Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najbardziej wkurzające cechy facetów!
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:39, 01 Kwi 2010    Temat postu: Najbardziej wkurzające cechy facetów!

...czyli jak żyć i przeżyć z tym dziwnym gatunkiem.

Ostatnio na szczyt mojego prywatnego rankingu najbardziej wkurzających cech wspięło się udzielanie dobrych rad, które generalnie można sobie w rzyć wetknąć.

Sytuacja jest taka: od ponad tygodnia mamy zepsuty telewizor. Zepsuty w dość dziwny sposób, mianowicie nie odbiera dźwięku. Kiedy podłączam DVD, wszystko jest w porządku, kiedy chcę po prostu obejrzeć telewizję - mam tylko obraz.
No i już po raz któryś słyszę "trzeba to zmienić w ustawieniach menu!".
Ghrrr! Jakbym na to sama nie wpadła i nie wypróbowała wszystkich dostępnych!
Wczoraj pogoniłam wreszcie Małża, siadł sam z instrukcją obsługi i zaczął szukać. Myślę sobie: a nuż znajdzie faktycznie jakąś konfigurację, którą przeoczyłam? Mało prawdopodobne, ale zawsze.
Po chwili przylatuje do mnie z triumfalną miną oraz instrukcją otwartą na stronie "rozwiązywanie problemów". Patrzę, a tam:
"Nie ma dźwięku przy prawidłowym obrazie - głos wyłączony lub maksymalnie ściszony".
Ghrrrr!
Chyba nie muszę dodawać, że tak nie było?!



P.S. Jeśli któryś z obecnych tu nielicznych panów zechce założyć temat "Najbardziej wkurzające cechy bab", myślę, że się nie obrazimy, prawda?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:10, 01 Kwi 2010    Temat postu:

Tu był post, w którym marudziłam, ale po namyśle stwierdzam, że nie chcę go widzieć w sieci Razz Jeśli ktoś mający uprawnienia będzie tak miły, to ładnie proszę o skasowanie Smile

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tess dnia Sob 0:02, 03 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 18:51, 01 Kwi 2010    Temat postu:

mnie niesamowicie wkurza, że gdy mam jakiś techniczny problem i zwracam się do jakiegoś faceta, to dostaję odpowiedź jak dla idiotki. "Net mi nie działa" "A patrzyła pani czy jest podłączony?", "Policja mi zajechała drogę na podporządkowanym" "Może byli na sygnale?", "nie wskakuje mi dwójka w samochodzie" "a bo źle przekładasz!".

mam ochotę wtedy wydłubywać oczy i rzucać talerzami. Może ja jakaś dziwna jestem, bo na samochodach i komputerach znam się lepiej niż niejeden chłop ale potwornie mnie denerwuje takie zachowanie.

poza tym faceci to masakryczne, okropne dzieci. i to w sumie podsumowuje wszystko co mnie w nich wkurza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Czw 19:37, 01 Kwi 2010    Temat postu:

Gdy jeszcze pracowałam na słuchawkach, w biurze obsługi u jednego z operatorów (nadal pracuję, tylko że już piszę do klientów, a nie z nimi gadam Wink), byłam m.in. na specjalizacji technicznej: obsługa aparatów, konfiguracja telefonu jako modemu do komputera, bezprzewodowy internet... Zdarzało się, że panowie prosili o przełączenie do panów, nie ufając umiejętnościom kobiety. Bardzo żałowałam, że na słowa "ja bym wolał z mężczyzną" nie mogłam odpowiedzieć "wie pan, ja też".

Poza tym nie lubię, gdy panowie wykazują skłonność do upatrywania przyczyn naszego złego nastroju li jedynie w hormonach ("Co ty taka wściekła, okres masz?"). Nie mówię, że hormony nie mają wpływu na nastroje, ale, na Jowisza, bywają jednakowoż i zewnętrzne przyczyny!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
raku
Dyktatorka Natalia I



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd

PostWysłany: Czw 21:33, 01 Kwi 2010    Temat postu:

Niejeden facet potrafi strzelić takiego focha, że czacha dymi. Naprawdę. I stwierdzam, że niektórzy nie potrafią się z siebie śmiać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Pią 10:10, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Mnie najbardziej wkurza przypisywanie kobietom przez facetów rozmaitych idiotycznych wad typu plotkarstwo, kłótliwość, powierzchowność etc. Rany, studiuję na kierunku pełnym facetów i ploty, foszki, awanturki i ocenianie po pozorach to u nas chleb powszedni. Moi hipermęscy koledzy potrafią się przyczepić do wszystkiego, łącznie z brzydkimi okularkami Krzysia z czwartego roku. No i oczywiście nieśmiertelne teksty o okresie i peemesie, kiedy pms oznacza u mnie co najwyżej bolące cycki, bo przedokresowego wkurwa nie doświadczyłam nigdy.
Mało tego, na pierwszym roku niemal przy każdej posiadówie w pubie temat prędzej czy później zjeżdżał na te suki feministki i musiałam odpowiadać na pytania w rodzaju 'a nogi golisz?'. Dopiero po paru miesiącach przyzwyczaili się do mnie na tyle, że przestałam robić za lokalne kuriozum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 12:02, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Nin napisał:
No i oczywiście nieśmiertelne teksty o okresie i peemesie, kiedy pms oznacza u mnie co najwyżej bolące cycki, bo przedokresowego wkurwa nie doświadczyłam nigdy.


O, to, to, to. O peemesie to ja w ogóle dowiedziałam od facetów, bo wcześniej żyłam nieświadoma, że coś takiego w ogóle jest. Po wyedukowaniu w temacie stwierdziłam, że jestem w tej grupie, której to nie dotyczy (na szczęście). Ale oczywiście faceci tego nie rozumieją. Pamiętam, że gdzieś na jakimś forum temat zszedł na PMS i gdy któraś forumowiczka powiedziała, że PMSu nie ma, otrzymała odpowiedź: "Masz. Każda kobieta ma." Naturalnie od faceta.
Do tego bonus w postaci pytań typu "co ci? okres masz?". Jak byłam jeszcze w klasie koedukacyjnej, słyszałam często. Nie ma niczego bardziej dobijającego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:25, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Też nie mam "wyburzania przedokresowego" i okresowego wkurwa, wręcz przeciwnie, przez 4 dni przed okresem jestem słodziutka i łagodna jak baranek.

Mnie wkurwia przeświadczenie facetów, że kobieta nie nadaje się do pracy na kuchni (Jak ktoś oglądał "Ratatuj", to też będzie wiedział, o co mi chodzi).
Kiedy poszłam na praktyki, Szefunio oświadczył mi: "Zawsze powtarzam, że wolę dostać 1 chłopa niż 5 kobiet. Udowodnij mi, że tak nie jest".
Na każdym kroku słyszę, że to zbyt ciężka praca dla kobiety i że mężczyźni lepiej gotują, a baby to co najwyżej mogą robić kotlety w domu, a nie wykwintne potrawy w restauracji. Jeden z kelnerów także poczuł się być w obowiązku uświadomić mi, że na salę kobiety TEŻ się nie nadają i w ogóle bez sensu, że pakowałam się w gastronomię, bo jestem z góry na przegranej pozycji.
Nie wiem, skąd ta bzdura się w ogóle wzięła, bo naukowo udowodnione jest, że kobiety mają wrażliwsze kubki smakowe niż mężczyźni.
Wkurwia mnie to niemiłosiernie. Nie wspomnę już nawet o tym gnoju, który zostawiali na kuchni i zapleczu. Bajzel, brud, walające się wszędzie kapcie i koszule, 10 tubek żeli do włosów i maszynki do golenia.
Syf i heft, a ja różnicy między babskim a chłopskim gotowaniem dalej nie widzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 14:42, 02 Kwi 2010    Temat postu:

No ja przypuszczam, że genitaliami nie gotujecie, więc po mojemu różnicy nie ma ;]

(swoją drogą na teksty typu "Co Ty taka wściekła, okres masz?" nauczyłam się odpowiadać "A co Ty taki czepliwy, stójki porannej nie miałeś?" i jakoś działa)

Co do przypisywania nam cech, których nie mamy: panowie dość często nas nie rozumieją, nie wiedzą, że powinni się domyślić, że skoro mówimy chłodniejszym tonem "nie, nic mi nie jest" to tak naprawdę coś jednak jest. Mój umysł pod tym względem działa "po męsku", też się nie domyślam i nie wyłapię niuansów, więc nauczyłam się, że trzeba otwartym tekstem. Niemniej jestem w stanie pojąć, skąd się bierze przypisywanie nam dwulicowości czy zmienności nastrojów.

Oczywiście znajomość przyczyny to jeszcze nie usprawiedliwienie, mądry facet będzie umiał powiedzieć, że nie wyłapuje niuansów i prosi o proste komunikaty.

Skądinąd: PMS istnieje, bo sama go zaznaję. Ale to nie jest tak, że budzę się rano i szukam, co by tu zbesztać, tylko po prostu nieco łatwiej mnie wyprowadzić z równowagi. Przyczyna wkurwu musi być jednak zewnętrzna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:06, 02 Kwi 2010    Temat postu:

A ja zawsze myślałam, że takie "nie, nic mi nie jest" chłodniejszym lub ironicznym tonem to chłopska cecha Very Happy Mój facet jest w tym mistrzem. O zmienności nastrojów nie wspomnę. Wkurwić go potrafi dosłownie wszystko, ale kiedy to ja siedzę wkurzona i chcę się wygadać, żeby dać upust negatywnej energii, słyszę często "dobra, dobra, już się tak nie wkurwiaj".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 15:21, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Bo to tak naprawdę nie cecha płci, tylko cecha osobnicza. Tyle, że my, dziewczynki, jesteśmy szkolone (w procesie socjalizacji, nieprawda) w ukrywaniu złości, więc statystycznie częściej nam się zdarza zaprzeczać, że jesteśmy na coś złe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Pią 16:02, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Ja ukrywam, ale skutecznie, tak że nie ma mowy o żadnym chłodnym 'nic mi nie jest' ;p
A co do peemesa, jasne, że jest, ale każda przechodzi inaczej - koleżanka podobno (podobno, bo nigdy nie widziałam, za to chętnie o tym chlapie na prawo i lewo) dostaje dzikiej furii i mogłaby zabić, a ja nic, no nic kompletnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:11, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Wzięło mnie na wspomnienia, więc zdradzę, co mnie wkurwiało w Saperze. Po prawdzie nadal mnie wkurwia, ale już na mniejszą znacznie skalę.
Otóż ma on niemiły zwyczaj nie denerwowania się. Jak się cieszy, to się cieszy, ale jak jest zły... nie, on nigdy nie bywa zły. Osobiście widziałam go pod wpływem jakiś negatywnych emocji trzy, może cztery razy, a znamy się 75% mojego życia. Jestem choleryczką i furiatką, więc przedmioty mniejsze gabarytowo często latały po Mieszkanku. W takich sytuacjach po prostu szedł do kuchni, robił herbatę i wracał z szerokim uśmiechem i parującymi kubkami. Kiedy jednak zrobiłam coś złego, kiedy powinien się wściec i na mnie nakrzyczeć, to po prostu dawał mi całym sobą do zrozumienia, że go zawiodłam. Albo po prostu milczał. To naprawdę działa mi na nerwy!

Co do PMSa, osobiście mam (naprzemiennie destrukcyjny i depresyjny) i strasznie się cieszę, że mogę wszystko na niego zrzucić. Więc jeśli ktoś rozsiewa peemesowy stereotyp, to jestem to ja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:00, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Też nie lubię takiego zachowania.
Ja to wolę taki włoski typ - trochę wydrzeć ryja, po mordzie natrzaskać, nożami porzucać, wytłuc wszystkie talerze... Od razu się robi inaczej Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 18:47, 02 Kwi 2010    Temat postu:

po pierwsze... OMG Laura, ale masz zajebistego podpisaaaaaa <3 kwiiik!

po drugie miałam wielką "nieprzyjemność" spędzić 10 dni na szkoleniu (notabene bardzo przydatnym) w towarzystwie głównie męskim. Nasłuchałam się jak to kobiety to dziwki (dosłownie) i potrafią jedynie robić loda. Po czym następowała długa lista kobitek których "zaliczeniem" się jeden z drugim szczycił, wyliczanie która ma większe cycki i dlaczego tylko one są w życiu potrzebne a reszte można zagonić do garów. Ogólnie przy alkoholu i w towarzystwie stricte męskim faceci zniżają się do najbardziej dennego, "kiblowego" poziomu i do plot tak obleśnie poniżających wszystko i wszystkich, że nigdy więcej nie zdecyduję się na taki zlot, bo mam dla siebie jeszcze jakieś minimum szacunku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:51, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Boru, i oni tak przy Tobie? Chamy niemyte. Skąd się takie dziadostwo bierze?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 18:55, 02 Kwi 2010    Temat postu:

tak, ale na szczęście z całego tego towarzycha już ino z szefem się częściej widuję, a jego fanaberie są zlewane przez wszystkich z letką nutką politowania Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:05, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Mangusta, dzięki Very Happy Wujek Google mi dał.

To jest obrzydliwe. Też się zastanawiam, skąd to bydło wychodzi.
Takie zachowanie kojarzy mi się jedynie z czasami 1-3 klasy podstawówki, kiedy to chłopcy twierdzili, że "dziewczyny są bleee", nie umieją się bawić w nic fajnego i w ogóle to cholera wie, o co tym babom chodzi. Widać niektórzy zatrzymali się na tym etapie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 23:29, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Laura Absinth napisał:
Też nie lubię takiego zachowania.
Ja to wolę taki włoski typ - trochę wydrzeć ryja, po mordzie natrzaskać, nożami porzucać, wytłuc wszystkie talerze... Od razu się robi inaczej :D


A miałam napisać we wcześniejszym poście, że ja też nie rozumiem całkowitego opanowania, które w skrajnych przypadkach przekształca się w zimną furię. Jak człowiek jest zły, to krzyczy. Jak nie krzyczy, nie jest zły. U mnie tak to funkcjonuje. Kompletnie nie pojmuję fochów i dławienia w sobie urazy, która objawia się po jakimś czasie.
Dodam z prywatnego podwórka, że mój eks był właśnie takim zimnym furiatem. Nie reagował wybuchem, tylko na zimno cedził paskudne rzeczy. Zgadnijcie, dlaczego jest eksem ;P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 14:36, 07 Kwi 2010    Temat postu:

Ooooo tak, zapowiedziałam M., że jak nie nauczy się ze mną kłócić, to go zostawię. Ja się nie złoszczę, ja wpadam w dziką furię, klnę, rzucam czym popadnie... a jak jestem naprawdę wściekła, to wpadam w cholernie nieprzyjemny nastrój i obrażam, lżę, poniżam i poniewieram. A luby wysila się na "To nie było miłe", "Nie zgadzam się z tobą" i moje ulubione - "O Boziu, dlaczego się tak złościsz?". Aż chciałoby się wyniszczyć - ARGH!

Poza tym tendencje do głupich żartów, naprawdę dennych i bezsensownych. Lubego bawią takie idiotyczne wygłupy i idioci, którzy je robią, a ja mam ochotę mu wykrzyczeć, że jestem z idiotą. I czasem to wykrzykuję, na co on oznajmia, że nie jestem rozrywkowa - cóż, jeżeli bycie rozrywkowym polega na robieniu komuś herbaty z klozetu i oblewaniu go wodą, owszem, nie jestem.

No i wkurza mnie, że miażdżąca ilość współczesnych facetów to zakichane maminsynki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:13, 07 Kwi 2010    Temat postu:

Mój Narzeczony jest wspaniały i bardzo go kocham, ale niestety nie jest bez wad. Wink
Absolutny numer jeden to wkurzanie mnie, zna mnie na tyle, że wie dokładnie jak mnie zdenerwować i strasznie go to bawi. Ma takie dwa zdania, które wypowiedziane, momentalnie doprowadzają mnie do szału. Przyznaję, że to dość dziwne. Poza tym bardzo szybko się do czegoś zapala (zwłaszcza do wydawania pieniędzy) a dopiero potem myśli, czy warto.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasitza
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 448
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:22, 07 Kwi 2010    Temat postu:

Tja. Mężczyźni znają się na wszystkim najlepiej.
Sprzedawałam samochód. Dzwoni telefon, odbieram. Pan mówi, że on w sprawie ogłoszenia, chciałby się dowiedzieć kilku szczegółów. No to ja że słucham.
-To pani używa tego samochodu???
-Tak, ja używam i jestem jego właścicielem.
-A mógłbym rozmawiać z mężem? Albo z jakimś innym mężczyzną?
-Nie, to JA jestem właścicielką samochodu.
-Bo ja bym chciał z kimś kompetentnym porozmawiać.
-SŁUCHAM.
Noż cholera mnie wzięła. Ale to nie on kupił samochód, choć bardzo chciał. Kupił inny facet, który nie uważał mnie za niekompetentną. I wyciągnął większą kasę Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kasitza dnia Śro 18:24, 07 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:47, 07 Kwi 2010    Temat postu:

Na mnie wszyscy patrzyli się jak na idiotkę kiedy mówiłam, że gram na gitarze elektrycznej. Nawet mój facet z gitary stwierdził, że pasuję bardziej do akustyka, żeby sobie cedzić rzewne, melodyjne balladki. NIE! Pierdolnięcie ma być! Ale kto to widział, żeby baba grała, no skąd...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:48, 07 Kwi 2010    Temat postu:

Nie słuchają. A potem mają pretensje, że "no dlaczego nic mi nie powiedziałaś?".

Ależ mówiłam, baranku wielkanocny, mówiłam! A że Waćpan nie raczyłeś słuchać w tym momencie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 18:53, 07 Kwi 2010    Temat postu:

Ja się za to spotkałam z opinią, że kobiety nie potrafią sobie same dać rady w życiu, bo są nieprzedsiębiorcze i potrzebują silnego męskiego ramienia, na którym mogą się wesprzeć. Powiedzenie tego młodej damie wychowywanej samotnie przez matkę, było co najmniej nietaktem. Powiedzenie tego jakiejkolwiek kobiecie, było samobójstwem. Grrrr...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Czw 23:51, 08 Kwi 2010    Temat postu:

Jakaś połowa moich kolegów z roku uważa, że kobieta to takie dziwne coś, które nie powinno posiadać zainteresowań (bo nie daj boże przegada faceta w dyskusji o broni średniowiecznej, sesesese), nie powinno posiadać poglądów politycznych, za to powinno obsesyjnie próbować się podobać i nie robić trudności, kiedy ktoś chce się pobzykać. Jakiś rok trwało, zanim przestali patrzeć na mnie przez pryzmat płci, a że z powyższą pobożną litanią wymarzonych babskich cech mam niewiele wspólnego, chwilami bywało strasznie.
Innymi słowy, masz wybór - albo jesteś słodką niunią bez mózgu i wtedy nie masz szans na pogadanie, ale za to będą dla ciebie mili, albo jesteś normalną babą i wtedy musisz zębami i pazurami wywalczyć sobie szacunek.
Na rzyganie mnie zbiera od tego. Upiorne towarzycho.

I słowo daję - nigdy, ale to nigdy nie spotkałam kobiety, która wymaga od faceta przede wszystkim braku własnego zdania i ogólnego odmóżdżenia w zamian za fajny wygląd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nin dnia Pią 0:02, 09 Kwi 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Pią 5:39, 09 Kwi 2010    Temat postu:

Cytat:
I słowo daję - nigdy, ale to nigdy nie spotkałam kobiety, która wymaga od faceta przede wszystkim braku własnego zdania


To podstawowy wymóg mojej znajomej Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzepicha dnia Pią 5:39, 09 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 18:04, 09 Kwi 2010    Temat postu:

to mi sie przypomniał dialog z moim chłopem. on zaczyna "A bo baby to są takie a śmakie" "A ja to co?" "Ty nie jesteś baba... ja nie wiem co Ty jesteś."

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:59, 09 Kwi 2010    Temat postu:

O, też się spotkałam z takim podejściem. Mój przyjaciel, jeszcze w dawnych czasach, jak się poznawaliśmy, kiedyś często mylił się i mówił do mnie... w rodzaju męskich. Jak w końcu zapytałam, dlaczego, bo było już widać, że to nie przejęzyczenia, uznał, że jestem tak fajna, że zapomina, że jestem dziewczyną...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:01, 09 Kwi 2010    Temat postu:

Dzisiaj w autobusie przypomniało mi się co mnie najbardziej irytuje w samcach. Ich dziwaczna, maniakalna potrzeba rywalizacji, nawet w tak absurdalnym temacie jak rozmiar buta. Masakra.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Fru Fru
Kolonas Waazon



Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 623
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kątowni

PostWysłany: Wto 0:36, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Rzepicha napisał:
Ooooo tak, zapowiedziałam M., że jak nie nauczy się ze mną kłócić, to go zostawię. Ja się nie złoszczę, ja wpadam w dziką furię, klnę, rzucam czym popadnie... a jak jestem naprawdę wściekła, to wpadam w cholernie nieprzyjemny nastrój i obrażam, lżę, poniżam i poniewieram

Ja też, a co wtedy robi Wieloryb? Bierze smyczkę, pies (suka jedna jaka...) cieszy się jak durny i bieży za panem w podskokach, pan zamyka drzwi z drugiej strony, po czym szybciusio wyłącza telefon, bo ja, jako ta, która Zawsze Ma Ostatnie Zdanie, zaraz zadzwonię. I stoję, durna, ręce mi opadają w dół do ziemi, ani do kogo pyska otworzyć, ani na kim się powyżywać, ani paru ciepłych słów od serca zasadzić. Jak wraca, to mnie się już nie chce.
Wkurza mnie też u facetów pieprzona maminsynkowatość (bo mamusia... to gnij, pajacu, z mamusią razem, bo ja mam inne zdanie, nie podoba się? pakuj manele i precz do tej harpii), a zarazem znieczulica do urzygu. Wieloryb obecnie bumeluje na Wyspach, ciesząc się swobodą i tym, że nie łażę za nim i nie kłapię: sprzątnij, zrób, napraw, itd. Potrafi np. tydzień nie dzwonić, nie pisać nic na necie, w ogóle skunks chromolony milczy jak zaklęty, BO TAK. Bo, np., wkurwiony był i już. I nie miał ochoty. Przywróciłam jednak do pionu, ojjj, bolało gnojka. Oby jednak moja radość nie była przedwczesna...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Wto 8:23, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Panna Fru Fru napisał:
Wkurza mnie też u facetów pieprzona maminsynkowatość (bo mamusia... to gnij, pajacu, z mamusią razem, bo ja mam inne zdanie, nie podoba się? pakuj manele i precz do tej harpii)


Tak! Tak! Żebyś wiedziała! Mamusia to, mamusia tamto, do pracy nie pójdzie, bo mu mamusia powiedziała, że ma się uczyć, na noc nie przyjdzie, bo mu mamusia nie pozwoli i żeby się broń Boziu nikt mamusi nie sprzeciwiał! Bo ona do tego nie przyzwyczajona...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Wto 11:13, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Szczęśliwą babą jestem albowiem nigdy opisywanych przez was typów męskim nie uświadczyłam... Szczęściara ze mnie Twisted Evil !!!

Mnie może denerwować- z jednej strony bałaganiarstwo, z drugiej- jakiś męski pedantyzm. Spotykałam się z tym kilkakrotnie, w tym u mojej kochanej Połówki. Mogę się potykać o rzeczy w naszej norze, ale jak się już bierzemy za sprzątanie, to ogarnia go szał- dosłownie lata z linijką. No szał, ale mnie też doprowadza do szału...

Jeśli idzie o kłótnie, to obydwoje jesteśmy dość choleryczni, więc jak już się w ogóle pokłócimy, to krótko i ostro...i potem się przepraszamy XD.

Mój ojciec był hipochondrykiem, mój facet ma coś wręcz przeciwnego...i to też irytuje. Strasznie bagatelizuje to, co się jemu przydarza, czasem tego, co mam ja (ale choć mnie to czasem drażni, to jestem mu wdzięczna, bo nie popadam w paranoję przynajmniej... Co do wysyłania się do lekarzy, to oboje jesteśmy oporni).

Czasem mnie wnerwia szowinizm, ale strasznie rzadko. Pewnie dlatego, że sama jestem męską, szowinistyczną świnią Twisted Evil ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Wto 11:23, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Jeśli o choroby chodzi... To z jednej strony do lekarza nie pójdzie kiedy sprawa wygląda poważnie, bo to przecież nic takiego, a z drugiej, cierpi katusze niemiłosierne z powodu przeziębienia Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Fru Fru
Kolonas Waazon



Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 623
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kątowni

PostWysłany: Wto 12:37, 13 Kwi 2010    Temat postu:

CHORY FACET, umierający na przeziębienie. Nie, on nie umiera, prędzej ja. Bo to wszystko wygląda mniej więcej tak: chory facet, do tego jedynak, rozpuszczony jak dziadowski bicz przez nadgorliwą mamusię jest gorszy niż dziesięć plag egipskich razem wziętych. A wracając do mamusi, nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Natomiast cyrk z chorym Wielorybem wygląda mniej więcej tak:
Wieloryb: kotku, podaj mi pić! Jezu, se myślę, ale jestem twarda, zaciskam zęby i lecę, podtykam pod gębę pić.
Wieloryb: kotku, ale ja nie chcę herbatki, soczku bym się napił... Ok., myślę sobie dalej, biedula taka, tu upał na dworze, co ja będę poić kretyna herbatką, pędzę z soczkiem, chociaż najchętniej rozwaliłabym mu całą butlę soczku na łbie.
Wieloryb: ty mnie już chyba nie kochasz, kotku! Więc ja, bezdenna idiotka, zapewniam go o dozgonnej miłości i takie tam, chociaż na usta cisną mi się zupełnie inne rzeczy.
Wieloryb: kotkuuuu, ja umieram, a ty się mną nie zajmujesz! A ja zrywam się i gnam jak gazela, żeby pielęgnować i pocieszać.
Wieloryb: Kotkuuuu, wymasuj mi kark, bo mi strrrasznie zdrętwiał... Tu następuje zabawa w rehabilitanta, chociaż mam ochotę tak przyskrzynić mu w bolące miejsce, żeby zawył.
Wieloryb: Kooootkuuuu, leki podaj, bardzo cię proszę! Leki na wyciągnięcie ręki, ale bawię się w pielęgniarkę, odmierzam dawki i liczę pigułki, jednocześnie zastanawiając się, skąd wziąć arszenik i to najlepiej w ilościach hurtowych, żeby dziada zabić od razu i na pewno.
Wieloryb: Koootkuuu, pociesz mnie! Bawię się więc w siostrę miłosierdzia, pocieszam, a w kieszeni nóż mi się otwiera i kurwica mnie trafia, ale nic... Twarda jestem, zaciskam zęby i pocieszam dalej. I tak w koło Wojtek. Zastanawiam się, ile jeszcze pociągnę jako domowa sanitariuszka, bo moja cierpliwość, a na jej nadmiar nie narzekam, ma się już ku końcowi. Amen.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 21:06, 13 Kwi 2010    Temat postu:

to ja mam całkowicie odwrotnie, mój facet prędzej parchem zarośnie niż poniży się wizytą u lekarza, przez co zrzędzi, jęczy i ogólnie uważa się za kalekę z zasady. Od pół roku męczę go by poszedł do okulisty, bo jego okulary są za słabe, a ten konsekwentnie twierdzi że ludzie się od siebie różnią i nie każdy może widzieć dobrze (po to ma te okulary do cholery!). A jak już pójdzie to do wiejskiego okulisty w swojej okolicy, bo tylko ten go leczył i ten go bedzie leczyć do końca życia bo... khem. mamusia tak mówi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Śro 16:20, 14 Kwi 2010    Temat postu:

Ok. Czytając wasze ostatnie posty, znaczy Panny Fru Fru i mangusty dochodzę do wniosku, że jednak moja Połówka to zaprawdę wyśniony ideał! Rany, gdyby on mnie próbował tak ustawiać... "przynieś, podaj, pozamiataj", normalnie Shocked . Albo nie pójdzie tam i tam, bo tylko tak? No i może dodam od razu, że nie znosi gotowania swojej matki Laughing ? Za to uwielbia nasze (gotujemy z reguły wspólnie). Chyba naprawdę to ideał... a jak już jest chory, to na przemian przeprasza, na poły prosi, żebym się nie przejmowała, bo zaraz mu przejdzie.

Aaaach, dobra, kończę, bo po pięciu latach bycia razem i mieszkania razem wciąż się czuję, jak zadurzona nastolatka XD.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panna Fru Fru
Kolonas Waazon



Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 623
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kątowni

PostWysłany: Śro 16:45, 14 Kwi 2010    Temat postu:

Pandora, dobiłaś mnie, idę se w rudy łeb strzelić Razz Ale poza pewnymi mankamentami, do których się przyzwyczaiłam (dodam, że ja też nie jestem różowa taka i milusia), jest świetny, nawet wie, co to manuelino i zadaje mądre pytania Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Śro 21:00, 14 Kwi 2010    Temat postu:

W sumie największą zaletą mojego faceta jest to, że ze mną wytrzymuje XD. A szczególnie teraz, gdy ledwie zipię, wykończona chorobą. Jest za co podziwiać...

Aaaa, ale nie lubię tego "zawsze mam rację". Podejrzewam, że głównie dlatego, że sama też na to zawszemamrację cierpię Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Czw 12:42, 15 Kwi 2010    Temat postu:

Nin napisał:

I słowo daję - nigdy, ale to nigdy nie spotkałam kobiety, która wymaga od faceta przede wszystkim braku własnego zdania i ogólnego odmóżdżenia w zamian za fajny wygląd.


To już znasz. Mnie. Gdy spotkałam kilku typów o opisanych przez Ciebie poglądach na płeć piękną, doszłam do wniosku, że w zasadzie posiadanie faceta głupiutkiego, ale za to ładniusiego, o wyraźnie zaznaczonych trzeciorzędowych cechach płciowych byłoby mi na rękę. I żeby jeszcze prać, gotować i prasować umiał... Normalnie zero stresu, zero użerania się, żyć nie umierać...

Szkoda tylko, że taki typ prawdopodobnie znudziłby mi się po tygodniu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:10, 15 Kwi 2010    Temat postu:

Tak przy okazji:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:41, 15 Kwi 2010    Temat postu:

Dawca Organów napisał:
Nin napisał:

I słowo daję - nigdy, ale to nigdy nie spotkałam kobiety, która wymaga od faceta przede wszystkim braku własnego zdania i ogólnego odmóżdżenia w zamian za fajny wygląd.


To już znasz. Mnie. Gdy spotkałam kilku typów o opisanych przez Ciebie poglądach na płeć piękną, doszłam do wniosku, że w zasadzie posiadanie faceta głupiutkiego, ale za to ładniusiego, o wyraźnie zaznaczonych trzeciorzędowych cechach płciowych byłoby mi na rękę. I żeby jeszcze prać, gotować i prasować umiał... Normalnie zero stresu, zero użerania się, żyć nie umierać...

Szkoda tylko, że taki typ prawdopodobnie znudziłby mi się po tygodniu...

Jestem z facetem przystojnym, który ugotować i posprzątać nie tylko potrafi, ale nawet często to robi.
Aczkolwiek na jego charakter lecę mniej więcej tak samo jak na wygląd Razz
Nie znudził mi się nadal, ślub się zbliża Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tess dnia Czw 14:42, 15 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Czw 14:49, 15 Kwi 2010    Temat postu:

Gratuluje tess - ja od roku łażę za facetem ładniusim, ze trzy razy za bystrym i uroczym, ale za to lekko aspołecznym i zaczynam już się zastanawiać, czy on przypadkiem nie jest aseksem =.='
W dodatku typek tak nie do końca rozumie polski, a jak coś nie zrozumie - nie zapyta, o co chodzi. Nie ma mowy. Zacznie burczeć, focha strzeli i domyślaj się, o co takiemu chodzi!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:01, 16 Maj 2010    Temat postu:

Nie zrozumiem Małża, no nie zrozumiem go i cześć.
Nigdy nie wyrzuci czegoś takiego jak kubek po jogurcie/śmietanie/margarynie. Stawia na środku stołu w kuchni i tak sobie czkają na Godota. Kiedyś uzyskałam wyjaśnienie, dlaczego: bo jego mama zbierała kubeczki, żeby sadzić w nich flance. No ale ja nie jestem jego mamą i niczego nie sadzę, prawda? Nie dociera.
To samo ze skórkami od pomarańczy. Przypuszczam, że jego mama smażyła je w cukrze, moja zresztą też, no ale ja tego nie robię. Tymczasem talerzyk ze skórkami ZAWSZE ląduje na kuchennym stole i czeka, jak wyżej. Dziś, widząc, że się zabiera za pomarańczę, powiedziałam głośno i wyraźnie: tylko wyrzuć skórki, a nie stawiaj na stole! Nie dotarło. No to zabrałam je ze stołu, zaniosłam z powrotem do pokoju i postawiłam mu przed nosem. Wziął, zaniósł do kuchni i postawił na stole...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:49, 16 Maj 2010    Temat postu:

Sierżant napisał:
Wzięło mnie na wspomnienia, więc zdradzę, co mnie wkurwiało w Saperze. Po prawdzie nadal mnie wkurwia, ale już na mniejszą znacznie skalę.
Otóż ma on niemiły zwyczaj nie denerwowania się. Jak się cieszy, to się cieszy, ale jak jest zły... nie, on nigdy nie bywa zły. Osobiście widziałam go pod wpływem jakiś negatywnych emocji trzy, może cztery razy, a znamy się 75% mojego życia. Jestem choleryczką i furiatką, więc przedmioty mniejsze gabarytowo często latały po Mieszkanku. W takich sytuacjach po prostu szedł do kuchni, robił herbatę i wracał z szerokim uśmiechem i parującymi kubkami. Kiedy jednak zrobiłam coś złego, kiedy powinien się wściec i na mnie nakrzyczeć, to po prostu dawał mi całym sobą do zrozumienia, że go zawiodłam. Albo po prostu milczał. To naprawdę działa mi na nerwy!



Moj maz moglby dokladnie taki sam post napisac. Laughing
To straszne uposledzenie, nie umiec okazac negatywnych emocji, serio. Myslalam ze tak mam z powodu babskiego wychowania, ale po pierwsze jako zywo takiego nie odebralam, po drugie, skoro Saper tez tak ma?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:01, 16 Maj 2010    Temat postu:

Ale z nim nie chodzi o samo okazywanie. On po prostu nie miewa negatywnych uczuć. Albo NAPRAWDĘ doskonale je maskuje Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Nie 22:09, 16 Maj 2010    Temat postu:

Sierżant napisał:
Ale z nim nie chodzi o samo okazywanie. On po prostu nie miewa negatywnych uczuć. Albo NAPRAWDĘ doskonale je maskuje Wink


Ejze ale ja znam tez takie osoby (akurat wszystko babki, ale pewnie faceci tez tacy sa) które nie zloszcza sie cholerycznie, tylko bardzo elegancko. Niektóre sie zdradzaja po glosie (zmienia im sie ton na taki okropny troche), ale generalnie mówia cos (jesli w ogóle cos mówia) spokojnie dosc i zloszcza sie na zimno a wsobnie..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:18, 17 Maj 2010    Temat postu:

Kurczę, może to okrutne, ale dla mnie antyideałem mężczyzny jest mój ojciec. Po prostu zwariowałabym z takim chłopem. Podobno kobiety podświadomie szukają mężczyzn o cechach swoich ojców, a ja świadomie przed takimi, za przeproszeniem, spierdalam jak najdalej. A moją ulubioną jego "zaletą" jest dlaczegopocoktowanie.
"Dlaczego to tu stoi?"
"Kto to tu położył?"
"Po co to tu jest?"
Idzie, wlezie w coś typu stojący na podłodze kwiatek doniczkowy i zaczyna dochodzenie.
Kiedy jest gdzieś zostawiony bałagan ręką go nie tknie, tylko łazi po domu, wypytuje "kto-po co-dlaczego" i poucza wszystkich, żeby nie zostawiać rzeczy byle gdzie, podczas kiedy ja gonię po domu i zbieram jego szmaty z meblościanki, podłogi pod drzwiami łazienki, kuchni i salonu.

Mi też się trafił, podobnie jak Pandorze, złoty chłop. Nie weźmie do ust nic, co ugotuje jego matka, nie słucha jej w ŻADNEJ dziedzinie, do tego sam jest na tym samym kierunku, co ja, więc i gotuje, i kelneruje, i DRINKI ROBI, a choruje góra jeden dzień.
Za to jak go coś wkurwi, to chodzi jak struty przez tydzień. Siedzi potem całymi dniami i gapi się w jeden punkt z totalnie wypranym z emocji wyrazem twarzy. Doprowadza mnie to do szału i kurwicy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Pon 13:29, 17 Maj 2010    Temat postu:

^ Jaki ty masz piękny podpis! Awwww! *.*

A żeby nie offtopować całkowicie, mnie w facetach wkurza, że wszystko musi być wg ich planów. Jeżeli coś nie pasuje do ich Idealnego Planu Na Życie, to należy to bezzwłocznie wyeliminować. Taki był mój tatuś, jak już przy ojcach jesteśmy. Ale poza tym to był spoko facet.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:09, 17 Maj 2010    Temat postu:

Dawca Organów napisał:
Gratuluje tess - ja od roku łażę za facetem ładniusim, ze trzy razy za bystrym i uroczym, ale za to lekko aspołecznym i zaczynam już się zastanawiać, czy on przypadkiem nie jest aseksem =.='
W dodatku typek tak nie do końca rozumie polski, a jak coś nie zrozumie - nie zapyta, o co chodzi. Nie ma mowy. Zacznie burczeć, focha strzeli i domyślaj się, o co takiemu chodzi!

Byłam kiedyś z aspołecznym aseksem. Zdecydowanie mogę powiedzieć tylko: NIGDY WIĘCEJ!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin