

>vision slowly fades in

>….

>“Hey, you, you’re finally awake. You were trying to cross the border, right?”


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:31, 20 Lis 2018    Temat postu:

Skończyłem Pillars of Eternity.

Nie będę pisał co mi się nie podobało, bo jęczałem już o tym wiele razy. Ale fabuła jest śliczna i nawet się kilka razy wzruszyłem na końcu. Razz I widzę pewnie podobieństwa z Kotorem, Chris Avallone znów chwycił mnie za serce. A i Pellegina ma cudowny głos.

Jak to jest z dwójką? Mogę wywalić jedynkę, a druga część sobie sama weźmie zapiski z chmury, umożliwiając gładką kontynuację?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:43, 21 Lis 2018    Temat postu:

@Vah - czyli ogólnie na plus, czy na minus? Wink

Nie jestem pewien, czy PoE2 ściągnie zapis z chmury (choć wydaje mi się, że tak), ale na pewno na samym początku dwójki jest możliwość odtworzenia wyborów z jedynki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:20, 21 Lis 2018    Temat postu:

Na plus, na plus!

Coś dawno temu odcisnęło piętno na twojej duszy tak mocne, że wpływa na twoje następne wcielenia? Toż to prawie jak w Morrowindzie, ja kocham takie motywy. Cholera, nawet pograłbym już w drugą część. Aż mi się smutno w robocie zrobiło na myśl, że nie pociągnę dziś trochę pillarsów do przodu.

O czym zapomniałem wspomnieć: questy towarzyszy. Uwielbiam, że większość z nich kończy się dla nich rozczarowanie, a na wielkie, dręczące ich pytania... nie ma prostych odpowiedzi. A czasem w ogóle nie ma odpowiedzi. To takie życiowe.

Choć samo growe zakończenie bardzo mi się podobało, to epilog trochę rozczarował. Miałem wrażenie, że niektóre złe zakończenia wątków pozornie dobrze zamkniętych były zrobione na siłę. No bo w sumie moja postać ciągle siedzi w Caed Nuna (nawet epilog uraczył mnie opowieścią jakim wpływowym centrum stała się twierdza), ale zachowuje się jakby miała w dupie co dzieje się w Złotej Dolinie czy Zatoce Buntu. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:02, 22 Lis 2018    Temat postu:

Moje nominacje do nagród steam:

[link widoczny dla zalogowanych]

Te nominacje zawsze sprawiają mi problem: w zadaniach mam "nominuj wszystie kategorie", a ja siędze i się zastanawiam: nie grałem w nic co wyszło w tym roku, nigdy nie grałem w VR itd. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:53, 22 Lis 2018    Temat postu:

O tak, metafizyka stojąca za światem PoE jest bardzo ciekawa i fajnie miesza znane elementy - szkoda tylko, że Dyrwood (czy tam Jelenioborze) trochę trąci high-fantasy sztampą. Towarzysze i ich historie też są świetne - mnie szczególnie do gustu przypadli Niezłomny, Hivarias, Sagani i Matka. Wink
A złolec na trwale trafił do mojego Tryumwiratu Growych Głównych Złych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:26, 23 Lis 2018    Temat postu:

Shit, kompletnie olałem quest Hivariasa.

Sagani to ciekawa postać, na początku była taka "meh", ale później ją polubiłem, choć jej quest był dość przewidywalny. Ale fragmenty o niej w epilogu były bardzo ciekawe. Finał u Niezłomnego totalnie mnie zaskoczył, a Matka była bardzo ciekawa. Niektóre jej kwestie mogłaby wygłosić Kreia w Kotorze II - takie miałem wrażenie - i nie pomyliłem się, bo za Niezłomnego i Matkę odpowiadał osobiście Avellone. Choć Obsidian nie pozwolił mu zrealizować wszystkich pomysłów:

[link widoczny dla zalogowanych]

To kto jeszcze jest w tym Tryumwiracie Growych Głównych Złych?

Z innej beczki: Źle się dzieje w Blizzardzie, odcinek kolejny:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Pią 19:28, 23 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:57, 24 Lis 2018    Temat postu:

A oto moje [link widoczny dla zalogowanych]. Podobnie jak Vah, oszukuję, bo zdecydowana większość nie jest z 2018 roku + nie gram w VR, nie gram w multiplayer Razz Szkoda, że nie zdecydowali się na bardziej oryginalne kategorie, ale podoba mi się, że przed ostatecznymi nominacjami są zbierane typy graczy.
Na grę roku wybieram "Celeste", i myślę, że ma bardzo duże szanse wejść do finału. Świetny klimat, piękna grafika, no i przede wszystkim cudowne sterowanie. Prosta mechanika, gameplay pełen wyzwań, ale bez wpędzania we frustrację.

Udało mi się przejść Angela's High School Reunion ([link widoczny dla zalogowanych]) - solidną pozycję w kategorii "zarządzanie czasem" ze śliczną fabułą "mam tak nieprzepracowany problem po przegraniu korony szkolnej królowej balu, że nie spocznę, póki jej nie dorwę, choćbym miała skończyć w więzieniu i robić tam pokazy mody!". W trakcie przechodzenia gry czytało mi się równolegle książkę "A Casual Revolution", która m.in. zwraca uwagę, ile sprytnych, umykających nam sztuczek używają twórcy takich casualowych gier, które mimo otaczającej je pogardy są bardzo wymagające przy designie.

Ostatnio mi się przypomniało, jak bardzo nie znoszę Corpse Party. Nie to z 1996, które jest spoko horrorem na wieczór - w przeciwieństwie do remake'a BloodCovered ([link widoczny dla zalogowanych]). Grupa szkolnych przyjaciół postanawia odprawić znaleziony na Internecie rytuał mający zapewnić wieczną przyjaźń - ponieważ rozrywanie papierowego ludzika na kawałki na pewno nie zwiastuje nic złego. Następuje trzęsienie ziemi i towarzystwo przenosi się do szkoły w demonicznym wymiarze, gdzie czeka tylko śmierć, duchy i różniaste rodzaje płynów wylewające się z ludzi. I hurtowe ilości flaków wydobywane w wymyślny sposób.
Horror w CP stawia głównie na bycie tak edgy, że aż ma się ochotę chwycić za megafon i negocjować o odstąpienie od tej krawędzi. Każdemu gore wychodzi na dobre, gdy choć trochę cofnie się w tył i zrobi miejsce dla wyobraźni, ale tutaj postawiono na makabry dla samej makabry. I to jeszcze by uszło, gdyby nie niedorzeczna ilość artów z nieletnimi, martwymi bohaterkami ustawionymi tak, by widać było ich majtki -_- Dorzućcie do tego jeszcze gimnazjalny humor ("I'm gonna go butter up my pooper") i ja wysiadam. Są elementy, które mi się podobają (jak zbieranie historii poprzednich ofiar szkoły, niektóre zagadki), ale tak ogólnie klimat gry jest ciężkostrawny.
PS Właśnie do mnie dotarło, że Yuka, postać Opiekuj Się Mną Jestem Taka Słodka Niewinna Braciszku Muszę Siku ma 14 lat. [link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych].

Vah podesłał mi link do gry I Am Caligula ([link widoczny dla zalogowanych]) z dopiskiem, żeby pod żadnym pozorem jej nie kupować, co oczywiście poszło świetnie.
Pierwsza minuta gry jest całkiem niezła i nic nie zapowiada tragedii. Mamy voice acting, krótką biografię Kaliguli i scenę śmierci Tyberiusza.

- Kaligula oświadcza senatowi, że teraz on tu jest cesarzem. Jeden z senatorów mówi na to "Ooaah.";
- nie ma żadnych opcji, więc muszę przyjąć, że nigdy nie planowano napisów pod ten creepy voice acting;
- wydawało mi się, że gra będzie gadanko-przygodówką, jednak ku mojemu zdumieniu okazało się, że mam drużynę nastawioną na walkę, a w niej Drusillę leczącą magicznymi buziakami, jej niewolnicę Lucę posługującą się czarną magią i petroniusza Macro z wściekle czerwonymi oczami;
- pokój Kaliguli sąsiaduje z sypialnią jego siostry, Drusilli. W jednej z szuflad udało mi się znaleźć jej gacie, na co cysorz stwierdził "no, lepiej je przechowam. "Otrzymano majtki siostry";
- okazuje się, że majtki w ekwipunku zajmują kategorię "headgear" i Kaligula może je nosić zamiast wieńca laurowego;
- idę do jadalni, zaczepiam strażnika.
S: The food smells great.
K: You mean my food smells great, say it!
S: Your food...
K: My food!
S: What?
K: ...;
- jak się zresztą przekonam w dalszej części gry, reakcją Kaliguli na 90% dialogów jest "...";
- cameo ma Klaudiusz i jego rola ogranicza się do powiedzenia jednej linijki w sali tronowej: "I was just keeping a eye on your throne my Emperor. Such a nice looking throne."
- kiedy Kaligula powiedział siostrze, że ma pomysł, jak się dobrze zabawić, i chwilę później mi się odkryło, że w tej grze jest walka, wydawało mi się, że pójdziemy z paczką mordować jakiś biedaków w slumsach. Nie, to już moment, w którym Kaligula wjeżdża na Incitatusie do siedziby senatu, cały na biało;
- jeden z senatorów: "Ohhha I like the horse.";
- senatorzy muszą dzielić jeden jedyny portret dialogowy, więc to wygląda tak, jakby jeden i ten sam senator jednocześnie spał, podlizywał się, krytykował, siedział w lochach, umierał a potem szedł awanturować się o żonę;
- Kaligula dostaje gorączki i w majaku sennym kłóci się z Incitatusem, którego portret zasłana cały ekran. Przez bug ten portret nie zniknął, więc kilka kolejnych scenek (w tym mordowanie senatorów) trzeba było oglądać zza jego kopyt;
- statyści mają po jednej linijce dialogu niezmiennej niezależnie od wydarzeń - i tak pod komnatą Kaliguli siedzi typ, który cieszy się, że można będzie normalnie rozmawiać bez strachu, niezależnie od tego, czy przed chwilą umarł Tyberiusz, czy nowy szef kazał wymordować senatorów na uczcie;
- Kaligula jedzie podbić Germanię, zostaje dwa czy trzy razy napadnięty w lesie. Okazuje się, że przeciętny wój germański sklonowany blondyn z gołą klatą preferujący walenie gołymi pięściami. Tylko "Rebel Elite" stać na koszule;
- podczas walk postacie są rzucone z lotu ptaka na krajobraz. Problem w tym, że postacie są z lotu ptaka, a krajobrazy nie, więc mamy np. Drusillę sfruwającą z drzewa na wrogów z harfą;
- system RPG jest pozornie rozbudowany - no są te przedmioty, unikalne umiejętności, gość przed pałacem daje nam sidequesta, na mieście jest kilka sklepów, można ulepszać bronie, w skrzyniach są głównie napoje leczące. Wszystko fajnie, szkoda tylko, że obowiązkowych walk jest zaledwie trzy - jedna we śnie, gdzie cały obszar to jaskinia Zubatów, no i germańskie zasadzki w lesie. Tyle. Po wyjściu z lasu Kaligula każe zamordować Macro, w kolejnej scence umiera Drusilla, zastanawiam się, jak mam walczyć, po czym Kaligula zostaje zamordowany. Dziękuję, do widzenia.
- podejrzewam, że ta gra to głównie próba uszczknięcia trochę grosza na fetyszu autora, który jest mocno zajarany na kazirodczy wątek, któremu ta gra zdecydowanie poświęca najwięcej czasu.

Gdy tylko pojawiła się na ekranie Drusilla, tknęło mnie, że skądś to znam. Ano znam z gry "[link widoczny dla zalogowanych]", bo ją konsekwentnie odradzają wszyscy mi znani LGBTQ kuratorzy. W ogóle cała twórczość typa wydaje się być przykrywką pod jego [link widoczny dla zalogowanych], w których wykorzystuje te same postacie, tła i muzykę.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Sob 19:03, 24 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:24, 24 Lis 2018    Temat postu:

MÓWIŁEM. MÓWIŁEM. Aleeee nieeeee, Kazik nie słucha i w ten sposób te 3,59 złotych za grę to nagorzej wydane 3,59 w jej życiu. Proszę, okazało się, że ta gra jest jeszcze gorsza niż się spodziewałem. A na Steamie recenzje "mieszane", a sam steam poleca bo jest podobne do tytułów w jakie grałem: "Crusader Kings II" i "Darkest Hour". Gdzie te podobieństwa to ja nie wiem.

Znaczy, no w Crusader Kings II też da się przespać ze swoją siostrą. I bratem. I ojcem. I matką.

Ciekawe, czy ktoś przespał się już z papieżem.

E: Oczywiście, że nie byłem pierwszym, który o tym pomyślał.
[link widoczny dla zalogowanych]

E2: Jeden screen i przypomniało mi się dlaczego kocham tę grę:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Sob 19:29, 24 Lis 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:50, 25 Lis 2018    Temat postu:

@Vah - dwa pozostałe rogi to złolec z Baldura i z KoToR 2.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:38, 29 Lis 2018    Temat postu:

Tymczasem Tyranny u mnie siadło. Nawet nie jestem pewien dlaczego, ale przy końcu dość długiego prologu zupełnie straciłem serce do ponownego przechodzenia, aż takim masochistą nie jestem.
Ale że troszkę lubię pocierpieć przy graniu, to wziąłem się znowu za Icewind Dale'a. Ta gra to jest jak Owlman względem Batmana, a Belloq względem Indiany Jonesa - to znaczy wyrzuca (nieomal) wszystko, co było w Baldurach fascynujące i dobre, a zostawia szarzyznę, czyli zło. Złem w tym przypadku jest łażenie po lochach i strzelanie do goblinów z łuku.
Dla mnie Baldur zawsze był jako gra (rozgrywka) satysfakcjonujący dlatego, bo pozwalał wykorzystać różnorodne umiejętności i taktyki przeciwko różnorakim przeciwnikom. Fabuła, towarzysze i cała ta otoczka dodają smaku, ale nie przeszedłbym tej gry połowy razów, ile to zrobiłem, gdyby nie bogactwo rozgrywki. Inaczej walczy się z golemami niż z magami, jeszcze inaczej z łucznikami, a jeszcze z kapłanami. Wiadomo, że sporo jest niezapadajego w pamięć siekania wilków, ale naprawdę w każdej lokacji jest jeden bądź kilku ciekawszych przeciwników, którzy wymagają odrobinę pomyślunku. Tymczasem Icewind Dale wyrzuca to wszystko za okno, bo dobre 40% gry to tłuczenie goblinów, orków i szamanów tychże, z czasem dodanym grem. Drugie 40% to szkieletory i inne nieumarłe bestie. Na każdego z tych przeciwników wystarcza raz zakliknąć "atak" i iść po herbatę. Można użyć wymyślnych taktyk, ale w większości nie warto, bo jest ich masa w każdym lochu - i dlatego o ile w Baldurach można bawić się trupą czterech bardów, tak tu to nie ma sensu, ponieważ jedyną metodą na radzenie sobie z mnóstwem relatywnie słabych przeciwników jest kontrsiła w postaci wojowników. Co gorsza, gra to w sumie seria lochów, które - przyznaję - są ładniejsze od Baldurowych, ale przeraźliwie wyzute z jakiejkolwiek treści i smaku. Są tylko orki i szkielety.
To, że brak jest momentów oddechu w postaci NPC-ów nie pomaga. W BG co chwila można spotkać jakiegoś typka, z którym można zamienić parę słów - ot, kupiec, goniec, naciągacz, paladyn... Takie spotkania nie zajmują dużo czasu, nie trzeba dużo czytać, ale pozwalają odpocząć od klikania (które i tak jest znacznie bardziej fascynujące niż w IWD), no i faktycznie wczuć się w świat gry. O ile jak wspominałem same dialogi nie napędzają gry, tak dają potrzebny balans, przez co rzucanie fireballami tak szybko się nie nudzi.
Chciałbym jednak raz to dziadostwo skończyć, a potem zmierzyć się z dwójką, którą wspominam znacznie lepiej - a potem Neverwinter 2, którego też nie skończyłem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wypłosz dnia Czw 21:38, 29 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:45, 29 Lis 2018    Temat postu:

Neverwinter Nights 2 to jedyna gra Obsidianiu, która mnie od siebie odrzuciła. Ja jebie, nigdzie nie widziałem tak popieprzonej kamery. Mimo kilku jej typów do wyboru (a dodatki zmieniały to też całkowicie) nigdy żaden mi nie podpasował. Udało mi się przejść do lokacji po pierwszej wiosce, potem trafiamy do jakiegoś miasta i... tam mój wiekowy laptop się buntował. Być może chciał mi oszczędzić tortur.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:47, 29 Lis 2018    Temat postu:

Ja kamerę przeżyłem. Zniszczyły mnie bugi - w tym przypadku "pałę goryczy" przegiął ten, w którym dwie fazy finałowej walki zwyczajnie się aktywowały, niezależnie od tego, ile razy i od jakiego momentu wczytywałem grę. Tak mnie to zniesmaczyło, że odstawiłem NwN2 na lata. Teraz, po łatkach i rozszerzeniach podobno jest lepiej. Podobno.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:53, 30 Lis 2018    Temat postu:

NwN2 jest faktycznie koszmarna, ale to akurat dotyczy właściwie wszystkich gier, które stały w rozkroku pomiędzy jakimiś dwoma modelami mechaniki (TRAOD, anyone?), ale mam z nią mimo wszystko dobre wspomnienia. Nasze pierwsze randki to było wspólne granie w NwN2. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:17, 01 Gru 2018    Temat postu:

Ogrom klas i prestiżówek sprawia, że chciałbym podejść jeszcze raz - choćby dlatego, by znowu wypróbować czarnoksiężnika.
A z Lubą graliśmy w... Broforce. Very Happy A potem Darkest Dungeon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 2:21, 01 Gru 2018    Temat postu:

NWN w ogóle jest chujową serią, jedyną rzeczą, którą miło wspominam z jedynki, to ten kłest z bandziorami i obcinaniem uszu (i drugi dodatek też był całkiem grywalny, ale wydaje mi się, że teraz by mi się nie podobał). Poza tym to taki mokry sen napalonego incela. No, i jeszcze mechanika była spoko, dlatego wydaje mi się, że teraz sporo ludzi mówi "lubię pierwsze NWN", mając na myśli "lubię multiplayera do pierwszego NWN".

Za to Icewind Dale bardzo lubię, obie części. To jest po prostu zupełnie inna gra niż Baldur, mimo de facto identycznej mechaniki należąca do innego gatunku, zarówno gameplayowo, jak i settingowo. I kurczę, lubię ją bardziej niż Baldura, zawsze była dla mnie o wiele bardziej immersyjna i bardziej nastawiona na klimacenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:12, 01 Gru 2018    Temat postu:

Nefariel napisał:
Za to Icewind Dale bardzo lubię, obie części. To jest po prostu zupełnie inna gra niż Baldur, mimo de facto identycznej mechaniki należąca do innego gatunku, zarówno gameplayowo, jak i settingowo. I kurczę, lubię ją bardziej niż Baldura, zawsze była dla mnie o wiele bardziej immersyjna i bardziej nastawiona na klimacenie.

No cześć, bratnia duszo.
I nawet nie to, żebym uważała ID za grę jakoś znacząco lepszą niż BG, po prostu dużo cieplej ją wspominam, dużo lepiej mi się w nią pykało (w obie części w zasadzie), w konsekwencji dużo więcej czasu w niej spędziłam, bo lubię ją sobie tak od czasu do czasu odpalić nawet teraz, a do Baldura wracać mi się zdarza znacznie, znacznie rzadziej. Mogłabym powiedzieć, że w sumie ID zaszczepiło we mnie miłość do gier w rzucie izometrycznym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:15, 01 Gru 2018    Temat postu:

Nef, co takiego jest w NWN, że to mokry sen incela? Very Happy Przyznam, że od NWN odbiłem się na samym początku (Zaczynamy w akademii bohaterów, seeeeerio?).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eSqr
Ramuś XV



Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 98
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:48, 01 Gru 2018    Temat postu:

Nwn to świetny edytor do modów. W jedynce przeszlam tylko drugi dodatek, całkiem fajny, pomijając że ktoś uznał, że najbardziej wkurwiający dungeon crawl ever to dobry początek. Za to podstawka była meh, ale gdy odkryłam mody :hamster_inlove:

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez eSqr dnia Sob 22:49, 01 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 4:51, 02 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
No cześć, bratnia duszo.

No cześć. :3


Cytat:
Nef, co takiego jest w NWN, że to mokry sen incela?

Bardzo, ale to bardzo agresywne male gaze. W Baldurze czy IWD też było sporo klisz, zaniedbań (khem, romanse z Baldura dwójki) czy bardzo słabych designów (chociaż np. w takim IWD II prawie wszyscy bohaterowie, bez względu na płeć, byli mocno porozbierani w sposób niewiele mający wspólnego z seksualizacją - byli po prostu obdartusami), ale Neverwinter przekraczało wszelkie granice.
No bo taka [link widoczny dla zalogowanych] Nie dość że design miała jaki miała (nie wiem czy pamiętasz - na modelu 3D poruszały jej się zakute w metal piersi, kiedy machała do ciebie łapką), to jeszcze jej rola w fabule była po prostu żenująca - laska była zdrajczynią, a gracz miał jej współczuć, bo była biedną kobietką, i to taaaką seksowną.

W mikrorozwinięciach świata przedstawionego też pojawiało się sporo obrazowych przedstawień przemocy wobec kobiet, np. był dziennik jakiegoś złola rozpisującego się z lubością o tym, jak batożył na śmierć swoją towarzyszkę, która okazała się być kapłanką wrogiego mu bóstwa. Chociaż to od biedy można złożyć na karb nieporadnych prób uczynienia tej gry jakimś dark fantasy, bo np. elf z kłestu o bandziorach, przy streszczaniu strasznej historii swojej rodziny, dość szczegółowo opisał, jak kłusownicy ukrzyżowali jego ojca (ale matkę już zgwałcili - w tym uniwersum takie rzeczy nie przytrafiają się mężczyznom, nawet androgynicznym elfom).

Kolejna rzecz - w zasadzie wszystkie kobiety są przedstawione bardzo stereotypowo. Męscy towarzysze nie są może jacyś szczególnie wyszukani, ale ktoś przynajmniej miał na nich pomysł - kobiece towarzyszki są dwie, jedna seksowna i jedna słodka... i to jest w zasadzie wszystko, czego się o nich dowiadujemy. Także we wspomnianym kłeście o bandytach jedyna kobieta próbuje przekabacić bohatera, proponując mu seks. No męczące to wszystko jest, po prostu.

I ostatnia rzecz - kobiety są bardzo przeseksualizowane, mężczyźni przeważnie nie są nawet atrakcyjni. Na całą długą grę jedynymi w miarę przystojnymi facetami byli wspomniany elfi bandyta i bodajże (szybko gógla imię) Aarin Gend.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:44, 02 Gru 2018    Temat postu:

Nie wiedziałem, że mamy na forum tak silną frakcję Doliny Lodowego Wichru. Wink
Icewind Dale oddam jedno - ma bardzo dobrze zaprojektowane lochy, które stoją o głowę z kapeluszem wyżej niż te Baldurowe. Po pierwsze ciekawiej wyglądają (i zazwyczaj są w ładniejszych plenerach), po za tym ciekawiej się po nich chodzi, bo są mniej liniowe. Szczególnie fajna pod tym względem jest Odcięta Dłoń (chyba najlepszy loch w całym IWD), gdzie pewne obszary pierwszego poziomu są odcięte, dopóki wcześniej nie dotoczysz się wyżej, by zejść innym zejściem. Niewiele w tych loszkach się dzieje, no ale cóż. Razz
Cóż, dotarłem do Dolnej Głębi Dorna, bezczelnie korzystając z faktu, że sześć elfów (no, pięć i pół) z wysoką zręcznością wykończy każdego z dystansu. Zobaczymy, czy Serce Zimy będzie też tak bezproblemowe.

Swoją drogą szkoda, że nie ma za bardzo szans na wersję EE dwójki. Wspominam ją lepiej, niż jedynkę, a edycje odnowione już mnie chyba tak rozpuściły, że trudno będzie znowu przerzucić się na rozdzielczość 1280x1024. Wink

Mam masę nostalgii do oryginalnej kampanii NWN, mimo tego jak miałka i durnowata była, a każde kolejne rozszerzenie było tym lepsze. Po prawdzie odnoszę wrażenie, że o ile NWN było nieudanym projektem jako cRPG dla pojedynczego gracza, o tyle odegrała rolę "dobosza rewolucji", bo KoToRy, Mass Effecty i nawet Dragon Age (szczególnie dwójka) są chyba bliższe NWN w rozgrywce, niż Baldurom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:23, 05 Gru 2018    Temat postu:

Powiedzcie mi, grający w Pillarsy, jak to jest z dlc do dwójki? Słyszałem, że jest ich dość dużo i są mniej konkretne niż te dwa do jedynki. Czekać aż wszystkie wyjdą i kupić wersję ze wszystkim na full, czy wystarczy podstawka?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:30, 06 Gru 2018    Temat postu:

@Vah - dotychczas grałem tylko w pierwsze, czyli Beast of Winter, i oceniam je dobrze. Poziom trudności dość wysoki, ale toczy się na ciekawej lokacji, zahacza o najciekawsze chyba aspekty metafizyki Pillarsów, czyli życie pośmiertne, daje okazję dowiedzieć się nieco o wydarzeniach z przeszłości, które napędzają fabułę gier, no i ma bardzo satysfakcjonujący finał.
Podobno drugie dlc ma być nakierowane głównie na walkę, także no. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:43, 06 Gru 2018    Temat postu:

No i patrzcie, -34% Pillarsów II na steamie. Ale nie ze mną te numery, poczekam do conajmniej -50%. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:11, 07 Gru 2018    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=UoTams2yc0s&fbclid=IwAR1ZDQGRwQVsJkS14Vegnm2oAvoBFqX1blTeEBv6H4sYRbKPDfWvD1MRt-I

Zapowiedź Mortal Kombat 11, czyli jak zjebać trailer muzyką. Jestem ciekaw ile ta część będzie ważyła. X zajmowała z 55 GB i do dziś zastanawiam się dlaczego.

Może się skuszę dla Cassie Cage.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kae
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 75
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:39, 08 Gru 2018    Temat postu:

Muzyka pasuje jak pięść do nosa. Ale pewnie grę kupię jak już trochę stanieje. Mam nadzieję, że będzie Erron Black, bo żadną postacią nie grało mi się tak dobrze jak nim(I żadnej nie słuchało się tak dobrze jak jego, Troy Baker jak zwykle 10/10). Może tylko Sub-Zero.

https://www.youtube.com/watch?v=M3GtCFKw86o
Zapowiedziano też Far Cry: New Dawn i tym razem mamy postapo, które wygląda trochę jak scenografia z Batmana i Robina - dużo kolorów. Zawsze to jakaś odmiana od standardowych pustkowi, ale i tak bardzo meh. Liczyłam na jakąś nową część, a nie pseudo DLC do beznadziejnej piątki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:13, 08 Gru 2018    Temat postu:

Ja może też. Nie mam w co ostatnio grać na padzie, a przyzwyczaiłem się do niego już trochę.

E, ten Far Cry może nie być zły, ale może to dlatego że ja lubię postapo. Cenie Ubisoft za to, ze w tych pobocznych częściach pozwala twórcom zaszaleć. Blood Dragon był naprawdę szalony i jego zwiastun zawsze rozkłada mnie na łopatki. Primal był oryginalny, ten trzeci na Marsie zebrał jednak kiepskie recenzje... no, zobaczymy.

Dobra, obejrzałem zwiastun i chcę to.

Obsidian zapowiedział nową grę -The Outer Worlds. To ich ostatnia gra nim zaczną tworzyć dla Microsoftu.

FUCK YOU BETHESDA.

Tak, mogliby to napisać w zwiastunie. Ta gra niby dzieje się w kosmosie, ale jest tak mocno Falloutowata jak tylko może być. I te napisy "Twócy oryginalnych falloutów" i "deweloperzy Fallouta: New Vegas". XD Ludzie któzy widzieli gameplay twierdzą, że dialogi są identyczne jak w NV, gra ma nawet charakterystyczne ujęcia w spowolnieniu przy zabiciu ostatniego przeciwnika, zupełnie jak u Bethesdy. Obsidian maksymalnie upodobnił silnik Unity do silnika używanego przez Bethesdę. Just wow. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kae
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 75
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:42, 08 Gru 2018    Temat postu:

Też lubię posapo, ale nie znoszę Far Cry 5, więc czuję się rozdarta. Niemniej dam tej grze szansę, bo może chociaż antagonistki mi się spodobają. W głównej mierze to właśnie czarny charakter i klimat sprawiły, że pokochałam Far Cry 4, więc może być tak samo i teraz. Byleby Josepha Seeda było jak najmniej, bo to że będzie choćby przez parę minut w jakichś przerywnikach jest bardziej niż pewne.

The Outer Worlds to taki piękny środkowy palec w stronę Bethesdy Very Happy Ciekawe czy będą mocno nawiązywać do Falloutów i stworzą tak jakby wspólne uniwersum tych gier bez mówienia tego wprost, żeby się Bethesda nie wkurzyła i ich nie pozwała, czy może będzie to raczej tylko w stylu easter eggów i zwykłych smaczków.
[link widoczny dla zalogowanych]
Gra na pewno trafi w moje łapki, jak już wyjdzie i chyba nawet spróbuję kupić ją na konsolę. Trzeba się w końcu nauczyć porządnie strzelać na padzie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:27, 20 Gru 2018    Temat postu:

Ruszyła wyprzedaż na Steamie i... to tylko moja lista życzeń, czy może w tym roku wygląda to wyjątkowo miernie? A może jeszcze nie wszyscy producenci wbili w system przeceny? Ani Pillars of Eternity II, ani Kingdom Come, i cała masa tytułów (np Bordenlands przecenione, ale druga część już nie). A jeśli już jest obniżka to... no marna. Starusieńka pierwsza mafia i tylko -33%?

Nie o taki steam nic nie robiłem.

E: A nie, z Borderlandsów przeceniony jest tylko czteropak: kup grę dla siebie i trzech przyjaciół. Z 325 złotych na 81. A pocałujcie wy mnie w rzyć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Czw 19:29, 20 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 20:01, 20 Gru 2018    Temat postu:

...zaraz, serio ruszyła? o_o Ja u siebie na stronie głównej sklepu widzę tylko informacje o przecenach śródtygodniowych. Był leak, że ma się zacząć dzisiaj, ale nie wygląda na to, żeby miał być prawdziwy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:06, 20 Gru 2018    Temat postu:

Ruszyła, byłem w ich chatce i dostałem trzy przedmioty (coś w rodzaju kalendarza adwentowego jest w tym roku) i głosowałem w nagrodach steam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:37, 24 Gru 2018    Temat postu:

Przeglądam kolejkę steama, co by dostać w końcu tę jedną brakującą kartę i takie coś widzę:

Cytat:
Bardzo prosta Visual Novela o prostym człowieku, z prostymi problemami. To wszystko. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia.
WSZYSTKIE RECENZJE:
Recenzje użytkowników: 1
DATA WYDANIA:
19 grudnia 2018
PRODUCENT:Give Me Money
WYDAWCA: Give Me Money


[link widoczny dla zalogowanych]

E: Kolejna cudowna gra:

Cytat:
Ready to take your skills with women to the NEXT next level in this amazing sequel to the smash hit Super Seducer? We put you in everyday scenarios and let you do practically anything to see how it plays out with beautiful women.


[link widoczny dla zalogowanych]

Kusi, żeby kupić i potrenować,tfu obśmiać i zrecenzować.

Cytat:
After you have chosen you will see the most interesting part of the game: Richard La Ruina comments and advice on what you have done.

Richard La Ruina is worldwide known to be a Master Pick Up Artist.
You can read many good thingsand many bad things about him.

After reading his book "Art of Seduction" i have to say that he is a smart guy, a good observer, and have good thougths.

The first game has been considered by some person to be a sexist game.
This controversy has so hard that it has lead to the removal of the game from the Playstation 4 lineup.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Pon 0:43, 24 Gru 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:10, 27 Gru 2018    Temat postu:

Cytat:
Coś ciekawego wydarzyło się w aktualizacjach Pillars of Eternity II: Deadfire. Kilka dni temu studio Obsidian Entertainment po cichu dodało do gry turowy system walki. Został on szybko usunięty za pomocą małej aktualizacji, więc jego wprowadzenie najpewniej było wynikiem pomyłki. Większość graczy kompletnie przegapiła to wydarzenie, ale jeden z fanów, o ksywce raggnarok, zdążył zrobić kilka screenów i zarejestrować krótki zapis rozgrywki. W zmienionej mechanice walki, w ramach pojedynczej tury, każda postać mogła poruszać się na ograniczony dystans i wykonać jedną akcję. Innymi słowy, był to klasyczny system znany z tradycyjnych turowych RPG-ów.



[link widoczny dla zalogowanych]

:O

No jakby wprowadzili coś takiego, to brałbym!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:00, 27 Gru 2018    Temat postu:

Mogliby dodać to w ramach tych różnych Prób Magrany. Testowałbym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:22, 29 Gru 2018    Temat postu:

Gram sobie w Europę Universalis IV, ciągle kombinując jakby tu poprowadzić do wielkości moje królestwo Neapolu i dostałem event o imporcie kawy z Portugalii. Mruknąłem do siebie "hm, jak realistycznie, aż czuję zapach kawy, ho ho".

Jakąś godzinę pózniej zerknąłem w bok i zobaczyłem do połowy pełny kubek kawy. -_-"

Dobrze, że przyzwyczaiłem się do picia zimnej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:20, 29 Gru 2018    Temat postu:

Z góry przepraszam za chaos wypowiedzi, taaakie emocje, brak czasu i inne głupie wymówki na ten podły akt lenistwa. Wink

Dobrz, czas powoli porozgrzebywać halloweenowe łupy. Padło na Arayę, około 5-godzinny hołłoł wprost z Tajlandii, w którym podczas spacerków po zamkniętym szpitalu (szok, nie jest to psychiatryk!) stopniowo odkrywamy tajemnicę śmierci tytułowej Arayi. Będą lekkie spoilery, ale nie czarujmy się, i tak po to nie sięgniecie. Razz

Nie powiem, koncepcja wprowadzenia do indyka narracji podzielonej na trzy postaci wydaje się spoko pomysłem. I nawet do realizacji tej konkretnie idei nie mam zastrzeżeń.
Mamy bowiem do czynienia z Marisą, przyjaciółką zmarłej, która szuka odpowiedzi, co się stało, mamy Ramę, ciecia podczas obchodu po budynku i Boona, dzieciaka, który błyskawicznie traci entuzjazm do zwiedzania nawiedzonego miejsca, ale panie tego, szantaż, dupa blada, trzeba zostać. Krótko mówiąc, każde z nich ma jakiś tam powód w miarę usprawiedliwiający to, że nie ucieka przy pierwszej nadarzającej się okazji.

A jak samo wykonanie?
Niemalże bardzo klasycznie. Chodzimy sobie po budynku, macamy klamki, znajdujemy znajdźki. Drzwi się zatrzaskują, światło mruga, duchy wyją, popłakują, kwiczą, telewizor samoistnie się odpala, chodzi za nami lalka, która się przebiera, bo czemu nie (tak naprawdę nie chodzi, materializuje się na siedząco co jakiś czas), pojawiają się znienacka panowie bez skóry z dongiem na wierzchu i pielęgniarka nikczemnego wzrostu. Jumpscare'y mają się chyba świetnie, bo mnożą się jak dzikie. Po którymś z kolei trzaśnięciu drzwiami zaczyna się mieć wątpliwości, czy aby duchy nie sygnalizują ci, że chcą trochę prywatności. Czasem pogoni nas smutny pan z nożem. Wspominając na wstępie o spacerkach naprawdę miałam na myśli spacerki, a tryb biegu to taki śliczny świński trucht. I w takim oto tempie gonimy się z antagonistą.
A, i nic tak nie dodaje dynamiki scenom pościgu, jak kiepsko oznaczona trasa ucieczki, no nie? Wózek inwalidzki na środku drogi? No to klops, nie przejdziemy! Emocji sporo, ale innych, niż by chcieli twórcy, bo raczej nie o kurwicę im chodziło. W pewnym momencie było, cóż, ciężko - potwór gonił, drzwi się pozatrzaskiwały, ogrodzenie teleportowało, latarka w piwnicy jest niewydolna (wspaniały dizajn, tak trzymać!), ciemno jak w dupie, szukaj nowej drogi, a jak zginiesz, to powtarzasz całkiem spory fragment. Ugh. Okazjonalne lagi gratis. Tylko zjawiskowa scena śmierci może zrekompensować ten trud ([link widoczny dla zalogowanych]).

Miejsca w grze... czasem się powtarzają dość mocno, można zbłądzić podczas poszukiwania karteczek lub przedmiotów fabularnych, można się zapętlić parę razy podczas ucieczki przed potworem. Generalnie dość różne, ale... w tym wspaniałym szpitalu jest chyba więcej kibli (i to nawiedzonych! [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]) niż sal i gabinetów razem wziętych. Pod koniec są prawie same wąskie korytarze-labirynty. Okej, rozumiem, w głowie się nie dzieje zbyt dobrze z nadmiaru wrażeń, ale chyba widziałam już takich rzeczy za dużo.

Wspomniana wcześniej naprzemienna narracja sama w sobie jest okej. Tylko te wspaniałe przeskoki czasowo-fabularne, że Dragon Age II może się schować! Ekran na chwilę zamarza, by po chwili znaleźć się w innym miejscu, czasem tą samą postacią, czasem inną. Cutsceny to cud, miód i orzeszki: siedzimy na tyłku i patrzymy jak tyledużonic się dzieje. Możemy też odhaczyć pomieszanie zmysłów (a może to guemboka metafora? kto wie...). Anyway, im dalej w las, tym było takich rzeczy gęściej. Chyba za dużo się w życiu naoglądałam, bo przeraziło mnie to w równym stopniu, co próba ucięcia donga w Outlaście - na stosy pojawiających się znikąd zasuszonych trupów w różnych konfiguracjach można zareagować już tylko śmiechem.
Byłoby też chyba nieco ciekawiej, gdyby nie obciążać Ramy Trudnom Przeszłościom, która też się działa w tym szpitalu, tylko zamiast duchów widziałby przebiegające tu i ówdzie sylwetki Marisy i Boona i podążał za nimi, przekonany, że to włamywacze. (Jednego nie ogarniam. Rama wie, że w szpitalu żyje jakiś gostek, ale nic z tym nie robi. Codzienny obchód, podpisanie się na karteczce i drzemka w budce na wjeździe - dzień jak co dzień).

Z innych wspaniałości: Gra ma nieco niedorobione skrypty. O bieganiu, jak by się miało lat 80, już wspominałam, w pewnym momencie pozwiedzałam zjawę od środka i pobiegałam w kółko, i gdzieś tam w końcu załapało, że ma się ruszyć. Niech mi ktoś wyjaśni, na kij od mietły straszne dźwięki, kiedy podnosi się kartkę do przeczytania? Mamy ją spokojnie przeczytać, nie schować w pośpiechu do kieszeni, bo zaraz ktoś nas napadnie... Najgorsze są chyba jednak sygnały dźwiękowe "ej, tu się dzieją RZECZY", kiedy nie zdążysz się zorientować, a straszak-wskazówka przestały być widoczne. Idę sobie klatką schodową, kiedy nagle straaaaszny odgłos. I co, brudnej ściany się miałam przestraszyć? A propos warstwy dźwiękowej - niepłynne zapętlanie muzyki bolało, zwłaszcza kiedy mamy 4 utwory na całą produkcję.

Ciekawostka: chodzenie/bieganie na padzie odbywa się (minimalnie, ale zauważalnie) szybciej i postaci nie trzęsie się ręka z latarką, gdy grzybek nie jest maksymalnie odchylony. Bug or feature? Very Happy

Grand prix jednak dla pojawiającego się ni z gruszki, ni z pietruszki QTE, podcas którego nie widać NIC, w którym po chaotycznym kliknięciu dowiedziałam się, że darowałam życie antagoniście, o czym w ogóle dowiedziałam się z dialogu w napisach. Pozwolę sobie nie sprawdzać, czy to regularny bug, czy moje szczęście. Razz

Mały plusik na koniec, po tego typu produkcji nie spodziewałam się pewnego plottwista, prawie mnie zachęcił do sprawdzenia, co się stanie, kiedy wybiorę inną opcję na wcześniejszym etapie. Wink

I szok szoków. Winda nie zepsuła się ani razu, nie spływała też krwią. Nie było klasycznych kanałów, ale od czego mamy piwnicę. Mamy tej piwnicy po uszy.

Generalnie, jak ktoś już się trochę nagrał w horrory, to małe szanse, że będzie się dobrze bawić. Ani historia, ani jej podanie nie urywają odwłoka, są poprawne. Trójpolówka w narracji - całkiem spoko, odświeżająco. Tylko te bugi mocno ciągną w dół. Nie jest bardzo źle, ale są lepsze tytuły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:10, 30 Gru 2018    Temat postu:

"No skoro już kupiłeś ten mega dodatek do Xcoma 2, który całkowicie przebudowuje grę, na którego chyba z rok się czaiłeś itd, to może ją w końcu zainstalujesz, panie Vahu? Trochę mało miejsca masz na dysku, ale ile ważyła jedynka? 10Gb? No to dwójka maks 20!

...

66 GB.

Pojebało ich z tymi rozmiarami. Muszę coś dużego wywalić, żeby w ogóle mieć miejsca na dysku, a przecież jakiś zapas też by się przydał. Chyba poleci GTA V. Jak jeszcze narobię trochę screenów do wirtualnych mordek.

I jeszcze tak o zajmowanej pamięci: do dziś zastanawiam się, dlaczego Mortal Kombat X zajmował ponad 50 GB. Ani otwartego świata, ani rozbudowanych dialogów. No nie mam pojęcia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:14, 02 Sty 2019    Temat postu:

Milion cutscen w trybie fabuły? Obstawiam, że to tyle waży.

Tymczasem sylwester był spod znaku szampańskiej zabawy Bede Grau w Gre, więc w końcu przekonałam się osobiście co jest nie halo z tym polskim hołłołem Husk. Araya nastroiła mnie bardzo optymistycznie i spodziewałam się, że będę mieć materiału na drugi post, ale, bogowie, nie wiem, czy warto. Kiedy po 10 minutach nie masz już cienia wątpliwości, że wszystko co widzisz jest projekcją mózgu w śpiączce, nie wróży to najlepiej. Sama nie wiem, jakoś mi te majaki "kliknęły", zaskoczyły w np. Cry of fear (a może to kwestia nastawienia), tu nie pykło. Jak jeszcze dodamy do tego dhamatyczny wątek dwupokoleniowej historii alkoholizmu i patoli, to już w ogóle ma się ochotę zostawić bohatera na pastwę majaków. Ale dzielnie dobrnęłam do końca. Bugów w mechanice na szczęście niewiele. Sam gameplay wtórny do bólu. To jest po prostu żodne.

Jak już jestem przy hołłołach, próbowałam z rozpędu skosić jeszcze jakiegoś achieva w Outlaście, bezskutecznie. Razz

Zaczęłam też Hellblade. Już czuję, że mnie trochę sponiewiera psychicznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Super Ninja



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:31, 02 Sty 2019    Temat postu:

Kupiłam sobie ten grudniowy hit, Gris... króciutka gra, dość trudna (platformo-puzzle), ale za to prześliczna ^__^

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:53, 02 Sty 2019    Temat postu:

Ale tryb fabularny był dość krótki, aż poczułem zawód (nie tylko ja, dużo osób na to narzekało , twierdząc że 9 część miała o wiele dłuższą fabułę), imo już Wiedzmin 3 miał na pewno więcej cutscenek. Nie wiem, może każdy ruch w tej grze to motion capture?

Hellblade jest takie poniewierające? To może dobrze, że w ostatniej chwili rozmyśliłem się z kupna.

Gris mam na liście życzeń. To nie jest typ gry który lubię, ale widziałem parę gifów z niej, wygląda absolutnie przepięknie. To jest gra którą kupuje się dla grafiki! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Śro 21:48, 02 Sty 2019    Temat postu:

Vaherem, Hellblade może się miejscami trochę przejechać po psychice, ale nie powiedziałabym, żeby był jakoś strasznie traumogenny. Chociaż to pewnie zależy od wrażliwości.
A skoro mowa o traumie, granie w Amnesia: The Dark Descent w nocy to był zły pomysł. Wytrzymałam pół godziny. Może po sesji zrobię drugie podejście, ale na razie dam sobie spokój.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:35, 07 Sty 2019    Temat postu:

Nie wiecie co to prawdziwy horror, jeśli nie graliście w Europę Universalis IV. Łącznie 450 lat gry jako Gruzja i Neapol/Włochy tuż przy Osmańskiej Turcji uczy co to prawdziwy strach. Teraz mógłbym przechodzić Silent Hilla, Outlasta i Alien:Isolation jednocześnie i się nie przestraszyć. Ani razu. W nocy i przy zgaszonym świetle.

Kumpel nominował mnie na fejsiku do tej zabawy z wrzuceniem screenów z 10 gier, jakie miały na ciebie wielki wpływ i tak dumam co bym mógł wrzucić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:18, 08 Sty 2019    Temat postu:

Wczoraj wywołałem Alien: Isolation, a dziś czytam, że dostanie kontynuację. Tym razem główna bohaterka będzie próbowała uratować innych, starając się udzielać im wskazówek. Twórcy zapowiadają, że czasem będzie trzeba kogoś poświęcić dla "większego dobra", wiele zakończeń, npc nie zawsze będą słuchać naszych poleceń. To brzmi świetnie.

Tyle, że gra będzie tylko na urządzenia mobilne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:06, 17 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
MÓWIŁEM. MÓWIŁEM. Aleeee nieeeee, Kazik nie słucha i w ten sposób te 3,59 złotych za grę to nagorzej wydane 3,59 w jej życiu.

Uwierz mi, ta gra nie jest nawet w mojej topce "Najgorzej wydane w moim życiu pieniądze w przedziale od 1 do 10 złotych".

Cytat:
Dobrz, czas powoli porozgrzebywać halloweenowe łupy. Padło na Arayę, około 5-godzinny hołłoł wprost z Tajlandii, w którym podczas spacerków po zamkniętym szpitalu (szok, nie jest to psychiatryk!) stopniowo odkrywamy tajemnicę śmierci tytułowej Arayi.

Rufusie, brakowało mi twoich recenzyjek. Częściej, wincej <3

Cytat:
Husk. Araya nastroiła mnie bardzo optymistycznie i spodziewałam się, że będę mieć materiału na drugi post, ale, bogowie, nie wiem, czy warto. Kiedy po 10 minutach nie masz już cienia wątpliwości, że wszystko co widzisz jest projekcją mózgu w śpiączce, nie wróży to najlepiej.

"Husk" znam tylko z gameplejów i to tylko z tych początkowych. Jak mogło to pójść tak źle? Lubię symulatory chodzenia, oglądało mi się u jułtuberów, którzy lubią symulatory chodzenia, i nikt nie był zadowolony. Ani ciekawych widoków, ani ciekawego opowiadania historii, ani interesujących stworów, no nic.
Mam serdecznie dość tych narracji o białych facetach w średnim wieku, którzy zmagają się z demonem alkoholizmu, w tle (martwa) żona i córeczka, a raczej "ojojojojoj, okazałem się beznajdziejnym ojcem, życie jest okrutne, smuteczek", gdzie członkowie rodziny stają się manekinami-naczyniami na emocje głównego bohatera, a nie pełnoprawnymi bohaterami. Męczy mnie niesamowicie ten nowy podtyp, w którym gracz steruje domowym przemocowcem, na którego poluje duch udręczonej żony zamordowanej naszymi ręcami, czego gracz się domyśla po znalezionym w drugiej minucie gry radio z newsem o brutalnym zabójstwie kobiety z dzieckiem. Czemu mam się przejmować tym kolesiem? Jestem totalnie po stronie zjawy, get him, girl, całkowicie sobie na to zasłużył. Po co mu w ogóle pomagamy przetrwać, skoro mu nie kibicujemy, a na 99,9% gra się skończy czymś w stylu "haha, uciekłem, koniec tego koszmaru, ale OCH NIE! On się nigdy nie kończy i tak zostaję zamordowany!".
Są tytuły, którym wybaczam (chociażby "The Layers of Fear", gdzie wątek przynajmniej stara się o oryginalność, wspiera go nietypowa otoczka, a bohater jest palantem na swój wyjątkowy sposób).

IMO "Husk" a "Cry of Fear" to zupełnie inna półka. W cudacznym CoF z oryginalnymi, kiczowatymi paskudami wśród brudnych, urbainistycznych ruin trudno się dobrze nie bawić, kupuje tym swoim niedoszlifowaniem, chałupnictwem - zwłaszcza, że daruje sobie pseudopsychologiczne bidolenie, zostawiając je sobie na koniec. "Husk" to ładna, poprawna, nijaka wydmuszka.

BTW, robię Bingo Chorroruw, pomóżcie:
- zagadka rozwiązana, panie władzo, morderdcą jest główny bohater
- znajdź 10 wujstw
- "Gratulacje, uciekłeś"
- czerwony = straszny
- creepypasta to świetny materiał wyjściowy
- zepsuty samochód? może mieszkańcy tej rudery z wybitymi szybami mi pomogą
- sezon polowania na mieszkańców zakładów psychiatrycznych uważam za otwarty

Nowe DLC do "Assasin's Creed:O" wymusza na graczu heteroseksualny romans mimo gejowatych wyborów. DLACZEGO NIE MOŻEMY MIEĆ MIŁYCH RZECZY.

Cytat:
Tym razem główna bohaterka będzie próbowała uratować innych, starając się udzielać im wskazówek. Twórcy zapowiadają, że czasem będzie trzeba kogoś poświęcić dla "większego dobra", wiele zakończeń, npc nie zawsze będą słuchać naszych poleceń.

Very Happy

Cytat:
Tyle, że gra będzie tylko na urządzenia mobilne.

Sad

Po latach udało mi się wrócić do serii Zero Escape. ZE to gry składające się z serii escape roomów, które spaja visual novel o grupce pechowców uwięzionych w Nonary Game.

W pierwszej części, 999, nasz bohater, Jumpei, budzi się w kajucie zalewanej przez wodę. Pamięta, że po powrocie z roboty został otumaniony gazem przez typa w masce, a teraz skończył z dziwnym zegarkiem na ręce i z przymusem szybkiego rozwiązania zagadki. Gdy udaje mu się wydostać, spotyka ośmioro pozostałych zakładników - ludzi porwanych, by wziąć udział w grze kręcącej się wokół 9 i digital roots (np. 2 + 4 + 5 = 11 = 1 + 1 = 2). Każdy z uczestników ma przypisany numer od 1 do 9 - przez łączenie się w 3-5 osobowe drużyny mogą wchodzić przez kolejne drzwi, gdzie czekają na nich kolejne zagadki. Zgodnie z zasadami, digital roots cyfr grupy musi odpowiadać cyfrze wypisanej na drzwiach, gracze mają 81 sekund zameldowanie się w środku i 9 godzin na dotarcie do finalnych drzwi. Jeżeli im się to nie uda... Z kim pójdziesz? Kogo trzeba będzie zostawić za sobą? Czy każdy zdoła przejść przez drzwi prowadzące do wolności?

999 jest jedyne w swoim rodzaju - można lubić albo nie, ale ma swój styl i własny pomysł na siebie. Wyróżnia się dziwaczną fabułą pełną teorii spiskowych, złożonym, ale dobrze przemyślanym systemem zasad i uzasadnioną fabularnie koniecznością przechodzenia gry co najmniej dwa razy (a najlepiej pięć). Nasze wybory dialogowe oraz decyzje dołączenia do danego teamu wpływają na zakończenie, dostarczając kolejnych wskazówek dotyczących głównej tajemnicy. A warto, bo niemal na wszystko gra ma odpowiedź, wszystko ładnie się razem ze sobą wiąże, nie idąc na łatwiznę przy obranej tematyce.

Jak mówię, udało mi się wrócić do serii po latach, po pierwszym kontakcie w latach młodości na emulatorze. Zaskakujące, jak gust (albo po prostu w tym przypadku skille) się zmienia - kiedyś przy grze trzymały mnie przede wszystkim zagadki, a pitolenie postaci o spiskowych dyrdymałach mnie nudziło. Dzisiaj zagadki są okej (pokoje są krótkie i mało złożone, rzadko się zdarza przy czymś utknąć na dłużej z myśleniem, bardziej może blokować nieprzyjazna kamera, bohaterowie za bardzo podpowiadają), te dziwaczne teorie fiozoficzno-fizyczno-spiskowe są cudowne, a wkurzające mnie w latach młodości postacie to moje favy (Snake <3 June <3 Lotus <3). Czego nie ma na DS, a sprezentowano nam na w wersji na PC, to dubbing. I jest absolutnie cudny, każdy angielski głos jest świetny, a na prowadzenie wychodzi o dziwo Junpei - jak raz główny bohater nie jest neutralną mameją z najbardziej zdystansowanym głosem, jak tylko się da.

Sequelem ZE jest Virtue's Last Reward, i rety, jaka jest przy tym moc zabawy. Fabuła toczy się podobnie: główny bohater, Sigma, po powrocie z uczelni zostaje odurzony gazem przez typa w masce i budzi się w windzie w towarzystwie mrukliwej dziewczyny. Po rozwiązaniu zagadki i ucieczce poznają w hangarze pozostałych zakładników. Jak w 999 mieliśmy digital roots, tak w VLR każdy gracz podczas kolejnej rundy losuje kolor i to, czy jest solo, czy parą. Przez drzwi przechodzi się przez mieszanie kolorów (np. przez fioletowe drzwi przejdzie team składający się z niebieskiej pary i czerwonego solo). Po wydostaniu się z escape roomów gracze zmuszeni są do głosowania w dylemacie więźnia. Przeciwne strony zagłosują na ally - każdy dostaje po dwa punkty. Ty zagłosujesz na ally, ale przeciwnik na betray - ty tracisz dwa punkty, on dostaje trzy. Oboje zdecydujecie się na betray - nic się nie zmiena w punktacji. Każdy zaczyna z trzema punktami, zbierz dziewięć - możesz wyjść przez drzwi 9, które można otworzyć tylko raz. Strać wszytkie punkty - cóż...

VLR przede wszystkim góruje w kwestii zagadek: pokoje są znacznie bardziej skomplikowane i mają słupełek do rozplątania, obok zagadek przygodówkowych mnóstwo łamania wszelkich kodów, zdecydowanie większa różnorodność w łamigłówkach. Co więcej, każdy pokój ma Easy/Hard Mode, a na Hard Mode nikt ci nie podpowiada + jedna z zagadek ma podwójne rozwiązanie i rozgryzając to możesz odblokować Sekretne Dokumenty pozwalające kuknąć w detale świata przedstawionego i inspiracje twórców.
W czym jeszcze VLR góruje, to emocje towarzyszące dylematowi więźnia. Kto znienacka wsadzi ci nóż w plecy? Komu można zaufać? Czy osoba, z którą jesteś na dobrej stopie, nie wywinie ci numeru, bo akurat jesteś w parze z jej nemezis? Czy ulegniesz szantażom? Kto jest winny, gdy para zagłosuje na betray i zwala winę na drugą osobę?

Jednak końcem końców VLR nie jest grą lepszą od jedynki. Pierwsza część zdecydownie ma bardziej zwartą, przemyślaną fabułę z satysfakcjonującym zakończeniem. Druga część też ma sobie wszystko dobrze przemyślane, ale nogi zawsze jej się plączą przed metą. Główny wątek jest straszliwie pokomplikowany i przeględzony, w połowie słuchania wyjaśnień machnęło mi się na to wszystko ręką że już, dobrze, wierzę wam na słowo. Bardzo lubię nowy zestaw postaci, ale znowu - ich endingi są okropnie przegadane, nudne i niesatysfakcjonujące. Pojawią się starzy bohaterowie lub są wspomniani, i w ogóle mi się nie podoba, co z nimi zrobiono, nie przyjmuję do wiadomości, nie traktuję jako kanon, dla mnie to odrębne postacie. Jak zagadki są świetne, tak ostatni pokój to koszmar - niewygodne sterowanie, niezbyt trudna, ale upierdliwa przy wprowadzaniu początkowa łamigłówka i dubel absolutnie wszystkich podzagadek, przy których mi się zgrzytało wcześniej zębami (cholerne heksagony, cholerniejsze kostki, najcholerniejsze rzutki). Co mogę jeszcze dobrego powiedzieć, to że gra rozkręca motyw z pierwszej części związany z ponownym przechodzeniem w celu uzyskania dodatkowych informacji - odblokowywanie kolejnych kłódek wiadomościowych jest bardzo satysfakcjonujące. Z minusów - rysowane animacje z jedynki > 3D projekty z dwójki. O ile CG w 999 są takie se, ale dają radę, tak te w VLR są absolutnie szkaradne.

W trzecią część prędko nie zagram, bo wymaga jakiegoś wźiu-bździu z kartą graficzną. Podobny numer Spike Chunsoft zrobił z trzecią częścią DanganRonpy. -_-

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Czw 22:25, 17 Sty 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:38, 18 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
BTW, robię Bingo Chorroruw, pomóżcie:
- zagadka rozwiązana, panie władzo, morderdcą jest główny bohater
- znajdź 10 wujstw
- "Gratulacje, uciekłeś"
- czerwony = straszny
- creepypasta to świetny materiał wyjściowy
- zepsuty samochód? może mieszkańcy tej rudery z wybitymi szybami mi pomogą
- sezon polowania na mieszkańców zakładów psychiatrycznych uważam za otwarty


Oho, widzę że nie tylko ja oglądam Johna Wolfe. Wink
A do binga dorzucam:
- złaź do piwnicy włączyć korki do ŚWIATŁA ZGASŁY
- bateria w latarce ma żywotność 16 s
- każdy zapisuje każdą swoją myśl i zostawia potomnym (tj. graczowi) w formie notatek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:12, 18 Sty 2019    Temat postu:

No to po prostu nie kupię tego dlc, gdy będę się zabierał za AC:O.

Kaziku... co do tych 3,59 złotych: przez takich ludzi jak ty mam koszmary w nocy. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:00, 21 Sty 2019    Temat postu:

Kazik napisał:
Rufusie, brakowało mi twoich recenzyjek. Częściej, wincej <3

Awwww, byłam święcie przekonana, że piszę to wszystko sobie a muzom. A jednak ktoś czyta, i to z chęcią. <3

Wypłosz napisał:
Cytat:
BTW, robię Bingo Chorroruw, pomóżcie:
- zagadka rozwiązana, panie władzo, morderdcą jest główny bohater
- znajdź 10 wujstw
- "Gratulacje, uciekłeś"
- czerwony = straszny
- creepypasta to świetny materiał wyjściowy
- zepsuty samochód? może mieszkańcy tej rudery z wybitymi szybami mi pomogą
- sezon polowania na mieszkańców zakładów psychiatrycznych uważam za otwarty


Oho, widzę że nie tylko ja oglądam Johna Wolfe. Wink
A do binga dorzucam:
- złaź do piwnicy włączyć korki do ŚWIATŁA ZGASŁY
- bateria w latarce ma żywotność 16 s
- każdy zapisuje każdą swoją myśl i zostawia potomnym (tj. graczowi) w formie notatek.


Dorzucam:
- to wszystko dzieje się w twojej głowie/okazjonalne omamy,
- zepsute i/lub zakrwawione windy,
- zombie i inne mutanty mają w większości przypadków ciała bardzo wpisujące się we współczesne kanony piękna (widocznie epidemie lubią wybuchać w czasie zlotów supermodeli),
- brodzenie w ściekach w kanałach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:38, 25 Sty 2019    Temat postu:

Ubi nie tylko przeprosił za kłopotliwe DLC, ale i zamierza je zmienić:

[link widoczny dla zalogowanych]

Tylko nie czytajcie komentarzy. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 9 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin