Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O grach ogólnie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:26, 16 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:
No i do licznika zabójstw nie wliczają się zwierzęcy przeciwnicy.


To mi nie pomaga, prędzej zabiłbym npc-człowieka niż npc-zwierzaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:47, 26 Kwi 2018    Temat postu:

Naprawdę wielką radość w moje serce wlał wprowadzony jakiś czas temu update "Listy życzeń" na Steamie z szerszym filtrem i możliwością wywalania pozycji bez wchodzenia na stronę sklepu.

A teraz patrzcie [link widoczny dla zalogowanych], ponapawajcie się chwilę. Już? To jeszcze zerknijcie na achievementy Razz

Aż mnie zaciekawiło, jaka gra na Steamie ma najwięcej achivek. Rekordzistą jak na razie jest [link widoczny dla zalogowanych] z ponad 12 tysiącami, wszystkie to "Another second in the game". Całą listę rekordzistów można zobaczyć [link widoczny dla zalogowanych].

Wyszło długo wyczekiwane Frostpunk ([link widoczny dla zalogowanych]) warszawskiego studio 11 bits (ci od "This War of Mine" i "Beat Cop", i cóż, wygląda świetnie i zbiera dobre opinie. Pod koniec maja ma się ukazać ich zeldowy Moonlighter([link widoczny dla zalogowanych]).

Jestem w trakcie śledzenia gejmpleju Far Cry 5, i jako widz bawię się dobrze. Choć nie wiem, jak długo zniosę tę końską dawkę Ameryki - śledzony przeze mnie jułtuber jest dopiero po skończeniu regionu Johna, a już mieliśmy cmentarz weteranów wojennych, ręce na sercu przy wywieszaniu flagi, flagę powiewającą na tle fajerwerków, co druga osoba ma zmarłego "pa", który zginął w obronie wolności, tropiciela rządowych spisków, co druga maszyna jest rodzinnym skarbem przekazywanym z pokolenia na pokolenie (w tym ciężarówka z orłem)...
John Seed nie jest zapadającym w pamięć złolem, ale podoba mi się jego teatralność, jakby się oglądało przedstawienie w teatrze (no i plus za to, że przed śmiercią nie wyskoczył z żadnym "o tak, gniew to twój grzech, widzisz, jak cię opanował, no dalej, dobij mnie!" - raz, że mnie zaskoczył, a dwa, że zasiał [hehehe] drobne ziarno niepewności co do swojego brata).
Bardzo podoba mi się zróżnicowanie kryjówek - jak dotychczas najbardziej szopa pełna uli i dom strachów Very Happy

Jestem po przejściu A Little Lily Princess ([link widoczny dla zalogowanych]), visual novel opartego na "Małej księżniczce". Której twórcy powiedzieli: "hm, wiecie, czego brakowało w tej powieści? LESBIJSKICH ROMANSÓW".
Gejmplej sprowadza się właściwie do planowania tygodnia Sary przez wybór zajęć, w trakcie których kolekcjonujemy punkty umiejętności - zebrane punkty wydajemy na eventy z interesującymi nas postaciami. W drugim akcie zaklikujemy jedną z urobionych bohaterek i badamy tylko jej ścieżkę (co jest zrozumiałe z punktu widzenia planowania gry, ale z perspektywy powieści strasznie smutne, że tylko jedna jedyna osoba może wspierać Sarę w niedoli mimo dobrych relacji z pozostałymi w akcie pierwszym). Każda jedna ścieżka podobała mi się na swój sposób, każda postać jest ciekawie zaprezentowana, to, co twórcy dodali od siebie, trzyma się klimatu książki. Romanse są delikatne, niewinne i urocze, miód na moje serce. I miło wreszcie zagrać w VN bez waty słownej, oh, jak dobrze.

Z innych, drobny eksperyment Confess My Love ([link widoczny dla zalogowanych]), horrorek bez gore o młodzieńcu, który utknął w kręgu prób wyznania swojej miłości koleżance z klasy. Gra ogranicza się do jednej sali i kombinowania, że jak zrobimy to i tamto i o pierwszej, zamiast o trzeciej - to jak wyznanie się skończy? Więc tak, gra zdecydowanie nie dla każdego - mnie się końcem końców podobało, na plus liczę klimat beznadziei i satysfakcjonujące zakończenie.
Ale zdobycie czterech zakończeń (odkrycie wszystkich jest konieczne do odblokowania True Ending) jest na poziomie wrednych retro przygodówek. Dwa zakończenia [wymagają wejścia do Sekretnego Pokoju. A jak się do niego dostać? Ano trzeba zabrać ze swojej ławki tort, dać go koleżance w zamian za opuszczenie klasy. Zabrać ze stolika koleżanki szklankę, zabrać puzzel nr 1 z ławki obok (klikając dwa razy), zabrać puzzel nr 2 schowany w książce w szafce, zabrać puzzel nr 3 z biurka nauczyciela. Nalać wody do szklanki, podlać nią kwiatka, zapamiętać kod (losowy dla każdej rozgrywki, kod znika po odejściu od kwiatka), zasłonić okno, zgarnąć puzzel nr 4, wsadzić puzzle do dziennika znalezionego w ławce, wpisać kod, zabrać klucz, użyć go na szafce, zabrać nóż, porozmawiać z koleżanką plinując, by wciąż była godzina 3.
Uffff. I tu dopiero zaczyna się bullshit: po tym zakończeniu jest szansa 1/3, że następna rozgrywka zacznie się w Sekretnym Pokoju. Jeżeli nie masz fuksa, najprawdopodobniej sam z siebie się nie kapniesz, że tak trzeba, bo nie ma żadnych wskazówek, że tylko to jedno zakończenie jest etapem w odblokowywaniu czegoś więcej. W SP są dwa zakończenia, i jedno wymaga biegania - a nasz bohater nie jest w tym zbyt dobry. Jak zawalisz uciekanie - musisz ponownie robić normalne zakończenie i trzymać kciuki, że łaskawie zostaniesz wpuszczony do SP.
]. Taka sytuacja.

W temacie wrednych retro przygodówek. Kojarzycie Codename: ICEMAN? Przygodówka z '89 Sierry. Tak, tych samych co od "King's Quest". Tego od wspomnianego wcześniej w tym wątku rzucania w mysz butem.
W C:I gramy oficerem marynarki, wezwanym przez Pentagon do uratowania amerykańskiego ambasadora porwanego przez sowieckich terrorystów, którzy liczą na wywołanie międzynarodowego konfliktu przy i tak napiętych relacjach z okazji kryzysu naftowego (BTW, akcja gry toczy się w odległym, futurystycznym roku 2004 Razz). Jedynym sposobem na dotarcie do celu jest Blackhawk, atomowa łódź podwodna. Brzmi ekscytująco? Cóż - większość gry polega na próbach wypłynięcia wcześniej wspomnianą łodzią. Tak konkretniej - na przejściu wypisanych w podręczniku biurokratycznych procedur. Na przykład w trakcie gry musimy pokazać strażnikowi naszą legitymację. Jeżeli - zgodnie z zaleceniem podręcznika! - nie sprawdzimy, czy strażnik oddał nam naszą legitkę i nie zwrócimy mu uwagi na tę pomyłkę, w połowie gry okaże się, że bez naszego dokumentu nie możemy rozwiązać zagadki, gejm ower, musisz zaczynać od początku. O KQ można wiele powiedzieć, ale sami przyznacie, że fajniej zostać uwalonym na kręceniu się bez celu po pustyni, kradzieży skarbów czy nierzuceniu w yeti ciastem, niż na niewypełnieniu druczka X-45.
Ale prawdziwym splunięciem w twarz gracza jest gra pokerowa. Do przedostania się przez sowieckie pułapki potrzebujemy elektronicznego fziu-bździu deaktywującego pole magnetyczne. Ta część została skradziona przez marynarza chlejącego w barze, który zgadza się ją oddać, jeżeli uda nam się z nim wygrać w pokera. Niestety, podręcznik milczy w temacie, co czeka osobę, która utrudnia szpiegowi misję od której zależy międzynarodowa sytuacja polityczna - siadamy do gry. Niestety, ten wariant pokera zawiera kostkę, co czyni rozgrywkę właściwie losową. Na szczęście mamy sejwa na wypadek, gdyby los nam nie sprzyjał, nie? Lepiej, żeby sprzyjał - jeżeli spróbujemy wyczytać grę drugi raz, marynarz złamie czwartą ścianę i zarzuci nam oszustwo, po czym... usunie nasz zapis.

Myślę o tym intensywnie, gdy ktoś jojczy "kieeeeeeeeedyś to były gry, a nie teraz takie miętkie tytuły dla kazuali!".

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:31, 27 Maj 2018    Temat postu:

Kazik, Kazik, Kazik... Przez Ciebie rośnie mi biblioteka steamowa. Kupiłam sobie Małą Księżniczkę (za dzieciaka uwielbiałam tę książkę) i to jest tak cholernie urocze <3 Planuję wszystkie ruty zrobić, napoczęłam na razie Jessie i Becky, ale nie mogę się doczekać Lawinii, zostawiam ją sobie na deser :3
Sprawiłam sobie też Danganronpa. I mam żal do tej gry, bo na początku jest plansza z wyborem języka - japoński albo angielski. Języka. A nie języka audio. To wybrałam angielski, no i okazało się, że chodziło o audio i NIE DA SIĘ ZMIENIĆ JĘZYKA AUDIO W TRAKCIE GRY T___T Albo muszę zacząć od nowa (nie chce mi się), albo można replayować poszczególne chaptery z japońskim audio. Ech... Kto wpadł na taki chory pomysł? Jak sobie gram w Fajnala 15, to co jakiś czas przełączam się między japońskim (bo angielskiego głosu pani-mechanik nie jestem w stanie zdzierżyć) i angielskim (bo głos Gladiolusa jest ogromnie przyjemny, a ja ogólnie jestem #teamgladio).
Co do FF15, ściągnęłam sobie wreszcie ten dodatek Comrades do multi i nie urywa czterech liter, ale plus jest taki, że można sobie zrobić nieziemsko przystojnego bohatera (a nawet kilku).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:22, 28 Maj 2018    Temat postu:

Poka bohaterów w wątku dla wirtualnych mordek Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:48, 29 Maj 2018    Temat postu:

Cytat:
Kazik, Kazik, Kazik... Przez Ciebie rośnie mi biblioteka steamowa.

Najgorzej Very Happy
Cieszę się, że "A Little Lily Princess" podeszło, liczę na twoje przemyślenia ze ścieżek. Lawinia to moja fav - ja wiem, że realnym życiu to by nie przeszło, ale ponieważ to fikcja, to się zachwycam tą dramą, emocjonalnymi starciami i związkiem spod znaku Jakże To!.

Mnie niemożność swobodnego przełączania języka i napisów w grach zawsze boli ;_; I tak mi przyszło do głowy, że mimo bycia fanem od lat nie mam pojęcia, jak brzmią bohaterowie po japońsku... Pretekst, by przejść niektóre chaptery jeszcze raz Razz Albo i jedynkę, bo wyskoczył mi paskudny bug, przez który trzeba było usunąć zapisy i odinstalować, i to wtedy, gdy Kazik był w połowie grindzenia w School Mode.
Skoro jesteśmy przy dubbingu, uważam, że aktorzy angielscy wykonują świetną robotę - wielu z nich gra inne postacie w kolejnych częściach i nie raz mnie zatkało, jak w totalnie różnych bohaterów się wcielali.

Przeszło mi się [link widoczny dla zalogowanych], małe mystery novel o dzikim tłumie polującym na czarownicę. Jest okej, taki growy odpowiednik filmu znalezionego przypadkiem podczas skakania po kanałach w piątkowy wieczór po długim, ciężkim tygodniu. Przejście ze wszystkimi zakończeniami zajęło mi jakieś półtorej godziny, czuć, że to jest gra autorstwa kogoś, kto próbuje swoich sił (i przy okazji chce mieć ciekawy wpis do artystycznego portfolio). True Ending bardzo mi się podobał, fajne jest, że gra odwraca przeciwko nam schematy, do których przyzwyczaiły nas opowieści o polowaniu na czarownice. Sporo tu niestety niechlujstwa (zjedzone apostrofy, małe litery w nazwach, dziwne czasy), pewnie czasem wynikłego z braku umiejętności programistycznych (brak menu z ustawieniami!!).

"A Salem Witch Trial" kosztuje 10 zł, "[link widoczny dla zalogowanych]" na 80% obniżce tylko 7 zł. Nie chcę wystawiać opinii przed ukończeniem gry, ale ogólnie polecam, bo to naprawdę fajna zabawa dla ludzi z zręczniejszymi palcami.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 21:58, 04 Cze 2018    Temat postu:

A w sumie i ja przejadę się z polecankami, bo czemu nie:

Feel the Snow - pikselowe roguelike oparte o bardzo specyficzny pomysł, a mianowicie: jest to survivalówka o ratujących swój lud bałwankach, z systemem walki inspirowanym starymi grami. Efekt jest... dziwny. Większa część rozgrywki opiera się o crafting, oferujący dość ciekawą mechanikę budowania domków, ale mimo wszystko bardzo powtarzalny. Także same biomy i lokacje są mało zróżnicowane, różnią się głównie wyglądem i typem występujących na nich przeciwników (zasobami też, ale co z tego, skoro zastosowanie zasobów jest takie same - w lesie postawisz sobie drewnianą chałupę, w górach kamienną, a na radioaktywnym pustkowiu metalową) i w gruncie rzeczy jest ich bardzo mało. Zupełnie inny typ rozgrywki stanowią natomiast bossfighty, wymagające umiejętności zupełnie innych niż te, do których przyzwyczaja gracza rozgrywka - milion pięćset podejść do pierwszego bossa było w miarę satysfakcjonujące, przy drugim bossie zrobiło się nudne. Ogólnie Feel the Snow mogę polecić tylko jako ciekawostkę.

Grimmwood - kolejna ciekawostka, tym razem bardziej interesująca. Otóż: jest to gra sieciowa, w której gracz wciela się w mieszkańca maleńkiej wioski położonej w głębi ponurego lasu. Wioska co noc jest atakowana przez potwory, a zadaniem graczy jako społeczności jest stworzenie obwarowań wystarczających, by się przed tymi atakami uchronić. Ponadto mogą zajmować się zdobywaniem pożywienia, poszukiwaniami narzędzi i materiałów, a nawet atakami na kryjówki agresywnych stworzeń. Co niezwykłe, gracz jest całkowicie nastawiony na działania na rzecz społeczności - de facto nie istnieje tam pojęcie własności prywatnej, nawet jeśli gracz przeniesie część zasobów do swojego domostwa lub zachomikuje w ekwipunku, to sens będzie miało wyłącznie wykorzystanie ich na korzyść całej wioski. Rzecz do pobrania za darmo, mało czasochłonna. Polecam.

Home Behind - uwaga: to gra o uchodźcach. Zrobiona przez Azjatów. Estetyka jest prosta i komiksowa, na bliskim wschodzie rosną kaktusy, na pustyni rosną jabłonki, postaci są ładne, czyste i blade (gdyby rzecz wyszła spod ręki Europejczyków, spokojnie można by uznać to za bardzo rażący przypadek whitewashingu), a całość wygląda raczej jak ambitniejsza gra przeglądarkowa. Fabuła też jest prosta: wojenna zawierucha rozdzieliła głównego bohatera i jego rodzinę, więc nasz dzielny gieroj ruszył przed siebie, by ich odnaleźć i, z tego co zrozumiałam, dotrzeć do Europy. A potem znajduje ulotki z prawdziwymi informacjami o sytuacji uchodźców z Syrii, między innymi ze zdjęciami potopionych dzieci. Albo przekupuje dzieci-żołnierzy zabawkami, żeby nie musieć ich pozabijać (albo żeby one nie zabiły jego - wielkooki, mangopodobny gżdyl tłucze się lepiej niż zaćpany dorosły rebeliant, raz mi go taki zaszlachtował). Ta gra to świetna riposta na bóldupienie, że do Europy docierają same młode, zdrowe byki. Polecam, jest dobra i mocna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:49, 08 Cze 2018    Temat postu:

Thx za opinie - "Feel the Snow" śledzę już od dłuższego czasu, i jakoś tak nie mogę się przemóc, by kupić na jakiejś promocji. Z craftingiem mi bardziej po drodze niż z walką z bossami, więc raczej spasuję.

"Grimmwood" wygląda w dechę i grałoby się dla samej oprawy - szkoda, że nie na single player, bo ja się w ogóle nie odnajduję w multiplayerach, w których nie mam pozostałych graczy obok siebie ):

"Home Behind" jest o uchodźcy?! Kilkakrotnie ta gra gdzieś tam migała mi na Steamie, ale po grafice promocyjnej (facet z brodą i pochodnią) wydawało mi się, że to kolejny survival w klimatach amerykańskiego boru. Bardzo miłe zaskoczenie, chętnie zerknę przy okazji (choć gra faktycznie wygląda jak żywcem wyjęta telefonu).

W temacie przygnębiających motywów - pozdrawiam autora negatywnej recenzji "The Wars of Mine", który narzekał, że gra dla dzieciuchów, bo nie ma kanibalizmu.

Agony, gra polskiego studio o piekle pełnym demonich cycków, zgrabnych demonich tyłków i jabłek z waginami ([link widoczny dla zalogowanych]) okazało się niegrywalnym bałaganem z kulawymi mechanikami, nieistniejącą fabułą i frustrującym designem poziomów, jakże mi szkoda (: (: (: (: (: (: 50% pozytywnych opinii na Steamie i 46 na Metacriticu.
Nie mogę też się napatrzeć na oświadczenia studio i wydawcy napisane na kolanie, że bardzo im przykro, że się nie spodobało, ale jesteśmy małym studio i czego się w ogóle spodziewaliście (ale sztucznie wydłużyło się rozgrywkę o 5 godzin bez pomysłu na zawartość i rąbnęło cenę jak za tytuł AAA Razz). Obiecują, że za trzy miesiące wypuszczą "Agony Unrated". Albo osobno, albo jako aplikacja, albo jako DLC, jeszcze w sumie nie wiemy, ale tak, będzie płatne, ale "dostępna z maksymalną zniżką dla każdego kto kupił/kupi zwykłe Agony". A tam takie cuda jak między innymi:

"- gra ze wszystkimi patchami i poprawkami z Agony;
- gra bez żadnego ratingu wiekowego (lub z ratingiem Adult Only);
(...)
- dodatkowe, erotyczne animacje postaci widocznych w tle;
- dodatkowe dźwięki na levelach i w cutscenach;
- dopracowane tekstury i modele - wersje nieocenzurowane;
- wstawienie do gry wszystkich nieocenzurowanych scen z podstawowego Agony [które, z tego co pamiętam, obejmują m.in. gwałcenie subbcubów]"

Tak więc ten.

Dla mnie znacznie ciekawszą wizję piekła przedstawia Afterparty, nowa gra studio odpowiedzialnego za "Oxenfree". Dwójka przyjaciół trafia do piekła pełnego neonów, z którego uciec można na ziemię tylko w ramach nagrody za pokonanie Szatanu w wyzwaniu na chlanie. Tak wygląda TRAILER, gra ma wyjść w 2019.

BTW, wg wycieków, 21 czerwca ma się rozpocząć letnia wyprzedaż na Steamie. Oczywiście jest to data niepotwierdzona, ale w zeszłym roku trafili, więc. [link widoczny dla zalogowanych].

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pią 12:51, 08 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 18:24, 08 Cze 2018    Temat postu:

No to w Home Behind jest kanibalizm. :>>> Tam jest wszystko, i w gameplayu widać, że to jednak o Arabach (albo Persach) - po prostu z punktu widzenia przeciętnego Chińczyka różnica w wyglądzie między kanadyjskim drwalem a syryjskim muzułmaninem jest znikoma, to zarośnięty białas i to zarośnięty białas.


PS: AAA PIZDOJAPKO


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:17, 09 Cze 2018    Temat postu:

Jak wyjdzie ostatni chapter i grę będzie można kupić od razu w całości, to chyba skuszę się na Bendy and the Ink Machine. Za horrorami generalnie nie przepadam, ale atmosfera serii bardzo jest kusząca. I fandom chyba jest jeszcze ogarnięty, przynajmniej w porównaniu z szumem wokół FNaF'a.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:07, 13 Cze 2018    Temat postu:

Jak tam po E3? Wink
Ja, szczerze mówiąc, jak na prawdziwego trasha przystało, oglądałam na żywo tylko konferencję Bethesdy, bo cała reszta w większości guzik mnie obchodzi, i jestem zachwycona. Oficjalnie hajpuję Rage 2 jak jasna cholera, chociaż mnie ta gra do tej pory w ogóle nie obchodziła, ale teraz to wow, ja się normalnie nie mogę doczekać, to jest po prostu Borderlands, którego nie chce nam zrobić Gearbox i ja tak strasznie, strasznie chcę tę grę. <3 Wolfenstein: Youngblood wygląda jak dokładnie ten rodzaj gry, którą chcę mieć - I mean, serio, dwie odjechane w kosmos bliźniaczki, które łoją tyłki naziolom w co-opie, do tej pory nie byłam świadoma, że tego właśnie potrzebuję. xD Mooncrash do Preya wygląda naprawdę obiecująco, więc pewnie zrobimy z lubym ściepę narodową, bo i tak gram w Preya z jego konta. Starfield: nie wiem, co to jest, ale jest kosmos i robi to Bethesda, więc już wiem, że będzie mi się podobać. Czekam na więcej info bardzo. <3 Zapisałam się już oczywiście do bety The Elder Scrolls: Blades, bo to jest dokładnie to, czego mi brakowało: ładny dungeon crawler na telefony. Ja generalnie ogrywam dość sporo mobilnych gier, ale na dłużej mnie zatrzymały może ze trzy, liczę, że to będzie ta czwarta. Pf, na pewno będzie. No i oczywiście The Elder Scrolls VI, czyli teaser zrobiony wyłącznie ku uciesze fanów, ale i tak mi serduszko mocniej zabiło, chociaż wiadomo, że to nie wyjdzie wcześniej, niż w 2020, a pewnie jeszcze później (ale to w ogóle jest warte odnotowania, bo Bethesda generalnie nie ma w zwyczaju wypuszczać informacji o grach z takim wyprzedzeniem; raczej jak już ogłaszają grę, to wypuszczają ją dzisiaj/za miesiąc/za trzy/a już na pewno w tym roku, i za to między innymi ich kocham). Co do Fallout 76 nie jestem jeszcze w pełni przekonana, ale myślę, że chciałabym przynajmniej przetestować tę grę - jak znam Bethesdę, to ma szanse przynajmniej być grą przyjemną. No i Skyrim na Alexę pozamiatał system, uwielbiam ich poczucie humoru, serio. <3
Z innych rzeczy: jaram się mocno Ori and the Will of the Wisps. Pierwsza część pozamiatała mnie emocjonalnie jak żadna inna gra i na trailerze dwójki mocno się wzruszyłam, to jest tak piękne, cudowne i rozczulające, ach!
Btw, Microsoft pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna miał względnie dobrą konferencję (i nie, wcale nie przez Todda, sam jesteś fangirlem).
No i jeszcze Cyberpunk 2077. Mam tak strasznie mieszane uczucia co do tej gry, bo generalnie nienawidzę z całego serca sytuacji, w której autorzy wzniecają hype na grę, a potem zostawiają ją w development hell na długie lata (tak, Final Fantasy XV był dla mnie przegięciem życia i serio, gdybym była w fandomie serii, to chyba nie umiałabym już czerpać przyjemności z grania po takim czasie oczekiwania i pustych obietnic), więc tak w sumie trochę zhejtowałam Cyberpunka w ostatnich tygodniach. Ale trailer wygląda spoko. Ma świetną muzykę i poza tym jest, no, spoko. Dupy nie urywa, ale też nie rozczarowuje jakoś bardzo, nie wiem, czy ostatecznie gra mi się spodoba, ale z pewnością zagram, jeśli będę miała okazję.
Trailer Just Cause 4 jest tak bardzo zły... I mean, wygląda jak typowy, generyczny trailer wakacyjnego kina akcji i w ogóle mnie do tej gry nie zachęcił.
Tak samo Death Stranding, ale raz, że to mnie nie zachwycało od samego początku, a dwa, że ja chyba po prostu nie lubię Kojimy i jego totalnie odczapnych, grafomańskich momentami wizji. Nie wiem, może jestem za prostym człowiekiem i nie łapię artyzmu. Z samego gameplay trailera wyglądało jak symulator chodzenia, tylko że z mocną creepy/wtf otoczką. Jak wyjdzie, to spróbuję obejrzeć let's playa, o ile mnie szlag nie trafi w połowie, bo raczej grać w to nie będę.
Do Anthema od Bioware'u jestem po tej konferencji nastawiona chyba odrobinę lepiej (latanie! LATANIE!), ale nadal uważam, że to jest klon Destiny, robiony przez studio, które nie ma doświadczenia w robieniu klonów Destiny, w dodatku na Frostbite, więc, no, mam złe przeczucia. Oby były błędne, bo Bioware'u byłoby mi tak strasznie szkoda, ale z drugiej strony to nie jest pierwszy raz, kiedy EA właściwie celowo morduje swoje studio. Jeżu, jeżu, jak ja nienawidzę EA.
Ubisoft to oczywiście ich dojna krowa, czyli AC, które kupuje mnie możliwością gry kobiecą postacią, i w zasadzie tylko tym, rozminęłam się z tą serią gdzieś na poziomie Black Flaga, tak że... Będą bitwy morskie, o zgrozo, jak ja tego gówna nienawidzę, jeśli nie będą opcjonalne, to nie wiem, czy w ogóle mi się uda skończyć tę grę (ale czym ja się przejmuję, mam jeszcze cztery gry z serii do nadrobienia, zanim się wezmę za Odyssey, nie wiem, czy to kiedykolwiek nastąpi xD).
Dla mnie i tak Bethesda wygrywa mocno, ale ja jestem nieobiektywna jak diabli. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:24, 14 Cze 2018    Temat postu:

Jako że i tak pewnie w nic z tytułów AAA nie zagram, to po prostu się cieszę, że DLC do Cupheada wyjdzie - do 2019 roku może nawet zdążę zakupić i przejść podstawkę. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:27, 14 Cze 2018    Temat postu:

Cytat:
PS: AAA PIZDOJAPKO

Przez dobre kilkanaście sekund trwało mi się w stuporze, dlaczego mnie właściwie obrażasz i co do tego mają gry AAA Very Happy Chwilę mi zajęło, zanim właściwy przekaz dotarł, ale za to mam teraz w wachlarzu nowe wyzwisko.

Cytat:
Jak wyjdzie ostatni chapter i grę będzie można kupić od razu w całości, to chyba skuszę się na Bendy and the Ink Machine. Za horrorami generalnie nie przepadam, ale atmosfera serii bardzo jest kusząca.

Bendy w sumie mało ma z horroru i wątpię, żeby coś wróciło z tego gatunku w ostatnim rozdziale. Trudno właściwie powiedzieć, czym Bendy jest po skręceniu nagle w bossowo-fetchowe klimaty. Coraz bardziej przypomina to projekt do portfolio "jakie mechaniki potrafię wprowadzić".

Cytat:
Jak tam po E3? Wink

A dziękuję, dobrze Very Happy U mnie podobnie jak u Wypłosza, z AAA jako graczowi mi nie po drodze, ale wciąż sporo tytułów przyciągnęło moją uwagę.

Oczywiście Beyond: Good & Evil 2, na którego czekam jak jakiś sekciarz na spełnienie proroctwa przekazanego dekadę temu w niejasnych wizjach. Nic mnie nie obchodzi, że mocno różni się klimatem, że Jade nie jest główną bohaterką, że w moich ukochanym tytule z dzieciństwa używają brzydkich wyrazów - ważne, że jest i wygląda!
Ubisoft ma plan włączenia twórczości fanowskiej do świata gry, np. kawałków muzycznych do pirackiego radio. Twierdzą, że każde włączone dzieło zostanie opłacone i nie odbierze się twórcy prawa do jego dalszej monetyzacji - coś za ślicznie to brzmi.

Wszystkie zawodniczki z Bravery Network Online ([link widoczny dla zalogowanych]) to moje nowe waifu.

Też się bardzo cieszę na dodatek do Cuphead - tym bardziej, że nie nie przyszło mi do głowy, że tego dodatku chcę i mogę w ogóle o nim myśleć Very Happy Ludzie założyli że Chef będzie finalnym bossem, ja obstawiam, że to będzie nasz nowy dealer bonusowych mocy (ktoś musi zastąpić naszą nową heroinę).

Nigdy nie grało mi się w żadnego Assassin's Creeda i ledwo wiem, o co tam chodzi, ale Odyssey raduje moje kłirowe serce (a ludzie uprawiający przy tym wygibasy "PEDAŁY W ANTYCZNEJ GRECJI CZY TO JEST HISTORYCZNIE AKURATNE LESBOS NIE ZNAM CZY TO JAKIEŚ NOWE HASEŁKO SJW" jest czekoladową posypką). Bohaterka ma cudowne teksty, no i Sokrates, dziad Sokrates zawsze spoko.

Cytat:
Wolfenstein: Youngblood wygląda jak dokładnie ten rodzaj gry, którą chcę mieć - I mean, serio, dwie odjechane w kosmos bliźniaczki, które łoją tyłki naziolom w co-opie, do tej pory nie byłam świadoma, że tego właśnie potrzebuję. xD

<3
Trailer wygląda świetnie, te kolory!

Cytat:
Tak samo Death Stranding, ale raz, że to mnie nie zachwycało od samego początku, a dwa, że ja chyba po prostu nie lubię Kojimy i jego totalnie odczapnych, grafomańskich momentami wizji.

[link widoczny dla zalogowanych]
A Koijima jest u mnie na minusie od czasu żałosnego designu Quiet i jeszcze bardziej żałosnych prób wyjaśnienia, dlaczego jest porządny i kluczowy dla fabuły.

Cytat:
Oby były błędne, bo Bioware'u byłoby mi tak strasznie szkoda, ale z drugiej strony to nie jest pierwszy raz, kiedy EA właściwie celowo morduje swoje studio. Jeżu, jeżu, jak ja nienawidzę EA.

Same ): Dlaczego po prostu nie mogę dostać fajnej przygody z fajną drużyną i zajmującym symulatorem randek. Działało do tej pory, mało kto narzekał!

ProZD (polecam filmiki tego użytkownika) idealnie oddaje moje uczucia względem Kingdom Hearts.

Cenię sobie Double Fines, lubię Pokemony, uwielbiam symulatory wieśniaka w stylu Hervest Moona, ale Ooblets (KLIK!) mnie w ogóle nie chwyta. Grafika jest bardzo przyjemna, sama koncepcja kusi, ale design potworków jest taki se, a z "Animal Crossing" mimo prób nie udało mi się zaprzyjaźnić.

Sable (KLIK!) wygląda cudownie, jak niszowy komiks.

Bardzo, bardzo się cieszę, że Yakuza wyjdzie wreszcie na PCty.

Symulator prowadzenia detektywistycznej taksówki to nie brzmi jak coś, czego potrzebuję, ale okazuje się, że chcę - i mogę dostać to dwa razy. Neonowy, futurystyczny NeoCab ([link widoczny dla zalogowanych]) pociąga mnie bardziej, niż noirowy Night Call (KLIK!), ale w oba z przyjemnością zagram.

I na koniec Greedfall ([link widoczny dla zalogowanych]). Zagrać na pewno szybko nie zagram, ale przynajmniej popatrzę. Wreszcie jakieś nieśredniowieczne fantasy z nieszablonowymi designami potworów.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Czw 10:27, 14 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:14, 14 Cze 2018    Temat postu:

Kazik napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]
A Koijima jest u mnie na minusie od czasu żałosnego designu Quiet i jeszcze bardziej żałosnych prób wyjaśnienia, dlaczego jest porządny i kluczowy dla fabuły.

Luby mój, obejrzawszy trailer, wykrzyknął: "hej, to jest ta jego laska!". Nie kumam, ale może on wie coś, czego ja nie wiem. xD
I tak, cała ta akcja wokół Quiet i pokraczne tłumaczenia Kojimy pozostawiły mi taki niesmak, że serio ciężko mi teraz traktować tego człowieka poważnie.

Kazik napisał:
Sable (KLIK!) wygląda cudownie, jak niszowy komiks.

Ta gra wygląda, jak niszowy komiks w uniwersum Destiny, no serio, jak zobaczyłam pierwszy raz screeny z trailera, to pomyślałam sobie: "hej, ale ktoś fajnie narysował swojego huntera!". Dopiero potem dotarło do mnie, że to jest zupełnie inna gra. xD Ale wygląda fajnie, na pewno zagram, jeśli będę miała okazję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:43, 08 Lip 2018    Temat postu:

Chciałem sprzedać zalegający w steamowym ekwipunku syf i napotkałem problemy. Wlazłem na rynek i rzuciły mi się w oczy popularne oferty...

Biała skórzana kurta z kapturem do PUBGa - 66 dolców.

Heh.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:22, 10 Lip 2018    Temat postu:

Tymczasem Niemcy odpadli z mundialu, bo...

Cytat:
"Bild" uważa, że jedną z przyczyn klęski naszych zachodnich sąsiadów było obsesyjne granie w najpopularniejszą obecnie grę komputerową na świecie - Fortnite. Niemiecki dziennik informuje, że niemieccy piłkarze z jej powodu zarywali nawet noce, co nie umknęło uwadze Joachima Loewa i jego asystenta Olivera Bierhoffa.

Fortnite tak bardzo wciągnął zawodników reprezentacji Niemiec, że personel techniczny zespołu był zmuszony odebrać im dostęp do sieci Wi-Fi.


[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:44, 15 Lip 2018    Temat postu:

World's Dawn to hervestmunowy symulator wieśniaka, który wyszedł w bardzo podobnym czasie, co "Stardew Valley". W dodatku jest robiony w RPG Makerze, więc na dzień dobry mamy powody do obaw. Gra została odpalona przeze mnie z ironicznym nastawieniem, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, a niektóre rzeczy zrobiła nawet lepiej niż SV.

Widać, że przy WD się starano, i najlepiej w tym tytule wypada wątek miasteczkowy: jest ok. 36 mieszkańców, miasteczko faktycznie jest miasteczkiem, a nie dziurą z trzema domkami (są dwa sklepy, dwie farmy, krawiec, ratusz z placem), mieszkańcy mają mnóstwo dialogów (sporo standardowych plus osobne reakcje, gdy jesteśmy pijani, zmęczeni, po festiwalu czy z psem), nie biorą od nas byle śmiecia, telewizję prowadzi burmistrz z żoną i synem, dwa razy na sezon organizowany jest targ, dzięki naszym postępom z czasem wracają bohaterowie, którzy przed naszym przybyciem opuścili miasteczko - czuć, że ta społeczność jest ściśle ze sobą związana i sobie radzi mimo przejściowych trudności. Podobają mi się też festiwale (konkurs gotowania, gdzie pichci się na miejscu, robienie lampionów, trivia), bardzo dobrze wypada romansowanie: można osobę z małą ilością serduszek zaprosić na festiwal w ramach randki, zainteresowani nami single sami przychodzą z wyznaniem miłosnym, przy dziesięciu serduszkach przybąkują coś o małżeństwie, na ślubie są przemowy gości, jest wesele, jest rozmowa ze świeżo zaślubioną osobą w drodze do nowego domu... Miód na moje serce.
Jest sporo fajnych detali: można wysyłać psa na posyłki, spacerować z nim i wygrzebywać dzięki temu z ziemi pieniążki albo gluty zadające pytania, można przywoływać wróżki dodające punkty sympatii za pomocą okaryny, wykopane minerały trzeba obrobić, można złapać przeziębienie przy bieganiu po deszczu bez płaszcza, ubiór niedopasowany do pogody wysysa z nas więcej energii, paczki odbiera się samemu na poczcie, można łapać prace dorywcze u sąsiadów...

Najsłabiej wypada w sumie farmienie. Za domem mamy skromne poletko na czterdzieści pól, warzyw jest ledwo dziesięć, troje zwierząt (krowy, kury, koń). Tyle. Pracy farmera nie ułatwiają też same ograniczenia RPGMakera, który jest przyciężkawy w grze, w której trzeba szybko dostać się do plecaka, zmienić narzędzia i przewinąć listę przedmiotów. Boli bardzo biedny kreator postaci (można w zasadzie wybrać tylko płeć, orientację i fryzurę o jednym kolorze).

Czy WD jest lepsze niż SV? Nie. Czy to dobra gra hervestmoonowa? Tak! Sama praca farmera to podstawowe minimum, ale gra bardzo dobrze sobie radzi z wątkiem społecznym, do tego dobrze balansuje powtarzalną rozgrywkę z wątkiem fabularnym (tj. historią o księżniczce i pasterzu przewijającą się przez festiwale i wątkiem podlizywania się lokalnym duchom przyrody).

Na dniach udało mi się też przejść The Charnel House Trilogy ([link widoczny dla zalogowanych]), przygodówkę w horrorowym sosie. Główna bohaterka postanawia odpocząć od złych wieści i złamanego serca, wybierając się na wakacje na wyspę pośrodku niczego, gdzie dojechać można tylko jednym pociągiem kursującym o zwariowanych godzinach. Nie mając wiele do roboty, postanawiamy pospacerować po pociągu, niespodziewanie zaczynając schodzić w głąb własnej jaźni.
Kiedyś rozmawialiśmy tutaj, czy Steam powinien mieć w recenzjach opcję pomiędzy "polecam" a "odradzam", i ta opcja bardzo by mi się przydała przy tej grze. To jest bardzo okej tytuł zdecydowanie bardziej nastawiony na klimat z banalnymi zagadkami ustawionymi tak, nie odciągać od historii - i choć zdarza się, że patos burzy nastrój (drama queen grająca Judasza), jest sporo dobrych momentów.
Dziwne są losy tej produkcji. Gra składa się z trzech rozdziałów: "Inhale", "Sepulchre" i "Exhale", przy czym "Sepulchre" wyszło najpierw jako osobny tytuł, a pozostałe dwie części zostały do niego później dorobione. To wszystko jest rzekomo prologiem do głównej gry, która miała wyjść w 2016, ale jak na razie ani widu, ani słychu. Jak na razie, jest to okej tytuł, który nie robi w sumie nic źle, ale też nie wyróżnia się na tyle, by go polecić.

Za to co się wyróżnia i mogę polecić, to Horns of Fear ([link widoczny dla zalogowanych]). Horror przygodówkowy o dziennikarzu paranormalnym, który między zażywaniem narkotyków a wzdychaniem do niewidzianej dawno rodziny dostaje w środku nocy telefon z prośbą o przyjazd do nawiedzonej rezydencji.
HoF ma dobre zagadki logiczne, ma niepokojącą, lepką atmosferę - wszystko wydaje się brudne, jest skryte w półmroku, nieprzyjemne. Bardzo podobają mi się portrety postaci bezustannie ruszające oczami przy nieruchomych twarzach, wplecione w grę plastelinowe modele, dom zawalony creepowatymi dziełami sztuki. Zdecydowanie mniej podobają mi się elementy zręcznościowe, nie są złe, ale w przygodówkach nie lubię ich dla zasady. Czego jeszcze nie lubię, to tego, że [ nie mogę mieć normalnej historii o nawiedzonych mordercach, tylko skręcamy niespodziewanie w meta. Nie jest to złe meta, bo autor idzie na całego, mieszając na całego "to tylko narkotyczny sen!" z "to tylko gra!" i ma to swój urok, ale jednak mam żal, że nie zostaliśmy przy klasycznej spooky historii.].

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:16, 30 Lip 2018    Temat postu:

We Know the Devil ([link widoczny dla zalogowanych]) - visual novel o trójce przyjaciół, których za karę i ku refleksji wysłano na letni obóz, na którym dużo się śpiewa o jezusie, naprawia syreny i dorzuca przeżartego przez termity drwa z kościołów do ogniska. Każdej nocy wybrana drużyna udaje się do domku pośrodku lasu, w którym nasłuchuje diabła i odprawia egzorcyzmy za pomocą radio. Nawet ty i twoi rozchwiani emocjonalnie znajomi sobie poradzicie.

WKtD to jedno z najbardziej wyróżniających się visual novel, w jakie zdarzyło mi się zagrać. Od początku urzeka styl (szare postacie na tle zdjęć w sosie, który nie jest wariacją animu) i klimat umoszczony gdzieś pomiędzy nastoletnią dramą, "Night Vale" i teologiczną creepypastą. Świat przedstawiony jest enigmatyczny, ale nie poplątany tak, by nie dało się dojść, o co chodzi (a ja nie znoszę fabuł tak symbolicznych, że każdy może sobie dośpiewać, co mu się tylko wydaje). No i gra mocno przemawia do mnie na poziomie "lęki i smutki dziecka queer".
Mam problem z poleceniem, bo wiem, że ludzie raczej alergicznie reagują na nastoletnie rozkminy, ale im dłużej myślę o tej grze, tym coraz bardziej mi się podoba.

Po raz drugi mi się przeszło The Last Door ([link widoczny dla zalogowanych]), tym razem dla acziwmentów i recenzji, i podobało mi się jak za pierwszym razem.
Głównym bohaterem jest Dewitt, wiktoriański dżentelmen, który otrzymuje list od szkolnego przyjaciela. Już wie, że coś jest nie tak, tylko jeszcze nie wie, jak bardzo i na ile ma to wspólnego z zabawą w okultystę w latach młodości.

TLD stawia na klimat - zagadki nie wybiegają poza przygodówkowy standard i nie nastręczają większych trudności. Klimat jest ponury, melancholijny, budowany przez drobiazgi i niedopowiedziane opisy przedmiotów. Atmosferze sprzyjając gigantyczne piksele jak z Amigi zostawiające pole dla wyobraźni i muzyka ("Crows over the city" na ten przykład - cieszę się, że do gry dorzucony jest soundtrack).
Co do straszenia: [TLD to przede wszystkim jumpscearsy, przede wszystkim głośne dźwięki. Nie ma uciekania przed wrogami ani chowania się przed nimi. Gra niedobra dla tych, którzy cierpią na ornitofobię.]

Straszenie a acziwmenty: najtrudniejszym do zdobycia osiągnięciem jest Master of the Occult, który dostaje się za odkrycie wszystkich sekretów w grze. I większość tych sekretów jest fajna, np. dziwne dźwięki nawiązujące do dalszych wydarzeń w grze, ALE. [Żeby zrobić ten acziwment bez pomocy poradnika, trzeba mieć naprawdę niezłego fuksa, bo dźwięki najwidoczniej odtwarzane są losowo. W epizodzie czwartym są dwa takie easter eggi: dźwięk tłuczonego szkła po wejściu do szklarni bez latarni i wlatujący do pokoju kruk. Przy moim pierwszym podejściu w szklarni było słychać wszystko, tylko nie tłuczoną szybę, a na kruka czekało mi się z dziesięć minut. Za drugim razem szkło roztłukło się natychmiast, a kruk pojawił się po jakiś pięciu minutach. Na forum można przeczytać głosy, że czekam na to ptaszysko kwadrans i nic, ma ktoś jakąś poradę? Nie wyobrażam sobie stania w każdej lokacji po 10 minut, bo a nuż twórcy schowali jakiś drobiażdżek.]

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1028
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:06, 02 Sie 2018    Temat postu:

Z harvestmoonowców świetnie się zapowiada Graveyard Keeper - mam na wishliście, w połowie miesiąca będzie do kupienia Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:03, 02 Sie 2018    Temat postu:

Pogrywam trochę w KOTORa II i pierwszy raz widzę zabugowane acziwmenty na steamie. Nie w sensie, że ich nie dostaje... dostaje je za niespełnienie wymagań Razz Np. jest w scena w której obsługujemy działko, próbując powstrzymać żołnierzy sithów przed wejściem na nasz okręt. I dostałem acziwka za to, że nikt nie wszedł i za... zatańczenie przed jednym z Huttów. Dziś po jednym dialogu wpadły mi acziwki za osiągnięcie 30 poziomu w programowaniu i naprawie, do których oczywiście dużo mi brakuje. WTF. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Czw 21:04, 02 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:19, 06 Sie 2018    Temat postu:

Cytat:
Z harvestmoonowców świetnie się zapowiada Graveyard Keeper

Faktycznie wygląda to bardzo dobrze, dzięki za cynk! (Choć patrzę czujnie, czy będzie opcja romansowania).
W temacie nietypowych hervestmunowców, ogrywam Gleaner Heights [link widoczny dla zalogowanych]. Nie chcę za dużo pisać, bo jestem dopiero na początku, ale dużo sobie obiecuję w kwestii klimatu po placu zabaw z zardzewiałym sprzętem w sąsiedztwie komisariatu i zakładce w dzienniku "Sins: Not Sinned Yet".
Na minus na pewno na razie to, że nie ma portretów postaci - mam duży problem z zapamiętaniem, kto jest kto.

Jestem po zgromadzeniu wszystkich achievementów w drugim sezonie The Last Door, i mogę zrobić przy tym kopiuj-wklej opisu pierwszej części - ten sam klimat, bardzo podobna narracja, poziom zagadek. Historia nie zawodzi i ładnie rozwija to, z czym mieliśmy do czynienia poprzednim razem, jedyną różnicą jest to, że twórcy zdecydowanie bardziej postawili na niepokojące dźwięki niż wrzaskowyskoki. Jeżeli komuś podobał się sezon pierwszy, może śmiało sięgnąć po kolejny.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:20, 09 Sie 2018    Temat postu:

Ten moment, kiedy na steamie są zniżki na gry Bethesdy, rzucasz się na swoją liste życzeń i...

...okazuje się, że masz od nich już wszystko co chciałeś. Pozostało czekać na Starfield i TES VI. Przy tym drugim będę już chyba siwy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:08, 10 Sie 2018    Temat postu:

Znam ten problem. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:33, 15 Sie 2018    Temat postu:

Ten uczuć, gdy zwalniasz trochę miejsca na dysku D i coś ci się nie zgadza...

Odpaliłem Programy i funkcje, policzyłem ile zajmują mi gry na dysku D - wyszło coś koło 304 GB. Zauważyłem też, że na liście nie ma AC Black Flag, choć mam to zainstalowane (odpaliłem Uplaya, żeby się upewnić). Cóż, ci piraci zawsze się schowają. No, ale brakuje mi gdzieś ta ze 100 gb. Sprawdzam właściwości steamowego folderu i pokazuje mi, że zajmuje 404 GB. Jak. Co tam zajmuje dodatkowe 100 GB? Screeny z ESO, Wieśka i Gta?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:10, 22 Sie 2018    Temat postu:

Paradox zwariował. Mistrzowie skomplikowanych strategii wypuszczą jedno ze swoich ostatnich dzieł, rozgrywającego się w kosmosie Stellarisa... na konsole. NA KONSOLE. PC MR umiera.

Co do poprzedniego posta... nie zauważyłem dwóch rzecz: nie zawsze w programach i funkcjach widać co ile zajmuje, a ja właśnie miałem tak posegregowaną listę Very Happy Dwa: gdy sprawdzam ręcznie, to zawsze zajmują trochę więcej niż na liście.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Pon 17:51, 27 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:57, 27 Sie 2018    Temat postu:

Są gry, które dobrze mi się ogląda. Naprawdę. Obejrzałem całego Asura's Wrath na youtubie, tak samo Injustice: God among us i trzy części God of War. Częściowo obejrzałem też Mortal Kombat X, Injustice 2 i God of War IV.

I jej, ta ostatnia zaczyna być pierwszą grą o którą czuję zazdrość, że jest tylko na konsolę, i to jedną: PS4. Nawet menu główne w tej grze jest świetnie pomyślane, nie widziałem jeszcze czegoś takiego:
https://youtu.be/_9VTReTAMQo?t=3m3s

Po prostu grałbym, szczególnie teraz gdy przekonałem się do pada. XD

(Miej prawie 250 gier na steamie, miej ochotę na tytuł z konsoli.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 0:00, 16 Wrz 2018    Temat postu:

O. dobra, to może ja przyjdę podzielić się kilkoma swoimi ostatnimi odkryciami.

Skyhill - gra utrzymana w podobnej estetyce co Home Behind, niestety dużo gorsza. Również jest to platformówka z elementami survivalu, opowiadająca o kolesiu próbującym wydostać się z opanowanego przez zombie hotelu. Na nieszczęście - jego pokój znajdował się na ostatnim piętrze, a pięter jest aż 100. Dobra wiadomość: pomysł na gameplay jest dość oryginalny. Zła wiadomość: jest oryginalny głównie dlatego, że nikt inny nie wpadł na coś równie głupiego. Otóż: nasz bohater schodzi coraz niżej, walcząc z kolejnymi zombiakami i zbierając kolejne przedmioty niezbędne do przetrwania, i naprawia sobie kolejne odcinki windy, którą w każdej chwili może wrócić do swojego apartamentu i skorzystać ze znajdującego się tam łóżka, kuchni albo warsztatu. Nie żeby korzystanie z windy w przypadku jakiegokolwiek masowego zagrożenia miało chociażby minimum sensu, ale jako rdzeń rozgrywki tego typu sprawdza się całkiem nieźle. Nic specjalnego, ale wciąga. Tylko ostrzegam: gra zawiera prawdopodobnie najobleśniejszy design kobiety-zombie, jaki kiedykolwiek powstał.

ICY: Frostbite Edition - erpeg starego typu, z nieszczególnie oryginalną fabułą zerżniętą w dużej mierze z Fallouta 2 i niezbyt interesującymi elementami survivalu, sprowadzającymi się do płacenia żarciem za przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Gracz wciela się w nieformalnego przywódcę grupy nomadów, przemierzających syberyjskopodobne lodowe pustkowie, i może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale... kurczę, mnie ta gra kupiła. Przede wszystkim kupiła mnie bardzo interesująca oprawa graficzna i fakt, że jest to gra operująca bardziej tekstem i statycznymi obrazami niż najprostszą choćby animacją. Wszelkie akcje poza walką są przedstawione tekstowo, przez co ma się wrażenie, że to RPG, a nie cRPG. Sama walka jest bardzo taktyczna, oparta o tworzenie kombinacji z dostępnych ruchów (ruchy są przypisane do broni, zbroi i poszczególnych postaci), a każda kombinacja ma swoją nazwę i opatrzona jest obrazem. Członkowie grupy nie są zbyt głębocy, ale wzbudzają zainteresowanie i sympatię, i są w dużej mierze interesująco nieładni (a ludzi równie politpoprawnych co ja ucieszy fakt, że są sensowne laski i sporo PoC). Słowem: może nie jest to najlepsza gra, ale niewątpliwie zasługuje na uwagę ludzi gustujących w klimatach postapokalipsy opierającej się na czymś innym niż klasyczna madmaxowa łupanina.

Distrust - kolejny survival na zamarzniętym wypizdowie, ale w zupełnie innym ujęciu. Otóż: gracz wybiera dwie lub trzy postaci z powiększającej się z czasem puli polarników i wysyła ich, by zbadali tajemnicze wydarzenia rozgrywające się w opustoszałej nagle stacji badawczej. Wydarzenia te są mocno w klimatach SCP, a całość inspirowana była "The Thing". Polarnicy przedzierają się przez kolejne strefy opuszczonej bazy, rozwiązując przy tym zagadki, unikając zjawisk nadprzyrodzonych i starając się nie zamarznąć na śmierć. Gra nie jest "długa", stara się za to być "szeroka", co wychodzi jej różnie - niestety, posiada tylko 3 zakończenia, co dość mocno ogranicza jej regrywalność, ale aby odblokować kolejnym polarników, należy wypełniać miniczelendże typu "wypal 10 papierosów w czasie jednej rozgrywki" czy "nie pozwól żadnemu z polarników usnąć w pierwszej strefie".
Również i tu reprezentacja jest okej, przy czym chciałam szczególnie pochwalić brak podejścia "fajna babka = męska babka". Najlepszym mechanikiem w grze jest elegancka starsza dama, a jedną z najprzydatniejszych postaci okazuje się... blogerka modowa, przygotowująca znakomite proteinowe szejki pomagające przetrwać w niesprzyjających okolicznościach. Mała rzecz, ale cieszy.
Ogólnie bardzo polecam tę grę, mnie zapewniła w sumie trzy dni bardzo solidnej rozrywki.

Ciąg dalszy pewnie nastąpi, bo ostatnio sporo gram, głównie w celu rozbebeszania mechanik, i głównie właśnie w takie maleństwa kupione za dychę na Steamie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:20, 18 Wrz 2018    Temat postu:

Uroczyście oświadczam, że do końca roku nie zainstaluje nic nowego i będę skupiał się tylko na tym, by dokończyć kilka rozgrzebanych tytułów. Naprawdę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:54, 22 Wrz 2018    Temat postu:

Co ja właściwie mam na GOGu - pomyslał Vah.

2044 A.D.? To jakiś cyberpunk? Hmm..., zajrzyjmy.

Cytat:
O produkcie: A.D. 2044 zawiera darmowe kopie gry Sołtys oraz Skaut Kwatermaster.
Przyszłość rozpoczyna się dziś, a konkretnie w roku 2044, kiedy to świat zmienił się diametralnie. Męska cywilizacja jest na skraju zagłady. Inżynieria genetyczna umożliwia reprodukcję ludzi bez wkładu mężczyzn. Kobiety zdecydowały, że stoczą ostateczną bitwę i ukształtują świat na swoją modłę.
Jakby tego było mało, kobiety wynalazły nową broń laserową, która zabija jedynie mężczyzn. Kilku z tych, którzy przetrwali, zostało zmienionych w "klonki" w klinikach bionicznych. Co więcej, zbuntowana feministka skradła kilka głowic bojowych i zamierza rozpętać wojnę nuklearną.
Jest jednak iskierka nadziei. Jesteś jednym z ostatnich ocalałych mężczyzn i jeśli uda ci się ominąć te kobiece supermoce, możesz odwrócić bieg spraw.
Pospiesz się - nie masz zbyt wiele czasu. Zegar tyka, twoje przeznaczenie wydaje się być przesądzone, chyba że...

Ciekawa, futurystyczna fabuła
Niezwykle dopracowane lokacje 3D
Mnóstwo interesujących łamigłówek
Digitalizowana mowa i nastrojowa muzyka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:14, 26 Wrz 2018    Temat postu:

Wróciłem do Pillars of Eternity (w ramach kończenia rozgrzebanych tytułów). Podoba mi się fabuła i świat (ale cholernie nie chce mi się uczyć który bóg jest którym itd., sorry ale lore elder scrollsów nie chce zwolnić miejsca w mojej głowie), ale nienawidzę mechaniki i strony technicznej. Wchodzę do dzielnicy miasta>wczytywanie>wchodzę do budynku>wczytywanie>wchodzę na drugie piętro>wczytywanie. I następne dwa ekrany ładowania przy wychodzeniu. Dobry borze, ciesze się że coraz więcej gier ma tryb fabuły, bo gdyby jeszcze musiał bawić się w walkę tutaj, to bym zwariował. A tak tylko klikam na kogo pierwszego moja drużyna ma się rzucić całą paczką.

Aha, ta gra nauczyła mnie, że zawsze ale to zawsze trzeba mieć przy sobie linkę z kotwiczką oraz młotek i dłuto.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:54, 26 Wrz 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
(ale cholernie nie chce mi się uczyć który bóg jest którym itd., sorry ale lore elder scrollsów nie chce zwolnić miejsca w mojej głowie)

Me too, brother. Me too.

Vaherem napisał:
ale nienawidzę mechaniki i strony technicznej. Wchodzę do dzielnicy miasta>wczytywanie>wchodzę do budynku>wczytywanie>wchodzę na drugie piętro>wczytywanie. I następne dwa ekrany ładowania przy wychodzeniu. Dobry borze, ciesze się że coraz więcej gier ma tryb fabuły, bo gdyby jeszcze musiał bawić się w walkę tutaj, to bym zwariował. A tak tylko klikam na kogo pierwszego moja drużyna ma się rzucić całą paczką.

Uuu, to ja dokładnie odwrotnie, mechanika tej gry była dla mnie tak cholernie przyjemna, że pochłonęłam ją w jakieś cztery dni (a to u mnie naprawdę super ekspresowo). Ale ja generalnie uwielbiam izometryczne erpegi z niedużymi lokacjami i astronomiczną liczbą ekranów ładowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:04, 26 Wrz 2018    Temat postu:

Mnie zajęło trzy próby, żeby wgryźć się w PoE, ale teraz uważam mechanikę tej gry za świetną zabawę: każda klasa jest zdecydowanie odmienna, możliwość synergii międzyklasowych i taktyk rozsadza głowę, jest multum przeróżnych przeciwników, masa dziwnych umiejek i zaklęć, etc.
No i gra ma świetnego złolca, a to się liczy. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:14, 02 Paź 2018    Temat postu:

Wydaje mi się, że kiedyś w temacie "gry które powinny powstać" padło, że powinni zrobić grę w świecie Harrego Pottera, z otwartym światem itd.

Wygląda na to, że powstaje:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:35, 02 Paź 2018    Temat postu:

Ja kiedyś ułożyłam sobie w głowie całą listę możliwych rozwiązań i systemów w takim tytule.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1055
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:36, 02 Paź 2018    Temat postu:

Szukam stosownej emotki na stan pt. "OMG, OMG, OMG/oto moje pieniądze/dej już, teraz dej!" Laughing
Niech to tylko wyjdzie, będę grała jak w pierwsze Simy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:54, 02 Paź 2018    Temat postu:

Wyobrażam sobie ten jęk zawodu, gdy ogłoszą, że to MMO/Online z mikropłatnościami. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:54, 02 Paź 2018    Temat postu:

Jeśli to będzie tytuł na wiele platform, to o tym, czy wezmę go na PS4 czy PC zadecyduje to, jak bardzo rozgrywka będzie zależeć od gmerania w okienkach.
Chciałabym też, aby stylem podobna była ta gra do pierwszych potterówek na PC, ze zbieram=niem itemków, odkrywaniem sekretnych pomieszczeń i rozwiązywaniem absurdalnych łamigłówek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1055
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:45, 02 Paź 2018    Temat postu:

Ja bym strasznie chciała, żeby to nie było docelowo przeznaczone głównie dla dzieci. Czyli żeby dali opcję ustawienia kategorii wiekowej (stwarzającą np. możliwość podkręcenia poziomu gore, regulacji złolstwa postaci jak w Falloucie, odwiedzania jakichś zdegenerowanych, rozpasanych Nokturnów etc.). Ale to prawdopodobnie mało realne, zwłaszcza o ile Rowling będzie tu miała coś do powiedzenia (może nie będzie, w sumie nie wiem, jaką część praw i do czego ma WB).
Chociaż i tak, jeśli projekt się rozhula, pewnie będzie można liczyć w tej kwestii na fanów (tak, świńskie dodatki do Simsów, na was patrzę z czułością) Twisted Evil .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:21, 02 Paź 2018    Temat postu:

Zastanawiałam się, jakby w takim RPG wyglądał wybór domu. Można by to było zrobić na dwa sposoby:
- zaawansowany: na samym początku gracz przechodzi prosty test osobowości, gdzie każdy wybór będzie determinował decyzję Tiary przydziału i początkowe statystyki,
- prostszy: gracz sam wybierze sobie dom, ale wtedy dostanie standardowe statystyki.
Sama przynależność do domu byłaby jak klasy w RPG:
- Ślizgoni - łotrzyki ze specjalnymi uzdolnieniami w skradaniu i eliksirach,
- Krukoni - szybciej przyswajają wszystkie umiejętności magiczne, raczej słabi w działaniach fizycznych,
- Puchoni - wysokie skille socjalne, dobrzy w zielarstwie i opiece nad magicznymi stworzeniami, specjalność: zaklęcia defensywne,
- Gryfoni - typowo fizyczni, specjalność: zaklęcia ofensywne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2281
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:15, 03 Paź 2018    Temat postu:

Jeżeli to jest fejk (a biegający po Internecie WB i przykładający szerującym ten filmik pistolety do głów wskazuje na to, że raczej nie), to to jest naprawdę ładny fejk.
Wolę wstrzymać wodze entuzjazmu i rozszaleć się dopiero wtedy, gdy mi potwierdzą, że to będzie fabuła dla jednego gracza, a nie żadne MMO-śmo.

Cytat:
Ja bym strasznie chciała, żeby to nie było docelowo przeznaczone głównie dla dzieci.

Ten fragment z goblinem (?) nadziewającym się na ostry element po odepchnięciu zaklęciem skłania mnie raczej w kierunku "dla starszych fanów, którzy wreszcie dostają fantazję z dzieciństwa". No nie aż takim, że wbijamy do burdelu na Nokturnie, ale na pewno nie poziom tej starej wersji ze zbieraniem fasolek wszystkich smaków Wink

Cytat:
- Ślizgoni - łotrzyki ze specjalnymi uzdolnieniami w skradaniu i eliksirach,

Jeszcze prostszy system: Gryfon - tank, Ślizgon - łotrzyk, Puchon - healer, Krukon - nerd Razz

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ajzan
Rebeca w gróbce



Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 2708
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:18, 03 Paź 2018    Temat postu:

https://youtu.be/X0xylfEkyxk - News od IGN.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:12, 03 Paź 2018    Temat postu:

To będzie MMO, a domy będą jak sojusze w ESO czy WOWie. Razz

Powiedzcie mi, ludzie którzy grali w Pillars of Eternity, czy to dlc White March, rozbite na dwie oddzielne do kupienia części... opłaca się w ogóle kupować?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:09, 04 Paź 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
Powiedzcie mi, ludzie którzy grali w Pillars of Eternity, czy to dlc White March, rozbite na dwie oddzielne do kupienia części... opłaca się w ogóle kupować?

Moim zdaniem tak, tym bardziej, jeśli uda ci się je dorwać w jakiejś promocji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:12, 05 Paź 2018    Temat postu:

Cytat:
Powiedzcie mi, ludzie którzy grali w Pillars of Eternity, czy to dlc White March, rozbite na dwie oddzielne do kupienia części... opłaca się w ogóle kupować?


Zgadzam się z Rewą - przy promocji jak najbardziej, szczególnie że pisałeś, że nie jesteś fanem Pillarowego systemu walki, a pierwsza część jest mocno nastawiona na walkę (a bez przejścia pierwszej części nie można odblokować contentu z drugiej).
Za to obie części mają bardzo fajne wątki związane z arcymagami. Smile

A co do potterowego RPG:
Wolałbym żeby zamiast klas można było po prostu dać odpowiednią ilość punktów umiejek do przedmiotów, w których jest się dobrym, a wybór domu rozwiązać psychotestem.
Staram się nie hajpować, ale wygląda to zachęcająco. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:21, 08 Paź 2018    Temat postu:

OMG!!!
Właśnie zajarzyłem, że do scenariusza Dying Light 2 Techland zatrudnił Chrisa Avellone.
!!!
Po prostu wielbię tego kolesia. Odpowiadał za fabułę Planescape: Torment, Kotora 2 (<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3), Fallout: New Vegas, Pillars of Eternity i nowego Preya. Wow, wow, wow.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 6:13, 10 Paź 2018    Temat postu:

No więc zagrałam w symulator samotnych ojców (Dream Daddy). Jakie to jest fajne i sympatyczne, OMG (no i to dobre i potrzebne doświadczenie posiadania ojca, który pamięta ile masz lat i jakiej jesteś płci, i w ogóle). Jak bohaterowie zaczęli robić odniesienia do Rage Against the Machine i Dead Kennedys, to normalnie poczułam się jak odbiorca docelowy.
Tylko jest jeden prombel - ta gra jest szeroka, ale bardzo krótka. Trzecia randka, którą brałam od początku za punkt zwrotny, okazała się końcem gry, i został zawód i gorycz, bo ja jestem raczej monogamistką i planowałam każdego z panów biseinenów randkować osobną dadsoną - a boję się, że przez taki sposób działania mogą umknąć mi jakieś interakcje z Amandą, która jest OMG taka fajna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:12, 10 Paź 2018    Temat postu:

Microsoft ponoć ma kupić Obsidian. Sad

Trochę mnie to martwi. Z jednej strony zyskali by pewnie potężny budżet i nie musieliby bawić się w kickstartera, z drugiej... oby nie skończyli jak studia przejęte przez EA, z grami AAA dostępnymi tylko w Windows Store.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:17, 10 Paź 2018    Temat postu:

*malkontent mode on* Na pewno tak skończą, Microsoft nie wypuści dobrych gier ze swojego prywatnego podwórka, bo to jedyny sposób, żeby ktoś się tym podwórkiem w ogóle zainteresował. *malkontent mode off*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:55, 13 Paź 2018    Temat postu:

Jeśli tak się stanie... mówi się trudno. Teraz, kiedy dowiedziałem się przy ilu ich tytułach za fabułę odpowiadał Chris Avellone, który z Obsidianu odszedł, aż tak mi ich nie żal. Fabuła była zawsze ich mocną stroną, kwestie techniczne... niekoniecznie. Przy okazji zacząłem szukać dlaczego Chris odszedł z Obsidianu i trafiłem na taki kwiatek:

Cytat:
The biggest shock, though, came when the matter arose about paying back employees (not the owners, but our employees) who had given up their paychecks to keep Obsidian from going bankrupt. When we did start getting money in the bank again after this bleak period, however, the company’s spending began accelerating again. And when this occurred, it made me uncomfortable. At that time where our finances had become healthy again, I brought up that since we had the means to do so, we should pay back the employees who gave up their paychecks to keep us going. That comment was met with silence by all the owners.

I repeated the concern, but this time when I brought it up again, Feargus simply said, “we never promised we’d pay the employees back,” as if that excused things – it didn’t seem like a technicality to me, this was the right thing to do. He then said he wanted the matter dropped.

Fortunately, when another owner did finally admit he agreed with me sometime later (mostly because one of the unpaid employees confronted the owner on what was going on with it), we were able to push Feargus into establishing a payback plan and get restitution for the employees who sacrificed for us – and this was well before any owner paychecks resumed (by this point, the owners were resolved to not getting paid back, so it wasn’t a huge shift).


[link widoczny dla zalogowanych]

Skończyłem The Following, dodatek do Dying Light.

I jestem rozczarowany.

Najpierw mały rant i SPOILERY.

Boże, ta ostatnia misja jest taka gówniana. Ludzie (martwego już przecież) Raisa wyskakują nagle zewsząd, uzbrojeni w wyrzutnie rakiet i wojskowe, ładnie pomalowane samochody. Normalnie cały czas siedzieli w krzakach, jak "ludzie króla" z jednej z analiz, by wyskoczyć w epilogu.

No i sama jego konstrukcja. Walka z tymi zbirami w wysadzonej latarni morskiej, gdzie Kyle nagle nie mógł się wdrapywać na gruzy, i ten wyścig na czas do tamy... uh. Szanowni twórcy, tak się nie robi. Jak się daje misje na czas, to chociaż jakiś gps z trasą by się przydał. Wróciłem do gry po bardzo długim czasie i za cholerę nie wiedziałem którą trasę wybrać. Na dodatek mój łazik dwa razy się zaklinował przy toksycznych beczkach i ginąłem. Okazało się też, że na epilog czas gry się nie zatrzymuje (a wydaje mi się, że robił tak w podstawce przy ważnych momentach), wiec po ponownym wczytaniu znów byłem pod tą jebaną latarnią morską, ale tym razem nadeszła ciemna jak dupa noc, wyszły przemieńce i dojazd stał się jeszcze trudniejszy. Prawie mi się udało, ale popsuł mi się samochód i nie mogłem go naprawić bo już nie miałem części. Super. Po ponownym wczytaniu wsadziłem do auta byle co, byle nie było popsute, poczekałem aż będzie blisko poranka i dopiero wtedy ruszyłem. I dojechałem, wreszcie. Co ciekawe w nocy ludzie Raisa w ogóle nie są atakowani nawet przez najgroźniejsze z zombi, stoją przy tych swoich autkach, hałasują i wrzeszczą i strzelają...

Co do zakończenia: byłem już tak wkurzony, że z radością wysadziłem to wszystko w powietrze. Bum. Podobał mi się za to design Matki, była... bardzo ładna. Podobnie torturowany akolita, któremu ludzie Raisa przybijali gwoździami maskę do twarzy.

Ogólnie, tak chwalony przez wielu dodatek dla mnie rozczarowaniem w porównaniu z podstawką. Ani fabuła mnie jakoś nie porwała (zombiak używający telepatii? Serio?), a będący symbolem dodatku łazik irytował. Owszem, rozjeżdżanie zombiaków było fajne przez pierwsze godziny, ale te wyskakujące zewsząd virale mnie dobijały. Te ich wrzaski są dla mnie wyjątkowo irytujące. Acha i pędzenie łazikiem, gdy każdy inny obiekt na drodze i poza nią (nie licząc jakiś beczek czy niektórych ogrodzeń) jest nieporuszalnym blokiem, jest denerwujące. Lekko zawadzisz o stojący na drodze radiowóz? Zatrzymasz się w miejscu choćbyś pędził z prędkością światła, a uderzony obiekt nawet się nie poruszy.

Ughhh!

No, ale w końcu to przeszedłem (pierwszy acziwek z podstawki zdobyty 22 grudnia 2015 roku, zaraz po kupieniu nowego kompa, a pierwszy z dodatku 26 styczna 2017).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:23, 17 Paź 2018    Temat postu:

Pogrywam sobie ostatnio odrobinę w Warframe i tak w sumie dotarło do mnie, że ja to się chyba trochę starzeję, bo najbardziej wkurza mnie w tej grze konieczność uczenia się horrendalnej ilości nowych mechanik. To już jest chyba ten wiek, że najlepiej się przyswaja to, co się już zna.
No i strzelanka z widokiem z trzeciej osoby to jest okropna, okropna pomyłka, strasznie mnie to wkurza w tej grze, bo chociaż w strzelanki i tak jestem kiepska, to jednak przyzwyczaiłam się do FPP. W strzelankach TPP wkurza mnie to, że w ogóle widzę swoją postać na ekranie (bo zasłania mi całkiem spory fragment ekranu, przez co strasznie źle mi się strzela), ale też i to, że skoro już ją widzę, to nie widzę jej absolutnie w całości, bo kamera jest ustawiona tak, że w czasie biegu widać postać mniej więcej do kolan, a to z kolei powoduje u mnie uczucie porównywalne z OCD. Cholera jasna, albo widzę na ekranie CAŁĄ swoją postać, albo widzę jedynie jej broń, cokolwiek pomiędzy strasznie mnie irytuje.
Plus jest taki, że być może po raz pierwszy w swojej karierze zagram postacią bardziej melee, bo close quarter combat to jest jedyne, co mi w tej grze relatywnie wychodzi. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:28, 18 Paź 2018    Temat postu:

Ja mam zwykle na odwrót - wkurza mnie strzelanie z perspektywy pierwszej osoby. Przecież taki gnat zajmuje całkiem sporo ekranu! Dlatego mam problem ze skończeniem Deus Ex: Human Revolution, bo wkurza mnie ten widok z pierwszej osoby (którego na szczęście nie ma przy dialogach i niektórych scenach). Z tego samego powodu boję się o mój odbiór Cyberpunka 2077. Bardzo wygodnie grało mi się w Mass Effecty, Mafię 2, GTA i wiele innych tytułów TPP.

Ale jest jednak gra w której absolutnie nie wyobrażam sobie strzelania w trybie TPP.

Fallout 4.
Gram w niego zawsze z widokiem TPP, ale jak przychodzi do strzelania, przestawiam widok. I choć moja postać to snajperka (snajperzyca?), i w widoku TPP przy przytrzymaniu prawego przycisku myszy mam przybliżający celownik, to i tak nim w niego spojrzę przestawiam widok na pierwszoosobowy. Inaczej się po prostu nie da. To chyba przez silnik Bethesdy, w Skyrimie przy łuku też ciągle przełączałem się miedzy FPP/TPP.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gry Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 7 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin