Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wyprawy wysokogórskie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1936
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 18:20, 27 Sty 2018    Temat postu: Wyprawy wysokogórskie

Dyskutowaliśmy z Wypłoszem na fejsie o Nanga Parbat i wyprawach wysokogórskich w ogólności. Co o tym sądzicie?
Przyznam, że zupełnie nie rozumiem, co ludzie widzą w tak niebezpiecznym sporcie, ale okej, każdemu jego porno. Gorzej, że wszelkie akcje ratunkowe narażają życie osób trzecich Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 985
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:56, 27 Sty 2018    Temat postu:

Góry to niespecjalnie moja bajka, ale trochę rozumiem samą potrzebę zmierzenia się z własnymi słabościami, z żywiołem itd. Trochę takiego zbadania, czym jestem bez cywilizacji, bez stada, ile de facto jestem w stanie wytrzymać bez tych wszystkich kulturowych protez (znaczy, wiadomo, w goreteksie i z gps-em, but still). Nie za dużo już jest miejsc na ziemi, gdzie można sobie taki test zrobić. Niektórzy mają też po prostu większą skłonność do ryzyka (albo są idiotami, ale rozumiem, że mówimy o w miarę poważnych alpinistach, a nie o rodzinkach z dziećmi wybierających się w klapkach na Giewont Wink).
Co do ryzykowania życia osób trzecich - myślę, że ktoś, kto decyduje się zostać ratownikiem wysokogórskim, musi mieć bardzo podobny typ osobowości, jak ci wszyscy wspinacze. I wie, na co się pisze. Ergo - nie całkiem jest osobą trzecią. Imo randomowy koleś wsiadający na bani do samochodu w dużym mieście naraża osoby trzecie znacznie bardziej niż dowolny hardkorowy alpinista.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Captain Drown
Harry Lobo Potter



Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:18, 27 Sty 2018    Temat postu:

Czasem czytam na temat coś z reportaży, ale osobiście nigdy nie ciągnęło mnie do wspinaczki - ani niższej, ani wyższej.
Istnienie i powodzenie sportu nie dziwi mnie kompletnie - ludzie mają różne zainteresowania, a góry to kawał wyzwania. Zgadzam się z Nagualini - jeżeli chodzi o ekipy ratunkowe, zazwyczaj wiedzą, na co się piszą.

Na ile mogę się zorientować, w temacie wspinaczki pojawiają się czasem także tematy dotyczące ogólnie pojętej etyki [Czy zostawić kolegę? Czy ciągnąć na górę kogoś, kto może nie da rady? - to ostatnie odnoszę do wejść komercyjnych z klientami], a także odpowiedzialności względem potencjalnej rodziny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2008
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 47 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:35, 27 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
Imo randomowy koleś wsiadający na bani do samochodu w dużym mieście naraża osoby trzecie znacznie bardziej niż dowolny hardkorowy alpinista.

Podpisuję się obiema ręcyma. Myślę, że to jest nieco jak z samolotami - wszyscy wiedzą, że to potencjalnie wysokie zagrożenie i niesprzyjające warunki, więc zanim wzbijemy się w powietrze, wszystko musi chodzić jak w zegarku, wypadków jest bardzo mało, ale jak już są, to każdy zapamiętuje. Pewnie ratownikom górskim więcej problemu sprawiają niedzielni turyści "wybraliśmy się w klapkach na krótki spacer i złapała nas burza" niż doświadczeni miłośnicy wspinaczek wysokogórskich, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że mogą w tych górach zostać na zawsze i przed wyprawą dopinają wszystko na ostatni guzik. A że nawet zawodowcy nie są w stanie przewidzieć wszystkiego...

Szokują mnie wypowiedzi ludzi, którzy najchętniej zostawiliby śmiałków na pastwę losu - zarówno z opcji "trzeba było w domu siedzieć, a nie teraz płakać i żebrać o kasę", jak i "Nanga Parbat to majestatyczna góra wymagająca szacunku, za pychę trzeba czasem zapłacić najwyższą cenę". Niesamowite, jak wiele osób nisko wyceniało ludzkie życie.
Albo ludzie, którzy wzdychają, że dziecko chore na raka pieniędzy nie może zebrać na operację, a rzuca się kasę na idiotów z ich idiotycznym hobby, wzdech i quo vadis. To jacyś krewniacy osób, które pod informacjami o zebraniu pieniędzy na protezę dla okaleczonego psa medytują głośno, że przecież te pieniądze mogłyby pójść na jakieś chore dziecko.

BTW, temat płatnych akcji ratowniczych zawsze wypływa w okresie zimowym, więc może warto poczytać, co myśli na[link widoczny dla zalogowanych].

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Boski Ronaldo



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 642
Przeczytał: 101 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Sob 19:55, 27 Sty 2018    Temat postu:

Najlepsi i tak są tacy, co po chociażby tragedii na Broad Peaku psioczą, że jak można kogoś zostawić na górze. Ano tylko że w strefie śmierci to często jest wybór - jeden trup albo dwa trupy.
Jednocześnie muszę przyznać, że kompletnie nie rozumiem ludzi wspinających się stylem alpejskim -
bez poręczówek i zakładania obozów. Tak samo wspinających się bez tlenu - ale jednocześnie wychodzę z założenia, że to ludzie dorośli i samoświadomi, którzy wiedzą jakie jest ryzyko, a i tak decydują się je ponieść.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Słodki Bieberek



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1254
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 1:02, 28 Sty 2018    Temat postu:

Wiele jest takich ryzykownych sportów. Czy Kamiński który pieszo zdobywał biegun ryzykował mniej niż himalaiści? Niektórzy po prostu bardzo chcą stawiać sobie wyzwania i je pokonywać, jest to dla nich ważny punkt w życiu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:23, 28 Sty 2018    Temat postu:

Z jednej strony rozumiem te wyprawy. Jak to odpowiedział George Mallory na pytanie o to dlaczego chce zdobyć Mount Everest - "Ponieważ istnieje". Z drugiej strony wspinanie się bez zabezpieczeń i tlenu to już chyba czyste szaleństwo.

Śledziłem wczoraj akcje ratowniczą i podziwiam zespół ratowniczy. Smuci bezsensowny hejt w internecie i to także od osób bardziej wykwalifikowanych. Amerykańska alpinistka już zarzuciła ekipie ratowniczej, że ta ma na rękach krew Mackiewicza i nie wrócili po niego, bo oszczędzają siły na K2.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 14:32, 28 Sty 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
Śledziłem wczoraj akcje ratowniczą i podziwiam zespół ratowniczy. Smuci bezsensowny hejt w internecie i to także od osób bardziej wykwalifikowanych. Amerykańska alpinistka już zarzuciła ekipie ratowniczej, że ta ma na rękach krew Mackiewicza i nie wrócili po niego, bo oszczędzają siły na K2.

[link widoczny dla zalogowanych]

Jakie, k...a, oszczędzanie sił, jak oni w 8 godzin pokonali trasę, która powinna im zająć 4,5 raza tyle! Borze! Ja wiem, że to tragedia, jak ginie człowiek, ale podstawową zasadą ratowania kogokolwiek w jakiejkolwiek sytuacji jest to, żeby zapewnić jak najwięcej bezpieczeństwa osobom ratującym, bo naprawdę nietrudno zrobić z jednego zmarłego pięciu.

Tak samo nie rozumiem tego wiadra gówna, które wylało się na towarzyszkę Tomasza, chyba Eli, dobrze pamiętam? Ludzie piszą, że była w NIEZŁYM STANIE i DLACZEGO MU NIE POMOGŁA. Niezły stan? Przecież miała strasznie odmrożone ręce i nogi. I co, miała z nim tam umrzeć? W imię czego? Przecież to nie tak, że zostawiła go leżącego twarzą w śniegu, tylko sprowadziła do namiotu (z tego, co powiedziała sama).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:50, 28 Sty 2018    Temat postu:

Też nie rozumiem hejtu na nią, tym bardziej, że już wiadomo że po nocy którą wspólnie spędzili w lodowej szczelinie, sprowadziła go 200 metrów w dół do namiotu.

No i oczywiście typowe polskie "hurr durr gdzie są Francuzi, wszystko my za nich robimy, poświęcamy się dla nich a oni nigdy nic nie robią".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 18:34, 28 Sty 2018    Temat postu:

Tymczasem MatkaKurka (ten, co przegrał w sądzie z Owsiakiem) przechodzi sam siebie.:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10546
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 20:07, 28 Sty 2018    Temat postu:

Dyskusję przeczytałam pod jednym artykułem, ale pewnie wszędzie to samo. Jak zwykle najgłębsze pokłady szamba i głupoty spod znaku "nie znam się, więc się wypowiem" z jednej strony, z drugiej trochę bezkrytycznego piania o wielkim bohaterstwie, połączanego z naskakiwaniem na każdego, kto zachwytów nie podziela, albo śmie nie rozumieć dlaczego ktoś, kto ma rodzinę i stadko dzieciątek nieletnich decyduje się na tak ekstremalne hobby (no i ma prawo nie rozumieć, ale po co rozmawiać, jak można wyzwać od debili, których jedyną pasją jest siedzenie przed telewizorem). Przerażające, jak nie potrafimy rozmawiać.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 20:09, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2332
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:48, 28 Sty 2018    Temat postu:

Tini napisał:
z drugiej trochę bezkrytycznego piania o wielkim bohaterstwie, połączanego z naskakiwaniem na każdego, kto zachwytów nie podziela, albo śmie nie rozumieć dlaczego ktoś, kto ma rodzinę i stadko dzieciątek nieletnich decyduje się na tak ekstremalne hobby (no i ma prawo nie rozumieć, ale po co rozmawiać, jak można wyzwać od debili, których jedyną pasją jest siedzenie przed telewizorem). Przerażające, jak nie potrafimy rozmawiać.

W sumie temat mnie guzik obchodzi, więc zdania nie mam, ale akurat wyskoczył mi na fejsie [link widoczny dla zalogowanych].

No tak, jasne. Confused Bo trzeba być ekspertem-alpinistą z co najmniej Koroną Ziemi za pasem, żeby się wypowiedzieć. Sporty ekstremalne są w cholerę niebezpieczne i obowiązuje w nich bezwzględna wzmożona ostrożność. Nie jest to wiedza tajemna, ani w ogóle żaden temat do debaty - tak jest i tyle.

(Tak, ja wiem że rysunek to satyra na tych właśnie przyjemniaczków cytowanych tu wcześniej, ale w perspektywie takie ujmowanie sprawy prowadzi imho do tego co napisała Tini, dlatego go wrzuciłam.)

Edity: formatowanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 21:50, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 21:55, 28 Sty 2018    Temat postu:

Lizard napisał:
Tini napisał:
z drugiej trochę bezkrytycznego piania o wielkim bohaterstwie, połączanego z naskakiwaniem na każdego, kto zachwytów nie podziela, albo śmie nie rozumieć dlaczego ktoś, kto ma rodzinę i stadko dzieciątek nieletnich decyduje się na tak ekstremalne hobby (no i ma prawo nie rozumieć, ale po co rozmawiać, jak można wyzwać od debili, których jedyną pasją jest siedzenie przed telewizorem). Przerażające, jak nie potrafimy rozmawiać.

W sumie temat mnie guzik obchodzi, więc zdania nie mam, ale akurat wyskoczył mi na fejsie [link widoczny dla zalogowanych].

No tak, jasne. Confused Bo trzeba być ekspertem-alpinistą z co najmniej Koroną Ziemi za pasem, żeby się wypowiedzieć. Sporty ekstremalne są w cholerę niebezpieczne i obowiązuje w nich bezwzględna wzmożona ostrożność. Nie jest to wiedza tajemna, ani w ogóle żaden temat do debaty - tak jest i tyle.

(Tak, ja wiem że rysunek to satyra na tych właśnie przyjemniaczków cytowanych tu wcześniej, ale w perspektywie takie ujmowanie sprawy prowadzi imho do tego co napisała Tini, dlatego go wrzuciłam.)

Edity: formatowanie.

Raczej chodzi o to, że wszyscy są nagle ekspertami od tego, jak przebiegła akcja ratunkowa i dlaczego nie poszli po Mackiewicza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 21:57, 28 Sty 2018    Temat postu:

On zmienił nałóg heroinowy w uzależnienie od zimowej wspinaczki wysokogórskiej uprawianej jak najniższym kosztem, robił zbiórki pieniędzy na te swoje wyprawy, a zalegał z alimentami na dzieci. Nie widzę w nim romantycznego bohatera o niezłomnym harcie ducha, jak to go niektóre media i komentujący przedstawiają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:00, 28 Sty 2018    Temat postu:

Tu trzeba wziąć poprawkę na to, że Andrzej ma na myśli też poziom debaty. Bo można sobie rozmawiać i gdybać choćby tak jak my tutaj, albo iść w typowe polaczko-januszowe "i co panie Macron, cobyście zrobili bez nas" oraz "hurr durr ta Francuzka się uśmiecha, pewnie zaaktorzyła bo się jej nie chciało schodzić, gdzie te odmrożenia, specjalnie go zostawiła!".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 22:04, 28 Sty 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:
"hurr durr ta Francuzka

Żabojadka!!!11!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8579
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 22:45, 28 Sty 2018    Temat postu:

Melo, w sumie z twoim postem się zgadzam najbardziej, tyle ze zamianę narkomanii na wspinaczke akurat popieram, mimo wszystko to zdrowsze hobby. Zazwyczaj nie zabija. Ale tak poza główną dyskusją - kurczę, kiedyś takie wyprawy miały sens, bo odkrywało się nieznane i przesuwało granicę. Wyprawa na biegun południowy, pierwsze zdobycie Everestu i reszty szczytów - to miało sens, bo nikogo tam wcześniej nie było, dobrz ebyło zobaczyć, jak tam jest. Ale teraz, gdy każdy już był na każdej górze po milion razy i mamy je dokładnie obejrzane przez satelity i zmierzone przez radary i sondy - to nie bardzo widzę sens. To już lepiej żeby ci ludzie użyli całej tej energii i pieniędzy do eksploracji dna morskiego, ostatnich niezbadanych zakamarków na tej planecie. Albo kolonizacji Marsa, która, mam nadzieję, nastąpi za mojego życia. Ale takie włażenie "bo tak" to trochę imho ryzykowanie życia po nic Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 22:52, 28 Sty 2018    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Ale tak poza główną dyskusją - kurczę, kiedyś takie wyprawy miały sens, bo odkrywało się nieznane i przesuwało granicę. Wyprawa na biegun południowy, pierwsze zdobycie Everestu i reszty szczytów - to miało sens, bo nikogo tam wcześniej nie było, dobrz ebyło zobaczyć, jak tam jest. Ale teraz, gdy każdy już był na każdej górze po milion razy i mamy je dokładnie obejrzane przez satelity i zmierzone przez radary i sondy - to nie bardzo widzę sens. To już lepiej żeby ci ludzie użyli całej tej energii i pieniędzy do eksploracji dna morskiego, ostatnich niezbadanych zakamarków na tej planecie. Albo kolonizacji Marsa, która, mam nadzieję, nastąpi za mojego życia. Ale takie włażenie "bo tak" to trochę imho ryzykowanie życia po nic Razz

No ale można by to odwrócić, np. (hipotetycznie) po co jedziesz na wakacje do Japonii? Przecież są tam setki tysięcy ludzi. Wszyscy już to widzieli. W dodatku są miliony zdjęć, nagrań i relacji. Po co tam jechać? To już lepiej, żebyś użyła tę całą energię i pracowała, bo dostaniesz za to pieniądze, a na wakacjach, gdzie wszyscy wszystko widzieli, tylko je stracisz. Takie jechanie "bo tak" to trochę tracenie kasy po nic.
Ten sam argument, tylko odwrócony. Razz Skoro ktoś lubi zwiedzać świat, a inny lubi się wspinać, to co nam do tego? Widać takie mają hobby.
Ed. koleś nie robił tego za pieniądze rządowe, a badania mogą być za hajs z rządu dofinansowane.
(fakt, że zbierał hajsy na wyprawy na zbiórkach, a nie płacił alimentów to inna sprawa, no ale nie o tym mówię Razz )


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Nie 22:54, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:59, 28 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
Albo kolonizacji Marsa, która, mam nadzieję, nastąpi za mojego życia.


Witaj w klubie.

Btw. przeglądałem listę najwyższych szczytów górskich i odkryłem, że kilka z nich ciągle pozostaje niezdobytych. Najwyższy z nich jest na 47 miejscu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:03, 28 Sty 2018    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Ale teraz, gdy każdy już był na każdej górze po milion razy
No zwłaszcza na ośmiotysięcznikach.
Cytat:
mamy je dokładnie obejrzane przez satelity i zmierzone przez radary i sondy - to nie bardzo widzę sens. To już lepiej żeby ci ludzie użyli całej tej energii i pieniędzy do eksploracji dna morskiego, ostatnich niezbadanych zakamarków na tej planecie.
Po co szyjesz, mogłabyś wykorzystać ten czas, żeby być np. wolontariuszką w szpitalu? Przecież jest tyle ubrań i ręcznych i fabrycznych za tanie pieniądze, mogłabyś włożyć energię w coś bardziej pożytecznego Razz. Przecież to żadna różnica, to hobby czy inne.
Po co ludzie piszą książki, albo nawet bliżej, uczą chemii w szkołach/testują produkty, przecież mogliby opracowywać lek na raka?
Cytat:
Ale takie włażenie "bo tak" to trochę imho ryzykowanie życia po nic Razz
Niemniej to jest życie i decyzja tych ludzi.

Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 23:20, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:12, 28 Sty 2018    Temat postu:

Te miliony to oczywiste wyolbrzymienie, niemniej:

Cytat:
Tylko 19 maja 2012 234 himalaistów stanęło na szczycie Everestu. Rekord ten umieszczono w Księdze Rekordów Guinnessa jako bezprecedensowy


No i oo innego wycieczka do Japonii, a wyprawa w ekstremalne warunki. Czy ja dobrze gdzieś czytałem, że Mackiewicz wspinał się bez tlenu? To ich życie, ale dla mnie takie ryzykowanie jest szaleństwem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:14, 28 Sty 2018    Temat postu:

No ale właśnie niektórzy lubią ekstremalne hobby, a wycieczki do Japonii ich nudzą. Poza tym przecież ta analogia odnosiła się do czegoś innego.
Że wspinanie się bez odpowiedniego sprzętu to absurd i idiotyczne ryzykanctwo, to się zgadzam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 23:25, 28 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
No i oo innego wycieczka do Japonii, a wyprawa w ekstremalne warunki.

Jednego fascynuje wchodzenie na wysoką górę, a innego granie w gry komputerowe. Czy te hobby są inne? Tak. Czy to znaczy, że któreś jest lepsze? Nie sądzę.
We wszystkich przypadkach ktoś już zagrał w grę/wszedł na górę/był w Japonii, więc po co cokolwiek robił, skoro wszyscy już wszystko zrobili? Najlepiej siedzieć i czekać na śmierć? Razz

ed. to, że my mamy inne hobby/zainteresowania nie znaczy, że reszta jest gorsza.
To taka trochę argumentacja na zasadzie: no ja nie płakałam, jak zdechł mi chomik, to inni też na pewno nie płaczą. Albo: skoro ja uważam, że jest głupie, to jest głupie i koniec.


ed2: forma zdania


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Nie 23:28, 28 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:44, 28 Sty 2018    Temat postu:

A swoją drogą twierdzenie, że wszystko już wiemy i nie ma nic do odkrycia, to też zwyczajnie nieprawda.
Znacie Krótką historię prawie wszystkiego? Skądinąd wspaniała książka, polecam serdecznie. Bryson pisze tam, że naukowcy szacują, że nie znamy naprawdę lwiej (nie pamiętam liczby, wybaczcie, no ale to i tak tylko szacunki) większości gatunków istniejących na Ziemi. Nie na przestrzeni dziejów - teraz, razem z nami. Że wystarczy wziąć do ręki garść ziemi - nie z dżungli ani tundry, ale z lasku koło domu - a będą w niej tysiące gatunków nieznanych nauce. W tej samej książce opisuje też sporo wielkich odkryć dokonanych właściwie przez przypadek - bo ktoś poszedł odrobinę inną drogą, bo koń się potknął...
Owszem, morskie dna są najbardziej niezbadane, ale twierdzenie, że świat nie ma przed nami tajemnic, to gruba przesada. Ma całą masę i to nawet nie w ekstremalnych warunkach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8579
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 23:49, 28 Sty 2018    Temat postu:

"skoro ja uważam, że jest głupie, to jest głupie i koniec. "

Dude, nope. Swoje zdanie wyglaszam tylko jako swoje zdanie, a nie Ogólne Prawdy Wszechświata. Wydawało mi się, ze ustalono to na tym forum już jakieś milion razy Razz

Różnica, jaką widzę między podróżą do Japonii a pchaniem się po osiem razy w miejsce, które odmraża ci kończyny jest imho takie samo jak między joggingiem dla zdrowia po osiedlu a zawodowym bieganiem wyczynowym, które rujnuje zdrowie. Na przyklad nie potrafie na to patrzec bez odrazy, a sa udzie, ktorzy zachwycaja sie hartem ducha i sila charakteru. https://www.youtube.com/watch?v=MTn1v5TGK_w

"Niemniej to jest życie i decyzja tych ludzi." Owszem, ale ja nie mam obowiazku sie tym zachwycac Wink

A co do reszty: what Vah says.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:56, 28 Sty 2018    Temat postu:

Ale ja nigdzie nie mówię, które hobby jest lepsze, ani nie czuję się od nikogo lepszy. Może po prostu jako osoba dość ostrożna, nie potrafię zrozumieć, że można się w swoim "hobby" tak zatracić by ryzykować życie i to mając na uwadze, że ma się żonę i dzieci. Zimą i bez tlenu. Mackiewicz próbował tego dokonać siedem razy.

Wojciech Orliński napisał dziś na fejsie ciekawe słowa:

Cytat:
Chciałbym to kiedyś zrozumieć, dlaczego zdobywanie Giewontu w klapkach jest be, a zdobywanie Himalajów zimą jest cacy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 23:59, 28 Sty 2018    Temat postu:

No jednak trochę inaczej odebrałam Twojego posta niż: "mnie się nie podoba, ja tego nie rozumiem", bardziej zabrzmiało jak osąd w stylu: "kiedyś to miało sens, teraz nie ma, bo ja tak mówię". Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:04, 29 Sty 2018    Temat postu:

Nie no, ja się, jak mówiłam, zgadzam, że Mackiewicz był co najmniej, delikatnie mówiąc, nieodpowiedzialny. Z tym, że każdy lubiący ekstremalne sporty to lekkomyślny pajac z bezsensownym hobby, któremu adrenalina przysłania mózg, już nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8579
Przeczytał: 70 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 0:05, 29 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
Ale takie włażenie "bo tak" to trochę imho ryzykowanie życia po nic


Imho przepraszam, bo imho wydawało mi się, że jak miho napiszę imho to będzie imho wiadomo, że to in my humble opinion. No ale za mało było imho, imho.

Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 0:05, 29 Sty 2018    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
" jest imho takie samo jak między joggingiem dla zdrowia po osiedlu a zawodowym bieganiem wyczynowym, które rujnuje zdrowie. Na przyklad nie potrafie na to patrzec bez odrazy, a sa udzie, ktorzy zachwycaja sie hartem ducha i sila charakteru.

A propos, dziś odbył się finał ME w piłce ręcznej, w pewnym momencie Aleks Dujszebajew odbił piłkę z wyskoku, po czym gruchnął plecami o posadzkę. Komentator: "Ależ efektowna obrona, i to z narażeniem zdrowia!" - z takim zachwytem w głosie Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5285
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:06, 29 Sty 2018    Temat postu:

Hm, ja tam słowa Gayi odczytałam jako osobiste odczucia i nic więcej, ot "nie dla mnie" i tyle.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 0:17, 29 Sty 2018    Temat postu:

To "imho" jest na końcu, odnosiłam się do pierwszej części zdania, którą wcześniej zacytowałam. Razz Ale skoro się mylę, to ok.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Słodki Bieberek



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1243
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:27, 29 Sty 2018    Temat postu:

Cytat:
On zmienił nałóg heroinowy w uzależnienie od zimowej wspinaczki wysokogórskiej uprawianej jak najniższym kosztem, robił zbiórki pieniędzy na te swoje wyprawy, a zalegał z alimentami na dzieci. Nie widzę w nim romantycznego bohatera o niezłomnym harcie ducha, jak to go niektóre media i komentujący przedstawiają.


Gość bohaterem nie jest na pewno - czy raczej "nie był", najprawdopodobniej. Za to myślę, że ludzie, którzy wyruszyli nocą na ratunek Mackiewiczowi i Revol na wysokość tych 6 tysięcy metrów to są bohaterowie. Z drugiej strony, z kolei - przyczyną potrzeby tego bohaterstwa było... niebezpieczne hobby. :v


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 985
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:21, 29 Sty 2018    Temat postu:

Wypłosz napisał:
Za to myślę, że ludzie, którzy wyruszyli nocą na ratunek Mackiewiczowi i Revol na wysokość tych 6 tysięcy metrów to są bohaterowie. Z drugiej strony, z kolei - przyczyną potrzeby tego bohaterstwa było... niebezpieczne hobby. :v


Z trzeciej - przecież ci ratownicy to są, o ile się orientuję, ludzie, którzy z nim to niebezpieczne hobby dzielą. Nie jacyś strażacy/ratownicy medyczni, którym przełożeni powiedzieli: "Ej, obiecywaliście służyć ludzkości, to teraz jazda na ośmiotysięcznik, bo pacjent czeka" albo szlachetne jednostki, które wprawdzie same z siebie nigdy by na żadną górę nie wlazły, no ale skoro ktoś wlazł, to go uratują. To byli koledzy-ochotnicy, ludzie zdolni i skłonni do podobnego ryzyka. Właściwie równie dobrze mogłoby się zdarzyć, że to oni potrzebowaliby pomocy, a jakiś inny bohater by ich ratował. Oni też zachowali się ryzykownie, ruszając na ratunek, pewnie też mają rodziny (to jest w ogóle fascynujący temat poboczny - co nam wolno, a czego nie wolno, kiedy mamy rodzinę - i kto o tym decyduje). Pewnie, "uratować cudze życie" to szlachetniejsza pobudka niż "sprawdzić granice swoich możliwości" - ale podejrzewam, że niezależnie od pobudek i w ratowanym, i w ratującym musi być ta sama miłość do adrenaliny i ciemnych gier.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2332
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:02, 29 Sty 2018    Temat postu:

Vaherem napisał:

Wojciech Orliński napisał dziś na fejsie ciekawe słowa:

Cytat:
Chciałbym to kiedyś zrozumieć, dlaczego zdobywanie Giewontu w klapkach jest be, a zdobywanie Himalajów zimą jest cacy.

Bo HART DUCHA!!!!!!!!! Zaczynam mieć taką samą reakcję na to wyrażenie jak na "trochę dystansu, drogie panie! ; )". Confused (A w ogóle cytat jest tak bardzo w punkt.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pon 10:02, 29 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10546
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 11:55, 29 Sty 2018    Temat postu:

Deneve napisał:
Raczej chodzi o to, że wszyscy są nagle ekspertami od tego, jak przebiegła akcja ratunkowa i dlaczego nie poszli po Mackiewicza.

No właśnie dokładnie o tę naszą piękną przypadłość idzie, która sprawia, że ludziska w obliczu katastrof czy innych nieszczęść stają się jak jeden mąż ekspertami w danej dziedzinie, czy to lotnictwo, medycyna, prawo czy prowadzenie akcji ratowniczych na ośmiotysięcznikach.
Cytat:

Ale ja nigdzie nie mówię, które hobby jest lepsze, ani nie czuję się od nikogo lepszy. Może po prostu jako osoba dość ostrożna, nie potrafię zrozumieć, że można się w swoim "hobby" tak zatracić by ryzykować życie i to mając na uwadze, że ma się żonę i dzieci. Zimą i bez tlenu. Mackiewicz próbował tego dokonać siedem razy.

Vahu, my thoughts exactly! Edit bo komentarz złoto do całej tej dyskusji koleżanka poczyniła
Cytat:
w mediach kanapowi himalaiści "z pasją" kontra kanapowi kanapowcy "bez pasji". Polski sport narodowy: okładać się po głowach w przypadku najmniejszej różnicy poglądów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 17:27, 29 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 18:19, 29 Sty 2018    Temat postu:

W ogóle jakie to jest smutne. Ojciec tego człowieka tak się miota teraz w rozżaleniu z powodu utraty syna. Sad
Mówił o jakichś informacjach, nawet Wprost dalej to puścił, że ma być jeszcze jedna akcja z ratownikami spod K2. Tymczasem sami zainteresowani zaprzeczają.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Słodki Bieberek



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1243
Przeczytał: 104 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:49, 30 Sty 2018    Temat postu:

@Nagu
Cytat:
Z trzeciej - przecież ci ratownicy to są, o ile się orientuję, ludzie, którzy z nim to niebezpieczne hobby dzielą. Nie jacyś strażacy/ratownicy medyczni, którym przełożeni powiedzieli: "Ej, obiecywaliście służyć ludzkości, to teraz jazda na ośmiotysięcznik, bo pacjent czeka" albo szlachetne jednostki, które wprawdzie same z siebie nigdy by na żadną górę nie wlazły, no ale skoro ktoś wlazł, to go uratują.


To prawda, ale z czwartej ( Wink ) - mogli w połowie drogi uznać, że jednak warunki są zbyt ciężkie, i nie uratować Francuzki. Nikt zdrowomyślący nie mógłby im zarzucić tchórzostwa (no bo bądźmy szczerzy, trzeba być po prostu głupim żeby teraz hurrdurzyć w Internecie że powinni pakować się jeszcze raz po Mackiewicza), ale nie zrobili tak.

Choć zgadzam się, że to jest trochę gra w bohaterstwo, skoro hobby wydaje się generować takie sytuacje znacznie bardziej, niż jogging czy granie w gry komputerowe. I porównania do strażaków byłyby nie na miejscu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17178
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:09, 31 Sty 2018    Temat postu:

Aszdziennik jak zwykle w punkt:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Afi
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 73
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:37, 02 Lut 2018    Temat postu:

Tymczasem Wprost i Michał Witkowski uznali, że tydzień po tragicznej śmierci człowieka to idealny moment, żeby uczynić to wydarzenie pretekstem do heheszkowego felietonu o tym, że: "Ja to raz, hehe, na Kasprowy taksówką wjechać chciałem, ale, hehe, nie da się, więc zamiast tego poszedłem się schlać, hehe".
A myślałam, że po komentarzach, że Revol należy przesłuchać w związku z podejrzeniem morderstwa nic głupszego już w tej sprawie nie przeczytam.
Mam nadzieję, że rodzina Mackiewicza odcięła sobie dostęp do mediów, bo rzygać się chce od tego, co się teraz wokół tego dzieje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 14:08, 02 Lut 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

^W ogóle Revol opowiedziała trochę więcej o stanie Mackiewicza, kiedy go zostawiała i dlaczego ruszyła sama w dół. Ta kobieta musiała przeżywać niesamowity dramat. Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:58, 02 Lut 2018    Temat postu:

Czytałem wcześniej fragmenty wywiadu z nią. Odmroziła stopę, bo zdjęła buta. A zdjęła go bo miała halucynacje w których jej brat chciał dać jej gorącej herbaty w zamian za buta.

Wywiad wiele wyjaśnia, ale już widziałem "coś kręci, nie mówi nam wszystkiego". Durnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
entalpia
Willie E. Coyote



Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 23
Przeczytał: 51 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:55, 03 Lut 2018    Temat postu:

Nic nie mam do ludzi, którzy chcą się wspinać tak wysoko, nie rozumiem natomiast robienia z nich bohaterów na siłę - większość z tych wypraw nie prowadzi do niczego, a naginanie już "napisanych krwią" zasad bezpieczeństwa to przecież niepotrzebne ryzykanctwo, a nie powód do dumy. Robienie takich rzeczy bez właściwego przygotowania i sprzętu to głupota, ale to dorośli ludzie, mogą o sobie decydować. Narażają przede wszystkim siebie, ich otoczenie jakoś to akceptuje (partnerzy chyba wiedzą, z kim się wiążą, rodzice ich wychowywali, gorzej z dziećmi), a ratownicy (tym akurat należy się szacunek) mogą uznać ratowanie za zbyt niebezpieczne i nie ratować.
Przerażają mnie za to komentarze do sytuacji z Nanga Parbat, rzucanie oskarżeń na ratowników i Revol. Myślę, że ludzie, którzy piszą takie rzeczy, nie są sobie w stanie wyobrazić warunków panujących w takim miejscu. -50 stopni to znacznie mniej niż w zamrażarce, wiatr 100km/h mógłby zerwać dach z domu, jest bardzo mało powietrza, nie wiem, jak wpływa tak niskie ciśnienie na człowieka po aklimatyzacji, ale bez niej normalnie rozpuszczone gazy gwałtownie zmieniają się w pęcherzyki, powodują zatory i uszkadzają tkanki, więc podejrzewam, że i tak nie jest kolorowo. Brak tlenu powoduje (przynajmniej na początku) euforię i ogłupienie. W wielu miejscach trzeba się wspinać(nie iść), targając ze sobą sprzęt i ubrania pozwalające przeżyć - to jest ogromny wysiłek. Nie da się zrobić sobie ot tak przerwy, powiedzieć "ok, wystarczy" i nagle znaleźć się w temperaturze pokojowej z kubkiem kawy w ręku i ciepłymi paputkami na nogach. W czasie śnieżycy podobno widoczność jest mniejsza niż metr, a usłyszenie czyjegoś krzyku jest niemożliwe. Gdzie w tym miejsce na bezpieczne sprowadzenie kilkudziesięciokilogramowego kolegi, który w ogóle nie widzi i nie jest w stanie sam się poruszać? Jeżeli kogoś bawią tak ekstremalne wyczyny - jego sprawa, ale spodziewanie się, że w razie W ktoś go z tego wyciągnie jest bardzo optymistyczne i chyba nawet trochę nie na miejscu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 14:16, 03 Lut 2018    Temat postu:

Cytat:
a ratownicy (tym akurat należy się szacunek) mogą uznać ratowanie za zbyt niebezpieczne i nie ratować.

Akurat ci ratownicy też się wspinają. Wink Z tą różnicą, że idą na K2 w profesjonalnej ekipie, nie w 2 osoby, bez tlenu i linami ze sklepu dla rolników.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2873
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:38, 03 Lut 2018    Temat postu:

Den, skąd ten tekst o linach ze sklepu dla rolników? W sensie... naprawdę Mackiewicz używał takiego sprzętu?

Widziałem nową teorię spiskową: Nie zdobyli szczytu, ale Revol to zataiła, a Mackiewicza zostawiła bo on by powiedział prawdę.
Tak, na pewno.

Pozwoliłem sobie użyć uprawnień moderatora i usunąłem zdublowany post, Entalpio. Damn, czuje moc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
entalpia
Willie E. Coyote



Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 23
Przeczytał: 51 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:46, 03 Lut 2018    Temat postu:

Deneve napisał:
Cytat:
a ratownicy (tym akurat należy się szacunek) mogą uznać ratowanie za zbyt niebezpieczne i nie ratować.

Akurat ci ratownicy też się wspinają. Wink Z tą różnicą, że idą na K2 w profesjonalnej ekipie, nie w 2 osoby, bez tlenu i linami ze sklepu dla rolników.

Wiem, gdyby tego nie robili, nie byliby nawet w stanie pomóc. Chodziło mi o to, że w czasie ratowania mają nomen omen wyższy cel niż tylko wlezienie gdzieś, to już nie jest zwykły kaprys, ryzykują, żeby uratować komuś życie. No i właśnie trochę co innego robić wszystko tak, żeby było jak najbezpieczniej, a co innego tak, żeby było najtaniej.
Nie podoba mi się po prostu ostatnie stawianie na piedestale himalaizmu. Tzn spoko, że ktoś to robi, w żaden sposób mnie to nie dotyka przecież, ale przy prawie każdej krytyce ostatniej wyprawy roi się od komentarzy typu "oni przynajmniej mają pasję", "marzenia spełniają, a wy co, pewnie do pracy chodzicie frajerzy", "omg, co z tego że zostawił rodzine i nie płacił alimentów, jak zdobywał góry, to bohater", a sam himalaizm nie wnosi do świata więcej niż np dzierganie swetrów, pieczenie ciasta, filcowanie wełny, pisanie opek, bieganie maratonów, klejenie modeli, chodzenie po linie albo po Karpatach czy zbieranie znaczków. Większość rzeczy, które się robić na poważnie wymaga jakiejś wiedzy i czasu, więc dlaczego akurat on?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez entalpia dnia Sob 14:48, 03 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 17:27, 03 Lut 2018    Temat postu:

Vah:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Wrzucam kilka źródeł, żeby nie było, że wytrzasnęłam z jakiegoś superekspresu, czy coś. Wystarczy w Gógla wrzucić. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2121
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:10, 04 Lut 2018    Temat postu:

Temat wspinaczek wysokogóskich interesuje mnie umiarkowanie, w zasadzie tylko w zakresie rozważań, jakie cechy osobowości mają ludzie uprawiający ekstremalny himalaizm i jakie potrzeby sobie tym zaspokajają (typu pęd ku śmierci czy konieczność rozruszania genetycznie mało wrażliwych receptorów końskimi dawkami neuroprzekaźników). Wychodzę z założenia, że jeśli świadoma ryzyka dorosła osoba podejmuje dobrowolnie decyzję o wejściu na górę, to liczy się również z tym, że może nie wrócić - jak nie teraz, to za którymś kolejnym razem. Na poziomie intelektualnym jestem to w stanie zrozumień, natomiast na poziomie emocjonalnym jest to dla mnie zupełnie niewyobrażalne - ale ja też jestem jakąś królową empatii.

Podrzucam za to ciekawy tekst z Kwantowa (i przy okazji zareklamuję ten świetny blog) na temat limitów wysokości, które jest w stanie osiągnąć człowiek - [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Neurolog Nicolás Fayed przebadał kilkudziesięciu entuzjastów gór – zarówno wyjadaczy jak i nowicjuszy – w tym trzynastu atakujących szczyt Everestu. Skan MRI znalazł ślady degeneracji u zdecydowanej większości badanych, w tym u wszystkich gości Dachu świata. Dokonana po czasie powtórna analiza potwierdziła też, że zmiany te są nieodwracalne lub w najlepszym przypadku regeneracja trwa bardzo długo. Rzecz jest tym poważniejsza, że niektórzy z uczestników nawet nie zdołali dotrzeć na sam szczyt i żaden nie przebywał tam zbyt długo – do czego przecież bywają zmuszane niektóre wyprawy, ze względu na aurę. Oczywiście nie mówimy o jakimś drastycznym spustoszeniu szarych komórek, jednak powiedzenie “sport to zdrowie” w przypadku himalaizmu zdecydowanie nie znajduje zastosowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin