Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Postanowienia na rok 2014 (i 2015)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:47, 15 Lut 2017    Temat postu:

Szybka odpowiedź jest szybka...

Tuga napisał:
Dora napisał:

- zwiedzić (albo przynajmniej zacząć zwiedzać) Gdańsk. Ale tak solidnie

Po przyjacielsku ostrzegam - rok to za mało Very Happy Gdańsk ma to do siebie, że jak raz z nim zaczniesz, to nagle zaczyna obrastać w miliardy szczegółów i szczególików, jedne rzeczy generują X następnych do zobaczenia/odwiedzenia/poznania - i tak można w nieskończoność... Wink


Cóż, mam nadzieję, że będę mała na to całe lata! Dziesięciolecia! Wieczność! Razz (Ok, ponosi mnie.)
Znasz może jakieś ciekawe przewodniki lub strony internetowe? Smile Ja póki co kojarzę tylko książki Petera Loewa, ale może byłabyś mi w stanie polecić coś godnego uwagi?

Ktosza napisał:
Masz może jakieś wskazówki co do tego ograniczania słodyczy? Smile Czy po prostu powiedziałaś sobie "NIE" i się udało bez problemów?

Inspirowałam się (trochę) dietą plaż południowych. Odstawienie słodyczy wiązało się dla mnie z ogólną zmianą diety. Tzn. nie trzymałam się tego jakoś dokładnie, po prostu wybrałam sobie to, co wydawało mi się w miarę zdrowe, czyli:
- ograniczyłam produkty mączne (głównie z mąki pszennej). I nagle okazało się, że wcale nie muszę wcinać na śniadanie kanapek z białego pieczywa. Dowiedziałam się też, że istnieje sporo obiadowych alternatyw dla naleśników czy pierogów;
- ograniczyłam kartofle. Nie, nie zrezygnowałam z nich całkowicie, bo nie wyobrażam sobie prawilnej pieczarkowej czy ogórkowej bez zimnioka. Natomiast bardzo rzadko sięgam teraz po ziemniaki czy pyzy na drugie danie;
- darowałam sobie soki owocowe, bo uznałam, że zdrowiej jest jednak zjeść owoc w całości. Tak samo darowałam sobie te wszystkie słodkie napoje - colę i energetyki. To smakuje, jeśli pijesz regularnie. Ale gdy odstawisz i po jakimś czasie próbujesz do tego wrócić - ohyda! Nie polecam również syropów owocowych, które zalewa się wodą. Toż to sam cukier!
- No i - rzecz najważniejsza - odstawiłam słodycze. Najpierw całkowicie i absolutnie. Żadnego "ograniczę słodzenie herbaty do jednej łyżeczki" albo "jeden cukierek dziennie przecież mi nie zaszkodzi". Jak dla mnie - zaszkodzi, bo tylko sobie niepotrzebnie narobisz smaka.
I nie powiedziałabym, że udało się to tak zupełnie bez problemu. Wink
Z początku po prostu mnie nosiło i niemal skręcało z pragnienia zjedzenia czegoś słodkiego. Gdzieś w drugim lub trzecim dniu po odstawieniu cukru wszystko wydawało mi się niesamowicie słodkie: czarna herbata z jakąś tam nikłą domieszką owoców i kurczak były słodkawe. Surówka, która normalnie wydaje mi się lekko ostra, wtedy smakowała, jakby wylądowała na niej zawartość cukiernicy. Nigdy później nie miałam takich zawirowań. Wink
Niesłodzona herbata zaczęła mi w miarę smakować już po sześciu dniach. Teraz, po około dziesięciu miesiącach, absolutnie nie wyobrażam sobie powrotu do jej słodzenia.
Co do innych słodyczy, przestały mnie nęcić po dwóch/trzech tygodniach.
To nie jest tak, że nadal w ogóle nie pozwalam sobie na słodycze albo że podejmuję jakiś niesamowity wysiłek woli, gdy tylko znajdę się w sklepie. Gdy chcę cukierki czy czekoladę, to je sobie kupię, rzecz w tym, że po prostu nie mam na nie ochoty. A to coś, co jeszcze rok temu wydawało mi się zupełnie niemożliwe.

W każdym razie, jeśli podejmiesz wyzwanie, to pamiętaj, że najbardziej męczące są te pierwsze dni, potem jest coraz lepiej. I że naprawdę warto. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:48, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Moja odpowiedź jest jeszcze szybsza, bo dopiero Twoją znalazłam Very Happy Dzięki wielkie za bardzo szczegółowego posta Smile Herbaty nie słodzę od wieków, nie piję coli ani syropów owocowych ani żadnych napojów gazowanych... tylko ze słodyczami mam problem. No i białe pieczywo też bym mogła ograniczyć. Spróbuję powalczyć Very Happy ...jak mi się rurki z kremem skończą pewnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:42, 02 Kwi 2017    Temat postu:

Powodzenia, trzymam kciuki!

Jeśli obchodzisz Wielkanoc i będziesz miała w domu mnóstwo ciast, to chyba nie ma co zaczynać walki przed świętami. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 14:56, 30 Gru 2017    Temat postu:

Lubię podsumowania Smile

Alla napisał:

Na rok 2017 mam cała masę postanowień takich drobnych, a z tych większych:
- nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, bo to potrafi boleć;
- załatwić tę ważną sprawę, a na wszelkie żądania wytłumaczenia się odpowiadać w formie zdecydowanej, że to przemyślana decyzja;
- wydawnictwa. Kilka co najmniej, bo jakkolwiek ksioopka nie wysłałam, to napisałam dwa nowe - metodą ałtorKasi, ale ojtam, ojtam. Jestem osobą merkantylną i chcę kasy Wink
- więcej ruchu, bo kondycja leży. Może joga?
- zacząć naukę nowego języka. Waham się między szwedzkim a litewskim;
- pojechać na Polcon do Lublina Smile


Jestem z siebie dumna, bo faktycznie nie zostawiałam wszystkiego na ostatnią chwilę - wszystko kontrolowałam, planowałam z zapasem czasu na nieprzewidziane okoliczności i jedyne dedlajny robione z obłędem w oczach fundowało mi moje ukochane BT, "bo na pani można polegać, że zrobi to w terminie, naści tu jeszcze jedno zleconko".
Ważnej sprawy nie załatwiłam, bom tchórz.
Wydawnictwa jak wyżej.
Aaale za to hasło "Więcej ruchu" wykonałam w nadmiarze wręcz, bo nie tylko joga, ale jeszcze gimnastyka i bieganie. Nie żeby aż codziennie, ale jednak jakaś regularność była.
Szwedzki zaczęty. Nie wiem jeszcze, czy będę kontynuować, czy przerzucę się na czeski.
Na Polconie byłam Smile
Oraz przeczytałam 103 książki Smile I pozwiedzałam sobie najbliższe okolice, nie te, o których można przeczytać w każdym przewodniku turystycznym, tylko takie małe, lokalne ciekawostki.

Rok 2018 planuję utrzymać na co najmniej tym samym poziomie, a do tego:
- pojechać sobie za granicę, plany już mam ułożone od A do Z, logistyka opanowana, pozostaje mi tylko wybrać termin;
- wybrać się w końcu na Copernicon;
- nauczyć się frywolitek i haftu krzyżykowego lub bulionowego;
- przestać mówić: "Planuję, ale...", "Zbieram się do..., ale...", "Zamierzam, ale...", "Przymierzam się, ale..." - i po prostu robić to, co zamierzam/planuję/chcę;
- przestać wydawać niepotrzebnie pieniądze >_< To dotyczy głównie książek, w tym roku kupiłam ich 75 i to jest zdecydowanie za dużo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 914
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pon 14:51, 01 Sty 2018    Temat postu:

Rzabcia napisał:
Znajde lepsza prace.
Popracuje nad swoja figura i bede czesciej bywac na silowni.
Dokoncze to, co zaczelam pisac i nie bede sie zaslaniala wymowka, ze pisanie po angielsku jest dla mnie trudne.


Nie napisalam ani jednego slowa, praca ta sama i przytylam. O dziwo, jakos mnie to nie smuci, bo sie przyzwyczailam do pracy, a jakos od miesiaca chodze prawie 4 razy w tygodniu na silownie, wiec nie jest tak zle.

W tym roku sprobuje przestac byc dla siebie taka surowa.
Przebije sobie dziurke w lewym uchu, bo mi zarosla i sama nie jestem w stanie tego zrobic.
Tak, to wszystko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin