Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kliencie, miej serce i wiedzę!...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 10:13, 17 Paź 2015    Temat postu:

w czasach licealnych to sie różne dziwne rzeczy robiło...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1416
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:00, 17 Paź 2015    Temat postu:

Um, czyli chodzenie boso brzegiem morza nie jest najmądrzejszym pomysłem? Surprised

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 12:20, 17 Paź 2015    Temat postu:

Ogólnie jak się ma świadomość tego syfu co się roznosi to chodzenie boso gdziekolwiek poza własnym mieszkaniem nie jest dobrym pomysłem, ale po piachu nad brzegiem morza to chyba każdy lubi.

edyta: ot taki mały przykład, na wesoło Razz

https://www.youtube.com/watch?v=7cqOEr_yfak

W ogóle można by wydzieline zrobić, bo sie niezły offtop rozkręcił, szczególnie że ja tylko zaznaczyłam że łażenie boso po samolocie to zły pomysł. Bo dywanów w samolocie taniej linii nigdy się porządnie nie czyści, NIGDY. Tylko odkurza. A co na tych dywanach się znajduje to nie chcecie wiedzieć, dość powiedzieć że często ok 4-5letnie dzieci z Maroka pieluch nie noszą i nie są nauczone korzystania z toalety.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Sob 12:22, 17 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2407
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:38, 17 Paź 2015    Temat postu:

Dora napisał:
Um, czyli chodzenie boso brzegiem morza nie jest najmądrzejszym pomysłem? Surprised


Ja nie wiem, może jestem przykładem anegdotycznym i się nie liczy, ale boso brzegiem morza chodzę od urodzenia, jak tylko pozwala na to pogoda, zarówno na małych dzikich plażach jak i molochach turystycznych i nigdy nic mnie nie dopadło. Z resztą z łażeniem po trawie to samo.

Fun fact: zagrożenie czychało za to we własnym mieszkaniu, kiedy przez pewien czas gościliśmy solidnie zagrzybionego kuzyna. Próby udzielenia mu pomocy odbiły się od ściany, bo higiena osobista jest dla pedałów jakichś. Kurtyna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 73 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 13:20, 17 Paź 2015    Temat postu:

Nie wiem, jak chodzenie po plazy, ale odradzalabym kapiele w Baltyku Razz Nie mam na to zadnych dowodow, ale subiektywnie plywa tam straszny syf, ktory latwo sie dostaje do kobiecych stref intymnych i jesli ktos ma sklonnosci do lapania infekcji, to wspolczuje Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2407
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:35, 17 Paź 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Nie wiem, jak chodzenie po plazy, ale odradzalabym kapiele w Baltyku Razz Nie mam na to zadnych dowodow, ale subiektywnie plywa tam straszny syf, ktory latwo sie dostaje do kobiecych stref intymnych i jesli ktos ma sklonnosci do lapania infekcji, to wspolczuje Razz


Powiem tak: kąpiele na "otwartym" Bałtyku nigdy mi nie zaszkodziły. Ale jak raz jeden jedyny wlazłam powyżej pasa do morza w Sopocie, to na drugi dzień na gwałt szukałam jakiegoś gina. Very Happy Zatoka to złoooo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1416
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:45, 17 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
boso brzegiem morza chodzę od urodzenia, jak tylko pozwala na to pogoda, zarówno na małych dzikich plażach jak i molochach turystycznych i nigdy nic mnie nie dopadło.

No właśnie mnie też nie, ale kto wie, może niepotrzebnie kuszę los? Smile
W każdym razie link udostępniony przez Mangustę daje do myślenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Sob 20:05, 17 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:

https://www.youtube.com/watch?v=7cqOEr_yfak

Ja cię, ale niewychowany pies (i nie mówię tu o sraniu do morza, to tylko zwierzę... plus w morzu i tak pływają rozcieńczone odchody wszystkiego, co tam pływa). Olanie właściciela poziom master Very Happy

mangusta napisał:

W ogóle można by wydzieline zrobić, bo sie niezły offtop rozkręcił, szczególnie że ja tylko zaznaczyłam że łażenie boso po samolocie to zły pomysł. Bo dywanów w samolocie taniej linii nigdy się porządnie nie czyści, NIGDY. Tylko odkurza. A co na tych dywanach się znajduje to nie chcecie wiedzieć, dość powiedzieć że często ok 4-5letnie dzieci z Maroka pieluch nie noszą i nie są nauczone korzystania z toalety.

...Nope, łażenie boso po samolocie w życiu nie przyszłoby mi do głowy.
Z tymi dziećmi to tak na serio?
Shocked


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 21:56, 17 Paź 2015    Temat postu:

Aaaha. Welcome to aviation, niczego nie dotykaj i nie oddychaj najlepiej Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2187
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:03, 17 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
Aaaha. Welcome to aviation, niczego nie dotykaj i nie oddychaj najlepiej Very Happy

Łał, to jak w szpitalu. Tylko u nas nie ma dywanów. Za to jest płyn do dezynfekcji rąk.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:32, 19 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:

P.S. Jakbyś zobaczyła te obleśne giry wystające z różnych części kabiny, z przerośniętymi pazurami, grzybem czy też śmierdzące na trzy rzędy do tyłu to byś zmieniła zdanie


No bez przesady, wszystkie nocne loty - zwlaszcza te ponad 10-godzinne - tak wygladaja, ze ludzie zdejmuja buty i staraja sie jakos ulozyc i przespac. Zreszta linie lotnicze daja poduszki i koce - trudno, zeby siedziec pod nimi w butach. Ja raz wsiadlam do samolotu w pizamie i klapkach, i przesiedzialam 12 godzin pod kocem w takim oto stroju. Czesto ludzie maja tez kilka takich lotow pod rzad - ja tak lecialam z Nowej Zelandii np. W praktyce po 6 godzinach ludzie zakladaja sobie nogi na glowe zeby nie zwariowac, nie mowiac juz o siedzeniu w jednej pozycji z nogami (w butach) na podlodze.

Latalam na takich trasach wiele razy, i jakos nigdy mi to nie przeszkadzalo - kazdy sobie radzi jak moze podczas takich meczacych podrozy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 17:10, 19 Paź 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] naprawdę?

Cro, może i latałaś wiele razy, ale nie latasz codziennie. A i u nas nie ma koców. Za to jest syf i malaria.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:22, 19 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
https://www.facebook.com/PassengerShaming/photos_stream naprawdę?

Cro, może i latałaś wiele razy, ale nie latasz codziennie. A i u nas nie ma koców. Za to jest syf i malaria.


No wlasnie nigdy nie widzialam tego syfu ani malarii - po prostu ludzie relaksujacy sie podczas dlugich lotow.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 17:24, 19 Paź 2015    Temat postu:

Bo nie widziałaś, jak lot wcześniej jakieś dziecko w tym samym miejscu khem, nasrało Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Zakochana Balladyna



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1139
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:15, 26 Paź 2015    Temat postu:

Może nie kliencie a wyborco...
Jako członkini komisji wyborczej szczerze się ucieszyłam informacją od dwóch młodzieńców, że przyjechali z Wielkiej Brytanii do małego Kraśnika tylko po to by zagłosować. Chwała Wam za patriotyczną postawę i zaangażowanie. Ale, panowie, nie nie wydam Wam drugiej karty, bo nie chciało Wam się przeczytać pierwszej strony, na której jest bardzo przystępnie wyjaśniony sposób głosowania. Drogi, wracający zza granicy wyborco, Ty nie musisz mieć wiedzy, wystarczy umiejętność czytania...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Yorika dnia Pon 15:15, 26 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 15:40, 26 Paź 2015    Temat postu:

Croyance napisał:
Cytat:

P.S. Jakbyś zobaczyła te obleśne giry wystające z różnych części kabiny, z przerośniętymi pazurami, grzybem czy też śmierdzące na trzy rzędy do tyłu to byś zmieniła zdanie

No bez przesady, wszystkie nocne loty - zwlaszcza te ponad 10-godzinne - tak wygladaja, ze ludzie zdejmuja buty i staraja sie jakos ulozyc i przespac. Zreszta linie lotnicze daja poduszki i koce - trudno, zeby siedziec pod nimi w butach. Ja raz wsiadlam do samolotu w pizamie i klapkach, i przesiedzialam 12 godzin pod kocem w takim oto stroju. Czesto ludzie maja tez kilka takich lotow pod rzad - ja tak lecialam z Nowej Zelandii np. W praktyce po 6 godzinach ludzie zakladaja sobie nogi na glowe zeby nie zwariowac, nie mowiac juz o siedzeniu w jednej pozycji z nogami (w butach) na podlodze.

Latalam na takich trasach wiele razy, i jakos nigdy mi to nie przeszkadzalo - kazdy sobie radzi jak moze podczas takich meczacych podrozy.

Ech, no właśnie. Mangusto, naprawdę przyda Ci się zmiana pracy, bo mam wrażenie, że nie tylko warunki zatrudnienia Cię obciążają, ale też wszystko, no chyba naprawdę wszystko w samej pracy Cię frustruje i irytuje. Tak by przynajmniej wynikało z tego wątku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 17:36, 26 Paź 2015    Temat postu:

Gdybym mogła to wierzcie mi, zwiewałabym w podskokach. Ale niestety pracy nie ma, nawet moja kumpela z Holandii musiała się ostatnio zadowolić robotą jako sprzątaczka.

Inna sprawa że tak myślą wszyscy w tej pracy Wink myślałam że zrobię się bardziej towarzyska, a się okazało że moja aspołeczność osiągnęła monstrualne rozmiary. Ta robota krzewi traumy, niestety.

I podkreślę, bo chyba to jest główna różnica: mi nie chodzi o transatlantyckie loty, tylko krótkie, europejskie, w tanich liniach. To się różni mniej więcej tak jak podróż pendolino vs stary podwiejski ogórek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 17:39, 26 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
I podkreślę, bo chyba to jest główna różnica: mi nie chodzi o transatlantyckie loty, tylko krótkie, europejskie, w tanich liniach.

A to nie załapałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 13:52, 13 Maj 2016    Temat postu:

Kochany kliencie! Zanim zadzwonisz po jakąś informację, przygotuj sobie karteczkę i długopis. I nie dzwoń, kiedy jesteś na spacerze z wyrywnym i szczekliwym psem, bo to naprawdę nie ma sensu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 14:11, 13 Maj 2016    Temat postu:

Pasażerze! Jak widzisz, że jemy nasze jogurty czy musli, co sobie kupiłyśmy do żarcia w pracy...

to kurna nie upieraj się żebyśmy ci trochę dały. Nie, srsly, nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 14:39, 13 Maj 2016    Temat postu:

Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:56, 13 Maj 2016    Temat postu:

Kliencie potencjalny:
Dobrze jest być skromnym i mieć poczucie humoru, ale kiedy mówisz, że "nie znasz się na technologii, montaż to dla ciebie czarna magia, ale masz bardzo jasną wizję tego co chcesz" to wizje mam raczej mało zachęcające. I jeśli wymagasz, żeby montażysta do ciebie przyjechał ze sprzętem i pracował pod twym czujnym okiem, nie bądź zaskoczony pytaniem o pokrycie kosztów transportu. Zwłaszcza jak nie płacisz. Znam sporo ludzi, którzy są skłonni pracować za darmo jeśli projekt im przypasuje, ale niewielu jest takich, którzy dopłacą. I raczej ostrożnie z przechwałkami, że "pracujesz tylko z kobietami, bo traktują film jak dziecko i nie sprawiają problemów", bo nie każda będzie tak rozbawiona jak ja Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:38, 04 Cze 2016    Temat postu:

mangusta napisał:
https://www.facebook.com/PassengerShaming/photos_stream naprawdę?

Cro, może i latałaś wiele razy, ale nie latasz codziennie. A i u nas nie ma koców. Za to jest syf i malaria.



Zajrzałam do albumu, poczytałam sobie lotnicze bingo. Pasażer śpiący z otwartymi ustami? Serio?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1289
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Sob 13:17, 04 Cze 2016    Temat postu:

mangusta napisał:
i nie polecam łażenia na bosaka po dworze, raz że łazisz boso po bakteriach kałowych, dwa, że jak się utniesz to helou tężec czy inna gangrena.


A to nie jest też kwestia osobniczej odporności? Latami łaziłam na bosaka we wszystkich możliwych okolicznościach (miasta w różnych krajach, niekoniecznie europejskich, wieś wszelaka, plaże; ze środkami komunikacji to nie pamiętam, ale znając mnie mogło się zdarzyć), i nic mi nie było. No, ale ja jako dziecko bawiłam się u babci na piaszczystym podwórzu wielorodzinnej kamienicy z wychodkiem na zewnątrz, więc chyba częściowo zahartowana jestem...

Natomiast w kwestii grzybicy mam tylko jedno do powiedzenia, niestety na podstawie doświadczeń osobistych: pod publicznym prysznicem nigdy bez klapek. Nigdy. Nieważne, czy na szkolnym basenie czy w trzygwiazdkowym hotelu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Sob 13:18, 04 Cze 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 13:36, 04 Cze 2016    Temat postu:

Achika napisał:
Natomiast w kwestii grzybicy mam tylko jedno do powiedzenia, niestety na podstawie doświadczeń osobistych: pod publicznym prysznicem nigdy bez klapek.

Ja niby zawsze biorę japonki, ale tak naprawdę to nie wierzę, żeby mnie one chroniły. Bo w tych wszystkich hotelowych prysznicach żeby woda miała stałą temperaturę, trzeba ją puścić pod dużym ciśnieniem, czyli leje się jej mnóstwo, a odpływ nie nadąża z odprowadzaniem. Więc co z tego, że mam na stopach japonki, skoro są te stopy zanurzone w wodzie obmywającej brodzik?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 16:43, 04 Cze 2016    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:
mangusta napisał:
https://www.facebook.com/PassengerShaming/photos_stream naprawdę?

Cro, może i latałaś wiele razy, ale nie latasz codziennie. A i u nas nie ma koców. Za to jest syf i malaria.



Zajrzałam do albumu, poczytałam sobie lotnicze bingo. Pasażer śpiący z otwartymi ustami? Serio?
o dzięki za to, wydrukuję i będzie zabawa na lotach Very Happy a ten punkt to akurat normalne, nawet nie zwracamy na to uwagi, chyba że czasami jakiś mały chich. Gorzej jak śpi z otwartymi ustami i oczami, wtedy jest to raczej przerażające (a wiem, bo sama tak miewam).

Najlepiej było jak kiedyś idę przez kabinę a tam jakiś komołszyn i komórki wyciągnięte w czyimś kierunku. Podchodzę a tam taki typek śpiąc gibie się jak te japońskie żurawiki na wodę, za każdym razem wydając potężne HRRRONK! Jakżem prychła, tak cała kabina rykła śmiechem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5793
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 17:31, 04 Cze 2016    Temat postu:

Chcesz powiedzieć, że ludzie w samolocie nagrywali śpiącego faceta? :O To jest najbardziej creepy rzecz, o jakiej słyszałam od bardzo dawna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 18:48, 04 Cze 2016    Temat postu:

Czy ja wiem? No kurde nie mogę tego dobrze opisać, ale to był taki śmieszny wobblehead i chrapał tak głośno że nie dało się inaczej. Ludzie teraz nagrywają wszystko, co ma zarówno dobre i złe strony, a czego efekt jest na tamtym fanpejdżu. Jak mam jakichś uchachanych baranków z UK na locie to też się nagrywają, mażą sobie markerami po twarzach i otwierają drzwi do kibla.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5793
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 20:38, 04 Cze 2016    Temat postu:

Jeśli to byli jego znajomi, którym on w domyśle też wywijał takie numery to okej. Jeśli obcy ludzie - creepy obrzydlistwo, aż się zimno robi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:56, 04 Cze 2016    Temat postu:

No ja przede wszystkim nie rozumiem, co kogoś interesuje, czy jakiś obcy (albo nawet i znajomy) człowiek śpi z otwartymi ustami, czy nie, jeżeli, nie wiem, nie jedzie mu niemiłosiernie z paszczy albo coś w tym stylu.

Śmieszkowość takiego wobblehead poniekąd pojmuję, ale i tak, kurde, nie ogarniam nagrywania tego. Tak, ludziom czasem zdarza się przez sen (na siedząco) lecieć w dół... w dół... i nagle! się wyprostować, i potem od nowa, to jest normalne i, kurka wodna, no ja bym jednak nie chciała, żeby ktoś mnie nagrał w takiej sytuacji i potem wstawiał jako lolcontent na fejsa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 8:35, 05 Cze 2016    Temat postu:

To im mówcie, a nie mi. Nikt nie zabrania nagrywać, ja na pewno nie, nie ma takiego punktu w regulaminie. W publicznym transporcie trzeba się z tym liczyć, nas nagrywają non stop, zwykle ignoruję o ile to nie są jakieś creepy foty zza ściany, jak akurat mamy przerwę. A to i tak u nas tyle dobrze, że nie mamy monitoringu, bo nie dość że nagrywaliby pasażerowie, to jeszcze HQ by miało polewę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:29, 05 Cze 2016    Temat postu:

Ja bym powiedziała, że przyzwoitość ludzka zabrania Wink Ale oczywiście nie mówię, że do Ciebie należy zwracanie im na to uwagi, mój komentarz dotyczył tego zjawiska ogólnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 10:39, 05 Cze 2016    Temat postu:

Przyzwoitość ludzka w samolocie to oksymoron.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5793
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 13:48, 05 Cze 2016    Temat postu:

Aha, czyli jeśli Tobie ktoś robi creepy fotki to źle, ale jeśli pasażerowi, to śmieszki heheszki. Nie rozumiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Gryfon na wierzchu



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2407
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:16, 05 Cze 2016    Temat postu:

Przyznam, że też nie bardzo rozumiem, szczególnie że w samolotach obsługa prosi najczęściej o nieużywanie telefonów komórkowych i imho pod ten "zakaz" można spokojnie podciągnąć fotografowanie i filmowanie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:24, 05 Cze 2016    Temat postu:

Mnie się zwyczajnie przykro zrobiło przeglądając tę stronę. No faktycznie, koszmarny pasażer- śpi, chrapie i na dodatek z otwartą japą. Łehehehe. Tyle że nie.
I takie podejście ludzi (to nie jest piłka w stronę Mangusty), że każdy i wszędzie może nas sfilmować i to gdzieś wrzucić tylko pogłębia moją paranoję. Nie będę jeść na ulicy, bo może się pobrudzę i stanę się memem tygodnia. Nie będę spać, bo pewno otworzę japę, może się nie daj bór zaślinię! Eh, do dupy moje nietwarzowe życie Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 0:16, 06 Cze 2016    Temat postu:

Cytat:
Aha, czyli jeśli Tobie ktoś robi creepy fotki to źle, ale jeśli pasażerowi, to śmieszki heheszki. Nie rozumiem.
zasadniczo mam wyjebane czy mi ktoś strzela foty, bo zdarzają się tacy co się do rozumu nie przemówi więc lepiej ignorować. To samo się tyczy pasażerów, poza tym istnieje coś takiego jak humor sytuacyjny (trudne słowo :<) i śmisznie gibiący się pasażer to co innego, niż strzelanie fot naszych nóg z ukrycia. Jakbym to była śmisznie gibiąca się ja, to też bym się śmiała.

Cytat:
Przyznam, że też nie bardzo rozumiem, szczególnie że w samolotach obsługa prosi najczęściej o nieużywanie telefonów komórkowych i imho pod ten "zakaz" można spokojnie podciągnąć fotografowanie i filmowanie.
zakaz dotyczy filmowania tylko safety demo, kokpitu oraz płyty lotniska ze względu na terrorystów, poza tym to se można cykać co się chce.

Cytat:
Mnie się zwyczajnie przykro zrobiło przeglądając tę stronę. No faktycznie, koszmarny pasażer- śpi, chrapie i na dodatek z otwartą japą. Łehehehe. Tyle że nie.
I takie podejście ludzi (to nie jest piłka w stronę Mangusty), że każdy i wszędzie może nas sfilmować i to gdzieś wrzucić tylko pogłębia moją paranoję. Nie będę jeść na ulicy, bo może się pobrudzę i stanę się memem tygodnia. Nie będę spać, bo pewno otworzę japę, może się nie daj bór zaślinię! Eh, do dupy moje nietwarzowe życie Sad
Można sie też np nie brać na poważnie i razem śmiać się z głupiej foty Wink takie już mamy życie że kamery są wszędzie. Pax shaming przegina momentami, ale mało znam stron humorystycznych które są zupełnie poprawne politycznie (chyba że TVP Kabarety), poza tym szykanowanie niektórych obrzydlistw naprawdę powinno być normą.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Pon 0:17, 06 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5793
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 0:58, 06 Cze 2016    Temat postu:

"Humor sytuacyjny". Wszystko mi opadło.

I tak, śmiesznie gibający się facet a wasze nogi to coś zupełnie innego - po pierwsze Wy akurat nie śpicie, a po drugie Was nikt nie rozpozna po wrzuconych w internety nogach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:25, 06 Cze 2016    Temat postu:

mangusta napisał:
zasadniczo mam wyjebane czy mi ktoś strzela foty

Breaking njus: nie wszyscy muszą podzielać twoje poglądy. Też mi niektóre chamskie zachowania... nie tyle nie przeszkadzają, co nie ranią, bo szkoda mi czasu na idiotów, ale to nie znaczy, że przestaje to być chamstwem i powinno się ignorować.
Cytat:
Jakbym to była śmisznie gibiąca się ja, to też bym się śmiała.
Ale ogarnij, że naruszanie czyjegoś prawa do prywatności i shaming normalnych czynności fizjologicznych to nie dla wszystkich zainteresowanych śmieszki heheszki, tylko buractwo. Nie wiem, jak ja bym podeszła, gdyby przytrafiło mi się coś głupiego, może bym się też śmiała, może bym była zawstydzona. Czy to znaczy, że nawet w pierwszym przypadku ludzie mają prawo robić coś potencjalnie upokarzającego? Zresztą, przepraszam, robienie czegoś takiego bez zgody zainteresowanego to już imo nie jest nawet potencjalność, a niemal pewna zła wola.
Cytat:
takie już mamy życie że kamery są wszędzie
Aha, więc dlatego powinniśmy przystać na potencjalne upokorzenia ze strony innych ludzi. Seems legit.
Cytat:
mało znam stron humorystycznych które są zupełnie poprawne politycznie
No i? Co mianowicie w związku z tym? Uwielbiam argument "wszyscy to robią, więc jest wporzo". Rewolucyjna myśl, że może wobec tego trzeba by zwrócić uwagę, że wszyscy robią źle, jakoś nie przyjdzie do głowy.
Also: [link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
szykanowanie niektórych obrzydlistw naprawdę powinno być normą.
Takich jak... spanie w zabawny sposób? Bycie bosym w samolocie? (Tak, przeglądałam tę stronę - niektóre foty stóp były obrzydliwe i powinno się to potępiać, ale było też mnóstwo... no, stóp. Normalnych. Najwyraźniej takich, które znalazły się tam dlatego, że są nagimi stopami. Omg, cóż za dziwo i obrzydliwość. Jak ktoś chce sobie ściągnąć buty i ewentualnie dostać grzybicy, a stopy mu nie śmierdzą i nie ropieją, to jest wyłącznie jego sprawa).

Nefariel napisał:
I tak, śmiesznie gibający się facet a wasze nogi to coś zupełnie innego - po pierwsze Wy akurat nie śpicie, a po drugie Was nikt nie rozpozna po wrzuconych w internety nogach.

+1
Cytat:
"Humor sytuacyjny". Wszystko mi opadło.

No bo jak cię nie bawią chamskie "żarty", to nie masz dystansu do siebie, nie wiesz? Hehehe...


Post został pochwalony 6 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 1:28, 06 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:43, 06 Cze 2016    Temat postu:

Przypominam, co może dziać się z jednym przypadkowym niekorzystnym zdjęciem w dobie internetu. Ja bym nie chciała się stać memem na 9gagu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:35, 06 Cze 2016    Temat postu:

mangusta napisał:
Cytat:
Aha, czyli jeśli Tobie ktoś robi creepy fotki to źle, ale jeśli pasażerowi, to śmieszki heheszki. Nie rozumiem.
zasadniczo mam wyjebane czy mi ktoś strzela foty, bo zdarzają się tacy co się do rozumu nie przemówi więc lepiej ignorować. To samo się tyczy pasażerów, poza tym istnieje coś takiego jak humor sytuacyjny (trudne słowo :<) i śmisznie gibiący się pasażer to co innego, niż strzelanie fot naszych nóg z ukrycia. Jakbym to była śmisznie gibiąca się ja, to też bym się śmiała.

Cytat:
Przyznam, że też nie bardzo rozumiem, szczególnie że w samolotach obsługa prosi najczęściej o nieużywanie telefonów komórkowych i imho pod ten "zakaz" można spokojnie podciągnąć fotografowanie i filmowanie.
zakaz dotyczy filmowania tylko safety demo, kokpitu oraz płyty lotniska ze względu na terrorystów, poza tym to se można cykać co się chce.

Cytat:
Mnie się zwyczajnie przykro zrobiło przeglądając tę stronę. No faktycznie, koszmarny pasażer- śpi, chrapie i na dodatek z otwartą japą. Łehehehe. Tyle że nie.
I takie podejście ludzi (to nie jest piłka w stronę Mangusty), że każdy i wszędzie może nas sfilmować i to gdzieś wrzucić tylko pogłębia moją paranoję. Nie będę jeść na ulicy, bo może się pobrudzę i stanę się memem tygodnia. Nie będę spać, bo pewno otworzę japę, może się nie daj bór zaślinię! Eh, do dupy moje nietwarzowe życie Sad
Można sie też np nie brać na poważnie i razem śmiać się z głupiej foty Wink takie już mamy życie że kamery są wszędzie. Pax shaming przegina momentami, ale mało znam stron humorystycznych które są zupełnie poprawne politycznie (chyba że TVP Kabarety), poza tym szykanowanie niektórych obrzydlistw naprawdę powinno być normą.



Janusz Ławrynowicz na pewno się z tobą zgadza i zaśmiewa się z głupiej foty, która zrobiła zawrotną karierę. Wydaje mi się, że mało kto chce, żeby jego złe zdjęcia pojawiały się w internecie bez jego zgody.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Słodki Bieberek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:49, 25 Sie 2016    Temat postu:

Kliencie!
Jeśli dzwonisz na infolinię, a nie jest to sprawa życia i śmierci ani nie jest to infolinia, n której trzeba spędzić co najmniej pół godziny, zanim usłyszysz żywego człowieka, to wyeliminuj z najbliższego otoczenia słuchawki następujące trzy czynniki: płaczące dziecko, ujadającego psa, wyjący telewizor. To, że jesteś odporny na takie dźwięki i prawie ich nie rejestrujesz, nie znaczy, że osoba po drugiej stronie łącza ma tak samo.
Piszę o tym, bo takie sytuacje zdarzają się zaskakująco często: klient prowadzi rozmowę jakby nigdy nic, anielsko spokojnym tonem, a konsultant słyszy tylko skrawki słów i przeraźliwe wycie niemowlaka (prawdopodobnie trzymanego na rękach przez osobę dzwoniącą, więc siłą rzeczy ryczącego wprost do telefonu), szczekanie psa albo reklamę proszku Vizir rozkręconą na maximum głośności. No do jasnej ciasnej, uspokój inwentarz żywy, wycisz telepudło i dopiero wykręcaj numer. Przecież nie dzwonisz na pogotowie, tylko zapytać, czy mamy w ofercie taki wihajster z gumową nakładką i miedzianym dzyndzlem.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 20:38, 25 Sie 2016    Temat postu:

Ja muszę powiedzieć, jako że od niedawna jestem po "klienckiej" stronie słuchawki, że niemcy mają chyba najgorszy system automatów telefonicznych ever i na co drugim można ocipieć.

Najlepiej jak szef mi kazał zadzwonić do Vodafone czy na pewno musimy wymieniać modem, bo nie możemy rozłączyć serwera od netu, za 3 razem udało mi się dodzwonić na infolinię techniczną, tzn... udało... 10min wklepywałam cyferki i darłam się w telefon JA! NEIN! tylko po to, by koniec końców zostać przełączoną na inny automat, który mnie powitał tak:

- ZANIM połączysz się z konsultantem musimy zadać ci kilka pytań: po pierwsze, czy wyłączyłeś modem i włączyłeś go z powrotem?

Wtedy żem rykła dzikim śmiechem i pizgła słuchawką, a szefowi zakomunikowałam, że nie ma wuja we wsi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Słodki Bieberek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:42, 25 Sie 2016    Temat postu:

mangusta napisał:

- ZANIM połączysz się z konsultantem musimy zadać ci kilka pytań: po pierwsze, czy wyłączyłeś modem i włączyłeś go z powrotem?


Wiem, że słuchanie czegoś takiego boli, ale niestety te automaty mają sens - potwierdzi Ci to każdy z infolinii technicznej. 80% klientów dzwoni z problemami, które da się naprawić resetem/podłączeniem urządzenia do prądu/ sprawdzeniem, czy królik nie przegryzł kabla (bo przegryzł). Po prostu trzeba zacisnąć zęby i dać się potraktować jak nieogara, bo dziesięć osób przed tobą i po tobie to nieogary.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 22:02, 25 Sie 2016    Temat postu:

No dobrze, ale nie jak 10 minut wisisz na telefonie i wciskasz głupie cyferki. Nieogar nie dociągnie do takiego levelu, to raz, a dwa, że powinien być jakiś system mailowy dla odmiany, bo ograniczanie ludziom dostępu do pomocy technicznej tylko do automatycznej infolinii to jest śmiech na sali.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaiCroft
Król Herold Potter



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 382
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Townsville

PostWysłany: Śro 22:39, 27 Wrz 2017    Temat postu:

To czas na moje opowieści z kasyna, w którym pracuję Very Happy :

- Żeby wejść do kasyna, trzeba się zarejestrować (za niemal każdym razem - nie trzeba się rejestrować tylko, gdy wyszło się na mniej niż godzinę), regularnie mamy klientów myślących, że skoro się rejestrowali jakiś miesiąc wcześniej, to teraz już nie muszą. Ale nie to jest najgorsze (bo w końcu nie wymagamy od klientów, aby znali na pamięć całą ustawę hazardową), tylko to, że się wykłócają i wymądrzają, gdy się okaże, że np. nie mają ze sobą dowodu
- Do kasyna należy chodzić ubranym schludnie i elegancko, no ale, że pracuję w małym kasynku, to przymkniemy oko, gdy ktoś wejdzie w np. koszuli bez rękawków, gdy na dworze jest +30 stopni. Prawidłowa reakcja (true story) to miłe podziękowanie, gdy upominamy, żeby następnym razem przyjść w czymś mniej skąpym. Nieprawidłowa reakcja (true story) to pretensje do nas , bo przecież "ta pani, i ten pan, i tamta pani też nie mają rękawków D:< !!!". Jedyne co sobie tym klient zaskarbi, to fakt, że będziemy pamiętać, żeby takiego kogoś następnym razem nie wpuszczać jak się nie dostosuje do dress code'u
- Nie możemy wpuszczać na prawo jazdy, legitymacje szkolne/studenckie, książeczki wojskowe itp. Ilość idiotów wykłócających się ze mną, że gdzie tak niby pisze (w ustawie hazardowej, która tajna przecież nie jest), a bo on(a) tylko na chwilę, a bo to, a bo tamto, osiągnęła poziom krytyczny.
- Nie możemy wpuszczać na zniszczone dowody/paszporty/ID. Jeśli nas przyłapie kontrola na wpuszczaniu na zniszczone dokumenty, to wtedy kasyno traci koncesję i nie może dalej działać. Obsługi nie interesują argumenty typu, "ale ja byłem na tym dowodzie za granicą!" (ale nie jesteś teraz na granicy, tylko w kasynie, więc co mnie to obchodzi?), "ale mnie wszędzie na ten dowód wpuszczają!", "a gdzie tak niby pisze?!" itp.
- Jako że to małe kasyno, to pracuje w nim mało ludzi. Ja np. jestem oficjalnie krupierem, ale tak naprawdę to jestem kasjerką, sprzątaczką, kelnerką, barmanką, sekretarką, recepcjonistką i slociarzem w jednym. I bywa tak, że ja jestem jedna, a spraw do załatwienia mnóstwo. A zdarza się tak, że np. wypłacam komuś wygraną, w kolejce jeszcze 2 osoby do wypłaty, a tu już szczwany klient krzyczy z głębi sali, żeby mu skręcić automat. I nie daje znać tylko raz, żebym podeszła jak już skończę z wypłatami, nie. Klient koniecznie musi mi 5 razy krzyknąć, że mam skręcić mu automat, mimo że doskonale widzi tę kolejkę ludzi, których właśnie obsługuje. Na wypadek, gdybym była głucha. Czy coś.
- To samo w barze, szanowny klient widzi, że już jedna osoba obsługuje kasę na barze, ale najlepiej jeszcze na wszelki wypadek spyta przechodzącej obok kasjerki czy mu czegoś nie sprzeda. Zastanawiam się, czy ten sam klient, jak stoi w kolejce w Biedrze, to też nagle pyta się przechodzącej na sali sprzątaczki, czy ona mu jego zakupów nie nabije?
- Klienci chcący wypłatę z automatu, a nie mający pojęcia ile wypłacają to moi faworyci <3 . Ja się pytam jak wydać, a oni "a ile tam w ogóle było?". To klientom aż tak wszystko jedno czy wypłacają 50, czy 500zł?
- Kasyno jest zamykane o 3:30. I to znaczy, że do 3:30 klient ma się wyrobić z wypłaceniem i wyjściem, a nie "ale ja tylko zjadę do równego", "ale ja mogę grać do 3:30", "tylko dobiję do stówki" itp.
- Czasem klienci przynoszą mi żetony do wymiany na gotówkę. Co z tego, ze mówię 3 razy, że sama te żetony poukładam (to układanie żetonów to bardzo ważna umiejętność, trzeba to zrobić wg ściśle ustalonych instrukcji), nie, oni sami układają przez 5 minut po swojemu, gdzie ja i tak muszę je zebrać, poukładać wg instrukcji, policzyć, wpisać do komputera itp.
- Uwielbiam gdy dochodzi do awarii automatu, więc idę z kartką, długopisem, 2 zestawami kluczy, segregatorem z licznikami, stackerem (takim pudłem na pieniądze, które normalnie jest w automacie), a tu nagle ktoś pyta czy mogę mu skręcić automat... tak, jasne, no problemo, tylko proszę dać mi chwilkę, poczekam, aż mi wyrośnie dodatkowa para rąk.
- Klienci mający pretensję o to, że najpierw muszę skręcić automat (a więc zobaczyć ile jest do wypłaty), a nie wierzyć im na słowo, gdy podchodzą do kasy i mówią "automat #, tam jest 200 zł" to moi kolejni ulubieńcy <3 . Jak bym tak każdemu na słowo wierzyła, to bym była już tysiące złotych do tyłu.
- Podgrupa klientów powyżej, to ci co się oburzają, że mam im najpierw wypłacić, a potem skręcić automat bo "oni nie będą tam drugi raz biegać"... pytanie tylko, po kiego kija oni tak za mną biegają, gdy idę skręcić automat, przecież oni nie są tam do skręcania w ogóle potrzebni? Mogą sobie przy kasie poczekać, albo w tym czasie usiąść do innego automatu???
- "Hej, mam tu 9,40 zł, wiem, że trochę brakuje, ale rozmieni mi to pani na dyszkę Smile ?" HAHAHAHA, nie. Wszelkie niedobory w kasie, nawet na choćby złotówkę musimy spłacać z własnej kieszeni, a ja nie prowadzę Caritasu.

Dobra, trochę offtop się zrobił, ale tak czy siak, oto uroki użerania się z klientami w kasynie Razz .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Sakura pod pełnymi żaglami



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2130
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:46, 28 Wrz 2017    Temat postu:

Cytat:
"Hej, mam tu 9,40 zł, wiem, że trochę brakuje, ale rozmieni mi to pani na dyszkę Smile?"

Cudowne Very Happy Wszystkie pozostałe zachowania potrafię zrozumieć: wiadomo, bucera, niewiedza, niecierpliwość. Ale to? Rozumiem, że wyżej wspomniany przypadek podczas zakupów w sklepie przy płaceniu też mówi coś w stylu "no, wiem, że należy się za wszystko pięć dyszek, ale mam tylko przy sobie 46 zyli, to chyba nie będzie problem?".

Zdziwiło mnie, że polskie kasyno może być takie, hm, zatłoczone. Pomijając, że nie chodzę w takie miejsca, nie znam nikogo, kto hobbistycznie by grał na automatach, to i guzik wiem, ale zawsze te hazardowe przybytki wydawały mi się z zewnątrz takie dość pustawe. Nie mogę sobie przypomnieć, by zdarzyło mi się być świadkiem, jak ktoś tam wchodzi czy wychodzi. No ale.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1591
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:56, 28 Wrz 2017    Temat postu:

MaiCroft napisał:
- To samo w barze, szanowny klient widzi, że już jedna osoba obsługuje kasę na barze, ale najlepiej jeszcze na wszelki wypadek spyta przechodzącej obok kasjerki czy mu czegoś nie sprzeda. Zastanawiam się, czy ten sam klient, jak stoi w kolejce w Biedrze, to też nagle pyta się przechodzącej na sali sprzątaczki, czy ona mu jego zakupów nie nabije?

Tak. To znaczy nie wiem, jak w Biedrze, ale w fast foodach notorycznie. My mamy system zamów-odbierz, to znaczy, że dwie-trzy dziewczyny stoją na kasie, a dwie-trzy inne, tzw. runnerzy, zajmują się wyłącznie wydawaniem zamówień i nie mają przypisanej kasy. Kasy są z prawej, wydawanie zamówień z lewej. Częstotliwość, z jaką ktoś próbuje wyskoczyć z kolejki i wybłagać runnerkę, żeby mu coś sprzedała - no przynajmniej kilka, kilkanaście razy dziennie. I te ich niezadowolone miny i kręcenie wąsikami, kiedy grzecznie informujesz, że zamówienia składamy tylko w kasach po prawej, a ty niestety nie jesteś kasjerem i nie możesz ich obsłużyć... :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 73 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 12:08, 29 Wrz 2017    Temat postu:

Och, wreszie ktoś, kto zna kasyna z pierwszej ręki! Czy moge ci zadać pytanie, któe nurtuje mnie od zawsze - czy kasyna są uczciwe? W sensie, jeśli ludzie grają w ruletkę, karty, jakąkolwiek grę opierającą sie na przypadku, to czy wygrane naprawdę są przypadkowe, czy też wszystko jest poustawiane przez kasyno? Czy duża wygrana w kasynie jest w ogóle możliwa? Czy to tylko pic na wodę żeby przyciągnąć klientów?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaiCroft
Król Herold Potter



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 382
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Townsville

PostWysłany: Pią 14:43, 29 Wrz 2017    Temat postu:

Wszystko jest uczciwe. W kasynie jest mnóstwo kamer i mikrofonów, jesteśmy pilnowani na każdym kroku i wideokontrola potrafi na nas wysyłać skargi z takich byle powodów jak np. niepodwijanie rękawów w czasie zbierania żetonów (jakiś żeton może się wtedy zaplątać w rękawie), gdy pracownik wciśnie przycisk wypłaty na automacie (bo klient zapomniał i kasjer nie chce go wołać na drugi koniec sali) itp. Nawet jeżeli na automacie jest kilka groszy to nam nie wolno ich zgrywać ani wciskać wypłaty, musi to zrobić klient. Duża wygrana jest możliwa, ileż to razy mieliśmy tak, że ktoś wrzucił 2 stówki do automatu, a wygrał ok. 10 tys. Plus mamy jackpoty, czyli bonusowe wygrane.

Grunt to umieć grać, bo już mieliśmy klientów oskarżających nas o to, że np. sterujemy kulką od ruletki przez satelity, że mamy jakieś magiczne guziczki od jackpotów (w sensie wybieramy komu, kiedy i ile wypadnie) itp. Razz A ci sami klienci potrafią wygrać np. 6 tys. na rulecie i zamiast to wypłacić to przegrywają wszystko i się na nas potem drą, że ich oszukujemy Razz .

Najważniejsze, IMO, w graniu w kasynie są dwie rzeczy:
- umiar
- nienastawianie się na to, że do kasyna idzie się zarobić. Tak samo jak ludzie się nie nastawiają na to, że jak idą do wesołego miasteczka, to mają wygrać min. # pluszaków, bo jak nie to zrobią awanturę. Do kasyna powinno się iść przede wszystkim po to, aby się dobrze zabawić

W większych kasynach potrafią wywalać kasjerów za takie byle bzdety jak np. nie wydawanie groszowych końcówek przy wypłatach z automatów (wierzcie mi, 99,9% klientów ich nie chce, a wręcz się denerwują na nas, gdy im je wydajemy). Ja tam czekam aż z tych końcówek zbierze się coś okrąglejszego (zazwyczaj mam strasznie mało drobnych w kasie i jakbym każde te grosiki wydawała albo wrzucała do tipboxa, to bym zaraz żadnych drobnych nie miała) i wtedy wrzucam do tipboxa (bo oczywiście brać do kieszeni tych napiwków też nie wolno, wszystko jest pod kamerami). Za branie napiwków do kieszeni też wywalają z pracy. TAKŻE TEN TEGO NO Very Happy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin