Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kraj Kwitnącej Cebuli, czyli Polacy oczami innych Polaków

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5315
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:28, 03 Lis 2014    Temat postu: Kraj Kwitnącej Cebuli, czyli Polacy oczami innych Polaków

[Podczas lektury tematu zaleca się słuchanie nieoficjalnego hymnu, zaś za przypomnienie mi o istnieniu tego zespołu należy obwiniać forumu.]

Polska taka zacofana, nie mogę realizować marzeń w tym zaściankowym państwie.
Polacy nie potrafią się zachować i zawsze przyniosą wstyd zagranico.
Polacy nic, tylko by narzekali i hejtowali (dlaczego to nie jest jeszcze oficjalną dyscypliną sportową?)
Polki takie zaniedbane (co z hasłem, że to jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie?), patrzeć się na nie nie da.
Gdyby nie piraci (wszyscy Polacy to złodzieje, czyż nie?), byłbym drugim Claptonem.
Skarpety do sandałów, reklamówki z Biedronki na zagranicznych wojażach, klaskanie w samolocie.

Wymieniać można długo. Przyznaję, że sama, słysząc takie teksty, toczę pianę z ust (i zaczynam zaprawiać się w narzekaniu, wszak złoto olimpijskie w tej dziedzinie samo się nie zdobędzie). Wniosek z powyższych haseł jest jeden: Polacy zawsze i wszędzie zachowują się źle (oprócz osoby, która akurat krytykuje rodaków, prawda!) i daleko im do standardów europejskich człowieka cywilizowanego (przy czym jednocześnie rzuca się w ów Zachód kupą, bo przecież zgnilizna moralna i cywilizacja śmierci). Jakie są wasze odczucia? Dużo w tm prawdy i nie ma nadziei na wyleczenie "cebulactwa" czy totalny bullshit sprowadzający się do prób usprawiedliwienia swojego nieudacznictwa? Gdzie jest granica pomiędzy brakiem wychowania a cechą, której może jednak Polacy nie powinni się wstydzić (nie mówię, że być z czegoś tam dumnym, ale żeby nie uważać za totalną... kaszanę)? A może widzicie to zupełnie inaczej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 16:58, 03 Lis 2014    Temat postu:

Ja to widzę tak: ludzie na świcie są mniej więcej tacy sami. Owszem, normy społeczne bywają równe, stereotypy narodowe też nie biorą się całkiem z powietrza, ale w każdym społeczeństwie będzie jakiś odsetek ludzi gorzej lub lepiej wychowanych, ludzi zapatrzonych w swój naród albo przeciwnie, wstydzących się go, i tak dalej, i tak dalej. Dlatego trochę śmieszy, a trochę drażni mnie narzekanie "My, Polacy to, tamto..." Jakby mało było dookoła nacji z identycznymi problemami. My nie jesteśmy ani bardziej "buraczani", ani świętsi od naszych sąsiadów. I nie tylko my utyskujemy wiecznie na upadek moralności i obyczajów. A trawa zawsze będzie zieleńsza po drugiej stronie, nieważne, gdzie żyjesz.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lenn dnia Pon 16:58, 03 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 17:01, 03 Lis 2014    Temat postu:

Jestę zagranico więc sie wypowiem.

Z plusów - nie znam bardziej pracowitego narodu (na równi z Węgrami, Czechami i Słowakami), ogólnie zaiwaniamy jak pokręceni a do tego jesteśmy bardzo zaradni. To niestety prawda, że Niemiec nie jest w stanie sobie nawet uszczelki w kranie sam wymienić, a ich robotnicy są tak wyspecjalizowani, że mogą na oko zdiagnozować skomplikowaną usterkę techniczną, a nie radzą sobie z ustawieniem pralki. Wszystkie Polki jakie znam są ładne i zadbane (o Niemkach nie da się tego powiedzieć), tutaj nie ma wyjątków.

Z minusów - jak to kiedyś gadaliśmy z rodzinką, na samym początku Wielkiej Emigracji vol. 2 pierwsze co się wyemigrowało to w znacznej większości patologia. I niestety wstyd mi jest bardzo często, bo taka "wiocha" za grupkami Polaków się ciągnie że można ich rozpoznać z daleka, choćby nic nie mówili. Czuć taką biedą (no sorry, zarabiamy tyle samo, ubieramy sie w takich samych szmatexach, nie wiem czemu ich stylówa nadal głównie inspiruje się wczesnymi latami 90 ), zamknięciem się w swoich społecznościach, coś podobnego jak muzułmanie tylko w świetlistych kolorach ortalionu, tandetnych adidasów i utlenionych włosów. Ogólnie staram się nie przyznawać do swojego pochodzenia, na szczęście nikt prócz Brytoli nie rozpoznaje mojego akcentu.

A no i rasizm... tzn nie Polaków (choć też), ale do Polaków, przede wszystkim niestety w Holandii. Możesz mieć 3 magisterki i 10 lat na menedżerskim stanowisku oraz mówić płynnie po Holendersku a i tak wezmą na szukane stanowisko studencinę-półgłówka, bo ma holenderski paszport. Jest to cholernie przykre, że traktują nas tak, jak niegdyś traktowało się czarnoskórych czy azjatów, ale z drugiej strony też zrozumiałe, gdy takie polskie buractwo potrafi najpierw prosić o pomoc w niderlandzkim czerwonym krzyżu i tą pomoc dostać, a później ich placówkę okraść (true story). Także nie powiem, paskudnie jest być traktowaną jak trędowata w takim tolerancyjnym i otwartym kraju, a z drugiej strony nie dziwię się że taki jest tego efekt.

A i tak uwielbiam tych moich holenderskich wariatów, a Holandia jest piękna. Tylko wkurwia czasem.

Edyta: Żeby nie było że najeżdżam na Polaków tylko... to nie jest dokładnie tak, że te stereotypy się biorą z niczego. W każdym narodzie znajdą się ludzie fajni i niefajni, ale zawsze jest jakaś... prawidłowość, wynikająca chyba z kultury danego państwa, często pozytywna i negatywna. Np. Włosi są okropnie wrzaskliwi, ale niesamowicie życzliwi, Marokańczycy mają problemy z higieną ale zrobią wszystko dla własnej rodziny i nie boją się wydać pieniędzy nawet na cudze dzieci, Holendrzy wszyscy są piękni i inteligentni ale za to często bezczelni i wywyższający się.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Pon 17:13, 03 Lis 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8747
Przeczytał: 95 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 17:27, 03 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Polki takie zaniedbane


To jak dotad widzialam tylko o panach, ze nie maja startu do innych europejczykow, bo sie nie myja, nie gola, nie chodza do fryzjera i nie ubieraja modnie.

Cytat:
Możesz mieć 3 magisterki i 10 lat na menedżerskim stanowisku oraz mówić płynnie po Holendersku a i tak wezmą na szukane stanowisko studencinę-półgłówka, bo ma holenderski paszport.


W Norwegii na szczescie nie bylo mi dane tego odczuc, choc kraza historie o imigrantach (ale głównie z Azji i Afryki), którzy zmieniają sobie nazwisko na norwesko brzmiące, żeby zwiększyć szanse na zatrudnienie. Ale tu generalnie sprzątaczkę traktuje się z takim samym szacunkiem jak dyrektora (choć podobno powoli się to zmienia, ale to temat na inną dyskusję).

Ogółem chyba mamy tu opinię pracowitych, ale zalkoholizowanych, czyli w sumie jak wszędzie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:44, 03 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
choc kraza historie o imigrantach (ale głównie z Azji i Afryki), którzy zmieniają sobie nazwisko na norwesko brzmiące, żeby zwiększyć szanse na zatrudnienie

No... i to działa? oO Przecież i tak się wyda najdalej na rozmowie kwalifikacyjnej...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 19:52, 03 Lis 2014    Temat postu:

Z obserwacji własnych oraz znajomych zagranico, wnioski wyciągam podobne do mangustowych.
Z jednej strony, sporo fajnych ludzi, którzy sobie tam jakoś życie zawodowe i osobiste poukładali, dorabiają się, dokształcają, douczają języka. Z asymilacją bywa różnie, spore grono ich znajomych to podobnie myślący rodacy, ale i z sąsiadami się przyjaźnią, dzieci już razem do szkoły chodzą i po szkole się bawią z miejscowymi. Pełna normalność, jednym słowem.
Z drugiej buractwo i cebulactwo ma się dobrze. Cwaniaczki, których jedynym celem jest się dorobić. Zdaniem takiego okraść Niemiacha/Angola to nie grzech, a wręcz zaszczyt. Sam winny bo nie pilnował. (Żywy przykład - wlasny szwagier mego osobistego teścia. Chleje chłopina , a jakże ). "Ano po chyj wy tam jedziecie"? - zapytywał z przekąsem współlokator znajomego. "Muzeum, poyebało was? Hłe, hłe, hłe!" - nie mieściło mu sie w łepetynie . Doskonale znał za to "chińce" i kebaby oraz kluby.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 19:54, 03 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 20:53, 03 Lis 2014    Temat postu:

Na kursie holenderskiego: "ahahaha, a ja dzisiaj potrąciłem Niemca. No bo jak te łajzy chodzą po mieście o 4 nad ranem?"

Albo stanie na środku parkingu w grupkach, chlanie co im podleci i komentowanie. Oesu... wstyd, rwa, wstyd.

Ale z drugiej strony to co Cameron robi w tej chwili to jest chamstwo i nacjonalizm w najgorszej postaci - GB jest w końcu kulturową zawieruchą, tętniącą życiem i przez to wesołą (strasznie lubię loty do Londynu czy Edynburga bo właśnie można w nich spotkać ludzi z każdych stron świata), a ten publicznie zaszczepia strach przeciwko imigrantom. Obrzydliwe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Pon 20:53, 03 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 849
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:03, 03 Lis 2014    Temat postu:

mangusta napisał:
Ale z drugiej strony to co Cameron robi w tej chwili to jest chamstwo i nacjonalizm w najgorszej postaci - GB jest w końcu kulturową zawieruchą, tętniącą życiem i przez to wesołą (strasznie lubię loty do Londynu czy Edynburga bo właśnie można w nich spotkać ludzi z każdych stron świata), a ten publicznie zaszczepia strach przeciwko imigrantom.

Nic nie zaszczepia, bo ten strach już tam jest, on go tylko cynicznie eksploatuje przed wyborami. Ale, spokojnie - pytany o konkrety za każdym razem się wykręca i powtarza, że wszystko "ustali się w toku prac". Od razu widać, że to taka brytyjska kiełbaska wyborcza, bangers & mash ;-)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:17, 03 Lis 2014    Temat postu:

Dialog, jaki przeprowadziłam ostatnio na moim asku:

Cytat:
"-I po co takie skrajności? Może to dziwne, ale wkurzają mnie osoby przyjeżdżające do innych krajów tylko po to, by czerpać wysoki socjal. Nawet nie udają, że chcą pracować czy zasymilować się. W Polsce nie ma jeszcze takiego problemu, ale jak więcej takich utopijnych dojdzie do władzy, to kto wie?
- Fakt, jeszcze zacznie być u nas tak fatalnie jak w zalanej imigrantami z Polski Anglii, Szwecji czy Norwegii.
- Polacy wyjeżdżają z własnego kraju, bo nie mogą w nim wyżyć. I nie jadą do Anglii po socjal, tylko do pracy. Poza tym, te kraje są od nas dużo bogatsze i oferowały miejsca pracy, których nie chcieli się podjąć rodowici mieszkańcy."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8747
Przeczytał: 95 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 18:47, 04 Lis 2014    Temat postu:

Wiesz, przynajmniej sie na te rozmowe dostana. Ostatnio slyszalam ze do siedmioosobowej firmy gdzies na zapomnianej przed boga wyspie szukano do pracy osoby poslugujacej sie plynnie hiszpanskim. Zglosilo sie ponad sto osob... Na pewno nie zaproszono wszystkich na rozmowe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:52, 05 Lis 2014    Temat postu: Re: Kraj Kwitnącej Cebuli, czyli Polacy oczami innych Polakó

IMO takie myslenie to niestety wlasnie typowa polska (he, he) megalomania i niechec do pogodzenia sie z faktem, ze jestesmy przecietni na tle innych narodow. Nie, my musimy byc najgorsi! 'Caly swiat sie z nas smieje!' - wcale nie, caly swiat nas olewa z reguly, bo nie jestesmy najwazniejsi, i naprawde nie roznimy sie ani na plus, ani na minus od reszty. Jedyne, co nas wyroznia, to wlasnie tego typu kompleksy i przewrazliwienie na wlasnym punkcie.

BTW edit a propos Polaka zagranica. Poznalam Polonie w Anglii, w Japonii, i w Nowej Zelandii - kazda jest ZUPELNIE INNA. Po prostu to sa zupelnie inni ludzie, i nie ma czegos takiego jak 'typowy polski emigrant', roznice sa kolosalne. Przede wszystkim jest roznica pomiedzy emigracja zarobkowa, ktora ustawia czlowieka na wejsciu na okreslonym szczeblu, a tzw. lifestyle migration. Dlatego powolywanie sie na Polakow w Anglii nic tak naprawde nie udowadnia w kwestii ani charakteru narodowego w ogole, ani nawet w kwestii emigranckiej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Śro 19:57, 05 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 21:00, 05 Lis 2014    Temat postu:

Cro, nie zgodzę się niestety, przynajmniej jeśli o Europę chodzi mamy bardzo paskudny PR, dzięki czemu (między innymi) od pół roku nie mogę znaleźć pracy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:56, 05 Lis 2014    Temat postu:

mangusta napisał:
Cro, nie zgodzę się niestety, przynajmniej jeśli o Europę chodzi mamy bardzo paskudny PR, dzięki czemu (między innymi) od pół roku nie mogę znaleźć pracy.


Tu mam jednak inna opinie - w UK mieszkam od 10 lat i nigdy nie zetknelam sie z paskudnym PR-em (oprocz Daily Mail, ale to faszystowska szmata, o czym wie kazdy), chyba, ze myslisz o PR-rze jaki robia Polakom inni Polacy ..? No to inna rzecz faktycznie, ale bardziej zwiazana z roznicami klasowymi, niz czymkolwiek innym. Problem z emigracja do UK jest taki, ze do jedneg wora wrzucono bardzo zroznicowana grupe, ktorej czlonkowie czesto niewiele maja wspolnego ze soba (np. studentka Oxfordu z Warszawy, a stolarz z Podlaskiego).

BTW, procentowo do ilosci populacji najwiecej Polakow jest nie w UK, ale w Islandii Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Śro 21:57, 05 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:04, 05 Lis 2014    Temat postu:

Ale te złe zachowania to zawsze inni- narzekający jest zawsze wykształcony, delikatny i wyczulony na wszelkie przejawy kultury.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:42, 05 Lis 2014    Temat postu:

A ja się spotkałam z twierdzeniem, że Polacy są pracowici, dokładni i ambitni, zarówno na uczelni, jak i w pracy (plus wielu moich znajomych to powtarza). Czyja prawda jest prawdziwa, Mangusto?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:49, 05 Lis 2014    Temat postu:

O i mamy talent do języków Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:21, 05 Lis 2014    Temat postu:

Eire napisał:
O i mamy talent do języków Smile

O, a to to już wszystkim Anglikom imponuje. Znasz biegle dwa języki - wow! Znasz jeszcze dwa inne, komunikatywnie? Jak to możliwe? Plus dochodzą często do wniosku że np. mój pisany angielski/moja znajomość gramatyki jest dużo lepsza niż ich (koleżanka nie miała pojęcia o istnieniu czasów typu Present Perfect. Oczywiście, używała ich, po prostu nie wiedziała że tak to się nazywa. Razz).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:26, 05 Lis 2014    Temat postu:

Powiem Ci, że gdy rozmawiam z obcokrajowcami uczącymi się polskiego mam to samo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5315
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:47, 05 Lis 2014    Temat postu:

Native speakerzy, którzy przyjeżdżają do mojego miasta, często mówią, że Polacy są bardzo ciepli i gościnni, i raczej nie jest to zupełnie czcza gadka, skoro zostają parę lat i/lub wracają.

Croyance napisał:
IMO takie myslenie to niestety wlasnie typowa polska (he, he) megalomania i niechec do pogodzenia sie z faktem, ze jestesmy przecietni na tle innych narodow. Nie, my musimy byc najgorsi! 'Caly swiat sie z nas smieje!' - wcale nie, caly swiat nas olewa z reguly, bo nie jestesmy najwazniejsi, i naprawde nie roznimy sie ani na plus, ani na minus od reszty.

Odbieram to bardzo podobnie. Może niekoniecznie nazywałabym to megalomanią, a dość wąskim widzeniem. Mogę się założyć, że w wielu krajach znajdą się strony tak wysokich lotów jak kwejk i podobne, ale siłą rzeczy "nasi" ich nie oglądają.

gayaruthiel napisał:
Cytat:
Polki takie zaniedbane

To jak dotad widzialam tylko o panach, ze nie maja startu do innych europejczykow, bo sie nie myja, nie gola, nie chodza do fryzjera i nie ubieraja modnie.

Z drugiej strony mamy np. Trinny i Susannah, które ze zgrozą stwierdzają, że te nasze kobity to jeden wielki dramat. Ale biorę poprawkę na to, że przecież raczej nie zgłaszały się do ich programu babki, które się dobrze ze sobą czuły, a raczej te, które były świadome tego, że kupują byle co i czują się z tym niekomfortowo, ale nie wiedziały, jak to zmienić.

Tak czy inaczej, do założenia tematu "zainspirowały" mnie teksty takie jak:
[link widoczny dla zalogowanych] - Ile by tej racji nie miała, że nie jest najlepiej, nie wiem, czemu ma służyć sprowadzanie porównań januszocebulowatych, i kto by jej zagwarantował, że gdzie indziej byłoby lepiej?
Nie mówiąc już o brukowcach, które są zalane żalami naszych gwiazd pokroju: [link widoczny dla zalogowanych] (skopiowany pierwszy z brzegu, a znajdzie się ich na samym dupelku z milion)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:52, 05 Lis 2014    Temat postu:

Ale ten "inferiority-superiority complex" to WCALE nie jest nasza cecha narodowa- spróbujcie pogadać z Grekami czy (łomatko) z Gruzinami... zwłaszcza ci ostatni uwielbiają przypominać jacy są naj, ale nikt ich nie docenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 0:05, 06 Lis 2014    Temat postu:

le-vo napisał:
A ja się spotkałam z twierdzeniem, że Polacy są pracowici, dokładni i ambitni, zarówno na uczelni, jak i w pracy (plus wielu moich znajomych to powtarza). Czyja prawda jest prawdziwa, Mangusto?
Niczyja, przecież ci ludzie w twarz nie powiedzą że jak Polak to tylko chla i kradnie Wink i to co mówisz to jest prawda, co nie zmienia faktu że i tak spotkałam się z rasizmem względem Polaków. Niestety, bo niby mamy XXI wiek i takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Też po części sami jesteśmy sobie winni, tylko kurna czemu ja mam mieć problemy bo jakiś łysy typ zatrudniony w pieczarkarni zapierdzielił Niemcowi beemice?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:26, 06 Lis 2014    Temat postu:

Jak nie powiedzą że chleje jak powiedzą? Wink Tylko że u mnie to raczej żartobliwy tekst, pić jak Polak = mieć twardą głowę, pić dużo etc. A uwierz, w towarzystwie moich najbliższych przyjaciół wałkowaliśmy temat stereotypów o narodach wielkorotnie i jestem pewna, że odpłaciliby mi się pięknym za nadobnę, kiedy np. wspomniałam, że Brytyjczycy mają opinię brzydkich z krzywymi zębami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 0:27, 06 Lis 2014    Temat postu:

le-vo napisał:
Jak nie powiedzą że chleje jak powiedzą? Wink Tylko że u mnie to raczej żartobliwy tekst, pić jak Polak = mieć twardą głowę, pić dużo etc. A uwierz, w towarzystwie moich najbliższych przyjaciół wałkowaliśmy temat stereotypów o narodach wielkorotnie i jestem pewna, że odpłaciliby mi się pięknym za nadobnę, kiedy np. wspomniałam, że Brytyjczycy mają opinię brzydkich z krzywymi zębami.


A mają? Ja słyszałam tylko, że jeśli przyjedziesz do Krakowa, to zrozumiesz, czemu Europa trzyma Brytoli na wyspie...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:36, 06 Lis 2014    Temat postu:

Irena Adlerowa napisał:
le-vo napisał:
Jak nie powiedzą że chleje jak powiedzą? Wink Tylko że u mnie to raczej żartobliwy tekst, pić jak Polak = mieć twardą głowę, pić dużo etc. A uwierz, w towarzystwie moich najbliższych przyjaciół wałkowaliśmy temat stereotypów o narodach wielkorotnie i jestem pewna, że odpłaciliby mi się pięknym za nadobnę, kiedy np. wspomniałam, że Brytyjczycy mają opinię brzydkich z krzywymi zębami.


A mają? Ja słyszałam tylko, że jeśli przyjedziesz do Krakowa, to zrozumiesz, czemu Europa trzyma Brytoli na wyspie...

O, pamiętam jeden wypad ze znajomymi do Krakowa, faktycznie, Brytyjczycy (30+ i sami faceci) w klubach usiłowali wyrywać wszystko co się da. Plus zostawiali syf i byli bardzo głośni. Very Happy Zapomniałam o tym.
Część ma, część nie ma, szczerze mówiąc nie przyglądam się za bardzo... Czasem w pracy się zawieszę jak rozmawiam z klientem który ma bardzo zaniedbane/krzywe zęby, ale to niezbyt często.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 0:44, 06 Lis 2014    Temat postu:

Nie no to ja słyszałam tylko że Brytyjki są grube i paskudne, póki co nie mam potwierdzenia. Brytole przynajmniej w moich kręgach mają opinię przystojnych nerdów.

Moi wariaci z Holandii są przy mnie ekstremalnie szczerzy i o ile sami nie są rasistami (mój bliski przyjaciel to większy kundel niż ja, więc głupio żeby był), to obcy to co innego...

To samo w Niemczech, landlord czasami opowiada z jakimi ludźmi ma do czynienia, albo co sie dzieje w domach opieki gdzie starsze panie i panowie nie muszą się hamować z opiniami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 0:46, 06 Lis 2014    Temat postu:

Brytyjczycy w Krakowie mają bardzo kiepską opinię, jako ta nacja, która robi największy syf po pijaku.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2117
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:00, 06 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Brytyjczycy w Krakowie mają bardzo kiepską opinię, jako ta nacja, która robi największy syf po pijaku.


Cytat:
A mają? Ja słyszałam tylko, że jeśli przyjedziesz do Krakowa, to zrozumiesz, czemu Europa trzyma Brytoli na wyspie...


Cytat:
O, pamiętam jeden wypad ze znajomymi do Krakowa, faktycznie, Brytyjczycy (30+ i sami faceci) w klubach usiłowali wyrywać wszystko co się da. Plus zostawiali syf i byli bardzo głośni.

Wyjdzie ze mnie bardzo nieładny stereotypiarz, bo przecież żadnych statystyk nie prowadzę, a i na 100% nie powiem, czy ten akurat jest z Anglii, Ameryki czy grupka multi-kulti porozumiewająca się po angielsku, ale. Darcie się na pół ulicy, haftowanie zawartością żołądka gdzie akurat się stoi, zaczepianie kobiet, we wszelkich fast-foodach hrabiowie wyrzuceniem swoich śmieci się nie splamią... Wyobrażam sobie, co może dziać się w klubach. Inaczej jest z turystami dziennymi, albo wypytują mnie o drogę tacy, co to ślicznie podziękują i jeszcze angielski pochwalą, albo tacy, co po udzieleniu informacji odejdą bez słowa, hrabiostwo Rolling Eyes

Za to mała pochwała dla Francuzów. Spora część z nich przyjeżdżająca do Krakowa jest beznadziejna w angielskim. Mimo to, kiedy przychodzą do informacji turystycznej, mimo wszystko próbują coś z niego sklecić, i niech im Bór zaszumi, jak oni się starają! Są tacy w to zaangażowani, tak się cieszą, gdy uda się coś z tego zrozumieć!

Cytat:
A ja się spotkałam z twierdzeniem, że Polacy są pracowici, dokładni i ambitni, zarówno na uczelni, jak i w pracy (plus wielu moich znajomych to powtarza).

Też mam podobne doświadczenia. Z jednej strony mówione jest to z podziwem, z drugiej - z politowaniem (myślę tu głównie o Hiszpanach i Włochach którzy zdecydowanie mają inną filozofię pracy).

Cytat:

Na kursie holenderskiego: "ahahaha, a ja dzisiaj potrąciłem Niemca. No bo jak te łajzy chodzą po mieście o 4 nad ranem?"

O_o
Pamiętam, jak podczas wyprawy po Holandii jeździliśmy z duszą na ramieniu, bo nie byliśmy przyzwyczajeni do takiej kultury rowerowej i cała jazda to było maksymalne skupienie, żeby przypadkiem kogoś nie potrącić. Brrr.

Cytat:
Możesz mieć 3 magisterki i 10 lat na menedżerskim stanowisku oraz mówić płynnie po Holendersku a i tak wezmą na szukane stanowisko studencinę-półgłówka, bo ma holenderski paszport.

Przykro słyszeć. Szczerze mówiąc, myślałam o wyemigrowaniu do Holandii, ale chyba ostatecznie zostanę przy Finlandii...

No i stereotyp złodzieja, który z powietrza się nie wziął. Mangusta pisze o Holandii, ja wspomnę, że takie PR mamy we Włoszech. Przyjaciółka mojej siostry swego czasu dużo tam podróżowała i gdzie nie postała przed nią noga polskiego robotnika, stamtąd znikało wszystko, co nie było opatulone przez alarm (np. chciała wynająć mieszkanie i podczas jego oglądania spytała, czy jest jakieś wyposażenie kuchni - wyposażenie było, ale rodacy na pamiątkę wzięli sobie wszystkie garnki, sztućce i lampę).
Cytat:

Jakby mało było dookoła nacji z identycznymi problemami. My nie jesteśmy ani bardziej "buraczani", ani świętsi od naszych sąsiadów.

Otóż to.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8747
Przeczytał: 95 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:19, 06 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Ale te złe zachowania to zawsze inni- narzekający jest zawsze wykształcony, delikatny i wyczulony na wszelkie przejawy kultury.
THIS! Very Happy

Cytat:
Też po części sami jesteśmy sobie winni, tylko kurna czemu ja mam mieć problemy bo jakiś łysy typ zatrudniony w pieczarkarni zapierdzielił Niemcowi beemice?


No coz, ja od lat mowie, ze nie kazdy muzulmanin to od razu terrorysta, jest to glos cichy i samotny Wink


Cytat:
Nie no to ja słyszałam tylko że Brytyjki są grube i paskudne, póki co nie mam potwierdzenia.


Ja slyszalam, ze ich moda jest ohydna, i ze widac to nawet po gazetach modowych, ktore w wersji brytyjskiej sa o kilka poziomow nizsze niz polskie czy amerykanskie. Poniewaz nie znam sie na modzie, nie wiem, ile w tym prawdy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:05, 06 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:

Ja slyszalam, ze ich moda jest ohydna, i ze widac to nawet po gazetach modowych, ktore w wersji brytyjskiej sa o kilka poziomow nizsze niz polskie czy amerykanskie. Poniewaz nie znam sie na modzie, nie wiem, ile w tym prawdy Very Happy


Hmm, a ja przeżyłam coś w rodzaju szoku kulturowego podczas pobytu w USA właśnie - ich moda, zarówna ta widziana w sklepach, jak i na przypadkowych przechodniach, wydawała mi się paskudna, kojarzyła mi się z latami 90', sklepy wyglądały jak lumpeksy. Jedyne sklepy, w których było na czym zawiesić oko, to te europejskie.
A z drugiej strony, to może być tylko moje wrażenie - inność bywa zaskakująca. To chyba właśnie źródło wszelkich stereotypów. Nie tylko Polacy mają podejście na zasadzie nowe, inne=gorsze. [/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Strzykawka Marychy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1568
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:26, 06 Lis 2014    Temat postu:

Psiapsióła moja w Londynie mieszkająca twierdzi, że Brytyjki to potrafią z domu w spodenkach od piżamy wyjść. Nie jest zresztą jedyną osobą, od której słyszałam, że na Wyspach dziewczyny ubierają się paskudnie. Nie wiem, ile w tym prawdy i jak to się ma do modowych gazet. Z drugiej zaś strony ja ciągle narzekam na to, że w Polsce w sklepach ciuchy to są w większości nudne, nijakie i zachowawcze... Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 13:40, 06 Lis 2014    Temat postu:

No to fakt, w Polsce ciuchy są naprawdę smutne w porównaniu z tym co można kupić tutaj, choć z drugiej strony np. Holenderki nie ubierają się w to, co im pasuje tylko w to, co jest akurat modne i efekty bywają różne Wink

Cytat:
No coz, ja od lat mowie, ze nie kazdy muzulmanin to od razu terrorysta, jest to glos cichy i samotny
ojeju to ja ostatnio miałam na locie takiego starszego pana Kurda, co wyglądał jak sułtan z Alladyna, no taka słodycz że japierdziu! I pomagał i uprzejmy był i non stop uśmiechnięty i w ogóle jeny. Ale co do Kurdów to ja ogólnie mam same pozytywne skojarzenia. Ba, zdarzają się muzułmanki-europejki, które są szczęśliwe w swoich związkach! ale to niestety z tego co widzę wyjątki od reguły.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Strzykawka Marychy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1568
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:52, 06 Lis 2014    Temat postu:

Ha, ale z tą modą to w chyba często tak jest niezależnie od kraju - dziewczyny się nie znają, nie wiedzą, co im naprawdę pasuje, więc noszą to, co akurat modne, bo co innego mają zrobić. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 20:54, 06 Lis 2014    Temat postu:

Popatrzeć, pomyśleć Razz nie no, zdaje mi sie że w niektórych krajach tak jest w mniejszym a w niektórych w większym stopniu, ale od czego to dokładnie zależy to nie mam pojęcia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Strzykawka Marychy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1568
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:11, 06 Lis 2014    Temat postu:

Też tak mówię. Very Happy Ale z drugiej strony - łatwo powiedzieć, ale niektóre dziewczyny naprawdę nie mają nosa do takich rzeczy i to się tyczy też makijażu czy fryzury. W sumie też się zastanawiam od czego to może zależeć, to nawet całkiem ciekawa kwestia. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 3:43, 07 Lis 2014    Temat postu:

Rewa napisał:
Psiapsióła moja w Londynie mieszkająca twierdzi, że Brytyjki to potrafią z domu w spodenkach od piżamy wyjść. Nie jest zresztą jedyną osobą, od której słyszałam, że na Wyspach dziewczyny ubierają się paskudnie. Nie wiem, ile w tym prawdy i jak to się ma do modowych gazet. Z drugiej zaś strony ja ciągle narzekam na to, że w Polsce w sklepach ciuchy to są w większości nudne, nijakie i zachowawcze... Very Happy


To jest kwestia gustu i w ogole innego spojrzenia na role kobiety i tego, jaka kobieta powinna byc, jak wygladac etc. Plus, inny jest nieco podzial na sfere prywatna i publiczna - w Polsce dla kobiety sfera publiczna zaczyna sie zaraz po wyjsciu z domu, w Anglii jest to nieco rozszerzone, wiec pojscie do sklepu na rogu w pizamie miesci sie w normie. BTW to wszystko i tak nic w porownaniu z Nowa Zelandia, gdzie ludzie np. jada w zimie autobusem boso Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Pią 3:44, 07 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 3:53, 07 Lis 2014    Temat postu:

Croyance napisał:
Rewa napisał:
Psiapsióła moja w Londynie mieszkająca twierdzi, że Brytyjki to potrafią z domu w spodenkach od piżamy wyjść. Nie jest zresztą jedyną osobą, od której słyszałam, że na Wyspach dziewczyny ubierają się paskudnie. Nie wiem, ile w tym prawdy i jak to się ma do modowych gazet. Z drugiej zaś strony ja ciągle narzekam na to, że w Polsce w sklepach ciuchy to są w większości nudne, nijakie i zachowawcze... Very Happy


To jest kwestia gustu i w ogole innego spojrzenia na role kobiety i tego, jaka kobieta powinna byc, jak wygladac etc. Plus, inny jest nieco podzial na sfere prywatna i publiczna - w Polsce dla kobiety sfera publiczna zaczyna sie zaraz po wyjsciu z domu, w Anglii jest to nieco rozszerzone, wiec pojscie do sklepu na rogu w pizamie miesci sie w normie. BTW to wszystko i tak nic w porownaniu z Nowa Zelandia, gdzie ludzie np. jada w zimie autobusem boso Very Happy


Ja wychodziłam do sklepu w koszuli nocnej...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 14:59, 07 Lis 2014    Temat postu:

To ja subtelnie, ino olałam malowanie się poza pracą (przymusowe) i ew. spotkaniami ze znajomymi. Tak myślę że w Polsce by mnie uznali za jakąś zaniedbaną łajzę, tutaj to normalne, wszystkie babki tak chodzą, a w Holandii nie malują się nawet do pracy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:26, 07 Lis 2014    Temat postu:

W ogóle się nie maluję i jakoś nikt nie uznaje mnie za zaniedbaną łajzę...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 20:29, 07 Lis 2014    Temat postu:

Mnie też, chyba że o czymś nie wiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Strzykawka Marychy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1568
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:43, 07 Lis 2014    Temat postu:

Mnie też nie, a maluję się bardzo, bardzo rzadko. Ale piżama poza domem to już dla mnie przegięcie - pewnie, idąc do sklepu dwa kroki od domu nie muszę wyglądać jak miss universe, ale piżama jest dla mnie dopuszczalna jedynie w granicach domowych. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 23:49, 07 Lis 2014    Temat postu:

Dla mnie z tą piżamą to nie do wyobrażenia - pomijając zupełnie, co sobie inni o mnie myślą, w piżamie musi mi być milusio, cieplusio i czysto. Nie weszłabym pod kołdrę w piżamie, w której jechałam windą i chodziłam po spożywczaku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:49, 07 Lis 2014    Temat postu:

Ja czasem chodziłam do sklepu o minutę drogi od domu w gaciach od piżamy albo górze, ale ukrytej pod kurtką), jak mi się nie chciało ubierać, ale czułam się z tym trochę głupio.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 0:47, 08 Lis 2014    Temat postu:

no mi też sie zdarzyło z raz czy dwa wyjść w piżamie, albo na spacer z psem w górze od piżamy pod kurtką ale czułam się bardzo głupio.

tzn to nie o to chodzi że jak ktoś sie nie maluje to od razu zaniedbany, tylko ja bez makijażu wyglądam ogólnie jak zombie, mam bardzo przezroczystą skórę i jasne brwi, więc czy mi sie podoba czy nie na jakieś spotkania muszę przynajmniej ten podkład nałożyć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Sob 0:49, 08 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2117
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:25, 08 Lis 2014    Temat postu:

Cytat:
Plus, inny jest nieco podzial na sfere prywatna i publiczna - w Polsce dla kobiety sfera publiczna zaczyna sie zaraz po wyjsciu z domu, w Anglii jest to nieco rozszerzone, wiec pojscie do sklepu na rogu w pizamie miesci sie w normie.

Z tego co wiem, podobnie jest u Niemców - moja dojczistka długo nie mogła się oswoić z widokiem pań, które zbiegały rano przed pójściem do pracy w szlafroku i papilotach do kiosku po papierosy i gazetę.

Nie wyleciałabym w piżamie z tego samego powodu, co Melomanka. Ale kiedy wpadam w ostry tryb nauki, wychodzę do lokalnego sklepu po energetyka czy zapas batonów w dresie czy starych koszulkach przeznaczonych do łażenia po mieszkaniu - czasem też na krótkie spacery dotleniające mózg. Przy pierwszym wypadzie było faktycznie dziwnie, ale szybko dałam się przekonać stylowi Lebowskiego.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 10:34, 08 Lis 2014    Temat postu:

Ja też się nie maluję, jeżeli tylko mogę; ostatni raz pomalowałam się dwa lata temu i cierpiałam strasznie, bo makijaż mi po prostu przeszkadzał.
W piżamie z domu nie wychodzę, głównie dlatego, że nie posiadam żadnej. W domowych ciuchach co najwyżej wyrzucić śmieci.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Strzykawka Marychy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1568
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:15, 08 Lis 2014    Temat postu:

"Domowe ciuchy" a piżama to dla mnie jednak troszkę różnica. W "domowych" do sklepu za rogiem iść można, bo ani brudne nie są, ani straszne, ot, wygodne po prostu, na randkę bym w tym nie poszła, ale na szybko do sklepu - nie ma problemu. Piżama jest zaś dla mnie trochę jak bielizna - zbyt to intymne, żeby się w tym komuś spoza grona najbliższych pokazywać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin